jak mu napuchły to mysle ze juz wnet zacznie sie przebijac
domyślam sie ze nasze pociechy cierpia przez to, jak człowieka ząb boli to szlak trafia a co dopiero takie małe co ma czuć wrrr.... ale nasze chłopaki dzielne są ![]()
Podobne tematy
malinka, wody odeszły mi o 7 rano, bo dzień wcześniej dali mi żel na wywołanie, w szpitalu byłam na jakąś 9, trochę formalności, pobieranie krwi (trochę tego było bo deponowaliśmy krew pępowinową), wkłucia, ktg i koło 11 zaczęli mi podawać oksytocynę bo nie miałam skurczy, gdzieś o 13 miałam rozwarcie na 3 cm a nagle o 15 zrobiło się 9 cm
Samego parcia była dosłownie godzina, nie wiem jak ja to zrobiłam, ale gdyby nie znieczulenie to pewnie bym stamtąd uciekła ![]()
Amelka w nocy kiepsko sypia, jeszcze się nie przyzwyczaiła, za to w dzień to istny aniołek
wystarczy, że ma sucho, jest najedzona i nawet nie trzeba jej za długo lulać żeby przespała jakieś 3 godz.
dziewczyny, a ile jedzą Wasze maleństwa? moja córcia jest spora i potrafi na raz zjeść 40-50 ml ściągniętego pokarmu i jeszcze potem z 10 min possać pierś. Pediatra niby mnie uspokaja i mówi, że dziecko je tyle ile potrzebuje a jak zje za dużo to mu się uleje, ale i tak jestem przerażona jej apetytem...
133 2010-12-02 10:12:17 Ostatnio edytowany przez bella89 (2010-12-02 20:13:36)
Miss moja mała jak jej daje pierś to ssie około 10-15 min
i jak zacznie wypluwać albo się wiercić to wiem, ze już ma dość
a jak odciągam to 90 ml ![]()
tyle, ze jak odciągnę to już nie daje piersi... bo i tak czasem zostawia w butelce jak już jest na jedzona i nie chce więcej ![]()
wiec nic się nie martw Twoja córcia może tyle po prostu potrzebuje
a co do problemów nocnych, hmm... nie wiem jak to jest bo Oliwka od początku była grzeczniutka spala w dzień i w nocy oczywiście budząc się do jedzenia a czasem sama ja musiałam budzić śpioszka ![]()
MissClaudia nie masz sie czym martwic Twoja Amelka wiecej niz jej trzeba na pewno nie zje moj w pierwszym tyg zjadal ok 60 mg a pozniej 90 teraz zjada caly duzy sloiczek z zupka co inne dzieci nawet czasem malego nie zjedza
tesciowa oczywiscie da mu pol i wiecej mowi ze nie wolno a maly sie denerwoje bo glodny i za godz daje mu mleko albo deserek wiec ja wole dac mu caly sloiczek zeby sie najad a dopiero po jakis trzech godz deserek lub mleczko
i wiem ze jest najedzony a co sie z tym wiaze bardzo szczesliwy ![]()
mój na poczatku jadł co 1,5 - 2h, ssał cyca 10-15 min.. nie ściagalam pokarmu takze w ml nie moge podac, ale patrzac na jego wage wszystko przebiega dobrze, pokarm mam dobry..
MissClaudia to szybki mialas poród
ja tez mialam wywołanie przez żel itd ale urodziłam na drugi dzien
jak wody odeszły mi o 4 rano to dopiero na drugi dzien o 3 nad ranem mialam pełne rozwarcie a o 5 parcie... do dzis sie zastanawiam dlaczego musialam czekac 2h zeby przec skoro mialam 10 cm rozwarcia..noo ale niestety po godzinie starań nie dałam rady siłami natury.. na poczatku nie umiałam przec wogóle, bardzo ciezko mi to wychodziło no wiec o 6 rano zrobili mi cesarke
no to mnie trochę uspokoiłyście
na razie próbuję różnych sposobów karmienia, np najpierw ściągnięte mleko z butelki a potem pierś albo odwrotnie.
