netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

566 odpowiedzi24 035 wyświetleńzałożony przez Łukaszosz, 14.01.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 567 ]

261

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Halina3.1 napisał/a:

Udawanie oglady widac duzo bardziej niz ci sie wydaje.

Więc widocznie ją mam i nie muszę udawać smile
Nie chcę się powtarzać 50 raz, ale z przebiegu tych spotkań jestem zadowolony, na każdym było miło, sympatycznie, rozmowa się kleiła, koleżanki z randki były w miarę aktywne i chętne do rozmowy, czasami same wrzucały jakieś nowe tematy itd... Więc naprawdę nie mam się do czego przywalić. Poza moimi zakończeniami rzecz jasna, ale tu już ustaliliśmy, że to jest do poprawy smile

262 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2024-01-15 00:45:54)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Łukaszosz napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Słuchaj, widzę że chodzi ci tylko o to żeby zaruchać. Są portale, na których można zaznaczyć czego szukasz. Zaznacz że szukasz tylko seksu i podejrzewam że będą odpowiadać babki szukające tylko seksu, będziesz miał czystą sytuację i wszyscy będą zadowoleni  smile

Pewnie znowu baba smile
Nie chcę przekonywać na siłę, ale załóż sobie konto na takim portalu jako facet, możesz nawet wybrać zdjęcie jakiegoś atrakcyjnego faceta, zobaczysz jaki będzie odzew i ile będzie chętnych na to "zaruchanie" smile

Jeżeli trafi się choćby 1 kobieta o akceptowalnym wyglądzie to moim zdaniem będzie cud. Powiem więcej, spore szanse, że nawet te o nieakceptowalnym wyglądzie się nie trafią i to jest prawdziwy dramat tej sytuacji smile

Primo: jestem facetem.
Secundo: jeśli masz dość dobry wygląd, to powinna się trafić. Jeśli masz słaby wygląd, to zostają ci divy  big_smile  albo rozważenie związku.

263

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Łukaszosz napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Słuchaj, widzę że chodzi ci tylko o to żeby zaruchać. Są portale, na których można zaznaczyć czego szukasz. Zaznacz że szukasz tylko seksu i podejrzewam że będą odpowiadać babki szukające tylko seksu, będziesz miał czystą sytuację i wszyscy będą zadowoleni  smile

Pewnie znowu baba smile
Nie chcę przekonywać na siłę, ale załóż sobie konto na takim portalu jako facet, możesz nawet wybrać zdjęcie jakiegoś atrakcyjnego faceta, zobaczysz jaki będzie odzew i ile będzie chętnych na to "zaruchanie" smile

Jeżeli trafi się choćby 1 kobieta o akceptowalnym wyglądzie to moim zdaniem będzie cud. Powiem więcej, spore szanse, że nawet te o nieakceptowalnym wyglądzie się nie trafią i to jest prawdziwy dramat tej sytuacji smile

Primo: jestem facetem.
Secundo: jeśli masz dość dobry wygląd, to powinna się trafić. Jeśli masz słaby wygląd, to zostają ci divy  big_smile  albo rozważenie związku.

Widzisz, nie tylko kobiety proponuja ci isc na damy xd

264

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Noble napisał/a:
Łukaszosz napisał/a:

O co Wam chodzi? Ja nie głoszę żadnych prawd o kobietach, mam problem, poradziłem się, dostałem kilka propozycji w tym ze 2 rozsądne, które w najbliższych dniach przetestuję.
Naprawdę naskoczyłyście na mnie jakbym był seryjnym gwałcicielem a ja zadałem proste pytanie, również kobietom, bo wyszedłem z założenia, że w dzisiejszych czasach jest wiele samotnych pań, które mają swoje potrzeby i jakoś je realizują.
Szanuję kobiety, żadnej nie oszukałem, żadnej na siłę do łóżka nie ciągnąłem. Zawsze byłem grzeczny i kulturalny, na odmowę również reagowałem grzecznie i ze spokojem, do nikogo pretensji nie miałem, każdy ma swoje potrzeby i oczekiwania i nie mam z tym problemu. Więc skąd w Was tyle jadu w stosunku do mnie to naprawdę ciężko mi zrozumieć sad

Ale jaki jad? My Ci wyjaśniamy nasze punkty widzenia. Bierzesz z nich, co chcesz. Oglądałam kiedyś wywiad z psycholog Katarzyną Miller i ona dawno temu juz opowiadała, że był taki oficer wojskowy, który na balach pytał kobiet, czy trzeba z nimi chodzić, czy od razu sie pie*dolą. W 9 przypadkach na 10 dostawał w pysk, dziesiąta się godziła, więc co ci zależy, tylko moim zdaniem żałosne jest skamlenie o seks na babskim forum. I taką radę dostałeś: napisz w profilu , że interesuje cię ONS lub FWB i czekaj na okazję.


Ja pierdole. Jakim tumanem trzeba być, aby powoływać się na kawały o Rżewskim w takim kontekście, to ja nie wiem  big_smile

265

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Autorze, pisanie na babskim forum " dlaczego kobiety nie chca ze mna uprawiac seksu na 1 randce " jest troche strzalem w kolano.
Do tego jak widzisz, częsc kobiet tutaj uzywa wyzwisk a ich poziom kultury osobistej jest bardzo niski, stad epitety w Twoja strone.
Co do tematu, moja podpowiedz jest taka : czesc kobiet, o ile jestes naprawde good looking i masz gadane moglaby uprawiac z Toba seks na 1 randce, ale musisz zrobic to tak, zeby dac jej ta propozycję bez dawania propopozycji.

If you know what i mean..

: słuchaj, chodzmy na spacer, ale najpierw szybko zajedzmy do mnie, musze sie przebrac, bo nie spodziewalem sie ze bedzie dzisiaj tak chlodno/zimno...

Jesli laska nie powie : nie jade do domu obcego faceta , to juz polowa sukcesu.
Reszta zalezy teraz od Ciebie. Ale im bardziej naciskasz na seks, albo im bardziej ta propozycja jest bezposrednia, tym wieksze prawdopodobienstwo ze dziewczyna ucieknie.

266

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Halina3.1 napisał/a:

Widzisz, nie tylko kobiety proponuja ci isc na damy xd


Primo - N_o to akurat nie powinien się udzielać choćby z tej prostej przyczyny, że sam tutaj przyszedł płacząc, że nigdzie nie może znaleźć kobiety i czy wszystkie takie są (interesowne, egoistyczne itp). Także akurat tacy jak on nie specjalnie powinni zabierać głos w takich dyskusjach.

Secundo - faktycznie są portale/miejsca gdzie ludzie po prostu umawiają się na seks. Bez zbędnych ceregieli. I tam wygląd akurat nie ma aż tak istotnego znaczenia co dobra autoprezentacja. Zwyczajny średniak bez problemu znajdzie kogoś na ONS czy inne FWB. Dla pewnej grupy ludzi jednak skorzystanie z takich witryn jest nieakceptowalne. Mają w mózgu takie duże 'no - no". I z podobnego powodu nie skorzystają z usług prostytutek.

Tertio - ten wątek to komedia w czystej postaci i festiwal spierdolenia. Gdzie to całe wasze święte oburzenie w wątku o kobiecie szukającej romansu na boku?


Koleś szuka na FWB. Ma do tego prawo. A jak mu się spodoba bardziej, to nie zamyka się na ewentualność poważniejszej relacji. Ot i wszystko. Jakiekolwiek sensowne wypowiedzi to kawałek pierwszej strony. Reszta to jakieś upusty frustracji.

267

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:
Noble napisał/a:
Łukaszosz napisał/a:

O co Wam chodzi? Ja nie głoszę żadnych prawd o kobietach, mam problem, poradziłem się, dostałem kilka propozycji w tym ze 2 rozsądne, które w najbliższych dniach przetestuję.
Naprawdę naskoczyłyście na mnie jakbym był seryjnym gwałcicielem a ja zadałem proste pytanie, również kobietom, bo wyszedłem z założenia, że w dzisiejszych czasach jest wiele samotnych pań, które mają swoje potrzeby i jakoś je realizują.
Szanuję kobiety, żadnej nie oszukałem, żadnej na siłę do łóżka nie ciągnąłem. Zawsze byłem grzeczny i kulturalny, na odmowę również reagowałem grzecznie i ze spokojem, do nikogo pretensji nie miałem, każdy ma swoje potrzeby i oczekiwania i nie mam z tym problemu. Więc skąd w Was tyle jadu w stosunku do mnie to naprawdę ciężko mi zrozumieć sad

Ale jaki jad? My Ci wyjaśniamy nasze punkty widzenia. Bierzesz z nich, co chcesz. Oglądałam kiedyś wywiad z psycholog Katarzyną Miller i ona dawno temu juz opowiadała, że był taki oficer wojskowy, który na balach pytał kobiet, czy trzeba z nimi chodzić, czy od razu sie pie*dolą. W 9 przypadkach na 10 dostawał w pysk, dziesiąta się godziła, więc co ci zależy, tylko moim zdaniem żałosne jest skamlenie o seks na babskim forum. I taką radę dostałeś: napisz w profilu , że interesuje cię ONS lub FWB i czekaj na okazję.


Ja pierdole. Jakim tumanem trzeba być, aby powoływać się na kawały o Rżewskim w takim kontekście, to ja nie wiem  big_smile

Hmmm... porucznik Rżewski to tępy cham, który przeleci wszystko co się rusza (nawet kobyłę) I któremu wydaje się że jest bardzo sprytny. Racja Jackie, zupełnie nie wiem skąd to porównanie  wink

268 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-01-15 08:59:50)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

"Czemu by nie?" pomyślał Rżewski i wszedł do stajni


Porównanie bez sensu, bo to nawet nie jest przykład anegdotyczny, tylko postać z kawałów. Po drugie autor wątku nie jest ani desperatem i nie chodzi mu o jakąkolwiek dziurę do ruchania, ani nie jest turbo ruchaczem, co nie przepuści żadnej. To, że kilka błędów popełnił to.....proza życia. Wszyscy je popełniamy. Obiektywnie koleś ani nie zrobił nikomu niczego złego, ani nie ma jakichś ukrytych intencji. Szuka konkretnej babki o sprecyzowanym celu do prostego układu. Jedyne z czym ma problem, to z odpowiednim balansem - bo nie chce wyjść na creepy bubka strzelającego na 'dzień dobry' tekstem w stylu 'siema, ruchasz sie?' A z drugiej chce pozostać w miarę prawdomówny co do oczekiwań względem relacji. Tutaj jedynie przyszedł zapytać jak to zrównoważyć, żeby z jednej strony być oczywistym, ale z drugiej wciąż w miarę taktownym.

Obiektywnie nie ma w tym nic złego. Nawet jeśli to kolejny temat-podpucha, to zrobienie sobie z kolesia chłopca do bicia, żeby pofolgować własnym frustracjon jest mega słabe. Zwłaszcza kiedy aż tak kosmiczna rozbieżność jest w porównaniu kiedy pojawiają się babki ze swoimi problemami jak 'fajny, ale słabo rucha' czy inne 'jak znaleźć kochanka' gdzie zawsze dużo porad i zrozumienia jest. To jest normalnie jakieś rozdwojenie jaźni.

269 Ostatnio edytowany przez Legat (2024-01-15 09:46:41)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Ogólnie wmawia się, że najlepsi faceci to opiekuńczy, uczuciowi, dbający o kobietę. Niestety prawda dla takich facetów często jest okrutna.

Jack Sparrow napisał/a:

zrobienie sobie z kolesia chłopca do bicia, żeby pofolgować własnym frustracjon jest mega słabe. Zwłaszcza kiedy aż tak kosmiczna rozbieżność jest w porównaniu kiedy pojawiają się babki ze swoimi problemami jak 'fajny, ale słabo rucha' czy inne 'jak znaleźć kochanka' gdzie zawsze dużo porad i zrozumienia jest. To jest normalnie jakieś rozdwojenie jaźni.

