30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 144 145 146 147 148 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9,426 do 9,490 z 31,046 ]

9,426

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Ja ostatnie 3 lata pracowałem z samymi kobietami, w różnym wieku. Z jedną miałem lepszy kontakt, z drugą gorszy.  Neutralny wobec nich byłem, one również. Jeśli jeśli dla nich jesteś szrotem ludzkim to kaplica. Nie mówię tutaj w kontekście z tych z roboty, bo w pracy się nie romansuje + nie tracę czasu na 30+.

Rumuński ma rację. Żadna nie chce tego, co korzysta/korzystał z div, ale z drugiej strony facet ma zaakceptować bujną historię kobiety.

Jak Ci się tak chce użalać nad sobą. Jedno i to samo w kółko. Podziwiam. To chyba jednak musi być jakaś chora perwersja.

Trudno pojąć, że wygląd to pierwsza rzecz, dopiero potem charakter?

Zobacz podobne tematy :

9,427 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-23 16:37:18)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Ja ostatnie 3 lata pracowałem z samymi kobietami, w różnym wieku. Z jedną miałem lepszy kontakt, z drugą gorszy.  Neutralny wobec nich byłem, one również. Jeśli jeśli dla nich jesteś szrotem ludzkim to kaplica. Nie mówię tutaj w kontekście z tych z roboty, bo w pracy się nie romansuje + nie tracę czasu na 30+.

Rumuński ma rację. Żadna nie chce tego, co korzysta/korzystał z div, ale z drugiej strony facet ma zaakceptować bujną historię kobiety.

Jak Ci się tak chce użalać nad sobą. Jedno i to samo w kółko. Podziwiam. To chyba jednak musi być jakaś chora perwersja.

Trudno pojąć, że wygląd to pierwsza rzecz, dopiero potem charakter?

Trudno pojąć jak można być aż takim nudziarzem. Rozmowa z Tobą, to droga przez mękę, nawet dla mnie kompletnie Tobą niezainteresowanej (a nie wiem jak wyglądasz) a co dopiero dla potencjalnej dziewczyny w stosownym wieku. Głowa boli od czytania Twojego narzekania, wyżalania się i uskarżania.

9,428

Odp: 30lat i cały czas sam

Bo wiem jak wyglądam. Nie jestem kobietą by mieć orbiterków wokół siebie.

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A było to w liceum  big_smile

Widzisz jak to jest tego zasrańca TRB nawet na świecie wtedy nie było pewnie nie był nawet w planach a ma problem straszny big_smile

On myśli że wtedy EURO było i na kurs waluty poleciałam big_smile

przecież Niemiecka marka była bardziej warta, od dzisiejszego Euro, tępa dzido.

9,430

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Bo wiem jak wyglądam. Nie jestem kobietą by mieć orbiterków wokół siebie.

Nie przyciągasz ani wyglądem ani charakterem. Dlaczego ktokolwiek miałby się tobą zainteresować?

9,431

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
paslawek napisał/a:

Widzisz jak to jest tego zasrańca TRB nawet na świecie wtedy nie było pewnie nie był nawet w planach a ma problem straszny big_smile

On myśli że wtedy EURO było i na kurs waluty poleciałam big_smile

przecież Niemiecka marka była bardziej warta, od dzisiejszego Euro, tępa dzido.

Dalej brak chętnych na to aby Cię przytulić? big_smile

9,432

Odp: 30lat i cały czas sam

Olinka, Jeżeli jakaś kobieta przez wiele lat uprawiałaby seks tylko ze mną to nie uważałbym ją za obleśną i wyeksploatowaną no bo dochodziłoby do stosunków z innymi samcami.

9,433

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Olinka, Jeżeli jakaś kobieta przez wiele lat uprawiałaby seks tylko ze mną to nie uważałbym ją za obleśną i wyeksploatowaną no bo dochodziłoby do stosunków z innymi samcami.

No tak, bo Ty to jesteś ważniejszy big_smile a bierzesz pod uwagę, że potem możecie się rozstać i ona już dla kogoś z Twoim myśleniem będzie obleśna i będzie to Twoja wina?

Idąc takim myśleniem to najlepiej nie uprawiać seksu wcale, bo nigdy nie wiesz, czy partner/mąż nie pójdzie w długą, a kobieta zostanie i jeszcze jej będą mówić, że jest obleśna.

9,434 Ostatnio edytowany przez Theodore Robert Bundy (2022-10-23 20:26:15)

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

On myśli że wtedy EURO było i na kurs waluty poleciałam big_smile

przecież Niemiecka marka była bardziej warta, od dzisiejszego Euro, tępa dzido.

Dalej brak chętnych na to aby Cię przytulić? big_smile

dziś było co najmniej 7, jednak nie w moim typie.. Napisz, jak to jest być zwykłym jednorazowym workiem na spermę ?

9,435 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-23 21:08:43)

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Napisz, jak to jest być zwykłym jednorazowym workiem na spermę ?

Kto by pomyślał big_smile A to nie takich do przytulania szukasz? big_smile

Wrzuć w końcu foto, czy faktycznie jest się o co zabijać tongue

9,436

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Bo wiem jak wyglądam. Nie jestem kobietą by mieć orbiterków wokół siebie.


i co z tych orbiterow, skoro 90% z nich chodzi tylko o seks?

9,437

Odp: 30lat i cały czas sam

Foxterier, charakter? Jak wtedy z rozsądku mogę być wybrany, po karuzeli.

blueangel, nie każdy tego chce. Część ma wpojone, że ma skakać jak małpa na gumie wokół kobiety.

9,438

Odp: 30lat i cały czas sam

Mężczyźni w tym wątku podważają znaczenie charakteru, jednocześnie pokazując w oczywisty sposób jak ich własna negatywność, mizoginia, dziwaczny rasizm i gnuśność pomieszana z zawiścią są wystarczająco odstraszające jeżeli bierze się pod uwagę kogoś jako partnera.

9,439

Odp: 30lat i cały czas sam
Beyondblackie napisał/a:

Mężczyźni w tym wątku podważają znaczenie charakteru, jednocześnie pokazując w oczywisty sposób jak ich własna negatywność, mizoginia, dziwaczny rasizm i gnuśność pomieszana z zawiścią są wystarczająco odstraszające jeżeli bierze się pod uwagę kogoś jako partnera.

Uroki internetu.

9,440

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Mężczyźni w tym wątku podważają znaczenie charakteru, jednocześnie pokazując w oczywisty sposób jak ich własna negatywność, mizoginia, dziwaczny rasizm i gnuśność pomieszana z zawiścią są wystarczająco odstraszające jeżeli bierze się pod uwagę kogoś jako partnera.

