30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 149 150 151 152 153 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9,751 do 9,815 z 31,046 ]

9,751

Odp: 30lat i cały czas sam

No, a podejście do relacji z dziewczynami to już inna bajka, niezależna od wyglądu.

Zobacz podobne tematy :

9,752

Odp: 30lat i cały czas sam

Co masz dokładnie na myśli?

9,753

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Nie mam gdzie? Kluby its odpadają, nie lubię dużych skupisk ludzi. To było było 2 lata temu. Po za tym nigdy nie widziałem zainteresowania pierwszego od dziewczyny, musiałem ją robić wszystko pierwszy jak frajer.

Kurna a to jeden tinder jest w internecie?

9,754

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Nie mam gdzie? Kluby its odpadają, nie lubię dużych skupisk ludzi. To było było 2 lata temu. Po za tym nigdy nie widziałem zainteresowania pierwszego od dziewczyny, musiałem ją robić wszystko pierwszy jak frajer.

Kurna a to jeden tinder jest w internecie?

Z innymi podobnych też korzystałem. W hobby nie szukam, bo trochę mniej typowe mam.

9,755

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Nie mam gdzie? Kluby its odpadają, nie lubię dużych skupisk ludzi. To było było 2 lata temu. Po za tym nigdy nie widziałem zainteresowania pierwszego od dziewczyny, musiałem ją robić wszystko pierwszy jak frajer.

Kurna a to jeden tinder jest w internecie?

Z innymi podobnych też korzystałem. W hobby nie szukam, bo trochę mniej typowe mam.

Mhm. Skorzystałeś ze wszystkich portali. 98 to Twój rocznik?

To faktycznie zdążyłeś już przejrzeć cały świat, zgorzknieć i stwierdzić, że kobiety są workami na spermę.

Wysoki sądzie, nie mam więcej pytań.

9,756

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Kurna a to jeden tinder jest w internecie?

Z innymi podobnych też korzystałem. W hobby nie szukam, bo trochę mniej typowe mam.

Mhm. Skorzystałeś ze wszystkich portali. 98 to Twój rocznik?

To faktycznie zdążyłeś już przejrzeć cały świat, zgorzknieć i stwierdzić, że kobiety są workami na spermę.

Wysoki sądzie, nie mam więcej pytań.

Na co go skazujemy? big_smile

9,757

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Z innymi podobnych też korzystałem. W hobby nie szukam, bo trochę mniej typowe mam.

Mhm. Skorzystałeś ze wszystkich portali. 98 to Twój rocznik?

To faktycznie zdążyłeś już przejrzeć cały świat, zgorzknieć i stwierdzić, że kobiety są workami na spermę.

Wysoki sądzie, nie mam więcej pytań.

Na co go skazujemy? big_smile

Miesiąc w jednym pomieszczeniu z kobietą, która ma dokładnie takie samo nastawienie jak on tylko względem facetów big_smile

Niech zobaczy jak ciężko jest z kimś takim przebywać.

9,758

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Kurna a to jeden tinder jest w internecie?

Z innymi podobnych też korzystałem. W hobby nie szukam, bo trochę mniej typowe mam.

Mhm. Skorzystałeś ze wszystkich portali. 98 to Twój rocznik?

To faktycznie zdążyłeś już przejrzeć cały świat, zgorzknieć i stwierdzić, że kobiety są workami na spermę.

Wysoki sądzie, nie mam więcej pytań.

Tak, 98 to mój rocznik. Korzystałem z Tinder i Badoo, gdyż inne wtedy nie były popularne. Chyba innych takich apek nie było.

9,759 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-10-29 21:03:32)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Z innymi podobnych też korzystałem. W hobby nie szukam, bo trochę mniej typowe mam.

Mhm. Skorzystałeś ze wszystkich portali. 98 to Twój rocznik?

To faktycznie zdążyłeś już przejrzeć cały świat, zgorzknieć i stwierdzić, że kobiety są workami na spermę.

Wysoki sądzie, nie mam więcej pytań.

Tak, 98 to mój rocznik. Korzystałem z Tinder i Badoo, gdyż inne wtedy nie były popularne. Chyba innych takich apek nie było.

Na apkach świat się nie kończy big_smile

Serio, zrobiłeś może 20% tego, co da się zrobić i narzekasz. Rusz tyłek, jak się chce kogoś poznać, to trzeba nad tym popracować.

98 to millenialsi? Mam wrażenie, że Wam się wydaje, że wszystko powinno przyjść samo. Sorry, świat tak nie wygląda.

9,760

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Mhm. Skorzystałeś ze wszystkich portali. 98 to Twój rocznik?

Ja skorzystałem. Na innych portalach jeszcze gorzej niż na tinderze. A przecież to te same kobiety, co w realu, więc nie ma znaczenia, gdzie szukamy.

9,761 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-10-29 21:06:29)

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Mhm. Skorzystałeś ze wszystkich portali. 98 to Twój rocznik?

To faktycznie zdążyłeś już przejrzeć cały świat, zgorzknieć i stwierdzić, że kobiety są workami na spermę.

Wysoki sądzie, nie mam więcej pytań.

Na co go skazujemy? big_smile

Miesiąc w jednym pomieszczeniu z kobietą, która ma dokładnie takie samo nastawienie jak on tylko względem facetów big_smile

Niech zobaczy jak ciężko jest z kimś takim przebywać.

Uważasz, że się na codzień tak zachowuje?

"Serio, zrobiłeś może 20% tego, co da się zrobić i narzekasz. Rusz tyłek, jak się chce kogoś poznać, to trzeba nad tym popracować." - zanim korzystałem z apek, to realnie coś próbowałem. Dopiero potem na nie przeszedłem. Ale jak fizycznie się nie podobasz kobietom, to tylko zabawiaką jesteś dla nich, dlatego już nie robię pierwszego kroku.

9,762 Ostatnio edytowany przez rakastankielia (2022-10-29 21:14:25)

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Miesiąc w jednym pomieszczeniu z kobietą, która ma dokładnie takie samo nastawienie jak on tylko względem facetów big_smile

Czyli z taką, która lubi facetów, chciałaby jakiegoś poznać i go szczerze pokochać i który nie wykorzystałby jej za to, że jest zbyt dobra, ale żaden jej nie chce? Wchodzę w to, mogę nawet całe życie z taką spędzić big_smile

9,763

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

98 to millenialsi? Mam wrażenie, że Wam się wydaje, że wszystko powinno przyjść samo. Sorry, świat tak nie wygląda.

Nie oczekujemy, że przyjdzie samo. Ale Wy nie wiecie, co to znaczy być przez całe życie odrzucanym na wstępie.

Skoro taka kobieta z tindera nie była mną zainteresowana, to chyba logiczne, że jakbym do niej zagadał na dyskotece, w klubie szachowym czy na kursie językowym, to nic by się nie zmieniło i nadal byłaby tak samo niezainteresowana.

9,764

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Miesiąc w jednym pomieszczeniu z kobietą, która ma dokładnie takie samo nastawienie jak on tylko względem facetów big_smile

Czyli z taką, która lubi facetów, chciałaby jakiegoś poznać i go szczerze pokochać, ale żaden jej nie chce? Wchodzę w to, mogę nawet całe życie z taką spędzić big_smile

A Wy to niby tacy jesteście? tongue to może pora się zastanowić nad tym, co piszecie na forum, bo widać całkowite przeciwieństwo.

