Ciebie chyba coś dzisiaj ugryzło. Przyznaj się! 
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Palec Boga napisał/a: na forum udziela się praktycznie tylko w swoim wątku. A obecne Jego śladowe wypowiedzi w innych nie są już tak jawnym wołaniem „patrzcie teraz na mnie” .
Zaiste niezauważalna zmiana 
Mogła rzeczywiście umknąć w ferworze gorącej konwersacji 
Ale spoko, nie musisz dziękować za jej przybliżenie 
O tym to akurat sam pisałem wcześniej , ale rozumiem że mogło Ci umknąć w ferworze gorącej konwersacji;)
Co z tą dziewczyną, Shini sam ją wyrwał i doprowadził do relacji, która była zdrowa i w której był szczęśliwy? No i co się z tym stało? Gdzie ona?
Nie wiem
. Nie wnikam gdzie jest teraz gdyż-ponieważ nie jest to w kręgu moich zainteresowań 
Ale również nie wiem dlaczego starasz się umniejszyć fakt, że Shini jednak był (jest) w jakimś związku, w powyższej wypowiedzi stosując formę sugerującą „No ale patrzcie. Nie utrzymał tej relacji!” . Pachnie mi to podejściem ekwiwalentnym do podejścia Jacka Sparrowa 
Odwróćmy konwersację i stańmy przed lustrem (
). Drogi Rozrabiako: Czy z pierwszą dziewczyną, z którą byłeś jesteś teraz? No-ale-dlaczego-nie? „Co jest z Tobą nie tak?”
Czy każda relacja w której byłeś była zdrowa? Czy nauczyłeś się relatywnie dobrze wybierać oraz czego chcesz dopiero za którymś razem?
Jeżeli nie widzisz, że 30 letni incel robi taki postęp, to jest mi bardzo przykro i pozostaje mi tylko pochylić się w zadumie nad tak tunelowo wąskim spojrzeniem na sytuację.
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Druga terapia? Super, tyle że ja się pytam o relane efekty w życiu. O to gdzie jest teraz patrząc na to gdzie był.
Ach ten ferwor 
Pisałem o tym wyżej.
Popatrz chociażby na Jego aktywność tutaj i kilka lat temu. Obecna „chyba” jest mniejsza? I nawet Jacka już się nauczył pięknie olewać w dyskusji. Znaczy, że doszedł do wniosku, że nie musi z nim koniecznie gadać.
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Jasne, życie się toczy i różne rzeczy po drodze. Mamy jednak wciąż do czynienia z młodym chłopakiem który nie ogarnia podstaw, choć ponoć chciałby i ma problem kiedy mu ktoś pisze że da się je ogarniać.
To też Ci umknęło w ferworze?
Ależ Broń Boże! Nie umknęło w ferworze!
Tak, występuje tutaj wyjątkowy opór materii w tej kwestii ogarnięcia.
I właśnie to, dokładnie to powinno zastanowić Szanowne Grono Interlokutorów i podsunąć pytanie „dlaczego ten opór materii jest tak niesamowicie silny”, logicznie prowadząc do dalszego wniosku, że na tak silny opór materii standardowe teksty w stylu „a weź się w końcu w garść. Wyjdź na siłkę czy coś” są wysoce nieskuteczne. A więc logiczne jest zastosowanie metod niestandardowych, co akurat widać w podejściu do dyskusji Pani Happines i Muqin (sorry, jeżeli takie powoływanie się na Was odbija Wam się dziewczyny jakąś czkawką teraz
), których nastawienie jest inne niż całego Szacownego Grona. I nagle okazuje się, że z Shinim da się pogadać
. I nie jojczy
. I coś tam zaczyna drgać w Jego życiu w sensie zaczyna coś ogarniać. Delikatnie, ale zauważalnie. I przede wszystkim nie musi się na każdym kroku bronić przed ukrytą agresją stojąca za większością wypowiedzi skierowanych tutaj do niego.
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Uwaga odnosiła się do mnie, kiedy pytałeś o motywy.
Gdyż ponieważ świetnie płyniesz z głównym nurtem tego wątku, sprowadzającym się głównie do wyżywania się na jego autorze, że jeszcze „nic przecież nie osiągnął” 
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Poza tym, dalej manipulujesz, plus nie widzisz czegoś jeszcze.
(...)
Żadne niekończące dysputy, kolego. Czy tam kolezanko.
