Kochać Boga - co to znaczy? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kochać Boga - co to znaczy?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 60 ]

Temat: Kochać Boga - co to znaczy?

Będziesz miłował Pana Boga twego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. (Mt 22,37)

Co to oznacza dla chrześcijanina? Jak ma się objawiać ta miłość? Po czym możemy poznać, że naprawdę kochamy Boga?
Czy możemy to traktować w kategorii realnego uczucia?

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Kochać Boga, to na przykład zaufać Mu całkowicie, nie zostawiać niczego dla siebie.

3

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Catwoman napisał/a:

Kochać Boga, to(...)nie zostawiać niczego dla siebie.

Przyznam, że nic nie rozumiem. Mogłabyś rozwinąć?

Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych.

4

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
harmagedon napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Kochać Boga, to(...)nie zostawiać niczego dla siebie.

Przyznam, że nic nie rozumiem. Mogłabyś rozwinąć?

Inaczej: to poznawać wolę Boga wobec siebie i chcieć podążać daną drogą, nie skręcać tam, gdzie ładne widoki wink

5

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Catwoman napisał/a:
harmagedon napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Kochać Boga, to(...)nie zostawiać niczego dla siebie.

Przyznam, że nic nie rozumiem. Mogłabyś rozwinąć?

Inaczej: to poznawać wolę Boga wobec siebie i chcieć podążać daną drogą, nie skręcać tam, gdzie ładne widoki wink

A w jaki sposób poznajesz wole Boga wobec siebie?

Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych.

6

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

harmagedon, proszę o prowadzenie a także o mądrość jeśli chodzi o poznanie woli w przeróżnych dziedzinach życia. To kwestia osobistego kontaktu z Bogiem smile

7

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
allegra90 napisał/a:

Co to oznacza dla chrześcijanina? Jak ma się objawiać ta miłość?

Chociażby po tym jak traktujemy bliźniego ,w nim też jest Bóg smile
Bardzo miło że tak młode osoby jak wy Catwoman i Allegra piszą o religii i Bogu, to dziś rzadkość ...

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

8 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2013-09-16 16:59:52)

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Ja jakiś czas temu się zastanawiałam nad tym czy ja naprawdę kocham Boga, chciałam jakby sama po sobie sprawdzić jak to się objawia. I nawet doszłam do optymistycznych wniosków wink
Być może moja argumentacja w tym względzie jest katolicka, ale i w taki sposób patrzę na Boga, to chyba zrozumiałe. Tak więc w sytuacjach, w których pojawiała się pewna możliwość mojego większego zaniedbania bądź ciężkiego grzechu, na samą myśl czułam taki wielki wewnętrzny żal do samej siebie. Chciało mi się płakać jakbym mogła zawieść bardzo bliską mi osobę. I zawsze po takich sytuacjach czułam wielką chęć modlitwy, takiej rozmowy, szukania wsparcia. Nie były to zwyczajne wyrzuty sumienia, które kiedyś mi towarzyszyły w takich sytuacjach (po fakcie, nie przed). Nie potrafię lepiej opisać tego uczucia. To uczucie uchroniło mnie od zrobienia różnych głupot wink
Poza tym oczywiście wierzę w to, że się mną opiekuję i Mu ufam smile

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''
Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
allegra90 napisał/a:

Będziesz miłował Pana Boga twego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. (Mt 22,37)

Co to oznacza dla chrześcijanina? Jak ma się objawiać ta miłość? Po czym możemy poznać, że naprawdę kochamy Boga?
Czy możemy to traktować w kategorii realnego uczucia?

Jest wiele fragmentów w Biblii, mówiących o tym jak człowiek ma okazywać miłość Bogu. Jest równie dużo opisujących jak Bóg odwzajemnia taką miłość. Według mnie, te fragmenty są jednymi z jaśniejszych i jednoznacznych w całej Biblii. Bóg chce tylko tyle i aż tyle.

10

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
takijedenfacet820 napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Będziesz miłował Pana Boga twego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. (Mt 22,37)

Co to oznacza dla chrześcijanina? Jak ma się objawiać ta miłość? Po czym możemy poznać, że naprawdę kochamy Boga?
Czy możemy to traktować w kategorii realnego uczucia?

Jest wiele fragmentów w Biblii, mówiących o tym jak człowiek ma okazywać miłość Bogu. Jest równie dużo opisujących jak Bóg odwzajemnia taką miłość. Według mnie, te fragmenty są jednymi z jaśniejszych i jednoznacznych w całej Biblii. Bóg chce tylko tyle i aż tyle.

Fakt, ale pewnie każdy to jakoś inaczej odczuwa. Bo można coś robić z miłości a można tak po prostu,choćby z dobrego wychowania.
Co do mojej wypowiedzi, to jeszcze nie dodałam, że w momencie gdy ktoś obraża Boga, to czuję się jakby obrażał bardzo bliską mi osobę.

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

11

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
allegra90 napisał/a:

w momencie gdy ktoś obraża Boga, to czuję się jakby obrażał bardzo bliską mi osobę.

A ja już tak nie reaguję smile Rozumiem żal ludzi do Boga, a wychodzę z założenia, że Bóg sam się potrafi obronić - On problemu do nikogo nie ma, póki co smile

12

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Według mnie (a więc subiektywnie) miłość do Boga nie powinna być okazywana w taki sposób, jak to na ogół widzimy. Ważna jest następująca, niepodważalna kolejność: 1.BÓG, 2.RODZINA, 3.KOŚCIÓŁ. A więc kościół nie jest integralną częścią Boga (lub odwrotnie), jak to się często wydaje.

Ale nie o to mi chodzi.
Otóż jeśli człowiek prawdziwie kocha Boga, powinien kochać go bardziej niż swą rodzinę. Czujecie to? Naprawdę? Czy szczerze możecie powiedzieć, że Bóg jest ważniejszy od waszych rodzin, dzieci, mężów, żon?... Czy naprawdę bylibyście w stanie, gdyby przyszło wam wybierać, zrzec się rodziny na rzecz Boga?
Tak właśnie powinna wyglądać miłość do Boga.

