30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 130 131 132 133 134 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8,516 do 8,580 z 31,047 ]

8,516

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Nie no, teraz to po prostu padłam big_smile  Przecież jeśli pójdziesz do restauracji z kimś, to tym bardziej ten ktoś będzie na Ciebie patrzył jak jesz. Wydaje Ci się że ludzie w restauracji nie mają nic lepszego do roboty tylko gapić się na innych jak jedzą? Jeśli będziesz miał dziewczynę, i razem z nią mieszkał, to bym bardziej będzie patrzyła na Ciebie jak jesz.
Padłam big_smile

O matko. Po prostu czuję się niezbyt komfortowo w takich miejscach, gdzie jest sporo ludzi,  którzy jedzą. Więc sam je omijam. Jakbym szedł z kimś, to bym pewnie się przełamał.

Zaraz mnie za to znowu zjedziesz, wiem xD


Panna z Dworu napisał/a:

Co na przykład? Co byś zaproponował wspólnego dziewczynie?

Nie wiem co bym zaproponował. Pewnie nic ciekawego xD


Panna z Dworu napisał/a:

A dlaczego sam sobie nie postawisz jakiegoś wyzwania? Dlaczego nie chcesz przełamywać własnych słabości sam dla siebie?

Szczerze? Już mi się nic nie chce... Nie widzę w tym sensu.


Panna z Dworu napisał/a:

Ohohoho big_smile A czemu nie nauczyć się teraz na przyszłość?

Bo nie potrzebuję, to nie chce mi się tracić czasu na coś, co dodatkowo nie sprawia mi przyjemności. Tak ciężkie do zrozumienia?

Zobacz podobne tematy :

8,517 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-01 21:46:25)

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

W głowie mi się nie mieści, aby moja "samotność" miała mnie ograniczać w realizowaniu swoich pasji, zajęć czy innych aktywności.

Znowu kurna dodajesz coś od siebie po raz kolejny.


Nie przeszkadza mi to w tym co robię, w uprawianiu sportu, itp. Ale np. sam nie mam np. motywacji by jechać gdzieś na wakacje, bo zwyczajnie nie ciągnie mnie do tego. Z kimś bym chciał, a nie sam.

8,518 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-08-01 22:10:04)

Odp: 30lat i cały czas sam

No właśnie nie dodaję..

Bo wyjazd na wakacje, wyjście do kina czy pubu nie musi się odbywać u mnie w parze czy żadnym towarzystwie. Jeśli ktoś mi zaproponuje za darmo nurkowanie na Wielkiej Rafie Koralowej to nie będę szukał kompana, tylko od razu się zgodzę. W miejsce rafy można wstawić dowolny, atrakcyjny obiekt, miejsce czy zajęcie.

Jeśli Ty ciągle posługujesz się taką retoryką w stylu : "co bym zaproponował? Pewnie nic ciekawego!", to nie widzę symptomów do zmian.


To jakiś skrajny defetyzm, pasywność czy brak wiary w siebie. Nie chwilowy czy przejściowy, ale całkowicie wpisany w czyjąś naturę. Twoim problemem jest właśnie to, że w niczym nie dostrzegasz lub nie chcesz dostrzegać przyjemności.

8,519 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-01 22:24:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Nie no, teraz to po prostu padłam big_smile  Przecież jeśli pójdziesz do restauracji z kimś, to tym bardziej ten ktoś będzie na Ciebie patrzył jak jesz. Wydaje Ci się że ludzie w restauracji nie mają nic lepszego do roboty tylko gapić się na innych jak jedzą? Jeśli będziesz miał dziewczynę, i razem z nią mieszkał, to bym bardziej będzie patrzyła na Ciebie jak jesz.
Padłam big_smile

O matko. Po prostu czuję się niezbyt komfortowo w takich miejscach, gdzie jest sporo ludzi,  którzy jedzą. Więc sam je omijam. Jakbym szedł z kimś, to bym pewnie się przełamał.

Zaraz mnie za to znowu zjedziesz, wiem xD?

A Ty nie widzisz śmieszności w tym co poprzednio napisałeś? big_smile

jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Co na przykład? Co byś zaproponował wspólnego dziewczynie?

Nie wiem co bym zaproponował. Pewnie nic ciekawego xD

To kto ma to wiedzieć?

jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

A dlaczego sam sobie nie postawisz jakiegoś wyzwania? Dlaczego nie chcesz przełamywać własnych słabości sam dla siebie?

Szczerze? Już mi się nic nie chce... Nie widzę w tym sensu.

Już ? A to co takiego robiłeś do tej pory w tej kwestii, że się AŻ zmęczyłeś?

8,520 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-08-02 00:10:25)

Odp: 30lat i cały czas sam

Na świecie niedługo będzie 8 000 000 000 ludzi.

Uśredniając, musiało dojść do mniej więcej tyle samych stosunków seksualnych przez łącznie ok. 16 000 000 000 ludzi.
Jeżeli dodamy do tego stosunki seksualne, które nie skończyły się ciążą to spokojnie możemy doliczyć się + 100 000 000 000 (jak nie więcej) odbytych aktów miłosnych wśród ludzi w ciągu ostatnich 3 pokoleń.

Liczbę wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek żyli na Ziemi, szacuje się na 108 000 000 000
Tak więc daje to ok. 208 000 000 000 ludzi, którzy uprawiali kiedykolwiek seks.
Do tego dolicz tak jak wcześniej akty miłosne, które nie zakończyły się ciążą.

