30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 380 381 382 383 384 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24,766 do 24,830 z 31,047 ]

24,766 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2024-02-16 00:06:43)

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

kilkadziesiąt postów wstecz sami pisałeś, że pewnej dziewczynie wyznałeś że jesteś prawiczkiem, co było totalnym debilizmem, wracając o jakim szacunku mówisz? Wiesz co streszcze ci do czego prowadzi w skrócie brak stosunku

„ znacznie obniża jakość życia oraz wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne i fizyczne ”

Zalety

Seks jest niezwykle ważną częścią życia każdego dorosłego człowieka. Seks jest źródłem ogromnej przyjemności i fascynacji cielesnością człowieka. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę z tego, jakie są korzyści z seksu i jego pozytywny wpływ na zdrowie człowieka? Odpowiedź na pytanie, czy seks jest zdrowy, może być tylko twierdząca, ponieważ pozytywnie wpływa on nie tylko na kondycję psychiczną (poprawa nastroju, rozładowanie stresu i napięcia), ale także wzmacnia odporność, przyczynia się do lepszego dotlenienia organizmu, powoduje, że włosy są bardziej lśniące, a ciało jędrniejsze.

To tylko streszczenie, jak jeszcze gdy ktoś jest w związku i zdradza to potrafię zrozumieć pogardę, ale jeżeli facet i kobieta są wolni to według mnie każdy ma prawo nawet co godzinę pierdolic sie z kim innym smile

Tamtej dziewczynie powiedziałem tylko dlatego, że niezbyt mi się podobała i nawet nie myślałem o niej jak o potencjalnej partnerce, no i z ciekawości jak zareaguje. Nie musisz mi pisać do czego prowadzi brak seksu bo wiem to aż za dobrze, czasami mam takie dni, że ciężko normalnie funkcjonować. Chciałbym w ogóle nie czuć popędu i mieć spokój ale raczej się nie da. Na to nie ma innego rozwiązania niż związek. Nie dla przeciętnych takich jak ja i nie chcę by pierwszy raz był z osobą, której nawet nie znam.

rakastankielia napisał/a:

Lubią, bo mają doświadczenie, więc, przynajmniej w teorii, seks powinien być lepszy i dłuższy.

Bardziej chyba dlatego, że wtedy nie muszą nic robić poza leżeniem bo facet wszystko wie i wszystko ogarnie sam.

Zobacz podobne tematy :

24,767

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Bardziej chyba dlatego, że wtedy nie muszą nic robić poza leżeniem bo facet wszystko wie i wszystko ogarnie sam.

Wiesz, że to jest bierno-agresywne? Przy okazji tego typu wypowiedzi z automatu wzbudzają niechęć, a potem dziwicie się, kiedy nagle czujecie, że w zamian dostajecie to samo.

24,768 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2024-02-16 00:17:49)

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Wiesz, że to jest bierno-agresywne? Przy okazji tego typu wypowiedzi z automatu wzbudzają niechęć, a potem dziwicie się, kiedy nagle czujecie, że w zamian dostajecie to samo.

Ja nie odebrałbym czegoś takiego jak agresji. Może zamiast od razu wyjeżdżać z moralizujacymi tekstami po prostu wytłumaczysz jak jest na prawdę z perspektywy kobiety? To jedna z tych rzeczy, których na prawdę nie rozumiem i nie mam możliwości zrozumieć.

24,769 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-02-16 00:25:33)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Ja nie odebrałbym czegoś takiego jak agresji. Może zamiast od razu wyjeżdżać z moralizujacymi tekstami po prostu wytłumaczysz jak jest na prawdę z perspektywy kobiety?

Nie szkodzi, że Ty nie odebrałbyś tego w taki sposób. Ja Ci mówię, jak to brzmi i jakie u mnie wywołuje odczucia.

Edycja:
Dopisałeś, więc i ja dopiszę, że jeśli pewnych kwestii nie potrafisz zrozumieć, to tym bardziej nie powinieneś wypowiadać się z pozycji znającego temat, bo to nie zabrzmiało jak pytanie, wątpliwość czy cokolwiek w tym typie, ale jak niebudząca wątpliwości teza.

24,770

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Nie szkodzi, że Ty nie odebrałbyś tego w taki sposób. Ja Ci mówię, jak to brzmi i jakie u mnie wywołuje odczucia.

Edycja:
Dopisałeś, więc i ja dopiszę, że jeśli pewnych kwestii nie potrafisz zrozumieć, to tym bardziej nie powinieneś wypowiadać się z pozycji znającego temat.

Ok, następnym razem postaram się nie pisać nawet czegoś co mnie by nie ruszyło.

Osoba znająca temat nie użyłaby słów "bardziej" i "chyba", ja tylko przypuszczam więc ich użyłem. To jak wytłumaczysz? raka pewnie też na to czeka.

24,771 Ostatnio edytowany przez Kakarotto (2024-02-16 02:39:11)

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Herne, tak po prawdzie, to ten temat jest takim tematem z dyżurnym chłopcem do bicia.

Też mam takie wrażenie... I to nie tylko jednym chłopcem...

Theodore Robert Bundy napisał/a:

Zalety

Seks jest niezwykle ważną częścią życia każdego dorosłego człowieka. Seks jest źródłem ogromnej przyjemności i fascynacji cielesnością człowieka. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę z tego, jakie są korzyści z seksu i jego pozytywny wpływ na zdrowie człowieka? Odpowiedź na pytanie, czy seks jest zdrowy, może być tylko twierdząca, ponieważ pozytywnie wpływa on nie tylko na kondycję psychiczną (poprawa nastroju, rozładowanie stresu i napięcia), ale także wzmacnia odporność, przyczynia się do lepszego dotlenienia organizmu, powoduje, że włosy są bardziej lśniące, a ciało jędrniejsze.

Zgadza się to co tutaj napisałeś. Przypomnę jednak tylko, że z seksem tak jak z każdą używką można przesadzić. Istnieje coś takiego jak seksoholizm i wtedy to już ani nie jest zdrowe ani nie ma zalet. W skrajnych przypadkach taka osoba nie jest w stanie się zaspokoić i musi robić to cały czas. Czasem nawet do tego stopnia, że nie potrafi się powstrzymać w miejscach publicznych.

Shinigami napisał/a:

Osoba znająca temat nie użyłaby słów "bardziej" i "chyba", ja tylko przypuszczam więc ich użyłem. To jak wytłumaczysz? raka pewnie też na to czeka.

Ależ to jest bardzo proste. Jeżeli facet miał tych partnerek naprawdę bardzo bardzo dużo - w skrajnych ilościach to faktycznie będzie to odpychające dla kobiet i takiego dosłownrgo kurwiarza nie będą chciały. Nie od dziś jednak wiadomo, że jednym z czynników atrakcyjności faceta w oczach kobiet jest sam fakt, że interesują się nim inne kobiety. Prawda jest taka, że kobieta zawsze będzie wolała być którąś z kolei Alfy niż jedną jedyną przegrywa. Natura.

24,772

Odp: 30lat i cały czas sam
Kakarotto napisał/a:

Ależ to jest bardzo proste. Jeżeli facet miał tych partnerek naprawdę bardzo bardzo dużo - w skrajnych ilościach to faktycznie będzie to odpychające dla kobiet i takiego dosłownrgo kurwiarza nie będą chciały. Nie od dziś jednak wiadomo, że jednym z czynników atrakcyjności faceta w oczach kobiet jest sam fakt, że interesują się nim inne kobiety. Prawda jest taka, że kobieta zawsze będzie wolała być którąś z kolei Alfy niż jedną jedyną przegrywa. Natura.

No nie. Kobieta, jeśli już, to będzie chciała być ostatnią Alfy.
Prawdą jest natomiast, że mężczyzna atrakcyjny także dla innych kobiet, szybciej przyciągnie również naszą uwagę, a bliska relacja z nim w pewien sposób podbija nasze ego. Jednak to przecież działa w dwie strony, a nawet powiedziałabym, że to głównie mężczyźni interesujące kobiety traktują jak trofeum, a nierzadko jak dodatek do własnej atrakcyjności w oczach innych facetów.

Jeśli zaś miałabym odnieść się do tej niefortunnej wypowiedzi Shiniego, po której swoim stwierdzeniem "może zamiast od razu wyjeżdżać z moralizujacymi tekstami po prostu wytłumaczysz jak jest naprawdę z perspektywy kobiety?" zupełnie mnie do jakiegokolwiek tłumaczenia zniechęcił i miałam tego nie robić:

Shinigami napisał/a:

Bardziej chyba dlatego, że wtedy nie muszą nic robić poza leżeniem bo facet wszystko wie i wszystko ogarnie sam.

... to nieprawdą jest, że w łóżku chcemy tylko czerpać przyjemność, czyli leżeć i czekać aż facet nas "obsłuży". Seks jest czymś absolutnie fantastycznym, a już seks w związku tym bardziej kojarzy mi się z dwustronną aktywnością, gdzie taką samą radość sprawia otrzymywanie, jak i dawanie przyjemności. Mnie osobiście taka bierność, jak ta opisana, kojarzy się z czymś bardzo smutnym, pozbawionym jakiejkolwiek spontaniczności, elementu zabawy, odbywającej się między dwojgiem gry. I dlatego seks, żeby był atrakcyjny, nie może mieć nic wspólnego z leżeniem i czekaniem na 'bycie ogarniętą". No chyba, że się tak umawiamy, że dzisiaj ja tylko dostaję, ale następnym razem będzie dokładnie odwrotnie.

Nie wspominając, że facet, który kobiety traktuje przedmiotowo, czyli ma za sobą mnóstwo jednorazowych przygód, wcale nie musi być dobrym kochankiem, a nawet z dużym prawdopodobieństwem nim nie jest. Jednym słowem, w życiu nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że informacja, że facet nie ma za sobą związkowych doświadczeń, ale za to ma mnóstwo numerków, podnosi w naszych oczach jego atrakcyjności.
A już na pewno nie zgodzę się na zasadzie generalizacji, bo nawet jeśli są takie kobiety, to dam sobie rękę uciąć, że są w mniejszości.

24,773

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Bardziej chyba dlatego, że wtedy nie muszą nic robić poza leżeniem bo facet wszystko wie i wszystko ogarnie sam.

Być może w anime tak wygląda seks, ale w prawdziwym życiu, w związku, zdecydowanie nie. Poszukaj sobie na redtube czy tam innej stronce jak wygląda seks niepornograficzny, wpisz soft sex / sensual sex / porn for women, itd.

24,774 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2024-02-16 11:04:02)

Odp: 30lat i cały czas sam

To wszystko tylko dowodzi, że nie powinno się, a wręcz nie wolno mówić o tym, że się miało dużo partnerek lub tym bardziej ani jednej. Trochę kiepsko tak tworzyć związek od samego początku z kłamstwem ale chyba inaczej się nie da. No chyba, że ktoś trafi tak idealnie, że partnerce nie będzie to przeszkadzało. Z pierwszym pewnie by nie było aż tak trudno ale z drugim z pewnością trudniej.

Anewe napisał/a:

Być może w anime tak wygląda seks, ale w prawdziwym życiu, w związku, zdecydowanie nie. Poszukaj sobie na redtube czy tam innej stronce jak wygląda seks niepornograficzny, wpisz soft sex / sensual sex / porn for women, itd.