Uroki internetu.

To nie uroki internetu. Oni tacy są w rzeczywistości jak tu prezentują.

9,441

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak nie urok  to  ?

9,442

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Foxterier, charakter? Jak wtedy z rozsądku mogę być wybrany, po karuzeli.

blueangel, nie każdy tego chce. Część ma wpojone, że ma skakać jak małpa na gumie wokół kobiety.

Przepraszam gman, ale nie skumałem Twojego posta - mógłbyś wyjaśnić kontekst?

9,443

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Mężczyźni w tym wątku podważają znaczenie charakteru, jednocześnie pokazując w oczywisty sposób jak ich własna negatywność, mizoginia, dziwaczny rasizm i gnuśność pomieszana z zawiścią są wystarczająco odstraszające jeżeli bierze się pod uwagę kogoś jako partnera.

Uroki internetu.

To nie uroki internetu. Oni tacy są w rzeczywistości jak tu prezentują.

W zanczeniu, że na żywo nigdy by sie takich osób nie spotkało, bo albo przebywa się w innych miejscach, albo ma innych znajomych, więc siłą rzeczy nasze drogi z nimi by sie nie skrzyżowały.
Ale jeśli jakimś jednak cudem sie skrzyżowały, to po usłyszeniu takich opinii, kontak by sie urwał i nie byłoby takich dyskusji jak tu miesiącami,

9,444

Odp: 30lat i cały czas sam
Beyondblackie napisał/a:

Mężczyźni w tym wątku podważają znaczenie charakteru, jednocześnie pokazując w oczywisty sposób jak ich własna negatywność, mizoginia, dziwaczny rasizm i gnuśność pomieszana z zawiścią są wystarczająco odstraszające jeżeli bierze się pod uwagę kogoś jako partnera.

Pokaż mi jeden przykład mizoginii i rasizmu z mojej strony. Negatywność jest skutkiem, a nie przyczyną.

9,445

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Foxterier, charakter? Jak wtedy z rozsądku mogę być wybrany, po karuzeli.

blueangel, nie każdy tego chce. Część ma wpojone, że ma skakać jak małpa na gumie wokół kobiety.

Przepraszam gman, ale nie skumałem Twojego posta - mógłbyś wyjaśnić kontekst?

Dużo część kobiet, z co widziałem "dostrzega" charakter dopiero po 30. Wtedy Ci, co byli nie widzialni nagle są widzialni.

9,446

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Foxterier napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Foxterier, charakter? Jak wtedy z rozsądku mogę być wybrany, po karuzeli.

blueangel, nie każdy tego chce. Część ma wpojone, że ma skakać jak małpa na gumie wokół kobiety.

Przepraszam gman, ale nie skumałem Twojego posta - mógłbyś wyjaśnić kontekst?

Dużo część kobiet, z co widziałem "dostrzega" charakter dopiero po 30. Wtedy Ci, co byli nie widzialni nagle są widzialni.

Niekoniecznie.
Może dopiero po 30stce się poznali.
Ale i ludzie się zmieniają. Ta sama kobieta może być już całkiem inna po 30 stce niż kiedy miała 30 lat. Tak samo mężczyzna, 19letni maturzysta to całkiem inny chłopal niż 33 letni mężczyzna. Mnie to nie dziwi.

9,447

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Mężczyźni w tym wątku podważają znaczenie charakteru, jednocześnie pokazując w oczywisty sposób jak ich własna negatywność, mizoginia, dziwaczny rasizm i gnuśność pomieszana z zawiścią są wystarczająco odstraszające jeżeli bierze się pod uwagę kogoś jako partnera.

Pokaż mi jeden przykład mizoginii i rasizmu z mojej strony. Negatywność jest skutkiem, a nie przyczyną.

Nie celuję w Ciebie konkretnie, boś Ty ani Rumun ani Ted- oni mizogunię i rasizm mają chyba w DNA.

Negatywność jest przyczyną, bo powoduje wyuczoną nieporadność i brak poczucia sprawczosci.

9,448 Ostatnio edytowany przez Foxterier (2022-10-24 15:13:39)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Foxterier napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Foxterier, charakter? Jak wtedy z rozsądku mogę być wybrany, po karuzeli.

blueangel, nie każdy tego chce. Część ma wpojone, że ma skakać jak małpa na gumie wokół kobiety.

Przepraszam gman, ale nie skumałem Twojego posta - mógłbyś wyjaśnić kontekst?

Dużo część kobiet, z co widziałem "dostrzega" charakter dopiero po 30. Wtedy Ci, co byli nie widzialni nagle są widzialni.

Chakrakter się dostrzega się bardzo szybko, ale nie tak natychmiastowo jak wygląd. Zmienia on się z wiekiem (jak i wygląd) i jest większa szansa że pogadasz na poziomie z 30-latkiem niż 20-latkiem.

Poza tym z wiekiem też męczyźni często zyskują na atrakcyjności (poprawia im się zarost, tracą dziecięcość rys twarzy).

Do Ciebie dalej nie dociera że dziewczyny które odrzucały Cię w liceum to nie są te same jednostki co mogą zwrocić na Ciebie uwagę po 30. Ty wszystkie kobiety traktujesz jednakowo jako "one".

9,449

Odp: 30lat i cały czas sam
paslawek napisał/a:

Jak nie urok  to  ?

To wiadomo co ... W tym temacie wyjątkowo uporczywie niektórych trzyma big_smile

9,450

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Nie przyciągasz ani wyglądem ani charakterem.

Nie przyciągamy charakterem, bo z góry jesteśmy odrzucani przez wygląd. Kobiety nie znają naszych charakterów i nie chcą ich poznać.

9,451

Odp: 30lat i cały czas sam
Beyondblackie napisał/a:

Negatywność jest przyczyną, bo powoduje wyuczoną nieporadność i brak poczucia sprawczosci.

Ale negatywne nastawienie bierze się z dotychczasowych odrzuceń, nikt się z tym nie rodzi.

9,452

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Chakrakter się dostrzega się bardzo szybko, ale nie tak natychmiastowo jak wygląd. Zmienia on się z wiekiem (jak i wygląd) i jest większa szansa że pogadasz na poziomie z 30-latkiem niż 20-latkiem.

Ja szukam kobiety, z którą można o czymkolwiek porozmawiać na poziomie, ale takich jest garstka.

Poza tym z wiekiem też męczyźni często zyskują na atrakcyjności (poprawia im się zarost, tracą dziecięcość rys twarzy).

Tak samo zyskują ci, którzy byli przystojni za młodu, więc nadal mają przewagę. Nie ma to żadnego znaczenia.

