Brak chęci na ponowny związek ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 7 8 9 10 11 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 2,434 ]

521 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-16 11:56:57)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Minnie, sorry, ale w sensie faktycznym byłaś mężatką w długim związku, która ma dziecko.
papiery są ważne w urzędzie, ale uwierz żaden facet który chce panny nie uzna Cię za taką.
być moze Twój ex odszedł bez realcji na boku, ale byłby to jedyny mi znany przypadek z reala, gdzie w ten sposób ktoś odchodzi z małżeństwa z małym dzieckiem.
raczej jako żona dowiadujesz sie ostatnia


Kaszpir, ciesz się ze rozpadło się Twoje małżeństwo, bo ta kobieta nie chciała wpuścić Cię do swojego świata, ani sama w nim uczestniczyć. żona która nie chce domu urządzać? .. yikes

Zobacz podobne tematy :

522

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

A ja nie rozumiem w czym masz problem ?

Nie to nie wyprawa na K2, ale pierwszy raz z kimś WSPÓLNIE planowałem wyjazd i ustalałem.
Dla mnie to była nowość bo przez kilkanaście lat ja wszystko SAM robiłem.

Bo moja Ex nie lubiła na internecie szukać i chciała wszystko na tacy mieć podane.

Wiec tak dla mnie to był SZOK ,szok normalności.  Że partnerzy wspólnie planują, decydują.

Byłem w zupełnie innym związku i czułem jak to jest mieć osobę DOPASOWANĄ do nas.

Minnie ja wiem dlaczego nie chciała. Bo poznałem jej przeszłość i wiedziałem że nie była nigdy w normalnym związku i po prostu nie potrafi być.

jak by była dopasowana , to byscie byli dalej ze sobą , nawet z jej nieciekawą przeszłościa . Pudło, takze tego

523 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-04-16 13:42:15)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Minnie, sorry, ale w sensie faktycznym byłaś mężatką w długim związku, która ma dziecko.
papiery są ważne w urzędzie, ale uwierz żaden facet który chce panny nie uzna Cię za taką.
być moze Twój ex odszedł bez realcji na boku, ale byłby to jedyny mi znany przypadek z reala, gdzie w ten sposób ktoś odchodzi z małżeństwa z małym dzieckiem.
raczej jako żona dowiadujesz sie ostatnia


Kaszpir, ciesz się ze rozpadło się Twoje małżeństwo, bo ta kobieta nie chciała wpuścić Cię do swojego świata, ani sama w nim uczestniczyć. żona która nie chce domu urządzać? .. yikes

Ela to jest bardziej skomplikowana sprawa, jednak dla mnie już bez znaczenia, całkowicie bez znaczenia. To czy ktoś mnie traktuje jako pannę z dzieckiem czy jako rozwódkę jego sprawa

524 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-04-16 18:48:37)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Coraz bardziej widać, jak mocno chcesz sobie to życie wymodelować. Po pierwsze, brak chęci do ustępstw, gdzie sztywno trzymasz się swoich wytycznych już może wiele osób zniechęcać, jeśli wprost o tym napiszesz. To tak, jak w drugą stronę: podejście zyczeniowo-roszczeniowe u Pań, które dobie skreślają kolejne cechy faceta z dostępnej listy.

Po drugie, to wyobrażenia idealnego dla Ciebie życia, gdzie na wszystko jest wybrana opcja. Poza godzinami urzędowymi i nockami jeszcze trochę innych opcji by się znalazło. Bierzesz pod uwagę, że poza pracą, domem i partnerem kobieta może jeszcze będzie chciała znaleźć czas na swoje hobby czy inne zajęcia?

525

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Coraz bardziej widać, jak mocno chcesz sobie to życie wymodelować. Po pierwsze, brak chęci do ustępstw, gdzie sztywno trzymasz się swoich wytycznych już może wiele osób zniechęcać, jeśli wprost o tym napiszesz. To tak, jak w drugą stronę: podejście zyczeniowo-roszczeniowe u Pań, które dobie skreślają kolejne cechy faceta z dostępnej listy.

Po drugie, to wyobrażenia idealnego dla Ciebie życia, gdzie na wszystko jest wybrana opcja. Poza godzinami urzędowymi i nickami jeszcze trochę innych opcji by się znalazło. Bierzesz pod uwagę, że poza pracą, domem i partnerem kobieta może jeszcze będzie chciała znaleźć czas na swoje hobby czy inne zajęcia?

Nie wyraźnie napisał że nie może mieć czasu dla niego pomiędzy jogą a pilatesem

526

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Trochę nie rozumiem po cholerę ta cała dyskusja ?

Bo wychodzi z niej że jak ja śmiem mieć jakieś wymagania i tak to odbieram.

I tak mam wymagania. Może i specyficzne, ale sądzę że naprawdę dużo kobiet w tym wieku co mnie interesuje je spełni bo nie są wygórowane.
A że dużo nie spełni ? No cóż trudno.

Patrzą na moje wymagania to wręcz żart patrząc jakie wymagania ma wiele kobiet na portalach.

Czas to zweryfikuje, ale jak napisałem na samym początku wykasowałem portale więc pytanie jak mam znaleźć jak nie będę szukał big_smile

Pisałem na samym początku że mocno odpuściłem szukanie i przestało mi zależeć.

Jak pisałem męczą mnie portale bo naprawdę bardzo mała ilość kobiet nawet jak jest para ma ochotę rozmawić a jak już to raczej ja muszę zadawać pytania i ona łaskawie odpowiada. Zero zanagażowania i chęci.
Takie osoby kasuja bardzo szybko, bo widać taka osoba nie jest zainteresowana, bo zapewne ma kolejkę adoratorów i i innch polepszaczy ego smile

Jak znajdę to fajnie, ale raczej wątpie przez portal. Zapewne do świat całkowicie zniknę z portali (no może poza FB) i tyle będzie szukania.

Mam swoje życie,  rodzinę już miałem , dzieci mam , majatek mam i naprawdę nie wiem czy "zabawa w dom" ma sens. Fajnie by było się z kimś zestzrzeć i wspólnie oglądac filmy, spacerować czy podróżowac i cieszyć sie życiem, ale no cóż nie każdemu to jest dane albo naprawdę małej ilości jest to dane, bo w pewnym wieku po przejściach nie chcą żadnych zwiazków i taka jest prawda

527

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kaszpir masz rację mało wymagasz
10 lat młodsza
Niezależna finansowo
Praca od 7-15
Chętna przeprowadzić się na wieś
Domatorka
Introwertyczką
Bezdzietna
Bardzo mało wymagasz a tak z ciekawości to co one wymagały?
Brak nadwagi i pełne uzębienie? Czy coś jeszcze chciały?

528

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Czy Ty widzisz różnicę pomiędzy 10 lat młodszą a 2 do 10 lat młodszą?
Między wsią typu Rolnik szuka żony a przedmieściem?
Między bezdzietną 47 łatką a 47 łatką z dorosłymi dziećmi?
Zakładasz ze każda 40 łatką, czyli ta 10 lat młodszą ma dzieci?
Uważasz że większość ludzi pracuje na zmiany? Ja prawie w ogóle takich nie mam w otoczeniu, z wyjątkiem mundurowych i lekarzy.
Pracujesz w PR prezydenta Gdańska, tam takie półprawdy mediom wciskacie? smile
I oni to łykają?

529

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Uważasz że większość ludzi pracuje na zmiany? Ja prawie w ogóle takich nie mam w otoczeniu, z wyjątkiem mundurowych i lekarzy.
Pracujesz w PR prezydenta Gdańska, tam takie półprawdy mediom wciskacie? smile
I oni to łykają?

Może nie masz ich w otoczeniu, ale są jeszcze
- piekarze
- kolejarze wszelkiej maści
- pracownicy dużych supermarketów
- pracownicy lotnisk
- ciecie parkingowi
- kierowcy komunikacji
- pracownicy pogotowia ratunkowego
- branża produkcyjna
- gastronomia/kucharze/kelnerzy
- wszelkie infolinie 
- pracownicy schronisk, tych dla zwierząt i tych np. dla maltretowanych kobiet
- itd, itp.

Ja akurat znam mnostwo osób w otoczeniu pracujących na zmiany, oprócz lekarzy i mundurowych - policjantow, bo wśród nich się obracam.

Sama kiedyś pracowałam w pogotowiu opiekuńczym dla dzieci i tam nawet panie sprzątaczki miały nocne dyżury.

530

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ela 1/3 Polaków pracuje na zmiany to dość dużo jeśli doliczysz że większość biur zarabia racje 8-16 lub 9-17 to jednak nie jest to samo. Teoretycznie kosmetyczka na jedną zmianę ale klientki chcą po 16 po 17.
Może pracować do 15 tylko kto wtedy przyjdzie na zabieg?
Wszelkie siłownie większość na zajęcia chce iść popołudniami to samo szkoły językowe ile osób ma możliwość uczenia się o 13?

