Dominacja rodziców czy brak uczucia? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 do 79 z 79 ]

61

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?
Majk645 napisał/a:

Myślę, że nie chodzi o benefity ale prędzej strach (2 lata temu gdy się postawiła konsekwencje były przykre - pisalem chyba o tym wcześniej)

Przepraszam, ale zabranie kluczyków do samochodu przez kogos kto nie ma do tego żadnego uprawnienia, nie jest powodem do strachu, ale do porządnego wkurzenia się i błyskawicznego znalezienia sobie własnego mieszkania. Widać, tej dziewczynie nie przeszkadza tak bardzo, że rodzice traktują ją jak niewolnicę, bo inaczej to juz dawno by z tej klatki spierniczała.

Stary, będę ostra, bo żal mi Ciebie i Twojego zmarnowanego czasu z tą panną: z tej mąki nigdy nie bedzie chleba. Jedyny kandydat jaki ma powodzenie zostac mężem tej pani, to taki, którego wybiorą jej rodzice i który bedzie wchodzil im w odwloki i robil wszystko czego sobie zazyczą. Nawet jeżeli pewnego pieknego dnia nagle ona sobie uzmyslowi, że nie ma 15 lat i sama znajdzie sobie faceta do oltarza, to ten bidny Zenek będzie przez cały okres, pewnie niedlugiego lub okropnie nieszcześliwego, małżeństwa mial ciosane kolki na glowie i będzie celem intryg oraz szkalowania ze strony szanownej mamusi i tatusia.

Nigdy nie miałeś szans w tym układzie. Mógłbys chodzącym idealem być, a i tak bys był tym najgorszym. Ciesz się, że zmarnowaleś 2 lata a nie 20 na ten cyrk.

Zobacz podobne tematy :

62 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-06-11 22:11:17)

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Też ten pozytyw widzę w tej sytuacji, jednak muszę dojrzeć do tego, że ona już nigdy nie wróci co już jest dla mnie mega trudne.

Jest jeszcze sens cokolwiek do niej pisać? Próbować uświadomić, że to jej życie i jej decyzje? sad

63

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Ale wymyśliłeś sobie misję. Najpierw uświadamiałeś jej matkę, teraz ją.
Litości!

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

64

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?
Majk645 napisał/a:

Też ten pozytyw widzę w tej sytuacji, jednak muszę dojrzeć do tego, że ona już nigdy nie wróci co już jest dla mnie mega trudne.

Jest jeszcze sens cokolwiek do niej pisać? Próbować uświadomić, że to jej życie i jej decyzje? sad

Przecież ona o tym wie. Rozmawialiście już o tym, prawda? A to nic nie zmieniało. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Wiem, że pewnie wciąż masz nadzieję, ale - moim zdaniem - tylko to przeciągniesz. Jak było wczesniej? Ona czasem narzekała na matkę, czasem mówiła, że nie ma problemu, raz się jej postawiła, X razy robiła to, czego matka chciała itd. Taka gra na czas. Słucha matki, a co jakiś czas pokaże Ci światełko w tunelu, że niby jest szansa, że coś się może zmienić.
Nie ma co w tym tkwić. 2,5 roku to wystarczająco, żeby wiedzieć, czy chce się z kimś być "na poważnie", żeby z tego związku uczynić priorytet. Widzisz to u niej? Bo ja nie; wg mnie możecie być razem, póki nie wpływa to na ważniejszą dla niej relację, relację z matką. Jeżeli chcesz, żeby Twój związek zależał od osób trzecich, to droga wolna. Założę się jednak, że jak dziewczyna pozna kogoś, na kim jej naprawdę będzie zależeć i kto nie pozwoli sobie na takie traktowanie, szybko poukłada sobie relację z matką. Na razie tego nie robi. Wniosek? Nie chce tego.

65

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Poważnie myślisz, że ona pozna kogoś na kim naprawdę będzie jej zależeć, albo inaczej, że jej na mnie nie zależało? To chyba nie takie proste nawet w przypadku kogoś innego jak wszystko w partnerze będzie przeszkadzać. Bo jak dla mnie to niezależnie kto, to będzie zły, chyba że wybrany przez rodziców. Bo tylko on nie będzie "toksyczny", tak jak dziewczyna wybrana ich synowi, która na wszystko się godzi i co powiedzą to robi.
Wiem, że w wieku licealnym była z moim późniejszym znajomym ze studiów i po 3 miesiącach związku zerwała z nim kontakt "bo do siebie nie pasują" z dnia na dzień, bez żadnej rozmowy a później nawet przy mojej osobie komentowali (wręcz wyśmiewali) tego chłopaka jako niezaradnego, z biednej rodziny i bez perspektyw (gdyby to jeszcze była prawda smile )

