30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 137 138 139 140 141 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8,971 do 9,035 z 31,046 ]

8,971

Odp: 30lat i cały czas sam

Też jestem sam jestem niski mierze 177 cm wzrostu nie potrafię znaleźć z powodu tego wcale dziewczyny .Na portalach randkowych na pierwszy żut oka chcą samca nie niskiego lub nie wysokiego .
Przeważnie kobiety nie lubią kurdupli i jest właśnie w tym problem bo ciężko mi kogo kolwiek znaleźć .
Niski wzrost znalezieniem partnerki bardzo utrudnia sprawę obniża znacznie atrakcyjność .Wysoka osobą jest postrzegana jako atrakcyjna .Mogą iść do modelingu lepiej jesteś traktowany .Wysokie kobiety są traktowane i też wysocy mężczyźni jako oznaką atrakcyjności .To jest powielane w mediach w realu przez większość społeczeństwa uznawane .
Ja naprawdę mam ogromnie pod górkę .
Nigdy żadna kobieta nie prosiła się mnie wcale o pomoc bo jestem osobą niska z krótkimi rękoma i nogami.Jedna dziewczyna chciała się ze mną spotkać bo fajnie jej się ze mną pisało a wcale się jej nie podobalem mieszkała ode mnie 400 km .Niestety powiedziałem jej szczerze przecież się nie znamy nie podobam ci się wcale ani nie podobam się wogole z charakteru .
Ja nic nie czułem do niej a ona do mnie to po jaka cholerę miałem taki kawał jechać do niej ?
Gdzie tutaj logika .

Zobacz podobne tematy :

8,972

Odp: 30lat i cały czas sam
niski1996 napisał/a:

Też jestem sam jestem niski mierze 177 cm wzrostu nie potrafię znaleźć z powodu tego wcale dziewczyny .Na portalach randkowych na pierwszy żut oka chcą samca nie niskiego lub nie wysokiego .
Przeważnie kobiety nie lubią kurdupli i jest właśnie w tym problem bo ciężko mi kogo kolwiek znaleźć .
Niski wzrost znalezieniem partnerki bardzo utrudnia sprawę obniża znacznie atrakcyjność .Wysoka osobą jest postrzegana jako atrakcyjna .Mogą iść do modelingu lepiej jesteś traktowany .Wysokie kobiety są traktowane i też wysocy mężczyźni jako oznaką atrakcyjności .To jest powielane w mediach w realu przez większość społeczeństwa uznawane .
Ja naprawdę mam ogromnie pod górkę .
Nigdy żadna kobieta nie prosiła się mnie wcale o pomoc bo jestem osobą niska z krótkimi rękoma i nogami.Jedna dziewczyna chciała się ze mną spotkać bo fajnie jej się ze mną pisało a wcale się jej nie podobalem mieszkała ode mnie 400 km .Niestety powiedziałem jej szczerze przecież się nie znamy nie podobam ci się wcale ani nie podobam się wogole z charakteru .
Ja nic nie czułem do niej a ona do mnie to po jaka cholerę miałem taki kawał jechać do niej ?
Gdzie tutaj logika .

A takiego uja. Większy problem dziewczyny będą mieć z Twoją ortografią, a nie wzrostem.

8,973

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Też jestem sam jestem niski mierze 177 cm wzrostu nie potrafię znaleźć z powodu tego wcale dziewczyny .Na portalach randkowych na pierwszy żut oka chcą samca nie niskiego lub nie wysokiego .
Przeważnie kobiety nie lubią kurdupli i jest właśnie w tym problem bo ciężko mi kogo kolwiek znaleźć .
Niski wzrost znalezieniem partnerki bardzo utrudnia sprawę obniża znacznie atrakcyjność .Wysoka osobą jest postrzegana jako atrakcyjna .Mogą iść do modelingu lepiej jesteś traktowany .Wysokie kobiety są traktowane i też wysocy mężczyźni jako oznaką atrakcyjności .To jest powielane w mediach w realu przez większość społeczeństwa uznawane .
Ja naprawdę mam ogromnie pod górkę .
Nigdy żadna kobieta nie prosiła się mnie wcale o pomoc bo jestem osobą niska z krótkimi rękoma i nogami.Jedna dziewczyna chciała się ze mną spotkać bo fajnie jej się ze mną pisało a wcale się jej nie podobalem mieszkała ode mnie 400 km .Niestety powiedziałem jej szczerze przecież się nie znamy nie podobam ci się wcale ani nie podobam się wogole z charakteru .
Ja nic nie czułem do niej a ona do mnie to po jaka cholerę miałem taki kawał jechać do niej ?
Gdzie tutaj logika .

A takiego uja. Większy problem dziewczyny będą mieć z Twoją ortografią, a nie wzrostem.

Wiesz co?Weź się ode mnie odczep hejterze .
Że ktoś myśli inaczej trochę niż ja i właśnie się mnie czepiasz.

8,974 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-10-09 18:51:46)

Odp: 30lat i cały czas sam

niski1996 Posłuchaj co Ci napiszę.

Na studiach był taki koleś, który nie miał chyba nawet 170 cm (więc był o wiele niższy od Ciebie). Po zakończeniu edukacji poszedł do korpo i po kilku latach został jakimś tam kierownikiem gdzie zaczął zarabiać 8k na rękę (było to 4 lata temu, więc dzisiaj zarabia znacznie więcej ale nie wiem już ile).

I co? Poznał fajną kobietę (dla mnie laska 10/10), z którą jest już trochę czasu.

Brzydki też nie jest, ma zawsze zrobione włosy, nosił aparat na zęby, dobre ciuchy, no widać, że gościu umie się zaprezentować.

Jeżeli nie jesteś mocny w wzroście (uważam, że 177 to nie jest żadna tragedia) to musisz po prostu nadrabiać innymi rzeczami takimi jak pieniądze, super ciekawe hobby czy idealna prezencja osobista.

Zobacz, ja mam 185cm wzrostu, 28 lat i wiesz w ilu związkach byłem?

Równe 0 (słownie: zero).

Zgodnie z Twoją teorią co do wzrostu powinienem co tydzień dupczyć sobie jakąś dziewczynę.

