netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czemu ona mnie olewa

89 odpowiedzi4 625 wyświetleńzałożony przez Aztarhar, 13.09.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czemu ona mnie olewa

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

66

Odp: Czemu ona mnie olewa
Aztarhar napisał/a:
wieka napisał/a:

„wczoraj gdy stałem do niej w kolejce (specjalnie do niej stałem…”
vs
„nie powiedziałem też że gdy byłem wczoraj i podchodziłem do kasy to Laura stała razem z tą koleżanką przy kasie samoobsługowej ale gdy się zbliżyłem to ona podeszła do kasy…”

Gubisz się w zeznaniach big_smile

Są 3 kasy i jedna kasa samo obsługowa, gdy podchodziłem to ona stała razem z koleżanką na samo obsługowej (kasa samoobsługowa to szklane ogrodzenie z automatami w środku i one stały obok wejścia do automatów, stoją żeby w razie czego pomóc jeśli klient coś spartoli), a gdy już podchodziłem do nich to nagle się zerwała i poszła 5 metrów dalej do normalnej kasy gdzie był kasjer (mogłem pójść na kasę samo obsługową i po prosić o papierosy jej koleżankę) ale specjalnie wstałem w kolejce do niej bo papierosy są tylko na normalnej kasie). Jej koleżanka się mnie spytała czemu nie idę na samo obsługową bo miałem w rękach jeszcze dwie butelki wody, więc powiedziałem jej że potrzebuje jeszcze papierosy, a ona mi powiedziała że nie ma problemu ona mi przyniesie z tej normalnej kasy, na co jej odpowiedziałem że nie, nie trzeba ja postoje i poczekam. Ale ona nalegała więc kazałem jej przynieść te przeklęte fajki, bo gdybym tak stał dalej uparcie to było dziwne.

Nie musisz się tłumaczyć, w każdym razie nie ma spójności w tym co napisałeś wyżej, a co ja zacytowałam.

67

Odp: Czemu ona mnie olewa
wieka napisał/a:
Aztarhar napisał/a:
wieka napisał/a:

„wczoraj gdy stałem do niej w kolejce (specjalnie do niej stałem…”
vs
„nie powiedziałem też że gdy byłem wczoraj i podchodziłem do kasy to Laura stała razem z tą koleżanką przy kasie samoobsługowej ale gdy się zbliżyłem to ona podeszła do kasy…”

Gubisz się w zeznaniach big_smile

Są 3 kasy i jedna kasa samo obsługowa, gdy podchodziłem to ona stała razem z koleżanką na samo obsługowej (kasa samoobsługowa to szklane ogrodzenie z automatami w środku i one stały obok wejścia do automatów, stoją żeby w razie czego pomóc jeśli klient coś spartoli), a gdy już podchodziłem do nich to nagle się zerwała i poszła 5 metrów dalej do normalnej kasy gdzie był kasjer (mogłem pójść na kasę samo obsługową i po prosić o papierosy jej koleżankę) ale specjalnie wstałem w kolejce do niej bo papierosy są tylko na normalnej kasie). Jej koleżanka się mnie spytała czemu nie idę na samo obsługową bo miałem w rękach jeszcze dwie butelki wody, więc powiedziałem jej że potrzebuje jeszcze papierosy, a ona mi powiedziała że nie ma problemu ona mi przyniesie z tej normalnej kasy, na co jej odpowiedziałem że nie, nie trzeba ja postoje i poczekam. Ale ona nalegała więc kazałem jej przynieść te przeklęte fajki, bo gdybym tak stał dalej uparcie to było dziwne.

Nie musisz się tłumaczyć, w każdym razie nie ma spójności w tym co napisałeś wyżej, a co ja zacytowałam.

Nie do końca rozumiem o co ci chodzi.
Nie ma spójności w czym....mam opisać wszystko w szczegółach? napisałem tylko to co ważne było i tyle (i pisałem nie tobie).
Po za tym wyrwałaś cytaty z dwóch różnych tekstów, w jednym napisałem krótko a w drugim nie co dłużej.
Musisz na prawdę dużo tu siedzieć skoro czepiasz się już drobiazgów i zauważasz wszystko jak detektyw.
Myślę że jesteś uzależniona od obserwowania innych.

68 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-09-17 21:10:47)

Odp: Czemu ona mnie olewa
Aztarhar napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Aztarhar napisał/a:

Gdzieś do góry pisałem że dla mnie to też dziwne że jak jest kasjer na kasie a ona stoi obok niego, bo nigdy czegoś takiego w marketach nie widział. Ale mimo tego tak było, i dobrze że tak było bo inaczej bym ją nie zauważył bo zawsze mielkiem patrzę na kobiety.

No widzisz to jest pewnie zjawa jakąś. To nie ma co za zjawami latać, bo pozniej będą Cię w nocy prześladować. A jak to są zjawy co na kasie siedzą to będą Ci kazać całą kasę oddać i wszystkie oszczędności

Tej zjawie to nie tylko kasę oddam ale swoje serce

Oszalales chyba!!! Ta zjawa może Cię zabrać w ciemności zaświatów skąd nigdy nie wrócisz

69

Odp: Czemu ona mnie olewa
Julia life in UK napisał/a:
Aztarhar napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

No widzisz to jest pewnie zjawa jakąś. To nie ma co za zjawami latać, bo pozniej będą Cię w nocy prześladować. A jak to są zjawy co na kasie siedzą to będą Ci kazać całą kasę oddać i wszystkie oszczędności

Tej zjawie to nie tylko kasę oddam ale swoje serce

Oszalales chyba!!! Ta zjawa może Cię zabrać w ciemności zaświatów skąd nigdy nie wrócisz

