Wiesz może inna pozycja by mogła wam pomóc. Ja najbardziej lubię na tzw. pieska, bo wtedy jest mi najbardziej przyjemnie. Lub tzw. "futon"("na materacu") (nogi oparte na partnera barkach lub klatce piersiowej- on się o nie opiera). Ze splecionymi nogami wokół partnera też jest cudnie ![]()
a mi sie wydaje
ze to wszystko idzie za sprawa stresu u kobiet....
znacznie za duzo myslicie, zamiast poniesc sie rozkoszy i sytuacji!
pomimo ze osobiscie jeszcze "tego" nie przezylem, wydaje mi sie ze moglbym byc madrzejszy od wielu innych facetow.... tu trzeba czulosci, pewnosci i kobieta ma widziec w nas oparcie ! Tym bardziej w mlodych zwiazkach - dopiero co praktykujacych.
Muszę się z Tobą zgodzić- my za dużo myślimy, za dużo analizujemy... Myślimy czy partnerowi podoba się nasze ciało albo nawet o tym co przygotować na kolację... ![]()
Ja podczas seksu mam orgazm raz na... powiedzmy 10 stosunków. No, może ciut częściej. Ale mi to nie przeszkadza, bo potem zawsze ukochany może poprawić rączką
moze ale nie musi i nie zawsze wie czy jest to konieczne - tyczy sie to kobiet, ktore np. udaja orgazm bo nie chca urazic meskiego EGO....
heke - znacznie za duzo
Mialem tez pisac o wygladzie (czy bede sie mu podobala itp.) ale nie chcialem wyjsc na pajaca, ktory jest niedoswiadczony a najwiecej ma do powiedzenia.... Jednakze z ust kobiety brzmi to calkiem normalnie... I uwierzcie mi... skoro mezczyzna umawia sie z wami, to napewno nie by podczas wreszcie pierwszego razu patrzyl i ocenial wasze cialo.... emocje, emocje, emocje!
oczywiscie nie jest to przyklad zwiazku opierajacego sie na seksie przy pierwszej randce ;x
Ja nigdy nie mam orgazmu podczas stosunku, chodzi mi o pochwowy. Najlepszy mam orgazm łechtaczkowy, jak sama sobie zrobię palcem....
a mi sie wydaje ze to wszystko idzie za sprawa stresu u kobiet....
znacznie za duzo myslicie, zamiast poniesc sie rozkoszy i sytuacji!
tu trzeba czulosci, pewnosci i kobieta ma widziec w nas oparcie !
Tak, Marcinku jesteś mądrzejszy od większości facetów ( pewnie dlatego że reguralnie czytasz forum
).
Do tego co napisałeś dodałabym szczerość kochających się ludzi, otwartość i kreatywność.
A ja nie mam ani pochwowego ani łechtaczkowego. Owszem jest przyjemnie czasami, ale chyba jednak stres i niska samoakceptacja robi swoje.
Marcinek20 napisał/a:a mi sie wydaje ze to wszystko idzie za sprawa stresu u kobiet....
znacznie za duzo myslicie, zamiast poniesc sie rozkoszy i sytuacji!
tu trzeba czulosci, pewnosci i kobieta ma widziec w nas oparcie !Tak, Marcinku jesteś mądrzejszy od większości facetów ( pewnie dlatego że reguralnie czytasz forum
).
Do tego co napisałeś dodałabym szczerość kochających się ludzi, otwartość i kreatywność.
a i owszem otwartosci, kreatywnosci nigdy za malo ![]()
co do szczerosci - w razie jej braku zwiazek ma male szanse na prztrwanie...
heke, rozumie ze stres moze wystepowac ale podczas pierwszych kilku razy, potem to chyba juz kwestia tego jak jestescie sobie oddani z partnerem...
Samoakceptacja... polecam obejrzec film "Dziewczyna z Ekstraklasy". Jest tam swietny moral na ten temat. (dalbym link do filmu online, ale nie moge - chetnie za to wysle na maila... )
Uważam, że szczerość w związku jest kluczowa, ale nie zawsze rozwiązuje problem braku orgazmu. Część kobiet cierpi bowiem na tzw. anorgazmię. Z tego co wiem w takich przypadkach pomaga urządzenie medyczne LadyLaser, które pełni funkcję biostymulacyjną i pobudza łechtaczkę, co pozwala kobiecie łatwiej osiągnąć orgazm.
Ja masturbowałam się w całym moim życiu może około 10 raz (na pewno nie wiecej ale moze mniej tego bylo). W każdym razie wtedy doprowadzałam się do orgazmu (za pomoca swoich palcow) a odkad kocham się ze swoim chlopakiem to nie dostaje orgazmu podczas stosunku
. Jedynie jak uprawiamy milosc francuska... czym to moze isc?