531

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

IT w korpo też ma tryb zmianowy smile i cale tłumy lekarzy pracują nie tyle stricte w trybie zmianowym ile w trybie ustaleń indywidualnych, prawnicy takoż i w ogóle wolne zawody to za nic 7-15 czy tam 8-16. Jejku - właśnie sobie uświadomiłam, jak rzadko w naturze występuje 7-15.
Przyznam, próbowałam tych oczekiwań Kaszpira nie torpedować, ale przy pracy 7-15 wymiękłam.

532 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-16 20:18:43)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Przecież godzina w tą czy w tamtą jest bez znaczenia,  dla niego pewnie też.
A wiekszosc jednak NIE pracuje na zmiany.
A jeszcze mniej w nocy.
W korpo pracuje syn, siostra,  szwagier znajomi i nikt z nich nie pracuje na zmany.
Chyba ze Ci co pracują dla firm w USA.

Też nie większość, margines raczej.
Większość ludzi z korpo normalnie po 17 wychodzi do domu, a biura się zamyka.
W sumie większość pracuje zdalnie.
Wiec info o wielkich ograniczeniach jakie sobie narzucił tym wymaganiem to historia lekka.
Czy oprócz Salomonki chyba lekarzem jesteś? Ktoś tu pracuje w trybie typowo zmianowym?

Piekarz dobry przyklad.
Tam nie ma życia rodzinnego łatwego.
Wyjazd z domu na poranna zmianę jest o 3 w nocy,  potem odsypianie po zmianie, wstawanie gdy inni kładą się spać,  ja bym nie mogła, bratowa pracuje w cukierni,od niedawna brat pracuje do 17 i zajmuje się domem i ma już dosc i się nie dziwię.
Wiązanie się z kimś takim już z góry jest bez sensu.
Piekarze dla piekarzy smile
A lekarze dla lekarzy.. smile

533

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Wydaje mi się, że Ty cały czas nie możesz przeboleć tego, że ona nie chciała z Tobą czegoś więcej. Dodatkowo planowaliśmy trasy na Maderze, bo spoko ale czy to jest plan podboju Kosmosu? No jakiś ogromny wyczyn wymagający nie wiem czego to to nie jest, rozumiem, jakby to była wprawa na K2 w zimie.

Z osoba z trudnego domu wszystko moze byc jak K2 zima. Najprostsze rzeczy

534

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
wieka napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:
wieka napisał/a:

Myślę, że ty masz dość trudny charakter i ciężko się z Tobą się żyje, chcesz rządzić i dzielić.  Uważam, że dlatego żona rozważała już wcześniej odejście, tylko ze względu na dzieci została dłużej, tak jak mówiła. W małżeństwie każdy musi mieć też swoje życie, a ty do tego byś chciał, żeby wszystko było po twojej myśli, tak się nie da.
Dlatego uważam, że bardzo ciężko będzie się tobie z kimś związać do tak zwanej grobowej deski.
Ciekawa jestem jaki masz znak zodiaku, choć „nie znam się na gwiazdach”, ale w tych znakach coś jest, jeśli chodzi o osobowość i charakter smile


Panna big_smile

Nie wiem jaki mam charakter bo kiepska komunikacja była chyba od początku i jak człowiek nie wie co robi źle i co drugiej osobie nie odpowiada to nawet nie może zareagować i zmienić się.
Jak jedna osoba ma wszystko gdzieś i wszystko było na mojej głowie (urządzenia ogrodu, domu, projektowanie kuchni, planowanie wyjazdów) to czasami ma się wrażenie że jest się samemu w związku i jak slyszałem od kumpla że jego żona projektowała kuchnię i mieszkanie i dobierała dodatki, jak wspólnie to robili, wspólnie planowali wyjazdy to smutno mi było.

Jak byłem później w relacji ponad rok w kobietą, to pamiętam jak wspólnie planowaliśmy trasy na Maderze, co zwiedzimy, co zobaczymy, co warto a co nie. Tak samo jak było w przypadku wypadku w góry czy do innego kraju.
Zupełnie inny związek, komunikacja rewelacyjna. Wiele rzeczy kobieta mi powiedział co jej przeszkadza i starałem się to zmieniać, ale najpierw ktoś musi powiedzieć co mu nie pasuje aby druga osoba miała tego świadomość.

A i tak rezultacie nie wyszło…zgrać to dobrze jest się nawet w tańcu big_smile
Z tym wszystko na mojej głowie to trochę przesadziłeś, to widać nie doceniałeś żony. Bo np. takie projektowanie kuchni to lepiej jak jedna osoba to robi, ta która ma lepszy gust, przestrzenną wyobraźnię, a druga może tylko przeszkadzać, więc za bardzo patrzysz na innych, bo kolega to, bo tamto, każdy związek jest inny.
Ja uważam, że w małżeństwie powinien każdy robić to na czym najlepiej się zna i nie mieć pretensji do drugiego, bo ja więcej ty mniej, jakieś takie przepychanki nic dobrego nie wróżą.
Najważniejsze dobrać się pod względem  inteligencji i temperamentu, wszystko inne samo się „wyprostuje”. No i wiadomo uczucie.
A te twoje kryteria to raczej muszą iść do kosza, jak chcesz z kimś naprawdę być na dobre i na złe, jak to się mówi kolokwialnie.
Ale jak ciebie nie pociąga kobieta na dzień dobry, bo pracuje na zmiany /tylko przykład/ ,to gdzie tu droga do ważniejszych spraw.
Drugi przykład, marzy ci się wspólne gotowanie, co może się okazać niemożliwe bo gusta macie inne i będziecie się kłócić nawet o to kto ma gotować big_smile
Musiałaby więc też lubić to co ty big_smile
Najważniejsze więc są wspólne priorytety, a nie takie przyziemne sprawy.
Z takimi kryteriami jakie masz to lepiej sobie odpuść te poszukiwania, chyba że cię to rajcuje big_smile
A Panny nie znam smile

Nie wiesz jaki masz charakter? Właśnie bym oczekiwała, żebyś napisał jakie masz cechy pozytywne ale też jakie negatywne, czy cokolwiek widzisz w sobie dobrego i złego, a wychodzi, że nic nie widzisz big_smile

Kaszpirowi nie chodzi o to ze ktos robi coś bo jest w tym lepszy, nie o to czy pasuja charakterami. On po prostu przez cale małżeństwo nie wiedzial co to jest zaangażowanie drugiej striny. Bo go nie bylo. Bo druga strona miala zawsze wszystko gdzies. Ja tak to zrozumialem. Dlatego jak spotkal kogos kto sie angazowal to byla to dla niego nowosc

535

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Tu nie jest kwestia tego że wymagania są wyśrubowane tylko ich abstrakcyjność nieustępliwość brak sensownego wytłumaczenia dlaczego.
Na pytanie co owe kobiety które tak dużo wymagają nie ma odpowiedzi bo wydaje mi się że to właśnie z jednej strony jest problem. Odrzuciłem kobietę bo miała dziwne godziny pracy bo zachowanie rodem z przedszkola. Większość moich znajomych ma tak dziwne godziny że ciężko to ogarnąć a jakoś są w sensownych satysfakcjonujących związkach.

536

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Większość ludzi z korpo normalnie po 17 wychodzi do domu, a biura się zamyka.
W sumie większość pracuje zdalnie.

Chyba w Pcimiu Dolnym Ela, sorry i bez obrazy. Do tego biura jakiegoś podrzędnego  magistratu, bo Ratusz w moim mieście, gdszie możesz załatwić wiele rzeczy takich jak: Meldunek, rejestracja samochodu, zlożyć wniosek np. o dotacje unijne, czynny jest do 20.00.
Fakt, to są Niemcy.

Jednak wiem że w Polsce, przynajmniej dwa razy w tygodniu można wiele spraw załatwić bo Urzędy Burmistrzowskie czynne są do 19.00.

Urzędnicy mają dyżury, wiem, bo ostatnio (w marcu) byłam w Polsce i zalatwiłam kilka spraw, więc interesowałam się godzinami otwarcia urzędów.

537

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Tu nie jest kwestia tego że wymagania są wyśrubowane tylko ich abstrakcyjność nieustępliwość brak sensownego wytłumaczenia dlaczego.
Na pytanie co owe kobiety które tak dużo wymagają nie ma odpowiedzi bo wydaje mi się że to właśnie z jednej strony jest problem. Odrzuciłem kobietę bo miała dziwne godziny pracy bo zachowanie rodem z przedszkola. Większość moich znajomych ma tak dziwne godziny że ciężko to ogarnąć a jakoś są w sensownych satysfakcjonujących związkach.

Dokładnie.

