Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 375 ]

66

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
marcinex napisał/a:

Potem poczytałem sobie kilka tematów na tym forum i zrozumiałem że to już jest przegrana sprawa, zostaje się pogodzić z tym, że niektórym pisana jest samotność. Niestety...

W wieku 23 lat i po dwóch miesiącach siedzenia na portalu randkowym Ty już wiesz, że pisana Ci jest samotność?? Naprawdę nawet nie wiem jak to skomentować...
Może mniej forów i sieci, a więcej realnego życia?

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
marcinex napisał/a:

Tindera unikam, bo to z tego co wiem dobre tylko do sexu, a mnie interesuje stały związek.

Czemu Cie ten staly zwiazek interesuje?

68

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

No to sorry, nie zarejestrowałam, że tak długo trwała ta śpiączka, pamiętam, że dziewczyna uległa wypadkowi jakoś w liceum.
Anyway, tematy na forum, o których piszesz, mniej więcej kojarzę i według mnie nie są warte ogromnej liczby postów, jakie w nich nastukano. Widzę to tak: problemem jest szukanie partnerki poza swoją ligą i brak elementarnej samokrytyki. Gdzieś w sąsiednim wątku facet bez zębów z rozbrajającą szczerością przyznaje, że szuka ładnej dziewczyny. Ty sam piszesz z pogardą o "brzydkich", Ukrainkach (co one Ci złego zrobiły?), wytatuowanych i nie pamiętam jakich jeszcze. Jesteś bardzo młody, przypuszczam, że w wieku studenckim. Wyloguj się z portali randkowych, nie czytaj internetowych teorii matrymonialnych, nie oglądaj zrobionych lasek na instagramie, a zamiast tego idź na jakąś imprezę do akademika i złap trochę kontaktu z rzeczywistością.

69

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Olinka napisał/a:
marcinex napisał/a:

Potem poczytałem sobie kilka tematów na tym forum i zrozumiałem że to już jest przegrana sprawa, zostaje się pogodzić z tym, że niektórym pisana jest samotność. Niestety...

W wieku 23 lat i po dwóch miesiącach siedzenia na portalu randkowym Ty już wiesz, że pisana Ci jest samotność?? Naprawdę nawet nie wiem jak to skomentować...
Może mniej forów i sieci, a więcej realnego życia?

Tak, lepiej pogodzić się z tym wcześniej niż później. Miałem kolegę, który już w wieku 16 lat się z tym pogodził. Jego mottem życiowym było zawsze zakładać najgorsze - wtedy się nie rozczarujesz. Wtedy się z niego z niego śmiałem, ale teraz widzę że miał racje...
Nie każdy ma możliwość do jak to nazwałaś "większej ilości realnego życia". Ja pracuje w większości zdalnie, a nawet jak jestem czasem w biurze to co z tego. Ja mieszkam na śląsku i to nie w Katowicach. W pracy prawie każdy mieszka w jakimś oddalonym ode mnie mieście. Poza tym ludzie mają już ułożone swoje życie i nie szukają nowych znajomości. O kobity w pracy to wszystkie zajęte są i tak. Nowe znajomości to można było zawierać najpóźniej w liceum. Teraz pozostało mi już utrzymywać kontaktu z ludźmi, których już znam. A są to niestety w większości mężczyźni, bez koleżanek. A nawet jak znam jakieś koleżanki to są one zajęte i to nie moja liga. Więc jest jak jest. Pozostają portale randkowe, na których nie mam na co liczyć. Mogę napisać wam pod koniec roku czy coś się zmieniło, ale na 99,9% się nie zmieni. Wystarczy poczytać chociażby wątek raki, który ma bardzo podobny problem do mojego. Jak miał go kilka lat temu, tak ma go dalej. Takie życie...

JohnyBravo777 napisał/a:
marcinex napisał/a:

Tindera unikam, bo to z tego co wiem dobre tylko do sexu, a mnie interesuje stały związek.

Czemu Cie ten staly zwiazek interesuje?

Bo chciałbym z kobietą dzielić wspólne pasje i spędzać czas w inny sposób niż tylko sex. Mam po prostu inne priorytety niż takie kobiety nastawione tylko na sex i nie mam o nich też zbyt dobrego zdania.

70 Ostatnio edytowany przez marcinex (2023-03-04 01:30:19)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
bb8 napisał/a:

No to sorry, nie zarejestrowałam, że tak długo trwała ta śpiączka, pamiętam, że dziewczyna uległa wypadkowi jakoś w liceum.
Anyway, tematy na forum, o których piszesz, mniej więcej kojarzę i według mnie nie są warte ogromnej liczby postów, jakie w nich nastukano. Widzę to tak: problemem jest szukanie partnerki poza swoją ligą i brak elementarnej samokrytyki. Gdzieś w sąsiednim wątku facet bez zębów z rozbrajającą szczerością przyznaje, że szuka ładnej dziewczyny. Ty sam piszesz z pogardą o "brzydkich", Ukrainkach (co one Ci złego zrobiły?), wytatuowanych i nie pamiętam jakich jeszcze. Jesteś bardzo młody, przypuszczam, że w wieku studenckim. Wyloguj się z portali randkowych, nie czytaj internetowych teorii matrymonialnych, nie oglądaj zrobionych lasek na instagramie, a zamiast tego idź na jakąś imprezę do akademika i złap trochę kontaktu z rzeczywistością.

Ale to brzydkie o których piszę to stanowią jakieś 0,1% kobiet na portalach randkowych. Ukrainki czasem polubiam, ale co z tego skoro one tylko po rosyjsku mówią i szukają facetów Ukraińców...  A wytatuowane w większości i tak tez likuje, poza tymi wytatuowanymi od szyi do stóp, bo nie mogę sobie pozwolić na ich odrzucanie. Studia skończyłem już, zresztą tam też ludzie nie byli zainteresowaniu budowaniem relacji. Pamiętaj, że to Śląsk tutaj każdy jest z innego miasta.  Miałem na studiach gościa, który codziennie dojeżdżał pociągiem z miasta oddalonego o 100km. Poza tym tam też byli ludzie z poukładanym już życiem - pracujący w zawodzie na pełen etat, będący w drużynie narodowej w pewnym sporcie, mający własną firmę. Oni mieli swoje życie i nie byli zainteresowani integrowaniem się. A dziewczyny to już wgl. trzymały się razem i z facetami prawie nie gadały. Pod tym względem było gorzej niż w liceum. Dodam też, że na samym początku studiów to ja współorganizowałem spotkanie zapoznawcze dla grupy - jak się okazuje pierwsze i ostatnie... Dodam jeszcze że były to studia dzienne na uczelni państwowej, akademików to ta uczelnia nawet nie ma własnych, bo i tak każdy mieszkał w swoim mieście, ewentualnie wynajętym mieszkaniu. A no i potem jeszcze było 1,5 roku pandemii i studia zdalne, więc z tymi ludźmi to się widywałem tylko na zajęciach.

71

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
bb8 napisał/a:

problemem jest szukanie partnerki poza swoją ligą i brak elementarnej samokrytyki.

xd

Szukam w swojej lidze i poniżej. Kolejne obniżenie wymagań byłoby już desperacją.

72

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Myślałam, że temat jest o tatuażach, a to jednak jak zwykle o „podłości” kobiet, ech.

Marcinex, z opisu, jak wygląda twój profil na portalach randkowych, wybija taka ilość frustracji, że chętnie bym go przeczytała. Jeżeli tam też wymieniasz, że masz prawo jazdy, samochód i perspektywy na super zarobki to się nie dziw, że piszą kobiety zainteresowane głównie twoim statusem majątkowym - osobiście za takie wyliczanki od razu skreślam, bo właśnie mnie to nie interesuje. A jeśli twoja „żartobliwość” jest taka jak tu prezentujesz to już w ogóle się nie dziwię, że tak słabo ci idzie.

Tak przy okazji: znam pełno ludzi, którzy przez tindera założyli stałe związki i małżeństwa, a sama mam paru fajnych znajomych, których poznałam przez aplikację szukając nowych kolegów/koleżanek. Jak się człowiek nie fiksuje, że dookoła patologia, tylko seks itp to o dziwo natrafia na mnóstwo wartościowych ludzi.

Ale też sporo facetów odpisuje pojedynczymi słowami, albo znika po paru zdaniach - to nie jest kwestia kobiet, tak działa poznawanie ludzi, nie ze wszystkimi nawiążemy relacje.
Twoja złość, że ze sparowania przez aplikacje nic jeszcze nie wynika, sugeruje mi (a także to co piszesz o znajomych) że nie do końca rozumiesz działanie przestrzeni międzyludzkiej. Byłeś kiedyś diagnozowany pod kątem zaburzeń ze spektrum?

73

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Mój szwagier ma tatuaże na rękach ale on gra w zespole rockowym.
Dużo osób bije się o wizyty NFZ a na tatuaże nie żałuję,na lekarza nie ma dla dziecka ale na wymalowanie rąk ma.

74

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
racja napisał/a:

Dużo osób bije się o wizyty NFZ a na tatuaże nie żałuję,na lekarza nie ma dla dziecka ale na wymalowanie rąk ma.

Co to znaczy bije się o wizyty NFZ. Ci ludzie płacą składki i te wizyty im się należą, bo zapłacili za nie. Serio są pacany które tego nie kumają?

75

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Tatuaże, te bardzo widoczne, też mi się źle kojarzą, analogicznie jak dziewczyny z petami w zębach lub zalewające się w sztok. W każdym razie dzięki temu, że jest to widoczne, można sobie od razu zaszufladkować daną dziewczynę jako nie do związku, a zwykłej znajomości, jeśli to komuś przeszkadza.

76

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
assassin napisał/a:

można sobie od razu zaszufladkować daną dziewczynę jako nie do związku, a zwykłej znajomości, jeśli to komuś przeszkadza.

dlaczego tylko zwykła znajomość?
takie są chętne na FWB

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
marcinex napisał/a:

Przeglądając badoo, odnoszę wrażenie, że że 20-30% obecnych tam kobiet w interesujących mnie przedziałach wiekowych (19-25) ma jakieś tatuaże. Niektóre to nawet całe są potatuowane - całe ręce, klatka piersiowa itp. Skąd takie zamiłowanie do tatuaży?


Przyjedź do Poznania w lato to gwarantuje Ci, że miażdżąca większość kobiet w wieku ok 18 - 22 ma jakiś tatuaż.

Dlaczego kobiety robią sobie tatuaże? - Bo mogą.
Dlaczego ja przed 30stką będę mieć spłacony cały kredyt hipoteczny podczas gdy inni spłacają go przez równe 30 lat? - Bo mogę.

Jeżeli ktoś ma na coś chęci i możliwości to dlaczego miałby z tego nie skorzystać?
(oczywiście mówimy tutaj o czynnościach w granicach prawa)

Gdybym miał dostęp do gorących modelek, które błagałyby mnie o seks to jak myślisz, jaka byłaby moja reakcja? Zgodziłbym się na to czy może raczej poszedłbym grać na kompie do 3 w nocy zajadając się chrupkami? smile Odpowiedź jest chyba oczywista.

