netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Związek bez ślubu - tak czy nie?

170 odpowiedzi6 014 wyświetleńzałożony przez Deepwater, 17.02.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek bez ślubu - tak czy nie?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 171 z 171 ]

131

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Muqin napisał/a:

Nie twierdzę, iż rozliczne zagrożenia się na poziomie ogólnym ze zmianą stanu cywilnego nie wiążą. Dla obu stron, choć nie są one identyczne. Nie bez powodu w tzw. skali stresu zmiana stanu cywilnego jest dosyć wysoko punktowana.
Świadomość zagrożeń może generować strach/niepokój. Lęk to strach wyolbrzymiony i nieadekwatny do realnej skali zagrożenia. I to widać u ciebie. Lęk, agresja... a przecież nikt cię nie zmusza do zawierania związku małżeńskiego.


Problem jest taki, że cały czas rozmawiacie o wszystkim tylko nie o sednie tematu. Świadomość zagrożeń może generować niepokój, ale lęk to wyolbrzymiony strach, ble ble ble. Możesz to sobie nazywać jak chcesz? Ruscy i ich potencjalny atak zbudzają w tobie lęk czy po prostu jesteś swiadoma zagorżeń? Bo dla mnie jeden czort jak to sobie nazwiesz, mając świadomość sytuacji nie jedziesz na wakacje na Krym ani nie kupujesz mieszkania w Moskwie.
Ja przytoczyłem szereg czynników ryzykownych z puntku widzenia mężczyzny, Wy... poza pierdzieleniem, że no bo razem inwestowaliśmy, mogliśmy przez spółkę albo nie, a mi to Hans willę przepisał bo mi ufa.... smile
Super, gratuluję ale to nic nie wnosi do tematu. Każdy miał swojego Hansa któremu ufał, czasami się skończyło lepiej, czasai gorzej ale pierdzielenie, że trzeba sobie ufać i można w ciemno lecieć bo zaufanie to podstawa to gadanie 18 letnich dziewczynek, które jeszcze w życiu nic nie widziały i nic nie przeżyły.
A przechodząc do meritum: nie znam żadnego mężczyzny, który na ślubie wyszedł lepiej niż gdyby tego ślubu nie miał. Część jest nadal w mniej lub bardziej szczęśliwych związkach, gdyby tego ślubu nie mieli to niczego by to nie zmieniło i nadal by w związkach byli.
Część natomiast się rozstała, czasami z hukiem, część musiała oddać sporo majątku, który wypracowali, część musiała płacić alimenty na żony, część własne domy/mieszkania oddała żeby się uwolnić... także z moich obserwacji tak to właśnie wygląda.

132 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2026-02-19 15:07:39)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?

Małżeństwo nigdy nie było korzystne dla mężczyzny.

Jak jeszcze kiedyś małżeństwa były na całe życie to problemu nie było, ale obecnie jak małżeństwa potrafią się rozwalić po kilku dniach czy miesiącach to szkoda sobie zniszczyć życie.

Tym bardziej ,że później dla faceta bycie  rozwodnikiem bardzo często z nie jego winy to niczym kula u nogi w następnych staraniach o nowy związek.

133

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Legat napisał/a:

To demagogia. Raz, że to nie jest kilka lat. Dwa Polki kiepsko rodzą dzieci. Trzy to zawsze oderwanie od zawodowej rutyny. Np. nauczyciele wywalczyli sobie rok "dla poratowania zdrowia", wg Twojej logiki to czas stracony. Tych ale jest całe mnóstwo. Kiedyś mężczyźni szli do wojska na 2 lata i też mogły być to lata stracone, ale też można było ten czas wykorzystać. Medal zawsze ma dwie strony. Oglądanie od jednej, to propaganda i walka z kobiecością.
Tak odnośnie obecnych igrzysk, tam kolejny raz wygrała złoty medal łyżwiarka z Włoch, która jest matką. Pokonała te łyżwiarki, które nie maja dzieci. To świetny przykład jak kobieta może realizować się jako matka i jako ktoś kto osiągnął sukces zawodowy. Co ciekawe ta łyżwiarka zadbała, żeby jej dziecko było obecne podczas tych zawodów, aby mogło pamiętać jej osiągnięcia. Dziecko może być też siłą dla kobiety, pomagającą osiągać sukcesy zawodowe.

Przykład z wojskiem świetny smile Urodzenie dziecka to zmarnowana kariera, ale jak brali do woja to w niczym to nie przeszkadzało. A biorąc pod uwage obecną sytuację geopolityczną i kierunek w któym wszystko zmierza to pytanie nie czy pobór wróci tylko kiedy.
Pomijam już zupełnie fakt, że statystyczna polka urodzi 1 dziecko. Przy czym 30% nie urodzi żadnego.
Ale z tym jest jak z emeryturami, kobiety przechodzą 5 lat wcześniej bo rodzą dzieci... i nikt się nie zastanowi kto faktycznie te dzieci rodzi i przede wszystkim ile. Bo dzisiaj jest taka sprawiedliwość, że kobieta która nie urodzi żadnego dziecka nabywa wczesniejsze prawo do emerytury "bo kobiety rodzą dzieci", kobieta która urodzi 1 dziecko ma takie same prawa jak kobieta, która urodzi 3. To wszystko jest niestety na głowie postawione, niby wszyscy to wiedzą i każdy udaje, że jest ok.

134 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-02-19 15:13:59)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Legat napisał/a:

To demagogia. Raz, że to nie jest kilka lat.

W trosce o prawidłowy rozwój dziecka, powinno ono minimum do trzeciego roku życia być przy matce. 
Zresztą do przedszkola przyjmują właśnie dzieci w wieku trzech lat. Za pozwoleniem dyrektora 2,5 roczne. 
W publicznym przedszkolu za darmo dziecko ma zapewnione 5 godzin opieki. Później trzeba płacić, albo zabrać je do domu.
A weź pod uwagę, że takie dziecko musi mieć też czas, by się w przedszkolu zaaklimatyzować, to nie jest tak, że pierwszego września odstawiasz dziecko i możesz sobie już zacząć pracę. Moja siostra też liczyła, że syn pójdzie do przedszkola, a ona wróci do pracy, ale okazało się, że w niektóre dni jest fajnie i on chętnie idzie, a w inne zaczyna wręcz wpadać w histerię, że nie chce tam iść i koniec. Nic nie zrobisz. Chyba, że chcesz stosować wobec dziecka przemoc i zaciągnąć je tam siłą.

Legat napisał/a:

Dwa Polki kiepsko rodzą dzieci.

Mnie to nie dziwi, biorąc pod uwagę również omawiane podejście mężczyzn do ślubu.

Legat napisał/a:

Trzy to zawsze oderwanie od zawodowej rutyny. Np. nauczyciele wywalczyli sobie rok "dla poratowania zdrowia", wg Twojej logiki to czas stracony.

Rok odpoczynku, po którym możesz wrócić na swoje stanowisko, to coś innego.
Wiele matek po urlopie wychowawczym nie ma już czego szukać w firmie, bo w tym czasie zatrudniono kogoś innego. Nawet po macierzyńskim zdarza się, że na wejściu dostają wypowiedzenie.

Legat napisał/a:

Medal zawsze ma dwie strony.

Deepwater chyba wystarczająco przedstawił spojrzenie drugiej strony tego medalu, nie sądzisz?

Legat napisał/a:

Tak odnośnie obecnych igrzysk, tam kolejny raz wygrała złoty medal łyżwiarka z Włoch, która jest matką. Pokonała te łyżwiarki, które nie maja dzieci. To świetny przykład jak kobieta może realizować się jako matka i jako ktoś kto osiągnął sukces zawodowy. Co ciekawe ta łyżwiarka zadbała, żeby jej dziecko było obecne podczas tych zawodów, aby mogło pamiętać jej osiągnięcia. Dziecko może być też siłą dla kobiety, pomagającą osiągać sukcesy zawodowe.

Spoko, wszystko fajnie, ale Francesca to nie jest przeciętna kobieta, tylko osoba, która już przed ciążą zarabiała duże pieniądze. Stypendia sportowe, kasa za przynależność do federacji, od sponsorów. Tak naprawdę to ona nie musi za bardzo widywać swojego syna, bo stać ją na wynajęcie całodobowej niani.

Żeby nie było, uważam, że to super, że udało jej się osiągnąć sukces i niech jej się dalej wiedzie, ale nie wiadomo, jak wygląda jej macierzyństwo.

