netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Romans z żonatym >

246 odpowiedzi30 334 wyświetleniazałożony przez kociak 30, 24.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Romans z żonatym >

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 247 ]

66

Odp: Romans z żonatym >

A konsekwencje ponieść może. Pytanie czy Ty tego chcesz. Ja nigdy nie odebrałam telefonu od żony mojego kochanka. Moim zdaniem to poniżające i jeśli kobieta ma jakieś pytania to powinna kierować je do męża a nie do mnie. Na szczęście ten romans mam już za sobą. W sensie jeden jedyny. On nadal pisze i dzwoni ale nie mam zamiaru być kimś mniej ważnym niż żona. Dodam że telefonu oczywiście nie odbieram.

67

Odp: Romans z żonatym >

Sonia ale jak długo mozna z taka swiadomoscia ze facet zdradza.

68

Odp: Romans z żonatym >

Dodam że od początku podkreślał że z żoną nic go nie łączy i że jestem miłością jego życia.Ha ha:)) Ze tak rzeknę:) Ostatecznie spowodował to że mu uległam aczkolwiek chwilowo. Po postawieniu ultimatum podkulił ogon i ...nigdy więcej nie zamierzam z nim dyskutować na żaden temat. I Tobie dobrze radzę zrób to samo. Nie twierdzę że Twojemu kochankowi nie zależy, ale o sile tej zależności możesz się szybko przekonać.

69

Odp: Romans z żonatym >

Jestem na tyle inteligentna ze nic z tym nie zrobie, niech zyje sobie kobitka w nieswiaomosci, to ona z nim spedzi zycie a nie ja.

70

Odp: Romans z żonatym >

To problem żony nie Twój.

71

Odp: Romans z żonatym >

To ich problem że małżeństwo się sypie. A Ty uciekaj póki możesz. Moim zdaniem przepraszam to strasznie osobiste ale muszę je wypowiedzieć nie kochasz też swojego partnera niestety. Poszukaj kogoś zupełnie z zewnątrz.

72

Odp: Romans z żonatym >

Nie daj się omamić facetowi który prawdopodobnie szuka odskoczni od swojego nudnego małżeństwa.

73

Odp: Romans z żonatym >

Sonia piszesz o tym czy mu zalezy czy nie, ja znam odpowiedz na to pytanie, człowiek ktoremu zalezy zachowuje sie inaczej stara sie dzwoni a tutaj nic on broni tylko swojej prywatnosci. Fajnie tak popisac i podzielic sie swoimi doswiadczeniami, ale jak mowisz czas to skonczyc.

74

Odp: Romans z żonatym >

Dokładnie. Krok pierwszy-lekarz i antydepresanty, pomogą chwilowo powiedzmy przez tydzień. No ale jeżeli nie potrzebujesz to oke. Krok drugi to poznanie następnego normalnego podkreślam normalnego faceta. Ja jestem na etapie drugim:)  I pod żadnym pozorem nie odbieraj jego telefonów, nie pisz i nie proś o nic.

75

Odp: Romans z żonatym >

Na swoj sposob go kocham i wiem ze bede robic wszystko zeby to naprawic i starac sie zyc w zgodzie z własnym sumieniem. Scenariusz na cały ten romans juz znam z twojej autopsji wiec nie bede tego powielac , spotkam sie z nim w najblizszym czasie i powiem mu , ze to koniec. Podejrzewam ,ze nawet go to nie ruszy.

76

Odp: Romans z żonatym >

Wydaje mi się że walka o siebie ma sens. Napisz mi coś o sobie. Ja jestem nauczycielką, pracuję w szkole.

77

Odp: Romans z żonatym >

Ruszy uwierz mi. Oni zawsze potem dzwonią, nie kocham żony, kocham Ciebie tylko rodzina jest problemem:) Uwierz mi, facet który raz zdradzi będzie to robił zawsze!!

78

Odp: Romans z żonatym >

sonia on nigdy nie dzwonił <no moze raz czy dwa> wiec ten problem mam z głowy , spotkac tez go nie bede miala okazji bo pracuje poza miejscowoscia swojego zamieszkania wiec nastepny problem z głowy.

79

Odp: Romans z żonatym >

To ja zadam bardzo być może głupie pytanie:) Co was łączy w takim razie??

