Charlesss napisał/a:No bo wiaadomo, że seksualna wartość kobiety w peaku, to lata dwudzieste. I takie mają ogolnie największe powodzenie wszędzie (internet, ulica).
Gdybym miał wybór iść na randkę z 20-stką lub 30-stką to bym bez wahania wybrał 30-stkę 
Ciekawa sprawa, że obydwoje jesteśmy inżynierami, jesteśmy w zbliżonym wieku, obydwoje mamy dobrą sytuację życiową i powodzenie - a tak skrajnie różne podejście do kobiet - prawdopodobnie kwestia wrażliwości (jestem wysoce wrażliwy). Ja podążam za jakością - i tej jakości wypatruję głównie u kobiet starszych od siebie, które są opanowane, otwarte, ciekawe świata oraz posiadają bogate słownictwo (są oczytane) - oczywiście piszę tutaj o kobietach, które ciężko pracowały nad sobą, uczyły się i ogarniają swoje życie samodzielnie. Przebywanie w towarzystwie takiej kobiety to maksymalna radość i przyjemność na wielu płaszczyznach.
Widzisz, Ty jesteś na etapie takim, że zaspokaja Cię ładna i młoda dziewczyna, z którą w miarę się klei rozmowa. Mnie to nigdy tak na prawdę nie satysfakcjonowało, więc dość szybko zrozumiałem, że moje rówieśniczki nie są dla mnie wystarczająco atrakcyjne. Dzięki pracy poznałem wiele kobiet, które najczęściej były ode mnie starsze o to kilka lat. Jako osoba stroniąca od ludzi to naturalnie z początku byłem mocno onieśmielony - ich wysoką inteligencją, urodą, pewnością siebie. Niewiele czasu minęło, a zacząłem z nimi swobodnie rozmawiać. Często dochodziło do spotkań i przejść na luźniejszą formę znajomości niż służbowa.
Czasami mam ochotę (niestety ostatnimi czasy coraz rzadziej się udaje) na wypad do teatru, opery, czy też wystawę sztuki. Przebywanie wówczas w towarzystwie, przykładowo 35-letniej kobiety, jest dużo przyjemniejsze niż oglądanie ziewającej 25-latki, której nic nie interesuje i tylko wyczekuje końca. Dojrzała kobieta odnajdzie się w każdej sytuacji, a jej ciekawość świata nie pozwoli jej się nigdy nudzić. Nie wspominając o tym przyjemnym napięciu rosnącym w miarę rozwoju wieczoru
Takie wrażenia jest w stanie zapewnić tylko dojrzała, obyta kobieta o wysokiej inteligencji emocjonalnej - wrażenia, które zaspokoją wszystkie potrzeby, a nie tylko te podstawowe 
Zaimponować młodej dziewczynie jest dużo łatwiej niż dojrzałej kobiecie, która wie czego chce i do tego dąży.
Wybór starszej partnerki byłby u mnie podyktowany większym prawdopodobieństwem trafienia na kobietę, o jakiej wyżej pisałem. Nie mam też zamiaru tworzyć stereotypu, że 30-stki są super, a 20-stki nudne i puste. Jest to zwyczajnie moja własna preferencja.