Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 23 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 1,463 ]

846

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Już prościej się nie da.

Pisałem ci to już kilka razy i masz do tego też stosowne cytaty z tematycznych opracowań jak nietrzymanie moczu wpływa na seksualność, samoocenę i psychikę, a ty dalej swoje. Jak masz problem z przyswojeniem tekstu pisanego, to ja tu już nic nie poradzę. Bo oczekujesz absurdu w postaci wypunktowania konkretnych cech, co po prostu jest debilizmem czystej wody, bo to tak nie działa. Na spadek samooceny i poczucie atrakcyjności każda kobieta będzie reagować inaczej: jedna nie da się poderwać żadnemu. A druga da się poderwać każdemu, kto wykaże minimum zainteresowania jej osobą. Jedna będzie spragniona atencji, która będzie ją budować i w tym celu otoczy się kręgiem pantofli, a druga będzie się alienować. Jedna wyłączy ten aspekt swojego życia do zera na czas walki ze swoim problemem, a druga w tym samym czasie łyknie kutasy mierzone kilometrami, aby udowodnić, że problemu nie ma. Ilu ludzi - tyle strategii. Nie ma znaczenia, które standardy się obniżają - czy te dotyczące wzrostu, czupryny na głowie czy długości prącia. Chodzi o sam fakt, że oddziaływanie tego problemu jest NEGATYWNE.

Zobacz podobne tematy :

847 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 01:52:52)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Jack Sparrow napisał/a:

Już prościej się nie da.

Pisałem ci to już kilka razy i masz do tego też stosowne cytaty z tematycznych opracowań jak nietrzymanie moczu wpływa na seksualność, samoocenę i psychikę, a ty dalej swoje. Jak masz problem z przyswojeniem tekstu pisanego, to ja tu już nic nie poradzę. Bo oczekujesz absurdu w postaci wypunktowania konkretnych cech, co po prostu jest debilizmem czystej wody, bo to tak nie działa. Na spadek samooceny i poczucie atrakcyjności każda kobieta będzie reagować inaczej: jedna nie da się poderwać żadnemu. A druga da się poderwać każdemu, kto wykaże minimum zainteresowania jej osobą. Jedna będzie spragniona atencji, która będzie ją budować i w tym celu otoczy się kręgiem pantofli, a druga będzie się alienować. Jedna wyłączy ten aspekt swojego życia do zera na czas walki ze swoim problemem, a druga w tym samym czasie łyknie kutasy mierzone kilometrami, aby udowodnić, że problemu nie ma. Ilu ludzi - tyle strategii. Nie ma znaczenia, które standardy się obniżają - czy te dotyczące wzrostu, czupryny na głowie czy długości prącia. Chodzi o sam fakt, że oddziaływanie tego problemu jest NEGATYWNE.


Jakie standardy wyglądu mężczyzny odpadają w tym przypadku?

848

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Pisałem ci to już kilka razy i masz do tego też stosowne cytaty z tematycznych opracowań jak nietrzymanie moczu wpływa na seksualność, samoocenę i psychikę, a ty dalej swoje. Jak masz problem z przyswojeniem tekstu pisanego, to ja tu już nic nie poradzę. Bo oczekujesz absurdu w postaci wypunktowania konkretnych cech, co po prostu jest debilizmem czystej wody, bo to tak nie działa. Na spadek samooceny i poczucie atrakcyjności każda kobieta będzie reagować inaczej: jedna nie da się poderwać żadnemu. A druga da się poderwać każdemu, kto wykaże minimum zainteresowania jej osobą. Jedna będzie spragniona atencji, która będzie ją budować i w tym celu otoczy się kręgiem pantofli, a druga będzie się alienować. Jedna wyłączy ten aspekt swojego życia do zera na czas walki ze swoim problemem, a druga w tym samym czasie łyknie kutasy mierzone kilometrami, aby udowodnić, że problemu nie ma. Ilu ludzi - tyle strategii. Nie ma znaczenia, które standardy się obniżają - czy te dotyczące wzrostu, czupryny na głowie czy długości prącia. Chodzi o sam fakt, że oddziaływanie tego problemu jest NEGATYWNE.

849 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 01:54:40)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Jack Sparrow napisał/a:

Pisałem ci to już kilka razy i masz do tego też stosowne cytaty z tematycznych opracowań jak nietrzymanie moczu wpływa na seksualność, samoocenę i psychikę, a ty dalej swoje. Jak masz problem z przyswojeniem tekstu pisanego, to ja tu już nic nie poradzę. Bo oczekujesz absurdu w postaci wypunktowania konkretnych cech, co po prostu jest debilizmem czystej wody, bo to tak nie działa. Na spadek samooceny i poczucie atrakcyjności każda kobieta będzie reagować inaczej: jedna nie da się poderwać żadnemu. A druga da się poderwać każdemu, kto wykaże minimum zainteresowania jej osobą. Jedna będzie spragniona atencji, która będzie ją budować i w tym celu otoczy się kręgiem pantofli, a druga będzie się alienować. Jedna wyłączy ten aspekt swojego życia do zera na czas walki ze swoim problemem, a druga w tym samym czasie łyknie kutasy mierzone kilometrami, aby udowodnić, że problemu nie ma. Ilu ludzi - tyle strategii. Nie ma znaczenia, które standardy się obniżają - czy te dotyczące wzrostu, czupryny na głowie czy długości prącia. Chodzi o sam fakt, że oddziaływanie tego problemu jest NEGATYWNE.

Co w wyglądzie mężczyzny odpuszcza kobieta, która nie trzyma moczu? big_smile

850

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Pisałem ci to już kilka razy i masz do tego też stosowne cytaty z tematycznych opracowań jak nietrzymanie moczu wpływa na seksualność, samoocenę i psychikę, a ty dalej swoje. Jak masz problem z przyswojeniem tekstu pisanego, to ja tu już nic nie poradzę. Bo oczekujesz absurdu w postaci wypunktowania konkretnych cech, co po prostu jest debilizmem czystej wody, bo to tak nie działa. Na spadek samooceny i poczucie atrakcyjności każda kobieta będzie reagować inaczej: jedna nie da się poderwać żadnemu. A druga da się poderwać każdemu, kto wykaże minimum zainteresowania jej osobą. Jedna będzie spragniona atencji, która będzie ją budować i w tym celu otoczy się kręgiem pantofli, a druga będzie się alienować. Jedna wyłączy ten aspekt swojego życia do zera na czas walki ze swoim problemem, a druga w tym samym czasie łyknie kutasy mierzone kilometrami, aby udowodnić, że problemu nie ma. Ilu ludzi - tyle strategii. Nie ma znaczenia, które standardy się obniżają - czy te dotyczące wzrostu, czupryny na głowie czy długości prącia. Chodzi o sam fakt, że oddziaływanie tego problemu jest NEGATYWNE.

851 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 01:55:48)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Jack Sparrow napisał/a:

Pisałem ci to już kilka razy i masz do tego też stosowne cytaty z tematycznych opracowań jak nietrzymanie moczu wpływa na seksualność, samoocenę i psychikę, a ty dalej swoje. Jak masz problem z przyswojeniem tekstu pisanego, to ja tu już nic nie poradzę. Bo oczekujesz absurdu w postaci wypunktowania konkretnych cech, co po prostu jest debilizmem czystej wody, bo to tak nie działa. Na spadek samooceny i poczucie atrakcyjności każda kobieta będzie reagować inaczej: jedna nie da się poderwać żadnemu. A druga da się poderwać każdemu, kto wykaże minimum zainteresowania jej osobą. Jedna będzie spragniona atencji, która będzie ją budować i w tym celu otoczy się kręgiem pantofli, a druga będzie się alienować. Jedna wyłączy ten aspekt swojego życia do zera na czas walki ze swoim problemem, a druga w tym samym czasie łyknie kutasy mierzone kilometrami, aby udowodnić, że problemu nie ma. Ilu ludzi - tyle strategii. Nie ma znaczenia, które standardy się obniżają - czy te dotyczące wzrostu, czupryny na głowie czy długości prącia. Chodzi o sam fakt, że oddziaływanie tego problemu jest NEGATYWNE.

Tak jest skonstruowane pytanie tytułowe. Teraz wpadłeś na to że to debilizm. Mocz kobiecy stał się do tego taką inspiracją? big_smile

852

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Autor tematu odniósł się do wyglądu. Jaki tok myślenia spowodował że skupiłeś się na medycznych problemach kobiecych nietrzymania moczu?

853 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 02:02:02)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Jaki jest związek pomiędzy zaniżeniem standardu wyglądu mężczyzny a moczem kobiety? big_smile Wiem. Olewa wygląd sikiem prostym, moczem ciepłym. Ja innego związku nie widzę. A że sie przy okazji jakiś przystojniak (autor) poczuł olany. Bywa. Życie, jak to mawia Farmer big_smile.

854

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Jack pod ciężarem kaganka oświaty który mam tu przynosi nie doczytał że nietrzymanie moczu dotyczy w przeważającej większości kobiet które rodziły, i to częściej wieloródek, czyli kobiet posiadających rodziny, dawno zajętych, które nie mogą obniżyć swoch standardów bo po prostu nikogo nie szukają.

Bezdzietnych 40latek wciąż będących na rynku ten problem dotyczy w minimalnym stopniu. Może się zdarzyć w tym wieku, ale tak samo może zdarzyć się rak, sm, łysienie...

855

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Debilizmem jest twoje oczekiwanie, abym wypunktował konkretne cechy. Odpowiedź na pytanie tytułowe można zmieścić w sformułowaniu: bo się starzeją i boja się samotności. I ani litry botoksu tego nie zmieniają, ani kilogramy implantów, ani żaden inny make up lub zabieg medycyny estetycznej. Z wiekiem dogania proza życia - cycki zaczynają wisieć, hydraulika nawalać, pojawiają się zmarszczki, a wraz z nimi dogania cały bagaż doświadczeń życiowych. Dlatego wszystkie znane mi wykresy SMV, choć różnią się w szczegółach, to przedstawiają zbliżoną strukturę wartości na rynku matrymonialnym.

856 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-07-29 02:02:35)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

.

857 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 02:04:48)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Jack Sparrow napisał/a:

Debilizmem jest twoje oczekiwanie, abym wypunktował konkretne cechy. Odpowiedź na pytanie tytułowe można zmieścić w sformułowaniu: bo się starzeją i boja się samotności. I ani litry botoksu tego nie zmieniają, ani kilogramy implantów, ani żaden inny make up lub zabieg medycyny estetycznej. Z wiekiem dogania proza życia - cycki zaczynają wisieć, hydraulika nawalać, pojawiają się zmarszczki, a wraz z nimi dogania cały bagaż doświadczeń życiowych. Dlatego wszystkie znane mi wykresy SMV, choć różnią się w szczegółach, to przedstawiają zbliżoną strukturę wartości na rynku matrymonialnym.

Sam zacząłeś o nietrzymaniu moczu przez kobietę w temacie o zaniżaniu standardów odnośnie wyglądu faceta a teraz rozmówcy zarzucasz debilizm big_smile.

858

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
M!ri napisał/a:

Jack pod ciężarem kaganka oświaty który mam tu przynosi nie doczytał że nietrzymanie moczu dotyczy w przeważającej większości kobiet które rodziły, i to częściej wieloródek, czyli kobiet posiadających rodziny, dawno zajętych, które nie mogą obniżyć swoch standardów bo po prostu nikogo nie szukają.

Bezdzietnych 40latek wciąż będących na rynku ten problem dotyczy w minimalnym stopniu. Może się zdarzyć w tym wieku, ale tak samo może zdarzyć się rak, sm, łysienie...


Doczytał. Tylko nie robimy tu podziału na dzieciate i nie dzieciate, zajęte lub nie, a dyskutujemy o atrakcyjności. To wy się zawiesiłyście na tym nietrzymaniu moczy jak opętane, pomijając fakt, że właśnie wymieniłem też kilka innych dolegliwości zdrowotnych, które wychodzą z wiekiem, a mają duży wpływ na tę sferę życia. I tak - łysienie, rak czy szereg innych chorób też można wymienić. Bo efekt to wszystko ma taki sam - im więcej wiosen na karku, tym więcej problemów i tym mniejsze powodzenie.

859 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-07-29 02:13:10)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:

Sam zacząłeś o nietrzymaniu moczu przez kobietę w temacie o zaniżaniu standardów odnośnie wyglądu faceta a teraz rozmówcy zarzucasz debilizm big_smile.

