30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 … 442 443 444 445 446 … 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28,796 do 28,860 z 31,049 ]

28,796

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

Zreszta dorzuce Ci jeszcze argument z Twojej strony. Niemcy uważają ze staly sie burdelem Europy wiec moja propozycja zle zrobiona też nie zadziala.

Nie wiem czy burdelem europy czy hubem do wykorzystywania kobiet. Tam pracowaly też Rumunki, Ukrainki, Bułgarki, Polki, słynne nie jedz do niemiec do pracy bo cie porwą do burdelu. Jaka to korzyść dla Europy że zdegenerowani Niemcy mogą sobie poszaleć z Rumunką ze wsi gdzie może śnić o 300Euro na miesiąc?
Chyba lepiej żeby niemccy podatnicy się ogarneli i przestali monetyzować degeneracje, a nie cieszyć się że młoda dziewczyna bez perspektyw dostanie tampony za darmo bo to przecież wszystko na legalu. Żenada.

Proponując legalizacje prostytucji uważasz, że to jest aktywaność człowieka która powinna istnieć i być jakoś wspierana. Dla mnie to jest równie bezsensowny temat co
legalizacja hodowli aligatora w przydomowym basenie. Nie. Prostytucja nie powinna istnieć. W wielu kulturach nie istnieje.

Zobacz podobne tematy :

28,797 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-04-29 16:43:56)

Odp: 30lat i cały czas sam

.

28,798 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-04-29 17:07:10)

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Proponując legalizacje prostytucji uważasz, że to jest aktywaność człowieka która powinna istnieć i być jakoś wspierana. Dla mnie to jest równie bezsensowny temat co
legalizacja hodowli aligatora w przydomowym basenie. Nie. Prostytucja nie powinna istnieć. W wielu kulturach nie istnieje.

Nie uważam ze legalizacja oznacza wspieranie dzialalnosci tylko uzyskanie nad nia kontroli. Przejecie od mafii. Faceci w tym interesie nie potrzebuja ochrony - babki czasem i owszem. Nie maja sie do kogo zwrocic poza organizacjami pozarzadowymi. I tak niestety pozostanie.

Prostytucja nie powinna istnieć? - ok. Ale bedzie istnieć przez następne 1000 lat. Żaden zakaz tego nie zmieni.

A kto ją będzie uprawiać w Europie? Nie sądzę że w krajach rozwiniętych, dla ludzi z dostępem do edukacji, w miare sensownego systemu wsparcia psychologicznego, opieki medycznej ktoś będzie zainteresowany prostytucją.
Sam jesteś przeciętnym gościem z przeciętnej rodziny, ale już wiesz że prostytucja nie jest w twojej rodzinie akceptowalna. Myślisz, że to duży wysiłek rodzicielsko psychologiczny dojść  do podobnych wniosków? Ilość kobiet z nikąd, bez wsparcia ze strony rodziny albo wsparcia instytucjonalnego będzie maleć. Skąd takie zainteresowanie naganianiem do pracy na Only Fans albo promocja prostytucji? Wszędzie wywiady, tiktoki, stories, że prostytutka albo aktoraka porno/OF zrobi 25k na ręke i super praca. Skąd taki boom na PR? Dane zupełenie przeczą medianie wynagrodzeń. Na yt setki wywiadów z onlyfansiarami co kupują porshaki za kasę z porno. A w ggole piszą że mediana to 200 dolarów. Wszystkie ex "gwiazdy" z tego biznesu mówią że to trauma do końca życia, że kasa nie była tego warta.
IMO epoka seksualnej ekspolatacji kobiet dobiega końca, stąd panika sutenerów i agresywny PR w necie. Kobiety odczuwają dyskomfort kiedy mąż się nie angażuje w życie rodziny i idą po rozwód. Myslisz że beda akceptować dyskomfort brutalnego seksu z obcymi typami w nieskońćzoność?
Widzę też ogromne zmiany na rynku pracy. 20 lat temu na zwykła recepcjonistke to najlepiej po studiach, kilka języków. Teraz z pocałowaniem ręki biorą ukraińca z ulicy który nawet nie mówi po polsku. Zmienił się rynek pracy i już nie ma tak, że albo pracujesz u janusza 12 godzin na śmieciówce albo prostytucja, żeby wyrobić minimalną. Myślisz, że skoro za 8k brutto możesz być zwykłym taksiarzem albo fryzjerką zaraz po szkole to "20k" (o ja w te kase nie wierze wink ) za seks z obleśnym dziadem i zmarnowanie sobie życia zrobi na kimś wrażenie?

Zresztą nawet przyjmując te super propagande że OF, IG to kopalnia złota i można zarobić 25k na samych zdjęciach(co imo jest fejkiem). Po co ktos ma robić prostytucje skoro może zwyczjanie założyć hardcore konto na OF? chyba wyjdzie bezpieczniej wink

28,799

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

A kto ją będzie uprawiać w Europie? Nie sądzę że w krajach rozwiniętych, dla ludzi z dostępem do edukacji, w miare sensownego systemu wsparcia psychologicznego, opieki medycznej ktoś będzie zainteresowany prostytucją.
Sam jesteś przeciętnym gościem z przeciętnej rodziny, ale już wiesz że prostytucja nie jest w twojej rodzinie akceptowalna. Myślisz, że to duży wysiłek rodzicielsko psychologiczny dojść  do podobnych wniosków? Ilość kobiet z nikąd, bez wsparcia ze strony rodziny albo wsparcia instytucjonalnego będzie maleć. Skąd takie zainteresowanie naganianiem do pracy na Only Fans albo promocja prostytucji? Wszędzie wywiady, tiktoki, stories, że prostytutka albo aktoraka porno/OF zrobi 25k na ręke i super praca. Skąd taki boom na PR? Dane zupełenie przeczą medianie wynagrodzeń. Na yt setki wywiadów z onlyfansiarami co kupują porshaki za kasę z porno. A w ggole piszą że mediana to 200 dolarów. Wszystkie ex "gwiazdy" z tego biznesu mówią że to trauma do końca życia, że kasa nie była tego warta.

Najlepsza opieka medyczna czy dobry system edukacji nie zaspokoja potrzeb ktore zaspokaja prostytutka. Chyba ze masz na mysli ze mniej dziewczyn bedzie w tym pracować? Pewnie tak bedzie.

Fenomenu onlyfans nie rozumiem. Ponad 3 mln babek wstawiajacych tresci za srednio 200 usd. Czemu to robią?

28,800

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

Fenomenu onlyfans nie rozumiem. Ponad 3 mln babek wstawiajacych tresci za srednio 200 usd. Czemu to robią?

Pewnie próbują się wybić, po czym rezygnują.

28,801

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

[
Najlepsza opieka medyczna czy dobry system edukacji nie zaspokoja potrzeb ktore zaspokaja prostytutka. Chyba ze masz na mysli ze mniej dziewczyn bedzie w tym pracować? Pewnie tak bedzie.

Fenomenu onlyfans nie rozumiem. Ponad 3 mln babek wstawiajacych tresci za srednio 200 usd. Czemu to robią?

Chodziło mi o dziewczyny. Po prostu to przestaje być akceptowalna opcja na życie. Może dla jakiś pokreconych jednostek z dziwną psychiką, ale dla dziewczyn postawionych pod ścianą już to przestaje być atrakcyjne.
IMO onlyfans ma bardzo agresywny marketing pewnie dlatego.

28,802 Ostatnio edytowany przez ChuopskiChłop (2025-04-30 16:53:03)

Odp: 30lat i cały czas sam

Ja zgadzam się że powinna zostać zalegalizowana. Od zawsze była i będzie też.

Dzięki takiemu rodzajowi usług nie musiałem się wysilać w zdobyciu chociaż minimalnego doświadczenia seksualnego, a sądzę że jeszcze niejeden będzie tego potrzebował podobnie jak ja.

SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Proponując legalizacje prostytucji uważasz, że to jest aktywaność człowieka która powinna istnieć i być jakoś wspierana. Dla mnie to jest równie bezsensowny temat co
legalizacja hodowli aligatora w przydomowym basenie. Nie. Prostytucja nie powinna istnieć. W wielu kulturach nie istnieje.

Serio w tym temacie brzmisz jak akolita Grzegorza Brauna czy kościelnych. Co ci te biedne divy zrobiły?

28,803

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Ja zgadzam się że powinna zostać zalegalizowana. Od zawsze była i będzie też.

Dzięki takiemu rodzajowi usług nie musiałem się wysilać w zdobyciu chociaż minimalnego doświadczenia seksualnego, a sądzę że jeszcze niejeden będzie tego potrzebował podobnie jak ja.

SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Proponując legalizacje prostytucji uważasz, że to jest aktywaność człowieka która powinna istnieć i być jakoś wspierana. Dla mnie to jest równie bezsensowny temat co
legalizacja hodowli aligatora w przydomowym basenie. Nie. Prostytucja nie powinna istnieć. W wielu kulturach nie istnieje.

Serio w tym temacie brzmisz jak akolita Grzegorza Brauna czy kościelnych. Co ci te biedne divy zrobiły?

Chuopski, to prowokacja z Twojej strony?

28,804

Odp: 30lat i cały czas sam
SamotnaWilczyca napisał/a:

Chuopski, to prowokacja z Twojej strony?

Ale że gliwicka czy ta z USS Maine?

Nie, to moja szczera opinia. Szanuję ludzi z którymi można robić wspólne interesy omijając tych, którzy się za wysoko cenią.

28,805

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Prostytucja nie powinna istnieć. W wielu kulturach nie istnieje.

Za wiki:

Na przestrzeni dziejów występowanie zjawiska prostytucji poświadczone jest w tekstach wszystkich głównych systemów cywilizacyjno-kulturowych, m.in.: Chin, Japonii, Indii, Starożytnego Bliskiego Wschodu (np. Babilonii, Mezopotamii, Starożytnego Egiptu), starożytnej Grecji i starożytnego Rzymu[45]. O nierządzie mówi także Biblia.

Niektórzy autorzy twierdzą, że model rodziny, w którym jedna kobieta współżyła z wieloma mężczyznami (tzw. model prostytucyjny), mógł występować w najwcześniejszych stadiach ludzkiej ewolucji[46][47].

28,806

Odp: 30lat i cały czas sam
Legat napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Prostytucja nie powinna istnieć. W wielu kulturach nie istnieje.

