30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 146 147 148 149 150 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9,556 do 9,620 z 31,046 ]

9,556

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Toć to jest 99procent kobiet, może jeden procent jest rzeczywiście bardzo pięknych, wygra ly los w genetycznej wyglądowej loterii, ale reszta jest przeciętna.
Mezczyzni z resztą tak samo.

Dowód, że kobiety mają zaburzone poczucie atrakcyjności. Połowa jest powyżej przeciętnej, połowa poniżej, skrajnie ładnych, tak jak i skrajnie brzydkich, jest ok. 5-10%, reszta nie jest wcale przeciętna, może być po prostu ładna lub brzydka.

Tymczasem wg kobiet (zwłaszcza na portalach), bardzo przystojnych mężczyzn jest mniej niż 1%, przystojnych ok. 20%, a reszta to brzydale.

Zobacz podobne tematy :

9,557

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Co do drugiej częsci wypowiedzi, bardzo piękna fizycznie kobieta tez może mieć większe powodzenie niż powiedzmy brzydula, ale i ona dostaje kosze i nie jest pociagająca dla wszystkich panów.

Nie ma człowieka, który podobałby się każdemu. One mają jednak na tyle duże powodzenie, że nie muszą się przejmować tymi, którym się nie podobają. Pomijam już fakt, że one nie muszą zagadywać, bo to do nich zagadują.

9,558

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Toć to jest 99procent kobiet, może jeden procent jest rzeczywiście bardzo pięknych, wygra ly los w genetycznej wyglądowej loterii, ale reszta jest przeciętna.
Mezczyzni z resztą tak samo.

Dowód, że kobiety mają zaburzone poczucie atrakcyjności. Połowa jest powyżej przeciętnej, połowa poniżej, skrajnie ładnych, tak jak i skrajnie brzydkich, jest ok. 5-10%, reszta nie jest wcale przeciętna, może być po prostu ładna lub brzydka.

.

Bez sensu taka logika.
Jak połowa jest powyżej przeciętnej a połowa poniżej, to znaczy, ze przeciętne nie istnieją.

9,559

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Co do drugiej częsci wypowiedzi, bardzo piękna fizycznie kobieta tez może mieć większe powodzenie niż powiedzmy brzydula, ale i ona dostaje kosze i nie jest pociagająca dla wszystkich panów.

Nie ma człowieka, który podobałby się każdemu. One mają jednak na tyle duże powodzenie, że nie muszą się przejmować tymi, którym się nie podobają. Pomijam już fakt, że one nie muszą zagadywać, bo to do nich zagadują.

To zupełnie tak nie wygląda sad skąd ta pewność? Taka bardzo atrakcyjna, ale naprawde bardzo atrakcyjna fizycznie kobieta, też przeżywa odrzucenie. Co z tego, z e ślini się na jej widok co drugi mężczyzna na ulicy, skoro odrzucił ją akurat ten, z którym próbowała czegoś więcej?
Z tym zagadywaniem - nie wiem w czym problem. To zagadujesz i już. A jak nie chcesz, to nie zagadujesz.

9,560

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Toć to jest 99procent kobiet, może jeden procent jest rzeczywiście bardzo pięknych, wygra ly los w genetycznej wyglądowej loterii, ale reszta jest przeciętna.
Mezczyzni z resztą tak samo.

Dowód, że kobiety mają zaburzone poczucie atrakcyjności. Połowa jest powyżej przeciętnej, połowa poniżej, skrajnie ładnych, tak jak i skrajnie brzydkich, jest ok. 5-10%, reszta nie jest wcale przeciętna, może być po prostu ładna lub brzydka.

Tymczasem wg kobiet (zwłaszcza na portalach), bardzo przystojnych mężczyzn jest mniej niż 1%, przystojnych ok. 20%, a reszta to brzydale.

A skąd wiesz? Zapytałeś ich?

9,561

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Bez sensu taka logika.
Jak połowa jest powyżej przeciętnej a połowa poniżej, to znaczy, ze przeciętne nie istnieją.

Osoby, które są mniej więcej w połowie, możemy uznać za przeciętne.

9,562

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Bez sensu taka logika.
Jak połowa jest powyżej przeciętnej a połowa poniżej, to znaczy, ze przeciętne nie istnieją.

Osoby, które są mniej więcej w połowie, możemy uznać za przeciętne.

No nie. Bo napisałeś, ze połowa jest powyżej przeciętnej a połowa poniżej przeciętnej.

A Dwa , Ty mozesz powiedzieć, ze kobieta jest przeciętna albo poniżej a dla innego będzie piękna. Kwestia percepcji.

9,563

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Z tym zagadywaniem - nie wiem w czym problem. To zagadujesz i już. A jak nie chcesz, to nie zagadujesz.

Kobiety praktycznie w ogóle nie zagadują, ergo nie są narażone na odrzucenie.

9,564

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

No nie. Bo napisałeś, ze połowa jest powyżej przeciętnej a połowa poniżej przeciętnej.

Tak, ale nie ma żadnego "kanonu przeciętności". Za przeciętne można uznać 4/10, 5/10 i 6/10.

A Dwa , Ty mozesz powiedzieć, ze kobieta jest przeciętna albo poniżej a dla innego będzie piękna. Kwestia percepcji.

Oczywiście. Mężczyźni mają różne gusta, natomiast kobietom zazwyczaj podobają się ci sami mężczyźni.

9,565

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

A skąd wiesz? Zapytałeś ich?

Nie musiałem, bo zostało to już przebadane.

9,566

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

Oczywiście. Mężczyźni mają różne gusta, natomiast kobietom zazwyczaj podobają się ci sami mężczyźni.


Ha. HAHA.
HAHAHAHA.

To byś sie zdziwił big_smile:D:D

9,567

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

No nie. Bo napisałeś, ze połowa jest powyżej przeciętnej a połowa poniżej przeciętnej.

Tak, ale nie ma żadnego "kanonu przeciętności". Za przeciętne można uznać 4/10, 5/10 i 6/10.
.

A co jeśli dla kogoś kobieta to 7/10 a dla innego faceta ta sama kobieta to 3/10?

9,568

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A skąd wiesz? Zapytałeś ich?

Nie musiałem, bo zostało to już przebadane.

A kto to przebadał?

Na Tik -Toku było?

Słuchajcie, mam Tik-Toka, tam to się dopiero dzieje, chyba wiem, skąd takie myślenie u niektórych panow.

Przeglądam tam filmiki od paru tygodni i nie mogę się nadziwić.
Pełno tak filmików, kont, gdzie są skopiowane te teorie typu :
podział kobiety na jakieś 4/10 czy 8/10
wyliczenia, ze tylu kobietom podoba się taki procent mężczyzn, a mężczyznom tyle procent kobiet
multum kont, gdzie kobiety opisywane sa jako te, które patrzą tylko na wygląd i na kasę
dużo hejtu na kobiety 30 czy 40 plus
jakies teorie red - pill (jeszcze się nie zagłebiłam dokładnie)

Już mi cos świta, chyba wiem skąd takie opinie tu na forum, to jest normalnie jakiś nurt.