A jest całkowicie na odwrót.

8,975

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

niski1996 Posłuchaj co Ci napiszę.

Na studiach był taki koleś, który nie miał chyba nawet 170 cm (więc był o wiele niższy od Ciebie). Po zakończeniu edukacji poszedł do korpo i po kilku latach został jakimś tam kierownikiem gdzie zaczął zarabiać 8k na rękę (było to 4 lata temu, więc dzisiaj zarabia znacznie więcej ale nie wiem już ile).

I co? Poznał fajną kobietę (dla mnie laska 10/10), z którą jest już trochę czasu.

Brzydki też nie jest, ma zawsze zrobione włosy, nosił aparat na zęby, dobre ciuchy, no widać, że gościu umie się zaprezentować.

Jeżeli nie jesteś mocny w wzroście (uważam, że 177 to nie jest żadna tragedia) to musisz po prostu nadrabiać innymi rzeczami takimi jak pieniądze, super ciekawe hobby czy idealna prezencja osobista.

Zobacz, ja mam 185cm wzrostu, 28 lat i wiesz w ilu związkach byłem?

Równe 0 (słownie: zero).

Zgodnie z Twoją teorią co do wzrostu powinienem co tydzień dupczyć sobie jakąś dziewczynę.

A jest całkowicie na odwrót.

Ale patrz dziewczyną pisałem przez internet chciała się ze mną spotkać ,ale się jej nie spodobalem.To jest trochę dziwne ,bo tylko się ze mną dobrze pisało .

8,976

Odp: 30lat i cały czas sam
niski1996 napisał/a:

Ale patrz dziewczyną pisałem przez internet chciała się ze mną spotkać ,ale się jej nie spodobalem.To jest trochę dziwne ,bo tylko się ze mną dobrze pisało .

Ona Ci wprost powiedziała, że jej się nie podobasz czy sobie to wmówiłeś?
Pytam, bo trudno mi uwierzyć, że gotowa była na spotkanie z kimś, kto jej swoją osobą zupełnie nie zainteresował. No chyba, że kierowała nią desperacja.
Z drugiej strony te słowa:

niski1996 napisał/a:

Jedna dziewczyna chciała się ze mną spotkać bo fajnie jej się ze mną pisało a wcale się jej nie podobalem mieszkała ode mnie 400 km .Niestety powiedziałem jej szczerze przecież się nie znamy nie podobam ci się wcale ani nie podobam się wogole z charakteru .
Ja nic nie czułem do niej a ona do mnie to po jaka cholerę miałem taki kawał jechać do niej ?

... sugerują, że samego siebie możesz sabotować, jeśli nawet nie dałeś sobie szansy, by porozmawiać z nią face to face i sprawdzić czy przypadkiem wtedy coś nie zaskoczy.
Swoją drogą co Ty chciałeś do niej czuć na tym etapie znajomości, zwłaszcza że dotąd tylko ze sobą pisaliście?

8,977

Odp: 30lat i cały czas sam
niski1996 napisał/a:

Ale patrz dziewczyną pisałem przez internet chciała się ze mną spotkać ,ale się jej nie spodobalem.To jest trochę dziwne ,bo tylko się ze mną dobrze pisało .


Czyli dziewczyna wrzuciła Ciebie na orbitę i trzymała tam na wszelki wypadek.
Nie miała nikogo lepszego w zasięgu to stwierdziła, że ściągnie Ciebie z tej orbity ale w sumie zacząłeś sam siebie sabotować to z powrotem wrzuciła Cię na orbitę.

Tak to mniej więcej działa.

8,978

Odp: 30lat i cały czas sam

^up

Dokładnie. Od razu usuwa się kontakt z taką dziewczyną dożywotnie.

8,979

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:
DotykDuszy napisał/a:

Możesz być Bi, nie musisz Homo.

Ty tak serio???
Piszesz o tym w taki sposób, jakby człowiek wybierał sobie swoją orientację w zależności od potrzeb i kiedy .

Oczywiście że tego się nie wybiera.
Z czasem człowiek to czuje…

8,980

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:

Ty tak serio???
Piszesz o tym w taki sposób, jakby człowiek wybierał sobie swoją orientację w zależności od potrzeb i kiedy .

Oczywiście że tego się nie wybiera.
W rożnym czasie człowiek to czuje…

8,981 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-10-10 23:30:59)

Odp: 30lat i cały czas sam

Rumuński Żołnierz, Theodore Robert Bundy wink
A dlaczego nie zaprosisz kobiety na randkę?
Nie „wyjdziesz” do kobiet?
Sądzę że na pewno być którąś z pań zauroczył.
Pytałam już o to wcześniej,
Czy żyjesz na bezludziu?
Czy jesteś zamknięty?

8,982

Odp: 30lat i cały czas sam

Być może wiele razy zapraszał, a każda do olewała, jak mnie?

8,983

Odp: 30lat i cały czas sam
DotykDuszy napisał/a:

Rumuński Żołnierz, Theodore Robert Bundy wink
A dlaczego nie zaprosisz kobiety na randkę?
Nie „wyjdziesz” do kobiet?
Sądzę że na pewno być którąś z pań zauroczył.
Pytałam już o to wcześniej,
Czy żyjesz na bezludziu?
Czy jesteś zamknięty?


Rumuński i Theodore to są dwie inne osoby, możesz zaklinać rzeczywistość, że jest inaczej ale to już nie jest mój problem.
Przez całe swoje życie nigdy nie zaprosiłem jakiejkolwiek kobiety na kawę czy na randkę.

Jak wyjść do kobiet? Na ulicy podchodzić do zniechęconych życiem Julek, które cały czas mają nos w telefonie?
Zaczepiać mam laski na siłowni? Zaraz mnie wyproszą. Za samo patrzenie się jak dziewczyny ćwiczą można dostać wilczy bilet.

Nie żyję na wyspie czy coś takiego. Po prostu w moim życiu nie ma kobiet/koleżanek.
W pracy są jakieś panie ale albo stare panny koło 50tki albo już zaręczone/zamężne.

8,984 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-10-11 23:27:07)

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Rumuński i Theodore to są dwie inne osoby, możesz zaklinać rzeczywistość, że jest inaczej ale to już nie jest mój problem.