Strzelam, że w historii naszego globu seks wśród ludzi był uprawiany nawet 2 000 000 000 000 razy

Jeżeli ktoś ma +30 lat i dalej jest prawiczkiem, to tylko i wyłącznie wynika to z jego ,,winy" i nikt inny nie powinien być tym obarczony, tym bardziej jakakolwiek kobieta.

Oczywiście można szukać masy wymówek, że kiedyś nie było socjal mediów, aplikacji randkowych i mężczyźni mieli łatwiej, ok - nie zaprzeczę.
Aczkolwiek liczby robią wrażenie.

Jeżeli nie jesteś w stanie doprowadzić do seksu to problem leży w 99% tylko i wyłącznie w Tobie.

Gdybyś był już pod ścianą to zawsze możesz pójść do prostytutki, aby wymasowała Ci kołnika, bądź zrobiła louda i wtedy jako mężczyzna poznasz na czym to polega.

Wałkowanie tych samych problemów przez 100 strony nic nie urodzi.

8,521

Odp: 30lat i cały czas sam

Rumun, dobrze się czujesz?

8,522

Odp: 30lat i cały czas sam

Rumun jaka zmiana narracji;) ciekawe na jak długo.

8,523

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jeżeli nie jesteś w stanie doprowadzić do seksu to problem leży w 99% tylko i wyłącznie w Tobie

Najlepsze chęci nic nie dadzą, jeśli nie podobasz się kobietom.

8,524 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-08-02 10:31:53)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jeżeli nie jesteś w stanie doprowadzić do seksu to problem leży w 99% tylko i wyłącznie w Tobie

Najlepsze chęci nic nie dadzą, jeśli nie podobasz się kobietom.

To znajdź taką dla której się podobasz smile
Znajdź taką która nie patrzy mocno na wygląd, a na charakter i dopasowanie.

8,525

Odp: 30lat i cały czas sam

Tylko jego atutem na ten moment jest jedynie wygląd.

8,526

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jeżeli nie jesteś w stanie doprowadzić do seksu to problem leży w 99% tylko i wyłącznie w Tobie

Najlepsze chęci nic nie dadzą, jeśli nie podobasz się kobietom.

To znajdź taką dla której się podobasz smile
Znajdź taką która nie patrzy mocno na wygląd, a na charakter i dopasowanie.

Przez 24 lata nie widziałem tych "spojrzeń". smile

8,527 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-02 14:08:08)

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Bo wyjazd na wakacje, wyjście do kina czy pubu nie musi się odbywać u mnie w parze czy żadnym towarzystwie. Jeśli ktoś mi zaproponuje za darmo nurkowanie na Wielkiej Rafie Koralowej to nie będę szukał kompana, tylko od razu się zgodzę. W miejsce rafy można wstawić dowolny, atrakcyjny obiekt, miejsce czy zajęcie.

Może Ty. Mnie takie coś by nie pociągało w ogóle... Nie widzę przyjemności w tym, żeby gdzieś jechać i spędzać ten czas w samotności.


bagienni_k napisał/a:

Jeśli Ty ciągle posługujesz się taką retoryką w stylu : "co bym zaproponował? Pewnie nic ciekawego!", to nie widzę symptomów do zmian.

Bo nie mam pojęcia co bym zaproponował. To już zależy od np. wspólnych zainteresowań.  A skoro do tej pory nic co robię nie zainteresowało żadnej dziewczyny, to zakładam, że jakbym coś kiedyś zaproponował, to też by to nudne było.


bagienni_k napisał/a:

To jakiś skrajny defetyzm, pasywność czy brak wiary w siebie. Nie chwilowy czy przejściowy, ale całkowicie wpisany w czyjąś naturę. Twoim problemem jest właśnie to, że w niczym nie dostrzegasz lub nie chcesz dostrzegać przyjemności.

Nie że nie chcę dostrzegać, tylko po prostu nie widzę żadnej przyjemności w sporej liczby rzeczy, gdy mam je robić w samotności. Po prostu strasznie to demotywuje. Całe życie robię wszystko sam. Mam już dość, zbrzydło mi to już.


Panna z Dworu napisał/a:

Ty nie widzisz śmieszności w tym co poprzednio napisałeś? big_smile

Nie. To Ty widzisz śmieszność we wszystkim co ja piszę. Dla mnie to zupełnie normalne, że mogę się czuć niekomfortowo w pewnych sytuacjach.

8,528 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-08-02 15:46:04)

