To daj spokój. Skoro i tak nic z tego.
8,451 2022-08-01 00:28:36
8,452 2022-08-01 00:45:22
Idealny sposób, żeby odsiać wszystkich facetów co mają problem z nawiązywaniem znajomości... Nieśmiały (czy mający problem z nawiązywaniem znajomości, czy zwał jak zwał) facet z góry jest skazany na porażkę.
Strategia genialna w swojej prostocie. Dostęp do samic przypadnie tylko tym którzy wykonali pracę nad sobą i przełamali swoje niedoskonałości.
8,453 2022-08-01 00:59:33
To daj spokój. Skoro i tak nic z tego.
Po prostu bez wywrócenia mojego życia do góry nogami to nie widzę większych szans u dziewczyn...
Aktualnie wszystko co robię to za mało. A to co dla ludzi jest normalne, czyli wyjście gdzieś na imprezę, do pubu, itp., i tam zagadywanie dziewczyn, to póki co dla mnie za wysoki poziom. Więc zostają Tindery - ale tam też nie działa to w moim przypadku, oraz szybkie randki - też kiepsko póki co (chociaż zapisałem się na kolejne).
I już zwyczajnie nie wyrabiam... Ta moja niemoc i wieczny pesymizm mnie dobija. Ale nie umiem inaczej i nie wiem co mam robić...
8,454 2022-08-01 06:20:12
Te szybkie randki to bym odpuścił. Znam kilka osob, które tam były i każda narzekała. Kumpel, który nie miał problemu z kobietami nigdy na speed datingu też nie poszalal. Ogólnie zawsze powtarza się opinią, że nie wiadomo po co tam te laski są, skoro im nic nie pasuje. Chociaz gdybyś na wstępie zaznaczył, że programujesz to moze.
8,455 2022-08-01 07:24:40
No o dziwo można. Zresztą ja cały czas powtarzam, że jestem mega nudny dla innych ludzi - nudne zainteresowania, nudna praca, nudny charakter, itp.
Tak Ci się wydaje, że jesteś nudny. Po prostu odpowiednich osób nie poznałeś. Jeśli zarzuciła Ci kiedyś to koleżanka, to pewnie sama jest nudna i szuka pazia by ją zabawiał.
Tak czytam naszych panów "piwniczaków" i dochodzę do wnosku, że to są bardzo nudni, nieciekawi osobnicy
Czemu uważasz, że jestem "nudny"?
Jeżeli czekasz aż dziewczyna odwali za Ciebie robotę, to powodzenia.
Klasyczne wbijanie szpilki. "Jesteś facet, zrób to", "Miś, załóż spodnie!" itd. Przeważnie mówią to kobiety, co nic od siebie nie dają.
To daj spokój. Skoro i tak nic z tego.
Strategia genialna w swojej prostocie. Dostęp do samic przypadnie tylko tym którzy wykonali pracę nad sobą i przełamali swoje niedoskonałości.
Jak to czytam, to przypominam sobie z grupy na facebooku, jeden użytkownik napisał iż kobieta pilnuje by "odpady genetyczne" nie rozmnażały się...
8,456 2022-08-01 09:18:09 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-08-01 09:19:07)
Panna z Dworu napisał/a:Nie mam dobrych wiadomości. Dziewczyna nie spadnie Ci z nieba.
No ja wiem... Tylko to jest irytujące, że:
- mi się podoba dziewczyna - muszę pierwszy zagadać
- ja się podobam jakiejś dziewczynie - też muszę pierwszy zagadać, bo dziewczyny same z siebie nigdy nie zaczną, tylko będą czekać
Zależy.
Ja kiedyś się spotykałem z taką dziewczyną która pierwsza mnie zagadała, pierwsza pocałowała, pierwsza zrobiła wszystko.
A Raz leżymy na kanapie i mówi "Leże przy Tobie te pieprzone 60 minut, a Ty zachowujesz się jak słup. Myślisz, że mnie interesuje ten film?" ![]()
Są różne kobiety. Ale też mam wrażenie, że większość jest pasywna i czeka na to, że facet wszystko zrobi.
Taki mamy klimat i musisz nauczyć się przejmować inicjatywę.
8,457 2022-08-01 09:21:50
Jak widać, granica samobiczowania się, użalania się nad sobą i taplania się w swojej studzience nigdy się nie kończy..
8,458 2022-08-01 09:30:04
jakis_czlowiek napisał/a:Panna z Dworu napisał/a:Nie mam dobrych wiadomości. Dziewczyna nie spadnie Ci z nieba.
No ja wiem... Tylko to jest irytujące, że:
- mi się podoba dziewczyna - muszę pierwszy zagadać
- ja się podobam jakiejś dziewczynie - też muszę pierwszy zagadać, bo dziewczyny same z siebie nigdy nie zaczną, tylko będą czekaćZależy.
Ja kiedyś się spotykałem z taką dziewczyną która pierwsza mnie zagadała, pierwsza pocałowała, pierwsza zrobiła wszystko.
A Raz leżymy na kanapie i mówi "Leże przy Tobie te pieprzone 60 minut, a Ty zachowujesz się jak słup. Myślisz, że mnie interesuje ten film?"Są różne kobiety. Ale też mam wrażenie, że większość jest pasywna i czeka na to, że facet wszystko zrobi.
Taki mamy klimat i musisz nauczyć się przejmować inicjatywę.
Nie musisz przejmować i inicjatywy. Możesz czekać, jak kobieta, która ci się bardzo ale to bardzo podoba wykona pierwsze kroki. Przyjdzie inny facet, któremu ona też się tak bardzi bardzo spodoba i sprzątnie Ci ją sprzed nosa. Jak to mężczyźni często mowią: zaklepałem ją sobie, aby inny mi jej nie sprzątnął.
8,459 2022-08-01 09:43:47 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-08-01 09:45:03)
rossanka, gdyby owy facet podobał by się jej naprawdę, to sama by coś zadziałała.
że większość jest pasywna i czeka na to, że facet wszystko zrobi
Dałbym, że 98%.
