30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 383 384 385 386 387 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24,961 do 25,025 z 31,047 ]

24,961

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Intercyza, intercyza, i raz jeszcze intercyza, kobieta wchodząca w związek z facetem który zaszedł daleko, w razie rozwodu nie powinna dostać żadnego majątku, bo zwyczajnie na niego nie zapracowała, nie dość że jest zwykłym darmozjadem, który ma do zaoferowania 3 dziury i nic poza tym, dziwie sie facetom co po kilku miesiącach wchodzą w związek małżeński, po to by po jakimś czasie toczyć batalie o majątki i dzieci, skoro kobieta przyszła do związku bez niczego to dokładnie z tym samym powinna ten związek, opuścić proste.

Oczywiście, choć intercyza nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Ale faktem jest, że najbogatsze kobiety na świecie mają pieniądze albo ze spadku po rodzicach, albo z rozwodu.

Zobacz podobne tematy :

24,962

Odp: 30lat i cały czas sam

Raka,ty juz zjarany jesteś równo..

Taylor swift w życiu żonką nie była,,spi na forsie..czy od razzu uprzedzając, bedziesz jej zarzucać np nieistniejące
prezenty np od Arabów ,szejków i kalifów;d??

24,963

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Heh, Shini. Tu nie o to chodzi, że robicie coś źle. Nikt tego nie powiedział. Ale jak pracujecie na najtańszych materiałach i macie najniższe marże, to siłą rzeczy, nie jesteście producentami jakościowymi. Zwykły warsztat pasjonata-amatora cię przerósł. A możliwości fabrykacyjne macie takie, że nawet nie jesteście w stanie wytoczyć gałek z egzotycznego drewna, zdobienia typu drzeworyty, albo pirografia was przerastają tak samo jak kształtowanie hydrotermiczne. O zabawach z epoxy czy podstawach ślusarstwa (spawanie, kowalstwo artystyczne do tworzenia zdobień i stalowych elementów typu nogi, uchwyty itp) nawet nie wspomnę.

Januszeksem cie nazwałem z dwóch powodów:

1) jakikolwiek artyzm i kreatywność wykracza poza twoje zdolności manualne i umysłowe w zakresie stolarstwa, więc siłą rzeczy to co robicie jest mocno odtwórcze i wtórne
2) szwagier wali cie w kakałko na kasę, co już chyba wszyscy ci tu napisali

To, że celujecie w klienta mniej zamożnego i pracujecie na tańszych materiałach nie jest złe - w końcu uczciwie pracujecie. Złe jest to, że uważasz to za rozwiązania topowe. A takimi - obiektywnie - nie są.


Masz jakieś portfolio chociaż? Jesteś w stanie pochwalić się czymkolwiek z dumą?

Takie drobne zakłady to sól tej ziemi, mali i drobni przedsiębiorcy to od wielu lat ważny składnik naszej tożsamości gospodarczej (już za PRL odpowiadali za 15 procent PKB jeśli się nie mylę). Niestety przegrywają właśnie walkę z globalnymi molochami obecnego chorego systemu imperialistycznego, dlatego ja się wcalę nie dziwię że nie wyrabiają z płacami i nie mają środków na rozwój. Widzę ile małych firm znika w Warszawie, pełno pustych lokali po drobnych biznesach, które oczywiście szybko przejmują imperialiści z wielkich sieci.

Ja bardzo szanuję takich ludzi jak Shini, którzy pracują w tej coraz bardziej kurczącej się resztce faktycznie NASZEJ gospodarki, i jestem w stanie uwierzyć, że produkty ich firmy faktycznie są wyższej jakości niż sieciówki - sam mam w domu komplet mebli z tak zwanego januszeksu, który od 26 lat dzielnie służy i cieszy oko, a mam porównanie, bo pracuję właśnie w firmie która sprzedaje taki masowy badziew - nie raz jak wydajemy coś klientowi to ciężko jest uwierzyć w to jak niskiej jakości są meble, czy to kuchenne czy łazienkowe które oni sprzedają.

24,964

Odp: 30lat i cały czas sam
jea1 napisał/a:

Raka,ty juz zjarany jesteś równo..

Taylor swift w życiu żonką nie była,,spi na forsie..czy od razzu uprzedzając, bedziesz jej zarzucać np nieistniejące
prezenty np od Arabów ,szejków i kalifów;d??

Taylor Swift nie jest nawet w pierwszej dziesiątce. Poza tym to wytwór elit, lata prywatnym odrzutowcem na krótkich dystansach, a plebsowi mówi, że trzeba ograniczać latanie, bo to szkodzi planecie xd

24,965 Ostatnio edytowany przez Theodore Robert Bundy (2024-02-21 19:56:07)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Intercyza, intercyza, i raz jeszcze intercyza, kobieta wchodząca w związek z facetem który zaszedł daleko, w razie rozwodu nie powinna dostać żadnego majątku, bo zwyczajnie na niego nie zapracowała, nie dość że jest zwykłym darmozjadem, który ma do zaoferowania 3 dziury i nic poza tym, dziwie sie facetom co po kilku miesiącach wchodzą w związek małżeński, po to by po jakimś czasie toczyć batalie o majątki i dzieci, skoro kobieta przyszła do związku bez niczego to dokładnie z tym samym powinna ten związek, opuścić proste.

Oczywiście, choć intercyza nie jest rozwiązaniem wszystkich problemów. Ale faktem jest, że najbogatsze kobiety na świecie mają pieniądze albo ze spadku po rodzicach, albo z rozwodu.

Bo kobiety jedyne co potrafią to zapytać „co masz do zaoferowania” a należy to przetłumaczyć na „ czy jesteś w stanie mnie utrzymać”

24,966

Odp: 30lat i cały czas sam
jea1 napisał/a:

Raka,ty juz zjarany jesteś równo..

Taylor swift w życiu żonką nie była,,spi na forsie..czy od razzu uprzedzając, bedziesz jej zarzucać np nieistniejące
prezenty np od Arabów ,szejków i kalifów;d??

Za to wiedziała komu sie wypiąć, bo tak robią początkujące nieznane paniusie, nawet w Hollywood mówi sie głośno że Sharon Stone zrobiła dobrze reżyserowi żeby zagrać w Nagim Instynkcie

24,967 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-22 11:42:20)

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Takie drobne zakłady to sól tej ziemi, mali i drobni przedsiębiorcy to od wielu lat ważny składnik naszej tożsamości gospodarczej (już za PRL odpowiadali za 15 procent PKB jeśli się nie mylę). Niestety przegrywają właśnie walkę z globalnymi molochami obecnego chorego systemu imperialistycznego, dlatego ja się wcalę nie dziwię że nie wyrabiają z płacami i nie mają środków na rozwój. Widzę ile małych firm znika w Warszawie, pełno pustych lokali po drobnych biznesach, które oczywiście szybko przejmują imperialiści z wielkich sieci.

Chuja tam przegrywają. Jesteśmy jednym z największych producentów mebli na świecie. Sam eksport to ok 13 MILIARDÓW EURO. To co masz w sieciówkach typu Agata Meble itp, to podwykonawcami są takie małe warsztaty jak ma szwagier Shiniego.

https://www.money.pl/gospodarka/polska- … 2928a.html


Jak muchy padają jedynie ci, którzy nie potrafią odnaleźć się w rzeczywistości lub nie znają rzeczywistej wartości swojego produktu (często uważają to za produkt o wiele wyższej jakości, niż w rzeczywistości). Jak kupowałem kaszkiet w specjalistycznym sklepie we Wrocławiu (takim właśnie z tradycjami, gdzieś tam na starówce jest taki jeden dość słynny), to babce nawet nie chciało się rozmiaru szukać z interesującego mnie kroju. Mam brać i nie wybrzydzać, bo innego takiego nie znajdę. Ale już w Krokodylu w Łodzi ekspedientka pomogła dobrać pasujący mi krój, dopytała o preferencję, okoliczności użytkowania i doradziła w zakresie materiałów. W efekcie po 15minutach wyszedłem z wielkim uśmiechem na ustach z radością zostawiając niemałe pieniądze. A oba sklepy bazowały na produktach częstochowskiego producenta "Kaszkiet".



Ja bardzo szanuję takich ludzi jak Shini, którzy pracują w tej coraz bardziej kurczącej się resztce faktycznie NASZEJ gospodarki, i jestem w stanie uwierzyć, że produkty ich firmy faktycznie są wyższej jakości niż sieciówki - sam mam w domu komplet mebli z tak zwanego januszeksu, który od 26 lat dzielnie służy i cieszy oko, a mam porównanie, bo pracuję właśnie w firmie która sprzedaje taki masowy badziew - nie raz jak wydajemy coś klientowi to ciężko jest uwierzyć w to jak niskiej jakości są meble, czy to kuchenne czy łazienkowe które oni sprzedają.

Jak wyżej - podwykonawcami dla molochów w stylu wspomniana Agata Meble (ale i Ikea) to są właśnie takie 'januszeksy'. Akurat znam temat, bo mam paru znajomych, co prowadzą takie 'januszeksy' i robią półprodukty lub gotowe produkty końcowe. Od obciążeń ołowiowych dla wędkarzy, przez produkcje form do wytwarzania elementów z tworzywa i tak dalej. To kompletnie nie w tym rzecz.


Tylko jeśli o chodzi o produkcję wysokiej jakości, to jest różnica pomiędzy szafami z najtańszego laminatu, jak się bazuje na równie tanich okuciach, a produkcją hi-endową. Bo rozmowę o stolarce już z Shinim mieliśmy. Czy twoim zdaniem koleś, który w ogóle tematu stolarki nie czuje, generalnie swojej pracy nie lubi (już abstrahując od pasji do drewna) i ma problem żeby ogolić głowę maszynką do strzyżenia (tak słaba manualka) byłby twoim zdaniem zdolny zrobić takie coś z linku niżej? Bo jak mu podsunąłem kanał zwykłego pasjonata (nawet nie profesjonalisty), bazującego na narzędziach typu parksite czy zielonym boshu, co z garażu zrobił sobie mały warsztat, to jego (w sensie Shiniego) to przerosło. A typ miał właśnie takie podstawy. Ani niczego do hydrotermicznego kształtowania drewna, ani obrabiarki CNC, ani tokarki nawet, żeby wytoczyć nogę do stołu lub krzesła czy inną gałkę.


[youtube]https://youtube.com/shorts/ifj3lOgNwYo?si=hVeHeKaKF0udt_Ta[/youtube]


To nie jest tak, że ktoś mu ujmuje czegoś. Ale pracując za najniższe stawki, na najtańszych materiałach (jak mu wspomniałem o pracy choćby z lepszymi drewnami, to stwierdził, że nawet nie wie skąd miałby je wziąć), to nie jest praca jakościowa.


Nie zrozum mnie źle - produkt tani też potrafi być trwały i funkcjonalny. Ale takim pozostaje - tanim i stosunkowo łatwo dostępnym dla każdego.

24,968

Odp: 30lat i cały czas sam

Niestety nie mogę edytować, a w sumie temat drewna mnie bardzo pasjonuje.

Tak się zastanawiam czemu Shini nie zainwestuje paru stówek w drewno lepszej jakości i nie porobi jakichś bibelotów w stylu Sashimono ( https://japanwoodcraftassociation.com/t … sashimono/ ). Fajnie zdobione pudełko wykonane w takim stylu na jakieś karty, czy kolekcjonerskie figurki na eventach tematycznych szłoby jak ciepłe bułeczki. Albo na biżuterię. Czy herbatę/kawę. Lub kostki do D&D.

Skrzyneczka wykonana w takim stylu:

https://www.etsy.com/pl/listing/5654581 … A565458184


ze starannie wyrzeźbionym  lub naniesionym pirografem logiem (lub coś klimatycznego z innego anime czy świata fantasy):


https://w7.pngwing.com/pngs/188/439/png-transparent-attack-on-titan-recon-corps-logo-a-o-t-wings-of-freedom-eren-yeager-attack-on-titan-vol-9-logo-freedom-angle-cartoon-crunchyroll-thumbnail.png


I jestem święcie przekonany, że kilka-kilkanaście w roku na pewno by sprzedał. A i przy okazji niejedną rozmowę by odbył z fajnymi dziewuszkami podzielającymi jego pasje.



Mając jego możliwości rozwojowe ja nie wiem na co on czeka ze swoim życiem.

24,969 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2024-02-23 14:20:17)

Odp: 30lat i cały czas sam
Kakarotto napisał/a:

Z całym szacunkiem @Herne, ale najmłodszy już nie jesteś i jeżeli naprawdę uważasz, że sytuacja na rynku matrymonialnym ludzi w wieku 20-30 wygląda dziś tak samo jak ty byłeś w tym wieku 20 lat temu to się grubo mylisz.

Skąd możesz wiedzieć jaka była sytuacja na rynku matrymonialnym osoby 40+ kiedy ta miała 20 lat, skoro w tym czasie nawet nie było Cię na świecie? Dlaczego zatem zakładasz, że posiadasz w tym zakresie większą wiedzę? Na jakiej podstawie twierdzisz, że wiesz, że ta sytuacji była inna od współczesnej? Weź pod uwagę fakt, że dzieci takiej osoby wchodzą właśnie na aktualny rynek matrymonialny więc jak najbardziej taka osoba mimo, że sama nie uczestniczy w rynku matrymonialnym 20-latków, jak najbardziej może posiadać o nim jakąś wiedzę a także - czego właśnie Tobie brakuje - porównanie do lat poprzednich, czyli bije Cię na głowę tzn. doświadczeniem życiowym, czego uparcie "młodość" nie przyjmuje do wiadomości.