Odrzucanie kobiet które pracują, bo mają dziwne godziny pracy jest co najmniej wskazujące na kompletne odklejenie od rzeczywistości. Kobieta ma być samodzielna, samowystarczalna, ale pracować tyle co kot napłakał i to w określonych godzinach. Może księżniczka z Monaco się załapie? W końcu ona nie musi rzeczywiście pracować i ma wszystko podane na tacy.

538

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Większość ludzi z korpo normalnie po 17 wychodzi do domu, a biura się zamyka.
W sumie większość pracuje zdalnie.

Chyba w Pcimiu Dolnym Ela, sorry i bez obrazy. Do tego biura jakiegoś podrzędnego  magistratu, bo Ratusz w moim mieście, gdszie możesz załatwić wiele rzeczy takich jak: Meldunek, rejestracja samochodu, zlożyć wniosek np. o dotacje unijne, czynny jest do 20.00.
Fakt, to są Niemcy.

Jednak wiem że w Polsce, przynajmniej dwa razy w tygodniu można wiele spraw załatwić bo Urzędy Burmistrzowskie czynne są do 19.00.

Urzędnicy mają dyżury, wiem, bo ostatnio (w marcu) byłam w Polsce i zalatwiłam kilka spraw, więc interesowałam się godzinami otwarcia urzędów.

Ale banki w piatki potrafia pracowac do 13 smile Fakt to Niemcy

539

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Kaszpirowi nie chodzi o to ze ktos robi coś bo jest w tym lepszy, nie o to czy pasuja charakterami. On po prostu przez cale małżeństwo nie wiedzial co to jest zaangażowanie drugiej striny. Bo go nie bylo. Bo druga strona miala zawsze wszystko gdzies. Ja tak to zrozumialem. Dlatego jak spotkal kogos kto sie angazowal to byla to dla niego nowosc

Dokładnie.

540 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-04-16 20:38:28)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Większość ludzi z korpo normalnie po 17 wychodzi do domu, a biura się zamyka.
W sumie większość pracuje zdalnie.

Chyba w Pcimiu Dolnym Ela, sorry i bez obrazy. Do tego biura jakiegoś podrzędnego  magistratu, bo Ratusz w moim mieście, gdszie możesz załatwić wiele rzeczy takich jak: Meldunek, rejestracja samochodu, zlożyć wniosek np. o dotacje unijne, czynny jest do 20.00.
Fakt, to są Niemcy.

Jednak wiem że w Polsce, przynajmniej dwa razy w tygodniu można wiele spraw załatwić bo Urzędy Burmistrzowskie czynne są do 19.00.

Urzędnicy mają dyżury, wiem, bo ostatnio (w marcu) byłam w Polsce i zalatwiłam kilka spraw, więc interesowałam się godzinami otwarcia urzędów.

Ale banki w piatki potrafia pracowac do 13 smile Fakt to Niemcy

W piątki Bert, bo w ciągu tygodnia pracują do późnego wieczora.

Tutaj Wochenende to świętość dla wszelkiej maści urzędników, to fakt. Zaczyna się w piątek gdzieś..13.00 - 14.00 i nie ma zmiłuj. Jednak od poniedzialku do czwartku pracują do późna.

541

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Szczerze mówiąc osoby które pracują 7-15 to osobiście nie znam, w części urzędów trzeba mieć zgodę dyrektora na pracę w takich godzinach, pewnie w mniejszych gminach jest inaczej. Do tego owszem w korpo niby można zacząć od 7 ale jak masz spotkanie o 14:30 to sorry nikt się nie będzie dostosowywał bo książę Kujaw tak chce. Absolutnie nie chce nikogo obrażać tak jak pisałam ta abstrakcja brak sensownego wyjaśnienia dlaczego.
Już sobie wyobrażam jakby mi ktoś przyszedł po zgodę że będzie pracował w takich godzinach, bo jej nowy partner tak chce. No śmiech na sali, rozumiem przedszkole mam do 16 jedno zawozi a drugie odbiera każdy zrozumie, ale jak zrozumieć bo książę Kujaw tak chce.

542

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Kaszpirowi nie chodzi o to ze ktos robi coś bo jest w tym lepszy, nie o to czy pasuja charakterami. On po prostu przez cale małżeństwo nie wiedzial co to jest zaangażowanie drugiej striny. Bo go nie bylo. Bo druga strona miala zawsze wszystko gdzies. Ja tak to zrozumialem. Dlatego jak spotkal kogos kto sie angazowal to byla to dla niego nowosc

Dokładnie.

Z tym, że ani jedno ani drugie nie wyszło, więc jaki wniosek?

543 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-04-16 20:43:40)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Kaszpirowi nie chodzi o to ze ktos robi coś bo jest w tym lepszy, nie o to czy pasuja charakterami. On po prostu przez cale małżeństwo nie wiedzial co to jest zaangażowanie drugiej striny. Bo go nie bylo. Bo druga strona miala zawsze wszystko gdzies. Ja tak to zrozumialem. Dlatego jak spotkal kogos kto sie angazowal to byla to dla niego nowosc

To może najpierw Kaszpir powinien zrobić porządek z emocjami, przejść jakąś terapię, bo co teraz robi to takie napędzenie kólka dla chomika. Im bardziej chce/drepcze to kólko, tym bardziej jest zmęczony i mniej dobrych perspektyw widzi.

To droga do nikąd.

544

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Chyba w Pcimiu Dolnym Ela, sorry i bez obrazy. Do tego biura jakiegoś podrzędnego  magistratu, bo Ratusz w moim mieście, gdszie możesz załatwić wiele rzeczy takich jak: Meldunek, rejestracja samochodu, zlożyć wniosek np. o dotacje unijne, czynny jest do 20.00.
Fakt, to są Niemcy.

Jednak wiem że w Polsce, przynajmniej dwa razy w tygodniu można wiele spraw załatwić bo Urzędy Burmistrzowskie czynne są do 19.00.

Urzędnicy mają dyżury, wiem, bo ostatnio (w marcu) byłam w Polsce i zalatwiłam kilka spraw, więc interesowałam się godzinami otwarcia urzędów.

Ale banki w piatki potrafia pracowac do 13 smile Fakt to Niemcy

W piątki Bert, bo w ciągu tygodnia pracują do późnego wieczora.

Tutaj Wochenende to świętość dla wszelkiej maści urzędników, to fakt. Zaczyna się w piątek gdzieś..13.00 - 14.00 i nie ma zmiłuj. Jednak od poniedzialku do czwartku pracują do późna.

Wiem w Niemczech w piatek po 12 juz nic nie moge załatwić. Jako ze moja praca to w 90% wspolpraca z Niemcami to tez zaczynam weekend ok 13 w piątki:). Albo inaczej od godz 12 koncza sie telefony pracuje dalej na pol gwizdka

545

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Kaszpirowi nie chodzi o to ze ktos robi coś bo jest w tym lepszy, nie o to czy pasuja charakterami. On po prostu przez cale małżeństwo nie wiedzial co to jest zaangażowanie drugiej striny. Bo go nie bylo. Bo druga strona miala zawsze wszystko gdzies. Ja tak to zrozumialem. Dlatego jak spotkal kogos kto sie angazowal to byla to dla niego nowosc

To może najpierw Kaszpir powinien zrobić porządek z emocjami, przejść jakąś terapię, bo co teraz robi to takie napędzenie kólka dla chomika. Im bardziej chce/drepcze to kólko, tym bardziej jest zmęczony i mniej dobrych perspektyw widzi.

To droga do nikąd.

Też pomyślałam, że Kaszpirowi przydałaby się terapia, ale w tym wieku to już człowiek się nie zmieni, więc odpuściłam.

546 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-16 20:57:56)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
wieka napisał/a:

Z tym, że ani jedno ani drugie nie wyszło, więc jaki wniosek?

Przestać czytać te bzdury jakie wypisują niektóre osoby.
Szkoda czasu i nerwów na ten jad i oszczerstwa.

A to co sobie myślą jakieś randomowe osoby naprawdę mnie mało interesuje.
Może 1-2 osoby są tutaj trzeźwo myślące i obiektywne i z ich opinią się liczę a reszta to zwykły pokaz hejtu i nienawiści.

Szkoda mi na to czasu, wole zając się ciekawszymi rzeczami.

547

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
wieka napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Kaszpirowi nie chodzi o to ze ktos robi coś bo jest w tym lepszy, nie o to czy pasuja charakterami. On po prostu przez cale małżeństwo nie wiedzial co to jest zaangażowanie drugiej striny. Bo go nie bylo. Bo druga strona miala zawsze wszystko gdzies. Ja tak to zrozumialem. Dlatego jak spotkal kogos kto sie angazowal to byla to dla niego nowosc

To może najpierw Kaszpir powinien zrobić porządek z emocjami, przejść jakąś terapię, bo co teraz robi to takie napędzenie kólka dla chomika. Im bardziej chce/drepcze to kólko, tym bardziej jest zmęczony i mniej dobrych perspektyw widzi.