Za wiki:

Na przestrzeni dziejów występowanie zjawiska prostytucji poświadczone jest w tekstach wszystkich głównych systemów cywilizacyjno-kulturowych, m.in.: Chin, Japonii, Indii, Starożytnego Bliskiego Wschodu (np. Babilonii, Mezopotamii, Starożytnego Egiptu), starożytnej Grecji i starożytnego Rzymu[45]. O nierządzie mówi także Biblia.

Niektórzy autorzy twierdzą, że model rodziny, w którym jedna kobieta współżyła z wieloma mężczyznami (tzw. model prostytucyjny), mógł występować w najwcześniejszych stadiach ludzkiej ewolucji[46][47].

Ty się Biblia nie posluguj ,bo tam to jest przedstawione w zlym swietle prostytucja

28,807

Odp: 30lat i cały czas sam
Legat napisał/a:

Niektórzy autorzy twierdzą, że model rodziny, w którym jedna kobieta współżyła z wieloma mężczyznami (tzw. model prostytucyjny), mógł występować w najwcześniejszych stadiach ludzkiej ewolucji[46][47].

Mój znajomy, notabene wojskowy wysokiego stopnia często mówił, że lepiej jest jeść tort razem niż gówno samemu smile

28,808

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
Legat napisał/a:

Niektórzy autorzy twierdzą, że model rodziny, w którym jedna kobieta współżyła z wieloma mężczyznami (tzw. model prostytucyjny), mógł występować w najwcześniejszych stadiach ludzkiej ewolucji[46][47].

Mój znajomy, notabene wojskowy wysokiego stopnia często mówił, że lepiej jest jeść tort razem niż gówno samemu smile

Głupoty Ci powiedział  big_smile

28,809

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

[...] Szanuję ludzi z którymi można robić wspólne interesy omijając tych, którzy się za wysoko cenią.

Czyli, nie być prostytutką = za wysoko się cenić?

Legat napisał/a:

[...] (tzw. model prostytucyjny), mógł występować w najwcześniejszych stadiach ludzkiej ewolucji[46][47].

Według Ciebie powinniśmy zatrzymać się na tym etapie ewolucji? Z jakiego powodu?

28,810

Odp: 30lat i cały czas sam
SamotnaWilczyca napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

[...] Szanuję ludzi z którymi można robić wspólne interesy omijając tych, którzy się za wysoko cenią.

Czyli, nie być prostytutką = za wysoko się cenić?

Słuchaj, to już jest kwestia osobista. Według mnie wszystko ma swoją cenę, a cel uświęca środki. Seks to zwykła czynność fizjologiczna, którą moim zdaniem można na luzie odłączyć od miłości i po prostu nabyć.

28,811

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

[...] Szanuję ludzi z którymi można robić wspólne interesy omijając tych, którzy się za wysoko cenią.

Czyli, nie być prostytutką = za wysoko się cenić?

Słuchaj, to już jest kwestia osobista. Według mnie wszystko ma swoją cenę, a cel uświęca środki. Seks to zwykła czynność fizjologiczna, którą moim zdaniem można na luzie odłączyć od miłości i po prostu nabyć.

Czyli, brzydko mówiąc, dałbyś dupy za satysfakcjonującą Cię sumkę? big_smile Mam na myśli oczywiście, że ów klientem byłby gej. Jako że to tylko zwykła czynność fizjologiczna i jedynie praca. A praca dla wielu ludzi nie wiąże się przecież z przyjemnością.

28,812 Ostatnio edytowany przez ChuopskiChłop (2025-04-30 18:22:02)

Odp: 30lat i cały czas sam
SamotnaWilczyca napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Czyli, nie być prostytutką = za wysoko się cenić?

Słuchaj, to już jest kwestia osobista. Według mnie wszystko ma swoją cenę, a cel uświęca środki. Seks to zwykła czynność fizjologiczna, którą moim zdaniem można na luzie odłączyć od miłości i po prostu nabyć.

Czyli, brzydko mówiąc, dałbyś dupy za satysfakcjonującą Cię sumkę? big_smile Mam na myśli oczywiście, że ów klientem byłby gej. Jako że to tylko zwykła czynność fizjologiczna i jedynie praca. A praca dla wielu ludzi nie wiąże się przecież z przyjemnością.

Ja to moja droga jestem klientem, nie sprzedawcą, nie interesuje mnie ta ścieżka kariery wink Ale skoro ktoś ma takie życzenie to ma do tego pełne prawo moim skromnym zdaniem, a ktoś inny ma prawo to nabyć.

Nawet najbardziej radykalne systemy polityczne, czy to nazizm czy komuna w wydaniu stalinowskim czy północnokoreańskim nie próbowały ruszyć prostytucji na poważnie z wielu różnych względów, a teraz wy o tym rozprawiacie. To kompletnie bez sensu.

28,813

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Słuchaj, to już jest kwestia osobista. Według mnie wszystko ma swoją cenę, a cel uświęca środki. Seks to zwykła czynność fizjologiczna, którą moim zdaniem można na luzie odłączyć od miłości i po prostu nabyć.

Czyli, brzydko mówiąc, dałbyś dupy za satysfakcjonującą Cię sumkę? big_smile Mam na myśli oczywiście, że ów klientem byłby gej. Jako że to tylko zwykła czynność fizjologiczna i jedynie praca. A praca dla wielu ludzi nie wiąże się przecież z przyjemnością.

Ja to moja droga jestem klientem, nie sprzedawcą, nie interesuje mnie ta ścieżka kariery wink Ale skoro ktoś ma takie życzenie to ma do tego pełne prawo moim skromnym zdaniem, a ktoś inny ma prawo to nabyć.

Nawet najbardziej radykalne systemy polityczne, czy to nazizm czy komuna w wydaniu stalinowskim czy północnokoreańskim nie próbowały ruszyć prostytucji na poważnie z wielu różnych względów, a teraz wy o tym rozprawiacie. To kompletnie bez sensu.

Mój drogi, technologia się rozwija. W sklepach już od jakiegoś czasu mamy kasy samoobsługowe. Myślisz, że ten rozwój ominie prostytucję? Tak samo w porno niebawem nie zobaczysz już prawdziwych kobiet.

28,814

Odp: 30lat i cały czas sam
SamotnaWilczyca napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Czyli, brzydko mówiąc, dałbyś dupy za satysfakcjonującą Cię sumkę? big_smile Mam na myśli oczywiście, że ów klientem byłby gej. Jako że to tylko zwykła czynność fizjologiczna i jedynie praca. A praca dla wielu ludzi nie wiąże się przecież z przyjemnością.

Ja to moja droga jestem klientem, nie sprzedawcą, nie interesuje mnie ta ścieżka kariery wink Ale skoro ktoś ma takie życzenie to ma do tego pełne prawo moim skromnym zdaniem, a ktoś inny ma prawo to nabyć.

Nawet najbardziej radykalne systemy polityczne, czy to nazizm czy komuna w wydaniu stalinowskim czy północnokoreańskim nie próbowały ruszyć prostytucji na poważnie z wielu różnych względów, a teraz wy o tym rozprawiacie. To kompletnie bez sensu.

Mój drogi, technologia się rozwija. W sklepach już od jakiegoś czasu mamy kasy samoobsługowe. Myślisz, że ten rozwój ominie prostytucję? Tak samo w porno niebawem nie zobaczysz już prawdziwych kobiet.

Jak tak prądu zabraknie to wszystkim się oczy otworza na brak gotówki i na te ich kasy samoobslugowe

28,815

Odp: 30lat i cały czas sam
Julia life in UK napisał/a:

Jak tak prądu zabraknie to wszystkim się oczy otworza na brak gotówki i na te ich kasy samoobslugowe

Też prawda. smile

28,816

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Mój znajomy, notabene wojskowy wysokiego stopnia często mówił, że lepiej jest jeść tort razem niż gówno samemu smile

Albo Twój znajomy, albo to Ty coś mocno pokręciliście, bo w tym powiedzeniu było dokładnie odwrotnie, a przy tym mowa była o samotności - że niby lepiej jeść gówno, ale nie być w życiu samemu niż tort w samotności wink

28,817

Odp: 30lat i cały czas sam
Julia life in UK napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Ja to moja droga jestem klientem, nie sprzedawcą, nie interesuje mnie ta ścieżka kariery wink Ale skoro ktoś ma takie życzenie to ma do tego pełne prawo moim skromnym zdaniem, a ktoś inny ma prawo to nabyć.

Nawet najbardziej radykalne systemy polityczne, czy to nazizm czy komuna w wydaniu stalinowskim czy północnokoreańskim nie próbowały ruszyć prostytucji na poważnie z wielu różnych względów, a teraz wy o tym rozprawiacie. To kompletnie bez sensu.

Mój drogi, technologia się rozwija. W sklepach już od jakiegoś czasu mamy kasy samoobsługowe. Myślisz, że ten rozwój ominie prostytucję? Tak samo w porno niebawem nie zobaczysz już prawdziwych kobiet.

Jak tak prądu zabraknie to wszystkim się oczy otworza na brak gotówki i na te ich kasy samoobslugowe

a racja Julka ,racja

28,818

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Drogi Realisto, widzę że nick zobowiązuje i masz racjonalne, realne podejście smile I słusznie. Do tematu dodam fragmenty wczorajszej rozmowy z koleżanką.
Panna liczy 24 lata. Ma za sobą 2 związki i 4 razy tyle przygodnich relacji. Chociaż zaznaczyła, że na tinderze na seks się nie umawia, przyznała (mamy ze sobą dobry kontakt), że już na 3-5 spotkaniu nie ma nic złego by pójść do łóżka z facetem nawet gdy nie widzi z nim szansy na związek. Po spytaniu o powody takiej decyzji, skoro celuje w związki, odparła że ma potrzeby. Najdłużej jej przerwa od seksu trwała podobno kilka miesięcy.

Dla porównania, ja 30 letni facet od 2 ponad lat nie uprawiałem seksu i nie byłem na randce. Koleżanka mi nie wierzy bo jej zdaniem trudno by 30letni mężczyzna tak długo wytrzymał bez seksu. To nie jest kwestia wytrzymania, tylko braku partnerki. Dziewczyny nie rozumieją sytuacji mniej atrakcyjnych z wyglądu facetów. Można być 5 czy 6 na 10 a i tak mieć mniejsze powodzenie od dziewczyny, która jest 4.