Nie muszę sprawdzać, znam się na tym (porno) dużo lepiej niż bym chciał, zdecydowanie za dobrze. Nie chcesz wiedzieć jak to wygląda w niektórych anime.

24,775 Ostatnio edytowany przez Foxterier (2024-02-16 11:18:57)

Odp: 30lat i cały czas sam

Bawi mnie to że nasi panowie żyją w jakiś alternatywnych rzeczywistościach - w swojej głowie, w wyobrażeniach, w co, jeśli. Wiecie że wy przeżywacie życie i rozwiązujecie problemy, które w 95% przypadków was nie spotkają? Rozkminiacie jak rozpoznać czy dziewczyna miała 5 partnerów czy 50 partnerów, czy będzie leciała na kasę, czy będzie taka, sraka, a w rzeczywistości większość z was pół dnia w związku nie była.

Poza tym ten temat się ciągnie przez 383 stron z jednej przyczyny - odgrywa się tu 24/7 Trójkąt Dramatyczny Karpmana. Mamy ofiary (nasi biedni chłopcy-mameje nie mogący znaleźć partnerki i szukający wsparcia), a my tutaj naprzemian przeskakujemy z roli ratownika (bo chcemy wam pomóc, czujemy że tak naprawdę jest to możliwe) do roli oprawcy (bo narasta w nas frustracja związana z waszym oporem).

I zgadzam się z Raką że w rzeczywistości on jest inny, bo nie ośmieliłby się odgrywać na żywo ofiary tak samo jak tutaj. To samo jest z Shinim - w obu z was są pokłady agresji które czasami z was uchodzą, mimo że staracie kreować się na takich totalnie bezradnych i bez narzędzi w waszych rękach.

Ciekawy koncept aktualny do dziś: https://creativeflow.pl/trojkat-dramaty … agresywna.

24,776 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-16 11:52:20)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

ie dla przeciętnych takich jak ja i nie chcę by pierwszy raz był z osobą, której nawet nie znam.

Oj Shini, a te 'masażystki' co ci kutasa masowały za pieniądze to rozumiem bliskie ci przyjaciółki i odwiedzacie się na niedzielnych obiadkach zaraz po wspólnej mszy?


Priscilla napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Bardziej chyba dlatego, że wtedy nie muszą nic robić poza leżeniem bo facet wszystko wie i wszystko ogarnie sam.

Wiesz, że to jest bierno-agresywne? Przy okazji tego typu wypowiedzi z automatu wzbudzają niechęć, a potem dziwicie się, kiedy nagle czujecie, że w zamian dostajecie to samo.

Ale akurat trafił. Wiele kobiet ma takie bierne podejście do seksu na zasadzie 'jak kocha to się domyśli' tudzież 'prawdziwy facet powinien wiedzieć jak zaspokoić kobietę'. Bo grę wstępną to facet robi kobiecie, bo to on ma wyjść z inicjatywą, ma zaplanować randkę, wieczór, zadbać o nastrój.

Nie piekliłbym się tak na te słowa, bo to niestety smutna prawda. To, że tobie się kojarzy z dwustronną aktywnością to naprawdę fajnie, ale to stosunkowa rzadkość. Powiedzmy 7/10 kobiet jakie miałem były zdecydowanie bierne. I to niezależnie od ich usposobienia poza łóżkiem.

24,777

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

To samo jest z Shinim - w obu z was są pokłady agresji które czasami z was uchodzą, mimo że staracie kreować się na takich totalnie bezradnych i bez narzędzi w waszych rękach.

Dlatego już kilka miesięcy temu pisałem, że Shini ma zadatki na ultra toksyka.

24,778

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Bawi mnie to że nasi panowie żyją w jakiś alternatywnych rzeczywistościach - w swojej głowie, w wyobrażeniach, w co, jeśli. Wiecie że wy przeżywacie życie i rozwiązujecie problemy, które w 95% przypadków was nie spotkają?

To samo jest z Shinim - w obu z was są pokłady agresji które czasami z was uchodzą, mimo że staracie kreować się na takich totalnie bezradnych i bez narzędzi w waszych rękach.

Mogłeś chociaż napisać "spotykają" albo dodać słowo "jeszcze". To zabrzmiało jakby już nigdy miało nas to nie spotkać.

Chwila, co ma wspólnego agresja z bezradnością poza tym, że jedno może być efektem drugiego? I tym bardziej co ma wspólnego z brakiem narzędzi?

Poza tym myślicie, że dlaczego wziąłem leki od psychiatry? Właśnie z powodu nadmiernej agresji, to też jest jednym z powodów dla, których tak ciężko trenuję.

Jack Sparrow napisał/a:

Oj Shini, a te 'masażystki' co ci kutasa masowały za pieniądze to rozumiem bliskie ci przyjaciółki i odwiedzacie się na niedzielnych obiadkach zaraz po wspólnej mszy?

Ale akurat trafił.

Dawno nie było tej kwestii, już prawie zapomniałem. Nawet nie znałem ich imion co nią ma żadnego znaczenia. To był masaż, który koło seksu nawet nie stał. To nawet niezła metoda na rozładowywanie napięcia ale niestety krótkotrwała i kosztowna.

Jack się że mną zgodził, nie sądziłem, że dożyje tego dnia.

24,779 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-16 12:59:53)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Właśnie z powodu nadmiernej agresji, to też jest jednym z powodów dla, których tak ciężko trenuję.

Przecież ty na normalnej, komercyjnej siłowni byłeś RAZ w życiu. Nie można treningu kalistenicznego realizowanego w domu nazwać 'ciężkim' jak nawet nie masz fizycznych możliwości zrobienia musce up'a albo dipów. Gdzie ty zrobisz L-sita? Na krzesłach? No bądźmy poważni. Jak dobrze pamiętam to masz tylko drążek w futrynie, hantle i gumy. To są ćwiczenia rekreacyjne. Trening ma określony cel i swoją periodyzację. Masz okresy progresywne, ale masz i deloading i aktywną regenerację. Masz też dostosowaną do tego dietę i suplementację, zachowaną higienę snu. Ty nic z tego nie robisz, większości zaawansowanych ćwiczeń nie wykonasz z braku dostępu do odpowiednich narzędzi i przyrządów, a twoja dieta to jest taki syf, że masz wieczne problemy z kichami i pękającą znienacka dupą.

Zejdź na ziemię.


Dawno nie było tej kwestii, już prawie zapomniałem. Nawet nie znałem ich imion co nią ma żadnego znaczenia. To był masaż, który koło seksu nawet nie stał.

Shini, jesteś zwykłym kłamcą i pajacujesz teraz. Nieznajoma babka za pieniądze wymasowała ci kutasa, a rozpisujesz się o tym jak to nie wyobrażasz sobie seksu z nieznajomą osobą. No ja pierdole. Co to ma być? Choć raz zachowaj się jak facet i weź odpowiedzialność za swoje czyny i życiowe wybory na klatę, a nie zachowujesz się wiecznie jak chłopiec w przeddzień rozpoczęcia liceum.

24,780

Odp: 30lat i cały czas sam

Ja tylko przytoczę dwie wypowiedzi Szanownych Kolegów:

rakastankielia napisał/a:

Teraz już nie mam żadnego celu, po prostu trolluję z przyzwyczajenia. Wiadomo, że żadnej tym nie zachęcę ani żadna nie przyzna mi racji, że wygląd jest najważniejszy.

Shinigami napisał/a:

(...)Po drugie, jest dokładnie jak piszesz, forum zapewnia mi tą choć malutką namiastkę interakcji społecznych jakich nie mogę mieć w realu. Faktycznie nie raz jest tak, że napiszę coś by ożywić rozmowę, by nakręcić ludzi z forum do dalszego pisania. Doskonale wiem, że częste przesiadywanie na forum ma na mnie zły wpływ i wierz mi, że gdybym miał jakąkolwiek alternatywę w realu to bym z niej skorzystał.


Tutaj już od dawna chodzi tylko o trolowanie i zwracanie na siebie uwagi.


Więc cokolwiek, ktokolwiek napisze Szanownym Kolegom - to nie ma najmniejszego znaczenia
A cała zabawa będzie trwała dopóki ktoś będzie zwracał na nich uwagę i im odpowiadał (a więc może i jeszcze kilka lat...), wbrew pozorom - robiąc im tym bardzo dużą krzywdę. i odciągając od rzeczywistych działań.

24,781

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Przecież ty na normalnej, komercyjnej siłowni byłeś RAZ w życiu. Nie można treningu kalistenicznego realizowanego w domu nazwać 'ciężkim' jak nawet nie masz fizycznych możliwości zrobienia musce up'a albo dipów. Gdzie ty zrobisz L-sita? Na krzesłach? No bądźmy poważni. Jak dobrze pamiętam to masz tylko drążek w futrynie, hantle i gumy. To są ćwiczenia rekreacyjne. Trening ma określony cel i swoją periodyzację. Masz okresy progresywne, ale masz i deloading i aktywną regenerację. Masz też dostosowaną do tego dietę i suplementację, zachowaną higienę snu. Ty nic z tego nie robisz, większości zaawansowanych ćwiczeń nie wykonasz z braku dostępu do odpowiednich narzędzi i przyrządów, a twoja dieta to jest taki syf, że masz wieczne problemy z kichami i pękającą znienacka dupą.

Shini, jesteś zwykłym kłamcą i pajacujesz teraz. Nieznajoma babka za pieniądze wymasowała ci kutasa, a rozpisujesz się o tym jak to nie wyobrażasz sobie seksu z nieznajomą osobą. No ja pierdole. Co to ma być? Choć raz zachowaj się jak facet i weź odpowiedzialność za swoje czyny i życiowe wybory na klatę, a nie zachowujesz się wiecznie jak chłopiec w przeddzień rozpoczęcia liceum.

Wybacz ale gówno wiesz o moim treningu. Mam ławeczkę, wyciąg, poręcze do dipów i nie tylko, worek treningowy, dwie sztangi, hantle, ketel, gumy, 100kg ciężarów i jeszcze parę drobiazgów. Oprócz tego trenuję jeszcze kickboxing dwa razy w tygodniu i są to bardzo intensywne treningi. Od kilku lat stosuję suplementy. I mógłbym tak jeszcze pisać dłużej. Wiem, że mam o tym w miarę niezłe pojęcie i nieznajomy typ z forum nie będzie mnie o tym uczył. Tylko z tą dietą się nie pomyliłeś.

Nie ogarniam twojego sposobu myślenia. Masaż, który  z definicji jest zabiegiem fizjoterapeutycznym nie niosącym że sobą żadnego ryzyka, ani zdrowotnego ani finansowego jest zły. Ale już zaliczenie nowo poznanej laski nie wiedząc o niej praktycznie nic jest w porządku. Nie mam za co brać odpowiedzialności bo nie zrobiłem nic złego, nikomu nie stała się krzywda, nikt nie został do niczego zmuszony ani nikt nic nie stracił, a obie strony tylko zyskały.

24,782

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Ale akurat trafił. Wiele kobiet ma takie bierne podejście do seksu na zasadzie 'jak kocha to się domyśli' tudzież 'prawdziwy facet powinien wiedzieć jak zaspokoić kobietę'. Bo grę wstępną to facet robi kobiecie, bo to on ma wyjść z inicjatywą, ma zaplanować randkę, wieczór, zadbać o nastrój.