Z mojej perspektywy byłaby to dziewczyna wiecznie smutna, zgorzkniała, wieczna pesymistka, przekonana, że na pewno coś jest z nią nie tak do tego stopnia, że nawet jakbyście powiedzieli komplement, to stwierdzi, że to nieprawda. Będzie za to ciągle narzekać na to, jacy faceci są beznadziejni, bo lubią tylko długonogie blondynki, a ona taka nie jest, więc umrze samotna.

9,765

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Olinka napisał/a:

gman98v2 to kolejna ofiara, która ma z tego zyski, dlatego za cho**rę nie ruszy do przodu cool.

Masz rację, @Olinko. Szczupły, ciemny blondyn o regularnych rysach twarzy, niebieskie oczy. Normalny chłopak. Problem chyba w tym, że nie w typie tych "laseczek" z Tindera  i Instagrama. wink

Normalny czyt przeciętny i nijaki jakich wielu a problem w tym że kobiety dostrzegają tylko przystojnych a pozostała reszta musi sporo nadrabiać innymi rzeczami typu bad-boyowość, ekstrawertyczność czy też dobra pozycja społeczna.
A warto mieć na uwadze że młodych mężczyzn jest więcej niż młodych kobiet oraz fakt iż nie zawsze proporcje zawierania związków mają się 1 do 1, często jest tak że jeden przystojniak tzw ciacho obraca naraz kilkanaście kobiet.

Tak więc kolega  Gman ma słuszne podejrzenia iż wygląd to nie jest jego mocna strona.
Charakter pewnie też bo pomimo tego iż pewnie ma wartości, ambicje, cele w życiu itp to jednak takie cechy nie są pożądane przez kobiety.

9,766

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

98 to millenialsi? Mam wrażenie, że Wam się wydaje, że wszystko powinno przyjść samo. Sorry, świat tak nie wygląda.

Nie oczekujemy, że przyjdzie samo. Ale Wy nie wiecie, co to znaczy być przez całe życie odrzucanym na wstępie.

Skoro taka kobieta z tindera nie była mną zainteresowana, to chyba logiczne, że jakbym do niej zagadał na dyskotece, w klubie szachowym czy na kursie językowym, to nic by się nie zmieniło i nadal byłaby tak samo niezainteresowana.

Tłumaczyłam 100x dlaczego tinder nie jest dobrym miejscem na poznawanie kobiet. Nie chce mi się robić tego kolejny raz.

9,767

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

A Wy to niby tacy jesteście? tongue to może pora się zastanowić nad tym, co piszecie na forum, bo widać całkowite przeciwieństwo.

Myślisz, że na co dzień ciągle gadamy, że żadna nas nie chce? xd

Z mojej perspektywy byłaby to dziewczyna wiecznie smutna, zgorzkniała, wieczna pesymistka, przekonana, że na pewno coś jest z nią nie tak do tego stopnia, że nawet jakbyście powiedzieli komplement, to stwierdzi, że to nieprawda. Będzie za to ciągle narzekać na to, jacy faceci są beznadziejni, bo lubią tylko długonogie blondynki, a ona taka nie jest, więc umrze samotna.

Nie, ja nie uważam, że coś jest ze mną nie tak, po prostu wiem, że nie podobam się moim rówieśniczkom i tyle. Jakby mnie ktoś skomplementował, to podziękowałbym, ale nigdy nie dostałem żadnego komplementu. Nie narzekam, że kobiety są beznadziejne. No i sama też byś pewnie wypisywała takie rzeczy na forum, gdybyś była w naszej sytuacji. Ja potrzebuję tylko jednego – kobiety, która da mi szansę i nie odrzuci z góry za wygląd.

9,768 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-29 21:40:19)

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Olinka napisał/a:

gman98v2 to kolejna ofiara, która ma z tego zyski, dlatego za cho**rę nie ruszy do przodu cool.

Masz rację, @Olinko. Szczupły, ciemny blondyn o regularnych rysach twarzy, niebieskie oczy. Normalny chłopak. Problem chyba w tym, że nie w typie tych "laseczek" z Tindera  i Instagrama. wink

Normalny czyt przeciętny i nijaki jakich wielu a problem w tym że kobiety dostrzegają tylko przystojnych a pozostała reszta musi sporo nadrabiać innymi rzeczami typu bad-boyowość, ekstrawertyczność czy też dobra pozycja społeczna.
A warto mieć na uwadze że młodych mężczyzn jest więcej niż młodych kobiet oraz fakt iż nie zawsze proporcje zawierania związków mają się 1 do 1, często jest tak że jeden przystojniak tzw ciacho obraca naraz kilkanaście kobiet.

Tak więc kolega  Gman ma słuszne podejrzenia iż wygląd to nie jest jego mocna strona.
Charakter pewnie też bo pomimo tego iż pewnie ma wartości, ambicje, cele w życiu itp to jednak takie cechy nie są pożądane przez kobiety.

Ja też chciałam wyglądać jak modelka, ale tak mnie więcej było to w podstawówce, potem mi przeszło a będąc zupełnie przeciętną dziewczyną w waszym wieku zdrowo gwizdałam na to, że nie mam twarzy rodem na okładkę.

Trudno wymagać od chłopaka 20+ żeby wyglądał inaczej niż chłopak w tym wieku. Jesteście jeszcze bardzo młodzi. Potrzeba czasu żeby zmężnieć, tak jak potrzeba dziewczynie czasu aby stała się kobietą.

9,769 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-29 21:44:42)

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Tłumaczyłam 100x dlaczego tinder nie jest dobrym miejscem na poznawanie kobiet. Nie chce mi się robić tego kolejny raz.

No nie jest. Każdy przecież to przyznaje.

Ale co ma zrobić ktoś, kto ma trudności, żeby zwyczajnie zagadać/zarywać w realu? I nigdy nie miał choć cienia szans, żeby kogoś poznać? Zostaje tylko internet. Jest jeszcze coś pomiędzy, czyli szybkie randki - spotkanie w realu, ale odpada element zagadywania, bo to już jest ustawione. Tylko że efekt na takich szybkich randkach jest zwykle taki sam jak np. na Tinderze - 1-2 gości (albo i mniej) dostaje lajki od wszystkich dziewczyn, reszta musi się obejść smakiem.

Więc nie ma innego wyjścia niż szukanie szczęścia w internecie. A czy Tinder, czy coś innego, to już mała różnica, bo efekt ten sam zawsze.

9,770

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Ja też chciałam wyglądać jak modelka, ale tak mnie więcej było to w podstawówce, potem mi przeszło a będąc zupełnie przeciętną dziewczyną w waszym wieku zdrowo gwizdałam na to, że nie mam twarzy rodem na okładkę.

Ja też się sobie podobam, uważam, że wyglądam normalnie i więcej mi nie potrzeba. Tylko co z tego, skoro kobiety twierdzą inaczej i nawet na mnie nie spojrzą?

9,771

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja też chciałam wyglądać jak modelka, ale tak mnie więcej było to w podstawówce, potem mi przeszło a będąc zupełnie przeciętną dziewczyną w waszym wieku zdrowo gwizdałam na to, że nie mam twarzy rodem na okładkę.

