netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

86 odpowiedzi7 985 wyświetleńzałożony przez ZaczarowanaMarzeniami, 28.08.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 87 z 87 ]

66

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
kobietapo40 napisał/a:
Waterman napisał/a:

Wiesz, w zasadzie to ja mam podobne obserwacje. Jak przez krótki okres czasu miałem znaną aplikację randkową, i z ciekawości patrzyłem kto dał mi "lajka" to niektóre Panie... cóż albo miały ogromną pewność siebie, albo liczyły na cud smile.
Z drugiej strony nie rozumiem do końca, dlaczego do Ciebie odzywają się nieatrakcyjni faceci. Jeśli jest tak jak mówisz (a nie mam podstawy twierdzić, że jest inaczej i generalnie ja ludziom wierzę) czyli jesteś "Praca, wysportowana, ładna, nie chodzę oczywiście w garniturach, ale w sukienkach, spódnicach ołówkowych, lubię czasem spodnie , jakieś czarne skórzane, plus obcas, a czasem na sportowo." to z samego opisu sam bym się Tobą zainteresował.... A faceci, no cóż często wyżej aspirują niż pozwala im ich status a potem mają pretensję, że zła kobieta nie wykazała zainteresowania...

Wiem, że to temat "prowokacja" ale muszę bo się uduszę smile no i postaram się odpowiedzieć "dlaczego do Ciebie odzywają się nieatrakcyjni faceci", bo niestety mam to samo, i tyczy się to zazwyczaj aplikacji randkowych. A wiec:
1. wiek, atrakcyjni faceci celują w atrakcyjne kobiety, ale jeśli maja wybór młodsza lub starsza, to wybierają młodsze
2.  ktoś tu już napisał, faceci jednak maja wyższe mniemanie o sobie i to też nie teoria wyssana z palca tylko potwierdzona moimi doświadczeniami.
3. mniej atrakcyjni, przesuwają w prawo jak leci, może któraś się złapie, w internecie są anonimowi więc co im szkodzi, pewnie w realu by nie podeszli.
I tu też parę doświadczeń miałam.
Też uważąm się za atrakcyjną kobietę i nie mówię tylko o wyglądzie, ale większość "podbijających" panów to jest porażka intelektualna oraz wizualna.

Myślę, że prawdziwy problem, czemu tak wiele kobiet 35+ jest samych, to kwestia tego, że one zawsze będą szukały czegoś więcej. Jak w tym dowcipie:
"W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża. Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba, że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi, więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę" - To juz coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomyślała ? ale wyżej, to musi być już zajebiście.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku"- No niesamowite, wręcz cudownie- pomyślała kobieta ? ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!
Na szóstym piętrze BARDZOzdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym piętrze nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam babom za chuja nie można dogodzić"

I niestety, w wieku 35+ kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że większość wartościowych i przystojnych mężczyzn jest już dawno zajęta, Ci co nie mają żon, co tydzień sypiają z innymi i ani myślą o związkach. Zostają zatem tylko Ci mniej urodziwi, mniej zamożni, mniej inteligentni i mniej kulturalni. Więc drogie Panie, same sobie jesteście trochę winne...

67

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
Waterman napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:
Waterman napisał/a:

Wiesz, w zasadzie to ja mam podobne obserwacje. Jak przez krótki okres czasu miałem znaną aplikację randkową, i z ciekawości patrzyłem kto dał mi "lajka" to niektóre Panie... cóż albo miały ogromną pewność siebie, albo liczyły na cud smile.
Z drugiej strony nie rozumiem do końca, dlaczego do Ciebie odzywają się nieatrakcyjni faceci. Jeśli jest tak jak mówisz (a nie mam podstawy twierdzić, że jest inaczej i generalnie ja ludziom wierzę) czyli jesteś "Praca, wysportowana, ładna, nie chodzę oczywiście w garniturach, ale w sukienkach, spódnicach ołówkowych, lubię czasem spodnie , jakieś czarne skórzane, plus obcas, a czasem na sportowo." to z samego opisu sam bym się Tobą zainteresował.... A faceci, no cóż często wyżej aspirują niż pozwala im ich status a potem mają pretensję, że zła kobieta nie wykazała zainteresowania...

Wiem, że to temat "prowokacja" ale muszę bo się uduszę smile no i postaram się odpowiedzieć "dlaczego do Ciebie odzywają się nieatrakcyjni faceci", bo niestety mam to samo, i tyczy się to zazwyczaj aplikacji randkowych. A wiec:
1. wiek, atrakcyjni faceci celują w atrakcyjne kobiety, ale jeśli maja wybór młodsza lub starsza, to wybierają młodsze
2.  ktoś tu już napisał, faceci jednak maja wyższe mniemanie o sobie i to też nie teoria wyssana z palca tylko potwierdzona moimi doświadczeniami.
3. mniej atrakcyjni, przesuwają w prawo jak leci, może któraś się złapie, w internecie są anonimowi więc co im szkodzi, pewnie w realu by nie podeszli.
I tu też parę doświadczeń miałam.
Też uważąm się za atrakcyjną kobietę i nie mówię tylko o wyglądzie, ale większość "podbijających" panów to jest porażka intelektualna oraz wizualna.

