Zacznij od podstaw. Od spotykania się z dziewczynami. Od poznawania ich. Związek zostaw czasowi.
Po prostu spotykać się z jak największą ilością kobiet z jaką jesteście w stanie się spotkać aby oswoić się w ich towarzystwie i nabrać doświadczenia, swobody.
Dla Was najważniejsze jest zdobycia doświadczenia w rozmowie z kobietami na żywo. O reszcie nie myślcie..
Spotykać się z dziewczynami... super... tylko w tym problem...
Od stycznia udało mi się spotkać z aż 3 dziewczynami, 2 z Tindera, 1 ze Speed Dates. W takim tempie to może czegoś się nauczę koło 60tki xD Najpierw te dziewczyny w ogóle muszą chcieć się spotkać. A z tym jest mega ciężko.
A jak ktoś ma problem ze spotykaniem się z kobietami to może niech na początku idzie z bardziej oswojonym z kobietami kolegą? Bratem, siostrą, kuzynem jako skrzydłowym?
Lol, z kolegą? Serio? Po pierwsze byłoby mi głupio w takiej sytuacji. Po drugie i tak nie miałbym z kim iść. Czy Wy czytacie moje posty w ogóle? Przecież pisałem, że nie mam żadnych takich znajomych, z którymi się można spotykać na jakieś piwo, czy coś.
Albo na tinderze popisze dwa tygodnie i wtedy się spotka. Jest dużo łatwiej.
Na Tinderze żadna dziewczyna nie będzie ze mną pisać 2 tygodnie. Maks to parę dni, potem się znudzi.
Nie wiem czego Ty nie zauważasz spamując tu po 1000000 razy dziennie ale bycie w związku to jest to o czym on pisze w kółko. I to by było na tyle mojej dyskusji z Tobą.
Ale przecież o problemach z poznawaniem dziewczyn piszę chyba nawet częściej.