Nie piekliłbym się tak na te słowa, bo to niestety smutna prawda. To, że tobie się kojarzy z dwustronną aktywnością to naprawdę fajnie, ale to stosunkowa rzadkość. Powiedzmy 7/10 kobiet jakie miałem były zdecydowanie bierne. I to niezależnie od ich usposobienia poza łóżkiem.

Jeśli tak, to ta prawda jest smutna, ale z drugiej strony chodzi głównie o nieuprawnione generalizacje, bo te zawsze są nie na miejscu i bywają krzywdzące. W każdym razie ja mam inaczej i wiele kobiet ma inaczej, a tutaj padła teza, z której można wyciągnąć wniosek, że wszystkie jesteśmy tak samo bierne.

Jack Sparrow napisał/a:

Shini, jesteś zwykłym kłamcą i pajacujesz teraz. Nieznajoma babka za pieniądze wymasowała ci kutasa, a rozpisujesz się o tym jak to nie wyobrażasz sobie seksu z nieznajomą osobą. No ja pierdole. Co to ma być? Choć raz zachowaj się jak facet i weź odpowiedzialność za swoje czyny i życiowe wybory na klatę, a nie zachowujesz się wiecznie jak chłopiec w przeddzień rozpoczęcia liceum.

Haha, też już prawie zapomniałam, więc warto przypominać, bo to udawanie, że Shini jest nietkniętą dziewicą orleańską jest naprawdę zabawne.

24,783

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Nie ogarniam twojego sposobu myślenia. Masaż, który  z definicji jest zabiegiem fizjoterapeutycznym nie niosącym że sobą żadnego ryzyka, ani zdrowotnego ani finansowego jest zły. Ale już zaliczenie nowo poznanej laski nie wiedząc o niej praktycznie nic jest w porządku. Nie mam za co brać odpowiedzialności bo nie zrobiłem nic złego, nikomu nie stała się krzywda, nikt nie został do niczego zmuszony ani nikt nic nie stracił, a obie strony tylko zyskały.

Czy miałbyś coś przeciwko, żeby taki masaż zrobiła ci matka albo siostra? Jeśli tak to to nie jest zwykły masaż. Koniec, kropka.

Nadal łykasz te leki od psychiatry? Jeśli dostałeś leki wyciszające agresję to raczej są to tabletki ogólnie otępiające, więc nic dziwnego, że jesteś taki bierny we wszystkim: szukaniu pracy, szukaniu nowej ścieżki zawodowej, itd. Więc tym bardziej nie ma sensu ci w niczym doradzać, podrzucać linki do kursów, ofert pracy, itd.

24,784

Odp: 30lat i cały czas sam
jea1 napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Podziwiam użytkowników tego forum, że chce się Wam dalej rozmawiać z Shini. Ciekawa jestem czy gdyby użytkownicy olali go to on by coś ze sobą zrobił albo sam stał się jakkolwiek użyteczny dla społeczności forumowej bo tylko bierze, ale nic nie daje od siebie. Jesteś przekrmiany opieka, gdzie nie pójdziesz to się o nią upominasz, żyjesz w swoim schemacie mi się należy, opiekujcie się mną, rodzice, forum i potencjalną dziewczyna a w zamian oddaje:
Najpierw myślałam, że masz autyzm, ale nie jestem specjalistka żeby kogokolwiek diagnozować. Teraz jestem pewna, że jesteś dorosłym dzieckiem, które żyje w schemacie trzeba się mną zajmować, mnie uratować, mi dać, mi powiedzieć a ja mogę najwyżej się obrazić. Na ta chwilę nie widzę żebyś był zdatny do związku. Z takim przekonaniem o sobie, zerowa praca nad sobą to myślę, że jak za 10 lat ktokolwiek wejdzie na to forum będzie o tym samym.
Trochę mi Cię żal, ale bardziej nie.

złote dziecko to złote dziecko,cięzko na to cokolwiek poradzić..


A ja myślę, że forumowicze mogą w końcu dzies zabłysnąć w roli ekspertów. W sumie to każdy zaangażowany tutaj coś czerpie dla siebie , nie tylko shini

24,785 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-16 14:33:46)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

I mógłbym tak jeszcze pisać dłużej. Wiem, że mam o tym w miarę niezłe pojęcie i nieznajomy typ z forum nie będzie mnie o tym uczył. Tylko z tą dietą się nie pomyliłeś. .


Tia...chyba zapominasz, że to jest kolejny raz jak rozmawiamy na ten temat. A pojęcie to masz tak marne, że nie wiem. To wyszło jak była jedna z poprzednich gadek, gdzie zastanawiałeś się czy być trenerem personalnym.

To też twoje słowa:

byłem trochę gruby już na granicy otyłości. W niecały rok, schudłem 20kg samą siłownią i trochę bieganiem, nadal trenuję i forma jest coraz lepsza.

Ja też podobnie jak twój syn trenuję tyle, że na siłowni, teraz mniej ale jeszcze rok temu sporo biegałem, przez większość życia trenowałem różne sztuki walki w tym MMA i to wszystko samotnie

Dopiero od 3 lat mam realną możliwość żeby gdzieś wychodzić bo od tych 3 lat mam prawo jazdy i od roku swój samochód. Ja też podobnie jak twój syn trenuję tyle, że na siłowni, teraz mniej ale jeszcze rok temu sporo biegałem

Ostatnio mam wrażenie, że nawet do treningu się zmuszam bo "muszę" trenować żeby dobrze wyglądać. Właśnie to słowo "muszę" jest moim przekleństwem.

To, że ruch wytwarza endorfiny wiem bardzo dobrze bo trenuję na siłowni co prawda domowej ale jednak i w cieplejszych miesiącach biegam.

Pisałem też o czasie i ma tu na myśli na przykład siłownie, ja trenuję od dawna więc mam całkiem dobrą formę

Staram się też na ile to możliwe poprawiać wygląd, trenuje na siłowni, biegam i już mam w planach rozszerzenie moich aktywności sportowych.

Sam trenuję już całkiem długo i wyglądam coraz lepiej, nawet przez ubranie już zaczyna być to widać

Trenuję od kilku lat co prawda z mniejszymi lub większymi przerwami ale trenuję. Przez te lata po próbowałem różnych ćwiczeń w różnych układach i mam pewne pojęcie na ten temat. Jeśli chodzi o sylwetkę to powoli robię postępy, już nawet trochę widać sześciopak.

Co do moich sposobów spędzania wolnego czasu to: oglądam anime, czytam mangi, oglądam filmy, gram w gry, trenuję na domowej siłowni, biegam, staram się choć trochę czytać

Sporo trenuję i chciałbym jeszcze więcej ale właśnie z powodu obecnej pracy nie bardzo się da. A już najbardziej to chciałbym ponownie pójść na jakieś grupowe zajęcia typu jakaś sztuka walki, kiedyś trenowałem kilka i też byłem w tym całkiem dobry ale teraz nie mam nic takiego w pobliżu.

Na publicznej siłowni byłem dosłownie raz w życiu, a trening domowy jedna ma pewne ograniczenia.

Kilka lat temu trenowałem kickboxing przez około 2 lata i wciąż nie miałem ani jednej koleżanki ani kolegi, a właśnie tylko współtrenujących. Jeszcze wcześniej trenowałem kilka innych sztuk walki przez wiele lat

Biegam ale ostatnio coraz rzadziej bo właśnie samemu jest dla mnie za nudno

Mimo iż trenuję na siłowni to jednak mam tkankę tłuszczową na wyższym poziomie niż bym chciał przez co nie widać sześciopaka bez mocnego napięcia brzucha, trochę też wystają "boczki" i przez to już uważam, że jestem gruby choć wiem, że żeby to zmienić musiałbym mieć znacznie bardziej restrykcyjny tryb życia, ścisła dieta i jeszcze więcej treningu. Większość ludzi widząc mnie pewnie by była mocno zdzwiona, że coś mi się nie podoba w moim wyglądzie.



I tak dalej i dalej i dalej. Nawet połowy twoich postów nie przejrzałem i tyle tego wyszło po drodze. Wersja zmienia ci się w zależności od tego z kim rozmawiasz. Raz piszesz o 20kg nadwagi, innym razem, zę trenowałeś całe życie. To piszesz, ze trenujesz od lat i chodzisz regularnie na siłke, to innym piszesz, ze na siłce byłeś raz i ćwiczysz w domu okazjonalnie, bo praca ci doskwiera i do ćwiczeń się zmuszasz, choć nie masz na nie ochoty. A to tylko wynik prostego szukania. Jakbym się wczytywał jeszcze w treści postów, gdzie twierdziłeś, że rodzice nie dbali o twój rozwój i tylko była szkoła-dom i NIC poza tym, to wyszłoby tego ze 2-3x tyle.


-edit- cytaty pochodzą z postów pisanych na przestrzeni ~10miesięcy.

24,786 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-16 14:36:01)

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Shini, jesteś zwykłym kłamcą i pajacujesz teraz. Nieznajoma babka za pieniądze wymasowała ci kutasa, a rozpisujesz się o tym jak to nie wyobrażasz sobie seksu z nieznajomą osobą. No ja pierdole. Co to ma być? Choć raz zachowaj się jak facet i weź odpowiedzialność za swoje czyny i życiowe wybory na klatę, a nie zachowujesz się wiecznie jak chłopiec w przeddzień rozpoczęcia liceum.

Haha, też już prawie zapomniałam, więc warto przypominać, bo to udawanie, że Shini jest nietkniętą dziewicą orleańską jest naprawdę zabawne.


To tak samo jak racjonalizuje ten masaż i sprowadza go do usługi (para)medycznej, choć to typowa usługa seksualna, co mu udowodniłem kilkukrotnie już, cytując w międzyczasie opracowania oburzonych specjalistów ajurwedyjskich, którzy podkreślają, że w masażach tantrycznych (tych oryginalnych i prawdziwych) do wytrysku nie dochodzi, bo sensem jest kumulowanie energii i z tego powodu cała reszta masaży, które się propaguje to zwyczajne usługi seksualne.

Ale co tam. Taki to zwykły masaż, ze pewnie może i dałby się tak wymasować matce. Albo siostrze. A co tam....

24,787

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Shini, jesteś zwykłym kłamcą i pajacujesz teraz. Nieznajoma babka za pieniądze wymasowała ci kutasa, a rozpisujesz się o tym jak to nie wyobrażasz sobie seksu z nieznajomą osobą. No ja pierdole. Co to ma być? Choć raz zachowaj się jak facet i weź odpowiedzialność za swoje czyny i życiowe wybory na klatę, a nie zachowujesz się wiecznie jak chłopiec w przeddzień rozpoczęcia liceum.

Haha, też już prawie zapomniałam, więc warto przypominać, bo to udawanie, że Shini jest nietkniętą dziewicą orleańską jest naprawdę zabawne.


To tak samo jak racjonalizuje ten masaż i sprowadza go do usługi (para)medycznej, choć to typowa usługa seksualna, co mu udowodniłem kilkukrotnie już, cytując w międzyczasie opracowania oburzonych specjalistów ajurwedyjskich, którzy podkreślają, że w masażach tantrycznych (tych oryginalnych i prawdziwych) do wytrysku nie dochodzi, bo sensem jest kumulowanie energii i z tego powodu cała reszta masaży, które się propaguje to zwyczajne usługi seksualne.