Myślę, że prawdziwy problem, czemu tak wiele kobiet 35+ jest samych, to kwestia tego, że one zawsze będą szukały czegoś więcej. Jak w tym dowcipie:
"W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża. Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba, że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi, więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę" - To juz coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomyślała ? ale wyżej, to musi być już zajebiście.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku"- No niesamowite, wręcz cudownie- pomyślała kobieta ? ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!
Na szóstym piętrze BARDZOzdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym piętrze nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam babom za chuja nie można dogodzić"

I niestety, w wieku 35+ kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że większość wartościowych i przystojnych mężczyzn jest już dawno zajęta, Ci co nie mają żon, co tydzień sypiają z innymi i ani myślą o związkach. Zostają zatem tylko Ci mniej urodziwi, mniej zamożni, mniej inteligentni i mniej kulturalni. Więc drogie Panie, same sobie jesteście trochę winne...

Morał taki: nie ważne jaki, byleby był!

68

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

Ale:
Mam pytanie.
Skoro ktoś jest mniej kulturalny, mniej inteligentny, nieatrakcyjny fizycznie, to po jakiego czorta mam z nim być?

69

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

Autorka wątku napisała, że zaczepiają ją tacy faceci w realu. Jeżeli jest to impreza, to możliwe, że ów facet ośmielony % i tym, że kobieta jest sama, podejmuje ryzyko, a nóż mu się poszczęści. Poza tym zauważyłam, że takie zaczepianie na ulicy jest szczególnie popularne wśród pewnych grup społeczno-zawodowych. Kiedy np. jacyś panowie na budowie zobaczą przechodzącą atrakcyjną dziewczynę, zaraz lecą jakieś teksty. Myślę, że nawet nie chodzi do końca o to, że liczą, że poderwą, tylko o zwyklą atrackję/rozrywkę i chęć popisania się. Jeżeli taka dziewczyna chociażby uśmiechnie, nie mówiąc odpowie czy podejmie rozmowę, już czują się królami życia wink
Poza tym niektórzy panowie, szczególnie ci, że tak to określę bardziej prymitywni, często mają taki spsosób bycia, że nie ważne czy spotykacją ekspedientkę w sklepie, pielęniarkę lub fryzjerkę, zaczynają flirt, tzn. im się wtedy wydaje, że są tacy cool, a te panie po prostu muszą być miłe. wink
Myślę, że ci panowie są świadomi, że to nie ta liga ale to nie przeszkadza im by zagadywać bo w jakiś sposób czerpią z tego przyjemność. Nie wiem czy to winika z braku komlkeksów, ja bym tak nie powiedziała, po prostu mają taki spsób bycia.
Jednak przyznaję, że Ci bardziej atrakcyjni/wartościowi panowie mają znacznie bardziej wysublimowany rodzaj podrywu. Nawet jeśli zaczepią na ulicy czy ogólnie w realu, to jest to zrobione ze smakiem. Wtedy jest fajna rozmowa, pełna kultura itd.

70

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
rossanka napisał/a:

Ale:
Mam pytanie.
Skoro ktoś jest mniej kulturalny, mniej inteligentny, nieatrakcyjny fizycznie, to po jakiego czorta mam z nim być?

Ale ja nie każę Ci być z takim facetem. Odpowiadam jedynie na zagadnienie, dlaczego nie interesują się Tobą Ci ciekawsi, przystojniejsi, zamożniejsi. Nie musisz z nikim być na siłe, ale pytanie było, dlaczego faceci mają czelność. Bo faceci tacy są, tak samo jak kobiety, zawsze będą szukały kogoś lepszego, tak faceci będą aspirować do wyższej ligi niż sami grają.
W sumie to wszystkie odpowiedzi już uzyskałaś na tym forum.
Dlaczego intrresująsię Tobą mało interesujący faceci? Oto 5 powodów:
1. Większość fajnych facetów w Twoim wieku jest już zajętych.
2. Faceci w Twoim wieku którzy są wolni i reprezentują sobą na tyle dużo, abyś ty się nimi zainteresowała mają takie branie, że mogą wybierać i przebierać w kobietach dowoli.
3. Przystojny facet w wieku 35+ jeśli ma do wyboru atrakcyjną 28-latkę i atrakcyjną 38-latkę, to prawie zawsze wybierze tą pierwszą.
4. Podaż singielek 35+ jest dużo większa niż podaż singli 35+
5. Osoby nieatrakcyjne mają często znacznie mniej kompleksów niż osoby atrakcyjne i dlatego nie czują wstydu zagadująć do ładnej laski/przystojnego faceta.

To chyba tyle smile

71

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
rossanka napisał/a:

Ale:
Mam pytanie.
Skoro ktoś jest mniej kulturalny, mniej inteligentny, nieatrakcyjny fizycznie, to po jakiego czorta mam z nim być?

