Cześć królewny
Umnie tez pogoda nie woła, żeby wyjść ale cóż, jesień. Kury mają więcej błota niż trawy po tych deszczach. A jak u Was? Może gdyby im zrobić większy teren do chodzenia to by było lepiej. Pomyśle na wiosnę.
Mam do fryzjera za tydzień. Wracam do starego miejsca, chyba tamte farby lepiej mi się trzymały niż te które używają w tym, w którym byłam ostatnio. Tylko śmierdzą.
Pietruszka jeszcze rośnie. Czosnek nie wsadzony. Na taka pogodę do ogródka nie idę.
Co dziś na obiady zrobię to nie wiem. Co gotujecie?
66 2023-11-16 09:14:09 Ostatnio edytowany przez Lanolinka (2023-11-16 09:16:38)
Czy te warzywa są modyfikowane genetycznie?
Sprzedawczyni mówi:
– A właściwie to dlaczego pan się pyta?
A marchewka:
– No właśnie, dlaczego?
68 2023-11-16 09:26:32 Ostatnio edytowany przez Lanolinka (2023-11-16 09:30:28)
Ależ się długo wysyła post
Lanolinko ja czytam grupę zapuszczamy siwe włosy i jestem coraz bardziej za unikaniem farbowania onych:) Tylko może mi to przyszło na starośc, bo ja się farbowałam długie lata;) Nie ma jak natura. Jetsem na fb na grupie - zapuszczamy siwe włosy;) Czy jakos tak się nazywa:)
Emmi - nie mam teraz kontaktu z koleżankami. Porozjeżdżałyśmy się po świecie, a one w ograniczonym zakresie korzystają z neta. W Tarnowie to się okazało, że ludzie mnie nie rozpoznają;) Idę widzę znajome i mówię cześć a one ani me ani be ani kukuryku. Dopiero na jednym ze spotkań rodzinnych, wyszło szydło z worka. Mój kuzyn pytał się mojej siostry gdzie ja się podziewam bo mnie dawno nie wiedział;) A ja stałam obok haha. Jak chudniesz i to sporo, to ludzie mogą cię nie rozpoznawac;)
Cześć
u mnie mgła gęsta i zimno. Moze zdążę przed praca schowac do tunelu krzesełka bo podobno idzie zima ze śniegiem.
71 2023-11-16 09:56:36 Ostatnio edytowany przez Donna-Ada (2023-11-16 09:57:22)
Witajcie !!
Listopadowy zimny, mokry i wietrzny poranek. Trzeba się, moją ulubioną, kaweczką wzmocnić i pobudzić do działania.
(_)> (_)> (_)>
U Emix na śniadanko paróweczki, a u nas tradycyjna owsianka - na wodzie, z dodatkami różnymi. A ciekawa jestem, co inne Koleżenaki na śnadnia jadacie...??
72 2023-11-16 09:58:51 Ostatnio edytowany przez lenifa (2023-11-16 10:00:19)
Lanolinko tez nie rozumiem co się dzieje jak klikam, wyślij odpowiedź. Muszę kombnować aby wrócić do strony. Może coś źle robię. Teraz to żałuje, że zrezygnowałam z tego kunca swiata.. Chociaz mam świadomość, że byłoby to trudne. Syn jeszcze nie dzwonił ale mam nadzieję że coś wymyśli. Tylko przeprowadzki to nie każdemu wszystko odpowiada. Teraz Gryzelda pisze, że poszła gdzie indziej. Każda przeprowadzka to jak jeden pożar. Coś o tym wiem;)
Ada ja tradycyjnie jajecznicę w różnych wersjach. Dzisiaj była na masełku;) Staram się jeść 4 jajka dziennie.
Lanolin,
będę dzisiaj gotowała zupę klopiskową. To jedna z naszych ulubionych. ![]()
Lenifko,
jajeczniczka... na masełku... cudowne śniadanko... my, od czasu do czasu, rezygnujemy z naszej tradycyjnej porannej owsianki, na rzecz właśnie jajeczek...
Lenifo, wczoraj wszystko tu działało sprawnie, dziś się długo wysyła.
Cicha, a gdzie mówią, że zimą idzie? Ja nie chcę.
Klopsikowej nigdy nie jadłam.