Męskie frustracje są złe, kobiece ok.
Kobieca seksualność jest ok, męska to budząca oburzenie, często obrzydzenie zwierzęca chuć. Facet ma służyć do realizacji kobiecych potrzeb. W innym przypadku jest jazda jak tutaj.

270

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Łukaszosz napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Wiesz co autorze jakby rozumiem co do zasady, że chcesz być w niezobowiązującej relacji gdzie główną rolę odgrywa seks. Generalnie istnieją takie układy, tu nie ma nic w tym dziwnego ale masz takie coś w stylu pisania, "oho następna laska, widać żeś baba" Coś tak irytującego w tym, że raczej trudno będzie ci wyrwać dziewczynę która będzie się przy tobie na tyle dobrze czuć aby siedź tobą zabawić. Wbrew pozorom my czujemy bardzo dużo, często to ignorujemy ale zakładam, ze pomijając już twój wygląd który być może nie jest jakiś top, to jednak wiemy że nie tylko super przystojni mężczyźni mają powodzenie. Myślę, że tu chodzi o swobodę przy tobie. Coś takiego co reprezentujesz nie otworzy ci drogi do wolnych relacji.

Napisałem to bo od samego początku na mnie wsiadłyście, co do jednej co mnie po prostu zirytowało.
Tym bardziej, że mówiąc na pierwszej (udanej) randce, że nie zależy mi na związku tylko na seksie moim zdaniem wzbiłem się na wyżyny uczciwości i myślę, że niejeden facet mając tak "rozegrany" temat i dziewczynę chętną na kolejne spotkania powiedziałby jej wszystko to, co tylko ona chce usłyszeć żeby w końcu zaliczyć. Ja tak nie zrobiłem ani razu, nie dlatego, że jestem idiotą i nie wiedziałem, że tak trzeba jak się chce mieć seks, tylko dlatego, że wydawało mi się to skrajnie nieuczciwe.
Ale Wy, kobiety jednym chórem stwierdziłyście, że jestem kłamcą, bo powiedziałem o swoich zamiarach na pierwszej randce a nie na Tinderze. Tak jakby te 2h ze mną w pubie dla tych biednych dziewczyn to była jakaś tortura. Nie dogadaliśmy się, szukamy czegoś innego, trudno, nikt nikogo nie wykorzystał, nikt do nikogo nie ma pretensji.
Ale zamiast powiedzieć, nie zgadzam się z takim podejściem, mam inne cele i priorytety w życiu, ale miło, że koniec końców zachowałeś się przyzwoicie i nie wykorzystałeś żadnej z tych dziewczyn, to usłyszałem tylko, że jestem kłamcą, krętaczem i oszustem. Co oczywiście mnie wkurzyło, bo może nie spodziewałem się owacji na stojąco ale przynajmniej odrobiny zrozumienia.
Tym bardziej, że jak widzę, kobietom naprawdę ciężko zrozumieć jak trudno psychicznie facetowi jest schrzanić dobrze zapowiadającą się znajomość z atrakcyjną kobietą. Gdybym rzeczywiście był kłamcą tak jak wszystkie sugerowałyście to nie spędzałbym niedzieli na kobiecym forum tylko w łóżku z fajną laską smile I do tej pory zastanawiam się czy to dobrze, że jednak tym kłamcą nie jestem hmm


To, że mówisz na końcu spotkania nie znaczy że grasz fair. Tłumaczysz to tym, że miło spędziła czas, a to że na końcu objawiasz właściwy cel spotkania to wg ok. Nie nie jest ok. Wkurzyłabym się bo np mam ciekawsze rzeczy do roboty, choćby czytanie książki w ciepłym łóżeczku zamiast spędzanie tej godziny czy dwóch z obcym typem, żeby na koniec się dowiedzieć że chodzi tylko o jedno. I żeby była jasność, oczywiście że zdarzają się randki które kończą się po jednym spotkaniu bo facet nie rokuje albo jednak rozmowa się nie klei ale przynajmniej jest poczucie, że ok to nie to.

271 Ostatnio edytowany przez Shoggies (2024-01-15 10:05:45)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Autorze, ja Ci napiszę z punktu widzenia kobiety.
Jak byś nie patrzył na ten temat relacje międzyludzkie są transakcjami, w których wymieniamy się rzeczami, które nas interesują. Rzecz w tym żeby rozumieć jak to działa.
Na rynku heteroseksualnych relacji damsko męskich co do zasady walutą kobiet jest seks, a mężczyzn relacja długoterminowa z idącymi za tym poczuciem bezpieczeństwa, stabilności, bliskości, itp.
Dla kobiety wymiana seks za seks nie jest ciekawa, nawet jeśli taka kobieta oczekuje od relacji tylko seksu, bo "tylko seks" jest w stanie zaoferować jej duża grupa mężczyzn i dorzucą od siebie coś jeszcze, a jak nie to przynajmniej może mieć ten seks z różnymi mężczyznami, a Ty szukasz w miarę stałej relacji FWB, więc zakładam, że nie chcesz być spuszczony po brzytwie po 3 razach.

Najczęściej FWB rodzi się między znajomymi, którzy się lubią, znają i czują się ze sobą dobrze - to wymaga inwestowania czasu, a nie ma pewności, że się wydarzy.
Jest też droga "sponsoringu", czyli prostytucja w ekskluzywnym wydaniu, łapiesz jakąś młodą dziewczynę i umawiasz się z nią, że za "przyjaźń" opłacisz jej wycieczkę/biżuterię/ciuchy/itp. Ciebie taki układ nie interesuje i ok, ale to zamyka Ci kolejną grupę kobiet potencjalnie otwartych na seks bez związku.
Myślę, że ciężko będzie Ci znaleźć długoterminową przygodną relacje w grupie wiekowej pod 30 i do 40, bo kobiety w tym wieku zazwyczaj chcą założyć rodzinę - mają na to mniej czasu, niż mężczyźni stąd często parcie na związek i stąd dostęp do związku jest walutą mężczyzn.
Może zatem szukaj wśród tzw MILFów? Zadbanych pań, które już się w związkach nabyły i luźny seks z młodszym facetem będzie dla nich przyjemnym doświadczeniem? Tutaj też nie będzie pewnie oczekiwań finansowych.
Trafienie młodej dziewczyny, która będzie chciała długotrwałą relacje FWB z jednym facetem na pewno będzie trudne i czasochłonne.

Podbiję też to co pisali Ci tutaj panowie, jeśli nie chcesz sponsorować, to musisz uwodzić, musisz dawać emocje - kobiety nie są jak faceci i dla nich nawet przygodny seks ma być ekscytująca przygodą, a nie "spuszczeniem z kija".

Gdzie szukać? Może na Tinderze zamiast pisać ONS czy FWB, napisz, że szukasz dziewczyny otwartej na przygody? Może przeszukaj internet w poszukiwaniu forów, gdzie zbierają się ludzie chętni na takie relacje? Może spróbuj w klubach, tam też chyba może się znaleźć grupa nie szukająca związku?

Dodam też od siebie, że lepiej w tych kwestiach nie oszukiwać, bo to się może dla wszystkich źle skończyć.
I nawet jak znajdziesz kogoś na taki układ, to albo nie potrwa on długo, albo skończy się dramą, bo ktoś się zakocha (najpewniej ta dziewczyna, ale możesz też i Ty).
Niemniej, powodzenia.

272 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2024-01-15 10:34:42)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:

Porównanie bez sensu, bo to nawet nie jest przykład anegdotyczny, tylko postać z kawałów. Po drugie autor wątku nie jest ani desperatem i nie chodzi mu o jakąkolwiek dziurę do ruchania, ani nie jest turbo ruchaczem, co nie przepuści żadnej. To, że kilka błędów popełnił to.....proza życia. Wszyscy je popełniamy. Obiektywnie koleś ani nie zrobił nikomu niczego złego, ani nie ma jakichś ukrytych intencji. Szuka konkretnej babki o sprecyzowanym celu do prostego układu. Jedyne z czym ma problem, to z odpowiednim balansem - bo nie chce wyjść na creepy bubka strzelającego na 'dzień dobry' tekstem w stylu 'siema, ruchasz sie?' A z drugiej chce pozostać w miarę prawdomówny co do oczekiwań względem relacji. Tutaj jedynie przyszedł zapytać jak to zrównoważyć, żeby z jednej strony być oczywistym, ale z drugiej wciąż w miarę taktownym.

Postaci z kawałów niestety mają to do siebie, że nie wzięły się (wbrew pozorom) tak zupełnie z niczego; ot, choćby kawały o Szkotach, poznaniakach czy krakowskich centusiach; niestety, mam wątpliwą przyjemność znać jednego z tych ostatnich (w sposób, o którym może więcej będę mógł napisać za kilka miesięcy) i idealnie pasuje do stereotypu.
Przykład jak najbardziej ma sens, bo gość nie dość że ma intencje Rżewskiego, to jeszcze sposób kombinowania i przekonanie o własnym sprycie też na poziomie Rżewskiego.
Ja pierniczę, naprawdę na portalu, na którym poznałem moją partnerkę, jest możliwość zaznaczenia czego się szuka. I widziałem babki, które nie szukają związku. Dlaczego więc nie wpisze (jak tu się doradza) że szuka "seksu, przygody"? Aaaa, zapomniałem: bo sam ocenia że wtedy nawet bazyle nie odpowiedzą. A dlaczego bazyle nie odpowiedzą? Z informacji (nie stąd, bezpośrednich) wiem że na portalu Ruchalnia.com (znanym oficjalnie jako Tinder) da się spokojnie znaleźć babkę na ONS. A czemu autor nie może znaleźć? Widocznie sam nie ma tego, czego szukają amatorki ONS (nie wiem: może wzrost słaby? Może wygląd nie taki? Może coś innego?). Fakt faktem że istotnie rynek chętnych na ONS jest znacznie mniejszy, zwłaszcza w tej kategorii wiekowej, więc (obok innego profilu psychologicznego lub innej sytuacji życiowej; tu na przykład pasowałaby ustawiona babka z 2-3 dzieci, która dzieci już nie chce, za to potrzebuje się wyszaleć) dochodzi jeszcze większa konkurencja lub sprzyjające okoliczności (w których czasem babka wybierze na ONS byle kogo żeby dojebać stałemu partnerowi); tylko że na sprzyjające okoliczności to szansa - jak już się pojawia - zdarza się raczej w kontaktach długoterminowych na żywo, a nie przez portal. Innymi słowy: nie zgrał mu się co najmniej jeden (lub więcej) czynników żeby to mogło wypalić w jego sytuacji.

Jack Sparrow napisał/a:

Obiektywnie nie ma w tym nic złego. Nawet jeśli to kolejny temat-podpucha, to zrobienie sobie z kolesia chłopca do bicia, żeby pofolgować własnym frustracjon jest mega słabe. Zwłaszcza kiedy aż tak kosmiczna rozbieżność jest w porównaniu kiedy pojawiają się babki ze swoimi problemami jak 'fajny, ale słabo rucha' czy inne 'jak znaleźć kochanka' gdzie zawsze dużo porad i zrozumienia jest. To jest normalnie jakieś rozdwojenie jaźni.

Owszem, pojawiały się i hipokrytki, zupełnie jak z anegdoty o ocenie zdrady, którą wrzucił... Legat? Farmer? Nie pamiętam już wink
Ale pojawiają się też i babki, które takową zjadą jak przysłowiową burą sukę. I jeśli zamierzam w przypadku takowej babki ocenić podobnie, to (by zachować uczciwość) nie mogę i w analogicznej sytuacji faceta ocenić inaczej.

273

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Legat napisał/a:

Ogólnie wmawia się, że najlepsi faceci to opiekuńczy, uczuciowi, dbający o kobietę. Niestety prawda dla takich facetów często jest okrutna.