Oczywiście wink hehe


Rumunski_Zolnierz napisał/a:


Przez całe swoje życie nigdy nie zaprosiłem jakiejkolwiek kobiety na kawę czy na randkę.

Jak wyjść do kobiet? Na ulicy podchodzić do zniechęconych życiem Julek, które cały czas mają nos w telefonie?
Zaczepiać mam laski na siłowni? Zaraz mnie wyproszą. Za samo patrzenie się jak dziewczyny ćwiczą można dostać wilczy bilet.

Nie żyję na wyspie czy coś takiego. Po prostu w moim życiu nie ma kobiet/koleżanek.
W pracy są jakieś panie ale albo stare panny koło 50tki albo już zaręczone/zamężne.

Jak to nie zapraszasz kobiet?
Pamiętaj ze osoby atrakcyjne, również były w swoim życiu odrzucane,
ktoś ich nie chciał/nie widział ich u swoim boku - z różnych przyczyn.

„zniechęconych życiem Julek„

A czy czasami Ty nie masz takiego wyrazu twarzy?
Smutnego, złośliwego, zgorzkniałego
Zniechęconego życiem
Żołnierzem, Bundy? wink
Pomyśl o tym.
Wyraz twarzy, narzekanie potrafi bardzo skutecznie odstraszyć - zniechęcić do innego człowieka.
Zacznij częściej się uśmiechać(pamiętaj każdy człowiek ma swoje problemy, często traumy/smutki)
nie być złośliwym, nie być marudziarzem, być bardziej dżentelmeński,
a szybko zobaczysz zmiany, gwarantuje Ci to.

8,985

Odp: 30lat i cały czas sam
DotykDuszy napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Rumuński i Theodore to są dwie inne osoby, możesz zaklinać rzeczywistość, że jest inaczej ale to już nie jest mój problem.

Oczywiście wink hehe

Nie mam zamiar udowadniać tego, że nie jestem wielbłądem.
Ja i ten Bundy to są dwie inne osoby, jeżeli uważasz inaczej to nie ma co dalej prowadzić dyskusji.

DotykDuszy napisał/a:

Jak to nie zapraszasz kobiet?

Jak to jak to.
Normalnie, nie zapraszam kobiet, napisałem wcześniej jaki jest powód, nie będę zaczepiał obcych dziewczyn na ulicy i tyle.

8,986 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-10-12 22:52:11)

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
DotykDuszy napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Rumuński i Theodore to są dwie inne osoby, możesz zaklinać rzeczywistość, że jest inaczej ale to już nie jest mój problem.

Oczywiście wink hehe

Nie mam zamiar udowadniać tego, że nie jestem wielbłądem.
Ja i ten Bundy to są dwie inne osoby, jeżeli uważasz inaczej to nie ma co dalej prowadzić dyskusji.

DotykDuszy napisał/a:

Jak to nie zapraszasz kobiet?

Jak to jak to.
Normalnie, nie zapraszam kobiet, napisałem wcześniej jaki jest powód, nie będę zaczepiał obcych dziewczyn na ulicy i tyle.

A czy Ty czasami nie podchodzisz do kobiet jak do jeża? wink
Nie bój się kobiet…
Kobiety to naprawdę fajne zwierzątka, lubią być głaskane, lubiane, przytulane,
jak i lubią głaskać, przytulać.
Musisz zmienić podejście do kobiet, bez tego ani rusz,
będziesz cierpiał na własne życzenie, bo nie chce Ci się popracować nad zmianą swojej postawy - wobec kobiet.
Agresywny człowiek = Człowiek cierpiący w środku…
Naprawdę spróbuj, bo warto.
Z odpowiednim podejściem - nastawieniem, manierami, na pewno jakąś panią zauroczysz, tym bardziej jak jesteś „przecięty” - zwykły, zwyczajny,
nie jesteś „piękny” prawie idealny,
ale też nie „brzydki“ - chodź brzydki
to pojęcie względem,
bo jak wiadomo ludzie mają różne gusta, (dla jednej osoby ktoś jest ładny,
a dla kogoś innego ta sama osoba „brzydka”)

8,987 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-10-13 09:29:22)

Odp: 30lat i cały czas sam
DotykDuszy napisał/a:

Kobiety to naprawdę fajne zwierzątka, lubią być głaskane, lubiane, przytulane,
jak i lubią głaskać, przytulać.

Kolejna wyznawczyni mitu o fajnych babkach. smile

DotykDuszy napisał/a:

Z odpowiednim podejściem - nastawieniem, manierami, na pewno jakąś panią zauroczysz, tym bardziej jak jesteś „przecięty” - zwykły, zwyczajny,
nie jesteś „piękny” prawie idealny,
ale też nie „brzydki“ - chodź brzydki
to pojęcie względem,
bo jak wiadomo ludzie mają różne gusta, (dla jednej osoby ktoś jest ładny,
a dla kogoś innego ta sama osoba „brzydka”)

Ale nawijasz makaron na uszy. smile

8,988

Odp: 30lat i cały czas sam

DotykDuszy, nie umiesz pojąć, że faceci jak ja, Rumuński i inni nie podobają się kobietom. Czy pilnujesz by "niewolnicy z plantacj" nie uciekli?

Przez całe życie moje próby były w WC spuszczane, od kobiet nigdy zainteresowania nie dostałem. Od razu zaznaczę, że to nie były jakieś insta-modelki. Kiedy będzie miał czas, gdy wybawią się na karuzeli i zostaną samotnymi matkami? Na taki układ nie zgodzę się nigdy. Lepiej sponsorować studentkę.

8,989 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-10-13 23:58:25)

Odp: 30lat i cały czas sam

A jak wytłumaczycie fakt że niektórzy faceci/kobiety - LUDZIE
absolutnie nieidealni z wyglądu, odstający od promowanych kanonów „piękna”
są w związkach, mają, mądre, wartościowe partnerki/partnerów?
Tyle razy było już mówione że przecież
w związkach są ludzie nieidealni ani z wyglądu, ani z charakteru…
Ile razy można to powtarzać?
Ludzie nie w pełni sprawni, chorzy też potrafią być w związku, stworzyć rodzinę, mieć dzieci.
I Ludzie w sędziwym wieku - samotni, potrafią znaleźć w tym wieku nowe sympatie - partnerów.