135 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-02-19 15:12:14)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

Przykład z wojskiem świetny smile

Świetny przykład, że KIEDYŚ mężczyźni szli do wojska?
A kobiety KIEDYŚ często rodziły po kilka dzieci.
Moja matka miała ośmioro rodzeństwa, ojciec czworo.
Tylko chyba rozmawiamy o aktualnych czasach?

136 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-19 15:15:53)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

Przykład z wojskiem świetny smile Urodzenie dziecka to zmarnowana kariera, ale jak brali do woja to w niczym to nie przeszkadzało


Przeszkadzało. Dlatego najpierw zredukowano okres obowiązkowej służby, a ostatecznie z niej zrezygnowano.

Pobór raczej nie wróci. Ale w ograniczonym zakresie szkolenia "wakacyjne" tak.



Wcześniejsza emerytura kobiet nigdy nie ma żadnego uzasadnienia, bo i tak kobiety żyły dłużej. Nawet kiedy rodziły więcej dzieci.
https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosc … czyzn.html

137

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
minnie.89 napisał/a:

Prosty przykład: Dwoje młodych ludzi każde po 22 lata nagle ciąża, wina tożsama, ale skutki jakby inne, jej powiedzą tak wybrała niech poniesie konsekwencje, 10 lat później on piękny ślub zakłada rodzinę nikt go nie ocenia, dorósł zrozumiał.

Zapytam w twoim stylu: ile znasz takich przypadków? smile
Dzisiaj młode kobiety nie rodzą żadnych dzieci, starsze zresztą też nie za wiele. A chociaż żyjemy w kraju gdzie abrocja jest nielegalna to zakłądam, że domyślasz się jako pomimo nielegalności jest łatwo dostępna i powszechna. Zresztą nawet legalnie, bo zabroniona jest w PL, ale jak wsiądziesz do pociągu do Berlina czy Pragi to już jest legalna.


minnie.89 napisał/a:

Jasne jeśli chociaż jedna kobieta dopuściła się zdrady to jest o jedną za dużo, tylko że na tą jedną kobietę przypadnie 2 czy 3 mężczyzn statystycznie którzy dopuścili się zdrady?


Jasne, tylko kobieta przynosi "prezent" do domu, facet zostawia na mieście smile
Swoją drogą to też ciekawe, jak samotne matki się prują, że mężczyźni nie są zainteresowane zwiazkami z kobietami z dziećmi. A ile kobiet byłoby zainteresowane związkiem z mężczyną, który wychowuje dzieci z poprzedniego związku? Mówię o sytuacji gdzie te dzieci z nim mieszkają a była partnerka wpada do nich od czasu do czasu. Kobietom nierzadko przeszkadza, że facet płaci alimenty na swoje (ale nie jej) dzieci, więc o czym my mówimy?

138

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Jack Sparrow napisał/a:

Pobór raczej nie wróci. Ale w ograniczonym zakresie szkolenia "wakacyjne" tak.


Wcześniejsza emerytura kobiet nigdy nie ma żadnego uzasadnienia, bo i tak kobiety żyły dłużej. Nawet kiedy rodziły więcej dzieci.
https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosc … czyzn.html


Nie zakładałbym się o to. Obowiązkowy pobór do wojska w Europie funkcjonuje obecnie m.in. w krajach bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia), nordyckich (Finlandia, Norwegia, Szwecja, Dania), a także w Austrii, Szwajcarii, Grecji, Cyprze, Ukrainie i Turcji. Ze względu na sytuację geopolityczną, kraje takie jak Niemcy, Francja czy Rumunia rozważają lub wdrażają zmiany w kierunku przywrócenia obowiązkowej służby.
My jesteśmy trochę bliżej ruskich niż taka Austria czy Szwajcaria więc moim zdaniem temat otwarty.

139

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Świetny przykład, że KIEDYŚ mężczyźni szli do wojska?
A kobiety KIEDYŚ często rodziły po kilka dzieci.
Moja matka miała ośmioro rodzeństwa, ojciec czworo.
Tylko chyba rozmawiamy o aktualnych czasach?


W wielu krajach nadal idą do wojska, również tych europejskich, również tych z UE, w Polsce nie można wykluczyć, że przywrócą. Czy mężczyźni będą płakali, że im kariery to zniszczyło?


Mrs.Happiness napisał/a:
Legat napisał/a:

Dwa Polki kiepsko rodzą dzieci.

Mnie to nie dziwi, biorąc pod uwagę również omawiane podejście mężczyzn do ślubu.


Podejście męzczyzn jest odpowiedzią na zmianę podejścia kobiet, więc pretensje raczej do siebie miejcie smile

140

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Wiele matek po urlopie wychowawczym nie ma już czego szukać w firmie, bo w tym czasie zatrudniono kogoś innego. Nawet po macierzyńskim zdarza się, że na wejściu dostają wypowiedzenie.

Ale bierzesz pod uwagę jakie cyrki babki odwalały, aby wymuszać większe świadczenia i jaki to często jest koszt dla pracodawcy? Duże firmy na to stać, ale jak masz małe przedsiębiorstwo czy nawet średnie, powiedzmy do 30 pracowników (które stanowią trzon polskiej gospodarki), to biorąc pod uwagę ich kondycje finansową to jest to....śliski temat. Nieobecność jednego-dwóch pracowników (utrata potencjalnego zysku pracodawcy) w naszych warunkach może doprowadzić do utraty płynności finansowej w krytycznej sytuacji.

To jeden z powodów dla których nasze rodzime firmy padają jak muchy.


Poza tym od wielu lat jest ogromna presja na jak najszybszy powrót kobiet na rynek pracy. Bo za mało u nas ludzi pracuje (ogółem) aby utrzymać socjal i emerytury.

141

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

Obowiązkowy pobór do wojska w Europie funkcjonuje obecnie m.in. w krajach bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia), nordyckich (Finlandia, Norwegia, Szwecja, Dania), a także w Austrii, Szwajcarii, Grecji, Cyprze, Ukrainie i Turcji. Ze względu na sytuację geopolityczną, kraje takie jak Niemcy, Francja czy Rumunia rozważają lub wdrażają zmiany w kierunku przywrócenia obowiązkowej służby.
My jesteśmy trochę bliżej ruskich niż taka Austria czy Szwajcaria więc moim zdaniem temat otwarty.

Większość tych krajów ma swoją konkretną specyfikę społeczną.

U nas nikt tego nie przywróci, bo za mało ludzi jest na rynku pracy ogółem i wyłączenie facetów (który wykonują trzon prac z gatunku 'strategiczne') na ileś miesięcy jest kompletnie niemożliwe. Za mało (zdrowych) rak do pracy. Dlatego najpierw najpierw powstało NSR, a potem dodano WOT i Legię Akademicką. One łatają tę dziurę - braku rezerw osobowych - a jednocześnie nie wpływają na negatywnie na rynek pracy.

142 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-02-19 15:30:29)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

Chodzę, ale nie dlatego, że to jest racjonalnie potrzebne tylko dlatego, żeby urzędasy miały co robić. Zauważ, że im większa komputeryzacja, im większa moc obliczeniowa tym więcej urzędników.
Proste przykłady: chcę zarejestrować samochód, idę do wydziału komunikacji, wypełniam karteczki, daję pani w okienku, pani w okienku drukuje karteczkę zwaną tymczasowym dowodem a ja po miesiącu znowu muszę wrócić do pani z okienka, oddać karteczkę i pobrać nową karteczkę. Tak jakbym w 21 wieku nie mógł złożyć wniosku przez internet, policja nie mogłaby mieć w systemie informacji, że taki wniosek złożyłem a za 3-4 tygodnie kurier przywiezie mi dowód. Do czego więc jest ta pani w okienku? Chyba tylko po to, żeby wkur#ać ludzi, którzy wcale nie muszą do niej chodzić ale chodzą, bo jakiś debil uznał, że jak za dużo zautomatyzuje to biedne panie z okienka zostaną bez roboty.
Kolejny przykład GUS. Regularnie przysyłają jakieś ankiety do wypełnienia, pierdylion formularzy itd. Pytania? Jakie są obroty, ilu ludzi firma zatrudnia, jak się zwiększyło/zmniejszyło zatrudnienie... Naprawdę ku##a pytacie o takie rzeczy??? Jak chcecie wiedzieć ilu pracowników firma zatrudnia to zapytajcie ZUS, tam siedzą w okienkach panie i one od tego są. Jak chcecie wiedzieć jakie firma ma przychody to zapytajcie urząd skarbowy, oni od tego są. Co miesiąc składam deklaracje, płącę pdoatki a wy mnie pytacie o obroty. No ja pierdo!!!! Ale gdyby ktoś ruszył głową i ustawił proces tak jak powinien działać to pewnie połowę ludzi z GUS trzeba byłoby zwolnić.
Na wszystko jest formularz, do każdego formularza 5 załaczników, najpierw ludzie siedzą i to wypełniają, późiej urzednicy (a częściej urzedniczki) siedzą i to przepisują i jakoś życie leci... a najlepsze w tym wszystkim jest to, że poowa tych bzdur jest kompletnie nikomu do niczego niepotrzebna, dane się dublują, jeden urząd nie potrafi zdobyć z drugiego urzedu informacji, napradę długo by wymieniać.