Powstrzymywanie się od grzechu, modlitwa, uczestnictwo w ceremoniach kościelnych, nie są żadnymi wykładnikami miłości do Boga.
Powstrzymywanie się od grzechu (takie typowo mechaniczne) jest często dowodem nie miłości, lecz strachu przed Bogiem, a to nijak się ma do miłości.

Gwoli ścisłości, ta hierarchia: 1. Bóg, 2. Rodzina, 3. Kościół, nie jest moim wymysłem. To zasady w 100% chrześcijańskie.

13 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-18 13:07:38)

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
annasweet napisał/a:

bylibyście w stanie, gdyby przyszło wam wybierać, zrzec się rodziny na rzecz Boga?
Tak właśnie powinna wyglądać miłość do Boga.

Jezusie Nazareński yikes A czemu miał bym wybierać? Co to w ogóle za porównanie ?

annasweet napisał/a:

Powstrzymywanie się od grzechu, modlitwa, uczestnictwo w ceremoniach kościelnych, nie są żadnymi wykładnikami miłości do Boga

Szkoda słów ... sad

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

14

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

annasweet jest dość fajne powiedzenie: "Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu to wszystko inne jest na właściwym" - tak to rozumiem i nie waham się stosować wink

15

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Paweł, napisałam o tym, ponieważ miłość do Boga powinna być większa, silniejsza, niż do kogokolwiek innego. Pytanie o wybór? Właściwie retoryczne. Chodzi o prostą odpowiedź: czy naprawdę kocham Boga bardziej niż kogokolwiek?
Może lepiej dziękować Bogu za to, że takich wyborów nam nie daje, bo wtedy mogłoby okazać się, jak mierna jest ta ludzka "miłość".

Szkoda słów? Dlaczego więc tak często miłość do Boga bywa uzasadniana w taki właśnie sposób? Ludzie mówią: "Modlę się, dziękuję Bogu za wszystko, słucham tego, co mówi do mnie przez Pismo Święte i usta księdza...".
Żadne uzasadnienie, nawet teksty o tym, że jeśli ktoś obraża Boga, krzywdzi mnie osobiście, nie są wykładnikiem naszej miłości do Boga.
Posłuszeństwo wobec Boga nie jest też żadnym na miłość dowodem. Wszak niewolnik też bywa posłuszny znienawidzonemu nawet właścicielowi.
Bóg chrześcijański jest Bogiem miłości. Jedyną więc odpowiedzią na pytanie o miłość jest stwierdzenie, czy On naprawdę jest ważniejszy niż cokolwiek i ktokolwiek. Prosta sprawa: spójrz na swoje dziecko i powiedz: Kocham Boga bardziej niż moje dziecko. Tylko wtedy, gdy ta odpowiedź będzie prawdą, będziesz mógł otwarcie powiedzieć, że kochasz Boga tak, jak POWINIENEŚ. Tak, jak Bóg tego od ciebie chce.
Gdyby traktować poważnie Słowo Boże, to tylko taka miłość byłaby coś warta. Wszystko inne to mierzwa.

16

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

annasweet podzielam w zupełności Twoje zdanie w tym temacie.

17

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Catwoman napisał/a:

annasweet jest dość fajne powiedzenie: "Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu to wszystko inne jest na właściwym" - tak to rozumiem i nie waham się stosować wink

Troszkę nie na temat. Piszemy przecież o miłości do Boga, a nie o jego miejscu w naszym życiu. Jedno z drugim nie musi mieć nic wspólnego.

18

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

No ja bym powiedziała, że ma smile Bo dokładnie o tym powyżej napisałaś smile

19

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Catwoman napisał/a:

No ja bym powiedziała, że ma smile Bo dokładnie o tym powyżej napisałaś smile

Chodzi mi tylko o to, że nie musi mieć, nie twierdzę, że nie ma. Właściwie źle się wyraziłam. Powinno być tak: twierdzenie, że Bóg jest na pierwszym miejscu nie jest równoznaczne z tym, że On naprawdę króluje w życiu... Taki to ma sens, prawda? smile

20

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Kompletnie nie rozumiem jak można porównywać miłość do Boga i do człowieka a tym bardziej  wartościować .
Wybacz ale dla mnie to kosmos co ty piszesz..
Bóg nigdy nie określił rodzaju ani "nasilenia" kochania więc tym bardziej twoje wywody dla mnie są nie zrozumiałe.
Nie czuję się żadnym niewolnikiem ,mam wybór i mógłbym tak samo beczeć jak ateiści na tym forum choćby..
No i wreszcie raczysz pozwolić ,że sam określę co jest wykładnikiem a co nie mojej miłości do Boga wink

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

21

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

annasweet ma na myśli, że całe szczęście Jahwe nie objawia się każdemu swemu wyznawcy i nie mówi: jeśli chcesz udowodnić swoja miłość do mnie- weź z kuchni nóż i poderżnij gardło Jasiowi lat 5, twojemu ukochanemu dziecku. W imię miłości bożej, ktoś z was byłby na to gotowy?

Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych.