Zacząłem w konkretnym kontekście, który nie był pytaniem otwierającym dyskusję.

Jack Sparrow napisał/a:
Kasssja napisał/a:

Wiesz co, ja to się bardzo cieszę, że nie jestem już tą gorącą 20-tką którą każdy facet by "wyobracał". Obracało mnie w tym wieku na szczęście niewielu, bo na samym początku swoich lat 20. poznałam przyszłego męża i byliśmy razem do wieku 30+. A ty tego jeszcze nie wiesz, ale panowie w wieku 40+ to już nie jurni 18+, żeby rzucać się na wszystko, co jędrne i co się rusza. Hormony już nie takie, popęd spada, częściej niż seks wybiera się spokojny wieczór z piwkiem i meczem. Jednorazowo każdy by się dla młodego ciała pewnie spiął, a niektórzy nawet by nie zawiedli, ale na stałe? Zresztą... kobieta 40+ tez by się jednorazowo połakomiła na piękne, umięśnione ciało 20-latka, tylko co z tego? Czego to dowodzi? Że do związku wybierze właśnie takie młode ciacho? I co będzie z nim robić przez miesiąc, dwa czy rok? Życie to nie tylko seks i miłe dla oka widoki, i to dotyczy osób obu płci.

Sam dobijam do 40stki i powiem ci taki motyw, który mi się przewija u znajomych w moim i starszym wieku. To spokojne piwko z meczykiem to wygrywa w starciu z orką na ugorze, aby ostatecznie i tak usłyszeć "sorry, Zdzisiek, ale dzisiaj znowu głowa mnie boli" lub kiedy w perspektywie jest jako-taki seks z poziomem satysfakcji porównywalnym do masturbacji, bo klaszczące o brzuch zwisłe cycki mało kogo podniecają podobnie jak marudzenie, że w tej pozycji to nie, bo plecy bolą, w dupke nie, bo hemeroid znowu wyszedł, a na pieska to nie, bo ją kolana bolą, a jeździec też odpada, bo za mocno ją wacek w pęcherz stuka i nie może parcia utrzymać. A to są typowe problemy kobiet w PL po 40roku życia, które miały za sobą poród SN. Z kolei po cesarkach to często zrosty są problematyczne. Spróbuj po powrocie z randki podobierać się trochę do takiej babki, która kropelkuje cały czas. Mmmmm....stęchłe szczyny to jest to! A nie.....czekaj....

I dziwisz się, że spokojne piwko wygrywa? Po prostu 99,9% facetów NIGDY nie powie ci tego wprost. On powie, że woli piwko i meczyk z kumplami. A siedząc na tym piwku z kumplami jednym z głównych tematów jest marudzenie na wiecznie niedysponowane żony i partnerki, a im się ruchać chce.


https://ncez.pzh.gov.pl/aktywnosc-fizyc … -to-rada-/

https://www.medonet.pl/magazyny/hemoroi … 18908.html


Oczekiwania co do związku bardziej są związane z etapem w życiu, na jakim jesteśmy, niż faktycznie z wiekiem. Znam paru wdowców i rozwodników w wieku 60+, którzy ni chu chu nie są zainteresowani stałym związkiem, za to każdy weekend to obracają dziewuszki mające połowę ich lat. I co śmieszniejsze - najczęściej mężatki.

Seks jest jednym z fundamentów związku. Nie da się tego aspektu odłączyć lub pominąć.

Pogrubiłem specjalnie dla M!ri., żeby nie zaczynać tej jałowej dyskusji od początku......

860 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 02:21:29)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Sam zacząłeś o nietrzymaniu moczu przez kobietę w temacie o zaniżaniu standardów odnośnie wyglądu faceta a teraz rozmówcy zarzucasz debilizm big_smile.

Zacząłem w konkretnym kontekście, który nie był pytaniem otwierającym dyskusję.

A w jaki sposób wiąże się z pytaniem otwierającym dyskusję? Bo jeśli się nie wiążę, to jaki był cel poruszania tematu skoro - jak sam polecałeś - należałoby wtedy założyć odrębny temat?
To może załóż skoro Cię tak męczy.

Czyli to oznacza że świadomie drążysz temat mimo że zdajesz sobie sprawę że nie ma nic wspólnego z tematem pierwotnym a jednocześnie innym zalecasz zakładanie odrębnych tematów kiedy Twoim zdaniem dyskusja nie dotyczy meritum? big_smile

No powiedzmy, że jakoś wybrnąłeś, bezczelnie, z tematu tych sików, które Cię tak kręcą u kobiet które nie kręcą Cię w ogóle big_smile.

861 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 02:23:58)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Po prostu przestań już pisać o tym sikaniu. I może jakoś reszta rozmówców zapomni o tym incydencie, które nie postawił Cię w jakimś szczególnie korzystnym świetle.

862

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Nijak. To była odpowiedź na wstawkę Kasssja o spadającym libido facetów. Które, owszem - spada. Ale nie tak jak to się niektórym babeczkom po 40stce wydaje.

Dopiero później dyskusja potoczyła się w tę stronę, gdzie od początku twierdzę jedynie to, że sypiące się z wiekiem zdrowie jest jedną z przyczyn spadku atrakcyjności. Przy czym niektóre problemy, jak to przykładowe nietrzymanie moczu, są ultra powszechne, a jednocześnie przez swoją naturę mają ogromny wpływ na samoocenę i jakość współżycia. Zauważ, że wymieniłem tutaj tylko kilka z NAJPOWSZECHNIEJSZYCH problemów naszego społeczeństwa, a wy się uczepiłyście JEDNEGO wątku.

863 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 02:26:21)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Nie brnij już chłopaku w te siki. Mocz ma mocny zapach. Będziesz tym trącił mocniej niż Nowe _ Otwarcie spierdzielającymi w popłochu płodami przed jego penisem big_smile.

864

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:

Po prostu przestań już pisać o tym sikaniu. I może jakoś reszta rozmówców zapomni o tym incydencie, które nie postawił Cię w jakimś szczególnie korzystnym świetle.

To przestań głupio ciągnąć wątek i zadawać cały czas te same pytania do przytoczonych publikacji, opracowań i artykułów. Jak ich nie rozumiesz, to wróć jak się wyśpisz i przeczytaj jeszcze raz. Tylko skończ pitolić, że zdrowotne problemy dotykające intymnych aspektów życia nie wpływają na poczucie atrakcyjności i samoocenę a w efekcie wartość matrymonialną, bo to jest niedorzeczne.

865 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 02:28:30)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Po prostu przestań już pisać o tym sikaniu. I może jakoś reszta rozmówców zapomni o tym incydencie, które nie postawił Cię w jakimś szczególnie korzystnym świetle.

To przestań głupio ciągnąć wątek i zadawać cały czas te same pytania do przytoczonych publikacji, opracowań i artykułów. Jak ich nie rozumiesz, to wróć jak się wyśpisz i przeczytaj jeszcze raz. Tylko skończ pitolić, że zdrowotne problemy dotykające intymnych aspektów życia nie wpływają na poczucie atrakcyjności i samoocenę a w efekcie wartość matrymonialną, bo to jest niedorzeczne.

To glupio nie zaczynaj. Nie pisz głupot o publikacjach w kontekście wymagań odnośnie wyglądu mężczyzny a nietrzymania moczu przez kobietę. Nie pierdol.

866

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Powszechne problemy zdrowotne nie są głupie. Ignorowanie ich - owszem.

Ciao.

867

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Jack Sparrow napisał/a:

Powszechne problemy zdrowotne nie są głupie. Ignorowanie ich - owszem.

Ciao.

Zaloz sobie odrębny temat jak tak bardzo Cię fascynują.

868 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2023-07-29 09:41:09)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Dubel

869 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2023-07-29 09:49:26)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Jack Sparrow napisał/a:

Nie.

Ja podniosłem kryterium wieku w ocenie atrakcyjności. A nie w kontekście sukcesu zbudowania związku. Bycie atrakcyjnym i pożądanym ma się nijak do budowania trwałej i szczęśliwej relacji.

Eee tam, tutaj toście pojechali, towarzyszu.
Oczywiste, że łatwiej zbudować dobry związek z atrakcyjną i pożądaną kobietą.
A i kobiecie jakoś też tak bardziej będzie się chciało włożyć wysiłek w budowanie relacji z atrakcyjnym i pożądanym przez nią mężczyzną.
Gwarancji nie ma, ale to są istotne elementy które szanse zwiększają.

Jedne z wielu, co oczywiste (dopisuję, żeby mi tu zaraz jakaś obrażona na rzeczywistość Panna ze szlachetnego rodu nie napisała, że tylko z tymi cechami utożsamiam budowanie relacji;))

Kasssja napisał/a:

Ty jack cały czas nie pojmujesz jednej zasadniczej kwestii: mówisz, że 40-tka nie wygra z 20-tką. Ale w czym? Co to za zawody? Do kogo kolejka ta stoi? Nie wygra w zawodach o serce 20-latka czy 40-latka? Przecież 20-tka i 40-tka mają zupełnie inne potrzeby i szukają innych facetów. Te zbiory się nie pokrywają albo pokrywają na jakimś małym fragmencie.

To Wy, kobiety nie rozumiecie zasadniczej kwestii.
Atrakcyjność kobiet na rynku d-m określamy my, mężczyźni. Wg własnych kryteriów.
Nie mają w tym nic do rzeczy potrzeby 20 czy 40 latki. To jest nieistotne w określaniu ogólnej skali atrakcyjności. 

Gość Wam tu tlumaczy jak krowie na rowie męską perspektywę, ładnie pokazując czym się różni atrakcyjność od wartości:

Jack Sparrow napisał/a:

Faceci mają kompletnie inaczej.

Statystyczny facet wyobracałby gorącą 20stkę mając lat naście, 30, 40 czy 60. I niewielu, niezależnie od posiadanego wieku, poleci na wygląd pomarszczonej rodzyny. Charakter i osobowość? Wierna, lojalna, oddana i aby dotrzymywała kroku na płaszczyźnie intelektualnej w rozmowie. I tyle.


Przedstaw taką tezę dowolnemu facetowi, a o ile nie jest gejem czy pipą rozbijającą gówno na atomy, to się pod nią podpisze obiema rękami.

A Wy pokazujecie tu taki wachlarz zachowań by z tym dealować, wypierać i próbować wiedzieć lepiej, że czapki z głów.

W drugą stronę to działa identycznie (znów, uprzedzając;))
To Wy, kobiety określacie swoimi wyborami i zachowaniem (słowami, niekoniecznie) to, co jest w mężczyznach atrakcyjne czy/i wartościowe w świecie relacji damsko- męskich.

My się na to nie obrażamy, poza nieliczną grupą malkontentów.
Wykorzystujemy to, by mieć powodzenie;)


KoralinaJones napisał/a:

Natomiast, Wy, w tej całej dyskusji, utożsamiacie atrakcyjność wyłącznie z młodością. A nie wszystko co młode jest atrakcyjne. Tylko jak pisze to kobieta w określonym wieku to od razu spada na nią fala hejtu, że jest stara i jej żal.

Kiedy wreszcie do Was dotrze, że dla nas atrybuty młodości SĄ ATRAKCYJNE?

Jeśli chodzi o falę hejtu, w tym temacie to Ty próbujesz walczyć z czyjąś opinią, chwytając się różnych narzędzi;)

Z kilku opcji wyboru, kobiet o podobnych walorach osobowości, zawsze bardziej atrakcyjne będą te o lepszej urodzie, żywej energii czy lepszym zdrowiu. Tak po prostu działamy.
I Wy też, co za odkrycie.
Dlatego nawet decydując się na osoby, które młodość mają za sobą, chcielibyśmy żeby te osoby nie były zramolałymi, zaniedbanymi i wiecznie narzekającymi dziadami. To nie jest sexy.

Wybór zawsze jest kompromisem pomiędzy atrakcyjnością a wartością, w której atrakcyjność jest jedną z wielu składowych.
Czasem główną, czasem nie. To zależy od kontekstu wyboru i kryteriow/ potrzeb osoby która wybiera.

W skrajnej opcji, my wybierzemy młodą dupę a Wy starego milionera.

W życiu jednak bywa tak, że staramy się pogodzić różne wartości, różne pola atrakcyjności. Od tych powierzchownych, do których się odnosimy w tym temacie, a ktorych kwintesencją jest młode dziewczę, do zupełnie innych, nie mniej ważnych.