To droga do nikąd.

Też pomyślałam, że Kaszpirowi przydałaby się terapia, ale w tym wieku to już człowiek się nie zmieni, więc odpuściłam.

Fakt, ale może chociaż cokolwiek zrozumie, co pozwoli mu inaczej spojrzeć na wiele spraw. To, że się jakoś diametralnie zmieni nie ma szans.

548

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Salomonka napisał/a:
wieka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

To może najpierw Kaszpir powinien zrobić porządek z emocjami, przejść jakąś terapię, bo co teraz robi to takie napędzenie kólka dla chomika. Im bardziej chce/drepcze to kólko, tym bardziej jest zmęczony i mniej dobrych perspektyw widzi.

To droga do nikąd.

Też pomyślałam, że Kaszpirowi przydałaby się terapia, ale w tym wieku to już człowiek się nie zmieni, więc odpuściłam.

Fakt, ale może chociaż cokolwiek zrozumie, co pozwoli mu inaczej spojrzeć na wiele spraw. To, że się jakoś diametralnie zmieni nie ma szans.

Forum też powinno dać do myślenia.

549

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
wieka napisał/a:

Z tym, że ani jedno ani drugie nie wyszło, więc jaki wniosek?

Przestać czytać te bzdury jakie wypisują niektóre osoby.
Szkoda czasu i nerwów na ten jad i oszczerstwa.

A to co sobie myślą jakieś randomowe osoby naprawdę mnie mało interesuje.
Może 1-2 osoby są tutaj trzeźwo myślące i obiektywne i z ich opinią się liczę a reszta to zwykły pokaz hejtu i nienawiści.

Szkoda mi na to czasu, wole zając się ciekawszymi rzeczami.

Wszystkiego nie czytam, ale chyba trochę przesadzasz z tą nienawiścią i hejtem.
Raczej nikt dla ciebie nie chce źle.
A, że nie wychodzą ci związki, to sam o tym mówisz, widzisz problem w kobietach, a w ogóle nie widzisz w sobie, może warto poszukać u siebie.
Dlatego nie odpieraj zarzutów, tylko wyciągaj wnioski z tej dyskusji.

550 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-16 22:52:56)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

W Krakowie sprawy urzędowe załatwisz do 15.30, większość.
Czasami w poniedziałki do 18.
Czy po zamknięciu urzędnicy pracują dłużej nie słyszałam.
Takie z nas lenie patentowane.
Nie trzeba długo szukać w google by sprawdzić godziny otwarcia urzędów w Polsce
Ale dyskusja skręca w dziwnym kierunku smile
Pracoholizm jest szkodliwy dla życia rodzinnego, to oczywiste
Sprawdziłam Dolny Śląsk bo już się ucieszyłam że sprawy kontrahentów tam będzie mogła załatwiać do 20 może i do 15.15 smile.
Sprawdzę sobie jeszcze Gdansk
8 do 16.
Sorry Salomonka, ale tak jest w Polsce,

551 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-04-16 22:55:45)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Pracoholizm jest szkodliwy dla życia rodzinnego, to oczywiste
Sprawdziłam Dolny Śląsk bo już się ucieszyłam że sprawy kontrahentów tam będzie mogła załatwiać do 20 może i do 15.15 smile.
Sprawdzę sobie jeszcze Gdansk

Ela, o czym ty teraz? Napięłaś temat pracy od 7.00 do 15.00, a teraz chcesz udowodnić, że wszyscy powinni w tych godzinach pracować?

Poza tym, napisalam o Niemczech, wyrąźnie podkreśliłam, że w Polsce dwa razy w tygodniu do 19.00 czytać nie umiesz, czy czytasz wybiórczo?

A jak Kaszpir chce dyspozycyjną panią, żeby mu dotrzymywała towarzystwa w godzinach gdy on nie pracuje, to niech sobie taką jakąś Julkę weźmie. Młoda, dzieci jeszcze może mieć i nie pracuje.
Co też nie pasuje?

Nie wyobrażam sobie mieć partnera, co by mi dyktowal kiedy, gdzie i do której mam pracować. Nawet gdyby zdeklarowal się mnie utrzymywać jak szach Iranu.

To o czym pisze Kaszpir tylko określa jakim jest czlowiekiem i jakich kobiet na pewno nie pozna.

Może jakieś rencistki... Oooo.. To byloby rozwiązanie.

552 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-16 23:06:40)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

big_smile
Ja pass, bo dyskusja robi się śmieszna:)

553

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

big_smile
Ja pass, bo dyskusja robi się śmieszna:)

Nie"robi się", bo od dawna jest śmieszna.

554

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Dosłownie masakra jak to się czyta.

Czy mam wymagania ? Tak. Czy spełniają te wymagania WSZYSTKIE kobiety ? Oczywiście że NIE !

Czy chce partnerkę pracującą w ZBLIŻONYCH , PODOBNYCH godzinach - Tak ! Czy chce kobietę która pracuje wtedy gdy ja śpię albo w jakiś dziwnych godzinach ? NIE.

Na tym polegają WYMAGANIA, że nie każda osoba je spełnia.

Nawet przy wyborze telewizora mamy jakieś wymagania, dziwne aby nie mieć szukają kobietę z jaką chce spedzić jeszcze kilkadziesiąt lat.
To nie telefon ktory mi się zmieni i go wymienię za 3 lata. Choć patrząc na obecne czasy to dobre porównanie bo wielu wymienia.

Tak samo jak "dyskryminuję" nauczycielki czy lekarki, bo wiem że to specyficzne specjalizacje i bardzo specyficzni ludzie.

Sądzę że oburzenie jest że te "wymagania" zostały napisane, bo to że każda kobieta i każdy mężczyzna je ma jest czymś normalnym.

A tutaj wielkie oburzenie, i jakieś dziwne analizy.

Szok.

555

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Przestać czytać te bzdury jakie wypisują niektóre osoby.
Szkoda czasu i nerwów na ten jad i oszczerstwa.

A to co sobie myślą jakieś randomowe osoby naprawdę mnie mało interesuje.
Może 1-2 osoby są tutaj trzeźwo myślące i obiektywne i z ich opinią się liczę a reszta to zwykły pokaz hejtu i nienawiści.

Szkoda mi na to czasu, wole zając się ciekawszymi rzeczami.

Słuchaj Kaszpir...nie wchodź w rolę biednego misia, którego wszyscy hejtują, tylko przyjmij na klatę uwagi innych ludzi. Dorosły jesteś. Każdy z nas ma swoje wymagania, zwłaszcza w pewnym wieku. I to jest normalne i zupełnie zrozumiałe. Jesteśmy dojrzali, wiemy czego chcemy i co nas uszczęśliwia.
Twój post moim zdaniem (popraw mnie jeśli się mylę) mógł powstać z 2 pobudek:
a) szukasz partnerki, ale Ci nie idzie i szukasz rad co robisz nie tak
b) obraziłeś się na rzeczywistość i jedyne czego potrzebujesz to poklepanie po ramieniu i zapewnienie, że jesteś fajny, tylko te dzisiejsze baby są nie tegez
Jeżeli kierował Tobą punkt a) to dostałeś zestaw uwag i od kobiet i od mężczyzn. Czas siąść nad tym tematem i zmodyfikować strategię. Przestać traktować szukanie partnerki jako poważną misję w trakcie której usiłujesz odnaleźć wzór z Serves. Oczywiście możesz, ale szanse na znalezienie partnerki sam zbijasz sobie do minimum. Może czas otworzyć się trochę na świat i przestać zakładać, że skoro potencjalna kandydatka na partnerkę pracuje na zmiany, to oznacza że trzeba ją od razu skreślać. Więcej elastyczności, więcej zabawy. Być może nie odnajdziesz partnerki życiowej, a na przykład przyjaciółkę z którą cudownie będzie się bujać na hamaku i spacerować wokół jeziora.
Jeżeli kierował Toba punkt b) to polecam YT. Tam pełno poradników redpillowych o tym jakie to baby są złe i jak z nimi trzeba postępować. Raczej Ci to szczęśliwego związku nie przyniesie, ale da Ci satysfakcję przynależenia do grupy biednych misiów męczących się z tymi cholernymi feministkami. Przynależność do grupy to ważna potrzeba wg Masłowa, więc kto wie? Może to Ci wystarczy.

