Aj waj, jak ten watek jedzie swoim torem 
Jestem w nowym domu, w malej wiosce (jakieś tysiąc ludzi) i od pierwszego dnia poznalam sąsiadów. Jak wielokrotnie powtarzalam, nie jestem osobą ekstrawetyczną, nie interesuje mnie gadka szmatka i generalnie lubię być tylko we wlasnym towarzystwie + Miś i pies. Pomimo tego jestem w stanie normalnie rozmawiać z ludźmi. Sąsiad z lewej jest byłym inżynierem instalacji bojlerów, sąsiad z tyłu chce nam sprzedać część swojej dzialki, sąsiad z prawej zna się na uprawie warzyw. Z każdym gadalam przez jakies pół godziny by pozbierać informację. Wszyscy byli mili i jakby którykolwiek zaprosil nas na grilla/ mecz/ piwo, to wcale bym nie odmówiła, bo widzę sens utrzymywania z nimi kontaktów.
Panowie z wątku nie mają nawet takiej podstawowej umiejetności tworzenia spolecznych relacji. I to jest problem, a nie to, że kobiety są złe, płytkie i lecą wyłącznie na modeli z okładki.
Co do naszego pana przewozowca (który ciągle ma około 1.70m i przeciętną facjatę), to pomimo tego, że wcale nie jest najbliżej zlokalizowany w okolicy, pomógł nam dostarczyć i zlożyć 19wieczne łóżko, dwie szafy i wielką półkę na książki, za niesamowicie rozsądną cenę. Im więcej widzę tego gościa, tym bardziej powala mnie jego optymizm, pracowitość, etyka pracy i generalna pozytywna aura. Faceci w tym wątku- takie cechy są atrakcyjne dla wiekszości kobiet, a nie jakieś wyimaginowane szczęki Alvaro, oczy łowcy vel wysoki wzrost.
Od Was tak bije negatywem, zawiścią, zamykaniem się we wlasnej skorupie, że aż żal na to patrzeć
Tak na serio.