Nie, to nie jest morał, a to pytaie jest bez sensu.
Ja naprawdę się dziwię, że spotykasz tylko 2 rodzje mężczyzn, tj. 1. takich, którzy Ci się podobają ale Ty im nie i 2. takich, co Ci się nie podobają, wręcz odpychają - mniej kulturalnych, mniej inteligentnych, nieatrakcyjnych fizycznie i tylko tacy są Tobą zainteresowani. To wręcz nieprawdpopodobne.

72

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
Waterman napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ale:
Mam pytanie.
Skoro ktoś jest mniej kulturalny, mniej inteligentny, nieatrakcyjny fizycznie, to po jakiego czorta mam z nim być?

Ale ja nie każę Ci być z takim facetem. Odpowiadam jedynie na zagadnienie, dlaczego nie interesują się Tobą Ci ciekawsi, przystojniejsi, zamożniejsi. Nie musisz z nikim być na siłe, ale pytanie było, dlaczego faceci mają czelność. Bo faceci tacy są, tak samo jak kobiety, zawsze będą szukały kogoś lepszego, tak faceci będą aspirować do wyższej ligi niż sami grają.
W sumie to wszystkie odpowiedzi już uzyskałaś na tym forum.
Dlaczego intrresująsię Tobą mało interesujący faceci? Oto 5 powodów:
1. Większość fajnych facetów w Twoim wieku jest już zajętych.
2. Faceci w Twoim wieku którzy są wolni i reprezentują sobą na tyle dużo, abyś ty się nimi zainteresowała mają takie branie, że mogą wybierać i przebierać w kobietach dowoli.
3. Przystojny facet w wieku 35+ jeśli ma do wyboru atrakcyjną 28-latkę i atrakcyjną 38-latkę, to prawie zawsze wybierze tą pierwszą.
4. Podaż singielek 35+ jest dużo większa niż podaż singli 35+
5. Osoby nieatrakcyjne mają często znacznie mniej kompleksów niż osoby atrakcyjne i dlatego nie czują wstydu zagadująć do ładnej laski/przystojnego faceta.

To chyba tyle smile

To są odpowiedzi na teraz ale przecież Rossanka czy też Aurotka wątku miały z tym problem, tzn. ze swtorzeniem relacji z odpowiadającym im facetem nawet kiedy były w wieku 28 lat czy mniej.

73 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-09-02 18:21:55)

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
Waterman napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ale:
Mam pytanie.
Skoro ktoś jest mniej kulturalny, mniej inteligentny, nieatrakcyjny fizycznie, to po jakiego czorta mam z nim być?

Ale ja nie każę Ci być z takim facetem. Odpowiadam jedynie na zagadnienie, dlaczego nie interesują się Tobą Ci ciekawsi, przystojniejsi, zamożniejsi. Nie musisz z nikim być na siłe, ale pytanie było, dlaczego faceci mają czelność. Bo faceci tacy są, tak samo jak kobiety, zawsze będą szukały kogoś lepszego, tak faceci będą aspirować do wyższej ligi niż sami grają.
W sumie to wszystkie odpowiedzi już uzyskałaś na tym forum.
Dlaczego intrresująsię Tobą mało interesujący faceci? Oto 5 powodów:
1. Większość fajnych facetów w Twoim wieku jest już zajętych.
2. Faceci w Twoim wieku którzy są wolni i reprezentują sobą na tyle dużo, abyś ty się nimi zainteresowała mają takie branie, że mogą wybierać i przebierać w kobietach dowoli.
3. Przystojny facet w wieku 35+ jeśli ma do wyboru atrakcyjną 28-latkę i atrakcyjną 38-latkę, to prawie zawsze wybierze tą pierwszą.
4. Podaż singielek 35+ jest dużo większa niż podaż singli 35+
5. Osoby nieatrakcyjne mają często znacznie mniej kompleksów niż osoby atrakcyjne i dlatego nie czują wstydu zagadująć do ładnej laski/przystojnego faceta.

To chyba tyle smile

Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Jak miałam 20 lat, to również nie interesowali się mną jskos specjalnie faceci. Czasami wykazał jedynie zainteresowanie mój rówieśnik, ale ja sie chcialam wtedy tylko kolegowac. Dla 30, 35 latków i więcej byłam niewidzialna sad

To jakiś mit, że 35 latkowie uganiają się za 20 latkami. Mnie to nie spotkało. Koleżanek też nie, ich mężowie są w ich wieku albo trzy lata młodsi lub trzy, czartery starsi. Jedna wyszła za mąż za 15 lat starszego, ona miała 21 on 36, ale jeszcze orzed 30ką rozwiodła się z nim, a kolejny facet był młodszy od niej.

74 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-09-02 18:21:28)

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
Roxann napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ale:
Mam pytanie.
Skoro ktoś jest mniej kulturalny, mniej inteligentny, nieatrakcyjny fizycznie, to po jakiego czorta mam z nim być?

