Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

66

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

Ja mam wrazenie ze on kombinuje ale jemu sie to kupy nie trzyma. Ciagle mowi ze nic nie zrobil ze nie zna tej dziewczyny i ze nie bedzie sie przyznawac do czegos czego nie zrobil. Ale to wszystko wskazuje na zupelnie cos innego wogole widze ze nawet nie inicjuje zblizen... czekam cierpliwie. wogole powiem wam ze mam takie wahania zachowania raz jestem dobra za chwile zaczynam sie wkurzac tym ciagle mnie to gnebi boli czuje zlosc wobec niego. bo widze przeciez wszystko a on nadal swoje trzyma mocno.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-02-04 12:57:21)

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?
babe2k napisał/a:

Ja mam wrazenie ze on kombinuje ale jemu sie to kupy nie trzyma. Ciagle mowi ze nic nie zrobil ze nie zna tej dziewczyny i ze nie bedzie sie przyznawac do czegos czego nie zrobil. Ale to wszystko wskazuje na zupelnie cos innego wogole widze ze nawet nie inicjuje zblizen... czekam cierpliwie. wogole powiem wam ze mam takie wahania zachowania raz jestem dobra za chwile zaczynam sie wkurzac tym ciagle mnie to gnebi boli czuje zlosc wobec niego. bo widze przeciez wszystko a on nadal swoje trzyma mocno.

hmmm...
jezeli jestes pewna , ze Cie zdradzil, to dlaczego jeszcze (TY) szukasz zblizen ?
Nie za bardzo rozumiem

Wiec czego jeszcze chcesz sie dowiedziec / oczekujesz ?
Co zmieni jego przyznanie sie ?

Cierpliwie ? NA CO ?

68

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?
pomaranczowa 1 napisał/a:
babe2k napisał/a:

Ja mam wrazenie ze on kombinuje ale jemu sie to kupy nie trzyma. Ciagle mowi ze nic nie zrobil ze nie zna tej dziewczyny i ze nie bedzie sie przyznawac do czegos czego nie zrobil. Ale to wszystko wskazuje na zupelnie cos innego wogole widze ze nawet nie inicjuje zblizen... czekam cierpliwie. wogole powiem wam ze mam takie wahania zachowania raz jestem dobra za chwile zaczynam sie wkurzac tym ciagle mnie to gnebi boli czuje zlosc wobec niego. bo widze przeciez wszystko a on nadal swoje trzyma mocno.

hmmm...
jezeli jestes pewna , ze Cie zdradzil, to dlaczego jeszcze (TY) szukasz zblizen ?
Nie za bardzo rozumiem

Wiec czego jeszcze chcesz sie dowiedziec / oczekujesz ?
Co zmieni jego przyznanie sie ?

Cierpliwie ? NA CO ?

Przepraszam zle to ujelam mialam na mysli ze nie inicjowal zblizen i nadal tak samo jest wiec poniekad to tez jakims sygnalem jest ze cos nie tak jest. Zmieniloby, ja jakos bym sie lepiej z tym poczula ze szczerze mi powiedzial wtedy moglibysmy jakos sprobowac ratowac nie wiem terapia psycholog a w momencie kiedy nie przyznaje sie to jest jak jest. Mialam dzisiaj z nim powazna rozmowe wrecz rozplakal sie powiedzial ze ma dosc juz oskarzania go, i chyba mu wierze to bylo szczere ... musze odejsc od tych watpliwosci bo gdyby tak naprawde cos to dla niego znaczylo utrzymywalby z ta dziewczyna kontakt a nie olal....

69

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

bebe, bardzo dobrze Cie rozumiem, chcesz mu wierzyć, ale jak? Opisze Ci w skrócie jak było u mnie. Mój mąz zdradzał (zdradza) mnie od sierpnia 2011 roku. Wyrzuciłam go zdomu po znalezieniu miłosnej kartki od tej koorwy i prezerwatyw w jego samochodzie. Oczywiscie wyparł się, ze to nie jego. Później wynajęłam detektywa, mam mnóstwo zdjęć z ich spotkań. Po jakimś czasie jak mój mąż zaczął deklarować ze chce wrócić do domu, mówiłam mu o tym, ze ja wiem, ze wiem wszystko, bylismy u psychologa, wypierał się cały czas, że nigdy nikogo nie było. Ja głupia majać dowody byłam skłonna mu uwierzyć. Pewnego dnia zobaczyłam jak wychodzi z jego wynajmowanego mieszkania, ale ztego tez się wyparł, prosto w oczy mówił mi ze u niego nikogo nie było. Powiedziałam mu o wszystkim, a on nadal kłamie patrząć mi prosto w oczy. Mówi, ze chce ratować rodzinę (nie robiąc w tej kwestii nic) i nadal kłamie. I jak to wytłumaczyć? Ja nie potrafię pojąc całej tej sytuacji, nie potrafie zrozumieć.