Kolejna sprawa. Kiedy zdradziłem koleżance, że jeszcze kilka lat temu nie miałem aż takich problemów z dziewczynami i to wina tindera itp portali, ona stwierdziła, że dobrze, że są takie portale bo dzięki temu kobiety mają wybór i mogą się umówić z kimś kto się podoba. Ręce mi opadły. Ona i pewnie sporo kobiet uważa, że wybrzydzanie im jest należne. Uderzająca jest hipokryzja z ich strony. Gdyby sytuacja była odwrotna i to kobiety wysyłały setki wiadomości do mężczyzn, a ci by jedynie robili selekcję, nie starając się w podtrzymaniu rozmowy to pewnie nie uważałyby, że wybór to rzecz dobra smile

Dla kobiet portale randkowe to łatwa przeprawa. Wejdą np na tindera i zawsze czekają na nie nowe pary i wiadomości od kolejnych facetów. Ich jedyną rolą jest odpisywanie. Nie muszą się starać, imponować, błyszczeć. To zadanie facetów. Też bym tak chciał, wejść na portal randkowy i bez wysiłku umawiać się na kolejne randki. Kiedyś gdy obowiązywały limity, dziewczyny wiedziały, że muszą się dobrze zaprezentować, być miłe, rozmowne, mieć poczucie humoru bo inaczej nawet mimo urody nie znajdą chłopaka. Teraz każda jedna ma setki facetów do wyboru. To zrobiło się chore, coś jak gra w rpg - musisz mieć wygląd, dobrą pracę, ciekawe życie, bo inaczej ... inni czekają.

To faceci piszą do kogo popadnie jak leci, kobiety się pod tym względem bardziej szanują. I my musimy brać z nich przykład.

Kiedyś na jakimś portalu dziewczyna pokazała screena ze skrzynki pocztowej - ponad 200 wiadomości w jeden dzień.

Faceci są po prostu żałośni czasem, i sami doprowadzają do takiej sytuacji.

28,819 Ostatnio edytowany przez ChuopskiChłop (2025-05-02 12:11:44)

Odp: 30lat i cały czas sam
ślad_po_bliźnie napisał/a:

To faceci piszą do kogo popadnie jak leci, kobiety się pod tym względem bardziej szanują. I my musimy brać z nich przykład.

Kiedyś na jakimś portalu dziewczyna pokazała screena ze skrzynki pocztowej - ponad 200 wiadomości w jeden dzień.


Faceci są po prostu żałośni czasem, i sami doprowadzają do takiej sytuacji.

Żałosne simpy w stylu Gonciarza i "Kasiu,wróć" to plaga dzisiejszych czasów, sami swoją wartość do zera obniżają i powodują, że kobiety cenią się jakby były co najmniej królową angielską, a są de facto takimi samymi ludźmi jak my.

28,820

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Żałosne simpy w stylu Gonciarza i "Kasiu,wróć" to plaga dzisiejszych czasów, sami swoją wartość do zera obniżają i powodują, że kobiety cenią się jakby były co najmniej królową angielską, a są de facto takimi samymi ludźmi jak my.


Po pierwsze tak było zawsze.

Po drugie, to nie o to chodzi, że kolesie zagadują do dziesiątek, czy setek dziewczyn, ale chodzi o to jak to robią i jak się sami zachowują.

Po trzecie, jak na kogoś, kogo rzekomo ten temat nie dotyczy, bo się z wyścigu wycofał, to bardzo dużo czasu poświęcasz na psioczenie na ten temat.

28,821 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-05-03 10:13:12)

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Przeginasz pałẹ niektorymi tekstami i zbyt inteligentna jestes zeby tego nie wiedziec.

Ten wskaznik to % Szwedow korzystających. A kto chroni te imigrantki? Bo panstwo zabrania. Sa dla panstwa "be". Tak jest lepiej? Powtorze na pewne rzeczy nie wplyniesz zakazami. Ale mozesz inaczej naprawiac

Nie, po prostu rzucasz losowe dane w rozmowie i oczekujesz od rozmówcy że zrobi ich analize sam, mimo że to dane właściwie anegdotyczne.
Wskaźnik Szwedów może być różnie interpretowany. Szwecja od lat ma napływ migrantów, jeszcze zanim pojawili się w UE. Czy natywni Szwedzi korzystają z takich usług, czy napływowi? Napływowi mężczyźni korzystają z usług napływowych kobiet? To też jest różnica.
Może było tak że po delegalizacji nastąpiła jakaś zmiana mentalu i szwedzi urodzeni i wychowani w szwecji nie korzystają. Bo od dziecka wiedzą że to nielegal. Taka różnica jest w podejściu do ekologii w Polsce. Pokolenie 50+ nie widziało problemu. Smieci do lasu i wywalone. Teraz młodzi sami chcą być wege, zastanawiają się nad etycznymi aspektami zakupów. Dla 50+ jeansy to jeansy. Dla Zetki jeansy z Chin szyte przez dzieci już nie takie fajne. W pewien sposób zostali wychowani w duchu niepokoju o planete, swiadomości globalnego ocieplenie, dziury ozonowej.
Delegalizacja może też sie przyczyniać do postrzegania pewnych zjawisk. Idziesz do prostytutki? Nielegalne. Koniec dyskusji, historia jak mama była niemiła nie ma już znaczenia, popełniasz przestępstwo. Nawet o tym nie myśl świńtuchu że ciało koiety może być obiektem handlu.

Zasadniczo rzecz biorąc, to na pewne zachowania legalizacja bądź delegalizacja nie ma żadnego wpływu. Jedyne co się zmienia to kryminalizacja zjawiska i to wszystko. Natury ludzkiej nie zmienisz.


"Nie cudzołóż" to już mamy już od kilku tysięcy lat i najgorszy problem jest w krajach, które mają największe restrykcje wprowadzone.

Np Północna Korea - prostytucja jest karana śmiercią lub obozami pracy, a jednocześnie jest tam od chuja gwałtów, a kobiety to główny produkt eksportowy tego kraju. Są poza jakimikolwiek statystykami, bo prawnie one nie istnieją. Wypierają się ich i Koreańczycy i Chińczycy, którymi nimi handlują dalej.

Im większe restrykcje - tym większe podziemie, pieniądze i patologia. W Iranie tak jest z handlem dragami również. Jest karany śmiercią. Co roku mają kilkaset egzekucji. I jest to też jeden z najsilniej uzależnionych narodów. A pamiętasz tą słynną sprawę z Dubaju, kiedy to zgwałconą turystkę z Norwegii skazano za seks pozamałżeński? W DUBAJU. Jednej ze światowych stolic handlu kobietami, gdzie jednocześnie zakaz goni zakaz na tym polu.


Kilka lat temu modny był temat prostytucji i gwałtów. I taki wielki szum był na temat Kongo - światowej stolicy gwałtów według ONZ (każdej godziny jest tam gwałconych ok 48 kobiet). I teraz obczaj to - ponad dekadę temu rozparcelowano tam grupę przestępczą (nawiasem kierowaną przez kobietę), która handlowała kobietami z Chin - teraz co super istotne - w Chinach zarówno świadczenie takich usług jak i korzystanie z nich jest bardzo surowo karane. Wiesz co się okazało? Chińskie prostytutki nie chciały wracać do Chin. Dziewczynki wolały się prostytuować w Afryce niż klepać biedę u siebie, bo - pomimo zakazu - proceder istnieje tylko w związku z delegalizacją ma o wiele bardziej kryminalny i patologiczny charakter niż w światowej stolicy gwałtów.


To tylko kilka przykładów, ale krajów o najsurowszych zakazach, które jednocześnie są światowymi zagłębiami największej patologii tego zagadnienia na naszym globie.



Z tymi młodymi co chcą być wege i dbać o planetę - deklaracje to jedno, a realia są takie, ze to oni napędzają rynek oparty na konsumpcjonizmie. Bo to oni chcą mieć ciągle najnowsze gadżety, modne ciuchy, telefony.

28,822

Odp: 30lat i cały czas sam

Robisz bardzo duże fikołki żeby koniecznie udawać, że nie mieszkamy w Europie w kraju chrześcijańskim. Kongo, Chiny, Dubaj. A u was murzynów biją. Taka to jest rozmowa.
Z tego co znam Polskę nie mamy tradycji związanych z opium czy kulturą partiarchalną na skale jaka jest w Emiratach czy Chinach. Normalizacja prostytucji jest krokiem wstecz w naszej kulturze. W Dubaju czy Chinach może to być przełomowa myśl.

28,823 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-05-03 11:47:28)

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Robisz bardzo duże fikołki żeby koniecznie udawać, że nie mieszkamy w Europie w kraju chrześcijańskim. Kongo, Chiny, Dubaj. A u was murzynów biją. Taka to jest rozmowa.
Z tego co znam Polskę nie mamy tradycji związanych z opium czy kulturą partiarchalną na skale jaka jest w Emiratach czy Chinach. Normalizacja prostytucji jest krokiem wstecz w naszej kulturze. W Dubaju czy Chinach może to być przełomowa myśl.


Podałem ci przykłady skrajne, bo odpowiadają twoim deklaracjom. Chcesz karać coś, co u nas (w Europie) albo jest legalne, albo jest celowo pozostawione szarą strefą, chciałabyś coś na wzór jak to robią....w Chinach, Korei Północnej czy innych krajach przecież tak wysoko, etycznie i moralnych rozwiniętych. No to przecież tam takie zakazy funkcjonują od bardzo dawna i realia są takie, że prostytutki ze światowej stolicy gwałtów nie chcą wracać do kraju, gdzie prostytucja jest zakazana.


Nawiasem - przecież prostytucja nigdy nie była u nas nielegalna. To jaki to krok wstecz? Kurtyzany, metresy, faworyty....co oznaczają te określenia i kiedy one powstały? Przecież to wszystko formy prostytucji były. Burdele wojskowe to zlikwidowano dopiero jakoś w połowie XX wieku.

28,824

Odp: 30lat i cały czas sam

Ja rozumiem Smutna. Jesli prostytucja mialaby zniknac to tylko jesli faceci zrezygnuja. Babki w tym zawodzie zawsze sie znajda. Chcialaby zeby w spoleczenstwie nastal czas kiedy korzystanie z prostytucji bedzie w kategorii "nie wypada, wiesniactwo".

