Waterman napisał/a:Wiesz, w zasadzie to ja mam podobne obserwacje. Jak przez krótki okres czasu miałem znaną aplikację randkową, i z ciekawości patrzyłem kto dał mi "lajka" to niektóre Panie... cóż albo miały ogromną pewność siebie, albo liczyły na cud
.
Z drugiej strony nie rozumiem do końca, dlaczego do Ciebie odzywają się nieatrakcyjni faceci. Jeśli jest tak jak mówisz (a nie mam podstawy twierdzić, że jest inaczej i generalnie ja ludziom wierzę) czyli jesteś "Praca, wysportowana, ładna, nie chodzę oczywiście w garniturach, ale w sukienkach, spódnicach ołówkowych, lubię czasem spodnie , jakieś czarne skórzane, plus obcas, a czasem na sportowo." to z samego opisu sam bym się Tobą zainteresował.... A faceci, no cóż często wyżej aspirują niż pozwala im ich status a potem mają pretensję, że zła kobieta nie wykazała zainteresowania...Wiem, że to temat "prowokacja" ale muszę bo się uduszę
no i postaram się odpowiedzieć "dlaczego do Ciebie odzywają się nieatrakcyjni faceci", bo niestety mam to samo, i tyczy się to zazwyczaj aplikacji randkowych. A wiec:
1. wiek, atrakcyjni faceci celują w atrakcyjne kobiety, ale jeśli maja wybór młodsza lub starsza, to wybierają młodsze
2. ktoś tu już napisał, faceci jednak maja wyższe mniemanie o sobie i to też nie teoria wyssana z palca tylko potwierdzona moimi doświadczeniami.
3. mniej atrakcyjni, przesuwają w prawo jak leci, może któraś się złapie, w internecie są anonimowi więc co im szkodzi, pewnie w realu by nie podeszli.
I tu też parę doświadczeń miałam.
Też uważąm się za atrakcyjną kobietę i nie mówię tylko o wyglądzie, ale większość "podbijających" panów to jest porażka intelektualna oraz wizualna.
Myślę, że prawdziwy problem, czemu tak wiele kobiet 35+ jest samych, to kwestia tego, że one zawsze będą szukały czegoś więcej. Jak w tym dowcipie:
"W pewnym mieście powstał sklep, w którym każda kobieta mogła sobie kupić męża. Miał sześć pięter, a jakość facetów rosła wraz z każdym piętrem. Był tylko jeden haczyk: jak już kobieta weszła na wyższe piętro, nie mogła zejść niżej, chyba, że prosto do wyjścia bez możliwości powrotu. Wchodzi, więc tam pewna babka poważnie zainteresowana kupnem męża.
Na pierwszym piętrze wisi tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę" - To juz coś, mój były nawet roboty nie miał - pomyślała kobieta - ale zobaczę, co jest wyżej.
Na drugim piętrze był napis: "Mężczyźni tutaj mają pracę i kochają dzieci" - Miło, ale zobaczymy, co jest wyżej.
Na trzecim piętrze była tabliczka: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci i są niesamowicie przystojni" - No, coraz lepiej - pomyślała ? ale wyżej, to musi być już zajebiście.
Na czwartym piętrze można było przeczytać: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni i pomagają przy pracach domowych" - Słodko, słodko... Ale chyba wejdę piętro wyżej.
Na piątym piętrze stało: "Mężczyźni tutaj mają pracę, kochają dzieci, są niesamowicie przystojni, pomagają przy pracach domowych i są diabelnie dobrzy w łóżku"- No niesamowite, wręcz cudownie- pomyślała kobieta ? ale jak tu jest tak wspaniale, to co musi być piętro wyżej!?!
Na szóstym piętrze BARDZOzdziwiona kobieta przeczytała: "Na tym piętrze nie ma żadnych facetów. Zostało ono stworzone tylko po to, aby udowodnić, że wam babom za chuja nie można dogodzić"
I niestety, w wieku 35+ kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że większość wartościowych i przystojnych mężczyzn jest już dawno zajęta, Ci co nie mają żon, co tydzień sypiają z innymi i ani myślą o związkach. Zostają zatem tylko Ci mniej urodziwi, mniej zamożni, mniej inteligentni i mniej kulturalni. Więc drogie Panie, same sobie jesteście trochę winne...