Ja siwych włosów nie chcę. Raz sobie dawno temu zrobiłam biale pasemka i wygladalam okropnie
Przy skroniach mi wychodzą siwe przebłyski i mnie denerwują
Lecę. Ide na trening, potem zakupy i potem do roboty.
Przyjdę później.
Ada. bardzo lubiłam owsiankę,dopóki się nie okazało, że mam na nią uczulenie. Tego dnia tak mi smakowała, że zrobiłam sobie drugi talerz. Dobrze, że syn mnie odratował. Bo bym nie pisała teraz o jajecznicy haha.
Hej
Lanolinko, ja też absolutnie nie widzę się w siwych włosach. Ale już w blondzie tak. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się obciąć włosy i rozjaśnić. Niestety, w siwych włosach dobrze wyglądają tylko młode, szczupłe kobiety. Reszta to jak stare pijaczki. Nie ma co się oszukiwać, że zdrowie, że natura. Owszem, można akceptować, ale nie ma się co czarować
Kuchnia poleca dziś wczorajszy żurek. Na śniadania jadam kanapki.
Na pewno zdrowie to natura. Tylko natura to skomplikowana odpowiedź. A na pewno bardzo złożona. Kiedy kilkanaście lat temu podjęłam decyję że farby na wlosy, trwała itd aut, okazało się, że mój siwy całkiem przyemny jest i go polubiłam. Bo bez farbowania miałam platynowy blond;) I teraz zmiana koloru i w sumie powrót naturalnych, mnie zaskoczył i sama jestem zdziwiona. Jeszcze siwa jest grzywka, ale widze jakies przebyłyski na niej moich. No nie mówię hop. Bo nie wiem czy się uda. Zrobię zdjęcie w marcu. udało się czy się nie udało. Jak się nie uda trzeba będzie się zastanowić, co ja kurcze zrobiłam;) To nie pierwszy raz mi się zdarza, że efekty mnie zaskoczyły i nie wiedziałam co zrobiłam. Ale mocno utwierdza mnie to w przekonaniu, że nie ma rzeczy niemozliwych. Możemy tylko nie ogarnąc tej niemożliwości;)
To pierwsze zaskoczenie było jak wyraźnie poprawił mi się wzrok, że mogłam chodzic i czytać bez okularów. Dawno temu wam o tym pisałam. Niestety nie wiem co zrobiłam, bo to wtedy była jazda bez trzymanki, zauroczenie ziołami i wszytko stosowałam co mi pod ręce wlazło. Na dodatek nie zapisywałam. No i skończyło się po kilku miesiącach i trzeba było od nowa założyc okulary. Ale wiem, że to jest możliwe. Sinclear uważa że to bardzo możliwe. I ja sam czekam na efekty jego prac nad oczami. Zapowiedział, że będzie to kontynuował. Zobaczymy.
óki co mam okularki 3+.
Ja wiem Amita że jesteś sceptyczna. I się zdziwisz jak ci napiszę, że w wielu obszarach ja tez jestem bardzo sceptyczna. Chyba się po mnie tego nie spodziewałaś. Ale tak jest. Dopiero jak opanuję teorię wokół czegoś a jeszcze praktycznie to sprawdzę, może mi się udać zmienić zdanie.
Lenifko,
no popatrz, można mieć uczulenie na tzw. zwykłe rzeczy. Ty na owsiankę, ja na jabłka. No i mnie też ledwo odratowali. Obrzęk krtani i języka uduszeniem groził.
Amita,
żurek i kanapki. Lubię... lubię...
