Halina3.1 napisał/a:Moze w twojej gadce albo osobowosci byc problem.
Gadkę z kobietami akurat mam dobrą więc niepotrzebnie się martwisz. A osobowość dobrze zmodyfikuję
No i co wyszlo z tej dobrej gadki? NIC,wiec raczej taka dobra nie jest
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 9 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Halina3.1 napisał/a:Moze w twojej gadce albo osobowosci byc problem.
Gadkę z kobietami akurat mam dobrą więc niepotrzebnie się martwisz. A osobowość dobrze zmodyfikuję
No i co wyszlo z tej dobrej gadki? NIC,wiec raczej taka dobra nie jest
Podobne tematy
No chyba nie bardzo masz ta gadke jesli 4 randki pod rzad zjebales.
zjebałem tylko końcówkę każdej z 4 randek a to różnica ![]()
Gdybym się na koniec zamknął i wykazał odrobiną cierpliwości to jestem pewny, że po każda z tych randek byłaby kolejna. Ale wiem gdzie jest błąd i na 5 randce na pewno go nie popełnię ![]()
Ja bym chciał poznać normalną dziewczynę, która ma swoje życie, swoją karierę i swoje zainteresowania a jednocześnie brakuje jej seksu. Samotnych kobiet jest bardzo dużo, przecież nie wszystkie się bzykają z tymi 5% najatrakcyjniejszych. Poza tym atrakcyjność to nie tylko wygląd, ja uważam, że jestem pracowity, skończyłem dobrą uczelnie, jestem inteligentny, mam dobrą pracę, mam ciekawe hobby, mam gadane i potrafię zainteresować kobietę... cała masa zalet, więc myślę, że z moją atrakcyjnością nie jest tak najgorzej
takiej raczej nie znajdziesz
Halina3.1 napisał/a:No chyba nie bardzo masz ta gadke jesli 4 randki pod rzad zjebales.
zjebałem tylko końcówkę każdej z 4 randek a to różnica
Gdybym się na koniec zamknął i wykazał odrobiną cierpliwości to jestem pewny, że po każda z tych randek byłaby kolejna. Ale wiem gdzie jest błąd i na 5 randce na pewno go nie popełnię
No to zobacz na 5 randce. Jak to nie pomoze to bedziesz szukac przyczyn dalej, a na razie problem solved.
takiej raczej nie znajdziesz
Dlaczego tak uważasz? Dużo kobiet po 30 robi kariery i nie ma czasu na poważne związki a swoje potrzeby mają.
ty nie masz pojecia o potrzebach kobiet. nawet potrzeba bliskosci dla nas jest inna niz dla was. wykracza mocno poza seks. jestes strasznie dziecinny.
albo bardziej by pasowalo prymitywny.
Farmer napisał/a:takiej raczej nie znajdziesz
Dlaczego tak uważasz? Dużo kobiet po 30 robi kariery i nie ma czasu na poważne związki a swoje potrzeby mają.
No ale kobiety potrafia lepiej panowac nad tym.co maja w gaciach
Łukaszosz napisał/a:Farmer napisał/a:takiej raczej nie znajdziesz
Dlaczego tak uważasz? Dużo kobiet po 30 robi kariery i nie ma czasu na poważne związki a swoje potrzeby mają.
No ale kobiety potrafia lepiej panowac nad tym.co maja w gaciach
wole seksu nie miec niz miec go z kims takim. jak widac, wiekszosc kobiet ma podobnie.
Anewe napisał/a:Jesteś wystarczająco atrakcyjny, by umówić się na randkę z kobietą koło 30stki, której tyka zegar i szuka pierwszego lepszego DO ZWIĄZKU, byle nie był za brzydki, miał komplet zębów, jakąśtam pracę i umiał się w miarę zachować.
NIE jesteś wystarczająco atrakcyjny, by umówić się na randkę z atrakcyjną kobietą szukającą zabawy i seksu BEZ ZOBOWIĄZAŃ.
Czaisz różnicę?
A ty usilnie okłamujesz samego siebie, że skoro z pierwszą grupą ci się udaje, to i z drugą ci się uda.Czaję, ale też zakładam, że seks ma nie tylko 5-10% najatrakcyjniejszych mężczyzn ale zdecydowana większość. Wiadomo, że trzeba mierzyć siły na zamiary ale ja tak robię, gdyby było inaczej to nie byłbym w stanie się umówić a umawiam się, w dodatku z całkiem atrakcyjnymi kobietami, które jak łatwo się domyślić na brak atencji nie narzekają i swoje oczekiwania mają. Więc nie uważam żeby to była kwestia wyglądu, który koniec końców jest na tyle przyzwoity, żeby jednak ładną dziewczynę sobą zainteresować.
Seks w formule FwB MA tylko 5-10% najatrakcyjniejszych mężczyzn. Pozostali mężczyźni, czyli tacy przeciętniacy jak ty, żeby mieć seks muszą wejść w związek lub pójść do kurwy.
Czyli nie dotarło. Powtórzę.
NIE jesteś wystarczająco atrakcyjny, by aplikować na stanowisko przyjaciela z benefitami.
JESTEŚ wystarczająco atrakcyjny, by aplikować na stanowisko STAŁEGO partnera, więc jesteś zapraszany na rozmowy kwalifikacyjne (randki). Na rozmowy na stanowisko FwB NIE jesteś zapraszany. Przychodzisz na rozmowę na stanowisko stałego partnera i się dziwisz, że dziewczyna niechętna na niezobowiązujące bzykanko.
FwB jest dla facetów z topki. Miałam takie dwie współlokatorki na studiach magisterskich co czasem się tak umawiały z typami z tindera. Wchodziły w tego typu relacje wyłącznie z facetami z pozycją. Zanim się z jakimś przespały, sprawdzały typa na linkedinie, wybierały najchętniej takiego co miał własną działalność, np. prawnik, dużo kontaktów, podany NIP na własnej stronie internetowej, itd. Nie z Mirkiem młodszym specjalistą z korpo od wklepywania danych z papierowych faktur do programu księgowego.
ty nie masz pojecia o potrzebach kobiet. nawet potrzeba bliskosci dla nas jest inna niz dla was. wykracza mocno poza seks. jestes strasznie dziecinny.
