Ale Asiu manga jest fajna, sama kiedyś miałam na jej punkcie bzika ![]()
Dokładnie, nie ma się czym przejmować Madziu ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla wszystkich o wszystkim i o niczym :)
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 21 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ale Asiu manga jest fajna, sama kiedyś miałam na jej punkcie bzika ![]()
Dokładnie, nie ma się czym przejmować Madziu ![]()
Podobne tematy
fajna, ale mi nie wychodzi... buuu
Nigdy nie słyszałaś, że "trening czyni mistrza"
Ćwicz, a będzie Ci dane ![]()
Choć nie wiem co...
A Ty opowiadaj jak tam z tym kolesiem wyszło -tutaj możesz śmiało napisać ![]()
kto, że ja?:)
No a kto inny dziś tu oprócz mnie jest??
Pisz ![]()
aaa napisze na maila...
Zgadzam się z Toba jakby mu zależało przyjechałby choćby nie wiadomo co. A nawet jeśli pogoda jest do niczego, to przecież możecie wyjść gdzieś do kawiarni czy do kina pójść ![]()
Ja nie wiem czemu on sie tak wykręca... Może ma jakieś problemy... Hmm... Sama nie wiem...
Jedno jest pewne zachował się nie fair...
No bo zapraszasz i ma jechać a tu - NIE bo pogoda... Ale co ona ma wspólnego? Wydaje mi się, że on sie wykręca, pytanie tylko dlaczego <myśli>
tak... no nie wiem... przykro mi w każdym razie...
no nic, ja muszę mykać, bo mam nagły wypadek... kumpela potrzebuje wsparcia... no to pogadamy wieczorkiem... może nabiorę dystansu do tego...
dziękuję papa
No dobra uciekaj uciekaj, a ja pobuszuje na necie w poszukiwaniu info na pewien temat :*
Joasiu kopni9j go w d*** kolka... ![]()
A ja wlasnie farbuje wlosy a czarno czekam na M i pieska bo jeszcze siedza w pracy...
A mojemu bylemu powiedzialam dzis prosto w oczy ze jest tlukiem i jak jeszcze raz cos powie na temat M lub mnie to go opluje ![]()
A poza tym niedziela fajna ale troszke ciezka przez wczorajsze %...
Kurcze ale to byl spontan... nie pije wiecej <hahaha>
Hej Izuś ![]()
No proszę zmieniasz IMAGE ![]()
Jestem za... Kurcze mi też się marzy coś zmienić. Ostatnio mam zajawkę na tatuaż. Chciałam kolczyka w pępku, ale uznałam, że jednak nie
ale tatuaż ![]()
Włoski, również myślałam nad zmianą. Jak mnie mój rzucił poszłam do fryzjerki i obcięłam ![]()
Hej dziewczyny ![]()
Wybaczcie, że nie pisałam, ale pracowałam. A na dodatek przyszły problemy.
Moja siostra oświadczyła rodzinie, że ma białaczkę, której nie da się wyleczyć - za późno odkryta.
No i moja siostra prosi bym zaadoptowała małą (jej 2 letnią córę Julkę). Wszystko byłby by fajnie, ale nie czuje się na siłach by sprostać wymaganiom. Ponadto chyba nie mam szans z biologicznym ojcem. Bo choć Kaśka (moja siostra) nie była z nim to jednak on ma większe prawa, mimo, że wyjechał za granice gdy Julka miała 3 miesiące i do dnia dzisiejszego milczy.
Nie wiem co robić. Arek mówi, żeby zaadoptować, ale jak myślę ile bólu bedzie odczuwać mała gdy np zobaczy, że więcej uwagi skupiam nam maleństwem moim i Arka niż nad nią...
Ech sama nie wiem... Chciałabym dobrze, ale skoro sama dla siebie nie potrafię byc dobrym przykładem, to jakim będę dla małej...?
A tak to nic ciekawego więcej.
Iza chyba naprawdę zmienia imagę a Asia jak dobra przystało na Ciocię Dobra Rada uciekła do przyjaciółki. Nawet Monia gdzieś polazła...
Ech ![]()
Ech Mysiaku ![]()
Głowa do góry...
Ja wiem, że wieść o chorobie siostry zaskoczyła Was wszystkich, ale nie możecie pokazać po sobie jak Wam z tym ciężko. Kaśka na pewno wolałaby widzieć Wasze uśmiechnięte twarze niż ciągły płacz. WSPÓŁCZUJE JEDNAK ![]()
Co do małej to hmm... Wydaje mi się, że skoro Kasia chciała abyś to Ty małą wychowywała to najwyraźniej musi mieć powód. Być może Ty tego nie zauważasz co ona.
