netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak odzyskać zaufanie żony?

202 odpowiedzi27 867 wyświetleńzałożony przez 82Peter, 13.11.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać zaufanie żony?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 203 ]

66

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
ulle napisał/a:

Autorze, napisałeś, że ona też była, a właściwie dalej jest, mężatką.
No cóż - w takim razie co tu komentować?

Napiszę tylko, że nie dziwię się Twojej żonie, że to wszystko ja obrzydza.
Masz problem z kręgosłupem moralnym, więc w Twoim akurat przypadku jest tylko kwestią czasu oraz okazji, gdy znowu zaczniesz z jakąś chętna mężatką.
Gdyby odrzucało Cię od takich rzeczy jak zdrada, to na samą myśl, że miałbyś bzykać się z kobietą, która zdradza męża już byś zrezygnował. Ciebie jednak nie dość, że ta kobieta nie obrzydzala, to jeszcze potrafiłeś spotykać się z nią i uprawiać seks.
A tak w ogóle to robisz wrażenie osoby, która nie do końca wie, o czym się tu do ciebie pisze.
No jakby to napisać, żebyś pojął o co mi chodzi?
Może napiszę tak - dopóki nie pojmiesz, jaka krzywdę zrobiłeś żonie i swojej córce, to niczego nie pojmiesz. Będziesz tylko koncentrował się na sobie i irytował, że żona jest dziwnie uparta i zamiast dawno Ci odpuścić ona dalej chodzi i obnosi się ze swoim cierpieniem. Będzie denerwowało Cię nawet to, że ona łyka jakieś prochy. Będziesz ją miał za zwykła histeryczkę.
Dopóki jej nie zrozumiesz, skali tego co zrobiłeś Wasze drogi prędzej czy później po prostu się rozjadą.

A co ty taka wyrywna jesteś w ocenianiu? Pani idealna?
Skąd wiesz co ja pojmuje, a co nie?
Skąd chore przekonanie, że jak ktoś zdradził raz, zdradzi ponownie? Powtarzasz bezmyślnie pitupitu innych ludzi? I ty się do prawienia morałów wyrywasz?

67

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Ebeti napisał/a:

82Peter a usiadłeś z żoną i powiedziałeś wszystko co w związku z tym czujesz co się dzieję? Powiedziałeś jej jak bardzo Ci zależy, że ją kochasz, że ważna jest dla Ciebie, że chciałbyś zbudować Wasz związek na nowo? Jeśli nawet to powiedziałeś, to raz nie wystarczy ani dwa...bo ona teraz nie wierzy i nie ufa. Cierpi. Nawet jeśli udaję jej się na chwile zapomnieć to wraca. Tak jak napisała anna.zakochana , to taki ogromy ból, nie do opisania i porównania.

Czy usłyszałeś żonę, czy dostrzegasz jej ból? Czy pytasz czego teraz potrzebuję? Troszczysz się?
Jesteś transparentny? Mówisz gdzie idziesz? Masz odblokowane urządzenia?
Uwzględniasz ją w swoich planach? Mówisz MY a nie JA?

Jestem dwa lata po zdradzie męża. Dałam szansę, czasami bardzo żałuję. Ja żałuję.
Mój mąż nawet nie zadał sobie nigdy trudu by choćby poszukać gdziekolwiek informacji jak mi pomóc.
Była terapia, nie było szczerości. Nie ma codziennej troski, zainteresowania, zaangażowania. Pojawiają się czasami przebłyski działań, coś co wydaje się takim światełkiem, że będzie dobrze, ale zawsze tylko na chwilę kiedy popadam w rozpacz - on coś robi. To daje mi nadzieję, a potem jest wielkie rozczarowanie i żal, ból.

Czuję się tak cholernie samotna, samotna w związku, w małżeństwie. I te ciągłe pretensję, że powinnam zapomnieć, przestać rozdrapywać...Byłoby mi łatwiej, gdybym czuła się bezpieczna, kochana, ważna.
Tutaj niewiele piszę, bo zaraz odezwą się osoby że powinnam odejść, nigdy nie dawać szansy.
Spokojnie, rozwieźć się zawsze zdążę, ale chciałam mieć pewność, wiedzieć, że próbowałam.

W takich postach jak Twoje ja widzę nadzieję, bo skoro czytasz, szukasz, próbujesz, to dla mnie jakiś mały znak, że może Wam się udać, ale to długi proces. Długa droga. Polecam przeczytać to:
https://emocje.pro/zycie-zdradzie-trzy-fazy-naprawcze/
Jest tam dużo ważnych informacji. Jeśli Ci zależy, jeśli chcesz - ja wierzę, że można posklejać związek, ale musi być włożone w to dużo pracy, starań i czasu. Samo się nie poskleja, bo Ty chcesz. Terapia też jest ważna, najlepiej z dwojgiem terapeutów różnej płci i szczera. Każde kłamstwo, nieszczerość - nawet w dobrych intencjach - będzie odwrotnością budowania zaufania, pamiętaj o tym.

Ebeti, nie będę opisywał niczego więcej z naszego zycia, bo za dużo tu świętych jest, ale dziękuję za Twoje słowa.

68

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:
ulle napisał/a:

Autorze, napisałeś, że ona też była, a właściwie dalej jest, mężatką.
No cóż - w takim razie co tu komentować?

Napiszę tylko, że nie dziwię się Twojej żonie, że to wszystko ja obrzydza.
Masz problem z kręgosłupem moralnym, więc w Twoim akurat przypadku jest tylko kwestią czasu oraz okazji, gdy znowu zaczniesz z jakąś chętna mężatką.
Gdyby odrzucało Cię od takich rzeczy jak zdrada, to na samą myśl, że miałbyś bzykać się z kobietą, która zdradza męża już byś zrezygnował. Ciebie jednak nie dość, że ta kobieta nie obrzydzala, to jeszcze potrafiłeś spotykać się z nią i uprawiać seks.
A tak w ogóle to robisz wrażenie osoby, która nie do końca wie, o czym się tu do ciebie pisze.
No jakby to napisać, żebyś pojął o co mi chodzi?
Może napiszę tak - dopóki nie pojmiesz, jaka krzywdę zrobiłeś żonie i swojej córce, to niczego nie pojmiesz. Będziesz tylko koncentrował się na sobie i irytował, że żona jest dziwnie uparta i zamiast dawno Ci odpuścić ona dalej chodzi i obnosi się ze swoim cierpieniem. Będzie denerwowało Cię nawet to, że ona łyka jakieś prochy. Będziesz ją miał za zwykła histeryczkę.
Dopóki jej nie zrozumiesz, skali tego co zrobiłeś Wasze drogi prędzej czy później po prostu się rozjadą.

A co ty taka wyrywna jesteś w ocenianiu? Pani idealna?
Skąd wiesz co ja pojmuje, a co nie?
Skąd chore przekonanie, że jak ktoś zdradził raz, zdradzi ponownie? Powtarzasz bezmyślnie pitupitu innych ludzi? I ty się do prawienia morałów wyrywasz?

Autorze nie ma się co obrażać.Jest tutaj bardzo wiele historii ,które warto poczytać.Najczesciej nie opłaca się dawać drugiej szansy bo jest bardzo duze prawdopodobieństwo powtórki z rozrywki.To jest statystyka.Widzisz co się takiego stało,że zdradziłeś żonę?Mówisz,że kochasz,że już więcej tego nie zrobisz.Ale skąd to wiesz ?Skoro miałeś romans kochając swoją żonę to co będzie za 10 lat?Po tylu latach nie ma już takiej miłości jak na początku.Jest szacunek,przyzwyczajenie itp.Jak zdradziłeś raz to drugi już będzie łatwiej.

69

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Drogi Autorze, Twój post poruszył mnie bardzo. Jest mi żal zarówno Ciebie, jak Twojej rodziny. Straszliwie mi smutno, kiedy czytam o Twojej żonie, bardzo chciałabym ją przytulić… powiem Ci, jak wyglądało to u mnie, a nuż uda się w jakiś jej/Wam pomóc. W jednym poście tego nie zamknę,

Nie napadajcie na niego, postarajmy się coś podpowiedzieć, zwłaszcza dziewczyny, którym udało się przetrwać. Przecież chodzi o życie jednej z nas, tak strasznie poranionej, pogubionej i nieszczęśliwej.
Ten facet chociaż chce, próbuje… po męsku wink, ale jednak.