Przejrzałem stare wątli na tym forum i dyskutowałbym z taką tezą. Te które mają potrzebę bliskości to mają, jest taż sporo tych, które nie mają lub rozumieją bliskość w "męski" sposób.
Kompletny brak logiki.
łukasz: Chce mieć FWB, czyli przyjaciela do seksu.
łukasz: o nie, musze spotykać się z laską 2 razy zanim mi popuści pieroga. Przeceiż po 30 minutach ja już jestem jej przyjacielem, wiem o niej szystko, bff forever ever ever. tylko gdzie ten seks.
Chcesz przyjacóki, ale jedno spotkanie z nią jest już na tyle nudne że swojego siusiaka nie możesz powstrzymać? No to co to za friends? Masz koleżanki co ponad 30 lat nie umoczyłeś, ale te z internetu to już po 30 minutach są bestie i pora do benefitow przechodzić.
Szukasz darmowego seksu, nie żadnego FWB. Boli cię część friends. Więc zostaje jedynie ONS. A z ONS to jest tak jak mówi Anewe. Nie każdemu jest pisane.
Jedyna opcja to są laski 40+, czy ile ty masz lat + 10. Takie co chcą ONS to już Anewe objasnila.
[
FwB jest dla facetów z topki. Miałam takie dwie współlokatorki na studiach magisterskich co czasem się tak umawiały z typami z tindera. Wchodziły w tego typu relacje wyłącznie z facetami z pozycją. Zanim się z jakimś przespały, sprawdzały typa na linkedinie, wybierały najchętniej takiego co miał własną działalność, np. prawnik, dużo kontaktów, podany NIP na własnej stronie internetowej, itd. Nie z Mirkiem młodszym specjalistą z korpo od wklepywania danych z papierowych faktur do programu księgowego.
Co Ty od niego chcesz, ha ha, przecież ona ma SŁUŻBOWE audi.
blueangel napisał/a:ty nie masz pojecia o potrzebach kobiet. nawet potrzeba bliskosci dla nas jest inna niz dla was. wykracza mocno poza seks. jestes strasznie dziecinny.
Przejrzałem stare wątli na tym forum i dyskutowałbym z taką tezą. Te które mają potrzebę bliskości to mają, jest taż sporo tych, które nie mają lub rozumieją bliskość w "męski" sposób.
Bo to jest mit, tak samo jak mitem jest, ze kazdy facet chce tylko chodzic na kurwy, czy, ze kobiety sa bardziej wrazliwe bla bla bla, wstaw coklwiek co jest uogolnieniem bazowanym na pomyslach z dupy.
Seks w formule FwB MA tylko 5-10% najatrakcyjniejszych mężczyzn. Pozostali mężczyźni, czyli tacy przeciętniacy jak ty, żeby mieć seks muszą wejść w związek lub pójść do kurwy.
Czyli nie dotarło. Powtórzę.
NIE jesteś wystarczająco atrakcyjny, by aplikować na stanowisko przyjaciela z benefitami.
JESTEŚ wystarczająco atrakcyjny, by aplikować na stanowisko STAŁEGO partnera, więc jesteś zapraszany na rozmowy kwalifikacyjne (randki). Na rozmowy na stanowisko FwB NIE jesteś zapraszany. Przychodzisz na rozmowę na stanowisko stałego partnera i się dziwisz, że dziewczyna niechętna na niezobowiązujące bzykanko.FwB jest dla facetów z topki. Miałam takie dwie współlokatorki na studiach magisterskich co czasem się tak umawiały z typami z tindera. Wchodziły w tego typu relacje wyłącznie z facetami z pozycją. Zanim się z jakimś przespały, sprawdzały typa na linkedinie, wybierały najchętniej takiego co miał własną działalność, np. prawnik, dużo kontaktów, podany NIP na własnej stronie internetowej, itd. Nie z Mirkiem młodszym specjalistą z korpo od wklepywania danych z papierowych faktur do programu księgowego.
Super, tylko to co opisujesz to interesowność niebezpiecznie zahaczająca o prostytucję a jak pisałem nie jestem tego typu znajomością zainteresowany.
A co do 5-10% mężczyzn to doskonale wiesz, że mężczyźni z pozostałych 95% również mają seks bez związku, tylko niektórym kobietom się wydaje, że ten związek jest, ale na pewno nie facetom, którzy go nie chcą. Nie popieram tego, ale sam znam średnio wyglądających facetów (a na pewno gorzej niż ja) którzy mieszkają sami, od 2 lat mają "dziewczynę" na weekendowe bzykanie a poza tym robią co chcą. Dziewczyna jest dochodząca i z tego co słyszałem od jednego z tych typów to jej się wydaje, że jest w związku co jego bawi. I dopiero to jest przykre.
Łukaszosz napisał/a:Anewe napisał/a:Jesteś wystarczająco atrakcyjny, by umówić się na randkę z kobietą koło 30stki, której tyka zegar i szuka pierwszego lepszego DO ZWIĄZKU, byle nie był za brzydki, miał komplet zębów, jakąśtam pracę i umiał się w miarę zachować.
NIE jesteś wystarczająco atrakcyjny, by umówić się na randkę z atrakcyjną kobietą szukającą zabawy i seksu BEZ ZOBOWIĄZAŃ.
Czaisz różnicę?
A ty usilnie okłamujesz samego siebie, że skoro z pierwszą grupą ci się udaje, to i z drugą ci się uda.Czaję, ale też zakładam, że seks ma nie tylko 5-10% najatrakcyjniejszych mężczyzn ale zdecydowana większość. Wiadomo, że trzeba mierzyć siły na zamiary ale ja tak robię, gdyby było inaczej to nie byłbym w stanie się umówić a umawiam się, w dodatku z całkiem atrakcyjnymi kobietami, które jak łatwo się domyślić na brak atencji nie narzekają i swoje oczekiwania mają. Więc nie uważam żeby to była kwestia wyglądu, który koniec końców jest na tyle przyzwoity, żeby jednak ładną dziewczynę sobą zainteresować.
