Większość kobiet ma mentalność dziecka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Większość kobiet ma mentalność dziecka

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 291 z 291 ]

261

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Mrs.Happiness napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nie kazda ciąża jest wynikiem wpadki i przypadkowego rozkladania nóg z byle kim na dyskotece... wiele aborcji zostalo wykonane przez mezatki, ktore nawet planowaly z mezem.ciaze ,a potem.sie okazywalo,że np ciąża zagraza zyciu matki i dokonaly aborcji i wcale nie myslaly o tym jak o wyciskaniu pryszcza, a to tylki jeden przyklad, bo jest takich setki,gdzie kobieta wybiera miedzy zyciem swoim ,a dziecka i nie ma prawa byc szykanowana,jezeli wybierze zycie swoje. Ja tez bym wybrala swoje życie, z tego.wzgledu,ze juz dziecko mam i nie chce,by wychowywala sie beze mnie,tym bardziej,ze ex jej ojciec byle jaki i nie ma tu żadnej rodziny. Calkiem możliwe,ze gdyby to byla moja pierwsza ciąża to bym wybrala zycie dziecka,ale jak juz mam inne dziecko na swiecie to o nim tez myślę i tak właśnie tez postepuja matki,ktore oprocz jednego dziecka(tego w brzuchu) maja tez inne dzieci i właśnie z tego wzgledu wybieraja swoje zycie,a nie dziecka

Julcia, mi nie chodzi o te kobiety, które decydują się na aborcję, bo na przykład ciąża zagraża ich życiu. Mam na myśli konkretne podejście, które odnoszę wrażenie, że zaczyna być promowane w mediach. Celebrytki opowiadające nie z żalem, ale z taką... no nie wiem, radością? satysfakcją? że usunęły ciążę, bo dzięki temu "mogły spełniać swoje marzenia" i "nie zrujnowały sobie przyszłości". Dla mnie to jest przykre, że życie dziecka sprowadzane jest do tego, czy komuś się opłaca je urodzić i czy będzie musiał coś w tym celu poświęcić.

A no to masz rację.  Ja też nie lubię czegoś takiego. Każdy ma wybór ale jezeli ktos mowi o aborcji z usmiechem to dla mnie to jakas psychopatka jest

Zobacz podobne tematy :

262 Ostatnio edytowany przez Melanie93 (2026-05-13 19:36:48)

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
rakastankielia napisał/a:

Większość kobiet nie nadaje się na wysokie stanowiska, ponieważ ma zero poczucia odpowiedzialności i nie rozumie, czym są konsekwencje własnych czynów.

To właśnie dlatego większość kobiet popiera aborcję, bo postrzegają to jako możliwość ruchania się z chadami bez konsekwencji, bo przecież jak się pojawi ciąża, a przystojniak nie będzie chciał wychować, to się "po prostu" usunie. Niektóre nie usuwają, bo "szkoda dobrych genów" i potem efektem są samotne matki, które wychowują facetów na pizdy i kobiety na sexworkerki, bo dzieci nie mają wzoru ojca.

Ponadto większość kobiet jest całkowicie nielogiczna i niekonsekwentna w kwestiach finansowych. Z jednej strony pyerdolenie o pay gapie, nie biorąc pod uwagę tego, że mężczyźni częściej wybierają lepiej płatne prace fizyczne, a kobiety preferują wygodne biura kosztem mniejszych zarobków. Z drugiej strony, popieranie feminizmu i równouprawnienia przy jednoczesnym oczekiwaniu, że mężczyzna ma zarabiać więcej i pogardzie dla mężczyzn, którzy zarabiają mniej lub tyle samo co one. Przecież to, że niektóre kobiety zarabiają więcej jest właśnie konsekwencją feminizmu...

To samo w polityce – większość kobiet nie głosuje na Trzaskowskiego czy Zandberga, bo zgadzają się z ich poglądami, tylko dlatego że są przystojni. Większość kobiet nie ma własnych poglądów. Nie znają programów wyborczych ani poglądów żadnej partii, a jedynie powtarzają to, co usłyszą w mediach czy przeczytają na fb.

Oczywiście są wyjątki, tylko że znalezienie takiego graniczy z cudem, bo takie skarby znikają z rynku matrymonialnego szybciej niż się na nim pojawią. Trafić na taką kobietę to jak wygrać życie. Jak przejść final bossa. Jak trafić szóstkę w totka pięć razy.

To nie jest kwestia bycia kobietą, czy mężczyzną... Musisz zrozumieć jedną rzecz, to się tyczy czasów w których żyjemy. Dawniej nic nie było, ludzie musieli ciężko pracować mężczyźni jak i kobiety. Wtedy zazwyczaj to kobiety przejmowały rolę ojca i matki, gdyż ojciec ciężko pracował na utrzymanie rodziny - czasy były takie, że to mężczyzn przyjmowano na stanowiska, a kobiety co najwyżej mogły cerować ubrania/szyć itp. babskie sprawy, a najcięższą ich pracą było utrzymanie domu w jak najlepszej kondycji, wychowanie dzieci i ciężka praca na gospodarstwie.
Mylisz właśnie to, że teraz czasy są po prostu takie jakie są i to co było już nie wróci. Pary dawniej jak się poznawały w młodym wieku to brały ślub i byli ze sobą całe życie, mimo bicia, picia, czy poniżania, a dzieci rodziło się na potęgę bo nie było mowy o zabezpieczeniu, a swoje małżeńskie sprawy trzeba było utrzymywać.
Teraz nie ma już wzorcu masz 20 lat jesteś starą panną, masz 50 i co? Może kobieta być sama, niezależna, bezdzietna ale za to spełniona w innych aspektach choćby zawodowych.
Żyjesz w przeszłości, dlatego dla Ciebie teraz kobiety wydają się nieatrakcyjne, głupie albo co gorsza gardzące mężczyznami. Ty się im dziwisz? Przeczytałeś choć jedną książkę o czasach jakichś trzech lub czterech pokoleń wstecz? A już nie było tak źle, a wróć czasami jeszcze wcześniej. Kobiety przez wieki były tylko narzędziami, usługującym swoim mężom i dzieciom. Nie miały praw, nie miały perspektyw, żyły bo musiały. Mężczyzna zawsze sprawował władzę nad Kobietą, ale odkąd wywalczyły prawa do równouprawnienia to już takim jak TY to się nie podoba. Wolałbyś by nie mogły siedzieć na wysokich stanowiskach - bo głupie. Wolałbyś by nie głosowały - bo patrzą na wygląd. Wolałbyś by kobieta szanowała mężczyzn, którzy zarabiają mniej, a nie liczysz się z tym że przez wieki to ona nawet nie miała swoich pieniędzy.
Nie takie kobiety jak Ty byś chciał by były według Twojego schematu, to kobieta z przeszłości. Przyjdzie poda piwko, posprząta, pójdzie do byle jakiej roboty byle co zarobić, wychowa Ci dzieci i co najlepsze będzie tak jak mężuś sobie zamarzy. Kobiet ciepłych, uczuciowych i wartościowych jest na pęczki, tylko one nie chcą utknąć w związku z facetem takim jak Ty, który ma właśnie takie średniowieczne postrzeganie.