Ale to życzeniowe myślenie. Mozemy albo oprzeć się na ideologii ktora nie działa (moze kiedys, kto wie??) albo zastanowić się co z tym zrobić żeby było jak najmniej szkod na "zaraz". W ten czy inny sposob ale działający. Zakaz nie działa. Nie chcę prowadzic dyskusji na temat procentów, promili skutecznosci w Szwecji. Pewnie w jakimś minimalnym stopniu zadziałało. Ale wystarczy poszukać artykułów w szwedzkiej prasie z ostatnich 10 lat mówiących o skuteczności tej metody. Nie tędy droga.

28,825

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

Ja rozumiem Smutna. Jesli prostytucja mialaby zniknac to tylko jesli faceci zrezygnuja. Babki w tym zawodzie zawsze sie znajda. Chcialaby zeby w spoleczenstwie nastal czas kiedy korzystanie z prostytucji bedzie w kategorii "nie wypada, wiesniactwo".


Ale czemu to jest zawsze w kierunku "żeby faceci nie korzystali" ? A nie w stronę, żeby to kobiety przestały się prostytuować? Przecież rzesze utrzymanek wszelkiej maści to też prostytucja. Ale w tą stronę to jakoś nigdy nie słyszałem, aby kobiety miały jakieś pretensje i piętnowały inne kobiety tak robiące. To zawsze jest....wina facetów.

28,826

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ja rozumiem Smutna. Jesli prostytucja mialaby zniknac to tylko jesli faceci zrezygnuja. Babki w tym zawodzie zawsze sie znajda. Chcialaby zeby w spoleczenstwie nastal czas kiedy korzystanie z prostytucji bedzie w kategorii "nie wypada, wiesniactwo".


Ale czemu to jest zawsze w kierunku "żeby faceci nie korzystali" ? A nie w stronę, żeby to kobiety przestały się prostytuować? Przecież rzesze utrzymanek wszelkiej maści to też prostytucja. Ale w tą stronę to jakoś nigdy nie słyszałem, aby kobiety miały jakieś pretensje i piętnowały inne kobiety tak robiące. To zawsze jest....wina facetów.

Prostytucja jest zła... w sumie bycie utrzymanka tez jest tragiczne -dlatego ja nigdy nie bede na utrzymaniu faceta

28,827

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ja rozumiem Smutna. Jesli prostytucja mialaby zniknac to tylko jesli faceci zrezygnuja. Babki w tym zawodzie zawsze sie znajda. Chcialaby zeby w spoleczenstwie nastal czas kiedy korzystanie z prostytucji bedzie w kategorii "nie wypada, wiesniactwo".


Ale czemu to jest zawsze w kierunku "żeby faceci nie korzystali" ? A nie w stronę, żeby to kobiety przestały się prostytuować? Przecież rzesze utrzymanek wszelkiej maści to też prostytucja. Ale w tą stronę to jakoś nigdy nie słyszałem, aby kobiety miały jakieś pretensje i piętnowały inne kobiety tak robiące. To zawsze jest....wina facetów.

Czemu to musisz Smutna zapytać. Dlaczego w Szwecji korzystanie jest zakazane a sprzedaż usług już nie. To jak to jest- nie chcemy ale jednak chcemy?

Ja uwazam ze od strony babek to nierealne zeby prostytucja zniknęła. Niektorym ta praca odpowiada. Wiele bedzie złych na Smutna ze sie w ich interes wtrąca i chleb chce im zabrać.

A od drugiej strony....też nie zadziała. To może lepiej ten interes kontrolować i ucywilizowac? Dla dobra pracyjacych dziewczyn

28,828

Odp: 30lat i cały czas sam
Julia life in UK napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ja rozumiem Smutna. Jesli prostytucja mialaby zniknac to tylko jesli faceci zrezygnuja. Babki w tym zawodzie zawsze sie znajda. Chcialaby zeby w spoleczenstwie nastal czas kiedy korzystanie z prostytucji bedzie w kategorii "nie wypada, wiesniactwo".


Ale czemu to jest zawsze w kierunku "żeby faceci nie korzystali" ? A nie w stronę, żeby to kobiety przestały się prostytuować? Przecież rzesze utrzymanek wszelkiej maści to też prostytucja. Ale w tą stronę to jakoś nigdy nie słyszałem, aby kobiety miały jakieś pretensje i piętnowały inne kobiety tak robiące. To zawsze jest....wina facetów.

Prostytucja jest zła... w sumie bycie utrzymanka tez jest tragiczne -dlatego ja nigdy nie bede na utrzymaniu faceta

Ale jest i nie zniknie. Piękne frazesy nic nie pomoga

28,829

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Ale czemu to jest zawsze w kierunku "żeby faceci nie korzystali" ? A nie w stronę, żeby to kobiety przestały się prostytuować? Przecież rzesze utrzymanek wszelkiej maści to też prostytucja. Ale w tą stronę to jakoś nigdy nie słyszałem, aby kobiety miały jakieś pretensje i piętnowały inne kobiety tak robiące. To zawsze jest....wina facetów.

Prostytucja jest zła... w sumie bycie utrzymanka tez jest tragiczne -dlatego ja nigdy nie bede na utrzymaniu faceta

Ale jest i nie zniknie. Piękne frazesy nic nie pomoga

Niestety nie zniknie

28,830

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

Czemu to musisz Smutna zapytać. Dlaczego w Szwecji korzystanie jest zakazane a sprzedaż usług już nie. To jak to jest- nie chcemy ale jednak chcemy?

Ja uwazam ze od strony babek to nierealne zeby prostytucja zniknęła. Niektorym ta praca odpowiada. Wiele bedzie złych na Smutna ze sie w ich interes wtrąca i chleb chce im zabrać.

A od drugiej strony....też nie zadziała. To może lepiej ten interes kontrolować i ucywilizowac? Dla dobra pracyjacych dziewczyn


A właśnie. Żeby zadbać o bezpieczeństwo pań w tej branży, to najpierw trzeba to zalegalizować. Bo nawet jak obłożymy proceder karą śmierci, to i tak niczego to nie zmienia, a wręcz przeciwnie, co widać choćby po przytoczonych przeze mnie przykładach. A w przypadku legalizacji to mamy przynajmniej (większą) pewność dobrowolności i możliwość ukrócenia (a przynajmniej zminimalizowania) handlu ludźmi.

28,831 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-05-03 17:23:57)

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

Ja rozumiem Smutna. Jesli prostytucja mialaby zniknac to tylko jesli faceci zrezygnuja. Babki w tym zawodzie zawsze sie znajda. Chcialaby zeby w spoleczenstwie nastal czas kiedy korzystanie z prostytucji bedzie w kategorii "nie wypada, wiesniactwo".

A ty i twoi koledzy korzystaliście?
Wydaje mi się  że kiedyś prostytutka to była tirówka, galerianka, albo grzybiarka na wylotówce. Obiekt śmiechu kiedy jechało się trasą obok z wiekszych miast.
Divą była Celine Dion, a nie prostytutka. Może to też efekt forum? Takie zjawiska stają się powszechne bo ludzie piszą że z tego korzystają. Ale IRL to właściwie nadal jest rozwiązanie dla przegrywów. Tylko że rzegrywy dominuja internet stąd przeswiadczenie o wiekszej powszechności zjawiska. IMO nadal jest tak że poderwanie laski to szacun,prostytutka to wiocha. Z perspektywy forum nie, bo trafiają tu faceci jacy trafiają i ludzie przypisują im podobieństwo do siebie.

Wiele się zmienia w mentalu ludzi. Skoro zmieniło się w jedną stronę to może zmienić się wstecz. W USA lata 50 to agresywny feminizm, teraz trade wife to dla wielu super modny lifestyle z tiktoka.  Poczekaj, aż twoje dzieci zaczną być opiniotwórcze i wyrażać swoje poglądy to sam sie przekonasz, że po prostu nadeszły duże zmiany.

28,832 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-05-03 20:01:32)

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ja rozumiem Smutna. Jesli prostytucja mialaby zniknac to tylko jesli faceci zrezygnuja. Babki w tym zawodzie zawsze sie znajda. Chcialaby zeby w spoleczenstwie nastal czas kiedy korzystanie z prostytucji bedzie w kategorii "nie wypada, wiesniactwo".

A ty i twoi koledzy korzystaliście?
Wydaje mi się  że kiedyś prostytutka to była tirówka, galerianka, albo grzybiarka na wylotówce. Obiekt śmiechu kiedy jechało się trasą obok z wiekszych miast.
Divą była Celine Dion, a nie prostytutka. Może to też efekt forum? Takie zjawiska stają się powszechne bo ludzie piszą że z tego korzystają. Ale IRL to właściwie nadal jest rozwiązanie dla przegrywów. Tylko że rzegrywy dominuja internet stąd przeswiadczenie o wiekszej powszechności zjawiska. IMO nadal jest tak że poderwanie laski to szacun,prostytutka to wiocha. Z perspektywy forum nie, bo trafiają tu faceci jacy trafiają i ludzie przypisują im podobieństwo do siebie.

Wiele się zmienia w mentalu ludzi. Skoro zmieniło się w jedną stronę to może zmienić się wstecz. W USA lata 50 to agresywny feminizm, teraz trade wife to dla wielu super modny lifestyle z tiktoka.  Poczekaj, aż twoje dzieci zaczną być opiniotwórcze i wyrażać swoje poglądy to sam sie przekonasz, że po prostu nadeszły duże zmiany.


1. Odpowiadając na Twoje pytanie - nigdy nie korzystałem nie płaciłem za seks. Znam oczywiscie takich którzy korzystaja/li.

2. To interes w którym tzw. przez Ciebie przegrywy statystycznie praktycznie nie istnieją. To margines. Chodzą single, zonaci (najczesciej ci u których w domu coś nie dziala), szukajacy wrazen itd. Nic pięknego wiadomo

3. Poderwanie prostytutki to nie wiocha tylko instynkt samozachowawczy. Tak samo jak dla Ciebie nie będzie wiocha poderwanie goscia po 6 wyrokach

4. Faceci na forum są rozni ale bez przesady az tak nie odbiegamy chyba od średniej zeby pisać że faceci dziwologi tylko tu siedza z jakimiś skrajnymi opiniami

5. Moje dzieci są bardzo opiniotwórcze. O prostytucji nie rozmawialiśmy ale pewnie będą miały poglądy takie jak Ty. Jedna szczególnie mocny kregoslup moralny ma. W imię zasad wystawi się na ostracyzm (tak było w szkole - dumny bylem). Spróbuj przy niej powiedziec "pedal" albo "czarnuch". Pozim szacunku w jej oczach  spadnie do wysokości kostek.