Seks w formule FwB MA tylko 5-10% najatrakcyjniejszych mężczyzn. Pozostali mężczyźni, czyli tacy przeciętniacy jak ty, żeby mieć seks muszą wejść w związek lub pójść do kurwy.
Czyli nie dotarło. Powtórzę.
NIE jesteś wystarczająco atrakcyjny, by aplikować na stanowisko przyjaciela z benefitami.
JESTEŚ wystarczająco atrakcyjny, by aplikować na stanowisko STAŁEGO partnera, więc jesteś zapraszany na rozmowy kwalifikacyjne (randki). Na rozmowy na stanowisko FwB NIE jesteś zapraszany. Przychodzisz na rozmowę na stanowisko stałego partnera i się dziwisz, że dziewczyna niechętna na niezobowiązujące bzykanko.FwB jest dla facetów z topki. Miałam takie dwie współlokatorki na studiach magisterskich co czasem się tak umawiały z typami z tindera. Wchodziły w tego typu relacje wyłącznie z facetami z pozycją. Zanim się z jakimś przespały, sprawdzały typa na linkedinie, wybierały najchętniej takiego co miał własną działalność, np. prawnik, dużo kontaktów, podany NIP na własnej stronie internetowej, itd. Nie z Mirkiem młodszym specjalistą z korpo od wklepywania danych z papierowych faktur do programu księgowego.
Madrze. Zawsze w plusie do samego seksu i milego spedzenia czasu to sie mozna czegos nauczyc lub zlapac kontakt z ludzmi z branzy.
jeszcze jedno pytanie z czystej ciekawosci, co musialoby sie zmienic, zebys zachcial zwiazku? nawet gdybys znalazl przyjacioleczke od seksu.
Co Ty od niego chcesz, ha ha, przecież ona ma SŁUŻBOWE audi.
Postaraj się mały zazdrośniku to może i Ty dostaniesz ![]()
Łukasz: skończyłem dobre studia
Łukasz: po polsku nie umiem czytać, ani pisać. Co wy baby ode mnie chcecie? To wy nie macie kolektywnej świadomości i nie podacie mi skeretnego hasła po którym każda będzie moja? Za trudne te randki...
Łukaszosz napisał/a:Kompletny brak logiki.
łukasz: Chce mieć FWB, czyli przyjaciela do seksu.
łukasz: o nie, musze spotykać się z laską 2 razy zanim mi popuści pieroga. Przeceiż po 30 minutach ja już jestem jej przyjacielem, wiem o niej szystko, bff forever ever ever. tylko gdzie ten seks.Chcesz przyjacóki, ale jedno spotkanie z nią jest już na tyle nudne że swojego siusiaka nie możesz powstrzymać? No to co to za friends? Masz koleżanki co ponad 30 lat nie umoczyłeś, ale te z internetu to już po 30 minutach są bestie i pora do benefitow przechodzić.
Szukasz darmowego seksu, nie żadnego FWB. Boli cię część friends. Więc zostaje jedynie ONS. A z ONS to jest tak jak mówi Anewe. Nie każdemu jest pisane.
Jedyna opcja to są laski 40+, czy ile ty masz lat + 10. Takie co chcą ONS to już Anewe objasnila.
Zloto ![]()
Łukasz: skończyłem dobre studia
Łukasz: po polsku nie umiem czytać, ani pisać. Co wy baby ode mnie chcecie? To wy nie macie kolektywnej świadomości i nie podacie mi skeretnego hasła po którym każda będzie moja? Za trudne te randki...
No tak to wyglada. Niby on jakies tam plusy ma ale biedny zagubiony nie wie co robi nie tak, pomimo, ze walil dopiero co poznanym laskom ktore moga przebierac w takich jak on creepne texty na pierwszej randce.
jeszcze jedno pytanie z czystej ciekawosci, co musialoby sie zmienic, zebys zachcial zwiazku? nawet gdybys znalazl przyjacioleczke od seksu.
Musiałbym się bardzo zakochać i jednocześnie zaufać kobiecie, zakochać może się zakocham, ale z zaufaniem mam problem więc raczej się na to nie nastawiam ![]()
A co do 5-10% mężczyzn to doskonale wiesz, że mężczyźni z pozostałych 95% również mają seks bez związku, tylko niektórym kobietom się wydaje, że ten związek jest, ale na pewno nie facetom, którzy go nie chcą. Nie popieram tego, ale sam znam średnio wyglądających facetów (a na pewno gorzej niż ja) którzy mieszkają sami, od 2 lat mają "dziewczynę" na weekendowe bzykanie a poza tym robią co chcą. Dziewczyna jest dochodząca i z tego co słyszałem od jednego z tych typów to jej się wydaje, że jest w związku co jego bawi. I dopiero to jest przykre.
Przecież ty opisujesz to samo w wersji light. Chcesz FWB, ale żeby baba po pierwszej randce już przestała gadać i przeszla do konkretów. To gdzie to friends?
Tak jak pisała Halina, dla większości kobiet, nawet jak chcą samego seksu, to raczej musi byc czescia jakiejś zanojomości, rzeczone friends. A takie co chcą tylko seksu, kiedy nie jesteś z top 5% to maja osobowość histrioniczną, albo innego bordera.
CZYLI: kobiety są inne, sam seks w sobie nie jest dla nich tak ciekawy jak dla facetów. Plemniki sa tanie, komórki jajowe drogie, biologia nas inaczej zaprogramowała.