80

Odp: Romans z żonatym >

Ja pracuje w resorcie prawa. A o swojego faceta bede walczyc wkoncu  mam z nim piekne dziecko.

81

Odp: Romans z żonatym >

Mnie i mojego kochanka łączyło dużo. Aż do momentu kiedy wyjechałam na wczasy i przemyślawszy sprawę postawiłam ultimatum albo ja albo rodzina. Dodam że niby się mota ale mnie to już jakoby nie obchodzi. Znajdź siłę i przeanalizuj co zyskasz a co stracisz.

82

Odp: Romans z żonatym >

Masz dziecko z kim?? Z kochankiem czy ze swoim facetem??

83

Odp: Romans z żonatym >

Sonia ciezko to okreslic słowami, powiem ci tak , Bedac blisko siebie widac jak nas do siebie ciagnie, niepotrafimy sposcic z siebie wzroku, wrecz sie nim pozeramy , kazde z nas ma ochote chociaz na musniecie tej drugiej osoby, uwielbiamy spedzac z soba czas potrafimy godzinami smiac sie i zartowac ze wszystkiego < wtedy ten czas tak szybko leci> do ostatniego spotkania był dystans jezeli chodzi o seks, lecz ostatnio obydwoje niewytrzymalismy zaczeło sie od niewinnego pocałunku i nawet nie wiem kiedy niepotrafiłam sie oprzec ale cos w srodku kazało mi to przerwac , wiec tak zrobiłam .jeszce pare pocałunkow usciskow i wyszedł.

84

Odp: Romans z żonatym >

No ale piszesz dziecku??

85

Odp: Romans z żonatym >

ze  swoim facetem

86

Odp: Romans z żonatym >

Ile lat ma dziecko i jak ma na imię??

87

Odp: Romans z żonatym >

2 latka Kubus

88

Odp: Romans z żonatym >

Przepraszam ale wątek dziecka pojawił się tak nagle. Może na prawdę odpuść sobie ten romans i ułóż życie z ojcem dziecka??

89

Odp: Romans z żonatym >

Opowiedz mi coś o ojcu dziecka.

90

Odp: Romans z żonatym >

Taki mam zamiar i mam nadzieje w nim wytrwac do wtorku bo wtedy bede sie z nim widziec,  przezyłas to co ja teraz przezywam i wiesz jak ciezko jest powiedziec koniec?!!!!! musze znalesc w sobie tyle siły zeby temu sprostac, lecz boje sie ze gdy go zobacze to mi tej siły zabraknie.

91

Odp: Romans z żonatym >

Nie zabraknie:) Będę trzymać kciuki:)

92

Odp: Romans z żonatym >

Jest starszy odemnie o pare lat, jest prawnikiem i pracuje w innym miescie niz mieszkamy. Ta samotnosc i jego wieczny brak czasu popchnełay mnie chyba do tej pokusy i uległam.

93

Odp: Romans z żonatym >

Oke ale dlaczego nie jesteście małżeństwem???

94

Odp: Romans z żonatym >

Dlaczego razem nie mieszkacie skoro macie dziecko??

95

Odp: Romans z żonatym >

Taka podjelismy decyzje, wierzylismy w to ze majac slub czy nie jezeli sie kochamy i chcemy byc razem to nie potrzebny nam jest kawałek swistka od ksiedza. Co zmienia przysiega w kosciele? sama widzisz po sobie faceci i tak zdradzaja chociaz przysiegali wiernosc i uczciwosc małzenska.

96

Odp: Romans z żonatym >

Mieszkamy ale on czesciej jest poza domem niz w domu.

97

Odp: Romans z żonatym >

No jednak i tutaj się nie zgodzę, owszem zdradzają ale wcześniej czy później wracają do żon, więc jakoby ten kawałek świstka jest jak najbardziej potrzebny.

98

Odp: Romans z żonatym >

Wracaja do żon???????????? chciała bys zeby facet ktory przed bogiem przysiegał ci miosc wiernosc i uczciwosc małzenska cie zdradził a pozniej wrocił skruszony i błagał o litosc ?byłam juz zdradzona i wiem że nie mogła bym zapomniec tego ze maz mnie zdradził.Teraz sama to robie i zle sie z tym czuje < chociaz do seksu nie doszło> ale czuj sie fatalnie.