8,460 2022-08-01 09:45:15 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-08-01 09:46:12)
rossanka, gdyby owy facet podobał by się jej naprawdę, to sama by coś zadziałała.
Gdyby owa kobieta podobała się mu na prawdę, to sam by coś zdziałał ![]()
Stety czy nie. Tak się przyjęło w społeczeństwie, że to facet zagaduje i ma inicjatywę.
Kobiety i faceci NIGDY nie będą równi. Feministki mogą sobie krzyczeć, ale tak było jest i będzie.
Faceci więcej zarabiają na tym samym stanowisku, kobiety mają "fory" w sądzie przy sprawach dotyczących ich dzieci i tak dalej.
8,461 2022-08-01 09:50:24
rossanka, gdyby owy facet podobał by się jej naprawdę, to sama by coś zadziałała.
.
Jakby mu się naprawdę podobała, to nawet nie zdążyłaby zadziałać, bo on już by to dawno zrobił, opędzicby się od niego nie mogła.
8,462 2022-08-01 09:51:19
gman98v2 napisał/a:rossanka, gdyby owy facet podobał by się jej naprawdę, to sama by coś zadziałała.
Gdyby owa kobieta podobała się mu na prawdę, to sam by coś zdziałał
Stety czy nie. Tak się przyjęło w społeczeństwie, że to facet zagaduje i ma inicjatywę.
Kobiety i faceci NIGDY nie będą równi. Feministki mogą sobie krzyczeć, ale tak było jest i będzie.
Faceci więcej zarabiają na tym samym stanowisku, kobiety mają "fory" w sądzie przy sprawach dotyczących ich dzieci i tak dalej.
Jeśli wysyła sygnały ona, to można. Jeśli nie, nie chce nawet rozmawiać to olewa się, nie zwraca się uwagi na taką dziewczynę.
8,463 2022-08-01 09:55:00
NiebieskiKwiat napisał/a:gman98v2 napisał/a:rossanka, gdyby owy facet podobał by się jej naprawdę, to sama by coś zadziałała.
Gdyby owa kobieta podobała się mu na prawdę, to sam by coś zdziałał
Stety czy nie. Tak się przyjęło w społeczeństwie, że to facet zagaduje i ma inicjatywę.
Kobiety i faceci NIGDY nie będą równi. Feministki mogą sobie krzyczeć, ale tak było jest i będzie.
Faceci więcej zarabiają na tym samym stanowisku, kobiety mają "fory" w sądzie przy sprawach dotyczących ich dzieci i tak dalej.Jeśli wysyła sygnały ona, to można. Jeśli nie, nie chce nawet rozmawiać to olewa się, nie zwraca się uwagi na taką dziewczynę.
To zrozumiałe. Jak kobieta nie chce rozmawiać, spotykać się, znaczy nie zainteresowana.
8,464 2022-08-01 09:55:59
gman98v2 napisał/a:NiebieskiKwiat napisał/a:Gdyby owa kobieta podobała się mu na prawdę, to sam by coś zdziałał
Stety czy nie. Tak się przyjęło w społeczeństwie, że to facet zagaduje i ma inicjatywę.
Kobiety i faceci NIGDY nie będą równi. Feministki mogą sobie krzyczeć, ale tak było jest i będzie.
Faceci więcej zarabiają na tym samym stanowisku, kobiety mają "fory" w sądzie przy sprawach dotyczących ich dzieci i tak dalej.Jeśli wysyła sygnały ona, to można. Jeśli nie, nie chce nawet rozmawiać to olewa się, nie zwraca się uwagi na taką dziewczynę.
To zrozumiałe. Jak kobieta nie chce rozmawiać, spotykać się, znaczy nie zainteresowana.
Przeważnie, jak nie wysyła spojrzeń to już można olać ją.
8,465 2022-08-01 09:58:53 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-08-01 10:04:22)
rossanka napisał/a:gman98v2 napisał/a:Jeśli wysyła sygnały ona, to można. Jeśli nie, nie chce nawet rozmawiać to olewa się, nie zwraca się uwagi na taką dziewczynę.
To zrozumiałe. Jak kobieta nie chce rozmawiać, spotykać się, znaczy nie zainteresowana.
Przeważnie, jak nie wysyła spojrzeń to już można olać ją.
Zależy. Kobiety też są zaburzone. Każdy na tym świecie jest. Może boi się patrzeć w twarz?
Jak dla mnie jeżeli sama nie szuka jakiegokolwiek kontaktu to można olać. Jakiegokolwiek, nawet standardowe "hej jak Ci minął dzień?" Albo nawet jakieś dziecinne zaczepki które potwierdzają zainteresowanie daną osobą.
Czy to sms, czy messenger, telefon czy na żywo.
8,466 2022-08-01 10:12:46 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-01 10:15:20)
Chociaz gdybyś na wstępie zaznaczył, że programujesz to moze.
Odpada... To wtedy słyszę, że połowa facetów na speed randkach to programiści xD
Ja kiedyś się spotykałem z taką dziewczyną która pierwsza mnie zagadała, pierwsza pocałowała, pierwsza zrobiła wszystko.
Jakiś mega wyjątek to musiał być.
A Raz leżymy na kanapie i mówi "Leże przy Tobie te pieprzone 60 minut, a Ty zachowujesz się jak słup. Myślisz, że mnie interesuje ten film?"
Weź mnie nie dołuj... Ja nigdy nie dojdę do momentu, gdzie zaproszę kogoś do siebie, albo ktoś mnie...
Są różne kobiety. Ale też mam wrażenie, że większość jest pasywna i czeka na to, że facet wszystko zrobi.
Taki mamy klimat i musisz nauczyć się przejmować inicjatywę.
No właśnie... A ja mam z tym mega problem...
Gdyby owa kobieta podobała się mu na prawdę, to sam by coś zdziałał
W tym problem, że jak mi się ktoś podoba to nie jestem w stanie nic zrobić, bo się blokuję. Jeśli nie widzę, że zainteresowanie jest obustronne, to nie ma szans, nie jestem w stanie się przemóc.