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Łukasz: skończyłem dobre studia
Łukasz: po polsku nie umiem czytać, ani pisać. Co wy baby ode mnie chcecie? To wy nie macie kolektywnej świadomości i nie podacie mi skeretnego hasła po którym każda będzie moja? Za trudne te randki...No tak to wyglada. Niby on jakies tam plusy ma ale biedny zagubiony nie wie co robi nie tak, pomimo, ze walil dopiero co poznanym laskom ktore moga przebierac w takich jak on creepne texty na pierwszej randce.
i tu jest pies pogrzebany. bo na sam seks nawet przecietna laska moze sobie wziac chada z wygladem 10/10, 100 % faceta w facecie, mlodszego i z pozycja. sorry, ale tu jest jeszcze wieksza konkurencja niz na zwiazek.
Noble napisał/a:Co Ty od niego chcesz, ha ha, przecież ona ma SŁUŻBOWE audi.
Postaraj się mały zazdrośniku to może i Ty dostaniesz
Mnie przynajmniej stać na własne. Hm, w sumie ciekawe, samochód dla faceta standardowo jest przedłużeniem penisa, dla ciebie chwilowo użyczonym ![]()
łukasz: Chce mieć FWB, czyli przyjaciela do seksu.
łukasz: o nie, musze spotykać się z laską 2 razy zanim mi popuści pieroga. Przeceiż po 30 minutach ja już jestem jej przyjacielem, wiem o niej szystko, bff forever ever ever. tylko gdzie ten seks.Chcesz przyjacóki, ale jedno spotkanie z nią jest już na tyle nudne że swojego siusiaka nie możesz powstrzymać? No to co to za friends? Masz koleżanki co ponad 30 lat nie umoczyłeś, ale te z internetu to już po 30 minutach są bestie i pora do benefitow przechodzić.
Szukasz darmowego seksu, nie żadnego FWB. Boli cię część friends. Więc zostaje jedynie ONS. A z ONS to jest tak jak mówi Anewe. Nie każdemu jest pisane.
Jedyna opcja to są laski 40+, czy ile ty masz lat + 10. Takie co chcą ONS to już Anewe objasnila.
Problem jest w tym, że źle rozumiesz słowo friednds. To nie jest PRZYJAŹŃ tylko ŻNAJOMOŚĆ. Razem możemy iść do kina, na kolację, posiedzieć na kanapie i obejrzeć serial albo pojechać na wycieczkę rowerową. Nie ma tu wielkiej przyjaźni, jest zwykłe koleżeństwo. Nie ma sensu dorabiać bajeczki o pokrewnych duszach, które rozumieją się bez słów
Łukasz: skończyłem dobre studia
Łukasz: po polsku nie umiem czytać, ani pisać. Co wy baby ode mnie chcecie? To wy nie macie kolektywnej świadomości i nie podacie mi skeretnego hasła po którym każda będzie moja? Za trudne te randki...
To pewnie przez to, że skończyłem polibudę, tam nie uczyli pisać ![]()
a i mowie to jako przecietna laska. i uwierz mi, ze wiem o czym
tylko poprostu nie korzystam. nie mam czasu na zwiazki, seks z kims dla kogo nie jestem niczym powaznym dla manie odpada, a randki traktuje jako odskocznie od codziennosci. chodze na nie dla jaj. z 2 spotkalam sie wiecej razy, ontakt jest, wtym jeden mnie kreci, ale seksu nie ma i nie bedzie.
ale konkurencja jest zbyt duza dla takich jak ty. laska moze osbie wziac 10 lat mlodszego, ktory codziennie bywa na silce, ma hajs i wyglad.
Problem jest w tym, że źle rozumiesz słowo friednds. To nie jest PRZYJAŹŃ tylko ŻNAJOMOŚĆ. Razem możemy iść do kina, na kolację, posiedzieć na kanapie i obejrzeć serial albo pojechać na wycieczkę rowerową. Nie ma tu wielkiej przyjaźni, jest zwykłe koleżeństwo. Nie ma sensu dorabiać bajeczki o pokrewnych duszach, które rozumieją się bez słów
Doskonale rozumiem słowo friends. Nie mówię o głębokiej przyjaźni tylko o tym że ty nawet nie chcesz zwykłego koleżeństwa.
Jak laska fajna, wygadana, to co ci szkodzi z nią pójść do kina, na kolacje, wycieczkę pare razy zanim umoczysz?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:łukasz: Chce mieć FWB, czyli przyjaciela do seksu.
łukasz: o nie, musze spotykać się z laską 2 razy zanim mi popuści pieroga. Przeceiż po 30 minutach ja już jestem jej przyjacielem, wiem o niej szystko, bff forever ever ever. tylko gdzie ten seks.Chcesz przyjacóki, ale jedno spotkanie z nią jest już na tyle nudne że swojego siusiaka nie możesz powstrzymać? No to co to za friends? Masz koleżanki co ponad 30 lat nie umoczyłeś, ale te z internetu to już po 30 minutach są bestie i pora do benefitow przechodzić.
Szukasz darmowego seksu, nie żadnego FWB. Boli cię część friends. Więc zostaje jedynie ONS. A z ONS to jest tak jak mówi Anewe. Nie każdemu jest pisane.
Jedyna opcja to są laski 40+, czy ile ty masz lat + 10. Takie co chcą ONS to już Anewe objasnila.Problem jest w tym, że źle rozumiesz słowo friednds. To nie jest PRZYJAŹŃ tylko ŻNAJOMOŚĆ. Razem możemy iść do kina, na kolację, posiedzieć na kanapie i obejrzeć serial albo pojechać na wycieczkę rowerową. Nie ma tu wielkiej przyjaźni, jest zwykłe koleżeństwo. Nie ma sensu dorabiać bajeczki o pokrewnych duszach, które rozumieją się bez słów
Tak, to chyba nikt nie jest taki naiwny, ze mysli o pokrewienstwach dusz. Zwykla znajomosc, tylko, ze trzeba wlasie najpierw nawiazac ta znajomosc, zeby np taka laska wiedziala mniej wiecej kim jestes, ze da sie z toba pogadac, jakos fajnie spedzic czas, ze nie jestes nie wiem, psycholem itd. Nie od razu rzym zbudowali.