22

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Paweł-1979 napisał/a:

Kompletnie nie rozumiem jak można porównywać miłość do Boga i do człowieka a tym bardziej  wartościować .
Wybacz ale dla mnie to kosmos co ty piszesz..
Bóg nigdy nie określił rodzaju ani "nasilenia" kochania więc tym bardziej twoje wywody dla mnie są nie zrozumiałe.
Nie czuję się żadnym niewolnikiem ,mam wybór i mógłbym tak samo beczeć jak ateiści na tym forum choćby..
No i wreszcie raczysz pozwolić ,że sam określę co jest wykładnikiem a co nie mojej miłości do Boga wink

Nie możesz sobie sam nic określać. Jeśli jesteś (jak przypuszczam) chrześcijaninem, opierającym się na Piśmie Świętym, to chyba wiesz, jakiej miłości chce Bóg od człowieka. On to wszystko przekazał, odkrył przed wiernymi, On wszystko jasno przedstawił, nie tobie decydować, jaka to ma być miłość. Ty możesz najwyżej sam w duszy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy kochasz Boga tak, jak On tego chce. A jak On chce? Wiesz to? Jako chrześcijanin powinieneś wiedzieć.
Twoje stwierdzenia po części potwierdzają to, co myślę. Tak, miłość do Boga i do człowieka to coś absolutnie innego. Dlatego z partnerką możecie kochać się bardziej, słabiej, okazywać to sobie tak lub inaczej, zmieniać partnerki, możesz dojść do wniosku, że już nie kochasz... W przypadku Boga to niedopuszczalne. On powiedział już WSZYSTKO.
Pewnie, nie jesteś niewolnikiem, masz wolną wolę, do ciebie należy decyzja, czy będziesz postępował zgodnie z Bożymi zasadami. Do tych zasad należy też to, jakiej miłości chce Bóg od człowieka.
To nie kwestia nasilenia, porównania miłości do Boga i do człowieka, to kwestia JAKOŚCI omawianej miłości.

23

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
harmagedon napisał/a:

annasweet ma na myśli, że całe szczęście Jahwe nie objawia się każdemu swemu wyznawcy i nie mówi: jeśli chcesz udowodnić swoja miłość do mnie- weź z kuchni nóż i poderżnij gardło Jasiowi lat 5, twojemu ukochanemu dziecku. W imię miłości bożej, ktoś z was byłby na to gotowy?

Widzisz, czytamy Stary Testament, zadajmy więc sobie pytanie, czy potrafilibyśmy być np. jak Hiob? Jak Mojżesz? Jak ci, w których Bóg miał upodobanie? Czy potrafilibyśmy zaspokoić Boże żądania bez dyskusji, marudzenia, targowania się, bez względu na to, jak bardzo owe wymagania byłyby dla nas straszne? Czy potrafilibyśmy kochać Boga tak bardzo, ufać mu, by uwierzyć, że bez względu na wszystko on to co złe w dobro obróci?

24

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
annasweet napisał/a:

. On to wszystko przekazał, odkrył przed wiernymi, On wszystko jasno przedstawił,

To jeśli możesz, to powiedz mi gdzie...
Nie znam Biblii na pamięć, ale wiem że wielu ludzi interpretuje słowa zawarte w Biblii tak jak mu się podoba, głównie dla własnych filozoficznych mniemań ..

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

25

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Miłość do Boga to miłość do pustki.

Jestem wierna tak jak ty mi.

26

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

A więc posłuchaj.
Po prostu: wierzysz, więc rób co Bóg każe.
Zasady Boże są tak proste, że często budzą wręcz niesmak, wywołują dyskusje, dywagacje, interpretacje i nadinterpretacje. Omiń te ludzkie dodatki, a wszystko prawdziwe zostanie. Właśnie to, co ja piszę. To żadna moja filozofia i interpretacja.
Jesteś uczniem. Dzieckiem. Przychodzisz do szkoły. Nauczyciel mówi ci: dwa plus dwa to cztery. Powtarzasz, zapisujesz w zeszycie, czytasz to w podręczniku. Nauczyciel mówi: pamiętaj to. Mówisz: pamiętam.
Dostajesz zadanie domowe, a w nim... ile jest dwa plus dwa? Piszesz odpowiedź "pięć".
Nauczyciel mówi, że popełniłeś błąd. Mówi: miałeś to w podręczniku, pisałeś to w zeszycie, mówiłem ci to sam, powiedziałeś mi, że pamiętasz...
Widzisz, w tym momencie człowiek może tłumaczyć się, wykręcać, przytaczać jakieś badania naukowców o powalającym IQ, że dwa i dwa to pięć, itp, itd...
Ale prawda jest jedna. Prosta.
Ty jesteś uczniem, Bóg nauczycielem.

Z Bogiem nie można się targować, wchodzić w układy, dyskutować. A zasady są proste, także te dotyczące miłości. On powiedział tobie, jaką miłością ciebie ukochał, i jakiej miłości chce od ciebie. On ma być największą twą miłością, On ma być pierwszy, najważniejszy, ważniejszy od czegokolwiek i kogokolwiek na świecie.
Wiesz, właściwie Bóg nie wymaga od ludzi nic więcej, jak tylko wzajemności (chociaż ludzka miłość tak jest niedoskonała)... A On ukochał ciebie tak mocno, że poświęcił za ciebie Swego Syna... Więc proste pytanie: czy ty go tak kochasz?...

27

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
annasweet napisał/a:

A więc posłuchaj.
Po prostu: wierzysz, więc rób co Bóg każe.
Zasady Boże są tak proste, że często budzą wręcz niesmak, wywołują dyskusje, dywagacje, interpretacje i nadinterpretacje. Omiń te ludzkie dodatki, a wszystko prawdziwe zostanie. Właśnie to, co ja piszę. To żadna moja filozofia i interpretacja.
Jesteś uczniem. Dzieckiem. Przychodzisz do szkoły. Nauczyciel mówi ci: dwa plus dwa to cztery. Powtarzasz, zapisujesz w zeszycie, czytasz to w podręczniku. Nauczyciel mówi: pamiętaj to. Mówisz: pamiętam.
Dostajesz zadanie domowe, a w nim... ile jest dwa plus dwa? Piszesz odpowiedź "pięć".
Nauczyciel mówi, że popełniłeś błąd. Mówi: miałeś to w podręczniku, pisałeś to w zeszycie, mówiłem ci to sam, powiedziałeś mi, że pamiętasz...
Widzisz, w tym momencie człowiek może tłumaczyć się, wykręcać, przytaczać jakieś badania naukowców o powalającym IQ, że dwa i dwa to pięć, itp, itd...
Ale prawda jest jedna. Prosta.
Ty jesteś uczniem, Bóg nauczycielem.