9,569

Odp: 30lat i cały czas sam

A i jeszcze teorie hipergamii, to, ze kobiety sie starzeją a mężczyźni z wiekiem zyskują na wyglądzie (bylam kiedyś na Tinderze- nie potwierdzam. Nie było tam tabunów młodzieńczych 50 i 40 latków, po prostu mężczyźni wyglądali na te swoje 40 czy 50 lat, a jak któryś był zapiuszczony to na dobre 10 więcej),

w komentarzach też róznie, jedne kulturalne, inne - ludzie strasznie sobie ubliżają i kobiety i mężczyźni.

Jeden profil - kobieta ma młodszego od siebie męza - pełno wpisow, że on ją zostawi dla młodszej, że jak się ona zestarzeje to ją wymieni na młodszy model (i mężczyźni i kobiety tak pisali).
Myślę - oho, co to za mąż, pewnie 15 lat młodszy przynajmniej. Po czym czytam dalej, że on jest młodszy o 5 lat. To zadna róznica, chyba, ze ona by miała 20 lat. Ale 40 latka i 35 latek?

9,570

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

A co jeśli dla kogoś kobieta to 7/10 a dla innego faceta ta sama kobieta to 3/10?

No to dla jednego jest ładna, dla drugiego brzydka, tyle.

9,571

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

A co jeśli dla kogoś kobieta to 7/10 a dla innego faceta ta sama kobieta to 3/10?

No to dla jednego jest ładna, dla drugiego brzydka, tyle.

Czyli te cyfry można o kant stołu sobie rozbić, bo nic nie znaczą.

9,572

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

A kto to przebadał?

Na Tik -Toku było?

Słuchajcie, mam Tik-Toka, tam to się dopiero dzieje, chyba wiem, skąd takie myślenie u niektórych panow.

Przeglądam tam filmiki od paru tygodni i nie mogę się nadziwić.
Pełno tak filmików, kont, gdzie są skopiowane te teorie typu :
podział kobiety na jakieś 4/10 czy 8/10
wyliczenia, ze tylu kobietom podoba się taki procent mężczyzn, a mężczyznom tyle procent kobiet
multum kont, gdzie kobiety opisywane sa jako te, które patrzą tylko na wygląd i na kasę
dużo hejtu na kobiety 30 czy 40 plus
jakies teorie red - pill (jeszcze się nie zagłebiłam dokładnie)

Już mi cos świta, chyba wiem skąd takie opinie tu na forum, to jest normalnie jakiś nurt.

Nie oglądam tik-toka, to siedlisko patologii.

9,573

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

A kto to przebadał?

Na Tik -Toku było?

Słuchajcie, mam Tik-Toka, tam to się dopiero dzieje, chyba wiem, skąd takie myślenie u niektórych panow.

Przeglądam tam filmiki od paru tygodni i nie mogę się nadziwić.
Pełno tak filmików, kont, gdzie są skopiowane te teorie typu :
podział kobiety na jakieś 4/10 czy 8/10
wyliczenia, ze tylu kobietom podoba się taki procent mężczyzn, a mężczyznom tyle procent kobiet
multum kont, gdzie kobiety opisywane sa jako te, które patrzą tylko na wygląd i na kasę
dużo hejtu na kobiety 30 czy 40 plus
jakies teorie red - pill (jeszcze się nie zagłebiłam dokładnie)

Już mi cos świta, chyba wiem skąd takie opinie tu na forum, to jest normalnie jakiś nurt.

Nie oglądam tik-toka, to siedlisko patologii.

Załóż.
Co prawda czego innego tam szukałam ale wpadłam na te filmiki i to jest dopiero kuriozum.

9,574

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Wiesz, ja tak myślę, że to w sumie jest spoko sygnał dla tych wszystkich żonatych, bo skoro mają żony, to pewnie są w tych widełkach 20% najprzystojniejszych facetów w Polsce big_smile

...albo nie są pożądani, tylko są w związkach z rozsądku.

Tak to sobie tłumacz big_smile

9,575

Odp: 30lat i cały czas sam

Polecam wam zobaczyć treści tiktok, które są promowane w Azji smile

9,576

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Tak naprawde normalnej kobiecie zależy bardziej na tym czy może na Tobie polegać, czy dajesz poczucie bezpieczeństwa i czy macie wspólne cele (np. rodzina), a nie na tym jak bardzo przypominasz z wyglądu jakiegoś aktora z Holywooodu.

Zapomniałaś dodać, że każda normalna kobieta ma radar w oczach i wystarczy, że spojrzy na mężczyznę przez 5 sekund i już wie, czy te cechy ma. A jak nie, to nawet rozmawiać z nim nie chce smile

Kobieta wyczuwa takiego faceta, ale nie ruchacza co zrobi z niej zbiornik na nasienie.

9,577

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Tak naprawde normalnej kobiecie zależy bardziej na tym czy może na Tobie polegać, czy dajesz poczucie bezpieczeństwa i czy macie wspólne cele (np. rodzina), a nie na tym jak bardzo przypominasz z wyglądu jakiegoś aktora z Holywooodu.

Zapomniałaś dodać, że każda normalna kobieta ma radar w oczach i wystarczy, że spojrzy na mężczyznę przez 5 sekund i już wie, czy te cechy ma. A jak nie, to nawet rozmawiać z nim nie chce smile

Kobieta wyczuwa takiego faceta, ale nie ruchacza co zrobi z niej zbiornik na nasienie.

niekonsekwentne te radary smile

9,578

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A skąd wiesz? Zapytałeś ich?

Nie musiałem, bo zostało to już przebadane.

Ta, pewnie te same badania, na które powołuje się każdy facet, który nie ma powodzenia, tylko jakimś cudem pozostałe 80% nie ma z tym problemu.

9,579

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Wiesz, ja tak myślę, że to w sumie jest spoko sygnał dla tych wszystkich żonatych, bo skoro mają żony, to pewnie są w tych widełkach 20% najprzystojniejszych facetów w Polsce big_smile

...albo nie są pożądani, tylko są w związkach z rozsądku.

Tak to sobie tłumacz big_smile

Oj bo Ty nie rozumiesz big_smile
Bo skoro oni są żonaci, to coś jest nie tak. I to na pewno z nimi. Więc na pewno są w związkach z rozsądku, bo przecież inaczej się nie da. Albo jest te kilka procent najprzystojniejszych, o ktore reszta się zabija, albo związki z rozsądku.
W życiu nie ma innej opcji tongue

9,580

Odp: 30lat i cały czas sam

KoralinaJones skoro zaczęłaś gadać o tym moim opisie, że jest zły, to co tam jeszcze jest nie tak?

9,581

Odp: 30lat i cały czas sam
Lucyfer666 napisał/a:

Polecam wam zobaczyć treści tiktok, które są promowane w Azji smile

Podaj linka czy coś, bo nie wiem o co chodzi.
Jak na razie oglądam głównie polskie, albo anglojęzyczne.