Z racji, że nie mam takiego wyboru to zajadam się chrupkami w samotności.

78 Ostatnio edytowany przez marcinex (2023-03-04 15:39:47)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Husky napisał/a:

Myślałam, że temat jest o tatuażach, a to jednak jak zwykle o „podłości” kobiet, ech.

Marcinex, z opisu, jak wygląda twój profil na portalach randkowych, wybija taka ilość frustracji, że chętnie bym go przeczytała. Jeżeli tam też wymieniasz, że masz prawo jazdy, samochód i perspektywy na super zarobki to się nie dziw, że piszą kobiety zainteresowane głównie twoim statusem majątkowym - osobiście za takie wyliczanki od razu skreślam, bo właśnie mnie to nie interesuje. A jeśli twoja „żartobliwość” jest taka jak tu prezentujesz to już w ogóle się nie dziwię, że tak słabo ci idzie.

Tak przy okazji: znam pełno ludzi, którzy przez tindera założyli stałe związki i małżeństwa, a sama mam paru fajnych znajomych, których poznałam przez aplikację szukając nowych kolegów/koleżanek. Jak się człowiek nie fiksuje, że dookoła patologia, tylko seks itp to o dziwo natrafia na mnóstwo wartościowych ludzi.

Ale też sporo facetów odpisuje pojedynczymi słowami, albo znika po paru zdaniach - to nie jest kwestia kobiet, tak działa poznawanie ludzi, nie ze wszystkimi nawiążemy relacje.
Twoja złość, że ze sparowania przez aplikacje nic jeszcze nie wynika, sugeruje mi (a także to co piszesz o znajomych) że nie do końca rozumiesz działanie przestrzeni międzyludzkiej. Byłeś kiedyś diagnozowany pod kątem zaburzeń ze spektrum?

O tatuażach już sobie pogadaliśmy. Z tego co pisaliście upewniam się w moich przekonaniach, że tatuaż = problem i najlepiej byłoby takich kobiet unikać, no ale ja na wybrzydzanie nie mogę sobie pozwolić. Chociaż wiadomo, że zdarzają się jakieś wyjątki. No i ja nie mówię tutaj o sytuacji jak ktoś ma 1-2 tatuaże, tylko więcej i sobie wpisuje w zainteresowanych tatuaż.  Szkoda, ze nie ma tutaj żadnej bardzo wytatuowanej Pani, która by mi wyjaśniła co nią motywowała, jak się odnosi do ludzi bez tatuaży i czy ma jakieś problemy. No ale trudno...

No jestem atakowany za to, że piszę prawdę to wam tłumaczę z czego to wynika. Gdybym nie miał żadnych problemów z kobietami i ludźmi to bym nie pisałbym na forach tylko zajmował się kobietą i spędzał więcej czasu ze znajomymi. Zresztą podobnie jak cała reszta tutaj obecnych. Ludzie tutaj piszą tylko jak im się nie wiedzie w prawdziwym życiu.

No jasne ty już wiesz co mam w opisie po kilku wpisach. Logicznym jest chyba że co innego piszę się anonimowo na forum w internecie, a co innego na serwisie randkowym, Jak masz w pracy okropna szefową to też jej nie powiesz jaka jest beznadziejna, tylko co najwyżej obgadasz z innymi pracownikami po cichu. Czy naprawdę trzeba to tłumaczyć?

W opisie nie piszę nic o prawie jeździe, samochodzie ani perspektywach awansu. Pisze w nim o swoich zainteresowaniach, jak lubię spędzać czas i że pracuje w danej branży bo lubię wyzwania. Ty się śmiejesz z tym samochodem, prawem jazdy i pracą, ale to przecież wymóg minimalny u kobiet. Wystarczy popatrzeć na tematy na tym forum. Ktoś tutaj pisał, że nie ma prawa jazdy to już się z niego śmiałyście. Że co to za facet bez prawa jazdy... Albo ktoś inny się pytał czy może założyć rodzinę zarabiają 3000 zł to równiez go wyśmiałyście, pisząc że to turbo nieudacznik skoro zarabia tak mało. No sorry ale takie jest życie. Napisałem wam o tym, żeby pokazać że spełniam minimalne wymagania u kobiet. Między innymi dlatego wcześniej nie próbowałem ich podrywać, bo ich nie spełniałem. No niestety nie wziąłem pod uwagę jak bardzo ważne jest dla kobiet wyglądanie jak model i gignatycznej nadwyżki mężczyżn na ślasku.

A gdzie ja na tym forum cokolwiek zażartowałem. Jedynie zwróciłem uwagę, że ten żart tej niepełnosprawnej dziewczyny to wcale nie jest żart. Bo taka prawda... To że wam się coś może nie mieścić w głowach nie zmieni faktu, że tak może być. Nie widzieliście żadnych filmów w życiu? Tam też często były sytacje że ktoś mówił cos kontrowersyjnego i ludzie brali to za żart, a to wcale nie był żart...

Ja znam tylko jednego znajomego, który używał tindera. On jest przystojny i przy kasie i często jeździ na delegacje do innych miast i wtedy żeby nie spędzać nocy samotnie to korzysta z tindera i co noc śpi z inną. To tylko potwierdziło moje wcześniejsze opinie o tej aplikacji. No ty jesteś kobietą, wiec u ciebie korzystanie z aplikacji randkowych wygląda zupełnie inaczej. Bardzo możliwe ,że ci znajomi" o których piszesz - liczą, że jak dłużej z tobą pobędą to może im się uda wyrwać ze friendzone.

No jasne, najlepiej od razu wyślij mnie do Choroszczy, bo napisałem prawdę o kobietach na portalach randkowych. Tu już mi piszesz, że mam jakieś gigantyczne zaburzenia i nie umiem budować żadnych realacji z ludźmi. Tylko ja ja mam budować relacje z kobietami, skoro one nie chcą ze mną zamienić więcej niż 3 zdań? XDDD

79 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-03-04 16:03:26)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

widocznie nie podobaszs ie. nie spodobasz sie kazdemu. tobie tez nie kazda sie podoba. wyliczyles kilka przykladow,  jak brzydkie czy samotne matki. nie musisz z takimi byc, tak samo jak dziewczyny nie musza byc z toba. zycie.
jednak nikt cie nie skrytykowal, ze pewne grupy odrzucasz na starcie, wiec nie zarzucaj innym kobietom, ze odrzucaja na starcie ciebie i jak trudnokomus wejsc wzwiazek. wiekszosc tych brzydkich czy samotnych matek tez pewnie ejst sama. za to wysyp ostatnio zalow- tematow tylko mezczyzn.

80

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Polecam pojechać do Holandii albo Danii, tam to dopiero ludzie maja tatuaże (niektorzy sa wytatuowani prawie od stop do głow).
Oczywiscie kazdy moze robic co chce ze swoim ciałem, ale jak dla mnie tatuaż to raczej przejaw autodestrukcji - szkoda by mi było skory na takie cos.
Poza tym, w modzie (jesli tak to rozumiec) fajne jest to, ze trendy sie zmieniają, a taki tatuaz zostaje w zasadzie na całe zycie. A co, jak sie znudzi, albo odwidzi?

81 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-03-04 16:22:51)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Husky napisał/a:

Myślałam, że temat jest o tatuażach, a to jednak jak zwykle o „podłości” kobiet, ech.

Marcinex, z opisu, jak wygląda twój profil na portalach randkowych, wybija taka ilość frustracji, że chętnie bym go przeczytała. Jeżeli tam też wymieniasz, że masz prawo jazdy, samochód i perspektywy na super zarobki to się nie dziw, że piszą kobiety zainteresowane głównie twoim statusem majątkowym - osobiście za takie wyliczanki od razu skreślam, bo właśnie mnie to nie interesuje. A jeśli twoja „żartobliwość” jest taka jak tu prezentujesz to już w ogóle się nie dziwię, że tak słabo ci idzie.

Tak przy okazji: znam pełno ludzi, którzy przez tindera założyli stałe związki i małżeństwa, a sama mam paru fajnych znajomych, których poznałam przez aplikację szukając nowych kolegów/koleżanek. Jak się człowiek nie fiksuje, że dookoła patologia, tylko seks itp to o dziwo natrafia na mnóstwo wartościowych ludzi.

Ale też sporo facetów odpisuje pojedynczymi słowami, albo znika po paru zdaniach - to nie jest kwestia kobiet, tak działa poznawanie ludzi, nie ze wszystkimi nawiążemy relacje.
Twoja złość, że ze sparowania przez aplikacje nic jeszcze nie wynika, sugeruje mi (a także to co piszesz o znajomych) że nie do końca rozumiesz działanie przestrzeni międzyludzkiej. Byłeś kiedyś diagnozowany pod kątem zaburzeń ze spektrum?



ja bylam przez tydzien czy dwa na fejsbuk randki. jakis rok temu i tez poznalam 2 osoby, z ktorymi nie zaskoczylo, ale mam do dzisiaj kontakt. moze nie przyjazn, ale sporadyczny i jestem pewna, ze nie licza na to, zeby sie wybic z friendzonu tongue




I dopisze cos jeszcze, bo moze ci sie przyda.

Ja, samotna matka tongue wiek 32, dziecko 10. wbrew obiegowym opiniom forumowym nie latawica czy  dziecko z wpadki.  nawet na dyskotekach bylam doslownie 2 razy w calym zyciu smile nie szukam zwiazku, ale nie mieszkam na bezludnej wyspie ic zasem kogos poznam, kto chcoiaz sprobuje sie zakrecic. czasem chady, a czasem wlasnie tacy prezcietni jak ty, wiec do rzeczy.
w tym roku, a jest jeszcze poczatek podbilo akurat do mnie wlasnie dwoch przecietnych, z tego jeden przez fejsa. obaj chcielis ie umowic. wiesz, co odrzucilo mnie od nich? nie ta przecietnosc w wygladzie, a dosc podobni do ciebie z opisu: wyksztalcenie, dobra praca, fajna fura, ale co ciekawe i jednemu i drugiemu zdarzylo sie wtracic jakas dziwna wypowiedz. przy tymd rugim nawet dodalam znak zapytania. okej, zczailam (neutralny temat, dodam, zeby nie bylo), dlaczego o tym pisze? moze zamiast pisac na ludzie tez sie spinasz, zeby napisaccos  blyskotliwego, zeby dziewczynaodpisala, aprzez to wychodzi  cos wlasnie takiego mega dziwnego, ze jej sie juz nie chce dalej proqwadzic z toba konwersacji.

82

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
marcinex napisał/a:

No jestem atakowany za to, że piszę prawdę to wam tłumaczę z czego to wynika.

Zmartwię Cię trochę, ale Twoje prywatne opinie, które zresztą bazują kij wie na jakich stereotypach, są Twoimi przekonaniami, a nie obiektywną prawdą.

