Priscilla napisał/a:Zauważyliście, że linki przestały być aktywne?
Pewnie to jest ta walka ze spamemI bardzo dobrze w koncu moge swobodnie pisać w moim nowym temacie
Tak nie bardzo widzę związek jednego z drugim ![]()
242 moja! ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Strony Poprzednia 1 … 240 241 242 243 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Priscilla napisał/a:Zauważyliście, że linki przestały być aktywne?
Pewnie to jest ta walka ze spamemI bardzo dobrze w koncu moge swobodnie pisać w moim nowym temacie
Tak nie bardzo widzę związek jednego z drugim ![]()
242 moja! ![]()
Podobne tematy
Solaris napisał/a:No ja Cię podziwiam, że Ci się chce po raz enty to samo pisać, zwłaszcza, ze naszemu Prezesowi nie chce się czytać
Kurcze wyspałam się do południa i teraz snuję jak dusza nieczysta po internetach
Nooo... czasem jeszcze mi się chce, ale to już coraz rzadziej, bo to faktycznie jak mówienie samego do siebie albo do ścian
![]()
![]()
Potem z kolei Miklosza jest zaskoczony, kiedy zwracam mu uwagę, że jeśli już o coś pyta albo ktoś odnosi się do jego sytuacji, to wypadałoby to przynajmniej przeczytać i jakoś odpowiedzieć![]()
Ja też wczoraj długo pospałam, ale miałam taki deficyt snu, że ta dodatkowa godzina bardzo mi się przydała. Mimo to i tak zmiotło mnie dosyć szybko. Jak na mnie rzecz jasna
- - - - - - -
Zauważyliście, że linki przestały być aktywne?
Pewnie to jest ta walka ze spamem
Zauważyliśmy, niestety. A robiło się klik i już! A teraz trzeba więcej energii poświęcić
<wzdycha zmęczona>;)
No tak, Ty chyba jesteś nocny Marek, jak ja ![]()
Ja uwielbiam noc, jakby inny świat...
A Prezes, cóż... Trzeba się przyzwyczaić, że jest jaki jest i inny nie będzie ![]()
Jak te strony szybko lecą...
![]()
Kurcze, ten Czech jakies piosenki mi pisze dziwne, z podtekstem, nie wiem, co mam myśleć ![]()
Jeszcze jakieś avatary tworzy ze mną, omg.
Co najgorsze, jest przystojny. Muszę chyba rozluźnić to zacieśnianie stosunków międzynarodowych, bo zmierza w złą stronę;)
Z czeskiego to pamiętam, że ich "czerstwy" znaczy po naszemu "świeży" ![]()
Z czeskiego to pamiętam, że ich "czerstwy" znaczy po naszemu "świeży"
A tak, takich kwiatków jest trochę. Już mieliśmy zabawne sytuacje, gdzie musiałam mu wyjaśniać jakieś słowo bo u nich inne znaczenie ma:))
Kurcze, ten Czech jakies piosenki mi pisze dziwne, z podtekstem, nie wiem, co mam myśleć
Jeszcze jakieś avatary tworzy ze mną, omg.Co najgorsze, jest przystojny. Muszę chyba rozluźnić to zacieśnianie stosunków międzynarodowych, bo zmierza w złą stronę;)
Chyba w dobrą ![]()
Przystojny, umuzykalniony. Co prawda mowi w jakimś dziwnym języku ale to czasem wada a czasem zaleta
Solaris napisał/a:Kurcze, ten Czech jakies piosenki mi pisze dziwne, z podtekstem, nie wiem, co mam myśleć
Jeszcze jakieś avatary tworzy ze mną, omg.Co najgorsze, jest przystojny. Muszę chyba rozluźnić to zacieśnianie stosunków międzynarodowych, bo zmierza w złą stronę;)
Chyba w dobrą
Przystojny, umuzykalniony. Co prawda mowi w jakimś dziwnym języku ale to czasem wada a czasem zaleta
Chyba nie:)) Mimo, że bardzo sympatyczny i ma poczucie humoru, które uwielbiam to jest trochę dziwny. Po kilku dniach biegania za mną i pisania zabawnych komentarzy nagle wysyła mi swój mail z propozycją kontaktu, pisząc, że mogę tam z nim rozmawiać o rzeczach o których nie chcę publicznie. Hmm:))
Odmówiłam grzecznie, niby przyjął do wiadomości i w zabawny sposób skomentował, że próbował...ale dzisiaj wysłał mi piosenkę gdzie trochę fantazjuje na mój temat, że np. jestem nieskrępowaną tygrysicą, która potrzebuje silnego faceta bo słabych rozszarpuję ![]()
Ja i nieskrępowana rozszarpująca tygrysica...