9,582 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-27 15:17:37)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

KoralinaJones skoro zaczęłaś gadać o tym moim opisie, że jest zły, to co tam jeszcze jest nie tak?

Słuchaj, @jakis, to jest ciut za długi opis, lecz przede wszystkim chaotyczny i niespójny. Pomijam już fakt, że z pierwszego akapitu wyraźnie można odczytać intencję, że jak Ci się dziewczyna nie spodoba do związku, to w ostateczności chętnie ją przelecisz. OK, Twoje intencje, Twoja sprawa.  Poza tym nie napisałeś ani słowa o tym jakiej dziewczyny, kobiety szukasz. Szukam "kogoś", "osoby" brzmi bezosobowo, bezpłciowo. Na dodatek szukasz do czegoś co Ty lubisz - tak to jest w treści ujęte. A co Ty dajesz od siebie komuś, tego nie ma. Zwróć uwagę jak piszą inni mężczyźni. Określają jakiej dziewczyny lub kobiety szukają - młodej, starszej, chudej, puszystej, niedepilowanej, zakonnicy, lubiącej pończochy, wesołej, smutnej, lubiącej to czy tamto, generalnie jakiejś - śmiakiej lub owakiej - do wyboru do koloru. Ty szukasz "kogoś". Nie żebym się czepiała, naprawdę, ale jeśli szukasz "kogoś", to może wystarczy kupić sobie psa, tudzież wziąć go ze schroniska, i już ktoś w życiu do spacerów będzie.

Zdecyduj się w tym anonsie kogo szukasz (jakiej dziewczyny, o jakich cechach) oraz do czego - czy związek, czy przyjaźń z nadzieją na miłość, czy kumpla do piwa (z własną kobietą też się piwa napijesz, ale chyba nie takiemu celowi ma służyć ten anons?).

9,583 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-27 15:34:13)

Odp: 30lat i cały czas sam

PS. I piszesz to w ten sposób, i potem się dziwisz, że na ogłoszenie odpowiedział Ci jakiś facet. big_smile No może nie miał się z kim piwa napić. Jakiś "ktoś" tongue

9,584

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

PS. I piszesz to w ten sposób, i potem się dziwisz, że na ogłoszenie odpowiedział Ci jakiś facet. big_smile No może nie miał się z kimś piwa napić. Jakiś "ktoś" tongue

W sumie do mnie najwięcej facetów się odezwało kiedyś jak dla beki napisałam, że szukam dziewczyny big_smile

9,585 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-27 15:35:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

PS. I piszesz to w ten sposób, i potem się dziwisz, że na ogłoszenie odpowiedział Ci jakiś facet. big_smile No może nie miał się z kimś piwa napić. Jakiś "ktoś" tongue

W sumie do mnie najwięcej facetów się odezwało kiedyś jak dla beki napisałam, że szukam dziewczyny big_smile

Anons powinien być spersonalizowany pod kobietę. A jest jakiś taki nijaki, nieokreślony pod tym względem. I co z tego że w dziale "Pan szuka Pani". tongue

Jakiś facet to przeglądał, patrzy, czyta, mysli sobie: no ok, w sumie gościu szuka kobiety, ale może być też kobieta - kumpel, w sumie facet jestem, ale mogę być też kumpel big_smile
roll

9,586 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-10-27 16:20:58)

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Słuchaj, @jakis, to jest ciut za długi opis, lecz przede wszystkim chaotyczny i niespójny. Pomijam już fakt, że z pierwszego akapitu wyraźnie można odczytać intencję, że jak Ci się dziewczyna nie spodoba do związku, to w ostateczności chętnie ją przelecisz. OK, Twoje intencje, Twoja sprawa.  Poza tym nie napisałeś ani słowa o tym jakiej dziewczyny, kobiety szukasz. Szukam "kogoś", "osoby" brzmi bezosobowo, bezpłciowo. Na dodatek szukasz do czegoś co Ty lubisz - tak to jest w treści ujęte. A co Ty dajesz od siebie komuś, tego nie ma. Zwróć uwagę jak piszą inni mężczyźni. Określają jakiej dziewczyny lub kobiety szukają - młodej, starszej, chudej, puszystej, niedepilowanej, zakonnicy, lubiącej pończochy, wesołej, smutnej, lubiącej to czy tamto, generalnie jakiejś - śmiakiej lub owakiej - do wyboru do koloru. Ty szukasz "kogoś". Nie żebym się czepiała, naprawdę, ale jeśli szukasz "kogoś", to może wystarczy kupić sobie psa, tudzież wziąć go ze schroniska, i już ktoś w życiu do spacerów będzie.

Zdecyduj się w tym anonsie kogo szukasz (jakiej dziewczyny, o jakich cechach) oraz do czego - czy związek, czy przyjaźń z nadzieją na miłość, czy kumpla do piwa (z własną kobietą też się piwa napijesz, ale chyba nie takiemu celowi ma służyć ten anons?).

Kurna mać, jaka maruda tongue

Ja tam nie umiem pisać, ale chyba i tak to lepiej niż większość ogłoszeń, gdzie mają 1-2 zdania.

A może ja nie mam swojego jakiegoś typu? Się okaże potem. Napisałem co lubię, to jak przeczyta to ktoś i zobaczy, że są jakieś wspólne rzeczy, to może jest szansa że napisze, nie? Nie wiem co bym miał więcej napisać.

I czemu mam nie pisać o sobie? Wejdzie dziewczyna, zobaczy że nie ma nic o mnie, nie będzie nic wiedziała, czy są jakieś wspólne rzeczy, to uzna że nie ma sensu pisać, bo po co.

I co niby ja mam dać od siebie? Nie mam niczego takiego.

Zaraz się zirytuję i usunę to ogłoszenie, i tak mnie tylko wkurza tongue

9,587 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-27 16:23:50)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Słuchaj, @jakis, to jest ciut za długi opis, lecz przede wszystkim chaotyczny i niespójny. Pomijam już fakt, że z pierwszego akapitu wyraźnie można odczytać intencję, że jak Ci się dziewczyna nie spodoba do związku, to w ostateczności chętnie ją przelecisz. OK, Twoje intencje, Twoja sprawa.  Poza tym nie napisałeś ani słowa o tym jakiej dziewczyny, kobiety szukasz. Szukam "kogoś", "osoby" brzmi bezosobowo, bezpłciowo. Na dodatek szukasz do czegoś co Ty lubisz - tak to jest w treści ujęte. A co Ty dajesz od siebie komuś, tego nie ma. Zwróć uwagę jak piszą inni mężczyźni. Określają jakiej dziewczyny lub kobiety szukają - młodej, starszej, chudej, puszystej, niedepilowanej, zakonnicy, lubiącej pończochy, wesołej, smutnej, lubiącej to czy tamto, generalnie jakiejś - śmiakiej lub owakiej - do wyboru do koloru. Ty szukasz "kogoś". Nie żebym się czepiała, naprawdę, ale jeśli szukasz "kogoś", to może wystarczy kupić sobie psa, tudzież wziąć go ze schroniska, i już ktoś w życiu do spacerów będzie.