556 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-17 07:54:37)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
titty napisał/a:

Słuchaj Kaszpir...nie wchodź w rolę biednego misia, którego wszyscy hejtują, tylko przyjmij na klatę uwagi innych ludzi. Dorosły jesteś. Każdy z nas ma swoje wymagania, zwłaszcza w pewnym wieku. I to jest normalne i zupełnie zrozumiałe. Jesteśmy dojrzali, wiemy czego chcemy i co nas uszczęśliwia.
Twój post moim zdaniem (popraw mnie jeśli się mylę) mógł powstać z 2 pobudek:
a) szukasz partnerki, ale Ci nie idzie i szukasz rad co robisz nie tak
b) obraziłeś się na rzeczywistość i jedyne czego potrzebujesz to poklepanie po ramieniu i zapewnienie, że jesteś fajny, tylko te dzisiejsze baby są nie tegez
Jeżeli kierował Tobą punkt a) to dostałeś zestaw uwag i od kobiet i od mężczyzn. Czas siąść nad tym tematem i zmodyfikować strategię. Przestać traktować szukanie partnerki jako poważną misję w trakcie której usiłujesz odnaleźć wzór z Serves. Oczywiście możesz, ale szanse na znalezienie partnerki sam zbijasz sobie do minimum. Może czas otworzyć się trochę na świat i przestać zakładać, że skoro potencjalna kandydatka na partnerkę pracuje na zmiany, to oznacza że trzeba ją od razu skreślać. Więcej elastyczności, więcej zabawy. Być może nie odnajdziesz partnerki życiowej, a na przykład przyjaciółkę z którą cudownie będzie się bujać na hamaku i spacerować wokół jeziora.
Jeżeli kierował Toba punkt b) to polecam YT. Tam pełno poradników redpillowych o tym jakie to baby są złe i jak z nimi trzeba postępować. Raczej Ci to szczęśliwego związku nie przyniesie, ale da Ci satysfakcję przynależenia do grupy biednych misiów męczących się z tymi cholernymi feministkami. Przynależność do grupy to ważna potrzeba wg Masłowa, więc kto wie? Może to Ci wystarczy.

Mój post nie powstał po to aby pisać jakie to baby są złe i że nie dają szansy biednymi misiowi ...
Byłem kilkanaście lat żonaty, mam dzieci, mam majątek i naprawdę jestem w innym miejscu niż 20lat temu i mam inne "wymagania" i potrzeby.

Post powstał jako zbiór moich doświadczeń i spostrzeżeń. Nie tylko na portalach.
Spostrzeżeń że bardzo cięzko w wieku 40+ z bagażem, przeszłością wejść w następny NORMALNY związek. Bo naprawę mało jest osób które chcą nowego NORMALNEGO związku.
Bo ja wiele razy pisałem ani FWB ani luźna relacja mnie nie interesują i dlatego zakończyłem ostatni związek.

Nie mam żadnego żalu do żadnej kobiety. Jak pisałem dałem sobie spokój w dużym stopniu i jest obecnie tylko na 1 portalu a nie jak wcześniej na kilku i to na portalu który raczej nie jest aż tak "oblegany".
Przestało mi zależeć. Mam życie jakie mi odpowiada, mam różne zainteresowania , mam co robić.
Fajnie aby była kobieta i te zainteresowania można by dzielić z tą osobą i wspólnie tworzyć przyszłość i współne wspomnienia, ale jak nie to trudno.

Nie powstał ten post jako jakiś żal, czy prośba o pomoc bo naprawdę tego nie oczekuję ani nie potrzebuje.
Jedynie widzę że raczej portale sobie odpuszczę i tyle. Jak znajdę na żywo to fajnie, jak nie to trudno.
To że mam pewne wymagania nie jest niczym dziwnym i każda osoba je ma i uwierz spotakłem się z takimi dziwnymi wymaganiami że moje to wręcz śmieszny żart że można mieć tak niskie wymagania.
Myślę że cały ten HEJT jest że mam wymagania. Jak śmiem mieć wymagania. Jak śmiem mieć młodsza partnerkę i inne cuda.

557 Ostatnio edytowany przez jea1 (2025-04-17 08:09:29)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ależ Przyjacielu..przeciwne zdanie nie oznacza od razu hejterstwa..my chcemy dla 'Cb jak najlepiej

558

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Myślę że cały ten HEJT jest że mam wymagania. Jak śmiem mieć wymagania. Jak śmiem mieć młodsza partnerkę i inne cuda.

To jest tylko i wyłącznie Twoja perspektywa. Że ktoś zarzuca Ci posiadanie wymagań. Każdy z nas je ma. Przecież nie tworzymy związków z każdym kto się nam nawinie. Problemem jest to, o czym wspomniało kilka osób, że odrzucasz już na wstępnie kobiety, które nie spełniają Twojego ściśle określonego wzorca. Przykład: już raz byłeś w związku na odległość, nie wypaliło i już na wstępnie odrzucasz wszystkie kandydatki, które mieszkają gdzieś dalej. Oczywiście możesz tak robić, ale być może sam sobie odbierasz szansę na stworzenie coś fajnego. Z tamtą nie wyszło, ale może z inną wyjdzie. To samo z pracą na zmiany - skąd wiesz, że to nie będzie działać? Bo tak Ci się wydaje? A może daj sobie szansę na poobserwowanie Twojej relacji z następną kobietą, zobacz jak to funkcjonuje, czy to Ci odpowiada. Może jak będzie między Wami fajne flow, to i odległość przestanie mieć znaczenie. To co większość osób tutaj pisze, a co Ty odbierasz jako hejt to tylko próba pokazania Ci, że brak sparowania wynika nie tylko ze zbyt wygórowanych oczekiwań względem tego co oferujesz, ale także z powodu braku pewnej elastyczności. Oczywiście najlepiej jest kiedy partner spełnia 100% naszych oczekiwań. Ale spotkać kogoś takiego jest naprawdę trudno. Więc zaakceptowanie informacji, że partner spełniający co najmniej 60% naszych oczekiwań też jest ok, to naprawdę  przydatna umiejętność.

559

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

On nie łapie co to jest elastyczność a czym nie jest ,trudno ,jego strata

560 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-17 09:20:50)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
titty napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Myślę że cały ten HEJT jest że mam wymagania. Jak śmiem mieć wymagania. Jak śmiem mieć młodsza partnerkę i inne cuda.

To jest tylko i wyłącznie Twoja perspektywa. Że ktoś zarzuca Ci posiadanie wymagań. Każdy z nas je ma. Przecież nie tworzymy związków z każdym kto się nam nawinie. Problemem jest to, o czym wspomniało kilka osób, że odrzucasz już na wstępnie kobiety, które nie spełniają Twojego ściśle określonego wzorca. Przykład: już raz byłeś w związku na odległość, nie wypaliło i już na wstępnie odrzucasz wszystkie kandydatki, które mieszkają gdzieś dalej. Oczywiście możesz tak robić, ale być może sam sobie odbierasz szansę na stworzenie coś fajnego. Z tamtą nie wyszło, ale może z inną wyjdzie. To samo z pracą na zmiany - skąd wiesz, że to nie będzie działać? Bo tak Ci się wydaje? A może daj sobie szansę na poobserwowanie Twojej relacji z następną kobietą, zobacz jak to funkcjonuje, czy to Ci odpowiada. Może jak będzie między Wami fajne flow, to i odległość przestanie mieć znaczenie. To co większość osób tutaj pisze, a co Ty odbierasz jako hejt to tylko próba pokazania Ci, że brak sparowania wynika nie tylko ze zbyt wygórowanych oczekiwań względem tego co oferujesz, ale także z powodu braku pewnej elastyczności. Oczywiście najlepiej jest kiedy partner spełnia 100% naszych oczekiwań. Ale spotkać kogoś takiego jest naprawdę trudno. Więc zaakceptowanie informacji, że partner spełniający co najmniej 60% naszych oczekiwań też jest ok, to naprawdę  przydatna umiejętność.


Nie, nie odrzucam wszystkich. Niektóre wymagania są powiedzmy w pewnym stopniu negocjowalne. Nie ma takiego czegoś aby dana osoba spełniała 100% wszystkiego.
Jak spełnia PODSTAWOWE to ok, a jak spełnia dodatkowe to już rewelacja.

Ale jak nie spełnia PODSTAWOWYCH to nie widzę sensu rozmowy.

Inna rzecz że większość nie spełnia PODSTAWOWEGO warunku czyli chęci do ROZMOWY.

A bez tego gdybanie na co możn sie zgodzić a co nie nie ma żadego sensu.

Większośc pań jakie poznałem na portalach nie miało ochoty na ROZMOWĘ i ich zaangażowanie do rozmowy bylo albo ZEROWE albo minimalne. Doslownie z kilkoma kobietami mozna było normlanie rozmawiać.

Więc o czym my tu mówimy ? O jakim dawaniu szansy ? O jakim odrzucania ?

Najpierw musi powstać rozmowa i zaangażowanie w rozmowę aby coś dalej było.
I to jest największy minus jaki widzę na portlalach.