Jack Sparrow napisał/a:

zrobienie sobie z kolesia chłopca do bicia, żeby pofolgować własnym frustracjon jest mega słabe. Zwłaszcza kiedy aż tak kosmiczna rozbieżność jest w porównaniu kiedy pojawiają się babki ze swoimi problemami jak 'fajny, ale słabo rucha' czy inne 'jak znaleźć kochanka' gdzie zawsze dużo porad i zrozumienia jest. To jest normalnie jakieś rozdwojenie jaźni.

Męskie frustracje są złe, kobiece ok.
Kobieca seksualność jest ok, męska to budząca oburzenie, często obrzydzenie zwierzęca chuć. Facet ma służyć do realizacji kobiecych potrzeb. W innym przypadku jest jazda jak tutaj.


Coś w tym jest.

274

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Legat napisał/a:

Ogólnie wmawia się, że najlepsi faceci to opiekuńczy, uczuciowi, dbający o kobietę. Niestety prawda dla takich facetów często jest okrutna.

Męskie frustracje są złe, kobiece ok.
Kobieca seksualność jest ok, męska to budząca oburzenie, często obrzydzenie zwierzęca chuć. Facet ma służyć do realizacji kobiecych potrzeb. W innym przypadku jest jazda jak tutaj.

Niech sobie typ bzyka na zdrowie, ale niech nie zdobywa tego seksu podstępem.

Na randce będzie pieprzył farmazony, że on na tinderze 'szuka odpowiedniej osoby do założenia rodziny', gdzie tak naprawdę chodzi mu o bzykanko bez zobowiązań.

Niech mówi wprost: szukam ruchanka, jesteś chętna? To wtedy usłyszy prawdę "sorry Mirek, ale ty za brzydki jesteś do ruchanka bez zobowiązań, widziałeś się w lustrze:D".

275

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Ja pierniczę, naprawdę na portalu, na którym poznałem moją partnerkę, jest możliwość zaznaczenia czego się szuka. I widziałem babki, które nie szukają związku. Dlaczego więc nie wpisze (jak tu się doradza) że szuka "seksu, przygody"? Aaaa, zapomniałem: bo sam ocenia że wtedy nawet bazyle nie odpowiedzą. A dlaczego bazyle nie odpowiedzą? Z informacji (nie stąd, bezpośrednich) wiem że na portalu Ruchalnia.com (znanym oficjalnie jako Tinder) da się spokojnie znaleźć babkę na ONS. A czemu autor nie może znaleźć? Widocznie sam nie ma tego, czego szukają amatorki ONS (nie wiem: może wzrost słaby? Może wygląd nie taki? Może coś innego?). Fakt faktem że istotnie rynek chętnych na ONS jest znacznie mniejszy, zwłaszcza w tej kategorii wiekowej, więc (obok innego profilu psychologicznego lub innej sytuacji życiowej; tu na przykład pasowałaby ustawiona babka z 2-3 dzieci, która dzieci już nie chce, za to potrzebuje się wyszaleć) dochodzi jeszcze większa konkurencja lub sprzyjające okoliczności (w których czasem babka wybierze na ONS byle kogo żeby dojebać stałemu partnerowi); tylko że na sprzyjające okoliczności to szansa - jak już się pojawia - zdarza się raczej w kontaktach długoterminowych na żywo, a nie przez portal. Innymi słowy: nie zgrał mu się co najmniej jeden (lub więcej) czynników żeby to mogło wypalić w jego sytuacji.


Ty to u każdego dopatrujesz się braków, zwłaszcza pod kątem wzrostu. Ewidentnie masz na tym punkcie jakiś problem. Koleś ma randki? Ma. Więc obiektywnie nie może być z nim źle.

To, że nie potrafi znaleźć nikogo do ONS czy FBW to wina....nieumiejętnego szukania. I o to pyta - jak szukać, żeby znaleźć. Jak być jednoznacznym, ale nie obcesowym i odpychającym. To wszystko. Jak na razie - jest na dobrej drodze. Niech się spotyka. Niech próbuje. Wraz z doświadczeniem przyjdzie wiedza jak to lepiej i skuteczniej ogarniać, żeby obie strony były zadowolone.

Generalnie reakcja tutejszych dziewczyn przypomina eksperyment społeczny sprzed kilku lat. Chodził koleś po jakimś nadmorskim deptaku i pytał randomowe babki o seks szastając (grubą) kasą w ręku. Jak się jakaś zgodziła (a takich nie brakowało), to akcja wpadała na inne tory i praktycznie zawsze kończyło się w taki sam sposób:

ON: - to co, stówka za loda?
ONA (z oburzeniem) - co ty, myślisz, że ja jakąś prostytutką jestem?
ON - to już ustaliliśmy, teraz targujemy się o cenę.....


Taka to jest kobieca logika - stówa za loda to prostytucja, ale brylanty za ojebanie ślimaka jakiemuś podstarzałemu Alwaro na jego jachcie to przygoda, a nie kurestwo. Jak babka zdradza - wina męża, że nie zaspokaja jej potrzeb. Jak koleś szuka kogoś w miarę uczciwie do prostego układu towarzyskiego - to na pewno jakiś śliniący się prostak i zwykły knur z brzuszkiem, ufajdanym podkoszulkiem i wystającym ze spodni rowem za każdym razem jak się nachyla. Jak nic oblech.

276 Ostatnio edytowany przez onaanna (2024-01-15 11:55:55)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Dla kobiety to latwo znalezc faceta na sex...bylo kilku ktorzy chcieli mnie calowac na 1 rande, z jednym bylo nawt ons- bez uczuc i absolutnie bez sensu, inny zaprosil mnie do domu i tez probowal- ten typ byl brutalny i agresywny, przytrzymal mnie b . mocno i rzucil na sofe.Obiecalam mu spotkanie nastepnego dnia i wypuscil mnie ze swojego domu, zanim cos sie wydarzylo....Teraz juz nigdy nie wchodze w sytuacje z po 1 rande z obcymi facetami. Spotykam sie w neutralem miejscu gdzie jest duzo ludzi i nigdy nie ide z nimi do domu, do auta itp. Zreszta b malo teraz die z kims umawiam.
Te kobiety co proponujesz im sex po 1 randce nie znaja Ciebie i boja sie Ciebie.  Zazwyczaj szukaja czegos innego. Moze 1 na 10 zdecydowala by sie. Inne nie.

Byc moze starsza mezatka  zdecydowalaby sie albo b. mloda naiwna  dziewczyna....

W dzisiejszych czasem sex z nieznajomym moze byc niebezpieczny- kto wie czy nie ma jakichs chorob itp.

277 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-01-15 11:59:07)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Anewe napisał/a:

Niech sobie typ bzyka na zdrowie, ale niech nie zdobywa tego seksu podstępem.

Na randce będzie pieprzył farmazony, że on na tinderze 'szuka odpowiedniej osoby do założenia rodziny', gdzie tak naprawdę chodzi mu o bzykanko bez zobowiązań.

Niech mówi wprost: szukam ruchanka, jesteś chętna? To wtedy usłyszy prawdę "sorry Mirek, ale ty za brzydki jesteś do ruchanka bez zobowiązań, widziałeś się w lustrze:D".


Już pomijając fakt, że koleś wielokrotnie podkreślał, że nie kłamie na ten temat, to tak nie działa. Babka może być mega chętna, ale jak usłyszy taki tekst to dostanie klinczu na cipce, bo nawet te ruchadełka nie chcą mieć opinii "łatwych". Nawet jak się ma zajebisty wygląd, to bycie prostaczkiem przechodzi tylko nielicznym ludziom płazem. Bo za tym wizerunkiem klasowego klauna i wioskowego wsiura musi być dostrzegalna obietnica przygody. Musi być ten błysk w oku, chemia. Wzajemne pobudzenie zmysłów. Tak, żeby każdy przypadkowy dotyk i kontakt wzrokowy wywoływał lekki dreszczyk i to znajome, specyficzne mrowienie pod skórą. I tu nie o sam wygląd idzie tylko o cały sposób bycia. Bo wtedy możesz być wczorajszy i w podartych dresach, a i tak skończy się na seksie.

Jak facet swoim sposobem bycia (bez względu na wygląd) nie wywołuje reakcji zacierania nóg, to prędzej piekło zamarznie niż kobieta zgodzi się na FBW czy ONS - nawet jeśli akurat tego szuka.

278

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:

Koleś ma randki? Ma. Więc obiektywnie nie może być z nim źle.

To, że nie potrafi znaleźć nikogo do ONS czy FBW to wina....nieumiejętnego szukania. I o to pyta - jak szukać, żeby znaleźć. Jak być jednoznacznym, ale nie obcesowym i odpychającym. To wszystko. Jak na razie - jest na dobrej drodze. Niech się spotyka. Niech próbuje. Wraz z doświadczeniem przyjdzie wiedza jak to lepiej i skuteczniej ogarniać, żeby obie strony były zadowolone.

Kolejny co nie ogarnia big_smile

Proporcje wyglądają pewnie mniej więcej tak:
Na tinderze w jego mieście jest 500 kobiet szukających związku, 50 prostytutek reklamujących swoje usługi i 10 kobiet szukających ONS/FwB. Wśród tej 500tki jest kolejna 10tka, która MOŻE się zgodzić jeśli się je bardzo dobrze zbajeruje.

On zagaduje do tych z 500tki szukających związku i jest z siebie zadowolony, bo 'ma branie'. Proponuje im seks na 1 randce i się dziwi, że są oburzone. Nie kuma, że owszem ma branie, ale nie wśród tych zainteresowanych bzykankiem bez zobowiązań. Dla tamtych nie jest atrakcyjny, a i konkurencja duża.
Pochodzi jeszcze na te randki z dwa miesiące i w końcu zdecyduje się na 'udawanie związku', żeby ten seks dostać, bo taki już będzie zdesperowany.

279

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Anewe napisał/a:

Kolejny co nie ogarnia

Właśnie sęk w tym, ze ogarniam. Tylko inna kompletnie jest perspektywa kobiet, a inna facetów w temacie 'randka i podryw'. I to co wypisują tutejsze babki to w większości....fantasmagorie i mokry sen 99% facetów, którzy marzą o tym, aby randkowanie było takie proste.

280

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:

Już pomijając fakt, że koleś wielokrotnie podkreślał, że nie kłamie na ten temat(...)

No jak nie?

Łukaszosz napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

A co powiesz, gdy dziewczyna zapyta, jaka relacja Cię interesuje?

To akurat proste, powiem prawdę, czyli docelowo założenie rodziny, póki co poznanie odpowiedniej osoby.

Kłamie jak z nut.
Inna sytuacja jest, gdy nikt nie pyta, wtedy może myśleć o sobie, że on jest w porządku, bo nikogo nie okłamuje.
Ale gdy dziewczyna wprost zapyta o to czego szuka, a on wciśnie taki kit jak wyżej to jak nazwać takiego typa?

281 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-01-15 12:07:07)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Anewe napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Już pomijając fakt, że koleś wielokrotnie podkreślał, że nie kłamie na ten temat(...)

No jak nie?

Łukaszosz napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

A co powiesz, gdy dziewczyna zapyta, jaka relacja Cię interesuje?

To akurat proste, powiem prawdę, czyli docelowo założenie rodziny, póki co poznanie odpowiedniej osoby.

Kłamie jak z nut.
Inna sytuacja jest, gdy nikt nie pyta, wtedy może myśleć o sobie, że on jest w porządku, bo nikogo nie okłamuje.
Ale gdy dziewczyna wprost zapyta o to czego szuka, a on wciśnie taki kit jak wyżej to jak nazwać takiego typa?


Jest na etapie 'szukania'. Brzmi znajomo, ale wkurwia jak pisze to facet, nie? smile

Wielokrotnie babki podkreślały tutaj, że w takim przedstawieniu sytuacji nie ma kłamstwa. One po prostu szukały odpowiedniego partnera. A że nie znajdywały odpowiedniego do założenia rodziny, tylko do kutaszenia, to nie ich wina, ale przecież były szczere od początku i do samego końca.