Ha, mnie też siwizna nie służy. Bo ja ani młoda, ani szczupła. Moja pani fryzjerka zrobiła kiedyś eksperyment. Ścięła mi włosy z resztkami farby i pokazała jak wyglądam w swoich siwych. To co zobaczyłam w lustrze było dosłownie tragiczne. Właśnie stara, gruba i do tego schorowana pijaczka...!! ![]()
Lanolinko widziałam na stronie stormchasers ze idzie śnieg. Udało mi się sprzatnac wszystko w ogródku do tunelu. Obcielam i przykrylam róże. Muszę ostygnac bo zaraz wychodzę do pracy. Miłego dnia :*
Na pewno zdrowie to natura. Tylko natura to skomplikowana odpowiedź. A na pewno bardzo złożona. Kiedy kilkanaście lat temu podjęłam decyję że farby na wlosy, trwała itd aut, okazało się, że mój siwy całkiem przyemny jest i go polubiłam. Bo bez farbowania miałam platynowy blond;) I teraz zmiana koloru i w sumie powrót naturalnych, mnie zaskoczył i sama jestem zdziwiona. Jeszcze siwa jest grzywka, ale widze jakies przebyłyski na niej moich. No nie mówię hop. Bo nie wiem czy się uda. Zrobię zdjęcie w marcu. udało się czy się nie udało. Jak się nie uda trzeba będzie się zastanowić, co ja kurcze zrobiłam;) To nie pierwszy raz mi się zdarza, że efekty mnie zaskoczyły i nie wiedziałam co zrobiłam. Ale mocno utwierdza mnie to w przekonaniu, że nie ma rzeczy niemozliwych. Możemy tylko nie ogarnąc tej niemożliwości;)
To pierwsze zaskoczenie było jak wyraźnie poprawił mi się wzrok, że mogłam chodzic i czytać bez okularów. Dawno temu wam o tym pisałam. Niestety nie wiem co zrobiłam, bo to wtedy była jazda bez trzymanki, zauroczenie ziołami i wszytko stosowałam co mi pod ręce wlazło. Na dodatek nie zapisywałam. No i skończyło się po kilku miesiącach i trzeba było od nowa założyc okulary. Ale wiem, że to jest możliwe. Sinclear uważa że to bardzo możliwe. I ja sam czekam na efekty jego prac nad oczami. Zapowiedział, że będzie to kontynuował. Zobaczymy.
óki co mam okularki 3+.
Napisałam to wysłałam i pojawiło mi się 503. Noż i wsiadaj w autobusi jedź nie wiedzieć gdzie;) Może te problemy z pisaniem chwilowe?. Próbuję wysłac 2 raz.
Lanolinko widziałam na stronie stormchasers ze idzie śnieg. Udało mi się sprzatnac wszystko w ogródku do tunelu. Obcielam i przykrylam róże. Muszę ostygnac bo zaraz wychodzę do pracy. Miłego dnia :*
Lenifko,
no popatrz, można mieć uczulenie na tzw. zwykłe rzeczy. Ty na owsiankę, ja na jabłka. No i mnie też ledwo odratowali. Obrzęk krtani i języka uduszeniem groził.
Amita,
żurek i kanapki. Lubię... lubię...
Ha, mnie też siwizna nie służy. Bo ja ani młoda, ani szczupła. Moja pani fryzjerka zrobiła kiedyś eksperyment. Ścięła mi włosy z resztkami farby i pokazała jak wyglądam w swoich siwych. To co zobaczyłam w lustrze było dosłownie tragiczne. Właśnie stara, gruba i do tego schorowana pijaczka...!! ![]()
85 2023-11-16 10:54:48 Ostatnio edytowany przez Amita 10 (2023-11-16 10:56:47)
Cholerka, posłało mi drugi raz to samo. to edytuję post żeby się nie powtarzać.
Pisałam,pisałam...chciałam wysłać i mi
503 wyskoczyło i wpis się pooszedl szczypać.Chyba odpadam z tego miejsca.
Haha posłało 2 razy.
Poszłam się męża zapytać, czy wyglądam jak stara pijaczka. A on do mnie haha jeszcze się zataczasz;)) Noż i dowiedz się gdzieś obiektywnie. Wiem, że kolor siwy, naturalny może być różny i to zależy od pierwotnego koloru jaki ktoś miał. Wiem że siwizna ma różne przyczyny. Wiem, że jeden jej rodzaj może się cofnąc. Gdzieś to wyczytałam i może to dotyczy mnie. Wtedy siwieje się od grzywki i to idzie do tyłu, albo pewnie jak już dzieje się u mnie zaczyna ciemnieć z tyłu i idzie ku przodowi. No ale aby tak się stało organizm musi mieć warunki do tego. Czyli w sumie dalej wiem mało. Nie mniej temat mam na oku.
Lenifko,
bo są osoby, którym siwy kolor włosów bardzo służy. Miło, że jesteś w tej właśnie grupie. ❤️
Trochę zakłóceń jest.
90 2023-11-16 11:41:20 Ostatnio edytowany przez herbatkaXL (2023-11-16 11:42:36)
Sprawdzam jak się wysyła.
Trochę się martwię że są zakłócenia
91 2023-11-16 12:10:42 Ostatnio edytowany przez saginata (2023-11-16 12:13:13)
Fajne pogaduchy.
