Tak się zastanawiam, czy Ty na tym etapie, nawet jakbyś poznał dziewczynę, która wydawałaby się prawie idealna, byłbyś w stanie cokolwiek zrobić czy zająć się czymś bez niej. Jeśli ona by stwierdziła, że potrzebuje w związku nieco swobody, chce czasami coś robić czy gdzieś wyjść sama, to co? Bo skoro niemal każda czynność jest dla Ciebie nudna, niewarta zachodu czy bezsensowna, jeśli się nie ma kompana, to wyobraź sobie chociaż czy drugi człowiek też tak ma? Zaręczam Ci, że nie. Każdy rozsądny czy zdrowo myślący człowiek, jest w stanie, nawet jak jest w związku, wykonywać pewne czynności czy zajęcia samemu. I nawet nie mówię o znajomych czy przyjaciołach. Ale właśnie samemu: kino, restaruracja, rower, basen, urlop - kuźwa to są normalne aktywności, które każdy niemal się podejmuje i raczej nie zawsze i wszędzie potrzebuje drugiej osoby, żeby nie uschnąć z tęsknoty. Bo o tym, czy coś jest ciekawe lub atrakcyjne decyduje owa rzecz lub aktywność a nie druga oosba! Idąc tym tokiem myślenia, należy robić nawet to, co niespecajlnei nas pociąga, jeśli tylko mamy kogoś u boku.
Nie wybiorę się akurat na spacer, bo partner ma spotkanie. Nie pojdę do knajpy, bo akurat partnerka wyjeżdża i mi się nie chce przesiadywać w kanjpie samemu, mimo, żę np. podają tam dania mojej ulubionej kuchni. Jeśli ktoś taką retorykę forsuje, to współczuję tylko potencjalnemu partnerowi.
Po prostu, jeśli dalej będziesz trwał w tym oślim uporze i stagnacji, twierdząc, że nie ma sensu się brać za nic samemu, to nawet jak kogoś poznasz, to taka osoba zwieje od razu gdzie pieprz rośnie, bo ją zamęczysz. Chcąc spędzać z nią niemal każdą chwilę, sprawisz, że poczuje się osaczona. Mnie by się czerwona syrena odpaliła, gdybym usłyszał od kogoś, że nic się jej nie chce i niczego nie jest w stanie zrobić czy się czymkolwiek zająć, bo nie ma z kim. Celowo zresztą użyłem przykładu z daleką i egoztyczną podróżą, choć może i tak nie wszyscy jaraja się tak przyrodą, jak ja
Ale można tu wstawić naprawdę dowolną kwestię. Choćby weekendowy wypad na rower czy w góry, podjęcie jakiejś aktywności, która urozmaica codzienne życie, wnosi nieco odmiany do naszej egzystencji. Wiedząc, że mogę poznać kogoś w takich okolicznościach, tym bardziej można skorzystać z takiej opcji. Serio wiałbym od kogoś, kto nie może się nigdzie ruszyć ani zabrać za cokolwiek, bo niby robienie tego samemu jest bez sensu.
I przestań chłopie zakładać czy projektować, bo zupełnie Ci odbije.. Nie na tym to polega..
To jest po prostu jakieś kuriozum!