Ale jesteśmy tylko ludżmi i każdy błądzi. Nie można tak potępiać kogoś. Skoro Sylwia założyła ten wątek to znaczy że chciała się z kimś podzielić bo jest jej z tym ciężko, oczekiwała wsparcia o doznała pełnej krytyki.
Wiesz ile jest w dzisiejszych czasach rozwodów?
Ilu ludzi rozwodzi się przez zdradę? Sylwia nie jest tą jedyną, która zdradziła.
Rybka28, masz pełną rację, wszyscy popełniamy błędy i nikt nie jest bez grzechu większego czy mniejszego, ale tacy sami ludzi, którzy krytykują jak ja czy inni tu postawę Sylwii, też byli pewnie kiedyś krytykowani przez tak samo "mądrych" ludzi kiedy sami popełniali błędy. Nikt się nie uznaję za "mądrość absolutną", ale widocznie akurat Sylwia ma "pecha" i większość nie zgadza się z jej postawą, a formę "myślenia" uważa za dziecinnoe.
I wydaje mi się, że jeżeli ktoś robi coś "źle", bo umówmy się, ale nawet jeśli "dobre" jest to, że Sylwia szuka "miłości" bo męża nie kocha itp., to jednak ogólnie ZDRADA jest powszechnie "zła" - nie wiem jak to prościej wyjaśnić, i osobiście kiedy robię coś "złego" i oczekuję np. pomocy czy wsparcia, to jednak wole koleżankę, która da mi po "pysku" i otworzy oczy, a nie koleżankę, która pogłaszcze i powie "nie no idz za głosem serca nie patrząc na innych - zdrowy egoizm jest zdrowy, ale lepszy jest ten gdzie myslisz tylko i wyłącznie o sobie...
Po prostu wydaje mi się, że nawet jak się szuka u kogoś kto robi coś "źle" pozytywów, to naprawdę czasami ich nie ma i pal licho fakt zdrady - bo faktycznie ZDARZA SIĘ "NAJLEPSZYM'", ale mnie np drażni sposób spojrzenia Sylwii i chciałabym, zeby otworzyła oczy na tego faceta, a "miłe" komentarze wcześniej nie pomagały ![]()
kiedy jest małżeństwo, wspólne mieszkanie itp. Na to trzeba czasu żeby tak po prostu odejść, trzeba być tego pewnym by nie żałować potem.
więc lepiej zdradzać i się w międzyczasie zastanawiać czy opłaca się odejść żeby potem nie żałować. Wiem z uczuciami ciężko czasami się określić, ale Boziuniu po co sobie jeszcze bardziej komplikować.
PS. Fakt nie jestem doświadczona, ale czytanie o zachowaniach ludzkich w wielu sytuacjach mnie "doświadcza", ale poważnie, nie udzielam się zbytnio na forum, bo właśnie uważam, że mam za mało doświadczenia żeby móc coś doradzić itp., ale Sylwia jest rok ode mnie starsza i przeraża mnie myślenie w zasadzie mojej rówieśniczki..i czasami trzeba kimś potrząsnąć i to chyba próbuję zrobić, ale Sylwia jak widać szuka tylko tych komentarzy gdzie jak Ty ktoś, chociaż trochę ją usprawiedliwi.