30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 133 134 135 136 137 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8,711 do 8,775 z 31,047 ]

8,711

Odp: 30lat i cały czas sam

Nom gdyby się nie słuchał tylko robił na co miał ochotę to byś inaczej o nim pomyslala. Typowy przypadek jest typowy, trochę bawi mnie ta udawaną przez was niewiedza. Nigdy nie wiecie co się dzieje, czego brakuje, ale jednocześnie w 100% przypadków zawsze odnosi się to do kolesi, którzy zachowują się normalnie;;))). Lepiej daj mu spokój, bo potem może być za późno.

Zobacz podobne tematy :

8,712

Odp: 30lat i cały czas sam

Be, wybierz się w końcu do psychiatry. To nie jest normalne odradzać związki ludziom bo TOBIE SIĘ WYDAJE ŻE WSZYSTKO WIESZ. Nic nie wiesz.Ale wiem, i tak nie dotrze.

8,713 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-08-10 11:58:33)

Odp: 30lat i cały czas sam

Ale ja nikomu nie odradzam. Wprost przeciwnie. Ja mam iść do psychiatry, bo ty widzisz nieistniejące litery?

Ja mówię, że jak jej nie pasuje to niech da mu spokój. Chyba każdy normalny człowiek myśli tak samo.

8,714

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie rozumiem, na co za pozno?
Tym razem Cie nie poslucham, bo poki co narazie chce go lepiej poznac. Nie widze w tym nic zlego.

8,715

Odp: 30lat i cały czas sam
blueangel napisał/a:

Nie rozumiem, na co za pozno?
Tym razem Cie nie poslucham, bo poki co narazie chce go lepiej poznac. Nie widze w tym nic zlego.

Pospptykaj się jak zaskoczy to zaskoczy, a jak nie, to nie.

8,716

Odp: 30lat i cały czas sam

Be., czemu uważasz, że korzystam nadal z Tindera? Po co mam coś robić, co nie wychodzi, marnuje się na to czas.

8,717

Odp: 30lat i cały czas sam
lody miętowe napisał/a:

Pytanie tylko jakie kobiety się takimi interesują? Wątpię żebyście chcieli zwiazać się z powiedzmy kobieta zaburzona albo jakas patologia, swój ciągnie do swego.

Dokladnie. Ja Nie mam nawet pojecia kto to Brevik. Osobiscie nie znam zadnej kobiety/dziewczyny, ktora jest zwiazana z ‘elementem kryminogennym’.

8,718

Odp: 30lat i cały czas sam

Kto jest jest "element kryminogenny"?

8,719

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie mam pojecia, ktos tu takiego zasugerowal. Ja tylko zacytowalam. Podejrzewam,ze ktos z kryminalna przeszloscia?

8,720 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-08-12 19:24:27)

Odp: 30lat i cały czas sam

wczoraj sie spotkalismy. mielismy sie wybrac nad jezioro, ale tak mi sie sprawcy poobsuwaly, ze zrobils ie wieczor i wybralismy sie gdzies indziej. chcial, zebysmy jutro cos zjedli, ale przelozylam na przyszly tydzien, zeby  ogarnac mysli. ciesze sie, ze forum anonimowe, bo chyba zjaralabym sie ze wstydu. pewnie bedziecie miec mnie za wariatke.

randka trwala 6 godzin. duzo gadalismy, alei i duzo sie calowalismy. (nie bylo zle, ale spodziewalam sie wiekszych fajerwerkow, czyli bez zmian, jedyne co moge wykluczyc to to, ze przez wyglad, ostatnio byl po pracy, wiec pewnie stad te niedociagniecia ostatnio,a mimo to progresu w chemii brak, juz sie zastanawiam czy moze to ze mna cos nie tak? bo naprawde jest zajefajny).

moj problem polega na tym, ze pozwolilam na zbyt duzo dotyku, niz jestem przyzwyczajona po tak krotkim czasie. i tak musialam go przystopowac, bo zaraz pewnie zaczalby mnie macac, potem nie probowal tych granic przekraczac, jednak i tak dla mnie za duzo. poprostu dzis zle sie z tym czuje.

wiem, ze tu na forum wiekszosc nie widzi nawet w seksie cos zlego, ale dla mnie musi byc to wazny dla mnie mezczyzna. inaczej nigdy nie potrafilam, nawet pijana. mam na koncie 2 zwiazki, z czego jeden powazny i tylko to byl moj partner seksualny. przyznaje, ze pochodze ze sredniowiecza, ale tak mam i tego nie zmienie. tym bardziej nie chce, zeby sie spodziewal, ze niebawem cos tak w ten desen, a po wczorajszym napewno mogl wyciagnac takie wnioski.

tylko co teraz z tym fantem? najlepiej byloby mu to wyjasnic, ale obiektywnie na to patrzac, co byscie sobie mysleli na jego miejscu, gdy mu powiem, ze dla mnie to jednak zbyt szybkie tempo? tym bardziej, ze potem i ja dotyk inicjowalam, ale z mojej strony to bylo tylko typu glaskanie po wlosach, gdy mnie odwozil. no dla mnie roznica jest miedzy np trzymaniem sie za rece (nie trzymalismy sie, ale uzyje dla przykladu) a lapaniem za tylek.

mam nadzieje, ze ktos byl w stanie nadazyc? uff
swoja droga to nic, ze taki offtop? w sumie nie ma za bardzo nic wspolnego z tematem, ale zeby od razu zakladac nowy..

8,721

Odp: 30lat i cały czas sam
blueangel napisał/a:

moj problem polega na tym, ze pozwolilam na zbyt duzo dotyku, niz jestem przyzwyczajona po tak krotkim czasie. i tak musialam go przystopowac, bo zaraz pewnie zaczalby mnie macac, potem nie probowal tych granic przekraczac, jednak i tak dla mnie za duzo. poprostu dzis zle sie z tym czuje.

wiem, ze tu na forum wiekszosc nie widzi nawet w seksie cos zlego, ale dla mnie musi byc to wazny dla mnie mezczyzna. inaczej nigdy nie potrafilam, nawet pijana. mam na koncie 2 zwiazki, z czego jeden powazny i tylko to byl moj partner seksualny. przyznaje, ze pochodze ze sredniowiecza, ale tak mam i tego nie zmienie. tym bardziej nie chce, zeby sie spodziewal, ze niebawem cos tak w ten desen, a po wczorajszym napewno mogl wyciagnac takie wnioski.

To była randka dwóch dorosłych osób, tu nie ma czegoś takiego, jak za późno czy za wcześnie, ważne jedynie, abyś nie robiła niczego wbrew sobie, bo sama ze sobą będziesz czuła się niekomfortowo. Na wszystko musi przyjść właściwy czas i kiedy nadejdzie, to będziesz o tym wiedzieć, w przeciwnym razie możesz mieć moralnego kaca, że uległaś, pomimo że nie czułaś się jeszcze na to gotowa. Zresztą sama widzisz, że już na tym etapie ma to miejsce, choć właściwie jeszcze nic poważnego się nie wydarzyło. Co więcej, to może przełożyć się na Twój stosunek do tego mężczyzny, bo zaczniesz postrzegać go w negatywnym świetle - jako kogoś, kto wywiera na Ciebie pewnego rodzaju presję.

