No cóż, samo Twoje staranie może nie wystarczyć aby coś więcej miedzy Wami było poza dobrą, przyjacielską relacją. Przyjaciel to człowiek na którym można polegać, miło spędzać z nim czas, zabawiać się wesoło i zawsze wesprze swoim towarzystwem gdy mamy kiepski nastrój, ale nie ma prawa do naszej wyłączności, do dyktowania nam co mamy robić , czuć i jak układać swoje życie.
Ja widzę, że dziewczyna chętnie korzysta z Ciebie jako przyjaciela, może nawet w pewnym stopniu wykorzystuje Twoje oddanie, ale na nic więcej nie chce się zgodzić i bezwzględnie egzekwuje swoje prawa do wolności osobistej.
Trudno powiedzieć czy jeszcze coś z tego będzie. Wiele zależy od jej charakteru, sposobu w jaki widzi Waszą relację i jakie są jej prawdziwe potrzeby związane z Twoją obecnością w jej życiu. Nie wszystko zależy od Ciebie choćbyś nie wiem jak bardzo się starał.
Tak wiem że moim błędem była właśnie ta jakby wyłączność. Wydawało mi się że jesteśmy bardzo za sobą. Byliśmy...ale jednocześnie za bardzo chciałem.
To prawda ona ma bardzo silna osobowość i to mi zaimponowało. Nawet okazała się silnika rusza ode mnie. Ja stałem się przy niej taki romantyczny. A ona stawała twardo po ziemi. Ogień i woda. Ale wiele Nas też łączyło. Cały czas łączy jednak...
Ona jest na tyle silna i wyrafinowana jak tak sobie myślę że to wkrótce może się jednak Jej odmieni i wrócę w łaski...chciałbym