30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 134 135 136 137 138 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8,776 do 8,840 z 31,047 ]

8,776

Odp: 30lat i cały czas sam

Jeśli obecne nie są zainteresowane, to te mogą, ale z rozsądku po karuzeli. Tak jak jeden użytkownik wyżej - jakaś z dzieckiem, po "debilach" itd. Na taką szkoda czasu. Dlatego lepiej sponsoring 20stki.

Zobacz podobne tematy :

8,777

Odp: 30lat i cały czas sam
Goldi01 napisał/a:
Farmer napisał/a:
Goldi01 napisał/a:

Te 19-20 nie. Ale te w Twoim wieku będą.

Po przejściach, z bagażem doświadczeń i traum?
Z dzieckiem, lub kilkoma?

W związku dąży się do osiągnięcia lepszych rezultatów razem, a w takim przypadku ryzyko porażki jest duże, a szanse osiągnięcia lepszych rezultatów niskie.

Wy żyjecie w innym uniwersum xD
Tak, bo każda kobieta w okolicach 30 to już do śmietnika historii się nadaje?
Uwierz, że są jeszcze zdatne 30 letnie kobiety do związków.

Zgodzę się tylko z tym, że kobiecie po 30 trudniej znaleźć faceta niż po 20. A u faceta jest na odwrót. Im starszy tym łatwiej.
Tak nas stworzyła natura.

Tym łatwiej? Dlaczego więc tyle wpisów samotnych 40 i 50 latków?

8,778

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Jeśli obecne nie są zainteresowane, to te mogą, ale z rozsądku po karuzeli. Tak jak jeden użytkownik wyżej - jakaś z dzieckiem, po "debilach" itd. Na taką szkoda czasu. Dlatego lepiej sponsoring 20stki.

Liczy się uczucie. Nie przekalkuluj się, bo się zdziwisz.

8,779

Odp: 30lat i cały czas sam

Ale ja już nie robię teraz pierwszego kroku (na darmo do tej pory robiłem, więc niech coś kobiety zrobią coś od siebie pierwsze), więc tym bardziej na taką 30stke nie będę zwracać uwagi.

8,780

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Ale ja już nie robię teraz pierwszego kroku (na darmo do tej pory robiłem, więc niech coś kobiety zrobią coś od siebie pierwsze), więc tym bardziej na taką 30stke nie będę zwracać uwagi.

Nawet jak Ci się spodoba? Życie jest tylko jedno, szkoda przepuszczać okazję.

8,781

Odp: 30lat i cały czas sam
Goldi01 napisał/a:

Zgodzę się tylko z tym, że kobiecie po 30 trudniej znaleźć faceta niż po 20. A u faceta jest na odwrót. Im starszy tym łatwiej.
Tak nas stworzyła natura.

To mi się trochę kłóci z poprzednim postem.

O tym:

Goldi01 napisał/a:

Wartościowych kobiet nie obchodzi, że macie mieszkanie, 15k na rękę czy inne materialne rzeczy.

Szukacie nie tam gdzie trzeba, a potem się dziwicie.
Waszymi postami widać, że szukacie pustaków które lecą na hajs. To szukajcie w odpowiednich miejscach.
Ewentualnie chwalicie się pieniędzmi. Zasada w psychologii jest prosta. Ten kto ma pieniądze się nimi nie chwali, bo nie ma takiej potrzeby.

Czym się różni facet X od faceta X+5/10/15lat?
W dorosłym wieku już po ukształtowaniu osobowości, itd.
Jak pominiemy biologiczne starzenie się lol to zostaje głównie poziom zakumulowanego majątku/zrobionej kariery.

gman98v2 napisał/a:

Ale ja już nie robię teraz pierwszego kroku (na darmo do tej pory robiłem, więc niech coś kobiety zrobią coś od siebie pierwsze), więc tym bardziej na taką 30stke nie będę zwracać uwagi.

To się chyba musisz nieźle wychadzić. [cool]

8,782 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-08-29 21:04:22)

Odp: 30lat i cały czas sam

"Wychadzić" tzn?

rossanka, to może kobiety coś zaczną same robić pierwsze? Bo na razie w wokół siebie w środowisku widzę tylko wymagania, były facet za was wszystko robił.

8,783 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-08-29 21:59:05)

Odp: 30lat i cały czas sam

Panowie, musicie zrozumieć jedną rzecz.

Jeżeli interesują się Wami tylko i wyłącznie samotne matki, tzn., że na rynku matrymonialnym jesteście spostrzegani jako ,,zapchaj dziura" do związku.
Gdy bezdzietne kobiety się Wami nie interesują to oznacza to tylko tyle, że nikt nie chce Waszych genów i dlatego zostają już tylko samotne matki, które spełniły swoją rolę genetyczną poprzez wydanie na świat potomka ale Wam to nie było dane.

Pogódźcie się z tym.


Jak dziewczyna miała 18-24 lata to szlajała się z Chadami i łobuzami.
W momencie gdy była najatrakcyjniejsza fizycznie, oddawała się debilom a na dobrego chłopaka nawet nie spojrzała.

Gdy najpłodniejsze lata jej życia stanowią obecnie historię to nagle zaczyna się interesować tymi ,,dobrymi" facetami.

Zrozumcie to.

8,784

Odp: 30lat i cały czas sam

Dlatego mówię, że wolę 300 zł/h na "studentkę", niż na być w związku z samotną matką, lub singielką po 30.

Wiem, że moje geny nie są pożądane. Widziałbym właśnie spojrzenia itd.

8,785

Odp: 30lat i cały czas sam

https://media.makeameme.org/created/are-you-trying-30033a342f.jpg

8,786

Odp: 30lat i cały czas sam

Taka prawda. Jak nie miało zainfekowania szczerego, to potem z rozsądku jest się wybierany.

8,787 Ostatnio edytowany przez Goldi01 (2022-09-02 14:37:31)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Dlatego mówię, że wolę 300 zł/h na "studentkę", niż na być w związku z samotną matką, lub singielką po 30.

Wiem, że moje geny nie są pożądane. Widziałbym właśnie spojrzenia itd.

Ile? 300? Za tyle to byś kupił bukiet róż, winko, kolację zamówił, netflixa odpalił i miał całą noc bzykanka z kobietą którą Cię w jakiś sposób pożąda.

8,788

Odp: 30lat i cały czas sam
Goldi01 napisał/a:

Ile? 300? Za tyle to byś kupił bukiet róż, winko, kolację zamówił, netflixa odpalił i miał całą noc bzykanka z kobietą którą Cię w jakiś sposób pożąda.

LOL xD

Najpierw by taka kobieta musiała istnieć i musiałby ją poznać.

A to jest niemożliwe dla niektórych, więc zostaje to, co zostaje.

8,789

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Dlatego mówię, że wolę 300 zł/h na "studentkę", niż na być w związku z samotną matką, lub singielką po 30.