Doskonale rozumiem słowo friends. Nie mówię o głębokiej przyjaźni tylko o tym że ty nawet nie chcesz zwykłego koleżeństwa.
Jak laska fajna, wygadana, to co ci szkodzi z nią pójść do kina, na kolacje, wycieczkę pare razy zanim umoczysz?
i moze dlatego ze mna chodza, liczac ze cos im skapnie ![]()
Łukaszosz napisał/a:Problem jest w tym, że źle rozumiesz słowo friednds. To nie jest PRZYJAŹŃ tylko ŻNAJOMOŚĆ. Razem możemy iść do kina, na kolację, posiedzieć na kanapie i obejrzeć serial albo pojechać na wycieczkę rowerową. Nie ma tu wielkiej przyjaźni, jest zwykłe koleżeństwo. Nie ma sensu dorabiać bajeczki o pokrewnych duszach, które rozumieją się bez słów
Doskonale rozumiem słowo friends. Nie mówię o głębokiej przyjaźni tylko o tym że ty nawet nie chcesz zwykłego koleżeństwa.
Jak laska fajna, wygadana, to co ci szkodzi z nią pójść do kina, na kolacje, wycieczkę pare razy zanim umoczysz?
Za duza inwestycja a sukces wcale nie pewny ![]()
i tu jest pies pogrzebany. bo na sam seks nawet przecietna laska moze sobie wziac chada z wygladem 10/10, 100 % faceta w facecie, mlodszego i z pozycja. sorry, ale tu jest jeszcze wieksza konkurencja niz na zwiazek.
Myślę, że przeceniasz Chadów, oni też nie ruchają 24h na dobę. Po co mają się na seks umawiać z przeciętną laską jak mają dostęp do kobiet o wyglądzie modelki?
A nawet jak znajdzie czas na szybki numerek to można przyjąć, że to nie jest cel dla większości przeciętnych kobiet.
i moze dlatego ze mna chodza, liczac ze cos im skapnie
No i fajnie. Ja jestem Team Girls zawsze. Jak się dobrze bawisz, to graj w to dalej
blueangel napisał/a:i tu jest pies pogrzebany. bo na sam seks nawet przecietna laska moze sobie wziac chada z wygladem 10/10, 100 % faceta w facecie, mlodszego i z pozycja. sorry, ale tu jest jeszcze wieksza konkurencja niz na zwiazek.
Myślę, że przeceniasz Chadów, oni też nie ruchają 24h na dobę. Po co mają się na seks umawiać z przeciętną laską jak mają dostęp do kobiet o wyglądzie modelki?
A nawet jak znajdzie czas na szybki numerek to można przyjąć, że to nie jest cel dla większości przeciętnych kobiet.
Czytałam ostatnio badanie z korelacją między klasycznymi cechami giga chada (wzrost, muskulatura, twarz) a ilością seksu. I okazuje się że ruchają więcej niż mniej genetycznie obdarzeni faceci. Kobiety czesciej też z takimi zdradzają, niże z normikami.
ale konkurencja jest zbyt duza dla takich jak ty. laska moze osbie wziac 10 lat mlodszego, ktory codziennie bywa na silce, ma hajs i wyglad.
Bardzo ciekawe
To pochwal się ilu znasz 26 latków co mają minimum 190 cm, kwadratową szczękę, ciało jak Dawid i do tego kasy jak lodu?
Jestem bardzo ciekawy gdzie się takie typy obracają, 26 letni miloioner Chad w dodatku zainteresowany przeciętnymi laskami ![]()
blueangel napisał/a:i tu jest pies pogrzebany. bo na sam seks nawet przecietna laska moze sobie wziac chada z wygladem 10/10, 100 % faceta w facecie, mlodszego i z pozycja. sorry, ale tu jest jeszcze wieksza konkurencja niz na zwiazek.
Myślę, że przeceniasz Chadów, oni też nie ruchają 24h na dobę. Po co mają się na seks umawiać z przeciętną laską jak mają dostęp do kobiet o wyglądzie modelki?
A nawet jak znajdzie czas na szybki numerek to można przyjąć, że to nie jest cel dla większości przeciętnych kobiet.
tylko ze ja jestem przecietna. nie jestem typem pieknej modelki. od 2,5 roku umawiam sie z chadami jako umilacz czasu. tak jeszcze pol roku bedzie. wiec to nie jest tak, ze opowiadam bajki. nie jeden chad od 2 lat probuje cos zadzialac. a ja czasem oleje, czasem sie umowie. seksu bylo 0. jak chcesz daj maila zrobie ci skreeny.
nawet zw czoraj, znam kolesia tez rok, wchoraj chcial sie umowic zeby isc cos zjesc. ja: to dokad mnie zabierzerz?. on: a kiedy masz czas? i sorry ale ja nie mam zludzen, ze ziomek chce wyjsc ze mna za darmo. nie ten typ. nie szuka zwiazku, ja nie szukam seksu bez zobowiazan. gram sobie w te gierke, udajac, ze nie wiem o co kaman
Mnie przynajmniej stać na własne. Hm, w sumie ciekawe, samochód dla faceta standardowo jest przedłużeniem penisa, dla ciebie chwilowo użyczonym
Szybko sobie dorobiłaś teorię o penisie
Nie martw się, mnie też stać, ale mam niestety tylko jedno miejsce postojowe więc jak pisałem zostanie Audi póki co ![]()
a za kolacje i taxi i tak zaplaci on. i uwierz, ma 188
nie umawiam sie z kolesiami ponizej 185 takze ten tego ![]()
wiec co dopiero atrakcyjne laski...
Doskonale rozumiem słowo friends. Nie mówię o głębokiej przyjaźni tylko o tym że ty nawet nie chcesz zwykłego koleżeństwa.
Jak laska fajna, wygadana, to co ci szkodzi z nią pójść do kina, na kolacje, wycieczkę pare razy zanim umoczysz?