Ponadto matka myśli o dobru własnego dziecka. Po co ma iść do ojca, który owszem może i jest nim, ale tyko biologicznie! Nie interesował się małą przez te lata, no gdzie był?
A po co ma iść do domu dziecka, skoro Kasia już znalazła dla niej idealną rodzinę (nie zastępczą), ale zastępczych rodziców.
I nie myśl, że ciężko Ci będzie skupiając uwagę na Waszych (Twoich i Arka) dzieciach. Dasz sobie radę.
Weź pod uwagę, że mała jest już przyzwyczajona do Twojej i Arka obecności - więc problemu dużego nie ma. Zna was doskonale, a możliwość nadal wychowywania się we własnej rodzinie tylko idzie na Twoją korzyść nawet w sądzie
Będzie Ci ciężko - dasz małą dziadkom na weekend i każdy będzie zadowolony. Bo Ty odpoczniesz, a dziadkowie ucieszą się, że pobędą z małą.
Kochana to są same plusy. I nie dziwie się, że Kasia tak chce. Umiesz walczyć, pokazać, że Ci zależy. Widzi w Tobie dobry materiał na matkę, matkę swojego dziecka. Więc wykonaj ostatnią prośbę siostry ![]()
zgadzam się w 100% z Monią...
rozumiem obawy że będziesz więcej uwagi poświęcała swojemu dziecku, ale w rzeczywistości zobaczysz, że wcale tak nie będzie.
z czasem zauważysz, że będziesz traktowała zarówno dziecko siostry jak i swoje tak samo.
współczuję bardzo..
(
trzymaj się ;**
Hej Someone ![]()
Co tam?? Jak weekend minął ??Opowiadaj
hej
a nawet dobrze wczoraj miałam "wielkie plany" i jak zwykle po takim dniu mam trochę gorszy ale nie złamałam się do końca ![]()
hm... w zasadzie to nawet odniosłam mały sukces ![]()
tak się cieszę, że mam już wakacje, bo w końcu jestem wyspana, i nie przejmuję się niczym. ![]()
a teraz przeżywam mały szok ponieważ całe życie nienawidziłam sera z dziurami, bo ja mam raczej na słone jedzenie smak... i zawsze jak tata kupował ten ser to był taki bulwers. ;D
i dzisiaj kupił... tak mi się chce tego sera że chyba zjem go w całości..
hm... gdyby nie fakt, że znam siebie to bym się zastanawiała czy nie jestem w ciąży
a co u Ciebie? ![]()
Hej Someone, Hej Monisiu, Hej Mysiu, Izuś cześć... tak tak tak, cioteczka dobra rada nasłuchała się o szczęściu i sama jest lekko przygnębiona, no ale... :)cieszę się szczęściem przyjaciółki...
Mysia, jesteś silną kobietą, kryjesz w sobie zarówno spokój jak i charyzmę, małej łatwiej będzie zaakceptować tak wielką zmianę w jej króciutkim życiu jeśli z nią będziesz... Myślę, że oboje z Arkiem podołacie tej prośbie i zgadzam się z Moniką, że Twoja siostra na pewno wiedziała co robi.. Ty już kochasz małą...
Heh ciąża ![]()
No u mnie nudy w tym momencie... Staram się pocieszyć Mysiaka
faktycznie, taki szok... może przytłoczyć...
hej Słoneczko ;*
znów zacisnęłam zęby i byłam miła choć łzy zawodu cisnęły mi się do oczu.. widzieliśmy się dwa miesiące temu po raz ostatni i na prawdę za nim tęsknie a on takie jazdy odstawia... już więcej go nie zaproszę, jakby mu zależało, to to, że jest chłodno nie przeszkadzałoby mu...
wiesz może właśnie trzeba było nie wytrzymać i chociaż nawrzeszczeć pokazać, że Cie to boli, żeby zrozumiał że Ty nie jesteś jego misiem którego przytula się kiedy nam smutno a kiedy ok to leży w kącie.. !
widocznie tak musiało być i nie jest Ciebie wart.
znajdzie się ktoś lepszy..
zobaczysz mała ;**
wiesz że On powoli przestaje być idealny, i powoli coraz mniej przykuwa moją uwagę ![]()
wiesz, ja tak nie potrafię... jeszcze nikomu nie powiedziałam, że mnie zranił... nie potrafię... a już na pewno nie Krzyśkowi...
dziękuję...
brawo... i tak trzymać... widzisz... wyleczysz się z niego....