Jack Sparrow

Chłopie, podziwiam że Ci się chce. Choć nie wiem czy to anielska cierpliwość czy ośli upór. Ja przeczytałem kilka stron i wysiadam.
One tutaj najwyraźniej czują się atakowane i adekwatnie reagują. Cała masa ciekawych zachowań;)



A za tekst poniżej, ogromny szacunek.



Jack Sparrow napisał/a:

Mimo wszystko, większość facetów kocha swoje kobiety POMIMO takich problemów i zwyczajnie miętosząc tego cycuszka mają w głowie wciąż obraz tego, jak to wyglądało na początku, a nie po 20stu latach i dwóch odkarmionych kaszojadach. Mnie nie pociągają zmarszczki mojej żony. Obiektywnie nie jest to atrakcyjne. Ale czuje ciepło na sercu, że mogłem doświadczyć tego jak powstawały. Że wiem skąd one się wzięły. Które pochodzą od stresu, a których nabawiła się od śmiechu i radości spędzania czasu razem. To przychodzi po prostu wraz ze stażem bycia w związku. Pociągająca jest świadomość i uczucie. Bo to jest ta sama kobieta, w której się zakochałem, ale dziś działa na mnie w inny sposób niż na początku. I choć czysto fizycznie nie ma ona szansy ze zdrową, normalną 20stką, to i tak wybrałbym ją przed każdą inną kobietą na świecie ze względu na bagaż wspólnych emocji.

870

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Do tego że przeczytanie Koralina jest za trudne i wychodzi Karolina big_smile.
Dalej nie widzisz, że nie umiesz czytać?
A może jest artykuł naukowy na to że to to samo o czy a? big_smile

Czy ty tak na serio? Czy ty naprawdę myślisz, że próba zdyskredytowania przez jakąś literówkę wywrze na mnie wrażenie:) Żałosna próba manipulacji. Skoro pomysliles a z o to twoje posty nie mają żadnej wartości. Bo do tego to ma się sprowadzać:) Prawda? Pominełaś dwie bardzo istotne okoliczności pierwsza, że nie ma to nic wspólnego z umiejętnością czytania, gdyż bez niej nie mógłbym korzystać z forum co jest raczej oczywiste. Druga, że ty również popelniłaś literówkę. Zapytam w takim razie czy zgodnie z twoim tokiem rozumowania nie umiesz pisać?;)

Tak. Literówki to błąd. Czasem na tyle istotny że zmieniający cały sens zdania. Wyobraź sobie, że jesteś prawnikiem i piszesz - powiedzmy pozew - i zamiast sąd piszesz sad albo zamiast prawnych piszesz pranych. Robi różnicę? To tylko literówka, ale o czym świadczy. O niedbałości, nieumiejętności czytania ze zrozumieniem? Stawiam na to drugie.
Koralina to nazwa własna. Nie jestem KarolinaJones. Jestem KoralinaJones, mam 40 lat i o zgrozo, nie popuszczam moczu big_smile.

Robi się coraz bardziej zabawnie:) Ty chcesz porównywać pozew, który często jest w poważnej sprawie, gdzie wartość przedmiotu sporu idzie nieraz w dziesiątki tysięcy albo miliony z postem na forum w dodatku o 12 w nocy, gdzie człowiek prawie zasypia?:) Nie ta skala ważności. W dodatku stawiasz tezę, że nie potrafię czytać, gdzie od jakiegoś czasu odpowiadasz.na moje posty. W zestawieniu z tym, że sama też robisz literówki, o czym ani słowem nie wspomniałaś w odpowiedzi na mój post, wydaje się to komiczne:) Oświecę cię..... literówki zdarzają się nie tylko w pozwach ale także w decyzjach organów administracji czy w wyrokach sądów. Co ty na to? Nawet prawo przewiduje coś takiego jak sprostowanie oczywistych omyłek pisarkich:)
Nie bardzo mnie też interesuje czy trzymasz mocz, czy nie. Zostaw to dla siebie. Mnie temat moczu nie interesuje, zwłaszcza twojego.

871 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 10:33:41)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Natomiast, Wy, w tej całej dyskusji, utożsamiacie atrakcyjność wyłącznie z młodością. A nie wszystko co młode jest atrakcyjne. Tylko jak pisze to kobieta w określonym wieku to od razu spada na nią fala hejtu, że jest stara i jej żal.

Kiedy wreszcie do Was dotrze, że dla nas atrybuty młodości SĄ ATRAKCYJNE?


DLA NAS TEŻ.  Do Was to też ciężko dociera. A nawet jeszcze ciężej big_smile.

872

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:

Nie bardzo mnie też interesuje czy trzymasz mocz, czy nie. Zostaw to dla siebie. Mnie temat moczu nie interesuje, zwłaszcza twojego.

Ależ to jest bardzo ważna informacja w ramach SMV big_smile. Czyżbyś podważał wszystkie badania kliniczne zacytowane przez Twojego kolegę big_smile.

873

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Nie bardzo mnie też interesuje czy trzymasz mocz, czy nie. Zostaw to dla siebie. Mnie temat moczu nie interesuje, zwłaszcza twojego.

Ależ to jest bardzo ważna informacja w ramach SMV big_smile. Czyżbyś podważał wszystkie badania kliniczne zacytowane przez Twojego kolegę big_smile.

Ty masz jakieś problemy ze zrozumieniem teskstu na poziomie logicznym? Podobno to dzisiaj dosyć powszechna przypadłość ale ja nie piszę nic na tyle skomplikowanego abyś nie była w stanie tego ogarnąć;) Dasz radę. Naprawdę.

874 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 10:47:45)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Nie bardzo mnie też interesuje czy trzymasz mocz, czy nie. Zostaw to dla siebie. Mnie temat moczu nie interesuje, zwłaszcza twojego.

Ależ to jest bardzo ważna informacja w ramach SMV big_smile. Czyżbyś podważał wszystkie badania kliniczne zacytowane przez Twojego kolegę big_smile.

Ty masz jakieś problemy ze zrozumieniem teskstu na poziomie logicznym? Podobno to dzisiaj dosyć powszechna przypadłość ale ja nie piszę nic na tyle skomplikowanego abyś nie była w stanie tego ogarnąć;) Dasz radę. Naprawdę.

Badania kliniczne dowodzą, że kobiety po 40-stce nie mają takich problemów big_smile. Natomiast logicznym wnioskiem jest że jeśli trzymają mocz to nie obniżają jeszcze swoich standardów (wygląd) względem mężczyzny ponieważ nie ma ku temu uzasadnionych przesłanek big_smile.

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:

DLA NAS TEŻ.  Do Was to też ciężko dociera. A nawet jeszcze ciężej big_smile.

Na pewno;)
W tym temacie padały wypowiedzi kobiet, które deklarowały niezainteresowanie młodymi chłopakami.

Ta nieszczęsna skala powierzchownej atrakcyjności jest prosta jak budowa cepa.
Dla nas, jej kwintesencją jest młoda, ładna dziewczyna.
Dla Was, przystojny, męski i ogarnięty facet.

Dlatego w innych latach mamy ten swój szczyt.
Który może się przesuwać jeśli nie patrzeć ogólnie, a na konkretną osobę.
Tu naprawdę nie trzeba wielkich filozofii dorabiać.

Do kogo ciężko to dociera, widać czytając ten temat.

876 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 10:58:17)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

DLA NAS TEŻ.  Do Was to też ciężko dociera. A nawet jeszcze ciężej big_smile.

Na pewno;)
W tym temacie padały wypowiedzi kobiet, które deklarowały niezainteresowanie młodymi chłopakami.

Ta nieszczęsna skala powierzchownej atrakcyjności jest prosta jak budowa cepa.
Dla nas, jej kwintesencją jest młoda, ładna dziewczyna.
Dla Was, przystojny, męski i ogarnięty facet.

Dlatego w innych latach mamy ten swój szczyt.
Który może się przesuwać jeśli nie patrzeć ogólnie, a na konkretną osobę.
Tu naprawdę nie trzeba wielkich filozofii dorabiać.

Do kogo ciężko to dociera, widać czytając ten temat.

Ewidentnie do tych Panów którzy usilnie przekonują że mężczyźni z wiekiem się nie starzeją i niezależnie od tego ile by mieli lat są szczytem marzeń każdej 20letniej atrakcyjnej dziewczyny big_smile.
No przecież taki Heffner miał swoje króliczki big_smile.

Zdaję sobie sprawę jak ciężko się z tym pogodzić, kiedy wychodzi się z tego szczytu atrakcyjności i przechodzi w fazę, kiedy wizja 20latnich młodych dziewczyn bezpowrotnie odpływa w siną dal.

Co ma do tego kobiecy mocz, to wiedzą chyba tylko wtajemniczeni w metodologię przeprowadzania badań klinicznych nad związek pomiędzy starzeniem się faceta a wymaganiami kobiety big_smile.

877

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ależ to jest bardzo ważna informacja w ramach SMV big_smile. Czyżbyś podważał wszystkie badania kliniczne zacytowane przez Twojego kolegę big_smile.

Ty masz jakieś problemy ze zrozumieniem teskstu na poziomie logicznym? Podobno to dzisiaj dosyć powszechna przypadłość ale ja nie piszę nic na tyle skomplikowanego abyś nie była w stanie tego ogarnąć;) Dasz radę. Naprawdę.

Badania kliniczne dowodzą, że kobiety po 40-stce nie mają takich problemów big_smile. Natomiast logicznym wnioskiem jest że jeśli trzymają mocz to nie obniżają jeszcze swoich standardów (wygląd) względem mężczyzny ponieważ nie ma ku temu uzasadnionych przesłanek big_smile.

Szkoda kontynuować z tobą tą dyskusję, bo jak się próba manipulacji nie powiodła to teraz będziesz sypać jakieś głupkowate teksty o moczu, gdzie ja ani jednego posta i tym nie napisałem. Wolę poświęcić swój czas na inne osoby. Tyś jakieś dziwadło nieprzeciętne.

878 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 11:05:39)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Ty masz jakieś problemy ze zrozumieniem teskstu na poziomie logicznym? Podobno to dzisiaj dosyć powszechna przypadłość ale ja nie piszę nic na tyle skomplikowanego abyś nie była w stanie tego ogarnąć;) Dasz radę. Naprawdę.

Badania kliniczne dowodzą, że kobiety po 40-stce nie mają takich problemów big_smile. Natomiast logicznym wnioskiem jest że jeśli trzymają mocz to nie obniżają jeszcze swoich standardów (wygląd) względem mężczyzny ponieważ nie ma ku temu uzasadnionych przesłanek big_smile.

Szkoda kontynuować z tobą tą dyskusję, bo jak się próba manipulacji nie powiodła to teraz będziesz sypać jakieś głupkowate teksty o moczu, gdzie ja ani jednego posta i tym nie napisałem. Wolę poświęcić swój czas na inne osoby. Tyś jakieś dziwadło nieprzeciętne.

A ja nawet nie wiem ile masz lat. Może jakieś 16 a tylko udajesz w wakacje w Internecie że jestes taki mądry? Bezgraniczny i absolutnie bezkrytyczny zachwyt nad króliczkami Heffnera może na to wskazywać. Wszak zwał jak zwał. Semantyka to się teraz nazywa big_smile.

879

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Badania kliniczne dowodzą, że kobiety po 40-stce nie mają takich problemów big_smile. Natomiast logicznym wnioskiem jest że jeśli trzymają mocz to nie obniżają jeszcze swoich standardów (wygląd) względem mężczyzny ponieważ nie ma ku temu uzasadnionych przesłanek big_smile.

Szkoda kontynuować z tobą tą dyskusję, bo jak się próba manipulacji nie powiodła to teraz będziesz sypać jakieś głupkowate teksty o moczu, gdzie ja ani jednego posta i tym nie napisałem. Wolę poświęcić swój czas na inne osoby. Tyś jakieś dziwadło nieprzeciętne.

A ja nawet nie wiem ile masz lat. Może jakieś 16 a tylko udajesz w wakacje w Internecie że jestes taki mądry? Bezgraniczny i absolutnie bezkrytyczny zachwyt nad króliczkami Heffnera może na to wskazywać.