Z Bogiem nie można się targować, wchodzić w układy, dyskutować. A zasady są proste, także te dotyczące miłości. On powiedział tobie, jaką miłością ciebie ukochał, i jakiej miłości chce od ciebie. On ma być największą twą miłością, On ma być pierwszy, najważniejszy, ważniejszy od czegokolwiek i kogokolwiek na świecie.
Wiesz, właściwie Bóg nie wymaga od ludzi nic więcej, jak tylko wzajemności (chociaż ludzka miłość tak jest niedoskonała)... A On ukochał ciebie tak mocno, że poświęcił za ciebie Swego Syna... Więc proste pytanie: czy ty go tak kochasz?...

Powiem szczerze, że współczuję ci( wam) takiego boga...

Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych.

28

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
harmagedon napisał/a:

Powiem szczerze, że współczuję ci( wam) takiego boga...

Przypuszczam, że cię zaskoczę. Jestem ateistką. Taką prawdziwą, po apostazji, dzieci wychowuję w taki właśnie sposób, nie są ochrzczone czy wysłane na religię, ot tak, dla zasady, jak to dzieje się w wielu rodzinach fałszywie nazywających się ateistycznymi. Ja jestem naprawdę ateistką, moje dzieci też.
Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.
Ale wiem naprawdę wiele na temat wiary, bo długo trwały moje poszukiwania. To, o czym piszę, to wiedza wielu wykształconych ludzi, pastorów, których wiara jest prawdziwa i wspaniała, którzy za podstawę swej wiary uważają tylko i wyłącznie Słowo Boże. Oni nie idą na kompromisy, nie słuchają biskupich dywagacji i świeckich filozofii. Tylko Boga.
Dziś mogę powiedzieć to, co pewien artysta: zazdroszczę wierzącym, ale za dużo w życiu widziałam i poczułam, żeby wierzyć w Boga.
Nie wierzę.
Więc nie kocham.

29

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

annasweet No nie wiem czy nie zmienisz zdania jak przyjdzie "trwoga" (nie ty pierwsza nie ostatnia)
A zresztą już chyba jest ,bo coś mi się wydaje że próbujesz się usprawiedliwiać swoimi postami ze swojego wyboru?
Bo chyba nie chcesz świadomie nas wierzących nawrócić na ateizm . lol lol
Co z wami nie tak ateiści ,czy my za wami łazimy i nawracamy na religię?

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

30

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Paweł-1979 napisał/a:

Co z wami nie tak ateiści ,czy my za wami łazimy i nawracamy na religię?

Jak sięgam pamięcią- nigdy żaden wierzący nikogo nie nawracał... buahahhaha

annasweet
Ja tez jestem ateistką ( względem jakiegokolwiek nazwanego boga) a agnostyczka względem potencjalnego innego bytu i tak tez wychowuję swoje dziecię.
Zauważyłam- min po wypowiedziach katolików na tym forum( odnoszę się do tego odłamu chrześcijaństwa z wiadomych względów) , że każdy bierze sobie z tej religii, to co mu odpowiada a niewygodne nauczanie pomija( 'bo przecież ja mam kontakt z Bogiem i sam sobie będę ustanawiał zasady:)'  )Każdy  z wierzących ma swojego Boga, skrojonego pod siebie. Ale to chyba naturalne.

Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych.

31

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Jesteś niesprawiedliwy w stosunku do mnie. Nie łażę za tobą i nie próbuję cię "nawracać" na ateizm. Jest na forum wielu ateistów (nie wiem, czy prawdziwych), którzy specjalizują się w takim właśnie "nawracaniu". Specjalnie nie napisałam na początku o moim ateizmie, zrobiłam błąd, pisząc o tym, bo zaraz obróciłeś kota ogonem i oskarżyłeś mnie o nachalne "nawracanie" na ateizm, jakieś moje tłumaczenie się...
Nie usprawiedliwiam się tobie ani komukolwiek z moich decyzji. Jeśli rozumiesz sens moich wypowiedzi (oooch, obawiam się, że nie...) zauważysz, że nie przedstawiam Boga w znaczeniu pejoratywnym. Wręcz przeciwnie. Temat brzmi: "Kochać Boga - co to znaczy?". Więc napisałam, co to znaczy według mnie, czerpiąc z wspomnianych przeze mnie, znanych mi prawdziwych chrześcijan. Takich, którzy opierają się na Piśmie Świętym.

Tak na marginesie, to napisałam, iż widziałam i czułam tyle, że nie jestem w stanie wierzyć. Ani się nie chwalę, ani nie żalę. Jeśli jednak przemyślisz to nieco, zrozumiesz, że może właśnie taka "trwoga" miała miejsce w moim życiu? I dlatego właśnie nie wierzę?
Cóż, łatwo wylewać pomyje na ateistów. Uwielbiam tekst "jak trwoga, to do Boga". Żeby to jeszcze miało przełożenie na rzeczywistość... Ze smutkiem stwierdzam, że chrześcijanie kochają slogany...

32

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
harmagedon napisał/a:

Zauważyłam- min po wypowiedziach katolików na tym forum( odnoszę się do tego odłamu chrześcijaństwa z wiadomych względów) , że każdy bierze sobie z tej religii, to co mu odpowiada a niewygodne nauczanie pomija( 'bo przecież ja mam kontakt z Bogiem i sam sobie będę ustanawiał zasady:)'  )Każdy  z wierzących ma swojego Boga, skrojonego pod siebie. Ale to chyba naturalne.

Także według mnie to naturalne, nie ma o czym dyskutować. Bóg jest nieograniczony, ludzkie umysły zaś ciasne, cóż więc zrobić? Przyciąć na miarę...
Spójrz: przyznajesz się, że jesteś ateistą, a już podejrzewają cię o próby przeciągnięcia na tę "bluźnierczą" stronę, często odmawia się nam prawa do wypowiedzi na niektóre tematy, lub określa się wszystko, co napiszemy jednym zdaniem: "nie wierzysz - nie rozumiesz".
Pisałam o mojej wizji miłości do Boga i co? Zostałam w efekcie złym ateistą czyhającym z siatką diabelską na chrześcijan. Widać ateista nie ma prawa do takich wypowiedzi...