Dziś w ogóle jakaś marudna jest, musiałam ją długo bujać żeby zasnęła, ale na razie sobie lula także mogę wreszcie coś zacząć robić.
malinka90, no to się sporo namęczyłaś. Ze mnie się położna śmiała, że jestem stworzona do rodzenia skoro urodziłam w godzinę parcia takiego olbrzyma i zaprasza w przyszłym roku, bo akurat oddają nowe skrzydło ginekologiczno-położnicze w szpitalu
ale mnie raczej jak na razie wystarczy...
dopiero od wczoraj mogę siadać normalnie i niech tak zostanie ![]()
ze mnie w szpitalu tez sie smialy bo ja mala (158 cm ) i chuda a tez dosc sporego klocuszka urodzilam
ale moj maluszek ubaw wczoraj mial bawilam sie z nim wieczorem i pokazalam mu jezyk tak sie mu spodobal ze za kazdym razem co go chowalam takiej glupawki dostawal ze smialam sie razem z nim a jak tylko dluzej nie wyciagalam to wrzeszczal i cisnal mi paluszki do buzi zeby go wyciagnac ![]()
relacja15 ale fajnie sie już masz możesz pobawić się ze swoim szkrabem
:)
tez bym juz chacal zeby moja Oliwka była większa i już tak wariowała jak twój maluch przy zabawie ![]()
ale co się odwlecze to nie uciecze jak to się mówi ... muszę jeszcze poczekać zanim ja se będę bawić z Oliwcia
bo narazie to moge ja na rekach ponosic poprzytulac, pokazywać grzechotki no i całować, (a to bym mogla cały dzień wisieć nad nią całować i całować)
aaa moj ostatnio taki nie dobry... piszczy na cały dom łobuz jeden
i wiem że robi to specjalnie, wymusza na wszystkie sposoby
aaa na polu zimno i jestesmy skazani narazie na siedzenie w domu..
bella89 z tym calowaniem mam tak samo ze maly az czase mnie raczkami odpycha
ale to tylko jak w usteczka caluje za to po karku uwielbia
taki cukiereczek slodki
malinka90 to lobuzek sie z Twojego zaczyna robic
moj to wczoraj jak zeszyt przepisywalam to piszczal i nawolywal zebym z nim sie bawila a nie byla zajeta czyms innym

a to zdjecie tak mi sie podoba ze musialam wkleic
fryzurka po zdjeciu czapeczki ![]()
jaki słodziak !!!
oczka ma sliczne ![]()
dziekuje ![]()
Mamuśki mam do Was pytanko za pare dni będe musiała wyjśc na pare godzin z domu (4-5h) karmie piersią i teraz pytanie czy na ten czas można podac małemu mleko modyfikowane????? w tym problem że jak chce ściągnac pokarm to mi sciaga zaledwie 20 ml... wiec odciaganie odpada.. młody mój juz nie je tak często ale jednak wolałabym byc przygotowana na to jakby zgłodniał i będe musiała zostawiac coś Dziadkowi żeby nakarmił malucha gdyby jednak zgłodniał... i myslalam o tym mleku???
malinka90 jak najbardziej mozesz podac malemu zastepcze mleko ![]()
takie mleko podaja nawet w szpitalu noworodka jak np. matka nie ma pokarmu wiec nic się nie martw, mozesz podac spokojnie dziecku takie mleko
tylko kup takie odpowiednie do jego wieku ![]()
noo to super.. zeby tylko jadł takie bo ostatnio zrobił sie baaardzo wybredny.. kurcze ja dzis wstałam lewą nogą, tak mnie wszystko drażni.. chyba w ciąży nie miałam takich wahań nastroju jak teraz xD
malinka a ile twoj maluch ma miesiecy??
zawsez mozesz sprubowac nic nie zaszkodzi a moze akurta zasmakuje mu ![]()
ja bym sprobowala dac mu sama w domu, zanim dam pod opieke dziadkowi, niektore dzieci nie sa chetne na taka zmiane.. wiec probuj w domu dawac mu .. zeby potem cyrku nie bylo ![]()
mojemu idzie 9 miesiąc już
nooo zobacze jak co to dostanie zupke bo on juz nie je tak często .. czasami je nawet co 6 lub wiecej godzin
dokladnie jak mowi Shiseido sprobuj mu najpierw dac sama bo moze mu nie zasmakowac albo po prostu butelka sie nie spodoba moja przyjaciolka juz od jakiegos czasu probuje przestawic synka na butle a on za nic butelki nie chce zatyka sobie dziorke jezykiem i chodzby glodny byl to z butli mu nie smakuje.