Ja też się sobie podobam, uważam, że wyglądam normalnie i więcej mi nie potrzeba. Tylko co z tego, skoro kobiety twierdzą inaczej i nawet na mnie nie spojrzą?

Za mną też się masowo na ulicy nie oglądają. Po prostu trafiło mi się w życiu paru adoratorów z całej masy ludzkości. Na tym to polega. Żeby spodobać się jednej osobie a nie całym rzeszom.

9,772

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Za mną też się masowo na ulicy nie oglądają. Po prostu trafiło mi się w życiu paru adoratorów z całej masy ludzkości. Na tym to polega. Żeby spodobać się jednej osobie a nie całym rzeszom.

Ale jednak te parę, to więcej niż nic tongue

9,773

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Za mną też się masowo na ulicy nie oglądają. Po prostu trafiło mi się w życiu paru adoratorów z całej masy ludzkości. Na tym to polega. Żeby spodobać się jednej osobie a nie całym rzeszom.

Ale jednak te parę, to więcej niż nic tongue

Weź pod uwagę ze nie każdy był potem zachwycony big_smile Spotkanie odpowiedniej osoby do pary to ciężka praca w życiu nieraz. Pora to w końcu zrozumieć.

9,774

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Za mną też się masowo na ulicy nie oglądają. Po prostu trafiło mi się w życiu paru adoratorów z całej masy ludzkości. Na tym to polega. Żeby spodobać się jednej osobie a nie całym rzeszom.

Myślę, że jednak więcej niż paru, tylko nie zauważyłaś/nie zauważasz.

I tak, mi wystarczy jedna, ale tej jednej nie ma i nie zanosi się na to, by się pojawiła.

9,775

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Weź pod uwagę ze nie każdy był potem zachwycony big_smile Spotkanie odpowiedniej osoby do pary to ciężka praca w życiu nieraz. Pora to w końcu zrozumieć.

Jasne. Ale problem w tym, że nie mamy nawet szansy się dowiedzieć, czy dana osoba by była dobrym (albo nie) kompanem do życia.

9,776

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Tom94 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Masz rację, @Olinko. Szczupły, ciemny blondyn o regularnych rysach twarzy, niebieskie oczy. Normalny chłopak. Problem chyba w tym, że nie w typie tych "laseczek" z Tindera  i Instagrama. wink

Normalny czyt przeciętny i nijaki jakich wielu a problem w tym że kobiety dostrzegają tylko przystojnych a pozostała reszta musi sporo nadrabiać innymi rzeczami typu bad-boyowość, ekstrawertyczność czy też dobra pozycja społeczna.
A warto mieć na uwadze że młodych mężczyzn jest więcej niż młodych kobiet oraz fakt iż nie zawsze proporcje zawierania związków mają się 1 do 1, często jest tak że jeden przystojniak tzw ciacho obraca naraz kilkanaście kobiet.

Tak więc kolega  Gman ma słuszne podejrzenia iż wygląd to nie jest jego mocna strona.
Charakter pewnie też bo pomimo tego iż pewnie ma wartości, ambicje, cele w życiu itp to jednak takie cechy nie są pożądane przez kobiety.

Ja też chciałam wyglądać jak modelka, ale tak mnie więcej było to w podstawówce, potem mi przeszło a będąc zupełnie przeciętną dziewczyną w waszym wieku zdrowo gwizdałam na to, że nie mam twarzy rodem na okładkę.

Trudno wymagać od chłopaka 20+ żeby wyglądał inaczej niż chłopak w tym wieku. Jesteście jeszcze bardzo młodzi. Potrzeba czasu żeby zmężnieć, tak jak potrzeba dziewczynie czasu aby stała się kobietą.

Zapominasz jednak o jednym lecz bardzo ważnym fakcie.
Przeciętna z wyglądu kobieta znajdzie bardzo wielu potencjalnych kandydatów na partnera gdzie w drugą stronę to tak nie działa i przeciętny chłopak często jest przezroczysty dla drugiej płci.

Poza tym doprecyzuj co masz na myśli pisząc zmężnieć bo jeśli chodzi np o mnie to aktualnie mam 90 kg czystych mięśni przy 185 cm wzrostu, ćwiczę bo lubię także nie wyglądam jak chłopiec.
Kwestia charakteru?
Spłacam kredyt mieszkaniowy w Warszawie i stać mnie na kilka wycieczek rocznie i robię to będąc sam także jakąś tam zaradność mam wypracowaną, jednakże jeśli facet się nie podoba fizycznie to i tak wszelkie inne atrybuty nie mają znaczenia, po prostu werdykt jest na nie i koniec.
Także na papierze może wyglądać że wszystko jest w jak najlepszym porządku ale rzeczywistość pisze jednak inny scenariusz.

9,777

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Za mną też się masowo na ulicy nie oglądają. Po prostu trafiło mi się w życiu paru adoratorów z całej masy ludzkości. Na tym to polega. Żeby spodobać się jednej osobie a nie całym rzeszom.

Myślę, że jednak więcej niż paru, tylko nie zauważyłaś/nie zauważasz.

Może wy też nie zauważacie.

Poza tym. Wam też przecież nie podoba się każda napotkana dziewczyna.

9,778

Odp: 30lat i cały czas sam

Czyli będę dopiero miał czas, jak kobiety będą miały 30 lat, gdy zejdą "z karuzeli"? Nie mam potrzeby być frajerem z rozsądku. To dalej lepiej z div korzystać, jak to robię od 2 lata.

9,779

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Zapominasz jednak o jednym lecz bardzo ważnym fakcie.
Przeciętna z wyglądu kobieta znajdzie bardzo wielu potencjalnych kandydatów na partnera gdzie w drugą stronę to tak nie działa i przeciętny chłopak często jest przezroczysty dla drugiej płci.

To Ty jednego nie bierzesz pod uwagę. Tego, że uogólniasz tworząc teorię, podczas gdy dobieranie się w pary jest wysoce indywidualną kwestią. Tego nie ogarniasz.

Jak zatem wygląda kobieta przeciętna?

Tom94 napisał/a:

Poza tym doprecyzuj co masz na myśli pisząc zmężnieć bo jeśli chodzi np o mnie to aktualnie mam 90 kg czystych mięśni przy 185 cm wzrostu, ćwiczę bo lubię także nie wyglądam jak chłopiec.

Nabrać cech mężczyzny, tak z wyglądu jak i z zachowania. Dojrzeć.


Tom94 napisał/a:

Kwestia charakteru?
Spłacam kredyt mieszkaniowy w Warszawie i stać mnie na kilka wycieczek rocznie i robię to będąc sam także jakąś tam zaradność mam wypracowaną, jednakże jeśli facet się nie podoba fizycznie to i tak wszelkie inne atrybuty nie mają znaczenia, po prostu werdykt jest na nie i koniec.
Także na papierze może wyglądać że wszystko jest w jak najlepszym porządku ale rzeczywistość pisze jednak inny scenariusz.

Co to ma wspólnego z charakterem?

9,780

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Czyli będę dopiero miał czas, jak kobiety będą miały 30 lat, gdy zejdą "z karuzeli"? Nie mam potrzeby być frajerem z rozsądku. To dalej lepiej z div korzystać, jak to robię od 2 lata.