Do Ciebie dalej nie dociera że dziewczyny które odrzucały Cię w liceum to nie są te same jednostki co mogą zwrocić na Ciebie uwagę po 30. Ty wszystkie kobiety traktujesz jednakowo jako "one".

Część pewnie nie, ale skoro teraz odrzuca każda, to jakie jest prawdopodobieństwo, że akurat te konkretne nie odrzuciłyby?

9,453

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Negatywność jest przyczyną, bo powoduje wyuczoną nieporadność i brak poczucia sprawczosci.

Ale negatywne nastawienie bierze się z dotychczasowych odrzuceń, nikt się z tym nie rodzi.

Młody jesteś jeszcze. A zachowujesz się, jakbyś jedną nogą już stał w grobie. Uspokój się. Ludzie starsi od Ciebie znajdują sobie partnerów. Twoje nastawienie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.
A z takim.nastawieniem to nie znajdziesz nikogo, już pomijając to, że żadna kobieta nie będzie się wspinać do Ciebie na wieżą i uwalniać od smoka, skoro sam nie robisz w tym kierunku nic.
W takim wariancie faktycznie za kilka lat będziesz drugim Rumuńskim. Na własne życzenie.

9,454

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Nie przyciągasz ani wyglądem ani charakterem.

Nie przyciągamy charakterem, bo z góry jesteśmy odrzucani przez wygląd. Kobiety nie znają naszych charakterów i nie chcą ich poznać.

To podaj mi proszę swoją definicję charakteru.
I jakie Ty masz cechy tegoż charakteru które uważasz za wartościowe i przydatne w zawieraniu znajomości.

Bo jak idę na imprezę gdzie jest mnóstwo osób, a pod ścianą stoi chłopak który nie przyciąga od razu wyglądem i jest nieśmiały, introwertyczny więc niewiele mówi, to co ma mnie w nim zainteresować?

9,455

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Nie przyciągasz ani wyglądem ani charakterem.

Nie przyciągamy charakterem, bo z góry jesteśmy odrzucani przez wygląd. Kobiety nie znają naszych charakterów i nie chcą ich poznać.

To popraw wygląd. Ciuchy, włosy, zęby , postawa, sposob chodzenia to łatwo szybko zmienić.

9,456

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Młody jesteś jeszcze. A zachowujesz się, jakbyś jedną nogą już stał w grobie. Uspokój się. Ludzie starsi od Ciebie znajdują sobie partnerów.

Już Ci pisałem, że większość osób w moim otoczeniu już dawno jest w związkach.

Twoje nastawienie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Tak, ale nie udawajmy, że nasze doświadczenia nie mają na to wpływu. A nie widzę perspektyw na zmianę sytuacji.

A z takim.nastawieniem to nie znajdziesz nikogo, już pomijając to, że żadna kobieta nie będzie się wspinać do Ciebie na wieżą i uwalniać od smoka, skoro sam nie robisz w tym kierunku nic.

Przecież na co dzień nie pokazuję tego nastawienia.

W takim wariancie faktycznie za kilka lat będziesz drugim Rumuńskim. Na własne życzenie.

Nie na własne życzenie, bo to nie moja wina, że żadna mnie nie chce.

9,457

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Bo jak idę na imprezę gdzie jest mnóstwo osób, a pod ścianą stoi chłopak który nie przyciąga od razu wyglądem i jest nieśmiały, introwertyczny więc niewiele mówi, to co ma mnie w nim zainteresować?

Ale kto powiedział, że jestem nieśmiały i introwertyczny? Potrafię zagadywać do ludzi, wręcz zawsze w nowym otoczeniu to robię, ale ludzie nie chcą ze mną rozmawiać.

9,458

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Bo jak idę na imprezę gdzie jest mnóstwo osób, a pod ścianą stoi chłopak który nie przyciąga od razu wyglądem i jest nieśmiały, introwertyczny więc niewiele mówi, to co ma mnie w nim zainteresować?

Ale kto powiedział, że jestem nieśmiały i introwertyczny? Potrafię zagadywać do ludzi, wręcz zawsze w nowym otoczeniu to robię, ale ludzie nie chcą ze mną rozmawiać.

Zależy jak zagadujesz, tego nikt tu nie widział na żywo.

9,459

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Młody jesteś jeszcze. A zachowujesz się, jakbyś jedną nogą już stał w grobie. Uspokój się. Ludzie starsi od Ciebie znajdują sobie partnerów.

Już Ci pisałem, że większość osób w moim otoczeniu już dawno jest w związkach.

Twoje nastawienie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Tak, ale nie udawajmy, że nasze doświadczenia nie mają na to wpływu. A nie widzę perspektyw na zmianę sytuacji.

A z takim.nastawieniem to nie znajdziesz nikogo, już pomijając to, że żadna kobieta nie będzie się wspinać do Ciebie na wieżą i uwalniać od smoka, skoro sam nie robisz w tym kierunku nic.

Przecież na co dzień nie pokazuję tego nastawienia.

W takim wariancie faktycznie za kilka lat będziesz drugim Rumuńskim. Na własne życzenie.

Nie na własne życzenie, bo to nie moja wina, że żadna mnie nie chce.

To zmień otoczenie.
Na swoje nastawienie możesz wpływać.
I oczywiście, że na własne życzenie.

Jakbyś miał 35/40 lat to jeszcze bym pocieszała. Ale Ty sam sobie to zrobiłeś i teraz siedzisz w kręgu, którego sam nie chcesz przerwać.

9,460 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-24 18:57:18)

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Nie przyciągasz ani wyglądem ani charakterem.

Nie przyciągamy charakterem, bo z góry jesteśmy odrzucani przez wygląd. Kobiety nie znają naszych charakterów i nie chcą ich poznać.

To podaj mi proszę swoją definicję charakteru.
I jakie Ty masz cechy tegoż charakteru które uważasz za wartościowe i przydatne w zawieraniu znajomości.

Ja widzę na pierwszy rzut oka wysokie mniemanie o sobie.
Jest niewiele kobiet z którymi może porozmawiać  na poziomie. big_smile
Na dzień dobry ugryzłabym się w język jakby mi coś takiego przyszło do głowy. A nie ukrywam że się w realu cenię tongue

Aż strach się do takiego odzywać.

9,461

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

To zmień otoczenie.
Na swoje nastawienie możesz wpływać.
I oczywiście, że na własne życzenie.

Jakbyś miał 35/40 lat to jeszcze bym pocieszała. Ale Ty sam sobie to zrobiłeś i teraz siedzisz w kręgu, którego sam nie chcesz przerwać.