33

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

annasweet rozumiem cię teraz w całej rozciągłości wink
Nie spodobały mi się po prostu twoje nie które zdania,raniąc przy tym moje uczucia.
Ale ok,masz prawo do swojej filozofii życia i zdania ,ja też ,tak więc ja na tyle,nie sądzisz chyba że dojdziemy do porozumienia w tej kwestii, więc dalsza dyskusja nie ma sensu.
Pozdrawiam (odchodząc w pokoju) wink

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

34

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Paweł, tak czy inaczej, nie chciałam zranić twoich uczuć. Tak naprawdę nie wiem, gdzie miało to miejsce.
Weź jednak pod uwagę, że nie rzucałam bluźnierstwami, wulgaryzmami, nie obraziłam Boga. Nie wiem, czy to ma dla ciebie jakiekolwiek znaczenie, ale może zrozumiesz, że, pomimo wszystko, szanuję to, w co wierzą chrześcijanie?
Więc, mówiąc prostym językiem, możemy siebie szanować. Róbmy to - ale nawzajem.
Hej.

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
annasweet napisał/a:

[...]
Otóż jeśli człowiek prawdziwie kocha Boga, powinien kochać go bardziej niż swą rodzinę. Czujecie to? Naprawdę? Czy szczerze możecie powiedzieć, że Bóg jest ważniejszy od waszych rodzin, dzieci, mężów, żon?... Czy naprawdę bylibyście w stanie, gdyby przyszło wam wybierać, zrzec się rodziny na rzecz Boga?
Tak właśnie powinna wyglądać miłość do Boga.

W sensie: porzucić rodzinę, która postępuje wbrew zasadom? Wolna wola. Można prosić o interwencję, która w wielu przypadkach jest skuteczna. Ale sama prośba świadczy o dużym zaufaniu do Boga. Wiesz o czym piszę? Odejście od bliskich to ostateczność.

Powstrzymywanie się od grzechu, modlitwa, uczestnictwo w ceremoniach kościelnych, nie są żadnymi wykładnikami miłości do Boga.
Powstrzymywanie się od grzechu (takie typowo mechaniczne) jest często dowodem nie miłości, lecz strachu przed Bogiem, a to nijak się ma do miłości.
[...]

Oczywiście, nie bez powodu Bóg chce miłosierdzia, nie ofiary. Jednak w warunkach optymalnych rytuały mają swoje znaczenie. Problem pojawia się gdy rytuał zastępuje wiarę. Postępowanie według nakazów na swoją wartość, ale nie wystarczy.

annasweet napisał/a:
harmagedon napisał/a:

annasweet ma na myśli, że całe szczęście Jahwe nie objawia się każdemu swemu wyznawcy i nie mówi: jeśli chcesz udowodnić swoja miłość do mnie- weź z kuchni nóż i poderżnij gardło Jasiowi lat 5, twojemu ukochanemu dziecku. W imię miłości bożej, ktoś z was byłby na to gotowy?

Widzisz, czytamy Stary Testament, zadajmy więc sobie pytanie, czy potrafilibyśmy być np. jak Hiob? Jak Mojżesz? Jak ci, w których Bóg miał upodobanie? Czy potrafilibyśmy zaspokoić Boże żądania bez dyskusji, marudzenia, targowania się, bez względu na to, jak bardzo owe wymagania byłyby dla nas straszne? Czy potrafilibyśmy kochać Boga tak bardzo, ufać mu, by uwierzyć, że bez względu na wszystko on to co złe w dobro obróci?

Nie przypominam sobie, aby po wystawieniu na próbę Abrahama Bóg wymagał od kogoś podobnego poświęcenia. Później człowiek musiał stawić czoło konsekwencjom swojego postępowania, a to ma trochę inny ciężar. Chyba jedynym podobnym przypadkiem było kiedy Bóg kazał wybierać komuś czy on ma być ukarany czy jego potomstwo/następne pokolenia. Nie pamiętam o kogo chodziło.

36

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Catwoman napisał/a:
allegra90 napisał/a:

w momencie gdy ktoś obraża Boga, to czuję się jakby obrażał bardzo bliską mi osobę.

A ja już tak nie reaguję smile Rozumiem żal ludzi do Boga, a wychodzę z założenia, że Bóg sam się potrafi obronić - On problemu do nikogo nie ma, póki co smile

Wiem, że Bóg obroni się sam, On w zasadzie nie musi się bronić. Chodzi mi o to co ja czuję, tak samo jakby ktoś obrażał moich rodziców.

Annasweet, z tym porzuceniem rodziny itp. to dobre pytanie. Myślę, że to jest dla osób, które odczuwają powołanie do wyłącznej służby Bogu, w zakonie czy w kapłaństwie bądź jakieś objawienie. Natomiast co do tego, czy kocham bardziej Boga czy moich bliskich - kocham Go inaczej, chociaż to się trochę podobnie objawia. Doświadczam Go na innym polu poznawczym, innymi zmysłami. Staram się Go stawiać na pierwszym miejscu, ale różnie mi to wychodzi niestety.