Więc gdzie problem leży?
Oni mają partnerów, rodzinny, a ktoś nie?

Trzeba przemyśleć, i być ze sobą szczerym!

Traumy - Strach - „Dziwactwa” - Zaburzenia…

8,990

Odp: 30lat i cały czas sam
DotykDuszy napisał/a:

A jak wytłumaczycie fakt że niektórzy faceci/kobiety - LUDZIE
absolutnie nieidealni z wyglądu, odstający od promowanych kanonów „piękna”
są w związkach, mają, mądre, wartościowe partnerki?

Bywa różnie. Nie wiesz co się dzieje w poszczególnych związkach.

8,991

Odp: 30lat i cały czas sam
Legat napisał/a:
DotykDuszy napisał/a:

A jak wytłumaczycie fakt że niektórzy faceci/kobiety - LUDZIE
absolutnie nieidealni z wyglądu, odstający od promowanych kanonów „piękna”
są w związkach, mają, mądre, wartościowe partnerki?

Bywa różnie. Nie wiesz co się dzieje w poszczególnych związkach.

No ale faktem jest, że mają te partnerki, z drzewa się nie wzięły.
Ogólnie jeśli faktycznie ktoś nie jest odrażający, nie wiem, totalna pizza na twarzy, deformacje, bardzo widoczne asymetrie, wzrost bardziej niż podły (160 i poniżej dla faceta) to często problem tkwi właśnie w tych osobach.
I ja nie neguje broń bożu tego, że wygląd jest ważny. Bo jest, otwiera furtki - i nogi, ułatwia życie. Ale jak tu zostało na forume wielokrotnie zauważone - są osoby niskie, przeciętne, ba, brzydkie, płci obojga, w związkach, powiedzmy że podobna ilość ilu tych przegrywów beta omega samotnych hobbitów, nie wiem jak to się zowie teraz.
Z obserwacji moich najczęściej delikwent jest tak zgorzkniały i negatywnie nastawiony do kobiet, że sam się sabotuje. + Za dużo redpilla czy tam blackpilla - i gdzie te mądrości faktycznie pokazują pewne prawidłowości to pozwolenie na fiksację dookoła nich to autosabotaż.
Dodam tylko, że tyle jest ukrainek witaminek, młodych, samotnych, które są mówiąc brzydko łatwiejsze - bo mniej wymagające.

8,992 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-10-14 08:36:37)

Odp: 30lat i cały czas sam
zrzutekranu napisał/a:

Dodam tylko, że tyle jest ukrainek witaminek, młodych, samotnych, które są mówiąc brzydko łatwiejsze - bo mniej wymagające.

Niestety nie są łatwiejsze. Często są inne od Polek i niestety też potrafią wykorzystywać dobre serce naiwniaka.

zrzutekranu napisał/a:

Z obserwacji moich najczęściej delikwent jest tak zgorzkniały i negatywnie nastawiony do kobiet, że sam się sabotuje.

Tu pełna zgoda. Do tego dochodzi sprawa, że przecież powinien szukać jednej, a już poddał się i skupia się na resentymencie do kobiet.

8,993

Odp: 30lat i cały czas sam

DotykDuszy, wygrałem na wzroście (190 cm), a twarz przeciętna - także jestem odpadem genetycznym, szrotem ludzkim dla kobiet z tego co widziałem.

8,994

Odp: 30lat i cały czas sam
R_ita2 napisał/a:
zrzutekranu napisał/a:

Dodam tylko, że tyle jest ukrainek witaminek, młodych, samotnych, które są mówiąc brzydko łatwiejsze - bo mniej wymagające.

Ukrainki mniej wymagające i łatwiejsze? Nie wiem jakie Ukrainki poznawałeś, chyba jakieś naprawdę zdesperowane ciężką sytuacją i muszące brać co leci, ale nie, ogólnie nie są mniej wymagające. Znałam wiele ze studiów i mam opinię, że to często większe księżniczki niż nie jedna nasza. Cwane są, to na pewno. Ale to uogólnienia.

No to poznaliśmy zupełnie dwie różne grupy. U mnie w pracy panuje od jakiś dwóch-trzech lat zasada - każdy problem da się załatwić skończoną ilością ukrainek/ukrainców, bo nie ma komu robić na niższych stanowiskach produkcji, a tłumaczy mamy. Same dosłownie zaczepiają, zagadują. Nie mnie oceniać czy szukają frajera czy big love foreva, pewnie i jedno i drugie.
Może te twoje studiujące z racji wykształcenia mają inne podejście. Te które ja poznałem są znaaaacznie łatwiejsze od polek. I bardziej otwarte, co wywołuje straszliwy ból dupy swoją drogą u mnie w pracy żeńskiej polskiej części załogi ^^

8,995 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-10-14 20:09:03)

Odp: 30lat i cały czas sam
Legat napisał/a:
DotykDuszy napisał/a:

Kobiety to naprawdę fajne zwierzątka, lubią być głaskane, lubiane, przytulane,
jak i lubią głaskać, przytulać.

Kolejna wyznawczyni mitu o fajnych babkach. smile

DotykDuszy napisał/a:

Z odpowiednim podejściem - nastawieniem, manierami, na pewno jakąś panią zauroczysz, tym bardziej jak jesteś „przecięty” - zwykły, zwyczajny,
nie jesteś „piękny” prawie idealny,
ale też nie „brzydki“ - chodź brzydki
to pojęcie względem,
bo jak wiadomo ludzie mają różne gusta, (dla jednej osoby ktoś jest ładny,
a dla kogoś innego ta sama osoba „brzydka”)

Ale nawijasz makaron na uszy. smile

Serio sądzisz że nie ma wartościowych, empatycznych, mądrych życiowo, przyjaznych kobiet? mężczyzn?
Kobiety/Mężczyźni bywają wartościowi jako człowiek, mądrzy życiowo,
jak i nie…

8,996 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-10-14 20:43:59)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

DotykDuszy, wygrałem na wzroście (190 cm), a twarz przeciętna - także jestem odpadem genetycznym, szrotem ludzkim dla kobiet z tego co widziałem.