Równocześnie na tej podstawie, to jest szacunku dla własnych granic, będziesz miała ogólny obraz jego szacunku dla Twojej osoby, a on jest przecież bardzo ważny, o ile nie najważniejszy. Niemniej granice muszą być wyraźnie postawione, w przeciwnym razie nastąpi chaos informacyjny i mogą pojawić się nieporozumienia, a wtedy jego ewentualne rozczarowanie nie będzie pozbawione podstaw.

8,722

Odp: 30lat i cały czas sam

Wstępne podsumowanie po 2 tyg na Tinderze.
Przez ten okres miałem 50 par z czego odpisało ok 15 dziewczyn a z kolei 5 czy 6 jakiś kontakt pozostał.
Spotkałem się z jedną ale spotkanie było nudne pomimo moich licznych pomysłów na uatrakcyjnienie tego czasu ale cóż......w perspektywie są jeszcze dwie z którymi być może się spotkam jednakże z jaką bym nie gadał to i tak nie czuje tego czegoś co sprawiłoby że chciałbym kogoś poznać bliżej (jako koleżankę)
Rozmowy z reguły do porywających nie należą i jak to bywa stroną aktywną jestem przeważnie tylko ja.

No cóż, ciemno to widzę ale zostały jeszcze 2 tyg subskrypcji.
Na ten moment na pewno Tinder jest lepszy niż Sympatia czy Badoo bo tam przez miesiąc dosłownie nie miałem ani jednej odpowiedzi a tutaj przynajmniej cokolwiek się dzieje.
Irytuje jednak fakt że ktoś paruje się ze mną i nie odpisuję dla mnie to jest totalny bezsens.

8,723 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-19 22:36:37)

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Wstępne podsumowanie po 2 tyg na Tinderze.
Przez ten okres miałem 50 par z czego odpisało ok 15 dziewczyn a z kolei 5 czy 6 jakiś kontakt pozostał.

Czyli standardowo, nie jest źle, nie jest jakoś super.


Tom94 napisał/a:

Rozmowy z reguły do porywających nie należą i jak to bywa stroną aktywną jestem przeważnie tylko ja.

Bo dziewczyna ma w tym czasie 30 innych wiadomości, więc jak jej jakoś super nie zainteresujesz, to nie będzie się starała, skoro ma ciekawsze rozmowy pewnie. I zaraz pójdziesz w zapomnienie.


Tom94 napisał/a:

Na ten moment na pewno Tinder jest lepszy niż Sympatia czy Badoo bo tam przez miesiąc dosłownie nie miałem ani jednej odpowiedzi a tutaj przynajmniej cokolwiek się dzieje.

Na Badoo to same profile widma są. Nawet nigdy pary nie miałem. Ba, nikt nawet mojego profilu nigdy nie odwiedził, a Badoo miałem przez 2 miesiące xD Podobno w Polsce jest to popularniejsze od Tindera, ciężko mi w to wierzyć.

Co to Sympatii - to też jest wymarły portal. Dziewczyn jest parę na krzyż, przy czym większość profili to znowu jakieś widma. Facetów 10x więcej (tak jak wszędzie). Dodatkowo większych profili to jednak wiem >= 30 lat. Młodsze to rzadkość (preferują Tindera). Mi się zdarzyło, że raz się ostatnio jedna dziewczyna do mnie odezwała sama z siebie. Ale nie chciała pogadać. Zbierała na zbiórkę na operację xD I raz jakaś puściła mi oczko. Jak się odezwałem i poprosiłem, żeby się przedstawiła + może jakieś zdjęcie dała, bo profil miała cały pusty prawie prócz krótkiego opisu co nic nie wnosił, to już się nie odezwała tongue


Tom94 napisał/a:

Irytuje jednak fakt że ktoś paruje się ze mną i nie odpisuję dla mnie to jest totalny bezsens.

Bo zanim dziewczyna odczyta wiadomość, to ma już 30 innych par. Więc znikasz w nawale innych podobnych wiadomości, często pewnie ciekawszych od Twojej.

8,724 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2022-08-19 22:55:23)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Bo dziewczyna ma w tym czasie 30 innych wiadomości, więc jak jej jakoś super nie zainteresujesz, to nie będzie się starała, skoro ma ciekawsze rozmowy pewnie. I zaraz pójdziesz w zapomnienie.

Mi tych rzeczy tłumaczyć nie musisz, wiem jakie są realia w internecie.
Ciekawi mnie tylko o czym musiałbym pisać aby być zauważalny?
Ja mówię o tym co mnie interesuje np do jednej napisałem o tym że robiłem tournee po wyspach kanaryjskich i zapytałem czy preferuje bardziej dzikie wyspy czy też typowe metropolie a miała napisane że uwielbia podróżować i efekt jak można się domyślać był w postaci zlewki.
Innej piszę iż lubię sporty wodne i ekstremalne np w tym roku byłem na parasailingu i też totalnie zostało to olane.
Więc czym niby zainteresować?
Stawiam że choćbym poleciał na Marsa to większość miałaby to w dupie.
Tu jednak rolę gra wygląd, mój brat np był na tym owianym złą sławą Badoo i pisał wiadomości typu "hej,co tam?" i poznał laskę 13 lat młodszą, co prawda nie pykło w dłuższej perspektywie ale to co zaliczył to jego.

jakis_czlowiek napisał/a:

Na Badoo to same profile widma są. Nawet nigdy pary nie miałem. Ba, nikt nawet mojego profilu nigdy nie odwiedził, a Badoo miałem przez 2 miesiące xD Podobno w Polsce jest to popularniejsze od Tindera, ciężko mi w to wierzyć.

Co to Sympatii - to też jest wymarły portal. Dziewczyn jest parę na krzyż, przy czym większość profili to znowu jakieś widma. Facetów 10x więcej (tak jak wszędzie). Dodatkowo większych profili to jednak wiem >= 30 lat. Młodsze to rzadkość (preferują Tindera). Mi się zdarzyło, że raz się ostatnio jedna dziewczyna do mnie odezwała sama z siebie. Ale nie chciała pogadać. Zbierała na zbiórkę na operację xD I raz jakaś puściła mi oczko. Jak się odezwałem i poprosiłem, żeby się przedstawiła + może jakieś zdjęcie dała, bo profil miała cały pusty prawie prócz krótkiego opisu co nic nie wnosił, to już się nie odezwała

U mnie z kolei była taka jedna która od początku podejrzanie się zachowywała ponieważ za bardzo była aktywna i nawet swojego messengera od razu chciała dać.
Jak się potem okazało była samotną matką i nawet nie rozwiedzioną..........ale byłem przygotowany na taki scenariusz bo to podejrzane było od początku.

8,725

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak nie jesteś 8/10, to dziewczyny mają nie powiem gdzie faceta. I nie tylko na aplikacjach randkowych. Chyba, że kolegę-frajera.

To samo zauważyłem Tom94, że ciągną rozmowę tylko samotne matki po karuzeli. Takich mi nie szkoda nawet, gdyż gdyby nie dziecko, to by tak nie pisała itd. Pewnie jakiś naiwniak się trafi, pełno tam "rycerzy".