Przecież taka pani z okienka tylko wykonuje swoje obowiązki, których sama sobie nie wymyśliła.
A jakby nagle zabrano pracę TYSIĄCOM ludzi, to gdzie byś ich rozlokował na rynku?
Zwłaszcza, że już jest słabo i ludzie miesiącami nie mogą znaleźć zatrudnienia.

Deepwater napisał/a:

Kobieto, co ty za bzdury opowiadasz? Wykonują nisko płatne prace bo chcą? Chwała im za to??? A może wykonują nisko płatne prace bo nie mają wyboru, nic konkretnego nie potrafią i do niczego innego się nie nadają? A może z wygody? Bo lepiej jest przyjść rano do biura, wypić kawę, usiąść na wygodnym fotelu i na koniec miesiąca dostać 4000 zł niż wsiadać w samochód, jechać przez pół kraju, ręce pobrudzić na jakimś zleceniu... i mniejsza z tym, że w drugim warancie dostaniesz 7000-8000 czy więcej. Firmę zakładać? Ale pani to ryzyko, może mnie się uda a może nie uda? Ludzi zatrudnie, zaraz mi jakaś bździągwa w ciąże zajdzie i z problemem zostane. Daj pan spokoj, lepiej zostane za te 4000 smile)

Przecież nie mówię, że się cieszą z niskiej wypłaty, tylko że ten KONKRETNY ZAWÓD chcą wykonywać, na przykład być przedszkolanką. Tacy ludzie są potrzebni, tak samo jak panowie wywożący śmieci, czy kasjerki w markecie.
Ciekawe, co by się stało, gdyby „śmieciarze” zrezygnowali nagle ze swojej pracy. Wszyscy, tak o, bo przekonały ich Twoje argumenty i oni wolą się przebranżowić, by zarabiać lepsze pieniądze, a przy okazji mieć godne stanowisko.
A śmieci niech każdy sobie sam wywozi na wysypisko, tam je segreguje etc.
Jednym słowem - powodzenia.
Także "podniecasz się" w sumie nie wiadomo w jakim celu, bo NIE KAŻDY może zarabiać dużo. NIE KAŻDY jest w stanie prowadzić własny biznes.
Żeby nie było, uważam, że po prostu takie osoby powinny zarabiać więcej, ale marne widzę na to szanse.

143 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-19 15:33:33)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Zwłaszcza, że już jest słabo i ludzie miesiącami nie mogą znaleźć zatrudnienia.

To nie jest prawda. Od kilku lat mamy rynek pracownika. W wielu branżach jest dosłownie zapaść z powodu braku ludzi.

Wszyscy, tak o, bo przekonały ich Twoje argumenty i oni wolą się przebranżowić, by zarabiać lepsze pieniądze, a przy okazji mieć godne stanowisko.

Ale akurat śmieciarze zarabiają naprawdę przyzwoicie.

144

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Jasne jeśli chociaż jedna kobieta dopuściła się zdrady to jest o jedną za dużo, tylko że na tą jedną kobietę przypadnie 2 czy 3 mężczyzn statystycznie którzy dopuścili się zdrady?


Jasne, tylko kobieta przynosi "prezent" do domu, facet zostawia na mieście smile
Swoją drogą to też ciekawe, jak samotne matki się prują, że mężczyźni nie są zainteresowane zwiazkami z kobietami z dziećmi. A ile kobiet byłoby zainteresowane związkiem z mężczyną, który wychowuje dzieci z poprzedniego związku? Mówię o sytuacji gdzie te dzieci z nim mieszkają a była partnerka wpada do nich od czasu do czasu. Kobietom nierzadko przeszkadza, że facet płaci alimenty na swoje (ale nie jej) dzieci, więc o czym my mówimy?

Dobitny przykład tego co niektórzy reprezentują zostawia na mieście, dlaczego masz problem do kobiet za to co robią mężczyźni?

Ilość przypadków gdzie rodzic odwiedza dziecko u drugiego rodzica to jakaś marginalna liczba. Ilość wyroków w których wskazujesz że ojciec może widywać dziecko w obecności kogoś jest niewielka i dotyczy patologii w praktyce jest tego bardzo mało. Ponownie wiedza z pewny tato czy innych tego typu miejsc?

Nie przeczę że nie ma kobiet którym przeszkadza że płaci alimenty pewnie takie też są

Różnica pomiędzy wypowiedziami jest taka, że cześć stara się być obiektywna a niektórym miesiąc bez seksu powoduje, że nie mogą normalnie funkcjonować i to też wina kobiet!

145

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Jack Sparrow napisał/a:

To nie jest prawda. Od kilku lat mamy rynek pracownika.

Powiedz to chociażby juniorom w branży IT smile

Średni czas poszukiwania nowej pracy w Polsce wyniósł w 2025 r. prawie 4,5 miesiąca. To oznacza rekord w historii badania od 2017 roku i wzrost o 1,5 miesiąca w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku - wynika z badania Monitor Rynku Pracy przeprowadzonego przez Instytut Badawczy Randstad.

"Najwięcej osób znalazło pracę w czasie 2–3 miesięcy (37 proc.), ale prawie 10 proc. poszukiwało jej od 7 do 12 miesięcy. Kobiety szukają pracy średnio blisko 5 miesięcy, a mężczyźni ponad 4 miesiące. Pokolenie baby boomers poszukuje pracy najdłużej - ponad 7 miesięcy, a Zetki, milenialsi i pokolenie Y - około 4 miesiące" - napisano w komentarzu do badania.

Jack Sparrow napisał/a:

Ale akurat śmieciarze zarabiają naprawdę przyzwoicie.

około 4890 zł brutto w przypadku ręcznego ładunku śmieci

To jest naprawdę przyzwoicie? Najwięcej mają kierowcy śmieciarek. Ładowacze i osoby sortujące kokosów nie zarabiają.

146

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Przecież taka pani z okienka tylko wykonuje swoje obowiązki, których sama sobie nie wymyśliła.
A jakby nagle zabrano pracę TYSIĄCOM ludzi, to gdzie byś ich rozlokował na rynku?
Zwłaszcza, że już jest słabo i ludzie miesiącami nie mogą znaleźć zatrudnienia.


Przy tak niskim bezrobociu te tysiące ludzi znajdzie robotę w tydzień choćby przy przysłowiowej "śmieciarce". Tzn. nie wszyscy oczywiście, bo jak jakaś pani uważa, że ona tylko do komputera się nadaje to może mieć problem, ale ci normalni szybko znajdą.
Sytuacja jest taka jak jest z powodów czysto politycznych, bo o kobiety trzeba dbać i mniejsza z tym, że to dbanie odbywa się kosztem calej reszty. Zresztą tak samo bylo w latach 90 z lewymi rentami, wszyscy wiedzieli, że masa ludzi nie powinna tych pieniędzy dostawać, wszyscy wiedzieli, że wystarczy posmarować komu trzeba, żeby dostać papier o niezdolności do pracy... ale też wszyscy to tolerowali.
Dzisiaj jest dokładnie tak samo z urzędami. Ja wiem, że to nie wina pani z okienka, kazali jej robić durne rzeczy to robi. Ja się tylko pytam czy tak to na pewno musi wyglądać i czy jak przychodzi petenet i na kartce przez godzinę wypisuje masę dyrdymałów a później pani Krysia przez godzinę przepisuje te dyrdymały z kartki do komputera to jest to na pewno nejlepiej spożytkowany czas za państwowe, czyli nasze pieniądze?


