netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

1 523 odpowiedzi414 928 wyświetleńzałożony przez Aldona27, 13.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 23 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 236 do 1 300 z 1 524 ]

1 236

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
przemo_polo napisał/a:
_v_ napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Uwielbiam taki "język" u pań tongue big_smile



Myślę, że twoja żona przy "Fałce" to niewinny kociak. Fałeczka" to niezły zboczuch big_smile

hahahaa, do uslug tongue

Nie będę porównywać V-auki do mojej żony. Byłbym bardzo nie fair wobec jednej i drugiej.


Mój mąż jak w kłótniach mówię już , że dlatego mam taki nastrój bo gdybyś zerżnął to bym była zadowolona. On mówi, że jestem strasznie wulgarna i chamska i mnie nie poznaje - chyba nie wszyscy faceci lubią taki język.

1 237

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

Wiesz uważam się za mądrą i atrakcyjną kobietę, Szkoda tylko że inni to widzą a mój mąż  wkurza się strzela drzwiami gdy poruszam temat seksu.. Z ciekawości sprawdzilam komp.. Nic nie ma nawet w trybie incognito.. Nie wiem jak można tak żyć.. Jak ja długo tak pożyję..z rozstaniem jest tak ze nie jest tak łatwo mamy kredyt, bliscy myślą ze jesteśmy super małżeństwem... Choć kilka osób wie jak sprawa wygląda z racji tego ze po prostu nie wytrzymalam. Nie jest łatwo tak po prostu zostawić Go.


Mam podobnie , chociaż poczucie atrakcyjności i mądrości u mnie leży - raz lepiej raz gorzej. Z boku wszyscy też tak postrzegają. Ostatnio wygadałam się koleżance bo już nie potrafię , że myślę o rozstaniu bo nie ma seksu. Ona no co ty takiego fajnego faceta chcesz zostawić .....i weź tu gadaj...

1 238

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
adiaphora napisał/a:

Życie bez seksu jest do bani. No chyba, ze ktoś nie ma potrzeb. Ale robienie w zwiazku za meczennika to nie wiem, czemu ma sluzyc? No chyba temu, ze ktoś chce iść w nagrode do nieba smile
Dlatego najlepiej się rozstać.
Na tym forum sa tacy, co pogodzili się z tym, ze ich maz/zona nie chcą/nie potrzebują z nimi/w ogóle seksu. Skupili się na innych zaletach związku twierdząc, ze seks nie jest najważniejszy.  Można i tak.  Maja w koncu prawo do tego. Może wychodzą z założenia, ze nie można mieć wszystkiego. Nie wiem... Z jednej strony szkoda mi ich, z drugiej ich podziwiam.

Popieprzone to jest. Dla jednych życie bez seksu jest do bani, a inni twierdzą, że nie czują po prostu potrzeby.

1 239

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Życie bez seksu jest do bani. No chyba, ze ktoś nie ma potrzeb. Ale robienie w zwiazku za meczennika to nie wiem, czemu ma sluzyc? No chyba temu, ze ktoś chce iść w nagrode do nieba smile
Dlatego najlepiej się rozstać.
Na tym forum sa tacy, co pogodzili się z tym, ze ich maz/zona nie chcą/nie potrzebują z nimi/w ogóle seksu. Skupili się na innych zaletach związku twierdząc, ze seks nie jest najważniejszy.  Można i tak.  Maja w koncu prawo do tego. Może wychodzą z założenia, ze nie można mieć wszystkiego. Nie wiem... Z jednej strony szkoda mi ich, z drugiej ich podziwiam.

Popieprzone to jest. Dla jednych życie bez seksu jest do bani, a inni twierdzą, że nie czują po prostu potrzeby.

Akt seksualny jest najwspanialsza formą bliskości,miłości do drugiego człowieka. Przekazanie siebie. Ja tego nie traktuje w formie wyżycia i zaspokojnie. Bardziej potrzeby dzielenia się bliskością - przeżycia tej najwyższej formy bliskości z drugim człowiekiem. Inne gesty jak pieszczenie ciała, pocałunki, dotyk, przytulanie - jest tak samo ważne . U mnie nie ma ani jednego ani drugiego. Mój mąż chyba przy świetle dziennym moją że tak pięknie powiem różyczkę widział chyba tylko kilka razy. Bo ogólnie jak jest raz na miesiąc to po ciemku pod kołdrą.

1 240 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-04-28 09:31:15)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Jacki napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Życie bez seksu jest do bani. No chyba, ze ktoś nie ma potrzeb. Ale robienie w zwiazku za meczennika to nie wiem, czemu ma sluzyc? No chyba temu, ze ktoś chce iść w nagrode do nieba smile
Dlatego najlepiej się rozstać.
Na tym forum sa tacy, co pogodzili się z tym, ze ich maz/zona nie chcą/nie potrzebują z nimi/w ogóle seksu. Skupili się na innych zaletach związku twierdząc, ze seks nie jest najważniejszy.  Można i tak.  Maja w koncu prawo do tego. Może wychodzą z założenia, ze nie można mieć wszystkiego. Nie wiem... Z jednej strony szkoda mi ich, z drugiej ich podziwiam.


też tak staram się patrzeć na inne zalety - ale brak seksu przysłania mi kolor innych zalet - może to kwestia potrzeb. Tak jak mówisz może ktoś po prostu potrafi z tego zrezygnować. U mnie jest jeszcze wiele nie dociągnięć w związku nazwałabym tzw egoizm jednostronny,który pokłótniach na 1-2 dni przekształca się w partnerstwo. A potem wracamy do punktu wyjścia.

Wierz mi,że w moim przypadku nie ma możliwości odejścia przynajmniej na ten moment. Tobardzo zawiła sprawa mieszkaniowa - nawet nie chce mi się jej dłumaczyć - ale dopóki nie będzie uregulowana - nie mogę ani sprzedać, ani wynająć nic. A regulacja wymaga pieniędzy - ja sama nie dam rady w szybkim czasie i koło się zamyka. Może mam małą wiarę w siebie.

Wierze Ci, ze nie jest łatwo się rozstać. Rodzina to nie takie hop siup, ze pakuje manatki, wychodze i zamykam drzwi za sobą. Ludzi łączy wiele zobowiązań żeby tak bezproblemowo iść każde w swoja stronę. Są wspólne kredyty, biznesy, dzieci i często brak zaplecza finansowego, żeby zaczynać od nowa. Nie każdy ma dokąd pójść. No i tez jest tak, ze rzeczywiście strach przed podjeciem decyzji, obawy co do przyszlosci bo lepsza znana i oswojona choć niewygodna terazniejszosc niż niepewna przyszłość. Nie każdy jest tak silny i zdeterminowany aby robić w swoim życiu rewolucje.

1 241

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Jacki napisał/a:
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Życie bez seksu jest do bani. No chyba, ze ktoś nie ma potrzeb. Ale robienie w zwiazku za meczennika to nie wiem, czemu ma sluzyc? No chyba temu, ze ktoś chce iść w nagrode do nieba smile
Dlatego najlepiej się rozstać.
Na tym forum sa tacy, co pogodzili się z tym, ze ich maz/zona nie chcą/nie potrzebują z nimi/w ogóle seksu. Skupili się na innych zaletach związku twierdząc, ze seks nie jest najważniejszy.  Można i tak.  Maja w koncu prawo do tego. Może wychodzą z założenia, ze nie można mieć wszystkiego. Nie wiem... Z jednej strony szkoda mi ich, z drugiej ich podziwiam.

Popieprzone to jest. Dla jednych życie bez seksu jest do bani, a inni twierdzą, że nie czują po prostu potrzeby.

Akt seksualny jest najwspanialsza formą bliskości,miłości do drugiego człowieka. Przekazanie siebie. Ja tego nie traktuje w formie wyżycia i zaspokojnie. Bardziej potrzeby dzielenia się bliskością - przeżycia tej najwyższej formy bliskości z drugim człowiekiem. Inne gesty jak pieszczenie ciała, pocałunki, dotyk, przytulanie - jest tak samo ważne . U mnie nie ma ani jednego ani drugiego. Mój mąż chyba przy świetle dziennym moją że tak pięknie powiem różyczkę widział chyba tylko kilka razy. Bo ogólnie jak jest raz na miesiąc to po ciemku pod kołdrą.

To i tak masz lepiej ode mnie big_smile Ja różyczkę żony widziałem ostatnio... Na pewno w zeszłym roku. Chyba latem.

1 242

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:
Jacki napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Popieprzone to jest. Dla jednych życie bez seksu jest do bani, a inni twierdzą, że nie czują po prostu potrzeby.

Akt seksualny jest najwspanialsza formą bliskości,miłości do drugiego człowieka. Przekazanie siebie. Ja tego nie traktuje w formie wyżycia i zaspokojnie. Bardziej potrzeby dzielenia się bliskością - przeżycia tej najwyższej formy bliskości z drugim człowiekiem. Inne gesty jak pieszczenie ciała, pocałunki, dotyk, przytulanie - jest tak samo ważne . U mnie nie ma ani jednego ani drugiego. Mój mąż chyba przy świetle dziennym moją że tak pięknie powiem różyczkę widział chyba tylko kilka razy. Bo ogólnie jak jest raz na miesiąc to po ciemku pod kołdrą.

To i tak masz lepiej ode mnie big_smile Ja różyczkę żony widziałem ostatnio... Na pewno w zeszłym roku. Chyba latem.

Dobre..... smile smile ahahahah .....to rzeczywiście słabo....