Emmi-umnie dzisiaj na śniadanie jajko sadzone,salatka z nitek selerowych i brzoskwiń,sałata zielona +pomidor-i zielona herbata.
Ada-my co drugi dzień jemy owsiankę lub jaglankę z dodatkami.Kawę piję po śniadaniu.Na obiad dzisiaj naleśniki.
Ja siwizny nie lubię-czuję się jak zapuszczony lump ![]()
Blond pasemka też mi nie pasują-mam brąz wpadający w ciemny naturalny.Włosy kręcące się troszkę za ramiona.
Lenifa-uśmiałam się z odpowiedzi Twojego męża,że jeszcze się zataczasz ![]()
Lanolinko-super żart z marchewką.
Saginato ,a co to są nitki selerowe?
Dla mnie brzmi niezachécająco.
Nie lubię selera.
Wczoraj przyszła kawa z Allegro.
Rozpuszczalna indyjska.smakuje jak normalna zaparzana, nie ma tego smaku kawy instant.
Saginato ,a co to są nitki selerowe?
Dla mnie brzmi niezachécająco.
Nie lubię selera.
Wczoraj przyszła kawa z Allegro.
Rozpuszczalna indyjska.smakuje jak normalna zaparzana, nie ma tego smaku kawy instant.
Herbatko-nitki selerowe to seler korzeniowy starty na nitki-jak makaron nitki-i marynowany w słoikach.Kupuję gotowca jak groszek czy kukurydzę.Ja seler bardzo lubię i naciowy i korzeniowy.
Tak sprawdzam tylko jak się wyśle
Teraz ok ,natychmiast
Cicha, nie znam tej strony z pogodą, sprawdza się?
Amita, czasem dobrze coś zmienić. Jeśli zmiana się udała to świetnie.
Facet ładnie wygląda gdy siwieje, kobieta niekoniecznie. Mnie te siwe przebłyski kojarzą się z zaniedbaniem.
Na obiad będzie gulasz wołowy. Ale zanim się toto udusi to będzie wieczór. Nie wiem czy mi się będzie chciało placki ziemniaczane do niego zrobić. Najwyżej będzie z gotowanymi ziemniakami.
O jak się szybko wysłało, może to poranne mulenie nie było standardem
99 2023-11-16 17:57:46 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-16 18:01:41)
Cyferka doczytała się w regulaminie, że tutaj niewskazane jest pisanie swoich postów jeden pod drugim. Nie ma łączenia ich ze sobą. Jeśli napisałyśmy i nasz wpis jest ostatni a chcemy dalej coś napisać, to trzeba skorzystać z edytora i dopisać do już istniejącego. Czyli tworzymy ,,jamnika".
Mnie się wysyła raz szybciej, raz wolniej. Rano jakoś tak słabiej, potem już lepiej. Chociaż dzisiaj rano wysyłało dobrze.
U mnie jest siwo. Wcześniej jak farbowałam, to szły siwe i odrosty ciemne. Teraz jak mam siwe, to idą odrosty ciemne i śmiesznie to wygląda, jakby farbowała na biało. Nawet mnie to nie denerwuje, ale może dlatego, że pod spodem mam jeszcze inne farbowane i tworzy to dość ciekawą całość, wręcz jakby była zaplanowana.
100 2023-11-16 18:42:58 Ostatnio edytowany przez Imegan (2023-11-16 18:44:17)
Poprobuje czy nadal u mnie kiepsko idzie netkobiety.Moze to,że z telefonu pisze to tak się dzieje
Udało się posadzić drzewka i krzewy.Musze tylko wymyślić ochronę przed sarnami i zagrodzić jakoś , żeby sąsiad na wiosnę nie stawiał mi między drzewkami swoich krów i nic mi tam nie kosił ani cokolwiek robił.Chyba Szanowny dał mu pozwolenie,a mnie ściemnia ,że nie.No cóż będę musiała samodzielnie ukrócić te działania.Co wartościowsze drzewka posadziliśmy z Juniorami w podwórzu.Przed sąsiadem to chyba zrobię z wierzbowych gałęzi barykadę na między.Nie będzie mógł wprowadzać tych krów na moje pole.Mam siatkę leśną to od tyłu rozciągniemy po szerokości sądu i będzie koniec szarogeszenia się.Chyba z miłej sąsiadki zamienię się w wymagającą i stawiającą granicę.A jak trzeba będzie to i jakieś przekleństwo poleci.