99

Odp: Romans z żonatym >

Sorki za to co napiszę, ale to co robisz jest ohydne . Już rozumiem, gdybyś nie miała świadomości, nie wiedziała, że facet ma rodzinę, ale wiedząc jak sprawa wygląda angażujesz  się w związek ? |Właśnie jestem żoną takiego dupka, który zrobił to co ten Twój MEN . Teraz cierpią wszyscy . Nie gniewaj się za moje słowa, ale czasami musimy dostać kopa , aby otwarły się oczy .

100

Odp: Romans z żonatym >

Hej kociaku smile. Naprawdę staram się zrozumieć Twoje uczucia, ale nie pochwalam tego, co robisz. Moja zasada brzmi: traktuj ludzi tak, jak sama byś chciała być przez nich traktowaną. Gdybyś była na miejscu żony swojego partnera, z całą pewnością odczuwałabyś cierpienie, że kochający mąż zamienił Cię na inny model. Wiesz już, że Twój kochanek ma skłonność do zdrady i nawet jeśli ułożyłby sobie życie z Tobą, to zapewne nigdy nie byłabyś w stu procentach przekonana o jego wierności . Skończ tę chorą relację i ułóż sobie życie na nowo z uczciwym mężczyzną w związku, który nie będzie krzywdził, a uszczęśliwiał. Pozdrawiam i życzę powodzenia:).

101

Odp: Romans z żonatym >

Zgadzam się z Alutką. A po drugie nie warto angażować się w coś co jest takie kruche i nikłe. Potem będzie jeszcze gorzej. Facet tym bardziej będzie Cię nie szanował jeśli będzie widział że jesteś na każde jego skinienie i akceptujesz sytuację tzn. fakt że ma żonę. Od takich należy trzymać się z daleka!!

102

Odp: Romans z żonatym >

Do agnieszki .Przykro mi że trafiłas na takiego dupka, ale widac nigdy nie byłas po drugiej stronie tego wszystkiego , i piszesz tylko co czuje kobieta zdradzona, tez taka byłam i wiem co czujesz. Dlatego jak juz wczesniej napisałam, zakoncze to bo facet nie jest wart niczego. Pozdrawiam i trzymaj sie.

103

Odp: Romans z żonatym >

Po pierwsze sonieczka123 po to masz opcję edytuj posta żeby z niej skorzystać a nie pisać jednego pod drugim i to po zdaniu. Niepotrzebnie zaśmiecasz i wydłużasz w ten sposób wątek. Nie rozumiem również Twoich pytań osobistych (typu "jak ma na imię dziecko"- a co to do cholery zmienia?) ale to już nie moja sprawa. Jeżeli kociak chce Ci odpowiadać to ok.

Kociaku piszesz, że agnieszka widzi sprawę tylko z jednej strony. Wydaje mi się, że Ty powinnaś ją widzieć z tej samej. W końcu budując coś z Tobą Ciebie również zdradza tylko z ... ŻONĄ!
ja sama nie jestem święta. Miałam kiedyś romans z żonatym. Na początku też traktowałam to jako zabawę. Byłam młoda i głupia. Później pojawiły się uczucia. Były ciągłe telefony, wyznania. Nasz "związek" trwał ok. 4 miesięcy. To on postanowił go zakończyć. Pewnego dnia po prostu przestał się odzywać. W tym momencie nie wiem jak mam mu za tą decyzję dziękować. Jego żona dowiedziała się o wszystkim ale wybaczyła i po dziś dzień są szczęśliwi. Ja też jestem szczęśliwa. Mam kogoś kogo kocham i ten ktoś kocha mnie. Planujemy zbudować wspólną przyszłość. Nie będę Ci nic radzić. Mam nadzieję, że po przeczytaniu mojej historii wnioski same przyjdą Ci do głowy.

Pozdrawiam

104

Odp: Romans z żonatym >

Dzieki za te słowa , wiem że wszystkie macie racje i nie warto sie w to angazowac, odkad wczoraj tu napisałam naczytałam sie wiele opini i komentarzy i wiem co zrobic z tym fantem. Powiem Ci szczerze że nawet łatwo mi to przyszło < albo sie łudze> wczoraj nie mogłam zasnac i myslałam o tym wszystkim , powiem szczerze miło było ale czas to skonczyc, napewno troszke pocierpie ale coz takie jest zycie.