Nie pograzaj się bardziej. Teraz próba dyskredytacji przez wiek, którego de facto nie znasz? Plus ten "zachwyt króliczkami Heffnera";) To to manipulacja w czystej postaci. Twojej próby są tak czytelne i oczywiste, że aż śmieszne. Twój problem polega na tym, że znam swoją wartość i skutek twoich działań jest zerowy. A nie, nawet odwrotny bo mam uśmiech na twarzy:)

880 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 11:48:58)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Szkoda kontynuować z tobą tą dyskusję, bo jak się próba manipulacji nie powiodła to teraz będziesz sypać jakieś głupkowate teksty o moczu, gdzie ja ani jednego posta i tym nie napisałem. Wolę poświęcić swój czas na inne osoby. Tyś jakieś dziwadło nieprzeciętne.

A ja nawet nie wiem ile masz lat. Może jakieś 16 a tylko udajesz w wakacje w Internecie że jestes taki mądry? Bezgraniczny i absolutnie bezkrytyczny zachwyt nad króliczkami Heffnera może na to wskazywać.

Nie pograzaj się bardziej. Teraz próba dyskredytacji przez wiek, którego de facto nie znasz? Plus ten "zachwyt króliczkami Heffnera";) To to manipulacja w czystej postaci. Twojej próby są tak czytelne i oczywiste, że aż śmieszne. Twój problem polega na tym, że znam swoją wartość i skutek twoich działań jest zerowy. A nie, nawet odwrotny bo mam uśmiech na twarzy:)

Ja się nie pogrążam.Ja się od dłuższego czasu z Was śmieję, w szczególności od momentu tego Heffnera w połączeniu z semantyką big_smile. Stary, spróchniały, pomarszczony ale nadziany dziad idolem każdego faceta big_smile. Bo przecież nie każdej 20 latki big_smile.

I ja nie mam żadnego problemu. Ani z tym słynnym nietrzymaniem moczu ani z pretendowaniem do bycia króliczkiem Heffnera ani do tego aby byc dziewczyną 20latka big_smile.




A tak bardziej na poważnie. Za to mam dwie perspektywy, i tej 20latki, i tej 40 latki. I patrząc na związki damsko - męskie z obydwu perspektyw potrafię realnie ocenić rzeczywistość rynku matrymonialnego, tak od kobiecej jak i od męskiej strony.
Waszym problemem jest natomiast to, że realia wciskacie w sztywne ramy jakiś badań, wykresów, statystyk. Natomiast sam temat założony przez autora jest po prostu infantylny.
Dla mnie dyskusja na taki temat, to dyskusja z przymrużeniem oka, a po wmieszaniu w ten temat problemu nietrzymania moczu i poparcie tego graficznymi wykresami, to już komedia.

881 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-07-29 11:46:06)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
M!ri napisał/a:

Jack pod ciężarem kaganka oświaty który mam tu przynosi nie doczytał że nietrzymanie moczu dotyczy w przeważającej większości kobiet które rodziły, i to częściej wieloródek, czyli kobiet posiadających rodziny, dawno zajętych, które nie mogą obniżyć swoch standardów bo po prostu nikogo nie szukają.
.

To nieco zmienia postać rzeczy big_smile
Mężatki matki, wieloródki 40+ na rynku matrymonialnym ich oferta i standardy SMV ? big_smile

Można by zadać pytania pomocnicze tak dla zasady czepiania się dla czepiania.
Jak problem nietrzymania moczu wpływa na zdrady,wierność i rozwody?
Czy kobiety takie zdradzają częściej,czy są zdradzane częściej niż te które trzymają mocz dziarsko big_smile
Jak to wpływa na obniżanie wymagań co do wyglądu nowego partnera np po rozwodzie lub boczniaka przed ewenntualnym rozwodem ?
Kolejna ściana - moczu ? big_smile

882 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 12:02:04)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
paslawek napisał/a:

Kolejna ściana - moczu ? big_smile

Płaczu ze śmiechu big_smile.

Autor po 5 latach od zakończenia swojego związku analizuje wygląd nowego partnera byłej dziewczyny, zapewniając przy tym, że patrzy na niego z pobłażliwym uśmiechem politowania oraz roztrząsa kwestię podniecenia dziewczyny w tym związku. Dziewczyna ewidentnie zmieniła standardy. Autor jednak nie rozumie, że zmieniła a nie że zaniżyła. Raczej zawyżyła. Ale lawina statystyk, badań klinicznych oraz innych wykresów poszła big_smile. A autora trzyma przez 5 długich lat, to że ładna buźka to było za mało żeby utrzymać dziewczynę.

883

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Ty masz jakieś problemy ze zrozumieniem teskstu na poziomie logicznym? Podobno to dzisiaj dosyć powszechna przypadłość ale ja nie piszę nic na tyle skomplikowanego abyś nie była w stanie tego ogarnąć;) Dasz radę. Naprawdę.

Badania kliniczne dowodzą, że kobiety po 40-stce nie mają takich problemów big_smile. Natomiast logicznym wnioskiem jest że jeśli trzymają mocz to nie obniżają jeszcze swoich standardów (wygląd) względem mężczyzny ponieważ nie ma ku temu uzasadnionych przesłanek big_smile.

Szkoda kontynuować z tobą tą dyskusję, bo jak się próba manipulacji nie powiodła to teraz będziesz sypać jakieś głupkowate teksty o moczu, gdzie ja ani jednego posta i tym nie napisałem. Wolę poświęcić swój czas na inne osoby. Tyś jakieś dziwadło nieprzeciętne.

Widzisz, tutejsze Panie to osoby najczęściej dorosłe, po przejściach, z wyrobioną opinią na wiele tematów . Piszesz w sposób, choć spokojny, to jednak podważający ich światopogląd i dlatego mogą bywać uszczypliwe w swoich wypowiedziach. Wychodzę z założenia, że skoro to forum kobiet to my tutaj jesteśmy gośćmi (faceci) i powinniśmy uszanować tutejsze Panie (w szeroko rozumianym kontekście).

Oczywiście rozumiem, że masz taki styl prowadzenia dyskusji (w którym nie ma absolutnie nic złego!) i być może uznajesz tutejsze Panie za (między innymi) zbyt przewrażliwione na swoim punkcie. Jednak koniec końców, to forum kobiet...

KoralinaJones napisał/a:

Natomiast sam temat założony przez autora jest po prostu infantylny.

Mam identyczne zdanie. Sam autor ma poglądy lekko upośledzonego nastolatka.

Generalnie to szacun za wytrwałość w dyskusji.

884

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A ja nawet nie wiem ile masz lat. Może jakieś 16 a tylko udajesz w wakacje w Internecie że jestes taki mądry? Bezgraniczny i absolutnie bezkrytyczny zachwyt nad króliczkami Heffnera może na to wskazywać.

Nie pograzaj się bardziej. Teraz próba dyskredytacji przez wiek, którego de facto nie znasz? Plus ten "zachwyt króliczkami Heffnera";) To to manipulacja w czystej postaci. Twojej próby są tak czytelne i oczywiste, że aż śmieszne. Twój problem polega na tym, że znam swoją wartość i skutek twoich działań jest zerowy. A nie, nawet odwrotny bo mam uśmiech na twarzy:)

Ja się nie pogrążam.Ja się od dłuższego czasu z Was śmieję, w szczególności od momentu tego Heffnera w połączeniu z semantyką big_smile. Stary, spróchniały, pomarszczony ale nadziany dziad idolem każdego faceta big_smile. Bo przecież nie każdej 20 latki big_smile.

I ja nie mam żadnego problemu. Ani z tym słynnym nietrzymaniem moczu ani z pretendowaniem do bycia króliczkiem Heffnera ani do tego aby byc dziewczyną 20latka big_smile.




A tak bardziej na poważnie. Za to mam dwie perspektywy, i tej 20latki, i tej 40 latki. I patrząc na związki damsko - męskie z obydwu perspektyw potrafię realnie ocenić rzeczywistość rynku matrymonialnego, tak od kobiecej jak i od męskiej strony.
Waszym problemem jest natomiast to, że realia wciskacie w sztywne ramy jakiś badań, wykresów, statystyk. Natomiast sam temat założony przez autora jest po prostu infantylny.
Dla mnie dyskusja na taki temat, to dyskusja z przymrużeniem oka, a po wmieszaniu w ten temat problemu nietrzymania moczu i poparcie tego graficznymi wykresami, to już komedia.

Czy jak gdzieś coś pisałem o nietrzymaniu moczu? Hello chyba nie do tej osoby, kierujesz post. Nigdzie też nie pisałem, że Hefner jest moim idolem. Jedynie przytoczyłem jego przykład (jako dosyć skrajny) odnośnie relacji damsko-męskich, wskazując, że przy atrakcyjności faceta inny jest rozkład cech niż u kobiety. Gdzie u kobiety w największym stopniu ma znaczenie atrakcyjność fizyczna a u faceta nie jest to aż tak istotne bo może mieć inne cechy np. pozycję społeczną, finanse, ciekawą osobowość, umiejętności socjalne. Wskazałem też, że inaczej u obu płci wygląda wykres atrakcyjności na rynku matrymonialnym rozłożony w czasie. Co ma swoje konsekwencje, że w młodym wieku trudniej facetowi poderwać atrakcyjną dziewczynę ale za to w późniejszym to kobieta często spotyka się ze zjawiskiem ściany. Bo chciałaby mieć dostęp do facetów o dobrych, cechach fizycznych, statusie finansowym, czy umiejętnościach społecznych ale rzadko ma tacy faceci nie są nimi zainteresowani. Czasem może liczyć na przygodę łóżkową ale na stały związek to już ciężko. Nie bez powodu, faceci robiący skoki w bok często robią to z młodszymi od żony kobietami. Nie znam kobiety, która chciałaby się postarzeć. Za to znam tysiące, które chciałyby wyglądać młodziej ( bo to się przekłada na powodzenie u płci przeciwnej a tym samym.na lepszą samoocenę i samopoczucie pani). Przemysł kosmetyczny i medycyny estetycznej coraz bardziej się rozwija. A głównymi klientami są kobiety. Wniosek dlaczego, tak się dzieje jest aż nadto oczywisty.

885 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 12:20:25)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Nie pograzaj się bardziej. Teraz próba dyskredytacji przez wiek, którego de facto nie znasz? Plus ten "zachwyt króliczkami Heffnera";) To to manipulacja w czystej postaci. Twojej próby są tak czytelne i oczywiste, że aż śmieszne. Twój problem polega na tym, że znam swoją wartość i skutek twoich działań jest zerowy. A nie, nawet odwrotny bo mam uśmiech na twarzy:)

Ja się nie pogrążam.Ja się od dłuższego czasu z Was śmieję, w szczególności od momentu tego Heffnera w połączeniu z semantyką big_smile. Stary, spróchniały, pomarszczony ale nadziany dziad idolem każdego faceta big_smile. Bo przecież nie każdej 20 latki big_smile.

I ja nie mam żadnego problemu. Ani z tym słynnym nietrzymaniem moczu ani z pretendowaniem do bycia króliczkiem Heffnera ani do tego aby byc dziewczyną 20latka big_smile.




A tak bardziej na poważnie. Za to mam dwie perspektywy, i tej 20latki, i tej 40 latki. I patrząc na związki damsko - męskie z obydwu perspektyw potrafię realnie ocenić rzeczywistość rynku matrymonialnego, tak od kobiecej jak i od męskiej strony.
Waszym problemem jest natomiast to, że realia wciskacie w sztywne ramy jakiś badań, wykresów, statystyk. Natomiast sam temat założony przez autora jest po prostu infantylny.
Dla mnie dyskusja na taki temat, to dyskusja z przymrużeniem oka, a po wmieszaniu w ten temat problemu nietrzymania moczu i poparcie tego graficznymi wykresami, to już komedia.

