netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

305 odpowiedzi19 480 wyświetleńzałożony przez maniola, 09.11.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 306 ]

66 Ostatnio edytowany przez maniola (2022-11-10 14:54:42)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Zgadzam się z niektórymi wpisami o tym, że jak ktoś jest zakochany, to porozmawia, zawalczy itd. Dlatego tak to mnie zabolało, bo poczułam się po prostu trochę oszukana - naprawdę szczerze czułam, że myśli o mnie poważnie i za mną szaleje.

Ale nie głowiłabym się teraz też nad tym wszystkim, gdybym jednak w głębi nie czuła, że rzeczywiście nie dawałam z siebie tyle, co on, i że dłużej mi zeszło, żeby coś poczuć i się otworzyć oraz miałam pewne opory z okazywaniem, że mi zależy (niepewność, głupie przekonania, że kobieta nie może zbyt szybko pokazać zainteresowania itd.).

Nie wiem jak to dokładnie mogło wyglądać z jego perspektywy, chciałabym, żeby zależało mu na tyle, żeby mógł wcześniej o tym porozmawiać ale albo właśnie mu aż tak nie zależało, albo ma problemy z komunikacją, albo naprawdę możliwe jest, że zwyczajnie z jego perspektywy nie było sensu się upominać o coś, co dla niego powinno w 100% działać już na początku - dlatego chciałam poznać różne perspektywy i opinie.

@madoja pisała co prawda, że go rozumie, ale zaznaczyła też, że mimo wszystko w podobnej sytuacji próbowała rozmawiać, po prostu to nie przynosiło skutku. Ja nie dostałam takiej szansy, a jednak istnieje opcja, że taka rozmowa mogła dla niego oznaczać żebranie o uczucia i po części wierzę, że tak, jak twierdzi, mogło to być dla niego emocjonalnie zbyt trudne, a moja potencjalna zmiana wymuszona i niewiarygodna.

Mimo wszystko wiem, że gdybym dostała taką szansę, to jestem w stanie dać z siebie dużo więcej i naprawdę sama CHCIAŁABYM okazywać mu tę czułość i zainteresowanie, nie dlatego, że on by tego chciał. Jest mi po prostu trudno, bo widziałam ogromny potencjał i czuję, że może faktycznie się pod tym względem zwyczajnie trochę nie porozumieliśmy albo ja zbyt późno się zreflektowałam.

Zgadzam się jednak z M!ri, że skoro to postanowił zakończyć, to nie po to, żebym się teraz płaszczyła i błagała, bo to mi może tylko zaszkodzić i spowodować upadek w jego oczach. A z drugiej nie chciałam mieć poczucia, że nie zrobiłam zupełnie nic i straciłam coś być może wspaniałego. Jednak teraz już myślę, że powiedziałam, co mogłam, próbowałam podtrzymać kontakt i nadrobić trochę to zainteresowanie, ale więcej mi nie pozostało. W najbliższym czasie zostaje mi ruszyć dalej i pewnie zerwać całkiem kontakt, a ewentualna inicjatywa powinna już co najwyżej wyjść z jego strony, jeżeli sobie cokolwiek jeszcze przemyśli, a ja do tego czasu nie będę już z kimś innym.

67

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
M!ri napisał/a:

[ bo jak chłopak nie potrafi rozmawiać otwarcie to dobrego związku z tego by nie było.

Bo jak chłopak mówi, to go kobieta nie słucha.
I tu leży problem autorki.

68

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:

Ale też nie ja byłam powodem rozstania, że zdecydował, że teraz może już odejść i się nie męczyć, skoro jest inna zainteresowana, a tak zrozumiałam z wpisu trochę, że facet tylko w takim przypadku odchodzi, a nigdy dlatego, że mu coś nie odpowiada i nie jest szczęśliwy. No i też mowa była o mężczyznach, którzy zostali porzuceni, więc to też trochę inna historia - nie chcą się pogodzić z odrzuceniem, więc walczą.

Facet odchodzi, gdy widzi, że nic nie będzie ze związku i nie będzie marnował swojego czasu.
Traktował Ciebie jak księżniczkę, a okazałaś się nic nie wartą kolejną "zabawką".

69 Ostatnio edytowany przez maniola (2022-11-10 14:59:07)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
maniola napisał/a:

Ale też nie ja byłam powodem rozstania, że zdecydował, że teraz może już odejść i się nie męczyć, skoro jest inna zainteresowana, a tak zrozumiałam z wpisu trochę, że facet tylko w takim przypadku odchodzi, a nigdy dlatego, że mu coś nie odpowiada i nie jest szczęśliwy. No i też mowa była o mężczyznach, którzy zostali porzuceni, więc to też trochę inna historia - nie chcą się pogodzić z odrzuceniem, więc walczą.

Facet odchodzi, gdy widzi, że nic nie będzie ze związku i nie będzie marnował swojego czasu.
Traktował Ciebie jak księżniczkę, a okazałaś się nic nie wartą kolejną "zabawką".

To akurat była odpowiedź do wpisu rossanki o tym, że faceci nie odchodzą tak łatwo, chyba, że pojawi się inna kobieta smile (chciałam pokazać, że np. z poprzedniego związku nie odszedł przeze mnie/dla mnie, tylko po prostu)

70

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

Przecież on nie chciał dać szansy, skończył relacje, mimo, że ona chciała się zmienić. To o co dalej walczyć? Tak wynika z wpisu. Ktoś odchodzi to odchodzi I już.
Co do reszty, to myślę, że tu się powinno właściwie dobrać, a nie, że teraz ona lub on będą się zmieniać aby utrzymać relację. 
Widać to nie to

Rossanka, ty nie rozumiesz mężczyzn.
Całkowicie

71

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Kilka miesięcy czasu to niby tu, tuż po rozstaniu? Widzę, że promowane są tutaj kolejne "rewelacje"..

Ciężko czasami zdać sobie sprawę, że ktoś może odejść ot tak, bo coś mu w tym związku nie pasuje i woli rzeczywoiście być sam przez jakiś czas, niż się męczyć, żebrząc o swoje potrzeby. Kurde, no ile można się trudzić i orać na tym wspólnym polu za dwóch? Jego problem jest taki, że nie mówił o swoich potrzebach otwarcie..

72

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:

Zgadzam się z niektórymi wpisami o tym, że jak ktoś jest zakochany, to porozmawia, zawalczy itd.

On to robił przez kilka miesięcy z tego półrocza jak byliście razem.

maniola napisał/a:

Ale nie głowiłabym się teraz też nad tym wszystkim, gdybym jednak w głębi nie czuła, że rzeczywiście nie dawałam z siebie tyle, co on, i że dłużej mi zeszło, żeby coś poczuć i się otworzyć oraz miałam pewne opory z okazywaniem, że mi zależy (niepewność, głupie przekonania, że kobieta nie może zbyt szybko pokazać zainteresowania itd.).

Możesz to jeszcze naprawić, on zostawił na wpół uchylone drzwi.

maniola napisał/a:

Nie wiem jak to dokładnie mogło wyglądać z jego perspektywy, chciałabym, żeby zależało mu na tyle, żeby mógł wcześniej o tym porozmawiać ale albo właśnie mu aż tak nie zależało, albo ma problemy z komunikacją, albo naprawdę możliwe jest, że zwyczajnie z jego perspektywy nie było sensu się upominać o coś, co dla niego powinno w 100% działać już na początku - dlatego chciałam poznać różne perspektywy i opinie.