6. W mentalu ludzi sie zmienia. Gdyby faceci przestali korzystać to dla mnie ok. Ja i tak nie korzystam. Problem jest taki ze to myślenie nierealne, życzeniowe. Zawsze beda faceci i zawsze beda babki do tego interesu. Pytanie na jakich zasadach, w jakich warunkach będzie się to odbywac.

7. Aha i te zjawiska nie są powszechne bo ludzie piszą że z tego korzystają. Są powszechne bo są powszechne. Pisanie to nowość od może 20 lat. Zjawisko ma pewnie z 3000 lat. Choć wiem do czego pijesz- jesli powstanie w jakiś sposób spoleczna niezgoda na to to może zjawisko  zniknie.

28,833 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-05-03 20:03:59)

Odp: 30lat i cały czas sam

Na tym polegają poglądy, że są zgodne z moimi wartosciami. Pogląd, o super jest jak jest, jakoś to będzie, niech tłum decyduje to nie pogląd, to brak własnego zdania.
Pogląd prostytucja była, jest i będzie jest równie życzeniowy. Oparty na uogólnieniu, bo w zamierzchłych czasach prostytutką nie byla twoja krajanka. Twoja krajanka była cennym zasobem, warunkiem przetrwania twojej grupy. Kobieta nie mogła sobie ot tak stwierdzić byłam w plemieniu Wandalów, ale teraz nara ide do Ostrogotów to mi zapłacą za seks. Seks bez potomstwa pierwotnie nie istniał, nie ma ewolucyjnie sensu.  Na seks for fun z nudów też nie za bardzo ludzie mieli czas.
Obruszanie się na pewien język ze strony twojej córki, też jest życzeniowe. Bo przecież zawsze znajdzie się ktoś kto jest przeciw, kto okaze nietolerancje.
A jednak, zmienia się mentalność. Niewlasciwe slownictwo wiaze sie z banem, mandatem i innymi konsekwencjami. Wystarczyło że ludzie z życzeniowym myśleniem dośc konsekwentnie powtarzali i promowali to samo.

Może być wywiad z prostytutką która mówi że super i 25k? Może. To w drugą strone, szalone ciotki klotki jak jak, mogą sobie pisać na każdym forum, pod kazdym filmem, do lokalnej rubryki dziennika małego miasta o negatywnych skutkach prostytucji, nagatywnym odbiorze tego zjawiska, ośmieszając mezczyzn korzystających z tego typu usług, pisząc apel do wspoldzielni mieszkaniowej ze jest takie jedno dziwne mieszkanie, gdzie coś za dużo facetów przychodzi, a mieszkają tylko 2 dziewczyny i że trzeba coś z tym zrobić.

I prostytucja nie jest jakąś szczególnie wazna sprawą, która mnie interesuje. Jest to raczej na samym liście moich społecznych priorytetów. Dziwne jest jednak że na forum jest to temat analizowany z kazdej strony.

28,834

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Na tym polegają poglądy, że są zgodne z moimi wartosciami. Pogląd, o super jest jak jest, jakoś to będzie, niech tłum decyduje to nie pogląd, to brak własnego zdania.
Pogląd prostytucja była, jest i będzie jest równie życzeniowy. Oparty na uogólnieniu, bo w zamierzchłych czasach prostytutką nie byla twoja krajanka

Widzisz Samotna sa sytuacje kiedy poglądy możesz schować w kieszeni bo takie jest życie. Nie mowie ze nie nalezy byc spojnym ale czasem dla ogolnej korzysci trzeba zrobic cos co nie do konca pasuje. Chcesz żeby bogaci płacili większe podatki zeby dla biednych było więcej pieniędzy? Podnies podatki a bogaci stana się obywatelami panstwa x. I do kasy nie wpłynie nic. Chcesz zabronić aborcji? To będzie turystyka aborcyjna albo podziemie. Chcesz rozwinac swoją gospodarkę? To wprowadz cla dla wszystkich. Można chciec ale to nie zadziała. Tak jest z prostytucja. Mozemy chciec a zycie zyciem.

W zamierzchłych czasach bylo roznie. Ponoc w Starozytnym Rzymie prostytutka była szanowanym społecznie zajęciem. Od ratowania malzenstw.

28,835

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

2. To interes w którym tzw. przez Ciebie przegrywy statystycznie praktycznie nie istnieją. To margines. Chodzą single, zonaci (najczesciej ci u których w domu coś nie dziala), szukajacy wrazen itd. Nic pięknego wiadomo

Nieważne, kim są faceci, którzy korzystają z usług prostytutek, bo nawet jeśli w jakimś towarzystwie nie przynosi to ujmy, to jednak w żadnym (może poza jakimś patologicznym marginesem) nie wzbudza szacunku ani nie mówi o tym z dumą. Z niczego się to przecież nie wzięło.

Bert44 napisał/a:

3. Poderwanie prostytutki to nie wiocha tylko instynkt samozachowawczy. Tak samo jak dla Ciebie nie będzie wiocha poderwanie goscia po 6 wyrokach

Dla mnie jedno i drugie tyle samo warte. Bycie z gościem po sześciu wyrokach też nie jest czymś, co dodaje kobiecie jej wartości.

Bert44 napisał/a:

5. Moje dzieci są bardzo opiniotwórcze. O prostytucji nie rozmawialiśmy ale pewnie będą miały poglądy takie jak Ty. Jedna szczególnie mocny kregoslup moralny ma. W imię zasad wystawi się na ostracyzm (tak było w szkole - dumny bylem). Spróbuj przy niej powiedziec "pedal" albo "czarnuch". Pozim szacunku w jej oczach  spadnie do wysokości kostek.

Zuch dziewczyna! Na byciu wiernym wartościom nigdy się nie traci.

Bert44 napisał/a:

6. W mentalu ludzi sie zmienia. Gdyby faceci przestali korzystać to dla mnie ok. Ja i tak nie korzystam. Problem jest taki ze to myślenie nierealne, życzeniowe. Zawsze beda faceci i zawsze beda babki do tego interesu. Pytanie na jakich zasadach, w jakich warunkach będzie się to odbywac.

Tak szczerze, to pojawia się u mnie opór na samą myśl o legalizacji prostytucji, bo to tak jakby normalizować zjawisko, które należy ograniczać. Uważam, że jeśli wpisalibyśmy to na listę PKD, zapewniając prostytutkom pełną społeczną ochronę, to tak jakbyśmy uznali, że od teraz ten zawód jest zawodem jak każdy inny. Nie, no nie, po prostu nie.

28,836

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
Bert44 napisał/a:

2. To interes w którym tzw. przez Ciebie przegrywy statystycznie praktycznie nie istnieją. To margines. Chodzą single, zonaci (najczesciej ci u których w domu coś nie dziala), szukajacy wrazen itd. Nic pięknego wiadomo

Nieważne, kim są faceci, którzy korzystają z usług prostytutek, bo nawet jeśli w jakimś towarzystwie nie przynosi to ujmy, to jednak w żadnym (może poza jakimś patologicznym marginesem) nie wzbudza szacunku ani nie mówi o tym z dumą. Z niczego się to przecież nie wzięło.

Bert44 napisał/a:

3. Poderwanie prostytutki to nie wiocha tylko instynkt samozachowawczy. Tak samo jak dla Ciebie nie będzie wiocha poderwanie goscia po 6 wyrokach

Dla mnie jedno i drugie tyle samo warte. Bycie z gościem po sześciu wyrokach też nie jest czymś, co dodaje kobiecie jej wartości.

Bert44 napisał/a:

5. Moje dzieci są bardzo opiniotwórcze. O prostytucji nie rozmawialiśmy ale pewnie będą miały poglądy takie jak Ty. Jedna szczególnie mocny kregoslup moralny ma. W imię zasad wystawi się na ostracyzm (tak było w szkole - dumny bylem). Spróbuj przy niej powiedziec "pedal" albo "czarnuch". Pozim szacunku w jej oczach  spadnie do wysokości kostek.

Zuch dziewczyna! Na byciu wiernym wartościom nigdy się nie traci.

Bert44 napisał/a:

6. W mentalu ludzi sie zmienia. Gdyby faceci przestali korzystać to dla mnie ok. Ja i tak nie korzystam. Problem jest taki ze to myślenie nierealne, życzeniowe. Zawsze beda faceci i zawsze beda babki do tego interesu. Pytanie na jakich zasadach, w jakich warunkach będzie się to odbywac.

Tak szczerze, to pojawia się u mnie opór na samą myśl o legalizacji prostytucji, bo to tak jakby normalizować zjawisko, które należy ograniczać. Uważam, że jeśli wpisalibyśmy to na listę PKD, zapewniając prostytutkom pełną społeczną ochronę, to tak jakbyśmy uznali, że od teraz ten zawód jest zawodem jak każdy inny. Nie, no nie, po prostu nie.

Też nie jestem za normalizacja tego zepsutego zawodu ze świata ciemności

28,837

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
Bert44 napisał/a:

2. To interes w którym tzw. przez Ciebie przegrywy statystycznie praktycznie nie istnieją. To margines. Chodzą single, zonaci (najczesciej ci u których w domu coś nie dziala), szukajacy wrazen itd. Nic pięknego wiadomo

Nieważne, kim są faceci, którzy korzystają z usług prostytutek, bo nawet jeśli w jakimś towarzystwie nie przynosi to ujmy, to jednak w żadnym (może poza jakimś patologicznym marginesem) nie wzbudza szacunku ani nie mówi o tym z dumą. Z niczego się to przecież nie wzięło.

Bert44 napisał/a:

3. Poderwanie prostytutki to nie wiocha tylko instynkt samozachowawczy. Tak samo jak dla Ciebie nie będzie wiocha poderwanie goscia po 6 wyrokach

Dla mnie jedno i drugie tyle samo warte. Bycie z gościem po sześciu wyrokach też nie jest czymś, co dodaje kobiecie jej wartości.