83

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
blueangel napisał/a:

widocznie nie podobaszs ie. nie spodobasz sie kazdemu. tobie tez nie kazda sie podoba. wyliczyles kilka przykladow,  jak brzydkie czy samotne matki. nie musisz z takimi byc, tak samo jak dziewczyny nie musza byc z toba. zycie.
jednak nikt cie nie skrytykowal, ze pewne grupy odrzucasz na starcie, wiec nie zarzucaj innym kobietom, ze odrzucaja na starcie ciebie i jak trudnokomus wejsc wzwiazek. wiekszosc tych brzydkich czy samotnych matek tez pewnie ejst sama. za to wysyp ostatnio zalow- tematow tylko mezczyzn.

Tak, początkowo odrzucałem wiele kobiet. Ale potem obniżyłem znacznie swoje wymagania i teraz odrzucam może z max z 30%. Mnie za to odrzucają wszystkie... Te brzydkie to takie co mają np. 100 kg i 150 wzrostu. Chyba nic dziwnego, że taką odrzucam... A dlaczego należy odrzucić samotne matki dogłębnie opisał już Rumuśki Żołnierz. Wkleję ci tutaj jego post:

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jedna z kobiet napisała, że jakby została samotną matką, gdzie ojciec jej dziecka był Turkiem, to miałaby problemy ze znalezieniem partnera.
Co w tym dziwnego?

Nie dość, że śniadzi mężczyźni zabierają nam kobiety, to jeszcze mamy wychowywać ich potomstwo?

90% polskich mężczyzn wyszłoby tylnymi drzwiami, a ja sam wolałbym całować buty przypadkowym ludziom na ulicy, niż miałbym wpakować się w coś takiego sad

Przeczytałem posty i pozwolę sobie odpisać jednym wpisem podając ostateczne przykłady, dlaczego samotni mężczyźni powinni unikać samotnych matek za wszelką cenę:

  1. Częściowe zużycie biologicznego potencjału kobiety na rzecz obcego samca - sorry ale biologi nie oszukasz. Każdy człowiek ma w podświadomości zaprogramowane (mniej lub bardziej) to, aby iść i rozmnażać gatunek ludzki. Dlaczego np. lwy i masa innych zwierząt najpierw zabija młode potomstwo po poprzednim samcu zanim zacznie ,,produkować" swoje własne? smile Takie są instynkty, biologia tak to urządziła, że człowiek jest bardziej skłonny pokochać swoje własne dziecko niż obce.
    Natura tak to ustaliła, aby ludzie szli w takim kierunku: kobieta + mężczyzna -> związek -> wspólne potomstwo (pełne wykorzystanie i pełna realizacja potencjału biologicznego)
    Jeżeli spotykamy się z samotną matką to jej ,,rola biologiczna" jest już częściowo zużyta ponieważ spełniła swoją ,,rolę jako człowiek" i już posiada własne potomstwo, a facet nie będzie z taką kobietą tworzył czegoś nowego od podstaw tylko będzie niczym doczepiony wagon smile Rozumiecie? to tak jakby zamiast rozpocząć swoją własną nową grę, wczytać cudzego save'a. Albo jakby zrobić sobie kanapki na talerzu, który ktoś przed chwilą na nim jadł.
    Zaś spotykając się z bezdzietną singielką unikamy tego, budujemy swoją historię ,,na nowo" - od początku smile Najważniejsza rzecz - budujemy od podstaw swoją własną rodzinę, to tak jakby wsiąść do auta z salonu i samemu ściągać folię z siedzeń - wiem, że mam debilne porównania ale wiecie o co mi chodzi.
        `

  2. Spotykając się z samotną matką trzeba mieć na uwadze, że w tle (dalej bądź bliżej) zawsze będzie gdzieś biologiczny ojciec tego dziecka - czyli zaczyna robić nam się taki mały trójkącik. Okej są sytuacje, że kobieta zostaje wdową itp. ale tutaj skupimy się na sytuacji kiedy prawdziwy ojciec żyje.
    Spotykając się z samotną matką do końca życia w tle będzie biologiczny tata, może być tak, że będzie przyjeżdżał na wizyty co tydzień, a Ty grzecznie będziesz się uśmiechał i mówił dzień dobry (serio jakikolwiek facet tego chce?), albo może być tak, że w ogóle się nie będzie kontaktował i np. przyjedzie po 30 latach bo nagle stwierdzi, że chce naprawić swoje relacje z dzieckiem albo okaże się, że jest jakimś psycholem i wybije Ci wszystkie zęby bo ,,zabrałeś" mu kobietę - kombinacji jest tyle ile gwiazd na niebie, pytanie tylko czy ktokolwiek chce się bawić w oglądanie tego na własne oczy?
    Zaś spotykając się z bezdzietną singielką unikamy tego... Mamy pewność, że nie będzie żadnego biologicznego ojca jej dziecka w tle, mamy o wiele więcej świętego spokoju, unikniemy masy cyrków itp. zresztą jest wiele sytuacji - dajmy na to facet nigdy na oczy nie zobaczy biologicznego ojca ale np. będzie od niego mocno uzależniony - dziewczyna nie będzie chciała pójść z facetem do kina bo jej ex. mocno popsuje jej humor tego dnia i najlepsze w tym wszystkim jest to, że na humor dziewczyny będzie wpływał jakiś obcy Ci facet
        `

  3. Wiele samotnych matek jest zdesperowanych finansowo - tu nie chodzi o to czy ktoś jest bogaty/biedny. Wiele samotnych matek nie ma po prostu pieniędzy, są spłukane bo np. pracują na 3/4 etatu, aby mieć czas zajmować się synem/córką do tego własne potomstwo to skarbonka bez dna. Okej są takie kobiety będące kierowniczkami, dyrektorkami itp. ale większość to zwykłe przeciętne osoby. Dla kobiety z potomstwem najważniejsze jest to aby jej dzieci miały jak najlepsze warunki rozwoju (udowodnione biologicznie). Dlatego szukają zasobów, które im to umożliwi. Jest wiele historii gdzie faceci robią za bankomaty bo co chwilę trzeba ,,pomagać" dziecku (nowy tornister, Kamilka tak bardzo lubi rysować i trzeba jej kupić nowe farbki to już masz misiu pomysł na prezent dla naszego skarbeńka jak coś hihi)
    Jeżeli spotykamy się z bezdzietną to tego problemu nie ma smile w przypadku samotnej matki albo musimy pomagać finansowo albo nie, w przypadku bezdzietnej w 100% nie musimy jej pomagać finansowo z dziećmi bo ich po prostu nie ma. Można sobie zrobić własne potomstwo, w które będziemy inwestować zasoby (czas, pieniądze, energia itp.) a nie w cudze.
        `

  4. Non-stop dzieciak ,,na tapecie" - no i tutaj jest prawdziwy problem ponieważ w kółko jest to obce Tobie dziecko.
    Cały czas facet będzie słuchał o tym, że Kamilek ma grypę i mamusia musi z nim jechać do przychodni dlatego nie spotka się z Tobą dzisiaj na obiedzie albo Kamilka dostała paskudnej wysypki i musi z nią jechać do szpitala więc dzisiaj nici z kina i kolacji przy świecach, a może Ty pojedziesz pomóc swojej ukochanej kobiecie i zawieziesz Kamilkę do szpitala?
    Który facet tak chce mieć z obcym potomstwem? ręce do góry! liczę po kolei.
    Z bezdzietną tego nie ma smile u kobiety bez potomstwa masz normalnie czas i szansę by ją poznać, jej zainteresowania, pasje itp. w przypadku samotnych matek często będą odwoływane randki z powodu choroby dziecka i tego typu rzeczy.
        `

  5. Interes samotnej matki jest zawsze sprzeczny z interesem mężczyzny - czysta biologia moi państwo smile
    Jak bezdzietny facet spotyka się z bezdzietną kobietą to ona jest dla niego najważniejsza i on dla niej też jest najważniejszy.
    W przypadku samotnej matki najważniejsze jest dla niej najpierw jej potomstwo a dopiero później Ty smile zawsze będziesz na drugim miejscu. Facet spotykający się z samotną matką spotyka się z nią dla niej a nie dla tego dziecka, a mimo tego zawsze będzie na drugiej pozycji.
    Gdyby taka matka miała do wyboru poświęcić swoje dziecko a Ciebie to jak myślisz kogo by wybrała? oczywiste - prawda? gdyby to było Twoje dziecko i poświęciłaby Ciebie to cieszyłbyś się z tego ale to nie jest Twoje dziecko, sorry
        `

  6. Spotykając się z samotną matką skaczesz na głęboką wodę - I tak to jest, bo nie masz tego okresu ,,przygotowawczego" w przypadku własnego potomstwa masz te 9 miesięcy aby się zmobilizować psychicznie, potem po porodzie wychowujesz swoje dziecko dzień po dniu, widzisz jak się rozwija, jak reaguje na otoczenie, czego lubi a czego nie lubi itp.
    W przypadku samotnej matki od razu skaczesz na głęboką wodę, zawsze będziesz jakimś drugim ojcem tego dziecka i od razu musisz zacząć się odnajdywać w tej wielkiej machinie jako mały trybik. Na początku nie wiesz nic o zachowaniu tego dziecka, nie wiesz czy jest grzeczne czy nie, nie masz pojęcia czy lubi jeść brukselkę czy pomidory, nie masz pojęcia czy chętniej zagrałoby w piłkę, a może w siatkówkę - to tak jakby ktoś Cię obudził o 3 nad ranem, dał w ręce gitarę i od razu masz grać do rytmu.
        `

  7. NIE JESTEŚ MOIM OJCEM! - ups, ale o co chodzi?
    No niestety, facet związuje się z samotną matką, która ma np. 5 letnie dziecko, chłop wychowuje je jak swoje przez następne 15 lat, łoży na nie swoje zasoby (czas, energię, pieniądze, zaangażowanie) a potem jak dziecko ma 20 lat może podejść do tego faceta i powiedzieć mu prosto w twarz: ,,chłopie, kim Ty jesteś? dlaczego mi rozkazujesz? przecież nie jesteś moim ojcem gościu, nie masz nic do gadania, wyp...j z tego mieszkania już"
    Wiadomo, że z biologicznym dzieckiem też może nie być zawsze różowo ale na pewno nigdy nie usłyszysz takich słów jak powyżej.
        `

  8. Geny, geny i jeszcze raz geny - nie swoje potomstwo to niewiadome geny.
    Nie wiesz nic o linii genetycznej biologicznego ojca tego dziecka, może w jego rodzinie co druga osoba umierała na jakiegoś raka albo chorowała na straszliwe choroby, serio chcesz aby ,,Twoje" wnuki dziedziczyły takie prezenty? Ja bym wolał aby moje dziecko było moje smile aby płynęła w nim moja krew, kości z moich kości, moje geny, ciało z mojego ciała.
    Zresztą nie wiem dlaczego ale czułbym cholernie duże upokorzenie gdybym np. przedstawił moim rodzicom nową wybrankę, która ma już dziecko...