:*
Ech... Asiu Asiu...
Ja jak się z moim spotkam to mu powiem, że co nie robię to on ciągle jest na mnie zły i mnie rani swoim zachowaniem.
Właśnie rozmawiam ze znajomym i mówi mi jak facet myśli ![]()
Dasz radę i jedna i druga ![]()
powiem Ci szczerze, że warto takie rzeczy wywalać z siebie bo w przeciwnym razie męczy to całe życie...
znam to z autopsji...
codziennie od czasu kiedy rozstałam się z Tomkiem myślałam o tym co się stało, nie było dnia żeby nie poleciała mi chociaż jedna łza..
w zeszły weekend wygarnęłam mu to co mi leży na sercu... i od tamtego czasu już o tym nie myślę...
nie warto dusić w sobie emocji. ;*
miejmy nadzieję... ![]()
nie orientujecie się, czy jak do butów przykleję na stałe zapiętki żelowe to stracę gwarancję?
jak się opiję to mu powiem... promisss...
:):):)
Ja jak się z moim spotkam to mu powiem, że co nie robię to on ciągle jest na mnie zły i mnie rani swoim zachowaniem.
tak trzymaj Monia!
może jak do niego dotrze, że rani to przemyśli swoje zachowanie...
a nawet jeśli nie to przynajmniej Ci ulży ![]()
Ja też bym wyrzuciła z siebie to wszystko, zamierzam ![]()
No niestety koniec gwarancji będzie
czyli Asiu mam rozumieć, ze po weselu sprawa będzie załatwiona? ;D
cholera... bo te zapiętki niby samoprzylepne, a wylatują, a buty mnie tak niemiłosiernie obdzierają... a wydawały się takie miękkie... muszę coś wykombinować, bo mam w nich na wesele iść i nie mam już środków na nowe...
ja nie piję kochanie Ty moje... ![]()
a i mam pytanko, może macie jakieś szkice aniołów ładne albo jakieś inne szkice co? przesłałybyście mi linki, albo na pocztę?
A to nic złego, nie stracą gwarancji
no niestety z nowymi butami tak jest, dlatego warto je wcześniej rozchodzić..
szkiców nie posiadam ;p
to powiedz mu to na trzeźwo ;D
powiedz powiedz
a ja kurcze słysze dobrych rad ![]()
to super!! uff i kłopot z głowy
dziękuję Moni ![]()
Na trzeźwo??!! Krzyśkowi??!! przecież ja spojrzę mu w te piękne, niebieskie paczołki, zobaczę ten jego zawadiacki uśmiech i wszystko mu wybaczę... tak se ooo... z marszu...
Chwila coś Ci napisze na maila oki ![]()
to tak se o z marszu nie patrz w paczołki tylko najpierw powiedz, a potem możesz spojrzeć ! ![]()
Aśka silna babka z Ciebie dasz radę ;P
czekam ![]()
hahahaha zawsze potraficie mi tu humorek poprawić, oj Daguś...
:):)
zawsze do usług ![]()
miałam zamiar do Ciebie wpaść jak wracałam, ale bałam się, że te .... wstrętne zapiętki całkiem mi wylecą..
poza tym myślałam, ze jesteś na jakimś graniu...
Heh troche to potrwa ![]()
Poczekaj Asiu![]()
Cześć wam. A ja miałem udany weekend. Było bosko ![]()
Co do spotkania z dziewczyną - jak mi zależy, to nie ma siły by się nie widzieć ![]()
jestem cierpliwa
:):)
ehh Juniorku, ale jest chyba faktycznie tak jak napisała Someone... że jestem tylko misiem, którego się przytula jak jest smutno, a jak jest dobrze, to idę w kont... poznaliśmy sie jak miał problemy z siostrą, no i ja go pocieszałam... no i tak jakoś zostało...
a o której wracałaś? ![]()
mogłaś wpaść bo dzisiaj była tylko próba poza tym skończyła się wcześniej niż zwykle ![]()
a która przyjaciółka jest taka szczęśliwa? jęśli to nie tajemnica oczywiście..
Hej Junior ![]()
No tak, jak zależy nie ma bata ![]()
taka co z jej nazwiska pić można... może się skapniesz o kogo chodzi...