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

37

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

annasweet a dałabym się pokroić za to jeszcze kilka postów wcześniej, że jesteś chrześcijanką chodzącą z Bogiem big_smile Ale niech będzie i tak! smile

Tak, mogę powtórzyć za anne że Bóg określił jaką miłością mamy kochać Jego. Pozwólcie, że zacytuję:
"Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej." (Mk 12,30)
i dalej:
"A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz." (Mk 12,31)

A co do woli Boga wobec człowieka, opuszczaniu matek, ojców itede smile Jasno i prosto:

"A przywoławszy lud wraz z uczniami swoimi, rzekł im: Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i naśladuje mnie. Bo kto by chciał duszę swoją zachować, utraci ją, a kto by utracił duszę swoją dla mnie i dla ewangelii, zachowa ją.
Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?" (8, 33-38)

oraz:

"I począł Piotr mówić do niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za tobą.
Jezus odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiego, kto by opuścił dom albo braci, albo siostry, albo matkę, albo ojca, albo dzieci, albo pola dla mnie i dla ewangelii,
Który by nie otrzymał stokrotnie, teraz, w doczesnym życiu domów i braci, i sióstr, i matek, i dzieci, i pól, choć wśród prześladowań, a w nadchodzącym czasie żywota wiecznego.A wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi." (Mk 10, 28-31)

Jednak chodzenie z Bogiem, to nie wypełnianie Jego "widzimisię" w ciemno. To czysta, prawdziwa relacja, w której On wie zawsze lepiej- bo jest poza tym materialnym światem i chce Jego człowiekowi użyczyć swoich oczu do patrzenia na innych, na siebie, na świat.

38

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Catwoman, nigdy nie chodziłam z Bogiem. Nigdy nie było nam po drodze. Ale też nigdy nie próbowałam odepchnąć od Boga tych, którzy chcą z nim chodzić.

Chodzenie z Bogiem to nie wypełnianie jego "widzimisię". Masz rację. Ale on nie tego od ludzi wymaga. Stworzył ich nie jako bezrozumne rośliny, dał im umysły, wolną wolę. Bóg pokazuje ludziom, że wszystko co mają, mają od niego, od kropli rosy na trawie po wielkie bogactwa. Wszystko co mają, mają od niego, a więc mają od niego życie i zbawienie. Wspomniałam już wcześniej, że On ukochał ludzi tak bardzo, że oddał za nich Swego Syna.
Dlatego ludzka miłość nie jest wypełnianiem bożego "widzimisię". Jest tym, co mu się należy. On jest Bogiem miłości. Na czymże mają się opierać relacje Boga z człowiekiem, jak nie na miłości?
On ustalił zasady. On powiedział, jakiej miłości od człowieka oczekuje. Uważam jednak, że On nie zmusza do takiej miłości, jednak On wie, że człowiek do takiej miłości jest zdolny, wie, że człowiek taką właśnie miłością może Go pokochać. A czy ty potrafisz, czy chcesz pokochać tak Boga, by miał w tobie upodobanie? Odpowiedz sam.

takijedenfacet820, wcale nie twierdzę, że Bóg będzie od ludzi wymagał takich ofiar, jak to miało miejsce np. w przypadku Abrahama. Dlatego podałam za przykład Hioba. Pamiętasz jego historię? Chociaż stracił wszystko, oprócz życia, nie odwrócił się od swego Pana. A On oddał mu wszystko w dwójnasób. Wcale nie chodziło mi o to, czy potrafiłbyś swemu synowi poderżnąć gardło. Bardziej o to, czy gdybyś stracił syna, rodzinę, wszystko, naprawdę wszystko, czy twoja miłość do Boga byłaby tak silna, jak wcześniej. Tylko tyle.
Tak mało, ale tak wiele.

39

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
annasweet napisał/a:

Bóg jest nieograniczony, ludzkie umysły zaś ciasne, cóż więc zrobić? Przyciąć na miarę...
Spójrz: przyznajesz się, że jesteś ateistą, a już podejrzewają cię o próby przeciągnięcia na tę "bluźnierczą" stronę, często odmawia się nam prawa do wypowiedzi na niektóre tematy, lub określa się wszystko, co napiszemy jednym zdaniem: "nie wierzysz - nie rozumiesz".
Pisałam o mojej wizji miłości do Boga i co? Zostałam w efekcie złym ateistą czyhającym z siatką diabelską na chrześcijan. Widać ateista nie ma prawa do takich wypowiedzi...

Niestety ale wpadasz w sidła relatywizmu. Mimo wszystko jest coś takiego jak Objawienie Boga, no i zawsze, gdy będziesz mówić o Bogu wg własnego widzimisie, to znajdą się tacy, którzy powiedzą, a jak to się ma do Objawienia?

Mów mi Filip smile

40

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
adamajkis napisał/a:
annasweet napisał/a:

Bóg jest nieograniczony, ludzkie umysły zaś ciasne, cóż więc zrobić? Przyciąć na miarę...
Spójrz: przyznajesz się, że jesteś ateistą, a już podejrzewają cię o próby przeciągnięcia na tę "bluźnierczą" stronę, często odmawia się nam prawa do wypowiedzi na niektóre tematy, lub określa się wszystko, co napiszemy jednym zdaniem: "nie wierzysz - nie rozumiesz".
Pisałam o mojej wizji miłości do Boga i co? Zostałam w efekcie złym ateistą czyhającym z siatką diabelską na chrześcijan. Widać ateista nie ma prawa do takich wypowiedzi...

Niestety ale wpadasz w sidła relatywizmu. Mimo wszystko jest coś takiego jak Objawienie Boga, no i zawsze, gdy będziesz mówić o Bogu wg własnego widzimisie, to znajdą się tacy, którzy powiedzą, a jak to się ma do Objawienia?

Nie piszę o Bogu według własnego widzimisię. Wizja miłości, o której piszę, nie jest moim wymysłem, lecz, jak już wspominałam, obrazem wskazanym mi przez innych, prawdziwych chrześcijan. Znam też Biblię i ani mi w głowie nie postało ocenianie jej wartości. Jeśli zechcesz przyjrzeć się moim wypowiedziom, być może zauważysz, że w żaden sposób nie próbuję podważyć tego, co Pan przekazał ludziom w Piśmie Świętym. Daleka jestem od negatywnych ocen chrześcijan, a tym bardziej Boga.
Jakże często jednak czyta się: "bo wy, ateiści, macie zawsze coś do powiedzenia, chociaż g...o wiecie...".
Moja wypowiedź, którą zacytowałeś, mówi tylko o tym, że przyznając się do ateizmu muszę liczyć się z tym, że ten fakt będzie istotniejszy od wszelkich moich słów i myśli. A tak być nie powinno.