ja na szczescie takiego problemu nie mialam bo z poczatku karmilam przez kapturki wiec do sylikonu byl od poczatku nauczony i od razu tez pil z butli nie mial z reszta wyjscia bo tydz po porodzie szlam do szkoly i chodz balam sie go zostawic musialam ![]()
dlatego najlepiej uczyc malucha od poczatku pic z butelki. ja po dwoch tyg. karmienia sama piersia wprowadzilam butelke poprostu odciagam i podaje. i na zmiane karmie mala raz piers a raz butla no i piknie pije ![]()
ja moją córcię musiałam karmić butelką 2 dnia po urodzeniu, bo miałyśmy problem z przystawieniem do piersi i strasznie zmasakrowała mi sutki. Za to teraz pięknie je i z butelki i z piersi, jest takim głodomorem, że nie ma nawet znaczenia jaką butelką ją karmię ![]()
my mielismy kolejna ciezką noc.. mały budził sie co chwile z płaczem przez tego zęba.. na końcu już usnał u nas w łózku
pozwoliłam mu na ta przyjemnosc spania z rodzicami.. własnie zjadł cała butle mleka z kaszką i mało mu było
a za tydzien do Polski lecimy !! <hurrrra> jaka tam pogoda u Was??? tutaj na szczescie sniegu nie ma, był 1 dzień ale wszystko roztopiło sie ![]()
biedny... mojemu na razie sie troszke z tymi zabkami uspokoilo ale wczesniej jak bolalo tez najczesciej zasypial na koniec z nami... dobrze ze sie nie przyzwyczail
a pogoda u nas hmm duuuzo sniegu i mroz w nocy bylo -20 ![]()
kuurczeee no to nie zaciekawie
.. zaniedługo mam chrzest i tak dania na ciepło juz mam a reszte mam doniesc bo robie w restauracji przyjecie na 15 osób.. i wlasnie zastanawiam sie co dokupic??? tort musi byc czy placek wystarczy??? i wlasnie co z alkoholem??? chodzi mi o lampke wina ??? czytalam rózne opinie na temat alkoholu i nie wiem sama... przeciez nikt nie bedzie pił do upadłego tylko lampka wina symbolicznie..
mysmy akurat robili tylko grila dla chrzestnych. ale za to moja siostra miala impreze dla calej rodziny byl tort zimna plyta cos cieplego juz nie pamietam co i alkochol dla chetnych tez byl... wiec jak tam wino do obiadu czy do czegos dasz to wydaje mi sie ze jest to w granicach przyzwoitosci ![]()
noo to luuzik
kkurde ostatnio wstaje jakas zdepresowana.. normalnie nic mnie nie cieszy, kazdego nowego dnia zdaje sobie sprawe ze nie jestem szczesliwa w zwiazku i wogole ze popelnilam duzo błędów na swojej drodze.. ja głupiaa wtedy zauroczyłam sie w obecnym partnerze i pobrnełam w ten syf dalej... niektórzy w moim wieku zaczynaja zycie a ja juz skonczyłam, az nie chce mi sie myslec...
dziewczyno nie mozesz tak myslec musisz sie cieszyc zyciem masz przeciez wspanialego syna ktory potrzebuje Ciebie i Twojego szczescia oby to tylko przejsciowe bylo... powiem Ci ja tez czasem placze bez powodu tylko martwie sie czyms innym ze facet mnie zostawi dla innej nie zniszczonej jeszcze po ciazy niby jest dobrze miedzy nami i w lozku ale czasem mnie takie okrutne mysli nachodza jak tylko popatrze na siebie na wszystkie slady jakie na mnie ciaza zostawila
ale pozniej patrze na syna i mysle sobie ze to moje najwieksze szczescie i ze warto bylo chociaz mam dopiero 19 lat moglam sie bawic troche tego mi brakuje ale mam nadzieje ze jeszcze to nadrobie
a odstawilam tabletki glownie ze wzgledu na faceta ja nie myslalam jeszcze o dziecku zrobilam to zeby udowodnic ze reszte zycia chce spedzic z nim teraz tak sobie mysle ze gsyby nie nasz maly skarbek pewnie by mnie zostawil....
to wszystko trwa juz ponad rok.. jeszcze jak byłam w ciazy.. nie zaluje dziecka bo bardzo go Kocham ale zaluje ze trafiłam na złego Tatusia...