Takich tematów samotnych mężczyzn będzie tylko więcej, bo problem braku kobiet i ich astronomicznych wymagań tylko się pogłębia.

Alika_ napisał/a:

Polecam pojechać do Holandii albo Danii, tam to dopiero ludzie maja tatuaże (niektorzy sa wytatuowani prawie od stop do głow).
Oczywiscie kazdy moze robic co chce ze swoim ciałem, ale jak dla mnie tatuaż to raczej przejaw autodestrukcji - szkoda by mi było skory na takie cos.
Poza tym, w modzie (jesli tak to rozumiec) fajne jest to, ze trendy sie zmieniają, a taki tatuaz zostaje w zasadzie na całe zycie. A co, jak sie znudzi, albo odwidzi?

Bardzo sensowny komentarz. Zgadzam  się w 100%. Dobrze, że jakaś kobieta wreszcie to zuważyła. Nie bardzo sobie wyorazam kobiety wytatuowanej od stup do głów wieku 20 lat, jako matkę za kilka lat...

Lady Loka napisał/a:
marcinex napisał/a:

No jestem atakowany za to, że piszę prawdę to wam tłumaczę z czego to wynika.

Zmartwię Cię trochę, ale Twoje prywatne opinie, które zresztą bazują kij wie na jakich stereotypach, są Twoimi przekonaniami, a nie obiektywną prawdą.

Przecież to o czym pisze jest poparte badaniami, oraz obserwacjami wielu użytkowników...

84

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

doczytalam tylko do punktu trzeciego, dalej mi sienie chce smile
juz 2 z trzech byly bledne, bo moj byly maz absolutnie nie jest obecny w naszym zyciu. a finansowo zarabiam lepiej od przecietnego faceta. smile a najlepsze jest to, ze doszlam do tego bedac juz ta samotna matka smile

ale nie bede juz na ten temat dyskutowac, bo srednio mnie dotyczy. narazie nie mam w planach zadnych zwiazkow, bo nadrabiam  kariere i nawet gdybym chciala to nie mam czasu.

85 Ostatnio edytowany przez stodwa (2023-03-04 16:36:11)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

To jest logiczne dlaczego jest więcej osób z tatuażami, przede wszystkim winę ponoszą media gdzie temat się ciągle rozrasta i nie mówi się o nim jako ciekawostce tylko jest masa treści w formie zaawansowanej, jest masa reklam, masa miejsc zrzeszających ludzi z tatuażami itp. itd. Równie dobrze mógłbyś zadać pytanie skąd taka popularyzacja różnych innych zachować u ludzi i odpowiedź była by ciągle taka sama czyli POPULARYZACJA w mediach, do tego technologia jest tak zaawansowana że można tatuaże usunąć. Twoje myślenie jest oparte o nie aktualną sytuacje w jakiej znajduje się świat, kiedyś tatuaże mieli kryminaliści, albo ludzie robili sobie w wojsku to fakt ale czasy się zmieniły.

86

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
blueangel napisał/a:

doczytalam tylko do punktu trzeciego, dalej mi sienie chce smile
juz 2 z trzech byly bledne, bo moj byly maz absolutnie nie jest obecny w naszym zyciu. a finansowo zarabiam lepiej od przecietnego faceta. smile a najlepsze jest to, ze doszlam do tego bedac juz ta samotna matka smile

ale nie bede juz na ten temat dyskutowac, bo srednio mnie dotyczy. narazie nie mam w planach zadnych zwiazkow, bo nadrabiam  kariere i nawet gdybym chciala to nie mam czasu.

Nie jest błędne. Masz napisane, że WIELE samotnych matek jest zdesperowanych finansowo, a nie że wszystkie. To i tak nie zmienia całej masy pozostałych minusów. Tez ojciec nie jest obecny, ale za kilka lat może być. W kolejnych punktach masz opisane do czego to może doprowadzić.

87 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-03-04 16:49:29)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

to jest tak samo stereotypowe myslenie jak to, ze ktos, kto nie byl  w zwiazku do 30 jest z nim cos nie tak. ja zazwyczaj staram sie wyrobic zdanie o tej KONKRETNEJ osobie, niz od razu wrzucac w szufladke. mysle, zechociazby ten ktos nie poznal kogos odpowiedniego, a do teo potrzebuje milosci.
to tylko pierszy z brzegu przyklad. w moim tez odpada t, ze tatus sie nagle pojawi. nie, nie pojawi sie.

nie musisz byc z samtna matka, nie karze ci z nimi randkowac. rozumiem, ze kazdy ma cos, co mu sie w inynch podoba i zestaw cech, z ktrymi osobami nie ma ochoty sie spotykac. i kazdy ma do tego prawo. u ciebie  moze to byc chociazby bycie samotna matka. twoje zycie- twoj wybor. jedyne co mis ie nie podoba to uprawianie jakisstereotypow i kalkek, bo kazdy jest inny i nie mozesz go oceniac, czy nawet kazdego z osobna, nie znajac jego sytuacji. tyle. ile ludzi, tyle drog zyciowych.

88

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Husky napisał/a:

Jak się człowiek nie fiksuje, że dookoła patologia, tylko seks itp to o dziwo natrafia na mnóstwo wartościowych ludzi.

To tak nie działa, niestety.

89

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
rakastankielia napisał/a:
Husky napisał/a:

Jak się człowiek nie fiksuje, że dookoła patologia, tylko seks itp to o dziwo natrafia na mnóstwo wartościowych ludzi.

To tak nie działa, niestety.

Aż zacytuję klasyka IT:
A u mnie działa;)


Gdybyś nie emanował tak zaawansowaną  nienawiścią w tylu wątkach, to może i tutaj nawiązałbyś fajne relacje. A tak, ludzie którzy poszukują szacunku i wzajemnego porozumienia raczej będą omijać szerokim łukiem osobę, która wysyła takie komunikaty, jak Twoje.


Jeśli nawiązuję kontakt z konkretnym człowiekiem, to mam gdzieś statystyki, że większość morderców to mężczyźni, albo że kobiety rzadziej rozwijają analityczne myślenie. Poznaję TĘ KONKRETNĄ osobę.

Fiksując się na dziwnych badaniach, które podsycają frustrację i nienawiść nie jesteście ani trochę bliżej szczęścia, jakie daje REALNY kontakt z prawdziwymi ludźmi. Za to w tym realnym kontakcie jesteście odrzucający na wstępie, bo nawet jak nie wypowiecie na głos tego, co wypisujecie na forum, to i tak takie nastawienie życiowe serio czuć. I jak ktoś chce być szczęśliwy to będzie się trzymał od takich toksyn jak najdalej. Myślę, że nie umiecie przerobić poczucia krzywdy z przeszłych relacji/odrzuceń, więc ból po nich jest stale obecny w waszych myślach i emocjach.

Trzymam kciuki, żebyście uporali się sami ze  sobą. Da się:)

Ale wiem też, że zaraz znajdziecie tysiąc argumentów, żeby nie potraktować mojej wypowiedzi, jak czegoś, co mogłoby wam pomóc. Cóż, zmiana paradygmatu to z reguły długi proces, ale może chociaż zacznie gdzieś tam kiełkować.

90

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Husky napisał/a:

Aż zacytuję klasyka IT:
A u mnie działa;)
(...)

Ale wiem też, że zaraz znajdziecie tysiąc argumentów, żeby nie potraktować mojej wypowiedzi, jak czegoś, co mogłoby wam pomóc. Cóż, zmiana paradygmatu to z reguły długi proces, ale może chociaż zacznie gdzieś tam kiełkować.

Ależ oczywiście. Moja szklana kula mówi nawet, że pierwszym z nich będzie, że jesteś kobietą, a przecież kobiety nie mają pojęcia o męskich problemach. U nas, kobiet, wszystko jest banalnie proste - wystarczy tylko chcieć, żeby mieć związek, seks i co tylko jest nam potrzebne w kontaktach międzyludzkich. Pójdę dalej - gdybyśmy miały trudniej, nie byłybyśmy aż tak wybredne i wówczas nie byłoby tak wielu 30 letnich samotnych mężczyzn. W końcu główną przyczyną ich trudności na rynku związkowo-matrymonialnym są zawyżone w stosunku do realnej wartości kobiece oczekiwania.

91

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
blueangel napisał/a:

. ja zazwyczaj staram sie wyrobic zdanie o tej KONKRETNEJ osobie, niz od razu wrzucac w szufladke.

I jak widzisz gościa z wytatułowaną na czole swastyką, to też będziesz będziesz się starała go dogłębnie poznać, żeby przypadkiem nie pokierować się jakimś paskudnym stereotypem??
Serio?

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Olinka napisał/a:

U nas, kobiet, wszystko jest banalnie proste - wystarczy tylko chcieć, żeby mieć związek, seks i co tylko jest nam potrzebne w kontaktach międzyludzkich.


Kobiety tak naprawdę wszędzie są zagadywane, na ulicy, w parku, w pracy itp.
Czytałem wpis pewnego użytkownika jak to podszedł na ulicy do kobiety, zagadał ją i do dzisiaj mają seks-spotkania.
Kobieta jak chce uprawiać seks musi po prostu wyjść na ulicę, usiąść na ławce i czekać, aż ktoś do niej zagada. U facetów tak to nie działa.

Pamiętam jak kiedyś pisałem z jedną kobietą co miała 5 facetów, ja jej powiedziałem, że jestem prawiczkiem to mi odpisała: ,,kobietom łatwiej jest mieć seks bo mają cipę".


Olinka napisał/a:

Pójdę dalej - gdybyśmy miały trudniej, nie byłybyśmy aż tak wybredne i wówczas nie byłoby tak wielu 30 letnich samotnych mężczyzn. W końcu główną przyczyną ich trudności na rynku związkowo-matrymonialnym są zawyżone w stosunku do realnej wartości kobiece oczekiwania.


Dokładnie tak, jeżeli powyżej 30 r.ż. przypada 150 mężczyzn na 100 kobiet to zaczynają działać już tylko prawa rynkowe.
To znaczy, że 1/4 mężczyzn nigdy nie założy rodziny i jedynie mogą zdobywać/tracić kobiety w opcji rotacyjnej ale dziewczyny zawsze kogoś będą miały.

W poprzedniej pracy próbowałem wyczaić czy jakaś kobieta jest singielką, aby do niej podbić - 100% dziewczyn było już zajęte.
Jedna z nich nawet raz na jakiś czas odwoziła mnie swoim samochodem do mojego domu. Wtedy wpadłem na plan, aby może coś przy niej zadziałać i co? - Jeden wielki chuj, miała już narzeczonego.

