Raf19784 napisał/a:Painisfinite oraz Jasminn - mam nadzieję że Wam ulżyło.
Nie interesuje się kochanką i nie zabiegam o nią.. Swój update zrobiłem żeby wyrzucić z siebie to co czułem wczoraj.. To był niestety jeden z gorszych dni.. Tygodnie i dni mijają i jest coraz lepiej.. Jednak fakt ponownego spotkania się w biurze nieco to wszystko zaburzył..
Ci z romansów też mają uczucia, często takie których wcale nie chcą, z którymi walczą.. A wbrew pozorom wcale tak dużo czasu nie upłynęło żeby ów czas zrobił swoje.
Raf, zabolało? To dobrze, to znaczy, że masz jeszcze jakieś ludzkie uczucia. Już byłeś słaby i przez to popełniłeś błędy, więc teraz musisz być silny i wytrwać przy swoich postanowieniach. Nie pielęgnuj wspomnień związanych z kochanką, bo nigdy nie wyrzucisz jej z pamięci. Przekieruj swoje myśli na żonę i dzieci, bo naprawdę zrobiłeś im niewyobrażalną krzywdę, a przecież nie krzywdzi się najbliższych. Zrozum, zabawiłeś się w Pana Boga, sam zadecydowałeś o życiu swojej żony bez jej udziału, nie dałeś jej żadnego wyboru. Wiesz, może naprawdę byłoby lepiej dla ciebie aby o wszystkim dowiedziała się żona, kim naprawdę jesteś i na co cię stać. Może wówczas jakbyś zobaczył, że teraz, to ona ma zadecydować o waszym życiu, czy chce dalej być ze zdrajcą, zaczął byś się bardziej starać, docenił byś ją w końcu, miałaby dla ciebie większe znaczenie niż kochanka. Musiałbyś na nowo walczyć o uczucia żony i dzieci, starałbyś na nowo odzyskać ich zaufanie, wówczas myśli i wspomnienia o kochance zaczęły by blednąć i łatwiej byłoby ci o niej zapomnieć. Tak nowe, gorące uczucia ciężko wygasić, ale można je przekierować na kogoś innego, a ty masz na kogo to zrobić, więc to rób sukcesywnie i zdecydowanie, nie patrz wstecz, bądź silny i nie pozwalaj sobie na kolejne błędy.
Przed tobą długa droga, czekają cię jeszcze długie miesiące, a nawet lata trudnej walki, przede wszystkim z sobą samym. Musisz teraz wszystko uporządkować, musisz zdecydować, czego chcesz się trzymać. Musisz wiedzieć, co trwa, a co przeminęło, co jest ważne, a co należy sobie po prostu odpuścić. Musisz pokazać charakter, siłę i swoją wartość, a przede wszystkim musisz sobie sam udowodnić, że potrafisz zawalczyć o siebie i swoją rodzinę. Dlatego napisałam ci w poprzednim poście wiele gorzkich słów, bo już na początku nowej drogi zacząłeś sobie pobłażać i rozczulać się nad sobą. Pamiętaj - droga powstaje kiedy idziesz, więc jeśli zdecydowałeś się walczyć o swoją rodzinę, to niech nic i nikt cię nie rozprasza, nie zbaczaj z obranej drogi.