105

Odp: Romans z żonatym >

Oj kociaku dorgi kociaku. Ja jestem wlasnie jedna z takich zon, ktora tydzien temu zdradzil maz.  To co sie w tej chwili dzieje ze mna jest nie do opisania. Ogromny bol, zal, zlosc. Wiem, ze przemawia przeze mnie czysta gorycz, ale wlasnie przez takie kobiety jak Ty, nasze zycie wywraca sie do gory nogami. Istne pieklo. w moim przypadku byl to jego jednorazowy numerek, niby wszysko chce naprawic, ale co z tego, skoro nie moge na niego patrzec ????

106

Odp: Romans z żonatym >

posłuchaj rad koleżanek,zostaw go puki jeszcze go nie pokochałaś  .Zaś morze być jeszcze gorzej,uwierz dla takich facetów jesteśmy zabawkami,którymi się bawią ,a gdy im się znudzimy rzucają w kąt.Tylko w porównaniu do zabawek my mamy swoje uczucia a one nie.Jesteś dla niego rozrywka w wolne dni.Pomyśl o swoim facecie o dziecku.Warto to wszystko zniszczyć?dla paru chwil rozkoszy ... w końcu czar pryśnie a ty zostaniesz sama.Sama z tysiącami myśli kłębiącymi ci się w głowie.Czy warto było,by teraz tyle cierpieć

107

Odp: Romans z żonatym >

Do marsjanki!!! Wiesz czytajac to usmiechałam sie do siebie, przez takie kobiety jak MY???????????? a co z twoim meżem? on jest swiety? pamietaj ze zawsze sa winne obie strony, on uwodzi ona ulega< tak było w moim przypadku> Wiec nie spiesz sie pochopnie oceniac kobiet najpierw zastanow sie czy tylko one sa winne?!!!! Pozdrawiam i trzymaj sie.

108

Odp: Romans z żonatym >

Tutaj się zgadzam. Kiedyś usłyszałam tekst typu: "Gdyby suka nie dała to pies by nie wziął, ale gdyby pies nie chciał to by suka nie dała"
Wzajemne uzupełnienie. Wina zawsze leży po obu stronach- na pewno w tym przypadku

109

Odp: Romans z żonatym >

Własnie takich zdradzonych zon mi nie szkoda, bo one nie widza wogole winy meza tylko zawsze winna jest ta trzecia, oczywiscie zle robimy wpadajac w taka pułapke ale to wlasnie ci mezowie zastawiaja te pułapki nie My.

110

Odp: Romans z żonatym >

Kociak i Sonieczka, bardzo proszę, żebyście nie pisały posta pod postem. Jeśli chcecie coś dopisać do poprzedniego, używajcie opcji "Edytuj".

111

Odp: Romans z żonatym >

Kociak - a ja mam tylko nadzieję, że starszy Ci stanowczości i siły, żeby to zakończyć... Nie wszystkie zdradzone żony mają pretensje do kochanek. Ja miałam pretensje wyłącznie do mojego faceta. Podejrzewam, że jego panienki nawet nie wiedziały o moim istnieniu. Dopiero na forum z przerażeniem odkryłam, że są kobiety, które świadomie i z premedytacją brną w związek z zajętym facetem...

112

Odp: Romans z żonatym >

Do vingga Nie martw sie ani sily ani stanowczosci mi nie zabraknie jak cos postanowie to zawsze dotrzymuje danej sobie obietnicy. Jeszcze w piatek czekalam z utesknieniem do wtorku <nasze spotkanie>  teraz czekam tylko po to zeby zadzwonic do niego i przekazac mu wiadomosc, i na tym koniec. Dziekuje za wsparcie.

113

Odp: Romans z żonatym >

Vinnga-masz rację. Ja należę do tych kobiet, które obwiniają faceta, nie kobietę (tą trzecią). Wychodzę z założenia, że jeśli taki jeden czy drugi kocha swoją partnerkę to nigdy jej nie zdradzi, mimo, że jakaś trzecia będzie piękniejsza, mądrzejsza, seksowniejsza itp. Facet ma winę i tyle i ja w 85% tylko jego za to winię.
A Tobie Kociak 30 życzę, żebyś była szczęśliwa ze swoim partnerem, a nie jakimś "zajętym", bo na cudzym nieszczęściu własnego nie zbudujesz.