Nie, to nie jest morał, a to pytaie jest bez sensu.
Ja naprawdę się dziwię, że spotykasz tylko 2 rodzje mężczyzn, tj. 1. takich, którzy Ci się podobają ale Ty im nie i 2. takich, co Ci się nie podobają, wręcz odpychają - mniej kulturalnych, mniej inteligentnych, nieatrakcyjnych fizycznie i tylko tacy są Tobą zainteresowani. To wręcz nieprawdpopodobne.

Zaraz, źle zrozumislas:
Spotykam: takich, którzy w skrócie mi się podobają i zachowanie i charakter i poglądy i rozmowy z nimi plus czuję do nich pociąg fizyczny no ale oni do mnie widać nie, bo znajomości się kończą.
Druga grupa to ci, których lubię jako kolegów, lubię z nimi rozmawiać, żartować, ale niekoniecznie chce iść z nimi do łóżka, oni natomiast chętnie. Ja chce się tylko kolegować, przecież to, że żartuje czy rozmawiam z kimś nie znaczy od razu, że chce być z nim w związku czy chce z nim seksu.
Wtedy oni kończą znajomość
Trzecia grupa jest z dalszej przeszłości, facet nie podobał mi die ani z wyglądu ani charakteru, ale koleżanki namawiały mnie na randki, abym nie była sama, a ja im nie potrafiłam odmówić.

75

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

Roxann-wiem co robię źle. Normalny człowiek, czy to kobiet czy mężczyzna, gdy spotyka na swojej drodze osobę, z którą nie chce się spotykać ( przecież takich jest wiekszosc) to się nie spotyka i koniec historii. A ja się spotykam, chociaż nie chce. Stąd mam na koncie te znajomości. To nie są sytuację, gdy początkowo ktoś mi się ogólnie podobał,(charakter tez) alew którymś momencie zaczęłam mieć muchy w nosie i odrzuciłam kogoś. To są sytuację, gdy ktoś nic a nic mi się nie podobał jeśli chcidzi o relacje damsko męskie, a ja spotykałam się z nim z desperacji bo zadem mnie nie zechce. Tak było jak miałam i 20 lat i później do 30ki.

76 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-09-02 18:43:31)

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
rossanka napisał/a:

Zaraz, źle zrozumislas:
Spotykam: takich, którzy w skrócie mi się podobają i zachowanie i charakter i poglądy i rozmowy z nimi plus czuję do nich pociąg fizyczny no ale oni do mnie widać nie, bo znajomości się kończą.
Druga grupa to ci, których lubię jako kolegów, lubię z nimi rozmawiać, żartować, ale niekoniecznie chce iść z nimi do łóżka, oni natomiast chętnie. Ja chce się tylko kolegować, przecież to, że żartuje czy rozmawiam z kimś nie znaczy od razu, że chce być z nim w związku czy chce z nim seksu.
Wtedy oni kończą znajomość
Trzecia grupa jest z dalszej przeszłości, facet nie podobał mi die ani z wyglądu ani charakteru, ale koleżanki namawiały mnie na randki, abym nie była sama, a ja im nie potrafiłam odmówić.

Ok, wiadomo, że 3 grupa odpada, jednak te 2 pierwsze nie do końca.
W przypadku 1. można się zastanowić dlaczego mimo poznania więc teoretycznie zainteresowania na wstępie znajomości, po czasie znajomość się jednak kończy. Skoro do poznania doszło, to raczej nie wygląd jest problemem, tylko pewne cechy charakteru, które wyszły w tzw. praniu.
Natomisast jeśli codzi o 2 przypadek, to może by coś z tego było, gdybyś dała szansę. Wiadomo, że nic na siłę. Ale jeśli któryś z tych kolegów, z którymi tak fajnie Ci się rozmawia, spędza czas itd. i nie odpycha Cię seksualnie, a do tego jest Tobą zainteresowany, to ja bym dała szansę.
No chyba, że Ci wszyscy faceci odpycają Cię fizyzycznie.
Jeżeli jest fajne flow z facetem i nie odpycha fizycznie, to naprawdę dużo. Ja kilka dobrych lat temu poznałam faceta, który na tzw. pierwszy rzut oka nie pociągał mnie fizycznie ale też nie odpychał (był mego wzrostu), jednak jak go bliżej poznałam coraz bardziej byłam zafascynowana jego intelgiencją, zaradnością, poczuciem humoru, to i pożądanie pojawiło.

77 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-09-02 18:45:47)

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
Roxann napisał/a:
rossanka napisał/a:

Zaraz, źle zrozumislas:
Spotykam: takich, którzy w skrócie mi się podobają i zachowanie i charakter i poglądy i rozmowy z nimi plus czuję do nich pociąg fizyczny no ale oni do mnie widać nie, bo znajomości się kończą.
Druga grupa to ci, których lubię jako kolegów, lubię z nimi rozmawiać, żartować, ale niekoniecznie chce iść z nimi do łóżka, oni natomiast chętnie. Ja chce się tylko kolegować, przecież to, że żartuje czy rozmawiam z kimś nie znaczy od razu, że chce być z nim w związku czy chce z nim seksu.
Wtedy oni kończą znajomość
Trzecia grupa jest z dalszej przeszłości, facet nie podobał mi die ani z wyglądu ani charakteru, ale koleżanki namawiały mnie na randki, abym nie była sama, a ja im nie potrafiłam odmówić.

