Ranna_Panna napisał/a: nie rozumiem czemu np Noben namawia Cię do kłamstwa,
Racja, nie rozumiesz - tego co czytasz.
Nie namawiam do kłamstwa, tylko załatwienia rozwodu maksymalnie szybko i przy minimalnych stratach.
Jest spora szansa, że mąż za cenę szybkiego rozwodu, formalnie za porozumieniem stron, pójdzie na daleko idące ustępstwa a i potem będzie w miarę układny w sprawie np. dzieci.
Jest również bardzo spora szansa, że rozpoczęcie batalii której jedynym celem będzie kwitek z pieczątką poświadczający jego winę, odpali w nim tryb walki.
Wtedy może się nagle okazać, że mąż na przykład nie ma żadnych dochodów... - częsty numer. Może się okazać, że ma załamanie nerwowe i potrzebuje pieniędzy na leczenie... Też częsty numer.
Mogą się też znaleźć osoby, które poświadczą, że słynne ''pożycie'' ustało miesiące temu.
Tego nie wiesz. Wystarczy, żeby ktoś znajomy trafił na ten wątek i skojarzył...Zwłaszcza te słowa, że tylko dom i dzieci Was łączyły. Z 15-letniego małżeństwa zawsze można sobie wybrać epizody na potwierdzenie każdej tezy.
Gadki o asach w rękawie itp. infantylne porady żywcem wyjęte z 'M jak miłość' są dobre w anonimowych dywagacjach na forum, w prawdziwym życiu może się okazać, że ta zdrada to był pikuś przy gównoburzy, jaka się rozpęta przy okazji sprawy.
Próba dogadania się to punkt wyjścia, dla własnej higieny psychicznej. No chyba, że iluzję dowalenia mu cenisz bardziej niż własne dobro.