Jako mężczyzna wiem jak to mogło wyglądać.
Starasz się, robisz fikołki, inicjujesz kontakt, a z drugiej strony nic.
Gdyby to było z drugiej strony, to każda kobieta powiedziałaby uciekaj, bo nic lepszego nie będzie.

maniola napisał/a:

Mimo wszystko wiem, że gdybym dostała taką szansę, to jestem w stanie dać z siebie dużo więcej i naprawdę sama CHCIAŁABYM okazywać mu tę czułość i zainteresowanie, nie dlatego, że on by tego chciał. Jest mi po prostu trudno, bo widziałam ogromny potencjał i czuję, że może faktycznie się pod tym względem zwyczajnie trochę nie porozumieliśmy albo ja zbyt późno się zreflektowałam.

ON DAŁ tobie szansę, więc ją WYKORZYSTAJ!!!

maniola napisał/a:

to nie po to, żebym się teraz płaszczyła i błagała, bo to mi może tylko zaszkodzić i spowodować upadek w jego oczach.

Tu już wkracza kobieca logika, czyli brak logiki.
Kto mówi o płaszczeniu i błaganiu?
Zadzwoń, umów się, powiedź, że chciałabyś jeszcze raz spróbować, bo tęsknisz.
Wiesz jak zyskujesz w jego oczach?

maniola napisał/a:

A z drugiej nie chciałam mieć poczucia, że nie zrobiłam zupełnie nic i straciłam coś być może wspaniałego.

Prawdopodobnie tak się skończy.

maniola napisał/a:

Jednak teraz już myślę, że powiedziałam, co mogłam, próbowałam podtrzymać kontakt i nadrobić trochę to zainteresowanie, ale więcej mi nie pozostało.

Uważasz, że zrobiłaś naprawdę wszystko?
Sama sobie utrudniasz sprawę.

maniola napisał/a:

W najbliższym czasie zostaje mi ruszyć dalej i pewnie zerwać całkiem kontakt,

I tak będziesz szukać przez najbliższe 5-10 lat.

maniola napisał/a:

a ewentualna inicjatywa powinna już co najwyżej wyjść z jego strony, jeżeli sobie cokolwiek jeszcze przemyśli, a ja do tego czasu nie będę już z kimś innym.

Kto zawalił? On czy TY?!?
Inicjatywa wyłącznie z TWOJEJ strony.
Pewnie sobie kogoś znajdziesz, wyrucha, skrzywdzi i zostawi i tak kolejne lata będą mijać.

Nie uciągaj się. Idzie długi weekend, to coś obgadajcie.
I przestań być oziębłą osobą.
To pewnie kwestia wychowania, albo doświadczeń, ale musisz to zmienić.

On jest przygotowany na związek, ale nie będzie z tobą dalej tracił czasu, jeśli się nie zmienisz.

73

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
bagienni_k napisał/a:

Jego problem jest taki, że nie mówił o swoich potrzebach otwarcie..

Myślisz, że nie mówił otwarcie ? smile

Pewnie mówił, ale autorka słyszała, ale nie słuchała.
Jej "otwieranie się"  pewnie by zajęło kolejne pół roku.
To z perspektywy faceta lepiej można spożytkować czas.
Tyle fajnych i chętnych na związek kobiet jest zainteresowanych, a autorka to takie łeeeeeeee

74 Ostatnio edytowany przez maniola (2022-11-10 15:39:27)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Naprawdę nic nie mówił. Mogłam się co najwyżej domyślać po tym, jak dużo sam kontaktu fizycznego potrzebował, że jest dla niego tak ważny - ciągle się do mnie przytulał, dotykał, trzymał za rękę, nawet w czasie jazdy samochodem (wiem, niestety niezbyt bezpiecznie).

Jedyne sytuacje przez całe pół roku, w których może cokolwiek zasugerował, to gdy raz się do mnie przytulił i zaczęłam go gładzić po włosach (więc tak, odwzajemniałam czułość, gdy ją inicjował) i wtedy zaczął mówić coś w stylu "jak miło, nikt mnie nigdy nie głaszcze" lub gdy innym razem mnie objął, więc się wtuliłam "o, jak miło się wtuliłaś" i to właściwie jedyne komunikaty, po których mogłam wnioskować, że chciałby tego więcej. A wystarczyło nawet rzucić coś w stylu "jak miło, mogłabyś tak częściej". Albo jak nie był pewien moich uczuć i planów na przyszłość, to również można zainicjować taką rozmowę. Niestety trudniej mi jako kobiecie pierwszej zaproponować, aby na przykład się do mnie wprowadził.

75

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:

Zgadzam się z niektórymi wpisami o tym, że jak ktoś jest zakochany, to porozmawia, zawalczy itd. Dlatego tak to mnie zabolało, bo poczułam się po prostu trochę oszukana - naprawdę szczerze czułam, że myśli o mnie poważnie i za mną szaleje.

Z jego perspektywy to ty go oszukałaś.
człowiek sie starał,zabiegał,ciągle to on wyciągał rękę pierwszy,inicjował a i tak o każdą czułość musiał sie dopominać.
Mówie ci jako facet, ja bym ci powiedział pa pa juz po 1 miesiącu,ze ten człowiek sie męczył pól roku.

Serio autorko,naprawdę trzeba Ci mówić o takich oczywistościach jak bliskość w związku?
Naprawdę trzeba pisać petycje o uwzględnienie uczuć partnera?
Z tego co pisze w tym ostatnim poście,doskonale zdawałaś sobie sprawy z jego potrzeb,a pomimo tego je olałaś.

Moja rada: Zanim wejdziesz w jakikolwiek inny związek popracuj nad sobą, bo średnio sie nadajesz do relacji.

76

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Szeptuch napisał/a:
maniola napisał/a:

Zgadzam się z niektórymi wpisami o tym, że jak ktoś jest zakochany, to porozmawia, zawalczy itd. Dlatego tak to mnie zabolało, bo poczułam się po prostu trochę oszukana - naprawdę szczerze czułam, że myśli o mnie poważnie i za mną szaleje.

Z jego perspektywy to ty go oszukałaś.
człowiek sie starał,zabiegał,ciągle to on wyciągał rękę pierwszy,inicjował a i tak o każdą czułość musiał sie dopominać.
Mówie ci jako facet, ja bym ci powiedział pa pa juz po 1 miesiącu,ze ten człowiek sie męczył pól roku.

Serio autorko,naprawdę trzeba Ci mówić o takich oczywistościach jak bliskość w związku?
Naprawdę trzeba pisać petycje o uwzględnienie uczuć partnera?
Z tego co pisze w tym ostatnim poście,doskonale zdawałaś sobie sprawy z jego potrzeb,a pomimo tego je olałaś.

Moja rada: Zanim wejdziesz w jakikolwiek inny związek popracuj nad sobą, bo średnio sie nadajesz do relacji.

Nie każdy potrzebuje takiej bliskości. Mój ex jak już pisalam, bylo odwrotnie, to ja zabiegałam o kontakt, dzwoniłam, chciałam się spotykać, a gdy usłyszałam, że go osaczam bo to za czesto, to zluzowałam, dostosowałam się do jego potrzeb i kontakt był rzadszy. Wcale go nie zostawiłam z tego powodu. Ludzie mają różne podejścia. Twój facet nie uszaniwal tego, że nie jesteś zbyt wylewna i też miał do tego prawo.