1 243

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Jejku,  w takich przypadkach to tylko kondolencje pozostaja hmm

1 244

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
adiaphora napisał/a:
Jacki napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Życie bez seksu jest do bani. No chyba, ze ktoś nie ma potrzeb. Ale robienie w zwiazku za meczennika to nie wiem, czemu ma sluzyc? No chyba temu, ze ktoś chce iść w nagrode do nieba smile
Dlatego najlepiej się rozstać.
Na tym forum sa tacy, co pogodzili się z tym, ze ich maz/zona nie chcą/nie potrzebują z nimi/w ogóle seksu. Skupili się na innych zaletach związku twierdząc, ze seks nie jest najważniejszy.  Można i tak.  Maja w koncu prawo do tego. Może wychodzą z założenia, ze nie można mieć wszystkiego. Nie wiem... Z jednej strony szkoda mi ich, z drugiej ich podziwiam.


też tak staram się patrzeć na inne zalety - ale brak seksu przysłania mi kolor innych zalet - może to kwestia potrzeb. Tak jak mówisz może ktoś po prostu potrafi z tego zrezygnować. U mnie jest jeszcze wiele nie dociągnięć w związku nazwałabym tzw egoizm jednostronny,który pokłótniach na 1-2 dni przekształca się w partnerstwo. A potem wracamy do punktu wyjścia.

Wierz mi,że w moim przypadku nie ma możliwości odejścia przynajmniej na ten moment. Tobardzo zawiła sprawa mieszkaniowa - nawet nie chce mi się jej dłumaczyć - ale dopóki nie będzie uregulowana - nie mogę ani sprzedać, ani wynająć nic. A regulacja wymaga pieniędzy - ja sama nie dam rady w szybkim czasie i koło się zamyka. Może mam małą wiarę w siebie.

Wierze Ci, ze nie jest łatwo się rozstać. Rodzina to nie takie hop siup, ze pakuje manatki, wychodze i zamykam drzwi za sobą. Ludzi łączy wiele zobowiązań żeby tak bezproblemowo iść każde w swoja stronę. Są wspólne kredyty, biznesy, dzieci i często brak zaplecza finansowego, żeby zaczynać od nowa. Nie każdy ma dokąd pójść. No i tez jest tak, ze rzeczywiście strach przed podjeciem decyzji, obawy co do przyszlosci bo lepsza znana i oswojona choć niewygodna terazniejszosc niż niepewna przyszłość. Nie każdy jest tak silny i zdeterminowany aby robić w swoim życiu rewolucje.

Dobrze,że jest ten wątek i Wy - można się wspierać , czuc, że nie jest się samemu z probleme,że są też ludzie którzy rozumieją takie problemy. Że nikt nie nazwie Cię nimfomanką albo zboczoną, albo że powinnaś siedzieć cicho bo mąż w paszczy przynosi pieniądze... więc czego ty chcesz babo. Moja sąsiadka ma osobne pokoje z mężem uprawiali tylko seks kilka razy -małżeństwo z 15 letnim stażem!!! Ona ma swój pokój i ona on ma swót tv i ona. Ona jeździ sama, ona jeździ sam. Mówi,że odejdzie jak dziecko dorosłe pójdzie z domu. Dla niego nie będzie robiła rewolucji. I ona tak trwa przez 15 lat !!! Czasami się pytam jej jak ty wytrzymujesz??? Ona mi mówi, że nie wytrzymuje....ale nie ma wyjścia . Całą siebie poświeciła na hobby i pasje i widzę, że to jej daje życie.. Smutne...

1 245

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Jacki napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Jacki napisał/a:

Akt seksualny jest najwspanialsza formą bliskości,miłości do drugiego człowieka. Przekazanie siebie. Ja tego nie traktuje w formie wyżycia i zaspokojnie. Bardziej potrzeby dzielenia się bliskością - przeżycia tej najwyższej formy bliskości z drugim człowiekiem. Inne gesty jak pieszczenie ciała, pocałunki, dotyk, przytulanie - jest tak samo ważne . U mnie nie ma ani jednego ani drugiego. Mój mąż chyba przy świetle dziennym moją że tak pięknie powiem różyczkę widział chyba tylko kilka razy. Bo ogólnie jak jest raz na miesiąc to po ciemku pod kołdrą.

To i tak masz lepiej ode mnie big_smile Ja różyczkę żony widziałem ostatnio... Na pewno w zeszłym roku. Chyba latem.

Dobre..... smile smile ahahahah .....to rzeczywiście słabo....

No widzisz jakie masz szczęście big_smile
To Twój mąż taki wstydliwy, że tylko po ciemku pod kołdrą ?

1 246

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
adiaphora napisał/a:

Jejku,  w takich przypadkach to tylko kondolencje pozostaja hmm

Dziękuję big_smile za wyrazy współczucia

1 247

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Jacki napisał/a:

Dobrze,że jest ten wątek i Wy - można się wspierać , czuc, że nie jest się samemu z probleme,że są też ludzie którzy rozumieją takie problemy. Że nikt nie nazwie Cię nimfomanką albo zboczoną, albo że powinnaś siedzieć cicho bo mąż w paszczy przynosi pieniądze... więc czego ty chcesz babo. Moja sąsiadka ma osobne pokoje z mężem uprawiali tylko seks kilka razy -małżeństwo z 15 letnim stażem!!! Ona ma swój pokój i ona on ma swót tv i ona. Ona jeździ sama, ona jeździ sam. Mówi,że odejdzie jak dziecko dorosłe pójdzie z domu. Dla niego nie będzie robiła rewolucji. I ona tak trwa przez 15 lat !!! Czasami się pytam jej jak ty wytrzymujesz??? Ona mi mówi, że nie wytrzymuje....ale nie ma wyjścia . Całą siebie poświeciła na hobby i pasje i widzę, że to jej daje życie.. Smutne...

Jaka nimfomania ? To trzeba nie wiedzieć co to jest nimfomania, żeby tak to określać.
Ja też już od paru miesięcy śpię oddzielnie w drugim pokoju. Z uwagi na chrapanie. Na początku mnie to bolało, ale chyba zaczynam się już przyzwyczajać.

1 248

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:
Jacki napisał/a:
wilczysko napisał/a:

To i tak masz lepiej ode mnie big_smile Ja różyczkę żony widziałem ostatnio... Na pewno w zeszłym roku. Chyba latem.

Dobre..... smile smile ahahahah .....to rzeczywiście słabo....

No widzisz jakie masz szczęście big_smile
To Twój mąż taki wstydliwy, że tylko po ciemku pod kołdrą ?

Tak o innych formach nie ma mowy- są zbyt zboczone i nimfomańskie smile . Równo raz na miesiąc.....

1 249 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-04-28 09:55:46)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Jejku,  w takich przypadkach to tylko kondolencje pozostaja hmm

Dziękuję big_smile za wyrazy współczucia

No bez jaj, raz do roku...  yikes Muszę swojemu ten wątek dac do poczytania, żeby utwierdzic go w przekonaniu,, ze ma raj na ziemi wink
( może kupi mi nowy samochód... lol big_smile )

1 250

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Jacki napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Jacki napisał/a:

Dobre..... smile smile ahahahah .....to rzeczywiście słabo....

No widzisz jakie masz szczęście big_smile
To Twój mąż taki wstydliwy, że tylko po ciemku pod kołdrą ?

Tak o innych formach nie ma mowy- są zbyt zboczone i nimfomańskie smile . Równo raz na miesiąc.....

To gdzie Ty go znalazłaś ? Na kółku różańcowym ? Facet, który nie lubi patrzeć na różyczkę swojej kobiety ? Domyślam się, że tak było od samego początku. I to Ci nie dawało do myślenia ?

1 251

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
adiaphora napisał/a:
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Jejku,  w takich przypadkach to tylko kondolencje pozostaja hmm

Dziękuję big_smile za wyrazy współczucia

No bez jaj, raz do roku...  yikes Muszę swojemu ten wątek dac do poczytania, żeby utwierdzic go w przekonaniu,, ze ma raj na ziemi wink
( może kupi mi nowy samochód... lol big_smile )

A daj. Niech czyta i niech Ci kupi dobry samochód big_smile
No nie. Muszę być skrupulatny. W zeszłym roku to było chyba ze trzy razy, o ile dobrze pamiętam. Ale w 2014 było raz. W tym roku jeszcze nie było i się nie zanosi.

1 252

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:
Jacki napisał/a:
wilczysko napisał/a:

No widzisz jakie masz szczęście big_smile
To Twój mąż taki wstydliwy, że tylko po ciemku pod kołdrą ?

Tak o innych formach nie ma mowy- są zbyt zboczone i nimfomańskie smile . Równo raz na miesiąc.....

To gdzie Ty go znalazłaś ? Na kółku różańcowym ? Facet, który nie lubi patrzeć na różyczkę swojej kobiety ? Domyślam się, że tak było od samego początku. I to Ci nie dawało do myślenia ?

Wiesz za bardzo chciałam.... po swoim pierwszym nieudanym małżeństwie gdzie facet był totalnie chodzącym ....i robiłl by to wszędzie i ze wszystkim / totalna skrajność w drugą stronę/ nie znałam czegoś takiego jak facet który nie lubi seksu....tłumaczyłam to jego zmęczeniem, pracą - dzisiaj po 2 psychoterapiach i poziomu świadomości którą posiadam i ciągle się uczę - zrobiłabym inaczej. Ale tak się stało ....być może nie doszłabym do tego do czego doszłam. To była droga lekcja i drogi nauczyciel...