czasami mam dosyc wszystkiego, on zamiast mi pomóc przy małym to wychodzi co chwile do kumpli, przychodzi z pracy i pierwsze co robi to dzwoni do znajomego zeby juz przyjechał bo skonczył prace... i on mówi ze ja jestem jeszcze niedoswiadczona itd.. nie wiem czy do niego dociera to że ma dziecko, jakies obowiazki.. niestety 2 lata temu zauroczylam sie w nim, tak samo jak Ty chcielismy dziecka (bo nie była to wpadka) i poszło dalej... po paru miesiach ciazy zadałam sobie pytanie: co ja zrobiłam??? najgorsze jest to ze facet czasami nie ma do mnie szacunku, wyzywa mnie, skacze do mnie z łapami a na drugi dzien do rany przyłóż.. Ja wiem że on mnie Kocha tylko sam jak to stwierdził ,,Boje sie że kiedys Ci cos zrobie mimo tego ze Kocham Cie nad zycie.." Okazuje uczucia przy innych, nie wstydzi sie wymówic Kocham Cie przy kolegach itd. ale... co mi z tego??? Co mi ze słowa skoro nie czuje tego. Facet powinien dbac o Kobiete, a ja czuje sie czasami jakbym była zagrozona.. Nie wiem czy ja w łeb juz cos dostaje czy co.. ale czuje sie niespełniona.. jak wraca z pracy wiem ze bedzie wszystko tak samo.. Przyjdzie, wykąpie sie, siądzie na necie, pózniej pójdzie leżec bo on zmeczony i pojdzie spac.. a gdy ma wolne to lata do kolegów i twierdzi że on chce odpoczac od pracy, boli mnie to ze woli spedzac z kumplami czas niz z wlasna dziewczyna i dzieckiem..
malinko.. moze otworzy mu to oczy jak pojedziesz do tej Polski.. Ale powiedz mi jedno, on wie ze wylatujesz? czy robisz to w ukryciu?..
No i jakie ma podejscie do malego?..
Ja tez mam 19 lat.. brakuje mi czasem dyskotek itd.. ale moj Adas jest dla mnie najwazniejszy.. no i za 4 tyg zobacze drugie malenstwo po tej stronie brzuszka ![]()
Moj maz jest wspanialy.. ale wiadomo, jak to wszedzie bywa tez sie klucimy, i mam go dosc... wyzywam, trzaskam drzwiami.. ale mysle ze to te hormony ![]()
Shiseido - wydaje mi sie ze jak juz ktos jest jaki jest to sie nie zmieni... pare razy byłam w Polsce na urlopie i dzwonił codziennie itp. jak wróciłam miesiac był wspaniały a pózniej to samo... dla mnie on ma 2 twarze.. raz jest super, a raz nie poznaje go.. aaa co do małego to np. lezymy w łozku i mały jest pomiedzy nami i kopie go nogami jak to dziecko to on sie na mnie drze ze mam go brac bo mu nogi powyrywa lub podobne teksty... on sie tłumaczy tym że jest nerwowy bardzo (bo jest ma nawet tabletki na nerwy) ale kurde bez przesady... ![]()
hallo? do dziecka takie cos?... ja bym z nimm juz dawno nie byla.. i tak cie podziwiam, ze tyle czasu wytrzymalas..
do mnie, do dziecka.. narazie nie moge sie wycofać, za co ja dziecku kupie pampersy tu przynajmniej jest ta zapomoga.. sama podziwiam siebie ze wytrzymałam tak długo mimo wielu przykrosci jakie mi sprawił.. to nie jest prosto odejść, tez kiedys jak ktos mi opowiadał swoja historie łatwo było powiedziec ,,odejdz" itd. dopiero gdy człowiek doswiadcza takie sytuacje na własnej skórze dociera wtedy do niego że jednak słowo ODEJDZ jest bardzo odległe i pojawiaja sie schody... gdybym nie miala dziecka juz dawno byłabym spakowana, ale mam dziecko i wszystko sie komplikuje..
a rodzina nie moze ci pomoc? nie mozesz sie zglosic w pl, do jakiegos osrodka pomocy?
nie będe zyła z utrzymania taty, on pracuje ciezko nie będe jeszcze mu kłopotu robiła.. a do ośrodka nie będe szła to już by była ostatecznosc gdybym była w całkowiciej d.... że tak brzydko napisze ale tak musze życ dalej mimo że bywa ciezko.. nie kazdemu w zyciu sie przelewa, niestety...
no niestety nie..