Należę do „klubu zdradzonych”, podzbiór tych, którzy zdecydowali się ze niewiernym zostać.
Mój mąż fundnął mi podobną „atrakcję”, jak Ty swojej ślubnej. Relacja z koleżanką z pracy – w jego przypadku trwało to trzy lata. Wydało się podobnie jak u Ciebie -  przez jego głupotę. Przez rutynę, albowiem był siebie pewien tak bardzo, że ciumkał z nią na komunikatorze w mojej obecności… Od tamtej chwili minęło już trzy i pół roku, z czego półtora wypływały kolejne dowody zdrady i kolejnych kłamstw. To jest naprawdę bardzo długa historia, historia niewypowiedzianego cierpienia, rozrywającego trzewia bólu, doprowadzającego do szaleństwa, agresji, depresji i autodestrukcji. Dzisiaj jestem w stanie funkcjonować normalnie. Większość czasu nie myślę o tym, o tamtej… namiastce kobiety, nie rozdrapuję wciąż i wciąż swojego bólu. Częściowo udało mi się go przepracować. Powiedzmy, 3 lata od chwili, kiedy mój mąż nie ma ze swoją kochanką żadnego kontaktu, trochę ponad 2 lata od dnia, kiedy wpadła mi w ręce cała historia jego romansu. Notujesz czas? Nie, nie jestem jeszcze zdrowa. To potrwa. NIGDY nie pozwolę sobie o tym zapomnieć – chyba, że zeżre mnie demencja. Ale… da się żyć. Czasem bywa nawet całkiem fajnie.
Dlaczego przetrwaliśmy? Z kilku powodów. Paradoksalnie pomogła nam pandemia i to, że byliśmy na siebie skazani. Upór mojego męża. Instynkt przeżycia, jaki odnalazłam na samym dnie otchłani rozpaczy. I – najprawdopodobniej – więzi, które nas łączyły okazały się bardzo silne…
Zanim przejdę do tego, co w zachowaniu mojego męża do mnie najbardziej przemawiało, powiedz mi tylko – ten czas, kiedy odeszliście od siebie… to się stało, bo żona Cię nie chciała? Czy też Ty wciąż jeszcze trwałeś w amoku i nie umiałeś oderwać się od tej tam? Kiedy zdałeś sobie sprawę, że chcesz być z żoną, że ją kochasz? To jest bardzo ważne…

70

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:
ulle napisał/a:

Autorze, napisałeś, że ona też była, a właściwie dalej jest, mężatką.
No cóż - w takim razie co tu komentować?

Napiszę tylko, że nie dziwię się Twojej żonie, że to wszystko ja obrzydza.
Masz problem z kręgosłupem moralnym, więc w Twoim akurat przypadku jest tylko kwestią czasu oraz okazji, gdy znowu zaczniesz z jakąś chętna mężatką.
Gdyby odrzucało Cię od takich rzeczy jak zdrada, to na samą myśl, że miałbyś bzykać się z kobietą, która zdradza męża już byś zrezygnował. Ciebie jednak nie dość, że ta kobieta nie obrzydzala, to jeszcze potrafiłeś spotykać się z nią i uprawiać seks.
A tak w ogóle to robisz wrażenie osoby, która nie do końca wie, o czym się tu do ciebie pisze.
No jakby to napisać, żebyś pojął o co mi chodzi?
Może napiszę tak - dopóki nie pojmiesz, jaka krzywdę zrobiłeś żonie i swojej córce, to niczego nie pojmiesz. Będziesz tylko koncentrował się na sobie i irytował, że żona jest dziwnie uparta i zamiast dawno Ci odpuścić ona dalej chodzi i obnosi się ze swoim cierpieniem. Będzie denerwowało Cię nawet to, że ona łyka jakieś prochy. Będziesz ją miał za zwykła histeryczkę.
Dopóki jej nie zrozumiesz, skali tego co zrobiłeś Wasze drogi prędzej czy później po prostu się rozjadą.

A co ty taka wyrywna jesteś w ocenianiu? Pani idealna?
Skąd wiesz co ja pojmuje, a co nie?
Skąd chore przekonanie, że jak ktoś zdradził raz, zdradzi ponownie? Powtarzasz bezmyślnie pitupitu innych ludzi? I ty się do prawienia morałów wyrywasz?

Ja powtarzam po kimś?
Chyba żartujesz.
Jestem i zawsze byłam radykałem w kwestii zdrady, a Twoim wątkiem zainteresowałam się, ponieważ od samego początku zrobiłeś na mnie wrażenie człowieka, który reprezentuje dość liberalne podejście do zdrady. Jesteś z tych nowoczesnych, są takie środowiska, w których zdrada jest normą, a nawet dobrze świadczy o człowieku, który ma boczniaka lub boczniare.
Dlatego napisałam do Ciebie i fakt, starałam się tak rzecz wyłożyć, jakbyś miał 13 lat, ktoś nawet zwrócił na to uwagę.

Nie będę pisała w Twoim wątku, jednak powtórzę jeszcze raz - dopóki nie pojmiesz, co tak naprawdę zrobiłeś swojej żonie, swojej rodzinie za jakiś czas znowu znajdziesz kolejną. Przekroczyłeś bowiem pewne tabu, pewna granice i będąc na aktualnym poziomie swojej świadomości jesteś partnerem dla swojej żony mocno podwyższonego ryzyka.
Powodzenia.

71 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2022-11-14 23:20:48)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
https://en.wikipedia.org/wiki/Seven_deadly_sins#Pride napisał/a:

Duma - znana również jako pycha.
Dumę utożsamia się z niebezpiecznie skorumpowanym egoizmem, przedkładaniem własnych pragnień, impulsow i zachcianek ponad dobro innych.

Jest ona uważana za pierwotny i najgorszy z siedmiu grzechów głównych na prawie każdej liście - najbardziej demoniczna.
Uważa się również, że jest źródłem innych grzechów głównych. Duma jest przeciwieństwem pokory.

72

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Desiree napisz, proszę, jak sobie poradziliście. Potrafię sobie wyobrazić Twoją drogę, ale ciekawa jestem postawy Twojego męża. Może osobny wątek?

73

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
LaVidaApesta napisał/a:

Desiree napisz, proszę, jak sobie poradziliście. Potrafię sobie wyobrazić Twoją drogę, ale ciekawa jestem postawy Twojego męża. Może osobny wątek?

Od dwóch lat nie mogę się zabrać do tego...

74 Ostatnio edytowany przez Herne (2022-11-15 15:32:32)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

A co ty taka wyrywna jesteś w ocenianiu? Pani idealna?
Skąd wiesz co ja pojmuje, a co nie?
Skąd chore przekonanie, że jak ktoś zdradził raz, zdradzi ponownie? Powtarzasz bezmyślnie pitupitu innych ludzi? I ty się do prawienia morałów wyrywasz?

Autorze, zalecam na spokojnie, wypicie melisy (tak z 1 litr na raz może u Ciebie da jakiś efekt) i przeczytanie swoich własnych wypowiedzi oraz, przede wszystkim, zastanowienie się nad nimi (chociaż tutaj nachodzą mnie już pewne wątpliwości co do zdolności. Ale zawsze warto szukać iskierki nadziei w ludziach).

Najpierw wielokrotnie i przez dłuższy okres czasu zdradzałeś, żałujesz w zasadzie tylko faktu, że to się wydało i pewnie zdradzał byś w najlepsze i z uśmiechem dalej, jakbyś mógł. Później masz za złe żonie, że nie wystarczyło tylko "przepraszam" i Ona oczekuje "czegoś więcej" i Ci nie ufa. A teraz, gdy ktoś chce Ci tutaj doradzić, atakujesz go personalnie (i to Jego osobiście, nie Jego pogląd).

Myślę, że lepiej będzie dla Twojej obecnej partnerki, jak całkowicie znikniesz z Jej życia. Autentycznie szkoda mi tej kobiety, przechodzi teraz piekło przez Ciebie.

edit: dodam jeszcze parę wypowiedzi, na przestrzeni dwóch dni:

82Peter napisał/a:

Życie mi pokazało, że polak i kacap to największe g...

82Peter napisał/a:

Dopiero po forach widać doskonale, jaki to popier....naród. + latwo oceniający innych ludzi.

82Peter napisał/a:

Trzeba byc debilką lub debilem skończonym, żeby wpieprzać przykład gwałciciela. Trzeba być polakiem lub - pasuje to o wiele bardziej - paliakiem. Z małej litery.

75

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Desire zabierz się, zabierz i napisz. Może ja się też wtedy zbiorę do tego. smile i smile
Jak napisałaś o uporze męża, to pozazdrościłam. Mój takiego uporu nie ma, raczej obojętność. Dlatego może u nas efekt jest jaki jest.

Herne... nie wygląda to dobrze. Brak pokory u Petera, brak autorefleksji i takie traktowanie ludzi...hm, bez szacunku. Przykre bardzo.

76

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

dziewczyny, zakładajcie tematy. z chęcią poczytam, jestem pewna że bardzo mi pomożecie na ostatniej prostej w odcięciu się od mjego ex.

77

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
anna.zakochana napisał/a:

dziewczyny, zakładajcie tematy. z chęcią poczytam, jestem pewna że bardzo mi pomożecie na ostatniej prostej w odcięciu się od mjego ex.

Tak, pomożemy, kto, jak nie my, klasyczne przykłady wszelkich możliwych błędów popełnionych po tym, jak dowiedziałyśmy się o zdradzie. Jak nas poczytasz w mig się wyleczysz wink Aniu, ja Ci kibicuję od samego początku. Uwierz, nie chcesz z nim być.

78

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Ebeti napisał/a:

Herne... nie wygląda to dobrze. Brak pokory u Petera, brak autorefleksji i takie traktowanie ludzi...hm, bez szacunku. Przykre bardzo.

