Shinigami napisał/a:Zawsze tak było, najpierw trafiał się ktoś z kim dobrze mi się rozmawia, ja zaczynam się cieszyć, że ten ktoś się pojawiał, daje się ponieść emocjom i mówię/piszę coś bez zastanowienia. Dlatego musiałem się izolować i dlatego tak bardzo bym chciał całkowicie pozbyć się emocji i uczuć.
Bo jak ktoś mówi/robi coś, co tobie nie w smak, to nie potrafisz się z tym uporać. Winni nie są inni. Bo to nie cały świat się zmówił przeciwko tobie, tylko jesteś infantylny, niedojrzały i nie potrafisz wziąć odpowiedzialności za samego siebie.
Przecież nie mam doświadczenia seksualnego czy to nie czyni ze mnie prawiczka? Ten masaż to była chwila słabości, byłem tak zdesperowany by poczuć jakąkolwiek bliskość, że zdecydowałem się na coś takiego.
Chwila słabości? Co ty za farmazony opowiadasz? Jesteś po prostu zakłamanym chujem. Nie dlatego, że na taki masaż poszedłeś, bo sumarycznie nikogo to nie obchodzi co robisz. Jak lubisz, to możesz dymać nawet dziury po sękach. Chodzi o twoje wybielanie siebie. O negację doświadczeń i sposobu ich realizacji. Kreujesz się na księcia z bajki. Z problemami, ale sumarycznie księcia. Nie, Shini to by nigdy nie mógł z przypadkową kobietą. Shini potrzebuje uczucia. On pragnie bliskości, czułości i akceptacji. I nie wyobraża sobie inaczej. Tak siebie kreujesz. A realia są takie, że jak cie przyciśnie to korzystasz z płatnych usług seksualnych próbując wszystkich przekonać jakoby było to samo co pójście na fizjoterapię. A tak nie jest.
Czy to na prawdę jest aż taka zbrodnia?
Jak ci wszyscy - dosłownie wszyscy - i każdy z osobna mówi, że po prostu poszedłeś do prostytutki na robótki ręczne to przyjmij to na klatę.
Nawet jeśli przyznam, że to była usługa seksualna to co to zmieni?
Nam nic. Ale tobie wszystko, bo to będzie PIERWSZY RAZ jak weźmiesz odpowiedzialność za samego siebie.
Wina jest tylko moja bo dałem się sprowokować takiemu debilowi jak ty.
I tymi ustami siostre całujesz? Szok i niedowierzanie....
Jesteś manipulatorem i zrobisz wszystko by tylko mieć rację. Dałem się zrobić jak dziecko i teraz do końca istnienia tego forum będziesz mi przypominał przy każdej rozmowie, że napisałem jedno zdanie bez pomyślunku
Ale wiesz, że to nie ja zadałem ci to pytanie? I wiesz, że sam na nie odpowiedziałeś? Nikt cię nie zmusił. To jest forum - jak potrzebujesz to możesz swój tekst przeredagować milion razy zanim opublikujesz.
Ja wiem jak trenuję, wiem ile wkładam w to wysiłku, czasu i pieniędzy.
I znowu to samo - nikogo to nie obchodzi co ty robisz. Chcesz ćwiczyć - ćwicz. Chcesz siedzieć na kanapie cały dzień w poplamionej koszulce 'wpierdolce' z ręką w majtach - droga wolna. To jest twoje życie. Jest ci regularnie wytykane, że zmieniasz swoją wersje wydarzeń i opis własnego postępowania i sytuacji życiowych w jakich się znalazłeś w zależności od rozmówcy i aktualnego widzi mi się. Raz piszesz, że biegasz, a innym że samemu ci się nie chce. Raz piszesz, że ćwiczysz całe życie, a innym że miałeś nadwagę tak dużą, ze graniczącą z otyłością. Raz piszesz, że masz takie efekty, ze kaloryfer praktycznie widać i nawet w ciuchach widać, ze jesteś wytrenowany, a za chwilę padają teksty, ze masz zwisłe boczki, i że z wyglądu to nikt by nie powiedział, ze trenujesz. Raz piszesz o chodzeniu na siłownie, a innym razem, że na siłce to raz w życiu byłeś i ćwiczysz w domu. O to chodzi, ze w twoich bajkach, po trochę ponad roku twojej obecności na tym forum to już nic się nie klei. - edit - i przez to całe twoje mataczenie zniechęcasz ludzi do siebie. Bo większość szczerze chciała ci pomóc na początku. Dzisiaj to zaczynasz wkurwiać swoim niezdecydowaniem, nieporadnością i ciągłymi kłamstwami.
Właśnie o czymś takim pisałem. Jeden błąd i do widzenia, jesteś trupem. A jeszcze niedawno sami pisaliście, że można popełniać błędy byle tylko się podnieść i wyciągnąć wnioski.
Błędem to jest skorzystanie z płatnych usług zamiast faktycznie poderwać dziewczynę celem nawiązania bliższej relacji. Błędem jest budowanie swoich oczekiwań wobec seksu i potencjalnej partnerki przez pryzmat fantazji związanych z anime i porno. Ty napisałeś, że nie widzisz nic złego w tym, że twoja własna siostra zwaliłaby ci konia.