Ojjj boże prawy, ty chyba pisałaś to na poważnie...myślałem że to taki żart.
Pora na prawdę stąd iść bo dziwnie zaczynam się czuć.
Chyba Panie i Panowie to forum ma już pole informacyjne które wywiera presje na nowych użytkowników

70

Odp: Czemu ona mnie olewa
Aztarhar napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Aztarhar napisał/a:

Tej zjawie to nie tylko kasę oddam ale swoje serce

Oszalales chyba!!! Ta zjawa może Cię zabrać w ciemności zaświatów skąd nigdy nie wrócisz

Ojjj boże prawy, ty chyba pisałaś to na poważnie...myślałem że to taki żart.
Pora na prawdę stąd iść bo dziwnie zaczynam się czuć.
Chyba Panie i Panowie to forum ma już pole informacyjne które wywiera presje na nowych użytkowników

big_smile

71

Odp: Czemu ona mnie olewa
Aztarhar napisał/a:

Kobieto ty nie masz rodziny własnej że tyle czasu tu spędzasz? ja to co innego bo sam jestem i dzisiaj pogoda jest nie odpowiednia dla moich zajęć więc tu jestem.
Nie mam zamiaru tu być dłużej, mnie czytanie nie za bardzo odpowiada, bo gdy czytasz to nie widzisz emocji drugiej osoby. Jedna sprawa pisać na forum a druga gadać na żywo. Na żywo zawsze jest obecny faktor emocjonalny a tutaj można wypisywać brednie nie czując emocjonalnej odpowiedzialności.
Nie mam czego się tutaj uczyć za bardzo, co mnie obchodzi że ktoś ma żonę i się masturbuje przy pornosach....co ja na to poradzę, no fajnie że się masturbuje, na miejscu żony bym mu zajebał patelnią za zdradę ale skoro ona tak nie może to co ja zrobię.
Też tu opisałem swój problem i co z tego, nic mi nie pomogliście (to nie wasza wina) bo co możecie zrobić z tym że ona mnie olewa.
A no właśnie byłem dzisiaj w sklepie i ona była, siedziała na jedynie otwartej kasie (akurat ona o 9 godzinie no jak że inaczej bo przecież innych pracowników nie ma i innych kas nie ma) no ale nawet nie popatrzyłem na nią i poszedłem na kasę samoobsługową i jakoś mi od tego ulżyło. Może to chamskie ale nie ja pierwszy zacząłem tą grę z dziwnym zachowaniem o zerkaniem, więc jak coś tam chcę ode mnie to niech sama przyłazi a jeśli to tylko moje chore fantazje to potraktuje to jako naukę gdy następnym razem jakaś dziewka będzie się na mnie patrzyć i się dziwnie zachowywać to będę wiedział że to mnie się zdaje albo jak tu ktoś napisał "uprzejmość zawodowa".

Wszystkim nara i papa itp....

A jakby sie odezwała i poszłoby dalej to sprawdziłbyś czy wtyczka pasuje? Bo wiesz potem juz tylko 2 lata

72 Ostatnio edytowany przez kreatywny_wariat (2025-09-18 16:31:15)

Odp: Czemu ona mnie olewa
Aztarhar napisał/a:

Szkoda że poszła na normalną kasę, bo bym poszedł na samoobsługową i po prosiłbym ją o papierosy a potem bym jeszcze policzył dwie butelki wody jako dwie paki i rzecz jasna głosiłbym błąd do niej a żeby pozbyć się błędu to trzeba grzebać w oprogramowaniu automatu (wiem bo raz spieprzyłem).
Mój kolega który powiedział mi jak się ona nazywa, powiedział mi dzisiaj, że jutro ''miałem'' napiszę na moim aucie LAURA bo moje auto stawiam akurat na przeciwko miejsca gdzie pracownicy sklepu wychodzą na papierosa.
Będzie przyj....e jak tak zrobi bo jemu to wisi, on lubi robić sobie jaja.


a więc po  analizie własnych demonów,   stawiaj naj na fakty  i nie wmawiaj sobie nic  umysł  lubi płatać  figle 
moja sytuacja z dziś     Ona  fajnie rozpoczęła rozmowę wiec byłem aktywny ,   na koniec  zaproponowałem  żebyśmy się   spotkali  i dokończyli gdzieś  ....

działamy ,  skoro   chłopaki ją trochę znają może któryś coś wie o niej ,   znajdź   wspólny  temat  i  zaproponuj  żeby go  przegadać  po pracy

73

Odp: Czemu ona mnie olewa

Rano gdy byłem na kasie to wypaliłem do kasjerki "jest Laura dzisiaj?" kasjerka z jakimś takim nie zadowoleniem powiedziała mi że tak. Potem chciałem iść do sklepu o 12 ale pomyślałem że lepiej nie pójdę bo na pewno jej koleżanka jej powiedziała że się pytałem o nią więc na pewno się wystraszy i nie przyjdzie o 12 na kasę. O 12 mój kolega poszedł do sklepu i potem mi powiedział że ona była na kasie i gdy go zobaczyła to ciągle się patrzyła czy jestem gdzieś obok niego. Po pracy poszedłem do sklepu. Było tam dużo ludzi i wszystkie jej koleżanki się na nas gapili a ona stała obok kasjera. Ona mnie zobaczyła i zaczęła udawać że nie widzi ale w końcu poszła w moją stronę (myślałem że idzie do mnie) i ja też poszedłem do niej ale gdy ona się zrównała że mną to chciała przejść obok mnie, więc ją zatrzymałem i zagadałem, ona głupio się zapytała czy może mi w czymś pomóc no i powiedziałem jej kilka słów i że mi się podoba i pierdu mierdu. A potem ona bardzo łagodnie mi powiedziała że ma chłopaka i że jej przykro. Byłem zszokowany ale życzliwie ją przeprosiłem, lekko dotknąłem jej pleców i się pożegnałem. A teraz jest mi chujowo i już nigdy nie posłucham swojego serca, choć ono mnie teraz wmawia że ona ze stresu mi tak powiedziała bo było dużo ludzi i koleżanki się na nią patrzyły i ona się bała że mogę ją pocałować itp. i bla bla. Wyperdalam do swojej nory i już nigdy nie nabiorę się na głupie miłosne igraszki pierdolione kurwa serce jego miac

