Kaszpir007 napisał/a:Szkoda dalej pisać i tak żadne argumenty tutaj nie docierają.
Przypomina to dyskusję jak zwolennika PIS ze zwolennikiem PO.
Żadne argumenty nie docierają jak ma się do czynienia z betonem.
Pisałem wiele razy dlaczego o powodach i dlaczego i już mi się nie chce.
I tyle
No cóż, komunikacja międzyludzka leży w gruzach,
i nikt, i nic już tego nie zmieni...
Każdy coś pisze, coś ma na myśli..
Inny to czyta, interpretuje po swojemu, odpowiada,
piszący jest w szoku, odpowiada, odpowiadający nie może uwierzyć,
jak można było, tak to odebrać
ano można, dlaczego nie? skoro nikt nie dopytał, co miałeś na myśli? czy dobrze zrozumiałem?
odniosę się do 2 rzeczy:
1. powyższy cytat, wypowiedź Kaszpira:
podałeś przykład betonu, gdzie sam jesteś w tej dyskusji?, dwie strony, czyli jesteś jedną z nich,
nie sądzisz?
2. Miłość nie uznaje żadnych wymagań, ani kryteriów,
kochasz kogoś, tylko tą jedyną osobę, nikogo innego, nawet nie wiesz dlaczego..
nieważne gdzie mieszka, co robi, jak wygląda,
w zasadzie, masz już 50% szczęścia,
a jak ta osoba kocha Ciebie, to masz drugie 50%,
Miłość, pokonuje kontynenty, kraje, miasta..
pokona wszystkie różnice..
Najpiękniejsze wyznanie miłości jakie usłyszałam to:
-Jesteś zaprzeczeniem, totalnym przeciwieństwem, kobiety,
której szukałem, o jakiej marzyłem..
ale nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie..
to nie hejt, nie atak, nawet nie krytyka..
myślę, że powinieneś udać się do specjalisty i powiedzieć w progu:
NIE POTRAFIĘ KOCHAĆ, PROSZE O POMOC..
Ps.
przeleciałeś wszystkie już warianty z dziećmi, od poczęcia do dojrzałości,
a co z rodzicami????
wymagającymi opieki?
Twoja mama, zaopiekujesz się nią, czy liczysz na siostrę? czy masz kasę i od razu do domu opieki?
a Twoja partnerka, kiedy z Tobą zamieszka, co z jej rodzicami?
no bo, skoro NIE PO TO JEST SIE W ZWIAZKU; ZEBY SIE NIE WIDYWAC,
to jej codzienne wizyty po pracy u rodziców - niemile widziane,
sprowadzenie rodziców do Ciebie - niemile widziane,
czy brałeś to po uwagę?
kochałeś ostatnią partnerkę, ale to nie dla Ciebie, za mało uwagi i czasu wspólnego..
Już jej nie kochasz????????