282

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Sa tez kobiety ktore szukaja luznej relacji. Na spotkania i tez sex, wspolne spedzanie czasu. I oboje mieszkaja oddzielnie, na swoim. Takiej nie znajdziesz jednak tak latwo

283

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:
Anewe napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Już pomijając fakt, że koleś wielokrotnie podkreślał, że nie kłamie na ten temat(...)

No jak nie?

Łukaszosz napisał/a:

To akurat proste, powiem prawdę, czyli docelowo założenie rodziny, póki co poznanie odpowiedniej osoby.

Kłamie jak z nut.
Inna sytuacja jest, gdy nikt nie pyta, wtedy może myśleć o sobie, że on jest w porządku, bo nikogo nie okłamuje.
Ale gdy dziewczyna wprost zapyta o to czego szuka, a on wciśnie taki kit jak wyżej to jak nazwać takiego typa?


Jest na etapie 'szukania'. Brzmi znajomo, ale wkurwia jak pisze to facet, nie? smile

Wielokrotnie babki podkreślały tutaj, że w takim przedstawieniu sytuacji nie ma kłamstwa. One po prostu szukały odpowiedniego partnera. A że nie znajdywały odpowiedniego do założenia rodziny, tylko do kutaszenia, to nie ich wina, ale przecież były szczere od początku i do samego końca.

Nie jest na etapie 'szukania', jest desperatem, któremu sperma wylewa się uszami, a jednocześnie nie chce iść do dziwki, bo wtedy miałby o sobie samym złe zdanie.
Nie obchodzi mnie, co niby wielokrotnie babki podkreślały tutaj, zresztą ja nic takiego tu nie widziałam.

Jeśli typ KŁAMIE na proste pytanie, żeby PODSTĘPEM osiągnąć seks, to dla mnie jest ŚCIERWEM, na które szkoda nawet splunąć. I to wszystko po to, żeby czuł się dobrze sam ze sobą (bo nie poszedł do dziwki) kosztem samopoczucia dziewczyny, która wprost mówi, że szuka związku. Jak taki zdesperowany to niech idzie do profesjonalistki i mierzy się z konsekwencjami (jestem żałosny, musiałem iść do dziwki, bo żadna nie chce się ze mną ruchać).

284

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
onaanna napisał/a:

Sa tez kobiety ktore szukaja luznej relacji. Na spotkania i tez sex, wspolne spedzanie czasu.

No i jak to przedstawiają/opisują?

285

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Anewe napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Koleś ma randki? Ma. Więc obiektywnie nie może być z nim źle.

To, że nie potrafi znaleźć nikogo do ONS czy FBW to wina....nieumiejętnego szukania. I o to pyta - jak szukać, żeby znaleźć. Jak być jednoznacznym, ale nie obcesowym i odpychającym. To wszystko. Jak na razie - jest na dobrej drodze. Niech się spotyka. Niech próbuje. Wraz z doświadczeniem przyjdzie wiedza jak to lepiej i skuteczniej ogarniać, żeby obie strony były zadowolone.

Kolejny co nie ogarnia big_smile

Proporcje wyglądają pewnie mniej więcej tak:
Na tinderze w jego mieście jest 500 kobiet szukających związku, 50 prostytutek reklamujących swoje usługi i 10 kobiet szukających ONS/FwB. Wśród tej 500tki jest kolejna 10tka, która MOŻE się zgodzić jeśli się je bardzo dobrze zbajeruje.

On zagaduje do tych z 500tki szukających związku i jest z siebie zadowolony, bo 'ma branie'. Proponuje im seks na 1 randce i się dziwi, że są oburzone. Nie kuma, że owszem ma branie, ale nie wśród tych zainteresowanych bzykankiem bez zobowiązań. Dla tamtych nie jest atrakcyjny, a i konkurencja duża.
Pochodzi jeszcze na te randki z dwa miesiące i w końcu zdecyduje się na 'udawanie związku', żeby ten seks dostać, bo taki już będzie zdesperowany.

To akurat może być z grubsza (z grubsza, bo proporcje mogą nieco się różnić, ale pewnie nieznacznie, a przynajmniej nie na tyle by zmienić obraz). Inne mogą być też proporcje w różnych kategoriach wiekowych (nie chciało mi się szukać ile autor ma lat): na przykład w kategoriach "wczesnostudenckiej" i "postrepredukcyjnej" może być większy odsetek chętnych na to co on zaproponuje (zwłaszcza wśród "ustawionych postreprodukcyjnych").

I nie "pochodzi jeszcze na te randki przez 2 miesiące...", bo jego ostatnie posty wskazują że wcieli to w życie od razu, na najbliższej randce. Oczywiście bardzo możliwe że wśród tych chętnych na kontynuację wieczoru (choć tu odpadnie pewnie znaczny procent, raczej większość) znajdą się i takie, które nie dadzą mu w pysk i nie wykopią od razu gdy niewerbalnie przejdzie do meritum (choć tu też nie po jego myśli zareaguje zdecydowana większość), ale co ileś podejść jakaś się może trafić. Ale to też będzie jedna na ileś, poza tym jak on chce często zmieniać, to... apiat od nowa czyli BACH-BACH-BACH-BACH-BACH-BACH- BACH-BACH-BACH -WIN! czy nawet BACH-BACH-BACH-BACH-BACH-BACH- BACH-BACH-BACH -BACH-BACH-BACH-BACH-BACH-BACH- BACH-BACH-BACH -WIN! No, chyba że trafi na cichodajkę akurat mającą tajny wypad z domu i niemogącą czekać na kolejną okazję... ale tu wchodzi czynnik farta big_smile

286

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Legat napisał/a:
onaanna napisał/a:

Sa tez kobiety ktore szukaja luznej relacji. Na spotkania i tez sex, wspolne spedzanie czasu.

No i jak to przedstawiają/opisują?

Że szuka przygody, emocji... i ani słowa o związku big_smile

287

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Facet ma 36 lat, kobiety zapewne 30-35 - trudny wiek. Ktoś tu dobrze radził przerzucić się na ryczące 40-tki.

288

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Anewe napisał/a:

Nie jest na etapie 'szukania', jest desperatem, któremu sperma wylewa się uszami, a jednocześnie nie chce iść do dziwki, bo wtedy miałby o sobie samym złe zdanie.
Nie obchodzi mnie, co niby wielokrotnie babki podkreślały tutaj, zresztą ja nic takiego tu nie widziałam.

Jeśli typ KŁAMIE na proste pytanie, żeby PODSTĘPEM osiągnąć seks, to dla mnie jest ŚCIERWEM, na które szkoda nawet splunąć. I to wszystko po to, żeby czuł się dobrze sam ze sobą (bo nie poszedł do dziwki) kosztem samopoczucia dziewczyny, która wprost mówi, że szuka związku. Jak taki zdesperowany to niech idzie do profesjonalistki i mierzy się z konsekwencjami (jestem żałosny, musiałem iść do dziwki, bo żadna nie chce się ze mną ruchać).


Nie piszę o tym wątku, ale ogólnie o tym co się wielokrotnie latami działo na tym forum.

Normą jest, że babki nie rozstają się. Najpierw szukają alternatyw, a rozstanie to już taka kropka nad 'i' i zwyczajne przeskakują z jednego związku w drugi, co jest po prostu zdradą biorąc pod uwagę, że zaczynają szukać jeszcze przed zakończeniem poprzedniego związku. Ale większość kobiet w takim postępowaniu nie widzi nic złego.


Podobnie jest w sytuacji autora - jak podobne zachowania opisywały kobiety to w zasadzie tylko poklask. Bo to oczywiste, bo przecież ona jest na etapie szukania. Na etapie poznawania siebie i tak dalej. No to przecież oczywiste, że żadna szanująca się babka nie wyskoczy z hasłem, że szuka kogoś do seksu, bo tak to robią tylko latawice gorsze od kurew, bo tańsze i nie szanujące siebie. Ale tez oczywiste jest, że jak się trafi odpowiedni facet, to na taki układ pójdzie. Bo czemu nie?

I dyskusja od tego się zaczęła - jak szukać kobiet do FWB czy ONS? Bo teksty w stylu 'pisz od początku, że szukasz do takiej relacji i jakaś się znajdzie, bo takie kobiety też są' to są i śmieszne i żałosne. bo - uwaga - TO TAK NIE DZIAŁA w przypadku 99,99% facetów.

289

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Legat napisał/a:
onaanna napisał/a:

Sa tez kobiety ktore szukaja luznej relacji. Na spotkania i tez sex, wspolne spedzanie czasu.

No i jak to przedstawiają/opisują?

Że szuka przygody, emocji... i ani słowa o związku big_smile

Tzw Przyjazn plus...

Np ja juz bym nie chciala mieszkac z facetem.  Wiec  jedynie przyjazn plus. Wyobrazam sobie ze sa takie kobiety ...
Moja kolezanja zyje w takiej relacji....tyle ze to jest zwiazek, na 2 domy

Ale tu kolega szuka tylko spotkan na sex a nie relacji?

290

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
onaanna napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Legat napisał/a:

No i jak to przedstawiają/opisują?

Że szuka przygody, emocji... i ani słowa o związku big_smile

Tzw Przyjazn plus...

Można to ładnie ubrać w słowa? Można. smile A nie tak nago przygoda, emocja. smile

291 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2024-01-15 13:23:40)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Legat napisał/a:
onaanna napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Że szuka przygody, emocji... i ani słowa o związku big_smile

Tzw Przyjazn plus...

Można to ładnie ubrać w słowa? Można. smile A nie tak nago przygoda, emocja. smile

"Szukam emocji będących niczym egzotyczny smak, chcę spróbować tego RAZ by spowszednienie nie zniszczyło jego wyjątkowości" big_smile

"By zachować w pamięci wspomnienia pięknych chwil, tak by nie zszarzały w prozie codzienności" big_smile

292

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Legat napisał/a:
onaanna napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Że szuka przygody, emocji... i ani słowa o związku big_smile

Tzw Przyjazn plus...

Można to ładnie ubrać w słowa? Można. smile A nie tak nago przygoda, emocja. smile

Dla faceta emocja. Ale nie dla kazdej kobiety.  Kobiety czuja inaczej. Zazwyczaj musza poznac kogos by chciec sexu

293 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-01-15 13:54:15)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
onaanna napisał/a:

Kobiety czuja inaczej. Zazwyczaj musza poznac kogos by chciec sexu


-  No siema, Jestem Zbyszek. Zapamiętaj to imię, bo będziesz je krzyczeć całą noc....


Obrazek dodany przez użytkowniczkę


>>> Jako samiec alfa Zbyszek wiedział, że najważniejsze to zostawić po sobie mocne wrażenia. Dlatego zawsze po stosunku wycierał przyrodzenie o firankę. Kobieta krzyczy jeszcze długo po samym akcie i pamięta go potem całe życie. <<<  czytała Krystyna Czubówna.

294

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Łukaszosz napisał/a:

....w którym mi do twarzy, co potwierdzają koleżanki

Gdyby twoje koleżanki uważały że jesteś atrakcyjny to by któras miała ochote na FWB. Są już friends, ty jesteś super sexi, więc czemu nie mieć benefits?
Komplementy od kolezanek która mogły z tobą sypiać, a tego nie robią to sobie można włożyć miedzy bajeczki. Co mają ci powiedzieć? Że wyżej srasz niż dupe masz? Spróbuj wystartowac z FWB do jakiejś koleżanki, która uwaza że tak zajebiście wyglądasz i zobaczysz co na serio myśli o twoim wyglądzie. Bo FWB to właśnie zakłada element przyjaźni. Ty nie chcesz się z nikim przyjaźnić, tylko szukasz seksu za darmo z obca kobietą z ulicy. Jak u kurwy. Ale masz wielkie opory żeby do kurwy iść. Na razie to interesuje cię ONS(bo do FWB twoje koleżanki nie są chętne), a do ONS to tylko jakieś desperatki się kwalifikują.
Gdybyś uprawiał kiedyś seks albo był w związku to byś wiedział o wszystkich skutkach ubocznych antykoncepcji hormonalnej, tabletce dzień po, wiedział o infekcjach intymnych i innych niuansach i rozumiał, że seks to jest ogromne ryzyko dla kobiety, więc musi mieć z niego jakieś korzyści. Np to że facet wygląda jak młody bóg, albo jest zajebiście zabawny i czuje się przy nim jak na standupie. Cokolwiek. Ty tego cokolwiek nie masz więc tak jak ktoś napisał: okej dla desperatek pod 30, nie okej dla laske które nie mają parcia na związki i szukają tylko zabawy.