263

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Melanie93 napisał/a:

...Wtedy zazwyczaj to kobiety przejmowały rolę ojca i matki, gdyż ojciec ciężko pracował na utrzymanie rodziny -....

264

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Bert44 napisał/a:
Melanie93 napisał/a:

...Wtedy zazwyczaj to kobiety przejmowały rolę ojca i matki, gdyż ojciec ciężko pracował na utrzymanie rodziny -....

No właśnie bez sensu to zdanie big_smile

265 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2026-05-13 23:33:50)

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Mrs.Happiness napisał/a:

I niezmiennie nad tym ubolewam sad

Jaki to tytuł?

Może powiesz coś więcej? Co to były za anime i jak zmienił się Twój odbiór?

Jedyne, w co jestem skłonna uwierzyć, to że w realu ZACHOWUJE SIĘ inaczej. Myśli, które mamy w głowie, odczucia, jakie wywołują w nas ludzie, nasze uprzedzenia, cynizm, wrogość, to wciąż my. Nie jakiś odrębny byt, który czasem przejmuje kontrolę nad naszym organizmem. Raka regularnie pisze o kobietach w podobnym tonie, zatem to nie przypadek. Żaden "eksperyment społeczny", żaden "żart", tylko się chłopakowi od czasu do czasu ulewa. Anonimowo jest łatwiej, bo nikt w realnym świecie go z tych słów nie rozliczy. Wyrzyga całą żółć, potem się wyloguje i tyle. Można dalej udawać miłego gościa.

Ja też. Choć znam dalszą fabułę i zakończenie to zobaczyć to na ekranie byłoby czymś innym. Szczególnie gdyby wzięło się za to jakieś dobre studio i nie pożałowało kasy na wykonanie.

Naruto, Bleach, Fairy Tail, Magi, Kimetsu no Yaiba, Sousou no Frieren, Death Note, Konosuba, Claymore, To Love Ru, Elfen Lied, Seitokai Yakuindomo. Te tytuły na pewno oglądałem trzy razy lub więcej.

Chodzi bardziej o odbiór poszczególnych wydarzeń lub postaci niż całego tytułu. Na przykład ci dobrzy i ci źli. Kiedyś to było proste, byli bohaterowie i złoczyńcy. Oglądając historię jakiejś postaci będąc starszym zacząłem zauważać, że ci złoczyńcy często wcale nie byli źli tylko stosowali złe metody. Albo różne wydarzenia wpłynęły na nich w taki sposób, że wybrali właśnie takie, a nie inne metody. Przede wszystkim w Naruto było tego dużo. Inny przykład to wyżej wymienione Elfen Lied. Oglądając za pierwszym razem patrzyłem tylko jak główna bohaterka wszystkich zabija. Oglądając to samo kilka lat później bardziej się skupiałem na samej bohaterce. Na jej motywacji, na jej tragicznej historii, na to jakie zaburzenia powstały w wyniku tej historii i jej nie do końca ludzkiej natury. Podobnie było z innymi postaciami z tego tytułu. Jeszcze inny przykład to też wymienione Seitokai Yakuindomo. To komedia z dużą ilością całkiem mocnych żartów o zabarwieniu erotycznym. Oglądając pierwszy raz jak miałem chyba z 15 lat sporej części tych żartów nie rozumiałem. Parę lat później oglądając ponownie było dużo śmieszniejsze. Mam jeszcze jeden przykład, o którym zawsze pamiętam ale nie wiem czy to dobry pomysł by tu o nim pisać. Niektórzy mogliby się poczuć zniesmaczeni. Chcesz na priv? Oczywiście to tylko kilka z wielu przykładów, nie wszystko pamiętam ale jest tego dużo więcej.

Ja też na forum jestem trochę inny niż w realu. Na forum jest całkiem sporo osób, które mnie nie lubią i wprost mówią co jest że mną nie tak. W realu nie ma nikogo takiego. W realu każdy kto mnie poznaje twierdzi, że jestem w porządku, ogarnięty, miły, wyrozumiały. Każdy jest zaskoczony kiedy się dowiaduje, że na przykład mieszkam z rodzicami albo, że nie mam jeszcze żony i dzieci. W realu nikogo nie obrażam, okazuję szacunek i nawet nikogo nie wkurzam. Jestem wręcz zbyt miły i ugodowy. A na forum niektórzy chcieliby mnie ukrzyżować. Myślę, że z raka może być podobnie. On trochę za bardzo przesiąkł redpillem i mizoginią ale to jest efekt przede wszystkim samotności. Rozumiem to aż za dobrze bo wiem jak bardzo źle można się czuć kiedy nie ma się nawet do kogo przytulić. To na prawdę potrafi mocno wejść na głowę, a w takich sytuacjach człowiek zaczyna wypisywać rzeczy, których normalnie by nie napisał. Nie wiem czy u niego tak jest ale wierzę, że może tak być. Równie dobrze może być tak jak piszesz i chłop na prawdę może mieć w sobie te wszystkie złe cechy. Tak naprawdę bez poznania go w realu nie sposób ocenić co jest prawdą.