Bert44 napisał/a:

5. Moje dzieci są bardzo opiniotwórcze. O prostytucji nie rozmawialiśmy ale pewnie będą miały poglądy takie jak Ty. Jedna szczególnie mocny kregoslup moralny ma. W imię zasad wystawi się na ostracyzm (tak było w szkole - dumny bylem). Spróbuj przy niej powiedziec "pedal" albo "czarnuch". Pozim szacunku w jej oczach  spadnie do wysokości kostek.

Zuch dziewczyna! Na byciu wiernym wartościom nigdy się nie traci.

Bert44 napisał/a:

6. W mentalu ludzi sie zmienia. Gdyby faceci przestali korzystać to dla mnie ok. Ja i tak nie korzystam. Problem jest taki ze to myślenie nierealne, życzeniowe. Zawsze beda faceci i zawsze beda babki do tego interesu. Pytanie na jakich zasadach, w jakich warunkach będzie się to odbywac.

Tak szczerze, to pojawia się u mnie opór na samą myśl o legalizacji prostytucji, bo to tak jakby normalizować zjawisko, które należy ograniczać. Uważam, że jeśli wpisalibyśmy to na listę PKD, zapewniając prostytutkom pełną społeczną ochronę, to tak jakbyśmy uznali, że od teraz ten zawód jest zawodem jak każdy inny. Nie, no nie, po prostu nie.

Trochę się zmieniło w ostatnich 20 latach. Na dzień dzisiejszy nikt się nie chwali korzystaniem. Niektorym opowiadanie przychodzi latwiej innym trudniej. Wiekszosc milczy. Chyba jest jakas mniejsza akceptacja dla tego zjawiska. Oni nie będą opowiadać ale będą korzystać.

Ja właśnie uważam że nie ma wyjscia.  PKD, pełna ochrona, interes nie napycha kieszeni "kryminalnym", obowiazkowe badania, klarowna sytuacja, żadnych zmuszonych "do interesu " , odkladanie na emeryturę, opieka lekarska, prawna, policyjna. Choć tak - to wymagałoby powiedzenia ze akceptujemy to. Nawet wejście w "biznes" mogloby wymagać rozmowy z psychologiem/ człowiekiem znającym ten świat zeby dziewczyny wchodzące robiłyby to swiadomie i wiedziały czym ryzykuja. Ale to wszystko tylko jesli zalegalizujemy

28,838

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Bert44 napisał/a:

2. To interes w którym tzw. przez Ciebie przegrywy statystycznie praktycznie nie istnieją. To margines. Chodzą single, zonaci (najczesciej ci u których w domu coś nie dziala), szukajacy wrazen itd. Nic pięknego wiadomo

Nieważne, kim są faceci, którzy korzystają z usług prostytutek, bo nawet jeśli w jakimś towarzystwie nie przynosi to ujmy, to jednak w żadnym (może poza jakimś patologicznym marginesem) nie wzbudza szacunku ani nie mówi o tym z dumą. Z niczego się to przecież nie wzięło.

Bert44 napisał/a:

3. Poderwanie prostytutki to nie wiocha tylko instynkt samozachowawczy. Tak samo jak dla Ciebie nie będzie wiocha poderwanie goscia po 6 wyrokach

Dla mnie jedno i drugie tyle samo warte. Bycie z gościem po sześciu wyrokach też nie jest czymś, co dodaje kobiecie jej wartości.

Bert44 napisał/a:

5. Moje dzieci są bardzo opiniotwórcze. O prostytucji nie rozmawialiśmy ale pewnie będą miały poglądy takie jak Ty. Jedna szczególnie mocny kregoslup moralny ma. W imię zasad wystawi się na ostracyzm (tak było w szkole - dumny bylem). Spróbuj przy niej powiedziec "pedal" albo "czarnuch". Pozim szacunku w jej oczach  spadnie do wysokości kostek.

Zuch dziewczyna! Na byciu wiernym wartościom nigdy się nie traci.

Bert44 napisał/a:

6. W mentalu ludzi sie zmienia. Gdyby faceci przestali korzystać to dla mnie ok. Ja i tak nie korzystam. Problem jest taki ze to myślenie nierealne, życzeniowe. Zawsze beda faceci i zawsze beda babki do tego interesu. Pytanie na jakich zasadach, w jakich warunkach będzie się to odbywac.

Tak szczerze, to pojawia się u mnie opór na samą myśl o legalizacji prostytucji, bo to tak jakby normalizować zjawisko, które należy ograniczać. Uważam, że jeśli wpisalibyśmy to na listę PKD, zapewniając prostytutkom pełną społeczną ochronę, to tak jakbyśmy uznali, że od teraz ten zawód jest zawodem jak każdy inny. Nie, no nie, po prostu nie.

Trochę się zmieniło w ostatnich 20 latach. Na dzień dzisiejszy nikt się nie chwali korzystaniem. Niektorym opowiadanie przychodzi latwiej innym trudniej. Wiekszosc milczy. Chyba jest jakas mniejsza akceptacja dla tego zjawiska. Oni nie będą opowiadać ale będą korzystać.

Ja właśnie uważam że nie ma wyjscia.  PKD, pełna ochrona, interes nie napycha kieszeni "kryminalnym", obowiazkowe badania, klarowna sytuacja, żadnych zmuszonych "do interesu " , odkladanie na emeryturę, opieka lekarska, prawna, policyjna. Choć tak - to wymagałoby powiedzenia ze akceptujemy to. Nawet wejście w "biznes" mogloby wymagać rozmowy z psychologiem/ człowiekiem znającym ten świat zeby dziewczyny wchodzące robiłyby to swiadomie i wiedziały czym ryzykuja. Ale to wszystko tylko jesli zalegalizujemy

Oby to nie było legalne-samo zlo to jest

28,839

Odp: 30lat i cały czas sam
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Nieważne, kim są faceci, którzy korzystają z usług prostytutek, bo nawet jeśli w jakimś towarzystwie nie przynosi to ujmy, to jednak w żadnym (może poza jakimś patologicznym marginesem) nie wzbudza szacunku ani nie mówi o tym z dumą. Z niczego się to przecież nie wzięło.

Dla mnie jedno i drugie tyle samo warte. Bycie z gościem po sześciu wyrokach też nie jest czymś, co dodaje kobiecie jej wartości.

Zuch dziewczyna! Na byciu wiernym wartościom nigdy się nie traci.
Tak szczerze, to pojawia się u mnie opór na samą myśl o legalizacji prostytucji, bo to tak jakby normalizować zjawisko, które należy ograniczać. Uważam, że jeśli wpisalibyśmy to na listę PKD, zapewniając prostytutkom pełną społeczną ochronę, to tak jakbyśmy uznali, że od teraz ten zawód jest zawodem jak każdy inny. Nie, no nie, po prostu nie.

Trochę się zmieniło w ostatnich 20 latach. Na dzień dzisiejszy nikt się nie chwali korzystaniem. Niektorym opowiadanie przychodzi latwiej innym trudniej. Wiekszosc milczy. Chyba jest jakas mniejsza akceptacja dla tego zjawiska. Oni nie będą opowiadać ale będą korzystać.

Ja właśnie uważam że nie ma wyjscia.  PKD, pełna ochrona, interes nie napycha kieszeni "kryminalnym", obowiazkowe badania, klarowna sytuacja, żadnych zmuszonych "do interesu " , odkladanie na emeryturę, opieka lekarska, prawna, policyjna. Choć tak - to wymagałoby powiedzenia ze akceptujemy to. Nawet wejście w "biznes" mogloby wymagać rozmowy z psychologiem/ człowiekiem znającym ten świat zeby dziewczyny wchodzące robiłyby to swiadomie i wiedziały czym ryzykuja. Ale to wszystko tylko jesli zalegalizujemy

Oby to nie było legalne-samo zlo to jest

Ale może być mniejsze zlo

28,840

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Trochę się zmieniło w ostatnich 20 latach. Na dzień dzisiejszy nikt się nie chwali korzystaniem. Niektorym opowiadanie przychodzi latwiej innym trudniej. Wiekszosc milczy. Chyba jest jakas mniejsza akceptacja dla tego zjawiska. Oni nie będą opowiadać ale będą korzystać.

Ja właśnie uważam że nie ma wyjscia.  PKD, pełna ochrona, interes nie napycha kieszeni "kryminalnym", obowiazkowe badania, klarowna sytuacja, żadnych zmuszonych "do interesu " , odkladanie na emeryturę, opieka lekarska, prawna, policyjna. Choć tak - to wymagałoby powiedzenia ze akceptujemy to. Nawet wejście w "biznes" mogloby wymagać rozmowy z psychologiem/ człowiekiem znającym ten świat zeby dziewczyny wchodzące robiłyby to swiadomie i wiedziały czym ryzykuja. Ale to wszystko tylko jesli zalegalizujemy

Oby to nie było legalne-samo zlo to jest

Ale może być mniejsze zlo

Nie mniejsze. Tylko większe zło.

28,841

Odp: 30lat i cały czas sam
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Oby to nie było legalne-samo zlo to jest

Ale może być mniejsze zlo

Nie mniejsze. Tylko większe zło.

Nie wieksze tylko mniejsze smile

28,842

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ale może być mniejsze zlo

Nie mniejsze. Tylko większe zło.

Nie wieksze tylko mniejsze smile

Dlaczego?

28,843

Odp: 30lat i cały czas sam
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nie mniejsze. Tylko większe zło.

Nie wieksze tylko mniejsze smile

Dlaczego?

Bo mniej poszkodowanych (babek)

28,844

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Nie wieksze tylko mniejsze smile

Dlaczego?

Bo mniej poszkodowanych (babek)

Niby jak? Będą mieć ochrone przy klientach? Jak ma jakąś zginąć śmiercią marna lub zostać pobita to choćby z security pojechała do klienta,  to wlezie do hotelu czy gdziekolwiek sama,a ochrona będzie czekać na zewnatrz  np w aucie no to jak ma zginąć to i tak zginie.

28,845

Odp: 30lat i cały czas sam
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Dlaczego?

Bo mniej poszkodowanych (babek)

Niby jak? Będą mieć ochrone przy klientach? Jak ma jakąś zginąć śmiercią marna lub zostać pobita to choćby z security pojechała do klienta,  to wlezie do hotelu czy gdziekolwiek sama,a ochrona będzie czekać na zewnatrz  np w aucie no to jak ma zginąć to i tak zginie.