Piękny wzrost, ja osobiście uwielbiam wysokich mężczyzn wink

To w jaki typ kobiety Ty celujesz?
To że nie masz twarzy jak z „okładki” - nie jesteś prawie idealny,
jesteś „przeciętny” - nie oznacza że jesteś „brzydki”(chodź zawsze powtarzam że człowiek „brzydki” - to pojęcie względne,
bo dla kogoś coś może być „brzydkie” dla innego nie)
Ktoś  oceni kobiete według tych dziecinnych punktacji wink 10/10, a ktoś inny uzna że 5/10, bo on bardziej ceni kobiety krągłe, bardziej dojrzałe, nie laleczkowate itd.

Na pewno jakaś mądra kobieta Cię w końcu doceni - szczególnie jako człowieka,
jeżeli jesteś wartościowym człowiekiem.

Ja staram dostrzegać piękno świata,
piękno w ludziach/zawsze potrafię
coś pięknego dostrzec,
a nie wyszukiwać w nich
niedoskonałości - zewnętrznych,
nie bawi mnie, i nigdy nie bawiło wyśmiewanie - obgadywanie kogoś wyglądu,
i naprawdę to bardzo pomaga, być lepszym człowiekiem, szanującym siebie,
szanującym innego człowieka, pozwala patrzeć na świat inaczej - z korzyścią dla nas samych, rozumieć więcej - mieć bardziej otwarty umysł,
a nie być ograniczonym umysłowo człowiekiem, uszczypliwym…bardzo egoistycznym…
Długo się tego uczyłam…
i jak wiadomo życie to nie bajka,
każdy spotyka trudności, przeszkody,
chodź inni większe;) inni trochę mniejsze.
Być może do tego miałam dojść,
to zrozumieć, i niedługo odejdę wink

8,997

Odp: 30lat i cały czas sam
DotykDuszy napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

DotykDuszy, wygrałem na wzroście (190 cm), a twarz przeciętna - także jestem odpadem genetycznym, szrotem ludzkim dla kobiet z tego co widziałem.

Piękny wzrost, ja osobiście uwielbiam wysokich mężczyzn wink

To w jaki typ kobiety Ty celujesz?
To że nie masz twarzy jak z „okładki” - nie jesteś prawie idealny,
jesteś „przeciętny” - nie oznacza że jesteś „brzydki”(chodź zawsze powtarzam że człowiek „brzydki” - to pojęcie względne,
bo dla kogoś coś może być „brzydkie” dla innego nie)
Ktoś  oceni kobiete według tych dziecinnych punktacji wink 10/10, a ktoś inny uzna że 5/10, bo on bardziej ceni kobiety krągłe, bardziej dojrzałe, nie laleczkowate itd.

Na pewno jakaś mądra kobieta Cię w końcu doceni - szczególnie jako człowieka,
jeżeli jesteś wartościowym człowiekiem.

Ja staram dostrzegać piękno świata,
piękno w ludziach/zawsze potrafię
coś pięknego dostrzec,
a nie wyszukiwać w nich
niedoskonałości - zewnętrznych,
nie bawi mnie, i nigdy nie bawiło wyśmiewanie - obgadywanie kogoś wyglądu,
i naprawdę to bardzo pomaga, być lepszym człowiekiem, szanującym siebie,
szanującym innego człowieka, pozwala patrzeć na świat inaczej - z korzyścią dla nas samych, rozumieć więcej - mieć bardziej otwarty umysł,
a nie być ograniczonym umysłowo człowiekiem, uszczypliwym…bardzo egoistycznym…
Długo się tego uczyłam…
i jak wiadomo życie to nie bajka,
każdy spotyka trudności, przeszkody,
chodź inni większe;) inni trochę mniejsze.
Być może do tego miałam dojść,
to zrozumieć, i niedługo odejdę wink

Najwyżej mogę brany z rozsądku, po wybawieniu się. Byciem bankomatem, to wolę sponsorować studentkę, mając 30/30+ lat.

8,998

Odp: 30lat i cały czas sam

Chyba żaden facet nie chciałby być brany z rozsądku. Z dwojga złego wolałbym też posponsorować młodą trzpiotkę. Przynajmniej bez złudzeń.
Ale akurat, mając te 30-40 lat, będąc zadbanym i - domyślam się - mając możliwości finansowe skoro padł tu temat sponsorowania, dlaczego by nie wejść w normalną relację z młodą dupą. Łatwiej jest zazwyczaj, młode to, naiwne, a starszy facet imponuje, mieszkanie ma często i tak dalej i tak dalej w ogóle to koleżanki będą zadro.

8,999

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Najwyżej mogę brany z rozsądku, po wybawieniu się.

A jest tak, bo?
I tak prawdę mówiąc, to dlaczego uważasz, że wtedy rozsądnie byłoby się z Tobą związać? Masz na to jakieś logiczne argumenty czy tak sobie luźno dywagujesz?

zrzutekranu napisał/a:

Ale akurat, mając te 30-40 lat, będąc zadbanym i - domyślam się - mając możliwości finansowe skoro padł tu temat sponsorowania, dlaczego by nie wejść w normalną relację z młodą dupą. Łatwiej jest zazwyczaj, młode to, naiwne, a starszy facet imponuje, mieszkanie ma często i tak dalej i tak dalej w ogóle to koleżanki będą zadro.

Wspominasz o normalnej relacji, a opisujesz coś, co obok normalnego (czytaj: zdrowego) związku nawet nie stało.

9,000

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Najwyżej mogę brany z rozsądku, po wybawieniu się.

A jest tak, bo?
I tak prawdę mówiąc, to dlaczego uważasz, że wtedy rozsądnie byłoby się z Tobą związać? Masz na to jakieś logiczne argumenty czy tak sobie luźno dywagujesz?

zrzutekranu napisał/a:

Ale akurat, mając te 30-40 lat, będąc zadbanym i - domyślam się - mając możliwości finansowe skoro padł tu temat sponsorowania, dlaczego by nie wejść w normalną relację z młodą dupą. Łatwiej jest zazwyczaj, młode to, naiwne, a starszy facet imponuje, mieszkanie ma często i tak dalej i tak dalej w ogóle to koleżanki będą zadro.