266

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka

Na forum kogoś obraziłeś, Shini? Jakoś nie zauważyłam.
Łagodny, ugodowy, spokojny to tak, ale żebyś kogoś obraził, zwymyślał? Coś przeoczyłam?

267

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Shinigami napisał/a:

Myślę, że z raka może być podobnie. On trochę za bardzo przesiąkł redpillem i mizoginią ale to jest efekt przede wszystkim samotności. Rozumiem to aż za dobrze bo wiem jak bardzo źle można się czuć kiedy nie ma się nawet do kogo przytulić. To na prawdę potrafi mocno wejść na głowę, a w takich sytuacjach człowiek zaczyna wypisywać rzeczy, których normalnie by nie napisał. .

Różnica między Tobą a Raką jest diametralna. Ty, pomimo samotności, nie wypisywałeś nic agresywnego w stosunku do kobiet. Raka co jakiś czas widowiskowo zionie do nich nienawiścią.

268

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka

I pogardą też zionie.

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Mrs.Happiness napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nie kazda ciąża jest wynikiem wpadki i przypadkowego rozkladania nóg z byle kim na dyskotece... wiele aborcji zostalo wykonane przez mezatki, ktore nawet planowaly z mezem.ciaze ,a potem.sie okazywalo,że np ciąża zagraza zyciu matki i dokonaly aborcji i wcale nie myslaly o tym jak o wyciskaniu pryszcza, a to tylki jeden przyklad, bo jest takich setki,gdzie kobieta wybiera miedzy zyciem swoim ,a dziecka i nie ma prawa byc szykanowana,jezeli wybierze zycie swoje. Ja tez bym wybrala swoje życie, z tego.wzgledu,ze juz dziecko mam i nie chce,by wychowywala sie beze mnie,tym bardziej,ze ex jej ojciec byle jaki i nie ma tu żadnej rodziny. Calkiem możliwe,ze gdyby to byla moja pierwsza ciąża to bym wybrala zycie dziecka,ale jak juz mam inne dziecko na swiecie to o nim tez myślę i tak właśnie tez postepuja matki,ktore oprocz jednego dziecka(tego w brzuchu) maja tez inne dzieci i właśnie z tego wzgledu wybieraja swoje zycie,a nie dziecka

Julcia, mi nie chodzi o te kobiety, które decydują się na aborcję, bo na przykład ciąża zagraża ich życiu. Mam na myśli konkretne podejście, które odnoszę wrażenie, że zaczyna być promowane w mediach. Celebrytki opowiadające nie z żalem, ale z taką... no nie wiem, radością? satysfakcją? że usunęły ciążę, bo dzięki temu "mogły spełniać swoje marzenia" i "nie zrujnowały sobie przyszłości". Dla mnie to jest przykre, że życie dziecka sprowadzane jest do tego, czy komuś się opłaca je urodzić i czy będzie musiał coś w tym celu poświęcić.

Pewnie jesteś mamuśka prawaka albo cycki sobie dorabiasz. Nie rozmawiam z wrogami UE zachodu. Powiem jak onuca Miller nie jesteś dla mnie partnerem/partnerką do rozmów. Każda kobieta ma prawo jak chce traktować ciążę. Sama nazwa wskazuje na to jak dawniej polki traktowały ciążę. Jako coś co kobietą ciążyło. Brak polskich znaków lenistwo umysłowe czy może polonuska?  jeśli mieszkasz w UE to obyś mnie nie spotkała. Nie toleruję prusactwa korzystającego z przywilejów UE i jednocześnie będącego wrogiem wartości UE.

270 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-05-14 11:42:04)

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Socjallibertarianin napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nie kazda ciąża jest wynikiem wpadki i przypadkowego rozkladania nóg z byle kim na dyskotece... wiele aborcji zostalo wykonane przez mezatki, ktore nawet planowaly z mezem.ciaze ,a potem.sie okazywalo,że np ciąża zagraza zyciu matki i dokonaly aborcji i wcale nie myslaly o tym jak o wyciskaniu pryszcza, a to tylki jeden przyklad, bo jest takich setki,gdzie kobieta wybiera miedzy zyciem swoim ,a dziecka i nie ma prawa byc szykanowana,jezeli wybierze zycie swoje. Ja tez bym wybrala swoje życie, z tego.wzgledu,ze juz dziecko mam i nie chce,by wychowywala sie beze mnie,tym bardziej,ze ex jej ojciec byle jaki i nie ma tu żadnej rodziny. Calkiem możliwe,ze gdyby to byla moja pierwsza ciąża to bym wybrala zycie dziecka,ale jak juz mam inne dziecko na swiecie to o nim tez myślę i tak właśnie tez postepuja matki,ktore oprocz jednego dziecka(tego w brzuchu) maja tez inne dzieci i właśnie z tego wzgledu wybieraja swoje zycie,a nie dziecka

Julcia, mi nie chodzi o te kobiety, które decydują się na aborcję, bo na przykład ciąża zagraża ich życiu. Mam na myśli konkretne podejście, które odnoszę wrażenie, że zaczyna być promowane w mediach. Celebrytki opowiadające nie z żalem, ale z taką... no nie wiem, radością? satysfakcją? że usunęły ciążę, bo dzięki temu "mogły spełniać swoje marzenia" i "nie zrujnowały sobie przyszłości". Dla mnie to jest przykre, że życie dziecka sprowadzane jest do tego, czy komuś się opłaca je urodzić i czy będzie musiał coś w tym celu poświęcić.

Pewnie jesteś mamuśka prawaka albo cycki sobie dorabiasz. Nie rozmawiam z wrogami UE zachodu. Powiem jak onuca Miller nie jesteś dla mnie partnerem/partnerką do rozmów. Każda kobieta ma prawo jak chce traktować ciążę. Sama nazwa wskazuje na to jak dawniej polki traktowały ciążę. Jako coś co kobietą ciążyło. Brak polskich znaków lenistwo umysłowe czy może polonuska?  jeśli mieszkasz w UE to obyś mnie nie spotkała. Nie toleruję prusactwa korzystającego z przywilejów UE i jednocześnie będącego wrogiem wartości UE.