Co sobie sam zrobiłem? W jaki sposób moją winą jest to, że kobiety ze mną nie rozmawiają? Próbowałem w wielu kręgach, więc to nie jest kwestia otoczenia. Jedynie za granicą nawiązywałem normalne znajomości, no i w pracy, ale tam mam same kobiety o wiele starsze ode mnie, a co za tym idzie dojrzalsze (pewnie dlatego się z nimi dogaduję).

9,462

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Nie przyciągasz ani wyglądem ani charakterem.

Nie przyciągamy charakterem, bo z góry jesteśmy odrzucani przez wygląd. Kobiety nie znają naszych charakterów i nie chcą ich poznać.

To popraw wygląd. Ciuchy, włosy, zęby , postawa, sposob chodzenia to łatwo szybko zmienić.

Będę pamiętać, by w przyszłym życiu urodzić się ładnym. Dzięki za pro tip.

Co do bycia intro, co wyżej zostało wspomniane. Taki facet bez dobrego wyglądu jest tylko, jako przyjaciel. Bądź frajer by pokochał jak swoje czyjeś dziecko.

9,463

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Ja widzę na pierwszy rzut oka wysokie mniemanie o sobie.

Wcale nie. Znam swoją wartość, ale nie uważam się za ósmy cud świata.

Jest niewiele kobiet z którymi może porozmawiać  na poziomie. big_smile

Może inaczej, niewiele takich poznałem. Większość kobiet w moim wieku po prostu nie ma żadnych zainteresowań i nie da się z nimi o niczym rozmawiać.

Na dzień dobry ugryzłabym się w język jakby mi coś takiego przyszło do głowy. A nie ukrywam że się w realu cenię tongue

Aż strach się do takiego odzywać.

Aha, czyli o mężczyznach można pisać, że nie można z nimi przeprowadzić rozmowy na poziomie, ale już o kobietach broń Boże nie? Cóż za hipokryzja.

9,464

Odp: 30lat i cały czas sam

Kobiety nigdy nie zrozumieją sytuacji faceta, co jest odpadem genetycznym. Te rady typu popraw wygląd typu ubiór. Co to da? Nic. Nadal będzie odpadem, albo frajerem dla dziecko imprezowicza.

9,465 Ostatnio edytowany przez Thomas29 (2022-10-24 19:42:19)

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Nie, nie jestem syneczkiem, jestem 40+ i bzdury typu: są badania uniwersyteckie, tudzież artykuły, że kobiety lecą na jakieś triady zaburzeń osobowości, traktuję w ramach rozrywki w przerwie na kawę. Wobec takich twierdzeń określenie "merytorycznie" jest nie na miejscu.

Jeżeli ja mogę być synkiem w wieku 30 to Ty możesz być córeczką w wieku 40+. Chyba, że jesteś facetem to wtedy synkiem.  A co do reszty to idąc Twoim podejściem to wszystkie badania naukowe można wyrzucić do kosza jeśli ich twórcy nie potwierdzili ich empirycznie.

jakis_czlowiek napisał/a:

Wracając jeszcze do Tindera. Minęły 3 dni. I tak jak myślałem - na nic było czekać 3 miesiące po usunięciu konta, by założyć nowe. Nic to nie dało. Przez pierwsze 2h miałem z 5-6 lajków, potem jeszcze do 24h kolejne 2. I to by było na tyle xD

No a z tymi 8 lajkami coś spróbowałeś zrobić czy tylko westchnąłeś, że tak mało i wyłączyłeś Tindera?

Lady Loka napisał/a:

Znam naprawdę dużo facetów, którzy są w związkach i nie wiem czy o chociaż jednym powiedziałabym, że jest naprawdę przystojny. Po prostu trzeba trafić na kogoś, dla kogo się jest atrakcyjnym. A żeby na taką osobę trafić to trzeba najpierw poszukać i się nie zrażać. I każdy wie, że to jest trudne.

Z jednej strony jak najbardziej zgoda z drugiej jednak tak czy inaczej - nie oszukujmy się - są pewne osoby z racji swojej urody i atrakcyjności mają zdecydowanie łatwiej na taką osobę trafić. Temu się zaprzeczyć nie da.

Lady Loka napisał/a:

I ja już wielokrotnie pisałam, że kobietom wcale nie jest łatwiej. Ja na portalach byłam wprawdzie już ponad 5 lat temu, ale tak naprawdę większość facetów, która do mnie pisała to byli erotomani gawędziarze, których najlepiej uciszało się zgadzając się na spotkanie i na to, żeby urzeczywistnili opisy, w których opisywali, co by to ze mną zrobili. Muszę mówić, że żadne spotkanie nie doszło do skutku? jest masa facetów z problemami, które widać na pierwszy rzut oka. I trzeba się sparzyć 100x, żeby znaleźć tego jednego.

Czyli reasumując problemy kobiet dotyczą sporej liczby nic niewartych kandydatów przez których trzeba się przebić żeby znaleźć tego odpowiedniego. I jasne - potrafię zrozumieć, że to też jest problem, ale z całym szacunkiem - to jednak jest trochę inny kaliber niż problem faceta do którego żadna dziewczyna nie chce się nawet odezwać. I z całą pewnością nie wpływa to tak na psychikę jak bycie wiecznie olewanym. Podejrzewam nawet, że wielu facetów dużo by dało żeby mieć tego typu problemy.

Beyondblackie napisał/a:

Prawda jest taka, że Panowie tutaj mają poczucie wartości niższe od poziomu piwnicy w której żyją, a w związku z tym poczucie braku sprawczości.

Olinka napisał/a:

Przecież właśnie w ten sposób odbierasz sobie szansę na związek. Wiesz z jakiego powodu? Bo zdziwiłabym się, gdyby ktoś Cię pokochał, jeśli samego siebie tak nisko oceniasz, żeby nie napisać nienawidzisz.

Beyondblackie napisał/a:

Mężczyźni w tym wątku podważają znaczenie charakteru, jednocześnie pokazując w oczywisty sposób jak ich własna negatywność, mizoginia, dziwaczny rasizm i gnuśność pomieszana z zawiścią są wystarczająco odstraszające jeżeli bierze się pod uwagę kogoś jako partnera.

No dobra szanowne Panie to powiedzcie mi co Waszym zdaniem jest przyczyną, że ci Panowie mają takie mniemanie o sobie i takie nastawienie?

9,466

Odp: 30lat i cały czas sam

Ja tylko czekam na moment, w którym Rossanka napisze, że w końcu znalazła faceta, z którym jest w związku.

To będzie pewien kamień milowy na tym forum, który sprawi, że już nie będzie ono takie jak dotychczas.