Podpisuję się :-)

Niby to takie proste a ciężko autorowi zrozumieć, że żadna kobieta nie chce robić za darmową prostytutkę i wszystkie zlewają jego szczere wyjaśnienie swoich intencji, że właściwie to on szuka wora na spermę, bo ma potrzebę spuścić z krzyża. No i to zdziwienie, że brak zainteresowanych.

Autorze, nie będę się nad Tobą pastwić, ale odeślę Cię do „Ewolucji pożądania” Bussa. Może po lekturze coś skumasz.

295 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-01-15 14:41:13)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:

Taka to jest kobieca logika - stówa za loda to prostytucja, ale brylanty za ojebanie ślimaka jakiemuś podstarzałemu Alwaro na jego jachcie to przygoda, a nie kurestwo.

No i to dokładnie pisałam. Zaproszenie do pokoju hotelowego z widokiem na panorame miasta, albo domku pod miastem z jacuzzi to jest co innego niż "ojebanie ślimaka" w jakiejś smutnej kawalerce po 2 piwach na polu mokotowskim. I o ile po 2 piwach w pubie można startować do związku, bo wiemy że gramy długoterminowo, to na sam seks to jest za mało. Musi być przygoda. Przygoda to super wygląd, albo jakieś miejece gdzie normalnie laska nie bywa, albo twoja niesamowita osobowość np jesteś Banksym który gra koncert charytatywny dla dzieci w hospicjium. Pod laska musza ugiąć się nogi.
Jesteś inzynierem to zrobimy równanie. Zeby zaruchać to musi być przekroczony prog startowy intensywności relacji.
intensywność= wygląd*0.3+dobra rozmowa*0.1+przygoda*0.3+poczucie bezpieczenstwa*0.4

Autor oferuje poczucie bezpieczenstwa=0, więc z przeciętnym wyglądem i okej rozmową musi wymaksować przygode, żeby przejść próg zaliczalności powiedzmy 50%.
Niestety piwo w barze to jest poziom przygody 5%, bo to każdy już miał okazje tysiąc razy wypić. Ja kiedyś piłam piwo na lodowcu w przerwie po nartach i to było piwo na 100%, a pole mokotowskie to tak łeee.
randka w pubie ma intensywność(zakładając że jesteś 7/10) i rozmowa była na 100% udana
70%*0.3+100%*0.1+5%*0.3+0*0.4 = 46%
Czyli nie przekroczyłes progu intensywności potrzebnej na seks.
Dla fecetów równanie jest inne, ale to jack opowie.

Ja mam kolegów którzy robią to co ty. Ale oni te laski zabierają na jacht na mazurach, na majówkę w domku w górach, na eurotrip do włoch. A nie piwo w barze. Za piwo w barze to ci może jakaś szczerbata tajka ze slumsu zrobi loda, bo zaimponuje jej że jesteś biały. Może tam startuj bo w polsce to tak średnio wróżę sukcesy.

A w wątku o kobiecie zdradzającej męża mielismy poczucie bezpieczenstwa = 0, bo mąż zrobił włoski strajk w małżeństwie, wygląd, przygoda i dobra rozmowa też pewnie zero, bo większość facetów zapuszcza się po urodzeniu dzieci i zapuszcza piwny brzuch. Więc Jack, jak widzisz ja stosuje równanie intensywności w w zalezności w który centyl ktoś wpada takich rad udzielam. Więc już skończ się onanizowac tym wątkiem o żonie zdradzającej męża.

296 Ostatnio edytowany przez Gosiawie (2024-01-15 14:40:13)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Mysle, ze pomimo, ze kobiety (te ktore poderwales) oddaly ci buziaka, dobrze wam sie gadalo, byla chemia itd... to jednak za szybko zapraszasz je do siebie, mimo, ze chcialyby takie panie tylko seksu, czy seksu bez zobowiazan, to nie koniecznie pojda na calosc na pierwszej randce.

Tu pewnie tkwi problem

297 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-01-15 14:50:08)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Taka to jest kobieca logika - stówa za loda to prostytucja, ale brylanty za ojebanie ślimaka jakiemuś podstarzałemu Alwaro na jego jachcie to przygoda, a nie kurestwo.

No i to dokładnie pisałam.

Tylko nie skumałaś chyba, że z mojej strony to sarkazm. Jedno i drugie jest kurestwem.

Musi być przygoda. Przygoda to super wygląd, albo jakieś miejece gdzie normalnie laska nie bywa, albo twoja niesamowita osobowość np jesteś Banksym który gra koncert charytatywny dla dzieci w hospicjium. Pod laska musza ugiąć się nogi.

Pisałem z grubsza to samo. Ale tłumacząc z języka komedii romantycznych dla nastolatek na język męski - facet musi mieć bajerę. I jak chce poruchać to musi (tak - musi) powiedzieć to, co dana kobieta chce usłyszeć w tej konkretnej chwili, aby wypiąć tyłeczek. Bo babka potrzebuje pretekstu, aby poczuć się wewnętrznie rozgrzeszoną, że nie jest łatwa, że nie jest tym wspomnianym workiem na spermę. I to co chce usłyszeć kobieta w takiej sytuacji ma tylko luźny i powierzchowny związek z prawdą.

- nieźle cie wzdęło po tym spagetniaku i ciastku na deser i trochę jebie ci z ryja bełtem, bo sie wino z sosem wymieszało i czekoladą, ale jak mi dobrze possiesz, to może coś z tego będzie, bo jak patrze na twoje bimbały, to w sumie skleił bym hot doga na deser...




Sorry, ale wasze pojęcie o męskiej perspektywie i realiach podrywu i randek szoruje dupą po dnie. Mam dla was propozycję - załóżcie sobie konta na tych wszystkich tinderach i innych takich, wstawcie sobie foto z IA przeciętnego kolesia i sprawdźcie w praktyce te wasze brednie. Uwaga - zderzenie z rzeczywistością jak kobiety faktycznie i realnie traktują facetów w takich sytuacjach będzie bolesne, o czym dotkliwie przekonała się Norah Vincent.



SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Ja mam kolegów którzy robią to co ty. Ale oni te laski zabierają na jacht na mazurach, na majówkę w domku w górach, na eurotrip do włoch. A nie piwo w barze.


Przepłacają frajerzy. Ale jak inaczej nie potrafią.....

298

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Jack, ale co to za pierdolenie nie na temat? Zamiast napisać: 'tak, masz rację, typ jest oszustem, pomyliłem się pisząc wcześniej, że nie oszukuje' to ty piszesz jakieś farmazony o żonach zdradzających mężów z innych wątków. WTF?

299

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Taka to jest kobieca logika - stówa za loda to prostytucja, ale brylanty za ojebanie ślimaka jakiemuś podstarzałemu Alwaro na jego jachcie to przygoda, a nie kurestwo.

No i to dokładnie pisałam. Zaproszenie do pokoju hotelowego z widokiem na panorame miasta, albo domku pod miastem z jacuzzi to jest co innego niż "ojebanie ślimaka" w jakiejś smutnej kawalerce po 2 piwach na polu mokotowskim. I o ile po 2 piwach w pubie można startować do związku, bo wiemy że gramy długoterminowo, to na sam seks to jest za mało. Musi być przygoda. Przygoda to super wygląd, albo jakieś miejece gdzie normalnie laska nie bywa, albo twoja niesamowita osobowość np jesteś Banksym który gra koncert charytatywny dla dzieci w hospicjium. Pod laska musza ugiąć się nogi.
Jesteś inzynierem to zrobimy równanie. Zeby zaruchać to musi być przekroczony prog startowy intensywności relacji.
intensywność= wygląd*0.3+dobra rozmowa*0.1+przygoda*0.3+poczucie bezpieczenstwa*0.4

Autor oferuje poczucie bezpieczenstwa=0, więc z przeciętnym wyglądem i okej rozmową musi wymaksować przygode, żeby przejść próg zaliczalności powiedzmy 50%.
Niestety piwo w barze to jest poziom przygody 5%, bo to każdy już miał okazje tysiąc razy wypić. Ja kiedyś piłam piwo na lodowcu w przerwie po nartach i to było piwo na 100%, a pole mokotowskie to tak łeee.
randka w pubie ma intensywność(zakładając że jesteś 7/10) i rozmowa była na 100% udana
70%*0.3+100%*0.1+5%*0.3+0*0.4 = 46%
Czyli nie przekroczyłes progu intensywności potrzebnej na seks.
Dla fecetów równanie jest inne, ale to jack opowie.

Ja mam kolegów którzy robią to co ty. Ale oni te laski zabierają na jacht na mazurach, na majówkę w domku w górach, na eurotrip do włoch. A nie piwo w barze. Za piwo w barze to ci może jakaś szczerbata tajka ze slumsu zrobi loda, bo zaimponuje jej że jesteś biały. Może tam startuj bo w polsce to tak średnio wróżę sukcesy.

A w wątku o kobiecie zdradzającej męża mielismy poczucie bezpieczenstwa = 0, bo mąż zrobił włoski strajk w małżeństwie, wygląd, przygoda i dobra rozmowa też pewnie zero, bo większość facetów zapuszcza się po urodzeniu dzieci i zapuszcza piwny brzuch. Więc Jack, jak widzisz ja stosuje równanie intensywności w w zalezności w który centyl ktoś wpada takich rad udzielam. Więc już skończ się onanizowac tym wątkiem o żonie zdradzającej męża.

Smutna, pisz jak najwięcej, zajebiście się to czyta big_smile

300

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Taka to jest kobieca logika - stówa za loda to prostytucja, ale brylanty za ojebanie ślimaka jakiemuś podstarzałemu Alwaro na jego jachcie to przygoda, a nie kurestwo.

No i to dokładnie pisałam.

Tylko nie skumałaś chyba, że z mojej strony to sarkazm. Jedno i drugie jest kurestwem.

Wychodzi na to, że autor to altruista, bo chciałby się kurwić bezinteresownie. Bardziej teraz rozumiem to jego zdziwienie, że żadnej altruistki nie spotyka :-D

301

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Anewe napisał/a:

Jack, ale co to za pierdolenie nie na temat? Zamiast napisać: 'tak, masz rację, typ jest oszustem, pomyliłem się pisząc wcześniej, że nie oszukuje' to ty piszesz jakieś farmazony o żonach zdradzających mężów z innych wątków. WTF?


Bo nie uważam, aby gdziekolwiek i w czymkolwiek oszukiwał. A przynajmniej nie bardziej niż kobiety w jego sytuacji.


Nawet w tym przykładzie Smutnej o jej kolegach, co biorą panienki na jacht czy na majówkę do domku w górach - to wychodzi taniej niż wzięcie taniej kurwy na podobną ilość godzin (policz czarter, a policz ile bierze dobra diva to się zdziwisz) wink Moim zdaniem i tak przepłacają, ale....skoro to dla takiej dajki 'przygoda', po której nie czuje się jak worek na sperme (choć tym właśnie jest) no to nie róbmy już z kolesia, który jako-tako względnie uczciwie chce podejść do tematu oblecha, który jest o krok od zastania gwałcicielem.

302

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Anewe napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Taka to jest kobieca logika - stówa za loda to prostytucja, ale brylanty za ojebanie ślimaka jakiemuś podstarzałemu Alwaro na jego jachcie to przygoda, a nie kurestwo.

