Widzę, że jest mała gównoburza, ale obiecałem się podzielić wrażeniami więc się podzielę.
Byłem wczoraj na kolejnej randce i była totalna tragedia, najgorsza ze wszystkich.
Umówiłem się z fajną laską a przyszła zdecydowanie mniej fajna panna przy kości. Nie mam pojęcia jakim cudem to się wydarzyło, rozumiem, że zdjęcia mogły być lekko podkręcone (rozjaśnione, wygładzona cera itd...) ale ona na tych fotkach miała nawet inną, bardziej "ostrą" twarz!!! Jakim cudem? Panna to nauczycielka z podstawówki, raczej bez zacięcia w IT więc nie wiem czy jakiś znajomek jej photoshopa ogarniał czy co się tam wydarzyło. Po tym krótkim i wyjątkowo nieudanym spotkaniu jeszcze na świeżo porównałem te zdjęcia do tego jak wygląda w realu i niby ona a jednak zupełnie inna. Pomijam już fakt, że na fotkach miała z 10 kg mniej niż na żywo 
Wkurzyłem się, przeszła mi ochota na jakikolwiek bajer ale nie uciekłem, pomyślałem, że jak mnie wyruchała z tymi zdjęciami to dam się jej wykazać oralnie i zobaczymy czy chociaż trochę zniweluje to negatywne wrażenie. Oczywiście poległa na całej linii, po około 30 minutach powiedziałem, że nic z tego nie będzie i wyszedłem. Najgorsza randka na jakiej byłem.
Dobra wiadomość jest taka, że posłuchałem rozsądnych rad z forum (m.in. o próbowaniu do skutku) i na dzisiaj jestem umówiony z kolejną i być może na niedzielę z jeszcze jedną (tutaj dopinam temat).
Odnośnie wieku myślę, że też macie rację, dla kobiet 30+ to taki trochę "ostatni dzwonek" na założenie rodziny więc większa szansa, że poważnie miniemy się z oczekiwaniami. Będę się umawiał z młodszymi (25-28 lat), kobiety 40+ to nie dla mnie na ten moment, wolę młodsze.
Smutna Dziewczyno, te Twoje porady dotyczące piwa na lodowcu, jachtów i luksusowych hoteli to sobie można za przeproszeniem wsadzić sama wiesz gdzie. Mój przykład z wczoraj dobitnie to pokazuje więc zejdź dziewczyno na ziemię.
Nie mogę się też nie odnieść do poruszonego w kilku wątkach tematu hipokryzji, a który u jednej pani podniósł mi naprawdę mocno ciśnienie.
Mala_mi_123 napisał/a:Autorze - ja bywałam w takich relacjach. Dłuższych, którszych - różnie(...) Mając luźne podejście (sama nie wiedziałam czy kogoś szukam) czasami już 2, 3 randka kończyła się u niego.
Mala_mi_123 napisał/a:WyjaśniaczPrzegrywów napisał/a:Nie ma czegoś takiego jak kobieta szukająca związku i kobieta szukająca ons. Na ons właśnie się puka te szukające związku jeżeli umie się poprowadzić randkę w tym kierunku i jest się odpowiednio atrakcyjnym. Miałem takich ze 30 w ciągu pół roku.
Oczywiście, że jest coś takiego. Szukając związku nie pójdę z facetem do łóżka dopóki nie zobaczę jego zaangażowania(...)
Znajdując kogoś, kto zrobił na mnie mocne wrażenie, chcę tą osobę najpierw dobrze poznać, a dopiero później ewentualnie iść z nim do łóżka. Dlatego, że sama czuję, że to może być coś więcej i nie chcę zapeszyć realcji szybkim seksem, który zaburza pewną fazę ekscytacji.
Tylko kobiety mocno zdesperowane/z zaniżonym poczuciem własnej wartości/ zaburzone pchają się do łóżka po poczuły chemię i liczą, że tak znajdą męża(...)
Ja stawiam sprawę jasno i nie robię z facetów idiotów.
Czyli podsumowując, są kobiety, które jak im się facet podoba wizualnie ale nie z charakteru to się wypną na 2-3 randce, ale te same kobiety, jak im się facet podoba wizualnie i z charakteru to nie pójdą z nim do łóżka bo "nie chcą zapeszyć realcji szybkim seksem"? WTF???
Może nie chodzi o "zapeszanie" tylko podświadome przekonanie, że wbrew mądrościom głoszonym przez wiele kobiet to jednak laska podświadomie czuje, że zostanie wzięta za łatwą? Bo "Tylko kobiety mocno zdesperowane/z zaniżonym poczuciem własnej wartości/ zaburzone pchają się do łóżka..." I jeszcze te brednie o stawianiu sprawy jasno i nie robieniu z facetów idiotów... Obym nigdy na taką zakłamaną larwę nie trafił
Mam nadzieję, że to jednak wyjątek wśród kobiet a nie norma.
Bo jak norma to mam przewalone
Wychodzi na to, że tylko przystojny cham może poruchać bez zobowiązań, przystojny ale miły i kulturalny albo mniej przystojny ale miły i kulturalny to jednak jest skazany na związek bo laska "nie chce zapeszyć realcji szybkim seksem"? Hipokryzja level HARD.