Jutro jak będzie względna pogoda to porządki na macie i zwijanie jej,a po niedzieli sadzenie czosnku,cebuli.Przed większymi mrozami sianie marchewki,pietruszki,pasternaku,kopru i szpinaku doświadczalnie.Wyrosly malutkie sałaty ,co to się same wysialy.Różne ,bo to był mix.Ciekawe ,czy przeżyją zimę.Jakby dały radę to miałabym od razu sporo sałaty do rozpikowania.
No teraz pięknie wszystko i natychmiast poszło.Te poranki jakieś takie słabe.No może jednak dam radę.
Emmi, wszędzie się zdarzają jakieś usterki, jest jak jest.
Robię jednak te placki do gulaszu. Jak to dobrze ze większa część ziemniaczanego zapachu okap wyciągnie. A tluszcz z patelni usunie magiczny płyn od Ann.
Zaczepiła mnie nasza lokalna wiejska lumpiara. Stałam tylem i mnie nie poznała.
Mowi- "dzień dobry, mam do pani sprawę"...
I tu się odwróciłam- "a, to ty, dałabyś mi na piwo? "
Mówię, że nie. To się zafuczała:
"Phi, aleś się pani zrobiła!"
102 2023-11-16 19:12:25 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-16 20:04:16)
Hej!
Bardzo dawno nie zaglądałam...
U mnie wszystko się zmieniło.
Odpuściłam sobie torty i szukam nowego sposobu na siebie. Rozglądam się za pracą, ale póki co z marnym skutkiem. Biorę też pod uwagę wyjazd do męża do Holandii.
Julka po pół roku zrezygnowała ze studiowania i z racji jej złego wtedy stanu psychicznego, uprosiliśmy ją by wróciła do domu. Jest do dziś, ma się dużo lepiej, więc na spokojnie ogarnęłaby dom i Wojtka.
Wojtek jako pierwszoklasista radzi sobie wyśmienicie.
Mikołaj aktualnie w 4 klasie technikum, też dobrze sobie radzi.
Julka znalazła nowe zainteresowanie, któremu w pełni się oddaje. Mianowicie robi maskotki na szydełku.
W październiku ogarnęłam miejsce po ogródku warzywnym. Jeśli zostanę w kraju, to na wiosnę ruszam na całego z uprawami. Myślimy też o powrocie do kur i może kilku kaczek.
Wiem, że już nie raz zapowiadałam, że wracam a potem znikałam... Teraz chce wrócić i być znów częścią waszej zagrodowej społeczności.
Przyjmiecie mnie ?
Pozdrawiam serdecznie!
Żyjąca marzeniami, właśnie sobie uświadomiłam, że dawno mi się nie pokazywałaś z tortami. Kurczę, takie były piękne...Ale pewnie zbyt drogie? Mam nadzieję, że choć Bolesławca nie sprzedałaś ![]()
Żyjąca marzeniami super ze jestes
Lanolinko tak nawet maja dobra pogode. Mam ich na fb.
107 2023-11-16 22:03:19 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-16 22:10:34)
Wracając do siwizny, to podobno, wiem ze słyszenia, że sporo celebrytek lansuje ,,naturalną siwiznę" - jakoś tak to nazwali i stąd zrodziło się trendy. Moja potrzeba ratowania włosów, które leciały okropnie i tym samym zaprzestanie farbowania wcisnęła się w tę nową modę.
Ciemno... Jak u wszystkich
ale nadal mnie to denerwuje. Chcę już wiosnę... 
U mnie też ma spaść śnieg... jakoś jutro? To może tak... 
Ja wiem, że zima jest potrzebna, ale...
Emmi w pracy bylam do 16 później szkolenie. Strasznie padal deszcz i jest mega ciemno.. a jak Tobie minął dzień? Tez wolę letnie długie dni.
Aż szkoda tych tortów. U mnie w rodzinie też jedno dziewczę piecze torty, ale nie miałam okazji zapytać jak jej idzie.