Wiem, że moje geny nie są pożądane. Widziałbym właśnie spojrzenia itd.

Ej no co chcesz id 30letniej singielki? To mloda kobita jest.
A ty też możesz kiedyś zostać samotnym ojcem, nigdy nigdy mów nigdy. Może studentka zaszłaby w ciążę i co dalej?

8,790

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Może studentka zaszłaby w ciążę i co dalej?

Wycieczka do Czech lub Niemiec.

8,791

Odp: 30lat i cały czas sam
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

Może studentka zaszłaby w ciążę i co dalej?

Wycieczka do Czech lub Niemiec.

Oj jak kobieta chce urodzić to urodzi i ojciec nie będzie miał nic do gadania. Dużo łapie facetów na dziecko. Głupio robią, ale to ich dprawa.

8,792

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Oj jak kobieta chce urodzić to urodzi i ojciec nie będzie miał nic do gadania. Dużo łapie facetów na dziecko. Głupio robią, ale to ich dprawa.

studentki nie są chętne, po studiach tak

8,793

Odp: 30lat i cały czas sam

Goldi01, najpierw musi mnie pożądać. Tak to zmarnuje czas, pieniądze.

rossanka, 30-letnie kobiety już szukają pod kątem męża, ojca dla dzieci. Przeważnie na takie gościa wcześniej by nie spojrzała, także jest "z rozsądku".

8,794

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Goldi01, najpierw musi mnie pożądać. Tak to zmarnuje czas, pieniądze.

rossanka, 30-letnie kobiety już szukają pod kątem męża, ojca dla dzieci. Przeważnie na takie gościa wcześniej by nie spojrzała, także jest "z rozsądku".

To tak nie działa. Nie podobał się wtedy to i nie podoba się teraz.
Z resztą 30latka to bardzo młoda kobieta, miałam tyle lat 15lat temu. Jeszcze dużo przed nią.
Z wiekiem rzadziej są związki z rozsądku, bo po co sobie kobieta ma pogorszyć sytuację życiową? Jak spotka miłość to bardzo dobrze. Jak nie spotka, a weźmie się zwiąże z kimś z rozsądku, to będzie nieszczęśliwa. Z wiekiem zdajesz sobie sprawę, że lepiej być samemu niż z kimś byleby był, ale nie kochasz go. Taka sytuacja nie ma żadnego sensu.

Co do zegara to tyka, ale to też nie znaczy, że teraz 30 masowo zaczną zaraz po trzydziestych urodzinach rzucać się na każdego faceta, aby mieć dziecko. Po prostu wiedzą, że jakby się jakiś pojawił, to ona nie moze czekać kolejnych 5 czy 10 lat, bo mogą być problemy z ciąża. To jest rozsądne myślenie. Z resztą inteligentny facet jest tego świadomy.

A kolejny punkt, to to, ze kobiety z wiekiem stają się zdesperowane obala fakt, że jest dużo singielek. Gdyby to była faktycznie desperacja, to nie byłoby samotnych kobiet, bo każda miałaby kogoś, nieważne bezdomny, albo typ kawalera do wzięcia, albo 40lat starszy emeryt, albo taki, na którego nawet nie chce spojrzec ani rozmawiać, ale jest z nim bo jest osobnikiem płci męskiej.
Ja tam na siłę z kimś kogo nie lubię, nie chce, ani nic nie czuję nie mam zamiaru się wiązać. A i niechcialabym w drugą stronę, aby jakis mężczyzna związał się ze mną z desperacji.

8,795

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Tom94 napisał/a:
rossanka napisał/a:

To zdecyduj się, czy była samotną matką czy mężatką.
A dwa, los bywa przewrotny i może kiedyś będziesz samotnym ojcem, więc ja bym tak surowo tych samotnych matek nie oceniała bo różnie bywa  w życiu.

Jedno drugiego nie wyklucza przecież.
Pod względem formalnym była mężatką ale rzekomo z mężem już nie mieszkała.
A co do drugiego to nie wiem co musiałoby się stać aby został ojcem i to jeszcze samotnym, prędzej ludzkość na Marsa doleci niż taki scenariusz się spełni.
.

Nie rozśmieszaj mnie.
Jak kończyłam 30 lat w 2007 roku (tak tak, wtedy skończył się mój termin przydatnosci. Ha ha. Żart taki).
Tak więc w owym 2007 który scenariusz wydałby ci się bardziej prawdopodobny?
1. Jest rok 2022 i jakaś tam Rossanka, żyje sobie spokojnie w Polsce, ma 45 lat, męża , dziecko, albo dwoje, może hodują też kanarka, czy świnkę morską, w wakacje jadą z dziećmi do Chorwacji, mieszkają w bloku z wielkiej płyty, a w niedzielę chodzą do teściów na obiad. Brzmi całkiem prawdopodobnie prawda?
2. Jest rok 2022. W katastrofie lotniczej zginął prezydent kraju wraz z małżonką i kilkudziesięcioma ludzmi z polityki, wybucha pandemia a potem wojna w Europie.
Jakby Co ktoś powiedział o wariancie nr 2 to powiedziałbyś, ze zwariował.

Także już nie bądx taki pewien co będzie, bo się możesz zdziwić.

Na papierze może i wydaje się prawdopodobnym to co napisałaś ale jest też coś takiego jak rachunek prawdopodobieństwa.
Ile na świecie było wojen? Całe mnóstwo
Ile sond wystrzelono w kosmos? Również mnóstwo
Człowiek był na księżycu? Był
Są plany aby był na Marsie? Są i kiedyś i tam człowiek stopę postawi

Ile kobiet było mną zainteresowane? Ani jedna
I tutaj kłania się ten rachunek prawdopodobieństwa, aby być samotnym ojcem to musiałbym spotkać wpierw dziewczynę która mi się podoba i z wzajemnością a że nie podobam się żadnej to i taki scenariusz odpada.

8,796

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Tom94 napisał/a:


Jedno drugiego nie wyklucza przecież.
Pod względem formalnym była mężatką ale rzekomo z mężem już nie mieszkała.
A co do drugiego to nie wiem co musiałoby się stać aby został ojcem i to jeszcze samotnym, prędzej ludzkość na Marsa doleci niż taki scenariusz się spełni.
.

Nie rozśmieszaj mnie.
Jak kończyłam 30 lat w 2007 roku (tak tak, wtedy skończył się mój termin przydatnosci. Ha ha. Żart taki).
Tak więc w owym 2007 który scenariusz wydałby ci się bardziej prawdopodobny?
1. Jest rok 2022 i jakaś tam Rossanka, żyje sobie spokojnie w Polsce, ma 45 lat, męża , dziecko, albo dwoje, może hodują też kanarka, czy świnkę morską, w wakacje jadą z dziećmi do Chorwacji, mieszkają w bloku z wielkiej płyty, a w niedzielę chodzą do teściów na obiad. Brzmi całkiem prawdopodobnie prawda?
2. Jest rok 2022. W katastrofie lotniczej zginął prezydent kraju wraz z małżonką i kilkudziesięcioma ludzmi z polityki, wybucha pandemia a potem wojna w Europie.
Jakby Co ktoś powiedział o wariancie nr 2 to powiedziałbyś, ze zwariował.