Brak ochoty na rozmowę wsród kobiet. Zapewne w powodu tego że mają mnóstwo adoratorów i nie chce im sie, bo wolą aby wszystko prowadził facet a one co najwyżej odpowiedza coś.
To zabija u mnie każdą taką "rozmowę" .

Dlatego śmieszy mnie ten hejt jak ludzie nie maja pojęcia jak to wygląda na portalach.

Nie mam żadnego problemu ze rozmowami, z każdą kobietą potrafię rozmawiać i na żywo rozmawiam z wieloma kobietami (small talk), ale na portalach to jest dramat.

Z tego powodu wycofuje się z portali bo szkoda mi czasu na to. Zbyt psychiczne mnie to wykańcza.

Jakby był ten flow i czuć było zaangażowanie także drugiej strony to wtedy łatwiej na pewne ustępstwa.

561

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

mnie bawi i nie tylko mnie skreslanie za pracę ma  zmiany, przecież to nie pracoholicy którzy siedzą w robocie na 3 etaty.  7/7 w tygodniu

Dobra bo to są monologi w wątku a nie żaden dialog

562

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kaszpir, ta ostatnia relacja to niekoniecznie musiała wynikać z tego, że kobieta chciała luźnej relacji, a jeśli tak to musisz brać pod uwagę, że dlatego bo nie widziała z tobą przyszłości, coś jej przeszkadzało i rozluźniła relację, żeby zerwać kontakt.
Bo jeśli byście do siebie pasowali to luźna relacja zawsze mogła przekształcić się w trwałą.
Ty faktycznie partnerkę tak wybierasz jak telewizor z tym, że nie na kilka lat, a do końca życia big_smile Tak się nie da.

563

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
wieka napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Kaszpirowi nie chodzi o to ze ktos robi coś bo jest w tym lepszy, nie o to czy pasuja charakterami. On po prostu przez cale małżeństwo nie wiedzial co to jest zaangażowanie drugiej striny. Bo go nie bylo. Bo druga strona miala zawsze wszystko gdzies. Ja tak to zrozumialem. Dlatego jak spotkal kogos kto sie angazowal to byla to dla niego nowosc

Dokładnie.

Z tym, że ani jedno ani drugie nie wyszło, więc jaki wniosek?

No, jaki??? Może zwyczajnie się nie dograli w innych aspektach smile
Faktycznie, jeśli z żoną ignorantką nie wyszło oraz nie wyszło z kimś zaangażowanym, to już tylko się położyć i czekać na wieko (nie wiem jak sarkazm wyrazić smile)

Dajcie spokój temu facetowi!!!!
Atakujecie jak wściekłe Harpie!!

Niech sobie człowiek żyje jak chce. Niech nie szuka nikogo na siłę.

A tak poza tym... Wasze związki są idealne?

564

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Inna rzecz że większość nie spełnia PODSTAWOWEGO warunku czyli chęci do ROZMOWY.

Próbuję zrozumieć mechanizm, więc muszę dopytać. Piszesz do takiej pani co wpadła Ci w oko, a ona nie odpisuje? O to chodzi? Czy też jest jakiś small talk a potem ona przestaje się odzywać? A może wchodzicie już na poważniejsze tematy, Ty się produkujesz, a ona odpowiada zdawkowo? Jak to wygląda?

Kaszpir007 napisał/a:

Brak ochoty na rozmowę wsród kobiet. Zapewne w powodu tego że mają mnóstwo adoratorów i nie chce im sie, bo wolą aby wszystko prowadził facet a one co najwyżej odpowiedza coś.
To zabija u mnie każdą taką "rozmowę"

Wybacz, ale tu zaśmierdziało redpillowymi teoriami aż miło. Naprawdę uważasz, że kobiety wybierają w kandydatach jak urągałkach, bo obowiązuje zasada 80/20? No, nie. To tak nie działa. Wyobraź sobie, że zarówno dla mężczyzn i kobiet zawieranie znajomości przez internet to taka sama męka. Jak jesteś zabójczo piękna/przystojny i masz świetne fotki, to oczywiście zaczepia Cię więcej osób. Nawet opis możesz mieć średniawy. Ale jak jesteś takim średniakiem (to się tyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn), to jedynie poprzez próbę pokazania swojej osobowości w opisie możesz coś ugrać. Liczy się poczucie humoru i pewien dystans do siebie i otaczającego nas świata. To działa tak samo u każdej z płci.

Kaszpir007 napisał/a:

Nie mam żadnego problemu ze rozmowami, z każdą kobietą potrafię rozmawiać i na żywo rozmawiam z wieloma kobietami (small talk), ale na portalach to jest dramat.

To może zacznij się skupiać na poszukiwaniach jedynie w realnym świecie i olej internet?
Być może mam mylne wrażenie ponieważ opieram się wyłącznie na tym co piszesz tutaj, ale z Twoich postów wyziera bardzo zasadniczy, sztywny typ bez poczucia humoru. Może warto przemyśleć w jaki sposób rozmawiasz z tymi kobietami. Może zbyt szybko wchodzisz na poważne tematy? Przynajmniej na początku związku chcemy lekkości, zabawy, a nie ciężkich tematów i marudzenia. Temat do przemyślenia na hamaku :-)

565

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
wieka napisał/a:

Kaszpir, ta ostatnia relacja to niekoniecznie musiała wynikać z tego, że kobieta chciała luźnej relacji, a jeśli tak to musisz brać pod uwagę, że dlatego bo nie widziała z tobą przyszłości, coś jej przeszkadzało i rozluźniła relację, żeby zerwać kontakt.
Bo jeśli byście do siebie pasowali to luźna relacja zawsze mogła przekształcić się w trwałą.
.

Wieka nie masz pojęcia jak to wyglądało i jak było, wiec daruj sobie analizy bez jakichkolwiek danych.

Ja znam jakie były powody i jak wyglądała ta relacja. Wiem że wielu w takich "relacjach" tkwią latami i wcale się bym nie zdziwił że wiele tutaj takich kobiet w takim czymś żyje, ale to nie dla mnie.
Każdy związek musi się  rozwijac a nie stać w miejscu albo się zwijać.

566

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

A dlaczego koniecznie niektóre panie chcą "naprawiać" Kaszpira? Przecież on wyraźnie napisał, że chciał się po prostu wygadać, a nie szukać porad, co ma robić. A już wieka szczególnie materacem jest w każdym związkowym problemie.

567

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kaszpir007 napisał/a:
Inna rzecz że większość nie spełnia PODSTAWOWEGO warunku czyli chęci do ROZMOWY.--

jakos ta co została skreslona ,bo niby chemii tam nie było, jakoś rozmawiała.. ta z spotkania z kiwietnia

złej tanecznicy zły i  rąbek spodnicy i te sprawy ..

568

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Noble napisał/a:

A dlaczego koniecznie niektóre panie chcą "naprawiać" Kaszpira? Przecież on wyraźnie napisał, że chciał się po prostu wygadać, a nie szukać porad, co ma robić. A już wieka szczególnie materacem jest w każdym związkowym problemie.

żeby nie truł d e i ludziom potem de nie zawracał ze znowu w świeta sam , bez dziuni,
trzeba zapobiegać ,zapobieganie i prewencja  to podstawa ..

569 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-17 12:19:30)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Szkoda dalej pisać i tak żadne argumenty tutaj nie docierają.
Przypomina to dyskusję jak zwolennika PIS ze zwolennikiem PO.

Żadne argumenty nie docierają jak ma się do czynienia z betonem.

Pisałem wiele razy dlaczego o powodach i dlaczego i już mi się nie chce.

I tyle

570 Ostatnio edytowany przez jea1 (2025-04-17 12:27:31)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Szkoda dalej pisać i tak żadne argumenty tutaj nie docierają.

jak nie jest po Twej mysli to na pewno szkoda,zwlaszcza z chamstwem, z wyzwiskami .(Rozwodnicy, nie moge..)

571

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
MaGik777 napisał/a:
wieka napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Dokładnie.

Z tym, że ani jedno ani drugie nie wyszło, więc jaki wniosek?

No, jaki??? Może zwyczajnie się nie dograli w innych aspektach smile
Faktycznie, jeśli z żoną ignorantką nie wyszło oraz nie wyszło z kimś zaangażowanym, to już tylko się położyć i czekać na wieko (nie wiem jak sarkazm wyrazić smile)

Dajcie spokój temu facetowi!!!!
Atakujecie jak wściekłe Harpie!!

Niech sobie człowiek żyje jak chce. Niech nie szuka nikogo na siłę.

A tak poza tym... Wasze związki są idealne?