No i to dokładnie pisałam. Zaproszenie do pokoju hotelowego z widokiem na panorame miasta, albo domku pod miastem z jacuzzi to jest co innego niż "ojebanie ślimaka" w jakiejś smutnej kawalerce po 2 piwach na polu mokotowskim. I o ile po 2 piwach w pubie można startować do związku, bo wiemy że gramy długoterminowo, to na sam seks to jest za mało. Musi być przygoda. Przygoda to super wygląd, albo jakieś miejece gdzie normalnie laska nie bywa, albo twoja niesamowita osobowość np jesteś Banksym który gra koncert charytatywny dla dzieci w hospicjium. Pod laska musza ugiąć się nogi.
Jesteś inzynierem to zrobimy równanie. Zeby zaruchać to musi być przekroczony prog startowy intensywności relacji.
intensywność= wygląd*0.3+dobra rozmowa*0.1+przygoda*0.3+poczucie bezpieczenstwa*0.4

Autor oferuje poczucie bezpieczenstwa=0, więc z przeciętnym wyglądem i okej rozmową musi wymaksować przygode, żeby przejść próg zaliczalności powiedzmy 50%.
Niestety piwo w barze to jest poziom przygody 5%, bo to każdy już miał okazje tysiąc razy wypić. Ja kiedyś piłam piwo na lodowcu w przerwie po nartach i to było piwo na 100%, a pole mokotowskie to tak łeee.
randka w pubie ma intensywność(zakładając że jesteś 7/10) i rozmowa była na 100% udana
70%*0.3+100%*0.1+5%*0.3+0*0.4 = 46%
Czyli nie przekroczyłes progu intensywności potrzebnej na seks.
Dla fecetów równanie jest inne, ale to jack opowie.

Ja mam kolegów którzy robią to co ty. Ale oni te laski zabierają na jacht na mazurach, na majówkę w domku w górach, na eurotrip do włoch. A nie piwo w barze. Za piwo w barze to ci może jakaś szczerbata tajka ze slumsu zrobi loda, bo zaimponuje jej że jesteś biały. Może tam startuj bo w polsce to tak średnio wróżę sukcesy.

A w wątku o kobiecie zdradzającej męża mielismy poczucie bezpieczenstwa = 0, bo mąż zrobił włoski strajk w małżeństwie, wygląd, przygoda i dobra rozmowa też pewnie zero, bo większość facetów zapuszcza się po urodzeniu dzieci i zapuszcza piwny brzuch. Więc Jack, jak widzisz ja stosuje równanie intensywności w w zalezności w który centyl ktoś wpada takich rad udzielam. Więc już skończ się onanizowac tym wątkiem o żonie zdradzającej męża.

Smutna, pisz jak najwięcej, zajebiście się to czyta big_smile

Smutna jest zajebista, zabawnie pisze i zazwyczaj w punkt : D

303 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2024-01-15 15:19:06)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Karmaniewraca napisał/a:
Anewe napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

No i to dokładnie pisałam. Zaproszenie do pokoju hotelowego z widokiem na panorame miasta, albo domku pod miastem z jacuzzi to jest co innego niż "ojebanie ślimaka" w jakiejś smutnej kawalerce po 2 piwach na polu mokotowskim. I o ile po 2 piwach w pubie można startować do związku, bo wiemy że gramy długoterminowo, to na sam seks to jest za mało. Musi być przygoda. Przygoda to super wygląd, albo jakieś miejece gdzie normalnie laska nie bywa, albo twoja niesamowita osobowość np jesteś Banksym który gra koncert charytatywny dla dzieci w hospicjium. Pod laska musza ugiąć się nogi.
Jesteś inzynierem to zrobimy równanie. Zeby zaruchać to musi być przekroczony prog startowy intensywności relacji.
intensywność= wygląd*0.3+dobra rozmowa*0.1+przygoda*0.3+poczucie bezpieczenstwa*0.4

Autor oferuje poczucie bezpieczenstwa=0, więc z przeciętnym wyglądem i okej rozmową musi wymaksować przygode, żeby przejść próg zaliczalności powiedzmy 50%.
Niestety piwo w barze to jest poziom przygody 5%, bo to każdy już miał okazje tysiąc razy wypić. Ja kiedyś piłam piwo na lodowcu w przerwie po nartach i to było piwo na 100%, a pole mokotowskie to tak łeee.
randka w pubie ma intensywność(zakładając że jesteś 7/10) i rozmowa była na 100% udana
70%*0.3+100%*0.1+5%*0.3+0*0.4 = 46%
Czyli nie przekroczyłes progu intensywności potrzebnej na seks.
Dla fecetów równanie jest inne, ale to jack opowie.

Ja mam kolegów którzy robią to co ty. Ale oni te laski zabierają na jacht na mazurach, na majówkę w domku w górach, na eurotrip do włoch. A nie piwo w barze. Za piwo w barze to ci może jakaś szczerbata tajka ze slumsu zrobi loda, bo zaimponuje jej że jesteś biały. Może tam startuj bo w polsce to tak średnio wróżę sukcesy.

A w wątku o kobiecie zdradzającej męża mielismy poczucie bezpieczenstwa = 0, bo mąż zrobił włoski strajk w małżeństwie, wygląd, przygoda i dobra rozmowa też pewnie zero, bo większość facetów zapuszcza się po urodzeniu dzieci i zapuszcza piwny brzuch. Więc Jack, jak widzisz ja stosuje równanie intensywności w w zalezności w który centyl ktoś wpada takich rad udzielam. Więc już skończ się onanizowac tym wątkiem o żonie zdradzającej męża.

Smutna, pisz jak najwięcej, zajebiście się to czyta big_smile

Smutna jest zajebista, zabawnie pisze i zazwyczaj w punkt : D

Zgodzę się z fragmentem że zabawnie pisze (aczkolwiek może nie w znaczeniu, które wy macie na myśli; zwłaszcza jak prezentuje resztę swoich poglądów. Można powiedzieć: urodzona femcelka. I piszę to przy podkreśleniu że zupełnie nie utożsamiam się ze stanowiskiem Autora i Jackiego).
No chyba że Anewe podpuszczała ją na tej samej zasadzie co Julkę wink

Chociaż nie, w jednym mały ma rację: że CZĘŚĆ kobiet też kantuje. Ale jednak ludzie łączą się w pary, więc jak widać JAKAŚ TAM CZĘŚĆ facetów jest na poziomie Autora i JAKAŚ TAM CZĘŚĆ kobiet jest na poziomie Smutnej. Na szczęście reszta jest inna.

304

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Karmaniewraca napisał/a:
Anewe napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

No i to dokładnie pisałam. Zaproszenie do pokoju hotelowego z widokiem na panorame miasta, albo domku pod miastem z jacuzzi to jest co innego niż "ojebanie ślimaka" w jakiejś smutnej kawalerce po 2 piwach na polu mokotowskim. I o ile po 2 piwach w pubie można startować do związku, bo wiemy że gramy długoterminowo, to na sam seks to jest za mało. Musi być przygoda. Przygoda to super wygląd, albo jakieś miejece gdzie normalnie laska nie bywa, albo twoja niesamowita osobowość np jesteś Banksym który gra koncert charytatywny dla dzieci w hospicjium. Pod laska musza ugiąć się nogi.
Jesteś inzynierem to zrobimy równanie. Zeby zaruchać to musi być przekroczony prog startowy intensywności relacji.
intensywność= wygląd*0.3+dobra rozmowa*0.1+przygoda*0.3+poczucie bezpieczenstwa*0.4

Autor oferuje poczucie bezpieczenstwa=0, więc z przeciętnym wyglądem i okej rozmową musi wymaksować przygode, żeby przejść próg zaliczalności powiedzmy 50%.
Niestety piwo w barze to jest poziom przygody 5%, bo to każdy już miał okazje tysiąc razy wypić. Ja kiedyś piłam piwo na lodowcu w przerwie po nartach i to było piwo na 100%, a pole mokotowskie to tak łeee.
randka w pubie ma intensywność(zakładając że jesteś 7/10) i rozmowa była na 100% udana
70%*0.3+100%*0.1+5%*0.3+0*0.4 = 46%
Czyli nie przekroczyłes progu intensywności potrzebnej na seks.
Dla fecetów równanie jest inne, ale to jack opowie.

Ja mam kolegów którzy robią to co ty. Ale oni te laski zabierają na jacht na mazurach, na majówkę w domku w górach, na eurotrip do włoch. A nie piwo w barze. Za piwo w barze to ci może jakaś szczerbata tajka ze slumsu zrobi loda, bo zaimponuje jej że jesteś biały. Może tam startuj bo w polsce to tak średnio wróżę sukcesy.

A w wątku o kobiecie zdradzającej męża mielismy poczucie bezpieczenstwa = 0, bo mąż zrobił włoski strajk w małżeństwie, wygląd, przygoda i dobra rozmowa też pewnie zero, bo większość facetów zapuszcza się po urodzeniu dzieci i zapuszcza piwny brzuch. Więc Jack, jak widzisz ja stosuje równanie intensywności w w zalezności w który centyl ktoś wpada takich rad udzielam. Więc już skończ się onanizowac tym wątkiem o żonie zdradzającej męża.

Smutna, pisz jak najwięcej, zajebiście się to czyta big_smile

Smutna jest zajebista, zabawnie pisze i zazwyczaj w punkt : D

Też jestem fanką. Pisz, Dziewczyno, pisz :-))

305 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-01-15 15:28:11)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Aaaa dobra już wiem.

Jak koleś zapłaci 3k za dobrą prostytutkę na weekend to frajer i przegryw (generalnie społeczny odpad) bo musi płacić za seks

Ale jak ten sam facet zapłaci 2 koła za weekend w górach to nie tylko jest facetem z klasą, ale wręcz staje się koneserem zapewniającym zwykłej kobiecie niezwykłą przygodę. Bo przecież ona się nie kurwi w cenie wyjazdu, na który jej nie stać....prawda?

No jak mogłem tego nie skumać.....

smile wink

306

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Łukaszu, popełniasz wiele błędów, ale tylko z jednego (jak do tej pory) zdajesz sobie sprawę.

Nie ignoruj i nie wkurzaj się na opinie kobiet wyrażone w tym wątku, bo to one są właśnie najbardziej istotne, chociaż mogą wydawać się niesprawiedliwe i „na wyrost”. Ale to właśnie z kobietami chcesz się spotykać i z takimi właśnie opiniami będziesz się mierzył - także u swoich wybranych kandydatek. Przeczytaj je jeszcze raz, tym razem szukając w nich ziarna prawdy, bo ono tam jest, zapewniam Cię.

Z mojej strony: buduj RELACJĘ. Relację międzyludzką. Rozumiesz, co to takiego?
Nie da się połączyć tak przedmiotowego podejścia do kobiety z tym, czego od nich oczekujesz. To nie może się udać.

Atrakcyjna jest jakaś więź, nawet nikła, ale właśnie więź. Tylko to doda Ci atrakcyjności. Ale wymaga trochę wysiłku. Powodzenia.

307

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Ava_Cado napisał/a:

Z mojej strony: buduj RELACJĘ. Relację międzyludzką. Rozumiesz, co to takiego?
Nie da się połączyć tak przedmiotowego podejścia do kobiety z tym, czego od nich oczekujesz. To nie może się udać.

Ale o czym Ty opowiadasz? Przedmiotowe podejście do kobiet nie jest ok? Przecież jak szczerze o tym napisze, że szuka do seksów, to szczerość powinna przykryć przedmiotowe traktowanie. A jedyną opcją wobec braku entuzjazmu dla jego szczerej postawy i przedmiotowego traktowania jest okłamywanie i oszukiwanie.
Uwaga, opcja o podmiotowym traktowaniu może być dla autora szokiem :-O

<sarkazm>

308

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

MagdaLena1111 a przedmiotowe traktowanie faceta, że (jak chce poruchać i tak chętną babkę, która nie chce głębszej relacji, bo chce tylko seksu) ma płacić za jakieś wyjazdy, jachty, domki w górach czy piwo na lodowcu to jest ok? Technicznie to przeież prostytucja

309

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Legat napisał/a:

Ogólnie wmawia się, że najlepsi faceci to opiekuńczy, uczuciowi, dbający o kobietę. Niestety prawda dla takich facetów często jest okrutna.