Także już nie bądx taki pewien co będzie, bo się możesz zdziwić.

Na papierze może i wydaje się prawdopodobnym to co napisałaś ale jest też coś takiego jak rachunek prawdopodobieństwa.
Ile na świecie było wojen? Całe mnóstwo
Ile sond wystrzelono w kosmos? Również mnóstwo
Człowiek był na księżycu? Był
Są plany aby był na Marsie? Są i kiedyś i tam człowiek stopę postawi

Ile kobiet było mną zainteresowane? Ani jedna
I tutaj kłania się ten rachunek prawdopodobieństwa, aby być samotnym ojcem to musiałbym spotkać wpierw dziewczynę która mi się podoba i z wzajemnością a że nie podobam się żadnej to i taki scenariusz odpada.

I sam widzisz, że nie należy kierować sie statystyką i rachunkiem prawdopodobieństwa, jak lubują się w tym niektórzy użytkownicy, przytaczają dane, ile procent kobiet zainteresuje się iloma procentami mezczyzn, w jakim wieku jest największą atrakcyjność, kiedy spada, jak to jest na wsiach a jak w miescie. A dla Ciebie jako jednostki nie ma to wiekszego znaczenia.
Zobacz, jesze 5 lat temu uwierzyłbyś, że będzie pandemia i wojna?  A jednak okazało się to bardziej prawdopodobne, niż fakt, że będziesz w związku 5 lat później. Ja z resztą też. Dlatego nie kieruje się tu statystyką.

8,797

Odp: 30lat i cały czas sam

Jeśli do 25 roku życia nie widziałem zainteresowania, to nie zobaczę. Kiedyś tacy faceci szli na księdza. Ja takich "potrzeb religijnych" nie mam (ateistą jestem).

Jak wyżej wspomniałem, wystarczy że wejdę na stronę Es..., wybiorę oglosze i zadzwonię. Jeden z potrzeb ludzkich mam zaspokojonych, tak to bym pewnie chodziło "nakręcony". Na jednej grupie na Facebooku ostatnio napisałem, że nie palę, bo szkoda mi 15 zł na papierosy i szkodzą zdrowiu. Jedna grupowiczka (znająca moje poglądy) napisała, cytuje "lafiryndę nie szkoda Ci". Śmiechłem.

8,798

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Tom94 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie rozśmieszaj mnie.
Jak kończyłam 30 lat w 2007 roku (tak tak, wtedy skończył się mój termin przydatnosci. Ha ha. Żart taki).
Tak więc w owym 2007 który scenariusz wydałby ci się bardziej prawdopodobny?
1. Jest rok 2022 i jakaś tam Rossanka, żyje sobie spokojnie w Polsce, ma 45 lat, męża , dziecko, albo dwoje, może hodują też kanarka, czy świnkę morską, w wakacje jadą z dziećmi do Chorwacji, mieszkają w bloku z wielkiej płyty, a w niedzielę chodzą do teściów na obiad. Brzmi całkiem prawdopodobnie prawda?
2. Jest rok 2022. W katastrofie lotniczej zginął prezydent kraju wraz z małżonką i kilkudziesięcioma ludzmi z polityki, wybucha pandemia a potem wojna w Europie.
Jakby Co ktoś powiedział o wariancie nr 2 to powiedziałbyś, ze zwariował.

Także już nie bądx taki pewien co będzie, bo się możesz zdziwić.

Na papierze może i wydaje się prawdopodobnym to co napisałaś ale jest też coś takiego jak rachunek prawdopodobieństwa.
Ile na świecie było wojen? Całe mnóstwo
Ile sond wystrzelono w kosmos? Również mnóstwo
Człowiek był na księżycu? Był
Są plany aby był na Marsie? Są i kiedyś i tam człowiek stopę postawi

Ile kobiet było mną zainteresowane? Ani jedna
I tutaj kłania się ten rachunek prawdopodobieństwa, aby być samotnym ojcem to musiałbym spotkać wpierw dziewczynę która mi się podoba i z wzajemnością a że nie podobam się żadnej to i taki scenariusz odpada.

I sam widzisz, że nie należy kierować sie statystyką i rachunkiem prawdopodobieństwa, jak lubują się w tym niektórzy użytkownicy, przytaczają dane, ile procent kobiet zainteresuje się iloma procentami mezczyzn, w jakim wieku jest największą atrakcyjność, kiedy spada, jak to jest na wsiach a jak w miescie. A dla Ciebie jako jednostki nie ma to wiekszego znaczenia.
Zobacz, jesze 5 lat temu uwierzyłbyś, że będzie pandemia i wojna?  A jednak okazało się to bardziej prawdopodobne, niż fakt, że będziesz w związku 5 lat później. Ja z resztą też. Dlatego nie kieruje się tu statystyką.

Ja prędzej uwierzę że za kolejne 5 lat wyląduje obca cywilizacja niż to że zostanę samotnym ojcem.
W wojnę i pandemię też bym bardziej uwierzył niż w moje samotne rodzicielstwo.

8,799

Odp: 30lat i cały czas sam

Akurat wojna była to przewidzenia już 5 lat temu.

8,800

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Jeśli do 25 roku życia nie widziałem zainteresowania, to nie zobaczę. Kiedyś tacy faceci szli na księdza. Ja takich "potrzeb religijnych" nie mam (ateistą jestem).

Jak wyżej wspomniałem, wystarczy że wejdę na stronę Es..., wybiorę oglosze i zadzwonię. Jeden z potrzeb ludzkich mam zaspokojonych, tak to bym pewnie chodziło "nakręcony". Na jednej grupie na Facebooku ostatnio napisałem, że nie palę, bo szkoda mi 15 zł na papierosy i szkodzą zdrowiu. Jedna grupowiczka (znająca moje poglądy) napisała, cytuje "lafiryndę nie szkoda Ci". Śmiechłem.


Osobiście gdy uderzyłem 30 nie szukałem miłości, tylko partnerstwa i to też nie wyszło, ogólnie wychodzi na to, że miałem za duże wymagania... mając 27/28 lat (ogólnie w tym okresie też życiowa stałem ok, później noga mi się podwinęła, straciłem zapał, itp.)

Moja wizja partnerki, spokojna, empatyczna, lekko spontaniczna, lubiąca proste spokojne rozrywki, książka, planszowi, wędrówki z plecakiem, (czasami coś z kopem koncert metal, punk).
W żadnym wypadku niechcąca mieć dzieciaka, żadna imprezowicza czy karierowiczka co do wyglądu to przeciętna żadna modelka, itp.