9,467

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

To zmień otoczenie.
Na swoje nastawienie możesz wpływać.
I oczywiście, że na własne życzenie.

Jakbyś miał 35/40 lat to jeszcze bym pocieszała. Ale Ty sam sobie to zrobiłeś i teraz siedzisz w kręgu, którego sam nie chcesz przerwać.

Co sobie sam zrobiłem? W jaki sposób moją winą jest to, że kobiety ze mną nie rozmawiają? Próbowałem w wielu kręgach, więc to nie jest kwestia otoczenia. Jedynie za granicą nawiązywałem normalne znajomości, no i w pracy, ale tam mam same kobiety o wiele starsze ode mnie, a co za tym idzie dojrzalsze (pewnie dlatego się z nimi dogaduję).

Masz DOPIERO 24 lata. Więc te wiele kręgów to sobie daruj, bo serio brzmisz, jakbyś conajmniej od 20 lat nie mógł nikogo znaleźć.
Sam widzisz, że dogadujesz się z dojrzalszymi. Więc wrzuć na luz i poczekaj. Do 30tki masz daleko, a przypomnę Ci, że masz komfortową sytuację i zegar biologiczny Cię nie goni. Bez problemu znajdziesz sobie dziewczynę.

A ten czas poświęć na pracę nad sobą i swoim nastawieniem, kup sobie jakąś mądrą książkę czy coś.

Nawiązywanie kontaktów za granicą to żadna filozofia. Wszyscy są dla Ciebie mili, bo jesteś nietamtejszy.

9,468

Odp: 30lat i cały czas sam

W wieku 30 lat zaczynać związki? Każda kobieta od takiego faceta, co ma czystą kartkę da nogę. Chyba, że szuka beciaka, co pokocha jak swoje. Ewentualnie młodsze o 5 lat. Te rady kobiet... trochę jak rady jak podrywać, co doprowadzi do friendzona.

9,469

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Olinka, Jeżeli jakaś kobieta przez wiele lat uprawiałaby seks tylko ze mną to nie uważałbym ją za obleśną i wyeksploatowaną no bo dochodziłoby do stosunków z innymi samcami.

Muszę przyznać, że nie wiem jak to inaczej nazwać, jeśli nie hipokryzją.
Kobieta, która jest wierna jednemu mężczyźnie nazywana jest obleśną i wyeksploatowaną tylko dlatego, że ten seks i bliskość, które w Twoich oczach czynią ją kimś gorszej kategorii, daje komuś innemu, nie Tobie. Gdybyś na miejscu tego faceta był Ty, to już zupełnie inna bajka cool, choć przecież w jednym i drugim przypadku jest to wciąż ta sama kobieta, z tymi samymi wartościami i zasadami, to jedynie Ty postrzegasz ją zupełnie inaczej.

Rozumiem tym samym, że wszystkie kobiety, o których wiesz, że są w długoletnich związkach są dla Ciebie obleśne i wyeksploatowane? No nijak nie chce mi wyjść inaczej.

gman98v2 napisał/a:

Taki facet bez dobrego wyglądu jest tylko, jako przyjaciel.

Co dla Ciebie oznacza "dobry wygląd"?

9,470 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-10-24 19:55:13)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

W wieku 30 lat zaczynać związki? Każda kobieta od takiego faceta, co ma czystą kartkę da nogę. Chyba, że szuka beciaka, co pokocha jak swoje. Ewentualnie młodsze o 5 lat. Te rady kobiet... trochę jak rady jak podrywać, co doprowadzi do friendzona.

No tak, bo koleś bez doświadczenia i bez związku to potrafi lepiej doradzić big_smile

9,471

Odp: 30lat i cały czas sam

Olinka, dobry z twarzy (przystojny) i wysoki.

9,472 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-10-24 20:04:21)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

W wieku 30 lat zaczynać związki? Każda kobieta od takiego faceta, co ma czystą kartkę da nogę.


Lepiej bym tego nie ujął big_smile
A powiedz jeszcze takiej lasce, że w wieku 30 lat dalej jesteś prawiczkiem to gwarantowane masz, że zostaniesz osiedlowym pośmiewiskiem big_smile


Olinka ok, nie znam się, wygrałaś.
Lepiej?

9,473 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-24 20:07:25)

Odp: 30lat i cały czas sam
Thomas29 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Nie, nie jestem syneczkiem, jestem 40+ i bzdury typu: są badania uniwersyteckie, tudzież artykuły, że kobiety lecą na jakieś triady zaburzeń osobowości, traktuję w ramach rozrywki w przerwie na kawę. Wobec takich twierdzeń określenie "merytorycznie" jest nie na miejscu.

Jeżeli ja mogę być synkiem w wieku 30 to Ty możesz być córeczką w wieku 40+. Chyba, że jesteś facetem to wtedy synkiem.  A co do reszty to idąc Twoim podejściem to wszystkie badania naukowe można wyrzucić do kosza jeśli ich twórcy nie potwierdzili ich empirycznie.

A Ty w gronie tutejszych 30-latków to w zasadzie jaki masz problem?
Brak kwadratowej szczęki?
Jesteś niski?
Żadna Cię nie chce i to wina kobiet?
Lecą na Ciebie samotne matki?
Do tej pory nie uprawiałeś seksu?

Lecz o kobietach wiesz już wszystko. Aczkolwiek wyłącznie z badań naukowych.

9,474

Odp: 30lat i cały czas sam

To jest w sumie śmieszne, że największą wiedzę o tym, na co lecą kobiety mają ci, którzy w związkach nigdy nie byli big_smile

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Napisz, jak to jest być zwykłym jednorazowym workiem na spermę ?

Kto by pomyślał big_smile A to nie takich do przytulania szukasz? big_smile

Wrzuć w końcu foto, czy faktycznie jest się o co zabijać tongue

rzniecie mogę mieć na pstrykniecie palca, tylko takich pasztetów nie chce tykać, zdjęcia w życiu ci nie wyśle, ze względu na to jaką prawdę o was tu wypisałem, a po drugie nie zależy mi na opinie jednej z największych kurewek, po za tym masturbowała byś się do mojego zdjęcia.
W życiu codziennym jestem kulturalnym, społecznikiem, altruistą, a przede wszystkim filantropem, KUUURWOOO smile

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

To jest w sumie śmieszne, że największą wiedzę o tym, na co lecą kobiety mają ci, którzy w związkach nigdy nie byli big_smile

skończ pierdolic farmaceutko, znowu przyćpałas. smile

9,477 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-24 20:41:37)

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:

Napisz, jak to jest być zwykłym jednorazowym workiem na spermę ?