66

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Nie uważam, żeby w ogóle jej na Tobie nie zależało. Nie wiem też, czy kogoś pozna czy nie. Myślę jedynie, że nie zależało jej na Tobie wystarczająco, żeby zaryzykować relację z matką = relacja z Tobą była dla niej mniej istotna. Ona dostosowywała się do życzeń matki i oczekiwała tego samego od Ciebie, tymczasem gdyby myślała o "was" poważnie, nie traktowałaby Cię w ten sposób; decyzje podejmowalibyście wspólnie, mając na celu dobro waszego związku. To matka musiałaby to zaakceptować (bądź strzelić focha, nieistotne, bo dziewczyna nie pozwoliłaby, żeby to miało na was jakikolwiek wpływ), a na razie jest tak, że to Ty musisz akceptować ich dziwny układ albo idziesz w odstawkę. Gdzie tu wielka miłość, gdzie oznaki tego, że jej naprawdę zależy? Tak nie traktujesz osoby, z którą wiążesz przyszłość.
A co do innego faceta, to chodziło mi o to, że istnieje szansa, że jak ona pozna kogoś, na kim TAK NAPRAWDĘ będzie jej zależeć i kto jednocześnie nie zgodzi się absolutnie tańczyć tak, jak mamusia zagra, to dziewczyna szybko poustawia priorytety i - jakkolwiek źle by to nie brzmiało - pokaże mamie, gdzie jest jej miejsce. Czyli poza związkiem. wink No chyba że jest z nią tak źle, że rzeczywiście do końca życia zostanie córeczką mamusi i nic bez jej aprobaty nie zrobi. Tak czy siak - żadna z tych opcji nie jest dla Ciebie dobra.

67

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?
Beyondblackie napisał/a:
Majk645 napisał/a:

Myślę, że nie chodzi o benefity ale prędzej strach (2 lata temu gdy się postawiła konsekwencje były przykre - pisalem chyba o tym wcześniej)

Przepraszam, ale zabranie kluczyków do samochodu przez kogos kto nie ma do tego żadnego uprawnienia, nie jest powodem do strachu, ale do porządnego wkurzenia się i błyskawicznego znalezienia sobie własnego mieszkania. Widać, tej dziewczynie nie przeszkadza tak bardzo, że rodzice traktują ją jak niewolnicę, bo inaczej to juz dawno by z tej klatki spierniczała.

Stary, będę ostra, bo żal mi Ciebie i Twojego zmarnowanego czasu z tą panną: z tej mąki nigdy nie bedzie chleba. Jedyny kandydat jaki ma powodzenie zostac mężem tej pani, to taki, którego wybiorą jej rodzice i który bedzie wchodzil im w odwloki i robil wszystko czego sobie zazyczą. Nawet jeżeli pewnego pieknego dnia nagle ona sobie uzmyslowi, że nie ma 15 lat i sama znajdzie sobie faceta do oltarza, to ten bidny Zenek będzie przez cały okres, pewnie niedlugiego lub okropnie nieszcześliwego, małżeństwa mial ciosane kolki na glowie i będzie celem intryg oraz szkalowania ze strony szanownej mamusi i tatusia.

Nigdy nie miałeś szans w tym układzie. Mógłbys chodzącym idealem być, a i tak bys był tym najgorszym. Ciesz się, że zmarnowaleś 2 lata a nie 20 na ten cyrk.

Dosadnie napisane, ale podpisuję się pod tym.

Ona na pierwszą randkę do kina wzięła ze sobą mamusię, trzeba było już wtedy odpuścić i randkę i dziewczynę smile

Czy inny ma w tym układzie szanse? Może tylko ktoś, kto wyprowadzi się z nią bardzo, bardzo  daleko. Ale i wtedy rodzice mogą nad nią sprawować kontrolę, dzwoniąc o każdej porze, wywołując presję, poczucie winy itp. Żal tej dziewczyny w sumie.

68

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Właśnie na randke wtedy nie pojechałem z nikim, po prostu wróciłem do domu.
Sprawa zakończona, napisała jednym zdaniem, że dłużej tak nie umie i przeprasza, bo mi nie potrafi mizaufać (nawet nie miałem szansy na rozmowe w cztery oczy, trudno). Zerwanie totalnie bez rozmowy z jakiego powodu to kompletna dziecinada, mówi się trudno. Obecnie wydaje mi się, że drugiej takiej pod względem charakteru nie znajdę (oprócz jej rodziców dogadywaliśmy się ze wszystkim) ale jak to mówią czas leczy rany.