Co spotykałem luźne życie, otwarty związek, singielki z bąbelkiem lub dwoma, parcie na bąbelka przed 30, wyszalałam się i wpadłam (faceta patol) teraz szukam spokojnego... (frajera) po 30 spotykałem to samo (ostatnia wyszło, jaka jest po 2 latach, nie chodzi o zdradę, tylko mentalność, którą skrywała, chociaż po roku już powinienem ją wystawić za drzwi).

Kilku jest typa 20+ /25+ jak będziesz miał 30/30+ to dopiero daruj sobie związki i lepiej przygarnij PSA. Wolę już mieszkać sam na swoich 32 metrach, mieć 3100 zł na rękę (spokojna praca, ludzie nawet ok)... olać teraz te wszystkie singielki z bąbelkiem czy całe życie imprezowałam, teraz mając 35/38 szukam spokojnego faceta.

8,801

Odp: 30lat i cały czas sam
dfx755 napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Jeśli do 25 roku życia nie widziałem zainteresowania, to nie zobaczę. Kiedyś tacy faceci szli na księdza. Ja takich "potrzeb religijnych" nie mam (ateistą jestem).

Jak wyżej wspomniałem, wystarczy że wejdę na stronę Es..., wybiorę oglosze i zadzwonię. Jeden z potrzeb ludzkich mam zaspokojonych, tak to bym pewnie chodziło "nakręcony". Na jednej grupie na Facebooku ostatnio napisałem, że nie palę, bo szkoda mi 15 zł na papierosy i szkodzą zdrowiu. Jedna grupowiczka (znająca moje poglądy) napisała, cytuje "lafiryndę nie szkoda Ci". Śmiechłem.


Osobiście gdy uderzyłem 30 nie szukałem miłości, tylko partnerstwa i to też nie wyszło, ogólnie wychodzi na to, że miałem za duże wymagania... mając 27/28 lat (ogólnie w tym okresie też życiowa stałem ok, później noga mi się podwinęła, straciłem zapał, itp.)

Moja wizja partnerki, spokojna, empatyczna, lekko spontaniczna, lubiąca proste spokojne rozrywki, książka, planszowi, wędrówki z plecakiem, (czasami coś z kopem koncert metal, punk).
W żadnym wypadku niechcąca mieć dzieciaka, żadna imprezowicza czy karierowiczka co do wyglądu to przeciętna żadna modelka, itp.

.

Przeczytałam co napisałeś i ja taka byłam. Może za wyjątkiem koncertów punkowych i metalowych.
Ale dziecko chciałam.
Tak tylko pisze jakoś smutno mi się zrobiło.

8,802 Ostatnio edytowany przez dfx755 (2022-09-10 15:18:07)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
dfx755 napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Jeśli do 25 roku życia nie widziałem zainteresowania, to nie zobaczę. Kiedyś tacy faceci szli na księdza. Ja takich "potrzeb religijnych" nie mam (ateistą jestem).

Jak wyżej wspomniałem, wystarczy że wejdę na stronę Es..., wybiorę oglosze i zadzwonię. Jeden z potrzeb ludzkich mam zaspokojonych, tak to bym pewnie chodziło "nakręcony". Na jednej grupie na Facebooku ostatnio napisałem, że nie palę, bo szkoda mi 15 zł na papierosy i szkodzą zdrowiu. Jedna grupowiczka (znająca moje poglądy) napisała, cytuje "lafiryndę nie szkoda Ci". Śmiechłem.


Osobiście gdy uderzyłem 30 nie szukałem miłości, tylko partnerstwa i to też nie wyszło, ogólnie wychodzi na to, że miałem za duże wymagania... mając 27/28 lat (ogólnie w tym okresie też życiowa stałem ok, później noga mi się podwinęła, straciłem zapał, itp.)

Moja wizja partnerki, spokojna, empatyczna, lekko spontaniczna, lubiąca proste spokojne rozrywki, książka, planszowi, wędrówki z plecakiem, (czasami coś z kopem koncert metal, punk).
W żadnym wypadku niechcąca mieć dzieciaka, żadna imprezowicza czy karierowiczka co do wyglądu to przeciętna żadna modelka, itp.

.

Przeczytałam co napisałeś i ja taka byłam. Może za wyjątkiem koncertów punkowych i metalowych.
Ale dziecko chciałam.
Tak tylko pisze jakoś smutno mi się zrobiło.


Nigdy nie lubiłam ryzyka, a dziecko to duże ryzyko (zwłaszcza w dzisiejszych czasach), a gdy możesz liczyć tylko na siebie (brak rodziny, dysfunkcja, długi, itp.), jeśli wszystko będzie na twojej głowie, to długo też bym tak nie pociągał (patrząc na znajomych też, czasami wysiadają). Plus zaufaj kobiecie ile to koleżanek pokazał co potrafi, jak dziecko się pojawiło w związku. Dodajmy że potrzebuje dużo ciszy i spokoju (może za to muszę podziękować, rodzinie i gdzie od nocy do rana kłótnie, konfliky od kiedy pamiętam).

8,803

Odp: 30lat i cały czas sam
dfx755 napisał/a:
rossanka napisał/a:
dfx755 napisał/a:

Osobiście gdy uderzyłem 30 nie szukałem miłości, tylko partnerstwa i to też nie wyszło, ogólnie wychodzi na to, że miałem za duże wymagania... mając 27/28 lat (ogólnie w tym okresie też życiowa stałem ok, później noga mi się podwinęła, straciłem zapał, itp.)

Moja wizja partnerki, spokojna, empatyczna, lekko spontaniczna, lubiąca proste spokojne rozrywki, książka, planszowi, wędrówki z plecakiem, (czasami coś z kopem koncert metal, punk).
W żadnym wypadku niechcąca mieć dzieciaka, żadna imprezowicza czy karierowiczka co do wyglądu to przeciętna żadna modelka, itp.

.

Przeczytałam co napisałeś i ja taka byłam. Może za wyjątkiem koncertów punkowych i metalowych.
Ale dziecko chciałam.
Tak tylko pisze jakoś smutno mi się zrobiło.


Nigdy nie lubiłam ryzyka, a dziecko to duże ryzyko (zwłaszcza w dzisiejszych czasach), a gdy możesz liczyć tylko na siebie (brak rodziny, dysfunkcja, długi, itp.), jeśli wszystko będzie na twojej głowie, to długo też bym tak nie pociągał (patrząc na znajomych też, czasami wysiadają). Plus zaufaj kobiecie ile to koleżanek pokazał co potrafi, jak dziecko się pojawiło w związku. Dodajmy że potrzebuje dużo ciszy i spokoju (może za to muszę podziękować, rodzinie i gdzie od nocy do rana kłótnie, konfliky od kiedy pamiętam).