Zdecyduj się w tym anonsie kogo szukasz (jakiej dziewczyny, o jakich cechach) oraz do czego - czy związek, czy przyjaźń z nadzieją na miłość, czy kumpla do piwa (z własną kobietą też się piwa napijesz, ale chyba nie takiemu celowi ma służyć ten anons?).

Kurna mać, jaka maruda tongue

Ja tam nie umiem pisać, ale chyba i tak to lepiej niż większość ogłoszeń, gdzie mają 1-2 zdania.

A może ja nie mam swojego jakiegoś typu? Się okaże potem. Napisałem co lubię, to jak przeczyta to ktoś i zobaczy, że są jakieś wspólne rzeczy, to może jest szansa że napisze, nie? Nie wiem co bym miał więcej napisać.

I czemu mam nie pisać o sobie? Wejdzie dziewczyna, zobaczy że nie ma nic o mnie, nie będzie nic wiedziała, czy są jakieś wspólne rzeczy, to uzna że nie ma sensu pisać, bo po co.

I co niby ja mam dać od siebie? Nie mam niczego takiego.

Zaraz się zirytuję i usunę to ogłoszenie, i tak mnie tylko wkurza tongue


To usuń, a nie zawracaj czterech liter pytaniami co jest nie tak. Wszystko tam jest nie tak. To nie jest ogłoszenie mężczyzny który szuka kobiety. Tam nawet nie ma JAKIEJ KOBIETY szukasz. Jeśli szukasz KOGOŚ to może KTOŚ się znajdzie.
Powodzenia!

Jesteś wyjątkowo toporny.

Odp: 30lat i cały czas sam

Jakiś czas temu, wspomniałem że w pracy jest dziewczyna z super charakterem, a nie wyjściowym ryjem, ciało 7/10, ta oto osoba jest poniekąd obiektem drwin ze strony męskiej, taka typowa szara myszka jakich pełno na tym forum, wracając do tematu jest druga strona medalu, od około miesiąca pracuje jednak na podobnym stanowisku znacznie atrakcyjniejsza dziewczyna i tutaj jest ciekawe zjawisko :
-99% facetów w firmie chce ja zerżnąć
-99% facetów już wie że nikogo nie ma
-W ciągu 5 minut jej pierwszego dnia w pracy miałem na telefonie podesłanym jej instagram.
-94% facetów dostało od niej kosza (taa zdziry, nie ma mnie w tym %)
-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..
ot taka końcówka

9,589

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Jakiś czas temu, wspomniałem że w pracy jest dziewczyna z super charakterem, a nie wyjściowym ryjem, ciało 7/10, ta oto osoba jest poniekąd obiektem drwin ze strony męskiej, taka typowa szara myszka jakich pełno na tym forum, wracając do tematu jest druga strona medalu, od około miesiąca pracuje jednak na podobnym stanowisku znacznie atrakcyjniejsza dziewczyna i tutaj jest ciekawe zjawisko :
-99% facetów w firmie chce ja zerżnąć
-99% facetów już wie że nikogo nie ma
-W ciągu 5 minut jej pierwszego dnia w pracy miałem na telefonie podesłanym jej instagram.
-94% facetów dostało od niej kosza (taa zdziry, nie ma mnie w tym %)
-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..
ot taka końcówka

Nie ma Cię w tym %, bo jesteś tak słaby, że nawet nie zagadałeś?

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Jakiś czas temu, wspomniałem że w pracy jest dziewczyna z super charakterem, a nie wyjściowym ryjem, ciało 7/10, ta oto osoba jest poniekąd obiektem drwin ze strony męskiej, taka typowa szara myszka jakich pełno na tym forum, wracając do tematu jest druga strona medalu, od około miesiąca pracuje jednak na podobnym stanowisku znacznie atrakcyjniejsza dziewczyna i tutaj jest ciekawe zjawisko :
-99% facetów w firmie chce ja zerżnąć
-99% facetów już wie że nikogo nie ma
-W ciągu 5 minut jej pierwszego dnia w pracy miałem na telefonie podesłanym jej instagram.
-94% facetów dostało od niej kosza (taa zdziry, nie ma mnie w tym %)
-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..
ot taka końcówka

Nie ma Cię w tym %, bo jesteś tak słaby, że nawet nie zagadałeś?

Pani farmaceutka nadal bez bolca dostaje pierdolca? Co jeszcze wymyślisz

9,591

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Jakiś czas temu, wspomniałem że w pracy jest dziewczyna z super charakterem, a nie wyjściowym ryjem, ciało 7/10, ta oto osoba jest poniekąd obiektem drwin ze strony męskiej, taka typowa szara myszka jakich pełno na tym forum, wracając do tematu jest druga strona medalu, od około miesiąca pracuje jednak na podobnym stanowisku znacznie atrakcyjniejsza dziewczyna i tutaj jest ciekawe zjawisko :
-99% facetów w firmie chce ja zerżnąć
-99% facetów już wie że nikogo nie ma
-W ciągu 5 minut jej pierwszego dnia w pracy miałem na telefonie podesłanym jej instagram.
-94% facetów dostało od niej kosza (taa zdziry, nie ma mnie w tym %)
-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..
ot taka końcówka

Nie ma Cię w tym %, bo jesteś tak słaby, że nawet nie zagadałeś?

Pani farmaceutka nadal bez bolca dostaje pierdolca? Co jeszcze wymyślisz

Skąd Ty wytrzasnąłeś tą farmaceutkę? big_smile

9,592

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Jesteś wyjątkowo toporny.

No jestem. A teraz jest lepiej?

9,593

Odp: 30lat i cały czas sam

Te gadki od was, od kobiet magicznie polepszają niektórym wygląd? Nie. Nawet z najlepszym rzekomo charakterem musi się starać, jak frajer. Gość z dobrym wyglądem nie musi aż tak, bo kisiel w majtkach ma kobieta na jego widok często. Jego gadka, to dodatek.

9,594

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Te gadki od was, od kobiet magicznie polepszają niektórym wygląd? Nie. Nawet z najlepszym rzekomo charakterem musi się starać, jak frajer. Gość z dobrym wyglądem nie musi aż tak, bo kisiel w majtkach ma kobieta na jego widok często. Jego gadka, to dodatek.

Bzdura.
Jak koleś nie ma do zaoferowania nic poza wyglądem to jest do odstrzału po pierwszej rozmowie, nie ważne, jak jest przystojny.
Nie mówiąc o tym, że uroda jest postrzegana SUBIEKTYWNIE. Takie trudne słowo, możecie sprawdzić w słowniku.

Jak macie wszystkie zęby, wyprane ciuchy w odpowiednim rozmiarze i regularnie się myjecie to w końcu by się znalazła odpowiednia dziewczyna.
Tylko trzeba poszukać.