Zresztą, dla mnie i tak każda dziewczyna praktycznie to za wysoka poprzeczka...
8,467 2022-08-01 10:19:25
gman98v2 napisał/a:rossanka napisał/a:To zrozumiałe. Jak kobieta nie chce rozmawiać, spotykać się, znaczy nie zainteresowana.
Przeważnie, jak nie wysyła spojrzeń to już można olać ją.
Zależy. Kobiety też są zaburzone. Każdy na tym świecie jest. Może boi się patrzeć w twarz?
Jak dla mnie jeżeli sama nie szuka jakiegokolwiek kontaktu to można olać. Jakiegokolwiek, nawet standardowe "hej jak Ci minął dzień?" Albo nawet jakieś dziecinne zaczepki które potwierdzają zainteresowanie daną osobą.
Czy to sms, czy messenger, telefon czy na żywo.
Zacznijmy kto by chciał zaburzoną dziewczynę? Tylko desperacji robiący za "psychologa".
Opisałeś właśnie kobiety z mojej roboty. Ale na takie szkoda byłoby mi czasu tracić, bo raz że są po 30. Dwa żadna już urodą nie grzeszy.
8,468 2022-08-01 10:22:14
NiebieskiKwiat napisał/a:gman98v2 napisał/a:Przeważnie, jak nie wysyła spojrzeń to już można olać ją.
Zależy. Kobiety też są zaburzone. Każdy na tym świecie jest. Może boi się patrzeć w twarz?
Jak dla mnie jeżeli sama nie szuka jakiegokolwiek kontaktu to można olać. Jakiegokolwiek, nawet standardowe "hej jak Ci minął dzień?" Albo nawet jakieś dziecinne zaczepki które potwierdzają zainteresowanie daną osobą.
Czy to sms, czy messenger, telefon czy na żywo.Zacznijmy kto by chciał zaburzoną dziewczynę? Tylko desperacji robiący za "psychologa".
Opisałeś właśnie kobiety z mojej roboty. Ale na takie szkoda byłoby mi czasu tracić, bo raz że są po 30. Dwa żadna już urodą nie grzeszy.
A to musi być ładna? Ładna Cię będzie zdradzać.
8,469 2022-08-01 10:25:02 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-01 10:25:34)
Ale na takie szkoda byłoby mi czasu tracić, bo raz że są po 30. Dwa żadna już urodą nie grzeszy.
Oj, mocno przesadzasz. Kobiety po 30stce często wcale nie tracą jakoś na urodzie. Po prostu wyglądają mniej dziewczęco. Wiadomo, jedne się starzeją bardziej, jedne mniej (tak jak faceci). Ale nie ma co generalizować. Często widzę jakieś zdjęcia, gdzie kobieta sporo po 30stce wygląda lepiej niż taka co ma 20 coś.
8,470 2022-08-01 10:27:51 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-08-01 10:28:59)
Ale mam myśli zachowanie, co opisał NiebieskiKwiat to prawda (w mojej pracy np) - same "cześć" nie powiedzą pierwsze itd. Sam przestałem to robić. Odzywam się, jak mam coś chce.
Zresztą, dla mnie i tak każda dziewczyna praktycznie to za wysoka poprzeczka
Nie. Większość dzięki makijażowi odpwowiedniemu wygląda "wow". Nie zaniżaj swojej oceny już.
8,471 2022-08-01 10:34:02 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-01 10:37:12)
jakis_czlowiek napisał/a:Zresztą, dla mnie i tak każda dziewczyna praktycznie to za wysoka poprzeczka
Nie. Większość dzięki makijażowi odpwowiedniemu wygląda "wow". Nie zaniżaj swojej oceny już.
Nie chodzi mi o wygląd (no przynajmniej nie głównie o to). A raczej o moje braki: brak prawka (jakoś nigdy nie czułem potrzeby), brak mieszkania (wynajmuję pokój, szukam czegoś na wynajem, na kupno mnie nie stać póki co), nie umiem gotować (kupuję pudełka, droższe, ale oszczędza czas), itp. Każda dziewczyna mnie odrzuci, bo to normalne, że się wybiera kogoś ogarniętego życiowo a nie taką pierdołę.
A co do wyglądu - jak jakaś dziewczyna wygląda normalnie, jest szczupła, płaski brzuch, to raczej też nie zainteresuje się kimś, kto ma lekki brzuszek. Chociaż mam w planach iść na siłownię, ale najpierw muszą się pozbyć pewnych problemów z mięśniami...
8,472 2022-08-01 10:35:15
NiebieskiKwiat napisał/a:gman98v2 napisał/a:Przeważnie, jak nie wysyła spojrzeń to już można olać ją.
Zależy. Kobiety też są zaburzone. Każdy na tym świecie jest. Może boi się patrzeć w twarz?
Jak dla mnie jeżeli sama nie szuka jakiegokolwiek kontaktu to można olać. Jakiegokolwiek, nawet standardowe "hej jak Ci minął dzień?" Albo nawet jakieś dziecinne zaczepki które potwierdzają zainteresowanie daną osobą.
Czy to sms, czy messenger, telefon czy na żywo.Zacznijmy kto by chciał zaburzoną dziewczynę? Tylko desperacji robiący za "psychologa".
Opisałeś właśnie kobiety z mojej roboty. Ale na takie szkoda byłoby mi czasu tracić, bo raz że są po 30. Dwa żadna już urodą nie grzeszy.
Mam 45, powinnam już w worku chodzić aby ludzi nie straszyć. 30ka, 15 lat temu, piękny wiek.
8,473 2022-08-01 10:36:54
gman98v2 napisał/a:jakis_czlowiek napisał/a:Zresztą, dla mnie i tak każda dziewczyna praktycznie to za wysoka poprzeczka
Nie. Większość dzięki makijażowi odpwowiedniemu wygląda "wow". Nie zaniżaj swojej oceny już.