Ale UE nie reguluje prawa do aborcji. Robi to każdy kraj osobno (odcinając cześć ideologiczno  - bezsensowna Twojej wypowiedzi smile)

Poza tym jak ktos nie jest partnerem do rozmowy dla Ciebie to po co rozmawiasz?

Poza tym nie wiem czy masz świadomość  ze polskie prawo aborcyjne powstało w wyniku rządzenia ludzi z ta sama filozofia jak Twoja, tzn. mam racje, nie rozmawiam, bedzie tak jak chce. Tylko akurat po drugiej stronie barykady stali i akurat wladze mieli

271 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2026-05-14 08:53:02)

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Muqin napisał/a:

I pogardą też zionie.

I ogniem. I czosnkiem


Ja tu nie widzę emocji, widzę przekonania.
On chyba naprawdę po prostu myśli że jest tak jak pisze, ale nie widać w tym ładunku emocjonalnego.

@Raka

A jak Ty w związku ze swoimi przekonaniami chcesz sobie jakąś samiczkę przygruchać? Bo chyba chcesz?

Bo to tak, jak gdyby ktoś był pewien że pieniądze są przyczyną wszelkiego zła, krzywd, niesprawiedliwości, a jednak próbował ich szukać i narzekał że nie może się dorobić.

Dobrze Ci tu piszą, kobiety wyczuwają że nie jesteś przychylny, otwarty. Nawet gdybyś trafił na jakąś fajną, będziesz sabotować relację bo coś w środku będzie Ci mówić że to się źle skończy, zostaniesz skrzywdzony, wykorzystany, etc.
Spróbuj się zainteresować  zmianą przekonań, obecnymi sabotujesz swoje szczęście.
Możesz wybrać dla siebie postawę wspierającą.

A jak poznać? Jeździsz na mnóstwo wycieczek, bez przerwy Cię gdzieś ciągnie. Wykorzystaj to, wbijaj na grupy podróżnicze. Tam masz szansę poznać myszkę, z którą będziecie mieli wspólną pasję.

272 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-05-14 11:29:48)

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Socjallibertarianin napisał/a:

Pewnie jesteś mamuśka prawaka albo cycki sobie dorabiasz. Nie rozmawiam z wrogami UE zachodu. Powiem jak onuca Miller nie jesteś dla mnie partnerem/partnerką do rozmów.

Coś chyba nie styka tam pod kopułą.

Socjallibertarianin napisał/a:

Każda kobieta ma prawo jak chce traktować ciążę. Sama nazwa wskazuje na to jak dawniej polki traktowały ciążę. Jako coś co kobietą ciążyło.

To skoro każda ma prawo traktować ciążę jak chce, to gdzie widzisz problem?
Czy każda ma prawo traktować ciążę jak chce, pod warunkiem, że jest to zgodne z Twoimi przekonaniami?

Socjallibertarianin napisał/a:

Brak polskich znaków lenistwo umysłowe czy może polonuska?

Spytał gość, co nie potrafi poprawnie napisać liczby mnogiej od słowa "kobieta" i najwyraźniej nie wie, czym jest przecinek.

Socjallibertarianin napisał/a:

jeśli mieszkasz w UE to obyś mnie nie spotkała. Nie toleruję prusactwa korzystającego z przywilejów UE i jednocześnie będącego wrogiem wartości UE.

Czy Ty komuś grozisz, typie?

273 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-05-14 12:20:43)

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka

Też mi się wydaje, że użytkowniczki kierujące się prawami kobiet, za bardzo pojechały z Autorem.
Jego postawa raczej wynika z założonego pancerza hard kill, a nie jak tu napisano - ziania jak smok ogniem spalającym kobiety. big_smile
Taka postawa obronna to efekt wielu niepowodzeń, zapewne obserwacji, że innym lepiej czy gorzej z kobietami idzie. Jemu szło jak po grudzie, pewnie kilka razy zabolało i przywdział hard killa, żeby już przestało. Tylko na właśnie, szans na jakąś bliższą relację brak.

274

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Melanie93 napisał/a:

...Wtedy zazwyczaj to kobiety przejmowały rolę ojca i matki, gdyż ojciec ciężko pracował na utrzymanie rodziny -....

No właśnie bez sensu to zdanie big_smile

Ale co tu jest bez sensu? Co prawda można nie zgadzać się z samą myślą, ja akurat się zgadzam, ale to zdanie jest bardzo logiczne.

275

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Melanie93 napisał/a:

...Wtedy zazwyczaj to kobiety przejmowały rolę ojca i matki, gdyż ojciec ciężko pracował na utrzymanie rodziny -....

No właśnie bez sensu to zdanie big_smile

To zdanie jest bardzo proste.
W domu była tylko matka, i przejmowała rolę nie tylko matki, ale i ojca - czyli musiała wychować dzieci tak jak wychowuje matka jak choćby dbanie o dom, przyjmowanie zasad, ale nauczyć również ciężkiej pracy, zaradoności którą normalnie przekazuje ojciec. Matki wstawały pierwsze i kładły się spać jako ostatnie.
Mężczyźni pracowali od świtu do nocy, do domu przychodzili głównie zjeść i wracali do roboty. Zachęcam do przeczytania dość ciężkiej lektury z tym związanej "Chłopki: opowieść o naszych babkach", by dokładniej to sobie zobrazować.

276

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Melanie93 napisał/a:

Mężczyźni pracowali od świtu do nocy, do domu przychodzili głównie zjeść i wracali do roboty. Zachęcam do przeczytania dość ciężkiej lektury z tym związanej "Chłopki: opowieść o naszych babkach", by dokładniej to sobie zobrazować.


A ja zalecam poczytanie opracowań historycznych. Matki w przypadku wychowania synów rzadko kiedy miały cokolwiek do powiedzenia jak syn skończył, jak dobrze pamiętam 7 lat.

