Kosmetyki po to są żeby z nich korzystać. Każda kobieta ma jakieś swoje powody dla których się maluje. Chyba takim wspólnym mianownikiem jest to, że wtedy kobieta wygląda na bardziej zadbaną jest ładniejsza. Najważniejsze żeby czuć się piękną w środku, wtedy niezależnie od tego czy jest makijaż czy nie promienieje się i to widać !
Podobne tematy
A ja wpadłam na genialny pomysł. Ponieważ mój charakter pracy zdecydowanie nie pozwala mi na wyjście z domu bez makijażu dlatego zrobiłam z siostrą kurs zakładania rzęs. I to był strzał w dziesiątkę. Obie praktycznie wogóle się nie malujemy a wyglądamy atrakcyjnie. Jedyny kłopot to uzupełnianie ale można się przyzwyczaić...
A ja wpadłam na genialny pomysł. Ponieważ mój charakter pracy zdecydowanie nie pozwala mi na wyjście z domu bez makijażu dlatego zrobiłam z siostrą kurs zakładania rzęs. I to był strzał w dziesiątkę. Obie praktycznie wogóle się nie malujemy a wyglądamy atrakcyjnie. Jedyny kłopot to uzupełnianie ale można się przyzwyczaić...
troche mi to brzmi jak jakaś ukryta reklama
U mnie obowiązkowym punktem poranka jest pomalowanie rzęs
reszta już niekoniecznie, ale rzęsy obowiązkowo ![]()
A oprócz tego to cienie, podkład, puder i pomadka. ![]()
Z domu wyjdę bez makijązu, nie jest to problem jakiś, chociaż bez pomalowania rzęs mam wrażenie, że wyglądam jak ćpun
makijaż jednak dodaje pewności siebie, kiedy wie się, że wygląda się dobrze ![]()
Wiesz Ocean masz wiele racji natomiast ja zanim zapisałam się na ten kurs zakładania rzęs też myślałam a w zasadzie wydawało mi się że bez makijażu nie da rady i już. Ale zdecydowanie zmieniłam podejście jak otaczający mnie świat zawodowy i nie tylko zaczął zwracać na mnie baczniejszą uwagę. Teraz z perspektywy czasu juz wiem że to z pewnością była dobra droga, a jaka ulga. Dłużej śpię i mam więcej czasu na inne przyjemności...
Coolko popatrzyłam na Twój wpis dotyczący podkładu i że jest on postrzegany przez Ciebie bardzo pozytywnie, ja też staram się używać go często, podobnie jak Twoja moja cera w różnych miejscach twarzy ma inną strukturę, czy mogłabyś podrzucić koncepcję podkładu? Chodzi mi o nazwę, może zmiana dotychczasowego na inny wyjdzie mi na dobre..będę wdzięczna...
pati1988 zależy z czym masz problem, bo ja głownie z naczynkami, które chcę zakryć
mam tez niestety dość tłustą cerę. Przetestowałam bardzo duuużo i mam kilka sprawdzonych, m.in.:
lirene nature matte, revlon colorstay mineralny, pharmaceris, essence soft & natural, oriflame urban shield
każdy jest dobry na coś innego, jedne są bardziej, inne mniej kryjące, ale wszystkie bardzo dobre ![]()
cześć coolka dzięki za szybką odpowiedź ja też używam ten Revlon o którym piszesz, próbowałam już wielu ale ten jest najbardziej odpowiedni. Po za tym jest dość trwały i na parę godzin mam spokój dopóki nosek mi się nie przetłuści:))),
Ja bardzo lubię robić sobie makijaż. Nawet, jeśli siedzę w domu, a mam chwilkę, to lubię usiąść i poeksperymentować z kolorami, czy cieniowaniem twarzy