Nic mi nie szkodzi bo jak mówiłem, uważam, że te randki były całkiem udane i miło spędziłem czas. Po prostu nie chciałem, żeby dziewczyna pomyślała, że będzie coś więcej niż będzie. Ale zgadzam się, nie jesteśmy dziećmi, wystarczy nie kłamać a reszta niech się dzieje sama, w końcu to ona decyduje czy będzie seks czy nie.
na tinderze mozna ustawic, czegos ie szuka. staly zwiazek/ nic powaznego. probowales zrobci sobie fajne fotki i zaznaczyc nic powaznego, bez wciagania tego w rozmowe? widywalam takich typow, choc dawalam na lewo
do tego jakis zaczepny, ale zabawny opis.
Czytałam ostatnio badanie z korelacją między klasycznymi cechami giga chada (wzrost, muskulatura, twarz) a ilością seksu. I okazuje się że ruchają więcej niż mniej genetycznie obdarzeni faceci. Kobiety czesciej też z takimi zdradzają, niże z normikami.
A czy ja twierdzę, że jest inaczej?
Ten Twój normik rucha raz na 2 lata, gida Chad rucha codziennie, załóżmy, że każdego dnia inną, tylko co to ma do rzeczy?
tylko ze ja jestem przecietna. nie jestem typem pieknej modelki. od 2,5 roku umawiam sie z chadami jako umilacz czasu. tak jeszcze pol roku bedzie. wiec to nie jest tak, ze opowiadam bajki. nie jeden chad od 2 lat probuje cos zadzialac. a ja czasem oleje, czasem sie umowie. seksu bylo 0. jak chcesz daj maila zrobie ci skreeny.
nawet zw czoraj, znam kolesia tez rok, wchoraj chcial sie umowic zeby isc cos zjesc. ja: to dokad mnie zabierzerz?. on: a kiedy masz czas? i sorry ale ja nie mam zludzen, ze ziomek chce wyjsc ze mna za darmo. nie ten typ. nie szuka zwiazku, ja nie szukam seksu bez zobowiazan. gram sobie w te gierke, udajac, ze nie wiem o co kaman
Nie obraź się, ale może to jakich chadzik a nie Chad?
Po co prawdziwy Chad miałby tracić czas na jak sama piszesz przeciętną dziewczynę, która w dodatku wodzi go za nos i nie ma zamiaru się z nim przespać? To prędzej historyjka o takich jak ja a nie o Chadach.
Chyba, że dla takich jak Ty tacy jak ja są Chadzikami ![]()
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Czytałam ostatnio badanie z korelacją między klasycznymi cechami giga chada (wzrost, muskulatura, twarz) a ilością seksu. I okazuje się że ruchają więcej niż mniej genetycznie obdarzeni faceci. Kobiety czesciej też z takimi zdradzają, niże z normikami.
A czy ja twierdzę, że jest inaczej?
Ten Twój normik rucha raz na 2 lata, gida Chad rucha codziennie, załóżmy, że każdego dnia inną, tylko co to ma do rzeczy?
Wieksze prawdopodobnstwo, ze giga chad ma rzezaczke.
mowilam, daj maila, wysle ci ich foty, albo screenyy z rozmow
kolo takich jak oni nawet nie stales.
i zobacz sobie jaka masz konkurencje i zastanow, dlaczego laska mialaby sie seksic akurat z toba, skoro moze z chadami?
Łukaszosz napisał/a:SmutnaDziewczyna007 napisał/a:Czytałam ostatnio badanie z korelacją między klasycznymi cechami giga chada (wzrost, muskulatura, twarz) a ilością seksu. I okazuje się że ruchają więcej niż mniej genetycznie obdarzeni faceci. Kobiety czesciej też z takimi zdradzają, niże z normikami.
A czy ja twierdzę, że jest inaczej?
Ten Twój normik rucha raz na 2 lata, gida Chad rucha codziennie, załóżmy, że każdego dnia inną, tylko co to ma do rzeczy?Wieksze prawdopodobnstwo, ze giga chad ma rzezaczke.
juz kiedys tu pisalam, ze balabym sie z takimi roochaczami ze mnie czyms zarazi, ale autor tez chce isc ta droga, potem bedzie mial problem znalezc jakas porzadna na zwiazek
na tinderze mozna ustawic, czegos ie szuka. staly zwiazek/ nic powaznego. probowales zrobci sobie fajne fotki i zaznaczyc nic powaznego, bez wciagania tego w rozmowe? widywalam takich typow, choc dawalam na lewo
do tego jakis zaczepny, ale zabawny opis.
Miałem ustawione, że nic poważnego + z perspektywy czasu zbyt szczery opis. Efekt? Kilka matchy przez tydzień (zazwyczaj jest kilkadziesiąt) z czego praktycznie wszystkie "przez pomyłkę" bo laska nie przeczytała opisu ![]()
Wieksze prawdopodobnstwo, ze giga chad ma rzezaczke.
Zapewne, jak również, że rucha ze 2000% częściej niż normik a kobiety i tak są nim zainteresowane a nie tym zdrowym normikiem ![]()
Halina3.1 napisał/a:Wieksze prawdopodobnstwo, ze giga chad ma rzezaczke.
Zapewne, jak również, że rucha ze 2000% częściej niż normik a kobiety i tak są nim zainteresowane a nie tym zdrowym normikiem
To juz zalezy od kobiety i od tego czego ona szuka.
mowilam, daj maila, wysle ci ich foty, albo screenyy z rozmow
kolo takich jak oni nawet nie stales.
i zobacz sobie jaka masz konkurencje i zastanow, dlaczego laska mialaby sie seksic akurat z toba, skoro moze z chadami?
dawaj przez "Wyślij e-mail przez forum", chętnie zobaczę tą Chadową konkurencję ![]()
juz kiedys tu pisalam, ze balabym sie z takimi roochaczami ze mnie czyms zarazi, ale autor tez chce isc ta droga, potem bedzie mial problem znalezc jakas porzadna na zwiazek
Wypraszam sobie, ja nie jestem Giga Chadem i nie rucham co popadnie, na prostytutki też nie chodzę ![]()
Poza tym pisałem, że nie szukam ONS, raczej jednej, normalnej i zdrowej dziewczyny do FWB
"Tak zwyczajnie po ludzku potrzebuję seksu, z różnych powodów nie chcę wchodzić w związek a wychodzi na to, że do wyboru mam albo celibat albo udawany związek..' ja zaproponuję trzecie rozwiązanie....
może warto raz na jakiś czas wybrać się do prostytutki.