Małżeństwa z nieletnimi dziewczynkami to była zaś domena szlachty. W większości przypadków dziecko (dziewczynka) przed zamążpójściem najpierw musiała odpracować swoje na ojcowiźnie. Dzieci nie były obowiązkiem - były kapitałem. Dlatego robiono je mnogi. Pracowały nawet kilkulatki i to nawet jeszcze w czasach przedwojennych. Fotek masz z tego okresu na pęczki. Mit niepracującej matki siedzącej w domu i wychowującej dzieci do wieku dorosłego jest feministyczną fantasmagorią, która tak naprawdę albo nigdy nie miała miejsca albo odnosiła się do super wąskiej puli nielicznych rodzin szlacheckich.

277 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-05-21 09:25:51)

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Melanie93 napisał/a:

Kobiety przez wieki były tylko narzędziami, usługującym swoim mężom i dzieciom. Nie miały praw, nie miały perspektyw, żyły bo musiały. Mężczyzna zawsze sprawował władzę nad Kobietą, ale odkąd wywalczyły prawa do równouprawnienia

Niestety powtarzasz feministyczne bzdurki. I robisz podstawowy błąd, oceniasz wydarzenia historyczne przez pryzmat teraźniejszości, czyli ten sam błąd tego, którego krytykujesz.
Mam takie małe pytanko. Dlaczego np. w Iranie kobiety nie są w stanie wywalczyć sobie swoich praw?

Małe zdziwko może wywołać fakt, że w USA największymi wrogami feminizmu był kto? A no niestety - kobiety. Sprzeciwiały się przedstawianiu im wzorca bizneswoman, broniły stanu tej "uciemiężonej" tradycyjnej kobiety. 
Inna sprawa dlaczego kobietom w Polsce tak szybko przyznano prawa wyborcze. Bo decydowały o tym inne względy, niż ci się teraz wydaje. A przedstawiono to w ten sposób, że miały ogromny wpływ w odzyskaniu niepodległości i kształtowaniu się polskości. Czyli tak jak to teraz się mówi, miały te szable, były "żołnierzami" dla Polski. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, kiedy i za co, chłopom nadano prawa wyborcze.
Historia nie jest taka prosta jak Ci to przedstawiają feministki.

278

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Legat napisał/a:

Małe zdziwko może wywołać fakt, że w USA największymi wrogami feminizmu był kto? A no niestety - kobiety. Sprzeciwiały się przedstawianiu im wzorca bizneswoman, broniły stanu tej "uciemiężonej" tradycyjnej kobiety. 
Inna sprawa dlaczego kobietom w Polsce tak szybko przyznano prawa wyborcze. Bo decydowały o tym inne względy, niż ci się teraz wydaje. A przedstawiono to w ten sposób, że miały ogromny wpływ w odzyskaniu niepodległości i kształtowaniu się polskości. Czyli tak jak to teraz się mówi, miały te szable, były "żołnierzami" dla Polski. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, kiedy i za co, chłopom nadano prawa wyborcze.
Historia nie jest taka prosta jak Ci to przedstawiają feministki.

Wystarczy sprawdzić kiedy kobiety w Szwajcarii uzyskały prawa wyborcze i kto rzeczywiście to przeforsował.

279

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Farmer napisał/a:
Legat napisał/a:

Małe zdziwko może wywołać fakt, że w USA największymi wrogami feminizmu był kto? A no niestety - kobiety. Sprzeciwiały się przedstawianiu im wzorca bizneswoman, broniły stanu tej "uciemiężonej" tradycyjnej kobiety. 
Inna sprawa dlaczego kobietom w Polsce tak szybko przyznano prawa wyborcze. Bo decydowały o tym inne względy, niż ci się teraz wydaje. A przedstawiono to w ten sposób, że miały ogromny wpływ w odzyskaniu niepodległości i kształtowaniu się polskości. Czyli tak jak to teraz się mówi, miały te szable, były "żołnierzami" dla Polski. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, kiedy i za co, chłopom nadano prawa wyborcze.
Historia nie jest taka prosta jak Ci to przedstawiają feministki.

Wystarczy sprawdzić kiedy kobiety w Szwajcarii uzyskały prawa wyborcze i kto rzeczywiście to przeforsował.

Przegłosowali oczywiście mężczyźni. Były też naciski z całej Europy. No i były głośne postulaty kobiet, że one tych praw nie chcą, bo np. tak jak chopy do woja, to one nie chcą i mają inne rzeczy na głowie niż polityka. smile

280

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Legat napisał/a:

Mam takie małe pytanko. Dlaczego np. w Iranie kobiety nie są w stanie wywalczyć sobie swoich praw?

Małe zdziwko może wywołać fakt, że w USA największymi wrogami feminizmu był kto? A no niestety - kobiety. Sprzeciwiały się przedstawianiu im wzorca bizneswoman, broniły stanu tej "uciemiężonej" tradycyjnej kobiety. 
Inna sprawa dlaczego kobietom w Polsce tak szybko przyznano prawa wyborcze. Bo decydowały o tym inne względy, niż ci się teraz wydaje. A przedstawiono to w ten sposób, że miały ogromny wpływ w odzyskaniu niepodległości i kształtowaniu się polskości. Czyli tak jak to teraz się mówi, miały te szable, były "żołnierzami" dla Polski. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, kiedy i za co, chłopom nadano prawa wyborcze.
Historia nie jest taka prosta jak Ci to przedstawiają feministki.

Historia to faktycznie skomplikowana jest smile

Iran - pierwsze skojarzenie - prawo szariatu jest jednak paskudnie opresyjne.

Największymi wrogami feminizmu w USA były kobiety? 
Chyba jednak zależy, w którym momencie historii smile. Żeby się ktoś mógł sprzeciwić wzorcowi bizneswoman to najpierw ten wzorzec musi zaistnieć, czyż nie? Bez feminizmu by nie zaistniał. Poza tym z mojej strony zero zdziwień.

Prawa wyborcze dla kobiet w Polsce - zbieg wielu okoliczności, w tym to, o czym piszesz też, oczywiście.  Tak pół-żartem pół-serio Aleksandra Szczerbińska była, wedle słów własnych, "zaciętą feministką", Piłsudzki miał silną motywacją także natury prywatnej  smile

281 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-05-21 15:22:27)

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Muqin napisał/a:

Żeby się ktoś mógł sprzeciwić wzorcowi bizneswoman to najpierw ten wzorzec musi zaistnieć, czyż nie?