77

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Szeptuch napisał/a:

średnio sie nadajesz do relacji.

w ogóle się nie nadaje

78

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

Przecież on nie chciał dać szansy, skończył relacje, mimo, że ona chciała się zmienić. To o co dalej walczyć? Tak wynika z wpisu. Ktoś odchodzi to odchodzi I już.
Co do reszty, to myślę, że tu się powinno właściwie dobrać, a nie, że teraz ona lub on będą się zmieniać aby utrzymać relację. 
Widać to nie to

Rossanka, ty nie rozumiesz mężczyzn.
Całkowicie

Jak mam rozumieć jak jestem kobietą?
Dlatego lubię wyjaśniać wprost, bo czesto nieświadomie odbieram na opak męskie zachowania, co wychodzi po fakcie. Trzeba mi prosto mówić.

79 Ostatnio edytowany przez maniola (2022-11-10 15:58:36)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Tzn., żeby nie było - o kontakt jako taki ja w równym stopniu zabiegałam, inicjowałam spotkania, zapraszałam go do siebie i większość czasu spędzaliśmy u mnie w mieszkaniu. Więc mowa o mniejszej inicjatywie wyłącznie w kontakcie fizycznym, czy snuciu wspólnych planów.

80

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:

Naprawdę nic nie mówił. Mogłam się co najwyżej domyślać po tym, jak dużo sam kontaktu fizycznego potrzebował, że jest dla niego tak ważny - ciągle się do mnie przytulał, dotykał, trzymał za rękę, nawet w czasie jazdy samochodem (wiem, niestety niezbyt bezpiecznie).

Jedyne sytuacje przez całe pół roku, w których może cokolwiek zasugerował, to gdy raz się do mnie przytulił i zaczęłam go gładzić po włosach (więc tak, odwzajemniałam czułość, gdy ją inicjował) i wtedy zaczął mówić coś w stylu "jak miło, nikt mnie nigdy nie głaszcze" lub gdy innym razem mnie objął, więc się wtuliłam "o, jak miło się wtuliłaś" i to właściwie jedyne komunikaty, po których mogłam wnioskować, że chciałby tego więcej. A wystarczyło nawet rzucić coś w stylu "jak miło, mogłabyś tak częściej".

No to nie mówił, za to dawał BARDZO jasne i jednoznaczne sygnały.
Które TY widziałaś.

maniola napisał/a:

Albo jak nie był pewien moich uczuć i planów na przyszłość, to również można zainicjować taką rozmowę.

A niby jak zacząć? Ty nie inicjowałaś nic, to jak on się wtedy czuł?


maniola napisał/a:

Niestety trudniej mi jako kobiecie pierwszej zaproponować, aby na przykład się do mnie wprowadził.

Niby dlaczego trudniej?
Kto nawbijał Tobie do głowy takie głupoty?
Mamusia, tatuś, czy koleżaneczki?

81

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Tak trzeba mówić o swoich potrzebach czy uczuciach.
Tylko rozumiał bym sytuacje gdzie sa małżeństwem 10 lat, gdzieś sie po drodze pogubili.
W tedy przypomnienie partnerowi"hej tu jestem" ma sens.
dodatkowo ja jako ateista,uważam ze małżeństwo jest faktycznie "święte" i trzeba o nie walczyć do końca.

Ale oni nie byli małżeństwem,znali sie pół roku,i od samego początku facet troszczył sie o wszystkie sprawy emocjonalne w związku,a autorka zgrywała chłodną księżniczkę.
Jedynym błędem tego faceta było to że wcześniej nie zakończył tej relacji.

82

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

Dlatego lubię wyjaśniać wprost, bo czesto nieświadomie odbieram na opak męskie zachowania, co wychodzi po fakcie. Trzeba mi prosto mówić.

Wiemy ...

83

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:

Tzn., żeby nie było - o kontakt jako taki ja w równym stopniu zabiegałam, inicjowałam spotkania, zapraszałam go do siebie i większość czasu spędzaliśmy u mnie w mieszkaniu. Więc mowa o mniejszej inicjatywie wyłącznie w kontakcie fizycznym, czy snuciu wspólnych planów.

Chcesz naprawić?
Jest długi weekend.

84

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Szeptuch napisał/a:

Tak trzeba mówić o swoich potrzebach czy uczuciach.
Tylko rozumiał bym sytuacje gdzie sa małżeństwem 10 lat, gdzieś sie po drodze pogubili.
W tedy przypomnienie partnerowi"hej tu jestem" ma sens.
dodatkowo ja jako ateista,uważam ze małżeństwo jest faktycznie "święte" i trzeba o nie walczyć do końca.

Ale oni nie byli małżeństwem,znali sie pół roku,i od samego początku facet troszczył sie o wszystkie sprawy emocjonalne w związku,a autorka zgrywała chłodną księżniczkę.
Jedynym błędem tego faceta było to że wcześniej nie zakończył tej relacji.

Co on taszczył, jak to była bardzo krótka znajomość. Nie ma tak, że po dwóch miesiącach ktoś już tak kocha, że układa plan życia razem. Tu się trzeba poznać dłużej.
Dlatego unikam też portali randkowych, bo tam się trzeba szybko określać. A jak się mogę określić w tydzień czy miesiąc, jak kogoś nie znam. To mnie frustruje, a ludzie nie chcą czekać i w jakiś sposób to rozumiem.

85

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
maniola napisał/a:

Niestety trudniej mi jako kobiecie pierwszej zaproponować, aby na przykład się do mnie wprowadził.

Niby dlaczego trudniej?
Kto nawbijał Tobie do głowy takie głupoty?
Mamusia, tatuś, czy koleżaneczki?


Społeczeństwo ogółem? Przypadki koleżanek, które się zaangażowały i chciały czegoś więcej, więc facet je zostawił? Wyczucie drugiego człowieka dla mnie wymaga trochę czasu. Ja tak samo mogę się czuć niepewnie i bać odrzucenia.

86

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Tak trzeba mówić o swoich potrzebach czy uczuciach.
Tylko rozumiał bym sytuacje gdzie sa małżeństwem 10 lat, gdzieś sie po drodze pogubili.
W tedy przypomnienie partnerowi"hej tu jestem" ma sens.
dodatkowo ja jako ateista,uważam ze małżeństwo jest faktycznie "święte" i trzeba o nie walczyć do końca.

Ale oni nie byli małżeństwem,znali sie pół roku,i od samego początku facet troszczył sie o wszystkie sprawy emocjonalne w związku,a autorka zgrywała chłodną księżniczkę.
Jedynym błędem tego faceta było to że wcześniej nie zakończył tej relacji.

Co on taszczył, jak to była bardzo krótka znajomość. Nie ma tak, że po dwóch miesiącach ktoś już tak kocha, że układa plan życia razem. Tu się trzeba poznać dłużej.
Dlatego unikam też portali randkowych, bo tam się trzeba szybko określać. A jak się mogę określić w tydzień czy miesiąc, jak kogoś nie znam. To mnie frustruje, a ludzie nie chcą czekać i w jakiś sposób to rozumiem.

Trzeba przede wszystkim znać siebie,swoje pragnienia,potrzeby i zdefiniować cele.
wiadomym jest ze inaczej związek będzie wyglądać u takich 20 latków, a inaczej u 30.czy jeszcze inaczej u 40 latków.
Im człowiek starczy,tym bardziej zdaje sobie sprawy co chce od zycia,wiec niektóre procesy w związku zachodzą o wiele szybciej,tak rozejście sie,jak i małżeństwo.