Najlepiej zastanowić się nad tym, skąd się bierze u Ciebie przekonanie o tym, że wszystkie Twoje rówieśniczki się puszczają a jak już przestaną to rzucą się na Ciebie aby Cię wykorzystać?

9,781

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A Wy to niby tacy jesteście? tongue to może pora się zastanowić nad tym, co piszecie na forum, bo widać całkowite przeciwieństwo.

Myślisz, że na co dzień ciągle gadamy, że żadna nas nie chce? xd

Z mojej perspektywy byłaby to dziewczyna wiecznie smutna, zgorzkniała, wieczna pesymistka, przekonana, że na pewno coś jest z nią nie tak do tego stopnia, że nawet jakbyście powiedzieli komplement, to stwierdzi, że to nieprawda. Będzie za to ciągle narzekać na to, jacy faceci są beznadziejni, bo lubią tylko długonogie blondynki, a ona taka nie jest, więc umrze samotna.

Nie, ja nie uważam, że coś jest ze mną nie tak, po prostu wiem, że nie podobam się moim rówieśniczkom i tyle. Jakby mnie ktoś skomplementował, to podziękowałbym, ale nigdy nie dostałem żadnego komplementu. Nie narzekam, że kobiety są beznadziejne. No i sama też byś pewnie wypisywała takie rzeczy na forum, gdybyś była w naszej sytuacji. Ja potrzebuję tylko jednego – kobiety, która da mi szansę i nie odrzuci z góry za wygląd.

Jak miałam 24 lata to też nikogo nie miałam. Zupełnie nie miałam powodzenia, miałam kolegów i na tym się kończyło. Nie startowałam nigdy to najprzystojniejszych. W liceum byłam niby w grupie tych popularnych, ale w praktyce guzik to dawało, a na studiach mieliśmy 5 facetów na roku i żaden nie był jakiś specjalny.
Nigdy nie wypisywałam takich rzeczy na forum, chociaż w pewnym momencie postawiłam sobie ultimatum, że jak nie znajdę nikogo do 30tki, to popełnię samobójstwo, bo nie ma sensu żyć tak byle jak.

A potem po prostu zaczęłam szukać. I przekopałam się przez kilometry dna, mułu i wodorostów, zanim trafiłam na męża.
I trafiałam też na takich jak Wy. I to byli mega fajni faceci. Super się z nimi rozmawiało. Tylko ten ich pesymizm się tak wylewał z monitora, że ja czułam, że sobie z tym nie poradzę. Nie mogę spotykać się z kimś, kto jeszcze na etapie rozmów narzeka na to, że nie jest modelem z okładki, albo że ma złe życie, albo że nikt go nie chce. Nie da się takiemu człowiekowi ciągle rekompensować jego braków, bo choćbym mu mówiła codziennie, że mi się podoba, to on i tak będzie węszył w tym drugie dno.
No a potem trafiłam na męża. Miałam 26 lat jak zaczęliśmy się spotykać. Byłam już wtedy na maksa zmęczona wszystkimi portalami (przy czym nigdy nie używałam tindera), że podeszłam do tej znajomości tak maksymalnie na luzie przekonana, że to kolejny facet, z którym i tak na pewno się nie spotkam, kolejny, ktory będzie tylko gadał, zwłaszcza, że jak zaczynaliśmy pisać to był 700km dalej niż ja, a ja potem wyjeżdżałam na obóz, na którym 2 tygodnie nie miałam dostępu do internetu. I mam wrażenie, że to podejście na luzie i brak ciśnienia najwięcej zrobiły dobrego.

Dzisiaj jestem już po 30tce i jak widać nie popełniłam samobójstwa z samotności. Nie wybrałam sobie też męża byle jakiego tylko po to, żeby kogoś mieć. Uważam, że warto było przerzucić ten cały gnój, żeby go znaleźć.

9,782

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Może wy też nie zauważacie.

Poza tym. Wam też przecież nie podoba się każda napotkana dziewczyna.

Dajecie tak subtelne sygnały, że to możliwe. Ale wątpię.

Każda nie, ale sporo.

9,783

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Czyli będę dopiero miał czas, jak kobiety będą miały 30 lat, gdy zejdą "z karuzeli"? Nie mam potrzeby być frajerem z rozsądku. To dalej lepiej z div korzystać, jak to robię od 2 lata.

Najlepiej zastanowić się nad tym, skąd się bierze u Ciebie przekonanie o tym, że wszystkie Twoje rówieśniczki się puszczają a jak już przestaną to rzucą się na Ciebie aby Cię wykorzystać?

Jeśli nie zainteresowane są teraz dziewczyny, a mają być dopiero potem? Śmiem wątpić, chyba że po wybawieniu się. Wchodzenie w związek pierwszy w wieku 30 lat dla faceta to strzał w kolano.

9,784

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

To Ty jednego nie bierzesz pod uwagę. Tego, że uogólniasz tworząc teorię, podczas gdy dobieranie się w pary jest wysoce indywidualną kwestią. Tego nie ogarniasz.

Jak zatem wygląda kobieta przeciętna?

To co ja piszę to jest po prostu samo życie.
Od faceta wymaga się perdyliand wszelakich cech aby miał jakiekolwiek szanse zaistnieć wówczas gdy kobieta bez zainteresowań o przeciętnym wyglądzie może przebierać dowoli.
Wiadomo jedna woli blondyna a druga będzie woleć bruneta ale dziwnym trafem często "wyścig" wygrywa ten który jest największym ekstrawertykiem o perfekcyjnej bajerce no i oczywiście posiadający dobry wygląd (może być dla większości przeciętny ale dla tej konkretnej będzie przystojny).

KoralinaJones napisał/a:

Nabrać cech mężczyzny, tak z wyglądu jak i z zachowania. Dojrzeć.

Dalej nie precyzujesz tego co masz na myśli tylko rzucasz ogólniki.
Dla mnie dojrzałość to odpowiedzialność, zaradność życiowa, umiejętność dążenia do celu oraz ambicja i honor i takie cechy charakteru jak najbardziej posiadam.
Nie ma to jednak znaczenia dla kobiet jeśli facet się nie podoba wizualnie ani pod względem charakteru.
Znam nie jednego faceta który nie posiada ani jednej ze wspomnianych przeze mnie powyższych cech i zajmuje się mało ambitną pracą a mimo tego powodzenie nie narzekają, po prostu dobre geny i odpowiednia aura i fakt że się podobają przezwyciężają wiele wad jakie mają.

KoralinaJones napisał/a:

Co to ma wspólnego z charakterem?

Charakter to zbiorowisko różnych cech.
Będąc samotnym kawalerem potrafiłem ogarnąć takie kwestie jak mieszkanie czy realizowanie swoich pasji co świadczy o zaradności.
Pisałem tamto apropo dojrzałości którą zarzuciłaś iż rzekomo nie mam, człowiek który nie jest dojrzały nie potrafiłby "ogarnąć" tylu spraw.
A co jest dla mnie dojrzałością opisałem powyżej.

9,785 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-10-29 22:31:29)

Odp: 30lat i cały czas sam

A Wy serio macie wśród znajomych tylko takie pary jak opisane wyżej, czy po prostu znajomych też nie macie?