Ogólniaście myślę, że jest jeden obszar bardzo zaniedbany. Albo inaczej, źle zorganizowany. Emancypacja mimo swoich zalet dała kobietom w kość. No cóź mam może staromodne poglądy, ale uważam, że kobiety powinny mieć możliwośc wytwarzania w domku bądź co i sprzedaży tego, bez tych wszystkich "papierków". Wytwarzanie w domku nie wiąże się z wielkimi pieniędzmi ale jakoś zastrzyk do budżet z tego mógłby być. Niestety związane to jest z całą biurokracją, i ta biurokracja zabiera sporo czasu. A na glowie dom, dzieci a własne zdrowie idzie się szczypać. Doba ma tylko 24 godziny. Biurokraty nie rozumieją tego, kompletnie nie znają się na czasie. Niby teraz można sprzedawać w necie, ale i net nie jest tym co po nim można byłoby oczekiwać.
Tak jest moda na siwiznę. Podoba mi sie ta moda. Czuj się dobrze taka jaka jesteś. Nie musimy włazić w jakieś foremki, kanony piękna. W sumie mnie też się podobała moja siwizna. Najlepiej jest być sobą. Takim jakim się jest.
Tu tak niby daleko od siwizny przypomnę moje spotkanie sprzed już kilkunastu lat. Robiłam jakis reportaż, gdzie kobieta uczyła inne jak zakłada się czepiec krakowski. No i poprosiła którąś z obecnych tam kobiet aby slużyła za model do wiązania tego czepca. No i wyszła taka szara myszka, w spodniach dżinsowych w podkoszulku, tak to było wtedy jakoś powszechna moda. I normalnie opad szczęki po upięciu tego czepca. Wyłoniła się piękna twarz kobiety, warta obrazu. No ale kto teraz będzie chodził w czepcu. Ja co prawda widziałm kobietę, która miała zarzucony gorset krakowski na normalne ciuchy i to bylo bardzo ładne odzienie. I nie piszę tego w kontekście proponowania jakiejś mody, ale uważam że każda kobieta powinna mieć swój własny styl, swoje własne coś i nikomu nic do tego. Ważne aby w tym się samemu dobrze czuć.
110 2023-11-17 07:46:59 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-17 07:51:36)
Podczytuję troszkę wspomniany temacik i też Stokrotki zauważyły jakiś problem z muleniem. Więc nie zawsze on jest.
Mam w domu już wspornik, dzisiaj pojedziemy po deskę na półkę i mam nadzieję, że uda się tę prostą w konstrukcji półkę zamontować jeśli nie dzisiaj to jutro, bez zwyczajowych oczekiwań. Wiercić w ścianę oczywiście będzie MM, bo gdyby coś... to będzie na niego
ciekawe jak dzisiaj z tempem wysyłania...
---------------------------------------------
Poszło ekspresowo.
Może jak więcej nas pisze w podobnym czasie na tym samym wątku to robi się korek i problem? Trzeba poobserwować. I tutaj napiszę, że jest piątek, co mnie niezmiernie cieszy. Na dzisiaj zapowiedziany jest opad śniegu z deszczem, zobaczymy czy tak będzie.
U mnie pada deszcz. Miłego dnia
piątek piąteczek piątunio ![]()
Hejka
U mnie jakiś taki nieduży deszcz i zimno.Dobrze,że wczoraj te drzewka posadziłam z Juniorami.Na dziś w planach poprawienie regału ,bo Maks nierówno złożył,trzeba było liczyć wpusty i się pomylił,czyli trzeba część regału rozebrać i złożyć poprawnie.Pozniej poustawiane skrzynek z przetworami,poustawiane skrzynek z warzywami,zniesienie skrzynek z cebulą.Oj i chyba na tym się zakończy moja aktywność.
Cicha, chyba racja będzie z tym śniegiem.
Lenifo, a po co ktoś miałby chodzić w czepcu? Włosy po nim do mycia od razu, bo przylizane byłyby
Na pewno w stroju ludowym dobrze się wygląda. Szłyśmy kiedyś z koleżanką, i choć obie już niemłode to usłyszałyśmy,,ale wy panie ladnie wygladacie". Można czerpac z wzorów ludowych ale ubierać się identycznie to tylko z jakiejś potrzeby lub okazji.
Orientowałam się w donicach. Potrzebuję 4 z betonu wysokie,na 80 cm, do oblozenia schodów po bokach. I wiecie ile kosztuje jedna? Tysiac sześćset. Chyba oszaleli.
Cześć
I jak nie wierzyć w prognozy??? Mówili: idzie zima, idzie zimno. I mam 2,2*C. Jak dobrze, że wczoraj posadziłam czosnek.