Nie wygląda, niestety. A przykre jest jeszcze z jednego powodu, brak szacunku okazał najpierw swojej żonie i to w bardzo drastycznej formie. A Jego kobieta to chyba cała złota jest – pomimo takiego cierpienia podjąć próbę naprawy związku.
Ale to mogło oznaczać, że Ona rzeczywiście i naprawdę go kochała. On Jej – nie.

79

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
LaVidaApesta napisał/a:
anna.zakochana napisał/a:

dziewczyny, zakładajcie tematy. z chęcią poczytam, jestem pewna że bardzo mi pomożecie na ostatniej prostej w odcięciu się od mjego ex.

Tak, pomożemy, kto, jak nie my, klasyczne przykłady wszelkich możliwych błędów popełnionych po tym, jak dowiedziałyśmy się o zdradzie. Jak nas poczytasz w mig się wyleczysz wink Aniu, ja Ci kibicuję od samego początku. Uwierz, nie chcesz z nim być.

<3

80

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Ale masz ból że ludzie twierdzą że skoro raz się skurwiłeś to zrobisz to ponownie. Zobacz na swój pierwszy wpis. "Miałem kryzys rozumu, zdradziłem, trwało kilka miesięcy, żona się dowiedziała, jest chujowo" tak można to streścić. Nic o tym co było źle z żoną, co było wspaniałego z kochanką. Zwyczajnie nudziłeś się i znalazłeś sobie odskocznie i worek na spermę w jednym. Więc z takim podejściem nie dziw się że ludzie powtarzają "ciało puszczone w ruch, już się nie zatrzyma" i inne takie. Zdradziłeś bo chciałeś, i w dupie miałeś żonę, małe dziecko, zapewnienie mu pełnej i szczęśliwej rodziny, w dupie miałeś nawet rodzinę kochanki, jej męża, dzieci jeśli mają, zwykły NARCYZ, jebany egoista. Właśnie takim postępowaniem dałeś swoje świadectwo jaki z Ciebie "człowiek", "mąż", "ojciec" i "głowa rodziny". Zwykła dupa, a nie którekolwiek z tych słów.
Bo taki przykład swoim podejściem dajesz.
Odzyskać zaufania nie uda Ci się, MOŻE, ale to tylko MOŻE... uda się to z czasem zamieść pod dywan, oczywiście ta kupa będzie śmierdzieć spod dywanu, ale to trzeba było wcześniej na niego nie srać. Dziecko w wieku przedszkolnym, jeśli nie zarabiasz kokosów na niańkę to nie wiem czy się twoja zdecyduje na rozwód i samotne macierzyństwo. Co chwila dziecko chore, zwolnienia, jeśli nie robi w budżetówce które w większości przypadków nie zwalnia takich pracowników to finansowo będzie uzależniona od Ciebie.
Ludzie przy zawodach miłosnych na życie się targają, bo sensu w nim nie widzą. Taka to jest krzywda to świństwo które nazywasz "kryzysem rozumu", a z premedytacją zrobiłeś to w dwóch rodzinach.

Wasze małżeństwo to już tylko papier na swoje własne życzenie. Według mnie specjalista by się przydał, bo mało kto sam wnioski dobrze wyciągnął by z tego gówna wyjść silniejszym lub chociaż na wyprostowanych plecach.

Zastanawiam się czy jak żona zacznie jeździć w delegacje i szkolenia z pracy, to nie zaczniesz się zachowywać jak pies ogrodnika. Ale co będę Ci mówił, wiesz jak życie wygląda z tej strony na którą mnie nie ciągnie.

81

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Po co żeś tu przychodził z tą zdradą?

Lubisz słuchać moralizatorskich tekstów od kobiet które (w części)same chodziły bokiem? Pewnie nie jedna tutaj ma bombelka którego wychowuje nie biologiczny ojciec tylko bidny mężuś?
Ale one mogły zdradzić, bo też się pogubiły, małżeństwo było już smętne, emocje dawno opadły itp.pierdoły.

Chcesz tu czytać teksty od facetów robiących tu za podnóżki kobiet ?mówiących jak one? Kim oni są żeby Ciebie rozliczać?

Z Bogiem na ustach a gównem w sercu.

Zbłądziłeś, ludzie jednak robią gorsze rzeczy. Żona wybaczy albo nie..jak nie, trudno..wypijesz to piwo i pójdziesz dalej z wysoko uniesioną głową. Nikogo nie zabiłeś.

82 Ostatnio edytowany przez Apogeum (2022-11-18 08:08:28)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Behemoth666 napisał/a:

Po co żeś tu przychodził z tą zdradą?

Lubisz słuchać moralizatorskich tekstów od kobiet które (w części)same chodziły bokiem? Pewnie nie jedna tutaj ma bombelka którego wychowuje nie biologiczny ojciec tylko bidny mężuś?
Ale one mogły zdradzić, bo też się pogubiły, małżeństwo było już smętne, emocje dawno opadły itp.pierdoły.

Chcesz tu czytać teksty od facetów robiących tu za podnóżki kobiet ?mówiących jak one? Kim oni są żeby Ciebie rozliczać?

Z Bogiem na ustach a gównem w sercu.

Zbłądziłeś, ludzie jednak robią gorsze rzeczy. Żona wybaczy albo nie..jak nie, trudno..wypijesz to piwo i pójdziesz dalej z wysoko uniesioną głową. Nikogo nie zabiłeś.

Nikogo nie zabił, ale zabił malzenstwo. Bo to, jak się zachowuje, to tak jakby oddać strzał i patrzeć jak ofiara sie wykrwawia, zamiast próbować zatamować krwawienie.  Jego żona jeszcze nie wie, ze próbuje reanimować trupa.

Romans trwający dłuższy czas, który na domiar złego zakończył przypadek, a nie refleksja, to jeszcze większy kaliber niż jedna noc z inna po pijaku, choc na to tez nie ma miejsca, gdy sie kogoś kocha. Na logikę u podstaw zdrady, a tym bardziej zdrad/romansu lezy brak szacunku i miłości do żony, wiec trudno oczekiwać, ze żona poradzi sobie z tym odkryciem w dwa dni. Jeśli w ogole sobie poradzi. Tu nie ma już czego ratować.

A autor nie widzi swojej winy i nie umie wyciągnąć wniosków. Romans to krzywda i przepraszam nie wystarczy. A autor nie dość, ze potrafi krzywdzić, to na domiar złego jest bezrefleksyjny i do tego odpisuje po chamsku, choć nikt go tutaj nie rozlicza, a jedynie nie owija gowna w sreberko. Autor widzi źdźbło w cudzym oku, ale belki we własnym już nie.

83 Ostatnio edytowany przez Desiree (2022-11-18 12:10:11)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Behemoth666 napisał/a:

Zbłądziłeś, ludzie jednak robią gorsze rzeczy. Żona wybaczy albo nie..jak nie, trudno..wypijesz to piwo i pójdziesz dalej z wysoko uniesioną głową. Nikogo nie zabiłeś.

Zabił. Uwierz mi, że zabił. I czort z tym małżeństwem... I nawet nie o miłość tu chodzi. Ani zaufanie.
Zabił swoją partnerkę. Na raty. Nie jej fizyczną powłokę, ale to, co stanowi naszą istotę - serce, duszę, jestestwo czy jak to tam zwiesz.

W chwili odkrycia zdrady po prostu przestałam istnieć. Stałam się jednym wyjącym kłębkiem bólu, od którego nie można uciec. Najczystszą formą cierpienia. Tego bólu nie pojmie nikt, kto go nie doświadczył. Odbiera rozum, wwierca się w trzewia. Darłam sobie paznokciami cialo do krwi, żeby zagłuszyć go fizycznym, ordynarnym odpowiednikiem. Niestety, to nie działa...

Zdrada człowieka, którego kochałam i powierzyłam mu własne życie rozbiła mnie niczym taflę lustra, na miliardy kawałeczków, malenkich jak drzazgi.. Autentycznie, takie miałam wrażenie, że sie rozpadam na atomy - czulam nicosc i te odpryski wirujące w niebycie. Część - niczym w jakiejś animacji - złozyła się z powrotem sama. Nie wiem, czy na właściwe miejsca. Resztę staram się posklejać, układam te mikre puzzle, mylac się wielokrotnie i wklejając błędnie, aby uzyskać w miarę równa powierzchnię.
Tylko że ona nie jest równa... jest pełna spękań i szram, a wielu fragmentów nigdy już nie odnajdę. Odbicie pierwotnej mnie w tym lustrze jest spękane i pokrzywione, nie jest już jednolitym, pięknym obrazem na gładkiej tafli.
Temu nowemu tworowi ciężko odmówić urody, na pewno więcej w nim mocy, co nie zmienia faktu, że to jest jakiś Frankenstein mnie sprzed tych zdarzeń. I kiedy się w tym lustrze przeglądam, czuje tęsknotę i żal dojmujacy za tamtą dziewczyną, tęsknota za jej świetlistą duszą i ogromną wewnętrzna radością, którą dzieliła się ze światem.
Ona umarła w straszliwym cierpieniu. Zabił ja człowiek, któremu ufała najbardziej na świecie.

84

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Dzizes współczuję..

Masz talent do opisywania dram..

85 Ostatnio edytowany przez Desiree (2022-11-18 12:27:15)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Behemoth666 napisał/a:

Masz talent do opisywania dram..