Ja po 5 miesiącach znajomość zaproponowałem wspólne mieszkanie a po kolejnych 5 sie oświadczyłem.
Tylko ja wiedziałem co chciałem ,no i tak sie szczęśliwie złożyło że zona chciała tego samego.

87 Ostatnio edytowany przez maniola (2022-11-10 16:16:33)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:

Chcesz naprawić?
Jest długi weekend.

Opowiadał, że na długi weekend już wyjeżdża ze znajomymi na city-break'a. Wspominał też coś o innym wyjeździe w zimie, więc mogłabym się co najwyżej przy następnej okazji spróbować się wprosić ;p

88 Ostatnio edytowany przez maniola (2022-11-10 16:20:18)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Szeptuch napisał/a:

Trzeba przede wszystkim znać siebie,swoje pragnienia,potrzeby i zdefiniować cele.
wiadomym jest ze inaczej związek będzie wyglądać u takich 20 latków, a inaczej u 30.czy jeszcze inaczej u 40 latków.
Im człowiek starczy,tym bardziej zdaje sobie sprawy co chce od zycia,wiec niektóre procesy w związku zachodzą o wiele szybciej,tak rozejście sie,jak i małżeństwo.

Ja po 5 miesiącach znajomość zaproponowałem wspólne mieszkanie a po kolejnych 5 sie oświadczyłem.
Tylko ja wiedziałem co chciałem ,no i tak sie szczęśliwie złożyło że zona chciała tego samego.

No on niby twierdził przy rozstaniu, że myślał już właśnie o przyszłości... ale jak zwróciłam uwagę, że nigdy przecież o tym nie rozmawialiśmy to odpowiedział, że myślał, że ja nie chcę, chociaż nigdy nie poruszył sam tematu.

89

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

To następny weekend ...
Nie szukaj wymówek

90 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-11-10 16:28:31)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Część kobiet może nieco ostrożniej podchodzić do takich facetów, bo jednak oczekują tej męskiej pewności siebie i bezpieczeńśtwa, a możę takie okazywanie czułości odbierają wręcz skrajnei negatywnie? W każdym razie rozmowa wydaje się kluczowa, jednka tutaj wszystko raczej było widać, i to bardzo wyraźnie. Gość cały czas praktycznie tą czułość okazywał, więć jeśli komuś to nie pasuje lub go onieśmiela to ma prawo wyrazić swoje wątpliwości.
Ciekawe czy dla Autorki to było za wcześnie czy wręcz takie zachowanie nie okazało się dla niej czerwoną flagą..?

91

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

No tak, facet ideał... z tym, że ideałów nie ma.
To, że był taki wspaniały, to mogła być tylko skorupa, bo potrzebował atencji... przez duże A.
W rezultacie byś się męczyła w tym związku.
Do niego by pasowała kobieta bluszcz.

92

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:
Farmer napisał/a:
maniola napisał/a:

Niestety trudniej mi jako kobiecie pierwszej zaproponować, aby na przykład się do mnie wprowadził.

Niby dlaczego trudniej?
Kto nawbijał Tobie do głowy takie głupoty?
Mamusia, tatuś, czy koleżaneczki?


Społeczeństwo ogółem? Przypadki koleżanek, które się zaangażowały i chciały czegoś więcej, więc facet je zostawił? Wyczucie drugiego człowieka dla mnie wymaga trochę czasu. Ja tak samo mogę się czuć niepewnie i bać odrzucenia.

Coś w tym jest. Co do inicjatywy, to np i mnie inicjatywa pomieszkiwania wyszła ode mnie. Ale potrzebował czasu do namysłu.
Jakoś się nie zastanawiałam, czy wypada kobiecie to zaproponować, samo wyszło. Jakiś chciałam razem mieszkać.

93

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Szeptuch napisał/a:
rossanka napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Tak trzeba mówić o swoich potrzebach czy uczuciach.
Tylko rozumiał bym sytuacje gdzie sa małżeństwem 10 lat, gdzieś sie po drodze pogubili.
W tedy przypomnienie partnerowi"hej tu jestem" ma sens.
dodatkowo ja jako ateista,uważam ze małżeństwo jest faktycznie "święte" i trzeba o nie walczyć do końca.

Ale oni nie byli małżeństwem,znali sie pół roku,i od samego początku facet troszczył sie o wszystkie sprawy emocjonalne w związku,a autorka zgrywała chłodną księżniczkę.
Jedynym błędem tego faceta było to że wcześniej nie zakończył tej relacji.

Co on taszczył, jak to była bardzo krótka znajomość. Nie ma tak, że po dwóch miesiącach ktoś już tak kocha, że układa plan życia razem. Tu się trzeba poznać dłużej.
Dlatego unikam też portali randkowych, bo tam się trzeba szybko określać. A jak się mogę określić w tydzień czy miesiąc, jak kogoś nie znam. To mnie frustruje, a ludzie nie chcą czekać i w jakiś sposób to rozumiem.

Trzeba przede wszystkim znać siebie,swoje pragnienia,potrzeby i zdefiniować cele.
wiadomym jest ze inaczej związek będzie wyglądać u takich 20 latków, a inaczej u 30.czy jeszcze inaczej u 40 latków.
Im człowiek starczy,tym bardziej zdaje sobie sprawy co chce od zycia,wiec niektóre procesy w związku zachodzą o wiele szybciej,tak rozejście sie,jak i małżeństwo.

Ja po 5 miesiącach znajomość zaproponowałem wspólne mieszkanie a po kolejnych 5 sie oświadczyłem.
Tylko ja wiedziałem co chciałem ,no i tak sie szczęśliwie złożyło że zona chciała tego samego.

To ja zaproponowałam zamieszkiwanie chyba po nieco pół toku a moze po 8 miesiacach, więc podobnie, ale druga strona się wahała.
Tu dobrze, że z żoną zgraliscie się.

94

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
wieka napisał/a:

No tak, facet ideał... z tym, że ideałów nie ma.
To, że był taki wspaniały, to mogła być tylko skorupa, bo potrzebował atencji... przez duże A.
W rezultacie byś się męczyła w tym związku.
Do niego by pasowała kobieta bluszcz.

Autorka pisała, że on właśnie rozstał się z kobietą bluszczem. Tak zrozumiałam.

95

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:

No on niby twierdził przy rozstaniu, że myślał już właśnie o przyszłości... ale jak zwróciłam uwagę, że nigdy przecież o tym nie rozmawialiśmy to odpowiedział, że myślał, że ja nie chcę, chociaż nigdy nie poruszył sam tematu.

Kobiety ...

Jak facetowi podoba się kobieta i widzi ją jako kobietę do związku, to zaczyna myśleć ile będzie go kosztował kredyt na dom smile
My mamy inny tok myślenia i inaczej się komunikujemy oraz reagujemy.

Gdy opisujesz swoją relację i jego reakcje, to faceci widzą same twoje błędy.
Kobiety szukają drugiego dna.

On wszystko tobie powiedział, bo nie chciałaś widzieć swoich błędów, dał tobie jeszcze szansę, bo nie zerwał kontaktu.

Nie możesz się jeszcze dołączyć do jego wyjazdu na ten weekend?

96

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
bagienni_k napisał/a:

Część kobiet może nieco ostrożniej podchodzić do takich facetó, bo jednak oczekują tej męskiej pewności siebie i bezpieczeńśtwa, a możę takie okazywanie czułości odbierają wręcz skrajnei negatywnie? W każdym razie rozmowa wydaje się kluczowa, jednka tutaj wszystko raczej było widać, i to bardzo wyraźnie. Gość cały czas praktycznie tą czułość okazywał, więć jeśli komuś to nie pasuje lub go onieśmiela to ma prawo wyrazić swoje wątpliwości.
Ciekawe czy dl Autorki to było za wcześnie czy wręcz takie zachowanie nie okazało się dla niej czerwoną flagą..?