W każdym razie, korektor (na czerwone wykwity) + podkłady+ tusz muszą być, bo bez tego mam mdłe oczy. A napisałam podkłady bo używam dwóch i nie warstwa na warstwę, tylko znam już na tyle swoją twarz, ze spokojnie mogę ją wymodelować dwoma odcieniami podkładu- jasnym i średnim. Jasny nakładam na to,co chce, żeby było wypukłe, lub optycznie zaokrąglone, a średnim to, co bym chciała, żeby było ukryte, lub wyszczuplone (piszę średnim, bo mam jasną cerę i ciemny nie wchodzi w rachubę
) W ten sposób nie muszę się bawić bronzerem, bo szczerze mówiąc jeszcze nie trafiłam na taki, który by mi pasował. Później matowię to transparentnym pudrem i voila
Lubię róż- szczególnie brzoskwiniowy, mam wrażenie, ze odmładza no i oczy- jeśli ich nie podkreślę, wyglądam mdło- "gołe" mam je bardzo niewyraźne. W każdym razie, lubię makijaż, lubię dobrze wyglądać. Stawiam na stonowane barwy w ciągu dnia, szczególnie zachwycona jestem paletką, którą mam od...dziś
miłość od pierwszego wejrzenia- Sleek Au Naturel ![]()
Moim Mężczyznom też nie przeszkadza, że mam makijaż, nie zmienia mi on rysów, a tylko podkreśla to,co chcę, żeby podkreślał
Z resztą ostatnio mój partner sam zapytał, czy nie chciałabym zrobić jakiegoś kursu wizażu, czy iść na kosmetologię za jakiś czas
Makijaż to dla mnie taka norma, w dodatku bardzo mnie odpręża samo robienie makijażu
Czysty relaks ;D
McMiodek miło Ciebie poznać rzeczywiście masz wiele racji w tym co napisałaś o sztuce makijażu, ja parę miesięcy temu nie mogąc dać sobie rady zdecydowałam się na taki właśnie kurs, szkolenie. Jeździłam z zaciętością, nie poddawałam się i byłam twarda i chyba się udało. Rzeczywiście moje problemy z makijażem a raczej z podkładem od tego czasu raczej nie istnieją. Rozmawiałam jakiś czas temu na tym czy na inny forum z bardzo sympatyczną dziewczyną która poleciła mi to szkolenie. Ale wzdycham bo marzą mi się ponownie rzęsy 1:1. Mnie się one szalenie podobają ale chłopak jest mało zainteresowany żeby mi to zapłacić. Sleek Au Naturel mogłabyś zdradzić gdzie można ją kupić? Będę wdzięczna....
Pati1988 ja wypatrzyłam tą paletkę na allegro ( a w ogóle to dowiedziałam się o niej od dziewczyn z youtube'a, ktore tam mają swoje makijażowe vlogi
). Byłam bardzo miło zaskoczona ceną ![]()
A to wiesz, nie wiem, skąd jesteś, ale jak chcesz znów rzęsy 1:1 bez przeciążania budżetu, to polecam Ci przeglądanie ofert z zakupami grupowymi! Ja jestem z okolic Katowic i właśnie wczoraj upolowałam sobie 66% zniżkę na te rzęsy właśnie ![]()
ok McMiodeczko jestem Tobie bardzo wdzięczna za miłą odpowiedź, tak sobie myślałam i chyba wpadła mi do głowy niezła koncepcyjka, z młodszą siostrą zrobimy kurs 1:1 i jedna drugiej będzie wyświadczać przysługę, Sprawdzałam ten temat i są całkiem przystępne ceny...co ty na to? Czy to dobry pomysł?
nie wychodzę z domu bez makijażu, ale nie eksperymentuje, zawsze maluję się tak samo, lub podobnie, podkład, puder, róż na policzki, brązowe cienie, tusz do rzęs i to wszystko... Nie potrafię bawić kolorami na twarzy ![]()
Makijaż ? O nie ,nie to nie dla mnie. Nie lubię czegoś takiego jak "ubieranie twarzy".
Bardzo rzadko kiedy jestem umalowana,tylko na większe okazje.
