Płacili i płaca, bo zdarza sie to i dziś - o ile ma sie kontakt ze środowiskiem ludzi majętnych (choc dla niektorych 1000zł za kolacje to żaden majątek, j ak dla mnie np. )
Ot, po prostu mężczyzna zaprasza kobiete na randkę, ktorej sednem jest spędzenie razem czasu w miłym "ąturażu"z dobrym jedzeniem, trunkiem.. etc.
A że tak się składa, że ja należe do kobiet, ktore zwracają uwagę na drobne przyjemności w życiu, a do takich zaliczam m.in. pyszne biesiadowanie we 2kę, to zdaża sie tak
Nie trzeba mi tłumaczyć na czym polegają randki w luksusowej atmosferze;)
Napisałaś to w taki sposób, jakby to była codzienność, co wzbudziło moje zaciekawienie.
Jedyny "problem" z tym mają osoby, których na takie kolacje i zycie nie stac oraz grupa inceli, ktorych nie tylko nie stac na takie życie, ale nie są w stanie tez zorganizowac sobie seksu czy randki kompletnie z żadną kobieta, o tych atrkacyjnych nie wspominając.
Ot, cała geneza ich wściekłego amoku i stalkingu mojej osoby, ktora oczywiście nic sobie z tego nie robi i zyje swoim zyciem
Nie znam Twojej postaci, tyle przeczytałem co w tym temacie.
Wydajesz się pewna siebie, może jesteś na granicy arogancji. Nie wiem, nie będę Ci grzebał w profilu.
Jeśli się obnosisz w taki sposób jak powyżej, pewnie działa to na niektórych.
Na takich których opisałaś, ale i na osoby które mają jakąś alergię na tego typu pisanie i nie wynika to z osobistych niepowodzeń.
Żeby już tak kompletnie nie spamować-
Beka z tych wszystkich psycholożek online, które stawiają diagnozę gościowi, którego historię znają pobieżnie od osoby trzeciej.
Autorko, dopytaj co to znaczy że facet chce zerwać kontakt z dzieckiem. Co on przez to rozumie.
Jeśli należy to traktować dosłownie, gość ma spory problem pod deklem. Jakiej natury, nie mam pojęcia. Nie będę się bawił we wróża.
Co najmniej kilka opcji się rysuje.
Generalnie, kiedy jedną strona ma już swoją historię i bagaż a druga nie, może być trudniej.
Ale jak to w życiu- to zależy.
Musisz się zastanowić, co sobie w tej relacji cenisz, jaką to ma dla Ciebie wartość, czy równoważy trudności.
Wreszcie, czy to są rzeczy rzadko spotykane, czy niekoniecznie.
Choć na tę chwilę gość ma oczy, khmm.. różową mgiełką przesłonięte;) by nie napisać dosadnie.
Z takimi ludźmi problem jest jeden- za jakiś czas śladu po tym słomianym ogniu może nie zostać.