Ja nie odbierałam tego jako brak męskości, wręcz przeciwnie, bardzo to lubiłam i kiedyś nawet wspomniałam, że podoba mi się, jak się tak do mnie dobiera itd., bo pytał, czy to dla mnie ok.

Jedynym potencjalnym red flagiem/powodem ostrożności było dla mnie dość szybkie tempo i intensywność - próbowałam po prostu wyczuć, na ile to jest szczere.

Z drugiej strony parą zostaliśmy gdzieś po około 1.5-2 miesiącach znajomości, więc może było to zupełnie normalne tempo i już we właściwym związku można oczekiwać pełnego zaangażowania, a ja mam jakąś skrzywioną percepcję przez takie właśnie relacje na pół gwizdka, gdzie kobiety spotykają się i gadają z facetem miesiącami i nawet po tym czasie w sumie nie wiadomo, czy to jest związek, czy co, a gdy chcą się określić, to facet ucieka. Tutaj chłopak był od razu określony i szybko chciał mnie przedstawić znajomym i rodzinie.

97

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
maniola napisał/a:

No on niby twierdził przy rozstaniu, że myślał już właśnie o przyszłości... ale jak zwróciłam uwagę, że nigdy przecież o tym nie rozmawialiśmy to odpowiedział, że myślał, że ja nie chcę, chociaż nigdy nie poruszył sam tematu.

Kobiety ...

Jak facetowi podoba się kobieta i widzi ją jako kobietę do związku, to zaczyna myśleć ile będzie go kosztował kredyt na dom smile
My mamy inny tok myślenia i inaczej się komunikujemy oraz reagujemy.

Ok. To jak byś zrozumiał sytuację  że mężczyzna nie musi brać kredytu na dom a to kobieta mu proponuję mieszkanie u niej?

98

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:
wieka napisał/a:

No tak, facet ideał... z tym, że ideałów nie ma.
To, że był taki wspaniały, to mogła być tylko skorupa, bo potrzebował atencji... przez duże A.
W rezultacie byś się męczyła w tym związku.
Do niego by pasowała kobieta bluszcz.

Autorka pisała, że on właśnie rozstał się z kobietą bluszczem. Tak zrozumiałam.

Nie, on rozstał się z kobietą zaborczą, zazdrosną , można tak wywnioskować ze strzępów informacji. Choć to nie wyklucza, że była tym bluszczem, który mu zaimponował w początkach...

99

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:

(...) chłopak był od razu określony i szybko chciał mnie przedstawić znajomym i rodzinie.

Ty też byłaś "określona", rzecz w tym, że on o Twoim określeniu nic nie wiedział, a raczej nie słyszał jakiejkolwiek odpowiedzi z Twej strony. Miał się jeszcze dopytywać? Kpisz czy o drogę pytasz?

100 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-11-10 16:44:49)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Żadna ze skrajności nie jest zdrowa..W sumie, te 2 miesiące regularnego(?) spotykania się się i znajomości, to już można powiedzieć, że jak się dobrze ze sobą ludzie czują, to dlaczego nie zacząć? Zdecydowanie więcej jest przypadków, kiedy to taka relacja "przedzwiązkowa" jest niebezpiecznie przedłużana a jedna strona nie potrafi się określić co i jak. Skoro jednej z nich zależy, to raczej prędzej niż później poczuje to pragnienie bliskości, czułości i seksu. Chyba, że ma się jakieś blokad natury fizycznej czy psychicznej, traumy itp..

101

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
bagienni_k napisał/a:

Żadna ze skrajności nie jest zdrowa..W sumie, te 2 miesiące regularnego(?) spotykania się się i znajomości, to już można powiedzieć, że jak się dobrze ze sobą ludzie czują, to czemu nie zacząć? Zdecydowanie więcej jest przypadków, kiedy to taka relacja "przedzwiązkowa" jest niebezpiecznie przedłużana a jedna strona nie potrafi się określić co i jak. Skoro jednej z nich zależy, to raczej prędzej niż później poczuje to pragnienie bliskości, czułości i seksu. Chyba, że ma się jakieś blokad natury fizycznej czy psychicznej, traumy itp..

Przecież zwykle piszesz, że od razu nie ma strzały amora, trzeba kogoś poznać, może wiele miesięcy czy kat bp uczucie rodzi się powoli.
Autorka jak zrozumiałam własnie powoli dojrzewała, 6 miesięcy to nie jest jakiś długo.
Skąd ta zmiana myślenia?
Trzeba dać szansę, a nie, że jak od razu piorun nie trafi to dalej z relacji nic nie będzie. Mezczyzna chciał fajerwerkow od razu, kobieta powoli się rozkręcała. Zwykle pochwalasz takie tempo w swoich wpisach.

102

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

Ok. To jak byś zrozumiał sytuację  że mężczyzna nie musi brać kredytu na dom a to kobieta mu proponuję mieszkanie u niej?

Tu nie chodzi o kredyt. To metafora.

Oj, naprawdę ciężko z Tobą dyskutować, bo nie rozumiesz ...
Nie masz brata?

Zaangażowany facet wybiega z planami w przyszłość, poza ślub.

Kobiety nieraz robią to samo, jak po pierwszym spotkaniu już wybierają imiona dla przyszłych dzieci smile

Jak facet się angażuje, to to NAPRAWDĘ widać.

103

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Wielokropek napisał/a:

Miał się jeszcze dopytywać? Kpisz czy o drogę pytasz?

Nie. Tak myślą kobiety, a później płacz, bo facet zostawił i nie wie dlaczego .

104

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Nie projektuję swoich odczuć na całą populację, w przeciwieństwie do niektórych..Akurat trafiło na faceta, który najwyraźniej potrzebuje nie tyle szybko zacząc, co raczej częściej doświadczać okazywania tych tych uczuć. Jeśli nawet ktoś n amiejscu Autorki się szybko otworzy, to może jej i tak nie odpowiadać, bo ona nie potrzebuje tego w takim stopniu. Chociaż sytuacje, gdzie to facet pragnie tych gestów czy słów w większym stopniu niż kobieta, nie spotyka się znowu aż tak dużo.
Facet nie dostał tego, czego chciał, więc odwrócił się na pięcie i poszedł, ale raczej nie ma w samym tym fakcie niczego zdrożnego? Wysyłał dostatecznie jasne sygnały.

105

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ok. To jak byś zrozumiał sytuację  że mężczyzna nie musi brać kredytu na dom a to kobieta mu proponuję mieszkanie u niej?

Tu nie chodzi o kredyt. To metafora.

Oj, naprawdę ciężko z Tobą dyskutować, bo nie rozumiesz ...
Nie masz brata?

Zaangażowany facet wybiega z planami w przyszłość, poza ślub.

Kobiety nieraz robią to samo, jak po pierwszym spotkaniu już wybierają imiona dla przyszłych dzieci smile

Jak facet się angażuje, to to NAPRAWDĘ widać.