8,726

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak nie jesteś 8/10, to dziewczyny mają nie powiem gdzie faceta. I nie tylko na aplikacjach randkowych. Chyba, że kolegę-frajera.

To samo zauważyłem Tom94, że ciągną rozmowę tylko samotne matki po karuzeli. Takich mi nie szkoda nawet, gdyż gdyby nie dziecko, to by tak nie pisała itd. Pewnie jakiś naiwniak się trafi, pełno tam "rycerzy".

8,727

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Ciekawi mnie tylko o czym musiałbym pisać aby być zauważalny?
Ja mówię o tym co mnie interesuje np do jednej napisałem o tym że robiłem tournee po wyspach kanaryjskich i zapytałem czy preferuje bardziej dzikie wyspy czy też typowe metropolie a miała napisane że uwielbia podróżować i efekt jak można się domyślać był w postaci zlewki.
Innej piszę iż lubię sporty wodne i ekstremalne np w tym roku byłem na parasailingu i też totalnie zostało to olane.
Więc czym niby zainteresować?
Stawiam że choćbym poleciał na Marsa to większość miałaby to w dupie.

smile Obstawiam to, że pomyślała, że się popisujesz.

8,728

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

U mnie z kolei była taka jedna która od początku podejrzanie się zachowywała ponieważ za bardzo była aktywna i nawet swojego messengera od razu chciała dać.
Jak się potem okazało była samotną matką i nawet nie rozwiedzioną..........ale byłem przygotowany na taki scenariusz bo to podejrzane było od początku.

To zdecyduj się, czy była samotną matką czy mężatką.
A dwa, los bywa przewrotny i może kiedyś będziesz samotnym ojcem, więc ja bym tak surowo tych samotnych matek nie oceniała bo różnie bywa  w życiu.

8,729

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Mi tych rzeczy tłumaczyć nie musisz, wiem jakie są realia w internecie.
Ciekawi mnie tylko o czym musiałbym pisać aby być zauważalny?
Ja mówię o tym co mnie interesuje np do jednej napisałem o tym że robiłem tournee po wyspach kanaryjskich i zapytałem czy preferuje bardziej dzikie wyspy czy też typowe metropolie a miała napisane że uwielbia podróżować i efekt jak można się domyślać był w postaci zlewki.
Innej piszę iż lubię sporty wodne i ekstremalne np w tym roku byłem na parasailingu i też totalnie zostało to olane.
Więc czym niby zainteresować?
Stawiam że choćbym poleciał na Marsa to większość miałaby to w dupie.
Tu jednak rolę gra wygląd, mój brat np był na tym owianym złą sławą Badoo i pisał wiadomości typu "hej,co tam?" i poznał laskę 13 lat młodszą, co prawda nie pykło w dłuższej perspektywie ale to co zaliczył to jego.

Serio? Dla mnie to by było zwykłe prechwalanie i nic więcej. No proszę Cię...
No może jest jakiś prmil co tak samo miała i molibyście o tym poadać ale dla mnie to słabe...

8,730

Odp: 30lat i cały czas sam

Serio, ktoś  związał się z kimś, bo ta druga osoba jest mistrzem triathlonu czy znawca kultury antycznej?
Liczy się uczucie, serce, pożądanie, seks. A to, że ktoś przy okazji okazuje się złotą rączką, czy mózgiem intelektu staje się miłym bonusem.

8,731

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie rozumiem czemu kobiety pod tym względem się wypowiadają. Osoby uprzywilejowane nie zrozumieją tego...

8,732

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Serio, ktoś  związał się z kimś, bo ta druga osoba jest mistrzem triathlonu czy znawca kultury antycznej?
Liczy się uczucie, serce, pożądanie, seks. A to, że ktoś przy okazji okazuje się złotą rączką, czy mózgiem intelektu staje się miłym bonusem.

A pożądanie skąd się bierze? M.in. z podziwu. Dla jednej podziw weźmie się z jego osiągnięć sportowych, dla innej z jego stanowiska, a dla jeszcze innej z czegoś innego. Ale podziw musi być.

8,733

Odp: 30lat i cały czas sam
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

Serio, ktoś  związał się z kimś, bo ta druga osoba jest mistrzem triathlonu czy znawca kultury antycznej?
Liczy się uczucie, serce, pożądanie, seks. A to, że ktoś przy okazji okazuje się złotą rączką, czy mózgiem intelektu staje się miłym bonusem.

A pożądanie skąd się bierze? M.in. z podziwu. Dla jednej podziw weźmie się z jego osiągnięć sportowych, dla innej z jego stanowiska, a dla jeszcze innej z czegoś innego. Ale podziw musi być.

Podziw pojawią się później. Jak jest zauroczenie, uczucie, pociąg seksualny i ogólne zainteresowanie człowiekiem, to podziwia się nawet, jak ten przybija gwoździe. A u innego nie zaimponuje choćby biegał maratony. To znaczy docenia się jego przygotowania, determinację, upartość w ukończeniu biegu, ale to tyle. Uczuć jakiś specjalnych do tego człowieka nie ma.

8,734

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Podziw pojawią się później. Jak jest zauroczenie, uczucie, pociąg seksualny i ogólne zainteresowanie człowiekiem, to podziwia się nawet, jak ten przybija gwoździe.

To co opisujesz to tzw różowe okulary czyli kisiel z mózgu.

8,735

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

typowe metropolie a miała napisane że uwielbia podróżować i efekt jak można się domyślać był w postaci zlewki.
Innej piszę iż lubię sporty wodne i ekstremalne np w tym roku byłem na parasailingu i też totalnie zostało to olane.
Więc czym niby zainteresować?

Galerią zdjęć z tej deski i krajobrazów z Kanarów (oczywiście tak żeby było ciebie na tych zdjęciach widać)?

Albo
Podłączeniem do tego wszystkiego swoich instagramów, bo przecież tinder ma taką opcję... i robienie sobie instarelacji z tych Kanarów/desek/paralotni/cudów niewidów? Widać, że to ty? Widać. Story jest, dowód jest, emocje są, +1000 do [cool] też pewnie będzie.

8,736 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-08-20 17:32:51)

Odp: 30lat i cały czas sam
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

Podziw pojawią się później. Jak jest zauroczenie, uczucie, pociąg seksualny i ogólne zainteresowanie człowiekiem, to podziwia się nawet, jak ten przybija gwoździe.

To co opisujesz to tzw różowe okulary czyli kisiel z mózgu.

To ogólne zainteresowanie człowiekiem skądś się jednak bierze. Czasami stąd czym nam imponuje, za co go podziwiamy. Może to być czynnik wyzwalający, może to być jeden z wielu czynników dotyczących określonej osoby, składający się na jej całościowy obraz.

8,737

Odp: 30lat i cały czas sam
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

Podziw pojawią się później. Jak jest zauroczenie, uczucie, pociąg seksualny i ogólne zainteresowanie człowiekiem, to podziwia się nawet, jak ten przybija gwoździe.

To co opisujesz to tzw różowe okulary czyli kisiel z mózgu.

To nie kisiel. To "coś".
Zxrozsadku nue ma związku  jest tylko układ.