Czy jak gdzieś coś pisałem o nietrzymaniu moczu? Hello chyba nie do tej osoby, kierujesz post. Nigdzie też nie pisałem, że Hefner jest moim idolem. Jedynie przytoczyłem jego przykład (jako dosyć skrajny) odnośnie relacji damsko-męskich, wskazując, że przy atrakcyjności faceta inny jest rozkład cech niż u kobiety. Gdzie u kobiety w największym stopniu ma znaczenie atrakcyjność fizyczna a u faceta nie jest to aż tak istotne bo może mieć inne cechy np. pozycję społeczną, finanse, ciekawą osobowość, umiejętności socjalne. Wskazałem też, że inaczej u obu płci wygląda wykres atrakcyjności na rynku matrymonialnym rozłożony w czasie. Co ma swoje konsekwencje, że w młodym wieku trudniej facetowi poderwać atrakcyjną dziewczynę ale za to w późniejszym to kobieta często spotyka się ze zjawiskiem ściany. Bo chciałaby mieć dostęp do facetów o dobrych, cechach fizycznych, statusie finansowym, czy umiejętnościach społecznych ale rzadko ma tacy faceci nie są nimi zainteresowani. Czasem może liczyć na przygodę łóżkową ale na stały związek to już ciężko. Nie bez powodu, faceci robiący skoki w bok często robią to z młodszymi od żony kobietami. Nie znam kobiety, która chciałaby się postarzeć. Za to znam tysiące, które chciałyby wyglądać młodziej ( bo to się przekłada na powodzenie u płci przeciwnej a tym samym.na lepszą samoocenę i samopoczucie pani). Przemysł kosmetyczny i medycyny estetycznej coraz bardziej się rozwija. A głównymi klientami są kobiety. Wniosek dlaczego, tak się dzieje jest aż nadto oczywisty.

Atrakcyjność fizyczna mężczyzny ma dla kobiety znaczenie, i zaprzeczanie temu przykładem Heffnera jest właśnie tym co mężczyźni nazywają zderzeniem ze ścianą. Przykład Heffnera jest o tyle nietrafiony, że jest wręcz wynaturzony. W żadnym normalnym układzie pomarszczony staruszek nie jest targetem 20latek. Gerontofilia, to raczej zjawisko bardzo rzadkie w doborze seksualnych partnerów.

886

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Nie ma czegoś takiego jak szczyt atrakcyjności dla ogółu ludzkiej populacji, to bzdury wyssane z palca, ku uciesze wszystkich tych, którym nie idzie w związki, żeby mogli sobie podregulować samopoczucie wykresami, nabazgranymi w paincie na kolanie przez tych wszystkich samozwańczych ekspertów, którzy koszą niewyobrażalne siano na tych pierwszych, tłukąc im durnoty do łbów na forach typu braciaosrańcy czy sprzedając swoje poradniki, zlepek idiotyzmów do powieszenia w kiblu na gwoździu.
Jak ktoś jest ogarnięty życiowo i przy tym dobrze wygląda, to będzie miał branie niezależnie od tego w jakim jest wieku. Dla całej reszty są tabelki i wykresy, którymi mogą sobie pomachać do ekranu rycząc radośnie, że to gówno prawda, bo starych bab nikt nie chce, a stare dziady latają za dwudziestkami, wrzucając na poparcie swoich rewelacji jakieś anegdotyczne przykłady o znajomych znajomych czy jeszcze bardziej debilne "argumenty" z życia gwiazd, o których przeczytali na jakimś pudelku.
Znam mnóstwo kobiet 40+ dla których zaciągnięcie do wyra dowolnie wskazanego faceta jest jak pierdnięcie w rajtuzy. Znam mnóstwo kobiet 40+ do których w celach związkowych podbijali kolesie z najwyższej półki. Co prawda lokalnej, nie światowej, ale zawsze. Znam mnóstwo kobiet 40+ po związkach z milionerami, których kopnęły w dupę, bo byli kurwiarzami, pijakami, narkomanami, damskimi bokserami itd. wpisz dowolne, a teraz siedzą same żyjąc na pensyjce z urzędu i dosłownie odganiając się od facetów w wieku różnym, bo chociażby zawodowo mają styczność z setką typów w miesiącu i średnio co drugi mniej lub bardziej wprost składa jakieś propozycje. Znam te laski osobiście, bo sam do nich startowałem i na własne oczy widziałem ich listę kontaktów na mesendżerze oraz kto i co do nich wypisuje prywatnie. Znam tych kolesi, bo w stutysięcznym mieście każdy zna każdego albo przynajmniej o nim słyszał. Także włóżcie sobie między bajki opowieści z mchu i paproci o tym, że po 30-tce kobieta zaczyna tracić, a facet zaczyna zyskiwać, bo jeśli jedno i drugie nie dba o siebie, wygląda jak siedem nieszczęść i podobną postawę życiową prezentuje (patrz sąsiednie wątki) to nikt go kurwa nawet kijem nie tknie.
Całkiem odrębną kwestią jest spuszczanie się nad tymi dwudziestkami, o których każdy mężczyzna rzekomo marzy. Każdy? Ja chyba nie znam ani jednego. Pomijając bardzo częste w tym wieku problemy z np. higieną osobistą (tak, tak, większość młodych dziewcząt, to niestety leniwe brudasy) +/- 20 lat, to taki czas, kiedy człowiek jest największym kretynem i ma sraczkę zamiast mózgu. Do tego zerowe doświadczenie w relacjach, podobne w seksie i taki sam poziom wiedzy o życiu czy czymkolwiek innym o czym można by było porozmawiać czy porobić wspólnie po spuszczeniu z jąder.
Nie wiem kto wam takich głupot do głowy nakładł, że taka 20-tka to jakiś mityczny jednorożec, dla mnie to po prostu dziewczynki, kompletnie aseksualne, o wchodzeniu w jakieś głębsze znajomości, nawet nie wspominam. Przez 17 lat prowadziłem zakład w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z najlepszych na jakiejś tam ogólnopolskiej liście liceum z którego dziewczyny przychodziły palić fajki na przerwach, to co ja tam się przez otwarte okno w lecie nasłuchałem... Obciągnięcie obcemu chłopakowi w samochodzie za wjazd na balety albo danie dupy innemu w kiblu za dwa drinki, to w dzisiejszych czasach jest coś tak powszechnego, że chyba bym wolał sam sobie obciągnąć niż jak miałbym chociaż dotknąć takiego wycierucha. W kościele ostatni raz w życiu byłem jak szedłem do komunii czyli jakieś trzysta lat temu, ale do dziś dziękuję Bogu, że mam syna, a nie córkę, za każdym razem jak sobie przypomnę te ich rozmowy...

887

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Na pewno;)
W tym temacie padały wypowiedzi kobiet, które deklarowały niezainteresowanie młodymi chłopakami.

Ta nieszczęsna skala powierzchownej atrakcyjności jest prosta jak budowa cepa.
Dla nas, jej kwintesencją jest młoda, ładna dziewczyna.
Dla Was, przystojny, męski i ogarnięty facet.

Dlatego w innych latach mamy ten swój szczyt.
Który może się przesuwać jeśli nie patrzeć ogólnie, a na konkretną osobę.
Tu naprawdę nie trzeba wielkich filozofii dorabiać.

Do kogo ciężko to dociera, widać czytając ten temat.

Tylko ten szczyt w przypadku mężczyzn nie oznacza, że będzie się budziło zainteresowanie w każdej grupie wiekowej.
Przystojny, męski 40-latek nadal dla większości dwudziestek będzie starym dziadem, nawet jeśli on teraz ma szczyt swojej atrakcyjności. Bo ten szczyt to jest coś bardzo, powiedzmy, ogólnego; atrakcyjność - ogólna - może być wtedy największa, ale oczekiwania względem partnera nie są identyczne przez całe życie, zmieniają się wraz z wiekiem i ta "dwudziestolatka na szczycie" i tak wybierze z reguły rówieśnika czy kogoś parę lat starszego, a nie 40-latka, bo on teraz... On ma swój szczyt, okej, ale nie wg jej kryteriów.

888

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
klipozor napisał/a:

Przez 17 lat prowadziłem zakład w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z najlepszych na jakiejś tam ogólnopolskiej liście liceum z którego dziewczyny przychodziły palić fajki na przerwach, to co ja tam się przez otwarte okno w lecie nasłuchałem... Obciągnięcie obcemu chłopakowi w samochodzie za wjazd na balety albo danie dupy innemu w kiblu za dwa drinki, to w dzisiejszych czasach jest coś tak powszechnego, że chyba bym wolał sam sobie obciągnąć niż jak miałbym chociaż dotknąć takiego wycierucha. W kościele ostatni raz w życiu byłem jak szedłem do komunii czyli jakieś trzysta lat temu, ale do dziś dziękuję Bogu, że mam syna, a nie córkę, za każdym razem jak sobie przypomnę te ich rozmowy...

Bo dinozaury dawno wyginęły. Dzisiaj mamy nową epokę, nowe standardy jakości.

889 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2023-07-29 14:23:21)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
SaraS napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Na pewno;)
W tym temacie padały wypowiedzi kobiet, które deklarowały niezainteresowanie młodymi chłopakami.

Ta nieszczęsna skala powierzchownej atrakcyjności jest prosta jak budowa cepa.
Dla nas, jej kwintesencją jest młoda, ładna dziewczyna.
Dla Was, przystojny, męski i ogarnięty facet.

Dlatego w innych latach mamy ten swój szczyt.
Który może się przesuwać jeśli nie patrzeć ogólnie, a na konkretną osobę.
Tu naprawdę nie trzeba wielkich filozofii dorabiać.

Do kogo ciężko to dociera, widać czytając ten temat.

Tylko ten szczyt w przypadku mężczyzn nie oznacza, że będzie się budziło zainteresowanie w każdej grupie wiekowej.
Przystojny, męski 40-latek nadal dla większości dwudziestek będzie starym dziadem, nawet jeśli on teraz ma szczyt swojej atrakcyjności. Bo ten szczyt to jest coś bardzo, powiedzmy, ogólnego; atrakcyjność - ogólna - może być wtedy największa, ale oczekiwania względem partnera nie są identyczne przez całe życie, zmieniają się wraz z wiekiem i ta "dwudziestolatka na szczycie" i tak wybierze z reguły rówieśnika czy kogoś parę lat starszego, a nie 40-latka, bo on teraz... On ma swój szczyt, okej, ale nie wg jej kryteriów.


Ten szczyt dokładnie to oznacza.
Mężczyzna przystojny, męski I ogarnięty ma dostęp do kobiet młodych i w swoim wieku.
W przypadku czterdziestolatka, to jasne że nie każda dwudziestka na niego poleci. Pytanie, czy jemu o to chodzi.
Ale do dziewczyn przed trzydziestką już spokojnie ma dostęp.

Ten przykład nie jest trafiony, bo pokazuje dziewczynę która na ten szczyt wchodzi, z facetem któremu on się już kończy. Bardziej pasowałby przykład 25latki i 33-35latka. Brzmi inaczej prawda?
Nie wiem czy ten przedział wiekowy odpowiada tabelom, czy innym formułkom. Nie znam ich, podałem z czapy. Obrazuje to jednak ideę tego przesłania, które mówi, że kiedy indziej w zal. od płci przypada szczyt ogólnej atrakcyjności.

Przy czym słowo "ogólnej" jest kluczowe.

Jakikolwiek przykład poszczególnej osoby jest nietrafiony, bo tendencja ogólnoludzka nigdy nie będzie się odnosić do poszczególnej jednostki. Pokazuje jedynie trendy.

Jeśli ktoś kuma czaczę, wie co jest atrakcyjne i wartościowe przy czym chce mu się włożyć wysiłek, może być wciąż atrakcyjnym mimo upływu czasu.

Jednak pięćdziesięcioletnia kobieta nie będzie tak samo atrakcyjna, jak wtedy gdy miała 25 lat.
Podobnie, sześćdziesięciolatek to facet który już dawno za sobą zostawił swój szczyt możliwości.
Co nie oznacza, że nie będą wcale atrakcyjni.
Jeśli o to zadbali, będą.
Tyle, że już dla węższej grupy.

Każdy zroworozsądkowy człowiek powinien się z tym zgodzić, to żadne odkrycie.
Nie ma tu też jakiegoś pocisku na kobiety, choć część tak uważa.

Powtórzę to, co już tu pisałem.
Obniżają standardy te osoby, które mają niewielki wybór, w  którym nie ma osób o oczekiwanych standardach i tego nie są w stanie przeskoczyć.
Wiek jest tu jedynie korelacją, jedną z wielu, nie głównym czynnikiem.

890

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Gdyby tak było, to średnia różnica wieku w związku powinna wynosić 10 lat. Ta 25-latka na szczycie wiązałaby się z tym 35-latkiem i razem by się od szczytu oddalali. Ewentualnie, w przypadku rozstania, każde z nich musiałoby już w jakiś sposób obniżyć standardy (bo on, już 40-letni, miałby mniejsze szanse na 20+, ona 30-letnia tak samo). A czy tak często widzimy związki z taka różnicą? Nie sądzę. To chyba jednak za często te 25-tki nie wiążą się z panami lat 35.