Nie chodzi mi o wygląd (no przynajmniej nie głównie o to). A raczej o moje braki: brak prawka (jakoś nigdy nie czułem potrzeby), brak mieszkania (wynajmuję pokój, szukam czegoś na wynajem, na kupno mnie nie stać póki co), nie umiem gotować (kupuję pudełka, droższe, ale oszczędza czas), itp. Każda dziewczyna mnie odrzuci, bo to normalne, że się wybiera kogoś ogarniętego życiowo a nie taką pierdołę.
A chcesz się nauczyć gotować?
8,474 2022-08-01 10:39:56 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-08-01 10:41:06)
Moja odpowiedź była w kontekscie mnie - po co mam sobie takimi głowę zawracać.
jakis_czlowiek, jeśli mieszkasz w dużym mieście, to lepiej korzysta się z komunikacji miejskiej. Gotować można się nauczyć szybko, dużo poradników na internecie jest. Zaczynaj od prostych rzeczych. Co do wynajęcia mieszkania, zamiast pokoju... no niestety ceny są duże, zależy gdzie mieszkasz.
Możesz lekkie cardio robić - spacery robić dłuższe. 3x w tygodniu.
8,475 2022-08-01 11:11:23
A chcesz się nauczyć gotować?
Umiem jajecznicę zrobić... liczy się? ![]()
Nigdy nie gotowałem bo:
- jak wynajmuję pokój i jest nas razem 5-6 w mieszkaniu, to kuchnia zawsze jest zawalona, to się odechciewa cokolwiek robić
- wcześniej jeszcze mieszkałem w akademiku, to tam już w ogóle było ciężko z tym
- kupić gotowe jest łatwiej i szybciej (choć drożej)
Jakbym miał potrzebę (i miejsce), to bym się pewnie nauczył...
Tylko liczy się to co teraz, a nie to co w przyszłości będzie.
Możesz lekkie cardio robić - spacery robić dłuższe. 3x w tygodniu.
Ale ja uprawiam sport. Gram w piłkę, biegam. W ciągu ostatniego miesiąca zrobiłem 2 półmaratony, w tym roku mam jeszcze 3 do odhaczenia. Więc ruch mam. Ale chyba za mało...
8,476 2022-08-01 11:15:25
rossanka napisał/a:A chcesz się nauczyć gotować?
Umiem jajecznicę zrobić... liczy się?
Nigdy nie gotowałem bo:
- jak wynajmuję pokój i jest nas razem 5-6 w mieszkaniu, to kuchnia zawsze jest zawalona, to się odechciewa cokolwiek robić
- wcześniej jeszcze mieszkałem w akademiku, to tam już w ogóle było ciężko z tym
- kupić gotowe jest łatwiej i szybciej (choć drożej)Jakbym miał potrzebę (i miejsce), to bym się pewnie nauczył...
Tylko liczy się to co teraz, a nie to co w ..
To chcesz się nauczyć czy nie, bo nie odpowiedziałeś?
8,477 2022-08-01 11:30:21
To chcesz się nauczyć czy nie, bo nie odpowiedziałeś?
Tak. Ale najpierw chcę wynająć mieszkanie jakieś... Wtedy będę miał spokój i będę mógł na luzie dewastować kuchnię.
8,478 2022-08-01 11:31:20
Strategia genialna w swojej prostocie. Dostęp do samic przypadnie tylko tym którzy wykonali pracę nad sobą i przełamali swoje niedoskonałości.
Ja nie mam problemu z tym, żeby zagadać, a mimo to i tak kobiety nie chcą ze mną rozmawiać.
8,479 2022-08-01 11:32:54
Faceci więcej zarabiają na tym samym stanowisku,
Bzdura, gdyby tak było, to nikt nie zatrudniałby mężczyzn, ponieważ byłoby to ekonomicznie nieopłacalne.
8,480 2022-08-01 11:35:38
rossanka napisał/a:To chcesz się nauczyć czy nie, bo nie odpowiedziałeś?
Tak. Ale najpierw chcę wynająć mieszkanie jakieś... Wtedy będę miał spokój i będę mógł na luzie dewastować kuchnię.
Wszystko kiedyś + jakieś tam warunki... czyli nigdy.
Jak można nie umieć gotować będąc dorosłym? Miałem sytuację, że tinderowa mi się zaczęła chwalić, że nie umie gotować zupełnie itd - od razu była skasowana. Ludzie...
8,481 2022-08-01 11:36:51
NiebieskiKwiat napisał/a:Faceci więcej zarabiają na tym samym stanowisku,
Bzdura, gdyby tak było, to nikt nie zatrudniałby mężczyzn, ponieważ byłoby to ekonomicznie nieopłacalne.
Wlasnie to jest opłacalne, bo mężczyzna nie pójdzie na macierzyński. A kobieta? Najpierw jedno dziecko, zaraz może być drugie i 5 lat niby jest na stanowisku, ślę tak naprawdę jej nie ma. A potem dochodzi L4 na chorującego przedszkolaka.
8,482 2022-08-01 11:38:39
To jest bzdura pompowana do mass mediów. Są sektory, gdzie mężczyzna średnio dostaje więcej, ale tyle samo jest sektorów gdzie więcej dostaje kobieta (handel).
8,483 2022-08-01 11:53:58
jakis_czlowiek, nie możesz pogotować razem z współlokatorem? We dwójkę zawsze mi się przyjemnie gotowało, w czasie tego jakaś rozmowa.
Be., w jakim wieku była? ![]()
8,484 2022-08-01 12:08:13
Jak można nie umieć gotować będąc dorosłym?
Jak kogoś za dzieciaka rodzice do kuchni nie dopuszczali, żeby sobie krzywdy nie zrobił, to jest to możliwe.
8,485 2022-08-01 12:14:33
Tak się zastanawiam, ile jeszcze razy usłyszy się tutaj o tego typu bzdurnych wymówkach czy usprawiedliwieniach w stylu "nie gotuję, bo ciężko się dopchać do kuchni". Czy może "nie robię tego czy tamtego, bo nie chcę, nie potrzebuję, nie umiem itp. Ale bardzo by się chciało, tylko.... się nie chce.