Ale skoro mowisz, ze dostajesz na pampersy od panstwa, nie mozesz z nimi wyjasnic sytuacji? .. kurde niewiem.. ale znowu bede kazali ci go podac na policje.. Niewiem co ci doradzic ![]()
malinko ile ma twój synek? Uważam że powinnaś odejśc. On krzywdzi ciebie na oczach dziecka i nie myśl sobie że w końcu nie skrzywdzi dziecka. Nie panuje nad sobą. A dziecko nie jest szczęśliwe w takim układzie. Wróć do Polski, znajdz pracę a synka daj do żłobka. Naprawde nie jest to aż takie straszne zło. Przecież możesz przez jakiś czas mieszkać z rodziną a potem dokładać się do rachunków jak już będziesz miałą prace. Złożysz pozew o alimenty. Ile ty masz lat? nie siedz w takim związku bo wykończysz siebie. Kiedyś byłam w podobnym związku z tym że nie miałam dziecka. Wydaje ci się że nie dasz rady ale to nie jest prawda. Poznasz w końcu kogoś kto będzie ciebie wart. Facet króry bije nigdy się nie zmieni, a jak już takie ma zagrywki do dziecka to co będzie dalej. Dzieci mają różne etapy, niedługo będzie bunt (co jest zupełnie normalne) przechodził twój synek i może być naprawdę nieznośny. Zastanów się czy takiego życia chcesz dla was. Pozdrawiam
malinka90 ten Twoj facet na prawde straszny jest jak moze cos takiego do dziecka powiedziec ze mu nogi wyrwie ja bym chyba zabila za takie cos... powiem Ci moja siostra tez miala dziecko z facetem ktory z poczatku byl wspanialy normalnie ideal a po czasie okazal sie alkoholikiem i damskim bokserem i chodz obiecywal milion razy ze sie zmieni nie wychodzilo mu to popijal po kontach a gdy tylko sie zloscil wyrzywal sie na niej odeszla po czasie poznala innego z ktorym ma kolejne dziecko i wedlug mnie bardzo dobrze zrobila. Bo wez pod uwage to ze jak dziecko bedzie patrzec jak on cie traktuje zacznie wiecej rozumiec i bedzie robil to samo bo uzna ze to przeciez normalne skoro tatus tak robi. a mam pytanie probowalas go straszyc ze odejdziesz bo masz dosc tego wszystkiego ze sie go boisz itp? wiem ze odejsc wcale nie jest latwo po takim czasie to juz swojego rodzaju uzaleznienie od drugiej osoby ale chyba nie chcesz byc tak traktowana do konca zycia? bedziesz w polsce nie wroc kiedy masz wrocic, wroc o tydz czy 2 pozniej a jak bedzie dzwonil pytal kiedy wrocicie powiedz ze jak sie zmieni ze chcesz czuc ze go masz zeby poswiecal wiecej czasu Tobie i dziecku a nie kolegom ze jest ojcem i to jego obowiazek koledzy powinni odejsc juz na drugi plan !!moze w koncu cos mu to da do myslenia a jesli nie to znaczy ze nie masz co liczyc na jeo zmiane...
boze jacy Ci faceci sa bezuczuciowi co z tego ze mowia ze kochaja mogli by to jeszcze okazywac ja tez z moim nie raz mam problemy ze wiecej przespi niz spedzi czasu z nami albo znajduje sobie zajecia kolo domu. nawet zaczelm odsniezac jak mi tylko maly usnal zeby tylko on spedzil z nami popoludnie to on uznal ze jeszcze droge odsniezyc musi
od wakacji ani razu nie bylismy na spacerze razem a jak tylko kolega go na piwo wyciagnal to z powrotem potrafil przyjsc z buta ( do centrum mamy 2 km)
malinka90 mam nadzieje ze jakos Ci sie ulozy bo przykro mi sie robi jak czytam jacy faceci potrafia okrutni byc
zycze duuuuzo szczescia ![]()
mój synek ma 8 miesiecy... myslalam też o wyjasnieniu sytuacji z panstwem ale to nie jest tak hop siup.. niestety w Anglii prawo do odbierania zasiłków ma ojciec dziecka... i nie zmienią na mnie chyba żebym była samotną matką.. własnie najbardziej boje sie tego że mój syn patrzac na niego może kiedyś być taki jak ON
juz za 4 dni będe w Polsce także wszystko sobie przemyśle.. gdy czasami mówie mu że sie kiedys wkurze i od niego odejde to on mi mówi ze bardzo dobrze przynajmniej będzie sobie jeździł na panienki do agencji bo przyNajmniej są ładniejsze i może sobie wybrac..smieszy mnie to wiec moze zaniedługo spełni sie jego życzenie ![]()
Dziewczyno nie zastanawiaj się nawet tylko kopnij go w dupe. Nie wyobrażam sobie żeby mój mąż tak do mnie powiedział. On ani Cie nie kocha ani nie szanuje. Prędzej czy póżniej i tak cię zdradzi, uderzy albo sam zostawi. Ratuj siebie i dziecko.