Nie. Nie musi. Wystarczy, że było to promowane. Bo najpierw był przymus pracy spowodowany brakiem mężczyzn, którzy ginęli na wojnie.


Prawa wyborcze dla kobiet w Polsce - zbieg wielu okoliczności, w tym to, o czym piszesz też, oczywiście.  Tak pół-żartem pół-serio Aleksandra Szczerbińska była, wedle słów własnych, "zaciętą feministką", Piłsudzki miał silną motywacją także natury prywatnej  smile

Tylko, że to słowo miało jednak w tamtych czasach kompletnie inny wymiar niż obecnie. Kolejną sprawą jest, że po kolejnych powstaniach i czystkach brakowało rąk do pracy i kobiety z biedot zaganiano coraz częściej do prac wcześniej wykonywanych wyłącznie przez mężczyzn. Feminizm budował się wraz z socjalizmem na polu krzywd jakich doznawaliśmy od zaborców. Nie miało to żadnego związku z dzisiejszą wojną płci jaką się forsuje w mediach i internecie.

Do Polskiej Partii Socjalistycznej wstąpiła w 1904 roku – połączenie niepodległościowych postulatów z ideami sprawiedliwości społecznej było najbliższe jej przekonaniom. W partyjnych szeregach znana była jako towarzyszka "Ola". Jak zapisała we "Wspomnieniach":

    Od razu przydzielono mi robotę propagandową na Pradze, gdzie robotnicy żyli w ciemnych i brudnych domach. Chodziłam tam w każdą niedzielę po południu na zebrania dla kobiet. W większości były to istoty nie umiejące ani czytać ani pisać, z powodu nędznych warunków życia i braku bodźców kulturalnych. Natomiast miały naturalne podłoże uczuć patriotycznych i cechę lojalności, której doświadczyłam wielokrotnie. 


(...)


W ramach tzw. Bojówki, jak pisała Piłsudska, "[...] powierzono mi organizację centralnych składów broni w Warszawie, dokąd przywożono z zagranicy karabiny [...], noże, rewolwery i amunicję. Tysiące sztuk broni przeszło przez moje ręce w ciągu jednego roku".  Koordynowała także tzw. "biuro paszportowe", czyli komórkę do spraw preparowania fałszywych dokumentów. Była też dromaderką, jak w partyjnym slangu nazywano przemytniczki bibuły czy broni. Ówczesna moda szła im z pomocą:

    Kobieta w długiej sukni mogła swobodnie nieść dwa lub trzy mauzery przywiązane do ciała, wzdłuż nóg. Rewolwery i amunicję zaszywano w szerokie pasy, które kładło się pod ubranie. Dynamit znakomicie nadawał się do gorsetu. […] Z czasem doszłyśmy do takiej wprawy, że mając na sobie 49 funtów amunicji czy bibuły, podróżowałyśmy swobodnie, nie wzbudzając podejrzenia.

A co do Piłsudskiego:

Kwestia sporów między Aleksandrą i Józefem:

    Nasze rozmowy były prawie zawsze harmonijne, to jednak różniliśmy się co do jednej kwestii: było nią równouprawnienie kobiet. Piłsudski, zgadzając się z tym, że w wolnej Polsce kobiety winny mieć prawa równe z mężczyznami, utrzymywał, że nie będą one umiały wykorzystać swych praw rozsądnie, gdyż mentalność kobiety z natury jest konserwatywna i łatwo jest na nie wpływać. Ja, zacięta feministka, ogromnie się na to oburzyłam.

I jak czas pokazuje - miał rację, bo środowiska lewicowe i feministyczne są używane przez zewnętrzne wpływy do destabilizacji kraju. I to widać po całym świecie zachodnim.

282

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Farmer napisał/a:
Legat napisał/a:

Małe zdziwko może wywołać fakt, że w USA największymi wrogami feminizmu był kto? A no niestety - kobiety. Sprzeciwiały się przedstawianiu im wzorca bizneswoman, broniły stanu tej "uciemiężonej" tradycyjnej kobiety. 
Inna sprawa dlaczego kobietom w Polsce tak szybko przyznano prawa wyborcze. Bo decydowały o tym inne względy, niż ci się teraz wydaje. A przedstawiono to w ten sposób, że miały ogromny wpływ w odzyskaniu niepodległości i kształtowaniu się polskości. Czyli tak jak to teraz się mówi, miały te szable, były "żołnierzami" dla Polski. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, kiedy i za co, chłopom nadano prawa wyborcze.
Historia nie jest taka prosta jak Ci to przedstawiają feministki.

Wystarczy sprawdzić kiedy kobiety w Szwajcarii uzyskały prawa wyborcze i kto rzeczywiście to przeforsował.

Zamiast praw wyborczych lepiej dla kobiet jest mieć zamożnego, zaradnego męża, który zapewni im wygodne życie. Ich dzieciom również.
Stawia to w gorszej sytuacji mężczyzn niezaradnych i niezamożnych, oraz kobiety samotne, a także takie, które maja niezamożnych mężczyzn - przez co   ledwo starcza im na życie, przez co ogólnie rzecz biorąc- wegetują.

283

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Socjallibertarianin napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Napisał wieczny incel...

Zgadza się. We właściwym tego słowa znaczeniu, nie tym zmanipulowanym przez lewactwo.

Spadaj prawaku. Nie jestem kobietą ale mają prawo do aborcji to ich ciało i jest ich około 50% a sprawa aborcji powinna tyczyć kobiet które są płodne a nie mają dawno za sobą płodność. Prawactwo w Polsce to zaraza niezależnie od płci. Prorosyjska zaraza od patusa, kibola, sutenera, złodzieja Nawrockiego po Mentzenka który dorobił się za granicą a chce innym tego zabronić odchodząc z UE po Onucę Brauna.

Spadaj lewaku. Aborcja nie jest metodą antykoncepcji. Już to, że kobiety i starcy decydują o służbie wojskowej, ci nie przeszkadza?