Ale co tam. Taki to zwykły masaż, ze pewnie może i dałby się tak wymasować matce. Albo siostrze. A co tam....

jeszcze z Nim gadacie?;pp

24,788

Odp: 30lat i cały czas sam
Anewe napisał/a:

Czy miałbyś coś przeciwko, żeby taki masaż zrobiła ci matka albo siostra? Jeśli tak to to nie jest zwykły masaż. Koniec, kropka.

Nadal łykasz te leki od psychiatry? Jeśli dostałeś leki wyciszające agresję to raczej są to tabletki ogólnie otępiające, więc nic dziwnego, że jesteś taki bierny we wszystkim: szukaniu pracy, szukaniu nowej ścieżki zawodowej, itd. Więc tym bardziej nie ma sensu ci w niczym doradzać, podrzucać linki do kursów, ofert pracy, itd.

Matka absolutnie nie ani żadna kobieta w jej wieku, siostra aż tak bardzo by mi nie przeszkadzała choć też lepiej nie. Nie ma znaczenia jaki to masaż, nie chciałbym by matka wykonywała jakikolwiek masaż, siostra to co innego choć akurat tego jednego wolałbym uniknąć z jej ręki bo nie chciałbym by to wpłynęło na nasze relacje. Widzę, że nie tylko ja unikam wrażliwych tematów. Nikt nawet nie wspomniał o kwestii czemu taki masaż jest gorszy od zaliczenia ledwo poznanej dziewczyny. Mam wrażenie, że dla was to gorsze nawet od pójścia do prostytutki.

Tak, nadal i wiem jakie mają działa ale nie sądziłem, że mogą mieć wpływ na całe życie i na kwestie typu szukanie pracy.

Jack Sparrow napisał/a:

Tia...chyba zapominasz, że to jest kolejny raz jak rozmawiamy na ten temat. A pojęcie to masz tak marne, że nie wiem. To wyszło jak była jedna z poprzednich gadek, gdzie zastanawiałeś się czy być trenerem personalnym.

I tak dalej i dalej i dalej. Nawet połowy twoich postów nie przejrzałem i tyle tego wyszło po drodze. Wersja zmienia ci się w zależności od tego z kim rozmawiasz. Raz piszesz o 20kg nadwagi, innym razem, zę trenowałeś całe życie. To piszesz, ze trenujesz od lat i chodzisz regularnie na siłke, to innym piszesz, ze na siłce byłeś raz i ćwiczysz w domu okazjonalnie, bo praca ci doskwiera i do ćwiczeń się zmuszasz, choć nie masz na nie ochoty. A to tylko wynik prostego szukania. Jakbym się wczytywał jeszcze w treści postów, gdzie twierdziłeś, że rodzice nie dbali o twój rozwój i tylko była szkoła-dom i NIC poza tym, to wyszłoby tego ze 2-3x tyle.

-edit- cytaty pochodzą z postów pisanych na przestrzeni ~10miesięcy.

Po pierwsze co według ciebie jest nie tak w moich postach, nie widzę tam jakichś wielkich sprzeczności. Po drugie pisząc "trenuję na siłowni" za każdym razem miałem na myśli tą domową siłownię, tą moją ławeczkę i resztę sprzętu. Cały pokój w domu przerobiłem na siłownie i od zawsze używam tego określenia mówiąc o trenowaniu w nim. Na publicznej siłowni faktycznie byłem raz. Ćwiczę w domu na całym moim sprzęcie normalnie jak na publicznej siłowni i ogólnie trenuję 4 razy w tygodniu plus solidne rozciąganie. Czasami faktycznie jestem tak zmęczony po pracy, że się wręcz zmuszam do treningu ale przecież o to właśnie chodzi, by trenować systematycznie, nawet jeśli masz dość. O moim pojęciu sam nie masz ani krzty pojęcia i sypanie tu terminami typu "L-sita" albo "deloading" w niczym ci nie pomoże bo to nie robi na mnie zbytnio wrażenia. Jedyne o czym pewnie faktycznie masz większe pojęcie niż ja w kwestii trenowania to dieta.

24,789 Ostatnio edytowany przez Herne (2024-02-16 15:55:58)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
Anewe napisał/a:

Czy miałbyś coś przeciwko, żeby taki masaż zrobiła ci matka albo siostra? Jeśli tak to to nie jest zwykły masaż. Koniec, kropka.

Nadal łykasz te leki od psychiatry? Jeśli dostałeś leki wyciszające agresję to raczej są to tabletki ogólnie otępiające, więc nic dziwnego, że jesteś taki bierny we wszystkim: szukaniu pracy, szukaniu nowej ścieżki zawodowej, itd. Więc tym bardziej nie ma sensu ci w niczym doradzać, podrzucać linki do kursów, ofert pracy, itd.

Matka absolutnie nie ani żadna kobieta w jej wieku, siostra aż tak bardzo by mi nie przeszkadzała choć też lepiej nie. Nie ma znaczenia jaki to masaż, nie chciałbym by matka wykonywała jakikolwiek masaż, siostra to co innego choć akurat tego jednego wolałbym uniknąć z jej ręki bo nie chciałbym by to wpłynęło na nasze relacje. (...)

Tak, nadal i wiem jakie mają działa ale nie sądziłem, że mogą mieć wpływ na całe życie i na kwestie typu szukanie pracy.

yikes ...o jpdl....

24,790

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Matka absolutnie nie ani żadna kobieta w jej wieku, siostra aż tak bardzo by mi nie przeszkadzała

https://media.giphy.com/media/v1.Y2lkPTc5MGI3NjExMWEweW02Mnc4NWx3Z3Jqc2Rvd2swamZxanhzODIyeHNtbnl6bWwybiZlcD12MV9pbnRlcm5hbF9naWZfYnlfaWQmY3Q9Zw/aWPGuTlDqq2yc/giphy.gif

To jest chore. I przy okazji karalne.



Widzę, że nie tylko ja unikam wrażliwych tematów. Nikt nawet nie wspomniał o kwestii czemu taki masaż jest gorszy od zaliczenia ledwo poznanej dziewczyny. Mam wrażenie, że dla was to gorsze nawet od pójścia do prostytutki.

Nie Shini. Jest ci to wypominane, bo robisz z siebie dziewicę, a technicznie nią nie jesteś. Robisz się z siebie romantyka i faceta z zasadami, co to nie potrafiłby z nieznajomą, a prawda jest taka, ze możesz i robiłeś to z nieznajomą. Za pieniądze.


Po pierwsze co według ciebie jest nie tak w moich postach, nie widzę tam jakichś wielkich sprzeczności.

Serio? Nie widzisz sprzeczności w tym, że raz twierdzisz, że ćwiczysz całe życie, a za chwilę, że dorobiłeś się 20kg nadwagi? Nie widzisz sprzeczności w tym, ze twierdzisz, że masz praktycznie kaloryfer, a za chwilę mówisz o byciu spasionym i obwisłych boczkach? Nie widzisz sprzeczności w tym, ze twierdzisz że chodzisz na siłownie, aby za chwilę napisać, ze na siłce byłeś raz w życiu?

O moim pojęciu sam nie masz ani krzty pojęcia i sypanie tu terminami typu "L-sita" albo "deloading" w niczym ci nie pomoże bo to nie robi na mnie zbytnio wrażenia

Jeśli podstawowe pojęcia treningowe czy nazwy ćwiczeń traktujesz jako 'robienie wrażenia' to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać. Jesteś po prostu kłamcą. I to mega żałosnym.

Ja rozumiem, że czas leci, ale osoba regularnie ćwicząca nie ma takich wahań wagi, ani nie miesza treningu domowego z treningiem na siłce. A ty to ćwiczysz MMA, to kick boxing, to enigmatyczne 'sztuki walki', to biegi, to siłownia. To 'samodzielnie' to na zajęciach grupowych, gdzie.....nikogo nie znasz nawet z imienia. Pewnie. To twoje ćwiczenie to pewnie takiego samo rodzaju jest jak u dziecka, co oczami wyobraźni jest bohaterem kina akcji, a w rzeczywistości biega z badylem. Szermierz dzielnie walczący z pokrzywami i sportowy bilardzista kieszonkowy.

24,791

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Nie Shini. Jest ci to wypominane, bo robisz z siebie dziewicę, a technicznie nią nie jesteś. Robisz się z siebie romantyka i faceta z zasadami, co to nie potrafiłby z nieznajomą, a prawda jest taka, ze możesz i robiłeś to z nieznajomą. Za pieniądze.

Otóż to. Między deklaracjami a rzeczywistością ten masaż robi ogromny zgrzyt i pokazuje zakłamanie.
I jeśli Shini uważa, że to było takie niewinne, to niech pomyśli sobie, czy jakby jego partnerka/narzeczona/żona wybrała się na taki sam, ale masażystą byłby mężczyzna, to czy również nie miałby z tym żadnego problemu? Jeśli nie, to gratuluję poziomu tolerancji big_smile

Herne napisał/a:

yikes ...o jpdl....

Noo...

24,792

Odp: 30lat i cały czas sam

Teraz Shini w swoim stylu powinien zapytać co jest nie tak z tym że uważa że siostra robiąca mu blowjoba to nic zdrożnego big_smile

24,793

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Teraz Shini w swoim stylu powinien zapytać co jest nie tak z tym że uważa że siostra robiąca mu blowjoba to nic zdrożnego big_smile

Najgorsze przy tym, że to już naprawdę nie jest śmieszne hmm

24,794

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Teraz Shini w swoim stylu powinien zapytać co jest nie tak z tym że uważa że siostra robiąca mu blowjoba to nic zdrożnego big_smile


Handjoba, ale w sumie bez różnicy.


Witki mnie opadły.....

24,795

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Teraz Shini w swoim stylu powinien zapytać co jest nie tak z tym że uważa że siostra robiąca mu blowjoba to nic zdrożnego big_smile

Najgorsze przy tym, że to już naprawdę nie jest śmieszne hmm


Ale wiele to tłumaczy.


Po takich deklaracjach, to wypadałoby zapytać czy jego rodzice nie są przypadkiem rodzeństwem.....

24,796 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2024-02-16 16:49:38)

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

Otóż to. Między deklaracjami a rzeczywistością ten masaż robi ogromny zgrzyt i pokazuje zakłamanie.
I jeśli Shini uważa, że to było takie niewinne, to niech pomyśli sobie, czy jakby jego partnerka/narzeczona/żona wybrała się na taki sam, ale masażystą byłby mężczyzna, to czy również nie miałby z tym żadnego problemu? Jeśli nie, to gratuluję poziomu tolerancji big_smile

Ja jebie widzę, że nie odpuścicie. To z siostrą napisałem specjalnie bo gdybym napisał, że z siostrą też absolutnie nie to dalej byście mnie zmieszali bym przyznał, że masaż to jednak jest usługa seksualna. Jak widać się pomyliłem i jeszcze pogorszylem sprawę. Dla jasności z siostrą też bym tego nie zrobił, nie ma nawet o tym mowy, prawdę mówiąc już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio w ogóle się dotknęliśmy. Więc tak, masaż z matką i siostrą całkowicie odpada, wszelkie inne "blowjoby" też tak samo jak seks z jakimkolwiek członkiem nawet najdalszej rodziny.