To pisz po ludzku, myślałam, że o kredyt chodzi.
Wiem ,że zaangażowany facet wybiega planami do przodu, ale przecież nie po tygodniu znajomości. Nie planuje od razu imion dzieci i tak dalej.
Czym się obkawia zaangażowanie? Seksem, pomocą w sprawach codziennych typu pomoc z samochodem, mówienie, że to prawdziwe uczucie i on ma prawdziwe zamiary?
Z resztą te rzeczy wychodzą z czasem. Na początku, gdy człowiek sie nawet nie zna, trudno coś planować.

106

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
bagienni_k napisał/a:

Nie projektuję swoich odczuć na całą populację, w przeciwieństwie do niektórych..Akurat trafiło na faceta, który najwyraźniej potrzebuje nie tyle szybko zacząc, co raczej częściej doświadczać okazywania tych tych uczuć. Jeśli nawet ktoś n amiejscu Autorki się szybko otworzy, to może jej i tak nie odpowiadać, bo ona nie potrzebuje tego w takim stopniu. Chociaż sytuacje, gdzie to facet pragnie tych gestów czy słów w większym stopniu niż kobieta, nie spotyka się znowu aż tak dużo.
Facet nie dostał tego, czego chciał, więc odwrócił się na pięcie i poszedł, ale raczej nie ma w samym tym fakcie niczego zdrożnego? Wysyłał dostatecznie jasne sygnały.

Tak. A jakby to kobieta była to byś powiedział, że od razu oczekuje trzęsienia ziemi że strony mężczyzny i czekana wybuch tzw chemii. A przecież można się poznawać powoli, mize facetowi się nie spieszy. Nie raz już tak pisałeś.

107

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

Przecież zwykle piszesz, że od razu nie ma strzały amora, trzeba kogoś poznać, może wiele miesięcy czy kat bp uczucie rodzi się powoli.
Autorka jak zrozumiałam własnie powoli dojrzewała, 6 miesięcy to nie jest jakiś długo.
Skąd ta zmiana myślenia?
Trzeba dać szansę, a nie, że jak od razu piorun nie trafi to dalej z relacji nic nie będzie. Mezczyzna chciał fajerwerkow od razu, kobieta powoli się rozkręcała. Zwykle pochwalasz takie tempo w swoich wpisach.

Pozostało mi chyba tylko pokiwać głową z niedowierzania ...

To facet decyduje o związku. On był gotowy, to miała być ta.
A autorka nie wiedziała PRZEZ PÓŁ ROKU czego chce.

W przeciwnym przypadku każda kobieta po 3 miesiącach by odeszła od faceta, a tu on dał pół roku.

On nie chciał fajerwerków, tylko trochę czułości, jakiegoś głębszego uczucia, nici porozumienia.
Po pół roku tego nie widział i powiedział, że jak autorka się jednak namyśli i zdecyduje, to niech się odezwie. [to miał na myśli, dlatego kontynuuje znajomość, bo przecież seksu nie ma]

Sytuacja widząc oczami mężczyzny jest jasna.

108

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:

Nie. Tak myślą kobiety, a później płacz, bo facet zostawił i nie wie dlaczego .

Niech żyją uogólnienia! big_smile

109

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Ross, napiszę tylko jedno: jeśli nie widzisz różnicy między OKAZYWANIEM UCZUĆ, a trzęsieniem ziemi/superfajerwerkami, to serio, szkoda tutaj dalej się udzielać..

110

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

Przecież zwykle piszesz, że od razu nie ma strzały amora, trzeba kogoś poznać, może wiele miesięcy czy kat bp uczucie rodzi się powoli.
Autorka jak zrozumiałam własnie powoli dojrzewała, 6 miesięcy to nie jest jakiś długo.
Skąd ta zmiana myślenia?
Trzeba dać szansę, a nie, że jak od razu piorun nie trafi to dalej z relacji nic nie będzie. Mezczyzna chciał fajerwerkow od razu, kobieta powoli się rozkręcała. Zwykle pochwalasz takie tempo w swoich wpisach.

Pozostało mi chyba tylko pokiwać głową z niedowierzania ...

To facet decyduje o związku. On był gotowy, to miała być ta.
A autorka nie wiedziała PRZEZ PÓŁ ROKU czego chce.

W przeciwnym przypadku każda kobieta po 3 miesiącach by odeszła od faceta, a tu on dał pół roku.

On nie chciał fajerwerków, tylko trochę czułości, jakiegoś głębszego uczucia, nici porozumienia.
Po pół roku tego nie widział i powiedział, że jak autorka się jednak namyśli i zdecyduje, to niech się odezwie. [to miał na myśli, dlatego kontynuuje znajomość, bo przecież seksu nie ma]

Sytuacja widząc oczami mężczyzny jest jasna.

To nie ja to Bagiennik zawsze pisze, że nie trzeba się spieszyć, że ma być powoli  i na początku nie trzeba czuć fajerwerkow, tylko stopniowo się poznawać.
Tum bardziej dziewie się obecnej jego wypowiedzi.
Co innego gdyby autorka napisała, że z biegiem czasu byka coraz mniej zainteresowana znajomością, ale tu było odwrotnie.

111

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
bagienni_k napisał/a:

Ross, napiszę tylko jedno: jeśli nie widzisz różnicy między OKAZYWANIEM UCZUĆ, a trzęsieniem ziemi/superfajerwerkami, to serio, szkoda tutaj dalej się udzielać..

Jak okazać uczucia jeśli jeszcze Twoje uczucia się nie rozwinęły? Przeczysz sam sobie.
A uczucia okazywała, przecież był seks.
Jaby to był tylko kolega, seksu by nie byli, bo z kolegami seksu się nie uprawia, są aseksualni.

112

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:

[
Po pół roku tego nie widział i powiedział, że jak autorka się jednak namyśli i zdecyduje, to niech się odezwie. [to miał na myśli, dlatego kontynuuje znajomość, bo przecież seksu nie ma]

Sytuacja widząc oczami mężczyzny jest jasna.

To z mojej perspektywy wyglądało to na dość definitywne rozstanie, ew chęć "zostania przyjaciółmi" i koleżanki stanowczo odradzały mi wszelkie próby, skoro nie dał znaku, że chce to jeszcze przemyśleć i że możemy za jakiś czas wrócić do tematu.

Co prawda, gdy zagadałam po kilku tygodniach napisał "jak miło widzieć wiadomości ode mnie" i odpisał dość długą wiadomością, ale może chciał być po prostu miły.

113

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

Przecież zwykle piszesz, że od razu nie ma strzały amora, trzeba kogoś poznać, może wiele miesięcy czy kat bp uczucie rodzi się powoli.
Autorka jak zrozumiałam własnie powoli dojrzewała, 6 miesięcy to nie jest jakiś długo.
Skąd ta zmiana myślenia?
Trzeba dać szansę, a nie, że jak od razu piorun nie trafi to dalej z relacji nic nie będzie. Mezczyzna chciał fajerwerkow od razu, kobieta powoli się rozkręcała. Zwykle pochwalasz takie tempo w swoich wpisach.

Pozostało mi chyba tylko pokiwać głową z niedowierzania ...

To facet decyduje o związku. On był gotowy, to miała być ta.
A autorka nie wiedziała PRZEZ PÓŁ ROKU czego chce.

W przeciwnym przypadku każda kobieta po 3 miesiącach by odeszła od faceta, a tu on dał pół roku.

.

Nie każda, ja czekałam ponad pół roku, aby się określił, więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.

114

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:
Farmer napisał/a:

[
Po pół roku tego nie widział i powiedział, że jak autorka się jednak namyśli i zdecyduje, to niech się odezwie. [to miał na myśli, dlatego kontynuuje znajomość, bo przecież seksu nie ma]

Sytuacja widząc oczami mężczyzny jest jasna.