1 253

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Dziękuję big_smile za wyrazy współczucia

No bez jaj, raz do roku...  yikes Muszę swojemu ten wątek dac do poczytania, żeby utwierdzic go w przekonaniu,, ze ma raj na ziemi wink
( może kupi mi nowy samochód... lol big_smile )

A daj. Niech czyta i niech Ci kupi dobry samochód big_smile
No nie. Muszę być skrupulatny. W zeszłym roku to było chyba ze trzy razy, o ile dobrze pamiętam. Ale w 2014 było raz. W tym roku jeszcze nie było i się nie zanosi.


nie wiem co powiedzieć...szoka ...jak zawsze podziw dla wytrzymałości i zdrowych emocji i radzeniu sobie w tym wszystkim.....

1 254

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Jacki napisał/a:
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

No bez jaj, raz do roku...  yikes Muszę swojemu ten wątek dac do poczytania, żeby utwierdzic go w przekonaniu,, ze ma raj na ziemi wink
( może kupi mi nowy samochód... lol big_smile )

A daj. Niech czyta i niech Ci kupi dobry samochód big_smile
No nie. Muszę być skrupulatny. W zeszłym roku to było chyba ze trzy razy, o ile dobrze pamiętam. Ale w 2014 było raz. W tym roku jeszcze nie było i się nie zanosi.


nie wiem co powiedzieć...szoka ...jak zawsze podziw dla wytrzymałości i zdrowych emocji i radzeniu sobie w tym wszystkim.....

Zdrowych emocji ? Ja nie wiem, czy one są zdrowe. A radzę sobie... standardowo wink

1 255

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Jacki napisał/a:
wilczysko napisał/a:
Jacki napisał/a:

Tak o innych formach nie ma mowy- są zbyt zboczone i nimfomańskie smile . Równo raz na miesiąc.....

To gdzie Ty go znalazłaś ? Na kółku różańcowym ? Facet, który nie lubi patrzeć na różyczkę swojej kobiety ? Domyślam się, że tak było od samego początku. I to Ci nie dawało do myślenia ?

Wiesz za bardzo chciałam.... po swoim pierwszym nieudanym małżeństwie gdzie facet był totalnie chodzącym ....i robiłl by to wszędzie i ze wszystkim / totalna skrajność w drugą stronę/ nie znałam czegoś takiego jak facet który nie lubi seksu....tłumaczyłam to jego zmęczeniem, pracą - dzisiaj po 2 psychoterapiach i poziomu świadomości którą posiadam i ciągle się uczę - zrobiłabym inaczej. Ale tak się stało ....być może nie doszłabym do tego do czego doszłam. To była droga lekcja i drogi nauczyciel...

No to faktycznie pech. Z jednej skrajności wpadłaś w drugą. Ale ponoć do trzech razy sztuka smile

1 256

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Dziękuję big_smile za wyrazy współczucia

No bez jaj, raz do roku...  yikes Muszę swojemu ten wątek dac do poczytania, żeby utwierdzic go w przekonaniu,, ze ma raj na ziemi wink
( może kupi mi nowy samochód... lol big_smile )

A daj. Niech czyta i niech Ci kupi dobry samochód big_smile
No nie. Muszę być skrupulatny. W zeszłym roku to było chyba ze trzy razy, o ile dobrze pamiętam. Ale w 2014 było raz. W tym roku jeszcze nie było i się nie zanosi.

Zartowalam, nie mam prawa jazdy smile
Nie będę pisać, jak często mój ogląda, bo nie wypada w tej sytuacji. On sam zresztą mi mówi, gdy czasem marudze, ze śpiąca jestem, ze to ja mam raj, bo który maz po tylu latach jest tak zafiksowany na punkcie swojej zony. Odpalam mu  z wdziękiem, ze każdy jeden.  Niech sobie  nie wyobraża za duzo wink

1 257

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
adiaphora napisał/a:
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

No bez jaj, raz do roku...  yikes Muszę swojemu ten wątek dac do poczytania, żeby utwierdzic go w przekonaniu,, ze ma raj na ziemi wink
( może kupi mi nowy samochód... lol big_smile )

A daj. Niech czyta i niech Ci kupi dobry samochód big_smile
No nie. Muszę być skrupulatny. W zeszłym roku to było chyba ze trzy razy, o ile dobrze pamiętam. Ale w 2014 było raz. W tym roku jeszcze nie było i się nie zanosi.

Zartowalam, nie mam prawa jazdy smile
Nie będę pisać, jak często mój ogląda, bo nie wypada w tej sytuacji. On sam zresztą mi mówi, gdy czasem marudze, ze śpiąca jestem, ze to ja mam raj, bo który maz po tylu latach jest tak zafiksowany na punkcie swojej zony. Odpalam mu  z wdziękiem, ze każdy jeden.  Niech sobie  nie wyobraża za duzo wink

Ale mu wciskasz ciemnotę smile Nie mów mu tak. Niech się poczuje wyjątkowo. No wygląda na to, że pod tym względem to oboje macie raj. Fajnie się tak dopasować.

1 258 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-04-28 12:05:55)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Oj tam, oj tam... No przecież wie, ze się tylko z nim drocze smile Ale trochę wciskania nigdy nie zaszkodzi. Jak  ludzie czują sie zbyt wyjatkowo, to bywa, ze popadaja w samozachwyt. Ja mozna powiedziec, dbam o jego rownowage tongue Zresztą on tez dba o moja. Nie zlicze, ile razy juz mi groził, ze się ze mna rozwiedzie big_smile (konczy sie na obietnicach) No, uroczy jest, jak go nie kochać? smile

1 259

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
adiaphora napisał/a:

Oj tam, oj tam... No przecież wie, ze się tylko z nim drocze smile Ale trochę wciskania nigdy nie zaszkodzi. Jak  ludzie czują sie zbyt wyjatkowo, to bywa, ze popadaja w samozachwyt. Ja mozna powiedziec, dbam o jego rownowage tongue Zresztą on tez dba o moja. Nie zlicze, ile razy juz mi groził, ze się ze mna rozwiedzie big_smile (konczy sie na obietnicach) No, uroczy jest, jak go nie kochać? smile

Ważne aby w tym wszystkim 2 osoby czuły się dobrze smile Tak trzymać ! Ale  daj mu poczuć sie wyjątkowym- faceci taklubią /chyba/ z dozą odpowiedniej dawki:O)

1 260

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

On chyba czuje się wyjątkowym przy mnie.  Często jak mu mowie, ze drugiej takiej zony jak ja, to nie znajdzie w całej galaktyce, odpowiada -  rzeczywiscie, ciezko w naturze o takie przypadki.
To chyba komplement,  co? big_smile

1 261

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
adiaphora napisał/a:

On chyba czuje się wyjątkowym przy mnie.  Często jak mu mowie, ze drugiej takiej zony jak ja, to nie znajdzie w całej galaktyce, odpowiada -  rzeczywiscie, ciezko w naturze o takie przypadki.
To chyba komplement,  co? big_smile

No oczywiście, że komplement.
Tylko, że moja żona też mi tak czasem mówiła.

1 262

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Dla mnie brak seksu w małżeństwie oznacza tylko jedno- brak akceptacji i miłości- przykro mi.  No chyba że to zakładamy to z góry.
Zanim Panowie się oburzą, powiem że nawet jak sprzęt nie działa, na wiele sposobów można okazać pożądanie- mamy ręce, usta i choćby mały palec został jak u Bonda...można.
Historie na forum to potwierdzają. sad

1 263

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Ela210 napisał/a:

Dla mnie brak seksu w małżeństwie oznacza tylko jedno- brak akceptacji i miłości- przykro mi.  No chyba że to zakładamy to z góry.
Zanim Panowie się oburzą, powiem że nawet jak sprzęt nie działa, na wiele sposobów można okazać pożądanie- mamy ręce, usta i choćby mały palec został jak u Bonda...można.
Historie na forum to potwierdzają. sad

Ludzie między innymi po to łączą się w pary, aby uprawiać seks właśnie. To bardzo łączy ludzi, to są te najpiękniejsze, najbardziej intymne chwile, które dają mi poczucie, że jestem kochana właśnie. Że jestem piękna, wyjątkowa.
Rozczulają mnie te chwile, kiedy dotykam ręki, twarzy, ucha mojego partnera, a za chwilę widzę, że on już ma wzwód. Że jest napalony na mnie. Widzę to też w jego oczach. Nie ma nic bardziej budującego niż świadomość tego, że tak na siebie działamy.

Nie kupuję historyjki o miłości bez pożądania i bliskości. Ludzie boją się i nie chcą podejmować decyzji o rozstaniu. Wolą, żeby to ktoś za nich zadecydował. Boją się odpowiedzialności, konsekwencji i jakichkolwiek zmian. Nawet w tak beznadziejnej sytuacjach jak kilkuletni brak seksu nadal tkwią w takich pseudo-związkach.
Pozwalają, aby ktoś inny decydował za nich w tak ważnych sprawach.
Tkwienie w czymś takim to strach, asekuracja, kalkulacja.

1 264 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-04-28 18:35:49)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Nimfo Błotna- dokładnie tak. A wmawianie komuś że się go kocha, ale nie pożąda bo... Tu szereg nieprawdziwych przyczyn to wyższa szkoła zakłamania.
Dziewczyno 28 letnia, która jesteś tu w tym temacie- nie rób sobie tego- Kredyty i inne zobowiązania, to jest do ogarnięcia- a taka sytuacja zabierze Ci radość życia i młodość. Jak koleżance tak podoba się Twój mąż- niech go sobie weźmie. A z wiekiem nie przyzwyczaisz się do sytuacji, będzie coraz gorzej. I nie zachodź z nim w ciążę! Całe życie przed Tobą. Komuś bliskiemu powiedz, znajdziesz wsparcie. Ja nie wyobrażam sobie takiego związku a mam parenaście lat więcej od Ciebie. Kto Cię kocha, ten Cię wesprze w tej sprawie, a nawet gdybyś miała to zrobić dla tego jedynego którego kiedyś poznasz przy nieakceptacji wszystkich- WARTO. I powiem Ci jeszcze, sam fakt że Twój mąż nie rozmawiał z Tobą wprost o swoim niskim libido przed ślubem, tylko wymyśla różne historyjki, świadczy o jego zakłamaniu- to nie jest dobry człowiek.