:)
Nie ma bata, bo nie ma to jak słodki buziak, jak zobaczyć uśmiech, jak dotykać ciało...
Gdy zależy to nawet chory i na noszach bym przyszedł ![]()
Witaj Junior .
każdemu facetowi jak zależy to się stara...
Asia widocznie On nie jest dla Ciebie, a ta znajomość miała Cię czgeoś nauczyć.. ![]()
Dokładnie Junior ![]()
To pokazuje, że umiesz szanować i jak potrafisz szaleć za dziewczyną ![]()
Juniorku kochany, na noszach się nie chodzi, ale pojęłam... tylko, że wiesz... to tylko przyjaciel.... znamy się jakieś dwa miesiące dopiero...
Daga... kolejna lekcja życia... a co ja go nie umiem... mógłby sobie ten Los odpuścić ...
z tym nazwiskiem to mnie całkowicie zagięłaś.. ;O
gadu włącz kochana ![]()
może miał dać Ci nadzieję...
taaa i ją zaraz zabić... no faktycznie konstruktywne...
a coś robił w weekend i gdzie byłeś Juniorku?
Kochana skoro on ma Cię gdzieś, nie ma co się starać.
Ja wiem, że może być Ci ciężko, jak go zobaczysz, ale musisz być silna!!
Ja powiedział mój znajomy pokaż, że się starałaś i jego szansa minęła... Że jesteście tylko fajnymi znajomymi i tyle. Miał okazje ale sorry szansa jest dla kogoś innego a nie dla niego...
Juniorku kochany, na noszach się nie chodzi, ale pojęłam... tylko, że wiesz... to tylko przyjaciel....
Daga... kolejna lekcja życia... a co ja go nie umiem... mógłby sobie ten Los odpuścić ...
A czy przyjaciołom nie powinno zależeć? Tym bardziej powinno, by ktoś czuł się dobrze.
Teoria przyjaciół mówi - powinni siebie wspierać, doceniać, spotykać. Mogą również dotykać się, przytulać i czasem całować ![]()
eh... jak zwykle wywołałeś uśmiech... wiesz... są wyjątki od reguł... ![]()
W weekend byłem przyjacielem ![]()
A czy przyjaciołom nie powinno zależeć? Tym bardziej powinno, by ktoś czuł się dobrze.
Teoria przyjaciół mówi - powinni siebie wspierać, doceniać, spotykać. Mogą również dotykać się, przytulać i czasem całować
Zgadzam się z Tobą Juniorku przyjaciołom powinno zależeć, na pewno w jakimś stopniu ![]()
No wiesz, ja tam się z przyjacielem nie całowałam, ale zawsze mogłam liczyć na ich wsparcie ![]()
takim jak w powyższej teorii??
taaa i ją zaraz zabić... no faktycznie konstruktywne...
nie!
może miał Ci pokazać jak wyjątkowa jesteś i że są faceci którzy dostrzegają Twoje piękno duchowe i Twój urok osobisty.!
może On miał być impulsem do większej wiary w siebie?
co do tej teorii, to całować przyjaciela też jeszcze nie miałam okazji.. ^^ xD
takim jak w powyższej teorii??
To tylko teoria...
Ale faktem, że wszystko zaczyna się od przyjaźni.
większej...? heh ja jej w ogóle nie mam...
jakoś się mu nie udało... ale trzeba wziąć i zapomnieć... nie chcę smęcić...
weź tak nie mów, bo przez takie gadanie o mało co bym się w nim nie zakochała...
to tym bardziej...
heeeeej jakby nie było musisz przyznać, że akceptował/uje Cię taką jaką jesteś!
Racja, wszystko zaczyna się od przyjaźni...
Ale np ja mam przyjaciela, z którym tylko i wyłącznie przyjaźń, bo niestety on swojej Kasi nie opuści ![]()
kurcze zagubiłam się w Waszej rozmowie dziewczyny ![]()
Racja, wszystko zaczyna się od przyjaźni...
Ale np ja mam przyjaciela, z którym tylko i wyłącznie przyjaźń, bo niestety on swojej Kasi nie opuści
kurcze zagubiłam się w Waszej rozmowie dziewczyny
I czy to wszystko, czego od niego chcesz?;)
a ja?? sama się w sobie pogubiłam... no może...
Moni, ja Cię znajdę.... Daga chce znaleźć jakiś sens w tej całej mojej znajomości... ale ja chyba go nie za bardzo widzę..
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 21 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka dla wszystkich o wszystkim i o niczym :)
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026