41

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

annasweet podobają mi się Twoje wypowiedzi, zgadzam się z nimi, są nawet podparte Biblią, ale dajesz niesamowicie mylne informacje o sobie: to może zapytam: CO stoi na przeszkodzie byś zatopiła się w miłości Boga?

42

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Catwoman napisał/a:

annasweet podobają mi się Twoje wypowiedzi, zgadzam się z nimi, są nawet podparte Biblią, ale dajesz niesamowicie mylne informacje o sobie: to może zapytam: CO stoi na przeszkodzie byś zatopiła się w miłości Boga?

To dość proste.
Nie czuję Go.
Nie widzę Go.
Nie słyszę Go.
  Mówię tu oczywiście o duchowych doznaniach, nie materialnych.
Nie jestem Mu za nic wdzięczna.
Nie kocham Go.

On, Pan, jest dla mnie niczym postać literacka, która zawsze mnie fascynowała. Zawsze pragnęłam poznać Boga, ale tak, jak to czasem bywa z ciekawą książką: bohater cię wręcz zachwyca, czytasz powieść milion razy, poznajesz postać tak bardzo, jak tylko potrafisz, szukasz innych ludzi, którzy kochają tego bohatera, rozmawiasz z nimi, wymieniacie się poglądami...
I co? I nic.
Czasem wydaje mi się, że w Niego wierzę. Ale Go nie kocham, nie jestem mu wdzięczna, nie robię nic tylko dlatego, bo On ustalił reguły.
Nie chodzę z Bogiem. Być może idę w podobnym kierunku, ale dzieli nas autostrada pełna pędzących samochodów. Nie ma najmniejszych szans, bym naraziła się na śmierć po to, by przejść na Jego stronę.

43

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

annasweet a próbowałaś nawiązać z nim relację? Wiesz...Bóg to trochę ktoś inny jak sąsiadka, którą się mija na klatce schodowej.... wink

44

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Nie wiem, jak nawiązać relację z kimś, w kogo się nie wierzy. Tak jak pisałam, czasem mam wrażenie, że On jest, ale kiedy (wiele lat temu) próbowałam Go poznać NAPRAWDĘ, to pusty śmiech mnie ogarniał. Widziałam siebie jako osobę, która próbuje porozumieć się z zabawką. Dzieci to potrafią. Ja nie.
Nie zrozum mnie źle, nie porównuję Boga do zabawki. Chcę tylko pokazać ci, jak trudne jest nawiązanie takiej relacji dla mnie. Po prostu, według mnie, niewykonalne.
Widziałam uzdrowienia, ludzi płaczących w Bożym miłosierdziu, uwielbienie, wiele, wiele innych rzeczy. Nigdy to do mnie nie przemówiło. W najmniejszym stopniu. Kiedy słucham wypowiedzi "bożych namiestników", wyłączam telewizor nie potrafiąc opanować obrzydzenia. To wszystko nudne, głupie, cyrk, czy to katolicyzm, czy protestantyzm, czy... nieważne.

Tylko On potrafi być uosobieniem doskonałości. Ale dla mnie nie jest On postacią realną.
Pewien człowiek powiedział mi kiedyś, że to właściwie jest mój dramat. Jednak ja tego nie odbieram w taki sposób. Powtarzam po raz kolejny: zazdroszczę chrześcijanom, ale nie umiem w Niego uwierzyć.

45

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
annasweet napisał/a:

Nie wiem, jak nawiązać relację z kimś, w kogo się nie wierzy. Tak jak pisałam, czasem mam wrażenie, że On jest, ale kiedy (wiele lat temu) próbowałam Go poznać NAPRAWDĘ, to pusty śmiech mnie ogarniał. Widziałam siebie jako osobę, która próbuje porozumieć się z zabawką. Dzieci to potrafią. Ja nie.
Nie zrozum mnie źle, nie porównuję Boga do zabawki. Chcę tylko pokazać ci, jak trudne jest nawiązanie takiej relacji dla mnie. Po prostu, według mnie, niewykonalne.
Widziałam uzdrowienia, ludzi płaczących w Bożym miłosierdziu, uwielbienie, wiele, wiele innych rzeczy. Nigdy to do mnie nie przemówiło. W najmniejszym stopniu. Kiedy słucham wypowiedzi "bożych namiestników", wyłączam telewizor nie potrafiąc opanować obrzydzenia. To wszystko nudne, głupie, cyrk, czy to katolicyzm, czy protestantyzm, czy... nieważne.

Tylko On potrafi być uosobieniem doskonałości. Ale dla mnie nie jest On postacią realną.
Pewien człowiek powiedział mi kiedyś, że to właściwie jest mój dramat. Jednak ja tego nie odbieram w taki sposób. Powtarzam po raz kolejny: zazdroszczę chrześcijanom, ale nie umiem w Niego uwierzyć.

Jesteś mądra Boga niema i widzisz to, odejdź od religii i uwierz w siebie a będzie ci lepiej smile

Jestem wierna tak jak ty mi.

46

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Katarzynka82 napisał/a:

Jesteś mądra Boga niema i widzisz to, odejdź od religii i uwierz w siebie a będzie ci lepiej smile

Takiego głupiego frazesu już dawno nie przeczytałam big_smile

47

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Katarzynka82 napisał/a:

Jesteś mądra Boga niema i widzisz to, odejdź od religii i uwierz w siebie a będzie ci lepiej smile

Nie musi mi być lepiej, bo wcale nie jest mi teraz źle. Nie szarpią mnie wątpliwości. Stwierdzam fakty i chcę być szczera w stosunku do siebie i innych.
Nie odejdę od religii, bo nigdy nie miałam z żadną religią nic wspólnego.
Religia budzi we mnie obrzydzenie, zaś Bóg - pomimo swej nierealności - największy chyba w moim życiu zachwyt.

48 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-09-19 16:52:03)

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
annasweet napisał/a:

Religia budzi we mnie obrzydzenie, zaś Bóg - pomimo swej nierealności - największy chyba w moim życiu zachwyt.