9,595

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Jak macie wszystkie zęby, wyprane ciuchy w odpowiednim rozmiarze i regularnie się myjecie to w końcu by się znalazła odpowiednia dziewczyna.
Tylko trzeba poszukać.

No nie przesadzajmy, tyle nie starczy tongue

9,596

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Jak macie wszystkie zęby, wyprane ciuchy w odpowiednim rozmiarze i regularnie się myjecie to w końcu by się znalazła odpowiednia dziewczyna.
Tylko trzeba poszukać.

To jest możliwe, ale nie na pewno.
Przeciez po świecie chodzi ileśtam samotnych osób, zadbanych, w czystych ciuchach, po terapii, z pasjami, inteligencją, fajnym charakterem a są sami. Nie macie takich w otoczeniu? większośc z wiekiem bedzie sparowana, ale nie czarujmy się, ileś tam procent zostanie po prostu sam, nie ze swojej winy.

9,597

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jak macie wszystkie zęby, wyprane ciuchy w odpowiednim rozmiarze i regularnie się myjecie to w końcu by się znalazła odpowiednia dziewczyna.
Tylko trzeba poszukać.

To jest możliwe, ale nie na pewno.
Przeciez po świecie chodzi ileśtam samotnych osób, zadbanych, w czystych ciuchach, po terapii, z pasjami, inteligencją, fajnym charakterem a są sami. Nie macie takich w otoczeniu? większośc z wiekiem bedzie sparowana, ale nie czarujmy się, ileś tam procent zostanie po prostu sam, nie ze swojej winy.

A czy to jest powód do tworzenia teorii i pisania o tym, jak to druga płeć jest beznadziejna, bo akurat nikt nie chce tego konkretnego osobnika?

Szczerze?
Jak mam wśród znajomych osoby samotne (patrzę na takie osoby, z którymi faktycznie mam kontakt), to w każdym przypadku widzę, co dokładnie jest nie tak i co dana osoba mogłaby zmienić, żeby przestać być osobą samotną. I często zdarzało się już, że ktoś latami był samotny, a potem włożył jakąś pracę w siebie, terapię, zmienił to, co przeszkadzało i bum po kilku latach jest już w małżeństwie.

Pomijam tych, którzy nigdy nie szukali sobie partnera/rki i tego robić nie chcą.

9,598

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..

Szklana kula Ci to powiedziała Burza?

9,599

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jak macie wszystkie zęby, wyprane ciuchy w odpowiednim rozmiarze i regularnie się myjecie to w końcu by się znalazła odpowiednia dziewczyna.
Tylko trzeba poszukać.

To jest możliwe, ale nie na pewno.
Przeciez po świecie chodzi ileśtam samotnych osób, zadbanych, w czystych ciuchach, po terapii, z pasjami, inteligencją, fajnym charakterem a są sami. Nie macie takich w otoczeniu? większośc z wiekiem bedzie sparowana, ale nie czarujmy się, ileś tam procent zostanie po prostu sam, nie ze swojej winy.

A czy to jest powód do tworzenia teorii i pisania o tym, jak to druga płeć jest beznadziejna, bo akurat nikt nie chce tego konkretnego osobnika?

Szczerze?
Jak mam wśród znajomych osoby samotne (patrzę na takie osoby, z którymi faktycznie mam kontakt), to w każdym przypadku widzę, co dokładnie jest nie tak i co dana osoba mogłaby zmienić, żeby przestać być osobą samotną. I często zdarzało się już, że ktoś latami był samotny, a potem włożył jakąś pracę w siebie, terapię, zmienił to, co przeszkadzało i bum po kilku latach jest już w małżeństwie.
.


Wierzem  ze tak było te osoby włożyły prace w wygląd, osobowość, podejście i tak dalej i kogoś sobie znalazły,są w zwiazkach i te historie się rzucają w oczy jako przykład. Tylko na ileś tam takich przypadkó.w przypadnie setka osób, które zrobiły to samo i co? Inico jak to się mówi.
To tak jak pary poznają się na Tinderze (bo w końcu ileś tam małżeństw się tam poznało), tylko, ze jakby tak zliczyć, to na jedną osob e, która tam poznała swojego męża czy żonę, przypada tysiąc, które tam nie poznały partnera. Ale o nich się nie mówi.

Nie mówię, żeby siedzieć i nic nie robić, nie dbać o soebie i o swoje wnetrze, bo to można dla swojego samopoczucia, ale to nie jest coś co sprawi, że za chwile będzie sie w związku.

Odwrotnie, nie znasz osbób niezbyt urodziwych, niezbyt dbającuch o siebie, o wygląd ubiór, bez jakichś górnolotnych pasji, bez terapii, leniwych albo kłótliwyc, czy egoistycznych, które oddawna mają partnerów zapatrzonych w nich jak w obraz?

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..

Szklana kula Ci to powiedziała Burza?

Twoja stara olinko

Odp: 30lat i cały czas sam

Lady loka dalej pierdoli o terapiach, chociaż sama chciała by pójść na zamknięta z czarnuchem hahahahhaha

9,602

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

To jest możliwe, ale nie na pewno.
Przeciez po świecie chodzi ileśtam samotnych osób, zadbanych, w czystych ciuchach, po terapii, z pasjami, inteligencją, fajnym charakterem a są sami. Nie macie takich w otoczeniu? większośc z wiekiem bedzie sparowana, ale nie czarujmy się, ileś tam procent zostanie po prostu sam, nie ze swojej winy.

A czy to jest powód do tworzenia teorii i pisania o tym, jak to druga płeć jest beznadziejna, bo akurat nikt nie chce tego konkretnego osobnika?

Szczerze?
Jak mam wśród znajomych osoby samotne (patrzę na takie osoby, z którymi faktycznie mam kontakt), to w każdym przypadku widzę, co dokładnie jest nie tak i co dana osoba mogłaby zmienić, żeby przestać być osobą samotną. I często zdarzało się już, że ktoś latami był samotny, a potem włożył jakąś pracę w siebie, terapię, zmienił to, co przeszkadzało i bum po kilku latach jest już w małżeństwie.
.


Wierzem  ze tak było te osoby włożyły prace w wygląd, osobowość, podejście i tak dalej i kogoś sobie znalazły,są w zwiazkach i te historie się rzucają w oczy jako przykład. Tylko na ileś tam takich przypadkó.w przypadnie setka osób, które zrobiły to samo i co? Inico jak to się mówi.
To tak jak pary poznają się na Tinderze (bo w końcu ileś tam małżeństw się tam poznało), tylko, ze jakby tak zliczyć, to na jedną osob e, która tam poznała swojego męża czy żonę, przypada tysiąc, które tam nie poznały partnera. Ale o nich się nie mówi.

Nie mówię, żeby siedzieć i nic nie robić, nie dbać o soebie i o swoje wnetrze, bo to można dla swojego samopoczucia, ale to nie jest coś co sprawi, że za chwile będzie sie w związku.