Wspominasz o normalnej relacji, a opisujesz coś, co obok normalnego (czytaj: zdrowego) związku nawet nie stało.

No tu nie miałem na myśli sponsorowania laski, tak nisko jeszcze nie upadłem by płacić za seks. Ale cała reszta jak najbardziej funkcjonuje, rozejrzyj się. Czy to zdrowe? Nie.
No i ja nie wierzę w miłości od pierwszego drugiego trzeciego wejrzenia wink raczej jest fajnie jest interesująco warto poglębić relacje, a może uczucie się pojawi.

9,001

Odp: 30lat i cały czas sam
zrzutekranu napisał/a:

Dodam tylko, że tyle jest ukrainek witaminek, młodych, samotnych, które są mówiąc brzydko łatwiejsze - bo mniej wymagające.


Ukraina ma drugi największy odsetek osób z HIV na całym kontynencie (1wsze miejsce ma Rosja).
Pozdrawiam serdecznie.


DotykDuszy napisał/a:

ja osobiście uwielbiam wysokich mężczyzn wink


Kobieta pisząca o tym, że lubi wysokich mężczyzn.
Nowe, nie znałem.

Każda kobieta lubi wysokich facetów i pisanie o tym jest tak oczywiste jak to, że woda jest mokra.

Przez całe swoje życie nigdy nie miałem styczności z dziewczyną, która otwarcie mówiłaby, że podobają jej się niscy faceci.

9,002

Odp: 30lat i cały czas sam

Do "kolegów" jak będziecie widzieli tylko harpie w kobietach, problemy same się rozwiążą smile

9,003 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2022-10-15 13:17:29)

Odp: 30lat i cały czas sam

Rumunski, ja, ja pisałam nawet o tym tutaj nie raz, wolę niższych panow, czemu tak jest? Nie wiem, tak po prostu big_smile lubię mieć pana na swoim poziomie, to takie wygodne big_smile
Z HIV racja, dopiero co czytalam na tem temat artykuł, ogólnie w Polsce jest duży skok zachorowań, raz większa rozwiązłośc seksualna, dwa właśnie napływ ludzi z Ukrainy.

9,004

Odp: 30lat i cały czas sam

Ależ ja to wiem, dlatego tylko w gumie i bez dupy. Potem jak fajnie rokuje dziewczyna to można zaprosić na badania.
Zresztą jak wyżej napisane, u nas dzięki napływowi ludu z ukrainy też jest boom. A taka tinderówka-jednorazówka to też spore ryzyko wink

9,005

Odp: 30lat i cały czas sam
lody miętowe napisał/a:

Rumunski, ja, ja pisałam nawet o tym tutaj nie raz, wolę niższych panow, czemu tak jest? Nie wiem, tak po prostu big_smile lubię mieć pana na swoim poziomie, to takie wygodne big_smile

Kurde Miętus, to trzeba leczyć wink big_smile

9,006 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-10-15 16:49:33)

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Najwyżej mogę brany z rozsądku, po wybawieniu się.

A jest tak, bo?
I tak prawdę mówiąc, to dlaczego uważasz, że wtedy rozsądnie byłoby się z Tobą związać? Masz na to jakieś logiczne argumenty czy tak sobie luźno dywagujesz?

zrzutekranu napisał/a:

Ale akurat, mając te 30-40 lat, będąc zadbanym i - domyślam się - mając możliwości finansowe skoro padł tu temat sponsorowania, dlaczego by nie wejść w normalną relację z młodą dupą. Łatwiej jest zazwyczaj, młode to, naiwne, a starszy facet imponuje, mieszkanie ma często i tak dalej i tak dalej w ogóle to koleżanki będą zadro.

Wspominasz o normalnej relacji, a opisujesz coś, co obok normalnego (czytaj: zdrowego) związku nawet nie stało.

Miałem na myśli samotne matki, co szukają gościa co pokocha jak swoje. Dziwnym trafem przeważnie są Ci, co byli niewidzialni wcześniej. Trzeba nieźle być naiwniakiem by dać się nabrać na to.

zrzutekranu, będąc nie atrakcyjnym dla nich fizycznie, to taki związek będzie też sponsoringiem. Ona widzi we mnie to owe mieszkanie, kasę. To taniej sponsoring wychodzi.

9,007 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-15 19:36:10)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Miałem na myśli samotne matki, co szukają gościa co pokocha jak swoje. Dziwnym trafem przeważnie są Ci, co byli niewidzialni wcześniej. Trzeba nieźle być naiwniakiem by dać się nabrać na to.

Wiesz co, @gman98v2, masz rację, nie nabieraj się. A jeśli jakimś cudem zostaniesz ojcem, to też koniecznie sprawdź, czy Twoje. Chociaż jak tak czytam Twoje wypowiedzi i Tobie podobnych, to utwierdzam się w przekonaniu, któremu w życiu hołduje, że na cud lepiej nie liczyć. Jednak bądź czujny czy jakaś nie chce Cię wrobić w to i owo. Bo przecież Ty masz tyle zajebistości w sobie do zaoferowania, że nic tylko Cię wrabiać. Aż dziw bierze jak to się dzieje, że Ty nawet TAKICH chętnych nie masz na siebie.

9,008

Odp: 30lat i cały czas sam

To w razie wu, gdyż na 30/30+ mając te 30 lat nie będę zwracać uwagi. Co do dziecka, nie muszę się o to martwić, gdyż kobieta z odpadami genetycznymi nie będą się chciały rozmnożyć. Bardziej by chciała bym się zajmował nieswoim, dokładał się do niego.

9,009

Odp: 30lat i cały czas sam

Gman, nie chcę być niemiły ale to serio pytanie - nie masz w rodzinie historii chorób psychicznych, zwłaszcza schizoidalnych? Jak tak Cię czytam to wyglądasz mi czasami na schizofrenika.

9,010

Odp: 30lat i cały czas sam

Co masz na myśli? Nie, nie mam w rodzinie. Podałem argumenty.

