Lady Loka napisał/a:Tak, a wiesz czemu? Bo ja ciągle do ludzi pisałam. Jak ogłoszenie nie dawało rezultatów, to wstawiałam nowe. Używałam kilku portali jednocześnie. Pisałam wszędzie, gdzie cokolwiek mnie zainteresowało. Spotykałam się z każdym, kto spotkanie zaproponował i większość tych spotkań była totalnie kijowa. I czasami z góry wiedziałam, że będzie kijowo, a mimo to i tak szłam, żeby się spotkać i nie mieć poczucia straconego czasu. Zdarzało mi się być zghostowaną, zdarzało mi się zghostować kogoś, kto zupełnie nie rozumiał, że nie mam ochoty na dalsze pisanie. Zdarzyło mi się trafić na psycholi i toksyków i co z tego? Jakbym się pierwszym psycholem zraziła, to w życiu nie byłabym w miejscu, w którym jestem teraz.
I nie uważam, żeby moje 24 lata to był wczesny wiek na związki. Uważam, że jako kobieta przynajmniej 4 lata się spóźniłam. Co szczególnie widze teraz, bo mając 31 lat jako kobieta w ciąży czuję się dosyć staro.
Ale ja też piszę. Tinder, Badoo, Bumble, Sympatia, teraz Lento. Plus jeszcze jakieś portale dla dorosłych. Z perspektywy faceta to wygląda inaczej. Dziewczynie prawie każdy odpisze, mnie wszyscy zlewają, prawie nikt nie odpisuje. A jak odpisze, to tak jak na Lento, jakiś psychol xD A jeśli już są jakieś rozmowy, to mechaniczne, jednostronne - ja staram się je ciągnąć, pytam o zainteresowania, jak minął dzień, itp. Dostaję odpowiedź, ja znowu się odwołuję do tego. I tak to leci. Ale nie pamiętam, żeby jakaś dziewczyna sama z siebie o coś zapytała, zwyczajnie mają to gdzieś. Ot, kolejny facet do odhaczenia.
Jak miałaś te 24 lata, to kurde 7 lat mniej niż ja teraz, więc też inaczej do tego podchodziłaś... Ja już zwyczajnie mam dość ciągłych niepowodzeń i dostawania po dupie za to jaki jestem... A czas ucieka...
A powtórzę, ja nie chcę od razu znaleźć kogoś do poważnego związku do końca życia, nawet nie wierzę, że szybko kogoś takiego znajdę. Ale chciałbym p prostu mieć z kim wyjść, pożartować, porozmawiać, spotkać się od czasu do czasu. Może by coś z tego wyszło, może jakiś pocałunek, kto wie... Ale nawet to jest widocznie poza moim zasięgiem.