8,738

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Serio, ktoś  związał się z kimś, bo ta druga osoba jest mistrzem triathlonu czy znawca kultury antycznej?
Liczy się uczucie, serce, pożądanie, seks. A to, że ktoś przy okazji okazuje się złotą rączką, czy mózgiem intelektu staje się miłym bonusem.

Ok, ale to ma fajne przełożenie w rzeczywistości kiedy pozanjemy kogoś podczas jakiejś sytuacji czy po prostu wpada nam w oko. A w internecie, na portalach? Trzeba zacząć jakoś tą rozmowę i o czymś ją poprowadzić. Czasami ciężko nawet znaleźć punkt zaczepny kiedy ktoś ma wrzucone zdjęcia nie przedstawiające nic szczególnego plus brak opisu. Więc mnie nie dziwi, że kolega zagadał o podróżach do dziewczyny która miała to zaznaczone jako zainteresowania. Nawet jeśli nie była nigdy na kanarach to wystarczyłoby odpisac coś w stylu "jak Ci się tam podobało i czy polecasz"? ALe zauważyłem, że często kiedy się zacznie jakiś temat i nawet uda nawiązać "rozmowe" to ta rozmowa jest jednostronna, kobieta nie wychodzi z żadną inicjaywą, pytaniem zwrotnym. Ja wiem, że one są zalewane ilością wiadomości, ale w ten sposób to równie dobrze może w ogóle nie odpisywać tylko skupic się na jakimś konkretnym facecie, bo taka jednostronna rozmowa i tak długo nie potrwa.

8,739

Odp: 30lat i cały czas sam
niktinny napisał/a:
rossanka napisał/a:

Serio, ktoś  związał się z kimś, bo ta druga osoba jest mistrzem triathlonu czy znawca kultury antycznej?
Liczy się uczucie, serce, pożądanie, seks. A to, że ktoś przy okazji okazuje się złotą rączką, czy mózgiem intelektu staje się miłym bonusem.

Ok, ale to ma fajne przełożenie w rzeczywistości kiedy pozanjemy kogoś podczas jakiejś sytuacji czy po prostu wpada nam w oko. A w internecie, na portalach? Trzeba zacząć jakoś tą rozmowę i o czymś ją poprowadzić. Czasami ciężko nawet znaleźć punkt zaczepny kiedy ktoś ma wrzucone zdjęcia nie przedstawiające nic szczególnego plus brak opisu. Więc mnie nie dziwi, że kolega zagadał o podróżach do dziewczyny która miała to zaznaczone jako zainteresowania. Nawet jeśli nie była nigdy na kanarach to wystarczyłoby odpisac coś w stylu "jak Ci się tam podobało i czy polecasz"? ALe zauważyłem, że często kiedy się zacznie jakiś temat i nawet uda nawiązać "rozmowe" to ta rozmowa jest jednostronna, kobieta nie wychodzi z żadną inicjaywą, pytaniem zwrotnym. Ja wiem, że one są zalewane ilością wiadomości, ale w ten sposób to równie dobrze może w ogóle nie odpisywać tylko skupic się na jakimś konkretnym facecie, bo taka jednostronna rozmowa i tak długo nie potrwa.

I to jest właśnie wkurzające w tych znajomościach z uportali randkowych. W zwykłej sytuacji poznajesz kogos w danych okolicznościach, widzisz jego zachowanie i na początku to jest obca osoba do ktorej nie ma się żadnego nastawienia. Z czasem albo pojawia się zauroczenie, albo nie, albo znajomość ogólnie sie kończy bo okazuje się, że mamy mało wspólnego.
A na portalach jest takie ciśnienie, jeśli nawet nie wprost, to poznając tam kogos jest z tyłu głowy, że jest się w tym miejsu specjalnie po to, by sobie kogoś znaleźć.
W normalnym zyciu idziesz np na kurs komputerowy i idziesz tam aby się czegoś nauczyć a nie aby kogoś poznać.

8,740

Odp: 30lat i cały czas sam

"To coś" to w dużej mierze wygląd.

8,741

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

"To coś" to w dużej mierze wygląd.

No oczywiście, musi się podobać.

8,742

Odp: 30lat i cały czas sam

Ale tak dużo facetów będzie stroszyć piórka na darmo, dając tym darmową atencję. Parę takich sytuacji widziałem. Może wkońcu by się czegoś nauczyli...

8,743

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ciekawi mnie tylko o czym musiałbym pisać aby być zauważalny?
Ja mówię o tym co mnie interesuje np do jednej napisałem o tym że robiłem tournee po wyspach kanaryjskich i zapytałem czy preferuje bardziej dzikie wyspy czy też typowe metropolie a miała napisane że uwielbia podróżować i efekt jak można się domyślać był w postaci zlewki.
Innej piszę iż lubię sporty wodne i ekstremalne np w tym roku byłem na parasailingu i też totalnie zostało to olane.
Więc czym niby zainteresować?
Stawiam że choćbym poleciał na Marsa to większość miałaby to w dupie.

smile Obstawiam to, że pomyślała, że się popisujesz.

No tak, jak napiszę co lubię robić to znaczy że się popisuję.
Jakbym bardziej był zainteresowany tym co robi ona to by pewnie znaczyło że nie mam własnego życia? big_smile

rossanka napisał/a:

To zdecyduj się, czy była samotną matką czy mężatką.
A dwa, los bywa przewrotny i może kiedyś będziesz samotnym ojcem, więc ja bym tak surowo tych samotnych matek nie oceniała bo różnie bywa  w życiu.

Jedno drugiego nie wyklucza przecież.
Pod względem formalnym była mężatką ale rzekomo z mężem już nie mieszkała.
A co do drugiego to nie wiem co musiałoby się stać aby został ojcem i to jeszcze samotnym, prędzej ludzkość na Marsa doleci niż taki scenariusz się spełni.

Roxann napisał/a:

Serio? Dla mnie to by było zwykłe prechwalanie i nic więcej. No proszę Cię...
No może jest jakiś prmil co tak samo miała i molibyście o tym poadać ale dla mnie to słabe...

Ehhh i kolejna big_smile
Czyli wniosek z tego taki że nie ważne co się zrobi i tak zrobi się to źle.
Piszę o sobie i swoich zainteresowaniach? Źle.
Będę skupiać się na tym czym interesuje się dziewczyna? Źle
Spróbuje trochę tego i trochę tego? Też źle

No po prostu nie dogodzisz.......

Znerx napisał/a:

Galerią zdjęć z tej deski i krajobrazów z Kanarów (oczywiście tak żeby było ciebie na tych zdjęciach widać)?

Albo
Podłączeniem do tego wszystkiego swoich instagramów, bo przecież tinder ma taką opcję... i robienie sobie instarelacji z tych Kanarów/desek/paralotni/cudów niewidów? Widać, że to ty? Widać. Story jest, dowód jest, emocje są, +1000 do [cool] też pewnie będzie.

Mam oczywiście zdjęcia z tych miejsc i widać mnie na nich bardzo dobrze.

8,744

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Czyli wniosek z tego taki że nie ważne co się zrobi i tak zrobi się to źle.
Piszę o sobie i swoich zainteresowaniach? Źle.
Będę skupiać się na tym czym interesuje się dziewczyna? Źle
Spróbuje trochę tego i trochę tego? Też źle

No po prostu nie dogodzisz.......