114

Odp: Romans z żonatym >

Cześć, jestem w podobnej sytuacji jak kociak30, ale znacznie dłużej. Poszło wszystko za daleko łącznie z z jego wyprowadzaniem się z domu. Emocjonalnie bardzo duże zaangażowanie z obydwu stron i próba podjęcia ostatecznej decyzji. Wiem, że szczęścia na cudzym nieszczęściu nie zbuduję, ale coś innego w tym całym moim "bałaganie" jest. Nie chcę abyście próbowały zrozumieć moje uczucia, ale szukam pomocy i znalazłam to forum i przeczytałam praktycznie cały temat i Wasze zdania na ten temat. Dzięki nim też coś sobie uświadomiłam, że pora skończyć w taki bądź inny sposób, ale zakończyć jakiś etap. Jest mi dość łatwo bo wyjechałam na 4msc ponad 13000 km od domu, ale rozmowy się nie kończą. Telefony też nie..
Zaczęłam jednak widzieć wszystkie uczucia dwóch stron. Chcę to skończyć, ale z drugiej strony widzę, że na świecie dzieją się gorsze rzeczy niż romanse.

Chyba wiem, w którą stronę pójść, ale jestem zagubiona. Proszę pomóżcie, ale nie piszcie jako zdradzone żony i nie oceniajcie mnie źle bo chciałam dobrze.

115

Odp: Romans z żonatym >
dominika25 napisał/a:

posłuchaj rad koleżanek,zostaw go puki jeszcze go nie pokochałaś  .Zaś morze być jeszcze gorzej,uwierz dla takich facetów jesteśmy zabawkami,którymi się bawią ,a gdy im się znudzimy rzucają w kąt.Tylko w porównaniu do zabawek my mamy swoje uczucia a one nie.Jesteś dla niego rozrywka w wolne dni.Pomyśl o swoim facecie o dziecku.Warto to wszystko zniszczyć?dla paru chwil rozkoszy ... w końcu czar pryśnie a ty zostaniesz sama.Sama z tysiącami myśli kłębiącymi ci się w głowie.Czy warto było,by teraz tyle cierpieć

Zgadzam się Dominiko z każdym Twoim słowem. Pozdrawiam serdecznie

116

Odp: Romans z żonatym >

Kociak..

Powiem Ci tak... ja tez miałam przez pewien czas romans z zonatym facetem więc wiem co czujesz... My równiez nie rozmawalismy nigdy o jego zonie, rozstaniu itad... żyliśmy tymi chwilami które spędzaliśmy razem... fakt były piekne ale do niczego nie prowadziły... dlatego z czasem sama to zakonczyłam... i mysle, że faktycznie tak jak piszesz tez powinnas to zrobic... skoro sam nie poruszył tematu żony, rozstania z nią, to nie ma zamiaru tego zrobic i taki układ mu odpowiada.

i przyznam Ci racje, większość zdradzanych żon oskarżaja kochanki a nie widzą winy swojego męża.... i to ich najwiekszy błąd, bo tak naprawde jakby mąż był taki super to nigdy nie znalazłby sobie kochanki...

117

Odp: Romans z żonatym >
kociak 30 napisał/a:

Własnie takich zdradzonych zon mi nie szkoda, bo one nie widza wogole winy meza tylko zawsze winna jest ta trzecia, oczywiscie zle robimy wpadajac w taka pułapke ale to wlasnie ci mezowie zastawiaja te pułapki nie My.

Oczywiście, jeśli żona nie dostrzega winy męża, to jest zwyczajnie naiwna. "Pułapka" zastawiona przez wiarołomnego uwodziciela nie usprawiedliwia jednak  uczestnictwa kochanki w trójkącie . Każdy z nas prócz emocji i zwyczajnych instynktów ma przecież rozum i jest zobowiązany do przemyślenia i  przewidywania konsekwencji swoich działań oraz ponoszenia za nie odpowiedzialności.  Nawet fakt uwiedzenia nie jest zatem najlepszą próbą wytłumaczenia. Zupełnie innym przypadkiem byłaby nieświadomość kochanki odnośnie do stanu cywilnego partnera, wtedy mamy dwie ofiary. Drogi Kociaku, cieszy mnie to, że chcesz stawić czoła tej trudnej sytuacji i trzymam kciuki, żebyś już niedługo poznała wspaniałego, nieżonatego Księcia, z którym będziesz mogła zbudować czystą i piękną relację. Pozdrawiam! smile

118

Odp: Romans z żonatym >

Dziewczyny , dzis go spotkałam <nierozmawialam z nim> jak zwykle czarujacy usmiech i to jego spojrzenie, wiem ze nie bede w stanie stanac z nim twarza w twarz i powiedziec mu,ze to koniec:( Lepiej bedzie jak poprostu nic nie powiem, nie bede dzwonic a jezeli juz on zadzwoni to nieodbiore. Inaczej tego nie skoncze. Trzymajcie kciuki.