A to i jeszcze inne ciekawe;) rzeczy wydedukował sobie na podstawie...piosenek, które napisałam:)) a że niektóre są odważne i jednoznaczne w słowach to sobie ułożył w glowie, że taka jestem - jak w piosenkach, które piszę:))
Najciekawsze na koniec zostawiłam - z tego co się zorientowałam, to on ma żonę ![]()
Bert44 napisał/a:Solaris napisał/a:Kurcze, ten Czech jakies piosenki mi pisze dziwne, z podtekstem, nie wiem, co mam myśleć
Jeszcze jakieś avatary tworzy ze mną, omg.Co najgorsze, jest przystojny. Muszę chyba rozluźnić to zacieśnianie stosunków międzynarodowych, bo zmierza w złą stronę;)
Chyba w dobrą
Przystojny, umuzykalniony. Co prawda mowi w jakimś dziwnym języku ale to czasem wada a czasem zaleta
Chyba nie:)) Mimo, że bardzo sympatyczny i ma poczucie humoru, które uwielbiam to jest trochę dziwny. Po kilku dniach biegania za mną i pisania zabawnych komentarzy nagle wysyła mi swój mail z propozycją kontaktu, pisząc, że mogę tam z nim rozmawiać o rzeczach o których nie chcę publicznie. Hmm:))
Odmówiłam grzecznie, niby przyjął do wiadomości i w zabawny sposób skomentował, że próbował...ale dzisiaj wysłał mi piosenkę gdzie trochę fantazjuje na mój temat, że np. jestem nieskrępowaną tygrysicą, która potrzebuje silnego faceta bo słabych rozszarpuję
Ja i nieskrępowana rozszarpująca tygrysica...![]()
A to i jeszcze inne ciekawe;) rzeczy wydedukował sobie na podstawie...piosenek, które napisałam:)) a że niektóre są odważne i jednoznaczne w słowach to sobie ułożył w glowie, że taka jestem - jak w piosenkach, które piszę:))Najciekawsze na koniec zostawiłam - z tego co się zorientowałam, to on ma żonę
Po pierwsze primo to miło że chce pogadać na osobności
Po drugie primo sama mówiłaś że bywasz niegrzeczna
A ja wszystko pamiętam
Po trzecie primo ultimo Twoje ostatnie zdanie wszystko pogrzebało. Tu się muszę zgodzić. Ale może po czesku żona to np. pralka albo ekspres do kawy
Solaris napisał/a:Bert44 napisał/a:Chyba w dobrą
Przystojny, umuzykalniony. Co prawda mowi w jakimś dziwnym języku ale to czasem wada a czasem zaleta
Chyba nie:)) Mimo, że bardzo sympatyczny i ma poczucie humoru, które uwielbiam to jest trochę dziwny. Po kilku dniach biegania za mną i pisania zabawnych komentarzy nagle wysyła mi swój mail z propozycją kontaktu, pisząc, że mogę tam z nim rozmawiać o rzeczach o których nie chcę publicznie. Hmm:))
Odmówiłam grzecznie, niby przyjął do wiadomości i w zabawny sposób skomentował, że próbował...ale dzisiaj wysłał mi piosenkę gdzie trochę fantazjuje na mój temat, że np. jestem nieskrępowaną tygrysicą, która potrzebuje silnego faceta bo słabych rozszarpuję
Ja i nieskrępowana rozszarpująca tygrysica...![]()
A to i jeszcze inne ciekawe;) rzeczy wydedukował sobie na podstawie...piosenek, które napisałam:)) a że niektóre są odważne i jednoznaczne w słowach to sobie ułożył w glowie, że taka jestem - jak w piosenkach, które piszę:))Najciekawsze na koniec zostawiłam - z tego co się zorientowałam, to on ma żonę
Po pierwsze primo to miło że chce pogadać na osobności
Po drugie primo sama mówiłaś że bywasz niegrzeczna
A ja wszystko pamiętam
Po trzecie primo ultimo Twoje ostatnie zdanie wszystko pogrzebało. Tu się muszę zgodzić. Ale może po czesku żona to np. pralka albo ekspres do kawy
Ha ha, leżę ![]()
A co ma do rzeczy, że napisałam, że bywam "niegrzeczna"?:) Bo zabrzmiało jakbym molestowała biednych panów
On mnie nie zna a wyciąganie wniosków na podstawie twórczości może być błędne:)
Bo to może być fikcja literacka albo zwykłe fantazje;) Oczywiście to może być też prawda, ale to wiem tylko ja i ci, co mnie dobrze znają:)
I jaki super avatar mi zrobił - ubrał moją twarz w maskę jak na bal maskowy:)) Wyglądam intrygująco i tajemniczo, jak Zorro, tylko bez kapelusza ![]()
Może wrzucę wieczorem, jak wgram na serwer.
Chyba nie:)) Mimo, że bardzo sympatyczny i ma poczucie humoru, które uwielbiam to jest trochę dziwny. Po kilku dniach biegania za mną i pisania zabawnych komentarzy nagle wysyła mi swój mail z propozycją kontaktu, pisząc, że mogę tam z nim rozmawiać o rzeczach o których nie chcę publicznie. Hmm:))
Odmówiłam grzecznie, niby przyjął do wiadomości i w zabawny sposób skomentował, że próbował...ale dzisiaj wysłał mi piosenkę gdzie trochę fantazjuje na mój temat, że np. jestem nieskrępowaną tygrysicą, która potrzebuje silnego faceta bo słabych rozszarpuję
Ja i nieskrępowana rozszarpująca tygrysica...![]()
A to i jeszcze inne ciekawe;) rzeczy wydedukował sobie na podstawie...piosenek, które napisałam:)) a że niektóre są odważne i jednoznaczne w słowach to sobie ułożył w glowie, że taka jestem - jak w piosenkach, które piszę:))Najciekawsze na koniec zostawiłam - z tego co się zorientowałam, to on ma żonę
OMG!
Jeśli zaprasza Cię do kontaktu mailowego, to rozumiem, że cała reszta jego podrywu odbywa się na widoku innych osób? Jak na żonatego, nieźle sobie pogrywa ![]()
Tak czy ska, to masz wyraźny dar przyciągania takich dziwnych typów ![]()
No tak, Ty chyba jesteś nocny Marek, jak ja
Ja uwielbiam noc, jakby inny świat...A Prezes, cóż... Trzeba się przyzwyczaić, że jest jaki jest i inny nie będzie
Nie chyba, ale na pewno
Tak szczerze, to mogłabym funkcjonować dokładnie odwrotnie do większej części społeczeństwa, czyli zaczynać dzień popołudniami
To byłoby najbardziej zgodne z moim wewnętrznym zegarem snu i czuwania. Niestety społeczeństwo nie chce się dopasować i większość spraw trzeba załatwiać rano lub w najlepszym wypadku po południu
Na szczęście tańce mam wieczorami ![]()
A Prezes? No tak, jest jaki jest i chyba jednak nie da się nim potrząsnąć, ale jak się nie ogarnie, to będzie tak marudził do końca mikloszowego świata, bo NIC się w jego życiu nie zmieni na lepsze.