70

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

rozczarowana78  masakra... bardzo mi przykro ... ja na Twoim miejscu (i to w dodatkumając dowody) uciekałabym od niego jak najdalej... po co ciagle zyc w strachu czy on mnie dalej zdradza czy nie.. czy zrobił to dzisiaj z inna czy nie... i tak bedzie w kółko... bedziesz sie zadręcząć... nie lepiej być z kims któ kocha Ciebie całym secem  i liczysz sie dla niego tylko TY? szkoda marnowac zycia na człowieka , który zdradza... a Twój maz może poprostu zwyczajnie sie boi przyznać do zdrady i woli kłamać... a tymbardziej, że nie robi nic w kierunku ratowania Waszej rodziny...

71 Ostatnio edytowany przez babe2k (2012-02-06 11:56:47)

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?
rozczarowana78 napisał/a:

bebe, bardzo dobrze Cie rozumiem, chcesz mu wierzyć, ale jak? Opisze Ci w skrócie jak było u mnie. Mój mąz zdradzał (zdradza) mnie od sierpnia 2011 roku. Wyrzuciłam go zdomu po znalezieniu miłosnej kartki od tej koorwy i prezerwatyw w jego samochodzie. Oczywiscie wyparł się, ze to nie jego. Później wynajęłam detektywa, mam mnóstwo zdjęć z ich spotkań. Po jakimś czasie jak mój mąż zaczął deklarować ze chce wrócić do domu, mówiłam mu o tym, ze ja wiem, ze wiem wszystko, bylismy u psychologa, wypierał się cały czas, że nigdy nikogo nie było. Ja głupia majać dowody byłam skłonna mu uwierzyć. Pewnego dnia zobaczyłam jak wychodzi z jego wynajmowanego mieszkania, ale ztego tez się wyparł, prosto w oczy mówił mi ze u niego nikogo nie było. Powiedziałam mu o wszystkim, a on nadal kłamie patrząć mi prosto w oczy. Mówi, ze chce ratować rodzinę (nie robiąc w tej kwestii nic) i nadal kłamie. I jak to wytłumaczyć? Ja nie potrafię pojąc całej tej sytuacji, nie potrafie zrozumieć.

Wiesz powiem Ci ze sama nie wiem co z tym zrobic, mielismy ostra rozmowe w sobote on nawet sie rozplakal powiedzial ze ma dosc tego oskarzania o cos czego nei zrobil, i ze kazde malzenstwo jest inne. On cale zycie uwazal ze pocalunek to juz zdrada juz nie mowiac o seksie ktory wyklucza zwiazek i to juz koniec bez zadnego ale. Staramy sie 12 miesiecy o dziecko..Nie chce go usprawiedliwiac, ale byc moze ja tez to wyobrzymiam a on nie byl nigdzie... badz tez byl ale nic nie bylo...  sadzac po reakcjach nie wygladalo na to zeby klamal chodz z facetami jest roznie... Przykro mi ze tak robi Twoj nie wiem co bym takiemu zrobila! zreszta kazdemu facetowi ktory pozwala na to aby tak traktowac kobiete!!!
A i wiesz skasowal wszystkie te zdjecia ktore mialam na kompie tej dziewczyny bo powiedzial ze nie chce zeby podkrecac cos czego nie bylo... mysle ze to kiepska wymowka... no ale coz. co mi zostaje daje robic ? szczescie w neiszczesciu akurat wtedy zadzwonil kolega z ktorym nie mialam kontaktu dlugo i robil cyrki zazdrosci... zreszta myslac normalnie to gdyby mu nie zalezalo to spotykalb y sie badz utrzymywal kontakt z ta dziewucha a ja zwyczajnie olal.