No tak. To ja już się poddaję

28,846 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-05-04 02:27:17)

Odp: 30lat i cały czas sam
Bert44 napisał/a:

Trochę się zmieniło w ostatnich 20 latach. Na dzień dzisiejszy nikt się nie chwali korzystaniem. Niektorym opowiadanie przychodzi latwiej innym trudniej. Wiekszosc milczy. Chyba jest jakas mniejsza akceptacja dla tego zjawiska. Oni nie będą opowiadać ale będą korzystać.

Właśnie tę akceptowalność miałam na myśli, bo skoro to nie dotyczy tylko przegrywów, to dlaczego się tego wstydzą? Pytanie jest oczywiście retoryczne, bo myślę, że na swój sposób każdy z klientów tej branży czuje się przegrywem i to bez względu na to, jak wysoko na co dzień znajduje się na drabinie społecznego awansu.   

Bert44 napisał/a:

Ja właśnie uważam że nie ma wyjscia.  PKD, pełna ochrona, interes nie napycha kieszeni "kryminalnym", obowiazkowe badania, klarowna sytuacja, żadnych zmuszonych "do interesu " , odkladanie na emeryturę, opieka lekarska, prawna, policyjna. Choć tak - to wymagałoby powiedzenia ze akceptujemy to. Nawet wejście w "biznes" mogloby wymagać rozmowy z psychologiem/ człowiekiem znającym ten świat zeby dziewczyny wchodzące robiłyby to swiadomie i wiedziały czym ryzykuja. Ale to wszystko tylko jesli zalegalizujemy

Bardzo uczciwie napiszę, że poza sytuacjami handlu ludźmi i zmuszania ich do nierządu, zupełnie nie leży mi na sercu los tych kobiet. Przecież każda doskonale wie, z czym to się wiąże i podejmuje swoją decyzję świadomie razem ze wszystkimi konsekwencjami.
No może poza tym, że mogłyby płacić podatki i składki ubezpieczeniowe, ale jeśli ich nie płacą, to też nie wyciągają z państwowej kasy środków przeznaczonych na leczenie, na wypłatę w przyszłości ich emerytur i inne takie. W sumie wyjdzie prawie, że jak wlał, tak i wylał.

28,847

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Właśnie tę akceptowalność miałam na myśli, bo skoro to nie dotyczy tylko przegrywów, to dlaczego się tego wstydzą? Pytanie jest oczywiście retoryczne, bo myślę, że na swój sposób każdy z klientów tej branży czuje się przegrywem i to bez względu na to, jak wysoko na co dzień znajduje się na drabinie społecznego awansu.

To wygląda tak, że przegrywy się tego wstydzą bo to dla nich jedyna opcja, czują się przez to jak ludzie gorszej kategorii bo muszą płacić za coś co inni mają za darmo. Wątpię by ludzie nie będący przegrywami też się tego wstydzili, a już na pewno nie wszyscy. Ci wszyscy bogaci faceci mający całe haremy nie wrzucali by tyłu zdjęć czy filmów do internetu gdyby się tego wstydzili, a przecież członkinie tych haremów nie są tam z miłości. Śmiem nawet twierdzić, że w tego typu układach obie strony są zadowolone, oni mają władzę i nieograniczoną ilość cielesnej przyjemności, a one żyją w luksusie i nie muszą robić nić poza usługiwaniem Panu. Nie wiem czy w ogóle takich układach jest miejsce na jakiś wstyd, a przecież to też jest prostytucja w czystej postaci.

28,848 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-05-05 17:34:29)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Wątpię by ludzie nie będący przegrywami też się tego wstydzili, a już na pewno nie wszyscy. Ci wszyscy bogaci faceci mający całe haremy nie wrzucali by tyłu zdjęć czy filmów do internetu gdyby się tego wstydzili, a przecież członkinie tych haremów nie są tam z miłości.

Przede wszystkim mowa była o zwykłych Kowalskich, więc nie wiem dlaczego wyskakujesz z bogaczami.
Po drugie, skoro już poszedłeś w tę skrajność, to możesz podać jakieś przykłady rzeczonego haremu? Poza Hugh Hefnerem, który był jednak mocno skrzywiony, żeby nie napisać porąbany, nie kojarzę nikogo więcej.

Na marginesie dodam, że język jakiego użyłeś, w tym "nieograniczona ilość cielesnej przyjemności", budzi u mnie bardzo mieszane uczucia.

28,849 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2025-05-05 20:50:04)

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak była Majówka, to moja escortka napisała mi, że skończyła jakiś tam kurs w swoim zawodzie i od Czerwca dostanie awans w pracy, więc nie musi już sobie dorabiać jako kobieta do towarzystwa.

W sumie fajnie, że ładnie się ze mną pożegnała, mogła tak naprawdę zniknąć bez słowa albo napisać 1-2 zdania, że już nie chce więcej się spotykać, a zamiast tego napisała mi bardzo fajną i długą wiadomość na zakończenie znajomości smile

I to wszystko, nie było żadnego zakochiwania się jak to niektórzy tutaj zapowiadali.
Laska po prostu ucięła znajomość jakby kroiła masło nożem.

Wiedziałem, że ten dzień nastąpi, ale nie sądziłem, że tak szybko.
Tak się wtedy zdenerwowałem, że wziąłem telefon i umówiłem się do salonu masażu erotycznego, pojechałem i przywitała mnie bardzo atrakcyjna masażystka 19 lat.
Wykupiłem 1h ale samego masażu było z 30 minut (pozostałe 30 minut na wejście, prysznic, przygotowanie się, potem na kolejny prysznic, umycie się itp.)

Czyli sam masaż trwał te 0,5h ale połowa z tego to było jak masażystka swoimi dłońmi masowała mi nogi i ręce, czyli 15 minut.
Pozostały czas masażu (czyli te 15 min) to było już typowe nuru, laska swoimi nagimi piersiami masowała mi plecy, a potem klatę i brzuch, serio było cudownie jak weźmiemy pod uwagę, że robiła to 19 letnia dziewczyna big_smile

Masaż był zakończony jako lingam (czyli masowanie mojego przyrodzenia). Tak byłem nabuzowany, że częściowo wylądowałem na klacie masażystki i na jej nodze.
Przez pierwsze sekundy byłem wystraszony, bo myślałem, że właśnie złamałem jakiś punkt regulaminu, ale co mnie najbardziej zszokowało, że laska była tym faktem zaskoczona, tak jakby w pozytywny sposób.

No nie napiszę, że jej się podobał fakt, że ją pobrudziłem, ale widać było na jej twarzy lekką ekscytację.

Bardzo fajne doświadczenie ale trochę drogo jak wychodzi, że tego masażu jest dosłownie 15-30 minut.


Na razie nie chce mi się szukać kolejnej lodziary.

Może po wakacjach, zobaczę.

28,850

Odp: 30lat i cały czas sam

W moim osobistym odczuciu, największą przegraną dla faceta w korzystaniu z takich usług jest właśnie płacenie za to, co inni mają za darmo. Oznacza to bowiem, że człowiek sięgnął takiego poziomu, poniżej którego upaść się nie da. Nie wiem, czy nie wolałbym do końca życia pozostać prawiczkiem niż porywać się na takie "zabawy", jakich doświadcza kolega Rumuński.
Nawet patrząc z perspektywy faceta, który albo zdradza swoją partnerkę albo jest singlem a przy tym chce się dobrze zabawić, to jak bardzo musi być zdesperowany, żeby korzystać z usług tych Pań? Szybko, łatwo i przyjemnie? Jeśli większość mężczyzn się tego wstydzi czy raczej nie korzysta, to skąd się zatem biorą te całe rzesze "dam do towarzystwa"?

28,851 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2025-05-06 07:31:05)

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

W moim osobistym odczuciu, największą przegraną dla faceta w korzystaniu z takich usług jest właśnie płacenie za to, co inni mają za darmo.

Nic w życiu nie jest zero-jedynkowe.

Wspominałem wcześniej, że escortka, z którą się spotykałem miała lepszą figurę niż 90% dziewczyn, które widuje się na ulicy.

Więc nie wiem, czy inni też mieli takie zabawy jak ja ,,za darmo"... Bo mało znam facetów, którzy spotykają się z rakietami 10/10.

Ona miała ciało jak rakieta, tego nie da się opisać słowami.
Dając jej pieniądze czułem się bardziej jakbym płacił za jakąś ,,usługę premium", aniżeli, że jestem jakimś ,,przegrywem".

Jeżeli miałbym być w związku z nieatrakcyjną kobietą (bez płacenia), albo miałbym płacić za spotykanie się dla jakiejś hot laski, to wybrałbym opcję nr. 2

Dzięki pieniądzom mogę spotkać się z tak atrakcyjną dziewczyną, z którą normalnie nigdy przenigdy nie miałbym szans (tak samo jak większość facetów).

Wolałbym raz wypożyczyć sobie ferrari niż całe życie jeździć Tico.

28,852

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

W moim osobistym odczuciu, największą przegraną dla faceta w korzystaniu z takich usług jest właśnie płacenie za to, co inni mają za darmo.

Nic w życiu nie jest zero-jedynkowe.

Wspominałem wcześniej, że escortka, z którą się spotykałem miała lepszą figurę niż 90% dziewczyn, które widuje się na ulicy.

Więc nie wiem, czy inni też mieli takie zabawy jak ja ,,za darmo"... Bo mało znam facetów, którzy spotykają się z rakietami 10/10.

Ona miała ciało jak rakieta, tego nie da się opisać słowami.
Dając jej pieniądze czułem się bardziej jakbym płacił za jakąś ,,usługę premium", aniżeli, że jestem jakimś ,,przegrywem".

Jeżeli miałbym być w związku z nieatrakcyjną kobietą (bez płacenia), albo miałbym płacić za spotykanie się dla jakiejś hot laski, to wybrałbym opcję nr. 2

Dzięki pieniądzom mogę spotkać się z tak atrakcyjną dziewczyną, z którą normalnie nigdy przenigdy nie miałbym szans (tak samo jak większość facetów).

Wolałbym raz wypożyczyć sobie ferrari niż całe życie jeździć Tico.