Jack Sparrow napisał/a:

zrobienie sobie z kolesia chłopca do bicia, żeby pofolgować własnym frustracjon jest mega słabe. Zwłaszcza kiedy aż tak kosmiczna rozbieżność jest w porównaniu kiedy pojawiają się babki ze swoimi problemami jak 'fajny, ale słabo rucha' czy inne 'jak znaleźć kochanka' gdzie zawsze dużo porad i zrozumienia jest. To jest normalnie jakieś rozdwojenie jaźni.

Męskie frustracje są złe, kobiece ok.
Kobieca seksualność jest ok, męska to budząca oburzenie, często obrzydzenie zwierzęca chuć. Facet ma służyć do realizacji kobiecych potrzeb. W innym przypadku jest jazda jak tutaj.

Napisał facet, który otwarcie się przyznaje, że może być orbiterem gdy kobieta ma określoną urodę.

A potem żale i smęty,  że z orbitera nie awansował na kochanka, a złotem chciał obsypywać.

Dziewczyny, czytać dokładnie jak będziecie kołowane. Facet który od początku szukał FWB  wmówi wam, że nadajecie się tylko do seksu bo nie jesteście wyjątkowe i dlatego związku z takimi nie chce.
Ten wątek to powinna być doskonała instrukcja jak się zabezpieczyć przed tego typu kolesiami, tutaj dokładnie widać co oni powiedzą gdy myślą coś zupełnie innego.

I nie myślcie, że oni przyznają wam rację gdy ich rozgryziecie, o nie. Jeśli nie dostaną czego chcą usłyszycie i podwójnej moralności kobiet, ze chciałabyś jego kosztem realizować swoje potrzeby, że pewnie jesteś z małego miasteczka bo masz takie zaściankowe myślenie, bo wielkomiejska kobieta jest wyzwolona ( w domyśle seksi się z każdym, który chce). Trzeba Cie osłabić  żeby oni zyskali przewagę. Macie czuć się źle, żeby oni mogli poczuć się lepiej.

310 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2024-01-15 15:35:19)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:

MagdaLena1111 a przedmiotowe traktowanie faceta, że (jak chce poruchać i tak chętną babkę, która nie chce głębszej relacji, bo chce tylko seksu) ma płacić za jakieś wyjazdy, jachty, domki w górach czy piwo na lodowcu to jest ok? Technicznie to przeież prostytucja

Jack, przecież Ty wybiórczo i tendencyjnie wyrywasz z kontekstu i łączysz fragmenty z postów Smutnej Dziewczyny i moich, żeby z nimi dyskutować. To bez sensu.

311

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:
Anewe napisał/a:

Jack, ale co to za pierdolenie nie na temat? Zamiast napisać: 'tak, masz rację, typ jest oszustem, pomyliłem się pisząc wcześniej, że nie oszukuje' to ty piszesz jakieś farmazony o żonach zdradzających mężów z innych wątków. WTF?

Bo nie uważam, aby gdziekolwiek i w czymkolwiek oszukiwał. A przynajmniej nie bardziej niż kobiety w jego sytuacji.

Autor: wciska kit, że szuka poważnego związku, by osiągnąć swój cel, czyli zaruchać. Jack: wszystko ok, gość gra fair!
Jakaś dziewczyna: mówi jakiemuś kolesiowi: "zabierz mnie na długi weekend na Malediwy, będziemy ruchać się na plaży cały wyjazd", a potem nie da mu ani razu. Jack: wszystko ok, laska gra fair!

312

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
MagdaLena1111 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

No i to dokładnie pisałam.

Tylko nie skumałaś chyba, że z mojej strony to sarkazm. Jedno i drugie jest kurestwem.

Wychodzi na to, że autor to altruista, bo chciałby się kurwić bezinteresownie. Bardziej teraz rozumiem to jego zdziwienie, że żadnej altruistki nie spotyka :-D

Jak widać z prawdą daleko nie zajdzie.

313

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:

MagdaLena1111 a przedmiotowe traktowanie faceta, że (jak chce poruchać i tak chętną babkę, która nie chce głębszej relacji, bo chce tylko seksu) ma płacić za jakieś wyjazdy, jachty, domki w górach czy piwo na lodowcu to jest ok? Technicznie to przeież prostytucja

Eeeej, a jak kobieta 'korzysta' a nie daje w zamian dupy to kim jest?
Bo wiesz, że i takie sytuacje się zdarzają? Że jakiś koleś sponsoruje dziewczynie hotel (osobny pokój) i atrakcje, a w zamian chce tylko jej koleżeńskiego towarzystwa, wspólnego chodzenia po górach, pływania w morzu, jedzenia w restauracji i zwykłej rozmowy? I jak ty nazywasz takie kobiety?

314

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
MagdaLena1111 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

MagdaLena1111 a przedmiotowe traktowanie faceta, że (jak chce poruchać i tak chętną babkę, która nie chce głębszej relacji, bo chce tylko seksu) ma płacić za jakieś wyjazdy, jachty, domki w górach czy piwo na lodowcu to jest ok? Technicznie to przeież prostytucja

Jack, przecież Ty wybiórczo i tendencyjnie wyrywasz z kontekstu i łączysz fragmenty z postów Smutnej Dziewczyny i moich, żeby z nimi dyskutować. To bez sensu.


Nope. Pytam poważnie.


Bo ja rozumiem podryw, żeby były emocje i motylki i fajerwerki i w ogóle jak się chce czegoś więcej. Związku z ciekawą osobą, która potrafi dać pozytywne emocje, będzie nieszablonowa, hojna, o szerokich horyzontach itp. Spoko. Zdolność planowania i organizacji, zapewnienia czegoś więcej niż przeciętność - to są ważne w życiu cechy.

Ale przy zwykłym układzie na seks? Że mają być żagle, domek w górach czy to wspomniane piwo na lodowcu, bo jak nie to nic z tego? Sorry, ale to po prostu targowanie się o cenę przy prostytucji. Bo albo zależy nam na niezobowiązującym seksie z osobą, która fizycznie nam się podoba i jest sympatyczna, albo jednak nie chodzi o sam seks i osobę, ale o poczucie majętności, luksusu i władzy - tego swoistego blichtru, który pieniądz daje. Ale gdzie wtedy jest człowiek? Czy można powiedzieć w takiej sytuacji, że leci się faktycznie na człowieka, a nie na jego pieniądz? Bo moim zdaniem jednak nie. Bo nie ma mowy tu o uczuciu wyższym, bo przecież chodzi tylko o relację na seks.

To co opisujecie, to układ sponsorski. Facet płaci za pobyt w fajnym miejscu, a babka się wypina. To nie jest ONS czy FWB. To zwyczajna prostytucja (sponsoring).



Z resztą moje doświadczenia są akurat kompletnie odmienne od tego, co deklarujecie. Tz. wcale te domki w górach czy inne żagle nie są do niczego potrzebne wcale i raczej świadczą o mieliźnie intelektualnej takiej kobiety, skoro można jej zaimponować takim banałem.

315

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Anewe napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

MagdaLena1111 a przedmiotowe traktowanie faceta, że (jak chce poruchać i tak chętną babkę, która nie chce głębszej relacji, bo chce tylko seksu) ma płacić za jakieś wyjazdy, jachty, domki w górach czy piwo na lodowcu to jest ok? Technicznie to przeież prostytucja

Eeeej, a jak kobieta 'korzysta' a nie daje w zamian dupy to kim jest?
Bo wiesz, że i takie sytuacje się zdarzają? Że jakiś koleś sponsoruje dziewczynie hotel (osobny pokój) i atrakcje, a w zamian chce tylko jej koleżeńskiego towarzystwa, wspólnego chodzenia po górach, pływania w morzu, jedzenia w restauracji i zwykłej rozmowy? I jak ty nazywasz takie kobiety?

Prostytutka to zawód. Kurwa to charakter. Jak babka nie ma nawet takiego minimum godności osobistej, aby zapłacić za siebie i nie potrafi zaoferować niczego w zamian, to jest....pijawą jakich wiele wśród kobiet.

316

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Anewe napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Anewe napisał/a:

Jack, ale co to za pierdolenie nie na temat? Zamiast napisać: 'tak, masz rację, typ jest oszustem, pomyliłem się pisząc wcześniej, że nie oszukuje' to ty piszesz jakieś farmazony o żonach zdradzających mężów z innych wątków. WTF?

Bo nie uważam, aby gdziekolwiek i w czymkolwiek oszukiwał. A przynajmniej nie bardziej niż kobiety w jego sytuacji.

Autor: wciska kit, że szuka poważnego związku, by osiągnąć swój cel, czyli zaruchać. Jack: wszystko ok, gość gra fair!
Jakaś dziewczyna: mówi jakiemuś kolesiowi: "zabierz mnie na długi weekend na Malediwy, będziemy ruchać się na plaży cały wyjazd", a potem nie da mu ani razu. Jack: wszystko ok, laska gra fair!


Ale jaki kit? Kilka jego postów cytowałem prostując ten bełkot o kłamstwach, gdzie przecież wyraźnie i wprost pisał, ze nie zagaduje do dziewczyn oczekujących związku, że szuka tylko wśród tych co chcą przygód itp. Że od początku stawia na jasność relacji i stąd znajomość urywa się po pierwszym spotkaniu.

317 Ostatnio edytowany przez Anewe (2024-01-15 16:03:01)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:
Anewe napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

MagdaLena1111 a przedmiotowe traktowanie faceta, że (jak chce poruchać i tak chętną babkę, która nie chce głębszej relacji, bo chce tylko seksu) ma płacić za jakieś wyjazdy, jachty, domki w górach czy piwo na lodowcu to jest ok? Technicznie to przeież prostytucja

Eeeej, a jak kobieta 'korzysta' a nie daje w zamian dupy to kim jest?
Bo wiesz, że i takie sytuacje się zdarzają? Że jakiś koleś sponsoruje dziewczynie hotel (osobny pokój) i atrakcje, a w zamian chce tylko jej koleżeńskiego towarzystwa, wspólnego chodzenia po górach, pływania w morzu, jedzenia w restauracji i zwykłej rozmowy? I jak ty nazywasz takie kobiety?

Prostytutka to zawód. Kurwa to charakter. Jak babka nie ma nawet takiego minimum godności osobistej, aby zapłacić za siebie i nie potrafi zaoferować niczego w zamian, to jest....pijawą jakich wiele wśród kobiet.

No jak nie daje nic w zamian? Daje bardzo dużo, swoje towarzystwo, swój czas i uwagę. Zapewne wypełnia jego największe deficyty.
Gdyby nie ona to koleś by sobie sam chodził po górach, sam pływał w morzu i sam jadł w restauracjach i nie miał z kim pogadać.
Skoro on decyduje się sponsorować wszystko tej drugiej osobie to znaczy, że nie umiałby sobie ogarnąć kogoś, kto pojechałby z nim płacąc 50/50.

318

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Jack, tak bardziej serio i krótko, to przecież na pewno wiesz lub czujesz, że ludzie w każdej relacji zawsze coś sobie dają i coś biorą.  Sęk w tym, że nie to samo i nie tak samo, bo dla każdego co innego jest cenne i wartościowe.
Dla autora potrzeba numer 1 to seks, ale dla kobiet rzadko seks jest wiodącą potrzebą, więc nic dziwnego, że żadna od razu nie wskakuje mu do lóżka. Musi albo szukać takiej, dla której seks też będzie potrzebą numer 1, albo wstrzelić się w inne jej potrzeby. Czasami to może być domek w górach, czasem zaangażowanie, czasem po prostu uwaga i poświęcony czas itd. itp.