Odwrotnie, nie znasz osbób niezbyt urodziwych, niezbyt dbającuch o siebie, o wygląd ubiór, bez jakichś górnolotnych pasji, bez terapii, leniwych albo kłótliwyc, czy egoistycznych, które oddawna mają partnerów zapatrzonych w nich jak w obraz?


Ale ja specjalnie nie napisałam konkretu w kwestii tego, co te osoby zrobiły, bo to były bardzo indywidualne sprawy. Każda miała problem zupełnie z czymś innym, przepracowała swój problem i sobie partnera/rkę znaleźli. I motywacją była praca nad sobą, a nie to, jak bardzo komuś innemu podpasować.

A akurat w tym temacie dosyć mocno widać, że nie w braku urody jest problem. Właściwie każdy z facetów, który tu pisze ma problem, który tak czy inaczej uniemożliwi mu zbudowanie trwałej relacji. I nie jest to wygląd, bo ich zdjęć nie widziałam.

Znam osoby niezbyt urodziwe i zaniedbane, które są w związkach tongue i wydają się w tych związkach mega szczęśliwe.

9,603

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Lady loka dalej pierdoli o terapiach, chociaż sama chciała by pójść na zamknięta z czarnuchem hahahahhaha

Już Ci pisałam, że jak chcesz czarnego to nie do mnie, tylko do Koraliny się musisz zgłosić. Powiedziała, że Ci wypożyczy.

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Lady loka dalej pierdoli o terapiach, chociaż sama chciała by pójść na zamknięta z czarnuchem hahahahhaha

Już Ci pisałam, że jak chcesz czarnego to nie do mnie, tylko do Koraliny się musisz zgłosić. Powiedziała, że Ci wypożyczy.

Koralina ma dupe przeoraną przez Niemca i Czecha nie udało jej się została zerznieta i odstawiona jak każda tępa głupia polka, która myśli że jak da dupy obcokrajowcowi, to będzie leżeć i kasę liczyć do końca życia hahahahhaha niestety została wydymana dosłownie, swoją droga nie raz już pewnie zamawiałeś od niej cZarnucha, skoro masz taki dostęp do czarnego rynku koralinki.

9,605

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
rossanka napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..

Szklana kula Ci to powiedziała Burza?

Twoja stara olinko

No to kulawo ;D

9,606

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A czy to jest powód do tworzenia teorii i pisania o tym, jak to druga płeć jest beznadziejna, bo akurat nikt nie chce tego konkretnego osobnika?

Szczerze?
Jak mam wśród znajomych osoby samotne (patrzę na takie osoby, z którymi faktycznie mam kontakt), to w każdym przypadku widzę, co dokładnie jest nie tak i co dana osoba mogłaby zmienić, żeby przestać być osobą samotną. I często zdarzało się już, że ktoś latami był samotny, a potem włożył jakąś pracę w siebie, terapię, zmienił to, co przeszkadzało i bum po kilku latach jest już w małżeństwie.
.


Wierzem  ze tak było te osoby włożyły prace w wygląd, osobowość, podejście i tak dalej i kogoś sobie znalazły,są w zwiazkach i te historie się rzucają w oczy jako przykład. Tylko na ileś tam takich przypadkó.w przypadnie setka osób, które zrobiły to samo i co? Inico jak to się mówi.
To tak jak pary poznają się na Tinderze (bo w końcu ileś tam małżeństw się tam poznało), tylko, ze jakby tak zliczyć, to na jedną osob e, która tam poznała swojego męża czy żonę, przypada tysiąc, które tam nie poznały partnera. Ale o nich się nie mówi.

Nie mówię, żeby siedzieć i nic nie robić, nie dbać o soebie i o swoje wnetrze, bo to można dla swojego samopoczucia, ale to nie jest coś co sprawi, że za chwile będzie sie w związku.

Odwrotnie, nie znasz osbób niezbyt urodziwych, niezbyt dbającuch o siebie, o wygląd ubiór, bez jakichś górnolotnych pasji, bez terapii, leniwych albo kłótliwyc, czy egoistycznych, które oddawna mają partnerów zapatrzonych w nich jak w obraz?


Ale ja specjalnie nie napisałam konkretu w kwestii tego, co te osoby zrobiły, bo to były bardzo indywidualne sprawy. Każda miała problem zupełnie z czymś innym, przepracowała swój problem i sobie partnera/rkę znaleźli. I motywacją była praca nad sobą, a nie to, jak bardzo komuś innemu podpasować.

A akurat w tym temacie dosyć mocno widać, że nie w braku urody jest problem. Właściwie każdy z facetów, który tu pisze ma problem, który tak czy inaczej uniemożliwi mu zbudowanie trwałej relacji. I nie jest to wygląd, bo ich zdjęć nie widziałam.

Znam osoby niezbyt urodziwe i zaniedbane, które są w związkach tongue i wydają się w tych związkach mega szczęśliwe.

Bo takie będą. I będą też samotne. Nie masz takiej kuzynki, czy brata, kolegi z pracy czy koleżanki z pracy, że uważasz, ze niczego im nie brakuje a jednak są same latami?

9,607

Odp: 30lat i cały czas sam

Mnie najbardziej bawi fakt, jak ten wątek stanowi jeden wielki młyn, gdzie każdy, jak dupę, ma swoje racje oparte na subiektywnej obserwacji. Tutaj jest cały front walk, artyleria dudni, szarże i odwroty mają miejsce, lecz rezultatów brak.

9,608

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Lady loka dalej pierdoli o terapiach, chociaż sama chciała by pójść na zamknięta z czarnuchem hahahahhaha

Już Ci pisałam, że jak chcesz czarnego to nie do mnie, tylko do Koraliny się musisz zgłosić. Powiedziała, że Ci wypożyczy.

Koralina ma dupe przeoraną przez Niemca i Czecha nie udało jej się została zerznieta i odstawiona jak każda tępa głupia polka, która myśli że jak da dupy obcokrajowcowi, to będzie leżeć i kasę liczyć do końca życia hahahahhaha niestety została wydymana dosłownie, swoją droga nie raz już pewnie zamawiałeś od niej cZarnucha, skoro masz taki dostęp do czarnego rynku koralinki.

No a nawet jeśli się przespała z Niemcem i Czechem to właściwie jaki w tym problem? Generalnie życie działa tak, że możesz sypiać z kim chcesz tak długo, jak druga strona też Cię chce.
Nie nasza wina, że Ciebie nie chcą.

9,609

Odp: 30lat i cały czas sam
Lucyfer666 napisał/a:

Mnie najbardziej bawi fakt, jak ten wątek stanowi jeden wielki młyn, gdzie każdy, jak dupę, ma swoje racje oparte na subiektywnej obserwacji. Tutaj jest cały front walk, artyleria dudni, szarże i odwroty mają miejsce, lecz rezultatów brak.

Przecież tak jest w każdym wątku damsko męskim.
Tematów trzyma się tylko w działach kosmetycznych, gospodarstwa domowego i tak dalej.