24,970

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Niestety nie mogę edytować, a w sumie temat drewna mnie bardzo pasjonuje.

Tak się zastanawiam czemu Shini nie zainwestuje paru stówek w drewno lepszej jakości i nie porobi jakichś bibelotów w stylu Sashimono ( https://japanwoodcraftassociation.com/t … sashimono/ ). Fajnie zdobione pudełko wykonane w takim stylu na jakieś karty, czy kolekcjonerskie figurki na eventach tematycznych szłoby jak ciepłe bułeczki. Albo na biżuterię. Czy herbatę/kawę. Lub kostki do D&D.

Skrzyneczka wykonana w takim stylu:

https://www.etsy.com/pl/listing/5654581 … A565458184


ze starannie wyrzeźbionym  lub naniesionym pirografem logiem (lub coś klimatycznego z innego anime czy świata fantasy):


https://w7.pngwing.com/pngs/188/439/png-transparent-attack-on-titan-recon-corps-logo-a-o-t-wings-of-freedom-eren-yeager-attack-on-titan-vol-9-logo-freedom-angle-cartoon-crunchyroll-thumbnail.png


I jestem święcie przekonany, że kilka-kilkanaście w roku na pewno by sprzedał. A i przy okazji niejedną rozmowę by odbył z fajnymi dziewuszkami podzielającymi jego pasje.



Mając jego możliwości rozwojowe ja nie wiem na co on czeka ze swoim życiem.

Czytać sie ciebie człowieku już nie da, dziewczyny i pasja do drewna, dzisiaj na rynku jest taka konkurencja że naprawdę ciężko sie wybić tym bardziej jeśli widzimy co sie dzieje na granicach, za niedługo będzie totalna biedota, i bezrobocie bo komuś zależy aby z Polski zrobić totalne dno gospodarcze, a ty tutaj wykładasz jakie to biznesy można zrobić, wszystko mega drożeje od prądu po chleb, naprawdę zastanów sie co piszesz

24,971

Odp: 30lat i cały czas sam

Tak jasne, bo dzieci to chętnie zwierzają się rodzicom z miłosnych i seksualnych sukcesów i porażek.

Świat zmienił się ogromnie na przestrzeni ostatnich 20stu lat, co uparcie negujesz.

24,972

Odp: 30lat i cały czas sam
Andrzej30cmWAWA napisał/a:

Czytać sie ciebie człowieku już nie da, dziewczyny i pasja do drewna, dzisiaj na rynku jest taka konkurencja że naprawdę ciężko sie wybić tym bardziej jeśli widzimy co sie dzieje na granicach, za niedługo będzie totalna biedota, i bezrobocie bo komuś zależy aby z Polski zrobić totalne dno gospodarcze, a ty tutaj wykładasz jakie to biznesy można zrobić, wszystko mega drożeje od prądu po chleb, naprawdę zastanów sie co piszesz


Weź idź na pierwszy lepszy event tematyczny spod hasła 'rękodzieło' albo w klimatach 'azja, oceania, Japonia i TCM'. Jak masz pasje do czegoś to ludzie to zauważają i naprawdę doceniają kunszt.

24,973 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2024-02-23 14:46:05)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Tak jasne, bo dzieci to chętnie zwierzają się rodzicom z miłosnych i seksualnych sukcesów i porażek.

Świat zmienił się ogromnie na przestrzeni ostatnich 20stu lat, co uparcie negujesz.

Nie muszą się zwierzać. Istnieje jeszcze coś takiego jak obserwacja aktualnym stosunków społecznych. A zasady jakie rządzą światem matrymonialnym są niezmienne. W przypadku kobiet jest to ich uroda, w przypadku mężczyzn ich tzw. zaradność życiowa. Negują uparcie Ci którzy odstają, bo - jak to się ładnie mówi - nie grają w swojej lidze.

Edit: I choćby skały srały i każdy z Was zdarł tu sobie klawiaturę, to się nie zmienia big_smile.

24,974 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-02-23 14:55:08)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Weź idź na pierwszy lepszy event tematyczny spod hasła 'rękodzieło' albo w klimatach 'azja, oceania, Japonia i TCM'. Jak masz pasje do czegoś to ludzie to zauważają i naprawdę doceniają kunszt.

A po co gdzieś iść? Wrzuciłes link do etsy. Gość ma 61 zakończownych tranzakcji, pierwsze komentarze o sklepie są z 2019 roku. Liczac że średnio sprzedaje po 1500zł to mamy średni obrot 1800 zł/ miesięcznie przez 4 lata. Minus koszt sprzętu, minus koszt materiałów, minus czas i mamy zupełnie nierentowny biznes.
Ale w wątku Shiniego wypowiadasz się w roli eksperta od przedsiębiorczości XD Może weź sobie kalkulator w łape zanim zaczniesz doradzać?

EDIT: jednak z tego co widze, to tych stołów za 15k nikt nie kupuje i 90% tranzakcji to skrzynki za 800zł. Czyli tak 1100 miesięcznie. W 4 lata no to rzeczywiście zajebisty biznes. I już nie zwiększy sprzedaży. No chyba że ktoś zachwycony pudełkiem za 800zł kupi u niego subskrybcje na pudełko co miesiąc i poleci wszystkim znajomym... Lubisz drewno to jeszcze nam podlicz ile kosztuje sprzęt do takiego robienie pudełek i ile czasu to zajmuje? Bo rozuiem że ty ciągle liczysz, że shini u szwagra za darmo może sobie wszystkie materiały i narzędzia brać i tak na luzie każdy weekend u niego spędzać na warsztacie? I on nie bedzie chciał za to od niego kasy przez 4 lata żeby sobie rozkręcić biznes taki w typie pudełka na etsy?

24,975

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Tak jasne, bo dzieci to chętnie zwierzają się rodzicom z miłosnych i seksualnych sukcesów i porażek.

Świat zmienił się ogromnie na przestrzeni ostatnich 20stu lat, co uparcie negujesz.

Nie muszą się zwierzać. Istnieje jeszcze coś takiego jak obserwacja aktualnym stosunków społecznych. A zasady jakie rządzą światem matrymonialnym są niezmienne. W przypadku kobiet jest to ich uroda, w przypadku mężczyzn ich tzw. zaradność życiowa. Negują uparcie Ci którzy odstają, bo - jak to się ładnie mówi - nie grają w swojej lidze.

Edit: I choćby skały srały i każdy z Was zdarł tu sobie klawiaturę, to się nie zmienia big_smile.


I twoim zdaniem tak samo jak to wyglądało 150lat temu to wygląda i teraz ?

WOW.

24,976 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-23 15:51:40)

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Weź idź na pierwszy lepszy event tematyczny spod hasła 'rękodzieło' albo w klimatach 'azja, oceania, Japonia i TCM'. Jak masz pasje do czegoś to ludzie to zauważają i naprawdę doceniają kunszt.

A po co gdzieś iść? Wrzuciłes link do etsy. Gość ma 61 zakończownych tranzakcji, pierwsze komentarze o sklepie są z 2019 roku. Liczac że średnio sprzedaje po 1500zł to mamy średni obrot 1800 zł/ miesięcznie przez 4 lata. Minus koszt sprzętu, minus koszt materiałów, minus czas i mamy zupełnie nierentowny biznes.
Ale w wątku Shiniego wypowiadasz się w roli eksperta od przedsiębiorczości XD Może weź sobie kalkulator w łape zanim zaczniesz doradzać?

EDIT: jednak z tego co widze, to tych stołów za 15k nikt nie kupuje i 90% tranzakcji to skrzynki za 800zł. Czyli tak 1100 miesięcznie. W 4 lata no to rzeczywiście zajebisty biznes. I już nie zwiększy sprzedaży. No chyba że ktoś zachwycony pudełkiem za 800zł kupi u niego subskrybcje na pudełko co miesiąc i poleci wszystkim znajomym... Lubisz drewno to jeszcze nam podlicz ile kosztuje sprzęt do takiego robienie pudełek i ile czasu to zajmuje? Bo rozuiem że ty ciągle liczysz, że shini u szwagra za darmo może sobie wszystkie materiały i narzędzia brać i tak na luzie każdy weekend u niego spędzać na warsztacie? I on nie bedzie chciał za to od niego kasy przez 4 lata żeby sobie rozkręcić biznes taki w typie pudełka na etsy?


No brawo. Potwierdziłaś to, co napisałem - koleś sprzedaje kilka-kilkanaście takich bibelotów w roku, a ludzie są zachwyceni jego kunsztem. I to w miejscu największej konkurencji czyli w internecie. No szok i niedowierzanie. To czy wszystko co wytwarza ląduje w tym sklepie - wątpię, bo koleś podobnie jak Shini pracuje w branży meblarskiej od wielu lat. To jest jedynie....swoisty show room i dodatkowe źródło. Bo skoro pracuje w branży i zgarniał nagrody, to raczej na brak pracy nie narzeka.


To jest oczywiste, że ekskluzywne meble po kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy nie schodzą jak ciepłe bułeczki. Nikt tego nie mówił. Tak samo jak nikt nie mówił, że Shini ma rozkręcać własny biznes stolarski, bo on tej roboty nie lubi kompletnie, nie czuje i nie chce się tym zajmować. To wszystko, to są twoje fantasmagorie. Mowa była o ROZWOJU w stronę jego zainteresowań (klimaty anime), tworzeniu okazji do poznania innych osób podzielających jego pasje oraz wykorzystaniu aktualnych możliwości (warsztat stolarski jego szwagra), aby dorobić w celu przebranżowienia. Nikt tu nie mówił o docelowym modelu biznesowym. Niech zrobi JEDNĄ taką i niech ją spróbuje sprzedać. To ma dać mu doświadczenie i weryfikację jego umiejętności manualnych. Bo jak na razie wytwarzając u szwagra to czuje się niedoceniony, bo przecież pracuje tak super ciężko, a według niego robi na najwyższym poziomie.

To są proste rzeczy do wykonania, a przy okazji łatwe i niewielkie inwestycje, aby móc zweryfikować wyobrażenie o samym sobie. Ludzie na takie eventy robią proste przypinki z własnymi grafikami (a i to nawet nie zawsze własnymi, czasem to po prostu grafika z neta) i ludzie to biorą na potęgę. Tak samo podkładki pod myszki, naszywki, poszewki na poduszki, koszulki itp. Mniejsze ma znaczenie co zrobi (choć stolarkę w przeciwieństwie do tworzenia grafik zna). Ważne jest aby poczuł dumę z gotowego produktu (co praca manualna zapewnia) i mógł wyobrażenie o sobie i swoich umiejętnościach skonfrontować z rzeczywistym światem.

-edit- na podobnej zasadzie wiele kobiet wyplata makramy czy robi biżuterię. Taka forma hobby z opcją dorobienia i to wszystko. A ty podchodzisz do wszystkiego na zasadzie 'albo drugi Apart, albo nie podnoszę dupy'. A potem taki jeden Shini z drugim się naczytają i nasłuchają i w efekcie siedzą na dupie nic nie robiąc. Bo i po co? Skoro są skazani na porażkę....

A prawda jest taka, ze lepiej spróbować i najwyżej tą porażkę ponieść niż nie robić nic i żyć fantazją i nadziejami.

24,977

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Weź idź na pierwszy lepszy event tematyczny spod hasła 'rękodzieło' albo w klimatach 'azja, oceania, Japonia i TCM'. Jak masz pasje do czegoś to ludzie to zauważają i naprawdę doceniają kunszt.

A po co gdzieś iść? Wrzuciłes link do etsy. Gość ma 61 zakończownych tranzakcji, pierwsze komentarze o sklepie są z 2019 roku. Liczac że średnio sprzedaje po 1500zł to mamy średni obrot 1800 zł/ miesięcznie przez 4 lata. Minus koszt sprzętu, minus koszt materiałów, minus czas i mamy zupełnie nierentowny biznes.
Ale w wątku Shiniego wypowiadasz się w roli eksperta od przedsiębiorczości XD Może weź sobie kalkulator w łape zanim zaczniesz doradzać?

EDIT: jednak z tego co widze, to tych stołów za 15k nikt nie kupuje i 90% tranzakcji to skrzynki za 800zł. Czyli tak 1100 miesięcznie. W 4 lata no to rzeczywiście zajebisty biznes. I już nie zwiększy sprzedaży. No chyba że ktoś zachwycony pudełkiem za 800zł kupi u niego subskrybcje na pudełko co miesiąc i poleci wszystkim znajomym... Lubisz drewno to jeszcze nam podlicz ile kosztuje sprzęt do takiego robienie pudełek i ile czasu to zajmuje? Bo rozuiem że ty ciągle liczysz, że shini u szwagra za darmo może sobie wszystkie materiały i narzędzia brać i tak na luzie każdy weekend u niego spędzać na warsztacie? I on nie bedzie chciał za to od niego kasy przez 4 lata żeby sobie rozkręcić biznes taki w typie pudełka na etsy?