9,786

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

A Wy serio macie wśród znajomych tylko takie pary jak opisane wyżej, czy po prostu znajomych też nie macie?

Znajomych mam, ale wszyscy mieszkają daleko, więc nie mam nikogo, z kim mógłbym wyjść na piwo czy gdzieś. Na uczelni rozmawiam z paroma osobami, ale nie spotykamy się po zajęciach.

Ale mogę powiedzieć, że jeden z tych znajomych z daleka jest w takiej sytuacji jak ja. Naprawdę spoko chłopak, z wieloma zainteresowaniami, fajny z charakteru, ale niski i przeciętny z wyglądu. Żadna dziewczyna nie jest zainteresowana, a większość wręcz wyśmiewa, gdy próbuje zagadać.

9,787

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Czyli będę dopiero miał czas, jak kobiety będą miały 30 lat, gdy zejdą "z karuzeli"? Nie mam potrzeby być frajerem z rozsądku. To dalej lepiej z div korzystać, jak to robię od 2 lata.

Najlepiej zastanowić się nad tym, skąd się bierze u Ciebie przekonanie o tym, że wszystkie Twoje rówieśniczki się puszczają a jak już przestaną to rzucą się na Ciebie aby Cię wykorzystać?

Jeśli nie zainteresowane są teraz dziewczyny, a mają być dopiero potem? Śmiem wątpić, chyba że po wybawieniu się. Wchodzenie w związek pierwszy w wieku 30 lat dla faceta to strzał w kolano.

Czyli to chora zawiść z Twojej strony do kobiet w ogóle za to, że teraz nie możesz znaleźć sobie dziewczyny. Czyli to, że teraz nie masz dziewczyny oznacza ze one szaleją z innymi a jak się wyszaleją to będą chciały Ciebie jako frajera. Piszesz bzdury, bo bzdury pod wpływem żalu.

9,788 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2022-10-29 22:40:57)

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

A Wy serio macie wśród znajomych tylko takie pary jak opisane wyżej, czy po prostu znajomych też nie macie?

U mnie schemat zawsze się zgadza.
Ostatnio u mnie w pracy zatrudnił się nowy kolega i trzeba przyznać iż brzydki nie był a do tego wysoki a praktycznie każda dziewczyna piszczała z zachwytu nad jego wyglądem.
Wówczas gdzie ja przez ponad dwa lata pracy tam nie usłyszałem ani jednego komplementu ani inny kolega też żeby nie było ponieważ nie tylko ja jestem przeciętny wizualnie.

Ja facet przystojny to zawsze znajdzie bo wbrew pozorom to wy kobiety jesteście większymi wzrokowcami niż my faceci.
A ci mniej przystojni?
Zawsze ale to zawsze było tak iż mieli gadkę opracowaną do perfekcji i byli typowymi ekstrawertykami i tym nadrabiali.

Powiecie czemu tego nie zrobiłeś?
Ano dlatego iż ja z natury jestem spokojny i uważam że "mowa jest srebrem a milczenie złotem", nie lubię dużo gadać i nie lubię być też pierwszoplanową postacią w centrum uwagi a dla kobiet jest to nieatrakcyjne.
Spokojny = nudny a nudny= brak emocji.

9,789 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-29 22:45:12)

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

To Ty jednego nie bierzesz pod uwagę. Tego, że uogólniasz tworząc teorię, podczas gdy dobieranie się w pary jest wysoce indywidualną kwestią. Tego nie ogarniasz.

Jak zatem wygląda kobieta przeciętna?

To co ja piszę to jest po prostu samo życie.
Od faceta wymaga się perdyliand wszelakich cech aby miał jakiekolwiek szanse zaistnieć wówczas gdy kobieta bez zainteresowań o przeciętnym wyglądzie może przebierać dowoli.
Wiadomo jedna woli blondyna a druga będzie woleć bruneta ale dziwnym trafem często "wyścig" wygrywa ten który jest największym ekstrawertykiem o perfekcyjnej bajerce no i oczywiście posiadający dobry wygląd (może być dla większości przeciętny ale dla tej konkretnej będzie przystojny).

Dobór partnera to maksymalnie zindywidualizowana decyzja. Dojrzały mężczyzna to mężczyzna pewny siebie a nie oglądający się na innych. Taki facet nigdy nie bedzie porównywał sie przed kobietą do innych ani wskazywał swoich słabości. 

Choćby był garbaty i szczerbaty, to jeszcze przekuje to w atut.

9,790

Odp: 30lat i cały czas sam

Czasami mam ochotę tak wziąć i postawić przed Wami mojego męża, bo jest zaprzeczeniem tego wszystkiego, co Wy tu piszecie big_smile

Ale potem zawsze stwierdzam, że nie mam zamiaru wystawiać się na opinie jak to wzięłam sobie go pewnie tylko dlatego, żeby się ustatkować, bo przecież tak działają wszystkie kobiety.
No nie działają tak.

Nie wiem skąd czerpiecie dane.

9,791

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Nie wiem skąd czerpiecie dane.

Z własnych pretensji do Świata, do tego że inni mają lepiej, że samo do nich nie przyszło, że czasem jest ciężko, przykro, trzeba się postarać a czy bedzie z tego efekt i jaki, nie wiadomo.

9,792 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-29 22:55:17)

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

A Wy serio macie wśród znajomych tylko takie pary jak opisane wyżej, czy po prostu znajomych też nie macie?

Ja tam nie mam żadnych znajomych poza takimi, z którymi gram w nogę albo ludzi z poprzedniej pracy. Nie mam zielonego pojęcia kim są ich drugie połówki.

Nie mam żadnych znajomych tak bliskich, żeby znać ich drugą połówkę xD Więc ciężko mi się odnieść do tego. Ale na 100% nie mam nawet podejścia do tych moich znajomych, oni są ogarnięci życiowo, zaradni, są w stanie coś zaoferować sobą, itp.


KoralinaJones napisał/a:

Z własnych pretensji do Świata, do tego że inni mają lepiej, że samo do nich nie przyszło, że czasem jest ciężko, przykro, trzeba się postarać a czy bedzie z tego efekt i jaki, nie wiadomo.

Nie czasem, tylko całe życie^^ I mam już dość tego wszystkiego.

9,793

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Tom94 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

To Ty jednego nie bierzesz pod uwagę. Tego, że uogólniasz tworząc teorię, podczas gdy dobieranie się w pary jest wysoce indywidualną kwestią. Tego nie ogarniasz.

Jak zatem wygląda kobieta przeciętna?

To co ja piszę to jest po prostu samo życie.
Od faceta wymaga się perdyliand wszelakich cech aby miał jakiekolwiek szanse zaistnieć wówczas gdy kobieta bez zainteresowań o przeciętnym wyglądzie może przebierać dowoli.
Wiadomo jedna woli blondyna a druga będzie woleć bruneta ale dziwnym trafem często "wyścig" wygrywa ten który jest największym ekstrawertykiem o perfekcyjnej bajerce no i oczywiście posiadający dobry wygląd (może być dla większości przeciętny ale dla tej konkretnej będzie przystojny).