Cóż, kobiety o urodzie np. Lidii Popiel mogły by chodzić w worku po ziemniakach i mieć włosy z odrostami a i tam wyglądają przepięknie. Ja wyglądam źle i żadne mody tego nie zmienią. Poza tym, nie zamierzam starzeć się z godnością
tzn. poddać czasowi.
Lenifo, kobieta musi mieć swoje pieniądze i dobrze by to nie były grosze a normalna wypłata. A jak pomyślę jak niektórzy mieszkają to powiem, że papier musi być, zwłaszcza z sanepidu
Doba ma tylko 24 godziny i dobrze by było gdyby był w tej dobie czas na odpoczynek dla kobiety. Bo jeśli to ona ma na głowie dom i dzieci to o zastrzyk do budżetu powinien zadbać facet.
Nie ma tak, że kobieta wygląda źle i już. Może właśnie wtłoczenie się w wyobraźnię kreowanych mód i nie jest się sobą? Kanon piękna to pojęcie względne. Od wielu rzeczy zależy. Dlatego przytoczyłam tę kobietę z czepcem. Czasem drobne zmiany i nagle mamy kogoś innego. A pieniądze? Hym zafascynowała mnie swego czasu kobieta z Niemiec żyjąca bez pieniędzy. Naprawdę nie jest tak, że ja nie widzę tam zagwozdek, zwłaszcza w Niemczech. No ale ma taką idęę i jakoś jej się to udaje. Mnie się też czasem zdarza, że trzeba poradzić sobie jakiś tydzień bez pieniędzy haha. Ale mam wtedy zawsze jakieś zapasy w lodówce, zamrażarce i przeleci;) Tak spoglądając wstecz to mam wrażenie, że mamy jakąs odwrotnośc SW. Wtedy ludzie mieli pieniądze a nie bylo nic w sklepach. teraz ludzie nie mają pieniędzy a w sklepach wszystko. Jedna i druga sytuacja podobna. I wtedy w latach 80 byli ludzie którzy mieli mimo wszystko dostęp do bądź czego i teraz calkiem sporo ludzi sobie radzi. Sporo nie znaczy że wszyscy. I często trudności to wcale nie nieporadność. Ale zawsze tak było, że czasy są lepsze lub gorsze. Istotnym pytaniem poza klęskami żywiołowymi jest pytanie dlaczego tak się dzieje,
U Was w biedronkach też zawsze dużo ludzi? U nas mnie to tak zraża, bo kolejki długie do kasy, a każdy wozek kopiaty przed sobą pcha. I dlatego rzadko chodzę. Czasem tylko wejdę i wyjdę jak zobaczę kolejki
No u mnie to ostatnio to lubię robić zakupy w Biedronce przed 22.00 jak jedziemy Maksa z pracy odebrać.Wtedy jest już normalnie i nie czeka się np 30-40 min. do kasy.A w poniedziałek to był cyrk totalny po południu,bo były fajne promocje,a tylko jedna kasa czytała karty i aplikacje.Jeszcze z rana jest względnie Południe i popołudnie masakra Trzeba mieć dużo cierpliwości na stanie w kolejce do kasy.Ta samoobsługowa też wtedy nie działała
Napisałam na priv do Annorl. Nie pisała długo.
Jest zaganiana,jak włączy laptopa to dołączy.
Bo już się martwiłam.
Dziś nasz wernisaż więc się szykuję.
Na razie pa
U nas w biedronce to koszmar-nie lubię jej.Nawet jak są fajne promocje to wszystko wykupują wschodni sąsiedzi.Kazde ilości.
Chodzę do intermarche.
Herbatko -udanego popołudnia
Herbatko milej wystawy :* u mnie ciemno bardzo. Bylam w bibliotece oddalam ksiazki i wypozyczylam dwie. Ja w pobliskim miasteczku nie lubie chodzic do biedronki bo wszystko wykupione juz o 11.. bardzo dużo tam ludzi. Jeżdżę do innej w innej gminie.
A widzicie, czyli wszędzie te biedronki takie zawalone. Niektóre rzeczy lubię, np spaghetti w dużych paczkach ale z promocji że jak kupie 3 czekolady to będę mieć taniej- nie, bo bym musiała je zjeść. A tak to kupuję jedną
Lubię też kwiatki z biedronki hiacynty są fajne. Drzewka chyba też niezle bo w zeszłym roku przyjęły mi się tylko brzoskwinie z biedronki.