Na co dzień dla mnie to zbędne . Bez makijażu też świetnie wyglądam ![]()
To zazdroszczę, Strzało
. Ja bez choćby pomalowanych rzęs wyglądam źle - mam jasne rzęsy, więc w ogóle ich nie widać, maluję codziennie
. Czasem trochę pudru na nos i policzki, czasem kredką coś tam przyciemnię na dole oka. A znaczenie? Zdecydowanie makijaż dodaje pewności siebie.
oj tak warkoczyku zgadzam się z Tobą w 100%. Dzwoniłam wczoraj do tej stylistki o której Wam pisałam, rozmawiałyśmy chyba z 20 minut, przesympatyczna osoba. Umówiłam się na spotkanie i sama zdecyduję czy kurs rzęs czy samo zakładanie. Ona namawia mnie na kurs, uważam że to całkiem niezły pomysł....
Jeżeli wiem, że nigdzie nie wychodzę tylko siedze w domu, to się nie maluję. Uważam, że skóra też potrzebuje odpoczynku od kosmetyków. W lato nie maluję się fluidem, słońce opala moja twarz, wtedy maluję tylko rzęsy i usta.
Pogas_pl masz rację na lato to dobra koncepcja pod warunkiem że ktoś ma ładną cerę. Oczywiście delikatny makijaż nie zaszkodzi bo mocny od razu płynie. Zapisałam się na ten kurs rzęs, jestem tak zadowolona że musiałam się z wami tym podzielić. Wybrałam ten Select z Warszawy pochwalę się Wam co z tego wyszło....ale milutko....
Nie wychodzę z domu bez makijażu- jestem potwornie blada, mam cienie pod oczami wielkości krateru i ciemne włosy-wyglądam jak smierć:/
Hihi, sporo się zmieniło od mojego ostatniego posta w tym temacie... ![]()
Zaczęłam używać podkładu, do tego stopnia się do niego przyzwyczaiłam, że traktuję go jak swoją skórę, nie wyobrażam sobie wyjść bez niego z domu...
Tusze do rzęs nadal są na tapecie, to podstawa podstaw mojego makijażu
Nie lubię naturalnego efektu, moje rzęsy muszą rzucać się w oczy ![]()
Oprócz tego zakochałam się w eye linerze, przepięknie podkreśla oczy i moją nieco egzotyczną urodę ![]()
Malowanie cieniami nie jest takie trudne, dziewczyny
Musicie tylko znaleźć dobre cienie, to już połowa sukcesu.
Mam czarne brwi, ale przyciemniam je jeszcze...
Planuję zakup bronzera i różu. I własnej kredki.
Hatsumomo, tapeciaro... ![]()
Rzęsy, eliner, kredka- obowiązkowo.
Krem tonizujacy, a'la BB ( teraz używam nowego z Maybelline badz z Alterry/bardzo dobre jak dla mnie), w razie niespodzianki- korektor. Puder matujący w strefie T, bronzer na policzki, czasami roz;)
Kiedyś było zdecydowanie tego wiecej ( nie wiecej produktow, tylko warstwy grubsze) i wygladalo tak, ze mam tego makijazu, sporo. Teraz dzieki tym tonizujacym i upiekszajacym kremom, dzieki ktorym nie potrzebuje w zasadzie nic wiecej czy mega warstwy, moja twarz wyglada rzesko i naturalnie. aaaa, tak, brwi,przyciemniam cieniami do oczu, naturalny efekt ![]()
Ja jestem naturalną ciemną szatynką, mam zielone, brwi, rzęsy. Obecnie mam czarne włosy. Generalnie to maluję się dla siebie, choć lubię gdy ktoś powie, że ładnie się pomalowałam. Na jakieś spotkania czy do szkoły używam podkładu, który rozświetla troszkę skórę, ale jest go bardzo malutko, takie ziarenko grochu wystarcza mi na całą twarz. Robię sobie kreski eye-linerem, delikatnie podkreślam oczy ciemnozieloną kredką, delikatnie maluję rzęsy. Cieni do powiek raczej nie lubię, no chyba, że na jakąś poważniejszą okazję, to owszem. W domu nie maluję się wcale, jeśli wychodzę gdzieś blisko do sklepu, na spacer czy do biblioteki nie maluję się wcale, używam jedynie najzwyklejszego kremu Nivea : )
Ja jestem naturalną ciemną szatynką, mam zielone, brwi, rzęsy.
Masz zielone brwi i rzęsy ? ![]()
Uzywam tylko tuszu do rzes,czasem eyelinera,ale rzadko.