Mam wiele różnych talentów (smile)

86

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Kryzys rozumu zaliczyłem ja, klasycznie i standardowo nową kobietę poznałem w pracy, zaczęło się od niewinnych rozmów i zwierzen, skończyło łóżkiem. Trwało to kilka miesięcy, żona dowiedziała się o tym w wyniku mojej głupoty, o której nawet nie warto wspominać. Z żoną kryzysu nigdy nie mieliśmy, mamy dziecko w wieku przedszkolnym. Rozpętało się przysłowiowe piekło na ziemi, w istotne szczegóły nie wchodze, mieliśmy kilka miesięcy przerwy od siebie, zamieszkałem osobno. Przeprowadziliśmy kilka poważnych rozmów, zdecydowaliśmy, że spróbujemy jeszcze raz być ze sobą. Mieszkamy razem. Przy dziecku staramy się działać razem; dla dziecka, choć małe, to wszystko było szokiem. Ten cyrk, za który odpowiedzialny jestem ja, odbił się na calej rodzinie.
Żona mi nie ufa. Nie wierzy w moje słowa, jest podejrzliwa. Była ostatnio chora, nie mogła wychodzić z domu, ja chciałem zrobić większe zakupy, nie puściła mnie. Jak mam wyjść sam na dłużej, żona sztywnieje. Jestem w pracy to pisze do mnie po kilkanaście wiadomości, najlepiej, jakbym na każdą odpisywał od razu, a to nie zawsze jest możliwe. Po pracy mam natychmiast wracać do domu. Spóźnienie, niezależne ode mnie, bo np stałem w korku, kończy się przesłuchaniem. Zapewniam ją, że to już nigdy miejsca mieć nie będzie, ona jakby chciała mi zaufać, ale nie umie. Nie chce ze mną seksu usłyszałem, że potrzebuje czasu. Próbowałem ją choć przytulić, pocałować, ale odsuwa się.
Z kochanką nie mam żadnego kontaktu, mam inną pracę. Od tamtej relacji odciąłem się całkowicie. Kocham żonę, kocham nasze dziecko, chciałbym, żeby udało nam się stworzyć wszystko na nowo. Tu wstawię pytanie startowe: jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Cudów nie oczekuje, bo niektórych świństw nie da się wymazać, do stanu dawnego, sprzed mojej zdrady nie uda się wrócić. Ale chciałbym, żeby żona wiedziała, że zależy mi na nas. Da się coś zrobić?


Wątpię żeby zona wróciła do Ciebie tylko ze wglądu na dziecko, musi Cię kochać skoro "posunęła" się do, aż takiego wyczynu, poniżyłeś i upokorzyłeś ją w najbardziej z możliwych sposobów.  Tego na pewno nie odbudujesz szybko i pytanie, czy w ogóle uda się Twojej żonie z czasem zaakceptować ten fakt, i czy Tobie to dążenie do odbudowy zaufania nie znudzi się, i znowu nie wskoczysz do łóżka innej....  Może czas na refleksję i weryfikację uczuć czy oby to na pewno miłość skoro zdradzasz... Gdyby nie "wynik Twojej głupoty..." żyłbyś z tym faktem i zdradzał dalej?.... Sposobów szybkich nie ma, tylko czas i szczera chęć naprawienia tego co spieprzyłeś.

87

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Desiree napisał/a:

...

W chwili odkrycia zdrady po prostu przestałam istnieć. Stałam się jednym wyjącym kłębkiem bólu, od którego nie można uciec. Najczystszą formą cierpienia. Tego bólu nie pojmie nikt, kto go nie doświadczył. Odbiera rozum, wwierca się w trzewia. Darłam sobie paznokciami cialo do krwi, żeby zagłuszyć go fizycznym, ordynarnym odpowiednikiem. Niestety, to nie działa...

Zdrada człowieka, którego kochałam i powierzyłam mu własne życie rozbiła mnie niczym taflę lustra, na miliardy kawałeczków, malenkich jak drzazgi.. Autentycznie, takie miałam wrażenie, że sie rozpadam na atomy - czulam nicosc i te odpryski wirujące w niebycie. Część - niczym w jakiejś animacji - złozyła się z powrotem sama. Nie wiem, czy na właściwe miejsca. Resztę staram się posklejać, układam te mikre puzzle, mylac się wielokrotnie i wklejając błędnie, aby uzyskać w miarę równa powierzchnię.
Tylko że ona nie jest równa... jest pełna spękań i szram, a wielu fragmentów nigdy już nie odnajdę. Odbicie pierwotnej mnie w tym lustrze jest spękane i pokrzywione, nie jest już jednolitym, pięknym obrazem na gładkiej tafli.
Temu nowemu tworowi ciężko odmówić urody, na pewno więcej w nim mocy, co nie zmienia faktu, że to jest jakiś Frankenstein mnie sprzed tych zdarzeń. I kiedy się w tym lustrze przeglądam, czuje tęsknotę i żal dojmujacy za tamtą dziewczyną, tęsknota za jej świetlistą duszą i ogromną wewnętrzna radością, którą dzieliła się ze światem.
Ona umarła w straszliwym cierpieniu. Zabił ja człowiek, któremu ufała najbardziej na świecie.

Byłaś w mojej głowie, duszy, sercu, ciele?  Nie mogłabym tego trafniej ująć, czułam i czuję tak samo jak Ty. Ten ból był tak ogromny, przejmujący, nawet fizyczny, że panicznie szukałam co zrobić by minął, bo myślałam, że go nie zniosę. I też uważam, że nie pojmie tego nikt, kto tego nie doświadczył. Wiem też, że już nigdy nie będę tą radosną kobietą, którą byłam kiedyś. Zwłaszcza, że chwilę przed tym jak się dowiedziałam, przeżyłam inną bardzo dużą traumę. Ten ból czasami wraca, nie tak mocno uderza jak wtedy, ale wraca i kłuję w oczy, w serce i nie pozwala oddychać.

Dobrze by było, żeby osoba która zdradziła i dziwi się dlaczego nie można ot tak przejść do porządku dziennego przeczytała twój opis. Tak samo ktoś kto rozważa zdradę, bo przecież "tak go do innej ciągnie" roll i inne bzdury, które tu czasami czytam...

88

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Kryzys rozumu zaliczyłem ja, klasycznie i standardowo nową kobietę poznałem w pracy, zaczęło się od niewinnych rozmów i zwierzen, skończyło łóżkiem. Trwało to kilka miesięcy, żona dowiedziała się o tym w wyniku mojej głupoty, o której nawet nie warto wspominać. Z żoną kryzysu nigdy nie mieliśmy, mamy dziecko w wieku przedszkolnym. Rozpętało się przysłowiowe piekło na ziemi, w istotne szczegóły nie wchodze, mieliśmy kilka miesięcy przerwy od siebie, zamieszkałem osobno. Przeprowadziliśmy kilka poważnych rozmów, zdecydowaliśmy, że spróbujemy jeszcze raz być ze sobą. Mieszkamy razem. Przy dziecku staramy się działać razem; dla dziecka, choć małe, to wszystko było szokiem. Ten cyrk, za który odpowiedzialny jestem ja, odbił się na calej rodzinie.
Żona mi nie ufa. Nie wierzy w moje słowa, jest podejrzliwa. Była ostatnio chora, nie mogła wychodzić z domu, ja chciałem zrobić większe zakupy, nie puściła mnie. Jak mam wyjść sam na dłużej, żona sztywnieje. Jestem w pracy to pisze do mnie po kilkanaście wiadomości, najlepiej, jakbym na każdą odpisywał od razu, a to nie zawsze jest możliwe. Po pracy mam natychmiast wracać do domu. Spóźnienie, niezależne ode mnie, bo np stałem w korku, kończy się przesłuchaniem. Zapewniam ją, że to już nigdy miejsca mieć nie będzie, ona jakby chciała mi zaufać, ale nie umie. Nie chce ze mną seksu usłyszałem, że potrzebuje czasu. Próbowałem ją choć przytulić, pocałować, ale odsuwa się.
Z kochanką nie mam żadnego kontaktu, mam inną pracę. Od tamtej relacji odciąłem się całkowicie. Kocham żonę, kocham nasze dziecko, chciałbym, żeby udało nam się stworzyć wszystko na nowo. Tu wstawię pytanie startowe: jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Cudów nie oczekuje, bo niektórych świństw nie da się wymazać, do stanu dawnego, sprzed mojej zdrady nie uda się wrócić. Ale chciałbym, żeby żona wiedziała, że zależy mi na nas. Da się coś zrobić?


Żona już nigdy nie powinna Ci zaufać, powinna od razu wywalić walizki przed drzwi jak tylko dowiedziała się o zdradzie a następnego złożyć pozew o rozwód! Wcale jej nie kochałeś skoro ją zdradziłeś! Poza tym sam twierdzisz że wydało się przez przypadek więc gdyby się nie wydało to pewnie nadal byś to ciągnął i przyprawiał jej rogi! Mam nadzieję że szybko się ona ogarnie i Cię zostawi!!!! Nie zasługujesz na żadną kobietę skoro nie potrafisz trzymać penisa w spodniach! Zdrada to najgorsza rzecz jaką można zrobić partnerowi! Obyś do końca życia był sam!