Odp: 30lat i cały czas sam

Tak się zastanawiam, czy Ty na tym etapie, nawet jakbyś poznał dziewczynę, która wydawałaby się prawie idealna, byłbyś w stanie cokolwiek zrobić czy zająć się czymś bez niej. Jeśli ona by stwierdziła, że potrzebuje w związku nieco swobody, chce czasami coś robić czy gdzieś wyjść sama, to co? Bo skoro niemal każda czynność jest dla Ciebie nudna, niewarta zachodu czy bezsensowna, jeśli się nie ma kompana, to wyobraź sobie chociaż czy drugi człowiek też tak ma? Zaręczam Ci, że nie. Każdy rozsądny czy zdrowo myślący człowiek, jest w stanie, nawet jak jest w związku, wykonywać pewne czynności czy zajęcia samemu. I nawet nie mówię o  znajomych czy przyjaciołach. Ale właśnie samemu: kino, restaruracja, rower, basen, urlop - kuźwa to są normalne aktywności, które każdy niemal się podejmuje i raczej nie zawsze i wszędzie potrzebuje drugiej osoby, żeby nie uschnąć z tęsknoty. Bo o tym, czy coś jest ciekawe lub atrakcyjne decyduje owa rzecz lub aktywność a nie druga oosba! Idąc tym tokiem myślenia, należy robić nawet to, co niespecajlnei nas pociąga, jeśli tylko mamy kogoś u boku.
Nie wybiorę się akurat na spacer, bo partner ma spotkanie. Nie pojdę do knajpy, bo akurat partnerka wyjeżdża i mi się nie chce przesiadywać w kanjpie samemu, mimo, żę np. podają tam dania mojej ulubionej kuchni. Jeśli ktoś taką retorykę forsuje, to współczuję tylko potencjalnemu partnerowi.


Po prostu, jeśli dalej będziesz trwał w tym oślim uporze i stagnacji, twierdząc, że nie ma sensu się brać za nic samemu, to nawet jak kogoś poznasz, to taka osoba zwieje od razu gdzie pieprz rośnie, bo ją zamęczysz. Chcąc spędzać z nią niemal każdą chwilę, sprawisz, że poczuje się osaczona. Mnie by się czerwona syrena odpaliła, gdybym usłyszał od kogoś, że nic się jej nie chce i niczego nie jest w stanie zrobić czy się czymkolwiek zająć, bo nie ma z kim. Celowo zresztą użyłem przykładu z daleką i egoztyczną podróżą, choć może i tak nie wszyscy jaraja się tak przyrodą, jak ja tongue Ale można tu wstawić naprawdę dowolną kwestię. Choćby weekendowy wypad na rower czy w góry, podjęcie jakiejś aktywności, która urozmaica codzienne życie, wnosi nieco odmiany do naszej egzystencji. Wiedząc, że mogę poznać kogoś w takich okolicznościach, tym bardziej można skorzystać z takiej opcji. Serio wiałbym od kogoś, kto nie może się nigdzie ruszyć ani zabrać za cokolwiek, bo niby robienie tego samemu jest bez sensu.

I przestań chłopie zakładać czy projektować, bo zupełnie Ci odbije.. Nie na tym to polega..

To jest po prostu jakieś kuriozum!

8,529

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Panna z Dworu napisał/a:

Ty nie widzisz śmieszności w tym co poprzednio napisałeś? big_smile

Nie. To Ty widzisz śmieszność we wszystkim co ja piszę. Dla mnie to zupełnie normalne, że mogę się czuć niekomfortowo w pewnych sytuacjach.

Nie, nie we wszystkim. Przeważająca większość tego, co piszesz jest dołująca.

8,530

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Po prostu, jeśli dalej będziesz trwał w tym oślim uporze i stagnacji, twierdząc, że nie ma sensu się brać za nic samemu, to nawet jak kogoś poznasz, to taka osoba zwieje od razu gdzie pieprz rośnie, bo ją zamęczysz.

To jest bardzo realne zagrożenie, i to właśnie w tym aspekcie nieakceptowana samotność jest największym wrogiem człowieka. Zaburza proporcje pomiędzy tym czego oczekuje się od drugiego człowieka a tym co ten drugi człowiek jest nam w stanie ofiarować. To jest kiedy apetyt na partnera przeradza się w głód.

8,531 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-08-02 16:43:21)

Odp: 30lat i cały czas sam

Panno z Dworu, czy chcesz mnie wykorzystać?

Czy tylko wylizać?

A może pomacać?

8,532 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-02 17:18:55)

Odp: 30lat i cały czas sam

Namawiasz mnie do popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej lub obyczajności na szkodę małoletniego?
Nieładnie.
Taki młody, a taki już zdemoralizowany.

Przykro mi. Żadnego wykorzystywania, lizania i macania nie będzie.

8,533 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-08-02 17:22:56)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Namawiasz mnie do popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej lub obyczajności na szkodę małoletniego?
Nieładnie.
Taki młody, a taki już zdemoralizowany.

Przykro mi. Żadnego wykorzystywania, lizania i macania nie będzie.


big_smile Ty tak poważnie? A ja myślałem, że mnie lubisz tak bardzo jak ja Ciebie. tongue

To nie gwałt. Tylko propozycja wirtualna.

8,534

Odp: 30lat i cały czas sam

Tak, poważnie. Za młody jesteś żeby ze mną tak żartować.

8,535

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Tak, poważnie. Za młody jesteś żeby ze mną tak żartować.

Nie lubisz młodszych od siebie? tongue

8,536

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie.

8,537 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-02 17:26:09)

Odp: 30lat i cały czas sam

big_smile

8,538

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

big_smile


A mnie lubisz jeszcze? Czy też już NIE?

8,539

Odp: 30lat i cały czas sam

A kiedykolwiek Cię lubiłam?

8,540 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-08-02 17:32:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

A kiedykolwiek Cię lubiłam?

Dlaczego miałbyś mnie nie lubić?

Bo byłem niegrzeczny, chamski?