To już zalezy czego kto oczekuje od zwiazku. Dla mnie to jednak nie tylko seks a płacąc poza seksem nic nie dostaniesz. Ale kazdy ma swoje priorytety.

28,853 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-05-06 08:29:46)

Odp: 30lat i cały czas sam

Rumuński,

Rób, jak uważasz, to Twoje życie i Twoje rozterki.
Musisz sobie tylko zdawać sprawę z tego, jak to jest odbierane, przynajmniej tutaj, na forum( nie wspominając o Twoich ewentualnych znajomych). Mnie osobiście robi się słabo, jak czytam te opisy, zatem masz świadomość, jak widzą to inni użytkownicy.
Skoro ona jest taka rakietą, to pozostaje pytanie dlaczego nikogo nie ma? Czy też dlaczego nie woli się zabawiać bez brania za to kasy?
To tak a propos tematu prostytucji..

28,854

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Seks bez potomstwa pierwotnie nie istniał, nie ma ewolucyjnie sensu.

News dla ciebie - seks bez prokreacji istnieje nawet wśród zwierząt. Ba - nawet masturbacja wśród nich istnieje. To raz.

Dwa - czym jest prostytucja?

Seksem za opłatą, tak?

A jaka to różnica czy ja zapłacę klasycznej prostytutce, czy postawię kolację i kino nowoczesnej i wyzwolonej kobiecie poza tym, że to drugie może wyjdzie taniej? wink

28,855

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Nieważne, kim są faceci, którzy korzystają z usług prostytutek, bo nawet jeśli w jakimś towarzystwie nie przynosi to ujmy, to jednak w żadnym (może poza jakimś patologicznym marginesem) nie wzbudza szacunku ani nie mówi o tym z dumą. Z niczego się to przecież nie wzięło.

Nie jest to prawdą. Jest to praktykowane na całym świecie tylko przybiera różne formy, np w formie usług gejsz czy sponsorowanych opiek nad modelkami, tancerkami, piosenkarkami itp.


Bycie z gościem po sześciu wyrokach też nie jest czymś, co dodaje kobiecie jej wartości.

To zależy od systemu i kraju. Nawet u nas z chlubą mówiło się o odsiadkach za poprzedniego systemu. Różnicę robi z jakiego artykułu było skazanie wink


Uważam, że jeśli wpisalibyśmy to na listę PKD, zapewniając prostytutkom pełną społeczną ochronę, to tak jakbyśmy uznali, że od teraz ten zawód jest zawodem jak każdy inny. Nie, no nie, po prostu nie.

Nie, bo ? Uważasz, ze to zniknie jak nie będziemy o tym mówić, czy że prostytutkom nie należy się ochrona prawna? wink

28,856

Odp: 30lat i cały czas sam

Zmieniając temat, aczkolwiek dalej w okolicach finansowych:



Tu muszę przyznać, że chyba wypadłem nieco z rynku. W ciągu ostatnich dwóch dekad faktycznie faceci spiździeli okrutnie, bo taka opinia wśród młodych kobiet wydaje się być mocno dominująca obecnie. Akurat miałem niedawno okazję sobie pogadać więcej z babkami z przedziałem wiekowym 20-25 lat i praktycznie 85% opisywała coś podobnego. Że niby faceci ok i czarujący i mili, szarmanccy i tak dalej, ale czaili się jak czajniki i bez kielicha (albo pięciu) na odwagę, to niczego nie potrafili zrobić.


Jednocześnie faceci w grupie wiekowej 20-30 marudzą na wysokie wymagania kobiet. Ale jak sam to obserwuję, to nie wiem czy da się mieć niższe wymagania niż obecnie.

28,857

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Rumuński,

Rób, jak uważasz, to Twoje życie i Twoje rozterki.
Musisz sobie tylko zdawać sprawę z tego, jak to jest odbierane, przynajmniej tutaj, na forum( nie wspominając o Twoich ewentualnych znajomych). Mnie osobiście robi się słabo, jak czytam te opisy, zatem masz świadomość, jak widzą to inni użytkownicy.
Skoro ona jest taka rakietą, to pozostaje pytanie dlaczego nikogo nie ma? Czy też dlaczego nie woli się zabawiać bez brania za to kasy?
To tak a propos tematu prostytucji..


Ale robi ci się słabo z jakiego powodu? Nigdzie nie skłamał - większość facetów może jedynie o kobietach z takimi ciałami pomarzyć. Motywy tej babki można pominąć, są kompletnie bez znaczenia.

Jaka jest różnica pomiędzy bezpośrednim zapłaceniem za seks, a umówieniem się i zapłaceniem (no bo jakże by inaczej?) za randkę z nowoczesną i wyzwoloną kobietą?


Widzisz tutaj jakąś różnicę pomiędzy prostytucją, a hookup culture kiedy to facet płaci za randkę i apartamencik airbnb czy inny booking?

28,858

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Rumuński,

Rób, jak uważasz, to Twoje życie i Twoje rozterki.
Musisz sobie tylko zdawać sprawę z tego, jak to jest odbierane, przynajmniej tutaj, na forum( nie wspominając o Twoich ewentualnych znajomych). Mnie osobiście robi się słabo, jak czytam te opisy, zatem masz świadomość, jak widzą to inni użytkownicy.
Skoro ona jest taka rakietą, to pozostaje pytanie dlaczego nikogo nie ma? Czy też dlaczego nie woli się zabawiać bez brania za to kasy?
To tak a propos tematu prostytucji..

Na to odpowiedź jest prosta. Ta rakieta nie ma nikogo właśnie że względu na pracę jaką wykonuje, a wykonuje ją bo nigdzie indziej nie może zarobić tyle co w tym zawodzie. Gdyby tylko chciała mogłaby z dnia na dzień rzucić tą pracę i w ciągu tygodnia znalazłaby kilku chętnych do związku. To dla niej nie jest zabawa tylko praca, cena za życie na wysokim poziomie.

Co do samego wyglądu jak "rakieta" to tu akurat Rumuński ma rację. Masażysta z tego masażu, na którym kiedyś byłem tak samo wyglądała lepiej niż jakakolwiek inna dziewczyna jaką w życiu widziałem. Oczywiście mowa tylko o ciele, sylwetce i figurze bo twarz to inna kwestia.

Patrząc na to, że zdecydowana większość klientów prostytutek to faceci żonaci lub w związkach można wywnioskować, że chyba nie przejmują się odbiorem tak bardzo. Dla wielu z nich skorzystanie z takiej usługi to jak pójście do kibla, tzw. spuszczenie z kija. Najbardziej przejmują się tym właśnie przegrywy, dla których to jedyna opcja i to im najbardziej by zależało na zwykłej bliskości, czułości itd, a nie na samym seksie. W niektórych krajach istnieje taki zawód jak "dziewczyna do wynajęcia". Z tego co kiedyś o tym czytałem jest to ograniczone tylko do randki, przytulania, trzymania za ręce itp, bez seksu. Dosłownie udawana dziewczyna w udawanym, tymczasowym związku. Myślicie, że coś takiego by przeszło w Polsce, a może już jest tylko ja o tym o nie wiem?

28,859 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-05-06 11:33:34)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Na to odpowiedź jest prosta.

Tu nie ma prostych odpowiedzi.


Najbardziej przejmują się tym właśnie przegrywy, dla których to jedyna opcja

Najbardziej to przejmują się ci, co w jakiś sposób zazdroszczą, albo mają pewne skrzywienia/zaburzenia z dzieciństwa.


W niektórych krajach istnieje taki zawód jak "dziewczyna do wynajęcia". Z tego co kiedyś o tym czytałem jest to ograniczone tylko do randki, przytulania, trzymania za ręce itp, bez seksu. Dosłownie udawana dziewczyna w udawanym, tymczasowym związku. Myślicie, że coś takiego by przeszło w Polsce, a może już jest tylko ja o tym o nie wiem?

Bez problemu. Czasu na znalezienie takich usług tyle, co wklepanie w googla. Takie coś było dostępne za czasów moich rodziców, bo kilku kolegów ze szkoły ojca (99% sami faceci) tak poszło na bal kończący szkolę.

https://www.goldbikiniclub.com/lp/spotkanie-gfe/

28,860 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-05-06 11:46:50)

Odp: 30lat i cały czas sam

Może i jestem nieco dziwny, odklejony czy jak tam sobie o mnie myślicie - nie przejmuje się tym.
Osobiście widzę znaczącą różnicę w płaceniu za seks i towarzystwo a postawieniem komuś kolacji, zapłata za pokój czy inne super atrakcje. Tutaj chyba wszyscy mają na myśli głównie seks, czy inne usługi około seksualne. Jeśli zaś miałbym komuś niemal za każdym razem cokolwiek fundować ( nocleg, jedzenie, gadżety czy wakacje) to też się raczej na to nie piszę.
Natomiast to, czy owa rakieta jest rzeczywiście taka rakietą, to wie na razie tylko Rumuński. Zakładam, że ma swoje kryteria, wedle których ja ocenia. Czy muszą być zbieżne z gustami innych facetów? Nie wiemy, choć niekoniecznie.
Jeśli zaś dziewczyna lubi takie zajęcia i nie widzi( czy nie chce) inaczej sobie dorabiać, to mamy tutaj argument do dyskusji nad tym, jak się ma prostytucja w dzisiejszych czasach. Zawsze się znajdzie, ktoś, kto będzie w stanie zapłacić za takie usługi a jednocześnie nie będzie miał żadnych oporów przed podjęciem takiego kroku. Z drugiej strony, zawsze będzie też ktoś, kto wybierze taki a nie inny sposób na zarobek, zamiast zatrudnić się zupełnie gdzie indziej, gdzie uroda nie powinna mieć przynajmniej aż tak wielkiego znaczenia. Choćby to był ułamek procenta i owa eskortka byłaby jedna na sto, która się na to zgodzi i z przyjemnością zrobi swoje..
Znamienne jest w tym już to, że ona nie zarabiała przecież wyłącznie na tym, ale sobie "jedynie" DORABIAŁA do pensji. Z powodów sobie tylko znanych, niekoniecznie zresztą wyłącznie finansowych, wybrała taki a nie inny sposób. To też daje sporo do myślenia.

Posty [ 28,796 do 28,860 z 31,049 ]

Strony Poprzednia 1 … 442 443 444 445 446 … 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024