Zero podkladow,pudrow,szminek,cieni itd..Kiedys tak,teraz zwyczajnie mi sie nie chce,a bez makijazu wygladam dobrze.
Dziewczyny mam serdeczne pytanie? Czy któraś jest może fryzjerką? Albo kończyła kurs w Europejskiej Szkole Stylizacji w Warszawie? Jak najszybciej muszę nauczyć się zawodu a u nich jest podobno tylko praktyka w przeciwieństwie do innych szkół w całej polsce?
A ja stałam się cieniomaniaczką... Kupuję wszystkie, które wpadną mi w oko
Krejzi.
Mój codzienny makijaż to: podkład, drugi podkład ciemniejszy, na policzki, różowa szminka, tusz do rzęs, na powiekach cienie, najmarniej dwa kolory
Gdy mam więcej czasu, robię sobie kreskę eye linerem. Przyciemniam troszkę brwi. Lubię wyrazisty makijaż oczu, dlatego mam sporo zielonych, niebieskich, fioletowych i różowych cieni
Choć zauważyłam, że lepiej wyglądam w ciemnych cieniach, np. w brązach...
Najbardziej lubię niebieskie cienie. Gdzieś przeczytałam, że nikomu nie pasują. Mnie pasują, mam nawet niebieską kredkę i eye liner.
<olaboga> i ile czasu Ty robisz ten makijaz?o 5 rano wstajesz? ![]()
CupraFR usmialam sie z tego nazelowanego chlopaka
tzn pozytywnie sie usmialam, bo to zabawne
pozytywnie zabawne ![]()
ja czesto sie maluje, jednak staram sie nie uzywac caly czas podkladu. Jedynie oczy i usta maluję.
Cieniem, lub kredką, a na to mascara. No i brwi przyciemniam.
Tak z innej beczki, moja koleżanka jest z chłopakiem dwa lata i On nigdy nie widział Jej bez makijażu. Nie wiem jak ona to zrobiła???? ![]()
Jeżeli o mnie chodzi, nie maluje się codziennie. Moja gęba po prostu potrzebuje odpoczynku
. Podkładów nie używam, chyba, ze na większe okazje. Strasznie nie podobają mi się wytapetowane dziewczyny wiec i ja nie chce być przykładem sztuczności ![]()
Kobra99 a co masz na myśli mówiąc "wytapetowane" ?:)
96 2012-09-22 23:30:52 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-09-22 23:32:34)
Tapeta, czyli tworzywo sztuczne (podobnie jak makijaż), tyle ze użyte w nadmiarze wygląda najdelikatniej mówiąc niekorzystnie
.
97 2012-09-23 00:38:02 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-09-23 00:39:57)
Kobra, faktycznie to trudne do zrobienia
Jeżeli spali obok, to chyba rano musiała też mieć makijaż, chyba, że ona tego nie wlicza, tylko tak na co dzień. U mnie wiele się nie zmieniło. Nadal bardzo rzadko się maluję, a jak już coś podkreślę, to np jedno- oczy czy usta i nic więcej, jestem naprawdę minimalistką w tym względzie, bo jak kiedyś pisałam tak w pełni umalowana, nawet delikatnie nie czuję się sobą. Dlatego facet w większości widzi mnie bez makijażu, nie tylko jak śpi obok ![]()
ALE lakiery do paznokci ostatnio polubiłam, no ale mimo wszystko jestem praktycznie nieumalowana. Choć nikt oczywiście nie mówi, że tak będzie zawsze. Co nie zmienia faktu, że dbam o zdrowie, żeby skóra była zdrowa, staram się po prostu prowadzić zdrowy tryb życia. Dzięki temu jeżeli chodzi o cerę to np raczej nie mam nic do tuszowania, a jak mam to niewiele. No i pięknością nie jestem, ale po prostu takiej potrzeby nie czuję ![]()
Tak, spali razem, dlatego dziwi mnie, ze sztuczny wygląd był dla niej ważniejszy od higieny ![]()
to musiala chyba spac w makijazu... okropne
choc ja czytalam taką historyjkę kiedys ze dziewczyna nigdy nie pokazala sie facetowi bez pelnego makijazu.... a mieszkali razem ! I to kilka lat !