Jak na siłowni pojawia się jakaś nowa dziewczyna to po ok. 3-4 miesiącach już zaczyna się kręcić koło niej min. 2-3 kolegów.
Faceci potrafią chodzić kilka lat na siłownie w samotności i nie zapoznają tam sobie jakiejkolwiek koleżanki, a jak spojrzysz na jakąś dłużej niż 3 sekundy to przypną Ci łatkę zboka, co gapi się na ćwiczące dziewczyny.

93

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Błagam, przede wszystkim nie wyciągaj z kontekstu stwierdzeń, które bez całej myśli brzmią zupełnie inaczej.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kobiety tak naprawdę wszędzie są zagadywane, na ulicy, w parku, w pracy itp.
Czytałem wpis pewnego użytkownika jak to podszedł na ulicy do kobiety, zagadał ją i do dzisiaj mają seks-spotkania.
Kobieta jak chce uprawiać seks musi po prostu wyjść na ulicę, usiąść na ławce i czekać, aż ktoś do niej zagada. U facetów tak to nie działa.

Nie, to tak nie działa. Są takie, które są zagadywane bardzo często, są takie, którym się to zdarza, ale są i takie, które są przezroczyste.
Odrębną kwestię stanowi fakt, że facet, który na ulicy zupełnie obcej kobiecie proponuje seks, musi mieć albo niezły tupet, albo bardzo nisko ją oceniać. Nie sądzę bowiem, aby kobiecie z klasą, która zachowuje właściwy sobie dystans, ktoś miał odwagę składać takie propozycje, choćby ze świadomości, że to nie ma najmniejszego sensu. Nie wspominając, że facet z klasą też sobie na takie propozycje nie pozwala.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Dokładnie tak, jeżeli powyżej 30 r.ż. przypada 150 mężczyzn na 100 kobiet to zaczynają działać już tylko prawa rynkowe.
To znaczy, że 1/4 mężczyzn nigdy nie założy rodziny i jedynie mogą zdobywać/tracić kobiety w opcji rotacyjnej ale dziewczyny zawsze kogoś będą miały.

Nie będę ciągnąć tego wątku, który był tu przerabiany pewnie ponad setkę razy, wspomnę jedynie, że moja szklana kula okazuje się mieć moc wink.

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Przecież tamten gościu nie zaproponował dziewczynie na ulicy seksu.
Wymienili się numerami, pociągnęli znajomość i skończyło się na seks spotkaniach.

Ty też interpretujesz jakoś po swojemu.

95

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Może faktycznie zbyt szybko wyciągnęłam swój wniosek, ale napisałeś "czytałem wpis pewnego użytkownika jak to podszedł na ulicy do kobiety, zagadał ją i do dzisiaj mają seks-spotkania", jakby to było coś nadzwyczajnego, a okazuje się, że zapoznali się tak, jak zapoznaje się mnóstwo ludzi. Zwyczajnie zgubiło mnie nadanie jakiejś wyjątkowości temu, co opisałeś.

96

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Olinka napisał/a:

Może faktycznie zbyt szybko wyciągnęłam swój wniosek, ale napisałeś "czytałem wpis pewnego użytkownika jak to podszedł na ulicy do kobiety, zagadał ją i do dzisiaj mają seks-spotkania", jakby to było coś nadzwyczajnego, a okazuje się, że zapoznali się tak, jak zapoznaje się mnóstwo ludzi. Zwyczajnie zgubiło mnie nadanie jakiejś wyjątkowości temu, co opisałeś.

Zapewne były to wyobrażenia Teddyego, u niego w umyśle kobiety nabijają się na penisy w marketach.

97

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Olinka napisał/a:

Nie będę ciągnąć tego wątku, który był tu przerabiany pewnie ponad setkę razy, wspomnę jedynie, że moja szklana kula okazuje się mieć moc wink.

big_smile
A miał już dać  odpocząć od siebie i nic z tego nie wyszło smile

98

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Lady Loka napisał/a:

Zapewne były to wyobrażenia Teddyego, u niego w umyśle kobiety nabijają się na penisy w marketach.

Nie bądź okrutna, tyle biednemu chłopakowi zostało, co sobie powyobraża big_smile.

paslawek napisał/a:

big_smile
A miał już dać  odpocząć od siebie i nic z tego nie wyszło smile

Fakt, taką dawał nadzieję na chwilę wytchnienia, a jednak nie, już po tygodniu się złamał - w wyraźnej trosce, abyśmy przypadkiem nie zapomnieli o istnieniu tych wszystkich odkrywczych teorii wprost z Incels Wiki wink.

99 Ostatnio edytowany przez rakastankielia (2023-03-06 01:26:14)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Husky napisał/a:

Gdybyś nie emanował tak zaawansowaną  nienawiścią w tylu wątkach, to może i tutaj nawiązałbyś fajne relacje. A tak, ludzie którzy poszukują szacunku i wzajemnego porozumienia raczej będą omijać szerokim łukiem osobę, która wysyła takie komunikaty, jak Twoje.

Jaką nienawiścią? Użalanie się czy opisywanie własnej sytuacji to nie nienawiść.

Jeśli nawiązuję kontakt z konkretnym człowiekiem, to mam gdzieś statystyki, że większość morderców to mężczyźni, albo że kobiety rzadziej rozwijają analityczne myślenie. Poznaję TĘ KONKRETNĄ osobę.

Oczywiście, że tak. Rzecz w tym, że mnie konkretnie to żadna kobieta nie chce poznać. Nie wiem, jakimi statystykami się kierują, ale z góry mnie odrzucają. Nie każdego mężczyznę, tylko tę konkretną osobę w postaci mnie.

Fiksując się na dziwnych badaniach, które podsycają frustrację i nienawiść nie jesteście ani trochę bliżej szczęścia, jakie daje REALNY kontakt z prawdziwymi ludźmi. Za to w tym realnym kontakcie jesteście odrzucający na wstępie, bo nawet jak nie wypowiecie na głos tego, co wypisujecie na forum, to i tak takie nastawienie życiowe serio czuć. I jak ktoś chce być szczęśliwy to będzie się trzymał od takich toksyn jak najdalej. Myślę, że nie umiecie przerobić poczucia krzywdy z przeszłych relacji/odrzuceń, więc ból po nich jest stale obecny w waszych myślach i emocjach.

Ja tu żadnych badań nie wrzucam, więc mnie z tym nie utożsamiaj.

Trzymam kciuki, żebyście uporali się sami ze  sobą. Da się:)

Moim jedynym problemem jest brak partnerki. Sam nie jestem w stanie go rozwiązać, potrzebuję do tego dziewczyny, która nie odrzuci mnie z góry i da mi szansę.

100

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Olinka napisał/a:

Nie bądź okrutna, tyle biednemu chłopakowi zostało, co sobie powyobraża big_smile.


Co to było do mnie niby?

101 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-03-06 23:53:35)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Olinka napisał/a:

Nie bądź okrutna, tyle biednemu chłopakowi zostało, co sobie powyobraża big_smile.

Co to było do mnie niby?

https://i.ibb.co/17VDgjX/fight.jpg

Stawiam na Rumunskiego bo ma karabin.

102

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Co to było do mnie niby?

Nieeee, tym razem nie o Tobie wink. Lady Loka napisała przecież o "naszym" Teddym i to było nawiązanie do tego.

103

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

A co jest złego w tatuażach? Coraz więcej osób ma, bo jest coraz mniejsza stigma z tym związana, kobiety w końcu nie boją się ozdabiać własnego ciała. wink

104

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
deniscooper napisał/a:

A co jest złego w tatuażach?

Problem pojawia się wtedy, gdy wszystkie dziewczyny mają tatuaże.  Wtedy faceci, którzy takich ozdób nie trawią (bardzo liczni) nie mają żadnego wyboru.
W Polsce jeszcze nie jest źle, ale w niektórych krajach Europy Zachodniej autentycznie nie sposób znaleźć dziewczyny bez tatuażu, takich po prostu nie ma, mają je wszystkie.

105 Ostatnio edytowany przez twojeslowo (2023-03-09 12:49:01)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Przyznam się Wam do czegoś. Jakiś czas temu rekrutowałam specjalistę do swojego zespołu. W preferencjach ''nieformalnych'' powiedziałam naszemu HR, że osoba ta nie może mieć masywnych tatuaży typu całe rękawy, klatka, szyja itp. Co mają na plecach czy pod gatkami mnie nie interesuje. Są stanowiska, firmy, kultury organizacyjne, gdzie tego typu ozdobienia ciała nie przejdą ze względu na wyznawane wartości lub po prostu nikt nie wyśle takiego dziwoląga do klienta smile.

106

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Obecnie nawet policjanci mogą już posiadać odsłonięte tatuaże, byleby nie przedstawiały symboliki, formy lub treści, które mogą być postrzegane jako "godzące w powagę munduru" oraz "społeczny wizerunek policyjnej formacji". Jednym słowem, społeczny odbiór tej formy indywidualizmu ulega znaczącej zmianie, co osobiście uważam za krok do przodu.

107

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Olinka napisał/a:

Obecnie nawet policjanci mogą już posiadać odsłonięte tatuaże, byleby nie przedstawiały symboliki, formy lub treści, które mogą być postrzegane jako "godzące w powagę munduru" oraz "społeczny wizerunek policyjnej formacji". Jednym słowem, społeczny odbiór tej formy indywidualizmu ulega znaczącej zmianie, co osobiście uważam za krok do przodu.


Społeczny odbiór nie ulega żadnej zmianie, tylko zawód policjanta stracił resztki estymy i biorą jak leci, bo jest więcej wakatów niż chętnych.

Jeszcze naście lat temu do Policji trzeba się było 'dostać'; a dzisiaj sami się proszą o pracowników.

108

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
noben napisał/a:
Olinka napisał/a:

Obecnie nawet policjanci mogą już posiadać odsłonięte tatuaże, byleby nie przedstawiały symboliki, formy lub treści, które mogą być postrzegane jako "godzące w powagę munduru" oraz "społeczny wizerunek policyjnej formacji". Jednym słowem, społeczny odbiór tej formy indywidualizmu ulega znaczącej zmianie, co osobiście uważam za krok do przodu.


Społeczny odbiór nie ulega żadnej zmianie, tylko zawód policjanta stracił resztki estymy i biorą jak leci, bo jest więcej wakatów niż chętnych.

Jeszcze naście lat temu do Policji trzeba się było 'dostać'; a dzisiaj sami się proszą o pracowników.

Też bym się policją nie sugerowała. Chętnych do pracy w policji brakuje od dawna, aktualnie mają nieobsadzonych ponad 5600 stanowisk ( źródło: Warmińsko- Mazurski Zarząd Wojewódzki, NSZZ Policjantów). Jest problem z jakością kandydatów. Czy już można mówić o dramacie?

109

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
marcinex napisał/a:
gosialala napisał/a:
marcinex napisał/a:

Oczekiwałbym jakiejś bardziej rozbudowanej odpowiedzi.

 

I właśnie tu jest pies pogrzebany, zwróćmy uwagę na słówko oczekiwałbym. Masz roszczeniową postawę wobec otoczenia, pełną oczekiwań oraz oceniającą. Oczekujesz, ze ludzie będą postępowali zgodnie z Twoim pojęciem tego, co jest dobre, a co złe.