No wiesz co! Jesteś nienowoczesny! Nie wymieniłeś wszystkich obecnych płci!
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Kilka postów i tydzień obecności tutaj.
Żadne dyskredytowanie autora. Opis mechanizmów na których opiera się ten wątek, którymi kieruje się autor i inni.
Tak, jest to dyskredytacja, gdy ironicznie zacząłeś swoją wypowiedź tutaj tekstem
„Jak tam po czterech latach prawie i niemal 2000 postów? Jakieś realne zmiany czy wciąż u rodziców i szwagra, narzekając na swoje życie, jednak wiedzac wszystko lepiej i mając wymówkę i usprawiedliwienie na każdą radę?
Shini dalej szuka uwagi i kawałka piersi do przytulenia i wyżalenia się, a chętne udostępniają jedno i drugie?
Sugerującym, że w tym wypadku zmiana na pewno nie zaszła.
Zdaję sobie sprawę, że jeżdżenie po Shinim to sport tego forum 
Ale ciekawe wydało mi się, dlaczego Ty w tym zacząłeś uczestniczyć.
Smutna – ok, jej huśtawki nastrojów są już legendarne.
Sparrow – ok, koniecznie musi się na kimś powyżywać jak ma gorszy okres.
Ale Ty? W tym gronie?
P.S. a może Ty zazdrościsz takiej uwagi i takiego przytulania do piersi jak ma Shini
. Hę? Przyznaj Się!
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Piszesz głupoty nie mające odzwierciedlenia w tym co się tu dzieje i nie jesteś w stanie zauważyć że robisz dokładnie to samo co zrobiłem ja, choć momentami ponosi Cię fantazja- wpadłeś tu bo coś zobaczyłeś, postanowiłeś się tym podzielić w lekko prowokacyjnej formie i nawiązuje się dyskusja.
Robisz to samo a próbujesz pouczać 
Awwww!!! W końcu trafiłem na Final Bossa w dziedzinie manipulacji!
.
Zarzucać osobie coś, co samemu się robi, okraszając to dodatkowo wycieczką osobistą, celem zmuszenia tejże osoby do reakcji w formie obrony
.Mistrzu Rozrabiako! Prowadź mnie!
Nadmienię również, Drogi Rozrabiako, że przemycanie w wypowiedziach krytyki, a potem pisanie, że „przecież żartowałem i spełniam tutaj rolę błazna” – również jest formą manipulacji. Perfidną, ponieważ dla standardowego rozmówcy ukrytą i ograniczająca przez to mocno pole do obrony.
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Twoja manipulacja w tym fragmencie polega na tym, że twierdzisz że gdzieś tu strasznie dużo energii poszło.
Oczywiście, że dużo energii jest wkładane w udowodnienie faktu, że Shini nie zmienił nic w swoim życiu. Także od Ciebie 
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:A powyżej wręcz wprost piszesz, że Cię ten wątek nie interesuje, biorąc w nim udział.
Wątek – nie. Ale mechanizm ciągłego parcia na dołowanie Shiniego, widoczny u większości rozmówców tutaj, już tak. Stąd i moja dziecięca ciekawość w szukaniu odpowiedzi na pytanie "dlaczego".
Kawy w to nie mieszam dzisiaj. Normalna była. Bez prądu 
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Palec Boga napisał/a:
I to Pani Happiness i Muqin mogą mieć rację 
Na ile ją mają, widać wyraźnie po efektach. Ich zachowanie jest nieskuteczne jeśli za cel przyjąć zmianę.
Skoro nie widzisz realnych zmian, które wymieniłem, to spoko
. Niemniej jednak nie sugeruje to posiadania przez Ciebie umiejętności szerszego spojrzenia na całość tej konkretnej sytuacji. Przypomnę: Mówimy o Incelu, który nosa nie wyściubił spoza komputera i który nagle zastanawia się gdzie wynająć hotel, żeby spędzić czas po imprezie ze swoją dziewczyną. Zaiste, jest to zatrzymanie się w miejscu na przestrzeni lat 
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Palec Boga napisał/a:
Jak wspomniałem – uwolnij swój umysł!
Powtórz do lustra;)
Nie muszę 
Mój jest bardzo otwarty na różne punkty widzenia i nie ograniczam się do założenia, że moja prawda jest najmojsza 
Szczerze polecam takie podejście! Przyda Ci się!
A teraz - Chill i Peace for All