284

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Mrs.Happiness napisał/a:

Szczerze mówiąc, nie rozumiem i trochę mnie brzydzi to, co dzieje się momentami wokół tematu aborcji. Niektórzy mówią o tym przecież, jak o wyciskaniu pryszcza. Jakby to życie, które się przerywa, nie miało żadnego znaczenia, nie odciskało żadnego piętna. Jestem przeciwna tej narracji. Zwłaszcza gwiazdeczkom, które wręcz do tej aborcji namawiają, sugerując swoimi wypowiedziami, że to super opcja i nie ma się czym przejmować, tylko postawić na siebie, bo "ja jestem zawsze najważniejsza". Serio tak powinniśmy do tego podchodzić? Tylko wygoda i brak odpowiedzialności? Seks bez zabezpieczenia z byle kim, a potem "najwyżej się usunie"? Straszne to i nieludzkie.

Całkowicie się zgadzam.

285

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

A jak Ty w związku ze swoimi przekonaniami chcesz sobie jakąś samiczkę przygruchać? Bo chyba chcesz?

Bo to tak, jak gdyby ktoś był pewien że pieniądze są przyczyną wszelkiego zła, krzywd, niesprawiedliwości, a jednak próbował ich szukać i narzekał że nie może się dorobić.

Dobrze Ci tu piszą, kobiety wyczuwają że nie jesteś przychylny, otwarty. Nawet gdybyś trafił na jakąś fajną, będziesz sabotować relację bo coś w środku będzie Ci mówić że to się źle skończy, zostaniesz skrzywdzony, wykorzystany, etc.
Spróbuj się zainteresować  zmianą przekonań, obecnymi sabotujesz swoje szczęście.
Możesz wybrać dla siebie postawę wspierającą.

A jak poznać? Jeździsz na mnóstwo wycieczek, bez przerwy Cię gdzieś ciągnie. Wykorzystaj to, wbijaj na grupy podróżnicze. Tam masz szansę poznać myszkę, z którą będziecie mieli wspólną pasję.

Przekonania są skutkiem doświadczeń, a nie ich przyczyną.

Nie, jakbym trafił na kobietę, która dałaby mi szansę, to nie sabotowałbym relacji - każda kobieta miałaby czystą kartę i nie oceniałbym jej przez pryzmat innych.

Jestem na grupach podróżniczych i nie tylko, nikogo nie poznaję. Mam jedynie swoją grupkę znajomych, ale tam same zajęte kobiety, z którymi mam dobre relacje.

286

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
rakastankielia napisał/a:

Przekonania są skutkiem doświadczeń, a nie ich przyczyną.


Nie do końca.
Nawet jeśli przekonania są skutkiem doświadczeń, to następne doświadczenia już mają w sobie element przekonań, przez pryzmat których się te doświadczenia interpretuje. Powstaje błędne koło.

287

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Muqin napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Przekonania są skutkiem doświadczeń, a nie ich przyczyną.


Nie do końca.
Nawet jeśli przekonania są skutkiem doświadczeń, to następne doświadczenia już mają w sobie element przekonań, przez pryzmat których się te doświadczenia interpretuje. Powstaje błędne koło.

Nie zgodzę się. Każda nowa znajomość ma czystą kartę, nie oceniam danej osoby przez pryzmat wcześniejszych doświadczeń.

288

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka

Znaczy jesteś androidem. Tyż piknie. smile

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
rakastankielia napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

A jak Ty w związku ze swoimi przekonaniami chcesz sobie jakąś samiczkę przygruchać? Bo chyba chcesz?

Bo to tak, jak gdyby ktoś był pewien że pieniądze są przyczyną wszelkiego zła, krzywd, niesprawiedliwości, a jednak próbował ich szukać i narzekał że nie może się dorobić.

Dobrze Ci tu piszą, kobiety wyczuwają że nie jesteś przychylny, otwarty. Nawet gdybyś trafił na jakąś fajną, będziesz sabotować relację bo coś w środku będzie Ci mówić że to się źle skończy, zostaniesz skrzywdzony, wykorzystany, etc.
Spróbuj się zainteresować  zmianą przekonań, obecnymi sabotujesz swoje szczęście.
Możesz wybrać dla siebie postawę wspierającą.

A jak poznać? Jeździsz na mnóstwo wycieczek, bez przerwy Cię gdzieś ciągnie. Wykorzystaj to, wbijaj na grupy podróżnicze. Tam masz szansę poznać myszkę, z którą będziecie mieli wspólną pasję.

Przekonania są skutkiem doświadczeń, a nie ich przyczyną.

Nie, jakbym trafił na kobietę, która dałaby mi szansę, to nie sabotowałbym relacji - każda kobieta miałaby czystą kartę i nie oceniałbym jej przez pryzmat innych.

Jestem na grupach podróżniczych i nie tylko, nikogo nie poznaję. Mam jedynie swoją grupkę znajomych, ale tam same zajęte kobiety, z którymi mam dobre relacje.



Przekonania mogą pochodzić z doswiadczen, ale nie tylko. Mogą np zostać wpojone przez innych.

Mając je, kierujesz się nimi podświadomie. Powie Ci to każdy kto się choć trochę tym interesuje, tego się uniknąć nie da.

Da się natomiast nad swoimi przekonaniami pracować, szukać tych niewspierajacych albo sabotujacych Twoje pragnienia i je zmieniać.

Twoje przekonania nie są dobre w kontekście poznawania kobiet, relacji z nimi. Dosyć mocno to wybrzmiewa, choć Ty możesz tego nie widzieć.
Idź do kogoś kto się tym zajmuje i pogadaj, na pewno Ci to nie zaszkodzi a mize dowiesz się czegoś, co Ci pomoże.

290

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

A jak Ty w związku ze swoimi przekonaniami chcesz sobie jakąś samiczkę przygruchać? Bo chyba chcesz?

Bo to tak, jak gdyby ktoś był pewien że pieniądze są przyczyną wszelkiego zła, krzywd, niesprawiedliwości, a jednak próbował ich szukać i narzekał że nie może się dorobić.