89

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Autorze,prawie wszystkie kobitki tu Ci potwornie pojechały.Behemot miał rację.
Zastanów się dlaczego znalazłeś kochankę? Wiem,wiem,że pewnie nie szukałeś,że to się jakoś tak samo...
Czego brakowało Ci w związku? Małe dziecko, za dużo fajnych chwil przy seksownej żonie raczej nie ma.Z róznych powodów: ona siedzi w domu,jest zmęczona,może nie ma ochoty być seksowna w domu przy śpiącym dziecku.Ty wracasz z pracy w ten sam kierat.
To zrozumiałe,że spotkania z kochanką traktowałeś jak atrakcyjną odskocznię od nieciekawego życia.

Może oboje jesteście winni temu co się wydarzyło bo obojgu nie chciało się podsycać tego ognia?
Trafiło na Ciebie bo pracujesz. Kto wie jak by było gdyby zmęczona opieką na dzieckiem żona,nieco zaniedbana spotkała na spacerze pana,który nagle obsypał ją pierdylionem komplementów? I robił to codziennie czekając aż żona pojawi się na spacerze z dzieckiem?
To są bardzo ludzkie i bardzo emocjonalne sprawy.Chodziło mi o to,że nie można Cię tak w czambuł potępiać.I dobrze,że żona dała Ci szansę
Warto żonę zapewniać,że Ci się podoba,rzucić,że pięknie wygląda.Ona pewnie na to czeka.

90

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Adri_anna napisał/a:
82Peter napisał/a:

Jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Kryzys rozumu zaliczyłem ja, klasycznie i standardowo nową kobietę poznałem w pracy, zaczęło się od niewinnych rozmów i zwierzen, skończyło łóżkiem. Trwało to kilka miesięcy, żona dowiedziała się o tym w wyniku mojej głupoty, o której nawet nie warto wspominać. Z żoną kryzysu nigdy nie mieliśmy, mamy dziecko w wieku przedszkolnym. Rozpętało się przysłowiowe piekło na ziemi, w istotne szczegóły nie wchodze, mieliśmy kilka miesięcy przerwy od siebie, zamieszkałem osobno. Przeprowadziliśmy kilka poważnych rozmów, zdecydowaliśmy, że spróbujemy jeszcze raz być ze sobą. Mieszkamy razem. Przy dziecku staramy się działać razem; dla dziecka, choć małe, to wszystko było szokiem. Ten cyrk, za który odpowiedzialny jestem ja, odbił się na calej rodzinie.
Żona mi nie ufa. Nie wierzy w moje słowa, jest podejrzliwa. Była ostatnio chora, nie mogła wychodzić z domu, ja chciałem zrobić większe zakupy, nie puściła mnie. Jak mam wyjść sam na dłużej, żona sztywnieje. Jestem w pracy to pisze do mnie po kilkanaście wiadomości, najlepiej, jakbym na każdą odpisywał od razu, a to nie zawsze jest możliwe. Po pracy mam natychmiast wracać do domu. Spóźnienie, niezależne ode mnie, bo np stałem w korku, kończy się przesłuchaniem. Zapewniam ją, że to już nigdy miejsca mieć nie będzie, ona jakby chciała mi zaufać, ale nie umie. Nie chce ze mną seksu usłyszałem, że potrzebuje czasu. Próbowałem ją choć przytulić, pocałować, ale odsuwa się.
Z kochanką nie mam żadnego kontaktu, mam inną pracę. Od tamtej relacji odciąłem się całkowicie. Kocham żonę, kocham nasze dziecko, chciałbym, żeby udało nam się stworzyć wszystko na nowo. Tu wstawię pytanie startowe: jak po zdradzie odzyskać zaufanie drugiej osoby?
Cudów nie oczekuje, bo niektórych świństw nie da się wymazać, do stanu dawnego, sprzed mojej zdrady nie uda się wrócić. Ale chciałbym, żeby żona wiedziała, że zależy mi na nas. Da się coś zrobić?


Żona już nigdy nie powinna Ci zaufać, powinna od razu wywalić walizki przed drzwi jak tylko dowiedziała się o zdradzie a następnego złożyć pozew o rozwód! Wcale jej nie kochałeś skoro ją zdradziłeś! Poza tym sam twierdzisz że wydało się przez przypadek więc gdyby się nie wydało to pewnie nadal byś to ciągnął i przyprawiał jej rogi! Mam nadzieję że szybko się ona ogarnie i Cię zostawi!!!! Nie zasługujesz na żadną kobietę skoro nie potrafisz trzymać penisa w spodniach! Zdrada to najgorsza rzecz jaką można zrobić partnerowi! Obyś do końca życia był sam!

Lepiej Ci? Bo to zupełnie na temat było.

91

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
gojka102 napisał/a:

Autorze,prawie wszystkie kobitki tu Ci potwornie pojechały.

Nie tylko kobitki ...

92

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

No, ja tu po autorze nie jechałam specjalnie, chociaż z perspektywy moich osobistych przeżyć pewnie powinnam.
Ale doceniam jednak fakt, że autor z jakiegoś powodu trafił na forum, to znaczy wg. mnie, że szuka rozwiązania sytuacji i próbuje zrozumieć co się teraz z jego żoną dzieje.
Ponieważ piszecie tutaj, z czym się zgadzam w stu procentach, ze zrozumie tylko ten kto został zdradzony, nie można od autora oczekiwać, że zrozumie, ale może chociaż troche rozjaśni mu się w głowie. Może będzie potrafił żonie jakoś pomóc przejść przez to wszystko.

93

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
gojka102 napisał/a:

To są bardzo ludzkie i bardzo emocjonalne sprawy.Chodziło mi o to,że nie można Cię tak w czambuł potępiać.I dobrze,że żona dała Ci szansę
Warto żonę zapewniać,że Ci się podoba,rzucić,że pięknie wygląda.Ona pewnie na to czeka.

Uwierz mi, ostatnią rzeczą, której oczekuje zdradzona żona, są podobne deklaracje smile Mają mniej więcej taką samą wartość jak Chanel z Ali Express.  Wielomiesięczne kłamstwa, nadużycie lojalności, świadome niszczenie drugiego człowieka, następnie próba przejścia nad tym do porządku dziennego, to nie "ludzie emocje", a wyrachowanie. Nazywajmy rzeczy po imieniu

94

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
memo331 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

To są bardzo ludzkie i bardzo emocjonalne sprawy.Chodziło mi o to,że nie można Cię tak w czambuł potępiać.I dobrze,że żona dała Ci szansę
Warto żonę zapewniać,że Ci się podoba,rzucić,że pięknie wygląda.Ona pewnie na to czeka.

Uwierz mi, ostatnią rzeczą, której oczekuje zdradzona żona, są podobne deklaracje smile Mają mniej więcej taką samą wartość jak Chanel z Ali Express.  Wielomiesięczne kłamstwa, nadużycie lojalności, świadome niszczenie drugiego człowieka, następnie próba przejścia nad tym do porządku dziennego, to nie "ludzie emocje", a wyrachowanie. Nazywajmy rzeczy po imieniu

Nie jesteś wszystkimi zdradzonymi żonami. Ja bym na to czekała bo zapewne to nie było na porządku dziennym.

95

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
gojka102 napisał/a:

Ja bym na to czekała bo zapewne to nie było na porządku dziennym.

To nie jest kwestia oczekiwań, a wiarygodności.

96

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

gojka a byłaś zdradzona? potwierdzam że to OSTATNIA rzecz której bym chciała. na samą myśl się wzdrygam, serio. odebrałabym to jako próbuję hmm zmiękczenia? manipulacji?
ogólnie to w takim przypadku słowa NIC nie znaczą dopóki zaufanie nie zostanie jakoś odbudowane. tylko czyny.

97

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
anna.zakochana napisał/a:

gojka a byłaś zdradzona? potwierdzam że to OSTATNIA rzecz której bym chciała. na samą myśl się wzdrygam, serio. odebrałabym to jako próbuję hmm zmiękczenia? manipulacji?
ogólnie to w takim przypadku słowa NIC nie znaczą dopóki zaufanie nie zostanie jakoś odbudowane. tylko czyny.

Aniu, tylko jakie czyny? Co mógłby zrobić? Potwierdzam, te słowa to o kant tyłka można potłuc. Co do czynów... cokolwiek by nie robił, to nie zniknie. Te czyny to tylko ew. tuż po. W postaci wyrzutów suminia i związanego z nimi własnowolnego wyznania grzechów.  Ja już sama nie wiem. Ja po prostu nie wierzę, że da się z tego wyjść wspólnie. To cholernie przeszkadza. Za bardzo. I czas nie leczy ran, gdy zostanie się w takim związku. Z czasem coraz bardziej to uwiera. Ale może jeszcze chwilę wstrzymam się z wyrokiem. Tyle już próbuję, ponad 4 lata. Ile sobie daf? 5? 6? 10? Jak myślicie?

98

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
gojka102 napisał/a:

To są bardzo ludzkie i bardzo emocjonalne sprawy.Chodziło mi o to,że nie można Cię tak w czambuł potępiać.I dobrze,że żona dała Ci szansę
Warto żonę zapewniać,że Ci się podoba,rzucić,że pięknie wygląda.Ona pewnie na to czeka.