Dokładnie, Jack żyje w swoim świecie jemu sie wydaje że rozkręcić biznes można w 5minut, nie liczy wcale podatków, wkładu własnego, itd, żeby wystartować trzeba mieć odłożone kupę siana, i ryzyko oczywiście że może sie nie udać, nikt tu nie twierdzi że lepiej nic nie robić, ale pracując w Polsce za najniższa krajowa jest ciężko przeżyć, a co dopiero odłożyć

24,978 Ostatnio edytowany przez Theodore Robert Bundy (2024-02-23 19:16:44)

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Tak jasne, bo dzieci to chętnie zwierzają się rodzicom z miłosnych i seksualnych sukcesów i porażek.

Świat zmienił się ogromnie na przestrzeni ostatnich 20stu lat, co uparcie negujesz.

Nie muszą się zwierzać. Istnieje jeszcze coś takiego jak obserwacja aktualnym stosunków społecznych. A zasady jakie rządzą światem matrymonialnym są niezmienne. W przypadku kobiet jest to ich uroda, w przypadku mężczyzn ich tzw. zaradność życiowa. Negują uparcie Ci którzy odstają, bo - jak to się ładnie mówi - nie grają w swojej lidze.

Edit: I choćby skały srały i każdy z Was zdarł tu sobie klawiaturę, to się nie zmienia big_smile.

W przypadku mężczyzn również role gra uroda, idealnym tego przykładem jest:

https://i.postimg.cc/W1MDPwQD/C77-C3-DCD-6-BED-4101-866-C-E2322939-B2-C1.jpg


Alain Delon, według biografii: w młodych latach życia utrzymywały go kobiety, nigdy ciężko nie pracował, role w pierwszym filmie załatwiła mu żona reżysera z którą sypiał na boku, wiele aktorek odmawiało z nim grania w filmie ponieważ był za przystojny, codziennie ustawiały sie kolejki kobiet które pragnęły mu sie oddać smile

Polecam film „w pełnym słońcu” (Plein soleil) takich filmów już sie nie robi dzieło do obejrzenia na cda

Wygląd ponad wszystko !

24,979 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2024-02-23 19:23:54)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Tak jasne, bo dzieci to chętnie zwierzają się rodzicom z miłosnych i seksualnych sukcesów i porażek.

Świat zmienił się ogromnie na przestrzeni ostatnich 20stu lat, co uparcie negujesz.

Nie muszą się zwierzać. Istnieje jeszcze coś takiego jak obserwacja aktualnym stosunków społecznych. A zasady jakie rządzą światem matrymonialnym są niezmienne. W przypadku kobiet jest to ich uroda, w przypadku mężczyzn ich tzw. zaradność życiowa. Negują uparcie Ci którzy odstają, bo - jak to się ładnie mówi - nie grają w swojej lidze.

Edit: I choćby skały srały i każdy z Was zdarł tu sobie klawiaturę, to się nie zmienia big_smile.


I twoim zdaniem tak samo jak to wyglądało 150lat temu to wygląda i teraz ?

WOW.

Nieurodziwych niewiast raczej żaden facet nigdy nie pożądał big_smile. Zmieniały się tylko kanony i standardy piękna. Nie każda, tak jak np. Anną Cylejska, miała szanse na króla mimo totalnego braku urody big_smile.

24,980

Odp: 30lat i cały czas sam

pocieszam sie bardziej ze Alanek na emeryturze wyglada jak wlasny pradzieadek przed liftingiem xd

24,981

Odp: 30lat i cały czas sam
jea1 napisał/a:

pocieszam sie bardziej ze Alanek na emeryturze wyglada jak wlasny pradzieadek przed liftingiem xd

Wyglada na starość lepiej niż większość Polskich 40latkow, poza tym ma swoje lata życia użył na maxa, obecnie dzieci już biją sie o majątek, swoją drogą to żałosne i Polskie cieszyć sie bo ktos ma teraz gorzej….

24,982

Odp: 30lat i cały czas sam
Andrzej30cmWAWA napisał/a:

Dokładnie, Jack żyje w swoim świecie jemu sie wydaje że rozkręcić biznes można w 5minut, nie liczy wcale podatków, wkładu własnego, itd, żeby wystartować trzeba mieć odłożone kupę siana, i ryzyko oczywiście że może sie nie udać, nikt tu nie twierdzi że lepiej nic nie robić, ale pracując w Polsce za najniższa krajowa jest ciężko przeżyć, a co dopiero odłożyć

A kto mówił o biznesie? Mowa jest o DOROBIENIU, aby ZMIENIĆ BRANŻĘ albo NA TERAPIĘ. I żeby spróbować nowych rzeczy korzystając z tego, co się aktualnie ma - czyli po jak najmniejszej linii oporu. A skoro pracuje w firmie szwagra, gdzie robią meble, to know how i narzędzia ma. Ryzyko prawie żadne, skoro ma taaaaakich znajomych i jest taaaakim dobrym rzemieślnikiem i tak świetnie ma opanowaną wiedzę i klimaty anime, że bez trudu jest w stanie zrobić stosowny bibelot, lampkę czy cokolwiek. Już lepszej pozycji startu nie ma.

Shini ma odłożone. Bo pracuje od lat i mieszka z rodzicami. Nie ma żadnych wydatków.

Tak w kwestii podatków - zacząć można od działalności nierejestrowanej. Minimalny kapitał zakładowy spółki zoo to raptem 5 tysi. W przypadku 'normalnego' JDG i tak masz obniżone stawki, a potem możesz mieć mały ZUS w przypadku MDG. Ale to bez znaczenia, ponieważ i tak - co podkreślam pierdylionowy raz - nie chodzi o budowanie super dochodowego biznesu od zera, a o wykorzystanie tego co aktualnie ma, aby DOROBIĆ.

24,983 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-02-23 20:04:10)

Odp: 30lat i cały czas sam

Czekaj, bo przecież sam na poprzedniej stronie wyliczałeś jakiego sprzętu mu brakuje do robienia czegokolwiek sensownego z tym drewnem i podkreslałeś jak gówniany jest ten zakład jego szwagra i jak mało shini jako stolarz umie.
Teraz zmiana o 180 i już jednak shini bez żadnego dodatkowego nakładu czasu i zakupu dodatkowego sprzętu może konkurować na rynku etsy z ludzmi po np technikum stolarskim z całego świata i wyjśc na swoje? Gdzie wg ciebie wyjść na swoje to pchać się w umierającą branże w której realnie może wyciągnie 4.5k na ręke (pensja + etsy) i to pracując na 2 etaty? Dla porównania kierowca w Warszawie dostaje na ręke 6k. Nawet zwykły policjant jeżdzący po pracy z L-ką u kogoś z zerowym nakładem własnym dostaje powyżej 10k i policyjną emeryture wcześniej.
Ja nie wiem Jack po co w to brniesz. Co ci szkodzi przyznać że po prostu się na tym nie znasz? Że umiesz sobie odpalić filmik na YT i pooglądać anime pudełka na etsy, ale nie umiesz doradzać komuś w kwestiach zawodowych i możliwościach rozwjou w branży stolarskiej?  Przecież to jest normalne, że nie każdy sie musi na wszystkim znać. Albo, że może się zdarzyć, że Shini mimo iż nie ogarnia za wiele w życiu to akurat mozliwości rozwoju w tej branzy zna lepiej niż ty?
Przecież jak on cokolwiek temu szwagrowi rozpierdoli w tym zakładzie, nawet jak to będzie ręczna piłka do drewna za 5 zl z Żabki to będzie musiał mu w zębach te kase przynosić. Ty serio myślisz, że ten szwagier sam jest stolarzem i jak shini zacznie mu się regularnie kręcić po zakładzie po X godzin dziennie to on zbije z nim piątke i się będzie cieszył że młody złapał smykałke? Czy raczej zacznie mu podrzucac rachunki za nowy sprzęt i robic awantury, że sobie prowadzi dodatkowy biznes u niego w warsztacie? Bo przed chwilą to jego szwagier był januszem kantującym na kase. teraz jest mentorem, który użyczy mu swój warsztat?
Tak sam jak sugerowałeś shiniemu, że może powinien zacząc tworzyć własną mange albo zostać youtuberem. Przecież widać że świat cię wyprzedził i ty żyjesz w jakiejś bańce. Cos kojarzysz, że ludzie zarabiają lekko, łatwo i przyjemnie w internecie, ale chyba znasz to tylko ze słyszenia.

24,984

Odp: 30lat i cały czas sam
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Czekaj, bo przecież sam na poprzedniej stronie wyliczałeś jakiego sprzętu mu brakuje do robienia czegokolwiek sensownego z tym drewnem i podkreslałeś jak gówniany jest ten zakład jego szwagra i jak mało shini jako stolarz umie.

Tradycyjnie zabierasz głos w dyskusji na temat, o jakim nie masz bladego pojęcia.

Tak - wyliczałem czego brakuje jego szwagrowi, aby faktycznie jego zakład można uznać za hi endowy. To nie znaczy, że nie da się u niego nic zrobić. Da się sporo. Ale jak nawet nie pracuje w drewnie tylko zajmują się obróbką najtańszych płyt to jest wytwórcą przede wszystkim TANIM, a nie JAKOŚCIOWYM. Bo Shini uroił sobie, że skoro robią meble pod wymiar, to są hi endowi. I stąd jego rozgoryczenie zarabianą przez niego stawką.


Teraz zmiana o 180 i już jednak shini bez żadnego dodatkowego nakładu czasu i zakupu dodatkowego sprzętu może konkurować na rynku etsy

Nie może i nigdy oraz nigdzie tego nie twierdziłem. Twierdziłem natomiast, że jak się przyłoży, to nawet minimalnym nakładem narzędzi ręcznych i podstawowych obecnych w każdym warsztacie może dorobić zajmując się jednostkową produkcją jakościową drobnych elementów, które z powodzeniem może sprzedać na eventach tematycznych.

Nikt tu nie mówił o biznesie i wychodzeniu na swoje, ale o DOROBIENIU paru złotych poprzez SAMODZIELNE próby stworzenia czegoś.


Ja nie wiem Jack po co w to brniesz.

Prostuję brednie, jakie się urodziły pod tą twoją pierdołowatą i zagubioną kopułą.


Albo, że może się zdarzyć, że Shini mimo iż nie ogarnia za wiele w życiu to akurat mozliwości rozwoju w tej branzy zna lepiej niż ty?


Nie zna lepiej, bo jego nie interesuje nic poza tym, co kazał mu zrobić szwagier. Stolarstwo kompletnie go nie obchodzi do tego stopnia, że jak wcześniej była mowa na ten temat, to sam przyznał, że nawet nie wie skąd miałby zamówić lepsze drewno. Nikt tu nie pisze, że on ma nagle to polubić i być jakimś super-duper mistrzem fachu, bo jak nie potrafi sobie maszynką do strzyżenia dobrze głowy ogolić, to jego umiejętności manualne leżą i kwiczą. On ma nauczyć się wykorzystywać dostępne narzędzia i okoliczności do osiągnięcia celu. Niezależnie czy to lubi, czy nie. Czekanie na mannę z nieba zrobi z niego za chwilę 40letniego prawiczka. Tematy stolarstwa ma po prostu mniej lub bardziej opanowane i wiążą się z najmniejszym nakładem wysiłku z jego strony.


Przecież jak on cokolwiek temu szwagrowi rozpierdoli w tym zakładzie, nawet jak to będzie ręczna piłka do drewna za 5 zl z Żabki to będzie musiał mu w zębach te kase przynosić. Ty serio myślisz, że ten szwagier sam jest stolarzem i jak shini zacznie mu się regularnie kręcić po zakładzie po X godzin dziennie to on zbije z nim piątke i się będzie cieszył że młody złapał smykałke?

Tak jakby......jebie mnie to. To kompletnie nie moja brocha jaki on ma układ ze szwagrem i na ile on ma do niego zaufania. Jeśli sobie zapracował na taką opinię, że jego własna rodzina nie pozwoli mu na skorzystanie - choćby i odpłatne - z warsztatu to tym bardziej jest to znak, ze pracuje w januszeksie i tym bardziej powinno mu to dać do myślenia, ze pora się usamodzielnić.

A wiesz,  że pomiędzy januszem skąpcem i krętaczem, a mentorem jest całe spektrum cech i zachowań?

Tak sam jak sugerowałeś shiniemu, że może powinien zacząc tworzyć własną mange albo zostać youtuberem. Przecież widać że świat cię wyprzedził i ty żyjesz w jakiejś bańce. Cos kojarzysz, że ludzie zarabiają lekko, łatwo i przyjemnie w internecie, ale chyba znasz to tylko ze słyszenia.

I kolejny raz pierdolisz jak potłuczona. Nikt nigdy nie mówił, ze zacznie zarabiać miliony jak za pstryknięciem palcami. Ale żeby SPRÓBOWAŁ i żeby jego próby ocenili inni, spoza jego rodziny. Żeby w ten sposób, poprzez rozwój swojej pasji, wyszedł do ludzi o podobnych zainteresowaniach. Nawet głupie prowadzenia bloga z fanartami i recenzjami da mu fajnego kopa do przodu i ustawi go w zupełnie innej pozycji, niż w jakiej się znajduje. A jak komuś jego fanarty się spodobają i zechce je umieścić na swoich koszulkach czy bluzach, to może czerpać z tego jakieś tam zyski. Nie za duże, ale to zawsze grosz i zawsze powód do dumy.