74 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-09-18 18:55:40)

Odp: Czemu ona mnie olewa

Haha i bardzo dobrze big_smile

Kolejny napalony starzec, ktoremu uroiło sie, że spojrzenie mlodszej laski= obsesja na jego punkcie, czy kilka wymian wiadomości prywatnych = zobowiązanie do końca życia smile))

Zawsze mam ubaw z takich pańciów, którzy projektuja sobie w glowie swoją zajebistość jak pokaża się na mieście z mlodsza, a potem ZONK i czarna rozpacz XD

75 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-09-18 18:58:51)

Odp: Czemu ona mnie olewa

Swoją drogą, jak na swój wiek to wyjątkowo niedorozwiniety się wydajesz. Te podchody niczym w gimnazjum przez tyle miesięcy, rpzezywanie każdego pierdnięcia jak mrowka okres (niczym rasowy prawiczek).. W pale sie nie mieści , ze tacy faceci chodza po tym padole i jeszcze niektrozy dobierają się w pary z takimi lebiodami XD

76

Odp: Czemu ona mnie olewa
Giaa2 napisał/a:

Haha i bardzo dobrze big_smile

Kolejny napalony starzec, ktoremu uroiło sie, że spojrzenie mlodszej laski= obsesja na jego punkcie, czy kilka wymian wiadomości prywatnych = zobowiązanie do końca życia smile))

Zawsze mam ubaw z takich pańciów, którzy projektuja sobie w glowie swoją zajebistość jak pokaża się na mieście z mlodsza, a potem ZONK i czarna rozpacz XD

Chyba nie czytałaś całego wątku i być może mi się oś uroiło ale przykro mi jest z powodu tego że ciebie tak bardzo cieszą nieszczęście innych.
Chyba Pani sama nie ma powodzenia w życiu i próbuje Pani na koszt innych się dowartościować i poczuć się lepsza.
I nie jestem stary i napalony, od 9 lat nie podchodziłem do dziewczyn i tym bardziej z nimi nie sypiałem mimo że mam bardzo wysokie libido.
Przeżyłem zdradę to i przeżyje to, i może mam trochę dziecinne podejście do kobiet bo nie praktykuje się w uwodzeniu kobiet. Ale Pani chyba nie jest na tyle dziecinna bo pewne ma Pani duże doświadczenie w relacjach damsko męskich bo jak się często daje to się ma duże doświadczenie. Więc ja lepiej będę tępym dzieciakiem niż będę zbierać doświadczenie łamiąc komuś serce i wykorzystując kobiety seksualnie.

77

Odp: Czemu ona mnie olewa
Aztarhar napisał/a:

Rano gdy byłem na kasie to wypaliłem do kasjerki "jest Laura dzisiaj?" kasjerka z jakimś takim nie zadowoleniem powiedziała mi że tak. Potem chciałem iść do sklepu o 12 ale pomyślałem że lepiej nie pójdę bo na pewno jej koleżanka jej powiedziała że się pytałem o nią więc na pewno się wystraszy i nie przyjdzie o 12 na kasę. O 12 mój kolega poszedł do sklepu i potem mi powiedział że ona była na kasie i gdy go zobaczyła to ciągle się patrzyła czy jestem gdzieś obok niego. Po pracy poszedłem do sklepu. Było tam dużo ludzi i wszystkie jej koleżanki się na nas gapili a ona stała obok kasjera. Ona mnie zobaczyła i zaczęła udawać że nie widzi ale w końcu poszła w moją stronę (myślałem że idzie do mnie) i ja też poszedłem do niej ale gdy ona się zrównała że mną to chciała przejść obok mnie, więc ją zatrzymałem i zagadałem, ona głupio się zapytała czy może mi w czymś pomóc no i powiedziałem jej kilka słów i że mi się podoba i pierdu mierdu. A potem ona bardzo łagodnie mi powiedziała że ma chłopaka i że jej przykro. Byłem zszokowany ale życzliwie ją przeprosiłem, lekko dotknąłem jej pleców i się pożegnałem. A teraz jest mi chujowo i już nigdy nie posłucham swojego serca, choć ono mnie teraz wmawia że ona ze stresu mi tak powiedziała bo było dużo ludzi i koleżanki się na nią patrzyły i ona się bała że mogę ją pocałować itp. i bla bla. Wyperdalam do swojej nory i już nigdy nie nabiorę się na głupie miłosne igraszki pierdolione kurwa serce jego miac


Nie ma co sie spinać, sytuacja wyjaśniona.  ma kogoś  czy jest zamknięta  nie ważne  powiedziała nie.  nie wierz  w bajki o miłości  idealnej i nie ma sensu  idealizować. 
i nie mówię tego złośliwie ale trzeba być dorosłym, ogólnie polecam  Tobie żebyś  zagadywał do dziewczyn  tak  bez celu
może ci się wydaję  ze jest inaczej  ale  jeśli będziesz miał kontakt  z kobietami  za parę mc   spodoba ci się  inna  to akurat  biologia smile

78 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-09-18 19:35:23)

Odp: Czemu ona mnie olewa
Aztarhar napisał/a:

Chyba nie czytałaś całego wątku i być może mi się oś uroiło ale przykro mi jest z powodu tego że ciebie tak bardzo cieszą nieszczęście innych.
Chyba Pani sama nie ma powodzenia w życiu i próbuje Pani na koszt innych się dowartościować i poczuć się lepsza.
I nie jestem stary i napalony, od 9 lat nie podchodziłem do dziewczyn i tym bardziej z nimi nie sypiałem mimo że mam bardzo wysokie libido.
Przeżyłem zdradę to i przeżyje to, i może mam trochę dziecinne podejście do kobiet bo nie praktykuje się w uwodzeniu kobiet. Ale Pani chyba nie jest na tyle dziecinna bo pewne ma Pani duże doświadczenie w relacjach damsko męskich bo jak się często daje to się ma duże doświadczenie. Więc ja lepiej będę tępym dzieciakiem niż będę zbierać doświadczenie łamiąc komuś serce i wykorzystując kobiety seksualnie.