W sumie masz rację, zawsze znajdzie się osoba, która znajdzie problem i to bez względu na to, co napiszesz, dlatego rób swoje i rób to jak czujesz, za to po prostu bądź sobą. Jeśli w końcu pojawi się właściwa dla Ciebie osoba, to przynajmniej od razu będziesz wiedział, że nadajecie na tej samej częstotliwości.
Wejście, jak przeczytałam, i tak masz całkiem dobre, więc przypadkiem nie zniechęcaj się.

8,745 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-08-23 23:43:06)

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:
rossanka napisał/a:

To zdecyduj się, czy była samotną matką czy mężatką.
A dwa, los bywa przewrotny i może kiedyś będziesz samotnym ojcem, więc ja bym tak surowo tych samotnych matek nie oceniała bo różnie bywa  w życiu.

Jedno drugiego nie wyklucza przecież.
Pod względem formalnym była mężatką ale rzekomo z mężem już nie mieszkała.
A co do drugiego to nie wiem co musiałoby się stać aby został ojcem i to jeszcze samotnym, prędzej ludzkość na Marsa doleci niż taki scenariusz się spełni.
.

Nie rozśmieszaj mnie.
Jak kończyłam 30 lat w 2007 roku (tak tak, wtedy skończył się mój termin przydatnosci. Ha ha. Żart taki).
Tak więc w owym 2007 który scenariusz wydałby ci się bardziej prawdopodobny?
1. Jest rok 2022 i jakaś tam Rossanka, żyje sobie spokojnie w Polsce, ma 45 lat, męża , dziecko, albo dwoje, może hodują też kanarka, czy świnkę morską, w wakacje jadą z dziećmi do Chorwacji, mieszkają w bloku z wielkiej płyty, a w niedzielę chodzą do teściów na obiad. Brzmi całkiem prawdopodobnie prawda?
2. Jest rok 2022. W katastrofie lotniczej zginął prezydent kraju wraz z małżonką i kilkudziesięcioma ludzmi z polityki, wybucha pandemia a potem wojna w Europie.
Jakby Co ktoś powiedział o wariancie nr 2 to powiedziałbyś, ze zwariował.

Także już nie bądx taki pewien co będzie, bo się możesz zdziwić.

8,746

Odp: 30lat i cały czas sam

Rossanka mocny wpis big_smile

8,747

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ciekawi mnie tylko o czym musiałbym pisać aby być zauważalny?
Ja mówię o tym co mnie interesuje np do jednej napisałem o tym że robiłem tournee po wyspach kanaryjskich i zapytałem czy preferuje bardziej dzikie wyspy czy też typowe metropolie a miała napisane że uwielbia podróżować i efekt jak można się domyślać był w postaci zlewki.
Innej piszę iż lubię sporty wodne i ekstremalne np w tym roku byłem na parasailingu i też totalnie zostało to olane.
Więc czym niby zainteresować?
Stawiam że choćbym poleciał na Marsa to większość miałaby to w dupie.

smile Obstawiam to, że pomyślała, że się popisujesz.

No tak, jak napiszę co lubię robić to znaczy że się popisuję.
Jakbym bardziej był zainteresowany tym co robi ona to by pewnie znaczyło że nie mam własnego życia? big_smile

Nie, nie znaczy się popisujesz, ale że - z jakiś powodów, niezależnych od Ciebie - tak mogłeś zostać odebrany - dlatego napisałam, że być może dziewczyna tak "pomyślała". Należy liczyć się z czymś takim i przechodzić nad tym do porządku dziennego.
Poza tym dostałeś tu już męską radę jak przedstawić w interesujący sposób takie hobby wink

8,748

Odp: 30lat i cały czas sam

Cholera team nadal żywy... eee żyj swoim życiem i tyle, nic na siłę plus realni spojrzyj na wymagania, osobiście uważam też żadnych aplikacji i jest kilka powodów. (jestem może za stary, chociaż korzystałem z tego jako dodatek).

- Budowa całego systemu atencji, nagradzania i budowania ego...
- Dużo atencjuszek (łatwa atencja, nawet z domu nie trzeba wyjść)
- Masa pojebów spamujących skrzynki kobiet
- Boty
- opłaty różne, ale już wolę za to wypić dwa drinki na koncercie już cwelą od apki, nabijać kasę smile
- Brak opisów, masa ludzi nawet nie zobaczy twojego profilu
- Wygląda to, jak zycie na półce w supermarkecie
... itd., o tm można napisać litanie.

Real nigdy nie zastąpi, wirtuala dla mnie, człowiek to nie tylko ładne opakowanie zawsze liczył się całokształt oraz bliższe poznanie. Taka interakcja online jest pusta, bezosobowa, JA potrzebuję realnych kontaktów inaczej, eeee.

Jest tu kilka wypowiedzi, facetów, że brak atencji kobiet... że chamskie docinki, zero reakcji z ich strony nawet, brak uśmiechu itp., Sorry to jakim facetem musisz być, by się z tym spotkać, lub do jakich kobiet zgadujesz i w jakich kręgach się obracasz smile

Nie ważne czy to koncert punk, metal, jakieś wydarzenie kulturowe, raz tylko konwent anime, spotkania z planszówkami, to jednak zawsze mimo tego otwierały się drzwi do poznania, flirtu czy randki poza tym miejscem spotkania.
Gdybym był też inny z charakteru, to jednak dawno człowiek miałby rodzinę, żonę (tylko te, które poznałem i odpowiadały mi z charakteru, były zainteresowane zawsze posiadaniem w przyszłości bąbelka). Ja widziałem żadnego bąbelka i dawałem jasno do zrozumienia, że nie.

Dla masy mężczyzn, problemem nie jest że ma 170 cm tongue czy 4k miesięcznie, ale charakter i nastawienie lub nierealne oczekiwania.
Trudno by facet, który gra w gry, pije piwo, a obiad zjada w MC, znalazł kobietę fit, która codziennie spędza jakiś czas aktywnie itp., lub modelkę atencjuszkę, która patrzy tylko, jak inni ją odbierają.
Liczy się tylko wygląd zewnętrzny, nawet czasami spotka się takich facetów... Czy naprawdę to jest twój cel... dziękuję za pustaka do ruchania smile

Może mam problem z pojęciem tego, bo jednak moje oczekiwania zawsze były inne, oczywiście kobieta ma mi się podobać i nie musi być modelką... byle była zadbana i nie była otyła poziomu takiego, że 3 piętro i schody to problem, czy 15km wędrówki pierwszej to zgon (oczywiście przy poznaniu, jeśli byłaby z charakteru taka, jaka mu się widzi) to miałbym gdzieś ten wygląd smile Charakter, hobby, nastawienie do życia to podstawa, jednak też dwie moje byłe miały otyłość, tylko charakter pokazały inny po roku/dwóch znajomości inny.


Osobiście już u mnie koniec randek, flirtów... każdy mój target zawsze chciał mieć dziecko (jednak gdy celuje się w kobiety, ciepłe, pełne empatii, życzliwości, uczucia, cierpliwości myślę, że to naturalna kolej rzeczy). Ja bym tylko skrzywdził dziecko, byłaby kolejna uszkodzona jednostka na tym świecie.