Gojka, z całym szacunkiem, ale widac od razu, że nigdy zdrady nie przeżyłaś. I nie trzeba być ,,wszystkimi zdradzonymi żonami,, bo wystarczy poczytać forum, żeby wiedzieć, że wszystkie czują mniej więcej to samo.
I serio, gdyby mąz chodził za mną i powtarzał mi, że pięknie wyglądam i że mu się podobam, po tym wszystkim co mi zrobił, to uznałabym to za jakiś ponury żart.
Nie ma jednej odpowiedzi, jak zdradzacz może odbudować zaufanie, to pewnie indywidualna sprawa, nie wiem czy to jest w ogóle możliwe tak do końca, pewnie nie.

99

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Pani Melancholia napisał/a:
gojka102 napisał/a:

To są bardzo ludzkie i bardzo emocjonalne sprawy.Chodziło mi o to,że nie można Cię tak w czambuł potępiać.I dobrze,że żona dała Ci szansę
Warto żonę zapewniać,że Ci się podoba,rzucić,że pięknie wygląda.Ona pewnie na to czeka.

Gojka, z całym szacunkiem, ale widac od razu, że nigdy zdrady nie przeżyłaś. I nie trzeba być ,,wszystkimi zdradzonymi żonami,, bo wystarczy poczytać forum, żeby wiedzieć, że wszystkie czują mniej więcej to samo.
I serio, gdyby mąz chodził za mną i powtarzał mi, że pięknie wyglądam i że mu się podobam, po tym wszystkim co mi zrobił, to uznałabym to za jakiś ponury żart.
Nie ma jednej odpowiedzi, jak zdradzacz może odbudować zaufanie, to pewnie indywidualna sprawa, nie wiem czy to jest w ogóle możliwe tak do końca, pewnie nie.

To źle widzisz.Przeżyłam.Ale nie mam ochoty czytać ani żalów zdradzonych żon ani się w tym temacie wypowiadać.

100

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
gojka102 napisał/a:

Ale nie mam ochoty czytać ani żalów zdradzonych żon ani się w tym temacie wypowiadać.

I ani żeś nie poczytała, ani się nie wypowiedziała smile

101

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
gojka102 napisał/a:

To źle widzisz.Przeżyłam.

A powiedz mi, czy zostałaś z mężem po zdradzie? I które jego zachowania spowodowały, że Twoje zaufanie do niego wróciło?

102

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
LaVidaApesta napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Ale nie mam ochoty czytać ani żalów zdradzonych żon ani się w tym temacie wypowiadać.

I ani żeś nie poczytała, ani się nie wypowiedziała smile

Ale mnie te inne wątki zupełnie nie interesują,jesteś w stanie zrozumieć?
Nie każda kobieta biega po wszystkich forach świata,opowiada o zdradzie męża i lubi klepanie po pleckach innych,obcych i  nieszczęśliwych.
Ja wypowiedziałam się w TYM temacie

103 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2022-11-21 15:29:40)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
memo331 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

To źle widzisz.Przeżyłam.

A powiedz mi, czy zostałaś z mężem po zdradzie? I które jego zachowania spowodowały, że Twoje zaufanie do niego wróciło?

Temat nie dotyczy mnie.I nie mam ochoty obcym ludziom o sobie opowiadać.
Swój post adresowałam do autora a nie do komisji zdradzonych żon,które nie mają nic innego do roboty tylko analizowanie czy zostałam zdradzona czy kłamię.

104

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

gojka102 to nie tak. Nie muszę się tłumaczyć, ale Twoja złość i lekko pozbawione sensu argumenty sprawiają, że czuję, że chcę. Jedyne, co pomagało mi przetrwać i jakoś zrozumieć rzeczywistość, w której się znalazłam, to historie osób, które to przeżyły. Teoria mnie zupeonie nie intetesowała, wręcz powodowała pewnego rodzaju bunt. No bo jednak akurat w tym temacie prawdą jest, że "kto nie przeżył, ten pojęcia nie ma". I ja klepania po pleckach nie potrzebune, bo też jus doskonale wiem, że to noc nie daje. Nie biorę udziału w wielu dyskusjach tutaj, zaglądam co kilka miesięcy. Ale gdy widzę wątek, który nie tylko autorowi, ale równies wielu innym czytającym go, może pomóc, nie mogę się nie wypowiedzieć. Bo sama tego potrzebowałam kiedyś, sama szukałam wypowiedzi osób, które to doświadczyły. No czy nie po to jest to forum? I uwierz, że bardzo zawsze interesowało mnie, jaka historia kryje się za piszącym. Co przeżył, skąd jego wnioski, skąd takie, a nie inne, przemyślenia.

Nie wiem, czy autor jeszcze to zagląda. Nie wiem, czy jest w ogóle w stanie (chce) wyjść poza strefę swojego komfortu i naprawdę dać żonie to, czego potrzebuje, by jakoś to wszystko przetrwać i nie zwariować. Ale radu mam takie (może komue innemu się przydadzą). Słuchaj jej. Ale też wypowiadaj na głos swoje myśli. Jeśli się w tym gubisz, powiedz to, jeśli nie wiesz, co zrobić, powiedz to. Jeśli czujesz wstyd, wyrzuty sumienia, też powiedz. Zdradzony chce słyszeć, że Tobie też czasem z tym źle. Boi się Twoich spóźnień, nieobecności, nie irytuj się. Zapewnij, że to rozumiesz. I w sumie, gdy uważasz, że pięknie wygląda, też mów, nie twierdzę, że ta akurat rada jest pozbawiona sensu. Bądź po prostu nastawiony na ratowanie żony. Nie siebie, nie własnego tyłka.

105

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Pani Melancholia napisał/a:

wystarczy poczytać forum, żeby wiedzieć, że wszystkie czują mniej więcej to samo.

Te 'wszystkie', to jest 5, w porywach 7, które rzucają się na każdy watek jakkolwiek powiązany z tematem zdrady, by tam naprzemiennie obrzucać wyzwiskami zdradzaczy, klepać się wzajem po pleckach i -nade wszystko - taplać w swoich żalach.
Niektóre już od kilku lat pielęgnują swoje poczucie krzywdy.

Konkluzja jest taka, ze te kilka osób, które  ze swojej krzywdy zrobiło swoiste hobby to nie są 'wszyscy'.

106 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-11-23 11:15:22)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Nie ma sensu być z kimś, kto jako główne pytanie po zdradzie stawia to, czy żona jeszcze do czegoś mu się przyda, po tym jak odkryls zdradę.
Bo żona po odkryciu zdrady jest juz "zepsuta" już nie ma takiej wartości użytkowej jak wcześniej.
Nie ma wszystkich funkcji zakochanej kobiety.
I takie jest pytanie autora, a nie co zrobić by żonie wynagrodzić.
Pytanie jest czy żonę opłaca się naprawiać?
Więc przyszedł do właściwego warsztatu do rozpatrzenia tej sprawy, jak najbardziej.
I odpowiedź  otrzymał, tylko nie podoba mu się ona.
Pewnie łatwiej przebaczyć w małżeństwach z rozsądku,  tam się robi kalkulację zysków i strat przy zostaniu że zdradzającym.
No i jeszcze bufor w postaci swojego czyli zdradzonej strony podłego zachowania pomaga.
Cały świat dąży do równowagi.
Nie za bardzo autor ma co położyć na wadze że swojej strony, ona musiałabyś położyć podobny kaliber, czyli długoletni romans i on zostać.
Powiedz jej autorze, że może znaleźć kochanka na taki sam czas, a ty w tym czasie zajmiesz się dzieckiem i domem.
Wtedy będzie sprawiedliwie i może wam się uda.

107

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
noben napisał/a:
Pani Melancholia napisał/a:

wystarczy poczytać forum, żeby wiedzieć, że wszystkie czują mniej więcej to samo.

Te 'wszystkie', to jest 5, w porywach 7, które rzucają się na każdy watek jakkolwiek powiązany z tematem zdrady, by tam naprzemiennie obrzucać wyzwiskami zdradzaczy, klepać się wzajem po pleckach i -nade wszystko - taplać w swoich żalach.
Niektóre już od kilku lat pielęgnują swoje poczucie krzywdy.

Konkluzja jest taka, ze te kilka osób, które  ze swojej krzywdy zrobiło swoiste hobby to nie są 'wszyscy'.

Tylko wiesz, mnie nie chodzi o te wszystkie, które obecnie się na forum udzielają. Forum istnieje od lat i historii zdradzonych kobiet jest tu mnóstwo. Poza tym również mam okazję obserwować w moim własnym otoczeniu podobne przypadki. Więc tak, uwazam, że każda czuje podobnie. Może są jakieś nieliczne wyjątki, ale ja nie znam. A to, że te kilka się udziela, to moim zdaniem bardzo dobrze, mają to przerobione, spogladają z innej perspektywy.