"Tak zwyczajnie po ludzku potrzebuję seksu, z różnych powodów nie chcę wchodzić w związek a wychodzi na to, że do wyboru mam albo celibat albo udawany związek..' ja zaproponuję trzecie rozwiązanie....
może warto raz na jakiś czas wybrać się do prostytutki.
Zadziwiająco często proponujecie mi te prostytutki ![]()
Przyznam, że trochę dziwne jak na kobiety, mimo wszystko spróbuję jeszcze z Tinderem, pomijając brak seksu to z tych spotkań mimo wszystko jestem zadowolony ![]()
agatha83 napisał/a:"Tak zwyczajnie po ludzku potrzebuję seksu, z różnych powodów nie chcę wchodzić w związek a wychodzi na to, że do wyboru mam albo celibat albo udawany związek..' ja zaproponuję trzecie rozwiązanie....
może warto raz na jakiś czas wybrać się do prostytutki.Zadziwiająco często proponujecie mi te prostytutki
Przyznam, że trochę dziwne jak na kobiety, mimo wszystko spróbuję jeszcze z Tinderem, pomijając brak seksu to z tych spotkań mimo wszystko jestem zadowolony
No to jest dosyc ciekawe, bo w prawdziwym zyciu jakbys sie przyznal do chodzenia na prostytutki to nie wiem czy to byloby tak optymistycznie przyjete. Ja bym nie chciala frajera co musi placic za seks xd
JuliaUK33 napisał/a:Łukaszosz napisał/a:Dlaczego tak uważasz? Dużo kobiet po 30 robi kariery i nie ma czasu na poważne związki a swoje potrzeby mają.
No ale kobiety potrafia lepiej panowac nad tym.co maja w gaciach
wole seksu nie miec niz miec go z kims takim. jak widac, wiekszosc kobiet ma podobnie.
Z tym, że nie możemy mierzyć swoją miarą.
Już wkoło to samo piszecie... też jak to, że Farmer pisał, owszem po 30- ce, to znajdziesz, teraz, że nie.
Choć to, że nie mają czasu na związki, nie ma nic do rzeczy, są kobiety co na seks "ściągają facetów z ulicy" więc nie róbcie z kobiet takich świętych, bo niektóre przewyższają temperamentem facetów.
Nie wiem po co Łukasz tyle czasu mielesz tę samą mąkę, można odnieść wrażenie, że ten temat to prowokacja tylko dla dyskusji.
Jeśli nie, to napisz, czy i jaki będzie efekt.
No to jest dosyc ciekawe, bo w prawdziwym zyciu jakbys sie przyznal do chodzenia na prostytutki to nie wiem czy to byloby tak optymistycznie przyjete. Ja bym nie chciala frajera co musi placic za seks xd
Obawiam się, że ten frajer co płacił za seks przyznałby Ci się do tego płacenia tak samo jak Ty jemu do liczby swoich partnerów przed nim ![]()
Nie wiem po co Łukasz tyle czasu mielesz tę samą mąkę, można odnieść wrażenie, że ten temat to prowokacja tylko dla dyskusji.
Jeśli nie, to napisz, czy i jaki będzie efekt.
Wczoraj miałem inne plany na niedzielę, ale cóż zrobić ![]()
Dam znać, już zagadałem do kilku dziewczyn, jest pierwszy odzew więc teraz nad nimi popracuję, żeby na weekend były gotowe ![]()
Halina3.1 napisał/a:No to jest dosyc ciekawe, bo w prawdziwym zyciu jakbys sie przyznal do chodzenia na prostytutki to nie wiem czy to byloby tak optymistycznie przyjete. Ja bym nie chciala frajera co musi placic za seks xd
Obawiam się, że tej frajer co płacił za seks przyznałby Ci się do tego płacenia tak samo jak Ty jemu do liczby swoich partnerów przed nim
Pewnie na 99% by sie nie przyznal xd
Jakbym sie kiedys dowiedziala, to by dostal kopa w zad. A faceci to sie niby przyznaja do liczby partnerek?
A tak serio to gowniarskie i zalatuje niskim poczuciem wlasnej wartosci wypytywac sie o liczbe partnerow, kto co i z kim robil i szczerze gowno mnie to obchodzi co moj chlop wyprawial przede mna. Mogl pol miasta wyryckac, mnie obchodzi tyle, zeby byl zdrowy. A o jego bylych nie musze i nie chce wiedziec.
No to jest dosyc ciekawe, bo w prawdziwym zyciu jakbys sie przyznal do chodzenia na prostytutki to nie wiem czy to byloby tak optymistycznie przyjete. Ja bym nie chciala frajera co musi placic za seks xd
Tak mi Halina jeszcze przyszło do głowy. Ustaliłyście wyżej, że tacy przeciętniacy jak ja nie mają co liczyć na seks bez zobowiązań, więc albo związek albo prostytutki.
Kto byłby Twoim zdaniem większym frajerem:
a) ten co płaci
b) ten co udaje związek dla seksu
c) ten co żyje w celibacie/jedzie na ręcznym bo nie ma możliwości pobzykać za darmo bez związku i kłamania
To w sumie poważny problem, jak sama nazwa mówi, przeciętni to przeciętni czyli stanowią większość, ta większość nie ma co liczyć na seks bez zobowiązań więc zostaje prostytutka, kłamstwa albo ręczny.
