wieka napisał/a:Co by nie było, powinieneś przyjąć na klatę krytykę dla swojego dobra i przyznać, że niektóre „diagnozy” również Giaa2 są trafne. Widzisz to, co chcesz widzieć i dopowiadasz sobie, uznając siebie za nieomylnego, umiejącego czytać kobiety, a okazało się, że jest wręcz odwrotnie. A może to twoja taka oznaka zakochania, ważne, żebyś przyznał się przed sobą, że intuicja też cię zawodzi. Trochę pokory by się przydało.
A już dopowiadania sobie, że ona tylko tak powiedziała, a myślała inaczej, nie da się nawet skomentować.
Jedyny plus z całej akcji, jest taki, że wiesz na czym stoisz/ mam taką nadzieję/ i nie będziesz jej „molestował”, bo ona tak to odbierała.
Mówi się, że lepiej spróbować i żałować niż nie spróbować i nie żałować.
Powinienem przyjąć krytykę od człowieka który bez podstawnie piszę mi takie coś? "Haha i bardzo dobrze big_smile
Kolejny napalony starzec, ktoremu uroiło sie, że spojrzenie mlodszej laski= obsesja na jego punkcie, czy kilka wymian wiadomości prywatnych = zobowiązanie do końca życia smile))
Zawsze mam ubaw z takich pańciów, którzy projektuja sobie w glowie swoją zajebistość jak pokaża się na mieście z mlodsza, a potem ZONK i czarna rozpacz XD
Po drugie, nie wiesz co widziałem więc nie możesz stwierdzać że mam urojenia.
Po trzecie nic nie chciałem widzieć, i chciałem żyć dalej tak jak żyłem bez emocjonalnych obowiązków do płci przeciwnej. Gdybym nie miał powodzenia u kobiet (żadna by mnie nie chciała) to można by było mówić że mam kochliwe urojenia przez poczucie odrzucania przez kobiety.
Po czwarte z twoich wypowiedzi wynika tylko jedno : mam urojenia i nawet nie dopuszczasz tego że Ona mogła mieć inne powody żeby mi powiedzieć że ma chłopaka i że może po prostu się bawiła i mnie nakręcała dla własnej pociechy (a więc to mi mówi o tym że jesteś przed wzięta i zawszę próbujesz wszystko wystawić tak jakby faceci byli napalonymi samcami którzy ciągle widzą zainteresowanie ze strony kobiet) a kobiety to święte aniołki nękane przez mężczyzn.
Piąte, pisałem wyżej że właśnie moje serce/intuicja mnie zawiodła, więc chyba oczywiste że przyznaje to, ale nie jest to oczywiste dla tych którzy nie czytają dokładnie a spieszą się z odpowiedzią.
''Jedyny plus z całej akcji, jest taki, że wiesz na czym stoisz/ mam taką nadzieję/ i nie będziesz jej „molestował”, bo ona tak to odbierała'' Pokaż mi w którym miejscu ją molestowałem i nachodziłem żeby ona mogła to tak odebrać.
Widziałem zainteresowanie z jej strony więc podszedłem JAK TO ROBIĄ LUDZIE ZAZWYCZAJ BO INACZEJ NIE DA SIĘ POZNAĆ a teraz się okazuje, że moje podejście ona odebrała jako molestowanie (i piszesz tak jakbyś wiedziała to na pewno).
Ty i Giaa2 jesteście do siebie bardzo podobne z taką różnicą że ty jesteś łagodniejsza. Obie macie żal do facetów (pisałaś mi że to nie dobrze że uważam każdą kobietę za K....) ale (ty w swoją kolej uważasz każdego faceta za narcystycznego Kurwiszona z chujem zamiast głowy) i czytając trochę twoich wypowiedzi na tym forum widzę żal do mężczyzn a więc przyjmować krytykę od takie osoby jest nie logiczne, bo jesteś przed wzięta a to znaczy że nie możesz adekwatnie oceniać sytuacje którą opisywałem w tym temacie.
A co do tego molestowania, nie mam zamiaru ją nachodzić bo rozumiem słowa i nie trzeba mi tłumaczyć kilka razy. Ja zrobiłem ze swojej strony wszystko co mogłem zrobić ''podałem jej piłkę więc jeśli gra to odpowie a jeśli nie gra to nie odpowie''.
I już pisałem że temat jest wypalony i nie ma co dyskutować ale jak widzę, to ty specjalnie ciągniesz za język żeby mieć okazje popisać z facetami żeby ich ukuć w czymś....a ja niestety się na to nabieram.
Ja skończyłem bo ten temat już dawno jest nie na temat i po prostu karmię socjalne/emocjonalnych pasożytów i daje się wkręcać