9,610

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:

Wierzem  ze tak było te osoby włożyły prace w wygląd, osobowość, podejście i tak dalej i kogoś sobie znalazły,są w zwiazkach i te historie się rzucają w oczy jako przykład. Tylko na ileś tam takich przypadkó.w przypadnie setka osób, które zrobiły to samo i co? Inico jak to się mówi.
To tak jak pary poznają się na Tinderze (bo w końcu ileś tam małżeństw się tam poznało), tylko, ze jakby tak zliczyć, to na jedną osob e, która tam poznała swojego męża czy żonę, przypada tysiąc, które tam nie poznały partnera. Ale o nich się nie mówi.

Nie mówię, żeby siedzieć i nic nie robić, nie dbać o soebie i o swoje wnetrze, bo to można dla swojego samopoczucia, ale to nie jest coś co sprawi, że za chwile będzie sie w związku.

Odwrotnie, nie znasz osbób niezbyt urodziwych, niezbyt dbającuch o siebie, o wygląd ubiór, bez jakichś górnolotnych pasji, bez terapii, leniwych albo kłótliwyc, czy egoistycznych, które oddawna mają partnerów zapatrzonych w nich jak w obraz?


Ale ja specjalnie nie napisałam konkretu w kwestii tego, co te osoby zrobiły, bo to były bardzo indywidualne sprawy. Każda miała problem zupełnie z czymś innym, przepracowała swój problem i sobie partnera/rkę znaleźli. I motywacją była praca nad sobą, a nie to, jak bardzo komuś innemu podpasować.

A akurat w tym temacie dosyć mocno widać, że nie w braku urody jest problem. Właściwie każdy z facetów, który tu pisze ma problem, który tak czy inaczej uniemożliwi mu zbudowanie trwałej relacji. I nie jest to wygląd, bo ich zdjęć nie widziałam.

Znam osoby niezbyt urodziwe i zaniedbane, które są w związkach tongue i wydają się w tych związkach mega szczęśliwe.

Bo takie będą. I będą też samotne. Nie masz takiej kuzynki, czy brata, kolegi z pracy czy koleżanki z pracy, że uważasz, ze niczego im nie brakuje a jednak są same latami?

Nie. Jeżeli ktoś jest sam i niczego mu nie brakuje i aktywnie szuka, to prędzej czy później znajduje.
A przynajmniej ja takie przypadki znam.

Jeżeli ktoś szuka i mu się nie udaje, to zwykle dokładnie człowiek z jego/jej otoczenia jest w stanie powiedzieć, dlaczego tak jest.

9,611

Odp: 30lat i cały czas sam
Lucyfer666 napisał/a:

Mnie najbardziej bawi fakt, jak ten wątek stanowi jeden wielki młyn, gdzie każdy, jak dupę, ma swoje racje oparte na subiektywnej obserwacji. Tutaj jest cały front walk, artyleria dudni, szarże i odwroty mają miejsce, lecz rezultatów brak.

No bo nie będzie rezultatów. Skąd niby miałyby być? Tu się wchodzi mniej lub bardziej wulgarnie ponarzekać na wszystkie kobiety świata. Wniosków nie będzie, bo i nie ma skąd ich brać.

9,612

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ale ja specjalnie nie napisałam konkretu w kwestii tego, co te osoby zrobiły, bo to były bardzo indywidualne sprawy. Każda miała problem zupełnie z czymś innym, przepracowała swój problem i sobie partnera/rkę znaleźli. I motywacją była praca nad sobą, a nie to, jak bardzo komuś innemu podpasować.

A akurat w tym temacie dosyć mocno widać, że nie w braku urody jest problem. Właściwie każdy z facetów, który tu pisze ma problem, który tak czy inaczej uniemożliwi mu zbudowanie trwałej relacji. I nie jest to wygląd, bo ich zdjęć nie widziałam.

Znam osoby niezbyt urodziwe i zaniedbane, które są w związkach tongue i wydają się w tych związkach mega szczęśliwe.

Bo takie będą. I będą też samotne. Nie masz takiej kuzynki, czy brata, kolegi z pracy czy koleżanki z pracy, że uważasz, ze niczego im nie brakuje a jednak są same latami?

Nie. Jeżeli ktoś jest sam i niczego mu nie brakuje i aktywnie szuka, to prędzej czy później znajduje.
A przynajmniej ja takie przypadki znam.

Jeżeli ktoś szuka i mu się nie udaje, to zwykle dokładnie człowiek z jego/jej otoczenia jest w stanie powiedzieć, dlaczego tak jest.

Hmm to ja znam parę, co latami są czy byli sami. Co mnie dziwiło. A inni natomiast-im wróżyłam staropanieństwo, jak to się mówi, a od lat są żonami i matkami.

9,613

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Jakiś czas temu, wspomniałem że w pracy jest dziewczyna z super charakterem, a nie wyjściowym ryjem, ciało 7/10, ta oto osoba jest poniekąd obiektem drwin ze strony męskiej, taka typowa szara myszka jakich pełno na tym forum, wracając do tematu jest druga strona medalu, od około miesiąca pracuje jednak na podobnym stanowisku znacznie atrakcyjniejsza dziewczyna i tutaj jest ciekawe zjawisko :
-99% facetów w firmie chce ja zerżnąć
-99% facetów już wie że nikogo nie ma
-W ciągu 5 minut jej pierwszego dnia w pracy miałem na telefonie podesłanym jej instagram.
-94% facetów dostało od niej kosza (taa zdziry, nie ma mnie w tym %)
-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..
ot taka końcówka

Ja bym zagadał, ale pewnie nawet by na mnie nie spojrzała.

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Już Ci pisałam, że jak chcesz czarnego to nie do mnie, tylko do Koraliny się musisz zgłosić. Powiedziała, że Ci wypożyczy.

Koralina ma dupe przeoraną przez Niemca i Czecha nie udało jej się została zerznieta i odstawiona jak każda tępa głupia polka, która myśli że jak da dupy obcokrajowcowi, to będzie leżeć i kasę liczyć do końca życia hahahahhaha niestety została wydymana dosłownie, swoją droga nie raz już pewnie zamawiałeś od niej cZarnucha, skoro masz taki dostęp do czarnego rynku koralinki.

No a nawet jeśli się przespała z Niemcem i Czechem to właściwie jaki w tym problem? Generalnie życie działa tak, że możesz sypiać z kim chcesz tak długo, jak druga strona też Cię chce.
Nie nasza wina, że Ciebie nie chcą.