Dobór partnera to maksymalnie zindywidualizowana decyzja. Dojrzały mężczyzna to mężczyzna pewny siebie a nie oglądający się na innych. Taki facet nigdy nie bedzie porównywał sie przed kobietą do innych ani wskazywał swoich słabości. 

Choćby był garbaty i szczerbaty, to jeszcze przekuje to w atut.

Indywidualna kwestia owszem ale nie zaprzeczysz że na końcu partner musi się podobać wizualnie jak i pod względem charakteru?
Choćby ogólnie nie był przystojny to ważne że dla tej jednej będzie a jeśli chodzi o charakter to bardzo często wy kobiety mylicie pewność siebie z arogancją.
Dla mnie pewność siebie jest uzależniona od życiowych osiągnięć a jak jest dany osobnik który nic nie ma, do niczego nie doszedł i pomimo tego że jest garbaty i szczerbaty chodzi dumny jak paw to według mnie jest właśnie arogantem.

9,794 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-29 23:03:32)

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Indywidualna kwestia owszem ale nie zaprzeczysz że na końcu partner musi się podobać wizualnie jak i pod względem charakteru?
Choćby ogólnie nie był przystojny to ważne że dla tej jednej będzie a jeśli chodzi o charakter to bardzo często wy kobiety mylicie pewność siebie z arogancją.
Dla mnie pewność siebie jest uzależniona od życiowych osiągnięć a jak jest dany osobnik który nic nie ma, do niczego nie doszedł i pomimo tego że jest garbaty i szczerbaty chodzi dumny jak paw to według mnie jest właśnie arogantem.

Chodzi o poczucie własnej wartości, której źródłem jest wewnętrzne przekonanie na temat samego siebie, a nie odbicie w cudzych oczach, nawet jeśli dla kogoś wydaje się to arogancją.

W was nie ma pewności siebie. W was jest jedynie żal przez pryzmat zachowania (a dokładnie rzekomego zaniechania) świata zewnętrznego (czyli kobiet).


I żal że żaden z Was nie urodził się z twarzą modela.

9,795 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-29 23:04:27)

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Chodzi o poczucie własnej wartości, której źródłem jest wewnętrzne przekonanie na temat samego siebie, a nie odbicie w cudzych oczach, nawet jeśli dla kogoś wydaje się to arogancją.

W was nie ma pewności siebie. W was jest jedynie żal przez pryzmat zachowania (a dokładnie rzekomego zaniechania) świata zewnętrznego (czyli kobiet).

Jakim cudem np. ja mam mieć pewność siebie? Jakim cudem mam mieć wysokie poczucie własnej wartości?

Skoro dziewczyny mi jawnie pokazują, że jestem dla nich niczym więcej niż zwykłym śmieciem? I widzę, że ktoś taki nie ma zwyczajnie szans u dziewczyn.

9,796 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-10-29 23:05:27)

Odp: 30lat i cały czas sam

A nie pomyśleliście nigdy o tym, że skoro nie macie ani dziewczyny ani bliższych znajomych, to znowu coś nie halo nie w Waszym wyglądzie, a charakterze/podejściu?

Bo raczej człowiek otacza się ludźmi, szczególnie w trakcie studìów tworzą się konkretne paczki znajomych, a potem siłą rzeczy poznaje się ich partnerki i ta paczka się rozrasta?

Że może jakiś błąd w systemie jednak, skoro nawet takiej zwykłej znajomości nie umiecie stworzyć?

Edit.
Jakiś - bo pewność siebie wypływa z Ciebie i tego jak czujesz się sam ze sobą, a nie z tego, jak reagują na Ciebie inni ludzie.
A jeżeli wartościujesz siebie na podstawie tego, jak reagują na Ciebie inni ludzie, to masz chłopie problem.

Mam wrażenie, że jednak ten brak dziewczyny to tylko objaw problemów, które siedzą o wiele, wiele głębiej.

9,797 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-29 23:09:06)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

KoralinaJones napisał/a:

Z własnych pretensji do Świata, do tego że inni mają lepiej, że samo do nich nie przyszło, że czasem jest ciężko, przykro, trzeba się postarać a czy bedzie z tego efekt i jaki, nie wiadomo.

Nie czasem, tylko całe życie^^ I mam już dość tego wszystkiego.

I taki obraz widzą te dziewczyny na randkach. Mam tego wszystkiego dość. I żadna nie ma ochoty być terapeutką 30-latka który jedyne co ma do zaoferowania to pretensje że mu do tej pory nie wyszło.

Powtarzam Ci po raz setny, zgorzknienie i desperację widać i czuć na kilometr.

To że Ci nie wyszło, ten żal to jest Twoja prywatna sprawa, którą trzeba umieć ogarnąć we własnym zakresie.

9,798 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-29 23:09:20)

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

A nie pomyśleliście nigdy o tym, że skoro nie macie ani dziewczyny ani bliższych znajomych, to znowu coś nie halo nie w Waszym wyglądzie, a charakterze/podejściu?

Bo raczej człowiek otacza się ludźmi, szczególnie w trakcie studìów tworzą się konkretne paczki znajomych, a potem siłą rzeczy poznaje się ich partnerki i ta paczka się rozrasta?

Że może jakiś błąd w systemie jednak, skoro nawet takiej zwykłej znajomości nie umiecie stworzyć?

To np. kwestia przebywania w danym typie środowiska. Mocno introwertyczne, głównie sami ludzie z IT, itp.

Nic z tym nie zrobię, nie ma gdzie kogoś poznać, nawet znajomych.

Najlepsze wyjście to se po prostu w łeb strzelić i będzie spokój.


Ostatnio jak byłem na weselu brata, to miałem zabawną myśl. Że jeśli jakimś cudem ja bym się żenił, to bym nie miał nawet kogo zaprosić xD

9,799

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Indywidualna kwestia owszem ale nie zaprzeczysz że na końcu partner musi się podobać wizualnie jak i pod względem charakteru?
Choćby ogólnie nie był przystojny to ważne że dla tej jednej będzie a jeśli chodzi o charakter to bardzo często wy kobiety mylicie pewność siebie z arogancją.
Dla mnie pewność siebie jest uzależniona od życiowych osiągnięć a jak jest dany osobnik który nic nie ma, do niczego nie doszedł i pomimo tego że jest garbaty i szczerbaty chodzi dumny jak paw to według mnie jest właśnie arogantem.

Chodzi o poczucie własnej wartości, której źródłem jest wewnętrzne przekonanie na temat samego siebie, a nie odbicie w cudzych oczach, nawet jeśli dla kogoś wydaje się to arogancją.

W was nie ma pewności siebie. W was jest jedynie żal przez pryzmat zachowania (a dokładnie rzekomego zaniechania) świata zewnętrznego (czyli kobiet).


I żal że żaden z Was nie urodził się z twarzą modela.

Gdybym nie znał własnej wartości i oceniał samego siebie gorzej względem innych to nie mógłbym chodziażby wykonywać tej pracy jaką aktualnie wykonuje a wierz mi ale odpowiedzialność w niej jest duża i bez pewności siebie człowiek tam się nie odnajdzie.
Nie wspominając już o tym iż jako singiel udało mi się kupić mieszkanie w najdroższym mieście w Polsce plus do tego stać mnie na podróżowanie po różnych krajach a też bez przekonania i wiary we własne możliwości tego bym nie osiągnął.