1 265

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Ela210 napisał/a:

Dla mnie brak seksu w małżeństwie oznacza tylko jedno- brak akceptacji i miłości- przykro mi.  No chyba że to zakładamy to z góry.
Zanim Panowie się oburzą, powiem że nawet jak sprzęt nie działa, na wiele sposobów można okazać pożądanie- mamy ręce, usta i choćby mały palec został jak u Bonda...można.
Historie na forum to potwierdzają. sad

Zgadzam się z Tobą sad

1 266

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:
Jacki napisał/a:
wilczysko napisał/a:

To gdzie Ty go znalazłaś ? Na kółku różańcowym ? Facet, który nie lubi patrzeć na różyczkę swojej kobiety ? Domyślam się, że tak było od samego początku. I to Ci nie dawało do myślenia ?

Wiesz za bardzo chciałam.... po swoim pierwszym nieudanym małżeństwie gdzie facet był totalnie chodzącym ....i robiłl by to wszędzie i ze wszystkim / totalna skrajność w drugą stronę/ nie znałam czegoś takiego jak facet który nie lubi seksu....tłumaczyłam to jego zmęczeniem, pracą - dzisiaj po 2 psychoterapiach i poziomu świadomości którą posiadam i ciągle się uczę - zrobiłabym inaczej. Ale tak się stało ....być może nie doszłabym do tego do czego doszłam. To była droga lekcja i drogi nauczyciel...

No to faktycznie pech. Z jednej skrajności wpadłaś w drugą. Ale ponoć do trzech razy sztuka smile


Ech...nie wierzę w tym przypadku wolałabym być sama - za dużo się sparzyłam

1 267 Ostatnio edytowany przez black28 (2017-04-29 09:20:47)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

powiedzialam o calej sytuacji mojej siostrze, nie mogla uwierzyc że jest tak a nie inaczej... codzinnie bije się z myślami a on żyje obok .. Wczoraj z rana zaproponowalam seks oralny - nie chce. Za kazdym razem odmawia ! .. robię to dobrze- wiem  to  bo innym wczesniejszym partnerom się podobalo. Zwariuję ... sad Jak mu mówię żeby mnie zerżnął ... twierdzi że jestem wulgarna. Nic nie poradzę, że czasem lubie ostry seks. chyba mam prawo mówić o swoich potrzebach. niestety na mówieniu się kończy.
jeśli chodzi o to małzeństwo jest szereg aspektów, ktore coraz bardziej mnie oddalaja od niego.. To sa tak błahe sprawy , że az szkoda o nich pisać typu brak chęci nawet wspólnego wyjscia na spacer czy na rower. On nie lubi.. nie chce mu się .. do znajomych nie pójdzie... Woli do nas.. w domu nie pomoże tylko wytknie błedy... O tyle ja się zmienilam ze się potrafię postawić co go dziwi bo się przyzwyczail do czegoś innego... Wychodze na miasto sama- skoro on nie chce to czemu ja mam siedzieć w domu .. Czuję jak mi życie ucieka przez palce! ...:(

1 268

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

powiedzialam o calej sytuacji mojej siostrze, nie mogla uwierzyc że jest tak a nie inaczej... codzinnie bije się z myślami a on żyje obok .. Wczoraj z rana zaproponowalam seks oralny - nie chce. Za kazdym razem odmawia ! .. robię to dobrze- wiem  to  bo innym wczesniejszym partnerom się podobalo. Zwariuję ... sad Jak mu mówię żeby mnie zerżnął ... twierdzi że jestem wulgarna. Nic nie poradzę, że czasem lubie ostry seks. chyba mam prawo mówić o swoich potrzebach. niestety na mówieniu się kończy.
jeśli chodzi o to małzeństwo jest szereg aspektów, ktore coraz bardziej mnie oddalaja od niego.. To sa tak błahe sprawy , że az szkoda o nich pisać typu brak chęci nawet wspólnego wyjscia na spacer czy na rower. On nie lubi.. nie chce mu się .. do znajomych nie pójdzie... Woli do nas.. w domu nie pomoże tylko wytknie błedy... O tyle ja się zmienilam ze się potrafię postawić co go dziwi bo się przyzwyczail do czegoś innego... Wychodze na miasto sama- skoro on nie chce to czemu ja mam siedzieć w domu .. Czuję jak mi życie ucieka przez palce! ...:(

No i sama powiedz, jaki to ma sens? On nie jest z Tobą szczery i uczciwy. Gdyby był, sam sugerowałby chociażby seksuologa, bo nie chodzi o to, by się zmuszał..To podejście jego do sprawy jest pewnie wkurzające i pokazuje jakim egoistycznym jest człowiekiem.
Sorry ale przyszło mi do głowy, że jest gejem który sprytnie załatwił sobie przykrywkę.

1 269 Ostatnio edytowany przez black28 (2017-04-29 11:51:13)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

wiesz nie wiem ... musze przeglądnąc jego telefon .. może jest uzależniony od porno... nei wiem . Jestem atrakcyjna i dobrze o tym wiem ( wiem ze to trochę nieskromne ale taka jest prawda - widze to ). On też to wie . Może sie mnie boi w łózku big_smile

On doprowadza do tego ,że  samej mi sie nie chce uprawiac z nim seksu  nawet jesli juz po paru miesiacach zaproponuje.. wiem jak to będzie wyglądalo . Pare minut i po sprawie. bez orgazmu z mojej strony ..z reszta nigdy z nim tego nie mialam .. Chyba stalam się oziębla... przez to wszystko sad

A propozycja seksu z mojej strony konczy się jego fochem z  reguły..

1 270

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

wiesz nie wiem ... musze przeglądnąc jego telefon .. może jest uzależniony od porno... nei wiem . Jestem atrakcyjna i dobrze o tym wiem ( wiem ze to trochę nieskromne ale taka jest prawda - widze to ). On też to wie . Może sie mnie boi w łózku big_smile

On doprowadza do tego ,że  samej mi sie nie chce uprawiac z nim seksu  nawet jesli juz po paru miesiacach zaproponuje.. wiem jak to będzie wyglądalo . Pare minut i po sprawie. bez orgazmu z mojej strony ..z reszta nigdy z nim tego nie mialam .. Chyba stalam się oziębla... przez to wszystko sad

A propozycja seksu z mojej strony konczy się jego fochem z  reguły..

ok. Jak chcesz mieć czyste sumienie i poczucie że niczego nie zawaliłaś, zaproponuj parę spotkań u seksuologa. A najlepiej gdybyś znalazła kogoś o specjalności psycholog- seksuolog. Jak On odmówi- sprawa jasna..
A tak poza tym przeczytaj sobie co napisałaś
TWOJA wina- bo jesteś atrakcyjna i go oniesmielasz
NIE JEGO wina- bo może być uzależniony od porno-
TWOJA WINA- bo stałaś się oziębła? wobec niego- bo raz czy 2 mu odmówiłaś

uważaj by mąż nie wpedził Cię w poczucie winy. Tak robią egoiści, by pozbyć się wyrzutów sumienia. Przypomnij sobie, czy jak mu odmówiłaś, bardzo żałował, próbował znowu Cię namówić?- Czy tylko się fochnął i lub co gorsza, odetchnął z ulgą?

1 271 Ostatnio edytowany przez black28 (2017-04-29 12:18:42)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

powiedział ok.... i jakby nigdy nic wrocil do oglądania meczu. Kiedys juz proponowalam seksuologa.. stwierdzil ze jestem nienormalna i on nikomu o swoich sprawach łózkowych nei bedzie mowil . w początkowych postach doczytalam teraz ze faceci często traktują nas jak swoje matki  do prania , sprzątania , gotowania , podawania pod nos.. COŚ W TYM JEST! Porusze ten temat choć ponownie choć wiem że znow bedzie karczemna awantura i wypomni mi , ze przecież on ostatnio chcial ! kilka dni temu - pierwszy raz od grudnia 2016 roku! sad bo przecież musimy robić dziecko ! to są jego slowa. a ja zaczynam się teraz bać tego seksu wiecie dlaczego ? Bo mam wrażenie jakby  tylko do urodzenia dziecka byla potrzebna. nie zapyta- pokochamy się ? tylko : może zrobimy dziecko ? ...  Jeszcze pyta keidy mam dni płodne.. bo jak nei mam to nie ma seksu .Mi się rżnąć chce !  Do ciąży mi się nie pali bo jesli nie ma tego czegoś takiej chemii.. to jak tu nawet się cieszyc z tego zblizenia.. Zaszlabym w ciążę, urodzila mu dziecko i co dalej... Byłby chyba szczesliwy bo przez 9 m-cy dalabym mu spokojz  seksem . Przepraszam za słowa ale jestem tak juz sfrustrowana ze sobie nie wyobrażacie.  Z racji tego że mam kontakt z ludxmi w pracy pojawil się ktos - z kim moglabym pjść do łóżka i poprostu sobie ulzyc. To jest cholernie złe ! wiem ! zła żona ze mnie ale nie wiem jak dlugo będę sie przed tym bronic.