119

Odp: Romans z żonatym >
alutka88 napisał/a:
kociak 30 napisał/a:

Własnie takich zdradzonych zon mi nie szkoda, bo one nie widza wogole winy meza tylko zawsze winna jest ta trzecia, oczywiscie zle robimy wpadajac w taka pułapke ale to wlasnie ci mezowie zastawiaja te pułapki nie My.

Oczywiście, jeśli żona nie dostrzega winy męża, to jest zwyczajnie naiwna. "Pułapka" zastawiona przez wiarołomnego uwodziciela nie usprawiedliwia jednak  uczestnictwa kochanki w trójkącie . Każdy z nas prócz emocji i zwyczajnych instynktów ma przecież rozum i jest zobowiązany do przemyślenia i  przewidywania konsekwencji swoich działań oraz ponoszenia za nie odpowiedzialności.  Nawet fakt uwiedzenia nie jest zatem najlepszą próbą wytłumaczenia. Zupełnie innym przypadkiem byłaby nieświadomość kochanki odnośnie do stanu cywilnego partnera, wtedy mamy dwie ofiary. Drogi Kociaku, cieszy mnie to, że chcesz stawić czoła tej trudnej sytuacji i trzymam kciuki, żebyś już niedługo poznała wspaniałego, nieżonatego Księcia, z którym będziesz mogła zbudować czystą i piękną relację. Pozdrawiam! smile

Ja wcale nie chce sie usprawiedliwiac!!!!!!!! wiem,że to co robie jest złe.

120

Odp: Romans z żonatym >

I tak trzymaj Kociak:) Pamiętaj że faceci potrafią czarować jak prawdziwi czarodzieje:))

121

Odp: Romans z żonatym >

kociak 30 napisał:

Własnie takich zdradzonych zon mi nie szkoda, bo one nie widza wogole winy meza tylko zawsze winna jest ta trzecia, oczywiscie zle robimy wpadajac w taka pułapke ale to wlasnie ci mezowie zastawiaja te pułapki nie My.

Wydaje mi się,że gdybyś kiedys ty byla na miejscu własnie takiej zdradzanej żony,to zmieniła byś zdanie mówiąc,że ci ich wogule nie skoda.Casem nie wiemy co mówimy,i nie zdajemy sobie sprawy,zed kiedys możemy byc w takiej samej sytuacji.Wiadomo,że wina jest tez po stronie faceta,ale przeciez zona może naprawde mysli,ze ma wspaniałego męża,dziecko czy tez dieci,dom,rodine,i nie ma zielonego pojęcia o dradzie,a nagle coś takiego nA NIA SPADA wali jej się świat,a kochanka powie,że............mi jej wcale nie szkoda....

122

Odp: Romans z żonatym >

Jak najszybciej skoncz z tym brniesz juz coraz dalej i zle moze to sie skonczyc.Dlaczego nie próbujesz naprawic Twojego zwiazku bo rozumiem nie jest najlepiej skoro szukasz wrazen.

123

Odp: Romans z żonatym >
enni napisał/a:

kociak 30 napisał:

Własnie takich zdradzonych zon mi nie szkoda, bo one nie widza wogole winy meza tylko zawsze winna jest ta trzecia, oczywiscie zle robimy wpadajac w taka pułapke ale to wlasnie ci mezowie zastawiaja te pułapki nie My.

Wydaje mi się,że gdybyś kiedys ty byla na miejscu własnie takiej zdradzanej żony,to zmieniła byś zdanie mówiąc,że ci ich wogule nie skoda.Casem nie wiemy co mówimy,i nie zdajemy sobie sprawy,zed kiedys możemy byc w takiej samej sytuacji.Wiadomo,że wina jest tez po stronie faceta,ale przeciez zona może naprawde mysli,ze ma wspaniałego męża,dziecko czy tez dieci,dom,rodine,i nie ma zielonego pojęcia o dradzie,a nagle coś takiego nA NIA SPADA wali jej się świat,a kochanka powie,że............mi jej wcale nie szkoda....