Dobrze Ci tu piszą, kobiety wyczuwają że nie jesteś przychylny, otwarty. Nawet gdybyś trafił na jakąś fajną, będziesz sabotować relację bo coś w środku będzie Ci mówić że to się źle skończy, zostaniesz skrzywdzony, wykorzystany, etc.
Spróbuj się zainteresować  zmianą przekonań, obecnymi sabotujesz swoje szczęście.
Możesz wybrać dla siebie postawę wspierającą.

A jak poznać? Jeździsz na mnóstwo wycieczek, bez przerwy Cię gdzieś ciągnie. Wykorzystaj to, wbijaj na grupy podróżnicze. Tam masz szansę poznać myszkę, z którą będziecie mieli wspólną pasję.

Przekonania są skutkiem doświadczeń, a nie ich przyczyną.

Nie, jakbym trafił na kobietę, która dałaby mi szansę, to nie sabotowałbym relacji - każda kobieta miałaby czystą kartę i nie oceniałbym jej przez pryzmat innych.

Jestem na grupach podróżniczych i nie tylko, nikogo nie poznaję. Mam jedynie swoją grupkę znajomych, ale tam same zajęte kobiety, z którymi mam dobre relacje.



Przekonania mogą pochodzić z doswiadczen, ale nie tylko. Mogą np zostać wpojone przez innych.

Oczywiście, nie przeczę.

Mając je, kierujesz się nimi podświadomie. Powie Ci to każdy kto się choć trochę tym interesuje, tego się uniknąć nie da.

Jak poznaję kobietę to nie myślę sobie, że "na pewno szuka chada" albo że nie jest zainteresowana. Nie uważam też, że na pewno ma mentalność dziecka ani że nie ma zainteresowań. Swoje zdanie na jej temat wyrabiam sobie dopiero, gdy bliżej ją poznam.

Twoje przekonania nie są dobre w kontekście poznawania kobiet, relacji z nimi. Dosyć mocno to wybrzmiewa, choć Ty możesz tego nie widzieć.
Idź do kogoś kto się tym zajmuje i pogadaj, na pewno Ci to nie zaszkodzi a mize dowiesz się czegoś, co Ci pomoże.

Za granicą zasadniczo nie miałem problemów z poznawaniem kobiet. Nawet w Polsce, mimo że zazwyczaj kobiety nie chcą ze mną rozmawiać, to jak już uda mi się poznać jakąś bliżej, to mają na mój temat dobre zdanie.

291

Odp: Większość kobiet ma mentalność dziecka
Melanie93 napisał/a:

To nie jest kwestia bycia kobietą, czy mężczyzną... Musisz zrozumieć jedną rzecz, to się tyczy czasów w których żyjemy. Dawniej nic nie było, ludzie musieli ciężko pracować mężczyźni jak i kobiety. Wtedy zazwyczaj to kobiety przejmowały rolę ojca i matki, gdyż ojciec ciężko pracował na utrzymanie rodziny - czasy były takie, że to mężczyzn przyjmowano na stanowiska, a kobiety co najwyżej mogły cerować ubrania/szyć itp. babskie sprawy, a najcięższą ich pracą było utrzymanie domu w jak najlepszej kondycji, wychowanie dzieci i ciężka praca na gospodarstwie.
Mylisz właśnie to, że teraz czasy są po prostu takie jakie są i to co było już nie wróci. Pary dawniej jak się poznawały w młodym wieku to brały ślub i byli ze sobą całe życie, mimo bicia, picia, czy poniżania, a dzieci rodziło się na potęgę bo nie było mowy o zabezpieczeniu, a swoje małżeńskie sprawy trzeba było utrzymywać.

Tak, to było złe. Ale to nie znaczy, że teraz jest dobrze.

Teraz nie ma już wzorcu masz 20 lat jesteś starą panną, masz 50 i co? Może kobieta być sama, niezależna, bezdzietna ale za to spełniona w innych aspektach choćby zawodowych.

No i świetnie, niech się spełnia - gdyby moja partnerka zarabiała więcej ode mnie to po prostu byłbym z niej dumny i wspierał ją w tym, co robi.

Żyjesz w przeszłości, dlatego dla Ciebie teraz kobiety wydają się nieatrakcyjne, głupie albo co gorsza gardzące mężczyznami. Ty się im dziwisz? Przeczytałeś choć jedną książkę o czasach jakichś trzech lub czterech pokoleń wstecz? A już nie było tak źle, a wróć czasami jeszcze wcześniej. Kobiety przez wieki były tylko narzędziami, usługującym swoim mężom i dzieciom. Nie miały praw, nie miały perspektyw, żyły bo musiały. Mężczyzna zawsze sprawował władzę nad Kobietą, ale odkąd wywalczyły prawa do równouprawnienia to już takim jak TY to się nie podoba. Wolałbyś by nie mogły siedzieć na wysokich stanowiskach - bo głupie. Wolałbyś by nie głosowały - bo patrzą na wygląd. Wolałbyś by kobieta szanowała mężczyzn, którzy zarabiają mniej, a nie liczysz się z tym że przez wieki to ona nawet nie miała swoich pieniędzy.

Przecież przed równouprawnieniem większość mężczyzn też nie miała praw, mieli je tylko ci wysoko postawieni. Ja nie twierdzę, że kobiety są głupie. Ale spora część naczyta się głupot w mediach społecznościowych i potem zaczynają szukać nieistniejącego ideału albo głosować na tych, którzy są przystojni, nie znając w ogóle ich programu.

Nie takie kobiety jak Ty byś chciał by były według Twojego schematu, to kobieta z przeszłości. Przyjdzie poda piwko, posprząta, pójdzie do byle jakiej roboty byle co zarobić, wychowa Ci dzieci i co najlepsze będzie tak jak mężuś sobie zamarzy. Kobiet ciepłych, uczuciowych i wartościowych jest na pęczki, tylko one nie chcą utknąć w związku z facetem takim jak Ty, który ma właśnie takie średniowieczne postrzeganie.

Nie, ja nie szukam kobiety, która "poda piwo". Szukam inteligentnej, ambitnej kobiety, która będzie moją partnerką, a nie służącą.

Posty [ 261 do 291 z 291 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Większość kobiet ma mentalność dziecka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024