Ela, tu się zgodzę, musiałby zaistnieć taki sam kaliber występku, żeby było po równo, ale tak to niestety nie działa, bo nie da się zdradzać na siłę, tylko po to, żeby się odegrać. Pewnie są takie, które prędzej czy później posuną się w tym własnie kierunku, tylko chyba nie tędy droga. Trzeba sobie potem spojrzeć czasem w twarz w lustrze.
A czego autor wątku oczekiwał, czy szukał tu pomocy dla żony, czy dla siebie bardziej, tego nie wiem, bo sie nie udziela. Może już dostał swoją odpowiedź.

108 Ostatnio edytowany przez 82Peter (2022-11-23 18:21:41)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Nie udzielałem się, bo poza normalnymi wypowiedziami padały też takie, które swoim poziomem szorowały dno, ale ja niewiele lepszy byłem. Ale przeczytać przeczytałem wszystkie i to po parę razy. Nie ma cudownej recepty na moje tytułowe pytanie, przekonuje się każdego dnia, że będzie ciężko nam żyć razem w minimalnym spokoju czy harmonii, bo ja nie zgadzam się np na przetrzepywanie mi komórki - raz żone na grzebaniu w moim telefonie, o czym tutaj napisałem, nakryłem, próbowałem to zrozumieć, wytłumaczyć, ale to jest cos, na co się nie zgadzam. Nie poddaje/my się, ale nie jestem w stanie powiedzieć, ile tak wytrzymamy.

109

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Nie udzielałem się, bo poza normalnymi wypowiedziami padały też takie, które swoim poziomem szorowały dno, ale ja niewiele lepszy byłem. Ale przeczytać przeczytałem wszystkie i to po parę razy. Nie ma cudownej recepty na moje tytułowe pytanie, przekonuje się każdego dnia, że będzie ciężko nam żyć razem w minimalnym spokoju czy harmonii, bo ja nie zgadzam się np na przetrzepywanie mi komórki - raz żone na grzebaniu w moim telefonie, o czym tutaj napisałem, nakryłem, próbowałem to zrozumieć, wytłumaczyć, ale to jest cos, na co się nie zgadzam. Nie poddaje/my się, ale nie jestem w stanie powiedzieć, ile tak wytrzymamy.

Ale nie zgadzasz się na sprawdzanie telefonu, bo masz tam jakieś tajemnice? Skoro na to sprawdzanie przez żonę zareagowałeś nerwowo, to ona myśli, że masz.
Zrozum, ona zaufanie do Ciebie straciła totalnie, a brakiem szczerości i ukrywaniem komórki na pewno go nie odbudujesz. Musisz być transparentny inaczej nic z tego nie będzie.
Naprawdę nie jesteś w stanie poświęcić tego telefonu dla odbudowania małżeństwa? Dla spokoju swojej kobiety? Ty już teraz musisz zrezygnować z prywatności, no niestety, swoją prywatność już miałeś, a wyglądała jak wyglądała. Niestety trzeba wypić to piwo. Daj żonie poczucie, że Ci na niej zależy. Rozmawiaj z nią o swojej zdradzie, kiedy tylko ma na to ochotę i jak długo ma ochotę. Odpowiadaj na jej pytania, często te same, do znudzenia. Nigdy nie mów jej, żeby przestała już o tym myśleć, nie da się przestać. Czas, czas, czas.

110

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Nie mam żadnych tajemnic na telefonie.
Nie wrócimy nigdy, nawet jakby i 100 lat upłynęło do życia, które było przed zdradą. Na ile się uda nam posklejać to, co zostało? Nie wiem.

,,Czas, czas, czas.''
Czy ten czas każdemu pomoże?

111

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Nie mam żadnych tajemnic na telefonie.

To dlaczego żona nie może przeglądać Twojego telefonu?

112

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Jeśli oprócz czasu niczego więcej nie będzie, to szkoda każdej sekundy. Nikt przytomny nigdy nie da gwarancji, że tworzony (tym bardziej odbudowywany) związek będzie udanym. Jesteś zdeterminowany? Działaj. I pomyśl, dlaczego tracisz cierpliwość, gdy żona Cię sprawdza. Ona pamięta i póki amnezja jej nie dopadnie, pamiętać będzie. Ty zresztą także.

To, że związek nie będzie taki jak przed zdradą, jest oczywiste. Macie, bo obydwoje podjęliście tę decyzję, zbudować go na nowo, od początku.

113

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Żona zdecydowała się w końcu na terapię. Może to nam pomoże? Wszędzie czytam, że terapia jest ważna i wielu ludziom pomogła.
m!ri, po prostu nie godzę się na to. Grzebanie w telefonie nie jest wyjściem.

114

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

m!ri, po prostu nie godzę się na to. Grzebanie w telefonie nie jest wyjściem.

Nie godzisz się bo co?
Jesteście małżeństwem, macie wspólne dziecko, ale telefonu jej do ręki nie dasz? To chore jest.

115 Ostatnio edytowany przez LaVidaApesta (2022-11-23 22:57:44)

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Żona zdecydowała się w końcu na terapię. Może to nam pomoże? Wszędzie czytam, że terapia jest ważna i wielu ludziom pomogła.
m!ri, po prostu nie godzę się na to. Grzebanie w telefonie nie jest wyjściem.

Terapia być może nie pomoże Wam. Pomoże ew. jej.

116

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
LaVidaApesta napisał/a:
82Peter napisał/a:

Żona zdecydowała się w końcu na terapię. Może to nam pomoże? Wszędzie czytam, że terapia jest ważna i wielu ludziom pomogła.
m!ri, po prostu nie godzę się na to. Grzebanie w telefonie nie jest wyjściem.

Terapia być może nie pomoże Wam. Pomoże ew. jej.

Uwazasz, że żona powinna odejść ode mnie? Dobrze rozumiem?

M!ri, staram się być dla żony przejrzysty w każdy możliwy sposób. Możesz mi wierzyć, że nie lawiruje, jak mnie wypytuje itp.

117

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Uwazasz, że żona powinna odejść ode mnie? Dobrze rozumiem?

Błędnie założyłam, że zdecydowała się na terapię indywidualną, że idzie tam sama. Rozumiem, że to Wasza wspólna terapia? Jeśli tak, to oczywiście uważam, że może Wam pomóc. 82Peter, fajnie że tu piszesz, szukasz porad.

118

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Peter, wygląda więc na to, że Ty postawiłeś żonie warunek, że owszem chcesz uratować małżeństwo, ale nie kosztem swojej prywatności, czyli żono zrobię wszystko, co możliwe, żeby Cię odzyskać, ale jeśli będziesz trzepala mój telefon, wówczas poddam się i chociaż bardzo tego nie chcę, odejdę.
W sumie nie dziwię Ci się, że tak stawiasz sprawę, bo ja też nie znoszę, gdy ktoś dobiera się do mojej komórki albo pakuje łapę do mojej torebki lub bierze pilota do mojego telewizora. Dla mnie te granice są nieprzekraczalne.
W moim przypadku chodzi akurat o niespełna dwuletniego wnuka, który doprowadza mnie do szału swoimi zachowaniami, mimo iż rozumiem, że to tylko dziecko.
Chowam po prostu swoje rzeczy na wyższą półkę i tyle. Z komórką jest gorzej, bo bywa, że zostawię ja na widoku. Generalnie chodzi mi o to, że mnie osobiście denerwują takie rzeczy i nie ma takiej opcji, żebym nagle przemogla się i nie miała problemu z takimi rzeczami, oj, on nie ma jeszcze nawet dwóch lat, więc co mi tam szkodzi, niech bierze moje rzeczy, pobawi się chwilę i znudzi mu się.
Tak więc ja rozumiem, że akurat tej granicy nie dasz nikomu przekroczyć, nawet jeśli to będzie oznaczało, że Wasze małżeństwo jednak się nie uda.
Twoja nieprzekraczalna granice znamy.

A jakie nieprzekraczalne granice ma Twoja żona? Zastanawiałeś się nad tym? Co z jej granicami, które przekroczyłeś?
Myślę, że od ustalenia jakie dokładnie są jej granice wytrzymałości psychicznej powinieneś zacząć.

Terapia jest bardzo dobrym pomysłem.

Dobrze też, że zwolniłes się z tej pracy, w której poznałeś te mężatkę.

119

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
LaVidaApesta napisał/a:

Uwazasz, że żona powinna odejść ode mnie? Dobrze rozumiem?

Błędnie założyłam, że zdecydowała się na terapię indywidualną, że idzie tam sama. Rozumiem, że to Wasza wspólna terapia? Jeśli tak, to oczywiście uważam, że może Wam pomóc. 82Peter, fajnie że tu piszesz, szukasz porad.

Tak, wspólna. Wybacz nadinterpretacje, ale byłem pewien, że sugerujesz, ze terapia ma pomóc żonie w odejściu ode mnie. A dużo tu takich wypowiedzi, że nie powinna dawać mi szansy.

120

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Żona zdecydowała się w końcu na terapię. (...)