Solaris napisał/a:Chyba nie:)) Mimo, że bardzo sympatyczny i ma poczucie humoru, które uwielbiam to jest trochę dziwny. Po kilku dniach biegania za mną i pisania zabawnych komentarzy nagle wysyła mi swój mail z propozycją kontaktu, pisząc, że mogę tam z nim rozmawiać o rzeczach o których nie chcę publicznie. Hmm:))
Odmówiłam grzecznie, niby przyjął do wiadomości i w zabawny sposób skomentował, że próbował...ale dzisiaj wysłał mi piosenkę gdzie trochę fantazjuje na mój temat, że np. jestem nieskrępowaną tygrysicą, która potrzebuje silnego faceta bo słabych rozszarpuję
Ja i nieskrępowana rozszarpująca tygrysica...![]()
A to i jeszcze inne ciekawe;) rzeczy wydedukował sobie na podstawie...piosenek, które napisałam:)) a że niektóre są odważne i jednoznaczne w słowach to sobie ułożył w glowie, że taka jestem - jak w piosenkach, które piszę:))Najciekawsze na koniec zostawiłam - z tego co się zorientowałam, to on ma żonę
OMG!
![]()
Jeśli zaprasza Cię do kontaktu mailowego, to rozumiem, że cała reszta jego podrywu odbywa się na widoku innych osób? Jak na żonatego, nieźle sobie pogrywa
Tak czy ska, to masz wyraźny dar przyciągania takich dziwnych typów
Nie do końca. Na Suno każdy może pisać do innych prywatnie, generując piosenkę - można tam wpisać cokolwiek. Dopoki jej nie upublicznisz na profilu to jest prywatna. Jak oznaczysz kogoś w tej piosence np. @Solaris to ja dostaję powiadomienie i jest dostępna tylko dla mnie - i tam mogę mu odpowiadać na to, co napisał w sekcji komentarzy, taki "czat";)
Powiadomienia przychodzą natychmiast więc taka korespondencja jest w sumie szybsza niz pisanie maili:))
Nie do końca. Na Suno każdy może pisać do innych prywatnie, generując piosenkę - można tam wpisać cokolwiek. Dopoki jej nie upublicznisz na profilu to jest prywatna. Jak oznaczysz kogoś w tej piosence np. @Solaris to ja dostaję powiadomienie i jest dostępna tylko dla mnie - i tam mogę mu odpowiadać na to, co napisał w sekcji komentarzy, taki "czat";)
Powiadomienia przychodzą natychmiast więc taka korespondencja jest w sumie szybsza niz pisanie maili:))
Rozumiem, dziękuję za wyjaśnienie. Z Suno zdarzyło mi się popełnić kilka piosenek, ale nie miałam potrzeby wchodzić tak głęboko ![]()
Tak sobie nieśmiało myślę, że mimo wszystko stawia go to w odrobinę (z naciskiem na "odrobinę") lepszym świetle ![]()
Solaris napisał/a:No tak, Ty chyba jesteś nocny Marek, jak ja
Ja uwielbiam noc, jakby inny świat...A Prezes, cóż... Trzeba się przyzwyczaić, że jest jaki jest i inny nie będzie
Nie chyba, ale na pewno
Tak szczerze, to mogłabym funkcjonować dokładnie odwrotnie do większej części społeczeństwa, czyli zaczynać dzień popołudniami
To byłoby najbardziej zgodne z moim wewnętrznym zegarem snu i czuwania. Niestety społeczeństwo nie chce się dopasować i większość spraw trzeba załatwiać rano lub w najlepszym wypadku po południu
![]()
Na szczęście tańce mam wieczoramiA Prezes? No tak, jest jaki jest i chyba jednak nie da się nim potrząsnąć, ale jak się nie ogarnie, to będzie tak marudził do końca mikloszowego świata, bo NIC się w jego życiu nie zmieni na lepsze.
Najgorsze, że "skowronki" nas nie rozumieją:))
Mój mi mówił, że jestem pokręcona z tym siedzeniem po nocach:)) i choć nie rozumiał to był pobłażliwy:) Ja natomiast nie rozumiałam jak on mógł wstawać o 7 rano nawet wtedy gdy miał wolne
Mówiłam mu, ze jest bardziej nienormalny niż ja ![]()
Solaris napisał/a:Nie do końca. Na Suno każdy może pisać do innych prywatnie, generując piosenkę - można tam wpisać cokolwiek. Dopoki jej nie upublicznisz na profilu to jest prywatna. Jak oznaczysz kogoś w tej piosence np. @Solaris to ja dostaję powiadomienie i jest dostępna tylko dla mnie - i tam mogę mu odpowiadać na to, co napisał w sekcji komentarzy, taki "czat";)
Powiadomienia przychodzą natychmiast więc taka korespondencja jest w sumie szybsza niz pisanie maili:))Rozumiem, dziękuję za wyjaśnienie. Z Suno zdarzyło mi się popełnić kilka piosenek, ale nie miałam potrzeby wchodzić tak głęboko
Tak sobie nieśmiało myślę, że mimo wszystko stawia go to w odrobinę (z naciskiem na "odrobinę") lepszym świetle
Ooo, serio? No proszę! Dopiero teraz się chwalisz? Pokaż jakąś:))
Tak, ale ta żona jednak te światło jakby gasi ![]()
Bert44 napisał/a:Solaris napisał/a:Chyba nie:)) Mimo, że bardzo sympatyczny i ma poczucie humoru, które uwielbiam to jest trochę dziwny. Po kilku dniach biegania za mną i pisania zabawnych komentarzy nagle wysyła mi swój mail z propozycją kontaktu, pisząc, że mogę tam z nim rozmawiać o rzeczach o których nie chcę publicznie. Hmm:))
Odmówiłam grzecznie, niby przyjął do wiadomości i w zabawny sposób skomentował, że próbował...ale dzisiaj wysłał mi piosenkę gdzie trochę fantazjuje na mój temat, że np. jestem nieskrępowaną tygrysicą, która potrzebuje silnego faceta bo słabych rozszarpuję
Ja i nieskrępowana rozszarpująca tygrysica...![]()
A to i jeszcze inne ciekawe;) rzeczy wydedukował sobie na podstawie...piosenek, które napisałam:)) a że niektóre są odważne i jednoznaczne w słowach to sobie ułożył w glowie, że taka jestem - jak w piosenkach, które piszę:))Najciekawsze na koniec zostawiłam - z tego co się zorientowałam, to on ma żonę
Po pierwsze primo to miło że chce pogadać na osobności
Po drugie primo sama mówiłaś że bywasz niegrzeczna
A ja wszystko pamiętam
Po trzecie primo ultimo Twoje ostatnie zdanie wszystko pogrzebało. Tu się muszę zgodzić. Ale może po czesku żona to np. pralka albo ekspres do kawy
Ha ha, leżę
A co ma do rzeczy, że napisałam, że bywam "niegrzeczna"?:) Bo zabrzmiało jakbym molestowała biednych panów
On mnie nie zna a wyciąganie wniosków na podstawie twórczości może być błędne:)
Bo to może być fikcja literacka albo zwykłe fantazje;) Oczywiście to może być też prawda, ale to wiem tylko ja i ci, co mnie dobrze znają:)I jaki super avatar mi zrobił - ubrał moją twarz w maskę jak na bal maskowy:)) Wyglądam intrygująco i tajemniczo, jak Zorro, tylko bez kapelusza
Można wrzucę wieczorem, jak wgram na serwer.