8,486 2022-08-01 12:14:40 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-08-01 12:14:53)
dubel
8,487 2022-08-01 12:21:35
Tak się zastanawiam, ile jeszcze razy usłyszy się tutaj o tego typu bzdurnych wymówkach czy usprawiedliwieniach w stylu "nie gotuję, bo ciężko się dopchać do kuchni". Czy może "nie robię tego czy tamtego, bo nie chcę, nie potrzebuję, nie umiem itp. Ale bardzo by się chciało, tylko.... się nie chce.
Kurde, serio to taki problem, że nie umiem? Nigdy nie miałem takiej potrzeby, jakoś żyję bez tego.
8,488 2022-08-01 13:11:01
jakis_czlowiek, nie możesz pogotować razem z współlokatorem? We dwójkę zawsze mi się przyjemnie gotowało, w czasie tego jakaś rozmowa.
Be., w jakim wieku była?
Chyba 27 albo 28. To jest ogólnie modny tekst wśród współczesnych kobietek "mężczyźni są lepszymi kucharzami"
)) czekam na czasy, gdzie mężczyzna będzie mieć 100% obowiązków domowo-pracowych-wszelakich. A to nadchodzi ![]()
Mnie też rodzice niczego nie chcieli uczyć ani nie dopuszczali do kuchni itp. Nauczyłem się oglądając programy kulinarne i wyszukując przepisy z neta, a potem je realizowałem. Dziś jestem pasjonatem;). Ojciec nie chciał mnie niczego technicznego nauczyć - poszedłem na kilka miesięcy na budowę ciąć stal żeby złapać jakieś podstawy. Wszystko można, tylko trzeba chcieć - wyświechtane, ale prawdziwe.
8,489 2022-08-01 13:15:04 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-08-01 13:17:08)
Problemem nie jest to, że nie umiesz, ale jak się tłumaczysz z tego faktu..Potrzeba tak naprawdę się sama znajduje, ale wystarczy odrobina dobrej woli, wspomagana jakimiś dodatkowymi motywami. Mnie np przeraża żywienie się przez prawie całe życie tymi wszytkimi gotowcami czy nie daj Boże stołowanie się w fast-foodach. Zwyczajnie wolę sobie coś ugotować, choćbym miał na to więcej czasu poświęcić.
Pamiętam, że też sobie podobne wymówki robiłem, ale jak już się człowiek zaczął sobie samemu gotować, to nagle mnie olśniło, że posiłek może smakować.
No a jeśli nie chce mi się gotować, to idę na knajpy bądź nawet baru mlecznego, gdzie obiad smakuje dużo lepiej, niż to całe gotowe gó*no, które wystarczy odgrzać albo rozmrozić. Tym bardziej, jeśli się dobrze zarabia.. No, ale zaraz padnie argument, żę do knajpy to głupio samemu chodzić, niekoniecznie takiej z 3 gwiazdkami Michelin..
8,490 2022-08-01 13:19:08
No a jeśli nie chce mi się gotować, to idę na knajpy bądź nawet baru mlecznego, gdzie obiad smakuje dużo lepiej, niż to całe gotowe gó*no, które wystarczy odgrzać albo rozmrozić. Tym bardziej, jeśli się dobrze zarabia.. No, ale zaraz padnie argument, żę do knajpy to głupio samemu chodzić, niekoniecznie takiej z 3 gwiazdkami Michelin..
A czy ja gdzieś pisałem o fast foodach, czy innych rzeczach do podgrzania? Weź nie dopowiadaj sobie...
Pisałem, że zamawiam sobie dietę w pudełkach.
8,491 2022-08-01 13:27:26
A nigdy nie miałeś odczucia ani chęci, żeby się za coś samemu wziąć? W moim przypadku tez nie miałem armii ludzi, którzy by mnie do czegoś zachęcali. To jakoś samo przychodzi, aby sobie urozmaicić życie.
Wieczne zamawianie i zamawianie...W końću, jak w każdym przypadku człowieka to nudzi i szuka innych rozwiązań.
Natomiast argument typu, że w mieszkaniu, gdzie urzęduje kilka(!) osób, nie moge się dopchać do kuchni brzmi absurdalnie. Tak samo, jak z tymi wymówkami przed wyjściem do knajpy.
8,492 2022-08-01 14:02:13
jakis_czlowiek, z tego co piszesz to Ty masz inne problemy do przepracowania, nie tylko brak kobiety do związku.
Z 3 razy napisałeś że zarabiasz tyle co 5% najbogatszych Polaków - dlaczego Ty dalej wynajmujesz pokój z 5(!) obcymi osobami w mieszkaniu? Żeby zaoszczędzić parę stówek?
Wszystko u Ciebie jest przełożone na później - znajdę mieszkanie, zrzucę brzuszek, nauczę się gotować, zrobię prawko, nauczę się czegoś nowego. Masz 30 lat na karku a styl życia przypomina chłopaka na studiach, wiecznego kawalera bądź permanentnego prokrastynistę.
Pewnie wszystko wynika z Twojej lękowej natury: nie nauczę się gotować bo mi nie wyjdzie/nie umiem, nie zrobię prawka bo się do tego nie nadaję/zabiję kogoś, nie znajdę mieszkania bo trafię na właściciela debila co mnie będzie nachodził itp. itd. Ty masz w ogóle warunki na wejście w związek? Jaka babka miałaby się Tobą zainteresować, żeby przyjść na randkę do mieszkania gdzie za ścianą podsłuchuje ją 5 osób?
Bez jaj!
8,493 2022-08-01 14:16:35
Lepiej być kawalerem, żyć na "kocią łapę" niż być w związku małżeńskim.
8,494 2022-08-01 14:18:55 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-08-01 14:20:33)
Lepiej być kawalerem, żyć na "kocią łapę" niż być w związku małżeńskim.
Obiektywnie to pewnie tak... problem w tym, że i Ty i jakis_czlowiek skrycie pragniecie własnie trwalego związku.
8,495 2022-08-01 14:24:26 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-01 14:25:08)
Wieczne zamawianie i zamawianie...W końću, jak w każdym przypadku człowieka to nudzi i szuka innych rozwiązań.