Co ty bredzisz? Zrobiłaś mi psychoanalizę po jednym moim zdaniu? Po to istnieją fora, żeby dyskutować. Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia to po co się wypowiadasz?

Przyznam, odebrałem Twoją wypowiedź tak samo jak gosialala
Ty oczekujesz
Ty wymagasz
Wygląda to tak, jakby wszystko miało się kręcić wokół Ciebie.
Dodatkowo zareagowałeś agresją na zwrócenie Ci uwagi.
Myślę, że są to rzeczy, nad którymi powinieneś się zastanowić.

Dodatkowo:

marcinex napisał/a:

(...) Ale jak chcesz to Ci mogę powiedzieć jak to wygląda u mnie.  Osobiście wcześniej nie uganiałem się za dziewczynami, ani nie poznałem na żywo takiej która pragnąłbym poderwać, ani sam nie czułem się gotowy. Mam 23 lata i postanowiłem, że od nowego roku się tym zajmę. Założyłem sobie konto na badoo i facebook randki. Tindera unikam, bo to z tego co wiem dobre tylko do sexu, a mnie interesuje stały związek.  Mam na profilu rozbudowany opis, który kilka razy poprawiałem. Jest tam i o moich zainteresowanych i coś żartobliwego. Mam dodane kilka różnorodnych zdjęć, zrobionych przez mojego kolegę który studiuje od 5 lat kierunek artystyczny, więc zna się na robieniu zdjęć na tego go uczą na tych studiach. Wiesz jaki jest efekt po 2 miesiącach? Udało mi się umówić z jedną kobietą na narty, która de facto nie była zainteresowana związkiem(...)
I tak to właśnie wygląda. Potem poczytałem sobie kilka tematów na tym forum i zrozumiałem że to już jest przegrana sprawa, zostaje się pogodzić z tym, że niektórym pisana jest samotność. Niestety...
Kont nie usunąłem, bo zawsze istnieje jakaś minimalna, bliska  zeru, szansa, że w końcu się jakaś trafi.  Więc tak, jestem sfrustrowany ciężko żebym nie był. Jakbyś była na moim miejscy też byś była sfrustrowana.
I żeby nie było to ja tu nie proszę o żadne rady, bo tu nie ma co poradzić. Tak wygląda rzeczywistość i tyle. Nie ja pierwszy i nie ostatni mam taki problem.

Podchodzisz do znalezienia relacji mało elastycznie i bardzo „zadaniowo”,  tak jak jakiś task do wykonania w Twojej korporacji. Albo lista do „odfajkowania” na zasadzie: Prawo jazdy? - mam; Samochód? - mam; Wykształcenie? - mam; Praca w korpo? - mam; Dziewczyna? - nie mam. Wcześniej nie miałeś żadnych relacji z dziewczynami i nagle „postanowiłeś” że od tego i tego dnia się tym zajmiesz (swoją drogą – nawet w szkole nie gadałeś z dziewczynami? Nie podkochiwałeś się w koleżankach? Nie interesowały Cię? ). Oczekiwałeś szybkich, natychmiastowych efektów i równie szybko się zniechęciłeś.
Trochę więcej luzu i spontaniczności.
Oraz cierpliwości.
Życie jeszcze jest przed Tobą, nie za Tobą.

Wracają do meritum tematu:
Tatuaże mogą być formą ekspresji uczuć, formą odreagowania jakichś przeżyć lub tez zwykłym kaprysem, bez jakiegokolwiek większego znaczenia.
Ot, znak naszych czasów (chociaż patrząc na historię tatuażu, to tak niekoniecznie wink ). Jeden z wielu.
Ale kategoryzowanie ludzi, ocenianie ich tylko dlatego, że je mają jest bardzo błędne i może nas doprowadzić do równie błędnych wniosków, jeżeli nie oprzemy oceny na całościowym przekazie od danego człowieka. Wszakże u ludzi bez tatuaży także przecież mamy do czynienia z jednostkami niebezpiecznymi/psychopatycznymi itp., a wśród ludzi z tatuażami znajdują się całkiem ciekawe osoby.
Sam osobiście parę miesięcy temu miałem okazję poznać kobietę „całą w tatuażach” a motyw ich był dosyć spójny (tutaj akurat mogłem się o tym przekonać bardzo dokładnie – poznałem ją, uczestnicząc wspólnie z nią na kursie masażu relaksacyjnego/energetycznego wink ) i była co całkiem sympatyczna i miła dziewczyna, miała dobrze poukładane w głowie.

Poza tym inny przypadek. I ciekawe komentarze na twitterze.

https://filozofia.amu.edu.pl/joanna-malinowska/

https://twitter.com/bprasoweuam/status/ … awiscia%2F

Ludzie nie przestają mnie zadziwiać swoim poziomem nienawiści.
Można nie lubić i akceptować tatuaży i każdy ma do tego prawo.  Ale od razu reagować słowną agresją?

110

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Jak to skąd takie zamiłowanie? - poprzewracało się im w głowach i myślą, że wolno im tyle samo co chłopakom.

111

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Agnes76 napisał/a:

Jak to skąd takie zamiłowanie? - poprzewracało się im w głowach i myślą, że wolno im tyle samo co chłopakom.

Chapeau bas! smile

112 Ostatnio edytowany przez Szeptuch (2023-03-09 21:07:01)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Agnes76 napisał/a:

Jak to skąd takie zamiłowanie? - poprzewracało się im w głowach i myślą, że wolno im tyle samo co chłopakom.

Białogłowej to przy garnkach sie krzątać, a nie po studiach tatuażu sie włóczyć. sad
Przyjrzyj sie uważnie: "Studio tatuażu"
Łączy dwoje  kompletnie niepotrzebnych rzeczy dla kobiety:
Tatuaże i Studia.
To spisek aby deprawować kobiety.

113

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Szeptuch napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Jak to skąd takie zamiłowanie? - poprzewracało się im w głowach i myślą, że wolno im tyle samo co chłopakom.

Białogłowej to przy garnkach sie krzątać, a nie po studiach tatuażu sie włóczyć. sad
Przyjrzyj sie uważnie: "Studio tatuażu"
Łączy dwoje  kompletnie niepotrzebnych rzeczy dla kobiety:
Tatuaże i Studia.
To spisek aby deprawować kobiety.

Jak jeszcze dodać do tego studio fryzjerskie i studio manicure to już całkiem te kobiety na głowę upadną.
Kto potem takie weźmie sobie do domu? Na bank starymi panna mi zostaną.
big_smile

114

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Agnes76 napisał/a:
Szeptuch napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Jak to skąd takie zamiłowanie? - poprzewracało się im w głowach i myślą, że wolno im tyle samo co chłopakom.

Białogłowej to przy garnkach sie krzątać, a nie po studiach tatuażu sie włóczyć. sad
Przyjrzyj sie uważnie: "Studio tatuażu"
Łączy dwoje  kompletnie niepotrzebnych rzeczy dla kobiety:
Tatuaże i Studia.
To spisek aby deprawować kobiety.

Jak jeszcze dodać do tego studio fryzjerskie i studio manicure to już całkiem te kobiety na głowę upadną.
Kto potem takie weźmie sobie do domu? Na bank starymi panna mi zostaną.
big_smile

Co innego "studio kuchenne"

115

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Herne napisał/a:

Przyznam, odebrałem Twoją wypowiedź tak samo jak gosialala
Ty oczekujesz
Ty wymagasz
Wygląda to tak, jakby wszystko miało się kręcić wokół Ciebie.
Dodatkowo zareagowałeś agresją na zwrócenie Ci uwagi.
Myślę, że są to rzeczy, nad którymi powinieneś się zastanowić.

Chyba nie widziałeś postów innych użytkowników tego forum skoro uważasz, że oczekuje że wszystko ma się kręcić wokół mnie.
To normalna rzecz, że skoro zakładam temat to oczekuje sensownych odpowiedzi. Odpowiedzi na odczepnego to mam już na portalach randkowych i mi wystarczy xd
Jak widać po odpowiedziach znaczna większość użytkowników to rozumie.
Ja nie widzę u mnie żadnej agresji, po prostu jak ktoś pisze głupoty to mu odpowiem dosadnie, bo nie będę każdemu przytakiwać.

Herne napisał/a:

Podchodzisz do znalezienia relacji mało elastycznie i bardzo „zadaniowo”,  tak jak jakiś task do wykonania w Twojej korporacji. Albo lista do „odfajkowania” na zasadzie: Prawo jazdy? - mam; Samochód? - mam; Wykształcenie? - mam; Praca w korpo? - mam; Dziewczyna? - nie mam. Wcześniej nie miałeś żadnych relacji z dziewczynami i nagle „postanowiłeś” że od tego i tego dnia się tym zajmiesz (swoją drogą – nawet w szkole nie gadałeś z dziewczynami? Nie podkochiwałeś się w koleżankach? Nie interesowały Cię? ). Oczekiwałeś szybkich, natychmiastowych efektów i równie szybko się zniechęciłeś.
Trochę więcej luzu i spontaniczności.
Oraz cierpliwości.
Życie jeszcze jest przed Tobą, nie za Tobą.

Mało elastycznie? Chyba sobie żartujesz. Przecież napisałem, że na portalach randkowych to daje like większości dziewczyn. Moje wymagania obniżyłem do absolutnego minimum.
O pracy, samochodzie, prawie jeździe i wykształceniu napisałem żeby uprzedzić pytania. Zdaję sobie sprawę, że w obecnych czasach to są podstawowe wymogi kobiet, więc napisałem po prostu że je spełniam. Po to żeby było jasne, że nie jestem osoba, która nie ma nic, a ma jakieś wygórowane oczekiwania. Żeby mi ktoś zaraz nie napisał, że sam pewnie jestem jakimś bezrobotnym nieudacznikiem, który szuka modelki. Tak nie jest i po to to napisałem.
Aczkolwiek ta lista do odhaczenia, którą napisałeś ma trochę sensu. Jeśli chodzi o cele pienieżno-zawodowe (które są nam wpajane od dziecka, gadkami typu, jak nie będziesz się uczyć to skończyz na budowie itd.) to powiedzmy, że udało mi się spełnić i to bez większych trudności. Natomiast cel w postaci stworzenia związku z jakaś dziewczyną wydaje mi się niemożliwy do zrealizowania. Prawdopodobnie będę starał się go wypełnić przez kolejne 20 lat, raczej bezskutecznie. O ile sobie wcześniej nie odpuszczę.

Nie wiem skąd wniosek, że jestem całkowicie wyobocowaną osobą i nigdy z żadną dziewczyną nie rozmawiałem. Rozmawiałem i dalej czasem rozmawiam, ale przecież rozmowa to nie flirt. Z zajętymi koleżankami z pracy czy też nie z pracy to mogę sobie rozmawiać nawet i 100 lat, ale co mi to da? W żadnym stopniu nie przybliży mnie to do mojego celu.