Młody do wzięcia. Przystojny, ale szczerbaty big_smile

I tak Ci nie wierzę. tongue

8,541

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie lubię krzywdzić dzieci. Nawet tych bardzo niegrzecznych.

8,542 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-08-02 17:46:00)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Nie lubię krzywdzić dzieci. Nawet tych bardzo niegrzecznych.

Aha, czyli TY krzywdzisz facetów.

Więc lubisz mnie. smile

Inaczej krzywdzenie mnie miałabyś w dupie.

Byliśmy umówieni w górach. tongue

To Ty dzieci nie lubisz?

8,543

Odp: 30lat i cały czas sam
GOSTY napisał/a:

Byliśmy umówieni w górach. tongue

Ile Ty masz tych kobit ?
Japonki,córki gajowego,Indianki,Murzynki z MC5?
Dobrze nie tłumacz się smile
W górach też uważaj Gosty na koty smile
https://i.chzbgr.com/full/7444513024/hE8F116C4/cougar-mountain

8,544 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-08-02 17:55:36)

Odp: 30lat i cały czas sam

Mnie tam wystarczy jedna. smile

Byle by stał. big_smile

Na miejscu. A to już nie takie proste tongue

8,545

Odp: 30lat i cały czas sam
GOSTY napisał/a:

jedna. smile

Byle by big_smile

takie proste tongue

8,546 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-08-02 18:07:24)

Odp: 30lat i cały czas sam

Japonki to mój target. Ku@wa, NIGDY bym nie przypuszczał, że one są tak...  ZAJEBISTE smile

Coś takiego, co mnie do nich ciągnie... ale te brzydkie to omijam. tongue

Jednak NIE zdradziłbym! Nigdy tego nie zrobię.

Paslawek, widzę, że lubisz Punk Rocka.

To już kolejny kawałek smile

Panno z Dworu, przecież 99% facetów to duże dzieci tongue

8,547

Odp: 30lat i cały czas sam
GOSTY napisał/a:

Japonki to mój target. Ku@wa, NIGDY bym nie przypuszczał, że one są tak...  ZAJEBISTE smile

Coś takiego, co mnie do nich ciągnie... ale te brzydkie to omijam. tongue

Jednak NIE zdradziłbym! Nigdy tego nie zrobię.

Paslawek, widzę, że lubisz Punk Rocka.

To już kolejny kawałek smile

MC5 to jeszcze nie punk ale blisko coraz bliżej
Japonki mówisz trza by Szeptucha zapytać też .
Lubiłem i lubię punk, nie zapominaj że to się urodziło, kiedy byłem nastolatkiem, a coś tam w duszy zostało
sentymenty,zamiłowanie do zadym  smile

następny ancymon big_smile

8,548 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-08-02 18:47:35)

Odp: 30lat i cały czas sam

Pytać go niby o co? Ja mam swoje zdanie.

Panno z Dworu, szkoda że mnie odrzuciłaś - jestem za młode dziecko.

A ja myślałem, że kobiety to lubią. JA to lubię. Swoje dzieciństwo, piękne czasy.

Dlaczego mam się TEGO TU wyrzekać? Dlaczego mam przestać być sobą? Bo jakaś głupia babka ignorantka z Internetu tak mówi?

NIE!!!

Paslawku, spoko, rozumiem Twoje muzyczne gusty.

Punk to jednak nie JA. TOOL to też nie PUNK. Kurt to GRUNGE itp.

Zobacz, co ja puszczam. Tam nigdy nie było punk rocka. smile

Ale OKI, ja to rozumiem i szanuję.

8,549

Odp: 30lat i cały czas sam
GOSTY napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Nie lubię krzywdzić dzieci. Nawet tych bardzo niegrzecznych.

Aha, czyli TY krzywdzisz facetów.

Więc lubisz mnie. smile

Inaczej krzywdzenie mnie miałabyś w dupie.

Byliśmy umówieni w górach. tongue

To Ty dzieci nie lubisz?

Ach, ta dzisiejsza młodzież. Czego to ona nie wymyśli.

8,550

Odp: 30lat i cały czas sam
paslawek napisał/a:

W górach też uważaj Gosty na koty smile
https://i.chzbgr.com/full/7444513024/hE8F116C4/cougar-mountain

paslawek, tłumaczy Cię wyłącznie to, że Ty naprawdę masz chyba świra na punkcie kotów tongue

8,551 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-08-02 22:11:21)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

paslawek, tłumaczy Cię wyłącznie to, że Ty naprawdę masz chyba świra na punkcie kotów tongue

Nie chyba tylko na pewno big_smile
młody wiek już mnie nie tłumaczy,ale dotychczasowa niekaralność  tak smile
to przypadek  innych kotów w górach nie było
A co brzydki jest ten kot ?

8,552

Odp: 30lat i cały czas sam

Kurwa skończcie ze mnie robić totalnie upośledzonego człowieka... Wam wszystko łatwo mówić, bo nikt z Was nie był w takiej sytuacji i nie wie jak to jest.


bagienni_k napisał/a:

Tak się zastanawiam, czy Ty na tym etapie, nawet jakbyś poznał dziewczynę, która wydawałaby się prawie idealna, byłbyś w stanie cokolwiek zrobić czy zająć się czymś bez niej. Jeśli ona by stwierdziła, że potrzebuje w związku nieco swobody, chce czasami coś robić czy gdzieś wyjść sama, to co?