Właśnie nie ma idealnych, a Kaszpir szuka dla siebie „ideału”, pytanie czy on będzie tym samym dla potencjalnej partnerki.
Ale coś ostatnio napomknął, że jak jest chemia, to można się nagiąć, to już coś.
Tylko tej chemii nie będzie, jeśli jakiś „parametr” nie będzie odpowiadał i koło się zamyka.
A tak naprawdę też za bardzo się spinasz bo to jest tylko luźna dyskusja, która ma dać do myślenia i pomóc, więc przesadzasz z tym atakiem. A niechlubne wyjątki na Forum zawsze się zdarzają, pozostaje ignorować.

572

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ta dyskusja nie ma sensu, autor chce przekazać, iż na portalach randkowych nie ma bezdzietnych atrakcyjnych kobiet ok 40 zaintersowanych 50 latkiem który jest domatorem i tyle. I należy mu przyznać rację, nie ma.
Są tylko takie które mają na wszystko wylane w tym na autora.
Mają dzieci w tym małe.
Nie są atrakcyjne (nie podobają mu się)
Mają dziwne godziny pracy i nie ma jak się poznać.
Uważam, że autor ma rację i tyle trzeba mu przyznać rację, nie ma na portalach randkowych takich kobiet jakich oczekuje autor i zakończyć dyskusję.

573 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-04-17 13:34:04)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Problemem nie są same wymagania czy nawet sztywność w swoich postanowieniach, bo przecież Kolega nie jest pierwszą osobą, jaka takowe podejście prezentuje. W podobny sposób postępuje wiele Pań, gdzie dają sobie pełne prawo do tego,żeby przebierać w facetach. Sami mężczyźni też wybierają i przebierają.
To, co mnie osobiście irytuje to postawa wynikająca z uprzedzeń, stereotypów czy jakiegoś, brzydko mówiąc, zafiksowania.
Z czego to wynika, że jeśli związek czy jakwkolwiek relacja z jedna osoba się nie udała, to potem już skreśla się wszystkie osoby, powiedzmy reprezentujące dany tryb pracy czy codzienny tryb życia? Nauczycielki czy lekarki już poza celem? Czy o człowieku świadczy już wyłącznie wykonywany zawód, że można go skreślić?
W drugą stronę też się nieraz słyszało o ciekawych kryteriach wyboru: faceci łysi, z zakolami czy brzuszkiem nie pasują, albo nie pasują policjanci, wojskowi czy inni mundurowi bo to przepis na kłopoty w późniejszym życiu.
Ty zaś Kaszpir skreślasz każda, która nie pracuje w pożądanym przez Ciebie trybie a w dodatku jeszcze niektóre zawody odpadają.
Jesteś w 100 % przekonany, że każda osoba pracująca w tym zawodzie nie nadaje się na partnerkę?

574

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Problemem nie są same wymagania czy nawet sztywność w swoich postanowieniach, bo przecież Kolega nie jest pierwszą osobą, jaka takowe podejście prezentuje. W podobny sposób postępuje wiele Pań, gdzie dają sobie pełne prawo do tego,żeby przebierać w facetach. Sami mężczyźni też wybierają i przebierają.
To, co mnie osobiście irytuje to postawa wynikająca z uprzedzeń, stereotypów czy jakiegoś, brzydko mówiąc, zafiksowania.
Z czego to wynika, że jeśli związek czy jakwkolwiek relacja z jedna osoba się nie udała, to potem już skreśla się wszystkie osoby, powiedzmy reprezentujące dany tryb pracy czy codzienny tryb życia? Nauczycielki czy lekarki już poza celem? Czy o człowieku świadczy już wyłącznie wykonywany zawód, że można go skreślić?
W drugą stronę też się nieraz słyszało o ciekawych kryteriach wyboru: faceci łysi, z zakolami czy brzuszkiem nie pasują, albo nie pasują policjanci, wojskowi czy inni mundurowi bo to przepis na kłopoty w późniejszym życiu.
Ty zaś Kaszpir skreślasz każda, która nie pracuje w pożądanym przez Ciebie trybie a w dodatku jeszcze niektóre zawody odpadają.
Jesteś w 100 % przekonany, że każda osoba pracująca w tym zawodzie nie nadaje się na partnerkę?

sama juz nie wiem,
ale coraz czesciej odpadaja nie fajnie mówiac odpadają dyrektorki (kobiety), nauczycielki, ksiegowe ,babki z budzetówki, faceci- np. kierowcy, górnicy i zawody im podobne , to chyba tak jak troche z kolei jak np babki  busiiness women,z własnymi firmami  zaliły sie , iz co by nie zrobiły zawsze beda brane za totalne, urodzone feministki niepotrzebujące zadnego męzczyzny..

575

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
jea1 napisał/a:

sama juz nie wiem,
ale coraz czesciej odpadaja nie fajnie mówiac odpadają dyrektorki (kobiety), nauczycielki, ksiegowe ,babki z budzetówki, faceci- np. kierowcy, górnicy i zawody im podobne , to chyba tak jak troche z kolei jak np babki  busiiness women,z własnymi firmami  zaliły sie , iz co by nie zrobiły zawsze beda brane za totalne, urodzone feministki niepotrzebujące zadnego męzczyzny..

Tak jest, zawsze jak kobieta mówi że jest niezależna finansowo to jest brana za ultralewicową feministkę. Nie ważne co zrobi co powie zawsze tak będzie oceniona.

576

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Problemem nie są same wymagania czy nawet sztywność w swoich postanowieniach, bo przecież Kolega nie jest pierwszą osobą, jaka takowe podejście prezentuje. W podobny sposób postępuje wiele Pań, gdzie dają sobie pełne prawo do tego,żeby przebierać w facetach. Sami mężczyźni też wybierają i przebierają.
To, co mnie osobiście irytuje to postawa wynikająca z uprzedzeń, stereotypów czy jakiegoś, brzydko mówiąc, zafiksowania.
Z czego to wynika, że jeśli związek czy jakwkolwiek relacja z jedna osoba się nie udała, to potem już skreśla się wszystkie osoby, powiedzmy reprezentujące dany tryb pracy czy codzienny tryb życia? Nauczycielki czy lekarki już poza celem? Czy o człowieku świadczy już wyłącznie wykonywany zawód, że można go skreślić?
W drugą stronę też się nieraz słyszało o ciekawych kryteriach wyboru: faceci łysi, z zakolami czy brzuszkiem nie pasują, albo nie pasują policjanci, wojskowi czy inni mundurowi bo to przepis na kłopoty w późniejszym życiu.
Ty zaś Kaszpir skreślasz każda, która nie pracuje w pożądanym przez Ciebie trybie a w dodatku jeszcze niektóre zawody odpadają.
Jesteś w 100 % przekonany, że każda osoba pracująca w tym zawodzie nie nadaje się na partnerkę?

W takim zafiksowaniu na czymś ludzie czują się bezpieczniej i nie są tak strasznie samotni i zagubieni. Nie piszę o portalach tylko o zwykłym życiu. To są takie próby zaszufladkowania, żeby nie tracić czasu na głowienie się kim jest dana osoba a skupić się na czymś innym.
Sugerowałam Kaszpirowi, może źle, nie wiem, żeby zainteresował się tymi kobietami, które już poznał. Odpada niepotrzebna segregacja i jest oszczędność czasu. Pisał, że sporo ich zna.

Może jakaś kobieta schudła, może zmieniła pracę albo zainteresowania, odmłodniała czy jest wolna? Mogło się pozmieniać.

577

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
jea1 napisał/a:

sama juz nie wiem,
ale coraz czesciej odpadaja nie fajnie mówiac odpadają dyrektorki (kobiety), nauczycielki, ksiegowe ,babki z budzetówki, faceci- np. kierowcy, górnicy i zawody im podobne , to chyba tak jak troche z kolei jak np babki  busiiness women,z własnymi firmami  zaliły sie , iz co by nie zrobiły zawsze beda brane za totalne, urodzone feministki niepotrzebujące zadnego męzczyzny..

Tak jest, zawsze jak kobieta mówi że jest niezależna finansowo to jest brana za ultralewicową feministkę. Nie ważne co zrobi co powie zawsze tak będzie oceniona.

Nie nie nie smile Jak kobieta mowi ze jest niezależna finansowo to facet z tego wywnioskuje ze jest niezależna finansowo. Wiec wszystko gra.

Rozjezdzamy sie kiedy kobieta powie: jestem kobieta niezależna. Aaaaa to juz może znaczyc wiele i interpretacje facetow bywają rozne. Zreszta kazda babka moze pod tym haslem rozumiec inne rzeczy.

578

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Bert bądźmy szczerzy jak powie że jest niezależna finansowo to zaraz ma tylko takich którzy szukają jak być na jej utrzymaniu i taka jest prawda.