Kto by pomyślał big_smile A to nie takich do przytulania szukasz? big_smile

Wrzuć w końcu foto, czy faktycznie jest się o co zabijać tongue

rzniecie mogę mieć na pstrykniecie palca, tylko takich pasztetów nie chce tykać, zdjęcia w życiu ci nie wyśle, ze względu na to jaką prawdę o was tu wypisałem, a po drugie nie zależy mi na opinie jednej z największych kurewek, po za tym masturbowała byś się do mojego zdjęcia.
W życiu codziennym jestem kulturalnym, społecznikiem, altruistą, a przede wszystkim filantropem, KUUURWOOO smile

Nie musisz wysyłać. Zamieść na portalu tam gdzie masz ogłoszenie big_smile Udowodnij jaki jesteś przystojny zamiast się tylko przechwalać big_smile

9,478

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

To jest w sumie śmieszne, że największą wiedzę o tym, na co lecą kobiety mają ci, którzy w związkach nigdy nie byli big_smile

skończ pierdolic farmaceutko, znowu przyćpałas. smile

Taaa. A Ty zacznij brać leki, to może rzeczywistość przestanie Ci się mieszać z majakami chorego umysłu.

9,479

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Masz DOPIERO 24 lata. Więc te wiele kręgów to sobie daruj, bo serio brzmisz, jakbyś conajmniej od 20 lat nie mógł nikogo znaleźć.

No właśnie nie dopiero, bo w tych czasach ludzie wcześniej zaczynają relacje, o czym świadczy fakt, że większość ludzi w moim wieku jest już w związkach, a często nawet po ślubie i z dziećmi.

Sam widzisz, że dogadujesz się z dojrzalszymi. Więc wrzuć na luz i poczekaj. Do 30tki masz daleko, a przypomnę Ci, że masz komfortową sytuację i zegar biologiczny Cię nie goni. Bez problemu znajdziesz sobie dziewczynę.

No ale taka dojrzalsza też nie będzie chciała 30-letniego prawiczka, chyba że będzie miał dużo kasy (no ale wtedy nie ma co mówić o miłości, a na tym mi zależy).

Nawiązywanie kontaktów za granicą to żadna filozofia. Wszyscy są dla Ciebie mili, bo jesteś nietamtejszy.

No nie do końca, bo ci ludzie też byli "nietamtejsi".

9,480

Odp: 30lat i cały czas sam

Ale jak Ty będziesz 30latkiem, to spokojnie weźmiesz się za taką 26/27, która będzie dojrzalsza niż taka 22/23.

I ja serio nie wiem jakim cudem w Twoim otoczeniu nagle większość ludzi w Twoim wieku już ma dzieci, bo ogólna tendencja w Polsce to jednak porody coraz później i później.
Ja mogę na palcach jednej ręki wyliczyć, ilu facetów w wieku 24lat z mojego otoczenia było po ślubie. Raczej mieli po 28/29, a partnerka koło 24/25.
Jeden związek znam, który faktycznie trwał od liceum. Cała reszta wyszła później.

9,481 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-10-24 21:06:30)

Odp: 30lat i cały czas sam

Dubel.


But still, Ty nic nie robisz, żeby to zmienić, więc nic się nie zmieni.

9,482

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Ale jak Ty będziesz 30latkiem, to spokojnie weźmiesz się za taką 26/27, która będzie dojrzalsza niż taka 22/23.

Też będzie wolała rówieśnika niż niedoświadczonego 30-latka.

I ja serio nie wiem jakim cudem w Twoim otoczeniu nagle większość ludzi w Twoim wieku już ma dzieci, bo ogólna tendencja w Polsce to jednak porody coraz później i później.

Nie powiedziałem, że większość ma dzieci, tylko że większość jest w związkach, z czego część już po ślubie i/lub z dziećmi.

9,483

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

No ale taka dojrzalsza też nie będzie chciała 30-letniego prawiczka, chyba że będzie miał dużo kasy (no ale wtedy nie ma co mówić o miłości, a na tym mi zależy).

gman98v2 napisał/a:

W wieku 30 lat zaczynać związki? Każda kobieta od takiego faceta, co ma czystą kartkę da nogę. Chyba, że szuka beciaka, co pokocha jak swoje. Ewentualnie młodsze o 5 lat. Te rady kobiet... trochę jak rady jak podrywać, co doprowadzi do friendzona.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Lepiej bym tego nie ujął big_smile
A powiedz jeszcze takiej lasce, że w wieku 30 lat dalej jesteś prawiczkiem to gwarantowane masz, że zostaniesz osiedlowym pośmiewiskiem big_smile

Nie panowie. Fakt faktem tak późne prawictwo jest postrzegane jako coś negatywnego i zapalającego "czerwoną lampkę", ale nie każda kobieta Was za to odrzuci czy nawet wyśmieje. No chyba, że szukacie pustaka, ale wtedy to już sami sobie strugacie baty na własne tyłki. Poza tym najważniejszy nie jest sam fakt prawictwa tylko to jaki Wy macie do tego stosunek - jak okażecie kobiecie, że się tym bardzo przejmujecie i jest to dla Was wielki problem to na sto procent ucieknie.
A i jeszcze jedno - qman98v2 co jest złego w kobiecie 5 lat młodszej w wieku 30 lat? Przecież im ludzie starsi tym różnica wieku znaczy coraz mniej.

KoralinaJones napisał/a:

A Ty w gronie tutejszych 30-latków to w zasadzie jaki masz problem?
Brak kwadratowej szczęki?
Jesteś niski?
Żadna Cię nie chce i to wina kobiet?
Lecą na Ciebie samotne matki?
Do tej pory nie uprawiałeś seksu?

Lecz o kobietach wiesz już wszystko. Aczkolwiek wyłącznie z badań naukowych.

A to muszę mieć jakiś problem żeby zabierać głos w tym wątku? W zasadzie żadna z rzeczy, które wymieniłaś mnie nie dotyczy. No może ostatnia - jestem wciąż prawiczkiem - jednak nie uważam tego za problem.
Natomiast wszelkie kwadratowe szczęki, niskie wzrosty czy winienie wszystkich kobiet za cokolwiek uważam za bzdury. Mimo wszystko rozumiem jednak wypowiadających się tu Panów i to skąd biorą się ich przekonania i frustracje. Sam też nie należę do najatrakcyjniejszych facetów, ale osobiście jestem świadom po prostu że tak ten Świat działa, pewnych rzeczy się nie zmieni i nie jest to niczyja świadoma wina - ani mężczyzn ani kobiet.

rakastankielia napisał/a:

No właśnie nie dopiero, bo w tych czasach ludzie wcześniej zaczynają relacje, o czym świadczy fakt, że większość ludzi w moim wieku jest już w związkach, a często nawet po ślubie i z dziećmi.