Przecież cały czas wszystko robię sam i jakoś żyję. I kurna nigdzie nie pisałem, że chcę mieć kogoś przy sobie przez 100% czasu...


bagienni_k napisał/a:

Każdy rozsądny czy zdrowo myślący człowiek, jest w stanie, nawet jak jest w związku, wykonywać pewne czynności czy zajęcia samemu. I nawet nie mówię o  znajomych czy przyjaciołach. Ale właśnie samemu: kino, restaruracja, rower, basen, urlop - kuźwa to są normalne aktywności, które każdy niemal się podejmuje i raczej nie zawsze i wszędzie potrzebuje drugiej osoby, żeby nie uschnąć z tęsknoty.

Chodzę sam do kina, uprawiam sport, itp. Urlop spędzam po prostu w mieszkaniu. I robię to sam i nie mam z tym problemu. Po prostu są niektóre rzeczy, które nie sprawiają mi przyjemności, gdybym miał je robić sam. Tak trudno to pojąć?


bagienni_k napisał/a:

Chcąc spędzać z nią niemal każdą chwilę, sprawisz, że poczuje się osaczona. Mnie by się czerwona syrena odpaliła, gdybym usłyszał od kogoś, że nic się jej nie chce i niczego nie jest w stanie zrobić czy się czymkolwiek zająć, bo nie ma z kim. Celowo zresztą użyłem przykładu z daleką i egoztyczną podróżą, choć może i tak nie wszyscy jaraja się tak przyrodą, jak ja tongue Ale można tu wstawić naprawdę dowolną kwestię. Choćby weekendowy wypad na rower czy w góry, podjęcie jakiejś aktywności, która urozmaica codzienne życie, wnosi nieco odmiany do naszej egzystencji. Wiedząc, że mogę poznać kogoś w takich okolicznościach, tym bardziej można skorzystać z takiej opcji. Serio wiałbym od kogoś, kto nie może się nigdzie ruszyć ani zabrać za cokolwiek, bo niby robienie tego samemu jest bez sensu.

A czy ja kurna gdzieś napisałem, że chcę cały czas spędzać z kimś? NIE! To kurna przestańcie w końcu sobie dopowiadać masę rzeczy.

I to jest normalne, że ludzie nie lubią samotnie gdzieś jeździć. Z tego co widzę, to bardzo dużo ludzi tak ma, nawet więcej jest takich niż tych, co lubią jeździć samotnie.

8,553

Odp: 30lat i cały czas sam

Tylko Ty chłopie za każdym razem mówisz inne rzeczy, albo sprawiasz takie wrażenie...

Zrozum, że dopóki nie pozbędziesz się tego marazmu i gnuśności przy udziale SAMEGO SIEBIE, to z nikim nie będziesz w stanie stworzyć zdrowej relacji. Zatem jeśli NIE CIESZY Cię (prawie) nic, bo nie masz obok siebie nikogo, to sam sprawiasz, żę raczej mało kto się Tobą interesuje. Zdrowa osoba jest w stanie zająć się większością spaw sama, ale oczywiście może jej być przyjemniej, jeśli ktoś będzie z boku. Natomiast dalej będzie czuć pewną satysfakcję z tego, żę akurat coś robi, gdzies wyjedzie czy się czymś zajmie. Nie znam ja z kolei nikogo, kto miałby jakies opory przed samotnym pójściem do knajpy, jeśli chec coś dobrego zjeść ani kogokolwiek, kto by zrezygnował z podróżowania, bo jest sam..Chyba, że wynika to wyłącznie ze względów bezpieczeństwa.

"Jakoś żyję" - i tu jest problem. Szczególnie, jeśli odczuwa się, że praca czy zajęcia poza nią, wydają się tak nudne, że człowiek ma ich dość. Albo coś nas cieszy, albo nie.

8,554

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Nie znam ja z kolei nikogo, kto miałby jakies opory przed samotnym pójściem do knajpy, jeśli chec coś dobrego zjeść ani kogokolwiek, kto by zrezygnował z podróżowania, bo jest sam..Chyba, że wynika to wyłącznie ze względów bezpieczeństwa.

No a ja znam sporo osób, co nie lubią nigdzie jeździć samemu.

8,555

Odp: 30lat i cały czas sam

Jakiś człowiek, a wiesz ze związek niewiele poprawi w Twoim życiu (ewentualnie doda parę problemów i rozczarowań?)

8,556

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Jakiś człowiek, a wiesz ze związek niewiele poprawi w Twoim życiu (ewentualnie doda parę problemów i rozczarowań?)

Szczerze? Nie wiem, bo kurwa nigdy nie byłem. To skąd mam wiedzieć jak będzie? Wszyscy mądrzy, bo kurna całe życie w związkach byli.

8,557

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Jakiś człowiek, a wiesz ze związek niewiele poprawi w Twoim życiu (ewentualnie doda parę problemów i rozczarowań?)

Przyznam, że osobiście bałabym się takiej odpowiedzialności za drugą osobę, bo jeśli ktoś uważa, że związek magicznie rozwiąże wszystkie jego problemy, to istnieje zbyt duże ryzyko rozczarowania.
Ludzie powinni się uzupełniać, wzajemnie być sobie partnerami i przyjaciółmi, zaś emocjonalne uwieszenie się jednego na drugim tego warunku nie spełnia i wcześniej czy później, ale musi przytłoczyć.