Napisałam co napisałam własnie dlatego, ze CZYTAŁAM cały wątek.
O moje powodzenie się nie martw, bo dawno jestem mężatką z dzieckiem smile tobie to raczej nie grozi wink

A napisałam to na podstawie twojego na wskroś infantylnego jak na wiek zachowania.
To, ze zostałeś prawie dekade temu zdradzony i nadal tego nie przepracowałes mowi jedynie, że jesteś mało ekhem..lotny i skory do pracy. Wolisz użalac się nad sobą i czekac na krolewne, która telepatycznie patrząc się na ciebie (jak w jakims filmie dla gimnazjalistów XD) odkryje w tobie wszystkie cechy, ktore rzekomo posiadasz jako potencjalny partner.
no po prostu padnie razona piorunem pod twoim wrazeniem. i prawda jest taka, zę to w tej wizji siebie się "zakochałeś" , a nie w tej kobiecie.
Na jej miejscu mogłaby byc absolutnie KAŻDA laska, względnie atrakcyjna, ktora zwrocilaby na ciebie uwage, dzieki czemu ty w swojej glowie poczułes sie na tyle bezpiecznie, no bo skoro "dawała znaki" to ryzyko odrzucenia 1000% mniejsze niż jakbys miał sam zadziałać.
Te twoje tłumaczenia, ze 9 lat nie podchodziłęś do dziewczyn brzmia jakbys serio miał coś z garem. Sam sobie na złośc robiłes tyle lat, zamiast temat przepracowac i normalnie szukac partnerki, to se wbiłes do łba, ze wszystkie kobiety sa takie.
a prawdzaiwy powód takiego myślenia to że jestes patentowanym leniem i nie chce ci się wkładac wysiłku i podejmowac ryzyka żeby czasem ktos cie nie odrzucił.
i to tyle

79

Odp: Czemu ona mnie olewa
Giaa2 napisał/a:
Aztarhar napisał/a:

Chyba nie czytałaś całego wątku i być może mi się oś uroiło ale przykro mi jest z powodu tego że ciebie tak bardzo cieszą nieszczęście innych.
Chyba Pani sama nie ma powodzenia w życiu i próbuje Pani na koszt innych się dowartościować i poczuć się lepsza.
I nie jestem stary i napalony, od 9 lat nie podchodziłem do dziewczyn i tym bardziej z nimi nie sypiałem mimo że mam bardzo wysokie libido.
Przeżyłem zdradę to i przeżyje to, i może mam trochę dziecinne podejście do kobiet bo nie praktykuje się w uwodzeniu kobiet. Ale Pani chyba nie jest na tyle dziecinna bo pewne ma Pani duże doświadczenie w relacjach damsko męskich bo jak się często daje to się ma duże doświadczenie. Więc ja lepiej będę tępym dzieciakiem niż będę zbierać doświadczenie łamiąc komuś serce i wykorzystując kobiety seksualnie.

Napisałam co napisałam własnie dlatego, ze CZYTAŁAM cały wątek.
O moje powodzenie się nie martw, bo dawno jestem mężatką z dzieckiem smile tobie to raczej nie grozi wink

A napisałam to na podstawie twojego na wskroś infantylnego jak na wiek zachowania.
To, ze zostałeś prawie dekade temu zdradzony i nadal tego nie przepracowałes mowi jedynie, że jesteś mało ekhem..lotny i skory do pracy. Wolisz użalac się nad sobą i czekac na krolewne, która telepatycznie patrząc się na ciebie (jak w jakims filmie dla gimnazjalistów XD) odkryje w tobie wszystkie cechy, ktore rzekomo posiadasz jako potencjalny partner.
no po prostu padnie razona piorunem pod twoim wrazeniem. i prawda jest taka, zę to w tej wizji siebie się "zakochałeś" , a nie w tej kobiecie.
Na jej miejscu mogłaby byc absolutnie KAŻDA laska, względnie atrakcyjna, ktora zwrocilaby na ciebie uwage, dzieki czemu ty w swojej glowie poczułes sie na tyle bezpiecznie, no bo skoro "dawała znaki" to ryzyko odrzucenia 1000% mniejsze niż jakbys miał sam zadziałać.
Te twoje tłumaczenia, ze 9 lat nie podchodziłęś do dziewczyn brzmia jakbys serio miał coś z garem. Sam sobie na złośc robiłes tyle lat, zamiast temat przepracowac i normalnie szukac partnerki, to se wbiłes do łba, ze wszystkie kobiety sa takie.
a prawdzaiwy powód takiego myślenia to że jestes patentowanym leniem i nie chce ci się wkładac wysiłku i podejmowac ryzyka żeby czasem ktos cie nie odrzucił.
i to tyle

