JuliaUK33 napisał/a:Bo Bog istnieje. Ja jestem pod wrazeniem jak ludzie moga wierzyc, ze swiat sam z siebie powstal bez zadnej wyzszej inteligencji po prostu nic stworzylo cos to dopiero trzeba miec wiare, zeby w to wierzyc
Zgodnie z konsensusem naukowym przed Wielkim Wybuchem nie istniał nawet czas. Ergo Bóg nie miałby po prostu kiedy działać.
Ale tak przy okazji zapytam - jeśli uważasz, że Bóg istnieje to skąd pewność, że jest to akurat chrześcijański Bóg? Na podstawie tego zbioru hebrajskiej mitologii jakim jest Biblia?Legat napisał/a:A św. Piotr, który zaparł się 3 razy Jezusa, wg ciebie jest coś warty? Ma odpowiednią chrześcijańską postawę?
Tylko wiesz - abstrahując już od prawdziwości tej historii to jest różnica pomiędzy kimś kto popełnił błąd pod wpływem chwili i strachu, a kimś kto notorycznie i z rozmysłem wybiera sobie tylko takie aspekty wiary jak mu pasują. Postawa Piotra nie jest tym samym co to o czym pisała Priscilla.
Legat napisał/a:Właśnie odkryliśmy wielką tajemnicę wiary.
Św. Piotr zachowywał się jak święty z mocy Ducha Św. Sam z siebie był tchórzliwym małym człowieczkiem.
Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.
Znaczy się sugerujesz, że człowiek sam w sobie nie jest zdolny do zachowania chrześcijańskiej postawy i wartości? Nie żeby coś, ale chyba niewiele ma to wspólnego z zasadami Chrześcijaństwa. Jeżeli przyjąć, że tylko wpływ Ducha Świętego sprawia, że człowiek nie grzeszy bo sam z natury jest niezdolny by nie grzeszyć to cała koncepcja grzechu i odpowiedzialności za niego w postaci piekła/czyśca/nieba nie ma sensu bo człowiek nie odpowiada sam za swoje czyny.
Abstrahując już od tego, że samo zesłanie Ducha miało przecież miejsce na długo po zawarciu się Jezusa przez Piotra.
SW Piotr zaparl sie Jesusa,gdy Jesus zostal aresztowany przez straz, a zeslanie Ducha Swietego bylo dopiero 50 dni po Wniebowstapieniu Jezusa, takze kupa czasu roznicy. Problemem ludzi jest to,ze uwazaja, ze kazdy Swiety NIGDY nie grzeszyl. Dlatego pozniej czytam takie kocopoly "a dlaczego sw Piot poszedl do Nieba skoro zaparl sie Jezusa" "a dlaczego Noe jest w Niebie,skoro sie nachlal pijany winem" "a dlaczego Mojzesz tez poszedl do Nieba, skoro raz nie posluchal Boga I NIE mogl wejsc do Ziemii Obiecanej " "a dlaczego Maria Magdalene zostala swieta jak to byla prostytutka " "a dlaczego sw Pawet jest w Niebie jak on sie raz z jednym uczniem poklocil? To co Swiety sie moze klocic?".... wy serio myslicie, ze swieci to sa ludzie roboty co NIE maja chwili slabosci, ani zadnych wad? Zapewniam was,ze miliony ludzi ktorzy teraz sa w Niebie grzeszyli za zycia. Roznica polega na tym ,ze oni zalowaliza grzechy,starali sie je naprawic jak mogli najlepiej, zadoscuczynili za te grzechy. Natomiast to potrafi nawet ateista. Wiec co zbawilo tych ludzi? Wiara w Jezusa i w zbawienie. Jak Biblia mowi "laska jestescie zbawieni nie z uczynkow"... lecz pozniej sw Pawel pyta "czy skoro laska zostalissmy zbawiemi, to czy wolno nam grzeszyc? I odpowiada-bron Boze NIE"... takze by dostapic zbawienia trzeba wykonac nastepujace czynnosci
1. Wiara w Jezusa jako Zbawiciela
2. Chrzest sw i otrzymanie Ducha Sw
3. Nawrocenie sie
4. Przestrzeganie przykazan i nauk Jezusa i Kosciola
5. W momencie grzechu, zalowanie za grzech,poprawa, zadoscuczynienie oraz staranie sie by w zyciu tych grzechow bylo jak najmniej
A nie jak ateisci mysla
1. Bycie wierzacym
2. Nigdy w zyciu do konca zycia nie grzeszenie