co za kawal chama na prawde podziwiem Cie ze Ty to wytrzymujesz... ja bym dawno zrobila cos albo sobie albo jemu... jak kochajacy Cie facet cos takiego moze Tobie mowic... na prawde zastanow sie pozadnie czy warto marnowac sobie zycie przy kims takim... a on z Toba do polski leciec nie chce czy Ty go zabrac nie chcesz?
a jak tam synus sie miewa? zabki dalej mecza? bo ja to w nocy koncert mialam obudzil sie caly spocony doslownie na poduszce byla mokra plama i tyle wrzasku narobil ze sie wystraszylam niesamowicie na szczescie po posmarowaniu dziaselek i wypiciu herbatki sie uspokoil ![]()
co sie będe dziewczyny przejmowac jego gadkami... on do Polski tez leci tylko pare dni później.. lecimy obydwoje ze wzgledu na chrzest. A co ząbków to nie chce nic mówić, spałam w nocy chyba z 3h i po 5 rano już pobudka.. nie mógł zasnać, wogóle uspokoić sie bo jak jadł to go musiały boleć dziąsełka.. ojj to Twój strasznie znosi to ząbkowanie, może biedczek gorączke miał i aż wypocił się
Malinko odnosze wrażenie że wcale nie chcesz odejśc. Jest ci źle ale wydaje ci się że jakoś się ułoży. Niestety nie ułoży się ale nikt za ciebie nie podejmie decyzji. Pozdrawiam
nie , nie poprostu napisalam ze nie bede sie przejmowac tym co mówi.. a czy chce odejść???? jestem nieszczesliwa, kazdego ranka wstaje i wiem że nic mnie nie czeka, a chciałabym przezyc jeszcze coś w tym życiu. I jestem o krok do przodu żeby odejść:)
malinka90 tak trzymaj musisz byc silna i wierzyc w siebie
kurcze to zabkowanie by sie skonczyc moglo nie moge juz patrzec jak cierpi a w nocy to cierpimy w trojke bo malego boli my sie wyspac nie mozemy tym bardziej ze tatus o 4 do pracy wstaje i potem nerwowy i sie wkurza w nocy
a teraz Alanek sie husta z grzechotka w buzi i oglada vive
wiec mam chwilke dla siebie ciekawe na jak dlugo tym razem...,
175 2010-12-09 13:13:41 Ostatnio edytowany przez malinka90 (2010-12-09 13:14:45)
nooo ja mysle ze jak ten 4 sie ,,wykluje" to będzie spokój chwilowo bo tak samo chodze jak mumia po domu ostatnio.. dziś też wstałam wczesnie bo jadł chyba z godzine gdzies po 5 rano i nie moglam pozniej zasnac hehe
nauczyłs ie skubany odpinać z pasów od wózka:/ i musze uwazac bardziej na niego , teraz to juz przekichane , zeby podczas jazdy na dworze mi sie nie odpiął .. dzieci to umią kombinowac:)
no co ty
ale cwaniaczek maly hehe moj na szczescie na to jeszcze nie wpadl.
ale ostatnio coraz lepiej idzie mu pelzanie i nie ma szan zeby na macie spedzil dluzej niz 5 min ![]()
znowu mialam akcje ponad h z tym psychopata ale mam DOWÓD, wszystko nagrywałam, jest motyw jak mnie bił , mój płacz, dziecka... Boosheee juz za pare dni bede z moim synkiem miala spokój... niech to sie skonczy ![]()
malnika!! ty jestes glupia? wez idz z tym na policje, na co ty czekasz??? masz dowody .. jak tak mozna?