Mężatka z dwoma dziećmi i udanym życiem nie piszą ponad tysiąc postów obserwując innych i obrażając mężczyzn.
Ja też mogę coś o tobie napisać udając że cię znam, a prawda jest taka że po prostu masz ciężko w życiu i jest ci chujowo i samotnie, więc jedynie mogę ci współczuć bo wiem jak to jest być samemu mimo że jest ponad 8 miliardów ludzi.
Ja sobie wmawia że kobiety to K....ale w odróżnieniu od ciebie nie obrażam je realnie mówiąc coś do nich albo pisząc (chyba że ktoś taki jak ty mnie obraża bez żadnych podstaw, to wtedy odpowiadam ale to nie tylko kobiet dotyczy).
I z niczego się nie tłumaczę, stwierdzam fakt że jestem sam 9 lat, a mój gar jest na miejscu. Nie podchodziłem bo po co mam podchodzić jeśli nic do nich nie czuje. Nic sobie na złość nie robiłem, tyle lat miałem spokoju więc po co miałem kogoś szukać.
Ale mniejsze o to nie obchodzisz mnie i to moja ostatnia wypowiedz, dziękuje tym którzy się wykazali i coś NORMALNEGO napisali, nie ma potrzeby już więcej drążyć wypalonego tematu.

80

Odp: Czemu ona mnie olewa

Co by nie było, powinieneś przyjąć na klatę krytykę dla swojego dobra i przyznać, że niektóre „diagnozy” również Giaa2 są trafne. Widzisz to, co chcesz widzieć i dopowiadasz sobie, uznając siebie za nieomylnego, umiejącego czytać kobiety, a okazało się, że jest wręcz odwrotnie. A może to twoja taka oznaka zakochania, ważne, żebyś przyznał się przed sobą, że intuicja też cię zawodzi. Trochę pokory by się przydało.
A już dopowiadania sobie, że ona tylko tak powiedziała, a myślała inaczej, nie da się nawet skomentować.
Jedyny plus z całej akcji, jest taki, że wiesz na czym stoisz/ mam taką nadzieję/ i nie będziesz jej „molestował”, bo ona tak to odbierała.
Mówi się, że lepiej spróbować i żałować niż nie spróbować i nie żałować.

81

Odp: Czemu ona mnie olewa
wieka napisał/a:

Co by nie było, powinieneś przyjąć na klatę krytykę dla swojego dobra i przyznać, że niektóre „diagnozy” również Giaa2 są trafne. Widzisz to, co chcesz widzieć i dopowiadasz sobie, uznając siebie za nieomylnego, umiejącego czytać kobiety, a okazało się, że jest wręcz odwrotnie. A może to twoja taka oznaka zakochania, ważne, żebyś przyznał się przed sobą, że intuicja też cię zawodzi. Trochę pokory by się przydało.
A już dopowiadania sobie, że ona tylko tak powiedziała, a myślała inaczej, nie da się nawet skomentować.
Jedyny plus z całej akcji, jest taki, że wiesz na czym stoisz/ mam taką nadzieję/ i nie będziesz jej „molestował”, bo ona tak to odbierała.
Mówi się, że lepiej spróbować i żałować niż nie spróbować i nie żałować.

Powinienem przyjąć krytykę od człowieka który bez podstawnie piszę mi takie coś? "Haha i bardzo dobrze big_smile

Kolejny napalony starzec, ktoremu uroiło sie, że spojrzenie mlodszej laski= obsesja na jego punkcie, czy kilka wymian wiadomości prywatnych = zobowiązanie do końca życia smile))

Zawsze mam ubaw z takich pańciów, którzy projektuja sobie w glowie swoją zajebistość jak pokaża się na mieście z mlodsza, a potem ZONK i czarna rozpacz XD

Po drugie, nie wiesz co widziałem więc nie możesz stwierdzać że mam urojenia.
Po trzecie nic nie chciałem widzieć, i chciałem żyć dalej tak jak żyłem bez emocjonalnych obowiązków do płci przeciwnej. Gdybym nie miał powodzenia u kobiet (żadna by mnie nie chciała) to można by było mówić że mam kochliwe urojenia przez poczucie odrzucania przez kobiety.
Po czwarte z twoich wypowiedzi wynika tylko jedno : mam urojenia i nawet nie dopuszczasz tego że Ona mogła mieć inne powody żeby mi powiedzieć że ma chłopaka i że może po prostu się bawiła i mnie nakręcała dla własnej pociechy (a więc to mi mówi o tym że jesteś przed wzięta i zawszę próbujesz wszystko wystawić tak jakby faceci byli napalonymi samcami którzy ciągle widzą zainteresowanie ze strony kobiet) a kobiety to święte aniołki nękane przez mężczyzn.
Piąte, pisałem wyżej że właśnie moje serce/intuicja mnie zawiodła, więc chyba oczywiste że przyznaje to, ale nie jest to oczywiste dla tych którzy nie czytają dokładnie a spieszą się z odpowiedzią.

''Jedyny plus z całej akcji, jest taki, że wiesz na czym stoisz/ mam taką nadzieję/ i nie będziesz jej „molestował”, bo ona tak to odbierała'' Pokaż mi w którym miejscu ją molestowałem i nachodziłem żeby ona mogła to tak odebrać.
Widziałem zainteresowanie z jej strony więc podszedłem JAK TO ROBIĄ LUDZIE ZAZWYCZAJ BO INACZEJ NIE DA SIĘ POZNAĆ a teraz się okazuje, że moje podejście ona odebrała jako molestowanie (i piszesz tak jakbyś wiedziała to na pewno).
Ty i Giaa2 jesteście do siebie bardzo podobne z taką różnicą że ty jesteś łagodniejsza. Obie macie żal do facetów (pisałaś mi że to nie dobrze że uważam każdą kobietę za K....) ale (ty w swoją kolej uważasz każdego faceta za narcystycznego Kurwiszona z chujem zamiast głowy) i czytając trochę twoich wypowiedzi na tym forum widzę żal do mężczyzn a więc przyjmować krytykę od takie osoby jest nie logiczne, bo jesteś przed wzięta a to znaczy że nie możesz adekwatnie oceniać sytuacje którą opisywałem w tym temacie.