9,011

Odp: 30lat i cały czas sam

Może niezdiagnozowane...

Jakby tak przejrzeć Twoje posty to z 70% dotyczy tego, że nie chcesz być facetem drugiego wyboru albo wychowywać cudzego dzieciaka. Powtarzasz to dosłownie w co drugim poście. Trochę jak ktoś się upije i powtarza non stop to samo przez parę godzin. Więc albo masz jakąś niezdiagnozowaną chorobę psychiczną z grupy nerwic/zaburzeń schizoidalnych albo ktoś Cię bardzo skrzywdził w dzieciństwie takim gadaniem. Może któryś z rodziców ci groził że cudze dzieci będziesz wychowywał?

9,012

Odp: 30lat i cały czas sam

No bo tak będzie, jeśli zgodzę na taki "związek" z 30/30+ z dzieckiem. Jeśli nie miałem zainteresowania od kobiet w obecnym wieku , to per bankomatem mogę być potem. Dlatego jak wyżej wspomniałem, że lepiej wychodzą mi divy płatne.

Na Tinderze wiesz które same coś pisały więcej, albo ciagneły rozmowę? Te z dzieckiem, co wychodziło w czasie rozmowy.

9,013

Odp: 30lat i cały czas sam
zrzutekranu napisał/a:

Ależ ja to wiem, dlatego tylko w gumie i bez dupy. Potem jak fajnie rokuje dziewczyna to można zaprosić na badania.


Czyli, że seks klasyczny w prezerwatywie jest bezpieczny ale analny (również w prezerwatywie) już nie?

Coś mi tu nie gra.

9,014 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-15 23:27:17)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

To w razie wu, gdyż na 30/30+ mając te 30 lat nie będę zwracać uwagi. Co do dziecka, nie muszę się o to martwić, gdyż kobieta z odpadami genetycznymi nie będą się chciały rozmnożyć. Bardziej by chciała bym się zajmował nieswoim, dokładał się do niego.

Mogę Cię zapewnić, że nie jesteś w typie samotnej matki. Samotne matki nie są aż takim desperatkami jak Ci się wydaje.

9,015

Odp: 30lat i cały czas sam

Coś innego innego widziałem w wiadomościach wtedy. Po za tym nie tylko ja to potwierdzę, że szukają naiwianiaka "spokojnego".

9,016

Odp: 30lat i cały czas sam

Dobrze że Ty jesteś taki Sherlock i się nie dasz nabrać na te czary mary i będziesz sponsorował prostytutki do swojej starości zamiast jakieś matki z dziećmi.

9,017

Odp: 30lat i cały czas sam

A w ogóle szukają? A może po prostu niektóre z nich spotykają mężczyzn którzy akceptują fakt że mają dziecko a Ty na tej podstawie czujesz się zagrożony. Ile takich samotnych matek poznałeś, ile proponowało Ci spotykania się, ile koniecznie chciało Cię "wrobić" w ich dziecko?  Ani jednej. Śpij spokojnie.

9,018

Odp: 30lat i cały czas sam

Daje mi do myślenia po prostu. Jeśli bezdzietna nie wnosi do rozmowy, tyle ile z dzieckiem.

9,019

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
zrzutekranu napisał/a:

Ależ ja to wiem, dlatego tylko w gumie i bez dupy. Potem jak fajnie rokuje dziewczyna to można zaprosić na badania.


Czyli, że seks klasyczny w prezerwatywie jest bezpieczny ale analny (również w prezerwatywie) już nie?

Coś mi tu nie gra.

Udajesz czy uczepiłeś się tak tego by się troszkę popopisywać?
W analu masz znacznie większe tarcie, nawet z lubem. Większe ryzyko pęknięcia. Zresztą kto zainteresowany i używający sobie wyszuka informacje i sam zadecyduje.

9,020 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-10-16 09:16:43)

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Dobrze że Ty jesteś taki Sherlock i się nie dasz nabrać na te czary mary i będziesz sponsorował prostytutki do swojej starości zamiast jakieś matki z dziećmi.

Taka sprawiedliwość dziejowa? Z resztą to nie są zbiory wykluczające się.

9,021 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-16 11:27:59)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Daje mi do myślenia po prostu. Jeśli bezdzietna nie wnosi do rozmowy, tyle ile z dzieckiem.

Jakie Ty możesz mieć w tym zakresie przemyślenia (?) Dzielisz kobiety na wartościowe (te bezdzietne) oraz na kobiety bezwartościowe (to te samotne matki). Jest to Twój wewnętrzny system wartości, który nijak przekłada się na rzeczywistość. Pomijając ewidentną patologię, w której matka porzuca własne dziecko, nie zajmuje się własnym dzieckiem, pozwala na to by jej partner bił, molestował lub w innym sposób znęcał się nad jej dzieckiem, każda normalna kobieta biorąc pod uwagę mężczyznę na partnera zwraca uwagę na to czy ten akceptuje jej dziecko, jaki jest jego stosunek do jej dziecka. Dlatego nie jesteś zagrożony przez samotne matki. Życie bywa jednak ironiczne, i śmiałabym się gdyby okazało się kiedyś, że spodobała Ci się samotna matka, dla której jednak nie byłbyś wartościowym partnerem z uwagi na fakt, że nie zaakceptuje Cię jej dziecko a nie na odwrót.
Niemniej jednak pilnuj swoich zasobów i bądź uważny aby przypadkiem jakaś matka nie naciągnęła Cię na utrzymywanie jej dziecka.

9,022

Odp: 30lat i cały czas sam

Mężczyzna ma zaprogramowane, aby przedłużać swoje własne geny a nie wychowywać cudze.
Jeżeli robi to drugie, tzn., że coś jest nie tak z jego psychiką.

Oczywiście może zapłodnić samotną matkę i wtedy urodzi mu jego własne ale wtedy zaczyna robić nam się moda na sukces no bo facet zawsze bardziej będzie kochał ,,to swoje", niż drugie dziecko po innym samcu (tak działa biologia).

Czyli tworzy nam się jakaś dysfunkcyjna rodzinka, tzw. rodziny patchworkowe.