Mrs.Happiness napisał/a:

Przecież nie mówię, że się cieszą z niskiej wypłaty, tylko że ten KONKRETNY ZAWÓD chcą wykonywać, na przykład być przedszkolanką. Tacy ludzie są potrzebni, tak samo jak panowie wywożący śmieci, czy kasjerki w markecie.
Ciekawe, co by się stało, gdyby „śmieciarze” zrezygnowali nagle ze swojej pracy. Wszyscy, tak o, bo przekonały ich Twoje argumenty i oni wolą się przebranżowić, by zarabiać lepsze pieniądze, a przy okazji mieć godne stanowisko.
A śmieci niech każdy sobie sam wywozi na wysypisko, tam je segreguje etc.
Jednym słowem - powodzenia.
Także "podniecasz się" w sumie nie wiadomo w jakim celu, bo NIE KAŻDY może zarabiać dużo. NIE KAŻDY jest w stanie prowadzić własny biznes.
Żeby nie było, uważam, że po prostu takie osoby powinny zarabiać więcej, ale marne widzę na to szanse.


Jesteś pewna, że te wszystkie panie chcą być przedszkolankami? Czy może raczej muszą? Bo myślę, że zdecydowana większość gdyby mogła zamienić wydzierające się przez cały dzien dzieciaków, mamusie z pretensjami, osikane pieluchy itd.. np na pracę przy komputerze, jeszcze taką gdzie klient nie przychodzi to myślę, że w ciemno by się zgodziły. To samo jest ze śmieciarzami. Przecież to nie jest tak że koleś myśli: tu mogę być prezesem a tu mi mówia że śmieciarka. Wiadomo, wywożenie śmieci jest ważniejsze, idę na śmieciarkę smile Ludzie w 90% robią to co mogą, to co potrafią i tam gdzie ich chcieli. Zawsze tak było, jest i będzie, nie ma to nic wspólnego z misją czy poświęceniem.
Mi chodzi tylko o to, że bardzo wiele pań, które podobno są takie przebojowe i wykształcone zamiast iść na dobre studia, najlepiej techniczne wybiera jakiś gównokierunek po którym dostają gówno pracę za gówno pieniądze. Mam naprawdę dużo takich koleżanek, pokończyły kulturoznastwa, historie sztuki, psychologie i tym podobne, okazalo się, że świata z tym nie podbiją wiec doszły do wniosku zę w ich sytuacji najlepszą opcją bedzie zaczepienie się w korpo, może wielkiej kariery tam nie zrobi, ale ciepło jest, deszcz na głowę nie pada, 6000-7000 brutto zarobią i jakoś to będzie. Niech się mąż/chłopak ogarnie i zarobi na całą resztę, bo jemu deszcz na głowę może padać i ciepłego biura też nie potrzebuje smile

147

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

To jest naprawdę przyzwoicie? Najwięcej mają kierowcy śmieciarek. Ładowacze i osoby sortujące kokosów nie zarabiają.

Wiesz, że od lat brakuje kierowców na kat. C i C+E? Na D zresztą też. Nie płacą najgorzej, ile znasz chętnych kobiet do takiej roboty? Ja żadnej. Woli w urzędzie zarobić minimalną niż 2 razy więcej na śmieciarce.

148

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

Wiesz, że od lat brakuje kierowców na kat. C i C+E? Na D zresztą też. Nie płacą najgorzej, ile znasz chętnych kobiet do takiej roboty? Ja żadnej. Woli w urzędzie zarobić minimalną niż 2 razy więcej na śmieciarce.

A wiesz, że jest duże zapotrzebowanie na opiekunów osób starszych? Ciekawe, że ten zawód jest zdominowany przez kobiety, skoro jesteśmy takimi egoistkami. Przecież rosnąca drastycznie liczba seniorów jest WSPÓLNYM problemem, nieprawdaż? Jeszcze ciekawsze, że jak sam zostaniesz seniorem i kto wie, czy nie z tych mocno niesamodzielnych, to najpewniej jedna z tych strasznych kobiet będzie zmieniać Ci pampersa smile

149

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

A wiesz, że jest duże zapotrzebowanie na opiekunów osób starszych? Ciekawe, że ten zawód jest zdominowany przez kobiety, skoro jesteśmy takimi egoistkami. Przecież rosnąca drastycznie liczba seniorów jest WSPÓLNYM problemem, nieprawdaż? Jeszcze ciekawsze, że jak sam zostaniesz seniorem i kto wie, czy nie z tych mocno niesamodzielnych, to najpewniej jedna z tych strasznych kobiet będzie zmieniać Ci pampersa smile


Dziewczyno, ty kompletnie tego nie rozumiesz. Kobiety nie zmianiją pampersów dziadkom dlatego, że zawwze o tym marzyły, dlatego, że to ich powołanie i spełnienie, robią to dlatego, że nie mają innego wyboru, bo niczego konkretnego nie potrafią albo nikt inny nie chce ich zatrudnić.
Tak samo jest przecież z zawodowymi kierowcami. Myślisz, że facet który jeździ po europie ciężarówką lubi żyć jak pies, spać w budzie i przez tydzień się nie myć? Jeździ bo musi, bo do żadnej innej roboty go nie chcieli a przynajmniej nie za takie pieniądze. Jak ma rodzinę na utrzymaniu to co ma zrobić? Lepiej jechać w trase i żyć prawie jak bezdomny a na koniec miesiąca przywieźć 8-10 tyś niż iść do lokalnej firemki za minimalną.

150 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-02-19 16:49:44)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

Przy tak niskim bezrobociu te tysiące ludzi znajdzie robotę w tydzień choćby przy przysłowiowej "śmieciarce". Tzn. nie wszyscy oczywiście, bo jak jakaś pani uważa, że ona tylko do komputera się nadaje to może mieć problem, ale ci normalni szybko znajdą.

Nie każdy nadaje się do pracy fizycznej, podobnie jak nie każdy nadaje się do pracy umysłowej.

Deepwater napisał/a:

Sytuacja jest taka jak jest z powodów czysto politycznych, bo o kobiety trzeba dbać i mniejsza z tym, że to dbanie odbywa się kosztem calej reszty. Zresztą tak samo bylo w latach 90 z lewymi rentami, wszyscy wiedzieli, że masa ludzi nie powinna tych pieniędzy dostawać, wszyscy wiedzieli, że wystarczy posmarować komu trzeba, żeby dostać papier o niezdolności do pracy... ale też wszyscy to tolerowali.
Dzisiaj jest dokładnie tak samo z urzędami.

Przecież mężczyźni też mogą zatrudniać się w urzędach, więc co się tak czepiłeś tych kobiet?

Deepwater napisał/a:

Jesteś pewna, że te wszystkie panie chcą być przedszkolankami? Czy może raczej muszą?

Żeby zostać przedszkolanką, musisz zdobyć odpowiednie wykształcenie, stąd zakładam, że świadomie decydują się na ten zawód.

Deepwater napisał/a:

Bo myślę, że zdecydowana większość gdyby mogła zamienić wydzierające się przez cały dzien dzieciaków, mamusie z pretensjami, osikane pieluchy itd.. np na pracę przy komputerze, jeszcze taką gdzie klient nie przychodzi to myślę, że w ciemno by się zgodziły.

Może Cię zaskoczę, ale niektórzy naprawdę lubią dzieci.

Deepwater napisał/a:

To samo jest ze śmieciarzami. Przecież to nie jest tak że koleś myśli: tu mogę być prezesem a tu mi mówia że śmieciarka. Wiadomo, wywożenie śmieci jest ważniejsze, idę na śmieciarkę smile Ludzie w 90% robią to co mogą, to co potrafią i tam gdzie ich chcieli. Zawsze tak było, jest i będzie, nie ma to nic wspólnego z misją czy poświęceniem.

Ale gdyby każdy myślał, że NIE CHCE być śmieciarzem, to byłby problem.

Deepwater napisał/a:

Mi chodzi tylko o to, że bardzo wiele pań, które podobno są takie przebojowe i wykształcone zamiast iść na dobre studia, najlepiej techniczne wybiera jakiś gównokierunek po którym dostają gówno pracę za gówno pieniądze. Mam naprawdę dużo takich koleżanek, pokończyły kulturoznastwa, historie sztuki, psychologie i tym podobne, okazalo się, że świata z tym nie podbiją wiec doszły do wniosku zę w ich sytuacji najlepszą opcją bedzie zaczepienie się w korpo, może wielkiej kariery tam nie zrobi, ale ciepło jest, deszcz na głowę nie pada, 6000-7000 brutto zarobią i jakoś to będzie. Niech się mąż/chłopak ogarnie i zarobi na całą resztę, bo jemu deszcz na głowę może padać i ciepłego biura też nie potrzebuje smile

7000 brutto dla JEDNEJ osoby to nie są wcale gówno pieniądze.
Jakby partner zarabiał chociażby tyle samo, to mieliby 14 000 brutto.
Pisałeś, że te dziewczyny na spotkaniach narzekały, ale zobacz jakie sam masz spojrzenie na świat i innych ludzi. ZWŁASZCZA kobiety.
Zaczynam się skłaniać ku temu, że jesteś nieszczególnie sympatycznym człowiekiem.
Nie dlatego, że nie chcesz ślubu, ani dzieci. Nie uważam też, że uprawiając seks pozamałżeński, na który kobieta się godzi, w jakiś sposób ją wykorzystujesz.
Po prostu bije z Twoich wypowiedzi niechęć, krytykanctwo, poczucie wyższości.