Nie wiem, idź być smutna gdzie indziej, bo twój pesymizm i wieczne malkontenctwo odbiera chęć do życia.

24,985

Odp: 30lat i cały czas sam

Dzisiaj jadąc autobusem do pracy, od razu po wejściu usiadłem i po chwili zauważyłem, że obok siedzi jakaś dziewczyna.

big_smile

Siedziałem sobie koło jakiejś kobiety ale fajnie smile Miała bardzo ładny zapach perfum, posiedziałem parę przystanków obok niej i wysiadłem.

Fajnie to wspominam big_smile Chciałbym jeszcze raz może w przyszłym tygodniu.

24,986

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Dzisiaj jadąc autobusem do pracy, od razu po wejściu usiadłem i po chwili zauważyłem, że obok siedzi jakaś dziewczyna.

big_smile

Siedziałem sobie koło jakiejś kobiety ale fajnie smile Miała bardzo ładny zapach perfum, posiedziałem parę przystanków obok niej i wysiadłem.

Fajnie to wspominam big_smile Chciałbym jeszcze raz może w przyszłym tygodniu.

Ostatnio pisałeś że gdy usiadła obok ciebie kobieta to dostałeś drgawek, fajne masz te dragi i halucynacje, za tydzień przyjdziesz i napiszesz że jednak lepiej otworzyć paczkę chipsów i grać na konsoli…

24,987 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2024-02-24 11:26:08)

Odp: 30lat i cały czas sam
Andrzej30cmWAWA napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Dzisiaj jadąc autobusem do pracy, od razu po wejściu usiadłem i po chwili zauważyłem, że obok siedzi jakaś dziewczyna.

big_smile

Siedziałem sobie koło jakiejś kobiety ale fajnie smile Miała bardzo ładny zapach perfum, posiedziałem parę przystanków obok niej i wysiadłem.

Fajnie to wspominam big_smile Chciałbym jeszcze raz może w przyszłym tygodniu.

Ostatnio pisałeś że gdy usiadła obok ciebie kobieta to dostałeś drgawek, fajne masz te dragi i halucynacje, za tydzień przyjdziesz i napiszesz że jednak lepiej otworzyć paczkę chipsów i grać na konsoli…


Eeee? o co ci chodzi?

lol

?

Co to był za wpis z twojej strony teraz?

Zatem, po kolei:


Andrzej30cmWAWA napisał/a:

Ostatnio pisałeś że gdy usiadła obok ciebie kobieta to dostałeś drgawek, fajne masz te dragi i halucynacje,


Wcześniej tak było, że jak dosiadała się do mnie kobieta w autobusie, to dostawałem drgawek. Tak, to prawda.
A wczoraj sam dosiadłem się do kobiety i już tych drgawek nie miałem, byłem co prawda lekko spięty i zestresowany ale bardzo ładnie pachniała co mnie zrelaksowało.


Andrzej30cmWAWA napisał/a:

za tydzień przyjdziesz i napiszesz że jednak lepiej otworzyć paczkę chipsów i grać na konsoli…


Lepiej jeść czipsy i grać na konsoli ale w stosunku do czego lepiej?
W sensie, że lepiej grać na konsoli zamiast siadać obok dziewczyn w komunikacji miejskiej?

o czym ty piszesz?

24,988

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Andrzej30cmWAWA napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Dzisiaj jadąc autobusem do pracy, od razu po wejściu usiadłem i po chwili zauważyłem, że obok siedzi jakaś dziewczyna.

big_smile

Siedziałem sobie koło jakiejś kobiety ale fajnie smile Miała bardzo ładny zapach perfum, posiedziałem parę przystanków obok niej i wysiadłem.

Fajnie to wspominam big_smile Chciałbym jeszcze raz może w przyszłym tygodniu.

Ostatnio pisałeś że gdy usiadła obok ciebie kobieta to dostałeś drgawek, fajne masz te dragi i halucynacje, za tydzień przyjdziesz i napiszesz że jednak lepiej otworzyć paczkę chipsów i grać na konsoli…


Eeee? o co ci chodzi?

lol

?

Co to był za wpis z twojej strony teraz?

Zatem, po kolei:


Andrzej30cmWAWA napisał/a:

Ostatnio pisałeś że gdy usiadła obok ciebie kobieta to dostałeś drgawek, fajne masz te dragi i halucynacje,


Wcześniej tak było, że jak dosiadała się do mnie kobieta w autobusie, to dostawałem drgawek. Tak, to prawda.
A wczoraj sam dosiadłem się do kobiety i już tych drgawek nie miałem, byłem co prawda lekko spięty i zestresowany ale bardzo ładnie pachniała co mnie zrelaksowało.


Andrzej30cmWAWA napisał/a:

za tydzień przyjdziesz i napiszesz że jednak lepiej otworzyć paczkę chipsów i grać na konsoli…


Lepiej jeść czipsy i grać na konsoli ale w stosunku do czego lepiej?
W sensie, że lepiej grać na konsoli zamiast siadać obok dziewczyn w komunikacji miejskiej?

o czym ty piszesz?

O tym że masz poważne zaburzenia psychiczne, to co wypisujesz nie jest normalne, jak już wspomniałem pisałeś wcześniej że nie ma sensu zawracać sobie głowę kobietami bo maja różne choroby itd wiec lepiej być samotnym i grać na konsoli, następnie wypisujesz że usiadła obok ciebie kobieta a ty mało nie zszedłeś na zawał będąc mokrym i dostając drgawek, następnie okazuje się że będąc w autobusie jakaś panienka robi ci masaż tyłkiem na zakrętach, a wczoraj dosiadasz się do jakiejś dziewczyny i ją obwąchujesz, przeczytaj siebie i pomyśl czy to normalne, bo tak szczerze to z tym twoim węchem to zatrudniłbym sie w policji i nie jeden owczarek niemiecki by przy Tobie wymiękł..

24,989 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-02-24 12:06:48)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Nikt tu nie mówił o biznesie i wychodzeniu na swoje, ale o DOROBIENIU paru złotych poprzez SAMODZIELNE próby stworzenia czegoś.

(....)


Nie zna lepiej, bo jego nie interesuje nic poza tym, co kazał mu zrobić szwagier. Stolarstwo kompletnie go nie obchodzi do tego stopnia (....) Czekanie na mannę z nieba zrobi z niego za chwilę 40letniego prawiczka.

(...)
pod tą twoją pierdołowatą i zagubioną kopułą.

(...)

Własnie już zrozumiałam. Nikt tu nie mówi o biznesie, ani o pomysłach na zarobienie pieniędzy. Chodzi o twoje poczucie pustki. Bliski kontakt z osoba nieporadną życiowo i ciągłe pouczanie jej daje ci poczucie wyższości. Masz wokół siebie ciągle osobę którą możesz gardzić i pod pozorem udzielania porad wywyższać się. Ty nie masz gównianego życia, bo przecież Shini ciągle ci przypomina że może być gorzej. Shini nie odpisał, więc nagle ja jestem nieporadna i pierdołowata. Masz swojego chłopca do bicia. Ty jesteś biznesmanem, poradzisz sobie w każdej sytuacji, umiesz stworzyć biznesplan, nie to co te życiowe pierodły z którymi wchodzisz w regularny kontakt codziennie na forum. A sam będąc w wieku +- Shiniego przeciez byłeś w totalnej dupie. I pewnie nadal jesteś.

Idealnie wpisujesz się w osobowość chwiejną emocjonalnie:
łatwość do reagowania gniewem lub przemocą (wyzwiska, przekleństwa na forum)
niestabilny i kapryśny nastrój(od wójka dobra rada do wulgarnych wyzwisk i niszczenia poczucia dumy Shiniego z jakości firmy w której pracuje)
angażowanie się w intensywne, niestabilne związki prowadzące do kryzysów emocjonalnych(jakieś X romansów które opisywałeś jako życiowe osiągnięcie i fakt że nawet nie rozumiesz, że tego typu poiciąg do przygodnego seksu to aberacja)
stałe uczucie pustki wewnętrznej(X godzin dziennie na forum i próby reperowania swojego ego)
zaburzenia tożsamości – utrwalony i wyraźnie zaburzony, zniekształcony lub niestabilny obraz własnej osoby lub poczucia własnej wartości(jesteś niski i stary, ale ciągle piszesz, że zadbany (notabene kurdupelek) 40 lat może być atrakcyjny dla 20-latki i 40-latkowie wyglądają czesto lepiej nież 20-latkowie. w domyśle: ty wyglądasz lepiej niż wysoki, wysportowany 20-latek)
nieadekwatny do sytuacji silny gniew lub brak kontroli nad wybuchami gniewu

Jesteś naszą forumową alternatyką -borderką. Potwierdza to dodatkowo fakt, że własciwie każda osoba na forum unika cię, bo ma dość twojej natarczywej, prostackiej i agresywnej maniery. Budzenie irytacji i niechęć do kontaktów z toba to też cecha charakterystyczna dla osób z borderline. Nikt ich nie lubi, bo sa zwyczajnie wkurzające. Więc jesteś skazany na kontakt z Shinim, na którym możesz się wyzywac, bo osba z nie zerową samooceną nie pozwoli sobie na gównoburze i wyzywanie się całymi dniami z jakimś agresywnym typkiem. Nawet jak Shini cieszy się z jakości firmy w której pracuje i tego że nie odwalają jakiegoś syfu(co może dawać mu poczucie godności i celowości w życiu, bardzo ważna sprawa, szczególnie że ma tak niską saoocene), już musisz mu to odebrac i zacząć pissing contest na podstawie tego że zrobiłes sobie 10 minutowy przegląd narzedzi stolarskich na YT. Shini nagle nie ma zerowej samoceny co zagraża podstawie waszej komunikacji. Już nie będziesz mogl patrzec na niego z gory.

24,990 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2024-02-24 13:36:19)

Odp: 30lat i cały czas sam
Andrzej30cmWAWA napisał/a:

pisałeś wcześniej że nie ma sensu zawracać sobie głowę kobietami bo maja różne choroby itd wiec lepiej być samotnym i grać na konsoli,


Tak wygląda moja codzienność, stan ten jest prawdą.


Andrzej30cmWAWA napisał/a:

następnie wypisujesz że usiadła obok ciebie kobieta a ty mało nie zszedłeś na zawał będąc mokrym i dostając drgawek, następnie okazuje się że będąc w autobusie jakaś panienka robi ci masaż tyłkiem na zakrętach, a wczoraj dosiadasz się do jakiejś dziewczyny i ją obwąchujesz,


To co piszesz to również prawda ale pomyliłeś linie czasowe, dlatego wygląda to nielogicznie, już tłumaczę specjalnie dla ciebie.

1) Kilka lat temu - masaż tyłkiem w moje krocze podczas jazdy autobusem
2) Kilka czy tam kilkanaście tygodni temu - Kobieta dosiada się do mnie przez co miałem drgawki
3) Wczoraj - usiadłem obok kobiety, już bardziej oswojony.

Od pkt. 1 do pkt. 2 minęło kilka lat, zmieniła mi się psychika, mój lęk wobec kobiet bardziej się pogłębił.
Od pkt. 2 do pkt. 3 nastąpił jakiś przełom, dzięki któremu sam mam odwagę koło nich siadać.


Wszystko co piszę ma logiczną spójność.

24,991

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Andrzej30cmWAWA napisał/a:

pisałeś wcześniej że nie ma sensu zawracać sobie głowę kobietami bo maja różne choroby itd wiec lepiej być samotnym i grać na konsoli,


Tak wygląda moja codzienność, stan ten jest prawdą.


Andrzej30cmWAWA napisał/a:

następnie wypisujesz że usiadła obok ciebie kobieta a ty mało nie zszedłeś na zawał będąc mokrym i dostając drgawek, następnie okazuje się że będąc w autobusie jakaś panienka robi ci masaż tyłkiem na zakrętach, a wczoraj dosiadasz się do jakiejś dziewczyny i ją obwąchujesz,


To co piszesz to również prawda ale pomyliłeś linie czasowe, dlatego wygląda to nielogicznie, już tłumaczę specjalnie dla ciebie.

1) Kilka lat temu - masaż tyłkiem w moje krocze podczas jazdy autobusem
2) Kilka czy tam kilkanaście tygodni temu - Kobieta dosiada się do mnie przez co miałem drgawki
3) Wczoraj - usiadłem obok kobiety, już bardziej oswojony.

Od pkt. 1 do pkt. 2 minęło kilka lat, zmieniła mi się psychika, mój lęk wobec kobiet bardziej się pogłębił.
Od pkt. 2 do pkt. 3 nastąpił jakiś przełom, dzięki któremu sam mam odwagę koło nich siadać.


Wszystko co piszę ma logiczną spójność.

Tylko że Ty dalej nie rozumiesz podstawowego problemu, że zachowujesz sie jak dziwak, totalny dziwoląg, to nie jest normalne, co chwile opisujesz jak to „ czujesz zapach”, obwąchujesz itp to jest naprawdę creepy

24,992

Odp: 30lat i cały czas sam
Andrzej30cmWAWA napisał/a:

Tylko że Ty dalej nie rozumiesz podstawowego problemu, że zachowujesz sie jak dziwak, totalny dziwoląg, to nie jest normalne, co chwile opisujesz jak to „ czujesz zapach”, obwąchujesz itp to jest naprawdę creepy


Wiesz w ogóle co oznacza słowo ,,obwąchiwać"?