72

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

Niedawno rozstałam się z partnerem, który przez 3 lata naszego związku oszukiwał mnie i zdradzał ze swoją "eks" dziewczyną, mówiąc mi cały czas, że jestem miłością jego życia i że pragnie bym została jego żoną. Nie spodziewałam się, że okaże się takim prostakiem i kłamcą, a do tego tchórzem, który nie potrafi jak prawdziwy mężczyzna zmagać się z życiem i problemami. Całe Nasze dotychczasowe wspólne życie okazało sie jedną wielką ściemą, wykorzystał mnie maksymalnie, w jednej chwili zniszczył wszystko, co razem do tej pory zbudowaliśmy,  robił to wszystko świadomie, celowo i z premedytacją. Miałam wobec niego naprawdę szczere intencje, oddałam całą siebie, serce i duszę i pokochałam nad życie, a w zamian dostałam kłamstwa, zdrady, ból i cierpienie?Do tej pory zastanawia mnie co nim kieruje? W jakim on świecie żyje? Materialnym, zakłamanym, pozbawionym prawdziwych uczuć, miłości i szacunku! Wszedł w niedobry układ, w którym nadal jest rządzony jakimś naiwnym sentymentalizmem, intryganctwem i manipulacją! Nie mogę pojąć jak można tak ranić człowieka, który naprawdę kocha szczerze? Nie mogę tego wszystkiego zrozumieć, bo chyba się nie da?Tym większy jest ból?Nigdy nie pojmę GRY CZŁOWIEKIEM I JEGO EMOCJAMI!
Ale wiem jedno, na pewno: Jeśli ktoś buduje swoje szczęście na cudzym nieszczęściu, to nie jest dobry znak i wierzę, że otrzyma to, co komuś zadał - w tym przypadku ból i cierpienie...

73

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?
Smołka napisał/a:

Witajcie dziewczyny!
Zapraszam Was do dyskusji:) W głowę zachodzę dlaczego mężczyzna nie chce przyznać się do zdrady? Dlaczego wybiera grę nie fair? Podwójne życie? O co chodzi?
Mam dowody, wydają się stuprocentowe. On wie, że ja wiem o tym wszystkim, mówię Mu o tym, a on mówi: Nie zdradziłem Cię. Dlaczego? Przecież skoro ma inną wybrankę, to dlaczego nie odejdzie i upiera się, że nie zdradził???

Hej.....bo to zwyczajni tchórze.....

74

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

...widzę, że jedziemy na tym samym wózku:) mam podobną sytuację do Twojej, a w zasadzie miałam bo to już przeszłość. Niedawno zakończyłam toksyczny związek, w którym byłam oszukiwana i zdradzana przez 3 lata. Normalny człowiek nie ma problemu z przedstawieniem przyczyn swojego zachowania bądź też przykrej decyzji. Stać go na szczerą rozmowę i wysłuchanie argumentów drugiej strony. Nie przesądza sprawy bez wyjaśnień i nie zrywa kontaktów dla kaprysu, bo ktoś mu się znudził.
Myślę, że trudno uznać za normalne takie zachowanie wobec drugiego człowieka, które nacechowane jest pogardą i okrucieństwem. Uważam, że jest ono typowe dla ludzi słabych, z zaniżonym poczuciem własnej wartości, albo tchórzliwych, bądź chorych, a takich wbrew pozorom nie brakuje na tym świecie. Facet złapany za rękę mówi, że to nie jego ręka...Chore i w głowie się nie mieści...Pozdrawiam.

75

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?
julka4 napisał/a:
Smołka napisał/a:

Witajcie dziewczyny!
Zapraszam Was do dyskusji:) W głowę zachodzę dlaczego mężczyzna nie chce przyznać się do zdrady? Dlaczego wybiera grę nie fair? Podwójne życie? O co chodzi?
Mam dowody, wydają się stuprocentowe. On wie, że ja wiem o tym wszystkim, mówię Mu o tym, a on mówi: Nie zdradziłem Cię. Dlaczego? Przecież skoro ma inną wybrankę, to dlaczego nie odejdzie i upiera się, że nie zdradził???

Hej.....bo to zwyczajni tchórze.....

Nie wiem co siedzi im w głowie, ale utwierdzam się w przekonaniu że ich centrum dowodzenia mają piętro niżej i kierują się tym drugim "mózgiem". A wiadomo, że narząd nieużywany zanika - więc po mózgu na tej najwyższej półce pewnie ani śladu to nie ma...i na to jest uzasadnienie...bo dwa duże narządy naraz nie mogą być dobrze ukrwione...więc utrzymują ukrwiony tylko jeden...