Jest oczywiście jakiś % który szczerze chce związku i seks nie jest głównym powodem wchodzenia w związek, ale zakładam, że to jednak mniejszość, przynajmniej wśród facetów po historiach związkowych
wieka napisał/a:Nie wiem po co Łukasz tyle czasu mielesz tę samą mąkę, można odnieść wrażenie, że ten temat to prowokacja tylko dla dyskusji.
Jeśli nie, to napisz, czy i jaki będzie efekt.
Wczoraj miałem inne plany na niedzielę, ale cóż zrobić
Dam znać, już zagadałem do kilku dziewczyn, jest pierwszy odzew więc teraz nad nimi popracuję, żeby na weekend były gotowe
Pracując nad nimi nie zapomnij im powiedzieć, tego co napisałeś w pierwszym poście:
ja stałego związku nie szukam, ale idealna byłaby dla mnie relacja typu FWB
Bez tego to całe pisanie o uczciwości można między bajki włożyć.
Pewnie na 99% by sie nie przyznal xd
Jakbym sie kiedys dowiedziala, to by dostal kopa w zad. A faceci to sie niby przyznaja do liczby partnerek?A tak serio to gowniarskie i zalatuje niskim poczuciem wlasnej wartosci wypytywac sie o liczbe partnerow, kto co i z kim robil i szczerze gowno mnie to obchodzi co moj chlop wyprawial przede mna. Mogl pol miasta wyryckac, mnie obchodzi tyle, zeby byl zdrowy. A o jego bylych nie musze i nie chce wiedziec.
Trochę to wewnętrznie sprzeczne ale niech Ci będzie ![]()
Zapamiętam, żeby jak mnie laska kiedyś zapyta o prostytutki to zanim odpowiem zapytam o liczbę jej partnerów, ciekawe jak zareaguje ![]()
Pracując nad nimi nie zapomnij im powiedzieć, tego co napisałeś w pierwszym poście:
ja stałego związku nie szukam, ale idealna byłaby dla mnie relacja typu FWB
Bez tego to całe pisanie o uczciwości można między bajki włożyć.
Nie bądź taka mądra, pisałem 10 razy, jak napiszę coś takiego to żadnej randki nie będzie (przerabiałem już to).
Jak zapyta to po prostu powiem, że jeszcze nie wiem czego szukam, nie będę żadnego związku deklarował ale FWB też nie, spotkamy się i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Halina3.1 napisał/a:No to jest dosyc ciekawe, bo w prawdziwym zyciu jakbys sie przyznal do chodzenia na prostytutki to nie wiem czy to byloby tak optymistycznie przyjete. Ja bym nie chciala frajera co musi placic za seks xd
Tak mi Halina jeszcze przyszło do głowy. Ustaliłyście wyżej, że tacy przeciętniacy jak ja nie mają co liczyć na seks bez zobowiązań, więc albo związek albo prostytutki.
Kto byłby Twoim zdaniem większym frajerem:
a) ten co płaci
b) ten co udaje związek dla seksu
c) ten co żyje w celibacie/jedzie na ręcznym bo nie ma możliwości pobzykać za darmo bez związku i kłamaniaTo w sumie poważny problem, jak sama nazwa mówi, przeciętni to przeciętni czyli stanowią większość, ta większość nie ma co liczyć na seks bez zobowiązań więc zostaje prostytutka, kłamstwa albo ręczny.
Jest oczywiście jakiś % który szczerze chce związku i seks nie jest głównym powodem wchodzenia w związek, ale zakładam, że to jednak mniejszość, przynajmniej wśród facetów po historiach związkowych
Hola, hola, ja niczego nie ustalalam.
A i B to straszne frajerstwo, w sumie chyba nadal gorsza opcja A. Bo jak juz facet nie umie w relacje miedzyludzkie przynajmniej na tyle zeby sobie jakis seks zalatwic, to serio dla mnie jest frajerem.
Agnes76 napisał/a:Pracując nad nimi nie zapomnij im powiedzieć, tego co napisałeś w pierwszym poście:
ja stałego związku nie szukam, ale idealna byłaby dla mnie relacja typu FWB
Bez tego to całe pisanie o uczciwości można między bajki włożyć.
Nie bądź taka mądra, pisałem 10 razy, jak napiszę coś takiego to żadnej randki nie będzie (przerabiałem już to).
Jak zapyta to po prostu powiem, że jeszcze nie wiem czego szukam, nie będę żadnego związku deklarował ale FWB też nie, spotkamy się i zobaczymy co z tego wyjdzie.
No patrz, a chłopaki się tutaj upierają, że mówisz prawdę.
Nie widzą tego, co pisałeś już 10 razy. Czyli można czytać wybiórczo.
Halina3.1 napisał/a:Pewnie na 99% by sie nie przyznal xd
Jakbym sie kiedys dowiedziala, to by dostal kopa w zad. A faceci to sie niby przyznaja do liczby partnerek?A tak serio to gowniarskie i zalatuje niskim poczuciem wlasnej wartosci wypytywac sie o liczbe partnerow, kto co i z kim robil i szczerze gowno mnie to obchodzi co moj chlop wyprawial przede mna. Mogl pol miasta wyryckac, mnie obchodzi tyle, zeby byl zdrowy. A o jego bylych nie musze i nie chce wiedziec.
Trochę to wewnętrznie sprzeczne ale niech Ci będzie
Zapamiętam, żeby jak mnie laska kiedyś zapyta o prostytutki to zanim odpowiem zapytam o liczbę jej partnerów, ciekawe jak zareaguje
Jesli chodzi o prostytutki, to jest szara strefa i moim zdaniem za duze pole do naduzyc. Wiec osoba ktora sie decyduje na korzystanie z takich uslug nie jest partnerem/ka dla mnie. To kloci sie z moimi osobistymi pogladami, i to, czy jest sprzeczne czy nie nie musi nikomu pasowac.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 9 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wróciłem z kolejnej nieudanej randki czy kobiety lubią być okłamywane?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026