Ok, wiadomo, że 3 grupa odpada, jednak te 2 pierwsze nie do końca.
W przypadku 1. można się zastanowić dlaczego mimo poznania więc teoretycznie zainteresowania na wstępie znajomości, po czasie znajomość się jednak kończy. Skoro do poznania doszło, to raczej nie wygląd jest problemem, tylko pewne cechy charakteru, które wyszły w tzw. praniu.
Natomisast jeśli codzi o 2 przypadek, to może by coś z tego było, gdybyś dała szansę. Wiadomo, że nic na siłę. Ale jeśli któryś z tych kolegów, z którymi tak fajnie Ci się rozmawia, spędza czas itd. i nie odpycha Cię seksualnie, a do tego jest Tobą zainteresowany, to ja bym dała szansę.
No chyba, że Ci wszyscy faceci odpycają Cię fizyzycznie.
Jeżeli jest fajne flow z facetem i nie odpycha fizycznie, to naprawdę dużo. Ja kilka dobrych lat temu poznałam faceta, który na tzw. pierwszy rzut oka nie pociągał mnie fizycznie ale też nie odpychał (był mego wzrostu), jednak jak go bliżej poznałam coraz bardziej byłam zafascynowana jego inteliencją, zaradnością, poczuciem humoru, to i pożadanie pojawiło.

Co do 1 grupy to domyślam się. W przeszłości udawałam że nie jestem nimi zainteresowana jako mężczyznami, bo się wstydziłam. Tak było do 30. Ja to chyba miałam jakąś fobie co do facetów.
Druga grupa_wlasnie odpycha mnie seksualnie. Mogę sobie wyobrazić rozmowy nawet pójście razem do kina  ale na myśl o seksie czuje jakbym to miała robić z koleżanką, albo kuzynem czy wujkiem. Odpada. Zero erotyki.
Jeśli jest fajne flow z facetem i nie odpycha mnie on fizycznie, to on już jest w tej grupie 1, z której oni mnie nie chcieli.

78 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-09-02 19:12:05)

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
rossanka napisał/a:
Roxann napisał/a:
rossanka napisał/a:

Zaraz, źle zrozumislas:
Spotykam: takich, którzy w skrócie mi się podobają i zachowanie i charakter i poglądy i rozmowy z nimi plus czuję do nich pociąg fizyczny no ale oni do mnie widać nie, bo znajomości się kończą.
Druga grupa to ci, których lubię jako kolegów, lubię z nimi rozmawiać, żartować, ale niekoniecznie chce iść z nimi do łóżka, oni natomiast chętnie. Ja chce się tylko kolegować, przecież to, że żartuje czy rozmawiam z kimś nie znaczy od razu, że chce być z nim w związku czy chce z nim seksu.
Wtedy oni kończą znajomość
Trzecia grupa jest z dalszej przeszłości, facet nie podobał mi die ani z wyglądu ani charakteru, ale koleżanki namawiały mnie na randki, abym nie była sama, a ja im nie potrafiłam odmówić.

Ok, wiadomo, że 3 grupa odpada, jednak te 2 pierwsze nie do końca.
W przypadku 1. można się zastanowić dlaczego mimo poznania więc teoretycznie zainteresowania na wstępie znajomości, po czasie znajomość się jednak kończy. Skoro do poznania doszło, to raczej nie wygląd jest problemem, tylko pewne cechy charakteru, które wyszły w tzw. praniu.
Natomisast jeśli codzi o 2 przypadek, to może by coś z tego było, gdybyś dała szansę. Wiadomo, że nic na siłę. Ale jeśli któryś z tych kolegów, z którymi tak fajnie Ci się rozmawia, spędza czas itd. i nie odpycha Cię seksualnie, a do tego jest Tobą zainteresowany, to ja bym dała szansę.
No chyba, że Ci wszyscy faceci odpycają Cię fizyzycznie.
Jeżeli jest fajne flow z facetem i nie odpycha fizycznie, to naprawdę dużo. Ja kilka dobrych lat temu poznałam faceta, który na tzw. pierwszy rzut oka nie pociągał mnie fizycznie ale też nie odpychał (był mego wzrostu), jednak jak go bliżej poznałam coraz bardziej byłam zafascynowana jego inteliencją, zaradnością, poczuciem humoru, to i pożadanie pojawiło.

Co do 1 grupy to domyślam się. W przeszłości udawałam że nie jestem nimi zainteresowana jako mężczyznami, bo się wstydziłam. Tak było do 30. Ja to chyba miałam jakąś fobie co do facetów.
Druga grupa_wlasnie odpycha mnie seksualnie. Mogę sobie wyobrazić rozmowy nawet pójście razem do kina  ale na myśl o seksie czuje jakbym to miała robić z koleżanką, albo kuzynem czy wujkiem. Odpada. Zero erotyki.
Jeśli jest fajne flow z facetem i nie odpycha mnie on fizycznie, to on już jest w tej grupie 1, z której oni mnie nie chcieli.

