haha
mialam dzis nie wchodzic w szczegoly, ale skoro pociagnales temat to w skrocie opisze.
za tematu kremika urzadzilam ten krotki eksperyment na apce (nie tinder). cos jak Tom94. i tam troche popisalismy, ale ze nikogo nie szukalam, bo ani nie mam czasu, a poza tym jak juz mialabym w cos wchodzic to choiaz z perpektywami, ze jednak do tej grobowej deski, a wedlug mnie to dzis moze jedna osoba na milion sie nadaje, wiec w sumie szkoda zachodu. ale teraz po jakims pol roku znalezlismy sie na insta xD on tez w miedzyczasie apke tez zdarzyl juz usunac xD a tindera tez nie ma
dla mnie zawsze byl wazny charakter (typu wiernosc, szczerosc, takie tam i niby nic wygorowanego, a i tak trudno znalezc) i wspolne wartosci. znajomosci z badboyami zazwyczaj zakanczalam szybko, przewaznie na pierwszej randce. zreszta moi byli tez badboyami nie byli
my ze 2 tygodine popisalismy i ze w nastepnym ja mialam miec mlyn u mnie w korpo, a on mial miec druga zmiane to mielismy sie spotkac dopiero za kolejny tydzien. mial mnie odebrac i w planach bylo ze cos zjemy. jednak tak mnie zafascynowal, ze nie chcialam czekac kolejnego tygodnia, bo wolalam zweryfikowac, czy na zywo odpowiada temu, jaki jest jaks ie pisze, wiec rzucilam tekst, jak to nie lubie spacerowac wieczorami (naprawde lubie
a biorac pod uwage nasze godziny pracy inaczej nie daloby sie spotkac) liczac, ze podchwyci aluzje xD wiec na nastepny dzien zabral mnie do jednego z duzych ladnych parkow. na zywo robi takie samo wrazenie, ale no wlasnie.. cos nie tak, jezeli chodzi o to magiczne to cos xD i w sumie sama nie wiem, czemu, bo oprocz tych wszystkich "dobry, porzadny" ma i cechy, ktore normalnie podobaja mis ie w facetach, ale nie czulam sie tak, jak normalnie powinnam. brzydki nie jest, 1,96 wzrostu, zadbany, jednak gdyby zmienil ubior i fryzjera moglby wiecej z siebie wyciagnac, +ma brzuszek, ale mi tam nie przeszkadza, bo nadrabia charakterem, ale choc teraz sobie zaprzecze moze to jednak to, bo naprawde nie ma sie o co przyczepic. watpie, ze to przez to bycie milym xD hahahah
w jakims friendzonie tez nie ejst. laduja w nim faceci, z ktorymi kobieta nie wyobrazalaby sobie miec seksu, wiec to tez odpada xD a jak mnie przytulil to nawet chcialam, zeby mnie pocalowal; ale ze pierwsze spotkanie to jednak dla mnie za szybko. jak juz sie zegnalismy to przez moment chyba sie zastanawial, czy mnie pocalowac, wiec przekrecilam glowe, zeby skumal, ze nie xD
mielismy sie widziec w zeszlym tygodniu w piatek, ale z przyczyn niezaleznych od nas nie wypalilo, na weekend miala zwalic mu sie rodzina, a w tym tygodniu ja moge dopiero czwartek/piatek, wiec na tym stanelo.
koniec koncow zazwyczaj chemia byla od poczatku albo nie bylo jej wcale nie wiem, czy to jeszcze w normie, czy jednak nie to? wziecie co prawda mam, nawet od przystojniejszych facetow, ale zlapalam sie na tym, ze tera porownuje ich z nim i nie sa dla mnie interesujacy. jesli z nim nie wypali to znowu dam se spokoj, bo nie mam czasu i zreszta nawet dobrze mi samej, przynajmniej jak narazie.
jezeli chodzi o niego to wyglada na to, ze zrobilam na nim wrazenie. i tu tez jest klopot... mysli, ze mam super charakter (nieskromnie przyznam, ze mam
), ale mysli tez ze dobze wygladam, a ja wygladam dobrze, ale w ciuchach xD poprostu ladnie sie ubieram. zawsze slysze komplementy nie tylko od mezczyzn, ale kobiet, ale wiadomo, w ciuchach wszystko jest ukryte. na spotkaniu mialam sukienke, nawet sie nie przebieralam po pracy, bo nie mialam czasu, ale mimo wszytsko