Tępa niedojebana farmaceutko, wydymałem więcej jebnietych pizd, niż ty zużyłaś podpasek, wiec daruj sobie te pasztetowskie teorie grubej celulitowej zakompleksionej pizdy

9,615

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Jakiś czas temu, wspomniałem że w pracy jest dziewczyna z super charakterem, a nie wyjściowym ryjem, ciało 7/10, ta oto osoba jest poniekąd obiektem drwin ze strony męskiej, taka typowa szara myszka jakich pełno na tym forum, wracając do tematu jest druga strona medalu, od około miesiąca pracuje jednak na podobnym stanowisku znacznie atrakcyjniejsza dziewczyna i tutaj jest ciekawe zjawisko :
-99% facetów w firmie chce ja zerżnąć
-99% facetów już wie że nikogo nie ma
-W ciągu 5 minut jej pierwszego dnia w pracy miałem na telefonie podesłanym jej instagram.
-94% facetów dostało od niej kosza (taa zdziry, nie ma mnie w tym %)
-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..
ot taka końcówka

Ja bym zagadał, ale pewnie nawet by na mnie nie spojrzała.

Jak zagadujesz?

9,616

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Bzdura.
Jak koleś nie ma do zaoferowania nic poza wyglądem to jest do odstrzału po pierwszej rozmowie, nie ważne, jak jest przystojny.

Ale przynajmniej ma tę pierwszą rozmowę, ja nawet do tego etapu nie docieram.

Nie mówiąc o tym, że uroda jest postrzegana SUBIEKTYWNIE. Takie trudne słowo, możecie sprawdzić w słowniku.

Tak subiektywnie, że prawie każda kobieta klei się do tego samego mężczyzny, a reszty nawet nie zauważa.

Jak macie wszystkie zęby, wyprane ciuchy w odpowiednim rozmiarze i regularnie się myjecie to w końcu by się znalazła odpowiednia dziewczyna.
Tylko trzeba poszukać.

Jakby tylko tyle było trzeba, to nie byłoby tego tematu ani naszych wypowiedzi tutaj.

9,617

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Koralina ma dupe przeoraną przez Niemca i Czecha nie udało jej się została zerznieta i odstawiona jak każda tępa głupia polka, która myśli że jak da dupy obcokrajowcowi, to będzie leżeć i kasę liczyć do końca życia hahahahhaha niestety została wydymana dosłownie, swoją droga nie raz już pewnie zamawiałeś od niej cZarnucha, skoro masz taki dostęp do czarnego rynku koralinki.

No a nawet jeśli się przespała z Niemcem i Czechem to właściwie jaki w tym problem? Generalnie życie działa tak, że możesz sypiać z kim chcesz tak długo, jak druga strona też Cię chce.
Nie nasza wina, że Ciebie nie chcą.

Tępa niedojebana farmaceutko, wydymałem więcej jebnietych pizd, niż ty zużyłaś podpasek, wiec daruj sobie te pasztetowskie teorie grubej celulitowej zakompleksionej pizdy

Dalej nie wiem skąd wytrzasnąłeś farmaceutkę... bo mówię, że powinieneś wrócić do brania leków, które Ci przepisał psychiatra? No powinieneś.
Potem tu wrócisz z wielkimi przeprosinami jak się unormujesz i nagle będziesz oczekiwał, że wszystko będzie dobrze.

I rąbie mnie totalnie to, ile razy i z kim uprawiałeś seks, serio.

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Jakiś czas temu, wspomniałem że w pracy jest dziewczyna z super charakterem, a nie wyjściowym ryjem, ciało 7/10, ta oto osoba jest poniekąd obiektem drwin ze strony męskiej, taka typowa szara myszka jakich pełno na tym forum, wracając do tematu jest druga strona medalu, od około miesiąca pracuje jednak na podobnym stanowisku znacznie atrakcyjniejsza dziewczyna i tutaj jest ciekawe zjawisko :
-99% facetów w firmie chce ja zerżnąć
-99% facetów już wie że nikogo nie ma
-W ciągu 5 minut jej pierwszego dnia w pracy miałem na telefonie podesłanym jej instagram.
-94% facetów dostało od niej kosza (taa zdziry, nie ma mnie w tym %)
-z tych 94% facetów, żaden nie zagadał do szarej myszki, i tutaj jestem pewien że 90% conajmniej miało by szanse zerżnąć szarą myszkę..
ot taka końcówka

Ja bym zagadał, ale pewnie nawet by na mnie nie spojrzała.

Obstawiam że by tak było.

9,619

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Bzdura.
Jak koleś nie ma do zaoferowania nic poza wyglądem to jest do odstrzału po pierwszej rozmowie, nie ważne, jak jest przystojny.

Ale przynajmniej ma tę pierwszą rozmowę, ja nawet do tego etapu nie docieram.

Nie mówiąc o tym, że uroda jest postrzegana SUBIEKTYWNIE. Takie trudne słowo, możecie sprawdzić w słowniku.

Tak subiektywnie, że prawie każda kobieta klei się do tego samego mężczyzny, a reszty nawet nie zauważa.

Jak macie wszystkie zęby, wyprane ciuchy w odpowiednim rozmiarze i regularnie się myjecie to w końcu by się znalazła odpowiednia dziewczyna.
Tylko trzeba poszukać.

Jakby tylko tyle było trzeba, to nie byłoby tego tematu ani naszych wypowiedzi tutaj.

Ale Ty nawet do nich nie zagadujesz, tylko stwierdzasz od razu, że na pewno nie masz szans, więc o czym tu rozmawiać?
Przekonywanie Ciebie nie ma sensu, bo nie robisz absolutnie nic, żeby swoją sytuację zmienić.

Ty nic nie zmieniłeś, nic nie zrobiłeś i nic nie robisz.
Siedzisz tutaj i napierdzielasz w klawiaturę o tym, jak to jesteś biedny, jak to żadna na Ciebie nie spojrzy, jak to nawet szara myszka by Cię zignorowała, ale jednocześnie NIE ZAGADUJESZ do nich. Więc co one mają robić? Już Ci pisałam, że nikt Cię nie będzie szukał jeżeli nie wyjdziesz do ludzi.

Pytałam Cię też, w jaki sposób te dziewczyny do których zagadywałeś Cię ignorowały, ale nie było odpowiedzi, więc podejrzewam, że one po prostu powinny się były domyślić, że Ty coś od nich chcesz.

Deal jest taki:
-> możesz się taplać w bagienku i narzekać, jak to jest źle
-> możesz wreszcie zacząć podejmować realne akcje w celu znalezienia sobie kogoś.

W tym drugim przypadku serio nie mam problemu z siedzeniem, odpisywaniem, analizowaniem tego, co w danej sytuacji poszło nie tak, jak to zmienić i jak sprawić, żeby i rozmowy i spotkania były bardziej efektywne. Ale jakieś rozmowy muszą być. Czyli musisz wyjść gdzieś i zacząć robić cokolwiek.

9,620

Odp: 30lat i cały czas sam

Swoją drogą znamienne jest to, że ten temat założył użytkownik o nicku dupa_wołowa.

Bo siedzicie tutaj jak te dupy wołowe i tylko narzekacie nic nie robiąc. Narzekanie świata nie zmieni, wiecie?

Posty [ 9,556 do 9,620 z 31,046 ]

Strony Poprzednia 1 146 147 148 149 150 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024