319

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:

Ale jaki kit? Kilka jego postów cytowałem prostując ten bełkot o kłamstwach, gdzie przecież wyraźnie i wprost pisał, ze nie zagaduje do dziewczyn oczekujących związku, że szuka tylko wśród tych co chcą przygód itp. Że od początku stawia na jasność relacji i stąd znajomość urywa się po pierwszym spotkaniu.

No kit, przecież ci wyżej zacytowałam, nie umiesz czytać?
Zacytuję ponownie:

Łukaszosz napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

A co powiesz, gdy dziewczyna zapyta, jaka relacja Cię interesuje?

To akurat proste, powiem prawdę, czyli docelowo założenie rodziny, póki co poznanie odpowiedniej osoby.

Szuka ruchanka, a będzie wciskał kit, że chce poznać odpowiednią osobę do założenia rodziny.

320 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-01-15 16:37:27)

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Ja mam kolegów którzy robią to co ty. Ale oni te laski zabierają na jacht na mazurach, na majówkę w domku w górach, na eurotrip do włoch. A nie piwo w barze.

Przepłacają frajerzy. Ale jak inaczej nie potrafią.....

Tak. Jak ktos nie bierze własnych konserw na wakacje, tylko idzie do lokalnej knajpy; albo zamiast obaliś Stronga na ławce w parku woli iść do pubu z widokiem na Wisłe to też przepłaca. Pewnej mentalności nie przeskoczysz.
Rozumiesz, że są ludzie którzy lubia dobre, wygodne zycie? Jak ktos i tak jedzie w góry, czy ma ochote na wycieczke to zabranie przy okazji laski ze sobą to tylko wisienka na torcie, a nie sam tort. Tylko to trzeba mieć odpowiednią kase żeby umieć delektować się życiem, a nie jedynie kalkulować.

Idąc twoim tokiem rozumowania, każda kobieta której mąż zarabia więcej od niej to kurwa, bo może odnieść potencjalne finansowe korzyści z małżeństwa. Jak ja z mężem w jednym miesiącu rozlicze się 60/40 to on jest moją kurwą, a jak w innym 40/60 to ja jego? Widzisz Jack i wyszło szydło z worka.

321

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Jack Sparrow napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

Widzisz, nie tylko kobiety proponuja ci isc na damy xd


Primo - N_o to akurat nie powinien się udzielać choćby z tej prostej przyczyny, że sam tutaj przyszedł płacząc, że nigdzie nie może znaleźć kobiety i czy wszystkie takie są (interesowne, egoistyczne itp). Także akurat tacy jak on nie specjalnie powinni zabierać głos w takich dyskusjach.

Secundo - faktycznie są portale/miejsca gdzie ludzie po prostu umawiają się na seks. Bez zbędnych ceregieli. I tam wygląd akurat nie ma aż tak istotnego znaczenia co dobra autoprezentacja. Zwyczajny średniak bez problemu znajdzie kogoś na ONS czy inne FWB. Dla pewnej grupy ludzi jednak skorzystanie z takich witryn jest nieakceptowalne. Mają w mózgu takie duże 'no - no". I z podobnego powodu nie skorzystają z usług prostytutek.

Tertio - ten wątek to komedia w czystej postaci i festiwal spierdolenia. Gdzie to całe wasze święte oburzenie w wątku o kobiecie szukającej romansu na boku?


Koleś szuka na FWB. Ma do tego prawo. A jak mu się spodoba bardziej, to nie zamyka się na ewentualność poważniejszej relacji. Ot i wszystko. Jakiekolwiek sensowne wypowiedzi to kawałek pierwszej strony. Reszta to jakieś upusty frustracji.

Nie wiem,  przegapilam chyba w watkek o kobiecie szukajacej kochanka. Szkoda.
Ja ogolnie uwazam, ze to problem z dupy, bo przetalby byc creepem i pewnie dopialby swego. Ogolnie tak mu zalezy zeby to bylo na pierwszej randce ale to tez glupie podejscie, bo jesli to ma byc fwb, to dwie czy trzy randki to jest teoretycznie inwestycja ktora ma sutkowac seksem na kazdym spotkaniu w przyszlosci. Czylli niekoniecznie juz randce, moze byc  u ktoregos z  nich na chacie. Wiec jakby sobie to przeliczyc to bardziej oplaca sie poczekac na chetna niz wydawac hajs na pierwsza randke z kolejna i za kazdym pratycznie razem dostawac odmowe.

Tak, sa takie portale i takie osoby. Nie wiem dlaczego on do takich nie zagada.

322

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
MagdaLena1111 napisał/a:

Jack, tak bardziej serio i krótko, to przecież na pewno wiesz lub czujesz, że ludzie w każdej relacji zawsze coś sobie dają i coś biorą.  Sęk w tym, że nie to samo i nie tak samo, bo dla każdego co innego jest cenne i wartościowe.
Dla autora potrzeba numer 1 to seks, ale dla kobiet rzadko seks jest wiodącą potrzebą, więc nic dziwnego, że żadna od razu nie wskakuje mu do lóżka. Musi albo szukać takiej, dla której seks też będzie potrzebą numer 1, albo wstrzelić się w inne jej potrzeby. Czasami to może być domek w górach, czasem zaangażowanie, czasem po prostu uwaga i poświęcony czas itd. itp.


Zaraz się N_o odpali, ale co tam....

To jest powszechny błąd. Z tego co ja zauważyłem - nie raz i nie dwa bywając bolcem na boku - że kobiety są o wiele bardziej seksualne i o wiele gorzej znoszą brak seksu (choć lepiej znoszą samotność samą w sobie) niż faceci. Nie bez przyczyny nie ma (a przynajmniej ja nigdy nie słyszałem) o męskim odpowiedniku Zespołu Kehera. Z resztą też i statystyki seksu i orgazmu, które wielokrotnie się tu pojawiały są tak opłakane dla kobiet.


Tak wiem o co chodzi. Przecież to pisałem wcześniej. Po prostu się przekomarzam, bo w swoim pędzie do pojeżdżenia po kolesiu nie zauważyłyście, gdzie same zajechałyście usprawiedliwiając wspomniany sponsoring. Bo potrzeba materialna to w układzie na seks jest po prostu prostytucją. W związku długoterminowym nazywa się to związkiem z rozsądku.


Nie wiem, może to kwestia tego, że ten domek w górach czy inne żagle zabrzmiały trywialnie dla mnie, bo to sposób spędzania przeze mnie czasu wolnego od dziecka i o ile to lubię, o tyle nie widzę w tym nic nadzwyczajnego w temacie randkowania czy seksu samego w sobie. Fajnie się taki obrazek sprzedaje w wyobraźni, ale to jak z seksem na plaży. Niby fajnie, ale piasek. Na jachcie niby fajnie, ale ogólnie ciasno, wanty o maszt napierdalają, łódka na cumie szarpie, a na koniec opierdalają cię ludzie, że tu dzieci krążą. Seks w naszych wodach to niemalże gwarancja infekcji, bo tak to jest zasyfione wszystko....

323

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Halina3.1 napisał/a:

golnie tak mu zalezy zeby to bylo na pierwszej randce ale to tez glupie podejscie,


Oczywiście. Gdyby tym kobietom pozwolił zachować pozór niedostępności, to bez problemu miałby seks na 2 lub 3 spotkaniu.

324

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Tak. Jak ktos nie bierze własnych konserw na wakacje, tylko idzie do lokalnej knajpy; albo zamiast obaliś Stronga na ławce w parku woli iść do pubu z widokiem na Wisłe to też przepłaca. Pewnej mentalności nie przeskoczysz.
Rozumiesz, że są ludzie którzy lubia dobre, wygodne zycie? Jak ktos i tak jedzie w góry, czy ma ochote na wycieczke to zabranie przy okazji laski ze sobą to tylko wisienka na torcie, a nie sam tort. Tylko to trzeba mieć odpowiednią kase żeby umieć delektować się życiem, a nie jedynie kalkulować.

To nie ma nic wspólnego z wygodą czy smakowaniem życia. To jest prosty układ - oni opłacają wyjazd, one się wypinają.

Jak chcesz faktycznie smakować życie, to nie idziesz do pubu nad Wisłą sącząc rozwodnionego Żywca, tylko idziesz do Piwomaniaka i kupujesz swoje ulubione piwko lub piwka zdając się na fachową obsługę pasjonatów, którzy dobiorą ci pod twój ulubiony gatunek coś, czego jeszcze nie piłeś. Potem wypożyczasz sobie kajaczek i spływasz w dół, na wysokość rezerwatu ornitologicznego Ławice Kiełpińskie i sobie spędzasz wieczorek (lub noc) na jednej z wysp.


To jest smakowanie życia. A nie zasyfiały pub z przepłąconymi szczynami.


To co opisujesz to jest bieda mentalna podszyta nowobogackim "stać mnie'.

325

Odp: Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Taka to jest kobieca logika - stówa za loda to prostytucja, ale brylanty za ojebanie ślimaka jakiemuś podstarzałemu Alwaro na jego jachcie to przygoda, a nie kurestwo.

No i to dokładnie pisałam. Zaproszenie do pokoju hotelowego z widokiem na panorame miasta, albo domku pod miastem z jacuzzi to jest co innego niż "ojebanie ślimaka" w jakiejś smutnej kawalerce po 2 piwach na polu mokotowskim. I o ile po 2 piwach w pubie można startować do związku, bo wiemy że gramy długoterminowo, to na sam seks to jest za mało. Musi być przygoda. Przygoda to super wygląd, albo jakieś miejece gdzie normalnie laska nie bywa, albo twoja niesamowita osobowość np jesteś Banksym który gra koncert charytatywny dla dzieci w hospicjium. Pod laska musza ugiąć się nogi.
Jesteś inzynierem to zrobimy równanie. Zeby zaruchać to musi być przekroczony prog startowy intensywności relacji.
intensywność= wygląd*0.3+dobra rozmowa*0.1+przygoda*0.3+poczucie bezpieczenstwa*0.4

Autor oferuje poczucie bezpieczenstwa=0, więc z przeciętnym wyglądem i okej rozmową musi wymaksować przygode, żeby przejść próg zaliczalności powiedzmy 50%.
Niestety piwo w barze to jest poziom przygody 5%, bo to każdy już miał okazje tysiąc razy wypić. Ja kiedyś piłam piwo na lodowcu w przerwie po nartach i to było piwo na 100%, a pole mokotowskie to tak łeee.
randka w pubie ma intensywność(zakładając że jesteś 7/10) i rozmowa była na 100% udana
70%*0.3+100%*0.1+5%*0.3+0*0.4 = 46%
Czyli nie przekroczyłes progu intensywności potrzebnej na seks.
Dla fecetów równanie jest inne, ale to jack opowie.

Ja mam kolegów którzy robią to co ty. Ale oni te laski zabierają na jacht na mazurach, na majówkę w domku w górach, na eurotrip do włoch. A nie piwo w barze. Za piwo w barze to ci może jakaś szczerbata tajka ze slumsu zrobi loda, bo zaimponuje jej że jesteś biały. Może tam startuj bo w polsce to tak średnio wróżę sukcesy.

A w wątku o kobiecie zdradzającej męża mielismy poczucie bezpieczenstwa = 0, bo mąż zrobił włoski strajk w małżeństwie, wygląd, przygoda i dobra rozmowa też pewnie zero, bo większość facetów zapuszcza się po urodzeniu dzieci i zapuszcza piwny brzuch. Więc Jack, jak widzisz ja stosuje równanie intensywności w w zalezności w który centyl ktoś wpada takich rad udzielam. Więc już skończ się onanizowac tym wątkiem o żonie zdradzającej męża.

Czy da sie jakos zasubskrybowac posty jednej osoby? lol
Zajebiste rownanie xddd

Posty [ 261 do 325 z 567 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026