Tak tylko pisze. Teraz oczywiście z powodu wieku dziecko odpada.
Tylko uderzyło mnie, że ktoś szukał partnerki o taki cechach, które ja akurat miałam. A mnie się wydawały całkiem nieatrakcyjne.

8,804

Odp: 30lat i cały czas sam

Ogólnie patrząc po znajomych to tylko dwóch, celowało w takie. Jeden znalazł i ma rodzinę, drugi też znalazł, ale dziecka nie ma, bo żona mówi NIE (a bardzo chciał, a ona już 38), kasę też typ ma, by utrzymywać ją i dziecko. Tylko ona ciało, waga, więc spadaj kochanie smile

Reszta znajomych wolała imprezowiczki, ekstrawertyczki, lalunie które znają dobre sztuczki w łóżku lub sami nie wiedzą czego.

8,805 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-09-10 22:31:15)

Odp: 30lat i cały czas sam

dfx755, psy zawsze lubiłem, jeszcze to rozważę. Po 30 to dalej płatne divy-studentki, niż brać się za takie, co szukają frajera co pokocha jak swoje, a wcześniej miałaby mnie wiadomo gdzie.

8,806

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

dfx755, psy zawsze lubiłem, jeszcze to rozważę. Po 30 to dalej płatne divy-studentki, niż brać się za takie, co szukają frajera co pokocha jak swoje, a wcześniej miałaby mnie wiadomo gdzie.

Osobiście wolałbym iść na koncert itp., trochę porozmawiać, jakiś bajer o mnie, a niż płacić. (tylko przelotnego zabawa, to nie moja bajka). Plus realnie mam dość kobiet, bez jakiejś złości, po prostu dość. Nie widzę w nich, nic jedynie problemy i własne zniechęcenie.

8,807 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-09-12 19:38:52)

Odp: 30lat i cały czas sam

Z moją twarzą, to najlepszy bajer nie pomoże. Po za tym wolę mieć, co jakiś czas 8/10 płatną niż 5/10.

8,808

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Z moją twarzą, to najlepszy bajer nie pomoże. Po za tym wolę mieć, co jakiś czas 8/10 płatną niż 5/10.

Też nie jestem ciekawy, ale te kilka z którymi mogłem coś zdziałac były fajne, zawsze oczywiście nie modelki, ale ładne. Wolę kobietę której podpasuje jej za free smile ale to już przeszłość.

8,809

Odp: 30lat i cały czas sam

U mnie nie będzie żadnej "za free". Sprawdzałem wielokrotnie już.

8,810

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

U mnie nie będzie żadnej "za free". Sprawdzałem wielokrotnie już.

Niestety takie życie... Pociesz się tym, że nie jesteś sam z tym problemem tongue

8,811

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Z moją twarzą, to najlepszy bajer nie pomoże. Po za tym wolę mieć, co jakiś czas 8/10 płatną niż 5/10.

I ty się dziwisz, że nie masz powodzenia, skoro kobiety postrzegasz tak powierzchownie i tylko w kontekście jednego? Jesteś męskim odpowiednikiem kobiety - blachary big_smile

Oczywiście atrakcyjność też jest ważna w związku, ale chyba istotne jest by te cechy wyważyć, kobieta z wyglądu 5/10 może być dla ciebie wsparciem na 10, możecie się dogadywać na 10, spędzać razem czas na 10, a prostytutka nawet 10/10 z wyglądu poza chwilą dostępu do swojego ciała nie zapewni ci żadnych innych wartości w dłuższej perspektywie.

8,812

Odp: 30lat i cały czas sam

No ale co z tego że pod każdym innym względem będzie dla niego 10/10 jak z wyglądu jest 5/10?
To ma on co noc brać viagrę i pić wina dzban aby coś było? wink

Partnerka musi podobać się pod względem fizycznym i koniec.
W innym wypadku może być dobrą kumpelą co najwyżej.

8,813 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-09-13 17:13:32)

Odp: 30lat i cały czas sam

No bo, jako facet nie mogę wymagać, na to wygląda. Z kolei w drugą stronę "stać Cię na lepszego".

jakis_czlowiek, dlatego lepiej 8/10 płatna i życie single, niż być wybranym z rozsądku po karuzeli.

8,814

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

No bo, jako facet nie mogę wymagać, na to wygląda. Z kolei w drugą stronę "stać Cię na lepszego".

Prawo rynku. Dziewczyny mają "branie", to mogą wymagać. My możemy pomarzyć nawet o jednej, więc nie możemy mieć wymagań za bardzo.

8,815

Odp: 30lat i cały czas sam

Dlatego nie będę już podrywać, robić z siebie pazia.

8,816

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Dlatego nie będę już podrywać, robić z siebie pazia.

Dziś kobiety zagadują nie facet

8,817

Odp: 30lat i cały czas sam
Andrzej30cmWAWA napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Dlatego nie będę już podrywać, robić z siebie pazia.

Dziś kobiety zagadują nie facet

Przystojnych*. Słowo klucz.

8,818

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

No bo, jako facet nie mogę wymagać, na to wygląda. Z kolei w drugą stronę "stać Cię na lepszego".

Prawo rynku. Dziewczyny mają "branie", to mogą wymagać. My możemy pomarzyć nawet o jednej, więc nie możemy mieć wymagań za bardzo.

Mylisz się, przystojny dobrze zarabiający facet byle kogo na stałe sobie nie weźmie, a i nawet na jedna noc też ma wymagania, ale podkreślam przystojny

8,819

Odp: 30lat i cały czas sam
Andrzej30cmWAWA napisał/a:

Mylisz się, przystojny dobrze zarabiający facet byle kogo na stałe sobie nie weźmie, a i nawet na jedna noc też ma wymagania, ale podkreślam przystojny

No bo taki ma wybór i podoba się dziewczynom.

A tacy Tom, Rumuński, ja i inni to co najwyżej możemy sobie na eskortki iść, bo szans na poznanie jakiejkolwiek dziewczyny nie mamy tongue

8,820

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Andrzej30cmWAWA napisał/a:

Mylisz się, przystojny dobrze zarabiający facet byle kogo na stałe sobie nie weźmie, a i nawet na jedna noc też ma wymagania, ale podkreślam przystojny

No bo taki ma wybór i podoba się dziewczynom.

A tacy Tom, Rumuński, ja i inni to co najwyżej możemy sobie na eskortki iść, bo szans na poznanie jakiejkolwiek dziewczyny nie mamy tongue


Ostatnimi czasy kilka razy w tygodniu przeglądam oferty eskortek. Chyba wielki dzień nastanie szybciej niż myślę big_smile

8,821

Odp: 30lat i cały czas sam
pyszneSalami napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Z moją twarzą, to najlepszy bajer nie pomoże. Po za tym wolę mieć, co jakiś czas 8/10 płatną niż 5/10.

