Witam ponownie . U mnie sytuacja wyglądała na odwrót , zostawił mnie dla innej , wykształconej , z dobrą pracą , swoim mieszkaniem . Był jeszcze na tyle podły , że mimo wszystko cały czas pisał do mnie , robił chore nadzieje . Aż pewnego dnia ona do mnie zagadała , wyszło wszystko . Opinię mi niezłą wyrobił , zrobił z siebie przy niej ofiarę , że to ja byłam ta zła itd Zresztą pisałam o tym już na forum . Nie wytrzymałam i napisałam mu takiego esa , że chyba mu konkretnie poszło w pięty i kontakt się urwał . Jest mi ciężko ale teraz już wiem jaki z niego okaz wierności , ona będzie miała z nim dziecko więc niech żyją długo i szczęśliwie . W moich oczach ten człowiek jest totalnie spalony . Mam nadzieję , że w końcu o nim zapomnę i zacznę normalnie żyć .
Podobne tematy
Chciałabym zacząć żyć, ale nie potrafię.
Jestem ja. Jest on, który zapewnia, że mnie kocha i jest jego była dziewczyna = niedoszła żona, która od niego odeszła. I są ich próby - bezustanne rozstania i powroty. Tak bardzo chciałabym się już od tego uwolnić, ale nie potrafię. Mam poczucie, że wciąż jestem szczebelek za nisko - że nie mam takiego wykształcenia jakie miała tamta, że nie potrafię tak dobrze gotować, że mniej zarabiam, jestem niewystarczająco zgrabna, mądra, zaradna, nie mam odpowiednich przyjaciół. Takie nic. On wspaniały, mądry, przystojny, z dobrą pracą, a ja takie nic. I każdego dnia czuję się gorzej. Coraz mniej mam sił, żeby walczyć o niego. Staram się nie widzieć smsów, które wysyła, udawać, że nie wiem, że się z nią spotkał. Nie widzieć tej nostalgii w głosie, kiedy jesteśmy w jakimś miejscu, w którym oni też byli i nawiedzają go wspomnienia. Staram się. Ale coraz mniej mam sił. I nie mam już szacunku do samej siebie. Czuję się źle. Jestem niewystarczająco dobra dla niego. Chcę umrzeć, ale nie mam nawet odwagi, żeby to zrobić. Nie czuję się sobą. Pomóżcie...
Nigdy się nie uwolnisz jeśli nie stawisz czoła sytuacji. Porozmawiaj z nim jeśli Cię kocha będzie się starał, niech wybierze albo Ty albo ona, on nie jest czechosłowacją, nie da się podzielić. A jeśli się z nią nadal spotyka i tak czule wzdycha to nie kocha Ciebie. Daj sobie szanse na lepsze życie.