Partnerka czy narzeczona również nie mogłaby iść na taki masaż wykonywany przez mężczyznę właśnie dlatego tego, że jest partnerką lub narzeczoną. Status związku całkowicie zmienia postać rzeczy i ja tak samo nie poszedłbym na masaż gdybym był w związku.

Jack z tobą pokłócę się później.

Na prawdę zaczynacie ostro przeginać i sami robicie to o co do mnie macie pretensje, bierzecie wszystko dosłownie.

24,797 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2024-02-16 16:54:01)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Jack z tobą pokłócę się później.

I to jest to przez co ten wątek nigdy nie padnie big_smile.

24,798 Ostatnio edytowany przez Herne (2024-02-16 16:58:44)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Otóż to. Między deklaracjami a rzeczywistością ten masaż robi ogromny zgrzyt i pokazuje zakłamanie.
I jeśli Shini uważa, że to było takie niewinne, to niech pomyśli sobie, czy jakby jego partnerka/narzeczona/żona wybrała się na taki sam, ale masażystą byłby mężczyzna, to czy również nie miałby z tym żadnego problemu? Jeśli nie, to gratuluję poziomu tolerancji big_smile

Ja jebie widzę, że nie odpuścicie. To z siostrą napisałem specjalnie bo gdybym napisał, że z siostrą też absolutnie nie to dalej byście mnie zmieszali bym przyznał, że masaż to jednak jest usługa seksualna. Jak widać się pomyliłem i jeszcze pogorszylem sprawę. Dla jasności z siostrą też bym tego nie zrobił, nie ma nawet o tym mowy, prawdę mówiąc już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio w ogóle się dotknęliśmy. Więc tak, masaż z matką i siostrą całkowicie odpada, wszelkie inne "blowjoby" też tak samo jak seks z jakimkolwiek członkiem nawet najdalszej rodziny.

.

I już się wycofujesz z własnych słów....

W rozmowie jesteś jak flaga na wietrze.
W którą stronę wiatr dmuchnie, tak się układasz.

Tak bardzo trzeba się zatracać, żeby zdobyć atencję?

Wiesz, że jest to BARDZO duży problem osobowościowy?

24,799

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Jack z tobą pokłócę się później.

I to jest to przez co ten wątek nigdy nie padnie big_smile.

big_smile

Taak...jest nieśmiertelny.

24,800

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Ja jebie widzę, że nie odpuścicie. To z siostrą napisałem specjalnie bo gdybym napisał, że z siostrą też absolutnie nie to dalej byście mnie zmieszali bym przyznał, że masaż to jednak jest usługa seksualna. Jak widać się pomyliłem i jeszcze pogorszylem sprawę. Dla jasności z siostrą też bym tego nie zrobił, nie ma nawet o tym mowy, prawdę mówiąc już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio w ogóle się dotknęliśmy. Więc tak, masaż z matką i siostrą całkowicie odpada, wszelkie inne "blowjoby" też tak samo jak seks z jakimkolwiek członkiem nawet najdalszej rodziny.

Partnerka czy narzeczona również nie mogłaby iść na taki masaż wykonywany przez mężczyznę właśnie dlatego tego, że jest partnerką lub narzeczoną. Status związku całkowicie zmienia postać rzeczy i ja tak samo nie poszedłbym na masaż gdybym był w związku.

Jack z tobą pokłócę się później.

Na prawdę zaczynacie ostro przeginać i sami robicie to o co do mnie macie pretensje, bierzecie wszystko dosłownie.

Ale to może Ty zacznij w końcu odpowiadać za to co piszesz, a nie że piszesz co Ci na dany moment pasuje, a potem jeszcze się oburzasz, kiedy zauważamy niespójności i zgrzyty? Będzie łatwiej. Wszystkim.

I nie rozumiesz, że jeśli uważasz, że będąc w związku to byłoby nie w porządku, to już przestaje być takie niewinne, jak usiłujesz udawać, że jest? Masaż intymnych części ciała ma w sobie podtekst seksualny, więc jest czynnością seksualną, a to z kolei kłóci się z Twoim poczuciem, że jesteś męską dziewicą, co to nie potrafiłby z nieznajomą.

24,801

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Jack z tobą pokłócę się później.

I to jest to przez co ten wątek nigdy nie padnie big_smile.

Sam ten tekst to jest mistrzostwo świata! lol

24,802

Odp: 30lat i cały czas sam
Herne napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Jack z tobą pokłócę się później.

I to jest to przez co ten wątek nigdy nie padnie big_smile.

big_smile

Taak...jest nieśmiertelny.

Jak forum kiedyś upadnie, to ten jeden wątek zostanie przeniesiony na jakiś inny serwer, żeby dyskusja mogła toczyć się dalej big_smile

24,803 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-16 17:14:12)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Ja jebie widzę, że nie odpuścicie.

Nie, nie odpuścimy. A teraz próbujesz odwracać kota ogonem jak się zorientowałeś jak daleko popłynąłeś.


dalej byście mnie zmieszali bym przyznał, że masaż to jednak jest usługa seksualna.

Masaż przyrodzenia zakończony orgazmem/wytryskiem JEST usługą seksualną. Jest tylko jeden wyjątek - uzasadniona potrzeba medyczna.


Na prawdę zaczynacie ostro przeginać i sami robicie to o co do mnie macie pretensje

Pewnie - nasza wina, że głośno przyznałeś, ze spuściłbyś się na siostrę.




Jack z tobą pokłócę się później.



https://media.giphy.com/media/v1.Y2lkPTc5MGI3NjExYzlreHF2Y3BrYnQ3cWdsMTM2MXRrY2k3eHU2ajZnMTB2eDI5bXdmNyZlcD12MV9pbnRlcm5hbF9naWZfYnlfaWQmY3Q9Zw/sG4zmff2zDOp7t2MNA/giphy.gif

24,804

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:

I nie rozumiesz, że jeśli uważasz, że będąc w związku to byłoby nie w porządku, to już przestaje być takie niewinne, jak usiłujesz udawać, że jest? Masaż intymnych części ciała ma w sobie podtekst seksualny, więc jest czynnością seksualną, a to z kolei kłóci się z Twoim poczuciem, że jesteś męską dziewicą, co to nie potrafiłby z nieznajomą.

Albo jeszcze inaczej, wyobraźmy sobie, że Shini ma dziewczynę i to ona jest masażystką big_smile
Taka tam zwykła rozmowa przy kolacji:
Shini: jak ci minął dzień w pracy, kochanie?
Ukochana: hmmm, dzień jak co dzień, chociaż... jako ostatni przyszedł nowy klient i miał takieeeego grubego... Normalnie nigdy takiego giganta nie widziałam, a przecież już prawie 3 lata jestem masażystką w tym salonie... Na szczęście klient był zadowolony z moich usług i nawet 100 zł napiwku mi zostawił big_smile A jak tobie minął dzień, kochanie, szwagier znowu się czepiał?

24,805

Odp: 30lat i cały czas sam
Anewe napisał/a:

A jak tobie minął dzień, kochanie, szwagier znowu się czepiał?


Czepia się odkąd się dowiedział, że jego żona masuje mojego penisa. Ale zupełnie nie rozumiem o co mu chodzi. Przecież to moja siostra.....więc to przecież nic złego, ze się na nią spuszczam od czasu do czasu....

24,806 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2024-02-16 18:29:15)

Odp: 30lat i cały czas sam
Herne napisał/a:

Tak bardzo trzeba się zatracać, żeby zdobyć atencję?

Wiesz, że jest to BARDZO duży problem osobowościowy?

Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo można się dla tego zatracić. I jak widać to może mieć bardzo kiepskie skutki. Zawsze tak było, najpierw trafiał się ktoś z kim dobrze mi się rozmawia, ja zaczynam się cieszyć, że ten ktoś się pojawiał, daje się ponieść emocjom i mówię/piszę coś bez zastanowienia. Dlatego musiałem się izolować i dlatego tak bardzo bym chciał całkowicie pozbyć się emocji i uczuć. Wolałbym być jak maszyna niż trafiać w takie sytuacje. Chcę tylko nie być sam, chcę przestać być przezroczysty, chcę mieć chociaż z kim pogadać, a kiedy tylko choć na chwilę to dostanę to się obraca przeciwko mnie i wracam do punktu wyjścia w jeszcze gorszej sytuacji niż na początku.

Priscilla napisał/a:

I nie rozumiesz, że jeśli uważasz, że będąc w związku to byłoby nie w porządku, to już przestaje być takie niewinne, jak usiłujesz udawać, że jest? Masaż intymnych części ciała ma w sobie podtekst seksualny, więc jest czynnością seksualną, a to z kolei kłóci się z Twoim poczuciem, że jesteś męską dziewicą, co to nie potrafiłby z nieznajomą.

Przecież nie mam doświadczenia seksualnego czy to nie czyni ze mnie prawiczka? Ten masaż to była chwila słabości, byłem tak zdesperowany by poczuć jakąkolwiek bliskość, że zdecydowałem się na coś takiego. Czy to na prawdę jest aż taka zbrodnia? Chyba i tak lepiej, że wybrałem masaż zamiast prostytutki. Piszecie jakbym dokonał zbrodni wojennych, a przecież nikomu nie stała się krzywda i nikt niczego nie stracił. Nawet jeśli przyznam, że to była usługa seksualna to co to zmieni? Fizycznie każdy by potrafił z nieznajomą ale psychicznie to już co innego, wątpię czy miałbym w ogóle erekcję przy nieznajomej dziewczynie bo i na masażu pojawiał się ten problem.

Teraz będzie niecenzuralnie, jak ktoś nie chcę to niech nie czyta. Wybaczcie ale inaczej się nie da bo już ledwo wyrabiam psychicznie.

Jack Sparrow napisał/a:

Nie, nie odpuścimy. A teraz próbujesz odwracać kota ogonem jak się zorientowałeś jak daleko popłynąłeś.

Pewnie - nasza wina, że głośno przyznałeś, ze spuściłbyś się na siostrę.

Wina jest tylko moja bo dałem się sprowokować takiemu debilowi jak ty. W życiu nie rozmawiałem z kimś tak pojebanym, ty powinieneś się na prawdę solidnie pierdolnąć w ten łeb. Wyzywasz innych od dzieciaków, a sam nie potrafisz odpuścić, jesteś starym dziadem, a MUSISZ udowodnić swoją rację choćbyś miał każdego sprowadzić do roli psychopaty. Jesteś manipulatorem i zrobisz wszystko by tylko mieć rację. Dałem się zrobić jak dziecko i teraz do końca istnienia tego forum będziesz mi przypominał przy każdej rozmowie, że napisałem jedno zdanie bez pomyślunku będące kompletną brednią.

Wybaczcie wszyscy, którzy liczyliście na igrzyska bo ich nie będzie. Nie pokłócę się z Jackiem bo to nie ma najmniejszego sensu. Choćbym był profesorem w dziedzinie treningu i napisałbym na ten temat kilka książek on i tak będzie pisał, że ma rację podając jako przykład te moje książki. Ja wiem jak trenuję, wiem ile wkładam w to wysiłku, czasu i pieniędzy. Jack nie zamierzam się kłócić, mam dość, wygrałeś, przyznaję to była usługa seksualna, teraz już możesz się upajać swoim zwycięstwem. Zdobyłeś nawet na mnie nowego haka więc wygrałeś podwójnie. Kiedyś chciałem cię poznać w realu ale teraz wiem, że jesteś zbyt pojebany przez co niebezpieczny i wolałbym nigdy cię nie spotkać.