A co do tego molestowania, nie mam zamiaru ją nachodzić bo rozumiem słowa i nie trzeba mi tłumaczyć kilka razy. Ja zrobiłem ze swojej strony wszystko co mogłem zrobić ''podałem jej piłkę więc jeśli gra to odpowie a jeśli nie gra to nie odpowie''.

I już pisałem że temat jest wypalony i nie ma co dyskutować ale jak widzę, to ty specjalnie ciągniesz za język żeby mieć okazje popisać z facetami żeby ich ukuć w czymś....a ja niestety się na to nabieram.
Ja skończyłem bo ten temat już dawno jest nie na temat i po prostu karmię socjalne/emocjonalnych pasożytów i daje się wkręcać

82

Odp: Czemu ona mnie olewa

Do Gia to mnie nie porównuj. Masz złą diagnozę co do mojej osoby, po drugie nie ja poddaje się ocenie na forum, tylko ty ze swoim problemem. Absolutnie nie mam żadnego żalu do mężczyzn, nawet niektórzy myślą, że jestem facetem big_smile
To, że widziałeś zainteresowanie z jej strony, nie znaczy, że ono było i tego wcale nie bierzesz pod uwagę. A wyszło wg mnie, że ona widziała twoje zainteresowanie i uciekała od niego.
Moim celem jest tylko przedstawienie mojego punktu widzenia, żeby dać autorowi do myślenia, bez względu na płeć.
A pewna to jest tylko śmierć i podatki.

83 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-09-19 15:43:49)

Odp: Czemu ona mnie olewa
Aztarhar napisał/a:

Mężatka z dwoma dziećmi i udanym życiem nie piszą ponad tysiąc postów obserwując innych i obrażając mężczyzn.
Ja też mogę coś o tobie napisać udając że cię znam, a prawda jest taka że po prostu masz ciężko w życiu i jest ci chujowo i samotnie, więc jedynie mogę ci współczuć bo wiem jak to jest być samemu mimo że jest ponad 8 miliardów ludzi.
Ja sobie wmawia że kobiety to K....ale w odróżnieniu od ciebie nie obrażam je realnie mówiąc coś do nich albo pisząc (chyba że ktoś taki jak ty mnie obraża bez żadnych podstaw, to wtedy odpowiadam ale to nie tylko kobiet dotyczy).
I z niczego się nie tłumaczę, stwierdzam fakt że jestem sam 9 lat, a mój gar jest na miejscu. Nie podchodziłem bo po co mam podchodzić jeśli nic do nich nie czuje. Nic sobie na złość nie robiłem, tyle lat miałem spokoju więc po co miałem kogoś szukać.
Ale mniejsze o to nie obchodzisz mnie i to moja ostatnia wypowiedz, dziękuje tym którzy się wykazali i coś NORMALNEGO napisali, nie ma potrzeby już więcej drążyć wypalonego tematu.

Tłuczku kartoflany - dwÓJKĄ dzieci jesli już - odmiana XD (swoją drogą polska język byc trudna to nie dziwię sie, że taki strach u ciebie przed kobietami, które maja lepsza prace niz Żabka, bo poprawną polszczyzna to ty im nie zaimponujesz big_smile) , po drugie mam JEDNO dziecko (1).

Po 3, 1000 postów nie jest od wczoraj tylko od marca zeszłego roku. Xd Ale doskonale rozumiem , tonacy brzytwy się chwyta i to desperackie doczepianie sie do ilości postow w momencie gdy nawet ekspedientka z Zabki cie olała, daje pewnie minimalne wrażenie, że nie jest tak źle?  XD smile)))

Otóż to. Moje diagnozy jak napisała wieka- mozna mnie lubic lub nie, ale w 90% bywaja po prostu bolesnie trafne wink
Ty nie posiadasz jaj więc wiadomo, że nie potrafisz przyjąc krytyki i pobiegłes płakac do kąta tupiąc nóżkami.

Natomiast no.. fakty sa takie, że coś ci się we łbie na stare lata uroiło, skonfrontowałes to po x czasu (inna sprawa, ze czekałeś tyle jak wystraszony prawiczek) i masz jak na dłoni, że z garem to ty cos jednak masz, bo historia jaką sobie stworzyłes z ta laską i toba w roli głównej (przeciez ty juz imiona waszym dzieciom wybierałeś ahahah) woła o pilna konsultacje psychiatryczna. Na cito!

84

Odp: Czemu ona mnie olewa
Giaa2 napisał/a:

Swoją drogą, jak na swój wiek to wyjątkowo niedorozwiniety się wydajesz. Te podchody niczym w gimnazjum przez tyle miesięcy, rpzezywanie każdego pierdnięcia jak mrowka okres (niczym rasowy prawiczek).. W pale sie nie mieści , ze tacy faceci chodza po tym padole i jeszcze niektrozy dobierają się w pary z takimi lebiodami XD

big_smile dokładnie to przeciez chłopaki w gimnazjum jak chcieli poderwac dziewczyny to robili podchody do nas i kombinowali jak konie pod gorke. A on jest dorosly pewnie juz po 40 tce  nie umie podejsc do kobiety i zagadac normalnie tylko sie czai jak upior jakiś w cieniu  big_smile

85

Odp: Czemu ona mnie olewa

„Zjawisko, w którym osoba widzi zainteresowanie u obiektu swoich uczuć, mimo braku obiektywnych dowodów na to, nie ma jednej nazwy w psychologii, ale jest powiązane z efektami takimi jak efekt refleksji (ang. spotlight effect), iluzja prawdy, zniekształcenie poznawcze, a w kontekście romantycznym może być określane jako iluzja zainteresowania lub nadinterpretacja sygnałów. „