Tobie to pewnie się wydaje że wszystko w życiu jest łatwe i proste ale nic bardziej mylnego ale nie wiesz tego bo nie jesteś mężczyzną, wam kobietom jest dużo łatwiej i nie tylko pod względem matrymonialnym.

9,800

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Ostatnio jak byłem na weselu brata, to miałem zabawną myśl. Że jeśli jakimś cudem ja bym się żenił, to bym nie miał nawet kogo zaprosić xD

I nie widzisz w tym ciut większego problemu niż brak dziewczyny?
Bo ja widzę. Nie żyjesz w próżni. Jeżeli nie potrafisz mieć znajomych, to tym bardziej nie będziesz miał dziewczyny. Bo po prostu nie umiesz nawiązywać znajomości. A skoro nie umiesz, to na czym oprzesz znajomość z dzuewczyną? Skąd będziesz wiedział jak to zbalansować? Dobry związek buduje jednocześnie przyjaźń. A Ty jej zbudować nie potrafisz.

Nawet introwertycy z IT mają swoje kręgi ludzi, z którymi mogą wyjść na piwo.

Pomijając już fakt, że dla zdrowia psychicznego warto mieć odskocznię od spotykania się tylko z partnerką i warto spotykać się ze znajomymi.

9,801

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

KoralinaJones napisał/a:

Z własnych pretensji do Świata, do tego że inni mają lepiej, że samo do nich nie przyszło, że czasem jest ciężko, przykro, trzeba się postarać a czy bedzie z tego efekt i jaki, nie wiadomo.

Nie czasem, tylko całe życie^^ I mam już dość tego wszystkiego.

I taki obraz widzą te dziewczyny na randkach. Mam tego wszystkiego dość. I żadna nie ma ochoty być terapeutką 30-latka który jedyne co ma do zaoferowania to pretensje że mu do tej pory nie wyszło.

Powtarzam Ci po raz setny, zgorzknienie i desperację widać i czuć na kilometr.

To że Ci nie wyszło, ten żal to jest Twoja prywatna sprawa, którą trzeba umieć ogarnąć we własnym zakresie.

Myślisz, że będę zawracać sobie głowę kobietami, jak będę miał 30 lat?

9,802

Odp: 30lat i cały czas sam

Idźcje wszyscy do klasztoru. Powaga.

9,803

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

A nie pomyśleliście nigdy o tym, że skoro nie macie ani dziewczyny ani bliższych znajomych, to znowu coś nie halo nie w Waszym wyglądzie, a charakterze/podejściu?

Bo raczej człowiek otacza się ludźmi, szczególnie w trakcie studìów tworzą się konkretne paczki znajomych, a potem siłą rzeczy poznaje się ich partnerki i ta paczka się rozrasta?

Że może jakiś błąd w systemie jednak, skoro nawet takiej zwykłej znajomości nie umiecie stworzyć?

Jakoś za granicą potrafiłem. Z ludźmi z grupek też się zaprzyjaźniłem, choć widujemy się rzadko, bo mieszkamy daleko od siebie. Ja zacząłem studia dwa tygodnie później niż reszta ze względu na pracę za granicą, więc w tym czasie już się paczki potworzyły. A teraz na magisterce, to wszyscy już pracują i nie mają za bardzo czasu na znajomości.

9,804

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:

Ostatnio jak byłem na weselu brata, to miałem zabawną myśl. Że jeśli jakimś cudem ja bym się żenił, to bym nie miał nawet kogo zaprosić xD

I nie widzisz w tym ciut większego problemu niż brak dziewczyny?
Bo ja widzę. Nie żyjesz w próżni. Jeżeli nie potrafisz mieć znajomych, to tym bardziej nie będziesz miał dziewczyny. Bo po prostu nie umiesz nawiązywać znajomości. A skoro nie umiesz, to na czym oprzesz znajomość z dzuewczyną? Skąd będziesz wiedział jak to zbalansować? Dobry związek buduje jednocześnie przyjaźń. A Ty jej zbudować nie potrafisz.

Nawet introwertycy z IT mają swoje kręgi ludzi, z którymi mogą wyjść na piwo.

Pomijając już fakt, że dla zdrowia psychicznego warto mieć odskocznię od spotykania się tylko z partnerką i warto spotykać się ze znajomymi.

Próbowałem utrzymywać z ludźmi kontakty, zagadywać, pytać się na FB. Wszyscy zawsze mieli mnie w dupie. Tylko ja zawsze byłem stroną, której zależało na utrzymaniu jakiejś znajomości. W drugą stronę nigdy to nie działało.

To jakim cudem mam mieć znajomych?

Po prostu ktoś taki jak ja powinien być do końca życia sam, bo nie zasługuje na to, żeby kogoś poznać i tyle. Po co się ludzie mają z takim życiowym zerem jak ja męczyć?

9,805

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Gdybym nie znał własnej wartości i oceniał samego siebie gorzej względem innych to nie mógłbym chodziażby wykonywać tej pracy jaką aktualnie wykonuje a wierz mi ale odpowiedzialność w niej jest duża i bez pewności siebie człowiek tam się nie odnajdzie.
Nie wspominając już o tym iż jako singiel udało mi się kupić mieszkanie w najdroższym mieście w Polsce plus do tego stać mnie na podróżowanie po różnych krajach a też bez przekonania i wiary we własne możliwości tego bym nie osiągnął.

Tobie to pewnie się wydaje że wszystko w życiu jest łatwe i proste ale nic bardziej mylnego ale nie wiesz tego bo nie jesteś mężczyzną, wam kobietom jest dużo łatwiej i nie tylko pod względem matrymonialnym.

Nie, nie jest nam łatwiej, bo nie chcemy wychodzić za mąż za pierwszego lepszego z brzegu, za każdego chętnego, a Ty chyba takie masz o tym pojęcie.

Nie ma żadnego znaczenia i przełożenia na relacji z kobietami fakt, że jesteś doskonałym fachowcem w branży zawodowej oraz że kupiłeś mieszkanie w najdroższym mieści w Polsce. Ale może tu właśnie leży problem, bo widzę, że już któryś raz w odniesieniu do kwestii charakteru i wartości siebie wskazujesz wyłącznie na dobra materialne.

9,806

Odp: 30lat i cały czas sam

A mnie ciekawi czy ze strony dziewczyn to nie jest jakaś celowa prowokacja?
Jak można zaprzeczać oczywistym faktom?
Najważniejszy jest wygląd i odpowiedni charakter a jaki to już nie jednokrotnie opisałem.
Niby mówi się że syty głodnego nie zrozumie ale nie mogę pojąć jak można być takim ignorantem i uparcie brnąć w jakieś dyrdymały.
Białe nie jest czarne i nikt mi tego nie wmówi.

9,807

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Myślisz, że będę zawracać sobie głowę kobietami, jak będę miał 30 lat?

Myślę, ze masz coś z głową.

9,808 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-29 23:31:36)

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

A mnie ciekawi czy ze strony dziewczyn to nie jest jakaś celowa prowokacja?
Jak można zaprzeczać oczywistym faktom?
Najważniejszy jest wygląd i odpowiedni charakter a jaki to już nie jednokrotnie opisałem.