1 272

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

powiedział ok.... i jakby nigdy nic wrocil do oglądania meczu. Kiedys juz proponowalam seksuologa.. stwierdzil ze jestem nienormalna i on nikomu o swoich sprawach łózkowych nei bedzie mowil . w początkowych postach doczytalam teraz ze faceci często traktują nas jak swoje matki  do prania , sprzątania , gotowania , podawania pod nos.. COŚ W TYM JEST! Porusze ten temat choć ponownie choć wiem że znow bedzie karczemna awantura i wypomni mi , ze przecież on ostatnio chcial ! kilka dni temu - pierwszy raz od grudnia 2016 roku! sad bo przecież musimy robić dziecko ! to są jego slowa. a ja zaczynam się teraz bać tego seksu wiecie dlaczego ? Bo mam wrażenie jakby  tylko do urodzenia dziecka byla potrzebna. nie zapyta- pokochamy się ? tylko : może zrobimy dziecko ? ...  Jeszcze pyta keidy mam dni płodne.. bo jak nei mam to nie ma seksu .Mi się rżnąć chce !  Do ciąży mi się nie pali bo jesli nie ma tego czegoś takiej chemii.. to jak tu nawet się cieszyc z tego zblizenia.. Zaszlabym w ciążę, urodzila mu dziecko i co dalej... Byłby chyba szczesliwy bo przez 9 m-cy dalabym mu spokojz  seksem . Przepraszam za słowa ale jestem tak juz sfrustrowana ze sobie nie wyobrażacie.  Z racji tego że mam kontakt z ludxmi w pracy pojawil się ktos - z kim moglabym pjść do łóżka i poprostu sobie ulzyc. To jest cholernie złe ! wiem ! zła żona ze mnie ale nie wiem jak dlugo będę sie przed tym bronic.

Black.. zanim namieszasz sobie w życiu i wyjdziesz na nieuczciwą puszczalską której nikt nie uwierzy- postaw jasno sprawy z mężem. Terapia. Nie? To zlóż papiery rozwodowe i wyprowadź się.

1 273 Ostatnio edytowany przez black28 (2017-04-29 12:39:12)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

kredyt na 30 lat  mamy ! tego się boję !:(  czasem się zastanawiam czy przez to wszystko go jeszcze wogole kocham..  straszne mysli czlowiekowi do glowy przychodzą.... jakis czas temu ogladalismy ansz filmik ze slubu plakalam jak bóbr.. sad że mnei wtedy nie tknęło ale tak jak większosc odsuwalam tą myśl zwalając winę na stres ...itd

1 274

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

kredyt na 30 lat  mamy ! tego się boję !:(  czasem się zastanawiam czy przez to wszystko go jeszcze wogole kocham..  straszne mysli czlowiekowi do glowy przychodzą.... jakis czas temu ogladalismy ansz filmik ze slubu plakalam jak bóbr.. sad że mnei wtedy nie tknęło ale tak jak większosc odsuwalam tą myśl zwalając winę na stres ...itd

Z kredytem da się sprawę jakoś załatwić z bankiem. Mają odpowiednie procedury. Ludzie się przecież rozwodzą.

1 275

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

wiem . spróbuję porozmawiac tak jak radzicie.. zobaczymy czym to się skończy .

1 276 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-04-29 16:14:07)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

kredyt na 30 lat  mamy ! tego się boję !:(  czasem się zastanawiam czy przez to wszystko go jeszcze wogole kocham..  straszne mysli czlowiekowi do glowy przychodzą.... jakis czas temu ogladalismy ansz filmik ze slubu plakalam jak bóbr.. sad że mnei wtedy nie tknęło ale tak jak większosc odsuwalam tą myśl zwalając winę na stres ...itd

Ja też mam filmik ze ślubu 20 lat temu  i 2 dzieci i filmy z nimi i mężem. Ale sytuacje są w życiu różne.
Poza tym, nie skreślasz męża, dajesz mu szansę coś zmienić,
Teraz to on musi zastanowić się czy kocha Ciebie i mu zależy.

1 277 Ostatnio edytowany przez black28 (2017-04-29 22:58:43)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Właśnie rozmawialam... Zaczęłam delikatnie. Jak dorośli ludzie. Powiedziałam mu ze chce często i ze o tym wie.powiedział: znajdź kochanka..odparlam :w innym wypadku albo ja sobie znajdę albo ty.. On nie potrzebuje.. Zaproponowałam seksuologa żeby się cieszył z seksu i mnie rżnął gdzie popadnie! Zwyzywal. Nie wytrzymam. Teraz wrócil i przeprasza bo przecież on mi mówi ze JM piękna.na terapie nie pójdzie.kolejny raz zapytalam .  pieprznal drzwiami.powiedzial :wez rozwod. Napewno znajdziesz lepszego..Mam serdecznie dość.nawet nie mam siły płakać.znów spie sama.. Kolejny raz..

1 278

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Tak mi przykro... a wciskanie swojej zonie kochanka to poniżanie...

1 279

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

Właśnie rozmawialam... Zaczęłam delikatnie. Jak dorośli ludzie. Powiedziałam mu ze chce często i ze o tym wie.powiedział: znajdź kochanka..odparlam :w innym wypadku albo ja sobie znajdę albo ty.. On nie potrzebuje.. Zaproponowałam seksuologa żeby się cieszył z seksu i mnie rżnął gdzie popadnie! Zwyzywal. Nie wytrzymam. Teraz wrócil i przeprasza bo przecież on mi mówi ze JM piękna.na terapie nie pójdzie.kolejny raz zapytalam .  pieprznal drzwiami.powiedzial :wez rozwod. Napewno znajdziesz lepszego..Mam serdecznie dość.nawet nie mam siły płakać.znów spie sama.. Kolejny raz..

I tak jestem pełen podziwu, bo ja wciąż nie mogę się zdobyć na rozmowę z żoną. A coś powoli we mnie do niej umiera.

1 280

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

Właśnie rozmawialam... Zaczęłam delikatnie. Jak dorośli ludzie. Powiedziałam mu ze chce często i ze o tym wie.powiedział: znajdź kochanka..odparlam :w innym wypadku albo ja sobie znajdę albo ty.. On nie potrzebuje.. Zaproponowałam seksuologa żeby się cieszył z seksu i mnie rżnął gdzie popadnie! Zwyzywal. Nie wytrzymam. Teraz wrócil i przeprasza bo przecież on mi mówi ze JM piękna.na terapie nie pójdzie.kolejny raz zapytalam .  pieprznal drzwiami.powiedzial :wez rozwod. Napewno znajdziesz lepszego..Mam serdecznie dość.nawet nie mam siły płakać.znów spie sama.. Kolejny raz..

Black, więc wystapdo sadu o separacje. Myślę że on słowami więc weź rozwód pokazuje że jest Ciebie mimo wszystko bardzo pewien. Więc wydaje mi się że to może być szansa żeby coś zrozumiał. Albo żebyś Ty zrozumiała że to nie ma sensu. Jakby nie było to tylko zyskasz.

1 281

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

podejmę jakies kroki . Wczoraj jak przyszedł powiedział ze się chce pogodzić... tak jakby to był stan chwilowy. Po jakiejś lekkiej kłótni.. Coś napewno zrobie bo nie chcę sobie zmarnować życia.

1 282 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2017-04-30 11:11:12)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:

I tak jestem pełen podziwu, bo ja wciąż nie mogę się zdobyć na rozmowę z żoną. A coś powoli we mnie do niej umiera.

Się jednak trochę przywalę,  sorki że tu, a nie w Twoim temacie, ale chcę się odnieść do tych wlasnie słów:  odwróć proszę sytuację i wypowiedz się w miarę obiektywnie - czy możesz szczerze powiedzieć,  że Ty robisz wszystko, by Wasz związek był szczęśliwy? Czy starasz się , adorujesz, okazujesz zależnie od sytuacji czułość/ pożądanie? Czy dbasz o nią? Czy gdyby żona mialaby problemy z depresją,  wycofaniem, niska samoocena jak Ty, latwo byloby Ci z nią żyć i to rozumieć? Czy dajesz więcej niż otrzymujesz?
Pytam, bo mnie się wydaje,  ze jesteś trudnym partnerem. Że na zewnatrz świadomie lub nie okazujesz , że lubisz samotność i do pełni i szczęścia nie potrzebujesz nikogo, co w związku mija się z celem. Więc może przydałoby sie troszkę wiecej zrozumienia dla żony i rozpoczęcia naprawy związku od siebie, a dopiero po braku współpracy z jej strony skazanie go na klęskę. Absolutnie nie chcę Cię oskarżać . Wydajesz mi się po prostu mega pasywny,  więc obwinianie żony przy wlasnym nicnierobieniu jest dla mnie niesprawiedliwe.
Podobnie jak, odnosząc sie juz do tematu watku, żądanie zrozumienia dla wlasnych dużych potrzeb przy jednoczesnym olewaniu małych potrzeb partnera.  Nie będzie z wałacha ogiera, a już na pewno nie pod przymusem. Może zamiast awantur lepsze bylyby kompromisy, wyrozumiałość, dbałość o bliskość  i tolerancja? Piszę ogólnie, do nikogo konkretnie smile

1 283

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
gagatka0075 napisał/a:

Się jednak trochę przywalę,  sorki że tu, a nie w Twoim temacie, ale chcę się odnieść do tych wlasnie słów:  odwróć proszę sytuację i wypowiedz się w miarę obiektywnie - czy możesz szczerze powiedzieć,  że Ty robisz wszystko, by Wasz związek był szczęśliwy? Czy starasz się , adorujesz, okazujesz zależnie od sytuacji czułość/ pożądanie? Czy dbasz o nią? Czy gdyby żona mialaby problemy z depresją,  wycofaniem, niska samoocena jak Ty, latwo byloby Ci z nią żyć i to rozumieć? Czy dajesz więcej niż otrzymujesz?
Pytam, bo mnie się wydaje,  ze jesteś trudnym partnerem. Że na zewnatrz świadomie lub nie okazujesz , że lubisz samotność i do pełni i szczęścia nie potrzebujesz nikogo, co w związku mija się z celem. Więc może przydałoby sie troszkę wiecej zrozumienia dla żony i rozpoczęcia naprawy związku od siebie, a dopiero po braku współpracy z jej strony skazanie go na klęskę. Absolutnie nie chcę Cię oskarżać . Wydajesz mi się po prostu mega pasywny,  więc obwinianie żony przy wlasnym nicnierobieniu jest dla mnie niesprawiedliwe.