Anewe napisał/a:

Albo jeszcze inaczej, wyobraźmy sobie, że Shini ma dziewczynę i to ona jest masażystką big_smile
Taka tam zwykła rozmowa przy kolacji:
Shini: jak ci minął dzień w pracy, kochanie?
Ukochana: hmmm, dzień jak co dzień, chociaż... jako ostatni przyszedł nowy klient i miał takieeeego grubego... Normalnie nigdy takiego giganta nie widziałam, a przecież już prawie 3 lata jestem masażystką w tym salonie... Na szczęście klient był zadowolony z moich usług i nawet 100 zł napiwku mi zostawił big_smile A jak tobie minął dzień, kochanie, szwagier znowu się czepiał?

Chciałbym ci napisać coś podobnego jak do Jacka ale do kobiety chyba nie wypada. Odpowiedź na twoją historyjkę jest prosta, taka masażystka nie zostałaby moją dziewczyną. Gdyby była nią wcześniej, a teraz już nie to luz. Wejście w związek wiąże się z całkowitym odpuszczeniem tego typu atrakcji.

Jack Sparrow napisał/a:

Czepia się odkąd się dowiedział, że jego żona masuje mojego penisa. Ale zupełnie nie rozumiem o co mu chodzi. Przecież to moja siostra.....więc to przecież nic złego, ze się na nią spuszczam od czasu do czasu....

Właśnie o czymś takim pisałem. Jeden błąd i do widzenia, jesteś trupem. A jeszcze niedawno sami pisaliście, że można popełniać błędy byle tylko się podnieść i wyciągnąć wnioski.

24,807 Ostatnio edytowany przez Herne (2024-02-16 18:56:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
Herne napisał/a:

Tak bardzo trzeba się zatracać, żeby zdobyć atencję?

Wiesz, że jest to BARDZO duży problem osobowościowy?

Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo można się dla tego zatracić. I jak widać to może mieć bardzo kiepskie skutki. Zawsze tak było, najpierw trafiał się ktoś z kim dobrze mi się rozmawia, ja zaczynam się cieszyć, że ten ktoś się pojawiał, daje się ponieść emocjom i mówię/piszę coś bez zastanowienia. Dlatego musiałem się izolować i dlatego tak bardzo bym chciał całkowicie pozbyć się emocji i uczuć. Wolałbym być jak maszyna niż trafiać w takie sytuacje. Chcę tylko nie być sam, chcę przestać być przezroczysty, chcę mieć chociaż z kim pogadać, a kiedy tylko choć na chwilę to dostanę to się obraca przeciwko mnie i wracam do punktu wyjścia w jeszcze gorszej sytuacji niż na początku.

I znowu w pięknym-swoim stylu postawiłeś się w roli ofiary, która to nie chciała, nie wiedziała, nie pomyślała i ogólnie to "ojej, ratujcie mnie teraz, jestem taki biedny"

Shinigami Chcesz coś zrobić w końcu ze swoim życiem? to krótko i na temat:

1) Biegusiem na psychoterapie. I bez jojczenia że drogo/daleko/terminy takie odległe/byłem już na jednej i patrzcie jaki jestem biedny, nie pomogło (a nie pomogło, ponieważ nie słuchałeś terapeutki. A dobrze Ci mówiła/ojej a co będzie jak ten nowy psycholog będzie taki i owaki/itp

Jak znajdujesz miliard powodów żeby tego nie zrobić, to oznacza tylko, że nie chcesz tego zrobić, a więc wygodnie Ci w obecnej sytuacji i nie chcesz jej zmienić

2) To forum Ci tylko szkodzi. Dopasowujesz się do danej narracji tylko po to, aby z kimś móc porozmawiać. Ty wręcz manipulujesz swoimi odpowiedziami, żeby to osiągnąć, co właśnie pięknie wyszło powyżej. A to wszystko tylko i wyłącznie przedłuża całość sytuacji i odciąga Cię i osiągnięcia celu, jakim powinno być wzięcie odpowiedzialności za swoje życie.

3) Przeczytaj na spokojnie kilkadziesiąt ostatnich wypowiedzi użytkowników, którzy Ci coś doradzali (w tym np moje sprzed...roku wink ) . i spróbuj zastosować się do ich porad. ale w końcu to zrób

24,808 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-02-16 19:12:58)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Zawsze tak było, najpierw trafiał się ktoś z kim dobrze mi się rozmawia, ja zaczynam się cieszyć, że ten ktoś się pojawiał, daje się ponieść emocjom i mówię/piszę coś bez zastanowienia. Dlatego musiałem się izolować i dlatego tak bardzo bym chciał całkowicie pozbyć się emocji i uczuć.

Bo jak ktoś mówi/robi coś, co tobie nie w smak, to nie potrafisz się z tym uporać. Winni nie są inni. Bo to nie cały świat się zmówił przeciwko tobie, tylko jesteś infantylny, niedojrzały i nie potrafisz wziąć odpowiedzialności za samego siebie.


Przecież nie mam doświadczenia seksualnego czy to nie czyni ze mnie prawiczka? Ten masaż to była chwila słabości, byłem tak zdesperowany by poczuć jakąkolwiek bliskość, że zdecydowałem się na coś takiego.

Chwila słabości? Co ty za farmazony opowiadasz? Jesteś po prostu zakłamanym chujem. Nie dlatego, że na taki masaż poszedłeś, bo sumarycznie nikogo to nie obchodzi co robisz. Jak lubisz, to możesz dymać nawet dziury po sękach. Chodzi o twoje wybielanie siebie. O negację doświadczeń i sposobu ich realizacji. Kreujesz się na księcia z bajki. Z problemami, ale sumarycznie księcia. Nie, Shini to by nigdy nie mógł z przypadkową kobietą. Shini potrzebuje uczucia. On pragnie bliskości, czułości i akceptacji. I nie wyobraża sobie inaczej. Tak siebie kreujesz. A realia są takie, że jak cie przyciśnie to korzystasz z płatnych usług seksualnych próbując wszystkich przekonać jakoby było to samo co pójście na fizjoterapię. A tak nie jest.


Czy to na prawdę jest aż taka zbrodnia?

Jak ci wszyscy - dosłownie wszyscy - i każdy z osobna mówi, że po prostu poszedłeś do prostytutki na robótki ręczne to przyjmij to na klatę.


Nawet jeśli przyznam, że to była usługa seksualna to co to zmieni?

Nam nic. Ale tobie wszystko, bo to będzie PIERWSZY RAZ jak weźmiesz odpowiedzialność za samego siebie.


Wina jest tylko moja bo dałem się sprowokować takiemu debilowi jak ty.

I tymi ustami siostre całujesz? Szok i niedowierzanie....


Jesteś manipulatorem i zrobisz wszystko by tylko mieć rację. Dałem się zrobić jak dziecko i teraz do końca istnienia tego forum będziesz mi przypominał przy każdej rozmowie, że napisałem jedno zdanie bez pomyślunku

Ale wiesz, że to nie ja zadałem ci to pytanie? I wiesz, że sam na nie odpowiedziałeś? Nikt cię nie zmusił. To jest forum - jak potrzebujesz to możesz swój tekst przeredagować milion razy zanim opublikujesz.


Ja wiem jak trenuję, wiem ile wkładam w to wysiłku, czasu i pieniędzy.

I znowu to samo - nikogo to nie obchodzi co ty robisz. Chcesz ćwiczyć - ćwicz. Chcesz siedzieć na kanapie cały dzień w poplamionej koszulce 'wpierdolce' z ręką w majtach - droga wolna. To jest twoje życie. Jest ci regularnie wytykane, że zmieniasz swoją wersje wydarzeń i opis własnego postępowania i sytuacji życiowych w jakich się znalazłeś w zależności od rozmówcy i aktualnego widzi mi się. Raz piszesz, że biegasz, a innym że samemu ci się nie chce. Raz piszesz, że ćwiczysz całe życie, a innym że miałeś nadwagę tak dużą, ze graniczącą z otyłością. Raz piszesz, że masz takie efekty, ze kaloryfer praktycznie widać i nawet w ciuchach widać, ze jesteś wytrenowany, a za chwilę padają teksty, ze masz zwisłe boczki, i że z wyglądu to nikt by nie powiedział, ze trenujesz. Raz piszesz o chodzeniu na siłownie, a innym razem, że na siłce to raz w życiu byłeś i ćwiczysz w domu. O to chodzi, ze w twoich bajkach, po trochę ponad roku twojej obecności na tym forum to już nic się nie klei.  - edit - i przez to całe twoje mataczenie zniechęcasz ludzi do siebie. Bo większość szczerze chciała ci pomóc na początku. Dzisiaj to zaczynasz wkurwiać swoim niezdecydowaniem, nieporadnością i ciągłymi kłamstwami.


Właśnie o czymś takim pisałem. Jeden błąd i do widzenia, jesteś trupem. A jeszcze niedawno sami pisaliście, że można popełniać błędy byle tylko się podnieść i wyciągnąć wnioski.

Błędem to jest skorzystanie z płatnych usług zamiast faktycznie poderwać dziewczynę celem nawiązania bliższej relacji. Błędem jest budowanie swoich oczekiwań wobec seksu i potencjalnej partnerki przez pryzmat fantazji związanych z anime i porno. Ty napisałeś, że nie widzisz nic złego w tym, że twoja własna siostra zwaliłaby ci konia.

24,809 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2024-02-16 19:17:52)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

A realia są takie, że jak cie przyciśnie to korzystasz z płatnych usług seksualnych próbując wszystkich przekonać jakoby było to samo co pójście na fizjoterapię. A tak nie jest.

Jak ci wszyscy - dosłownie wszyscy - i każdy z osobna mówi, że po prostu poszedłeś do prostytutki na robótki ręczne to przyjmij to na klatę.

Nam nic. Ale tobie wszystko, bo to będzie PIERWSZY RAZ jak weźmiesz odpowiedzialność za samego siebie.

I tymi ustami siostre całujesz? Szok i niedowierzanie....

Ale wiesz, że to nie ja zadałem ci to pytanie? I wiesz, że sam na nie odpowiedziałeś? Nikt cię nie zmusił. To jest forum - jak potrzebujesz to możesz swój tekst przeredagować milion razy zanim opublikujesz.

I znowu to samo - nikogo to nie obchodzi co ty robisz. Chcesz ćwiczyć - ćwicz. Chcesz siedzieć na kanapie cały dzień w poplamionej koszulce 'wpierdolce' z ręką w majtach - droga wolna. To jest twoje życie. Jest ci regularnie wytykane, że zmieniasz swoją wersje wydarzeń i opis własnego postępowania i sytuacji życiowych w jakich się znalazłeś w zależności od rozmówcy i aktualnego widzi mi się. Raz piszesz, że biegasz, a innym że samemu ci się nie chce. Raz piszesz, że ćwiczysz całe życie, a innym że miałeś nadwagę tak dużą, ze graniczącą z otyłością. Raz piszesz, że masz takie efekty, ze kaloryfer praktycznie widać i nawet w ciuchach widać, ze jesteś wytrenowany, a za chwilę padają teksty, ze masz zwisłe boczki, i że z wyglądu to nikt by nie powiedział, ze trenujesz. Raz piszesz o chodzeniu na siłownie, a innym razem, że na siłce to raz w życiu byłeś i ćwiczysz w domu. O to chodzi, ze w twoich bajkach, po trochę ponad roku twojej obecności na tym forum to już nic się nie klei.