To z mojej perspektywy wyglądało to na dość definitywne rozstanie, ew chęć "zostania przyjaciółmi" i koleżanki stanowczo odradzały mi wszelkie próby, skoro nie dał znaku, że chce to jeszcze przemyśleć i że możemy za jakiś czas wrócić do tematu.

Co prawda, gdy zagadałam po kilku tygodniach napisał "jak miło widzieć wiadomości ode mnie" i odpisał dość długą wiadomością, ale może chciał być po prostu miły.

Mam jedną radę, nie wiem czy dobra, ale wydaje mi się, że tak. Zapytaj go po prostu wprost, a nie pytaj koleżanek, bo one mają różne punkty widzenia.
To masz być Ty i On ( ewentualnie ktoś inny w przyszlosci) a koleżanki mają być obok.

115

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:
Farmer napisał/a:

[
Po pół roku tego nie widział i powiedział, że jak autorka się jednak namyśli i zdecyduje, to niech się odezwie. [to miał na myśli, dlatego kontynuuje znajomość, bo przecież seksu nie ma]

Sytuacja widząc oczami mężczyzny jest jasna.

To z mojej perspektywy wyglądało to na dość definitywne rozstanie, ew chęć "zostania przyjaciółmi" i koleżanki stanowczo odradzały mi wszelkie próby, skoro nie dał znaku, że chce to jeszcze przemyśleć i że możemy za jakiś czas wrócić do tematu.

Co prawda, gdy zagadałam po kilku tygodniach napisał "jak miło widzieć wiadomości ode mnie" i odpisał dość długą wiadomością, ale może chciał być po prostu miły.

Co za przemiły facet, po prostu cukiereczek...

116

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

To pisz po ludzku, myślałam, że o kredyt chodzi.
Wiem ,że zaangażowany facet wybiega planami do przodu, ale przecież nie po tygodniu znajomości. Nie planuje od razu imion dzieci i tak dalej.
Czym się obkawia zaangażowanie? Seksem, pomocą w sprawach codziennych typu pomoc z samochodem, mówienie, że to prawdziwe uczucie i on ma prawdziwe zamiary?
Z resztą te rzeczy wychodzą z czasem. Na początku, gdy człowiek sie nawet nie zna, trudno coś planować.

Tobie to trzeba wszystko jak krowie na rowie ...

Facet i po tygodniu znajomości, jeśli ma przekonanie, że to właściwa kobieta to już snuje plany (oczywiście, jeśli jest gotowy do związku)

Seks nie jest wyznacznikiem. Dla mężczyzn nie jest tym samym co dla kobiet.

Tak, pomoc w sprawach codziennych, wiadomości z rana typu: "Słoneczko, już wstałaś?" (wiem jak to brzmi, ale sam tak pisałem ...)
Jak się interesuje co robisz, jest przy tobie jak nie fizycznie, to myślami.
Jak facet mówi, że to prawdziwe uczucie, że kocha na zabój i to jeszcze po miesiącu znajomości itp. to zalecam duuuuużą ostrożność.

Jak facet powie raz, że kocha, to znaczy, że kocha.
Jak powie, że już nie kocha, to już nie kocha.
My nie zmieniamy zdania 10 razy na dzień (przynajmniej wiekszość z nas).
Kobiety to wkurza, bo codziennie chcą, by mówić, że się kocha, jak poprosicie, to będziemy mówić smile

117

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

To nie ja to Bagiennik zawsze pisze, że nie trzeba się spieszyć, że ma być powoli  i na początku nie trzeba czuć fajerwerkow, tylko stopniowo się poznawać.
Tum bardziej dziewie się obecnej jego wypowiedzi.
Co innego gdyby autorka napisała, że z biegiem czasu byka coraz mniej zainteresowana znajomością, ale tu było odwrotnie.

I bagiennik ma rację co do zasady.
Ale w tym przypadku sam przyznał, że jest inaczej.

Facet od razu wyczuje różnicę, więc mnie jego wypowiedź nie zdziwiła.

118

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

Jak okazać uczucia jeśli jeszcze Twoje uczucia się nie rozwinęły? Przeczysz sam sobie.
A uczucia okazywała, przecież był seks.
Jaby to był tylko kolega, seksu by nie byli, bo z kolegami seksu się nie uprawia, są aseksualni.

Rossanko, proszę ...

Seks dla faceta to nie uczucia.

PS. Seks z koleżanką też jest smile

119

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

To pisz po ludzku, myślałam, że o kredyt chodzi.
Wiem ,że zaangażowany facet wybiega planami do przodu, ale przecież nie po tygodniu znajomości. Nie planuje od razu imion dzieci i tak dalej.
Czym się obkawia zaangażowanie? Seksem, pomocą w sprawach codziennych typu pomoc z samochodem, mówienie, że to prawdziwe uczucie i on ma prawdziwe zamiary?
Z resztą te rzeczy wychodzą z czasem. Na początku, gdy człowiek sie nawet nie zna, trudno coś planować.

Tobie to trzeba wszystko jak krowie na rowie ...

Facet i po tygodniu znajomości, jeśli ma przekonanie, że to właściwa kobieta to już snuje plany (oczywiście, jeśli jest gotowy do związku)

Seks nie jest wyznacznikiem. Dla mężczyzn nie jest tym samym co dla kobiet.

Tak, pomoc w sprawach codziennych, wiadomości z rana typu: "Słoneczko, już wstałaś?" (wiem jak to brzmi, ale sam tak pisałem ...)
Jak się interesuje co robisz, jest przy tobie jak nie fizycznie, to myślami.
Jak facet mówi, że to prawdziwe uczucie, że kocha na zabój i to jeszcze po miesiącu znajomości itp. to zalecam duuuuużą ostrożność.

Jak facet powie raz, że kocha, to znaczy, że kocha.
Jak powie, że już nie kocha, to już nie kocha.
My nie zmieniamy zdania 10 razy na dzień (przynajmniej wiekszość z nas).
Kobiety to wkurza, bo codziennie chcą, by mówić, że się kocha, jak poprosicie, to będziemy mówić smile

Jak po tygodniu, jak w 7 dni to się jeszcze nie zna?

Hm to usłyszałam, że to jest na poważnie, zaraz na początku znajomości.  I jak tu wierzyć w słowa? Chyba nie należy.

Że zmiana zdania się nie zgodzę, ex właśnie zmieniał zdanie  ja byłam zdecydowana  on co hałas czas chcual czas do namyśli  raz mówił, że mu zależy, żeby dać szansę, potem, że nie zależy , potem, że jednak zależy, oszalec można.

Z tym mówieniem codziennie kocham Cie już bez przesady.

120

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak okazać uczucia jeśli jeszcze Twoje uczucia się nie rozwinęły? Przeczysz sam sobie.
A uczucia okazywała, przecież był seks.
Jaby to był tylko kolega, seksu by nie byli, bo z kolegami seksu się nie uprawia, są aseksualni.

Rossanko, proszę ...

Seks dla faceta to nie uczucia.

PS. Seks z koleżanką też jest smile

To wiem, pisałam pozycji kobiety.
Z kolegą do głowy mi nie przyjdzie iść do lozka.
Jak idę, to być mize chciałabym czegoś więcej, poznać się, pospotykac, a potem się zobaczy, bo może na tym się skończy.

121

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Przyznam, że jestem zdumiona niektórymi odpowiedziami w tym wątku jak rzadko kiedy.