Bo to tak działa. Tak samo pomyślałem o Izabeli Trojanowskiej jak usłyszałem jej chyba najgłośniejszy utwór czy tam np. Snoop Dog. Takze jesteś w zacnym towarzystwie
A co do maski karnawalowej. Cóż - swinger - rzeczywiście ma żonę. Choć pralkę pewnie też
Solaris napisał/a:Bert44 napisał/a:Po pierwsze primo to miło że chce pogadać na osobności
Po drugie primo sama mówiłaś że bywasz niegrzeczna
A ja wszystko pamiętam
Po trzecie primo ultimo Twoje ostatnie zdanie wszystko pogrzebało. Tu się muszę zgodzić. Ale może po czesku żona to np. pralka albo ekspres do kawy
Ha ha, leżę
A co ma do rzeczy, że napisałam, że bywam "niegrzeczna"?:) Bo zabrzmiało jakbym molestowała biednych panów
On mnie nie zna a wyciąganie wniosków na podstawie twórczości może być błędne:)
Bo to może być fikcja literacka albo zwykłe fantazje;) Oczywiście to może być też prawda, ale to wiem tylko ja i ci, co mnie dobrze znają:)I jaki super avatar mi zrobił - ubrał moją twarz w maskę jak na bal maskowy:)) Wyglądam intrygująco i tajemniczo, jak Zorro, tylko bez kapelusza
Można wrzucę wieczorem, jak wgram na serwer.Bo to tak działa. Tak samo pomyślałem o Izabeli Trojanowskiej jak usłyszałem jej chyba najgłośniejszy utwór czy tam np. Snoop Dog. Takze jesteś w zacnym towarzystwie
A co do maski karnawalowej. Cóż - swinger - rzeczywiście ma żonę. Choć pralkę pewnie też
Znając czeskie, bardzo swobodne podejście do seksu, może coś jest na rzeczy:) Ale to kompletnie nie moje klimaty. Trójkąt to już zbyt wiele a gdzie większe grono. Nigdy nie lubiłam tłoku ![]()
Ooo, serio? No proszę! Dopiero teraz się chwalisz? Pokaż jakąś:))
Nie chwalę się, bo zupełnie nie ma czym
Po prostu jakiś czas temu, dość dawno, sprawdziłam z czym to się je i jak się tym posługiwać i to wszystko. Nie mam nic, co warto pokazać światu, bo nawet się do tego nie przyłożyłam. To zreszta dlatego nie napisałam, że "stworzyłam" a "popełniłam" ![]()
Jak mnie kiedyć natchnie i to się zmieni, to się pochwalę.
Tak, ale ta żona jednak te światło jakby gasi
Byłabym dosyć zaskoczona, gdyby było inaczej. Raczej nie odbieram Cię jak osobę, która lubi pakować się w emocjonalny roller coaster, czyli świadome kłopoty i mało przyjemne sytuacje.
Zawsze jednak możesz mu napisać, że jak będzie wolny, to wtedy pomyślisz ![]()
Najgorsze, że "skowronki" nas nie rozumieją:))
Mój mi mówił, że jestem pokręcona z tym siedzeniem po nocach:)) i choć nie rozumiał to był pobłażliwy:) Ja natomiast nie rozumiałam jak on mógł wstawać o 7 rano nawet wtedy gdy miał wolneMówiłam mu, ze jest bardziej nienormalny niż ja
Również nie pojmuję, jak można z własnej i nieprzymuszonej woli wstawać o 7:00, czyli... w nocy ![]()
Mój mężczyzna wstaje bardzo wcześnie, ale tylko jak musi, bo w weekend też lubi sobie pospać.
Nawiasem mówiąc niemal codziennie musi zrobić sobie po południu krótką drzemkę, żeby dobrze funkcjonować. Ja z kolei drzemek nie uznaję i zaliczam je barzdo sporadycznie i dopiero wtedy, gdy już naprawdę czuję, że nie wyrobię.
Solaris napisał/a:Ooo, serio? No proszę! Dopiero teraz się chwalisz? Pokaż jakąś:))
Nie chwalę się, bo zupełnie nie ma czym
Po prostu jakiś czas temu, dość dawno, sprawdziłam z czym to się je i jak się tym posługiwać i to wszystko. Nie mam nic, co warto pokazać światu, bo nawet się do tego nie przyłożyłam. To zreszta dlatego nie napisałam, że "stworzyłam" a "popełniłam"
Jak mnie kiedyć natchnie i to się zmieni, to się pochwalę.Solaris napisał/a:Tak, ale ta żona jednak te światło jakby gasi
Byłabym dosyć zaskoczona, gdyby było inaczej. Raczej nie odbieram Cię jak osobę, która lubi pakować się w emocjonalny roller coaster, czyli świadome kłopoty i mało przyjemne sytuacje.
Zawsze jednak możesz mu napisać, że jak będzie wolny, to wtedy pomyślisz
Tak zrobię. Ale co by nie pisać, romantyczny jest
- "Chętnie poznałbym kobietę, co jazzu słucha. Zawładnęła moją głową, to istny koszmar. Ta kobieta z daleka jest idealnie tajemnicza..."