Błędem to jest skorzystanie z płatnych usług zamiast faktycznie poderwać dziewczynę celem nawiązania bliższej relacji. Błędem jest budowanie swoich oczekiwań wobec seksu i potencjalnej partnerki przez pryzmat fantazji związanych z anime i porno. Ty napisałeś, że nie widzisz nic złego w tym, że twoja własna siostra zwaliłaby ci konia.

Skoro mogę robić co chcę i nikogo nie obchodzi co robię to czego się przypierdalasz?

Gdyby takie były realia to co tydzień chodziłbym do prostytutek, a jednak tego nie robię.

I ponownie, skoro "wam nic" to na chuj się przypierdalasz? Czujesz jakąś potrzebę nauczenia mnie odpowiedzialności?

Jebany debilu, pisałem wyraźnie, że dosłownie nawet nie dotknąłem siostry już chyba z 10 lat, tak samo z matką i ojcem.

Nie powinienem wcale na nie odpowiadać tak samo jak nie powinienem nigdy pisać o tym masażu. Nie ma lepszego dowodu, że o niektórych rzeczach  nigdy nikomu nie powinno się mówić.

Jak pisałem o to nie zamierzam się kłócić, a już tym bardziej o to jak interpretujesz moje posty, igrzysk nie będzie.

Masz rację to był błąd, gdybym mógł za to jakoś odpokutować, odsiedzieć i wyjść z odpuszczonymi winami sam bym się zgłosił na policję i do ZK choćby po to byś przestał o tym pisać przy każdej rozmowie. Nadal nie uważam by to było coś złego, a już na pewno nie było gorsze niż zaliczenie ledwo poznanej laski. Oczywiście, że najlepiej byłoby poderwać dziewczynę do związku ale widocznie nie jestem aż tak zajebisty jak ty by tego dokonać, ja nie mam takiego luksusu. Najchętniej całkowicie bym zrezygnował z jakiejkolwiek bliskości czy kontaktów fizycznych ale niestety jebana biologia i to debilne poczucie nadziei na to nie pozwala.

24,810

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Skoro mogę robić co chcę i nikogo nie obchodzi co robię to czego się przypierdalasz?

Nie kłam na ten temat. Nie ludziom, których szczerą intencją było ci pomóc. Bo w końcu przyjdzie kryska na matyska i nikt do ciebie ręki nie wyciągnie wtedy, kiedy faktycznie znajdziesz się w sytuacji podbramkowej.


Jebany debilu, pisałem wyraźnie, że dosłownie nawet nie dotknąłem siostry już chyba z 10 lat, tak samo z matką i ojcem.

Co nie zmienia postaci rzeczy, że fantazjujesz o tym. I to dużo, skoro nie dość, że nie dostrzegasz w tym nic złego, to jeszcze to bronisz.


Nie powinienem wcale na nie odpowiadać tak samo jak nie powinienem nigdy pisać o tym masażu. Nie ma lepszego dowodu, że o niektórych rzeczach  nigdy nikomu nie powinno się mówić.

Tradycyjnie odwracasz kota ogonem robiąc z siebie ofiarę. Nie miszczu - nikogo to nie obchodzi na jakie masaże ty chodzisz i jak często. Za to obchodzi wszystkich, że siebie wybielasz w tym. Bo to ma wpływ na interpretację i odbiór twojej osoby i twoich słów.


Masz rację to był błąd, gdybym mógł za to jakoś odpokutować, odsiedzieć i wyjść z odpuszczonymi winami sam bym się zgłosił na policję i do ZK choćby po to byś przestał o tym pisać przy każdej rozmowie. Nadal nie uważam by to było coś złego, a już na pewno nie było gorsze niż zaliczenie ledwo poznanej laski.

Zgłoś ty się do psychiatryka na oddział zamknięty. Naprawdę. Niech ci dadzą jakiś cyproteron czy coś. Bo sobie robisz sam krzywdę takimi tezami i broniąc ich jeszcze.

Idź na leczenie. Może da ci to szansę dorosnąć i normalnie żyć za kilka lat. Serio. Bo nikt tu ci źle nie życzy, ale jesteś materiałem do leczenia psychiatrycznego, a nie do normalnej rozmowy.

24,811 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2024-02-16 20:24:39)

Odp: 30lat i cały czas sam
Jack Sparrow napisał/a:

Nie kłam na ten temat. Nie ludziom, których szczerą intencją było ci pomóc. Bo w końcu przyjdzie kryska na matyska i nikt do ciebie ręki nie wyciągnie wtedy, kiedy faktycznie znajdziesz się w sytuacji podbramkowej.

Co nie zmienia postaci rzeczy, że fantazjujesz o tym. I to dużo, skoro nie dość, że nie dostrzegasz w tym nic złego, to jeszcze to bronisz.

Tradycyjnie odwracasz kota ogonem robiąc z siebie ofiarę. Nie miszczu - nikogo to nie obchodzi na jakie masaże ty chodzisz i jak często. Za to obchodzi wszystkich, że siebie wybielasz w tym. Bo to ma wpływ na interpretację i odbiór twojej osoby i twoich słów.

Zgłoś ty się do psychiatryka na oddział zamknięty. Naprawdę. Niech ci dadzą jakiś cyproteron czy coś. Bo sobie robisz sam krzywdę takimi tezami i broniąc ich jeszcze.

Idź na leczenie. Może da ci to szansę dorosnąć i normalnie żyć za kilka lat. Serio. Bo nikt tu ci źle nie życzy, ale jesteś materiałem do leczenia psychiatrycznego, a nie do normalnej rozmowy.

Szczera intencja pomocy była tylko na początku, teraz na pewno już jej nie ma.

To twój porąbany wymysł, nigdy nie fantazjowałem o mojej siostrze, nigdy nawet przez myśl mi to nie przeszło. Mogę policzyć na palcach jednej ręki kobiety, o których kiedykolwiek fantazjowałem i nie zalicza się do nich nikt z nawet najdalszej rodziny.

Czego ty tak na prawdę chcesz? Odpuściłem i przyznałem, że to była usługa seksualna, co jeszcze mam zrobić? Całkowicie zrezygnować z całego życia, z nadziei o własnej rodzinie, pójść do zakonu i spędzić resztę życia w klasztorze? Wtedy będziesz usatysfakcjonowany?

Kilka razy o tym myślałem choćby po to by odciąć się na jakiś czas od komputera, telefonu, internetu i forum ale przecież takich terapii nie ma na NFZ, a przynajmniej nigdy o takiej nie słyszałem. Chętnie bym posiedział w jakimś zamkniętym, innym środowisku niż obecne by choć na jakiś czas się uwolnić od tych wszystkich negatywnych bodźców.

Na prawdę jestem ciekaw jak ty możesz patrzeć w lustro pisząc "Nikt ci tu źle nie życzy", a potem wypisując w innych tematach ten mój jeden błąd. Pozostali może i faktycznie nie życzą mi źle ale ty jesteś jebanym śmieciem i mam nadzieję, że kiedyś to ci się zwróci.

24,812

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Szczera intencja pomocy była tylko na początku, teraz na pewno już jej nie ma. .

A dzięki komu? Kto tak kłamie, wymyśla i mataczy cały czas?


Czego ty tak na prawdę chcesz?

Żebyś odkleił się od komputera i rozpoczął leczenie. Bo to twoja jedyna nadzieja na dorośnięcie i namiastkę normalności.


Wtedy będziesz usatysfakcjonowany?

A co mnie obchodzą twoje wybory życiowe? To twoje życie. Przeżyj je jak chcesz. Zrób to, co ciebie uszczęśliwia - ale nie kosztem innych. Nie truj dupy robiąc z siebie ofiarę. Nie kłam, nie wymyślaj. Po prostu zacznij żyć SWOIM życiem i naucz się odnajdywać w tym szczęście. A nie klepiesz cokolwiek, aby tylko zwrócić na siebie uwagę.


Kilka razy o tym myślałem choćby po to by odciąć się na jakiś czas od komputera, telefonu, internetu i forum ale przecież takich terapii nie ma na NFZ, a przynajmniej nigdy o takiej nie słyszałem. Chętnie bym posiedział w jakimś zamkniętym, innym środowisku niż obecne by choć na jakiś czas się uwolnić od tych wszystkich negatywnych bodźców.

Chryste, znowu to samo. Psychiatra jest pełnoprawnym lekarzem i może wypisać ci skierowanie do leczenia na oddziale zamkniętym i przysługuje ci z tego tytułu L4 do 182dni w roku. Już ze dwa razy ci to pisałem. I jak dobrze kojarzę - nie tylko ja.

24,813

Odp: 30lat i cały czas sam

Panowie, jest ważna kwestia jeżeli chodzi o dawanie komplementów.

Jeżeli spotykacie kobietę, która ma cudowne oczy, to musicie wiedzieć, że ona słyszy/czyta z 20x w miesiącu komplementy nt. jej oczu.
Więc jak Wy powiecie jej, że ma ładne oczy, to się uśmiechnie ale w środku zacznie rzygać.

Jedna dziewczyna z pracy powiedziała mi, że tak ma.

Ja dla przykładu słyszałem z jakieś 50x od kobiet, że jestem mega mądry/inteligentny itp.
Jeżeli teraz dziewczyna wali mi komplement, że jestem mądry, to spływa to po mnie jak woda po kaczce.

Gdyby zaś powiedziała mi jakiś komplement, którego praktycznie nigdy nie słyszałem czyli coś w stylu ,,ale ty jesteś przystojny", to pewnie zrobiłoby mi się bardzo miło i zapamiętałbym sytuację do końca życia.

Ładnej mówicie, że jest mądra
Mądrej mówicie, że jest ładna.

Tak to działa.

24,814 Ostatnio edytowany przez Theodore Robert Bundy (2024-02-16 22:01:12)

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Panowie, jest ważna kwestia jeżeli chodzi o dawanie komplementów.

Jeżeli spotykacie kobietę, która ma cudowne oczy, to musicie wiedzieć, że ona słyszy/czyta z 20x w miesiącu komplementy nt. jej oczu.
Więc jak Wy powiecie jej, że ma ładne oczy, to się uśmiechnie ale w środku zacznie rzygać.

Jedna dziewczyna z pracy powiedziała mi, że tak ma.

Ja dla przykładu słyszałem z jakieś 50x od kobiet, że jestem mega mądry/inteligentny itp.
Jeżeli teraz dziewczyna wali mi komplement, że jestem mądry, to spływa to po mnie jak woda po kaczce.

Gdyby zaś powiedziała mi jakiś komplement, którego praktycznie nigdy nie słyszałem czyli coś w stylu ,,ale ty jesteś przystojny", to pewnie zrobiłoby mi się bardzo miło i zapamiętałbym sytuację do końca życia.

Ładnej mówicie, że jest mądra
Mądrej mówicie, że jest ładna.

Tak to działa.