I ty się dziwisz, że nie masz powodzenia, skoro kobiety postrzegasz tak powierzchownie i tylko w kontekście jednego? Jesteś męskim odpowiednikiem kobiety - blachary big_smile

Oczywiście atrakcyjność też jest ważna w związku, ale chyba istotne jest by te cechy wyważyć, kobieta z wyglądu 5/10 może być dla ciebie wsparciem na 10, możecie się dogadywać na 10, spędzać razem czas na 10, a prostytutka nawet 10/10 z wyglądu poza chwilą dostępu do swojego ciała nie zapewni ci żadnych innych wartości w dłuższej perspektywie.


Hehe charakter nawet fajny, ale otyłość i nie dbanie o siebie, wzwód jakieś 80/90% ile wysiłku żeby coś z tego było.

8,822 Ostatnio edytowany przez dfx755 (2022-09-13 22:51:41)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Andrzej30cmWAWA napisał/a:

Mylisz się, przystojny dobrze zarabiający facet byle kogo na stałe sobie nie weźmie, a i nawet na jedna noc też ma wymagania, ale podkreślam przystojny

No bo taki ma wybór i podoba się dziewczynom.

A tacy Tom, Rumuński, ja i inni to co najwyżej możemy sobie na eskortki iść, bo szans na poznanie jakiejkolwiek dziewczyny nie mamy tongue


Naprawdę, nie chcę mi się wiezyć, owszem u mnie związek rok i dwa (wizualnie i pożądanie jak oglądanie ściany)... możliwość luźnej znajomości czy przygody na jedną noc nawet fajne, czasami wyższe, lub młodsze (studentki pewnie liczyły że facet z kasą, ale fajne lekki plus i same się łasiły, głaskały, itp.)

8,823

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
Andrzej30cmWAWA napisał/a:

Mylisz się, przystojny dobrze zarabiający facet byle kogo na stałe sobie nie weźmie, a i nawet na jedna noc też ma wymagania, ale podkreślam przystojny

No bo taki ma wybór i podoba się dziewczynom.

A tacy Tom, Rumuński, ja i inni to co najwyżej możemy sobie na eskortki iść, bo szans na poznanie jakiejkolwiek dziewczyny nie mamy tongue


Ostatnimi czasy kilka razy w tygodniu przeglądam oferty eskortek. Chyba wielki dzień nastanie szybciej niż myślę big_smile

Pewnie, nie ma sobie co żałować. Życie jest tylko jedno wink

8,824

Odp: 30lat i cały czas sam
Hopefull napisał/a:

Pewnie, nie ma sobie co żałować. Życie jest tylko jedno wink

Ja już x razy o tym myślałem, ale póki co jeszcze nie mam zamiaru korzystać... Do czasu...

Próbowałem nawet zagadywać na portalach typu datezone/erodate, skoro nie mam szans na związek, to może na coś luźniejszego, żeby do końca życia nie być tym pieprzonym prawiczkiem... Ale to w sumie na to samo wychodzi... Nikogo taki odrzut społeczny nie interesuje.

8,825

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Hopefull napisał/a:

Pewnie, nie ma sobie co żałować. Życie jest tylko jedno wink

Ja już x razy o tym myślałem, ale póki co jeszcze nie mam zamiaru korzystać... Do czasu...

Próbowałem nawet zagadywać na portalach typu datezone/erodate, skoro nie mam szans na związek, to może na coś luźniejszego, żeby do końca życia nie być tym pieprzonym prawiczkiem... Ale to w sumie na to samo wychodzi... Nikogo taki odrzut społeczny nie interesuje.

Tonący brzytwy się chwyta, ale jak nie zostało już nic innego to droga jest prosta. Całe szczęście w nieszczęściu ja mam niskie libido, stąd nie czuję potrzeby iść na divy. Może kiedyś..

A Ty nie przejmuj się, nie jesteś jedyny. Przynajmniej zarabiasz fajny pieniądz i możesz pozwolić sobie na rzeczy, o których inni mogą jedynie pomarzyć. Będąc w związku Twój budżet mógłby mocno ucierpieć. Olej kobiety, a w zamian za to ciesz się życiem skoro masz ku temu możliwości. Szkoda tracić czas i nerwy na coś na co masz mały wpływ.

8,826

Odp: 30lat i cały czas sam
Hopefull napisał/a:

Przynajmniej zarabiasz fajny pieniądz i możesz pozwolić sobie na rzeczy, o których inni mogą jedynie pomarzyć. Będąc w związku Twój budżet mógłby mocno ucierpieć.

No fajnie, mogę sobie pozwolić na więcej niż większość osób. Ale co z tego? Pieniądze szczęścia nie dają, co najwyżej lekko ułatwiają życie...

8,827 Ostatnio edytowany przez Hopefull (2022-09-14 02:18:48)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Hopefull napisał/a:

Przynajmniej zarabiasz fajny pieniądz i możesz pozwolić sobie na rzeczy, o których inni mogą jedynie pomarzyć. Będąc w związku Twój budżet mógłby mocno ucierpieć.

No fajnie, mogę sobie pozwolić na więcej niż większość osób. Ale co z tego? Pieniądze szczęścia nie dają, co najwyżej lekko ułatwiają życie...

Nie dają, ale sprawiają że życie jest wygodniejsze. Zawsze możesz znaleźć sobie hobby, któremu będziesz się poświęcać. Choćby taka jazda na snowboardzie lub rower. Fajny sprzęt kosztuje 10+ tyś zł. Możesz też poznać ciekawych ludzi i przemierzać z nimi świat.

W kwestii związków Ci nie doradzę, bo sam w tym tkwię. Nie każdy ma szansę zaznać miłości. Jedni mają, drudzy nie, takie są prawa rynku. I albo się z tym pogodzisz albo będziesz wiecznie nieszczęśliwy. Czym dłużej o tym będziesz myślał tym gorzej dla Ciebie. Odpuszczenie w tej kwestii jest jedynym lekarstwem. Mówię to z autopsji. Początek będzie trudny, ale potem zacznie być lepiej. Z czasem emocje opadną i zaczniesz skupiać się na innych rzeczach. Więc po co robić sobie nadzieję? Przecież za każdym razem gdy ktoś Cię odrzuci albo zghostuje czujesz się podle. I ciągnie się to za Tobą latami ze świadomością, że kiedyś w końcu kogoś poznasz. Ale mija kolejny rok, drugi i następny, a Ty nadal czekasz na coś co najprawdopodobniej nigdy nie nadejdzie. Zacznij żyć już teraz, tym razem dla siebie. Znajdź w sobie pasję, która pochłonie cały Twój wolny czas. Masz tylko 30lat, możesz w życiu jeszcze wiele osiągnąć.