To już wiem, dlaczego mnie w maskę ubrał ![]()
OK, to jak coś stworzysz, koniecznie się pochwal:))
Solaris napisał/a:Najgorsze, że "skowronki" nas nie rozumieją:))
Mój mi mówił, że jestem pokręcona z tym siedzeniem po nocach:)) i choć nie rozumiał to był pobłażliwy:) Ja natomiast nie rozumiałam jak on mógł wstawać o 7 rano nawet wtedy gdy miał wolneMówiłam mu, ze jest bardziej nienormalny niż ja
Również nie pojmuję, jak można z własnej i nieprzymuszonej woli wstawać o 7:00, czyli... w nocy
Mój mężczyzna wstaje bardzo wcześnie, ale tylko jak musi, bo w weekend też lubi sobie pospać.
Nawiasem mówiąc niemal codziennie musi zrobić sobie po południu krótką drzemkę, żeby dobrze funkcjonować. Ja z kolei drzemek nie uznaję i zaliczam je barzdo sporadycznie i dopiero wtedy, gdy już naprawdę czuję, że nie wyrobię.
Prawda? Normalnie zboczenie! ![]()
My sowy musimy mieć wyrozumiałych facetów:) Inaczej ciężko jest.
Ja czasem utnę komara gdy za bardzo zawalam nocki, organizm musi jednak odespać. Ciągle sobie obiecuję, ze w końcu zacznę dbać o higienę snu, ale coś mi słabo idzie;) Mam wrażenie, że już sobie rozregulowałam całkiem rytm. Musiałby mnie ktoś za kudły do łożka zaciągnąć przed 23, przywiązać i tak przez tydzień, dwa, może wtedy bym zaczęła normalnie zasypiać i wstawać:)
Priscilla do na tym profilu ![]()
Jak te strony szybko lecą...
![]()
Nie chwaląc się, dzisiaj mam w tym swój skromny wkład ![]()
Priscilla do na tym profilu
Aha
Prawda? Normalnie zboczenie!
My sowy musimy mieć wyrozumiałych facetów:) Inaczej ciężko jest.Ja czasem utnę komara gdy za bardzo zawalam nocki, organizm musi jednak odespać. Ciągle sobie obiecuję, ze w końcu zacznę dbać o higienę snu, ale coś mi słabo idzie;) Mam wrażenie, że już sobie rozregulowałam całkiem rytm. Musiałby mnie ktoś za kudły do łożka zaciągnąć przed 23, przywiązać i tak przez tydzień, dwa, może wtedy bym zaczęła normalnie zasypiać i wstawać:)
Dokładnie tak! Kiedy zaczyna być najfajniej, to ci idą spać! ![]()
Mam tak samo - też sobie ciągle obiecuję i też nic się nie zmienia
, bo tak zupełnie szczerze, to mi samej jest z tym całkiem dobrze, a jedyny problem wynika z faktu, że świat żyje inaczej.
Priscilla do na tym profilu
Nie rozumiem, co napisałeś, pomimo że bardzo starałam się to rozszyfrować ![]()
Tak odnośnie czeskiego języka, to groziło mu wymarcie, tak jak to wyszło np. w Irlandii.
Po zaborze światli ludzie i szlachta czeska mówiła po niemiecku. Czeski był językiem chłopskim.
Jednak stwierdzono, że Czesi są Słowianami i warto by było mówić po słowiańsku - czesku.
Z tego względu, że był to język chłopski, był językiem ubogim w słownictwo. Dlatego trzeba było trochę słów stworzyć, żeby brzmiały po czesku - no i bardzo często brzmią one śmiesznie, bo zostały zapożyczone np. z polskiego, ale zmieniono im znaczenie.
Kurcze, ten Czech jakies piosenki mi pisze dziwne, z podtekstem, nie wiem, co mam myśleć
Jeszcze jakieś avatary tworzy ze mną, omg.Co najgorsze, jest przystojny. Muszę chyba rozluźnić to zacieśnianie stosunków międzynarodowych, bo zmierza w złą stronę;)
W czasach, kiedy byłam piękna i młoda, dostałam od pewnego Czecha liścik miłosny, który zaczynał się od słów „moc se mi libis”. To mój absolutnie jedyny list miłosny w życiu i po dziś dzień jedyny, którego ani trochę nie rozumiem.
Priscilla na tym profilu randkowym to nic się nie dzieję
Solaris napisał/a:Kurcze, ten Czech jakies piosenki mi pisze dziwne, z podtekstem, nie wiem, co mam myśleć
Jeszcze jakieś avatary tworzy ze mną, omg.Co najgorsze, jest przystojny. Muszę chyba rozluźnić to zacieśnianie stosunków międzynarodowych, bo zmierza w złą stronę;)
W czasach, kiedy byłam piękna i młoda, dostałam od pewnego Czecha liścik miłosny, który zaczynał się od słów „moc se mi libis”. To mój absolutnie jedyny list miłosny w życiu i po dziś dzień jedyny, którego ani trochę nie rozumiem.
Zaczyna się ładnie:))) Dlaczego nie rozumiesz? Dalej zaplątał się aż tak bardzo w wyznaniach miłosnych? ![]()
KoralinaJones napisał/a:Solaris napisał/a:Kurcze, ten Czech jakies piosenki mi pisze dziwne, z podtekstem, nie wiem, co mam myśleć
Jeszcze jakieś avatary tworzy ze mną, omg.Co najgorsze, jest przystojny. Muszę chyba rozluźnić to zacieśnianie stosunków międzynarodowych, bo zmierza w złą stronę;)
W czasach, kiedy byłam piękna i młoda, dostałam od pewnego Czecha liścik miłosny, który zaczynał się od słów „moc se mi libis”. To mój absolutnie jedyny list miłosny w życiu i po dziś dzień jedyny, którego ani trochę nie rozumiem.
Zaczyna się ładnie:))) Dlaczego nie rozumiesz? Dalej zaplątał się aż tak bardzo w wyznaniach miłosnych?
Tego nie wiem, ale jeśli odszukam go w starych książkach, bo tam go chyba schowałam, to pokuszę się o tłumaczenie reszty. Na szczęście na samym końcu stało jak wół „I love You”, więc najważniejsze i tak od razu było jasne !