151

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

Dziewczyno, ty kompletnie tego nie rozumiesz. Kobiety nie zmianiją pampersów dziadkom dlatego, że zawwze o tym marzyły, dlatego, że to ich powołanie i spełnienie, robią to dlatego, że nie mają innego wyboru, bo niczego konkretnego nie potrafią albo nikt inny nie chce ich zatrudnić.

Chłopaku, kobiety statystycznie opiekują się częściej także członkami swojej rodziny. Częściej zatrudniają się w hospicjach i jako pielęgniarki w szpitalach. Po prostu jesteśmy z natury bardziej empatyczne i skłonne do poświęceń na rzecz innych ludzi. Są badania na ten temat, zachęcam do lektury.

Deepwater napisał/a:

Tak samo jest przecież z zawodowymi kierowcami. Myślisz, że facet który jeździ po europie ciężarówką lubi żyć jak pies, spać w budzie i przez tydzień się nie myć? Jeździ bo musi, bo do żadnej innej roboty go nie chcieli a przynajmniej nie za takie pieniądze. Jak ma rodzinę na utrzymaniu to co ma zrobić? Lepiej jechać w trase i żyć prawie jak bezdomny a na koniec miesiąca przywieźć 8-10 tyś niż iść do lokalnej firemki za minimalną.

Dopiero co pisałeś, że kobiety nie chcą rodzić dzieci i to nie z powodu macierzyństwa mają kiepską pracę, ale facet nagle "ma rodzinę na utrzymaniu" i dlatego musi koniecznie być kierowcą ciężarówki? lol

152

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Nie każdy nadaje się do pracy fizycznej, podobnie jak nie każdy nadaje się do pracy umysłowej.

Niektórzy nie nadają się do żadnej pracy a mimo to pracują. Czego to dowodzi?



Mrs.Happiness napisał/a:

Przecież mężczyźni też mogą zatrudniać się w urzędach, więc co się tak czepiłeś tych kobiet?


Bo najczęsciej pracują tam kobiety. A że urzedy w większości to marnowanie pieniędzy podatników (więc również moich) oraz czasu potentów to się czepiam. Gdyby nie było tyle chętnych do pracy w urzędach to w tydzień zmniejszyli by liczbę formularzy, wniosków i obowiązków o połowę. Są chętni to i liczba formularzy rośnie


Mrs.Happiness napisał/a:

Żeby zostać przedszkolanką, musisz zdobyć odpowiednie wykształcenie, stąd zakładam, że świadomie decydują się na ten zawód.


Tak samo śwaidomie  jak panie po historii sztuki smile



Mrs.Happiness napisał/a:

Ale gdyby każdy myślał, że NIE CHCE być śmieciarzem, to byłby problem.

Nie, byłoby dokładnie tak jak teraz bo dzisiaj też nikt NIE CHCE być śmieciarzem. Niektórzy po prostu MUSZĄ nim być.




Mrs.Happiness napisał/a:

7000 brutto dla JEDNEJ osoby to nie są wcale gówno pieniądze.
Jakby partner zarabiał chociażby tyle samo, to mieliby 14 000 brutto.
Pisałeś, że te dziewczyny na spotkaniach narzekały, ale zobacz jakie sam masz spojrzenie na świat i innych ludzi. ZWŁASZCZA kobiety.
Zaczynam się skłaniać ku temu, że jesteś nieszczególnie sympatycznym człowiekiem.


7000 brutto to pewnie około 5000 netto, mieszkanie w większym mieście to 3000, skromne jedzenie bez knajp 1500, paliwo, telefon i zostaje całe nic smile
Jak są 2 osoby to coś zostanie ale dla jednej osoby takie zarobki to wegetacja
Co do mojej niesympatyczności możesz mieć rację, ale też nie musisz smile
Ja po prostu jestem symatyczny dla sympatycznych i niesympatyczny dla niesympatycznych, uczciwe



Mrs.Happiness napisał/a:

Nie uważam też, że uprawiając seks pozamałżeński, na który kobieta się godzi, w jakiś sposób ją wykorzystujesz.
Po prostu bije z Twoich wypowiedzi niechęć, krytykanctwo, poczucie wyższości.


Skoro się kobieta zgadza to faktynicznie trudno byloby tak uważać

153

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Chłopaku, kobiety statystycznie opiekują się częściej także członkami swojej rodziny. Częściej zatrudniają się w hospicjach i jako pielęgniarki w szpitalach. Po prostu jesteśmy z natury bardziej empatyczne i skłonne do poświęceń na rzecz innych ludzi. Są badania na ten temat, zachęcam do lektury.


Tą empatyczność często widać na sprawach rozwodowych smile Ja uważam, że ludzi wybierają najlepszy/najlżejszy/najlepiej płatny zawód na jaki im ich intelekt pozwala. Jak kobieta ma do wyboru pracę w hospicjum albo brak pracy to wybiera hospicjum. Jak facet ma do wyboru noszenie cegieł po rusztowaniach albo brak pracy to nosi cegły. Nie dlatego, że jest milośnikiem cegieł i rusztowań, dlatego, że musi za coś żyć


Mrs.Happiness napisał/a:

Dopiero co pisałeś, że kobiety nie chcą rodzić dzieci i to nie z powodu macierzyństwa mają kiepską pracę, ale facet nagle "ma rodzinę na utrzymaniu" i dlatego musi koniecznie być kierowcą ciężarówki? lol


Ja pisałem, że ogół społeczeństwa, również kobiety mają kiepską pracę bez względu na to czy rodzą dzieci czy nie. Kilka milionów ludzi pracuje za minimalną, kolejne kilka zarabia minimalna +1000 - 1500 zł. Tak po prostu jest. A jak ktoś chce zarobić więcej to musi się wysilić albo ponieść ryzyko. Więc jak koleś ma rodzinę i do wyboru zarobić minimalną lub niewiele więcej albo mieszkać przez pół miesiąca na 4m2 to zgadnij co wybiera?
I nie musi być koniecznie kierowcą ciężarówki, może też pracować na budowie, być operatorem ciężkiego sprzętu itd... zależy co potrafi. Ale to są zawody stosunkowo dobrze opłacane.

154

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Powiedz to chociażby juniorom w branży IT

Jak ktoś jest przyspawany do jednej firmy to i takie są narracje. Pracy jest. Dużo. Wszędzie.

Czas poszukiwania pracy nie ma znaczenia. To tak na marginesie:

W 2025 roku polska branża IT znajduje się w fazie odbicia po stagnacji z lat 2023-2024, a liczba specjalistów osiąga rekordowe poziomy.
Według danych z października 2025 r., liczba specjalistów IT w Polsce sięga niemal 452 tys., co oznacza czterokrotny wzrost na przestrzeni czterech lat.

Po spowolnieniu, 2025 rok przyniósł "ożywienie rekrutacyjne", przy czym w pierwszej połowie roku liczba ogłoszeń o pracę w polskim IT wzrosła o 68% rok do roku.

Mimo globalnych cięć w niektórych firmach, Polska umacnia się jako hub technologiczny w Europie Środkowo-Wschodniej (CEE), a zatrudnienie w sektorze ICT rośnie o około 10% rocznie.

Pomimo wzrostu zatrudnienia, szacuje się, że w Polsce nadal brakuje około 50 000 specjalistów IT.





To jest naprawdę przyzwoicie?

Dla pracownika fizycznego najniższego szczebla, które nie wymaga absolutnie żadnych kwalifikacji? Tak.

155

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Ale gdyby każdy myślał, że NIE CHCE być śmieciarzem, to byłby problem.

Deepwater momentami obrazowo przesadza, ale tu chodzi o coś, co już dawno zostało udowodnione i co jest problematyczne. I z czego kpią kolejne sondy uliczne. Takich wywiadów ulicznych pod tym kątem jest necie na pęczki. Dlatego szanuję tutaj w szczególności salomonkę, której podejście było mocno "męskie". I dlatego odniosła sukces.

Kobiety co do zasady idą tam gdzie chcą. Co "czują", do czego mają powołanie itp.