Możliwe, że tak to może wyglądać jak piszesz. Możliwe, że w znacznej części nawet tak jest. Możliwe, że żona myśli podobnie jak Ty. Ale mnie jest trudno w tej kwestii ocenić samego siebie. Wiem, że jestem trudny. Samotność nie tyle lubię, co po prostu jestem do niej przyzwyczajony, bo większość życia byłem sam. Ale ja byłem taki od samego początku. Nie kryłem się z tym. Nie udawałem kogoś innego. Może już faktycznie nie przejawiam inicjatywy. Zniechęciłem się. Zdarzało się, że zaczynałem żonę pieścić, a ona odganiała się jak od muchy. Sugeruję jej wspólną terapię, ale z jej strony jakby nie było zainteresowania.

1 284

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Zła żona to ja jestem - pojechałam z grubej rury - ale już nie daję rady za dużo czasu za dużo rozmów nadziej. Wczoraj w naszym domu było małe spotkanie moich znajomych i przyjaciół. Ktoś rozwinął temat seksu i częstości uprawiania go i gdzie. Było tomałe grono byłam ja i mój mąż. Na pytanie doniego jak często to robi nic nie powiedział. Ja strzeliłam i wylałam czarę że dobrze jak raz na miesiąc po ciemku. Ogólnie rozmowa była na luzie i każdy pił sobie piwko. Małżonek się zdenerwował i gdzieś zaszył. Do końca imprezy zniknął do pokoju. Sama żegnałam gości. Szczerze mam czasami niewyp. język ale nie potrafiłam. Pewnie wypite piwo dało mi wolność języka. Dlatego nie przepadam za alkoholem i rzadko go pijam. Wczoraj był wyjątek. Dzisiaj awantura z rana,że go poniżyłam, zrobiłam z niego ostatniego dupka i że jak mogłam. Wiecie co albo coś ze mną jest nie tak albo nie wiem...ale nie czuje wyrzutów sumienia wiem wredna jestem.....Jedynie mogę powiedzieć że wszystkie pary ze stażem ok 10-15 lat odpowiedziały,że uprawiają seks 1-2-3 razy w tygodniu nie tylko w łóżku ale w toalecie, samochodzie, szybki numer na blacie, zabawki itp. Poczułam sie jakbym co najmniej coś przegapiła sad

W domu jest siekiera powieszona - ja mu powiedziałam, że mnie już nosi, że nie potrafię sobie z tym radzić. Że mnie to boli ile może to trwać już 3 rok. Że nie jest szczery ze mną. Że powiedziałam to co mnie bolało. Oiwuedzuał,że mam się odwalić i nie odzywać się do niego....

Życzę Wam spokojnej niedzieli smile

1 285

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

powiedzialam o calej sytuacji mojej siostrze, nie mogla uwierzyc że jest tak a nie inaczej... codzinnie bije się z myślami a on żyje obok .. Wczoraj z rana zaproponowalam seks oralny - nie chce. Za kazdym razem odmawia ! .. robię to dobrze- wiem  to  bo innym wczesniejszym partnerom się podobalo. Zwariuję ... sad Jak mu mówię żeby mnie zerżnął ... twierdzi że jestem wulgarna. Nic nie poradzę, że czasem lubie ostry seks. chyba mam prawo mówić o swoich potrzebach. niestety na mówieniu się kończy.
jeśli chodzi o to małzeństwo jest szereg aspektów, ktore coraz bardziej mnie oddalaja od niego.. To sa tak błahe sprawy , że az szkoda o nich pisać typu brak chęci nawet wspólnego wyjscia na spacer czy na rower. On nie lubi.. nie chce mu się .. do znajomych nie pójdzie... Woli do nas.. w domu nie pomoże tylko wytknie błedy... O tyle ja się zmienilam ze się potrafię postawić co go dziwi bo się przyzwyczail do czegoś innego... Wychodze na miasto sama- skoro on nie chce to czemu ja mam siedzieć w domu .. Czuję jak mi życie ucieka przez palce! ...:(

Moja droga mam podobnie - uwielbiam spacery, podróże - nigdy nie ma czasu nie teraz itp. W wakacje też jeżdze sama z córką bo on pracuje.
Rozumiem Ciebie doskonale - trzymaj się.

1 286

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

wiesz nie wiem ... musze przeglądnąc jego telefon .. może jest uzależniony od porno... nei wiem . Jestem atrakcyjna i dobrze o tym wiem ( wiem ze to trochę nieskromne ale taka jest prawda - widze to ). On też to wie . Może sie mnie boi w łózku big_smile

On doprowadza do tego ,że  samej mi sie nie chce uprawiac z nim seksu  nawet jesli juz po paru miesiacach zaproponuje.. wiem jak to będzie wyglądalo . Pare minut i po sprawie. bez orgazmu z mojej strony ..z reszta nigdy z nim tego nie mialam .. Chyba stalam się oziębla... przez to wszystko sad

A propozycja seksu z mojej strony konczy się jego fochem z  reguły..

Witaj w klubie - jak mam raz na miesiąc to leży jak kłoda a ja na nim skacze. Zrobie swoje i tyle. Mi mój mąż też obrzydł, jak mam uprawiać taki seks to mam niechęc bo to taj jakbym kogoś gwałciła. Czasami są takie dni, że nie daje rady - nie w sensie popędu ale myśli, że życie przecieka przez palce. Że to taki dziwny związek - że nie ma z kim gadać i rozwiązywać problemów .masakra.....:(

1 287 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2017-04-30 13:46:23)

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
wilczysko napisał/a:
gagatka0075 napisał/a:

Się jednak trochę przywalę,  sorki że tu, a nie w Twoim temacie, ale chcę się odnieść do tych wlasnie słów:  odwróć proszę sytuację i wypowiedz się w miarę obiektywnie - czy możesz szczerze powiedzieć,  że Ty robisz wszystko, by Wasz związek był szczęśliwy? Czy starasz się , adorujesz, okazujesz zależnie od sytuacji czułość/ pożądanie? Czy dbasz o nią? Czy gdyby żona mialaby problemy z depresją,  wycofaniem, niska samoocena jak Ty, latwo byloby Ci z nią żyć i to rozumieć? Czy dajesz więcej niż otrzymujesz?
Pytam, bo mnie się wydaje,  ze jesteś trudnym partnerem. Że na zewnatrz świadomie lub nie okazujesz , że lubisz samotność i do pełni i szczęścia nie potrzebujesz nikogo, co w związku mija się z celem. Więc może przydałoby sie troszkę wiecej zrozumienia dla żony i rozpoczęcia naprawy związku od siebie, a dopiero po braku współpracy z jej strony skazanie go na klęskę. Absolutnie nie chcę Cię oskarżać . Wydajesz mi się po prostu mega pasywny,  więc obwinianie żony przy wlasnym nicnierobieniu jest dla mnie niesprawiedliwe.

Możliwe, że tak to może wyglądać jak piszesz. Możliwe, że w znacznej części nawet tak jest. Możliwe, że żona myśli podobnie jak Ty. Ale mnie jest trudno w tej kwestii ocenić samego siebie. Wiem, że jestem trudny. Samotność nie tyle lubię, co po prostu jestem do niej przyzwyczajony, bo większość życia byłem sam. Ale ja byłem taki od samego początku. Nie kryłem się z tym. Nie udawałem kogoś innego. Może już faktycznie nie przejawiam inicjatywy. Zniechęciłem się. Zdarzało się, że zaczynałem żonę pieścić, a ona odganiała się jak od muchy. Sugeruję jej wspólną terapię, ale z jej strony jakby nie było zainteresowania.

Wilczku, terapia ma sens gdy w obojgu tli sie jeszcze choćby chęć,  i jest szansa na lepsze bo już kiedyś było.  A u Was chyba więcej od początku rozsądku niż pożądania. Tego terapeuta w Was nie wzbudzi. Tu potrzebne jest calkiem nowe, bardziej ekscytujące, znacie już siebie, wiecie jak, co, ile, to warto wykorzystać.
I nie chodzi,  że udawałeś,  chwała Ci że nie, popatrz jednak choćby i po tym wątku, jak wiele bywa w nas myślenia życzeniowego i ignorowania faktów,  które potem stanowią sens kryzysu. Rodząc dziecko nie wiem, jakich  problemów mi przysporzy. To wychodzi "w praniu". Ale jeśli przy najbłahszym problemie odpuszcze i czekam tylko na ruch drugiej strony, to mogę polegnąć i tak się zwykle dzieje. Na sukces gwarancji nie ma , ale bez dzialania szansa porażki stuprocentowa. Kobiety lubią mężczyzn z inicjatywą. Ale dobrze, gdy oboje daja . A to z kolei poza wysiłkiem może nie kosztować wiele. No chyba że ktoś woli rolę ofiary , nie zwycięzcy.
Tylko zasada powodzenia  jest moim zdaniem, jedna: liczą sie potrzeby obu stron, nie ma, że ja chcę, to ona/on musi i to wyłącznie po mojemu. Nic na siłę.