Świetnie!
Trzymam kciuki. smile

121

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
ulle napisał/a:

Peter, wygląda więc na to, że Ty postawiłeś żonie warunek, że owszem chcesz uratować małżeństwo, ale nie kosztem swojej prywatności, czyli żono zrobię wszystko, co możliwe, żeby Cię odzyskać, ale jeśli będziesz trzepala mój telefon, wówczas poddam się i chociaż bardzo tego nie chcę, odejdę.
W sumie nie dziwię Ci się, że tak stawiasz sprawę, bo ja też nie znoszę, gdy ktoś dobiera się do mojej komórki albo pakuje łapę do mojej torebki lub bierze pilota do mojego telewizora. Dla mnie te granice są nieprzekraczalne.
W moim przypadku chodzi akurat o niespełna dwuletniego wnuka, który doprowadza mnie do szału swoimi zachowaniami, mimo iż rozumiem, że to tylko dziecko.
Chowam po prostu swoje rzeczy na wyższą półkę i tyle. Z komórką jest gorzej, bo bywa, że zostawię ja na widoku. Generalnie chodzi mi o to, że mnie osobiście denerwują takie rzeczy i nie ma takiej opcji, żebym nagle przemogla się i nie miała problemu z takimi rzeczami, oj, on nie ma jeszcze nawet dwóch lat, więc co mi tam szkodzi, niech bierze moje rzeczy, pobawi się chwilę i znudzi mu się.
Tak więc ja rozumiem, że akurat tej granicy nie dasz nikomu przekroczyć, nawet jeśli to będzie oznaczało, że Wasze małżeństwo jednak się nie uda.
Twoja nieprzekraczalna granice znamy.

A jakie nieprzekraczalne granice ma Twoja żona? Zastanawiałeś się nad tym? Co z jej granicami, które przekroczyłeś?
Myślę, że od ustalenia jakie dokładnie są jej granice wytrzymałości psychicznej powinieneś zacząć.

Terapia jest bardzo dobrym pomysłem.

Dobrze też, że zwolniłes się z tej pracy, w której poznałeś te mężatkę.

Ty już miałaś nie pisać w tym wątku, Pani mądra, wiec się zastosuj do własnych słów i zamilcz.
A tonem sarkastycznym możesz pisać swojemu wnuków tudzież znajomym, jak im to pasuje.
Nie pozdrawiam.

122

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:
ulle napisał/a:

Peter, wygląda więc na to, że Ty postawiłeś żonie warunek, że owszem chcesz uratować małżeństwo, ale nie kosztem swojej prywatności, czyli żono zrobię wszystko, co możliwe, żeby Cię odzyskać, ale jeśli będziesz trzepala mój telefon, wówczas poddam się i chociaż bardzo tego nie chcę, odejdę.
W sumie nie dziwię Ci się, że tak stawiasz sprawę, bo ja też nie znoszę, gdy ktoś dobiera się do mojej komórki albo pakuje łapę do mojej torebki lub bierze pilota do mojego telewizora. Dla mnie te granice są nieprzekraczalne.
W moim przypadku chodzi akurat o niespełna dwuletniego wnuka, który doprowadza mnie do szału swoimi zachowaniami, mimo iż rozumiem, że to tylko dziecko.
Chowam po prostu swoje rzeczy na wyższą półkę i tyle. Z komórką jest gorzej, bo bywa, że zostawię ja na widoku. Generalnie chodzi mi o to, że mnie osobiście denerwują takie rzeczy i nie ma takiej opcji, żebym nagle przemogla się i nie miała problemu z takimi rzeczami, oj, on nie ma jeszcze nawet dwóch lat, więc co mi tam szkodzi, niech bierze moje rzeczy, pobawi się chwilę i znudzi mu się.
Tak więc ja rozumiem, że akurat tej granicy nie dasz nikomu przekroczyć, nawet jeśli to będzie oznaczało, że Wasze małżeństwo jednak się nie uda.
Twoja nieprzekraczalna granice znamy.

A jakie nieprzekraczalne granice ma Twoja żona? Zastanawiałeś się nad tym? Co z jej granicami, które przekroczyłeś?
Myślę, że od ustalenia jakie dokładnie są jej granice wytrzymałości psychicznej powinieneś zacząć.

Terapia jest bardzo dobrym pomysłem.

Dobrze też, że zwolniłes się z tej pracy, w której poznałeś te mężatkę.

Ty już miałaś nie pisać w tym wątku, Pani mądra, wiec się zastosuj do własnych słów i zamilcz.
A tonem sarkastycznym możesz pisać swojemu wnuków tudzież znajomym, jak im to pasuje.
Nie pozdrawiam.

Ok. Nie moje małpy i nie mój cyrk.

123

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Autorze są tylko dwa wyjścia. 1.Akceptujesz inwigilację że strony żony (jest to całkiem normalne,ona została skrzywdzona i upokorzona.Nie ufa Ci) 2.Jeśli nie akceptujesz tej kontroli to weźcie rozwód.Trzeciej drogi nie ma.Jeśli ja kochasz to wytrwasz Choć i tak uważam,że nie da się zdradzać kochającej osoby.To nie mieści mi się w głowie.

124

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
ulle napisał/a:
82Peter napisał/a:
ulle napisał/a:

Peter, wygląda więc na to, że Ty postawiłeś żonie warunek, że owszem chcesz uratować małżeństwo, ale nie kosztem swojej prywatności, czyli żono zrobię wszystko, co możliwe, żeby Cię odzyskać, ale jeśli będziesz trzepala mój telefon, wówczas poddam się i chociaż bardzo tego nie chcę, odejdę.
W sumie nie dziwię Ci się, że tak stawiasz sprawę, bo ja też nie znoszę, gdy ktoś dobiera się do mojej komórki albo pakuje łapę do mojej torebki lub bierze pilota do mojego telewizora. Dla mnie te granice są nieprzekraczalne.
W moim przypadku chodzi akurat o niespełna dwuletniego wnuka, który doprowadza mnie do szału swoimi zachowaniami, mimo iż rozumiem, że to tylko dziecko.
Chowam po prostu swoje rzeczy na wyższą półkę i tyle. Z komórką jest gorzej, bo bywa, że zostawię ja na widoku. Generalnie chodzi mi o to, że mnie osobiście denerwują takie rzeczy i nie ma takiej opcji, żebym nagle przemogla się i nie miała problemu z takimi rzeczami, oj, on nie ma jeszcze nawet dwóch lat, więc co mi tam szkodzi, niech bierze moje rzeczy, pobawi się chwilę i znudzi mu się.
Tak więc ja rozumiem, że akurat tej granicy nie dasz nikomu przekroczyć, nawet jeśli to będzie oznaczało, że Wasze małżeństwo jednak się nie uda.
Twoja nieprzekraczalna granice znamy.

A jakie nieprzekraczalne granice ma Twoja żona? Zastanawiałeś się nad tym? Co z jej granicami, które przekroczyłeś?
Myślę, że od ustalenia jakie dokładnie są jej granice wytrzymałości psychicznej powinieneś zacząć.

Terapia jest bardzo dobrym pomysłem.

Dobrze też, że zwolniłes się z tej pracy, w której poznałeś te mężatkę.

Ty już miałaś nie pisać w tym wątku, Pani mądra, wiec się zastosuj do własnych słów i zamilcz.
A tonem sarkastycznym możesz pisać swojemu wnuków tudzież znajomym, jak im to pasuje.
Nie pozdrawiam.

Ok. Nie moje małpy i nie mój cyrk.

Brawo, że zrozumialas.

125

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
Anders11 napisał/a:

Autorze są tylko dwa wyjścia. 1.Akceptujesz inwigilację że strony żony (jest to całkiem normalne,ona została skrzywdzona i upokorzona.Nie ufa Ci) 2.Jeśli nie akceptujesz tej kontroli to weźcie rozwód.Trzeciej drogi nie ma.Jeśli ja kochasz to wytrwasz Choć i tak uważam,że nie da się zdradzać kochającej osoby.To nie mieści mi się w głowie.

Czasu cofnąć nie potrafię. Kocham żonę, z tego romansu nie chce się więcej tutaj zwierzac.
Powiedziałem żonie, że zniose wszystko: mogę się jej spowiadac z tego, co robię, po co i na co, chce to może pod pracę przyjeżdżać i mnie odbierać, nawet to zaakceptuje, ale grzebanie w tel - nie. Nie.

126

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

: mogę się jej spowiadac z tego, co robię, po co i na co

Co jej po Twoich słowach? Już udowodniłeś że są nic nie warte.

Być z kimś i nie mieć dostępu do swoich telefonów to dziwne i podejrzane.

127

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Pozwalasz, żeby mąż/partner grzebał Ci w tel? Oglądał sms-y, zdjęcia, notatki?

128

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?
82Peter napisał/a:

Pozwalasz, żeby mąż/partner grzebał Ci w tel? Oglądał sms-y, zdjęcia, notatki?

Tak

129

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Ok. Dla mnie to nie do pojęcia, ale rozumiem, że każdy ma inaczej.

130

Odp: Jak odzyskać zaufanie żony?

Pytanie, co prawda, nie do mnie skierowane, ale odpowiem. smile
Będąc na Twoim miejscu, w Twojej sytuacji, pozwoliłabym na to grzebanie, przeglądanie, czytanie, oglądanie.

By uprzedzić ewentualne uwagi. smile Ani mój mąż, ani ja nie zaglądamy sobie do telefonów, ale Twoja sytuacja jest teraz zupełnie inna.

Posty [ 66 do 130 z 203 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać zaufanie żony?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026