8,749 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 15:12:00)

Odp: 30lat i cały czas sam
dfx755 napisał/a:

Real nigdy nie zastąpi, wirtuala dla mnie, człowiek to nie tylko ładne opakowanie zawsze liczył się całokształt oraz bliższe poznanie. Taka interakcja online jest pusta, bezosobowa

Ale dla niektórych to jest jedyna możliwość żeby kogoś poznać. W realnym świecie nie jestem w stanie podejść i zagadać do nieznajomej dziewczyny, więc moje szanse są równe 0. Więc zostaje Tinder (i inne apki) albo ewentualnie szybkie randki (czyli w sumie Tinder w realnym świecie xD). Innych opcji nie ma...

Zgadzam się, że poznanie kogoś w normalny sposób jest dużo lepsze niż wirtualne (czy inne takie na siłę), ale niektórzy nie mają szans na co innego. Więc trzeba wybrać mniejsze zło. Chociaż i tak z reguły działa to tak, że jak w świecie rzeczywistym nie ma się szans poznać kogoś, to tym bardziej nie ma się szans na to w internecie.

8,750

Odp: 30lat i cały czas sam

jakis_czlowiek już zatęskniłeś za forum? big_smile

8,751

Odp: 30lat i cały czas sam
Serberys napisał/a:

jakis_czlowiek już zatęskniłeś za forum? big_smile

Cały czas spamuję tutaj przecież... może trochę mniej tylko xD I tak nie mam nic ciekawego w życiu do robienia tongue

8,752

Odp: 30lat i cały czas sam

To rób coś co lubisz big_smile, ja np. kupiłem nowy sprzęt do grania, wziąłem urlop (kończy się już) i sobie gram, normalnie chillera i utopia xD

8,753 Ostatnio edytowany przez Goldi01 (2022-08-27 16:40:47)

Odp: 30lat i cały czas sam
dfx755 napisał/a:

Dla masy mężczyzn, problemem nie jest że ma 170 cm tongue czy 4k miesięcznie, ale charakter i nastawienie lub nierealne oczekiwania.
Trudno by facet, który gra w gry, pije piwo, a obiad zjada w MC, znalazł kobietę fit, która codziennie spędza jakiś czas aktywnie itp., lub modelkę atencjuszkę, która patrzy tylko, jak inni ją odbierają.
Liczy się tylko wygląd zewnętrzny, nawet czasami spotka się takich facetów... Czy naprawdę to jest twój cel... dziękuję za pustaka do ruchania smile

Może mam problem z pojęciem tego, bo jednak moje oczekiwania zawsze były inne, oczywiście kobieta ma mi się podobać i nie musi być modelką... byle była zadbana i nie była otyła poziomu takiego, że 3 piętro i schody to problem, czy 15km wędrówki pierwszej to zgon (oczywiście przy poznaniu, jeśli byłaby z charakteru taka, jaka mu się widzi) to miałbym gdzieś ten wygląd smile Charakter, hobby, nastawienie do życia to podstawa, jednak też dwie moje byłe miały otyłość, tylko charakter pokazały inny po roku/dwóch znajomości inny.

Właśnie. Wy macie oczekiwania z kosmosu co do kobiet.
Wiele osób tutaj chciało Wam to wyjaśnić, ale jak grochem o ścianę.

Wy macie za wysokie oczekiwania co do waszego statusu emocjonalnego.
Wartościowych kobiet nie obchodzi, że macie mieszkanie, 15k na rękę czy inne materialne rzeczy.

Szukacie nie tam gdzie trzeba, a potem się dziwicie.
Waszymi postami widać, że szukacie pustaków które lecą na hajs. To szukajcie w odpowiednich miejscach.
Ewentualnie chwalicie się pieniędzmi. Zasada w psychologii jest prosta. Ten kto ma pieniądze się nimi nie chwali, bo nie ma takiej potrzeby.

8,754 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 16:53:06)

Odp: 30lat i cały czas sam
Goldi01 napisał/a:

Właśnie. Wy macie oczekiwania z kosmosu co do kobiet.
Wiele osób tutaj chciało Wam to wyjaśnić, ale jak grochem o ścianę.

Wy macie za wysokie oczekiwania co do waszego statusu emocjonalnego.
Wartościowych kobiet nie obchodzi, że macie mieszkanie, 15k na rękę czy inne materialne rzeczy.
Szukacie nie tam gdzie trzeba, a potem się dziwicie.
Waszymi postami widać, że szukacie pustaków które lecą na hajs. To szukajcie w odpowiednich miejscach.

Częściowo pewnie to prawda, ale nie do końca. Zależy też czy mówisz o facecie co ma 20 lat, czy takim co ma ich 30 i więcej. Co do tego pierwszego to tak, mu sporo rzeczy można jeszcze wybaczyć.

W tym drugim przypadki 90% kobiet powie, że facet bez samochodu/prawka nie ma u nich szans. Większość powie to samo, jeśli facet nie ma mieszkania. To ile ktoś zarabia to akurat ma mniejsze znaczenie, ale dość ważne jest to co facet posiada. Bo co dziewczynie po gościu co w wieku 30 lat nic nie ma własnego. Przecież od razu pewnie nasuwa się obraz nieudacznika, który na nic nie umie zarobić, czeka na wypłatę żeby przeżyć, itp. A kto by z kimś taki chciał być? Kobiety się cenią, czemu więc miałyby być z jakimś nieudacznikiem, co nie dał rady osiągnąć nic w życiu?



I jak jesteś taki mądry, to niby gdzie mam szukać dziewczyny, która mnie zechce? Nie ma takiego miejsca. Zawsze się znajdzie coś, co będzie przeszkadzać. Przy czym w moim przypadku w sumie jedynie zostają 2 miejsca: apki randkowe i szybkie randki. A tam nie ma szans, bo każda dziewczyna ma kilkadziesiąt innych lepszych kandydatów.



I zauważyłem jedno: osoby, co są w związku częściej powiedzą, że status materialny nie ma znaczenia, żeby kogoś poznać. O dziwo jak się na ten temat wypowiadają dziewczyny, które kogoś szukają, to nagle się okazuje, że ma to cholerne znaczenie. I to samo w przypadku charakteru: np. dziewczyny w związkach powiedzą, że ktoś spokojny ma szansę znaleźć kogoś. A potem się okazuje, że dziewczyny szukają tylko takich co zapewniają emocje.

8,755

Odp: 30lat i cały czas sam
Goldi01 napisał/a:
dfx755 napisał/a:

Dla masy mężczyzn, problemem nie jest że ma 170 cm tongue czy 4k miesięcznie, ale charakter i nastawienie lub nierealne oczekiwania.
Trudno by facet, który gra w gry, pije piwo, a obiad zjada w MC, znalazł kobietę fit, która codziennie spędza jakiś czas aktywnie itp., lub modelkę atencjuszkę, która patrzy tylko, jak inni ją odbierają.
Liczy się tylko wygląd zewnętrzny, nawet czasami spotka się takich facetów... Czy naprawdę to jest twój cel... dziękuję za pustaka do ruchania smile

Może mam problem z pojęciem tego, bo jednak moje oczekiwania zawsze były inne, oczywiście kobieta ma mi się podobać i nie musi być modelką... byle była zadbana i nie była otyła poziomu takiego, że 3 piętro i schody to problem, czy 15km wędrówki pierwszej to zgon (oczywiście przy poznaniu, jeśli byłaby z charakteru taka, jaka mu się widzi) to miałbym gdzieś ten wygląd smile Charakter, hobby, nastawienie do życia to podstawa, jednak też dwie moje byłe miały otyłość, tylko charakter pokazały inny po roku/dwóch znajomości inny.