Enni jak bys uwaznie przeczytała wszystkie posty wiedziała bys co mam na mysli piszac <nie szkoda mi takich zdradzonych zon> a tak to sie wypowiadzsz nie znajac calego tematu.

124

Odp: Romans z żonatym >

Jeśli chcesz wiedzieć,to czytałam wszystkie posty,nie wypowiadam się w ciemno.......wydaje mi się,że chodzi ci o to,że nie jest ci szkoda takich żon,które obwiniają o wszystko kochanki,a męża uważaja a świętego.......jeśli żle zrozumiałam,to sorry,ale wydaje mi sie,że o to ci właśnie chodzi.

125

Odp: Romans z żonatym >

zgadzam się z kociakiem, ale dodałabym, że wszyscy z trójkąta są winni. Facet, który szuka wrażeń, kobieta - kochanka, która się na to zgadza i żona, która powoduje, że coś facet ciągnie na lewą stronę.. czyli podsumowując: najgorszą wadą postawy mężczyzny jest dupa na boku. Piszę to jako ta druga.

126

Odp: Romans z żonatym >

nawet mi Ciebie nie żal kobieto, tak jak któras wcześniej napisała............................. przez takie jak Ty cierpią żony , dzieci , rozpadają się małażenstwa

127

Odp: Romans z żonatym >
ktoś 717 napisał/a:

nawet mi Ciebie nie żal kobieto, tak jak któras wcześniej napisała............................. przez takie jak Ty cierpią żony , dzieci , rozpadają się małażenstwa

Rozpłacze sie:) Nie oczekuje od Ciebie litosci biedna kobitko..... moze i masz racje ale facet nie jest bez winy... pozdrawiam.

128

Odp: Romans z żonatym >
kociak 30 napisał/a:

Dziewczyny , dzis go spotkałam <nierozmawialam z nim> jak zwykle czarujacy usmiech i to jego spojrzenie, wiem ze nie bede w stanie stanac z nim twarza w twarz i powiedziec mu,ze to koniec:( Lepiej bedzie jak poprostu nic nie powiem, nie bede dzwonic a jezeli juz on zadzwoni to nieodbiore. Inaczej tego nie skoncze. Trzymajcie kciuki.

może i to jest wyjście.... próbuj na wszystkie sposoby, którys w końcu będzie skuteczny... 3mam kciuki

129

Odp: Romans z żonatym >
kociak 30 napisał/a:
ktoś 717 napisał/a:

nawet mi Ciebie nie żal kobieto, tak jak któras wcześniej napisała............................. przez takie jak Ty cierpią żony , dzieci , rozpadają się małażenstwa

Rozpłacze sie:) Nie oczekuje od Ciebie litosci biedna kobitko..... moze i masz racje ale facet nie jest bez winy... pozdrawiam.

Wina jest po obu stronach - nikt temu nie przeczy... To on mial byc wierny i kochac swoja zone; przyrzekal... Ale to w zaden sposob Ciebie nie usprawiedliwia.
Tym lepszymi jestesmy ludzmi im wierniej trzymamy sie zasad kodeksu moralnego.
Pierwsza i najwazniejsza zasada:
"Nie rob drugiemu tego, co Tobie niemile"
Im wiecej dajesz z siebie dobra, tym wiecej otrzymasz od innych.
A jesli wyrzadzisz zlo i skrzywdzisz kogos, to zlo wroci do Ciebie w dwojnasob...
Karma.

130

Odp: Romans z żonatym >

Kociak, przeczytałam Twoją historię...i pomyślałam:...to przez taki jak Ty i przez takich jak mój mąż kończą się małżeństwa. Jestem dziś świeżo porzuconą żoną, a mój syn zapłakanym, nieszczęśliwym i również porzuconym nastolatkiem...
Jeśli ten facet nie ma rozumu, to Ty go miej i skończ z tym związkiem zanim egoistycznie doprowadzisz do rozpadu kolejnego małżeństwa i unieszczęśliwisz następne dziecko!!

Posty [ 66 do 130 z 247 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Romans z żonatym >

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026