Obwąchiwanie byłoby, gdybym przykładał swoją mordę do tych dziewczyn, aby móc je powąchać.

Ja czegoś takiego nie robię, po prostu jak siedzi koło mnie jakaś kobieta i czuję jej ładny zapach perfum, to mi się bardzo podoba, co w tym złego?

24,993 Ostatnio edytowany przez Theodore Robert Bundy (2024-02-25 09:33:34)

Odp: 30lat i cały czas sam

https://i.postimg.cc/0zRG7M8y/B565-A1-A6-86-A7-490-A-9602-2274-DF03-E020.jpg



https://i.postimg.cc/0bJd6d14/44972096-2833-4035-8-D1-B-E55-BFB1178-A9.jpg




A wy biegajcie, zagadujcie, bo przecież do was nigdy żadna sie nie odezwała, postawy asekuracyjne, komplementy hahahahha, a tutaj wystarczy że przyleci chłopczyk z Hameryki i każda klęka smile

24,994

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

A wy biegajcie, zagadujcie, bo przecież do was nigdy żadna sie nie odezwała,


Dobrze, że tego nie robię.

24,995

Odp: 30lat i cały czas sam

Widzę, że ciekawe rzeczy się tu działy jak mnie nie było. Niestety nie odpowiem na każdy post wspominający o mnie bo trochę ich za dużo.

Jack Sparrow napisał/a:

Heh, Shini. Tu nie o to chodzi, że robicie coś źle. Nikt tego nie powiedział. Ale jak pracujecie na najtańszych materiałach i macie najniższe marże, to siłą rzeczy, nie jesteście producentami jakościowymi. Zwykły warsztat pasjonata-amatora cię przerósł. A możliwości fabrykacyjne macie takie, że nawet nie jesteście w stanie wytoczyć gałek z egzotycznego drewna, zdobienia typu drzeworyty, albo pirografia was przerastają tak samo jak kształtowanie hydrotermiczne. O zabawach z epoxy czy podstawach ślusarstwa (spawanie, kowalstwo artystyczne do tworzenia zdobień i stalowych elementów typu nogi, uchwyty itp) nawet nie wspomnę.

Januszeksem cie nazwałem z dwóch powodów:

1) jakikolwiek artyzm i kreatywność wykracza poza twoje zdolności manualne i umysłowe w zakresie stolarstwa, więc siłą rzeczy to co robicie jest mocno odtwórcze i wtórne
2) szwagier wali cie w kakałko na kasę, co już chyba wszyscy ci tu napisali

To, że celujecie w klienta mniej zamożnego i pracujecie na tańszych materiałach nie jest złe - w końcu uczciwie pracujecie. Złe jest to, że uważasz to za rozwiązania topowe. A takimi - obiektywnie - nie są.

Jack Sparrow napisał/a:

To co masz w sieciówkach typu Agata Meble itp, to podwykonawcami są takie małe warsztaty jak ma szwagier Shiniego.

Tylko jeśli o chodzi o produkcję wysokiej jakości, to jest różnica pomiędzy szafami z najtańszego laminatu, jak się bazuje na równie tanich okuciach, a produkcją hi-endową. Bo rozmowę o stolarce już z Shinim mieliśmy. Czy twoim zdaniem koleś, który w ogóle tematu stolarki nie czuje, generalnie swojej pracy nie lubi (już abstrahując od pasji do drewna) i ma problem żeby ogolić głowę maszynką do strzyżenia (tak słaba manualka) byłby twoim zdaniem zdolny zrobić takie coś z linku niżej? Bo jak mu podsunąłem kanał zwykłego pasjonata (nawet nie profesjonalisty), bazującego na narzędziach typu parksite czy zielonym boshu, co z garażu zrobił sobie mały warsztat, to jego (w sensie Shiniego) to przerosło. A typ miał właśnie takie podstawy. Ani niczego do hydrotermicznego kształtowania drewna, ani obrabiarki CNC, ani tokarki nawet, żeby wytoczyć nogę do stołu lub krzesła czy inną gałkę.

To nie jest tak, że ktoś mu ujmuje czegoś. Ale pracując za najniższe stawki, na najtańszych materiałach (jak mu wspomniałem o pracy choćby z lepszymi drewnami, to stwierdził, że nawet nie wie skąd miałby je wziąć), to nie jest praca jakościowa.

Nie zrozum mnie źle - produkt tani też potrafi być trwały i funkcjonalny. Ale takim pozostaje - tanim i stosunkowo łatwo dostępnym dla każdego.

Kierując się twoim tokiem rozumowania to 3/4 firm z praktycznie każdej branży to Januszeksy. Robota z najtańszych materiałów takich jak zwykły laminat czy MDF jest najbardziej opłacalna bo jest prosta i szybka w wykonaniu. Tu się idzie na ilość, robisz szybko i dużo utrzymując przyzwoitą jakość, nie musi być z najwyższej półki. Firma, u której się zaopatrujemy w materiały ma ich wiele do wyboru i te najtańsze schodzą najbardziej stanowiąc podstawę zarobków tej firmy. Zwykły laminat idzie ekspresowo, a najdroższy aquaakryl nie idzie prawie wcale mimo iż wygląda bardzo fajnie. Na prawdę nie wiem skąd ty bierzesz te informacje ale nawet najzamożniejsi klienci też robią meble z laminatu, szczerze mówiąc już nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem u kogoś meble z prawdziwego drewna, na przykład dębu, o jakichś bogatych zdobieniach czy wzorach już nawet nie mówiąc. I to są klienci mający setki milionów majątku. W życiu nie widziałem by jakaś firma meblarska Wytaczała gałki z egzotycznego drewna, coś takiego robią inne firmy specjalizujące się tylko w czymś takim. Tak samo z drzeworytami, pirografią czy tym bardziej kształtowaniem termicznym, od tego wszystkiego są osobne firmy zajmujące się tylko takim wąskim zakresem działalności. Tak samo z wszelkimi metalowymi rzeczami, składa się zamówienie u firmy ślusarskiej. Widziałem wiele firm stolarskich ale jeszcze nigdy takiej, która by się zajmowała tyloma różnymi rodzajami działalności, a to nie były takie małe firmy jak moja tylko zatrudniające dziesiątki pracowników. Tak samo żadna z tych firm, które widziałem nie robiła dla sieciówek typu Agata, wszyscy zawsze mieli klientów indywidualnych i nawet teraz mają roboty na co najmniej rok do przodu.

Jack ja wiem co masz na myśli bo na takich małych skrzynkach biznesu się nie zrobi i raczej też się nie utrzymasz ale dorobić faktycznie dałoby się. W życiu bym nawet nie pomyślał, że taką skrzyneczkę jak w linku da się sprzedać za 800zł i moim zdaniem to jest bardzo wysoka cena jak za coś takiego, osobiście nie dałbym za nią tyle. Małe sprostowanie, ja nie muszę dorabiać by się przebranżowić bo spokojnie byłoby mnie na to stać z obecnych oszczędności.

SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Przecież jak on cokolwiek temu szwagrowi rozpierdoli w tym zakładzie, nawet jak to będzie ręczna piłka do drewna za 5 zl z Żabki to będzie musiał mu w zębach te kase przynosić. Ty serio myślisz, że ten szwagier sam jest stolarzem i jak shini zacznie mu się regularnie kręcić po zakładzie po X godzin dziennie to on zbije z nim piątke i się będzie cieszył że młody złapał smykałke? Czy raczej zacznie mu podrzucac rachunki za nowy sprzęt i robic awantury, że sobie prowadzi dodatkowy biznes u niego w warsztacie?.

Dokładnie tak, to nie jest dla mnie pierwszy lepszy Januszex tylko firma bezpośrednio powiązana z moją rodziną. Jeśli cokolwiek pójdzie nie tak z mojej winy to nie tylko będę musiał oddać pieniądze ale jeszcze może to totalnie rozwalić relacje z rodziną. Pieniądze, które zarabia ta firma idą na utrzymanie całej rodziny mojej siostry, jej dzieci, domu, opłaty itd. Nawet nie chcę myśleć co by się działo gdyby z mojej winy firma poniosła jakieś straty. Szwagier dużo czasu siedzi w warsztacie, nieraz do na prawdę późnych godzin i tak jak Smutna pisze nie sądzę by podobało mu się siedzenie w tym warsztacie przez wiele godzin i używanie jego narzędzi bo po prostu nie ma na to czasu. Poza tym musiałbym zrezygnować ze wszystkiego innego w życiu i pracować na 2 etaty albo i więcej, a to jeszcze nikomu nie wyszło na dobre, nie wierzę by to mogła być dobra droga. To byłoby pakowanie się z jednych problemów psychicznych w drugie. 

Smutna, co do twojego posta wyjaśniającego Jacka. Ty na prawdę jesteś jedną z najciekawszych osób na tym forum, ciężko cię rozgryźć, jesteś nieprzewidywalna. Raz stajesz po jednej stronie, raz po drugiej, raz piszesz jedną rzecz, a innym razem przeciwną, a przy tym jesteś wnikliwa, potrafisz niemal przejrzeć człowieka i opisać jego problemy i myśli niemal tak jakbyś w nich czytała. Czasami sprawiasz wrażenie uprzedzonej, nieczułej i wręcz nieogarniętej, a innym razem czułej, ogarniętej i tolerancyjnej. Doprawdy interesująca osoba.

24,996

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Nic tu nie jest aż tak bardzo płynne, żeby mogło być sprzeczne ze stwierdzeniem, że to osobowość Alfy przyciąga kobiety i sprawia, że jest przez nie pożądany, a nie odwrotnie wink

Nigdzie przecież nie napisałem niczego innego. Płynne są jedynie cechy oraz okoliczności, które sprawiają że dany osobnik w danym środowisku w którym się obraca może być Alfą, nie to, że jego osobowość przyciąga kobiety.

KoralinaJones napisał/a:

Skąd możesz wiedzieć jaka była sytuacja na rynku matrymonialnym osoby 40+ kiedy ta miała 20 lat, skoro w tym czasie nawet nie było Cię na świecie? Dlaczego zatem zakładasz, że posiadasz w tym zakresie większą wiedzę? Na jakiej podstawie twierdzisz, że wiesz, że ta sytuacji była inna od współczesnej? Weź pod uwagę fakt, że dzieci takiej osoby wchodzą właśnie na aktualny rynek matrymonialny więc jak najbardziej taka osoba mimo, że sama nie uczestniczy w rynku matrymonialnym 20-latków, jak najbardziej może posiadać o nim jakąś wiedzę a także - czego właśnie Tobie brakuje - porównanie do lat poprzednich, czyli bije Cię na głowę tzn. doświadczeniem życiowym, czego uparcie "młodość" nie przyjmuje do wiadomości.

Nie jest żadną widzą tajemną to jak gigantyczny wpływ na rynek matrymonialny miało pojawienie się internetu, a co za tym idzie portali randkowych i social mediów. Nawet w ciągu ostatnich 10 lat lat nastąpiły ogromne zmiany i nadal one postępują. Różnice będą widoczne też w zależności od przedziału wiekowego bo inaczej będzie wyglądać to w grupie 20-30-latków, a inaczej w grupie 40-50-latków i starszych.
Natomiast co do kwesti doświadczeń dzieci takiej starszej osoby i porównania ich z własnymi to nawet biorąc pod uwagę jak ktoś już tutaj słusznie zaczepił, że taka młoda osoba będzie w ogóle na takie tematy z rodzicem rozmawiać to weź pod uwagę, że 1. taki rodzic patrząc przez pryzmat własnych doświadczeń może uznać, że to kwestia zmian na rynku matrymonialnym, ale to z jego dzieckiem konkretnie coś jest nie tak albo 2. dziecko takiej osoby akurat może należeć do tej niewielkiej grupy osób, które nie odczuwają tych negatywnych skutków rynku matrymonialnego w skutek czego żyć będzie w swego rodzaju informacyjnej bańce.

24,997

Odp: 30lat i cały czas sam
Kakarotto napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Nic tu nie jest aż tak bardzo płynne, żeby mogło być sprzeczne ze stwierdzeniem, że to osobowość Alfy przyciąga kobiety i sprawia, że jest przez nie pożądany, a nie odwrotnie wink

Nigdzie przecież nie napisałem niczego innego. Płynne są jedynie cechy oraz okoliczności, które sprawiają że dany osobnik w danym środowisku w którym się obraca może być Alfą, nie to, że jego osobowość przyciąga kobiety.

Czyżby?

Kakarotto napisał/a:

Nie rozumiesz pojęcia Alfy. Alfa nie pociąga kobiet z samego faktu, że jest Alfą. Alfa jest Alfą dlatego, że pociąga mnóstwo kobiet (oczywiście między innymi).

24,998

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Tu się idzie na ilość, robisz szybko i dużo utrzymując przyzwoitą jakość, nie musi być z najwyższej półki

To czemu się tak obruszyłeś jak napisałem, ze jesteście producentem ilościowym, a nie jakościowym?


Na prawdę nie wiem skąd ty bierzesz te informacje ale nawet najzamożniejsi klienci też robią meble z laminatu, szczerze mówiąc już nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem u kogoś meble z prawdziwego drewna, na przykład dębu, o jakichś bogatych zdobieniach czy wzorach już nawet nie mówiąc.