To niestety jest coś z Twoim charakterem nieteges, że pomimo poznania, co ogólnie wśród niektórych jest najtrudniejsze, czyli zainteresowania jednak swoim wylądem w pierwszej kolejności i niejako sposobem bycia, cechy jakie potem z Ciebie wychodziły, powodowały, że faceci odpuszczali.
Pisałaś o lękach, podporządkowywaniu się... w sumie to trochę smutne, szczególnie jeśli te problemy wyniosłaś z domu. Ja również zmagałam sie z traumami wyniesionymi z domu. Wciąż je odczuwam bo rodzicami opiekuję na starość choć głównie na odległość. Natomiast zdaję sobie świetnie sprawę dlaczego wcześniej mi nie wychodziło. Nie narzekałam na powodzenie ale każdy związek sabotowałam albo wdawałam w relacje bez przyszłosci. Dopiero jak miałam te 33-35l po cięzkich doświadczeniach zroumiałam, że problem jest we mnie. Jednak już wiedziałam jaki. Całkowiecie zmieniłam myślenie i podejście do facetów/relacji. Niedługo potem poznałam mojgo A i jesteśmy razem już kilka lat. Fakt, przez około rok się docieraliśmy mieszkając na dwa domy ale... tak jak wtedy myślałam, że do związku nie nadaję tak teraz nie wyobrażam sobie żyć inaczej.

79 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-09-02 19:34:25)

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
Roxann napisał/a:
rossanka napisał/a:
Roxann napisał/a:

Ok, wiadomo, że 3 grupa odpada, jednak te 2 pierwsze nie do końca.
W przypadku 1. można się zastanowić dlaczego mimo poznania więc teoretycznie zainteresowania na wstępie znajomości, po czasie znajomość się jednak kończy. Skoro do poznania doszło, to raczej nie wygląd jest problemem, tylko pewne cechy charakteru, które wyszły w tzw. praniu.
Natomisast jeśli codzi o 2 przypadek, to może by coś z tego było, gdybyś dała szansę. Wiadomo, że nic na siłę. Ale jeśli któryś z tych kolegów, z którymi tak fajnie Ci się rozmawia, spędza czas itd. i nie odpycha Cię seksualnie, a do tego jest Tobą zainteresowany, to ja bym dała szansę.
No chyba, że Ci wszyscy faceci odpycają Cię fizyzycznie.
Jeżeli jest fajne flow z facetem i nie odpycha fizycznie, to naprawdę dużo. Ja kilka dobrych lat temu poznałam faceta, który na tzw. pierwszy rzut oka nie pociągał mnie fizycznie ale też nie odpychał (był mego wzrostu), jednak jak go bliżej poznałam coraz bardziej byłam zafascynowana jego inteliencją, zaradnością, poczuciem humoru, to i pożadanie pojawiło.

Co do 1 grupy to domyślam się. W przeszłości udawałam że nie jestem nimi zainteresowana jako mężczyznami, bo się wstydziłam. Tak było do 30. Ja to chyba miałam jakąś fobie co do facetów.
Druga grupa_wlasnie odpycha mnie seksualnie. Mogę sobie wyobrazić rozmowy nawet pójście razem do kina  ale na myśl o seksie czuje jakbym to miała robić z koleżanką, albo kuzynem czy wujkiem. Odpada. Zero erotyki.
Jeśli jest fajne flow z facetem i nie odpycha mnie on fizycznie, to on już jest w tej grupie 1, z której oni mnie nie chcieli.

To niestety jest coś z Twoim charakterem nieteges, że pomimo poznania, co ogólnie wśród niektórych jest najtrudniejsze, czyli zainteresowania jednak swoim wylądem w pierwszej kolejności i niejako sposobem bycia, cechy jakie potem z Ciebie wychodziły, powodowały, że faceci odpuszczali.
Pisałaś o lękach, podporządkowywaniu się... w sumie to trochę smutne, szczególnie jeśli te problemy wyniosłaś z domu. Ja również zmagałam sie z traumami wyniesionymi z domu. Wciąż je odczuwam bo rodzicami opiekuję na starość choć głównie na odległość. Natomiast zdaję sobie świetnie sprawę dlaczego wcześniej mi nie wychodziło. Nie narzekałam na powodzenie ale każdy związek sabotowałam albo wdawałam w relacje bez przyszłosci. Dopiero jak miałam te 33-35l po cięzkich doświadczeniach zroumiałam, że problem jest we mnie. Jednak już wiedziałam jaki. Całkowiecie zmieniłam myślenie i podejście do facetów/relacji. Niedługo potem poznałam mojgo A i jesteśmy razem już kilka lat. Fakt, przez około rok się docieraliśmy mieszkając na dwa domy ale... tak jak wtedy myślałam, że do związku nie nadaję tak teraz nie wyobrażam sobie żyć inaczej.