579 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-04-17 17:42:54)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

To całkowicie nietrafiony argument. Minnie, weźmy Ciebie na ten przykład. Wielokrotnie podkreślałaś, że jesteś kobietą niezależną finansowo. I co? Nie możesz się odgonić od wielbicieli Twojego konta? Mężczyźni, których poznawałaś bardziej byli fanami Twoich pieniędzy czy Twojej osoby?
Jest wiele kobiet niezależnych finansowo, ale one, tak jak i te mniej zamożne, mają nadzieję, że spotkają mężczyznę wyjątkowego, z którym będą chciały związać swoją przyszłość. Owszem, wśród nich z całą pewnością znajdą się typowi naciągacze, ale nawet w najlepszym rodzie znajdą się czarne owce. Dlatego nie wrzucaj wszystkich facetów do jednego worka, ponieważ z podobnych względów można by ocenić wiele kobiet, z natury chciwych, łakomych na kasę. Mimo to wiemy, że tak nie jest.
Poza tym określenie "być niezależnym finansowo" można definiować na wiele sposobów. Wszystko zależy od danej osoby, od faktycznego kontekstu.

580

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Alessandro napisał/a:

To całkowicie nietrafiony argument. Minnie, weźmy Ciebie na ten przykład. Wielokrotnie podkreślałaś, że jesteś kobietą niezależną finansowo. I co? Nie możesz się odgonić od wielbicieli Twojego konta? Mężczyźni, których poznawałaś bardziej byli fanami Twoich pieniędzy czy Twojej osoby?
Jest wiele kobiet niezależnych finansowo, ale one, tak jak i te mniej zamożne, mają nadzieję, że spotkają mężczyznę wyjątkowego, z którym będą chciały związać swoją przyszłość. Owszem, wśród nich z całą pewnością znajdą się typowi naciągacze, ale nawet w najlepszym rodzie znajdą się czarne owce. Dlatego nie wrzucaj wszystkich facetów do jednego worka, ponieważ z podobnych względów można by ocenić wiele kobiet, z natury chciwych, łakomych na kasę. Mimo to wiemy, że tak nie jest.
Poza tym określenie "być niezależnym finansowo" można definiować na wiele sposobów. Wszystko zależy od danej osoby, od faktycznego kontekstu.

Oczywiście, że nie.
Moim problemem jest to że panowie w wieku 35-40 nie są zainteresowani samotną mamą a jak są to bardziej szukają kogoś kto ogarnie im życie bo mają problem z alkoholem praca albo wszystkim innym.

581 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2025-04-17 17:43:10)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Tylko, że Twoja intuicja i wewnętrzny "wariograf" odsiewają takich typów z prędkością światła.
Tamiraa, Twoja sugestia jest bardzo ciekawa, ale czy Kaszpir z niej skorzysta to wątpię. Chociaż mógłby spróbować, a co mu szkodzi. Przecież nie można wykluczyć, że coś się zmieniło na przestrzeni czasu w niektórych tematach.

582

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Bert bądźmy szczerzy jak powie że jest niezależna finansowo to zaraz ma tylko takich którzy szukają jak być na jej utrzymaniu i taka jest prawda.

Oj nie wydaje mi sie. Mowie na wyczucie, moze sie myle. Dla wiekszosci facetow stan konta wybranki bedzie mial jakies tam znaczenie ale bez przesady. Mysle ze wazniejsza bedzie np uroda lub charakter (np. znienawidzone przez mnie zamilowanie do konfliktow i dram smile ).

Byly za to badania oceny atrakcyjności gdzie elementem wplywajacym na ocene miala byc pozycja spoleczna (m.in stan konta). Pokazywali facetom babki, czasem te same - w roznych wersjach swiadczacych o pozycji spolecznej (pani prezes ubrana "na bogato", makijarz, po prostu czlowiek sukcesu), potam jakas w dresach, potem w jakichs rozciagnietych pizamach. I oceny facetow sie nie zmienialy. Nieważne jaka pozycje spoleczna babka odzwierciedlala faceci oceniali obiektywnie. Atrakcyjne byly atrakcyjne w kazdej wersji. Potem zmienili strony - babki ocenialy facetow. Oceny w olbrzymim stopniu zależały od prezentowanej pozycji spolecznej. Wysoka pozycja spoleczna i domniemany stan konta wplywaly na pozytywna ocene atrakcyjnosci. Moge wiec domniemywac ze jest dokladnie odwrotnie niz piszesz.

583

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Szkoda dalej pisać i tak żadne argumenty tutaj nie docierają.
Przypomina to dyskusję jak zwolennika PIS ze zwolennikiem PO.

Żadne argumenty nie docierają jak ma się do czynienia z betonem.

Pisałem wiele razy dlaczego o powodach i dlaczego i już mi się nie chce.

I tyle

No cóż, komunikacja międzyludzka leży w gruzach,
i nikt, i nic już tego nie zmieni...

Każdy coś pisze, coś ma na myśli..
Inny to czyta, interpretuje po swojemu, odpowiada,
piszący jest w szoku, odpowiada, odpowiadający nie może uwierzyć,
jak można było, tak to odebrać big_smile

ano można, dlaczego nie? skoro nikt nie dopytał, co miałeś na myśli? czy dobrze zrozumiałem?

odniosę się do 2 rzeczy:
1. powyższy cytat, wypowiedź Kaszpira:

podałeś przykład betonu, gdzie sam jesteś w tej dyskusji?, dwie strony, czyli jesteś jedną z nich,
nie sądzisz?

2. Miłość nie uznaje żadnych wymagań, ani kryteriów,
kochasz kogoś, tylko tą jedyną osobę, nikogo innego, nawet nie wiesz dlaczego..

nieważne gdzie mieszka, co robi, jak wygląda,
w zasadzie, masz już 50% szczęścia,
a jak ta osoba kocha Ciebie, to masz drugie 50%,

Miłość, pokonuje kontynenty, kraje, miasta..
pokona wszystkie różnice..

Najpiękniejsze wyznanie miłości jakie usłyszałam to:
-Jesteś zaprzeczeniem, totalnym przeciwieństwem, kobiety,
której szukałem, o jakiej marzyłem..
ale nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie..

to nie hejt, nie atak, nawet nie krytyka..
myślę, że powinieneś udać się do specjalisty i powiedzieć w progu:
NIE POTRAFIĘ KOCHAĆ, PROSZE O POMOC..

Ps.
przeleciałeś wszystkie już warianty z dziećmi, od poczęcia do dojrzałości,
a co z rodzicami????
wymagającymi opieki?
Twoja mama, zaopiekujesz się nią, czy liczysz na siostrę? czy masz kasę i od razu do domu opieki?
a Twoja partnerka, kiedy z Tobą zamieszka, co z jej rodzicami?
no bo, skoro NIE PO TO JEST SIE W ZWIAZKU; ZEBY SIE NIE WIDYWAC,

to jej codzienne wizyty po pracy u rodziców - niemile widziane,
sprowadzenie rodziców do Ciebie - niemile widziane,

czy brałeś to po uwagę?
kochałeś ostatnią partnerkę, ale to nie dla Ciebie, za mało uwagi i czasu wspólnego..
Już jej nie kochasz????????

584

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Zatem jestem w najgorszej sytuacji
Nie dość że stara dla moich rówieśników to jeszcze samotna matka cóż.

585 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-17 18:17:14)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Logiko, poruszyłaś ciekawy wątek...
Otóż ja jestem w wieku, gdy rodzice są po 70.
I ciężko zachorowała moja Mama, zmarła niedawno, pogorszył się też z powodu stresu stan zdrowia ojca.
długo się nią opiekowałam a ponad pół roku była to opieka dużo trudniejsza niż gdybym miała małe dziecko.
Nieporównywalnie..
Z moim obecnym partnerem mieliśmy plany zamieszkania razem wcześniej, ale chorobą Mamy mocno to pokrzyżowała
Rodzeństwo się trochę wypięło, bo uważali ze powinnam się poświęcić, bo jestem po rozwodzie, nie mam małych dzieci itd.
Przetrwalismy to jako para, ale powiem szczerze, myślę że byłam gorszą partią niż samotna matka z niepełnosprawnym dzieckiem i nie dziwiłabym bym się,  gdyby On nie chciał kontynuować tej znajomości..
Nie uznałabym tego za egoizm, serio
To jest mega obciążenie, sama w takiej sytuacji nie szukałabym partnera już w niej będąc.
Nie wiem czy można oskarszyc kogoś o brak zdolności do kochania w tak ciężkiej sytuacji na początku znajomości.
Powiem szczerze że zdałam sobie sprawę wtedy że mam w mojej rodzinie określone miejsce: ratowniczki i ostatniej osoby w hierarchii potrzeb. I więcej w takiej roli nie wystąpię, co zapowiedziałam już rodzinie.
Po prostu na związek trzeba nieć czas i warunki..I nje można od kogoś wymagać, by jakieś nadzwyczajnie trudne warunki poznanej nie tak dawno osoby zaakceptował

Posty [ 521 do 585 z 2,434 ]

Strony Poprzednia 1 7 8 9 10 11 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024