Co ci to da.. ze je masz, skoro nie chcesz tego nigdzie zglosic, niech go zamkna w cholere.. co to za maz, co to za ojciec.
Ciesze sie ze juz bedziecie niedlugo w polsce.. to jest chore co wyprawia ten czlowiek.. o co tym razem mu poszlo.. ?
Boze, jak mi zal Ciebie i tego malucha.. nie masz pojecia..
tutaj nie pójde bo ja nie umiem dobrze angielskiego a po drugie oni ciula zrozumieja z tego nagrania.. będe w Polsce sie tym zajme .. a mi szkoda tylko mojego dziecka.. to ja mu zgotowałam taki los wiążac sie z takim tatusiem, ale kto wiedział ze tak bedzie skoro na poczatku był taki niewinny...
to nie Twoja wina nie mialas pojecia jaki bedzie ale teraz musisz zaczac dzialac bedziesz w Polsce pierwsze co zrob idz na policje niech zrobia pozadek z tym terorysta... co sie mu tym razem nie spodobalo??
przyszli wczoraj jacys młodzi Anglicy i pytali o coś ja zrozumiałam że o licencje na tv aa ten matoł myślał ze wogóle o czyms innym i ja zaczełam smiac sie z tego wszystkiego że nie moglismy sie dogadac wszyscy, i ten anglik chciał zebysmy mu dali kartke i długopis to nam napisze noo to ja siedziałam z małym a ten do mnie z gębą zapierd.... debilu po kartke.. no to juz sie wkurzyłam i szczerze do tego zaczeło sie że mu powiedziałam ze jest nic nie warty i dalej poszło
ja pierdziele ten facet wie w ogole co to szacunek? na moje oko to on zostanie sam do konca zycia bo nie masz szans zeby jakas kobieta cos takiego wytrzymala... oby Twoj syn nie odziedziczyl charakterku po tatusku...
noo miejmy nadzieje ze nie... ja ogladalam z małym teraz Króla Lwa.. jejkuu jaka fajna ta bajka, jak byłam mała to była najpiekniejsza bajka i najbardziej chciałam ją zobaczyć ze wszystkich.. fajnie sie wrócic w tamte lata
mały oczywiscie oglądał jak oglądał pózniej usnał w trakcie, za to Mama ogladneła do konca hehe
jak będzie starszy na pewno tylko z takich bajek będe mu puszczała, bo w tv te bajki są niemożliwe...
takie głupie robią dla dzieci te bajki że aż ręce opadają.
ja tez zawsze puszczam Adasiowi bajki z Disneya.. a jego najlepsza to Cars ![]()
moj narazie nie ma ulubionej bajki bo z reguły to ja zawsze ogladne całą a on ma w tyłku baje..
juz woli jak mu puszczam na you tubie piosenki to oglada a szczególnie króliczka titu cos takiego ![]()
he moj tez na youtubie lubi piosenki.... a w tv to boomerang ![]()
hej i jak tam wasze dzieciaczki sie maja ?
malinka90 jak sie trzymasz??
moj wlasnie ma swoj swiat w bujaczku husta sie i wydaje dziwne odglosy hehe
a zabkow jak nie bylo tak nie ma
a i nauczyl sie do czego pampers sluzy za kazdym razem jak go przewijam zabiera mi go i oddac nie chce a jak mu chce zabrac to sie smieje i z pupka ucieka ![]()
witam Was mamuśki
malinko czytałam twoje wypowiedzi i jestem w szoku!!! naprawdę mi Ciebie szkoda i mam nadzieje że jak przyjedziesz do PL to bedziesz coś z tym robić bo tak nie można żyć!!! dasz radę wychowując sama synka!!! nie patrz na niego i na to że zostaniesz sama czy dziecko nie bedzie miało tate,ale pomyśl co bedzie poźniej? jak mały już bedzi kumał co i jak!! ale ty nie bedziesz miała z nim problemu bo go wychowasz na swoich warunkach bo przy tacie to sie tylko nauczy jak nie szanować kobiet!!! nie raz się słyszy że syn matkę uderzył czy nie daj Boże coś jeszcze!! a bedąc sama z synkiem wyłumaczysz mu jak bylo i na pewno Cię zrozumie dlaczego mama odeszła od taty!!!!
piszesz że nie chcesz by tate obciążac bo ciężko pracuje,ale gdyby sie dowiedział jaki ty horror w domu masz to założe się że nie pozwoliłby CI tam wrócić!!! na dodatek by ktoś tak traktował dziecko i wnuka!