8,558

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Jakiś człowiek, a wiesz ze związek niewiele poprawi w Twoim życiu (ewentualnie doda parę problemów i rozczarowań?)

Przyznam, że osobiście bałabym się takiej odpowiedzialności za drugą osobę, bo jeśli ktoś uważa, że związek magicznie rozwiąże wszystkie jego problemy, to istnieje zbyt duże ryzyko rozczarowania.
Ludzie powinni się uzupełniać, wzajemnie być sobie partnerami i przyjaciółmi, zaś emocjonalne uwieszenie się jednego na drugim tego warunku nie spełnia i wcześniej czy później, ale musi przytłoczyć.

Jezuu... Czy ja gdziekolwiek napisałem, że to rozwiąże jakiekolwiek moje problemy?? ...

8,559

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Jakiś człowiek, a wiesz ze związek niewiele poprawi w Twoim życiu (ewentualnie doda parę problemów i rozczarowań?)

Szczerze? Nie wiem, bo kurwa nigdy nie byłem. To skąd mam wiedzieć jak będzie? Wszyscy mądrzy, bo kurna całe życie w związkach byli.

Masz do nas pretensje, że widzimy Cię tak, jak nam się przedstawiasz? Przypomnij nam, jaki nick sobie wymyśliłeś pierwotnie.
Weź pod uwagę, że tak samo mogą Cię postrzegać dziewczyny, z którymi nawiązujesz kontakt. Jesteśmy od Ciebie ciut mądrzejsi o pewne doświadczenia życiowe, których Ci brak, i z którymi się z Tobą dzielimy. Nam jest wszystko jedno czy będziesz czerpał z tej wiedzy, czy będziesz strzelał fochy i kurwował.  Twój problem, nie nasz...

8,560 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-03 00:51:36)

Odp: 30lat i cały czas sam

dubelek elemelek

8,561 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-03 01:04:18)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Jesteśmy od Ciebie ciut mądrzejsi o pewne doświadczenia życiowe, których Ci brak, i z którymi się z Tobą dzielimy..

Jasne. Ale po cholerę część z Was próbuje mnie przekonać, że wcale nie chcę związku, skoro kurde chcę? Chyba wiem lepiej co czuję?

Może się okaże, że to nie jest dla mnie. Ale kurde chciałbym choć przez chwilę poczuć jak to jest...

8,562

Odp: 30lat i cały czas sam

To była ogólna uwaga, choć istotnie można odnieść wrażenie, że personalna.

Mimo wszystko wydaje mi się, że ludzie, których głównym problemem jest brak bliskiej osoby, gdzieś w głębi bardzo liczą, że jej pojawienie się będzie jak dar z nieba, który diametralnie odmieni ich smutne życie, a szarość dnia zamieni w nieustającą sielankę. Często przy tym zdają się zapominać, że to my sami jesteśmy odpowiedzialni za własne emocje i jakość życia. Druga osoba może nam to co prawda ułatwić, sprawić, że codzienność stanie się lepsza, ale nie jest od tego, by brać na siebie odpowiedzialność za szczęście partnera.

8,563 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-03 01:11:19)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Jesteśmy od Ciebie ciut mądrzejsi o pewne doświadczenia życiowe, których Ci brak, i z którymi się z Tobą dzielimy..

Jasne. Ale po cholerę część z Was próbuje mnie przekonać, że wcale nie chcę związku, skoro kurde chcę? Chyba wiem lepiej co czuję?

Akurat nic takiego tu nie ma miejsca.

Wskazujemy Ci jedynie, że być może chcesz zbyt na siłę, co nie jest rozwiązaniem optymalnym, jakkolwiek nie czułbyś się samotnym.


Edit: Atrakcyjność osoby samotnej nie polega na tym, że ona prze zna związek.

8,564 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-03 01:11:04)

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:

To była ogólna uwaga, choć istotnie można odnieść wrażenie, że personalna.

Mimo wszystko wydaje mi się, że ludzie, których głównym problemem jest brak bliskiej osoby, gdzieś w głębi bardzo liczą, że jej pojawienie się będzie jak dar z nieba, który diametralnie odmieni ich smutne życie, a szarość dnia zamieni w nieustającą sielankę. Często przy tym zdają się zapominać, że to my sami jesteśmy odpowiedzialni za własne emocje i jakość życia. Druga osoba może nam to co prawda ułatwić, sprawić, że codzienność stanie się lepsza, ale nie jest od tego, by brać na siebie odpowiedzialność za szczęście partnera.

Ale ja nie oczekuję, że ktoś będzie odpowiedzialny za moje życie... Po prostu chciałbym choć przez chwilę poczuć jak to jest mieć kogoś komu na mnie zależy, z wzajemnością. Jak to jest spędzić czasem parę chwil razem... Bo mam dość bycia cały czas sam. I nie chcę, żeby ta druga osoba cały czas była ze mną 24h na dobę. Ale chociaż przez chwilę...

l może liczę trochę, że coś by się we mnie odblokowało... Może być zaczął bardziej wierzyć w siebie? Nie wiem.

8,565 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-03 01:14:43)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Wskazujemy Ci jedynie, że być może chcesz zbyt na siłę, co nie jest rozwiązaniem optymalnym, jakkolwiek nie czułbyś się samotnym.