86 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-09-19 19:38:19)

Odp: Czemu ona mnie olewa
wieka napisał/a:

„Zjawisko, w którym osoba widzi zainteresowanie u obiektu swoich uczuć, mimo braku obiektywnych dowodów na to, nie ma jednej nazwy w psychologii, ale jest powiązane z efektami takimi jak efekt refleksji (ang. spotlight effect), iluzja prawdy, zniekształcenie poznawcze, a w kontekście romantycznym może być określane jako iluzja zainteresowania lub nadinterpretacja sygnałów. „

Alez to zjawisko ma swoja nazwę, wieko - to PROJEKCJA smile
Bardzo czeste zresztą, zwłaszcza u płci męskiej, zjawisko kiedy toprojektuja swoje zainteresowanie/zauroczenie dana kobietą na nią i wierzą, że MUSI ono byc wzajemne.
Przy czym nie zawsze musi ono mieć aspekt czysto pozytywny. Bywa, że antagonizując dana kobietę, ktora np. nie jest zainteresowana a podoba się w niezrozumiały dla samergo faceta sposob, bo np. ma z nia konflikt więc teoretycznie chciałby widzieć w niej same negatywne apsekty, to żeby sobie jakoś przepracować związany z tym faktem dyskomfort - facet tlumaczy sobie, że ona na pewno tak reaguje, bo jest nim zainteresowana (skoro on jest zauroczony nią ).

To bardzo znane w psychologii zjawisko smile

87 Ostatnio edytowany przez Tosziro (2025-09-19 21:22:27)

Odp: Czemu ona mnie olewa

Niejaka Giaa2 to psychopatka o pseudonimie "Pokahontaz". Jej rodowód pisarski sięga forum Kafeteria. Nagminnie obrażała tam każdego, kto śmiał mieć inne zdanie. Prowokacje, obelgi, intrygi i język rodem spod celi to był jej chleb powszedni na wyżej wymienionym forum. Sama przyznała się, że ojciec stanowił kogoś na miarę sutenera własnej córki i polecał ją kolegom, nie kryła się ze sponsoringiem oraz bez skrępowania zwierzała się tamtejszej publiczności, że w dzieciństwie znęcała się nad psem. Dorzucić należy jeszcze liczne kradzieże cudzych zdjęć i udawanie, że osoba na nich widniejącą to ona. To z netkobiety także jest kradzione. Pacjentka ponadto posiada osobowość skrajnie narcystyczną. Każde słowo tutaj zawarte potwierdzą uzytkownicy kafeteria.pl. UWAŻAJCIE. ACHTUNG.

88 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-09-19 21:31:10)

Odp: Czemu ona mnie olewa
Giaa2 napisał/a:
wieka napisał/a:

„Zjawisko, w którym osoba widzi zainteresowanie u obiektu swoich uczuć, mimo braku obiektywnych dowodów na to, nie ma jednej nazwy w psychologii, ale jest powiązane z efektami takimi jak efekt refleksji (ang. spotlight effect), iluzja prawdy, zniekształcenie poznawcze, a w kontekście romantycznym może być określane jako iluzja zainteresowania lub nadinterpretacja sygnałów. „

Alez to zjawisko ma swoja nazwę, wieko - to PROJEKCJA smile
Bardzo czeste zresztą, zwłaszcza u płci męskiej, zjawisko kiedy toprojektuja swoje zainteresowanie/zauroczenie dana kobietą na nią i wierzą, że MUSI ono byc wzajemne.
Przy czym nie zawsze musi ono mieć aspekt czysto pozytywny. Bywa, że antagonizując dana kobietę, ktora np. nie jest zainteresowana a podoba się w niezrozumiały dla samergo faceta sposob, bo np. ma z nia konflikt więc teoretycznie chciałby widzieć w niej same negatywne apsekty, to żeby sobie jakoś przepracować związany z tym faktem dyskomfort - facet tlumaczy sobie, że ona na pewno tak reaguje, bo jest nim zainteresowana (skoro on jest zauroczony nią ).

To bardzo znane w psychologii zjawisko smile

Z ta projekcja to bym nie przesadzał. I na pewno nie podpinał tylko do facetow. Najczesciej nie jest to projekcja tylko gra. Kto sie nigdy nie uśmiechnie do nieznajomej, do kogo nieznajoma sie nigdy nie uśmiechnela, kto nigdy nie spotkał sie z kims wzrokiem i nie chcial sie odwrócić? Taka przyjemna gierka ale wcale nie musi miec na celu przejścia do następnego etapu. Ot mini mini flircik. I jak dziewczyna do której sie uśmiechnąłem zapyta czy pojdziemy na kawę to odpowiem ze mnie zaintrygowała ale jestem zajęty. Nie bede jej wmawiał ze ona projektuje sobie cos i jej sie przywidzialo. W druga strone to samo. Jak zapytam o kawę mogę uslyszec ze ma męża, chłopaka czy cos innego bo nie jest gotowa na nic wiecej. Ale to nie znaczy ze nie podjela jakiejś gierki. I ze ja cos projektuje. Po prostu za ta zabawa często nie pójdzie nic więcej. A jak dziewczyna czy chlopak nagminnie to robi z jedna osoba a wie ze sie dalej nie posunie to już się dziwne robi. Ale nie jest to projekcja. Tzn czasem bedzie  ale myślę ze rzadko. Ot taka gierka żeby życie było weselsze

Choc rzeczywiście patrząc na watek Autora po prostu lepiej odpuścić domyślanie sie i sprawdzić co jest na rzeczy. Zagadac