I co w tym złego? Na 100% zjem zdrowiej i lepiej niż gdybym miał sobie to sam robić. Masa ludzi zamawia teraz pudełka. Ale się trzeba do czegoś przyczepić...
Tak samo, jak z tymi wymówkami przed wyjściem do knajpy.
No a po co mam sam wychodzić do knajpy? Skoro nawet nie piję? Po cholerę?
To Wy kurna szukacie też często dziury w całym chyba.
8,496 2022-08-01 14:29:34
jakis_czlowiek, z tego co piszesz to Ty masz inne problemy do przepracowania, nie tylko brak kobiety do związku.
Z 3 razy napisałeś że zarabiasz tyle co 5% najbogatszych Polaków - dlaczego Ty dalej wynajmujesz pokój z 5(!) obcymi osobami w mieszkaniu? Żeby zaoszczędzić parę stówek?
[...]
Ty masz w ogóle warunki na wejście w związek? Jaka babka miałaby się Tobą zainteresować, żeby przyjść na randkę do mieszkania gdzie za ścianą podsłuchuje ją 5 osób?
Bez jaj!
Na kupno mieszkania mnie nie stać, będę mógł kredyt wziąć dopiero za 2 lata (mam JDG od niedawna, więc banki się nie zgodzą wcześniej).
A wynajmować mieszkania wcześniej nie dałem radu, bo zwyczajnie mnie nie było stać, żeby samemu wywalić minimum 1500 zł, bo zarabiać lepiej zacząłem stosunkowo niedawno. I drugi powód - jak mam współlokatorów, to chociaż mam z kim porozmawiać czasem... Teraz dopiero coś zacząłem szukać.
No przecież mówię, że nigdy żadna dziewczyna kogoś takiego jak ja nie zechce, bo niby czemu miałaby? 0 pożytku ze mnie.
8,497 2022-08-01 14:44:55
Spokojnie to idealny wiek by zostać beciakiem jakiejś borderki jak tu na forum są. Zaraz coś się trafi ![]()
8,498 2022-08-01 14:58:09
bagienni_k napisał/a:Wieczne zamawianie i zamawianie...W końću, jak w każdym przypadku człowieka to nudzi i szuka innych rozwiązań.
I co w tym złego? Na 100% zjem zdrowiej i lepiej niż gdybym miał sobie to sam robić. Masa ludzi zamawia teraz pudełka. Ale się trzeba do czegoś przyczepić...
bagienni_k napisał/a:Tak samo, jak z tymi wymówkami przed wyjściem do knajpy.
No a po co mam sam wychodzić do knajpy? Skoro nawet nie piję? Po cholerę?
To Wy kurna szukacie też często dziury w całym chyba.
Odpowiem Ci po co. Po to, żeby nie zwariować od ciągłego siedzenia w domu przy pracy i przed komputerem, po to żeby było jakieś urozmaicenie, po to żeby spróbować nowych potraw (restauracja), po to żeby się rozruszać, po to, żeby sprawić sobie przyjemność itd., itp.
My nie szukamy dziury w całym. My dostrzegamy Twoją totalną stagnację. Po prostu Twoje posty są pełne zgnuśnienia, apatii, pasywności, skostnienia, bezczynności, bezsilności, braku energii.
8,499 2022-08-01 15:06:01 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-01 15:10:19)
Pani z Dworu napisał/a:Jeżeli czekasz aż dziewczyna odwali za Ciebie robotę, to powodzenia.
Klasyczne wbijanie szpilki. "Jesteś facet, zrób to", "Miś, załóż spodnie!" itd. Przeważnie mówią to kobiety, co nic od siebie nie dają.
Dokładnie tak. Daj coś od siebie a nie czekaj. Działaj, ale dla siebie. I nie miej pretensji że druga strona nie ma na to ochoty. Swoim fochem nie robisz nikomu łaski a wyłącznie sobie krzywdę. Chcesz coś osiągnąć, to działaj. Nie miej pretensji do innych, że nie działają za Ciebie.
8,500 2022-08-01 15:52:16
Odpowiem Ci po co. Po to, żeby nie zwariować od ciągłego siedzenia w domu przy pracy i przed komputerem, po to żeby było jakieś urozmaicenie, po to żeby spróbować nowych potraw (restauracja), po to żeby się rozruszać, po to, żeby sprawić sobie przyjemność itd., itp.
Ale mi to nie sprawia przyjemności. Dla mnie jedzenie to jedzenie, a nie jakieś hobby. Chcę zjeść, to zamawiam dietę pudełkową i tyle. I żyję i daję se radę. Od kiedy umiejętność gotowania to taki must have?
Łazić zjeść do jakiejś restauracji - spoko, ale nie samemu. Przecież do takich miejsc się chodzi z kimś. Więc ja wolę sobie na spokojnie zjeść u siebie. Dodatkowo nikt nie patrzy wtedy na mnie jak jem.
My nie szukamy dziury w całym. My dostrzegamy Twoją totalną stagnację. Po prostu Twoje posty są pełne zgnuśnienia, apatii, pasywności, skostnienia, bezczynności, bezsilności, braku energii.
Bo mam dość mojego życia? Już dawno przestało mnie to cieszyć, może czasem się pojawiają jakieś okresy, gdzie jestem zadowolony z życia i tyle. Nie potrafię już sam robić rzeczy, nie chcę, nie sprawia mi to przyjemności... Chętnie bym coś zrobił, nauczył się czegoś, pojechał gdzieś. Ale nie sam...
8,501 2022-08-01 16:04:08 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-08-01 16:09:34)
Jeśli twierdzisz, że jakies pudełkowe żarcie jest zdrowsze i smaczniejsze od domowego, to chyba ostateczny powód, aby przestać się tu udzielać...
Muszę zadać to pytanie chyba jeszcze raz, ale wcześniej już z raz chyba ono padło z mojej strony: jak będzie trzeba wyjść do do sklepu po chleb albo zrobić pranie to też znajdziesz sobie na to wymówkę? Bo, jak się okazuje, Ty potrafisz ją znaleźć niemal na wszystko..