Herbatko, udanej wystawy !
Cicha, piątek sobota i znowu Rolnik
122 2023-11-17 18:39:25 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-17 18:46:59)
Pada deszcz ze śniegiem. Prognoza się sprawdziła.
Herbatko
trzymam mocno kciuki za pomyślność wydarzenia i niech wieczór będzie przemiły.
Cicha
U mnie listopad jest szalony. Takie ciągłe wykradanie chwilki wolej na to czy tamto... bez zadbania o siebie. Człowiek taki głupi. Ale ciągle coś jest organizowane.
Lanolinka
Rzadko jeżdżę do biedronki to nie wiem. Ja to przy głodomorach, to lubię te łączenia produktów. Nam się to opłaca, bo schodzi dość szybko. Mimo to mam zawsze nie po drodze.
Amita
Ja to nie chciałam Cię już denerwować, ale od dobrych kilku dni zajadam się śledziami.
MM ogląda jakiś mecz... bardzo intensywnie, słyszę jak chrapie, ale na wbijanie gola przez naszych to się zdążył obudzić
. Dzisiaj będą grać nasi z Czechami. Dowiedziałam się, że bilety, jakieś tam w przyzwoitych miejscach po 250 zł kosztują za osobę. No... sporo. MM mówi, że są i droższe.
Emmi, jest znacznie gorzej, sama kupiłam i zjadłam
Lubię biedrę, bo mają fajne wędliny, z dobrym składem, w przyzwoitej cenie. Fajne promki. Ale też zawsze tłok, choć biedronek u nas na każdym rogu. Koncentrat pomidorowy tylko od nich. A cebulki i drzewka tylko z biedry. Inter Marche mam bliżej i tam kupuję mięso. Ale IM jest droższy, zdecydowanie.
Emmi, mogę kupić trzy oleje, bo je kiedyś zużyję, ale czekolady czy duże paczki ciastek zjem szybko.A po co mi to.
Zobaczymy jak zagrają. Lenifo, mama bedzie oglądać?
Na obiad była miruna. Średnia. Nie kupiłam dorsza bo za drogi.
Myślę nad piernikami
Może bym zrobiła?
Wieszacie na choinkę pierniki?
Lanolinko tak ciekawe co będzie w nowym odcinku Rolnika. Ja kupuję te trzy rzeczy w promocji dlugoterminowe i chowam w szafki. Slodycze biore dla chrzesnic ![]()
126 2023-11-17 21:53:13 Ostatnio edytowany przez Emix (2023-11-17 22:08:27)
Amita
no ładnie... to ja mogę jutro wieszać kij od słoniny dla sikorek. To Ty powinnaś pisać, że śledź biega za Tobą 
Lanolinka
Nie jestem łasuchem, chociaż chłopcy pałaszują czekoladę w tempie ekspresowym, w każdym razie ja nie mam jedzenia nic takiego, czego nie umiałabym sobie odmówić. Nie mam z tym problemu. Za to jest wiele artykułów spożywczych, długoterminowych, które chętnie kupuję jak jest w promocji.
--------------------------------------------
Czas na herbatkę 
Orientowałam się w donicach. Potrzebuję 4 z betonu wysokie,na 80 cm, do oblozenia schodów po bokach. I wiecie ile kosztuje jedna? Tysiac sześćset. Chyba oszaleli.
Lanolinka
A jak byś sama zrobiła? Na YT jest jak dokładnie zrobić donice w różnych kształtach. Dużo taniej by Cię to wyniosło.
Dzień dobry
tak Emmi weekendzik
dzis w planach większe zakupy. Sprzątanie.. u mnie deszczowo.
Emmi pomysł masz dobry. Kto wie, czy nie skorzystam. Gabarytowo to dość spore 80 wysokie długie na metr wiec i ciężkie. Ale wszystko jest do zrobienia choć nie moimi rękami
129 2023-11-18 09:23:47 Ostatnio edytowany przez Lanolinka (2023-11-18 09:24:22)
Cicha, u mnie też deszcz o parapet stuka. Senny dzień. Pojawił mi sie na dzień dobry przepis na sernik z piernikami. Tam się do sera nie daje masła, tylko jajka, śmietankę budyń i pierniki i na blachę. Robiłyście tak?