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
SaraS napisał/a:

Gdyby tak było, to średnia różnica wieku w związku powinna wynosić 10 lat. Ta 25-latka na szczycie wiązałaby się z tym 35-latkiem i razem by się od szczytu oddalali. Ewentualnie, w przypadku rozstania, każde z nich musiałoby już w jakiś sposób obniżyć standardy (bo on, już 40-letni, miałby mniejsze szanse na 20+, ona 30-letnia tak samo). A czy tak często widzimy związki z taka różnicą? Nie sądzę. To chyba jednak za często te 25-tki nie wiążą się z panami lat 35.

To nie są dobre wnioski, bo szczyt atrakcyjności nie równa się automatycznie chęci zakładania stałych relacji.
Poza tym, powierzchowna atrakcyjność, co już podkreślałem, to tylko jeden z elementów branych pod uwagę jeśli chodzi o dłuższe relacje.

Coś tu chyba wciąż jest niezrozumiałe.

Szczyt atrakcyjności nie oznacza, że ktoś stał się automatycznie bardzo atrakcyjnym. Przecież ludzie są różni.
Po prostu w tym czasie ma się największy wybór, wg swoich możliwości.

To jasne że nie każda 25 latka poleci na każdego 35latka.
Ale jeśli ten 35 latek jest ogólnie atrakcyjny, w tym wieku jeszcze do takich kobiet ma dostęp. Jak I do swoich rówieśniczek. O to tu chodzi.

Za 10-15 lat to już wcale nie musi być takie oczywiste;)

892 Ostatnio edytowany przez CzarnaDalia (2023-07-29 15:16:30)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Rozrabiaka napisał/a:

Obniżają standardy te osoby, które mają niewielki wybór, w  którym nie ma osób o oczekiwanych standardach i tego nie są w stanie przeskoczyć.
Wiek jest tu jedynie korelacją, jedną z wielu, nie głównym czynnikiem.

Dokładnie.
Ale to są tego typu oczywistości, na których przyjęcie trzeba być jednak gotowym.. Nie wszystkich facetów na przyjęcie takiej "brutalnej" prawdy stać.
Jest tu co najmniej jeden facet, który twierdzi, że prostytutka, która aktywnie ciągnie kilka-kilkanaście razy na dobę, 7 dni w tyg. , mająca dziecko (!!)  to ten sam poziom co studentka 7-8/10 czy nawet kasjerka 8/10 - obie przed 30ką, która uczciwie zarabia na chleb i której po prostu nie może mieć KAŻDY kto zapłaci 200 zł.
Tego typu "fikołki" psychologiczne to norma u facetów, ktorzy czują, że dla pewnej grupy kobiet, o których marza są niewidzialni: z uwagi na wiek, status i inne czynniki, a jednocześnie bardzo nie chcą przyznać, że nie dla wszystkich 35-40 latków PRIME jest jednakowy.
dlatego niski standard i znikome możliwości probuja pokrętnie tłumaczyc, że INNI faceci tez by się połakomili. Tylko jaki status reprezentuja ci "inni".. ale tu tez pan wciskał zawzięcie, że tam same chady i milionerzy lokalni marzyli o prostytutce. XD W domysle.. z całej puli dostępnych im mlodych seksownych, normalnie prowadzacych sie lasek, zafiksowali sie na tej jednej, bo ON sie zafiksował big_smile XD

To jak porównać Zdzisia, który ledwo przeżywa za wypłatę od 1 do 1, wygląda absolutnie jak average Joe, z lekką lub większą nadwagą do 38latka nawet, ktory od lat regularnie dba o ciało i kondycje, jest w najwyższym punkcie kariery i dla niego jest to czas "zbierania plonów", dosłownie.
I teraz taki Zdzinio bedzie twoerdził, że ten drugi Chad, ktory faktycznie jest w swoim primie dokonywałby dokładnie tych samych wyborów i miałby te same możliwości w kwestii dostępnych dla niego kobiet big_smile
I mean...  XD

893

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Piotreeek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Natomiast sam temat założony przez autora jest po prostu infantylny.

Mam identyczne zdanie. Sam autor ma poglądy lekko upośledzonego nastolatka.

Generalnie to szacun za wytrwałość w dyskusji.

Z jednostkowej, indywidualnej i mocno subiektywnej w ocenie (bo przecież nie widzieliśmy jak wygląda autor ani jak wygląda jego następca, z którym przegrał) zostało przez autora uknute ogólne stwierdzenie, które następnie posłużyło do dyskusji, trochę w stylu owczego pędu.

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:
Rozrabiaka napisał/a:

Obniżają standardy te osoby, które mają niewielki wybór, w  którym nie ma osób o oczekiwanych standardach i tego nie są w stanie przeskoczyć.
Wiek jest tu jedynie korelacją, jedną z wielu, nie głównym czynnikiem.

Dokładnie.
Ale to są tego typu oczywistości, na których przyjęcie trzeba być jednak gotowym.. Nie wszystkich facetów na przyjęcie takiej "brutalnej" prawdy stać.
Jest tu co najmniej jeden facet, który twierdzi, że prostytutka, która aktywnie ciągnie kilka-kilkanaście razy na dobę, 7 dni w tyg. , mająca dziecko (!!)  to ten sam poziom co studentka 7-8/10 czy nawet kasjerka

Nie wszystkich ludzi na to stać. To nie dotyczy tylko mężczyzn.

Tyś się znowu uczepiła tego człowieka, o którym pisałaś że jest Twoim hejterem.
To już chyba trzeci temat, gdzie widzę że do tego nawiązujesz. A czytam forum dosyć pobieżnie.
Wiesz, gdybym ja miał swoich hejterów, nie przyszło by mi do głowy by ich prowokować. Wręcz przeciwnie.
Głupia raczej nie jesteś, może ten głos osoby z zewnątrz coś Ci podpowie.



A nawiązując:



CzarnaDalia napisał/a:

Tego typu "fikołki" psychologiczne to norma u facetów, ktorzy czują, że dla pewnej grupy kobiet, o których marza są niewidzialni:

Eee, gdzie tam norma. Nawet jeśli przyjąć, że Twój opis się zgadza co do joty, często się z takimi sytuacjami spotykasz?

CzarnaDalia napisał/a:

z uwagi na wiek, status i inne czynniki, a jednocześnie bardzo nie chcą przyznać, że nie dla wszystkich 35-40 latków PRIME jest jednakowy.

No pewnie że nie, o tym pisałem powyżej. Jeśli jednak dobrze wykorzystali swoje szanse, między 30 a 40- stką będą mieli większe możliwości niż mając 20 czy 50 lat. Choć te możliwości mogą się bardzo różnić w zal. od konkretnej osoby.


CzarnaDalia napisał/a:

dlatego niski standard i znikome możliwości probuja pokrętnie tłumaczyc, że INNI faceci tez by się połakomili. Tylko jaki status reprezentuja ci "inni".. ale tu tez pan wciskał zawzięcie, że tam same chady i milionerzy lokalni marzyli o prostytutce. XD W domysle.. z całej puli dostępnych im mlodych seksownych, normalnie prowadzacych sie lasek, zafiksowali sie na tej jednej, bo ON sie zafiksował big_smile XD

Dałabyś już spokój z jakimś starym konfliktem, z innego forum. Po co Ci to?



CzarnaDalia napisał/a:

To jak porównać Zdzisia, który ledwo przeżywa za wypłatę od 1 do 1, wygląda absolutnie jak average Joe, z lekką lub większą nadwagą do 38latka nawet, ktory od lat regularnie dba o ciało i kondycje, jest w najwyższym punkcie kariery i dla niego jest to czas "zbierania plonów", dosłownie.

No właśnie, porównania nie ma.

A jest jeszcze kwestia dbania o siebie i co za tym idzie, utrzymywania możliwości wyboru wraz z wiekiem.
W Polsce ludzie, jako ogół, słabo o siebie dbają (w porównaniu z zachodem, bo wschód to wiadomo), więc jeśli ktoś mimo upływu czasu jest zadbany, posiada atrybuty atrakcyjności, to na brak powodzenia nie będzie narzekał. To dotyczy obu płci.

895

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
SaraS napisał/a:

Gdyby tak było, to średnia różnica wieku w związku powinna wynosić 10 lat. Ta 25-latka na szczycie wiązałaby się z tym 35-latkiem i razem by się od szczytu oddalali. Ewentualnie, w przypadku rozstania, każde z nich musiałoby już w jakiś sposób obniżyć standardy (bo on, już 40-letni, miałby mniejsze szanse na 20+, ona 30-letnia tak samo). A czy tak często widzimy związki z taka różnicą? Nie sądzę. To chyba jednak za często te 25-tki nie wiążą się z panami lat 35.

To nie są dobre wnioski, bo szczyt atrakcyjności nie równa się automatycznie chęci zakładania stałych relacji.
Poza tym, powierzchowna atrakcyjność, co już podkreślałem, to tylko jeden z elementów branych pod uwagę jeśli chodzi o dłuższe relacje.

Coś tu chyba wciąż jest niezrozumiałe.

Szczyt atrakcyjności nie oznacza, że ktoś stał się automatycznie bardzo atrakcyjnym. Przecież ludzie są różni.
Po prostu w tym czasie ma się największy wybór, wg swoich możliwości.

To jasne że nie każda 25 latka poleci na każdego 35latka.
Ale jeśli ten 35 latek jest ogólnie atrakcyjny, w tym wieku jeszcze do takich kobiet ma dostęp. Jak I do swoich rówieśniczek. O to tu chodzi.

Za 10-15 lat to już wcale nie musi być takie oczywiste;)

Istnieją kobiety 35+, które nie preferują facetów w wieku np. 30 lat, a z takimi są w związkach. Kobieta instynktownie potrafi wyczuć w kimś potencjał rozwoju i zwyczajnie dochodzi do wniosku, że lepiej zainwestować swój czas w dobrze rokującego, młodszego od siebie faceta niż w takiego 35-latka lub 40-latka, który nie osiągnął zbyt wiele i już wiele nie osiągnie. To tylko jeden z wielu argumentów.

A dlaczego młodszy facet miałby wybrać starszą partnerkę? Jeżeli jest to kobieta zadbana, ambitna i wartościowa to dlaczego nie miałby? Wielu facetów przed 30-stką jest zwyczajnie zmęczonych rówieśniczkami  i ich brakiem dojrzałości emocjonalnej. Z tego co mi mówiły znajome, to dla kobiety jest sporym wyróżnieniem przykucie uwagi młodszego od siebie faceta w kontekście związku - znacząco to im podnosi samoocenę.

896

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Piotreeek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Natomiast sam temat założony przez autora jest po prostu infantylny.

Mam identyczne zdanie. Sam autor ma poglądy lekko upośledzonego nastolatka.

Generalnie to szacun za wytrwałość w dyskusji.

Z jednostkowej, indywidualnej i mocno subiektywnej w ocenie (bo przecież nie widzieliśmy jak wygląda autor ani jak wygląda jego następca, z którym przegrał) zostało przez autora uknute ogólne stwierdzenie, które następnie posłużyło do dyskusji, trochę w stylu owczego pędu.

Tia, też to widzę. Nie wiem jak Ty, ale miałem dużo śmiechu czytając niektóre posty (szczególnie te autora). Temat-śmietnik, więc można naśmiecić i nikt się nie przyczepi tongue

897

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Rozrabiaka napisał/a:

Tyś się znowu uczepiła tego człowieka, o którym pisałaś że jest Twoim hejterem.
To już chyba trzeci temat, gdzie widzę że do tego nawiązujesz. A czytam forum dosyć pobieżnie.
Wiesz, gdybym ja miał swoich hejterów, nie przyszło by mi do głowy by ich prowokować. Wręcz przeciwnie.