Ty jesteś aż tak zakompleksiony czy może po prostu mało inteligentny żeby twierdzić, że kobietom podoba się jakiś rodzaj charakteru? i to jeszcze taki jaki Ty opisałeś, pomijając już fakt, że nie wiadomo skąd więzłeś te dane, skoro w ogóle nigdy nie byłeś ani z 1/4 kobiety?

Skąd Ty czerpiesz wiedzę o kobietach, nie mając żadnych doświadczeń z kobietami?

Jedynym faktem jak na razie jest to, że nigdy nie miałeś ani jednej kobiety. Skąd zatem tak rozległa o nich wiedza i o tym czego chcą?

Nigdy nie byłeś z kobieta, nie wiesz jak to jest być z kobietą w relacji, jak się wtedy kobieta zachowuje, nie mówiac o tym żeby mieć porównanie, ale wiesz co się kobietom podoba (i jest to dokładnie przeciwieństwo Ciebie) i tłumaczysz kobietom że wiesz to lepiej od nich, i to jeszcze kobietom mającym jakieś doświadczenie big_smile

9,809

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Próbowałem utrzymywać z ludźmi kontakty, zagadywać, pytać się na FB. Wszyscy zawsze mieli mnie w dupie. Tylko ja zawsze byłem stroną, której zależało na utrzymaniu jakiejś znajomości. W drugą stronę nigdy to nie działało.

To jakim cudem mam mieć znajomych?

Otóż to.

9,810

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Idźcje wszyscy do klasztoru. Powaga.

Oni już dawno są w klasztorze. Przecież to dziwadła.

9,811

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Gdybym nie znał własnej wartości i oceniał samego siebie gorzej względem innych to nie mógłbym chodziażby wykonywać tej pracy jaką aktualnie wykonuje a wierz mi ale odpowiedzialność w niej jest duża i bez pewności siebie człowiek tam się nie odnajdzie.
Nie wspominając już o tym iż jako singiel udało mi się kupić mieszkanie w najdroższym mieście w Polsce plus do tego stać mnie na podróżowanie po różnych krajach a też bez przekonania i wiary we własne możliwości tego bym nie osiągnął.

Tobie to pewnie się wydaje że wszystko w życiu jest łatwe i proste ale nic bardziej mylnego ale nie wiesz tego bo nie jesteś mężczyzną, wam kobietom jest dużo łatwiej i nie tylko pod względem matrymonialnym.

Nie, nie jest nam łatwiej, bo nie chcemy wychodzić za mąż za pierwszego lepszego z brzegu, za każdego chętnego, a Ty chyba takie masz o tym pojęcie.

Nie ma żadnego znaczenia i przełożenia na relacji z kobietami fakt, że jesteś doskonałym fachowcem w branży zawodowej oraz że kupiłeś mieszkanie w najdroższym mieści w Polsce. Ale może tu właśnie leży problem, bo widzę, że już któryś raz w odniesieniu do kwestii charakteru i wartości siebie wskazujesz wyłącznie na dobra materialne.

W którym momencie napisałem że wychodzicie za pierwszego lepszego?
Właśnie nie, wy macie możliwość wybrzydzać i dowoli selekcjonować potencjalnych kandydatów dlatego też jesteście takie wybredne, to już faceci prędzej wychodzą za pierwszą lepszą bo też nie mają wyboru, albo taka albo żadna, ja tam wolę jednak być sam niż z byle kim.

Co do drugiej części to dobrze że przyznałaś racje iż takie cechy odnośnie powodzenia z kobietami nie mają przełożenia a dlaczego?
Bo ważne jeszcze kto jest danym fachowcem i kto jest zaradny, jeśli facet dla kobiet nie jest atrakcyjny to żadne cechy dodanie nie pomogą.
A czemu wspominam o finansach?
Bo też jest to ważna dziedzina życia, bez odpowiednich zasobów rodziny nie założysz.

Chyba nie powiesz mi że kobiety cenią sobie wrażliwość i chęć pomocy np zwierzętom?
Bo i to mi obce nie jest jednakże facet wrażliwy to facet niemęski.

9,812 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-29 23:33:35)

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Chyba nie powiesz mi że kobiety cenią sobie wrażliwość i chęć pomocy np zwierzętom?

Powiem Ci tak, ale Ty wbrew pozorom wrażliwym mężczyznom nie jesteś. Jesteś skupionym na sobie materialistą. Eksponujesz wyłącznie posiadane dobra materialne i możliwości finansowe.

9,813 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2022-10-29 23:33:56)

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Tom94 napisał/a:

A mnie ciekawi czy ze strony dziewczyn to nie jest jakaś celowa prowokacja?
Jak można zaprzeczać oczywistym faktom?
Najważniejszy jest wygląd i odpowiedni charakter a jaki to już nie jednokrotnie opisałem.

Ty jesteś aż tak zakompleksiony czy może po prostu mało inteligentny żeby twierdzić, że kobietom podoba się jakiś rodzaj charakteru? i to jeszcze taki jaki Ty opisałeś, pomijając już fakt, że nie wiadomo skąd więzłeś te dane, skoro w ogóle nigdy nie byłeś ani z 1/4 kobiety?

Skąd Ty czerpiesz wiedzę o kobietach, nie mając żadnych doświadczeń z kobietami?

Jedynym faktem jak na razie jest to, że nigdy nie miałeś ani jednej kobiety. Skąd zatem tak rozległa o nich wiedza i o tym czego chcą?

Umiejętność obserwacji i wysuwania odpowiednich wniosków.
Czy aby wiedzieć że się oparze to muszę wyciągnąć rękę w stronę ogniska?
Niektóre rzeczy po prostu się wie a jeszcze inne można zaobserwować.

9,814

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Tom94 napisał/a:

A mnie ciekawi czy ze strony dziewczyn to nie jest jakaś celowa prowokacja?
Jak można zaprzeczać oczywistym faktom?
Najważniejszy jest wygląd i odpowiedni charakter a jaki to już nie jednokrotnie opisałem.

Ty jesteś aż tak zakompleksiony czy może po prostu mało inteligentny żeby twierdzić, że kobietom podoba się jakiś rodzaj charakteru? i to jeszcze taki jaki Ty opisałeś, pomijając już fakt, że nie wiadomo skąd więzłeś te dane, skoro w ogóle nigdy nie byłeś ani z 1/4 kobiety?

Skąd Ty czerpiesz wiedzę o kobietach, nie mając żadnych doświadczeń z kobietami?

Jedynym faktem jak na razie jest to, że nigdy nie miałeś ani jednej kobiety. Skąd zatem tak rozległa o nich wiedza i o tym czego chcą?

Umiejętność obserwacji i wysuwania odpowiednich wniosków.
Czy aby wiedzieć że się oparze to muszę wyciągnąć rękę w stronę ogniska?

W tej dziedzinie życia  - tak.

9,815

Odp: 30lat i cały czas sam

Lady Loka, co ma wspólnego posiadanie znajomych do posiadania dziewczyny? Mam swoją "grupę" znajomych, dużo osób poznałem jak pracowałem w różnych pracach, na wyjściach. Wolę mieć swoją grupkę małą, niż multum. Dla intro lepiej to.

Posty [ 9,751 do 9,815 z 31,046 ]

Strony Poprzednia 1 149 150 151 152 153 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024