Kurde ale zrozum... Nigdy nie byłem w związku, mała szansa, że się to zmieni. Więc nie doświadczyłem żadnych plusów/minusów tego stanu. A chciałbym. Więc to, że mi mówicie, że to może nie dla mnie, to sorry, ale mam to gdzieś, bo chcę się przekonać na własnej skórze. Chcę się poczuć w życiu choć przez chwilę jak normalny pełnoprawny facet, a nie dzieciak ze szkoły...


Panna z Dworu napisał/a:

Atrakcyjność osoby samotnej nie polega na tym, że ona prze zna związek.

Pewnie nie. Ale co? Mam dać se spokój? Wtedy już w ogóle nic się nie zmieni z tym do końca mojego życia...

8,566

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Wskazujemy Ci jedynie, że być może chcesz zbyt na siłę, co nie jest rozwiązaniem optymalnym, jakkolwiek nie czułbyś się samotnym.

Kurde ale zrozum... Nigdy nie byłem w związku, mała szansa, że się to zmieni. Więc nie doświadczyłem żadnych plusów/minusów tego stanu. A chciałbym. Więc to, że mi mówicie, że to może nie dla mnie, to sorry, ale mam to gdzieś, bo chcę się przekonać na własnej skórze. Chcę się poczuć w życiu choć przez chwilę jak normalny pełnoprawny facet, a nie dzieciak ze szkoły...

Związek, bycie w związku (zwał jak zwał) jest pochodną pragnienia kogoś konkretnego. Jeśli chcesz zaliczyć w życiu wyłącznie "związek" to wbrew pozorom to żaden problem.

8,567

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Związek, bycie w związku (zwał jak zwał) jest pochodną pragnienia kogoś konkretnego. Jeśli chcesz zaliczyć w życiu wyłącznie "związek" to wbrew pozorom to żaden problem.

Kurna mać. Zaś się czepiasz. Wiesz dobrze o czym piszę.

8,568

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Związek, bycie w związku (zwał jak zwał) jest pochodną pragnienia kogoś konkretnego. Jeśli chcesz zaliczyć w życiu wyłącznie "związek" to wbrew pozorom to żaden problem.

Kurna mać. Zaś się czepiasz. Wiesz dobrze o czym piszę.

Ty nie masz bladego pojęcia o czym ja piszę. Dla Ciebie to jakiś punkt honoru, ujma na życiorysie. Dla mnie związek to konkretny człowiek a nie stan do zaliczenia.

8,569

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Ty nie masz bladego pojęcia o czym ja piszę. Dla Ciebie to jakiś punkt honoru, ujma na życiorysie. Dla mnie związek to konkretny człowiek a nie stan do zaliczenia.

No to mamy remis. Bo Ty też kompletnie nie wiesz o czym ja piszę.

8,570 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-03 01:37:36)

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Ty nie masz bladego pojęcia o czym ja piszę. Dla Ciebie to jakiś punkt honoru, ujma na życiorysie. Dla mnie związek to konkretny człowiek a nie stan do zaliczenia.

No to mamy remis. Bo Ty też kompletnie nie wiesz o czym ja piszę.

Nie mamy remisu. Doskonale wyczuwam gdzie leży Twój problem. I uwierz mi, dziewczyny, które miały chociażby śladowe doświadczenia z mężczyznami, też wyczuwają. Z moja wiedzą i doświadczeniami wyprzedzam Cię o co najmniej 30 lat big_smile

8,571

Odp: 30lat i cały czas sam

Ale ja odniosłam takie samo wrażenie, jak Panna, czyli że druga osoba ma Ci służyć do tego, abyś poczuł jak to jest być w związku. I choćbyś nie wiem jak bardzo się tego wypierał, to jest to dosyć przedmiotowe jej potraktowanie.
Oczywiście mogę założyć i przyjąć, że Twoje intencje są mało egoistyczne, ale sposób, w jaki o tym piszesz, od razu nasunął mi skojarzenie, że chcesz jej użyć, aby przekonać się jak to jest z kimś być. Niby nic, niby ludzkie, a jednak coś tam zgrzyta.

8,572 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-03 01:41:15)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Z moja wiedzą i doświadczeniami wyprzedzam Cię o co najmniej 30 lat big_smile

Z tym się muszę niestety zgodzić...


Panna z Dworu napisał/a:

Doskonale wyczuwam gdzie leży Twój problem. I uwierz mi, dziewczyny, które miałby chociażby śladowe doświadczenia z mężczyznami, też wyczuwają.

Jasne. Ale nie zgodzę się z tym, że ja chcę po prostu jakiegoś "stanu do zaliczenia". Nigdzie o tym nie pisałem, że chcę po prostu "jakąś" dziewczynę. Poczytaj moje posty może dokładniej...


Olinka napisał/a:

Ale ja odniosłam takie samo wrażenie, jak Panna, czyli że druga osoba ma Ci służyć do tego, abyś poczuł jak to jest być w związku. I choćbyś nie wiem jak bardzo się tego wypierał, to jest to dosyć przedmiotowe jej potraktowanie.
Oczywiście mogę założyć i przyjąć, że Twoje intencje są mało egoistyczne, ale sposób, w jaki o tym piszesz, od razu nasunął mi skojarzenie, że chcesz jej użyć, aby przekonać się jak to jest z kimś być. Niby nic, niby ludzkie, a jednak coś tam zgrzyta.