Myślę, że sabotowalam te znajomości z tymi mężczyznami z grupy pierwszej aby udowodnić jednak sobie, że na miłość nie zasługuje. Albo i rzeczywiście mam fatalny charakter.  Tylko wtedy zupełnie nikt by się mną nie interesował, a interesowali się mną jedynie ci mężczyźni, którymi ja się nie interesowałam. Przy nich moglam być sobą, bo nie interesowali mnie oni ani ich zdanie o mnie. A wtedy jak na złosc chcieli pogłębiać znajomość. Przy tych z grupy 1 zawsze się pilnowałam i cenzorowałam każde swoje zdanie, starałam się też wpasowywać w ich gusta. Ale to dawało jak widzisz odwrotny efekt. Przy nich nie mogłam uwierzyć, że zechcieliby być ze mną taką, jaką jestem naprawdę. Robiłam to z automatu.

80

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

Rossanko, mam do Ciebie wiele sympatii, dlatego chciałem spytać, czego dokładnie oczekujesz po odpowiedziach tutaj. Ponieważ przyczyny, dla których zagaduje do Ciebie w większości materiał męski którym nie jesteś zainteresowana podałem i myślę Roxan dobrze dodała jeszcze do tego coś od siebie. Ale pytanie, czy ty chcesz wiedzieć, dlaczego zagadują do Ciebie brzydale, czy moze dlaczego nie możesz zbudować stałego związku jak już znajdzie się facet spełniający Twoje wymagania.
To pytanie jest dużo bardziej skomplikowane, bo z tego co piszesz, to sabotowałaś wiele związków. Ale pytanie, czy boisz się miłości, czy masz coś do ukrycia i dlatego to sabotujesz? Z tego co piszesz, to moim zdaniem Twoje lęki i traumy są powodem, czemu nie możesz zbudować stałego związku.

81

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
Waterman napisał/a:

Rossanko, mam do Ciebie wiele sympatii, dlatego chciałem spytać, czego dokładnie oczekujesz po odpowiedziach tutaj. Ponieważ przyczyny, dla których zagaduje do Ciebie w większości materiał męski którym nie jesteś zainteresowana podałem i myślę Roxan dobrze dodała jeszcze do tego coś od siebie. Ale pytanie, czy ty chcesz wiedzieć, dlaczego zagadują do Ciebie brzydale, czy moze dlaczego nie możesz zbudować stałego związku jak już znajdzie się facet spełniający Twoje wymagania.
To pytanie jest dużo bardziej skomplikowane, bo z tego co piszesz, to sabotowałaś wiele związków. Ale pytanie, czy boisz się miłości, czy masz coś do ukrycia i dlatego to sabotujesz? Z tego co piszesz, to moim zdaniem Twoje lęki i traumy są powodem, czemu nie możesz zbudować stałego związku.

Nie mam nic do ukrycia, chyba, że zaburzenia lękowe, ale do tego bym się przyznała.
Nie mogę sobie po prostu wyobrazić, że mogłaby mnie lubić, kochać i porzadac ichcieć ze mną byc osoba, którą równocześnie ja lubię, kocham i pożądam. To jest dla mnie jakąś abstrakcja.

82 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-09-02 20:27:22)

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
rossanka napisał/a:

Nie mam nic do ukrycia, chyba, że zaburzenia lękowe, ale do tego bym się przyznała.
Nie mogę sobie po prostu wyobrazić, że mogłaby mnie lubić, kochać i porzadac ichcieć ze mną byc osoba, którą równocześnie ja lubię, kocham i pożądam. To jest dla mnie jakąś abstrakcja.

A wiesz z czego te zaburzenia lękowe wynikają?
Ja sabotowałam związki bo miałam coś do ukrycia, wychowałam w rodzinie gdzie był problem alkoholowy i przemoc do tego to był problem tzw. HFA. Rodzina ogólnie poważana, na poziomie, a w domu piekło czyli wszystko w ukryciu. Musiałam się nauczyć robić dobrą minę do złej gry. Kłamać. No tak...
Okropnie bałam się odrzucenia, kiedy ktoś by poznał prawdę i/lub oceniał mnie przez ten pryzmat. Z tego powodu nikt ze znajomych nie był u mnie w domu itd.
Dopiero w wieku tych 33-35l zrozumiałam, że jestem oddzielną jednostką, poza tym rodzice już są odpowiedno starsi, dalej nie gadają ze sobą ale żyją pod jednym dachem.
A. był pierwszym facetem, któremu o wszystkim opowiedziałam, wiadomo nie na 2 czy 3 spotkaniu ale... wcześniej nie było to do pomyślenia nawet po roku. Nie dość, że zaakceptował to, to też mnie w tym wspiera. Z tego co potem mówił nawet przez myśl by mu nie przyszło by oceniać mnie przez ten pryzmat bo widzi jaka jestem i jak sobie radzę w życiu. Wręcz przeciwnie podziwia mnie za to, że jestem jaka jestem i mimo tego ile zlego zrobili mi rodzice, opiekuję się nimi na starość.