A o urozmaiceniu słyszałeś? Odmianie, nowości itp.?
Chłopie, nie osłabiaj mnie...
Samotne wyjście do knajpy się " nie opłaca"? Z jakiego powodu? Tylko jakiegoś sensownego, nie takiego w Twoim stylu, z dupy wziętego, że "mi sie nie chce", "nie lubię" czy coś w tym stylu.
Po cholerę cokolwiek robić? - to jest chyba Twoje motto.. Nawet po cholerę pracować czy zajmowąc się czymś, bo to wszystko jest przecież takie "nudne".
Koralina idealnie podsumowała te powody jak również to wszystko, przekazujesz w swoich postach. Twój poziom zgnuśnienia i pasywności aż bije po oczach do tego stopnia, że staje się wręcz przykre w odbiorze..
edit: Chłopie...
Próbuję przeczytać Twoje zdanie na temat jedzenia w knajpie, ale przcyhodzi mi ono z równą łatwością, jakbym czytał o tym, że ktoś twierdzi, że Ziemia jest płaska..
Skąd Ci się bierze przekonanie, że do knajpy NALEŻY chodzić samemu? To jakiś przepis czy obowiązek? Jezusie słodki..dlaczego ja widuję dziesiątki czy setki ludzi, jedzących samotnie posiłek w restauracji?
Dlaczego ja czy moimi znajomi jadają sami? Bo chcą zjeść np coś nowego i smacznego, odwiedzić nowe miejsce, posiedzieć w przytulnym lokalu nie zważając na to, czy ktoś z nimi jest czy nie..A tej "obawy" o to, żę ktoś się będzie na mnie patrzył(WTF?), kiedy jem to już poziom, którego nie ogarniam.
Tobie chyba nic w życiu przyjemności nie sprawia, robisz wszystko z musu: praca, czynności życiowe, zajęcia itp. - wszystko z musu...Bo oczywiście wszystko, co cieszy trzeba wykonywać z kimś...
8,502 2022-08-01 16:15:45 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-08-01 16:19:53)
Jeśli twierdzisz, że jakies pudełkowe żarcie jest zdrowsze i smaczniejsze od domowego, to chyba ostateczny powód, aby przestać się tu udzielać...
Kurwa, Ty wiesz jak wygląda dieta pudełkowa? Bo chyba nie.
I skończ się mnie o wszystko czepiać.
Tobie chyba nic w życiu przyjemności nie sprawia, robisz wszystko z musu: praca, czynności życiowe, zajęcia itp. - wszystko z musu...Bo oczywiście wszystko, co cieszy trzeba wykonywać z kimś...
Kiedyś sprawiało. Ale teraz już nie. I nie mówię, że wszystko chcę wykonywać z kimś... Ale mam dość robienia wszystkiego sam dla siebie... Co w tym fajnego?
8,503 2022-08-01 16:24:02
Kiedyś sprawiało. Ale teraz już nie. I nie mówię, że wszystko chcę wykonywać z kimś... Ale mam dość robienia wszystkiego sam dla siebie... Co w tym fajnego?
Pewnie nic jak się siebie nie lubi, szedłbym z kimś do knajpy kogo nie lubisz? Ja 80% czasu w restauracjach spędzałem sam. Trzeba dbać o kumpla jakim się jest (powinno być) dla siebie.
8,504 2022-08-01 16:25:18
Sam mam najlepszą kontrolę nad tym, co jem, jeśli kupuję bezpośrednio odpowiednie produkty. I do tego nie mogę wybierać pierwszych lepszy, ale poszukać, popatrzeć i wybrać odpowiednie. Podobnie jest z knajpami, bo pewnych lokali będziesz unikał a innych nie.
Zresztą nieważne, jesz jak chcesz, ale tu chodzi o tą Twoją tak irytującą bierność i stagnację, kiedy ktoś Ci mówi, żebyś spróbował a Ty się boisz zrobić choćby mały krok do przodu, bo nie ma w Tobie za grosz nie tyle odwagi, co ciekawości, tego pragnienia odkrywania nowych rzeczy. Większość ludzi spożuywa posiłki różnie, raz sami robią, raz zamawiają, innym razem idą do knajpy a jeszcze innym zostają np. poczęstowani czymś, jak odwiedzają rodzinę bądź znajomych. Jeśli ta cudowna dieta pudełkowa jest smaczna czy zdrowa to jest powód, aby wiecznie, do końca życia żywić się w ten sposób?
To, o co się tutaj wszyscy "czepiają" to wcale nie o to, czy jadasz w taki czy inny spośób, ale o Twoje podejście, które wyżej Panna idealnie podsumowała.
My dostrzegamy Twoją totalną stagnację. Po prostu Twoje posty są pełne zgnuśnienia, apatii, pasywności, skostnienia, bezczynności, bezsilności, braku energii.
8,505 2022-08-01 16:29:54
bagienni_k napisał/a:Jeśli twierdzisz, że jakies pudełkowe żarcie jest zdrowsze i smaczniejsze od domowego, to chyba ostateczny powód, aby przestać się tu udzielać...
Kurwa, Ty wiesz jak wygląda dieta pudełkowa? Bo chyba nie.
I skończ się mnie o wszystko czepiać.
bagienni_k napisał/a:Tobie chyba nic w życiu przyjemności nie sprawia, robisz wszystko z musu: praca, czynności życiowe, zajęcia itp. - wszystko z musu...Bo oczywiście wszystko, co cieszy trzeba wykonywać z kimś...
Kiedyś sprawiało. Ale teraz już nie. I nie mówię, że wszystko chcę wykonywać z kimś... Ale mam dość robienia wszystkiego sam dla siebie... Co w tym fajnego?