No to teraz czegoś tu nie rozumiem. Znasz dobrze Pismo, więc też wiesz, że Jest to opowieść o Bogu, który chce aby ludzie szli za Nim. Ludzie mają z tym ogromne opory i problemy. Tak było w raju z Adamem i Ewą, tak było w drodze z Egiptu do ziemi obiecanej, czy w NT Jezus też mówił zostaw wszystko i choć za mną. Nieposłuszeństwo ludzi nie budziło w Bogu jak u Ciebie obrzydzenia. Bóg w ludzi wierzy i tak powinno być z wierzącymi w Boga, mimo wszystko powinni wierzyć w ludzi.  Nie powinni się brzydzić słabościami innych, taką już mamy naturę, no i nie każdy chce siebie uczynić lepszym. Jak dla mnie ktoś kto odwraca się od ludzi, odwraca się też od Boga, bo jak widać w Biblii ludzie są dla Boga ważni.
Zatem odpowiadając tez na wątkowe pytanie kochać Boga, to też kochać ludzi. smile

Mów mi Filip smile

49

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
adamajkis napisał/a:
annasweet napisał/a:

Religia budzi we mnie obrzydzenie, zaś Bóg - pomimo swej nierealności - największy chyba w moim życiu zachwyt.

No to teraz czegoś tu nie rozumiem. Znasz dobrze Pismo, więc też wiesz, że Jest to opowieść o Bogu, który chce aby ludzie szli za Nim. Ludzie mają z tym ogromne opory i problemy. Tak było w raju z Adamem i Ewą, tak było w drodze z Egiptu do ziemi obiecanej, czy w NT Jezus też mówił zostaw wszystko i choć za mną. Nieposłuszeństwo ludzi nie budziło w Bogu jak u Ciebie obrzydzenia. Bóg w ludzi wierzy i tak powinno być z wierzącymi w Boga, mimo wszystko powinni wierzyć w ludzi.  Nie powinni się brzydzić słabościami innych, taką już mamy naturę, no i nie każdy chce siebie uczynić lepszym. Jak dla mnie ktoś kto odwraca się od ludzi, odwraca się też od Boga, bo jak widać w Biblii ludzie są dla Boga ważni.
Zatem odpowiadając tez na wątkowe pytanie kochać Boga, to też kochać ludzi. smile

W dzisiejszym świecie religia jest właściwie równoznaczna z organizacją. Chociaż wiem, że to coś całkiem innego. To, co widzę pod postacią "religii", odstręcza mnie. Tak samo: kościół to ludzie. Nie budynek, nie ksiądz, nie ołtarz. Ale o tym już prawie nikt nie pamięta.
Ja nie odrzucam ludzi, nie brzydzę się nimi. Brzydzę się tym, co ludzie stworzyli (ludzie, nie Bóg!) pod nazwą religii, kościoła...
Wydaje mi się, że wystarczyliby ludzie z pustymi rękoma i Pismo Święte, by Chwała Pana była głoszona. Cóż, ludzka otoczka zgniotła to, co ważne. I ta otoczka budzi we mnie obrzydzenie.

Masz w stu procentach rację. Kochać Boga to kochać ludzi. To też Boża zasada. Też prosta, też niezbędna.

50

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
annasweet napisał/a:

W dzisiejszym świecie religia jest właściwie równoznaczna z organizacją.

To prawda i ta organizacja jest strasznie rozrośnięta, tworząca sama sobie problemy.

annasweet napisał/a:

Wydaje mi się, że wystarczyliby ludzie z pustymi rękoma i Pismo Święte, by Chwała Pana była głoszona.

Samo głoszenie chwały Boga to za mało. A co z eucharystią, którą w Piśmie Jezus nakazał sprawować? I co od samego zarania chrześcijaństwa czyniono.

Mów mi Filip smile

51

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Żadna TRADYCYJNA eucharystia czy jakakolwiek inna, religijna forma człowieka jednak ani nie zbawi, ani nie sprawi, że stanie się on żywym, dobrym narzędziem w rękach Boga. To może zrobić tylko Bóg.
annasweet śmiem twierdzić, że jednak głód tej miłości Boga odczuwasz, tylko nie wiesz, jak to ugryźć. Teoretycznie wszystko świetnie, ale praktycznie smile A sposób jest prosty: przyjść do Boga i oznajmić, że się jest.... gotowym na wszystko smile

52

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Catwoman napisał/a:

Żadna TRADYCYJNA eucharystia czy jakakolwiek inna, religijna forma człowieka jednak ani nie zbawi, ani nie sprawi, że stanie się on żywym, dobrym narzędziem w rękach Boga. To może zrobić tylko Bóg.

Mam nadzieję, że nie jesteś chrześcijanką, bo to co mówisz z chrześcijańskiego punktu widzenia powoduje iż włosy stają dęba. smile

Mów mi Filip smile

53

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Tak się składa że jestem. Nie jestem osobą religijną natomiast smile

54

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?

Dla mnie kochać Boga to podążać za tym co przekazuje.
A nie mówi, żeby być biednym, żeby słuchać się wszystkiego, żeby umartwiać się, żeby odmawiać sobie. Mówi tylko, że On jest najważniejszy, w sercu, że życie duchowe jest najważniejsze.
A reszta powinna cieszyć również, pieniądze, sława, wycieczki, rodzina... Wszystko

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

55

Odp: Kochać Boga - co to znaczy?
Remi napisał/a:

Dla mnie kochać Boga to podążać za tym co przekazuje.
A nie mówi, żeby być biednym, żeby słuchać się wszystkiego, żeby umartwiać się, żeby odmawiać sobie. Mówi tylko, że On jest najważniejszy, w sercu, że życie duchowe jest najważniejsze.
A reszta powinna cieszyć również, pieniądze, sława, wycieczki, rodzina... Wszystko

No i toś ujął prosto i w dychę smile

Posty [ 1 do 55 z 60 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Kochać Boga - co to znaczy?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018