A robila to tak - kladla sie do lozka w makijazu... gdy on zasypial, szla go zmyc. Rano wstawala znacznie wczesniej by sie umalowac i kladla sie obok niego w lozku. On sie budzil i widzial ją juz umalowaną...
Szok!
No właśnie podejrzewam, ze moja koleżanka robi podobnie
. Ja na miejscu faceta spier... bym gdzie pieprz rośnie ![]()
wiesz co, moze to wynikac z niskiej samooceny, moze sie boi ze chlopak sie jej wystraszy bez makijazu...
moze wypadaloby z nią po prostu o tym pogadac ?
i jakos wplynąc na to.
Ciekawe czy jej facet nie dziwi się tym zachowaniem swojej lubej ![]()
Absolutnie nie ma niskiej samooceny, wręcz przeciwnie
. Myślę, ze ma jednak świadomość swoich niedoskonałości, które chce ukryć za wszelka cenę.
To juz akurat chore. Nie wyobrazam sobie takiego cyrku ![]()
Jesli przed swoim chlopakiem wstydzi sie pokazac bez makijazu,to pytanie co ona w ogole z nim jeszcze robi?
A co dopiero będzie gdy zachoruje/będzie w połogu itp?
A co dopiero będzie gdy zachoruje/będzie w połogu itp?
Wyprowadzi się do mamusi i zamknie na klucz ![]()
Ja ostatnio na nowo odkryłam moc kolorów. Po długiej przerwie nie malowania (znaczy się delikatnego malowania tylko tuszem, ew. jakaś szminka) znowu zaczęłam. Stwierdziłam, że skoro dostałam paletę z Inglota to szkoda żeby się zmarnowała ![]()
Mam problem ze skórą trądzikową dlatego niestety podkład jest niezbędny, ale efektu maski nie uzyskuje, bo nie jest to mocno kryjący podkład.
No i albo podkreślam oczy albo usta. Nigdy jedno i drugie naraz.
<olaboga> i ile czasu Ty robisz ten makijaz?o 5 rano wstajesz?
5:30, bo dojeżdżam dość daleko.
Gdy malujesz się codziennie, to masz wprawę, do tego makijaż nie jest, naprawdę, czasochłonnym zajęciem!
Na początku rzeczywiście wszystko idzie dłużej, wiadomo, ale potem?
Ja maluję się w przerwach między różnymi, porannymi czynnościami
To tylko nałożenie podkładu, pomalowanie rzęs, roztarcie dwóch cieni na powiekach lub/i namalowanie kreski i maźnięcie ust. Ostatnio kupiłam sobie kuleczki róż/bronzer, więc ciemniejszy podkład odrzuciłam.
Dziewczyny, które się nie malują, wierzą w mit spędzania połowy dnia przed lustrem
Nie wierzą, że to potrafi zająć kilka minut. Więcej czasu często kobietom zajmuje ułożenie włosów
Dobrze, że nie mam z tym problemu.
Nie no w sumie masz racje,jesli ktos chce,potrafi sie szybko pomalowac,ja kilka lat temu tez uzywalam bazy,podkladu,rozu,cieni,tuszu i eye-linera i zajmowalo mi to wszystko max 10min.
Teraz mam dobra cere,wiec z podkladu zrezygnowalam, a jesli chodzi o cienie,to dobrze dobrane wygladaja swietnie,jestem jak najbardziej za,tylko w tym temacie jestem troche leniwa i nie chce mi sie codziennie malowac ![]()
Dla mnie makijaż to podstawa. Dodaje mi pewności siebie
najbardziej lubię ten efekt po wyjściu z salonu gdy mam na sobie profesjonalny makijaż od wizażystki (ilave.pl).
Nie maluje się od dobrych 10 lat.
Nie bede sie rozczulac tu jak zwykle ..... zadnego znaczenie nie ma ! Nie lubie sie malowac bo czuje sie jak cyrkowiec .
Ja nie maluję się od wielu lat.
Ja nie maluję się od wielu lat.
Tez nie od 23 roku życia czyli juz ponad 10 lat