Problem w tym że komplementami będzie sypał tylko i wyłącznie prawdziwy przegryw, oraz 100% simp, co to ma na celu? Myślisz że jak atrakcyjnej kobiecie powiesz że jest mądra to sie wypnie? Nie wiesz dlaczego? bo ona również to wie, jej ego jest tak napierdolone wszystkim do pełna że tam nie ma miejsca już na żaden komplement, człowiek który obdarowuje druga osobę jakimikolwiek pochwałami, komplementami itd, na starcie sobie ubniża, wtedy tylko i wyłącznie podnosisz ego drugiej osoby, nie odnosząc wówczas żadnych własnych korzyści.
Wyobraź sobie, wpadasz do salonu samochodowego i mówisz doradcy, że chcesz ten właśnie samochód, który stoi tam, bo jest tak zajebisty i tak wyjątkowy że nie ma lepszego, jak myślisz czy dostaniesz po takiej gadce jakikolwiek rabat? O oponach zimowych które są w gratisie zapomnij, typ widzi cię jako napalony frajer.

24,815

Odp: 30lat i cały czas sam

Ale mi nie chodziło o to, żeby napierdalać komplementami niczym z MG-42 jak jakiś SIMP.

Jak już bajeruje się z laską tak na poważnie (a nie z pozycji orbitera), no to raz na ruski rok można jej sprzedać jakiś komplement na szybko.

Jest różnica pomiędzy spermieniem do jakieś pierwszej lepszej Julki, a fajnym komentarzem do kobiety, z którą tworzy się realną relację,

24,816

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ale mi nie chodziło o to, żeby napierdalać komplementami niczym z MG-42 jak jakiś SIMP.

Jak już bajeruje się z laską tak na poważnie (a nie z pozycji orbitera), no to raz na ruski rok można jej sprzedać jakiś komplement na szybko.

Jest różnica pomiędzy spermieniem do jakieś pierwszej lepszej Julki, a fajnym komentarzem do kobiety, z którą tworzy się realną relację,

Poza tym są komplementy i... komplementy. Niektóre banalne do bólu, które nie robią najmniejszej roboty, ale i takie, które naprawdę sprawiają przyjemność. Zdarzało się, że zupełnie obcy mężczyźni podchodzili do mnie na ulicy po to tylko, by powiedzieć coś miłego i to było naprawdę fajne doświadczenie, ale gdyby ktoś strzelił tekstem rodem z PUA (w typie tych aniołów, co to spadają z nieba), to chyba popatrzyłabym na niego z politowaniem.

24,817 Ostatnio edytowany przez Theodore Robert Bundy (2024-02-16 23:19:46)

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ale mi nie chodziło o to, żeby napierdalać komplementami niczym z MG-42 jak jakiś SIMP.

Jak już bajeruje się z laską tak na poważnie (a nie z pozycji orbitera), no to raz na ruski rok można jej sprzedać jakiś komplement na szybko.

Jest różnica pomiędzy spermieniem do jakieś pierwszej lepszej Julki, a fajnym komentarzem do kobiety, z którą tworzy się realną relację,

Zdarzało się, że zupełnie obcy mężczyźni podchodzili do mnie na ulicy po to tylko, by powiedzieć coś miłego i to było naprawdę fajne doświadczenie

Widzisz Rumun, podejrzewam że nawet gdybys był w tej realnej relacji, to owa wybranka idąc ze sklepu do domu usłyszała by już wszystkie możliwe komplementy, i niczym byś jej nie zaskoczył, tak zjebany jest rynek, zreszta i tak przechodzący pierdzacy Mokebe, zrobi lepsze wrażenie niż 1000 Twoich komplementów naraz Rumun, witaminka nie będzie miała czym oddychać z wrażenia,  hahahhahaha

24,818

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Widzisz Rumun, podejrzewam że nawet gdybys był w tej realnej relacji, to owa wybranka idąc ze sklepu do domu usłyszała by już wszystkie możliwe komplementy, i niczym byś jej nie zaskoczył, tak zjebany jest rynek, zreszta i tak przechodzący pierdzacy Mokebe, zrobi lepsze wrażenie niż 1000 Twoich komplementów naraz Rumun, witaminka nie będzie miała czym oddychać z wrażenia,  hahahhahaha

Dlaczego z góry zakładasz, że Rumunski nie potrafi zachować się z klasą?
I nie, tam nie było nic o Mokebe ani żadnych obcych nacjach, więc sobie nie dopowiadaj, bo to kompletnie nie ten klimat.

24,819

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Widzisz Rumun, podejrzewam że nawet gdybys był w tej realnej relacji, to owa wybranka idąc ze sklepu do domu usłyszała by już wszystkie możliwe komplementy, i niczym byś jej nie zaskoczył, tak zjebany jest rynek, zreszta i tak przechodzący pierdzacy Mokebe, zrobi lepsze wrażenie niż 1000 Twoich komplementów naraz Rumun, witaminka nie będzie miała czym oddychać z wrażenia,  hahahhahaha

Dlaczego z góry zakładasz, że Rumunski nie potrafi zachować się z klasą?
I nie, tam nie było nic o Mokebe ani żadnych obcych nacjach, więc sobie nie dopowiadaj, bo to kompletnie nie ten klimat.

Tak sie składa że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, i sama w tym momencie sporo dopisujesz, i przeinaczasz w Drame, chodzi o to że dawaniem atencji nic sie nie wskóra, jest to zupełnie bezinteresowne zjawisko, które ma na celu podniesienie samooceny drugiej osoby, pytanie po co robić z siebie błazna ?

24,820 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-02-17 00:04:01)

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

(...) pytanie po co robić z siebie błazna ?

A jednak to Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, bo przecież właśnie dlatego zapytałam, dlaczego uważasz, że Rumunski nie potrafi zachować się z klasą? Jak najbardziej można kobietę komplementować nie robiąc z siebie błazna i nie ma tu znaczenia, czy mówimy o stałym związku, czy o zupełnie obcej osobie.

24,821

Odp: 30lat i cały czas sam

Tadziu instruuje teraz jak udzielać laskom komplementów? big_smile

24,822

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Tadziu instruuje teraz jak udzielać laskom komplementów? big_smile

Nie rozpędzaj się, bo na razie instruuuje, żeby ich nie udzielać big_smile

24,823

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ale mi nie chodziło o to, żeby napierdalać komplementami niczym z MG-42 jak jakiś SIMP.

Jak już bajeruje się z laską tak na poważnie (a nie z pozycji orbitera), no to raz na ruski rok można jej sprzedać jakiś komplement na szybko.

Jest różnica pomiędzy spermieniem do jakieś pierwszej lepszej Julki, a fajnym komentarzem do kobiety, z którą tworzy się realną relację,

Poza tym są komplementy i... komplementy. Niektóre banalne do bólu, które nie robią najmniejszej roboty, ale i takie, które naprawdę sprawiają przyjemność. Zdarzało się, że zupełnie obcy mężczyźni podchodzili do mnie na ulicy po to tylko, by powiedzieć coś miłego i to było naprawdę fajne doświadczenie, ale gdyby ktoś strzelił tekstem rodem z PUA (w typie tych aniołów, co to spadają z nieba), to chyba popatrzyłabym na niego z politowaniem.

Te fajne doświadczenia były, jak podchodził przystojny facet, a jak robi to brzydki, to nie ma to żadnego efektu wink

24,824

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

Te fajne doświadczenia były, jak podchodził przystojny facet, a jak robi to brzydki, to nie ma to żadnego efektu wink

Jak ja lubię te Twoje do bólu przewidywalne teksty...

24,825

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Tadziu instruuje teraz jak udzielać laskom komplementów? big_smile

Nie rozpędzaj się, bo na razie instruuuje, żeby ich nie udzielać big_smile

To pewnie dlatego że umawia się z pasztetami big_smile.

24,826 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-02-17 03:00:39)

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

To pewnie dlatego że umawia się z pasztetami big_smile.

Może tak być big_smile, wtedy istotnie pojawia się obawa, że nawet od jednego komplementu może się pasztetowi w dupie przewrócić.
W końcu wiemy już od tutejszych guru relacji damsko-męskich, że komplementy to największe zuo, jakie facet samemu sobie może wyrządzić.

24,827

Odp: 30lat i cały czas sam
Priscilla napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

(...) pytanie po co robić z siebie błazna ?

A jednak to Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, bo przecież właśnie dlatego zapytałam, dlaczego uważasz, że Rumunski nie potrafi zachować się z klasą? Jak najbardziej można kobietę komplementować nie robiąc z siebie błazna i nie ma tu znaczenia, czy mówimy o stałym związku, czy o zupełnie obcej osobie.

OOo tak wy to byście chciały zbierać komplementy 24/7 od przegrywów i simpów, poznać bogacza wpierdolić mu się do JEGO domu, jak najszybciej zajść z nim w ciąże i oto ja królowa życia, a potem skok w bok, i alimenty proszę, podział majątku proszę, jestem wielką MADKĄ i wszystko mi sie należy, ale by to było cudowne, leżeć wydawać pieniądze i zbierać komplementy... i nagle cyk budzicie się pasztety, już 5:30 biedronka czeka, a księcia nie ma smile  i skończ pierdolic że sypanie komplementami to zachowanie z klasą, bo prawda jest taka że dla was to tylko i wyłącznie podniesienie samoceny, a taki facet staje sie w mgnieniu oka, zwykłym nieudacznikiem, mazgajem i nic poza tym, oczywiście zaprzeczysz bo wy tutaj jesteście taaaaakie suuuper, a w rzeczywistości wiadomo jak jest, większe wrażenie zrobi przypoakowany kryminalista świeżo po wyjściu z paki, niż miły sympatyczny chłopczyk mówiący jaka to ty piękna jesteś, dziś to nawet znajdą się tacy debile, co na widok obsranej damskiej dupy będą komplementy wypisywać.

24,828

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Priscilla napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Tadziu instruuje teraz jak udzielać laskom komplementów? big_smile

Nie rozpędzaj się, bo na razie instruuuje, żeby ich nie udzielać big_smile

To pewnie dlatego że umawia się z pasztetami big_smile.

oj chciała byś wyglądać jak te "pasztety" była pokazana tu  taka jedna, to przez 4 strony płacz i lament phi phi

24,829

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Panowie, jest ważna kwestia jeżeli chodzi o dawanie komplementów.

Jeżeli spotykacie kobietę, która ma cudowne oczy, to musicie wiedzieć, że ona słyszy/czyta z 20x w miesiącu komplementy nt. jej oczu.
Więc jak Wy powiecie jej, że ma ładne oczy, to się uśmiechnie ale w środku zacznie rzygać.


To tak samo jak babka słabo rucha, ale jednak nie trzeba wkładać wysiłku, żeby ją poderwać i żeby popuściła pieroga:

'jesteś tak cudownie wąska....'



wink

24,830 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2024-02-17 12:26:34)

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Nie rozpędzaj się, bo na razie instruuuje, żeby ich nie udzielać big_smile

To pewnie dlatego że umawia się z pasztetami big_smile.

oj chciała byś wyglądać jak te "pasztety" była pokazana tu  taka jedna, to przez 4 strony płacz i lament phi phi

Widziałam. Nie muszę wyglądać jak ona, wystarczy mi, że wyglądam jak Ja. Phi Phi

Posty [ 24,766 do 24,830 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 380 381 382 383 384 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024