Właśnie. Wy macie oczekiwania z kosmosu co do kobiet.
Wiele osób tutaj chciało Wam to wyjaśnić, ale jak grochem o ścianę.

Wy macie za wysokie oczekiwania co do waszego statusu emocjonalnego.
Wartościowych kobiet nie obchodzi, że macie mieszkanie, 15k na rękę czy inne materialne rzeczy.

Szukacie nie tam gdzie trzeba, a potem się dziwicie.
Waszymi postami widać, że szukacie pustaków które lecą na hajs. To szukajcie w odpowiednich miejscach.
Ewentualnie chwalicie się pieniędzmi. Zasada w psychologii jest prosta. Ten kto ma pieniądze się nimi nie chwali, bo nie ma takiej potrzeby.


Hej jeśli już cześć was smile, a cześć kobiety też potrafi żyć w świecie urojeń i dziwnych medialnych oczekiwań.

8,756

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Goldi01 napisał/a:

Właśnie. Wy macie oczekiwania z kosmosu co do kobiet.
Wiele osób tutaj chciało Wam to wyjaśnić, ale jak grochem o ścianę.

Wy macie za wysokie oczekiwania co do waszego statusu emocjonalnego.
Wartościowych kobiet nie obchodzi, że macie mieszkanie, 15k na rękę czy inne materialne rzeczy.
Szukacie nie tam gdzie trzeba, a potem się dziwicie.
Waszymi postami widać, że szukacie pustaków które lecą na hajs. To szukajcie w odpowiednich miejscach.

Częściowo pewnie to prawda, ale nie do końca. Zależy też czy mówisz o facecie co ma 20 lat, czy takim co ma ich 30 i więcej. Co do tego pierwszego to tak, mu sporo rzeczy można jeszcze wybaczyć.

W tym drugim przypadki 90% kobiet powie, że facet bez samochodu/prawka nie ma u nich szans. Większość powie to samo, jeśli facet nie ma mieszkania. To ile ktoś zarabia to akurat ma mniejsze znaczenie, ale dość ważne jest to co facet posiada. Bo co dziewczynie po gościu co w wieku 30 lat nic nie ma własnego. Przecież od razu pewnie nasuwa się obraz nieudacznika, który na nic nie umie zarobić, czeka na wypłatę żeby przeżyć, itp. A kto by z kimś taki chciał być? Kobiety się cenią, czemu więc miałyby być z jakimś nieudacznikiem, co nie dał rady osiągnąć nic w życiu?



I jak jesteś taki mądry, to niby gdzie mam szukać dziewczyny, która mnie zechce? Nie ma takiego miejsca. Zawsze się znajdzie coś, co będzie przeszkadzać. Przy czym w moim przypadku w sumie jedynie zostają 2 miejsca: apki randkowe i szybkie randki. A tam nie ma szans, bo każda dziewczyna ma kilkadziesiąt innych lepszych kandydatów.



I zauważyłem jedno: osoby, co są w związku częściej powiedzą, że status materialny nie ma znaczenia, żeby kogoś poznać. O dziwo jak się na ten temat wypowiadają dziewczyny, które kogoś szukają, to nagle się okazuje, że ma to cholerne znaczenie. I to samo w przypadku charakteru: np. dziewczyny w związkach powiedzą, że ktoś spokojny ma szansę znaleźć kogoś. A potem się okazuje, że dziewczyny szukają tylko takich co zapewniają emocje.


Hehe naprawdę, koncert, konwent, spotkania tematyczne, siłownia, spotkania sportowe, online też grupy tematyczne smile

8,757

Odp: 30lat i cały czas sam
dfx755 napisał/a:

Hehe naprawdę, koncert, konwent, spotkania tematyczne, siłownia, spotkania sportowe, online też grupy tematyczne smile

Taaa... tylko przypominam, że z racji na mój charakter nie jestem w stanie zagadać w celu poderwania. Więc gdziekolwiek bym poszedł to i tak nie podejdę do nikogo.

8,758

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Taaa... tylko przypominam, że z racji na mój charakter nie jestem w stanie zagadać w celu poderwania. Więc gdziekolwiek bym poszedł to i tak nie podejdę do nikogo.

Załóżmy, że w końcu uda Ci się umówić na spotkanie, jak w takiej sytuacji sobie je wyobrażasz? Wirtualnie możesz z kimś rozmawiać tygodniami, ale jeśli chciałabyś, aby było z tego coś więcej, to przecież i tak kiedyś trzeba będzie rozmawiać face to face, co wtedy? Uważasz, że wycofany charakter przestanie być ważny i Cię blokować?

8,759 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-27 21:29:15)

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:

przecież i tak kiedyś trzeba będzie rozmawiać face to face, co wtedy? Uważasz, że wycofany charakter przestanie być ważny i Cię blokować?

Ale przecież dlatego chodzę czasem na te speed randki. Bez sukcesu ofc tongue


A charakter taki jaki mam zawsze będzie dużym problemem i dla mnie, i dla dziewczyn. Tego już nie zmienię.

8,760

Odp: 30lat i cały czas sam

No Panie i Panowie, zgodnie z tytułem tego tematu, jestem coraz bliżej 30stki i też cały czas sam.

Mam pewną teorię, że może ten wątek jest jakimś magicznym miejscem w internecie, który przyciąga do siebie takich facetów jak ja, niczym magnez? smile

Być może to jest jakieś przeznaczenie, którego nie da się uniknąć?

8,761

Odp: 30lat i cały czas sam

Pewnie to dlatego że drzemie w nas wiele "powinienem to już zrobić do tego czasu" i przy bilansie 30-latka ktoś kto nie miał partnera zaczyna się tym nieco niepokoić.

8,762

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Pewnie to dlatego że drzemie w nas wiele "powinienem to już zrobić do tego czasu" i przy bilansie 30-latka ktoś kto nie miał partnera zaczyna się tym nieco niepokoić.

Zakładając, że tak jest, to gdybyś miał to subiektywnie, ale przy tym do bólu szczerze ocenić, to uważasz, że bardziej działa tu własna potrzeba czy jednak zewnętrzna presja?

8,763

Odp: 30lat i cały czas sam

Raczej wewnętrzna presja zwana biologią i zewnętrzna presja, kiedy to środowisko i znajomi przechodzi w swoje życie, a człowiek stoi od lat w miejscu.

8,764

Odp: 30lat i cały czas sam

Bardziej biologia niż zewnętrzna presja.
Ja presji z otoczenia nie odczuwam. Dziwne to by było jakby ktoś mnie naciskał w temacie zakładania rodziny. W dzisiejszych czasach robi się to trochę już nietaktowne.