Faceci idą tam gdzie jest robota do wykonania zgodnie z poczuciem obowiązku i pieniądza. Nikt nie chce myć śmieciarzem. Ale z czegoś żyć trzeba. Babka może w każdej chwili stwierdzić, że ma wyjebane i niech ją facet utrzymuje. Facet tego luksusu nie ma. Skądinąd to też jest główna przyczyna statystycznie niższego wykształcenia facetów w PL w porównaniu do kobiet i ich zawodowej stagnacji.


Dlatego jest tak wyraźny podział w pewnych zawodach i branżach ze względu na płeć.


W zawodach uznanych za szczególnie niebezpieczne i uciążliwe kobiet tak naprawdę nie ma lub są na nie eksponowanych stanowiskach ze względu na: albo wymóg prawny zatrudnienia określonego % kobiet, albo na ograniczenia BHP (bo potrzeba by zatrudnić 3 kobiety w miejscu 2 facetów, na co praktycznie nikogo nie stać).



Różnice pomiędzy płciami są OK. To co nie jest ok, to systemowe, nierówne traktowanie np wysokość urlopu wychowawczego i jego długość, wcześniejsza emerytura itp. Mamy największą różnicę w oczekiwanej długości życia pomiędzy facetami i kobietami. To nie jest OK, a statystycznie to jest AŻ 8 lat. Nie miesięcy. LAT. I nie można umniejszać tematowi banalnym i nieprawdziwym jednak "bo faceci o siebie nie dbają" w momencie jak nie ma nawet połowy takiej ilości programów profilaktycznych jak w stronę kobiet.

156

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Chłopaku, kobiety statystycznie opiekują się częściej także członkami swojej rodziny. Częściej zatrudniają się w hospicjach i jako pielęgniarki w szpitalach. Po prostu jesteśmy z natury bardziej empatyczne i skłonne do poświęceń na rzecz innych ludzi. Są badania na ten temat, zachęcam do lektury.

Cholera, już od dawna miałem przeczucie graniczące z pewnością, że stałe bywalczynie tego działu to kobiety mające niewiele wspólnego z przeciętną kobietą, wymykające się statystyce i naturze, ale wreszcie jedna z nich oficjalnie to potwierdziła cool

157

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Jack Sparrow napisał/a:

Jak ktoś jest przyspawany do jednej firmy to i takie są narracje. Pracy jest. Dużo. Wszędzie.

Czas poszukiwania pracy nie ma znaczenia. To tak na marginesie:

W 2025 roku polska branża IT znajduje się w fazie odbicia po stagnacji z lat 2023-2024, a liczba specjalistów osiąga rekordowe poziomy.
Według danych z października 2025 r., liczba specjalistów IT w Polsce sięga niemal 452 tys., co oznacza czterokrotny wzrost na przestrzeni czterech lat.

Po spowolnieniu, 2025 rok przyniósł "ożywienie rekrutacyjne", przy czym w pierwszej połowie roku liczba ogłoszeń o pracę w polskim IT wzrosła o 68% rok do roku.

Mimo globalnych cięć w niektórych firmach, Polska umacnia się jako hub technologiczny w Europie Środkowo-Wschodniej (CEE), a zatrudnienie w sektorze ICT rośnie o około 10% rocznie.

Pomimo wzrostu zatrudnienia, szacuje się, że w Polsce nadal brakuje około 50 000 specjalistów IT.

Mówiłam o juniorach. Seniorom i midom jest łatwiej.

Jack Sparrow napisał/a:

Dla pracownika fizycznego najniższego szczebla, które nie wymaga absolutnie żadnych kwalifikacji? Tak.

Po pierwsze, kolega dopiero co pisał, że 7000 brutto to wegetacja.
Po drugie, może to nie jest praca wymagająca kwalifikacji, ale szalenie ważna, bo dzięki tym ludziom nie toniemy w śmieciach.

158

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Cholera, już od dawna miałem przeczucie graniczące z pewnością, że stałe bywalczynie tego działu to kobiety mające niewiele wspólnego z przeciętną kobietą, wymykające się statystyce i naturze, ale wreszcie jedna z nich oficjalnie to potwierdziła cool

Pewnie mówisz to każdej...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

159

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Cholera, już od dawna miałem przeczucie graniczące z pewnością, że stałe bywalczynie tego działu to kobiety mające niewiele wspólnego z przeciętną kobietą, wymykające się statystyce i naturze, ale wreszcie jedna z nich oficjalnie to potwierdziła cool

Pewnie mówisz to każdej...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Tak, każdej z tego działu big_smile

160

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Tak, każdej z tego działu big_smile

161 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-02-19 20:38:27)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Jack Sparrow napisał/a:

Faceci idą tam gdzie jest robota do wykonania zgodnie z poczuciem obowiązku i pieniądza. Nikt nie chce myć śmieciarzem. Ale z czegoś żyć trzeba. Babka może w każdej chwili stwierdzić, że ma wyjebane i niech ją facet utrzymuje. Facet tego luksusu nie ma.

Jack, ile znasz kobiet, które tak właśnie zrobiły?

Jack Sparrow napisał/a:

Dlatego jest tak wyraźny podział w pewnych zawodach i branżach ze względu na płeć

Oczywiście, również dlatego niewielu mężczyzn wybiera zawody, które wymagają stałej opieki nad drugim człowiekiem, czyli pielęgniarki, pracownicy hospicjów, opiekuni osób starszych. To są w większości kobiety.
Tak samo w branży sprzątającej. Marketach. Urzędach i wielu innych pracach, w których masz regularny kontakt z klientami. Facet woli „schować się” w magazynie, na budowie etc.

Jack Sparrow napisał/a:

W zawodach uznanych za szczególnie niebezpieczne i uciążliwe kobiet tak naprawdę nie ma

Z tym się nie zamierzam kłócić, bo masz rację.

Jack Sparrow napisał/a:

Różnice pomiędzy płciami są OK. To co nie jest ok, to systemowe, nierówne traktowanie np wysokość urlopu wychowawczego i jego długość, wcześniejsza emerytura itp. Mamy największą różnicę w oczekiwanej długości życia pomiędzy facetami i kobietami. To nie jest OK, a statystycznie to jest AŻ 8 lat. Nie miesięcy. LAT. I nie można umniejszać tematowi banalnym i nieprawdziwym jednak "bo faceci o siebie nie dbają" w momencie jak nie ma nawet połowy takiej ilości programów profilaktycznych jak w stronę kobiet.

Akurat jeśli o mnie chodzi, to zdecydowanie jestem za tym, żeby wiek emerytalny został wyrównany.
Co do urlopu wychowawczego, jeśli mnie pamięć nie myli, to mężczyzna może mieć równie długi jak kobieta, tylko wtedy kobieta musiałaby zrezygnować ze swojego.
Przyznam, że nie orientuję się w programach profilaktycznych dla mężczyzn. Dla kobiet właściwie też niezbyt dobrze, bo sama regularnie wykonuję tylko badania ginekologiczne i od czasu do czasu kontroluję zmianę, którą mam na wątrobie. Na szczęście czasy, gdy bez przerwy musiałam włóczyć się po gabinetach lekarskich, póki co minęły.
A generalnie faktem jest, że mężczyźni często bagatelizują swoje objawy i późno zgłaszają się do lekarza.

162

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

Tą empatyczność często widać na sprawach rozwodowych smile Ja uważam, że ludzi wybierają najlepszy/najlżejszy/najlepiej płatny zawód na jaki im ich intelekt pozwala. Jak kobieta ma do wyboru pracę w hospicjum albo brak pracy to wybiera hospicjum. Jak facet ma do wyboru noszenie cegieł po rusztowaniach albo brak pracy to nosi cegły. Nie dlatego, że jest milośnikiem cegieł i rusztowań, dlatego, że musi za coś żyć.

Widać jesteś pusty w środku, skoro nie potrafisz sobie wyobrazić, że ludzie robią coś, bo to lubią, albo czują powołanie.

163 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-02-19 21:06:42)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?

Deepwater, w gruncie rzeczy nie widzę sensu kontynuowania tej dyskusji. Raz dlatego, że w rozmowie z Minnie zachowałeś się jak totalny burak, dwa dlatego, że osobiście... lubię ludzi. Kobiety i mężczyzn. Zdaję sobie sprawę, że zdarzają się jakieś niefajne jednostki, ale podłość nie ma płci. Każdy się kiedyś naciął, jeśli nie w związku, to w przyjaźni. Dla mnie to nie jest wystarczający powód, by teraz z każdej strony wypatrywać ataku. Jestem w związku od ponad 9 lat, kocham swojego partnera i WIEM, że dopóki nie zrobię mu jakiegoś strasznego świństwa, to potraktuje mnie po ludzku również w przypadku rozstania. Dlaczego? Bo to dobry człowiek, co udowodnił przez te wszystkie lata wielokrotnie. Powiem więcej. Nawet gdybym miała z nim teraz dziecko i nam nie wyszło, to bym nie żałowała, że on jest jego ojcem. Z powodów takich, jak powyżej.