9,023

Odp: 30lat i cały czas sam

Małżeństwa, osoby nie mogące mieć własnych dzieci, adoptujący cudze też są pewnie dysfunkcyjni, bo w ten sposób realizują potrzebę macierzyństwa i ojcostwa (?)

Jeżeli ktokolwiek jest tu dysfunkcyjny, to na pewno nie osoby decydujące się na wychowywanie biologicznie cudzego potomstwa.

9,024

Odp: 30lat i cały czas sam

Miałem na myśli zdrowych ludzi, którzy posiadają zdolność do płodzenia.
To chyba było oczywiste.

9,025

Odp: 30lat i cały czas sam

Oczywiste, bywa czasami też to, że zdrowy, zdolny do płodzenia dzieci, nie chce mieć własnych dzieci, co nie oznacza, że automatycznie przeszkadzają mu cudze.

9,026

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Daje mi do myślenia po prostu. Jeśli bezdzietna nie wnosi do rozmowy, tyle ile z dzieckiem.

Czego bezdzietna nie wnosi do rozmowy?
Bierzesz przy tym pod uwagę, że samotne matki mogą być po prostu nieco inne, bo bardziej pewnych rzeczy świadome, odpowiedzialne, dojrzałe?

9,027 Ostatnio edytowany przez DotykDuszy (2022-10-16 13:22:13)

Odp: 30lat i cały czas sam

Samotne matki bywają różne,
bywają i niedojrzałe…

Ale gdy ktoś nie ma dzieci…
jest bez zobowiązań wobec innej rodziny,
nie obciążony alimentami,
sądzę że taka osoba lepiej żeby szukała osoby również osoby bez tych obciążeń,
z czystą kartą.

Chodź ludzie są różni, mają różne potrzeby…

9,028

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Mężczyzna ma zaprogramowane, aby przedłużać swoje własne geny a nie wychowywać cudze.
Jeżeli robi to drugie, tzn., że coś jest nie tak z jego psychiką.

Oczywiście może zapłodnić samotną matkę i wtedy urodzi mu jego własne ale wtedy zaczyna robić nam się moda na sukces no bo facet zawsze bardziej będzie kochał ,,to swoje", niż drugie dziecko po innym samcu (tak działa biologia).

Czyli tworzy nam się jakaś dysfunkcyjna rodzinka, tzw. rodziny patchworkowe.

Znam takie rodziny i o dziwo, jeżeli występują w nich osoby, które faktycznie różnicują dzieci, to nie jest to ojciec, a jest to rodzina ojca. To oni mają największy problem z tym, że jedno z dzieci nie jest jego, a drugie jest. I to im trzeba tłumaczyć oczywistości.

9,029

Odp: 30lat i cały czas sam

Zastanawiające, że niektórzy panowie bardzo lubią zasłaniać się biologią, nie tylko w kontekście ojcostwa, ale także na przykład w odniesieniu do zdrad. Osobiście uważam, że słowo-klucz, to w tym przypadku po prostu dojrzałość.

9,030

Odp: 30lat i cały czas sam
DotykDuszy napisał/a:

Serio sądzisz że nie ma wartościowych, empatycznych, mądrych życiowo, przyjaznych kobiet? mężczyzn?
Kobiety/Mężczyźni bywają wartościowi jako człowiek, mądrzy życiowo,
jak i nie…

Wartościowe są, ale tylko garstka i też szukają tylko przystojniaków.
Empatyczne i przyjazne? Tylko w stosunku do zwierząt, nieatrakcyjnych kobiet i bardzo przystojnych facetów.
Mądre życiowo? Garstka, w większości zajęte.

9,031

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Daje mi do myślenia po prostu. Jeśli bezdzietna nie wnosi do rozmowy, tyle ile z dzieckiem.

Czego bezdzietna nie wnosi do rozmowy?
Bierzesz przy tym pod uwagę, że samotne matki mogą być po prostu nieco inne, bo bardziej pewnych rzeczy świadome, odpowiedzialne, dojrzałe?

Bardziej wyrachowane bym powiedział. Musi się bardziej postarać, pokazać że niby jej zależy zanim spłoszy kandydata.

9,032

Odp: 30lat i cały czas sam

Ja z kolei powiedziałabym, że ostrożne. Choć nie wykluczam, że jest grono, które istotnie działa z wyrachowaniem, zwłaszcza jeśli z jakiegoś powodu znajdują się te kobiety w sytuacji podbramkowej. Niemniej w takiej sytuacji bywają też osoby bez zobowiązań. Podsumowując, oznacza to brak jednej reguły.

9,033

Odp: 30lat i cały czas sam

Zresztą pisałem tutaj, że miałem do czynienia z dziewczynami, co bez dziś na w czterech literach miała, a jak została matką, to nagle przypomniała sobie o mnie. Nie zdziwiłbym się, gdyby tyłkiem by mnie chciała urobić.

9,034

Odp: 30lat i cały czas sam

Rzecz w tym, że nawet jeśli istotnie jest takie grono, to generalizacje, które tutaj uprawiasz, dla pozostałych są wyraźnie krzywdzące. Ogromna ilość samotnych matek myśli bowiem zupełnie innymi kategoriami i dla nich ostatnim, czego chcą zarówno dla siebie, jak i dla swojego dziecka, jest usidlenie faceta, którego głównym walorem jest fakt, że nosi spodnie. Ma to tym bardziej logiczne uzasadnienie, że w ich życiu był już jakiś ktoś, kto nie stanął na wysokości zadania, stąd późniejsza ostrożność i zupełnie inne priorytety.
Oczywiście nie jest wykluczone, że przeszły przyspieszony kurs dojrzałości, ale to już tylko uzasadnia dlaczego ich oczekiwania z reguły są większe, nastawione na inne cele i bardziej życiowe.

Odp: 30lat i cały czas sam

Polska szmata, kurewka zarazem dała dupy czarnuchowi, a potem  przyjeżdża do Polski i prosi o 500 + szukając frajerów którzy będą utrzymywać jej zmutowanego Bachora





https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_2JHVOX025EcOs9qJLiBu7WXe25yBX01R.jpg

Posty [ 8,971 do 9,035 z 31,046 ]

Strony Poprzednia 1 137 138 139 140 141 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024