8,765

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:

Zakładając, że tak jest, to gdybyś miał to subiektywnie, ale przy tym do bólu szczerze ocenić, to uważasz, że bardziej działa tu własna potrzeba czy jednak zewnętrzna presja?

Presja otoczenia raczej nie, co najwyżej rodzina, co czasem się spyta, kiedy w końcu kogoś przyprowadzę...


Ale organizm, psychika też ma swoje potrzeby. Ile czasu mam to w sobie dusić? No nie da się. Każdy potrzebuje bliskości, seksu, przytulenia się czasem do kogoś, itp. Jak tego nie ma, to potem szajba odbija, i to potem widać w moim temacie, w tym, czy innych.

8,766

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Olinka napisał/a:

Zakładając, że tak jest, to gdybyś miał to subiektywnie, ale przy tym do bólu szczerze ocenić, to uważasz, że bardziej działa tu własna potrzeba czy jednak zewnętrzna presja?

Presja otoczenia raczej nie, co najwyżej rodzina, co czasem się spyta, kiedy w końcu kogoś przyprowadzę...


Ale organizm, psychika też ma swoje potrzeby. Ile czasu mam to w sobie dusić? No nie da się. Każdy potrzebuje bliskości, seksu, przytulenia się czasem do kogoś, itp. Jak tego nie ma, to potem szajba odbija, i to potem widać w moim temacie, w tym, czy innych.


hehe ja swojej rodzinny nie przedstawiłem (zwłaszcza ojca smile, a każdy wiązek miał dystans od 25 do 300km (ale praca taka że dni dość plastyczne, a weekendy wole).

8,767

Odp: 30lat i cały czas sam
Lucyfer666 napisał/a:

Raczej wewnętrzna presja zwana biologią i zewnętrzna presja, kiedy to środowisko i znajomi przechodzi w swoje życie, a człowiek stoi od lat w miejscu.

Bardziej potrzeba bliskości, ludzi  i środowisko znajomych zawsze miałem gdzieś... nie odpowiadało otoczenie, zmiana smile bo bąbelki, inne poglądy, itp.

8,768 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-08-29 10:26:39)

Odp: 30lat i cały czas sam

W wieku 30-35 lat, to wolę już zasponsorować studentkę 19-20 letnią, niż brać równolatkę co mnie z rozsądku bierze, a wcześniej miała wiadomo gdzieś.

8,769

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

W wieku 30-35 lat, to wolę już zasponsorować studentkę 19-20 letnią, niż brać równolatkę co mnie z rozsądku bierze, a wcześniej miała wiadomo gdzieś.

Z takim postępowaniem nigdy nie zaznasz miłości.
Smutne.

8,770

Odp: 30lat i cały czas sam

Miłość to zbiór hormonów w głowie. Jeśli teraz nie są zainteresowane, to potem będą?

8,771

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Miłość to zbiór hormonów w głowie. Jeśli teraz nie są zainteresowane, to potem będą?

Te 19-20 nie. Ale te w Twoim wieku będą.

8,772

Odp: 30lat i cały czas sam
Goldi01 napisał/a:

Te 19-20 nie. Ale te w Twoim wieku będą.

Po przejściach, z bagażem doświadczeń i traum?
Z dzieckiem, lub kilkoma?

W związku dąży się do osiągnięcia lepszych rezultatów razem, a w takim przypadku ryzyko porażki jest duże, a szanse osiągnięcia lepszych rezultatów niskie.

8,773

Odp: 30lat i cały czas sam
Farmer napisał/a:
Goldi01 napisał/a:

Te 19-20 nie. Ale te w Twoim wieku będą.

Po przejściach, z bagażem doświadczeń i traum?
Z dzieckiem, lub kilkoma?

W związku dąży się do osiągnięcia lepszych rezultatów razem, a w takim przypadku ryzyko porażki jest duże, a szanse osiągnięcia lepszych rezultatów niskie.


Jeśli kobieta ma bagaż, bąbelka/ki, długi, jej lista facetów to całe osiedlę... biorąc pod uwagę że ~30 (ja mam 35) np. w moim przypadku, brak bąbelków, długów (brak mieszkania, ale chociaż ziemia warta 100 tys), seks to nie tylko mechaniczna  przyjemność. Wystarczy mi kobiet po 5 związkach smile od manipulantki, desperatki, z bąbelkiem o którym nie mówiła, całkowicie nieporadnej życiowo... może super nie jestem, ale masochistom też nie jestem, a związek nie ma być jednak karą za chęci do życia.

8,774 Ostatnio edytowany przez Goldi01 (2022-08-29 17:21:49)

Odp: 30lat i cały czas sam
Farmer napisał/a:
Goldi01 napisał/a:

Te 19-20 nie. Ale te w Twoim wieku będą.

Po przejściach, z bagażem doświadczeń i traum?
Z dzieckiem, lub kilkoma?

W związku dąży się do osiągnięcia lepszych rezultatów razem, a w takim przypadku ryzyko porażki jest duże, a szanse osiągnięcia lepszych rezultatów niskie.

Wy żyjecie w innym uniwersum xD
Tak, bo każda kobieta w okolicach 30 to już do śmietnika historii się nadaje?
Uwierz, że są jeszcze zdatne 30 letnie kobiety do związków.

Zgodzę się tylko z tym, że kobiecie po 30 trudniej znaleźć faceta niż po 20. A u faceta jest na odwrót. Im starszy tym łatwiej.
Tak nas stworzyła natura.

8,775

Odp: 30lat i cały czas sam
Goldi01 napisał/a:
Farmer napisał/a:
Goldi01 napisał/a:

Te 19-20 nie. Ale te w Twoim wieku będą.

Po przejściach, z bagażem doświadczeń i traum?
Z dzieckiem, lub kilkoma?

W związku dąży się do osiągnięcia lepszych rezultatów razem, a w takim przypadku ryzyko porażki jest duże, a szanse osiągnięcia lepszych rezultatów niskie.

Wy żyjecie w innym uniwersum xD
Tak, bo każda kobieta w okolicach 30 to już do śmietnika historii się nadaje?
Uwierz, że są jeszcze zdatne 30 letnie kobiety do związków.

Zgodzę się tylko z tym, że kobiecie po 30 trudniej znaleźć faceta niż po 20. A u faceta jest na odwrót. Im starszy tym łatwiej.
Tak nas stworzyła natura.

Ja ta nie mówię, że niema fajnych kobiet po 20+,30+ czy 40, byle bez bąbelka smile tylko chyba dużo tutaj osób ma kiepskie doświadczenia, LUB TYLKO ONLINE (chociaż poznałem kilka fajnych do związku, ale mój brak ambicji i chęci założenia rodzinny to skreślił na starcie, sam też zrezygnowałem smile Temat rzeka... tym bardziej zależy czego oczekujemy. Jednak pewne cechy charakteru wiążą się z pewnymi potrzebami. (jak empatia, ciepło, opanowanie, zasady,  iskierka domowa, opiekuńczość) kobiet wpisująca się w to ędzie chciała rodzinę.

Posty [ 8,711 do 8,775 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 133 134 135 136 137 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024