A , i trzy serduszka!
Koralina to dlaczego nie spróbowałaś z nim ? ![]()
UserNew napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Ani trochę, niewdzięczniku.
O, mój drogi, chyba nie masz pojęcia, jak takie słowa mogą okazać się okrutnie przewrotne...
Nazywajmy rzeczy po imieniu- to jest wyższa szkoła pamięci selektywnej
.
Niewdzięczniku? Jak słodko, brakuje tylko jeszcze soczystego liścia i mamy dobry wstęp do komedii romantycznej
naprawdę nie mam pojęcia o co chodzi, o jaki wierszyk
może pomyliłaś mnie z kimś innym
Ty jesteś jedyny w swoim rodzaju, Ciebie nie można z nikim pomylić - nie udawaj tutaj nagle takiego skromnego. Patrzcie go, kokietować mu się zachciało. Skoro jednak idziemy w komedię romantyczną albo inny melodramat, to odpowiem tak- miałam Cię za kogoś innego
. Jednakże stawiam dolary przeciw orzechom, że Twoja pamięć celowo przypomina szwajcarski ser
.
"Ty jesteś jedyny w swoim rodzaju", a później "miałam cię za kogoś innego" wiesz ile razy i to dokładnie w tej samej kolejności już słyszałem coś takiego? ![]()
Mylisz się, to wcale nie celowo ![]()
Priscilla na tym profilu randkowym to nic się nie dzieję
Profil randkowy nie dla Ciebie raczej, tam sa konkretni ludzie, wiedzący czego szukają a Ty to taki... chciałbyś, ale nie do końca. Dla Ciebie lepsze rozne grupy spolecznosciowe, gdzie się normalnie pisze i wchodzi interakcje... Tylko, żeby wchodzić, trzeba czytać
co inni piszą i włączać się do dyskusji a nie czekać aż panna z nieba Ci spadnie. Tu siedzisz tyle lat to już powinienes trochę się otrzaskać w komunikacji a Ty dalej w lesie. Nie potrafisz zagaić żadnej ciekawej gadki ani rozwinąć żadnej myśli. Jak chcesz poznać kobietę, zainteresowac jakąś? Pisząc w kółko, że jesteś brzydki i masz małego wacka? ![]()
Koralina to dlaczego nie spróbowałaś z nim ?
Ale czego miałam z nim spróbować?
Solaris napisał/a:KoralinaJones napisał/a:W czasach, kiedy byłam piękna i młoda, dostałam od pewnego Czecha liścik miłosny, który zaczynał się od słów „moc se mi libis”. To mój absolutnie jedyny list miłosny w życiu i po dziś dzień jedyny, którego ani trochę nie rozumiem.
Zaczyna się ładnie:))) Dlaczego nie rozumiesz? Dalej zaplątał się aż tak bardzo w wyznaniach miłosnych?
Tego nie wiem, ale jeśli odszukam go w starych książkach, bo tam go chyba schowałam, to pokuszę się o tłumaczenie reszty. Na szczęście na samym końcu stało jak wół „I love You”, więc najważniejsze i tak od razu było jasne !
A , i trzy serduszka!
Grubo. Fajne
Solaris napisał/a:KoralinaJones napisał/a:W czasach, kiedy byłam piękna i młoda, dostałam od pewnego Czecha liścik miłosny, który zaczynał się od słów „moc se mi libis”. To mój absolutnie jedyny list miłosny w życiu i po dziś dzień jedyny, którego ani trochę nie rozumiem.
Zaczyna się ładnie:))) Dlaczego nie rozumiesz? Dalej zaplątał się aż tak bardzo w wyznaniach miłosnych?
Tego nie wiem, ale jeśli odszukam go w starych książkach, bo tam go chyba schowałam, to pokuszę się o tłumaczenie reszty. Na szczęście na samym końcu stało jak wół „I love You”, więc najważniejsze i tak od razu było jasne !
A , i trzy serduszka!
O kurcze, słodko, a Ty go nie ajlawju?
KoralinaJones napisał/a:UserNew napisał/a:Niewdzięczniku? Jak słodko, brakuje tylko jeszcze soczystego liścia i mamy dobry wstęp do komedii romantycznej
naprawdę nie mam pojęcia o co chodzi, o jaki wierszyk
może pomyliłaś mnie z kimś innym
Ty jesteś jedyny w swoim rodzaju, Ciebie nie można z nikim pomylić - nie udawaj tutaj nagle takiego skromnego. Patrzcie go, kokietować mu się zachciało. Skoro jednak idziemy w komedię romantyczną albo inny melodramat, to odpowiem tak- miałam Cię za kogoś innego
. Jednakże stawiam dolary przeciw orzechom, że Twoja pamięć celowo przypomina szwajcarski ser
.
"Ty jesteś jedyny w swoim rodzaju", a później "miałam cię za kogoś innego" wiesz ile razy i to dokładnie w tej samej kolejności już słyszałem coś takiego?
Nie wiem. Ile razy?
Mylisz się, to wcale nie celowo
Udowodnij !
Miklosza napisał/a:Koralina to dlaczego nie spróbowałaś z nim ?
Ale czego miałam z nim spróbować?
No spróbować w końcu stracić cnotę ![]()
Dobra ladies and gentlemen, skoro rozmowa dotyczy języka czeskiego to może tak kilka ciekawych zwrotów jak "porucha na rypadle", "porucha na ruchadle", "dupačky" albo "kalhotky" i "spodky"
![]()
UserNew napisał/a:Przykre, współczuję. Sam program kojarzę, ale nie oglądałem tego, bo to tak jakby nie do końca moje klimaty. Dziwi mnie troszkę, że pozbyliście się tego auta, bo ja na pewno nie byłbym w stanie tego zrobić, stałby w ocieplanym garażu przykryty pokrowcem na gumowych matach podłogowych, ale też rozumiem wasz punkt widzenia w tej sytuacji. Jeśli jednak poszło do takiego samego pasjonata, to na pewno jest w dobrych rękach.