Uścislijmy: ja go nie uważam za swojego hejtera akurat i nie dlatego sie go "uczepiłam" smile
"Uczepiłam się", tak smao jak wielu ludzi (głownie kobiet, ale nie tylko o dziwo wink) tu jak i na poprzednim forum, na którym próbował wciskac te same kitu o swojej wielkiej atrakcyjności dlatego, że jak na starego narcyza przystało, bardzo szybko i w wyjątkowo pasywno agresywny i prymitywny sposob sie odpalał i bardzo wulgarnie wyzywał kobiety od ku...w i di...w i spj...erdolin, tylko dlatego, że któraś napisała mu kilka słów prawdy smile

Chodziło o jego możliwośc vs aspiracje, czyli brutalne fakty na co go stać, a co każdy tam wie, bo widział vs jego bajania o tym jak wysokie ma względem kobiet wymagania, no i oczywiście wmawianie KAŻDEJ, ktora go krytykuje i wyjaśnia, że jest starą brzydka idiotką, na którą by nawet nie splunał. Gdzie nie było JEDNEJ zainteresowanej na tamtym forum kobiety nim. Jedynie z czasem ta prostytutka na którą wiele miesięcy polował i płaszczył się, pozwoliła mu w końcu pokazać co ma jej do zaoferowania. I wtedy sprawa się całkowicie rypła XD
To tak w skrócie, żebyś wiedział, że tu konflikt ma zupełnie inne podłoże i źródłem jest megalomania tego kolesia i narcyzm, który oczywiście projektował te przypadłości na wszystkich, którzy go punktowali. Co zresztą widzisz w każdym wątku, gdzie jest z niego beka i jak się uruchamia big_smile

Eee, gdzie tam norma. Nawet jeśli przyjąć, że Twój opis się zgadza co do joty, często się z takimi sytuacjami spotykasz?

W realu znacznie rzadziej, bo nie przebywam w takich środowiskach, chyba że ktoś z dalszej rodziny wink ale na takich forach jest to nagminne.

Dałabyś już spokój z jakimś starym konfliktem, z innego forum. Po co Ci to?

Irytuje (nas, bo nie tylko mnie) to rzniecie głupa, że on myśli, ze jak zacznie ironizowac to każdy mu odpuści i wszyscy zapomną jaki "poziom" reprezenuje Ziutek, ktory slinił się do aktywnej prostytutki, jednocześnie 2 lata (!!) przekoinując, ze jest super partia big_smile big_smile
To trochę jak głośny ostatnio przypadek z NAtalia Janoszek.. Ona też przekonywała, że jest Gwiazdą Bollywood, a okazało się, że jest co najwyżej uczestniczką 3ligowych produkcji na 3 ligowych Festiwalach . To jest jej odpowiednik męski, tylko ona jest młoda i ładna, a w jego przypadku ta okolicznośc nie zachodzi smile

A jest jeszcze kwestia dbania o siebie i co za tym idzie, utrzymywania możliwości wyboru wraz z wiekiem.
W Polsce ludzie, jako ogół, słabo o siebie dbają (w porównaniu z zachodem, bo wschód to wiadomo), więc jeśli ktoś mimo upływu czasu jest zadbany, posiada atrybuty atrakcyjności, to na brak powodzenia nie będzie narzekał. To dotyczy obu płci.

Tak, dbanie o siebie to temat rzeka.
Dlatego tak żenują mnie wnioski niektorych panow, że przeciętna 35 latka wygląda jak babcia, podczas gdy ja codziennie mijam 40 latkow, którzy wygladają srednio 10-15 lat starzej niż ja, z uwagi na sflaczałą sylwetkę lub nadwagę, brak tonusu miesniowego, brak ładnej cery, fryzury, o atrakcyjnym ubiorze nie wspomnę.

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:

Tak, dbanie o siebie to temat rzeka.
Dlatego tak żenują mnie wnioski niektorych panow, że przeciętna 35 latka wygląda jak babcia, podczas gdy ja codziennie mijam 40 latkow, którzy wygladają srednio 10-15 lat starzej niż ja, z uwagi na sflaczałą sylwetkę lub nadwagę, brak tonusu miesniowego, brak ładnej cery, fryzury, o atrakcyjnym ubiorze nie wspomnę.

Taka soczewka prawdy jeśli o to chodzi, to baseny czy kąpieliska. Tam już nie da się zamaskować urody modnym ciuchem, fryzurą czy makijażem.

I tam dokładnie widać, jak się ma rzeczywistość do tego co lansowane.
Zadbany mężczyzna czy kobieta, to ludzie którzy w takich miejscach z daleka rzucają się w oczy.
Cała reszta, tak po prostu wygląda rzeczywistość. Bardzo inna od tego co w kinie czy tv.
Czasem nawet inna od naszych wyobrażeń o niej.

899 Ostatnio edytowany przez CzarnaDalia (2023-07-29 16:16:46)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

Taka soczewka prawdy jeśli o to chodzi, to baseny czy kąpieliska. Tam już nie da się zamaskować urody modnym ciuchem, fryzurą czy makijażem.

I tam dokładnie widać, jak się ma rzeczywistość do tego co lansowane.
Zadbany mężczyzna czy kobieta, to ludzie którzy w takich miejscach z daleka rzucają się w oczy.
Cała reszta, tak po prostu wygląda rzeczywistość. Bardzo inna od tego co w kinie czy tv.
Czasem nawet inna od naszych wyobrażeń o niej.


Wiesz co, dla mnie osobiście nieatrakcyjnej twarzy czy figury nie da się "zamaskować" majkupem czy modną fryzurą, ale może inaczej patrzymy wink
Tak samo nie musze iśc na kapielisko z danym facetem, żeby widzieć choćby po kształcie jego ramion, torsu w t-shircie i odstającym bebzonie, chudych jak gil nóżkach w obcislych jeansach i płaskim tyłku, że na kapielisku niczym by mnie nie zaskoczył wink

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:

Wiesz co, dla mnie osobiście nieatrakcyjnej twarzy czy figury nie da się "zamaskować" majkupem czy modną fryzurą, ale może inaczej patrzymy wink

No raczej.
Jestem typowym facetem, rozróżniam cztery kolory a makijaż dostrzegam kiedy już naprawdę jest wyraźny:)

CzarnaDalia napisał/a:

Tak samo nie musze iśc na kapielisko z danym facetem, żeby widzieć choćby po kształcie jego ramion, torsu w t-shircie i odstającym bebzonie, chudych jak gil nóżkach w obcislych jeansach i płaskim tyłku, że na kapielisku niczym by mnie nie zaskoczył wink

No, to jest oczywiste, jeśli mówimy o takich wyraźnych "atrybutach".
Mnie chodziło o rzeczy, których na codzień nie widać.

W każdym razie, regularne wizyty w takich miejscach przydałyby się każdemu. Czy to w ramach dbania o zdrowie i formę, czy w celu zderzenia wyobrażeń, czasem sztucznie wykreowanych, z rzeczywistością.

901

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Piotreeek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Piotreeek napisał/a:


Mam identyczne zdanie. Sam autor ma poglądy lekko upośledzonego nastolatka.

Generalnie to szacun za wytrwałość w dyskusji.

Z jednostkowej, indywidualnej i mocno subiektywnej w ocenie (bo przecież nie widzieliśmy jak wygląda autor ani jak wygląda jego następca, z którym przegrał) zostało przez autora uknute ogólne stwierdzenie, które następnie posłużyło do dyskusji, trochę w stylu owczego pędu.

Tia, też to widzę. Nie wiem jak Ty, ale miałem dużo śmiechu czytając niektóre posty (szczególnie te autora). Temat-śmietnik, więc można naśmiecić i nikt się nie przyczepi tongue

Czytając post autora po raz pierwszy wróciłam myślami do czasów szkolnych - kto by nie chciała chodzić z najładniejszą dziewczyną w klasie? Każdy by chciał. A, że bycie najładniejszą zobowiązuje, to autor poczuł się lekko rozczarowany jej kolejnym wyborem big_smile.

Nawiązując do tego, że to temat śmietnik. Na tym forum na przestrzeni kilku lat (z tego, co obserwuję) jest zasadniczo grono osób składające się z pań 40 - 40+ i panów 30 - 30+.  Z tego co się zorientowałam chyba jesteś tym statystycznym użytkownikiem. Jak Ci się wydaje, skąd właśnie takie rozłożenie wieku użytkowników?

902

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
SaraS napisał/a:

Gdyby tak było, to średnia różnica wieku w związku powinna wynosić 10 lat. Ta 25-latka na szczycie wiązałaby się z tym 35-latkiem i razem by się od szczytu oddalali. Ewentualnie, w przypadku rozstania, każde z nich musiałoby już w jakiś sposób obniżyć standardy (bo on, już 40-letni, miałby mniejsze szanse na 20+, ona 30-letnia tak samo). A czy tak często widzimy związki z taka różnicą? Nie sądzę. To chyba jednak za często te 25-tki nie wiążą się z panami lat 35.

To nie są dobre wnioski, bo szczyt atrakcyjności nie równa się automatycznie chęci zakładania stałych relacji.
Poza tym, powierzchowna atrakcyjność, co już podkreślałem, to tylko jeden z elementów branych pod uwagę jeśli chodzi o dłuższe relacje.

Coś tu chyba wciąż jest niezrozumiałe.

Szczyt atrakcyjności nie oznacza, że ktoś stał się automatycznie bardzo atrakcyjnym. Przecież ludzie są różni.
Po prostu w tym czasie ma się największy wybór, wg swoich możliwości.

To jasne że nie każda 25 latka poleci na każdego 35latka.
Ale jeśli ten 35 latek jest ogólnie atrakcyjny, w tym wieku jeszcze do takich kobiet ma dostęp. Jak I do swoich rówieśniczek. O to tu chodzi.

Za 10-15 lat to już wcale nie musi być takie oczywiste;)

Oczywiście, że nie musi, ale nawet jeśli weźmiemy pod uwagę tylko tych, co by chcieli, nadal różnica wieku nie będzie tak duża.

A co do dalszej części - mniej więcej o to mi chodziło dwa posty temu, ale Ty zaprzeczyłeś.

Może mieć "największy" dostęp, ale wcale nie będzie pierwszą/najatrakcyjniejszą opcją dla większości tych kobiet, które aktualnie przeżywają szczyt swoich możliwości (i wcale nie jest powiedziane, że i one tym będą dla niego).
I dlatego nie ma co się upierać, że facet przed 40-tką będzie sobie przebierał wśród babek 10-15 lat młodszych, bo to są wyjątki.

903

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

W każdym razie, regularne wizyty w takich miejscach przydałyby się każdemu. Czy to w ramach dbania o zdrowie i formę, czy w celu zderzenia wyobrażeń, czasem sztucznie wykreowanych, z rzeczywistością.

Mnie w takich miejscach nie spotkasz.
Brzydza mnie wszelkie wspolne akweny i miejsca, które bezdomni i menele traktuja jako darmowe łaźnie.

Większość społeczeństwa niestety uważa za dostateczny poziom higieny osobistej podmycie się raz na 2 dni, czy zmiane bielizny raz na 2.
Mam obrzydzenie do większości ludzi własnie z tego powodu.

904

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:

A jest jeszcze kwestia dbania o siebie i co za tym idzie, utrzymywania możliwości wyboru wraz z wiekiem.
W Polsce ludzie, jako ogół, słabo o siebie dbają (w porównaniu z zachodem, bo wschód to wiadomo), więc jeśli ktoś mimo upływu czasu jest zadbany, posiada atrybuty atrakcyjności, to na brak powodzenia nie będzie narzekał. To dotyczy obu płci.

Tak, dbanie o siebie to temat rzeka.
Dlatego tak żenują mnie wnioski niektorych panow, że przeciętna 35 latka wygląda jak babcia, podczas gdy ja codziennie mijam 40 latkow, którzy wygladają srednio 10-15 lat starzej niż ja, z uwagi na sflaczałą sylwetkę lub nadwagę, brak tonusu miesniowego, brak ładnej cery, fryzury, o atrakcyjnym ubiorze nie wspomnę.

To akurat prawda. Zresztą mam wrażenie, że w wieku, powiedzmy, 30-55, jest największy rozstrzał w kwestii wyglądu i to niezależnie od płci. W sensie, znam kobiety w moim wieku, które wyglądają na 20 lat starsze. Otyłe, w porozciąganych ciuchach, niezadbane włosy, no, byle jakie to wszystko, zapuszczone po prostu. Z drugiej strony znam też babki 50+, które mogą spokojnie stanąć w rzędzie z dziewczynami z pokolenia niżej - zgrabne, uczesane, gustownie ubrane, ładna cera, makijaż itd. I z mężczyznami to samo - zdziadziali rówieśnicy, którzy wyglądają jak właśni ojcowie, i faceci 50+ wysportowani, dobrze ubrani, zadbani. Oczywiście nie wszyscy, to jasne, ale w tym już nie ma nic niezwykłego.