8,828

Odp: 30lat i cały czas sam
dfx755 napisał/a:

Naprawdę, nie chcę mi się wiezyć, owszem u mnie związek rok i dwa (wizualnie i pożądanie jak oglądanie ściany)... możliwość luźnej znajomości czy przygody na jedną noc nawet fajne, czasami wyższe, lub młodsze (studentki pewnie liczyły że facet z kasą, ale fajne lekki plus i same się łasiły, głaskały, itp.)

W co nie chce Ci się wierzyć?

8,829

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
dfx755 napisał/a:

Naprawdę, nie chcę mi się wiezyć, owszem u mnie związek rok i dwa (wizualnie i pożądanie jak oglądanie ściany)... możliwość luźnej znajomości czy przygody na jedną noc nawet fajne, czasami wyższe, lub młodsze (studentki pewnie liczyły że facet z kasą, ale fajne lekki plus i same się łasiły, głaskały, itp.)

W co nie chce Ci się wierzyć?

Że tak źle u was z kobietami...

8,830 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-09-14 11:29:03)

Odp: 30lat i cały czas sam
dfx755 napisał/a:

Że tak źle u was z kobietami...

No ale tak jest... I nic z tym się nie da za bardzo zrobić...

Chodzę na szybkie randki, ale nic z tego nie wychodzi. Byłem 3x, na 30 dziewczyn dałem 10 lajków. Udało mi się mieć aż całą 1 parę, tylko że dziewczyna chciała sobie tylko pogadać (i każdego faceta lajkowała...). Więc w sumie można uznać to za 0 par. Zapisałem się na kolejne, ale w sumie powoli przestaję wierzyć, że to coś da.

Przez pół roku miałem Tindery, Badoo, Sympatię. Też nic. 0 randek. Były 2 spotkania, ale do zapomnienia. Teraz w połowie października kończy mi się karencja 3 miesięcy, to wrócę na Tindera. Tylko po co w sumie? Skoro wcześniej nic mi to nie dało, to raczej magicznie nic się nie zmieni... Zrobiłem sobie nawet u fotografa fotki, żeby zwiększyć szanse, ale tylko wyrzuciłem kasę w błoto...

Założyłem se konta na portalach, gdzie szuka się luźnych znajomości typu FWB, itp. Pomijając już to, że 99% kobiet tam to prostytutki za $$$, to czasem się trafią inne. Ale też nie ma szans na nic. Jak nie mam czego zaoferować sobą, czym zainteresować, to uja mogę...

Po prostu są ludzie tacy jak ja, co dla dziewczyn nie istnieją, odrzucają wyglądem, charakterem, nie mają nic do zaoferowania, itp.

Żeby było bardziej żałośnie: zwykle portale randkowe wymagają konta premium, żeby móc w pełni z nich korzystać. Podobno średnio rocznie facet wydaje z 2k zł na portale randkowe, itp. Ja już tyle wydałem spokojnie, a jeszcze rok się nie skończył... Szkoda kasy kurna...

8,831

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

No ale co z tego że pod każdym innym względem będzie dla niego 10/10 jak z wyglądu jest 5/10?
To ma on co noc brać viagrę i pić wina dzban aby coś było? wink

Partnerka musi podobać się pod względem fizycznym i koniec.
W innym wypadku może być dobrą kumpelą co najwyżej.

Pisałam o tym, że wygląd też jest ważny - 5/10 to taka średnia, nie napisałam, że powinien brać 0/10 czy 1/10 z wyglądu, ale jeśli przeciętna w populacji kobieta jest dla faceta tak odpychająca, że mu "nie dygnie" to znaczy, że ma totalnie spaczony gust mediami czy pornografią, naładował sobie łeb nierealnymi wizerunkami kobiet i teraz psioczy.

8,832 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-09-14 13:26:32)

Odp: 30lat i cały czas sam

Ciężko jest mi osobiście posługiwać się tą durną skalą liczbową. ALe ok, jeśli już mam ją stosować, to do jasnej chole*y, nie uważałbym kobiety 5/10 za nieodpowiednią czy nieatrakcyjną! Mało w życiu spotkałem kobiet, które przy pierwszym poznaniu czy nawet obejrzeniu się za nimi, odrzucałyby mnie tak, żebym nie był w stanie nawiązać z nią żadnej znajomości. Takich, które mnie seksualnie odpychały mógłbym policzyć na plcach jednaj ręki, bo skrajne przypadki się zapamiętuje łatwiej. Jeśli tutaj Koledzy posługują się podobną retoryką jak Kremik, który naprawdę urodziwe dziewczyny oceniał jako przeeciętne czy nawet poniżej przeciętne, to ja się Kolegom nie dziwię. Skoro tylu facetów potrafi sobie znaleźć kobietę, to jednak celują w realne cechy a nie jakieś oderwane od rzeczywistości marzenia.
Owszem, każdy ma prawo czy oczekiwania, że "trafi mu się" Miss albo Mister, tylko trzeba zejść na ziemię, próbując jeszcze coś w tym człowieku odnaleźć poza olśniewającą atrakcyjnością. Takich zaś ludzi jest niewielki procent, więc zostaje najwięcej tych tzw "przeciętnych". Zresztą, o czym w ogóle mówimy, skoro gusta się różnią w zależności od punktu widzenia, przynajmniej ze strony facetów. Jeśli miałbym ocenić ile kobiet bym od razu odrzucił z uwagi na wygląd, może to być kilka %.

Wczoraj, dla swoistego eksperymentu, obejrzałem sobie jeden odcinek któregoś sezonu "Love island". Jeśli ktoś miałby opierać swoje wyobrażenie o związkach czy relacjach na podstawie tego programu to będzie kolejne 10 czy 20 lat siedział na takim forum, narzekając, żę nie ma partnera. Ci ludzie, którzy biorą udział w tym programie to wycinek społeczeństwa, ułamek procenta populacji, w pewnym zakresie atrakcyjny fizycznie, którzy się spotkali na antenie, żeby się dobrze zabawić i pokazać, chcąc wygrać główną nagrodę. Jak patrzę na "standardy" atrakcyjności w tym programie, to cieszę się, że właśnie ten ułamek procenta populacji jest niewielki. Uśmiałem się najbardziej, jak dziewczyna twierdziła, że facet mający na oko koło 1,85 jest niski czy jak faceci wzdychali do laski, która miała wyraźnie zrobione usta.
Ok, fajnia jest sobie popatrzeć i pośmiać się z takiego teatrzyku, tylko jeśli Wy tutaj jesteście przekonani, że takie standardy obowiązują wszędzie, to życzę powodzenia...

8,833

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
dfx755 napisał/a:

Że tak źle u was z kobietami...

No ale tak jest... I nic z tym się nie da za bardzo zrobić...

Chodzę na szybkie randki, ale nic z tego nie wychodzi. Byłem 3x, na 30 dziewczyn dałem 10 lajków. Udało mi się mieć aż całą 1 parę, tylko że dziewczyna chciała sobie tylko pogadać (i każdego faceta lajkowała...). Więc w sumie można uznać to za 0 par. Zapisałem się na kolejne, ale w sumie powoli przestaję wierzyć, że to coś da.

