Wrzesień pochłania ostatnią porcję lata
i pyta:
"chcesz chłód
czy jeszcze jeden łyk słońca?".
Październik deszczowy wchodzi do lasu
w kaloszach z mgły
klap, klap, bo liście mają konsystencję dżemu
Grzyb siedzi cicho pod liściem - "nie ma mnie"
tylko żółty kapelusz jak żółty guzik
błyszczy w kroplach ddżu