76

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

czytam i współczuję, zastanawiając się, jak mocno trzeba kochać, aby nie widzieć oczywistego, aby iść w zaparte pomimo dowodów leżących na oczach. jak trzeba kochać, żeby trzymać się kurczowo najmniejszego promyka nadziei i łudzić się, że uda się zmienić to, co głęboko zakorzenione w (męskiej, w tym przypadku) głowie. zastanawiam się, co można powiedzieć, aby zakochanej kobiecie pomóc powiedzieć 'dość'.. w końcu żadna z nas nie chce być męczennicą, szukamy tylko miłości, czyjegoś oddania i obecności.
dopiero po chwili przypominam sobie powód, dla którego i ja się tutaj znalazłam. dlaczego tak dobrze rozumiem te, którym uczucie każe zostać, pomimo cierpienia. 1,5 roku kłamstwa. 1,5 roku bezgranicznej miłości i łez. 1,5 roku zamiatania pod dywan oczywistego. zastanawiam się, czy to on kłamie bardziej, czy ja, udając, że nie widzę; wierząc, że to co czarne, stanie się białe, bo przecież on mówi, że kocha.
historia ta sama, co opisane wyżej. egoista i zakochana kobieta. związek budowany na kłamstwie i nadziei. jakie znaczenie ma to, że każda zdrada zbliża nas oboje do końca? ile znaczą moje potoki wylanych łez nad jego wiadomościami do tych innych? przecież to nigdy nie jest jego ręka. przecież to zawsze jakaś okropna konspiracja przeciw niemu, aby wejść między nas i rozwalić coś najpiękniejszego, co ma się skończyć ślubem (już za kilka miesięcy).
on tak pięknie kłamie. tak idealnie bawi się moimi uczuciami i manipuluje. na końcu to ja przepraszam za jego zdrady. na końcu to ja muszę przepraszać za szukanie problemów. przecież on mnie kocha. a to ja wszystko niszczę.
jak długo można kłamać sobie w oczy, że to książę z bajki, kiedy on bardziej przypomina przebranego za babcię wilka? ile może wytrzymać miłość kobiety, kiedy zwyczajnie nie ma dla niej miejsca? o ile łatwiej przyszłoby żyć, wybaczyć, gdyby on przyznał się do swoich gierek na boku. gdyby przyszedł ukorzony i powiedział, że nie umie inaczej, ale mimo wszystko to mnie tylko kocha i ze mną chce być. 
o ile trudniej żyje się, kiedy mimo wszystko łapiesz się całym ciężarem swojej miłości za ten promyk nadziei, że rzeczywiście to nie była jego ręka.

77

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

Dał mi do myślenia i utwierdził w przekonaniu, że zdrady nie powinno się tłumaczyć.



Ja już wiem, po zdradzie, że rzeczywiście przyznanie sie do wszystkiego, powtarzam wszystkiego.. niekoniecznie przydaje się do przyszłości związku, w którym się zdradziło. Mimo, że mówią Ci powiedz, a będę mógł z tym żyć dalej, to nigdy nie spodziewa się tego co powiesz i czy będzie mógł dalej to znieść..
Ja tez wypierałam sie kilka miesięcy, bo nie chciałam stracić w oczach męża. Nie chciałam rozstania i braku jego miłości. Mój Wielki błąd uzmysłowił mi jak go bardzo kocham po 10 latach małżeństwa. Jesteśmy teraz po terapii małżeńskiej, po pięknych słowach z nadzieją na przyszłość a mimo to słyszę, że jemu ciężko się nie bać już o to czy zrobię to znowu. Kiedy ja jestem teraz tak pewna swych uczuć. Nie dziwię się, że nie chciał Ci powiedzieć. Czasami słowa które muszą przejść przez usta nie są od razu możliwe do wypowiedzenia. Do tego też trzeba dojrzeć. Kocham i zrobiłam wszystko czego chciał mąż, teraz sama nie wiem czy dobrze zrobiłam. Chcąc jednak jego miłości opowiedziałam co robiłam, a teraz mam za swoje. Minęło już tyle czasu a muszę w tym tkwić nadal..wszystko przez opóźnienie przyznawania..

Pozdrawiam.

Zrozpaczona..

78

Odp: Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

Witajcie do mnie kochanka zadzwoniła gdy bylam w ciąży w szpitalu na podczymanu jedynie pamiętam jej słowa ona kocha mojego męźa szok .... Za zajutrz wyszłam nawet mu nie mowiąc o tym spakowałam go krutka piłka spadaj ..... Teraz chodz ktoś jest w moim źyciu nie potrafie zacząć ... Źyć z facetem on jest wsparciem przyjacielem cudownym człowiekiem jednak nie potrafie

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dlaczego on nie chce przyznać się do zrady?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024