hihi to widzę że takie małe szkrabki jak wasze juz wiedzą co do czego słóży i podpatrują rodziców!! heh a jestem ciekawa jak to będzie jak zaczną chodzić!!! ja nie mogę się doczekać aż mojego synusia zobaczę noo ale do porodu tuż tuż takzę styczen zbliża się wielkimi krokami:)
pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie malinko:)
trzymajcie się cieplutko i zdrowo!!!
aaa dziekuje
ja to zawsze miałam pecha do tych chłopów, lepiej mi sie zyło bez nich ale stało sie... ogółem to nudyyy i to wielkie w tv nie ma dosłownie nic, mały naszczescie mi spi a ja nie wiem co ze soba zrobic. Mialam sprzatac, cały dzien sie zabierałam no ale jednak dzisiaj dopadł mnie leń
no to Natalko zycze szczesliwego rozwiazania :* juz zaniedługo sie doczekasz, czas tak szybko leci ... zanim sie obejrzymy babkami zostaniemy heh
malinko ja może mam męża kochanego no ale wiadomo tez sie nie raz kłocimy i każdy powie parę słow za duzo i wtedy jest niesmak w domu!! ale ja mam inny problem bo dość że mieszkam z tesciami ( nie dogadujemy sie dobrze;/) to w dodatku mój mąż prowadzi własną firmę i że tak powiem jest pracocholikiem i dla tej pracy sie poświęca!! woli siedzieć w robocie albo grzebać przy autach... niż spędzić ze mną wolny czas!!! dziś sie pokłocislimy i z związku z tym powiedział mi parę przykrych słow mówiąc że siedze w domu z tyłkiem do góry i nic nie robię!! GDzie pracuje non stop i tak samo jak przed ciążą w swojej pracy, dodatkowo zajmuję sie księgowością w jego fimie to zajmuje sie domem i sprzątam piorę i gotuję! niestety większośc rzeczy muszę sama robić bo tesciowa to leń i sprzątać nie nawidzi!! z gotowaniem też jej nie wychodzi!nikt mnie nie docenia i nie patrzy na mój stan czy mi jest cięzko czy nie!!!
widze ze kolejny facet kobiety docenic nie potrafi
czy oni wszyscy tacy? moj mezczyzna na szczescie nie jest taki zly oczywiscie pokolocimy sie czasem ale wie ze praca w domu i przy dziecku nie jest latwa... i ze troche wysilku mnie kosztuje tym bardziej ze moj kregoslup malo wytrzymuje i ostatnio to juz az cierpnie z bolu
n_talcia25 rowniez zycze szczesliwego rozwiazania
imie juz wybrane??
relacja witam ![]()
oczywiście KUBUŚ Nasz synus bedzie miał na imię
jeszcze podobało mi sie imię Antoś,a moja mama dusi mnie jeszcze na Tobiaszka ale już sie przyzwyczailismy na Kubusia
a twój szkrabek jak ma na imie?? ![]()
moj aniolek to Alanek ![]()
ale mialam noc...
maly obudzil sie o 2 w nocy dalam mu mleczko i myslalam ze bedzie spal ale wypil i niespodziewanie zaczal wrzeszczec to go wzielam pohusialam to sie uspokoil ale jak tylko chcialam go dac spowrotem to wrzask
pozniej wzielam go do siebie to tez sie mu nie podobalo uspokoilam go telefonem puscilam mu pokaz slajdow ze zdjeciami i chwile byl spokoj ale jak tylko sie skonczylo to maly znow wrzask
i tak az do 4 jak dalam mu syropek panadol to po pol godz w koncu sie uspokoil i zaczal usmiechac poogladalam z nim jeszcze chwile bajki i w koncu dalam do lozeczka zasnal dopiero jak tatus do pracy wychodzil... biedny pewnie tak samo przymulony teraz jak ja jest... kurcze i nawet nie wiem co mu bylo czy to zabki czy brzuszek
teraz sobie odsypia sam od siebie zasnal biedny... ale takich cyrkow to juz dawno nie mielismy...
Moj maluch tez mial sie nazywac Alanek.. ale jakos mi sie odwidzialo.. tzn bardzo mi sie podoba, ale za duzo bylo mowy o Alanku i jakos odeszlo.. wiec chyba pozostane na 1 imieniu.. czyli Marco..