Salomonka napisał/a:Kto szuka ten znajdzie, taki "Chad" to wcale nie takie unikalne zjawisko, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać. No i oni nie zadają się z sfrustrowanymi faciami których żadna kobieta nie chce, a koledzy olewają:) Dlatego ci drudzy myślą, że ci pierwsi nie istnieją
A może lepiej im tak myśleć? W końcu każdy orze jak może 
Ależ zawsze się znajdzie jakiś 40 letni Chad bez dzieciaka tylko jakie jest prawdopodobieństwo, że zabierze się za 35latkę z dzieckiem? Raczej bardzo niskie, oni celują w miarę świeże 30stki.
Heh...
Roxann napisał/a:Ja znam wiele atrakcyjnych kobiet po 30-tce bez dzieci, choć fakt żadna dziewicą nie jest.
Tutaj jak najbardziej potwierdzam.
Nie ma czegoś takiego jak atrakcyjna kobieta, która w wieku 30 lat jest dalej dziewicą.
Ktoś taki w przyrodzie praktycznie nie istnieje.
Atrakcyjne kobiety już na początku szkoły średniej zaczynają miewać pierwsze doświadczenia z facetami, więc taka szczupła, śliczna blondyneczka nie uchowa się w dziewictwie do 30stki bo jest na celowniku 40 innych facetów.
Roxann napisał/a:Ja nie wiem w czym tkwi problem w Rossance czy Autorce ale to mega dziwne, szczególnie w kontekście Rossanki bo jej historię znamy, że akurat każdy co jej podobał, ją odrzucał, a Ci co jej nie podobali byli zainteresowani. Ja tego nie kupuję.
Musiałaby być albo bardzo nieatrakcyjna z wylądu albo z charakteru.
Rossanka to dosyć ciekawy przypadek.
Kiedyś czytałem jak pisała o sobie, że jest atrakcyjną dziewczyną o normalnej budowie ciała a potem w innym temacie napomknęła, że na jakiejś aplikacji randkowej jeden facet napisał do niej aby schudła.
Jeżeli jakiś facet pisze do obcej kobiety ,,schudnij" to nie robi tego z nudów tylko prawdopodobnie coś w wyglądzie Rossanki wywołało u niego taką a nie inną reakcję.
Zaś Rossanka cały czas utrzymuje, że super atrakcyjna z niej dupa, która ma ambicję, pracę, mieszkanie, hobby itp.
Ja dla przykładu jestem śmieciem i piszę to wprost, że żadna mnie nie chce. Nie zaklinam rzeczywistości, że zajebisty ze mnie Macho tylko, że bez powodzenia.
Może Rossanka musiałaby nabrać więcej samokrytyki?
Ona ciągle pisze, że już miała kogoś na oku ale robiłaby tylko za dmuchaną lalę albo, że facet nagle zrezygnował itp. Ja tego nie kupuję do końca, tutaj musi być jakieś głębsze dno.