Chyba lepiej, że postanowiłem sam szukać miłości, niż czekać aż sama do mnie jakaś przyjdzie. Nie wiem czemu mi to wytykasz. Jakbym czekał aż koło mnie pojawi się jakaś mną zainteresowana to nigdy bym się nie doczekał, a dzięki portalom randkowym moje szanse wzrastają do jakiegoś 0,1% (chociaż może  to  za dużo, ciężko to tak oszacować).

Jak pisałem wcześniej nie poszukiwałem aktywnie dziewczyny, a te które znałem w szkole to nie było mi do nich specjalnie blisko. Jedyne co je interesowało to top model i hotel paradise. Więc ciężko żeby mnie jakoś specjalnie interesowały. Oczywiście były ładne, ale to większość dziewczyn na ulicy jest ładna, więc to żaden wyznacznik jest. Jeśli ja nie szukałem wtedy dziewczyny, to ewentualne jej znalezienie musiało by wynikać ze wspólnych zainteresowań, a takich z nimi nie miałem.

Tia, życie niby prze de mną, ale to co najwyżej jeśli chodzi o liczbę lat do przeżycia. Większość facetów to już w moim wieku zaliczyło z 20 kobiet co najmniej. Moje szansę z każdym dniem maleją i nie bardzo da się na to coś poradzić.

Herne napisał/a:

Wracają do meritum tematu:
Tatuaże mogą być formą ekspresji uczuć, formą odreagowania jakichś przeżyć lub tez zwykłym kaprysem, bez jakiegokolwiek większego znaczenia.
Ot, znak naszych czasów (chociaż patrząc na historię tatuażu, to tak niekoniecznie wink ). Jeden z wielu.
Ale kategoryzowanie ludzi, ocenianie ich tylko dlatego, że je mają jest bardzo błędne i może nas doprowadzić do równie błędnych wniosków, jeżeli nie oprzemy oceny na całościowym przekazie od danego człowieka. Wszakże u ludzi bez tatuaży także przecież mamy do czynienia z jednostkami niebezpiecznymi/psychopatycznymi itp., a wśród ludzi z tatuażami znajdują się całkiem ciekawe osoby.
Sam osobiście parę miesięcy temu miałem okazję poznać kobietę „całą w tatuażach” a motyw ich był dosyć spójny (tutaj akurat mogłem się o tym przekonać bardzo dokładnie – poznałem ją, uczestnicząc wspólnie z nią na kursie masażu relaksacyjnego/energetycznego wink ) i była co całkiem sympatyczna i miła dziewczyna, miała dobrze poukładane w głowie.

Poza tym inny przypadek. I ciekawe komentarze na twitterze.

https://filozofia.amu.edu.pl/joanna-malinowska/

https://twitter.com/bprasoweuam/status/ … awiscia%2F

Ludzie nie przestają mnie zadziwiać swoim poziomem nienawiści.
Można nie lubić i akceptować tatuaży i każdy ma do tego prawo.  Ale od razu reagować słowną agresją?

Ale ja nie neguję tego, że wśród ludzi bez tatuaży też są osoby niebezpieczne i psychopaci. Szczerze mówiąc to nawet nie myślałem nad, że wytatuowana kobieta może być niebezpieczna.  Bardziej interesował mnie wpływ tatuaży na skłonność do zdrad i
problemy psychiczne. No i większość użytkowników potwierdziła mnie, że coś może być w takim toku rozumowania. Oczywiście statystycznie, bo ja nie mówię że każdy taki jest. Nie ma pewnie takich badań, ale gdyby były to pewnie wyszłoby, że wytatuowane kobiety gorzej nadają się do związków. Tak samo jak w Ameryce znaczna większość przestępstw jest popełniana prze czarnoskórych. Liczby to liczby i ich nie oszukasz. Tak samo jak faktu, ze w Polsce brakuje wolnych kobiet. Zaklinanie rzeczywistości nic tu nie da.

Ja w tym wątku nie widziałem żadnej nienawiści. Nie wiem o co ci chodzi. To już nie można mieć żadnych opini? Jak ci napisze, że nie lubię metalu to to też będzie nienawiśc wobec osób lubiących metal. Co to jest za błędne rozumowanie...
Przecież nikt tu nie napisał, że osoby z tatuażami to powinno się wykluczać, ze społeczeństwa czy coś takiego.
Jak już gdzieś jest nienawiść to wśród kobiet na portalach randkowych, które gardzą fajnymi facetami w poszukiwaniu ideału lub badboya.

116

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Panowie, wyobraźcie sobie kobietę, która ma nadwagę, ręce i nogi ma w jakichś brudnopisach (tatuaże), do tego ma kolorowe włosy i śmierdzącego papierocha w ustach.

Pytanie - czy to dla Was jest atrakcyjnie? Odczuwalibyście pociąg seksualny do takiej dziewczyny?

117

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Panowie, wyobraźcie sobie kobietę, która ma nadwagę, ręce i nogi ma w jakichś brudnopisach (tatuaże), do tego ma kolorowe włosy i śmierdzącego papierocha w ustach.

Pytanie - czy to dla Was jest atrakcyjnie? Odczuwalibyście pociąg seksualny do takiej dziewczyny?

Nie rozumiesz podstawowej rzeczy.
Ja sam pisałem tutaj, w tym temacie, ze kobieta z tatuażami, nie jest dla mnie.
Nie wybrał bym ani takiej z nadwaga,ani z tatuażem ani z zrobionymi ustami/cyckami czy pośladkami.
Włosy w kolorze różowym/niebieskim czy zielonym tez sa nie do zaakceptowania.
Nie podoba mi się to i tyle.

Ale absurdem jest stygmatyzowanie tych kobiet i nadpisywaniem im jakiś negatywnych cech.
Tylko z tego faktu.
Chciała sobie zrobić tatuaż i włosy na zielony kolor, to zrobiła i tyle.

118

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Szeptuch napisał/a:

Ale absurdem jest stygmatyzowanie tych kobiet i nadpisywaniem im jakiś negatywnych cech.
Tylko z tego faktu.
Chciała sobie zrobić tatuaż i włosy na zielony kolor, to zrobiła i tyle.


Czy ja stygmatyzuję takie kobiety? Jak ktoś chce być brudnopisem to jest jego sprawa.

Dla mnie najpiękniejsze kobiety to takie, które mają czystą skórę bez jakichś szlaczków czy innych wzorków.

Ich życie, ich sprawa.

119

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Agnes76 napisał/a:

Jak jeszcze dodać do tego studio fryzjerskie i studio manicure.
big_smile

Dramat polega na tym, że te studia stanowią podstawę i kwintesencję wykształcenia. Co widać jaskrawo także i tu.

120

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
noben napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Jak jeszcze dodać do tego studio fryzjerskie i studio manicure.
big_smile

Dramat polega na tym, że te studia stanowią podstawę i kwintesencję wykształcenia. Co widać jaskrawo także i tu.

Studio a studia to chyba jednak jest malutka różnica smile

121

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Szeptuch napisał/a:

Chciała sobie zrobić tatuaż i włosy na zielony kolor, to zrobiła i tyle.

Od razu czytelne znaki kogo unikać.

122

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Ciekawa jestem, Panowie, czy tak samo krytycznie patrzycie na męskie tatuaże? Poważnie mnie to zastanawia, bo skoro kobieta z tatuażami jest brudnopisem, jest niewarta uwagi, bo na pewno coś z nią nie tak, a przy tym zapewne ma skłonności do zdrady (takie hasło też tutaj przecież padło), to rozumiem, że dokładnie tak samo to działa po męskiej stronie?

123 Ostatnio edytowany przez Herne (2023-03-12 03:15:11)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
marcinex napisał/a:

Chyba nie widziałeś postów innych użytkowników tego forum skoro uważasz, że oczekuje że wszystko ma się kręcić wokół mnie.
To normalna rzecz, że skoro zakładam temat to oczekuje sensownych odpowiedzi. Odpowiedzi na odczepnego to mam już na portalach randkowych i mi wystarczy xd

Widziałem już tutaj posty w podobnym tonie i z podobnymi „problemami”, ale to u Ciebie zwróciła moją uwagę takie „wymagające” od innych podejście. A jak wcześniej ktoś inny także zwrócił na to uwagę to zareagowałeś w agresywnym tonie i w taki sposób, że wątpię, czy ta osoba dalej będzie chciała kontynuować rozmowę z Tobą. Trochę więcej pokory.
A dodatkowo, jak widać,  uznałeś odpowiedź już pierwszej osoby w Twoim wątku za bezsensowną i na odczepnego smile i to do niej się odniosłeś, „wymagając”. Wiesz, nie każdy ma tutaj obowiązek udzielania odpowiedzi.

marcinex napisał/a:

Ja nie widzę u mnie żadnej agresji, po prostu jak ktoś pisze głupoty to mu odpowiem dosadnie, bo nie będę każdemu przytakiwać.

Ale ja doskonale zdaję sobie sprawę, że jej nie widzisz. I tutaj właśnie powinieneś na chwilkę stanąć w miejscu i się zastanowić.


marcinex napisał/a:

Mało elastycznie? Chyba sobie żartujesz. Przecież napisałem, że na portalach randkowych to daje like większości dziewczyn. Moje wymagania obniżyłem do absolutnego minimum.

Widzisz…a gdzieś tutaj niedawno wypowiadały się dziewczyny w tonie mniej-więcej: „właśnie dostaję dziennie po kilkadziesiąt-kilkaset like’ów. I jak ja mam znaleźć kogoś wartościowego w takim natłoku, gdy nawet niemożliwe jest odpisanie im wszystkim”. To tak patrząc globalnie – gdzie właściwie leży problem i kto go tak naprawdę generuje?
A przez mało elastycznie miałem na myśli całe Twoje podejście – m.in. fakt, że po dwóch miesiącach Ty się już poddałeś i „it’s over” cytując jakieś „pilowe” frazesy.

marcinex napisał/a:

Natomiast cel w postaci stworzenia związku z jakaś dziewczyną wydaje mi się niemożliwy do zrealizowania. Prawdopodobnie będę starał się go wypełnić przez kolejne 20 lat, raczej bezskutecznie. O ile sobie wcześniej nie odpuszczę.

„Cel”. „Realizacja”. „Wypełnić”. „Deadline” (=20 lat)…
A dodatkowo już wiesz, że się nie uda.
Naprawdę dobrze Ci zrobi zmiana podejścia. Takie do niczego Cię nie doprowadzi.

marcinex napisał/a:

Nie wiem skąd wniosek, że jestem całkowicie wyobocowaną osobą i nigdy z żadną dziewczyną nie rozmawiałem. Rozmawiałem i dalej czasem rozmawiam, ale przecież rozmowa to nie flirt. Z zajętymi koleżankami z pracy czy też nie z pracy to mogę sobie rozmawiać nawet i 100 lat, ale co mi to da? W żadnym stopniu nie przybliży mnie to do mojego celu.