Przez pół roku miałem Tindery, Badoo, Sympatię. Też nic. 0 randek. Były 2 spotkania, ale do zapomnienia. Teraz w połowie października kończy mi się karencja 3 miesięcy, to wrócę na Tindera. Tylko po co w sumie? Skoro wcześniej nic mi to nie dało, to raczej magicznie nic się nie zmieni... Zrobiłem sobie nawet u fotografa fotki, żeby zwiększyć szanse, ale tylko wyrzuciłem kasę w błoto...

Założyłem se konta na portalach, gdzie szuka się luźnych znajomości typu FWB, itp. Pomijając już to, że 99% kobiet tam to prostytutki za $$$, to czasem się trafią inne. Ale też nie ma szans na nic. Jak nie mam czego zaoferować sobą, czym zainteresować, to uja mogę...

Po prostu są ludzie tacy jak ja, co dla dziewczyn nie istnieją, odrzucają wyglądem, charakterem, nie mają nic do zaoferowania, itp.


Żeby było bardziej żałośnie: zwykle portale randkowe wymagają konta premium, żeby móc w pełni z nich korzystać. Podobno średnio rocznie facet wydaje z 2k zł na portale randkowe, itp. Ja już tyle wydałem spokojnie, a jeszcze rok się nie skończył... Szkoda kasy kurna...

Po pierwsze, nie licząc singielek z dziećmi to online też kiepsko, w realu już lepiej... 2k człowieku za to ma kilka koncertów, 3 dniowy konwent... chyba by mnie posrało. Też nie powiem net i kiepskie nastawienie robi swoje. Od kiedy mam inne nastawienie, więcej w realu jestem... nie mogę powiedzieć, że jest beznadziejnie, ogólnie patrząc na mnie i dzisiejsze standardy, to ok.

8,834

Odp: 30lat i cały czas sam

Kobiety u mnie wyczuwają śmieciowe geny, dlatego nie ciągnie ich do mnie. Sam już przestałem na nie zwracać uwagi, traktuję je, jak powietrze nawet.

Najwyżej to zaintesować się mną samotną matką (co było już, "przypomniała sobie"). To wolę już pół pensji wydać na panny za 300 zł/h, niż być frajerem z rozsądku, co wcześniej był powietrzem.

8,835

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Ciężko jest mi osobiście posługiwać się tą durną skalą liczbową. ALe ok, jeśli już mam ją stosować, to do jasnej chole*y, nie uważałbym kobiety 5/10 za nieodpowiednią czy nieatrakcyjną! Mało w życiu spotkałem kobiet, które przy pierwszym poznaniu czy nawet obejrzeniu się za nimi, odrzucałyby mnie tak, żebym nie był w stanie nawiązać z nią żadnej znajomości. Takich, które mnie seksualnie odpychały mógłbym policzyć na plcach jednaj ręki, bo skrajne przypadki się zapamiętuje łatwiej. Jeśli tutaj Koledzy posługują się podobną retoryką jak Kremik, który naprawdę urodziwe dziewczyny oceniał jako przeeciętne czy nawet poniżej przeciętne, to ja się Kolegom nie dziwię. Skoro tylu facetów potrafi sobie znaleźć kobietę, to jednak celują w realne cechy a nie jakieś oderwane od rzeczywistości marzenia.
Owszem, każdy ma prawo czy oczekiwania, że "trafi mu się" Miss albo Mister, tylko trzeba zejść na ziemię, próbując jeszcze coś w tym człowieku odnaleźć poza olśniewającą atrakcyjnością. Takich zaś ludzi jest niewielki procent, więc zostaje najwięcej tych tzw "przeciętnych". Zresztą, o czym w ogóle mówimy, skoro gusta się różnią w zależności od punktu widzenia, przynajmniej ze strony facetów. Jeśli miałbym ocenić ile kobiet bym od razu odrzucił z uwagi na wygląd, może to być kilka %.

Wczoraj, dla swoistego eksperymentu, obejrzałem sobie jeden odcinek któregoś sezonu "Love island". Jeśli ktoś miałby opierać swoje wyobrażenie o związkach czy relacjach na podstawie tego programu to będzie kolejne 10 czy 20 lat siedział na takim forum, narzekając, żę nie ma partnera. Ci ludzie, którzy biorą udział w tym programie to wycinek społeczeństwa, ułamek procenta populacji, w pewnym zakresie atrakcyjny fizycznie, którzy się spotkali na antenie, żeby się dobrze zabawić i pokazać, chcąc wygrać główną nagrodę. Jak patrzę na "standardy" atrakcyjności w tym programie, to cieszę się, że właśnie ten ułamek procenta populacji jest niewielki. Uśmiałem się najbardziej, jak dziewczyna twierdziła, że facet mający na oko koło 1,85 jest niski czy jak faceci wzdychali do laski, która miała wyraźnie zrobione usta.
Ok, fajnia jest sobie popatrzeć i pośmiać się z takiego teatrzyku, tylko jeśli Wy tutaj jesteście przekonani, że takie standardy obowiązują wszędzie, to życzę powodzenia...

W wielu przypadkach to nie kwestia wybierania sobie miss woman. Niektórzy nawet gdyby dawali każdej lajki i każdą zagadywali na ulicy to o szansie na związek mogą jedynie pomarzyć xD

8,836 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-09-15 13:47:45)

Odp: 30lat i cały czas sam

Tak trudno pojąć, że niektórzy faceci nie podobają kobietom? Takie to trudne?

8,837 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-15 14:10:09)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Kobiety u mnie wyczuwają śmieciowe geny, dlatego nie ciągnie ich do mnie. (...)

A może nie ciągnie ich dlatego, że pierdzielisz od rzeczy trzy po trzy jak powyżej. Wyczuwają geny? Śmieciowe? Rozumiem, że to miała być jakaś przenośnia, ale Was w tym jęczeniu to już się słuchać nie da, więc jak takim jęczeniem chcecie kogoś zachęcić? Wyczuwają, lecz te jęki tongue

8,838

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak mogą wyczuwać owe jęki, jak żadna pamiętam nie chciała zbytnio ze mną rozmawiać? Dlatego przestałem to robić.

"Śmieciowe geny" miałem na myśli wygląd, bo to pierwsze decyduje.

8,839

Odp: 30lat i cały czas sam

Od poziomu tego jojczenia to już się słabo robi nawet przedstawicielom tej samej płci..

8,840

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Jak mogą wyczuwać owe jęki, jak żadna pamiętam nie chciała zbytnio ze mną rozmawiać? Dlatego przestałem to robić.

"Śmieciowe geny" miałem na myśli wygląd, bo to pierwsze decyduje.

Wygląd, to pojęcie bardzo pojemne.

Posty [ 8,776 do 8,840 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 134 135 136 137 138 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024