Próbowałam wnieść tu trochę spojrzenia drugiej strony, ale takie wyliczanki generalnie są jałowe i męczące, bo zarówno kobiety, jak i mężczyźni są w stanie znaleźć argumenty za tym, by trzymać gardę i nie otwierać się w pełni na swoich partnerów.

A miłość to coś znacznie więcej niż korzyści materialne.

164

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

[
Ja przytoczyłem szereg czynników ryzykownych z puntku widzenia mężczyzny, Wy... poza pierdzieleniem, że no bo razem inwestowaliśmy, mogliśmy przez spółkę albo nie, a mi to Hans willę przepisał bo mi ufa.... smile
Super, gratuluję ale to nic nie wnosi do tematu. Każdy miał swojego Hansa któremu ufał, czasami się skończyło lepiej, czasai gorzej ale pierdzielenie, że trzeba sobie ufać i można w ciemno lecieć bo zaufanie to podstawa to gadanie 18 letnich dziewczynek, które jeszcze w życiu nic nie widziały i nic nie przeżyły.
A przechodząc do meritum: nie znam żadnego mężczyzny, który na ślubie wyszedł lepiej niż gdyby tego ślubu nie miał. Część jest nadal w mniej lub bardziej szczęśliwych związkach, gdyby tego ślubu nie mieli to niczego by to nie zmieniło i nadal by w związkach byli.
Część natomiast się rozstała, czasami z hukiem, część musiała oddać sporo majątku, który wypracowali, część musiała płacić alimenty na żony, część własne domy/mieszkania oddała żeby się uwolnić... także z moich obserwacji tak to właśnie wygląda.

Człowieku, ja przeżyłam i widziałam tyle, że nawet nie zacznę opowiadać bo facio taki jak ty, padłby jak cienki misio. Życie mnie nie rozpieszczało i wiem, że kobieta która ufa facetowi bezgranicznie wychodzi na tym jak Zabłocki na mydle; Z dzieckiem i bez alimentów, tak jak ja na tym wyszlam. Ponieważ byłam z domu dziecka bez rodziny to nawet o pomoc do nikogo nie mogłam się zwrocić. Tylko widzisz, ja jestem jak bulterier.. Jak sobie o czymś pomyślę i tego zapragnę, to choćby skały sikały dopnę tego. A wymyśliłam sobie, że mimo iż nie ma znikąd pomocy to zbuduję dla mojej córki inny, lepszy świat. Tak się na tym zafiksowałam, że kompletnie straciłam poczucie że można stracić siły, albo że czegoś się nie da. Im bardziej moi przyjaciele twierdzili, że przesadzam i że nie dam rady, tym bardziej do tego dążyłam.

W tym zapędzie stworzyłam naprawdę spory majątek, pracując po 14-16 godzin na dobę, w Stanach a potem w Niemczech. Opamiętałam się dopiero wtedy, gdy zdalam sobie sprawę, że tak naprawdę nie wiem już na co wydawać zarobione pieniądze big_smile

Dziś pracuję bo lubię, bo wiele  mnie kosztowało zdobycie wyksztalcenia, które dziś procentuje zarabianiem naprawde sporych pieniędzy.  Mam nieruchomości z których mogłabym żyć nie pracując, ale nie wyobrażam sobie kisić się bezproduktywnie, bo chyba bym zwariowała z nic nierobienia w domu.

Więc nie pierdziel że faceci tak bardzo tracą i muszą oddawać część swojego majątku, bo ja gdybym była zamęzna przez ostatnie lata to pewnie też jakiś dupek by twierdził, że wszystko co mam zawdzięczam jemu. Na szczęscie nie miałam czasu ani ochoty na amory po rozwodzie i przeznaczylam ten czas na swoj rozwój i zarabianie. Dziś nic już nie muszę, mam wszystko o czym wcześniej tylko marzyłam. Czasem sobie myślę, że w końcu los mi wynagradza wszystko co wcześniej przeżyłam.

A mój pierwszy mąż? Jest mi tak obojętny, jak pogoda na na Madagaskarze w 1900 roku.
Kiedyś, chyba jak córka miała 16 lat to zapytała mnie, dlaczego ojciec nie płaci alimentów i że ona wystąpi o nie od niego gdy wejdzie w pełnoletność. Wytłumaczyłam jej, że lepiej tego nie robić. Nie płacił jak glodowałam, gdy była niemowlakiem i nie miałam pieniędzy na nic, a teraz to nie ma sensu. Zapłaci cwaniak z raz albo dwa , a potem będzie ciągał ją o alimenty gdy sam będzie zdychal z głodu a pokapuje się, że my naprawdę mamy pieniądze.

Tak że w jednym masz rację mądralo... W jednym mój były wyszedł gorzej na rozwodzie big_smile Nie może korzystać z mojej kasy.

165

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Mrs.Happiness napisał/a:

Jack, ile znasz kobiet, które tak właśnie zrobiły?

Pozwól, że odpowiem linkiem >>>>

https://obserwatorgospodarczy.pl/2025/1 … e%20pracy.


Oczywiście, również dlatego niewielu mężczyzn wybiera zawody, które wymagają stałej opieki nad drugim człowiekiem, czyli pielęgniarki, pracownicy hospicjów, opiekuni osób starszych. To są w większości kobiety.

Pozwól, że odpowiem linkiem >>>>

https://strefabiznesu.pl/praca-opiekuna … 3-17543231

Wiele rozbieżności o jakie na forum drze się koty w nieustającej wojence "wenus vs. mars" wynika właśnie z tej różnicy - propagandy social mediów i internetu (o zaradnych i pracowitych kobietach) i polskich realiów (dane z linku - jedne z najbardziej leniwych bulw w UE). Różnica pomiędzy Polską, a zachodem jest ogromna. Są ludzie, którzy to widzą i są tacy, co nie. Ale liczb się nie oszuka.


Z tym się nie zamierzam kłócić, bo masz rację.

Ale rozumiesz, że to zmienia absolutnie wszystko? Bo to ma ogromne konsekwencje. A wiecznie bagatelizowane.


Co do urlopu wychowawczego, jeśli mnie pamięć nie myli, to mężczyzna może mieć równie długi jak kobieta, tylko wtedy kobieta musiałaby zrezygnować ze swojego.

No nie do końca tak jest. Tak samo jak są różne ograniczenia BHP, a stawki godzinowe są takie same. Nie ma w tym żadnego sensu, ani żadnej logiki obecnie.
To miało swoje uzasadnienie kilkadziesiąt lat temu, ale nie teraz.


A generalnie faktem jest, że mężczyźni często bagatelizują swoje objawy i późno zgłaszają się do lekarza.

Tak, ale to jest skutek modelu społecznego, a nie przyczyna. Nawet tutaj wiele razy to wychodziło w różnych dyskusjach - facet przyznający się do problemów (zdrowie, psychika - wstaw cokolwiek), które burzą w oczach jego partnerki jego wyobrażenie o nim, to jest skreślany. Już pal licho, że moje wstawki o dbaniu o siebie były używane przeciwko mnie - bo ja kumam, ze mam styl pisania jaki mam i to wywołuje emocje, ale sam fakt używania takich argumentów już mówi wiele po podejściu społecznym do "dbającego o siebie" faceta.

166

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Salomonka napisał/a:

W tym zapędzie stworzyłam naprawdę spory majątek, pracując po 14-16 godzin na dobę, w Stanach a potem w Niemczech.

To jest też jedna z rzeczy, jakich nie kumasz. Jak robi tak kobieta to ma łatkę super zaradnej kobiety sukcesy i wspaniałego przykładu dla dziecka.

Jak robi to facet to ma łatkę materialisty skupionego na sobie i własnej karierze, który zostawia swoją partnerkę samą w domu z dzieckiem.

167 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-02-20 18:32:28)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

W tym zapędzie stworzyłam naprawdę spory majątek, pracując po 14-16 godzin na dobę, w Stanach a potem w Niemczech.

To jest też jedna z rzeczy, jakich nie kumasz. Jak robi tak kobieta to ma łatkę super zaradnej kobiety sukcesy i wspaniałego przykładu dla dziecka.