1 288

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

Właśnie rozmawialam... Zaczęłam delikatnie. Jak dorośli ludzie. Powiedziałam mu ze chce często i ze o tym wie.powiedział: znajdź kochanka..odparlam :w innym wypadku albo ja sobie znajdę albo ty.. On nie potrzebuje.. Zaproponowałam seksuologa żeby się cieszył z seksu i mnie rżnął gdzie popadnie! Zwyzywal. Nie wytrzymam. Teraz wrócil i przeprasza bo przecież on mi mówi ze JM piękna.na terapie nie pójdzie.kolejny raz zapytalam .  pieprznal drzwiami.powiedzial :wez rozwod. Napewno znajdziesz lepszego..Mam serdecznie dość.nawet nie mam siły płakać.znów spie sama.. Kolejny raz..


Znam to ze swojego scenariusza - potem przyjdzie i będzie przepraszał 2 dni będzie ok może odtańczy jakiś przymusowy seks. A potem znów wróciłmy do punktu wyjścia. Powie,że jesteś najgorsza, że to przez Ciebie to i tamto i ogólnie on by mógł ale ty byś musiała zrobić milion wytyczych, które tak i tak jakbyś zrobiła on by dalej wymyślał co możesz. W moim przypadku mój jest pewny bo kiedyś jak rozmawialiśmy o miłości. To powiedział, że wie, że ja tak fosze o ten seks ale bardzo go kocham i nie mogłabym go zostawić bo gdzie bym znalazła takiego cudownego faceta........co wy na to smile ?

Przeczytaj sobie książke kobiety które kochają za bardzo tam jest swojego rodzaju przepis na kulturalne i z szacunkiem odseparowanie się od męża. To znaczy - zajęcie się sobą, swoimi pasjami, hobby, być może jakiś wyjazd bez niego, tzw odetchnięcie. My kobiety mamy czasami taki problem, że chciałbyśmy rozmawiać,  zagadywać, martwić , naprawiać itp. A może zróbmy sobie od tego wolne jak to nic nie dało. I żyjmy swoim życiem...Wiem to trudne...Przepraszam faceci też niektórzy tak mają....

Warto znaleźć też jakąs bratnią duszę, zaufaną przyjaciółke , która wysłucha i wesprze - do dużo daje...

1 289

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
gagatka0075 napisał/a:

Wilczku, terapia ma sens gdy w obojgu tli sie jeszcze choćby chęć,  i jest szansa na lepsze bo już kiedyś było.  A u Was chyba więcej od początku rozsądku niż pożądania. Tego terapeuta w Was nie wzbudzi. Tu potrzebne jest calkiem nowe, bardziej ekscytujące, znacie już siebie, wiecie jak, co, ile, to warto wykorzystać.
I nie chodzi,  że udawałeś,  chwała Ci że nie, popatrz jednak choćby i po tym wątku, jak wiele bywa w nas myślenia życzeniowego i ignorowania faktów,  które potem stanowią sens kryzysu. Rodząc dziecko nie wiem, jakich  problemów mi przysporzy. To wychodzi "w praniu". Ale jeśli przy najbłahszym problemie odpuszcze i czekam tylko na ruch drugiej strony, to mogę polegnąć i tak się zwykle dzieje. Na sukces gwarancji nie ma , ale bez dzialania szansa porażki stuprocentowa. Kobiety lubią mężczyzn z inicjatywą. Ale dobrze, gdy oboje daja . A to z kolei poza wysiłkiem może nie kosztować wiele. No chyba że ktoś woli rolę ofiary , nie zwycięzcy.
Tylko zasada powodzenia  jest moim zdaniem, jedna: liczą sie potrzeby obu stron, nie ma, że ja chcę, to ona/on musi i to wyłącznie po mojemu. Nic na siłę.

Oczywiście, że liczą się potrzeby obu stron. Nie wyobrażam sobie, żebym miał żonę do czegoś zmuszać. Parokrotnie wyraziła zdanie, że nie czuje potrzeby seksu. Że nie jest osobą okazującą uczucia (chociaż złość potrafi okazywać). To mnie trochę stawia w takiej sytuacji patowej. Ona nie lubi się już nawet całować.

1 290

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Jacki napisał/a:

Zła żona to ja jestem - pojechałam z grubej rury - ale już nie daję rady za dużo czasu za dużo rozmów nadziej. Wczoraj w naszym domu było małe spotkanie moich znajomych i przyjaciół. Ktoś rozwinął temat seksu i częstości uprawiania go i gdzie. Było tomałe grono byłam ja i mój mąż. Na pytanie doniego jak często to robi nic nie powiedział. Ja strzeliłam i wylałam czarę że dobrze jak raz na miesiąc po ciemku. Ogólnie rozmowa była na luzie i każdy pił sobie piwko. Małżonek się zdenerwował i gdzieś zaszył. Do końca imprezy zniknął do pokoju. Sama żegnałam gości. Szczerze mam czasami niewyp. język ale nie potrafiłam. Pewnie wypite piwo dało mi wolność języka. Dlatego nie przepadam za alkoholem i rzadko go pijam. Wczoraj był wyjątek. Dzisiaj awantura z rana,że go poniżyłam, zrobiłam z niego ostatniego dupka i że jak mogłam. Wiecie co albo coś ze mną jest nie tak albo nie wiem...ale nie czuje wyrzutów sumienia wiem wredna jestem.....Jedynie mogę powiedzieć że wszystkie pary ze stażem ok 10-15 lat odpowiedziały,że uprawiają seks 1-2-3 razy w tygodniu nie tylko w łóżku ale w toalecie, samochodzie, szybki numer na blacie, zabawki itp. Poczułam sie jakbym co najmniej coś przegapiła sad

W domu jest siekiera powieszona - ja mu powiedziałam, że mnie już nosi, że nie potrafię sobie z tym radzić. Że mnie to boli ile może to trwać już 3 rok. Że nie jest szczery ze mną. Że powiedziałam to co mnie bolało. Oiwuedzuał,że mam się odwalić i nie odzywać się do niego....

Życzę Wam spokojnej niedzieli smile

Nic złego nie zrobiłaś. Nie skłamałaś. To on się wstydzi swojego postępowania, a jednocześnie uważa, że wszystkiego jest ok? Jeśli uważa, że robi dobrze to mógł bronić swojego stanowiska, a nie uciekać do innego pokoju.

1 291

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Od kilku tygodni podupadam psychicznie - staram sie nie myśleć, odsunąć - ale to nic nie daje. Potrafie nie spać kilka godzin w nocy i myśleć. Kiedy to się skończy. Przy tym moje problemy finansowe i inne to pikuś - to zabiera mi energie,życie , radość. Gdzieś straciłam - chciałabym się podnieść ale to takie ciężkie. Niby proste to tylko decyzja w naszej głowie- to proste - ale jednak ciężkie.

Jeżeli mimo tego,że walczycie, kiedy nie ma rozmowy, kiedy wasze serce podpowiada, że to nie tak. Kiedy brakuje Wam sił, kiedy czujecie się nieatrakcyjni, niespełnieni, oszukani. Kiedy czujecie ,że nie ma z kim i oczym. Sami już nie wiecie w którą strone podążać. Chowacie pod płaszcz codzienności ból "nie mam życia seksualnego". Chcecie go głęboko schować i udawać,że przecież życie toczy się dalej. Wmawiacie sobie czasami kiedy przychodzi rozpacz,że może jestem dziwką, zboczeńcem, nienormalnym. Bijecie się 1000 razy z myślami - a życie ucieka. Nie dostrzegacie niebieskiego nieba, kwiatów, zapachów, dobrego jedzenia. Tak na moment kiedy udajecie, że tego nie ma.

Dobrego dnia Dla Was wszystkich

1 292

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
black28 napisał/a:

Właśnie rozmawialam... Zaczęłam delikatnie. Jak dorośli ludzie. Powiedziałam mu ze chce często i ze o tym wie.powiedział: znajdź kochanka..odparlam :w innym wypadku albo ja sobie znajdę albo ty.. On nie potrzebuje.. Zaproponowałam seksuologa żeby się cieszył z seksu i mnie rżnął gdzie popadnie! Zwyzywal. Nie wytrzymam. Teraz wrócil i przeprasza bo przecież on mi mówi ze JM piękna.na terapie nie pójdzie.kolejny raz zapytalam .  pieprznal drzwiami.powiedzial :wez rozwod. Napewno znajdziesz lepszego..Mam serdecznie dość.nawet nie mam siły płakać.znów spie sama.. Kolejny raz..