Gdybyś widział jak to jedzonko do diet pudełkowych jest przygotowywane to byś się przekręcił;)
8,506 2022-08-01 16:36:04 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2022-08-01 16:41:15)
Człowieku, a wyobraź sobie, że w jakimś momencie życia przestaje starczać Ci pieniędzy na zamawianie żarcia. Albo że , nie wiem, z jakiegoś powodu ( wojna, pobyt w leśniczówce, rejs po jeziorach) jedzenie musisz sobie zrobić sam. Nie wiem, czym uzasadnić taką sytuację...no ale może zaistnieć. Przecież to jedna z podstawowych rzeczy, umiejętności...jak można nie potrafić ugotować sobie zupy? Kotleta usmażyć? Mój ojciec kompletnie tego nie umiał, i nie wierzył, że to rodzaj niepełnosprawności, dopóki mama nie zmarła. Wtedy uwierzył.
Może trochę zeszłam z tematu, no ale ludzie stają się tak zależni od kogoś, czegoś, że nie zdziwi mnie jak sztuczna inteligencja zacznie nas eliminować.
8,507 2022-08-01 16:44:56
Jakbym potrzebował tego, to bym się nauczył...
W każdym razie na ten moment nie mam ani jednej rzeczy, która by dla mnie działała na plus przy kontaktach z dziewczynami... Więc chyba czas zrobić sobie sporą przerwę od tych moich niby prób do momentu aż dorosnę i zasłużę na to, by być z kimś.
8,508 2022-08-01 16:48:27
Jakbym potrzebował tego, to bym się nauczył...
W każdym razie na ten moment nie mam ani jednej rzeczy, która by dla mnie działała na plus przy kontaktach z dziewczynami... Więc chyba czas zrobić sobie sporą przerwę od tych moich niby prób do momentu aż dorosnę i zasłużę na to, by być z kimś.
Nie idź tą drogą, poczytaj co ja piszę w wątku obok. Na nic nie musisz zasłużyć. A sobie tego nie umiem powiedzieć.
Ale gotować już się możesz nauczyć, może kiedyś będziecie razem gotowac, spójrz na to z tej strony:)
8,509 2022-08-01 16:50:44 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-08-01 16:57:39)
Łazić zjeść do jakiejś restauracji - spoko, ale nie samemu. Przecież do takich miejsc się chodzi z kimś. Więc ja wolę sobie na spokojnie zjeść u siebie. Dodatkowo nikt nie patrzy wtedy na mnie jak jem..
Nie no, teraz to po prostu padłam
Przecież jeśli pójdziesz do restauracji z kimś, to tym bardziej ten ktoś będzie na Ciebie patrzył jak jesz. Wydaje Ci się że ludzie w restauracji nie mają nic lepszego do roboty tylko gapić się na innych jak jedzą? Jeśli będziesz miał dziewczynę, i razem z nią mieszkał, to bym bardziej będzie patrzyła na Ciebie jak jesz.
Padłam
Chętnie bym coś zrobił, nauczył się czegoś, pojechał gdzieś. Ale nie sam...
Co na przykład? Co byś zaproponował wspólnego dziewczynie?
A dlaczego sam sobie nie postawisz jakiegoś wyzwania? Dlaczego nie chcesz przełamywać własnych słabości sam dla siebie?
Jakbym potrzebował tego, to bym się nauczył...
Ohohoho
A czemu nie nauczyć się teraz na przyszłość?
8,510 2022-08-01 17:59:50 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-08-01 18:01:28)
gman98v2 napisał/a:Lepiej być kawalerem, żyć na "kocią łapę" niż być w związku małżeńskim.
Obiektywnie to pewnie tak... problem w tym, że i Ty i jakis_czlowiek skrycie pragniecie własnie trwalego związku.
U mnie bardziej pokorzystać w tej sferze życia. Spróbować tego. Nie pod kątem seksu, bo trochę "spowrzechniał mi" przez divy.
8,511 2022-08-01 18:07:36
Panna idealnie podsumowała.
Jak nic znowu będą ploty
Uważaj co piszesz Bagienniku ![]()
8,512 2022-08-01 18:37:46
Bo mam dość mojego życia? Już dawno przestało mnie to cieszyć, może czasem się pojawiają jakieś okresy, gdzie jestem zadowolony z życia i tyle. Nie potrafię już sam robić rzeczy, nie chcę, nie sprawia mi to przyjemności... Chętnie bym coś zrobił, nauczył się czegoś, pojechał gdzieś. Ale nie sam...
Ja tam lubię podróżować samemu, choć oczywiście też wolałbym z kimś. Ale nawet podróżując samemu, jestem szczęśliwy i sprawia mi to przyjemność. Tak samo chodzenie po górach ![]()
Ponadto mówię w 4 językach i uczę się kolejnych ![]()
8,513 2022-08-01 19:59:46
jakis_czlowiek napisał/a:Bo mam dość mojego życia? Już dawno przestało mnie to cieszyć, może czasem się pojawiają jakieś okresy, gdzie jestem zadowolony z życia i tyle. Nie potrafię już sam robić rzeczy, nie chcę, nie sprawia mi to przyjemności... Chętnie bym coś zrobił, nauczył się czegoś, pojechał gdzieś. Ale nie sam...
Ja tam lubię podróżować samemu, choć oczywiście też wolałbym z kimś. Ale nawet podróżując samemu, jestem szczęśliwy i sprawia mi to przyjemność. Tak samo chodzenie po górach
Ponadto mówię w 4 językach i uczę się kolejnych
A ja z kolei nie umiem sam wyjść z domu na jakąś aktywność. Nie licząc aktywności sportowych.
Jak podróż to z kimś. Jak wyjście na miasto to z kimś. Tak samo kino i tak dalej.
8,514 2022-08-01 20:13:57
A ja z kolei nie umiem sam wyjść z domu na jakąś aktywność. Nie licząc aktywności sportowych.
Jak podróż to z kimś. Jak wyjście na miasto to z kimś. Tak samo kino i tak dalej.
Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Nie mogę pozwolić, by samotność ograniczała mnie w realizacji swoich pasji.
8,515 2022-08-01 20:27:41
W głowie mi się nie mieści, aby moja "samotność" miała mnie ograniczać w realizowaniu swoich pasji, zajęć czy innych aktywności.