83

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
Roxann napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie mam nic do ukrycia, chyba, że zaburzenia lękowe, ale do tego bym się przyznała.
Nie mogę sobie po prostu wyobrazić, że mogłaby mnie lubić, kochać i porzadac ichcieć ze mną byc osoba, którą równocześnie ja lubię, kocham i pożądam. To jest dla mnie jakąś abstrakcja.

A wiesz z czego te zaburzenia lękowe wynikają?
Ja sabotowałam związki bo miałam coś do ukrycia, wychowałam w rodzinie gdzie był problem alkoholowy i przemoc do tego to był problem tzw. HFA. Rodzina ogólnie poważana, na poziomie, a w domu piekło czyli wszystko w ukryciu. Musiałam się nauczyć robić dobrą minę do złej gry. Kłamać. No tak...
Okropnie bałam się odrzucenia, kiedy ktoś by poznał prawdę i/lub oceniał mnie przez ten pryzmat. Z tego powodu nikt ze znajomych nie był u mnie w domu itd.
Dopiero w wieku tych 33-35l zrozumiałam, że jestem oddzielną jednostką, poza tym rodzice już są odpowiedno starsi, dalej nie gadają ze sobą ale żyją pod jednym dachem.
A. był pierwszym facetem, któremu o wszystkim opowiedziałam, wiadomo nie na 2 czy 3 spotkaniu ale... wcześniej nie było to do pomyślenia nawet po roku. Nie dość, że zaakceptował to, to też mnie w tym wspiera. Z tego co potem mówił nawet przez myśl by mu nie przyszło by oceniać mnie przez ten pryzmat bo widzi jaka jestem i jak sobie radzę w życiu. Wręcz przeciwnie podziwia mnie za to, że jestem jaka jestem i mimo tego ile zlego zrobili mi rodzice, opiekuję się nimi na starość.

To ja sabotuje, tak myślę, z takiego powodu, że w zasadzie to w domu nie byłam całkiem sobą, musiałam się zachowywać pod rodziców. Tak mi to w krew weszło, że bylo automatycznie. Myślę, że to jest sedno. Jak mi się facet naprawdę podoba i zależy mi na jego opinii, to nie jestem sobą, bo mam uczucie gdzieś w środku, o którym nawet nie kysle, że jak będę sobą, to będę odrzucona, ukarana, bo jak byłam w przeszłości sobą, to było to źle przyjmowane i tępione.
Tak więc sobą jestem przy mężczyznach, na których mi zupełnie nie zależy. To jest chore.
O nerwicy facetom zwykle nie mówiłam. Wstydziłam się. Jednemu powiedziałam rok czy dwa temu, przyznałam się, ale nic ze znajomości nie wyszlo. W sumie to była bardzo dziwna sytuacja. Mniejsza o to.

84

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

Oj, przerąbane mają ci budowlańcy wink

A tak na serio, to mimo, że te ich teksty czy zachowania bywają zwyczajnie prymitywne czy wręcz obleśne, to nieraz ci panowie na codzień wracają do domu, gdzie czeka na nich żona i rodzina. Nie wnikam czy taka żona czy tez partnerka jest wielką Miss World, ale najwidoczniej jakoś żyją. Z kolei specyficzny charakter owych panów nie pozwala im się powstrzymać od takich tekstów.

85

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?
bagienni_k napisał/a:

Oj, przerąbane mają ci budowlańcy wink

A tak na serio, to mimo, że te ich teksty czy zachowania bywają zwyczajnie prymitywne czy wręcz obleśne, to nieraz ci panowie na codzień wracają do domu, gdzie czeka na nich żona i rodzina. Nie wnikam czy taka żona czy tez partnerka jest wielką Miss World, ale najwidoczniej jakoś żyją. Z kolei specyficzny charakter owych panów nie pozwala im się powstrzymać od takich tekstów.

I miej tu takiego męża. Idzie do pracy, a tam gwiżdże na obce kobiety albo rzuca im seksistowskie teksty, z taką to bym się zabawił, albo aj pięknotka gdzie tak się spieszysz-a w tle rechot jego 14letnich kolegów. To znaczy 30-50 letnich o zachowaniu chłopców z gimnazjum.

86

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

Nie tylko Ty tak masz. Ja tez tak mam. A jesli sie trafi fajny i przystojny to okazuje sie,ze jest maminsynkiem,niedojdą zyciowa,kompletnym niewypałem. A jak powiesz,że mieszkasz sama i niewazne czy wynajmujesz mieszkanie czy masz własny dom czy mieszkanie w bloku,masz własny samochód,pracujesz,sama gotujesz i w ogóle to już każdy przyjdzie. Niektórzy sa naprawde zdesperowani i maja wymagania jak z kosmosu a oni sami od siebie nie mają nic do zaoferowania. Zycie.

87

Odp: Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

To nie oni za wysoko mierzą tylko Ty masz przerost formy nad treścią. Bezzębni też kochają, a jakie cuda w łóżku potrafią, kochanaaaa....

Posty [ 66 do 87 z 87 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dlaczego brzydcy faceci mają czelność startować do pięknych kobiet?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026