Nawet nie specjalnie chce mi się komentować. Nawet w Ikei kupisz meble z drewna: https://www.ikea.com/pl/pl/p/hemnes-kom … -30460811/

A że ludzie często wybierają laminat? Oczywiście. Bo jest tani, więc chętnie z tego biorą do mieszkań na wynajem, albo jak mają fantazje i zmieniają sobie wystrój co kilka lat. I o laminat nie trzeba tak dbać jak o drewno.


W życiu nie widziałem by jakaś firma meblarska Wytaczała gałki z egzotycznego drewna, coś takiego robią inne firmy specjalizujące się tylko w czymś takim.

I dlatego jesteście wytwórcą małym i tanim. Ty naprawdę uważasz, ze jak wy nie macie tokarki, to żadna firma jej nie ma? To są stosunkowo tanie urządzenia. Chyba że masz w głowie ogromne maszyny do produkcji przemysłowej, no to będzie to kosztować setki tysięcy. Ale co do zasady, przy robotach precyzyjnych w niewielkich ilościach to się stosuje takie:

https://allegro.pl/oferta/tokarka-do-dr … 6681983525


Tak samo z drzeworytami, pirografią czy tym bardziej kształtowaniem termicznym, od tego wszystkiego są osobne firmy zajmujące się tylko takim wąskim zakresem działalności.

To są firmy takie same jak i twojego szwagra. Mają zlecenia na meble - robią meble. Mają zlecenia na uchwyty - robią uchwyty. Jak masz firmę to rzadko kiedy ograniczasz się jedynie do tego, co chcesz robić. Robisz to, na co jest popyt, a co masz możliwość wyprodukować.


ak samo z wszelkimi metalowymi rzeczami, składa się zamówienie u firmy ślusarskiej.

Większość znanych mi stolarzy (a znam kilku) to idzie do zakładu metalowego jak ma do wykonania kilkadziesiąt elementów. Przy kilku-kilkunastu sztukach robią to sami, bo to wychodzi taniej niż czekać na okienko produkcyjne licząc na to, że się jednak nie wypadnie.


Widziałem wiele firm stolarskich ale jeszcze nigdy takiej, która by się zajmowała tyloma różnymi rodzajami działalności,

Pół mojej rodziny pracowało w takich. Drobne warsztaty po 200-300m2 z kilkoma pracownikami. 2-3 stałych i drugie tyle zleceniowców. A mieli tokarki, CNC i całą resztę. Produkowali to, na co akurat był popyt w okolicy. Dzięki temu przetrwali od lat 80tych.


W życiu bym nawet nie pomyślał, że taką skrzyneczkę jak w linku da się sprzedać za 800zł i moim zdaniem to jest bardzo wysoka cena jak za coś takiego, osobiście nie dałbym za nią tyle.


I na tym polega twój problem. Niby pracujesz w branży, a nie masz bladego pojęcia o wartości poszczególnych produktów w odniesieniu do techniki wykonania i materiałów.


Małe sprostowanie, ja nie muszę dorabiać by się przebranżowić bo spokojnie byłoby mnie na to stać z obecnych oszczędności.

To czemu płaczesz na brak pieniędzy? I na co jeszcze czekasz?

24,999

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Dokładnie tak, to nie jest dla mnie pierwszy lepszy Januszex tylko firma bezpośrednio powiązana z moją rodziną. Jeśli cokolwiek pójdzie nie tak z mojej winy to nie tylko będę musiał oddać pieniądze ale jeszcze może to totalnie rozwalić relacje z rodziną.

Pytanie za 100 punktów:

ty tam w ogóle coś robisz, czy tylko zamiatasz i nosisz materiały? Bo jeśli masz piłę w rękach i nikt nad tobą nie stoi dysząc ci w kark, to w czym problem? Ile rzeczy już popsułeś?


Poza tym musiałbym zrezygnować ze wszystkiego innego w życiu


Wszystkiego, czyli czego? Zrobieniu paru bibelotów z zamiarem sprzedaży JEDNOSTKOWEJ, kilku sztuk w roku to dla ciebie praca na pełny, drugi etat? No bądźmy poważni.


Ty na prawdę jesteś jedną z najciekawszych osób na tym forum, ciężko cię rozgryźć, jesteś nieprzewidywalna. Raz stajesz po jednej stronie, raz po drugiej, raz piszesz jedną rzecz, a innym razem przeciwną

Taka patola i skrajna indolencja jest dla ciebie....ciekawa? O chuju złoty.....w połowie przypadków nawet nie przeczytała tego, co sama linkuje.... LOL

25,000 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-26 10:43:07)

Odp: 30lat i cały czas sam

Jestes Shini niestety takim człowiekiem (podobnym w tym do Smutnej), co na każdą propozycję rozwiązania problemu znajdujesz 20 kolejnych, hipotetycznych problemów. A tak się nie da żyć, bo zawsze da się znaleźć jakieś "ale". Gospodarka nigdy nie będzie wystarczająco dobra, ludzie nigdy nie będą wystarczająco bogaci. Konkurencja też zawsze będzie jakaś. Czy to w pracy, czy na rynku mateymonialnym.

Żeby wygrać, to musisz nauczyć się myśleć jak zwycięzca. Jak do wszystkiego podchodzisz na zasadzie "a po co, przecież i tak nic z tego nie będzie", to jest to samospełniająca się przepowiednia. Tak sie nie da odnieść sukcesu.

25,001

Odp: 30lat i cały czas sam

Jack, zejdź ze sceny... Podziekuj za analizę i idź do terapeuty. To już wygląda trochę śmiesznie i strasznie co ty tu wypisujesz. Poza tym, chcesz nas przekonać że facet o twoim wzroście, ale ok powiedzmy ze w zestawie z fajnymi cechami taki facet może mieć powodzenie. Jednak sposób jaki piszesz, jaki jesteś małostkowy naprawdę trudno mi sobie wyobrazić jakieś chętne laski nawet na przygodny seks. Jest paru tutaj którzy po tym jak piszą, to jest niemal pewka że ruchali, ruchaja i będą ruchac a wygląd to sprawa drugorzędna. Żalosny jesteś. To forum będzie niebawem jednoosobowe. Jack i Jack.

25,002 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-26 11:15:44)

Odp: 30lat i cały czas sam

Przekonać? Nie masz obowiązku wierzyć w żadne moje słowo. To twoja sprawa co uznajesz za prawdopodobne, a co nie.

Shini dostał różne propozycje wyjścia ze swojego impasu w oparciu o swoje zainteresowania i posiadane możliwości. Nie tylko ode mnie. Nie skorzystał z żadnego pomysłu poza skorzystaniem z płatnych usług seksualnych. Jego historia się rozjeżdża kompletnie. Raz ćwiczył całe życie, raz miał 20kg nadwagi. Raz nie chodził nigdzie, nigdzie nie bywał i tylko dom, szkoła i praca, a innym razem sporty walki, zajęcia grupowe i skoki ze spadochronem. Raz ma problem porozmawiać z ekspedientką zamawiając kawę, a innym razem robi deale z milionerami.

Oczywiście tokarki do drewna za 2-5 tysi nie ma żaden zakład stolarski, bo Shini - wszechnica rynku meblarskiego - tak mówi.

Bo jak Shini mówi, ze prawie nikt nie ma mebli z drewna, bo on takich nie widuje, to oczywiście faktycznie nikt nie ma i nikt w drewnie nie pracuje. Chuj tam, ze każda sieciówka nawet ma w ofercie meble z drewna. Ale co ja tam wiem, prawda?


Ale pewnie, przyjmijmy, że to ja bajdurzę i jestem małostkowy. Tak też może być.

25,003 Ostatnio edytowany przez Kakarotto (2024-02-26 11:21:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
Kakarotto napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Nic tu nie jest aż tak bardzo płynne, żeby mogło być sprzeczne ze stwierdzeniem, że to osobowość Alfy przyciąga kobiety i sprawia, że jest przez nie pożądany, a nie odwrotnie wink

Nigdzie przecież nie napisałem niczego innego. Płynne są jedynie cechy oraz okoliczności, które sprawiają że dany osobnik w danym środowisku w którym się obraca może być Alfą, nie to, że jego osobowość przyciąga kobiety.

Czyżby?

Kakarotto napisał/a:

Nie rozumiesz pojęcia Alfy. Alfa nie pociąga kobiet z samego faktu, że jest Alfą. Alfa jest Alfą dlatego, że pociąga mnóstwo kobiet (oczywiście między innymi).

Czy warunek pociągania mnóstwa kobiet co jest właśnie skutkiem posiadania określonych cech się jakoś wzajemnie wykluczają? Te cechy mogą być różne w zależności od środowiska i okoliczności bo samiec Alfa jest samcem dominującym, ale dominować może na bardzo wielu płaszcz i w bardzo różnym znaczeniu.
Ogólnie w temacie dość dobrze opisuje to na przykład ten film:

25,004

Odp: 30lat i cały czas sam
Karmaniewraca napisał/a:

Jack, zejdź ze sceny... Podziekuj za analizę i idź do terapeuty. To już wygląda trochę śmiesznie i strasznie co ty tu wypisujesz. Poza tym, chcesz nas przekonać że facet o twoim wzroście, ale ok powiedzmy ze w zestawie z fajnymi cechami taki facet może mieć powodzenie. Jednak sposób jaki piszesz, jaki jesteś małostkowy naprawdę trudno mi sobie wyobrazić jakieś chętne laski nawet na przygodny seks.

Amen. Jack przez ostatnie 289 dni niemal codziennie wyładowywał swoje frustracje na forum, obrażając przypadkowych użytkowników lub ogólnie kobiety. Wystarczy zobaczyć z jakim postem przyszedł na to forum po swojej 13-letniej przerwie:

Jack Sparrow napisał/a:

Chłop ma rację. Sex turystyka Polek jest dość sławna. Dlatego nasze kobiety maja opinię łatwych i tanich w większości krajów zachodnich i bliskiego wschodu. Od ponad 30stu lat to się nie zmienia.   https://www.papilot.pl/lifestyle/podroz … ch-wakacji

W zeszłym roku w lipcu i sierpniu, gdy normalni ludzie odpoczywali w górach czy nad morzem, Jack dzielnie produkował się na netkobietach, nie opuścił ANI JEDNEGO DNIA! W niektóre dni jego aktywność przekraczała granice absurdu, np. 23 i 24 sierpnia nasmarował w sumie 207 postów (!).

25,005

Odp: 30lat i cały czas sam

Shini  a nie mozesz zalozyc swojej firmy?

25,006

Odp: 30lat i cały czas sam

Anewe serio chcialo ci sie liczyc posty innego uzytkownika? xD

25,007

Odp: 30lat i cały czas sam
blueangel napisał/a:

Anewe serio chcialo ci sie liczyc posty innego uzytkownika? xD

Ja ich nie liczyłam, napisałam sobie skrypt w Pythonie tongue

25,008

Odp: 30lat i cały czas sam
Anewe napisał/a:

Amen. Jack przez ostatnie 289 dni niemal codziennie wyładowywał swoje frustracje na forum, obrażając przypadkowych użytkowników lub ogólnie kobiety. Wystarczy zobaczyć z jakim postem przyszedł na to forum po swojej 13-letniej przerwie:

Jack Sparrow napisał/a:

Chłop ma rację. Sex turystyka Polek jest dość sławna. Dlatego nasze kobiety maja opinię łatwych i tanich w większości krajów zachodnich i bliskiego wschodu. Od ponad 30stu lat to się nie zmienia.   https://www.papilot.pl/lifestyle/podroz … ch-wakacji

Tak z czystej ciekawości - co jest obraźliwego w podlinkowaniu....artykułu sklejonego z wypowiedzi KOBIET ?

25,009

Odp: 30lat i cały czas sam

Tego sposobu myślenia nie ogarniam.

Podlinkowanie artykułu na forum (teoretycznie) dla kobiet, będącego zlepkiem wypowiedzi samych kobiet jest obraźliwe dla...kobiet?

Obraża cię czyjaś opinia? A niby to ja mam wybujałe ego. LOL


Chyba faktycznie pora dać sobie spokój, bo z taką logiką się nie wygra. Wyjście poza swoją bańkę informacyjno-światopoglądową grona rodziny-znajomych bywa ciekawe, ale jak czytam takie żale i dąsy, to nie wiem czy mam się śmiać, czy płakać.

25,010

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Przekonać? Nie masz obowiązku wierzyć w żadne moje słowo. To twoja sprawa co uznajesz za prawdopodobne, a co nie.

Shini dostał różne propozycje wyjścia ze swojego impasu w oparciu o swoje zainteresowania i posiadane możliwości. Nie tylko ode mnie. Nie skorzystał z żadnego pomysłu poza skorzystaniem z płatnych usług seksualnych. Jego historia się rozjeżdża kompletnie. Raz ćwiczył całe życie, raz miał 20kg nadwagi. Raz nie chodził nigdzie, nigdzie nie bywał i tylko dom, szkoła i praca, a innym razem sporty walki, zajęcia grupowe i skoki ze spadochronem. Raz ma problem porozmawiać z ekspedientką zamawiając kawę, a innym razem robi deale z milionerami.

Oczywiście tokarki do drewna za 2-5 tysi nie ma żaden zakład stolarski, bo Shini - wszechnica rynku meblarskiego - tak mówi.