Współczuje Ci bardzo bo wiem jak się czujesz..  Mimo, że ja mam to już za sobą to od czasu do czasu zaglądam tutaj i czytam i dziwię się.. tyle że ja miałam lepszą sytuację bo rozstałam się - nie było ślubu ani kredytu. Ale tak jak piszą inni banki mają swoje procedury i to da się jakoś rozwiązać.
Ja próbowałam ze swoim byłym rozmawiać delikatnie (np po dwóch miesiacach bez rozmowy o tym), np czy nie chce się pokochać się ze mną..  skoro mówi że mnie kocha, to usłyszałam że jestem nimfomanką (?!) 
Najgorzej było jak nocowałam u niego, - bo on chciał (ja często miałam nadzieje że może tym razem on sie przełamie), leżałam obok niego jak siostra.. było mi strasznie źle i był płacz w nocy, a on spal.. 
W końcu powiedziałam mu że albo terapia albo sie rozstaniemy - to go nie wzruszyło.   Widzę że podobnie Twój mąż - sam proponuje rozwód - bo wie że to nie ijest takie proste i łątwe.   Jak ja  w końcu powiedziałam że to koniec, że zabieram swoje rzeczy od niego --- to w końcu łaskawie zgodził sie na terapie, byliśmy u sprawdzonej pani na kilku sesjach ale to nie pomogło. Poza tym cały czas miałam w głowie lęk-  - co jeśli nagle zechce mu się seksu, fajnie,   wpadniemy, bedzie ślub i później znowu będzie abstynencja.    Może faktycznie jeśli przedstawisz swojemu mężowi papiery rozwodowe to wtedy zobaczy  "że to nie żarty"  i pójdzie na terapię.
Ja podejrzewałam swojego byłego o uzależnienie od pornografii  - czytałam czy Ci też przeszło przez myśl, że może Twój mąż jest uzależniony od tego   ---ale jeśli by tak było to Ci faceci powinni się do tego przyznać, jeśli Cie kocha i jest uzależniony od porno to powinien chcieć to zmienić,  tylko że to jest bardzo wstydliwe,  ale przecież widzi że Cię rani.   Ja byłam na jednej wizycie u seksuologa sama - opowiedziałam o swojej sytuacji, podejrzeniach,  seksuolog stwierdził że bez chłopaka niczego mi nie powie, bo najpierw trzeba chęci, zrobić badania, może niskie libido - i chęci rozmowy.  Opowiedział mi kilka przypadków - np że są małżeństwa kilka lat - i jeszcze nie skonsumowane  albo że przyszła para i dopiero mu facet sie przyznał że jest uzależniony od pornografii.
To wszystko jest ciężkie, wiem.   Ja podejrzewalam swojego byłego chłopaka o bycie gejem, mieszkalismy w małej miejscowości i jeśli byłby gejem to 'ludzie nie daliby mu  życ'  - czułam że jestem tylko przykrywką 'dla ludzi'. 
Eh i jeśli Twój mąż jest taki dla Ciebie to nie daj mu zrobić sobie dziecka!  Wtedy będzie Ci jeszcze ciężej odejść. Skoro on teraz tak sie zachowuje to nie zdziwiłabym sie gdyby przepraszał, gdyby czesto był seks, dziecko a później znowu to samo, wtedy już wiedziałby że Cie bardziej 'usidlil'.
Pozdrawiam i trzymam kciuki  żeby to jakoś się dobrze rozwiązało.

1 293

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Jacki napisał/a:

Zła żona to ja jestem - pojechałam z grubej rury - ale już nie daję rady za dużo czasu za dużo rozmów nadziej. Wczoraj w naszym domu było małe spotkanie moich znajomych i przyjaciół. Ktoś rozwinął temat seksu i częstości uprawiania go i gdzie. Było tomałe grono byłam ja i mój mąż. Na pytanie doniego jak często to robi nic nie powiedział. Ja strzeliłam i wylałam czarę że dobrze jak raz na miesiąc po ciemku. Ogólnie rozmowa była na luzie i każdy pił sobie piwko. Małżonek się zdenerwował i gdzieś zaszył. Do końca imprezy zniknął do pokoju. Sama żegnałam gości. Szczerze mam czasami niewyp. język ale nie potrafiłam. Pewnie wypite piwo dało mi wolność języka. Dlatego nie przepadam za alkoholem i rzadko go pijam. Wczoraj był wyjątek. Dzisiaj awantura z rana,że go poniżyłam, zrobiłam z niego ostatniego dupka i że jak mogłam. Wiecie co albo coś ze mną jest nie tak albo nie wiem...ale nie czuje wyrzutów sumienia wiem wredna jestem.....Jedynie mogę powiedzieć że wszystkie pary ze stażem ok 10-15 lat odpowiedziały,że uprawiają seks 1-2-3 razy w tygodniu nie tylko w łóżku ale w toalecie, samochodzie, szybki numer na blacie, zabawki itp. Poczułam sie jakbym co najmniej coś przegapiła sad

W domu jest siekiera powieszona - ja mu powiedziałam, że mnie już nosi, że nie potrafię sobie z tym radzić. Że mnie to boli ile może to trwać już 3 rok. Że nie jest szczery ze mną. Że powiedziałam to co mnie bolało. Oiwuedzuał,że mam się odwalić i nie odzywać się do niego....

Życzę Wam spokojnej niedzieli smile


Jacki,   dlaczego Twój mąż ma pretensję że go poniżyłaś itd itp  ?   Prawda mu się nie podoba?  przecież Ty po prostu powiedziałaś prawdę. Może on wie, że to nie jest normalne, dlatego sie wkurzył.  Najgorsze w tym wszystkim jest to że nie jest szczery, z jakiegoś powodu on nie chce, albo jeśli juz to rzadko z tego co piszesz ale jest jakas przyczyna.. Najgorsze że nie chce rozmawiać tylko się wkurza i obraża.
Trzymaj się kochana

1 294

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Tak podsumowując.

Nie rozumiem czemu ktoś kto ma potrzeby seksualne żeni się z osobą aseksualną i potem pisze to na forum.
Chyba jest sie tego świadomym przed ślubem.
trzebabyło sobię kogoś znaleźć kto ma potrzbey seksualne

1 295

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Marek_24 napisał/a:

Tak podsumowując.

Nie rozumiem czemu ktoś kto ma potrzeby seksualne żeni się z osobą aseksualną i potem pisze to na forum.
Chyba jest sie tego świadomym przed ślubem.
trzebabyło sobię kogoś znaleźć kto ma potrzbey seksualne

Zauważ, że nie każdy przed ślubem zorientował się w co się pakuje. Wielu ludzi partnerzy oszukiwali co do swojego libido. Kolejna grupa to ci, co wierzyli, że po zaobrączkowaniu sytuacja się zmieni.

1 296

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Jestem załamana. Mój problem również dotyczy aseksualności mojego partnera. Jesteśmy ze sobą dopiero 10 miesięcy ale od początku z jego strony nigdy nie było zainteresowania z seksualnością. Mieszkamy razem od 4 miesięcy i nasze współżycie jest bardzo rzadkie może raz na miesiąc się zdarzy. Ja z kolei mam bardzo wysoki temperament i to mnie strasznie hamuje, czuję się poniżona czuję się nieatrakcyjna i odrzucona. Mimo to nie mogę narzekać na brak czułości z jego strony ponieważ ciągle podchodzi całuje przytula jest naprawdę kochany ,czuły i dobry,  ale niestety brak seksu doprowadza mnie do frustracji. Po rozmowie z nim on stwierdzil , ze Cały problem tkwi właśnie w nim samym ponieważ on nie ma takich potrzeb jak ja, że nigdy nie interesował to sex. Kocham go naprawdę bardzo i chcę z nim spędzić resztę życia ,ale Pomóżcie proszę co zrobić żeby w jakiś sposób pomóc naszej aktywności seksualnej.Potrzebuje tej fizycznosci ,bo buziaki i przytulasy mi nie wystarczają.

1 297

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
Marek_24 napisał/a:

Tak podsumowując.

Nie rozumiem czemu ktoś kto ma potrzeby seksualne żeni się z osobą aseksualną i potem pisze to na forum.
Chyba jest sie tego świadomym przed ślubem.
trzebabyło sobię kogoś znaleźć kto ma potrzbey seksualne

Co Ty mówisz? Przecież to właśnie jest normalne, że przed ślubem wszystko pięknie, bo wszyscy oszukują = udają kogoś idealnego. Zarówno faceci jak i kobiety. A po ślubie koniec z seksem, koniec z dbaniem o siebie, wychodzą głupie nawyki, ludzie tyją, gorzej się ubierają, mniej dbają o siebie, itp - to dotyczy obu płci.
Ślub to najgorsze co może być dla związku. Dlatego nigdy się nie zdecyduję na ślub. Jestem w super związku i nie zamierzam tego zepsuć ślubem.

1 298

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
iwona.adamiec napisał/a:

Jestem załamana. Mój problem również dotyczy aseksualności mojego partnera. Jesteśmy ze sobą dopiero 10 miesięcy ale od początku z jego strony nigdy nie było zainteresowania z seksualnością. Mieszkamy razem od 4 miesięcy i nasze współżycie jest bardzo rzadkie może raz na miesiąc się zdarzy.

Skoro nie masz ślubu, dzieci, kredytów, to po co się męczysz? Myślisz że Twój facet jest aseksualny? A może jest bardzo seksualny, tylko woli chłopców a Ty robisz mu za przykrywkę normalności...
Są nimfomanki i są kryptogeje...

1 299

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Jacki, black28, jak Wasze sprawy?
Czy Wasza sytuacja zmieniła się, ewentualnie jakie kroki podjęłyście Wy, aby tę sytuację zmienić?

1 300

Odp: Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.
-set- napisał/a:

Zauważ, że nie każdy przed ślubem zorientował się w co się pakuje. Wielu ludzi partnerzy oszukiwali co do swojego libido. Kolejna grupa to ci, co wierzyli, że po zaobrączkowaniu sytuacja się zmieni.

DjJay napisał/a:

Przecież to właśnie jest normalne, że przed ślubem wszystko pięknie, bo wszyscy oszukują = udają kogoś idealnego. Zarówno faceci jak i kobiety. A po ślubie koniec z seksem, koniec z dbaniem o siebie, wychodzą głupie nawyki, ludzie tyją, gorzej się ubierają, mniej dbają o siebie, itp - to dotyczy obu płci.
Ślub to najgorsze co może być dla związku. Dlatego nigdy się nie zdecyduję na ślub.

Tak, też uważam, że ślub to najgorsze co może być dla związku. Bo po ślubie ludzie już są "zaklepani" i przestają się starać, nie tylko przestają dbać o siebie, ale o związek w ogóle. I jeszcze pojawia się to przeklęte "prawo własności".

Posty [ 1 236 do 1 300 z 1 524 ]

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 23 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Żony aseksualnych mężczyzn - gdy on nie chce seksu.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026