A to jest swoją drogą przykład chyba największej przyczyny przez którą faceci wpadają w takie przekonania i frustracje jak bohaterowie tego wątku - społeczne wartościowanie ludzi po tym ile to seksu uprawiali, partnerów mieli i czy w ogóle potrafili wejść w związek. Zwłaszcza dotyczy to facetów, których prawictwo często kwestionuje nawet poczucie męskości i które sprawia, że są oni często (mimo wszystko) postrzegani zarówno przez innych mężczyzn jak i kobiety jako ci z którymi musi być jakiś problem - no bo jak to tak w tym wieku i jeszcze nic? Jestem przekonany, że gdyby nie powszechnie przywiązywanie tak wielkiej wagi do posiadania drugiej połówki i uprawiania seksu wielu facetów nie miałoby takich problemów.

9,484 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2022-10-24 22:32:11)

Odp: 30lat i cały czas sam

Kilka kwestii z mojej perspektywy:

24 lata to nie jest "dopiero" tylko "aż" i niestety to jest fakt potwierdzony wieloma moimi obserwacjami. Tyle, że prawdziwym problemem nie jest tu dosłowna niemożliwość znalezienia wolnej dziewczyny w takim wieku, a brak doświadczenia faceta. Wielokrotnie widziałem już sytuacje, w których dziewczyna dowiadując się, że facet nie ma żadnego doświadczenia w relacjach odrzuca go z automatu i tak było nawet w przypadku przystojnych i bogatych. Na dowód moja osobista sytuacja. Kiedyś rozmawiałem z nowo poznaną dziewczyną. Mimo iż byliśmy dla siebie obcy od razu znaleźliśmy wspólny język i rozmawialiśmy ze 2h tak jakbyśmy się znali co najmniej kilka lat. Rozmowa zeszła na temat związków, ja powiedziałem prawdę, że nigdy nie byłem w związku ani nie mam żadnego doświadczenia seksualnego. Dziewczyna miała szczękę przy samej ziemi i patrzyła na mnie jak na kosmitę. Dosłownie nie była w stanie zrozumieć co tu się właśnie stało. To było dla niej całkowicie niezrozumiałe, jak to w ogóle możliwe, że ktoś wtedy mający właśnie 24 lata nigdy nie był w związku. Ona miała wtedy 23 lata i była, jeśli mówiła prawdę już w trzech związkach.       

Muszę się zgodzić z kilkoma osobami tutaj w kwestii trudności znalezienia wolnej dziewczyny. Może to tylko ja tak mam choć patrząc na niektóre komentarze chyba nie tylko ja. Na prawdę bardzo ciężko jest znaleźć wolną dziewczynę w wieku ok.25 lat, a nawet młodsze mające po 21-22 lata też w zdecydowanej większości są pozajmowane.

Piszecie o szukaniu młodszej dziewczyny jakby to było na porządku dziennym. Ja osobiście nie znam ani jednej pary, w której dziewczyna jest młodsza od faceta nie licząc celebrytów. Za to znam kilka par, w których to dziewczyna jest starsza i to o 5-6 lat. Zdecydowana większość par jakie kiedykolwiek poznałem to osoby w tym samym wieku, ewentualnie rok, może dwa różnicy. Choć oczywiście to może być przypadek występujący tylko w moim otoczeniu.

Nie zwracajcie uwagi na wszelkie rady typu "ogarnij się", "uwierz w siebie", "zmień swoje nastawienie", a już w szczególności w rady typu "zmień ubiór, popraw zęby, zmień fryzurę itp", no i absolutny hit czyli "idź pobiegaj". Można tak radzić i pocieszać bez końca, a to i tak nic nie da tej osobie, a jeszcze tylko wpędzi w większą depresję. Już to kiedyś pisałem w moim temacie z tymi radami jest jak z powiedzeniem bezdomnemu żeby kupił sobie dom. To wszystko co piszecie jest całkowicie oczywiste i ci, do których te rady są zaadresowane o tym wiedzą. Ale sama wiedza nie wystarczy żeby wcielić to w życie. Większość ludzi ma różne blokady nie pozwalające na konkretne działania. Ja też jeszcze niedawno o tym nie wiedziałem ale kilka miesięcy terapii potrafi na prawdę wiele uświadomić. Te ostatnie rady, które wymieniłem z tym ubiorem, włosami itd to chyba najbardziej oczywista kwestia do zmiany jaka tylko może istnieć ale tu też istnieją pewne przeszkody w realizacji tej zmiany. Na przykład te nieszczęsne włosy, nie zawsze można coś z nimi zrobić. Ja z moimi praktycznie nic nie mogę zrobić bo mam łysienie androgenowe spowodowane czynnikiem genetycznym. Z kolei leczenie zębów jest obecnie bardzo kosztowne i nie każdy może sobie pozwolić na takie wydatki, szczególnie w obecnej sytuacji. Tak więc tego typu rady nie są zbyt użyteczne, mimo wszystko jednak dziękuję w imieniu swoim i wszystkich użytkowników z problemami takimi jak w temacie bo wiem, że macie dobre intencje i chcecie pomóc.

Od razu zaznaczam, że wszystko co tu piszę to wyłącznie moje własne zdanie oparte na moich obserwacjach, a nie prawda objawiona dla całego świata w związku z czym chętnie poznam wasze zdanie na temat kwestii, które tu poruszyłem.

9,485

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

24 lata to nie jest "dopiero" tylko "aż" i niestety to jest fakt potwierdzony wieloma moimi obserwacjami. Tyle, że prawdziwym problemem nie jest tu dosłowna niemożliwość znalezienia wolnej dziewczyny w takim wieku, a brak doświadczenia faceta.

No i to jest to o czym wyżej pisałem. Gdyby to ogólne społeczne podejście do braku doświadczenia było inne byłoby o wiele mniej problemów. A niedoświadczony wcale nie znaczy gorszy czy wybrakowany, nie można dać sobie tego wmówić! To jest stereotyp taki sam ten, że kobieta uprawiająca dużo seksu to dziwka.