69

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Myślę, że wyjdzie Ci to na dobre, nawet jeśli na razie uważasz inaczej. tongue Z tym super charakterem też bym nie przesadzała, bo to nie tak, że powodem konfliktu była matka, tylko właśnie kombinacja cech charakteru dziewczyny; matka była utrudnieniem, ale to dziewczyna "nie zdała egzaminu". wink Dogadywaliście się dobrze, kiedy było /względnie/ dobrze, a to żadna sztuka; kiedy pojawił się problem, zostałeś z nim w gruncie rzeczy sam. Tyle z waszego dogadywania się.
No nic, trzymaj się tam i powodzenia. wink

70

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Możliwe, że masz rację z tym charakterem. Czuję po prostu, że ona jest osobą niedojrzałą do stworzenia dorosłej relacji i dopiero w przyszłości zrozumie to o czym tu wszyscy pisaliśmy. Ja swoją winę widzę i mam wnioski na przyszłość (chociaż nigdy jeszcze nie spotkałem tak dziwnych ludzi). Dzięki za Wasze zaangażowanie smile

71

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

"Ona na pierwszą randkę do kina wzięła ze sobą mamusię, trzeba było już wtedy odpuścić i randkę i dziewczynę "
Ja też bym tak zrobiła. No ale ludzie są różni.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

72

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Majk

Ty wyniosłeś z domu, że o problemach się rozmawia i że dorosłe dzieci traktuje się po partnersku. Ich relacje domowe dały Ci popalić na tak wczesnym etapie. Wybrażasz sobie, co by było, gdybyście zostali małżeństwem i zamieszkali w pobliżu? Te niezapowiedziane wizyty mamuśki?  Na wakacje by pewno chciała jechać z wami big_smile Dzwoniłaby z każdą duperelą, a nie daj Boże jakbyście mieli jakieś problemy związkowe  (a każdy prawie kiedyś je ma). 
Poczytaj sobie na forum wątki o nie obciętej pępowinie i nadopiekuńczych rodzicach. To się zawsze bardzo źle kończy. Trzymaj się!

73

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Otóż to, to najpotężniejszy argument, że dobrze się stało teraz a nie po ślubie... wtedy to by jeszcze większe podsycanie było.

74

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?
Majk645 napisał/a:

Czuję po prostu, że ona jest osobą niedojrzałą do stworzenia dorosłej relacji i dopiero w przyszłości zrozumie to o czym tu wszyscy pisaliśmy.

Po pierwsze, i najważniejsze, musi nauczyć się określać, a potem wyznaczać własne granice, ustawić sobie priorytety i postępować zgodnie z tą ustaloną przez siebie hierarchią, wziąć odpowiedzialność za swoje życie i potrafić samodzielnie o siebie zadbać, przestać się bać otwarcie wyrażać swojego zdania i... jeszcze trochę by tego było.

Osoba, którą opisałeś, na tym etapie swojego emocjonalnego rozwoju, nie jest zdolna do stworzenia zdrowo funkcjonującego związku, bo za dużo w niej zależności od rodziców i lęku przed podejmowaniem autonomicznych decyzji. Nie jest też chyba wystarczająco silna, aby umieć ponosić konsekwencje samodzielnie dokonanych wyborów. To dlatego jej pępowina przypuszczalnie jeszcze długo nie zostanie odcięta, pomimo że relacja, w którą jest uwikłana, jest toksyczna. Swoją drogą ciekawa jestem czy ona w ogóle zdaje sobie z tego sprawę, a przecież samoświadomość jest jedną z istotniejszych oznak dojrzałości.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

75

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Czy władczy rodzice również mogą mieć psychiczny wpływ na odczuwanie potrzeb seksualnych lub jakieś zahamowania? Niestety partnerka zmagała się z pochwicą od początku związku ale uważała, że ona tak po prostu ma i z czasem się to będzie zmieniać (oczywiście się nic nie zmieniało) i nie zna przyczyny dlaczego tak jest. To tak po za tematem i z czystej ciekawości bo sprawa jest dla mnie zakończona

76

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?
Majk645 napisał/a:

Czy władczy rodzice również mogą mieć psychiczny wpływ na odczuwanie potrzeb seksualnych lub jakieś zahamowania? Niestety partnerka zmagała się z pochwicą od początku związku ale uważała, że ona tak po prostu ma i z czasem się to będzie zmieniać (oczywiście się nic nie zmieniało) i nie zna przyczyny dlaczego tak jest. To tak po za tematem i z czystej ciekawości bo sprawa jest dla mnie zakończona

No generalnie to, jak podchodzimy do seksu jest efektem tego, jak jesteśmy wychowani i jak seks się nam przedstawia. Jeżeli rodzice opowiadają dziecku, że seks jest brudny, okropny czy coś, to nie ma co się spodziewać, że dziecko wejdzie w świat seksu z radością.

Pochwicę się leczy u lekarza, samo nie przejdzie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

77

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Czyli pochwica może być skutkiem wychowania czy bardziej jakiś traumatycznych przeżyć?

78

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Może, ale nie musi.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

79

Odp: Dominacja rodziców czy brak uczucia?
Majk645 napisał/a:

Czyli pochwica może być skutkiem wychowania czy bardziej jakiś traumatycznych przeżyć?

Tak jak napisała Wielokropek.
Nie analizuj jej przypadłości i nie szukaj wszelkiego zła w jej wychowaniu. Nie jestes lekarzem terapeutą.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 61 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dominacja rodziców czy brak uczucia?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021