Medicine.2 napisał/a:Perwersyjny za to szczupł napisał/a:Jeszcze raz zastanów się czy chcesz go na partnera
Już się zastanowiłam. Potrzebuję partnera, który będzie grał ze mną do jednej bramki, który ma jaja i nie będzie tchórzył. I będzie na tym samym (najlepiej) etapie życia. Dlatego, że ja jako partnerka mam bardzo dużo do zaoferowania. Tak jak opisałam siebie skrótowo moimi oczami i znajomych w pierwszym poście. Znam swoją wartość.
Abstrahując od czerwonych flag - pozwoliłam przekroczyć swoje granice i byłam zbyt dobra i miła.
Ale co: nie poczekasz nawet na wnioski, z jakimi wróci od psychologa? Bo idzie do niego (było.nie było) że względu na Ciebie. Fakt, że dziś prowadzi życie dość beztroskie, ale ze w ogóle myśli o jego zmianie, to znak że mu jednak na Tobie zależy (a w jego wypadku zmiana ma być de facto o 180 stopni, czyli nie takie hop siup! Dla kobiety, z którą jest dwa miesiące. Gdybyś nic dla niego nie znaczyła, to by spasował. Do wesela kilka dni, więc niezależnie od tego w którą stronę to pójdzie, to chyba tyle mu możesz dać.
Pewien jesteś, że ze względu na mnie? Twoje myślenie jest bardzo romantyczne i podobnie do mojego - naiwne. Na wesele idziemy tak czy siak.
Ja chciałabym, żeby tak było jak napisałeś, do ubiegłej soboty podpisałabym się pod tymi słowami, ale teraz pewności nie mam.