Gdzie napisałem, że wyciągnąłem wniosek, jesteś wyobcowaną osobą? Z twoich słów i z faktu który podałeś, że nie byłeś nigdy w relacji wynikał jakiś deficyt w tym względzie i moje pytania dotyczyły po prostu wcześniejszego kontaktu z dziewczynami w ogóle. Ponieważ faktycznie wygląda tak, jakbyś nagle w wieku 23 lat się obudził. I zdziwił.

marcinex napisał/a:

Chyba lepiej, że postanowiłem sam szukać miłości, niż czekać aż sama do mnie jakaś przyjdzie. Nie wiem czemu mi to wytykasz.

Nie wytykam, dobrze, że coś działasz. Zwróciłem Ci tylko uwagę na „mechaniczne” podejście do tematu: od nowego roku (pewnie np. od konkretnej godziny) „zaczynam szukać dziewczyny”. Podszedłeś do kwestii relacji międzyludzkich syntetycznie, jak do jakiegoś zadania. Czas: start!
Nie sądzisz, że dotychczas był jakiś ogólny problem u Ciebie z zawiązywaniem i utrzymywaniem takich relacji?

marcinex napisał/a:

Tia, życie niby prze de mną, ale to co najwyżej jeśli chodzi o liczbę lat do przeżycia. Większość facetów to już w moim wieku zaliczyło z 20 kobiet co najmniej. Moje szansę z każdym dniem maleją i nie bardzo da się na to coś poradzić.

Rzeczywiście tutaj masz pełną i 100 procentową rację. Jeżeli TY SAM do tego podchodzisz, że twoje szanse maleją i nic z tym nie da się już zrobić, to dokładnie tak jest i tak będzie. Jeżeli byś do tematu podchodził, że twoje szanse nie maleją „i co jeszcze mogę zrobić, żeby wzrosły” to...także miałbys rację wink. Już rozumiesz?
Dodatkowo

marcinex napisał/a:

Większość facetów to już w moim wieku zaliczyło z 20 kobiet co najmniej

Zaliczyli, czy mówią, że zaliczyli? (i od razu mówię, że oczywiście jest to możliwe w jakichś pojedynczych przypadkach, ale do określenia „większość” podchodziłbym na Twoim miejscu z daleko idącą ostrożnością.)
Jest tutaj na forum konto „Teodore Bundy”. Ktoś je założył, aby dać upust fantazjom swojego alter ego (oraz swojej nienawiści z faktu ich niespełnienia w rzeczywistości) i jeżeli byś chciał policzyć to z opisów wynika, że on już zaliczył małej wielkości miasteczko pełne tylko kobiet.
I to tylko w tym miesiącu.

marcinex napisał/a:

Ale ja nie neguję tego, że wśród ludzi bez tatuaży też są osoby niebezpieczne i psychopaci. Szczerze mówiąc to nawet nie myślałem nad, że wytatuowana kobieta może być niebezpieczna.  Bardziej interesował mnie wpływ tatuaży na skłonność do zdrad i
problemy psychiczne. No i większość użytkowników potwierdziła mnie, że coś może być w takim toku rozumowania.

Hmmm...nie prowadzę jakichs statystyk w tym temacie, ale ogólnie można powiedzieć, że zdania były tutaj mocno podzielone….

marcinex napisał/a:

Oczywiście statystycznie, bo ja nie mówię że każdy taki jest. Nie ma pewnie takich badań, ale gdyby były to pewnie wyszłoby, że wytatuowane kobiety gorzej nadają się do związków.

Pewnie gdyby były. A może jednak nie. A może jednak tak…

marcinex napisał/a:

Ja w tym wątku nie widziałem żadnej nienawiści. Nie wiem o co ci chodzi. To już nie można mieć żadnych opini? Jak ci napisze, że nie lubię metalu to to też będzie nienawiśc wobec osób lubiących metal. Co to jest za błędne rozumowanie...
Przecież nikt tu nie napisał, że osoby z tatuażami to powinno się wykluczać, ze społeczeństwa czy coś takiego.
Jak już gdzieś jest nienawiść to wśród kobiet na portalach randkowych, które gardzą fajnymi facetami w poszukiwaniu ideału lub badboya.

Mój komentarz dotyczący nienawiści odnosił się do linku na twitterze, który podałem. Jest tam sporo przykładów, jak zwykła kwestia tatuaży u kogoś może zaognić konwersację. A geneza zawsze jest prosta „no jak ona/one mogą robić te tatuaże. „No jak. Jak to się mogło stać” big_smile
Ale to bardzo ciekawe, że odczytałeś to jako mój opis nienawiści tutaj i następnie odwróciłeś całość sytuacji pisząc, że występuje ona wśród kobiet na portalach randkowych…Czyżby niepowodzenie tam po dwóch (!) miesiącach wywołuje jakąś frustrację i zaczynasz ogniskować swoje negatywne emocje z tego tytułu właśnie w kobietach?

124

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

A może tatuaż to po prostu taka moda?

Tak jak byla moda na wygolenie boków głowy przy reszcie długości całkiem sporej - to było modne wśród kobiet kilka lat temu.
w latach 60 tych 70 tych była moda na długie włosy u mężczyzn, co szokowało starsze pokolenie, teraz mężczyzna z kitką nikogo nie szokuje. Nie szokuje też ogolony na zero, czy z tatuażem na głowie (chociaz mnie sie taki nie podoba, ale kwesta gustu, nie podobają mi sie też np wąsy u mężczyzny.

Moim zdaniem tatuaż to właśnie takie upiększanie, moda, czasem wyrażenie czegoś.

125

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
marcinex napisał/a:

Ale ja nie neguję tego, że wśród ludzi bez tatuaży też są osoby niebezpieczne i psychopaci. Szczerze mówiąc to nawet nie myślałem nad, że wytatuowana kobieta może być niebezpieczna.  Bardziej interesował mnie wpływ tatuaży na skłonność do zdrad i
problemy psychiczne. No i większość użytkowników potwierdziła mnie, że coś może być w takim toku rozumowania.

marcinex napisał/a:

Oczywiście statystycznie, bo ja nie mówię że każdy taki jest. Nie ma pewnie takich badań, ale gdyby były to pewnie wyszłoby, że wytatuowane kobiety gorzej nadają się do związków.

Czyli jak jestem w związku i np. po 10 latach z jednym facetem zrobię sobie tatuaz, to z automatu staję się niebezpieczna, skłonna do zdrady, mająca problemy psychiczne i gorzej nadaję się do związku?

126

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Priscilla napisał/a:

Ciekawa jestem, Panowie, czy tak samo krytycznie patrzycie na męskie tatuaże? Poważnie mnie to zastanawia, bo skoro kobieta z tatuażami jest brudnopisem, jest niewarta uwagi, bo na pewno coś z nią nie tak, a przy tym zapewne ma skłonności do zdrady (takie hasło też tutaj przecież padło), to rozumiem, że dokładnie tak samo to działa po męskiej stronie?

Tak samo krytycznie patrze na męskie tatuaże.

127 Ostatnio edytowany przez rossanka (2023-03-12 13:12:11)

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Lady Loka napisał/a:
marcinex napisał/a:

Ale ja nie neguję tego, że wśród ludzi bez tatuaży też są osoby niebezpieczne i

psychopaci. Szczerze mówiąc to nawet nie myślałem nad, że wytatuowana kobieta może być niebezpieczna.  Bardziej interesował mnie wpływ tatuaży na skłonność do zdrad i
problemy psychiczne. No i większość użytkowników potwierdziła mnie, że coś może być w takim toku rozumowania.

marcinex napisał/a:

Oczywiście statystycznie, bo ja nie mówię że każdy taki jest. Nie ma pewnie takich badań, ale gdyby były to pewnie wyszłoby, że wytatuowane kobiety gorzej nadają się do związków.

Czyli jak jestem w związku i np. po 10 latach z jednym facetem zrobię sobie tatuaz, to z automatu staję się niebezpieczna, skłonna do zdrady, mająca problemy psychiczne i gorzej nadaję się do związku?

Ale bez sensu, co ma tatuaz do zdrady?
To tak jakby mówić, że ktoś, kto ma kolczyki zdradzi. Albo nosi brode, czy robi sobie makijaż permanentny.


Edit:
50, 100 , 300 lat temu nie było tyle tatuaży a ludzie i tak się zdradzali.

128

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
rossanka napisał/a:

Ale bez sensu, co ma tatuaz do zdrady?
To tak jakby mówić, że ktoś, kto ma kolczyki zdradzi. Albo nosi brode, czy robi sobie makijaż permanentny.

Tatuaż to manifestacja podejścia.

129

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
marcinex napisał/a:

Ale ja nie neguję tego, że wśród ludzi bez tatuaży też są osoby niebezpieczne i

psychopaci. Szczerze mówiąc to nawet nie myślałem nad, że wytatuowana kobieta może być niebezpieczna.  Bardziej interesował mnie wpływ tatuaży na skłonność do zdrad i
problemy psychiczne. No i większość użytkowników potwierdziła mnie, że coś może być w takim toku rozumowania.

marcinex napisał/a:

Oczywiście statystycznie, bo ja nie mówię że każdy taki jest. Nie ma pewnie takich badań, ale gdyby były to pewnie wyszłoby, że wytatuowane kobiety gorzej nadają się do związków.

Czyli jak jestem w związku i np. po 10 latach z jednym facetem zrobię sobie tatuaz, to z automatu staję się niebezpieczna, skłonna do zdrady, mająca problemy psychiczne i gorzej nadaję się do związku?

Ale bez sensu, co ma tatuaz do zdrady?
To tak jakby mówić, że ktoś, kto ma kolczyki zdradzi. Albo nosi brode, czy robi sobie makijaż permanentny.


Edit:
50, 100 , 300 lat temu nie było tyle tatuaży a ludzie i tak się zdradzali.

Nie wiem, dlatego pytam big_smile
Bo mam zamiar zrobić tatuaż, a tu wygląda na to, że spowoduje on wielkie zmiany w psychice i podejściu. Lubię mojego męża, więc się zastanawiam czy nagle mi się odwidzi przez wbijanie igły.

130

Odp: Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ale bez sensu, co ma tatuaz do zdrady?
To tak jakby mówić, że ktoś, kto ma kolczyki zdradzi. Albo nosi brode, czy robi sobie makijaż permanentny.

Tatuaż to manifestacja podejścia.

Manifestacja podejścia do czego?
Czy wielkość tej manifestacji zależy od wielkości tatuażu czy od miejsca na ciele? A może od obrazka?
A jak jest w niewidocznym miejscu to manifestacja do kogo jest adresowana?
Strasznie dużo pytań mi się ciśnie na palce - pomóż rozwikłać tą zagadkę big_smile

Posty [ 66 do 130 z 375 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Skąd wśród młodych kobiet takie zamiłowanie do tatuaży?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024