Hmm... Nie było łatwo się go pozbyć, ale mieliśmy świadomość, że nie mamy w sobie tyle zacięcia, żeby zadbać o ten samochód w taki sposób, żeby nie mieć poczucia, że nawaliliśmy, bo auto straciło swój blask. Poza tym nikt nie miał też w sobie takiej pasji, żeby wciągnąć się w to środowisko, jeździć na zloty, a bez tego cała idea posiadania takiej perełki właściwie szła się paść. Myślę, że uporczywe trzymanie się tego samochodu z powodu sentymentu, trochę nie miałoby sensu. Przyznaję, że trochę nie umiem tego opisać, ale mam nadzieję, że wiadomo w czym rzecz.
Co racja, to racja. Ważne, że poszedł dalej w dobre ręce. Brat już niestety nie może, to ktoś inny zadba ![]()
KoralinaJones napisał/a:Miklosza napisał/a:Koralina to dlaczego nie spróbowałaś z nim ?
Ale czego miałam z nim spróbować?
No spróbować w końcu stracić cnotę
Ja miałam wtedy 14 lat!!!
KoralinaJones napisał/a:Solaris napisał/a:Zaczyna się ładnie:))) Dlaczego nie rozumiesz? Dalej zaplątał się aż tak bardzo w wyznaniach miłosnych?
Tego nie wiem, ale jeśli odszukam go w starych książkach, bo tam go chyba schowałam, to pokuszę się o tłumaczenie reszty. Na szczęście na samym końcu stało jak wół „I love You”, więc najważniejsze i tak od razu było jasne !
A , i trzy serduszka!O kurcze, słodko, a Ty go nie ajlawju?
Ja go też ajlawju, ale jako że kochliwa jestem , więc nie byl tym jednym jedynym.
Solaris napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Ale czego miałam z nim spróbować?
No spróbować w końcu stracić cnotę
Ja miałam wtedy 14 lat!!!
Aaaa to zmienia postać rzeczy! Ale jak kochał to by na pewno poczekał:))
Dobra ladies and gentlemen, skoro rozmowa dotyczy języka czeskiego to może tak kilka ciekawych zwrotów jak "porucha na rypadle", "porucha na ruchadle", "dupačky" albo "kalhotky" i "spodky"
![]()
Trzeba jeszcz uważac z mowieniem szukać bo im to brzmi jak šukat co po ichniemu oznacza nasze wulgarne ruchać albo jebać...
I własnie dowiedzialam sie o tym, gdy mój Czech sluchal piosenki gdzie ja szukałam
![]()
KoralinaJones napisał/a:Solaris napisał/a:No spróbować w końcu stracić cnotę
Ja miałam wtedy 14 lat!!!
Aaaa to zmienia postać rzeczy! Ale jak kochał to by na pewno poczekał:))
Taaa, poczekałby, by niecnie wykorzystać okazję!
Solaris napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Ja miałam wtedy 14 lat!!!
Aaaa to zmienia postać rzeczy! Ale jak kochał to by na pewno poczekał:))
Taaa, poczekałby, by niecnie wykorzystać okazję!
Zaraz niecnie! To na pewno romantyk był!
UserNew napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Ty jesteś jedyny w swoim rodzaju, Ciebie nie można z nikim pomylić - nie udawaj tutaj nagle takiego skromnego. Patrzcie go, kokietować mu się zachciało. Skoro jednak idziemy w komedię romantyczną albo inny melodramat, to odpowiem tak- miałam Cię za kogoś innego
. Jednakże stawiam dolary przeciw orzechom, że Twoja pamięć celowo przypomina szwajcarski ser
.
"Ty jesteś jedyny w swoim rodzaju", a później "miałam cię za kogoś innego" wiesz ile razy i to dokładnie w tej samej kolejności już słyszałem coś takiego?
Nie wiem. Ile razy?
UserNew napisał/a:Mylisz się, to wcale nie celowo
Udowodnij !
Wiele razy, oj wiele.
Nie mogę udowodnić, bo jak?
Tak odnośnie czeskiego języka, to groziło mu wymarcie, tak jak to wyszło np. w Irlandii.
Po zaborze światli ludzie i szlachta czeska mówiła po niemiecku. Czeski był językiem chłopskim.
Jednak stwierdzono, że Czesi są Słowianami i warto by było mówić po słowiańsku - czesku.
Z tego względu, że był to język chłopski, był językiem ubogim w słownictwo. Dlatego trzeba było trochę słów stworzyć, żeby brzmiały po czesku - no i bardzo często brzmią one śmiesznie, bo zostały zapożyczone np. z polskiego, ale zmieniono im znaczenie.
Rzeczywiście, język czeski brzmi komicznie trochę:) Jak slucham czeskich piosenek to jakoś tak mnie bawią:)) A jak facet mówi po czesku to już w ogole śmiać mi sie chce
W sensie pozytywnym:)
KoralinaJones napisał/a:UserNew napisał/a:"Ty jesteś jedyny w swoim rodzaju", a później "miałam cię za kogoś innego" wiesz ile razy i to dokładnie w tej samej kolejności już słyszałem coś takiego?
Nie wiem. Ile razy?
UserNew napisał/a:Mylisz się, to wcale nie celowo
Udowodnij !
Wiele razy, oj wiele.
Czyli dobry scenariusz komedii romantycznej chciałam napisać! Co zazwyczaj działo się po tych słowach? Jakieś sceny, mały szantażyk?
Nie mogę udowodnić, bo jak?
Wymyśl coś. Postaraj się !
Rzeczywiście jest coś komicznego w tym czeskim
A jedliście te słynne czeskie knedliczki, jeśli tak, to co o nich uważacie? Ja spróbowałem raz i wystarczy, i nigdy więcej
![]()
Rzeczywiście jest coś komicznego w tym czeskim
![]()
A jedliście te słynne czeskie knedliczki, jeśli tak, to co o nich uważacie? Ja spróbowałem raz i wystarczy, i nigdy więcej![]()
Takie nie dobre te knedliczki ja bym spróbował ![]()
Alessandro napisał/a:Rzeczywiście jest coś komicznego w tym czeskim
![]()
A jedliście te słynne czeskie knedliczki, jeśli tak, to co o nich uważacie? Ja spróbowałem raz i wystarczy, i nigdy więcej![]()
Takie nie dobre te knedliczki ja bym spróbował
Miklosza, pewnie, że możesz spróbować. Nawet warto próbować inne kuchnie, a to, czy jakaś nie przypadnie do gustu, to już trzeciorzędna kwestia.