Facet na pewno miał inną albo coś mu nie pasowało albo coś tam coś tam, ale na pewno nie chodzi o to, że autorka nie okazywała czułości, bo nikt tak nie robi!!!!111!1!!1

Jasne. Odwróćmy zatem role. Wyobraźcie sobie, że kobieta napisała, że to facet po pół roku nie uwzględnia jej w swoich planach na przyszłość, ma tylko takie dot. jego samego, nie inicjuje żadnych czułości, a jedyny dotyk, jaki od niego wychodzi, to seks.

Też byście twierdziły, że może potrzebuje czasu, ma inne potrzeby? Czy może raczej - że nie pokazuje uczucia, że wygląda na to, że liczy się dla niego seks, że to niezobowiązująca znajomość i żaden związek?

122

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
maniola napisał/a:

To z mojej perspektywy wyglądało to na dość definitywne rozstanie, ew chęć "zostania przyjaciółmi" i koleżanki stanowczo odradzały mi wszelkie próby, skoro nie dał znaku, że chce to jeszcze przemyśleć i że możemy za jakiś czas wrócić do tematu.

Co prawda, gdy zagadałam po kilku tygodniach napisał "jak miło widzieć wiadomości ode mnie" i odpisał dość długą wiadomością, ale może chciał być po prostu miły.

Słuchając koleżanek i podchodząc tak do tematu, to będziesz szukała faceta 10 lat (jak wiadomo kto jeszcze tutaj)

To nie było definitywne rozstanie, tylko sprawdzenie, czy Tobie zależy, to dlatego tak się ucieszył jak się odezwałaś.
Gwarantuję, jeśli byś teraz zadzwoniła, że chcesz jechać z nim i jego przyjaciółmi na ten city-trip, to by wszystko zorganizował w godzinę.

A powiadają, że to faceci są niedomyślni ...

123

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

Że zmiana zdania się nie zgodzę, ex właśnie zmieniał zdanie  ja byłam zdecydowana  on co hałas czas chcual czas do namyśli  raz mówił, że mu zależy, żeby dać szansę, potem, że nie zależy , potem, że jednak zależy, oszalec można.

Bo on mówił, On dużo mówił.
Sama wiesz, że słowa nic nie znaczą.

rossanka napisał/a:

Z tym mówieniem codziennie kocham Cie już bez przesady.

Niektóre są wymagające smile

124

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

To wiem, pisałam pozycji kobiety.
Z kolegą do głowy mi nie przyjdzie iść do lozka.
Jak idę, to być mize chciałabym czegoś więcej, poznać się, pospotykac, a potem się zobaczy, bo może na tym się skończy.


Tobie nie, ale są takie, które na wyjeździe potrafią z kolegą z pracy się przespać (i to nie jednym smile)

Dla faceta seks to seks, nie łączymy tego z uczuciami.
Co innego jak seks z "tą" kobietą.

125 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-11-10 17:44:25)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Nie przeginajmy w drugą stronę Farmer, bo jednak po tygodniu spotykania się to jeszcze raczej rozsądnemu człowiekowi nie powinno się nic w głowie układać..

Jednak tutaj już na samym początku, w przeciągu kilku miesięcy, widać, że pewne potrzeby czy oczekiwania są zwyczajnie rozbieżne. Gość swoim zachowaniem pokazuje, że okazywanie uczuć jest dl aniego ważne, ale Autorka, czując się najwyraźniej speszona, trzyma dystans. Facet nie potrafi albo nie chce jej o tym powiedzieć, tylko się zawija. Tak czy inaczej, kwestsia okazywania uczuć jest, jak się okazuje, zupełnie inaczej odbierana, w zależności od tego, kto jej potrzebuje a kto akurat jej w tym samym momencie nie okazuje.

Oczywiście, że jest możliwe uprawianie seksu z kolegami/koleżankami, jeśli tylko są pociągający FIZYCZNIE. Jeśli ktoś wzbudza pożądanie, nie potrzeba do tego wyższych uczuć.

126

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

Że zmiana zdania się nie zgodzę, ex właśnie zmieniał zdanie  ja byłam zdecydowana  on co hałas czas chcual czas do namyśli  raz mówił, że mu zależy, żeby dać szansę, potem, że nie zależy , potem, że jednak zależy, oszalec można.

Bo on mówił, On dużo mówił.
Sama wiesz, że słowa nic nie znaczą.

rossanka napisał/a:

Z tym mówieniem codziennie kocham Cie już bez przesady.

Niektóre są wymagające smile

Właśnie to mnie nauczyło, że slowa nic nie znaczą  bo najłatwiej je wypowiedzieć, to nic nie kosztuje.

127

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
bagienni_k napisał/a:

Nie przeginajmy w drugą stronę Farmer, bo jednak po tygodniu spotykania się to jeszcze raczej rozsądnemu człowiekowi nie powinno się nic w głowie układać..

Jednak tutaj już na samym początku, w przeciągu kilku miesięcy, widać, że pewne potrzeby czy oczekiwania są zwyczajnie rozbieżne. Gość swoim zachowaniem pokazuje, że okazywanie uczuć jest dl aniego ważne, ale Autorka, czując się najwyraźniej speszona, trzyma dystans. Facet nie potrafi albo nie chce jej o tym powiedzieć, tylko się zawija.

Może go nie chciała osączyć? Mężczyźni nie lubią zbytniej troski typu jak miną dzień, co w pracy, telefonów, smsow,  rozmawiania o niczym, potrzebują dużo czasu I przestrzeni tylko dla siebie, a nie z partnerką uwieszoną cały dzień ma szyji.

128 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-11-10 17:50:55)

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Być może taki gość, jak ten jest wyjątkiem i dlatego to Autorkę zdziwiło, bo np. miała do czynienia wcześniej z sytuacjami wręcz odwrotnymi. Ciężko określać, co dla kogoś jest niezręczne, bo trzeba tego doświadczyć na własnej skórze.

129

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
SaraS napisał/a:

Przyznam, że jestem zdumiona niektórymi odpowiedziami w tym wątku jak rzadko kiedy.

Facet na pewno miał inną albo coś mu nie pasowało albo coś tam coś tam, ale na pewno nie chodzi o to, że autorka nie okazywała czułości, bo nikt tak nie robi!!!!111!1!!1

Jasne. Odwróćmy zatem role. Wyobraźcie sobie, że kobieta napisała, że to facet po pół roku nie uwzględnia jej w swoich planach na przyszłość, ma tylko takie dot. jego samego, nie inicjuje żadnych czułości, a jedyny dotyk, jaki od niego wychodzi, to seks.

Też byście twierdziły, że może potrzebuje czasu, ma inne potrzeby? Czy może raczej - że nie pokazuje uczucia, że wygląda na to, że liczy się dla niego seks, że to niezobowiązująca znajomość i żaden związek?

Dlatego faceci to od razu zobaczyli, a kobiety szukają usprawiedliwienia i dziury w całym.

130

Odp: Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania
rossanka napisał/a:

Może go nie chciała osączyć? Mężczyźni nie lubią zbytniej troski typu jak miną dzień, co w pracy, telefonów, smsow,  rozmawiania o niczym, potrzebują dużo czasu I przestrzeni tylko dla siebie, a nie z partnerką uwieszoną cały dzień ma szyji.

Miło zobaczyć, że są kobiety, które to rozumieją.

Posty [ 66 do 130 z 306 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy mniejsza uczuciowość kobiety może być powodem rozstania

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026