Shinigami napisał/a:

Wielokrotnie widziałem już sytuacje, w których dziewczyna dowiadując się, że facet nie ma żadnego doświadczenia w relacjach odrzuca go z automatu i tak było nawet w przypadku przystojnych i bogatych. Na dowód moja osobista sytuacja. Kiedyś rozmawiałem z nowo poznaną dziewczyną. Mimo iż byliśmy dla siebie obcy od razu znaleźliśmy wspólny język i rozmawialiśmy ze 2h tak jakbyśmy się znali co najmniej kilka lat. Rozmowa zeszła na temat związków, ja powiedziałem prawdę, że nigdy nie byłem w związku ani nie mam żadnego doświadczenia seksualnego. Dziewczyna miała szczękę przy samej ziemi i patrzyła na mnie jak na kosmitę. Dosłownie nie była w stanie zrozumieć co tu się właśnie stało. To było dla niej całkowicie niezrozumiałe, jak to w ogóle możliwe, że ktoś wtedy mający właśnie 24 lata nigdy nie był w związku. Ona miała wtedy 23 lata i była, jeśli mówiła prawdę już w trzech związkach.

       
Też coś takiego na własnej skórze przeżyłem, ale ja osobiście wychodzę w takich sytuacjach z założenia, że to z tą dziewczyną jest problem, a nie ze mną. Oczywiście wyłączając sytuację w której nie jest to kwestia uprzedzeń tylko po prostu preferencji kobiety. Bo kobieta też ma prawo po prostu woleć doświadczonych nie upokarzając przy tym nikogo i o tym też warto pamiętać. Nie wszystkie jednak kobiety mają też takie podejście, istnieją też takie które same nie mają doświadczeń na tej płaszczyźnie i one z dużo mniejszym prawdopodobieństwem takiego faceta prawiczka odrzucą.

Shinigami napisał/a:

Muszę się zgodzić z kilkoma osobami tutaj w kwestii trudności znalezienia wolnej dziewczyny. Może to tylko ja tak mam choć patrząc na niektóre komentarze chyba nie tylko ja. Na prawdę bardzo ciężko jest znaleźć wolną dziewczynę w wieku ok.25 lat, a nawet młodsze mające po 21-22 lata też w zdecydowanej większości są pozajmowane.

No tutaj się zgodzę. W przypadku mojego otoczenia, bliższych i dalszych znajomych też ciężko znaleźć wolne kobiety, a już na pewno jest ich znacznie mniej niż facetów.

Shinigami napisał/a:

Piszecie o szukaniu młodszej dziewczyny jakby to było na porządku dziennym. Ja osobiście nie znam ani jednej pary, w której dziewczyna jest młodsza od faceta nie licząc celebrytów. Za to znam kilka par, w których to dziewczyna jest starsza i to o 5-6 lat. Zdecydowana większość par jakie kiedykolwiek poznałem to osoby w tym samym wieku, ewentualnie rok, może dwa różnicy. Choć oczywiście to może być przypadek występujący tylko w moim otoczeniu.

Ja miałem dziewczynę 7 lat młodszą (ja 29 ona 22) kilka miesięcy temu. Nie wchodząc w szczegóły związek akurat nie wypalił, ale była.
A tak poza tym zawsze wydawało mi się, że to kobieta jest najczęściej trochę młodsza (rok, dwa) od faceta i raczej rzadko kiedy to facet jest młodszy. No ale było nie było teraz sam się spotykam z 2 lata starszą więc może nie było to do końca poprawne przekonanie.

Shinigami napisał/a:

Nie zwracajcie uwagi na wszelkie rady typu "ogarnij się", "uwierz w siebie", "zmień swoje nastawienie", a już w szczególności w rady typu "zmień ubiór, popraw zęby, zmień fryzurę itp", no i absolutny hit czyli "idź pobiegaj".

Akurat nastawienie, kondycja psychiczna i poczucie własnej wartości są cholernie ważne jeśli nie najważniejsze. No ale tak ogólnie to się zgodzę - większa część rad w takich wątkach to są rzeczywiście rady ogólne czyli rzeczy, które teoretycznie każdy wie. No ale ciężko też oczekiwać czegoś innego na podstawie kilku postów napisanych na forum czy tego, że zastąpi ono wizytę u terapeuty.

9,486

Odp: 30lat i cały czas sam
Thomas29 napisał/a:

Mimo wszystko rozumiem jednak wypowiadających się tu Panów i to skąd biorą się ich przekonania i frustracje. Sam też nie należę do najatrakcyjniejszych facetów, ale osobiście jestem świadom po prostu że tak ten Świat działa, pewnych rzeczy się nie zmieni i nie jest to niczyja świadoma wina - ani mężczyzn ani kobiet.

Przeważająca ilość osób nie jest najatrakcyjniejsza a dobierają się w pary.
Wypowiedający się tutaj panowie nie są najatrakcyjniejsi przez to co i jak mają do powiedzenia ale żadną siłą nie chcą tego zrozumieć.

9,487

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:

Wypowiedający się tutaj panowie nie są najatrakcyjniejsi przez to co i jak mają do powiedzenia ale żadną siłą nie chcą tego zrozumieć.

Ja mam wiele do powiedzenia, w bardzo ciekawy i kulturalny sposób, ale nikt nie chce mnie wysłuchać.

9,488 Ostatnio edytowany przez dfx755 (2022-10-25 15:04:03)

Odp: 30lat i cały czas sam

tak czytam kilka postów...
- kilku Panów do psychiatry
- kur...a lepsza, od kobiety której nie wyszło w długoletnim związku lub np: 3 związkach hmmm
- Ku...a lepsza od darmowej chętnej na imprezie (sorry, ale nie smile ona, chociaż z tobą idzie, bo potrzebuje plus coś jej się podoba w tobie smile

Prawda owszem są kobiety, które cię skreślą za wzrost (coś o tym wiem 170 cm), życie plus i tak ma to w dupie. (Dodajmy że jest mało naturalnie pięknych kobiet, czy przystojnych mężczyzn, masa ludzi jest normalna, a ego sobie mogą wsadzić smile 
Niby każdy facet tutaj zgorzkniały. a lata za dupą. Kur... ja już mam dość kobiety do związku, a nawet do łóżka (nie mówię, że każda, ale masa to harpie), dla mnie kobieta to tylko problem.

Chociaż wiem, że dużo mnie skreśliło, za brak chęci bąbelka (do związku), a i te do łóżka za brak siłki, bardziej niż za wzrost smile plus z jedna sam zerwałem po powalona.

9,489

Odp: 30lat i cały czas sam

Na imprezie do seksu kobieta szuka przystojniaka, nie przeciętniaka.

9,490

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Na imprezie do seksu kobieta szuka przystojniaka, nie przeciętniaka.

Ja i przystojny heheh, a jednak były takie smile które chciały tylko "uczucia" na noc, nawet ładne tylko ja dość energetyczny byłem metal, punk.

Posty [ 9,426 do 9,490 z 31,046 ]

Strony Poprzednia 1 144 145 146 147 148 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024