905 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-29 17:54:05)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
SaraS napisał/a:

Może mieć "największy" dostęp, ale wcale nie będzie pierwszą/najatrakcyjniejszą opcją dla większości tych kobiet, które aktualnie przeżywają szczyt swoich możliwości (i wcale nie jest powiedziane, że i one tym będą dla niego).
I dlatego nie ma co się upierać, że facet przed 40-tką będzie sobie przebierał wśród babek 10-15 lat młodszych, bo to są wyjątki.


Ten męski punkt widzenia jest właśnie ciut inny. Mieć "największy" dostęp, to znaczy być tą pierwszą/najatrakcyjniejszą opcją. To nie sama tylko teoretyczna możliwość, ale realna, namacalna, praktyczna szansa nie tyle bycia wybranym, co wybierania wink. Tutaj w dokonywaniu realnej oceny tej szansy kobieca perspektywa nie jest w ogóle brana pod uwagę. No może, tak z czystej kurtuazji. W praktyce jest to bardzo silne przekonanie o męskiej atrakcyjności wyłącznie z męskiej perspektywy.

906

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
SaraS napisał/a:

To akurat prawda. Zresztą mam wrażenie, że w wieku, powiedzmy, 30-55, jest największy rozstrzał w kwestii wyglądu i to niezależnie od płci. W sensie, znam kobiety w moim wieku, które wyglądają na 20 lat starsze. Otyłe, w porozciąganych ciuchach, niezadbane włosy, no, byle jakie to wszystko, zapuszczone po prostu. Z drugiej strony znam też babki 50+, które mogą spokojnie stanąć w rzędzie z dziewczynami z pokolenia niżej - zgrabne, uczesane, gustownie ubrane, ładna cera, makijaż itd. I z mężczyznami to samo - zdziadziali rówieśnicy, którzy wyglądają jak właśni ojcowie, i faceci 50+ wysportowani, dobrze ubrani, zadbani. Oczywiście nie wszyscy, to jasne, ale w tym już nie ma nic niezwykłego.

wychodzi na to, że "prawda" wygląda inaczej w zależności od środowiska w jakim się obraca na codzień.
W moim akurat to panie bardzo dbaja o siebie , ale to też wynika z innych priorytetów i pomysłów na robienie użytku z zarobków wink Wiekszość panów jednak będzie wolała wydac nadwyżki finansowe na coś innego niz inwestowac w swoj wygląd, zwłaszcza jeśli już są dawno zajęci.
A druga sprawa.. my kobiety tych wydatków związanych z wyglądem, jeśli naprawde wiemy na co warto wydać, mamy niewspółmiernie więcej smile
Wazne żeby było z czego wydawać wink

907

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:

Ten męski punkt widzenia jest właśnie ciut inny. Mieć "największy" dostęp, to znaczy być tą pierwszą/najatrakcyjniejszą opcją. To nie sama tylko teoretyczna możliwość, ale realna, namacalna, praktyczna szansa nie tyle bycia wybranym, co wybierania wink. Tutaj w dokonywaniu realnej oceny tej szansy kobieca perspektywa nie jest w ogóle brana pod uwagę. No może, tak z czystej kurtuazji. W praktyce jest to bardzo silne przekonanie o męskiej atrakcyjności wyłącznie z męskiej perspektywy.

Bardzo trafna uwaga.
Spora część mężczyzn nie widzi żadnej różnicy między: nie podbijaniem do określonych lasek, mimo, że w TEORII mogłoby się to zrobić. A brakiem szans na owe laski, nie dlatego, ze sie NIE PODBIŁO, tylko ta szansa nigdy realnie nie istniała, poza ich głowami big_smile

908 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2023-07-29 18:23:32)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
SaraS napisał/a:

A co do dalszej części - mniej więcej o to mi chodziło dwa posty temu, ale Ty zaprzeczyłeś.

Ok, chyba się już w tym pogubiłem. Zerkam z doskoku i trochę "na szybko" odpisuję. Może się nie zrozumieliśmy.

SaraS napisał/a:

Może mieć "największy" dostęp, ale wcale nie będzie pierwszą/najatrakcyjniejszą opcją dla większości tych kobiet, które aktualnie przeżywają szczyt swoich możliwości (i wcale nie jest powiedziane, że i one tym będą dla niego).
I dlatego nie ma co się upierać, że facet przed 40-tką będzie sobie przebierał wśród babek 10-15 lat młodszych, bo to są wyjątki.

No tak, to jasne. Chyba też wynika to z moich postów.
Szczyt atrakcyjności jest takim czasem, gdzie mamy maksymalne możliwości. Niektórzy nie będą nigdy mieli podejścia do kobiet kilkanaście lat młodszych, bo ich możliwości nie są zbyt duże.
No i znowu, to działa w obie strony.

CzarnaDalia napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

W każdym razie, regularne wizyty w takich miejscach przydałyby się każdemu. Czy to w ramach dbania o zdrowie i formę, czy w celu zderzenia wyobrażeń, czasem sztucznie wykreowanych, z rzeczywistością.

Mnie w takich miejscach nie spotkasz.
Brzydza mnie wszelkie wspolne akweny i miejsca, które bezdomni i menele traktuja jako darmowe łaźnie.

No nie wiem. W ostatnich latach bywałem nad Adriatykiem, Egejskim, w różnych miejscach nad Atlantykiem i to samo z Bałtykiem.
W sumie to chyba ani razu nie widziałem tam czegoś takiego. Choć wolę raczej plaże bez tłumów, to jednak niczego takiego nie zaobserwowałem.
Na moim basenie, też nie.
Nie siedzę tam non stop, ale bywając od lat 1-2 razy w tygodniu, coś by mi się obiło.

CzarnaDalia napisał/a:

Większość społeczeństwa niestety uważa za dostateczny poziom higieny osobistej podmycie się raz na 2 dni, czy zmiane bielizny raz na 2.
Mam obrzydzenie do większości ludzi własnie z tego powodu.

O kurwa. Znowu przy jedzeniu.
Moja mozzarella się zastanawia właśnie, w którą stronę się udać;)

CzarnaDalia napisał/a:

Bardzo trafna uwaga.
Spora część mężczyzn nie widzi żadnej różnicy między: nie podbijaniem do określonych lasek, mimo, że w TEORII mogłoby się to zrobić. A brakiem szans na owe laski, nie dlatego, ze sie NIE PODBIŁO, tylko ta szansa nigdy realnie nie istniała, poza ich głowami big_smile

Gdyby nie ten gen szaleńca, odklejeńca, czy zdobywcy nieosiągalnego, bylibyśmy w zupełnie innym miejscu teraz.
Z kobietami bywa różnie. Wy macie czasem tak, że ten sam gość dzisiaj jest bez szans, a w odpowiednich okolicznościach- być może.
Ten sam koleś, powiedzmy w akceptowalnych granicach. Różnicą może być np wasz czas w cyklu miesięcznym i różne pod jego wpływem reakcje.

Biorąc pod uwagę powyższe, nie ma się co dziwić, że próbują.
A to, że część gości nie widzi dysproporcji, no cóż. Bywa.
Nie tylko my tak mamy, choć Wy wolicie czekać, więc tego tak nie widać.

909 Ostatnio edytowany przez CzarnaDalia (2023-07-29 18:28:47)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Rozrabiaka napisał/a:

Z kobietami bywa różnie. Wy macie czasem tak, że ten sam gość dzisiaj jest bez szans, a w odpowiednich okolicznościach- być może.
Ten sam koleś, powiedzmy w akceptowalnych granicach. Różnicą może być np wasz czas w cyklu miesięcznym i różne pod tęgi wpływem reakcje.

Nie no, to zjawisko , które opisujesz być może ma miejsce, ale nie wśród kobiet, które nie muszą iśc z tym kogo widziałyby u swego boku na kompromisy.
Jeśli laska kilka tyg. czy miesięcy musi się "Zastanawiac" czy gościowi w ogole dac szanse poza relacją koleżeńska, a on na koniec i tak dostaje kosza, to wnioski sa oczywiste. Nigdy nie brałaby go pod uwagę, gdyby jedna z opcji A zagadałaby do niej.
O nie, opcji A sie nie "testuje" tygodniami i nie "zastanawia" trzymając na później, jako opcje awaryjna, albo do pogadania sobie w necie smile a wielu przygłupich w damsko-męskie relacje facetów, właśnie w typie Januszy, lubi sobie na pocieszenie bajki opowiadac , najczęsciej typu "ona bardzo mnie chce, ale sie boi" XD LD hahaha, itp. farmazony, no bo przyznasz, że brzmi to znacznie lepiej niż: dupy to ja jej nie urywam, ale jak sie postaram...jak sie BARDZO postaram to kto wie... ? A przeciez nikt nie będzie wiedział, że stawałem na głowie żeby ją zdobyć i w końcu uległa, będa myśleli, że ze mnie taki Chad był od początku wink
Oj, sporo takich odklejonych panów w kryzysie wieku średniego na forum XD

A to, że część gości nie widzi dysproporcji, no cóż. Bywa.

Nie tylko nie widzi, ale odkleja się coraz bardziej przez to wink

Dla ludzi, którzy sa dobrzy w relacje damsko-męskie i mają w nich powodzenie, nie ma problemu z odczytywaniem sygnałów "na nie", a już na pewno nikt z tej grupy osób po 2 czy 3 koszu od tej samej osoby nie bedzie jej usilnie przekonywał do siebie i przepraszał big_smile
Chyba sie ze mną zgodzisz? smile

910

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Piotreeek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Z jednostkowej, indywidualnej i mocno subiektywnej w ocenie (bo przecież nie widzieliśmy jak wygląda autor ani jak wygląda jego następca, z którym przegrał) zostało przez autora uknute ogólne stwierdzenie, które następnie posłużyło do dyskusji, trochę w stylu owczego pędu.

Tia, też to widzę. Nie wiem jak Ty, ale miałem dużo śmiechu czytając niektóre posty (szczególnie te autora). Temat-śmietnik, więc można naśmiecić i nikt się nie przyczepi tongue

Czytając post autora po raz pierwszy wróciłam myślami do czasów szkolnych - kto by nie chciała chodzić z najładniejszą dziewczyną w klasie? Każdy by chciał. A, że bycie najładniejszą zobowiązuje, to autor poczuł się lekko rozczarowany jej kolejnym wyborem big_smile.

Nawiązując do tego, że to temat śmietnik. Na tym forum na przestrzeni kilku lat (z tego, co obserwuję) jest zasadniczo grono osób składające się z pań 40 - 40+ i panów 30 - 30+.  Z tego co się zorientowałam chyba jesteś tym statystycznym użytkownikiem. Jak Ci się wydaje, skąd właśnie takie rozłożenie wieku użytkowników?

Dokładnie - nawiązanie do czasów szkolnych jest jak najbardziej trafne. Jakoś trudno mu było pogodzić się z tym, że ludzie mają własny gust i poczucie estetyki i to, co on uważa za przeciętne dla kogoś innego może być ponadprzeciętne. Żenada jednym słowem. Bycie inżynierem (a za takowego autor się uważa) opiera się na pewnym podejściu do życia - analizowaniu i rozkładaniu wszystkiego na czynniki pierwsze. To jest natura inżyniera. Dobremu inżynierowi nie umknie żaden detal. Jemu umknęło tych detali dość sporo...

Hm smile trafiony-zatopiony tongue

Dobre pytanie.

Z perspektywy Pań to z pewnością chęć pogadania na różne tematy - w końcu macie bogatsze życie wewnętrzne niż faceci, a co za tym idzie, silniejszą potrzebę ekspresji. Panie w wieku, który podałaś to osoby, które wiele już mają za sobą i zwyczajnie to nagromadzenie różnych doświadczeń musi znaleźć jakieś ujście - w tym wypadku forum.

Z perspektywy Panów to ciężko mi powiedzieć - zwłaszcza, że jest ich tutaj sporo(!). Moje własne pobudki raczej nie pokrywają się z tym, co robi tutaj większość Panów. Wielu z nich regularnie wylewa swoją frustrację, jednocześnie nie przyjmując rad i wsparcia tutejszych Pań - i w sumie tyle się rzuca w oczy.

Jakbym miał streścić to wszystko, to określiłbym to mianem "kocioł emocji" big_smile

Posty [ 846 do 910 z 1,463 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 16 … 23 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024