Bo jak Shini mówi, ze prawie nikt nie ma mebli z drewna, bo on takich nie widuje, to oczywiście faktycznie nikt nie ma i nikt w drewnie nie pracuje. Chuj tam, ze każda sieciówka nawet ma w ofercie meble z drewna. Ale co ja tam wiem, prawda?


Ale pewnie, przyjmijmy, że to ja bajdurzę i jestem małostkowy. Tak też może być.


Ale chuj Cię to obchodzi co on pisze? Lżej ci że sobie użyjesz? Twoje zdanie nie ma tu znaczenia, Shini daje ci atencję bo gość nie ma z kim pogadać i wpadł w twoje łapy a ty obracasz nim, bo każdy ma cię już w dupie. Sprzedaż na etsy haha robiłeś kiedykolwiek rękodzieło? Jak ktoś się nie wybił 10 lat temu to teraz no powodzenia, ale ty pewnie wiesz lepiej, bo masz urojenia. Już nie odróżniasz rzeczywistości od forum.

Ty nie chcesz pomoc, ty chcesz żeby ktoś ci tu przyznał rację. Nie masz racji bo jesteś głupi i twoje pojęcie o życiu, ludziach, tym co jest i jak jest utknęło gdzieś 20 lat temu. Dalej ci się wydaje że masz powodzenie, wydaje ci się że wiesz wszystko bo posiłku jesz się jakimiś danymi kurwa z onetu albo innego shitu. Do ciebie nic nie dociera, ty jesteś totalny beton.

25,011 Ostatnio edytowany przez Anewe (2024-02-26 13:31:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Tego sposobu myślenia nie ogarniam.

Podlinkowanie artykułu na forum (teoretycznie) dla kobiet, będącego zlepkiem wypowiedzi samych kobiet jest obraźliwe dla...kobiet?

Obraża cię czyjaś opinia? A niby to ja mam wybujałe ego. LOL

Gdzie ja napisałam, że podlinkowanie tego artykułu jest obraźliwe dla kobiet? Nie manipuluj.
Jak byś ocenił mężczyznę, który przychodzi na forum dla kobiet tylko po to, żeby podlinkować jakiś artykuł i napisać, że "(...)nasze kobiety maja opinię łatwych i tanich w większości krajów zachodnich i bliskiego wschodu."? Bo ja bym powiedziała, że musi być pierdolnięty albo mieć bardzo smutne życie.
To tak jakby kobieta zarejestrowała się na forum dla mężczyzn i podlinkowała artykuł: 'Polscy mężczyźni mają najkrótsze penisy w całej UE' albo 'Polscy mężczyźni nie dają rady. Rośnie liczba impotentów w kraju nad Wisłą' i dodała do tego swoje 'mądrości'. Myślę, że 'pojebana kurwa' to byłoby najlżejsze z określeń, które napisaliby męscy bywalcy takiego forum.

Jack Sparrow napisał/a:

Chyba faktycznie pora dać sobie spokój, bo z taką logiką się nie wygra.

Tak zrób! Nikt tu nie będzie za tobą płakał.

25,012 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-02-26 13:32:29)

Odp: 30lat i cały czas sam
Kakarotto napisał/a:

Czy warunek pociągania mnóstwa kobiet co jest właśnie skutkiem posiadania określonych cech się jakoś wzajemnie wykluczają? Te cechy mogą być różne w zależności od środowiska i okoliczności bo samiec Alfa jest samcem dominującym, ale dominować może na bardzo wielu płaszcz i w bardzo różnym znaczeniu.
Ogólnie w temacie dość dobrze opisuje to na przykład ten film: (...)

Ale z czym tak naprawdę masz problem? Napisałeś, że nie rozumiem pojęcia samiec alfa, co wyprostowałam, bo nie miałeś racji, a ogólny zarys definicji jest przecież bardzo klarowny, więc teraz tak będziesz się ślizgał, drążył i przekonywał, że jednak coś innego miałeś na myśli? W jakim celu?

25,013

Odp: 30lat i cały czas sam
Karmaniewraca napisał/a:

Sprzedaż na etsy haha robiłeś kiedykolwiek rękodzieło? Jak ktoś się nie wybił 10 lat temu to teraz no powodzenia, ale ty pewnie wiesz lepiej, bo masz urojenia. Już nie odróżniasz rzeczywistości od forum.

Taka sama gadka o tym 'trzeba było 10 lat temu, bo teraz to nie ma szans' to ja słyszę od lat 90tych. Nic się nie zmienia. Prawda jest taka, że za cokolwiek się nie weźmiesz, to znajdziesz kogoś, kto robi lepiej lub taniej. Albo oba na raz. Idąc tym tropem, to nie ma sensu zaczynać czegokolwiek.

Odpowiadając na pytanie - cały czas robię, bo takie mam hobby. I cały czas sprzedaję czy to po sąsiadach (stojaki na kwiatki, skrzyneczki na klocki czy jakieś pierdoły itp) czy na grupach pasjonackich lub podobnych. Moja żona z resztą też. Tyle, że ona makramy akurat lubi robić, kwietniki wiszące wyplata, koszyczki itp.

Widzisz, popełniasz błąd pozwalając sobie narzucić tonację, jaką uroiła sobie Smutna, a która nie ma żadnego związku z moimi słowami. Nikt Shiniemu nie każde zakładać biznesu. Mowa jest o własnoręcznie wykonanych pierdołach celem dorobienia i sprawdzenia własnych umiejętności. Bo ma ku temu możliwości i to wszystko. Nie chce skorzystać? Nie musi. To tylko pomysł - najłatwiejszy do wdrożenia w jego sytuacji. Podobnie jak linkowany mu wcześniej DARMOWY kurs rysowania własnych mang/postaci anime/fanartu, że może sobie dzięki temu zrobić....własną, oryginalną koszulkę czy bluzę. A jak się komuś spodoba - może też uda mu się coś sprzedać. Tylko czym innym jest powiedzenie 'nie chcę', a czym innym znajdywanie miliona wymówek. Bo jak ktoś pracuje od kilku lat w zakładzie i boi się skorzystać z niego samodzielnie, bo 'a co jak coś zepsuje' to jest to już tak absurdalna wymówka, że gorszej nie da się wymyślić.

To - anime czy stolarstwo - jest coś co albo go interesuje albo ma ku temu narzędzia/doświadczenie. Więc najłatwiej wyjść z tym do ludzi lub drobić na boku.

Wcześniej miał linkowany test predyspozycji zawodowej i szereg różnych innych propozycji. Od kierowcy autobusu po pracę w korpo. Miał też linki do ofert pracy bez żadnego doświadczenia i uprawnień o zarobkach 2-3x takich jakie ma obecnie.


Jedyne za co punktowałem i będę punktował Shiniego to kłamstwa w rozjeżdżającej się historii jego życia.


Ty nie chcesz pomoc, ty chcesz żeby ktoś ci tu przyznał rację.

Żeby mi ktoś przyznał rację? LOL. Rację w czym? Przecież racja jest jak dupa - każdy ma swoją. Na podobnej zasadzie nie boli mnie, że ktoś ma inną opinię.

25,014 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-26 13:55:48)

Odp: 30lat i cały czas sam
Anewe napisał/a:

To tak jakby kobieta zarejestrowała się na forum dla mężczyzn i podlinkowała artykuł: 'Polscy mężczyźni mają najkrótsze penisy w całej UE' albo 'Polscy mężczyźni nie dają rady. Rośnie liczba impotentów w kraju nad Wisłą' i dodała do tego swoje 'mądrości'. Myślę, że 'pojebana kurwa' to byłoby najlżejsze z określeń, które napisaliby męscy bywalcy takiego forum.

No i taka jest różnica między nami. Bo mnie kompletnie nie dotyka to, że ktoś ma inne zdanie od mojego. Ani nie bolą mnie takie lub inne tezy (lub hipotezy) z różnych artykułów.


Gdzie ja napisałam, że podlinkowanie tego artykułu jest obraźliwe dla kobiet? Nie manipuluj.

Tutaj:

Jack przez ostatnie 289 dni niemal codziennie wyładowywał swoje frustracje na forum, obrażając przypadkowych użytkowników lub ogólnie kobiety. Wystarczy zobaczyć z jakim postem przyszedł na to forum po swojej 13-letniej przerwie:

Przytoczyłaś mój post na poparcie tezy, że obrażam tutaj innych. No to pytam ponownie: co jest dla ciebie obraźliwe w artykule będącym zlepkiem wypowiedzi samych kobiet, które mają inny światopogląd od twojego?

25,015

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Sprzedaż na etsy haha robiłeś kiedykolwiek rękodzieło? Jak ktoś się nie wybił 10 lat temu to teraz no powodzenia, ale ty pewnie wiesz lepiej, bo masz urojenia. Już nie odróżniasz rzeczywistości od forum.

Taka sama gadka o tym 'trzeba było 10 lat temu, bo teraz to nie ma szans' to ja słyszę od lat 90tych. Nic się nie zmienia. Prawda jest taka, że za cokolwiek się nie weźmiesz, to znajdziesz kogoś, kto robi lepiej lub taniej. Albo oba na raz. Idąc tym tropem, to nie ma sensu zaczynać czegokolwiek.

Odpowiadając na pytanie - cały czas robię, bo takie mam hobby. I cały czas sprzedaję czy to po sąsiadach (stojaki na kwiatki, skrzyneczki na klocki czy jakieś pierdoły itp) czy na grupach pasjonackich lub podobnych. Moja żona z resztą też. Tyle, że ona makramy akurat lubi robić, kwietniki wiszące wyplata, koszyczki itp.

Widzisz, popełniasz błąd pozwalając sobie narzucić tonację, jaką uroiła sobie Smutna, a która nie ma żadnego związku z moimi słowami. Nikt Shiniemu nie każde zakładać biznesu. Mowa jest o własnoręcznie wykonanych pierdołach celem dorobienia i sprawdzenia własnych umiejętności. Bo ma ku temu możliwości i to wszystko. Nie chce skorzystać? Nie musi. To tylko pomysł - najłatwiejszy do wdrożenia w jego sytuacji. Podobnie jak linkowany mu wcześniej DARMOWY kurs rysowania własnych mang/postaci anime/fanartu, że może sobie dzięki temu zrobić....własną, oryginalną koszulkę czy bluzę. A jak się komuś spodoba - może też uda mu się coś sprzedać. Tylko czym innym jest powiedzenie 'nie chcę', a czym innym znajdywanie miliona wymówek. Bo jak ktoś pracuje od kilku lat w zakładzie i boi się skorzystać z niego samodzielnie, bo 'a co jak coś zepsuje' to jest to już tak absurdalna wymówka, że gorszej nie da się wymyślić.

To - anime czy stolarstwo - jest coś co albo go interesuje albo ma ku temu narzędzia/doświadczenie. Więc najłatwiej wyjść z tym do ludzi lub drobić na boku.

Wcześniej miał linkowany test predyspozycji zawodowej i szereg różnych innych propozycji. Od kierowcy autobusu po pracę w korpo. Miał też linki do ofert pracy bez żadnego doświadczenia i uprawnień o zarobkach 2-3x takich jakie ma obecnie.


Jedyne za co punktowałem i będę punktował Shiniego to kłamstwa w rozjeżdżającej się historii jego życia.


Ty nie chcesz pomoc, ty chcesz żeby ktoś ci tu przyznał rację.

Żeby mi ktoś przyznał rację? LOL. Rację w czym? Przecież racja jest jak dupa - każdy ma swoją. Na podobnej zasadzie nie boli mnie, że ktoś ma inną opinię.


No widzisz, ja uważam że rękodzieło nie ma sensu teraz, skoro rynek jest przesycony I jak ktoś ma się wybijać z czym nowym, innowacyjnym czy coś. I sama w tym siedziałam, a teraz za te parę groszy to mi się nie chce, uważam, że lepiej podnieść techniczne kwalifikacje. Nie twierdzę, że nie wrócę do tego bo mnie to resetuje i odpoczywam, ale cisnąć na ten obszar to no, tak 10 lat temu było łatwiej. Także umiejętność dostosowania się do zmieniających się warunków to jest przydatny skill a nie robienie tego co było kiedyś, no bo kiedyś to było.
To że coś proponujesz nie znaczy że masz jedyna słuszna rację. I ten Twój ton.

25,016 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-26 14:46:59)

Odp: 30lat i cały czas sam
Karmaniewraca napisał/a:

No widzisz, ja uważam że rękodzieło nie ma sensu teraz, skoro rynek jest przesycony

I ok.

I ja też tak myślę. Bo podobnie było z robieniem noży itp, gdzie się wszyscy na to rzucili, a teraz połowy z wytwórców już nie ma. A wcześniej tak było z akcesoriami do ASG/paramilitaryzmu.

DLATEGO nie proponowałem Shiniemu zakładanie wysoce wyspecjalizowanej firmy opierającej się o klienta zamożnego. BO TO NIE MA SENSU. Już abstrahując od realiów rynku, to on się do tego nie nadaje. Bo nie ma pasji do drewna, nie jest odpowiednio kreatywny i ma słabą manualkę.