Jak robi to facet to ma łatkę materialisty skupionego na sobie i własnej karierze, który zostawia swoją partnerkę samą w domu z dzieckiem.

Pomijając dziwne przypadki, każdy kto tak zasuwa robi to najczęściej nie dla siebie, tylko dla rodziny. Nie ma znaczenia czy facet czy kobieta. Dla siebie nie ma takiej potrzeby. Dla rodziny owszem. I nie znam zadnej normalnej kobiety, ktora nazwałaby swojego faceta materialistą skupionym na sobie tylko dlatego, że haruje aby im żyło się lepiej. Raczej każda rozumie z czym taka praca się wiąże i że on wolałby spędzić czas w bardziej przyjemny sposob niż  zapier...ać jak wół.

168

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Solaris napisał/a:

... nie znam zadnej normalnej kobiety, ktora nazwałaby swojego faceta materialistą skupionym na sobie tylko dlatego, że haruje aby im żyło się lepiej

Oj jest sporo takich przypadków. Po przeczytaniu jednej z takich historii, nawet napisałem o tym wiersz, który pozwolę sobie tu zacytować smile

Obudził mnie jesienny chłód
Trzeba wstawać i pracować
Wśród życiowych ról
Ja wybrałem tą jedną
Nie mężem i nie ojcem
Ale stałem się pieniędzmi
By kupić Twój uśmiech
W oczach, których nie mam
Teraz już dobrze wiem
Za daleko ode mnie odeszłaś
Nie kupię rodzinnego ciepła
Lato już nam minęło

169

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:

Z męskiego puntu widzenia uważam, że ślub jest niepotrzebnym ryzykiem, prawo zdecydowanie nie sprzyja mężczyznom, ryzyko jest spore a korzyści żadne. Sam znam kilku mężczyzn, którzy płacą alimenty na byłe żony (powtarzam: płacą na byłe żony, dzieci to zupełnie inny temat), dodajmy, że te byłe żony są w pełni zdrowe i sprawne smile Co dziwniejsze nie znam żadnego przypadku gdzie żona płaci na utrzymanie byłego męża. Żeby daleko nie szukać zainteresowani niech sobie wyszukają historię naszego wybitnego premiera Kazia i jego alimentów na byłą, w dodatku bezdzietną żonę. Zdaje się, że Kazio musiał ją utrzymywać przez 10 lat po zakończeniu małżeństwa, ale tak to jest jak się myśli główką a nie głową.
.

Ale na swoją pierwszą żonę, z którą mieli czworo dzieci, czy swoją drugą żonę, z którą rozszedł się ale tam dzieci nie było?

170 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-02-20 22:33:06)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Jack Sparrow napisał/a:

Pozwól, że odpowiem linkiem >>>>

https://obserwatorgospodarczy.pl/2025/1 … e%20pracy.

A w którym miejscu udowadnia to, że te kobiety są utrzymywane przez facetów, zwłaszcza że w co najmniej części tych badań brano pod uwagę kobiety w wieku 15-64 lata oraz pamiętając, że mamy w kraju kilka milionów singli, więc równie dobrze mogą nadal mieszkać z rodzicami i to oni łożą na ich utrzymanie?

Jack Sparrow napisał/a:

Pozwól, że odpowiem linkiem >>>>

https://strefabiznesu.pl/praca-opiekuna … 3-17543231

Jack, Ty czytasz treść tych artykułów, czy tylko nagłówki?

Na przestrzeni ostatnich lat zawód opiekuna zyskuje na popularności wśród mężczyzn. Obecnie stanowią oni ok. 10 proc. pracowników opieki.

Czyli absolutnie się nie pomyliłam, że w tych zawodach dominują kobiety.

Jack Sparrow napisał/a:

Wiele rozbieżności o jakie na forum drze się koty w nieustającej wojence "wenus vs. mars" wynika właśnie z tej różnicy - propagandy social mediów i internetu (o zaradnych i pracowitych kobietach) i polskich realiów (dane z linku - jedne z najbardziej leniwych bulw w UE). Różnica pomiędzy Polską, a zachodem jest ogromna. Są ludzie, którzy to widzą i są tacy, co nie. Ale liczb się nie oszuka.

Moim zdaniem jest sporo zaradnych i pracowitych kobiet. Co nie znaczy, że wszystkie takie są, ale wśród mężczyzn też bez problemu znajdzie się jednostki leniwe i bez ambicji.

W przypadku 38% wszystkich powstałych w 2024 roku JDG założycielami były kobiety. Ich największa dominacja była w tym czasie w sektorze usług.

Jack Sparrow napisał/a:

Ale rozumiesz, że to zmienia absolutnie wszystko? Bo to ma ogromne konsekwencje. A wiecznie bagatelizowane.

Nie nadążam, dlaczego miałoby to zmieniać wszystko?
Dla mnie dowodzi co najwyżej, że jesteśmy mniej skłonne do zachowań ryzykownych, co zauważyłam już na etapie dzieciństwa.
Jak ktoś łaził po zamarzniętej rzece zimą, to zwykle nie była dziewczyna.
Jak ktoś skakał z budynków, bo była moda na parkour, to zwykle nie była dziewczyna. 
Kiedyś kolega chciał pokazać, że zrobi kickflipa na desce z dachu szopki. Na szczęście skończyło się tylko na pęknięciu deski w pół.
W necie można znaleźć setki filmików głupich, nierzadko niebezpiecznych eksperymentów przeprowadzanych przez nikogo innego jak chłopaków.

Jack Sparrow napisał/a:

No nie do końca tak jest.

No nie wiem, na gov piszą tak:

W ramach  36–miesięcznego wymiaru urlopu wychowawczego 1 miesiąc przeznaczony jest wyłącznie dla drugiego rodzica, np. mama przebywa na urlopie 35 miesięcy, a tata 1 miesiąc lub odwrotnie. Prawa tego nie można przenieść na drugiego z rodziców lub opiekunów dziecka. Zatem w przypadku wykorzystywania uprawnienia przez jednego z rodziców lub opiekunów, urlop może trwać co najwyżej 35 miesięcy.

Jack Sparrow napisał/a:

Tak samo jak są różne ograniczenia BHP, a stawki godzinowe są takie same. Nie ma w tym żadnego sensu, ani żadnej logiki obecnie.
To miało swoje uzasadnienie kilkadziesiąt lat temu, ale nie teraz.

Zależy, które dokładnie ograniczenia masz na myśli.

Jack Sparrow napisał/a:

Nawet tutaj wiele razy to wychodziło w różnych dyskusjach - facet przyznający się do problemów (zdrowie, psychika - wstaw cokolwiek), które burzą w oczach jego partnerki jego wyobrażenie o nim, to jest skreślany.

Ciekawe, że o tym mówisz, bo spójrz, jak często sam lubisz wyciągać to, że ktoś ma jakieś problemy, zwłaszcza z psychiką i wykorzystywać je w dyskusji tongue

Mojemu partnerowi czasem muszę długo suszyć głowę, żeby poszedł do lekarza, gdy mu coś dolega, bo on woli przeczekać i sprawdzić, czy samo nie minie wink

171 Ostatnio edytowany przez Socjallibertarianin (2026-02-22 01:44:23)

Odp: Związek bez ślubu - tak czy nie?
Deepwater napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

Świetny przykład, że KIEDYŚ mężczyźni szli do wojska?
A kobiety KIEDYŚ często rodziły po kilka dzieci.
Moja matka miała ośmioro rodzeństwa, ojciec czworo.
Tylko chyba rozmawiamy o aktualnych czasach?


W wielu krajach nadal idą do wojska, również tych europejskich, również tych z UE, w Polsce nie można wykluczyć, że przywrócą. Czy mężczyźni będą płakali, że im kariery to zniszczyło?


Mrs.Happiness napisał/a:
Legat napisał/a:

Dwa Polki kiepsko rodzą dzieci.

Mnie to nie dziwi, biorąc pod uwagę również omawiane podejście mężczyzn do ślubu.


Podejście męzczyzn jest odpowiedzią na zmianę podejścia kobiet, więc pretensje raczej do siebie miejcie smile

Tu się mylisz dawneij to męzczyźni częściej zdradzali. W Polsce przemocowość i obijanie się w domu facetgów kiedys było normą nawet u mojego śp ojca uznanego czesto za bardziej lewicowego (czytał urbana ale nie lubił żydów, PO głosował na SLD). Pokolenie 1948 czyli boomer. Znam x-ów i boomerów więc prosze nie olszukiwać sam siebie.

Posty [ 131 do 171 z 171 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek bez ślubu - tak czy nie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026