Sprawdź w necie, czy jest u Ciebie jakaś knajpa z czeską kuchnią. Jeśli jest, to wybierz się.
Rzeczywiście jest coś komicznego w tym czeskim
![]()
A jedliście te słynne czeskie knedliczki, jeśli tak, to co o nich uważacie? Ja spróbowałem raz i wystarczy, i nigdy więcej![]()
Pepiczki lubią knedliczki ![]()
Uważam, że sa przereklamowane, ale za to Pragę mają piękną i mogłabym ją łyżkami jeść!:)))
Alessandro napisał/a:Rzeczywiście jest coś komicznego w tym czeskim
![]()
A jedliście te słynne czeskie knedliczki, jeśli tak, to co o nich uważacie? Ja spróbowałem raz i wystarczy, i nigdy więcej![]()
Pepiczki lubią knedliczki
Uważam, że sa przereklamowane, ale za to Pragę mają piękną i mogłabym ją łyżkami jeść!:)))
Masz rację. Praga jest wyjątkowym miastem z niebywałą atmosferą.
Allessandro może się wybiorę czemu nie ![]()
Allessandro może się wybiorę czemu nie
Potem opowiesz jak było, ok? Poza tym mógłbyś przejrzeć ofertę kulinarną w swoim mieście. W końcu to nie jest mała mieścina tylko duże miasto, więc powinno być trochę miejsc z egzotyczną kuchnią wartą spróbowania. Tak raz na miesiąc, przykładowo, mógłbyś zaplanować sobie wyjście.
Legat napisał/a:Tak odnośnie czeskiego języka, to groziło mu wymarcie, tak jak to wyszło np. w Irlandii.
Po zaborze światli ludzie i szlachta czeska mówiła po niemiecku. Czeski był językiem chłopskim.
Jednak stwierdzono, że Czesi są Słowianami i warto by było mówić po słowiańsku - czesku.
Z tego względu, że był to język chłopski, był językiem ubogim w słownictwo. Dlatego trzeba było trochę słów stworzyć, żeby brzmiały po czesku - no i bardzo często brzmią one śmiesznie, bo zostały zapożyczone np. z polskiego, ale zmieniono im znaczenie.Rzeczywiście, język czeski brzmi komicznie trochę:)
A wiesz, że język polski dla Czechów też brzmi komicznie?
Solaris napisał/a:Legat napisał/a:Tak odnośnie czeskiego języka, to groziło mu wymarcie, tak jak to wyszło np. w Irlandii.
Po zaborze światli ludzie i szlachta czeska mówiła po niemiecku. Czeski był językiem chłopskim.
Jednak stwierdzono, że Czesi są Słowianami i warto by było mówić po słowiańsku - czesku.
Z tego względu, że był to język chłopski, był językiem ubogim w słownictwo. Dlatego trzeba było trochę słów stworzyć, żeby brzmiały po czesku - no i bardzo często brzmią one śmiesznie, bo zostały zapożyczone np. z polskiego, ale zmieniono im znaczenie.Rzeczywiście, język czeski brzmi komicznie trochę:)
A wiesz, że język polski dla Czechów też brzmi komicznie?
Tak, wiem o tym. To działa, jak się okazuje, w obie strony.
Solaris napisał/a:Legat napisał/a:Tak odnośnie czeskiego języka, to groziło mu wymarcie, tak jak to wyszło np. w Irlandii.
Po zaborze światli ludzie i szlachta czeska mówiła po niemiecku. Czeski był językiem chłopskim.
Jednak stwierdzono, że Czesi są Słowianami i warto by było mówić po słowiańsku - czesku.
Z tego względu, że był to język chłopski, był językiem ubogim w słownictwo. Dlatego trzeba było trochę słów stworzyć, żeby brzmiały po czesku - no i bardzo często brzmią one śmiesznie, bo zostały zapożyczone np. z polskiego, ale zmieniono im znaczenie.Rzeczywiście, język czeski brzmi komicznie trochę:)
A wiesz, że język polski dla Czechów też brzmi komicznie?
Dla reszty świata szeleścimy
KoralinaJones napisał/a:Solaris napisał/a:Rzeczywiście, język czeski brzmi komicznie trochę:)
A wiesz, że język polski dla Czechów też brzmi komicznie?
Dla reszty świata szeleścimy
Inne języki równie brzmią dziwnie czy komicznie. Posłuchaj niemieckiego prosto ze Szwajcarii tzw. schweizerdeutsch albo skandynawskich języków, które brzmią strasznie, niczym zacinająca się krajzega.
Nie wiem co mam mu napisać.
W sumie nic mi przecież nie proponował takiego, żebym miała się spinać i przestać odzywać.
A że wysyła mi piosenki... to w końcu platforma muzyczna ![]()
A żona? Mam go zapytać czy ma? To pomyśli, że się nim interesuję bardziej niż to konieczne. Jakoś tak głupio mi wyskakiwać z takim pytaniem ni z gruszki ni z pietruszki.
Gdyby mi proponował randkę to co innego, ale nie, więc chyba nie wypada o stan cywilny pytać:)
Na razie podziękuję za piosenkę w żartobliwy sposob:))
KoralinaJones napisał/a:Solaris napisał/a:Rzeczywiście, język czeski brzmi komicznie trochę:)
A wiesz, że język polski dla Czechów też brzmi komicznie?
Dla reszty świata szeleścimy
Dokładnie. Nasze chrząszcz brzmi w trzcinie w Trzebszeszczynie..... raczej nie brzmi jak muzyka ![]()
Aż zrobiłem okolicznościową piosenkę o Czechu ![]()
https://suno.com/s/PLphMG1FIJxK5T1P
Strony Poprzednia 1 … 240 241 242 243 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rozmowy o wszystkim i o niczym z mikloszą
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026