To co mu zaproponowałem, to zrobienie KILKU bibelotów w klimatach anime do pokazania na grupach czy eventach tematycznych. Po pierwsze chodzi o to, aby wychodził ze swojej strefy komfortu, a po drugie żeby skonfrontował wyobrażenie o swoich umiejętnościach z realiami rynku (ogólnie), a po trzecie, żeby dorobił, aby miał fundusze na terapię czy kursy i szkolenia pozwalające mu na zmianę branży. TO WSZYSTKO. I pomysły/rady te bazują na dwóch rzeczach: jego pasji do anime i wykonywanej obecnie pracy (posiadane umiejętności i dostęp do warsztatu). To nie jest pomysł na samodzielny i wysoce rentowny biznes.


To że coś proponujesz nie znaczy że masz jedyna słuszna rację

Nigdy tego nie twierdziłem. Nigdzie. To tylko wymysły i projekcje Smutnej, która kolejny raz wprowadza niepotrzebny ferment.

25,017

Odp: 30lat i cały czas sam
Anewe napisał/a:
blueangel napisał/a:

Anewe serio chcialo ci sie liczyc posty innego uzytkownika? xD

Ja ich nie liczyłam, napisałam sobie skrypt w Pythonie tongue

Pokażesz skrypt? Jestem ciekaw... No bo trzeba przeładować strona za stroną, sparsować kod (?).

25,018

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Na podobnej zasadzie nie boli mnie, że ktoś ma inną opinię.

To jest najlepsze. Przecież Ciebie wszystko boli! Inaczej nie gorączkowalbys się tak i to w każdym temacie. I te cytaty z ja
kiegos papilota,przecież to nawet nie jest prawdziwe. Zdaje się że Henry dobrze Cię podsumował. Dziwię się że i ty i Shini jeszcze tu jesteście. Ale o czymś to świadczy...

25,019

Odp: 30lat i cały czas sam
diana45 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Na podobnej zasadzie nie boli mnie, że ktoś ma inną opinię.

To jest najlepsze. Przecież Ciebie wszystko boli! Inaczej nie gorączkowalbys się tak i to w każdym temacie. I te cytaty z ja
kiegos papilota,przecież to nawet nie jest prawdziwe. Zdaje się że Henry dobrze Cię podsumował. Dziwię się że i ty i Shini jeszcze tu jesteście. Ale o czymś to świadczy...


A to jest szczególnie dobre.

To, że się zgadzam z niektórymi użytkownikami linkując gówno-arta, który de facto jest zlepkiem wypowiedzi kobiet to jest dowód na to, że wszystkich obrażam i każda opinia inna niż moja mnie boli.


Cudownie pokrętna logika  big_smile

25,020

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

I dlatego jesteście wytwórcą małym i tanim. Ty naprawdę uważasz, ze jak wy nie macie tokarki, to żadna firma jej nie ma? To są stosunkowo tanie urządzenia. Chyba że masz w głowie ogromne maszyny do produkcji przemysłowej, no to będzie to kosztować setki tysięcy.

To są firmy takie same jak i twojego szwagra. Mają zlecenia na meble - robią meble. Mają zlecenia na uchwyty - robią uchwyty. Jak masz firmę to rzadko kiedy ograniczasz się jedynie do tego, co chcesz robić. Robisz to, na co jest popyt, a co masz możliwość wyprodukować.

Większość znanych mi stolarzy (a znam kilku) to idzie do zakładu metalowego jak ma do wykonania kilkadziesiąt elementów. Przy kilku-kilkunastu sztukach robią to sami, bo to wychodzi taniej niż czekać na okienko produkcyjne licząc na to, że się jednak nie wypadnie.

Pół mojej rodziny pracowało w takich. Drobne warsztaty po 200-300m2 z kilkoma pracownikami. 2-3 stałych i drugie tyle zleceniowców. A mieli tokarki, CNC i całą resztę. Produkowali to, na co akurat był popyt w okolicy. Dzięki temu przetrwali od lat 80tych.

To czemu płaczesz na brak pieniędzy? I na co jeszcze czekasz?

Nigdy nie pisałem, że według mnie żadna firma nie ma na przykład tej tokarki, to sobie sam dopisałeś, ja pisałem tylko o tym co sam widziałem. Widziałem firmę mającą tokarkę, a raczej kilka i to takich na prawdę drogich bo zajmowali się tylko tego typu robotą.

Jak już pisałem nigdy nie widziałem firmy zajmującej się tyloma różnymi rodzajami działalności jednocześnie. Jedna firma robi meble, druga zajmuje się tylko frezowaniem na CNC, trzecia robi takie uchwyty na tokarkach, czwarta robi metalowe okucia i każda ma tyle roboty, że nawet nie muszą się zastanawiać jaki rodzaj działalności aktualnie prowadzić bo w swoim wąskim zakresie mają jej na rok do przodu. Znam dosłownie jedną firmę, która oprócz standardowych urządzeń stolarskich typu piła ma jeszcze właśnie tokarkę i prasę hydrauliczną ale raczej rzadko z nich korzystają.

Też znam kilku stolarzy i żaden nie wykonuje sam metalowych elementów, za to każdy ma jakiegoś znajomego ślusarza, który im to wykona po trochę niższej cenie.

Pieniędzy mi brakuje na wyprowadzkę z domu, na wynajęcie mieszkania w mieście, mowa o regularnych, comiesięcznych wydatkach przekraczających moje obecne zarobki, a nie o jednorazowym wydatku.

Jack Sparrow napisał/a:

Pytanie za 100 punktów:

ty tam w ogóle coś robisz, czy tylko zamiatasz i nosisz materiały? Bo jeśli masz piłę w rękach i nikt nad tobą nie stoi dysząc ci w kark, to w czym problem? Ile rzeczy już popsułeś?

Wszystkiego, czyli czego? Zrobieniu paru bibelotów z zamiarem sprzedaży JEDNOSTKOWEJ, kilku sztuk w roku to dla ciebie praca na pełny, drugi etat? No bądźmy poważni.

Taka patola i skrajna indolencja jest dla ciebie....ciekawa? O chuju złoty.....w połowie przypadków nawet nie przeczytała tego, co sama linkuje.... LOL

Robię wiele różnych rzeczy ale najpierw wszystko dokładnie sprawdzam po trzy razy żeby się nie pomylić, a i tak nie zawsze wszystko wychodzi tak jakbym tego chciał.

Wszystkiego czyli na przykład treningów bo nie miałbym na nie czasu robiąc na dwa etaty.

Jest ciekawa bo prawie każdy jej post dodaje świeżości do rozmowy i jak już pisałem, ja mam jakąś dziwną słabość do kobiet takich jak ona.

Jack Sparrow napisał/a:

Żeby wygrać, to musisz nauczyć się myśleć jak zwycięzca. Jak do wszystkiego podchodzisz na zasadzie "a po co, przecież i tak nic z tego nie będzie", to jest to samospełniająca się przepowiednia. Tak sie nie da odnieść sukcesu.

Jeszcze nigdy nic nie wygrałem nie licząc kilku medali w sztukach walki ale nawet wtedy nie miałem podejścia "Na pewno mi się uda" tylko "Zrobię to najlepiej jak potrafię i może będę miał szczęcie".

Jack Sparrow napisał/a:

Ale pewnie, przyjmijmy, że to ja bajdurzę i jestem małostkowy. Tak też może być.

Jesteś z dwóch powodów. Po pierwsze masz obsesję na punkcie udowodnienia wszystkim, że masz rację. Po drugie bo jeśli jej nie masz to dorabiasz sobie do czyjejś wypowiedzi tak by ją stworzyć. Piszesz, że każdy ma swoją rację i nie boli cię, że ktoś ma inną opinię, a to całkowite kłamstwo, dotyka cię to nawet bardzo. Jest kompletnie na odwrót, tylko twoją rację uznajesz za prawdziwą i tylko twoja opinia jest właściwa dla całego świata, a wszystko co ktoś inny napisze, że widział, czytał, słyszał, zrobił czy doświadczył jest dla ciebie kłamstwem.

blueangel napisał/a:

Shini  a nie mozesz zalozyc swojej firmy?

Pewnie bym mógł ale nie mam pomysłu na nic konkretnego, a to chyba najważniejsze przy zakładaniu firmy. W jednej rzeczy Jack miał rację, praca przy drewnie nie jest dla mnie pasją i wątpię bym mógł prowadzić firmę w akurat tej branży. Ja nigdy nawet nie planowałem pracować jako stolarz, nawet nie myślałem o takiej pracy, po prostu to była jedyna opcja pracy w czasie studiów jaką miałem i jak na razie tak zostało. Co do prowadzenia firmy to też wydaje mi się, że jestem na to zbyt miły, zbyt miękki, nie potrafię trzymać ludzi krótko, cisnąć ich do roboty ani dużo wymagać. Większość firm jakie kiedykolwiek widziałem właśnie tak traktowało pracowników, nie jak ludzi tylko jak narzędzia, których można się pozbyć w każdej chwili bo jest kilku chętnych na to miejsce, a ja nie potrafię tak traktować ludzi.

diana45 napisał/a:

Dziwię się że i ty i Shini jeszcze tu jesteście. Ale o czymś to świadczy...

Ja tu siedzę bo nie mam innych kontaktów społecznych, gdybym miał z kim porozmawiać na co dzień poza rodziną to raczej bym tu nie siedział.

25,021

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
diana45 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Na podobnej zasadzie nie boli mnie, że ktoś ma inną opinię.

To jest najlepsze. Przecież Ciebie wszystko boli! Inaczej nie gorączkowalbys się tak i to w każdym temacie. I te cytaty z ja
kiegos papilota,przecież to nawet nie jest prawdziwe. Zdaje się że Henry dobrze Cię podsumował. Dziwię się że i ty i Shini jeszcze tu jesteście. Ale o czymś to świadczy...


A to jest szczególnie dobre.

To, że się zgadzam z niektórymi użytkownikami linkując gówno-arta, który de facto jest zlepkiem wypowiedzi kobiet to jest dowód na to, że wszystkich obrażam i każda opinia inna niż moja mnie boli.


Cudownie pokrętna logika  big_smile

Nic nie zrozumiałeś .Linki nie są dowodem że obrażasz ale wiele Twoich wypowiedzi. Jakbyś nie miał problemu to dawno byś stąd poszedł a tak będziesz odpowiadać w nieskończoność, coraz bardziej niegrzecznie. Ja nie zamierzam w tym uczestniczyć. Smutnej też nie zrozumiałeś.

25,022

Odp: 30lat i cały czas sam

Shinigami,bez sensu argument. Możesz przecież rozmawiać w innych tematach na inne tematy, nie o SOBIE. A tak w kółko się tłumaczysz i odp. Jackowi, po co?co to daje? Tak naprawdę nic.

25,023

Odp: 30lat i cały czas sam
diana45 napisał/a:

Shinigami,bez sensu argument. Możesz przecież rozmawiać w innych tematach na inne tematy, nie o SOBIE. A tak w kółko się tłumaczysz i odp. Jackowi, po co?co to daje? Tak naprawdę nic.

Próbowałem wielokrotnie ale nie ważne jaki temat wybiorę Jack bardzo szybko się tam pojawia i zaczyna się taka sama rozmowa.

25,024

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
diana45 napisał/a:

Shinigami,bez sensu argument. Możesz przecież rozmawiać w innych tematach na inne tematy, nie o SOBIE. A tak w kółko się tłumaczysz i odp. Jackowi, po co?co to daje? Tak naprawdę nic.

Próbowałem wielokrotnie ale nie ważne jaki temat wybiorę Jack bardzo szybko się tam pojawia i zaczyna się taka sama rozmowa.

Po pierwsze nie musisz mu odpowiadać,po drugie możesz zmienić forum,po trzecie i najlepsze by było wyjść do ludzi, w realu. I nie pisz proszę że niemożliwe,czytam Cię jakiś czas i znam to na pamięć. Nie musisz tu tkwić i się nakręcać.

25,025

Odp: 30lat i cały czas sam
diana45 napisał/a:

Po pierwsze nie musisz mu odpowiadać,po drugie możesz zmienić forum,po trzecie i najlepsze by było wyjść do ludzi, w realu. I nie pisz proszę że niemożliwe,czytam Cię jakiś czas i znam to na pamięć. Nie musisz tu tkwić i się nakręcać.

To oczywiste, że wyjście do ludzi byłoby najlepsze ale przecież nie siedziałbym na forum gdybym mógł to zrobić. Obecne miejsce zamieszkania jest w tym największą przeszkodą bo w mojej miejscowości i okolicach prawie nic nie ma. Jest dosłownie jedna grupowa aktywność czyli sztuka walki, na którą właśnie chodzę. Ale chyba nawet z tym zaczynam mieć lekką paranoję bo dziś pół dnia się zamartwiałem czy iść na trening czy nie bo mam mega katar, ból głowy, ból gardła i ogólnie coś z zatokami więc intensywny trening odpada, a ja i tak zastanawiałem się czy na siłę nie pójść mimo iż pewnie niewiele bym potrenował. Od dwóch miesięcy nie opuściłem ani jednego treningu jako jedyny z całej grupy, a i tak bardzo się tym martwię mimo iż ja za to płacę. Ogólnie to jest jakaś masakra, że miejscowość jest niecałe 30km od Warszawy, a tu w pobliżu nic nie ma poza tą sztuką walki. Chyba tylko takie "wyjście do ludzi" umożliwia poznanie kogoś.

Posty [ 24,961 do 25,025 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 383 384 385 386 387 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024