To kurde już nie wiem co mam napisać, żeby było tak jak ma być... Zawsze będzie coś, do czego się będzie można przyczepić... Ja już n razy pisałem co czuję, co chciałbym czuć, czego doświadczyć. Co mam jeszcze napisać, żebyście mnie na poważnie wzięli? xD

8,573

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Panna z Dworu napisał/a:

Doskonale wyczuwam gdzie leży Twój problem. I uwierz mi, dziewczyny, które miałby chociażby śladowe doświadczenia z mężczyznami, też wyczuwają.

Jasne. Ale nie zgodzę się z tym, że ja chcę po prostu jakiegoś "stanu do zaliczenia". Nigdzie o tym nie pisałem, że chcę po prostu "jakąś" dziewczynę. Poczytaj moje posty może dokładniej...

Czytam. Podpisuję się pod tym co napisała Olinka.

8,574

Odp: 30lat i cały czas sam

Dobra, idę spać. Bo mnie zaraz coś trafi. I Was też xD

Dobranoc smile

8,575

Odp: 30lat i cały czas sam

Zacznij od podstaw. Od spotykania się z dziewczynami. Od poznawania ich. Związek zostaw czasowi.

8,576 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-08-03 06:16:44)

Odp: 30lat i cały czas sam

.

8,577 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-08-03 10:28:42)

Odp: 30lat i cały czas sam

Ja pierdziele nie wiem czy zauważyłaś, chociaż znając ciebie pewnie mimo że spamujesz tu 100 razy dziennie to niekoniecznie...ale on ma problem ze spotykaniem się z dziewczynami? Co ty myślałas że on podchodzi do obcych i związek im oferuje? Gdzie jest granica twojej ignorancji?

Edit: Brak słów...

8,578 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-03 09:05:51)

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie wiem czego Ty nie zauważasz spamując tu po 1000000 razy dziennie ale bycie w związku to jest to o czym on pisze w kółko. I to by było na tyle mojej dyskusji z Tobą.

8,579 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-08-03 09:21:26)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Zacznij od podstaw. Od spotykania się z dziewczynami. Od poznawania ich. Związek zostaw czasowi.

Właśnie. To chciałem cały czas przekazać.
Po prostu spotykajcie się z tymi kobietami.
Nie ważne czy mają dzieci, czy miały was w tyłku przez wiele lat. Nie musicie przecież się z nimi od razu żenić czy związać.
Po prostu spotykać się z jak największą ilością kobiet z jaką jesteście w stanie się spotkać aby oswoić się w ich towarzystwie i nabrać doświadczenia, swobody.
Dla Was najważniejsze jest zdobycia doświadczenia w rozmowie z kobietami na żywo. O reszcie nie myślcie.

A jak ktoś ma problem ze spotykaniem się z kobietami to może niech na początku idzie z bardziej oswojonym z kobietami kolegą? Bratem, siostrą, kuzynem jako skrzydłowym?
Albo na tinderze popisze dwa tygodnie i wtedy się spotka. Jest dużo łatwiej.

8,580 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-08-03 09:56:51)

Odp: 30lat i cały czas sam

Ludzie prezentują sie w taki czy inny sposób, zatem tak też bywają odczytywani. Tutaj, podobnie jak w kilku innych przypadkach, widzi się taką nadzieję, że jeśli tylko zjawi się dziewczyna, to wybawi, prędzej czy później, od wszystkich problemów, trosk czy zmartwień, będzie niejako balsamem na rozgoryczoną duszę. Zatem są dwa stany: albo samotność i gorycz albo błogostan - wyidealizowany obraz związku, gdzie jest (prawie) wszystko idealne a z pojawieniem się dziewczyny nagle wszystkie problemy znikają.
Cały problem w tym, że Kolega prezentuje najwidoczniej taką postawę, która w jakiś sposób prawdopodobnie zniechęca do kontaktu z nim. Ten ów marazm i zgorzknienie, które tu prezentuje Kolega stanowią chyba najskuteczniejszy odstraszacz, jaki zniechęca do zawierania bliższej znajomości. Jeśli teraz zaczyna dopiero "przygodę" w kontktach z kobietami, to już oczekuje jakiś postępów na samym początku, choćby najmnejszych i zniechęca się od razu najmniejszymi niepowodzeniami. Tak, jakbyb każdy kontakt czy spotkanie z dziewczyną miałby prowadzić do zacieśnienia relacji. A to jest oczywisty błąd, bo to po prostu nierealne. Większość ludzi, jakich poznajemy na swojej drodze to "zaledwie" znajomi, Koledzy, współpracownicy itp, jedynie niektórzy dostępują tego "zaszczytu", aby być dla nas kimś bliskim. W dodatku ciężko czasami dostrzec to, żę jeśli się pragnie zmian z życiu osobistym, to nieraz pomocną drogą będą zmiany w życiu zawododwym, bo np ciągła i stresująca praca, zajmująca większość czasu, tego poszukiwania partnera nie ułatwia.
Kolega pragnie zaznać związku, ale chyba cały czas nie dostrzega tego, że traktuje związek czy w ogóle kogokolwiek u swego boku, jako zbawienie. Taką przyjmuje tutaj postawę: kogoś, kto oczekuje pomocnej dłoni i poprowadzenia za rękę.

Posty [ 8,516 do 8,580 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 130 131 132 133 134 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024