89

Odp: Czemu ona mnie olewa
Giaa2 napisał/a:
wieka napisał/a:

„Zjawisko, w którym osoba widzi zainteresowanie u obiektu swoich uczuć, mimo braku obiektywnych dowodów na to, nie ma jednej nazwy w psychologii, ale jest powiązane z efektami takimi jak efekt refleksji (ang. spotlight effect), iluzja prawdy, zniekształcenie poznawcze, a w kontekście romantycznym może być określane jako iluzja zainteresowania lub nadinterpretacja sygnałów. „

Alez to zjawisko ma swoja nazwę, wieko - to PROJEKCJA smile
Bardzo czeste zresztą, zwłaszcza u płci męskiej, zjawisko kiedy toprojektuja swoje zainteresowanie/zauroczenie dana kobietą na nią i wierzą, że MUSI ono byc wzajemne.
Przy czym nie zawsze musi ono mieć aspekt czysto pozytywny. Bywa, że antagonizując dana kobietę, ktora np. nie jest zainteresowana a podoba się w niezrozumiały dla samergo faceta sposob, bo np. ma z nia konflikt więc teoretycznie chciałby widzieć w niej same negatywne apsekty, to żeby sobie jakoś przepracować związany z tym faktem dyskomfort - facet tlumaczy sobie, że ona na pewno tak reaguje, bo jest nim zainteresowana (skoro on jest zauroczony nią ).

To bardzo znane w psychologii zjawisko smile












Niejaka Giaa2 to psychopatka o pseudonimie "Pokahontaz". Jej rodowód pisarski sięga forum Kafeteria. Nagminnie obrażała tam każdego, kto śmiał mieć inne zdanie. Prowokacje, obelgi, intrygi i język rodem spod celi to był jej chleb powszedni na wyżej wymienionym forum. Sama przyznała się, że ojciec stanowił kogoś na miarę sutenera własnej córki i polecał ją kolegom, nie kryła się ze sponsoringiem oraz bez skrępowania zwierzała się tamtejszej publiczności, że w dzieciństwie znęcała się nad psem. Dorzucić należy jeszcze liczne kradzieże cudzych zdjęć i udawanie, że osoba na nich widniejącą to ona. To z netkobiety także jest kradzione. Pacjentka ponadto posiada osobowość skrajnie narcystyczną. Każde słowo tutaj zawarte potwierdzą uzytkownicy kafeteria.pl. UWAŻAJCIE. ACHTUNG.

90 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-09-19 22:01:05)

Odp: Czemu ona mnie olewa
Bert44 napisał/a:
Giaa2 napisał/a:
wieka napisał/a:

„Zjawisko, w którym osoba widzi zainteresowanie u obiektu swoich uczuć, mimo braku obiektywnych dowodów na to, nie ma jednej nazwy w psychologii, ale jest powiązane z efektami takimi jak efekt refleksji (ang. spotlight effect), iluzja prawdy, zniekształcenie poznawcze, a w kontekście romantycznym może być określane jako iluzja zainteresowania lub nadinterpretacja sygnałów. „

Alez to zjawisko ma swoja nazwę, wieko - to PROJEKCJA smile
Bardzo czeste zresztą, zwłaszcza u płci męskiej, zjawisko kiedy toprojektuja swoje zainteresowanie/zauroczenie dana kobietą na nią i wierzą, że MUSI ono byc wzajemne.
Przy czym nie zawsze musi ono mieć aspekt czysto pozytywny. Bywa, że antagonizując dana kobietę, ktora np. nie jest zainteresowana a podoba się w niezrozumiały dla samergo faceta sposob, bo np. ma z nia konflikt więc teoretycznie chciałby widzieć w niej same negatywne apsekty, to żeby sobie jakoś przepracować związany z tym faktem dyskomfort - facet tlumaczy sobie, że ona na pewno tak reaguje, bo jest nim zainteresowana (skoro on jest zauroczony nią ).

To bardzo znane w psychologii zjawisko smile

Z ta projekcja to bym nie przesadzał. I na pewno nie podpinał tylko do facetow. Najczesciej nie jest to projekcja tylko gra. Kto sie nigdy nie uśmiechnie do nieznajomej, do kogo nieznajoma sie nigdy nie uśmiechnela, kto nigdy nie spotkał sie z kims wzrokiem i nie chcial sie odwrócić? Taka przyjemna gierka ale wcale nie musi miec na celu przejścia do następnego etapu. Ot mini mini flircik. I jak dziewczyna do której sie uśmiechnąłem zapyta czy pojdziemy na kawę to odpowiem ze mnie zaintrygowała ale jestem zajęty. Nie bede jej wmawiał ze ona projektuje sobie cos i jej sie przywidzialo. W druga strone to samo. Jak zapytam o kawę mogę uslyszec ze ma męża, chłopaka czy cos innego bo nie jest gotowa na nic wiecej. Ale to nie znaczy ze nie podjela jakiejś gierki. I ze ja cos projektuje. Po prostu za ta zabawa często nie pójdzie nic więcej. A jak dziewczyna czy chlopak nagminnie to robi z jedna osoba a wie ze sie dalej nie posunie to już się dziwne robi. Ale nie jest to projekcja. Tzn czasem bedzie  ale myślę ze rzadko. Ot taka gierka żeby życie było weselsze

Choc rzeczywiście patrząc na watek Autora po prostu lepiej odpuścić domyślanie sie i sprawdzić co jest na rzeczy. Zagadac

Zagadał, widać nie czytałeś.
Piszesz o czym innym, cytowany fragment bardziej szczegółowo mówi jak może być przy zakochaniu, tym samym być mylącym odczuciem. I nie ma płci.

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czemu ona mnie olewa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026